Brexit może wzmocnić ofertę dla inwestorów spoza Wielkiej Brytanii

Zapowiedzi rządu Theresy May odnośnie „twardego Brexitu” i chwilowo spadający kurs funta dają mylne wrażenie, że oto kończą się w Wielkiej Brytanii dobre warunki do prowadzenia działalności gospodarczej. Przedsiębiorcy mogą jednak spać spokojnie, bo Londynowi zależy na utrzymaniu swobodnego przepływu kapitału i usług. Zależy i to bardzo.

Jedyne, czego u siebie nie chcą to niekontrolowanego napływu imigrantów spoza Unii Europejskiej, którzy mają większe problemy z integracją oraz w większości jednak zostają stałymi beneficjentami systemu socjalnego Zjednoczonego Królestwa. Polacy posiadają doskonałą opinię – zaradnych i przedsiębiorczych. Poza napływem emigracji widać także coraz większy napływ polskiego kapitału – biznesów prowadzonych przez Polaków zna odległość.

Choć nie wiemy, kiedy się rozpoczną i jak będą przebiegały negocjacje dotyczące Brexitu, to jednego możemy być pewni – rząd brytyjski zrobi wszystko, żeby zapewnić przedsiębiorcom z zagranicy swobodny rozwój. Londyn wcale nie zamierza zmieniać swojego prostego i przyjaznego biznesowi prawa, które od dziesięcioleci przyciąga na Wyspy biznes i kapitał z całego świata. Zagraniczny kapitał płynący w krwiobiegu brytyjskiego gospodarki stanowi narodowe dobro, które pielęgnuje każda z frakcji politycznych – niezależnie od swojego programu politycznego. Nikt nie podcina sobie gałęzi na której siedzi.

Przypomnę, że podejście brytyjskich urzędników do prowadzenia biznesu diametralnie różni się od podejścia urzędników nad Wisłą. Niestety, w Polsce fiskus zakłada, że nie ma uczciwych przedsiębiorców, natomiast ci, którzy wydają się uczciwi, prawdopodobnie nie zostali jeszcze wystarczająco skontrolowani. Brytyjczykom z kolei przyświecają zupełnie inne wartości. Na Wyspach przedsiębiorcom ułatwia się założenie i prowadzenie firmy, ponieważ oczywiste jest, że korzyści osiąga z tego nie tylko przedsiębiorca, ale też państwo. Dotyczy to w takim samym stopniu Anglii, Szkocji, jak i Walii, mimo nieco innego ustawodawstwa lokalnego. Przedsiębiorcom udziela się wsparcia i możliwie ułatwia start i rozwój. Przedsiębiorczość jest promowana, a przedsiębiorcy cieszę się należnym szacunkiem – niezależnie czy jest to pakistański sklepikarz, właściciel polskiej kawiarni czy rodzimy potentat w branży paliwowej.

Gospodarka Wielkiej Brytanii, nawet po opuszczeniu przez ten kraj Unii Europejskiej, będzie nadal jedną z najbardziej atrakcyjnych i konkurencyjnych gospodarek na świecie. I niemal pewne jest, że Polacy, z uwagi na korzystniejsze ustawodawstwo i podatki, a także ze względu na większą swobodę prowadzenia firmy, będą nadal emigrować ze swoim biznesem na Wyspy. Obecnie planowane i wdrażane zmiany w prawodawstwie polskim sprawiają, że coraz aktywniej poszukują oni możliwości optymalizacji kosztów i możliwości swobodnego rozwoju. Przyjazny ekosystem otaczający biznes w Wielkiej Brytanii to gwarancja stabilności, której przedsiębiorca tak bardzo potrzebuje. Brexit – o ile do niego dojdzie – może wręcz paradoksalnie oznaczać umocnioną ofertę dla inwestorów spoza Wysp.

 

 

 

Agnieszka Moryc
Agnieszka Moryc