Jak zwycięstwo Emmanuela Macrona we Francji wpłynie na biznes w UK?

Francuzi opowiedzieli się za Europą – stosunkiem głosów 66 proc. do 34 proc. wybrali kandydata, który jest zwolennikiem ścisłej integracji państw w ramach Unii Europejskiej i który wyjście Wielkiej Brytanii ze wspólnoty traktuje jako „przestępstwo”. Czy jednak wybór Emmanuela Macrona na prezydenta Francji w jakikolwiek sposób zagraża polskim przedsiębiorcom prowadzącym działalność w UK?

Śmiem twierdzić że nie. Z Emmanuelem Macronem stojącym na czele Francji rząd brytyjski musi się przygotować na twarde negocjacje – cięższe może od tego, co przewidywał jeszcze kilka miesięcy temu. Ale, paradoksalnie, mocne stanowisko Unii Europejskiej ws. Brexitu, wzmocnione nową, proeuropejską energią płynącą znad Sekwany, może przynieść polskim przedsiębiorcom działającym na Wyspach wymierne korzyści.

Jak to rozumieć? Ano tak, że silny Macron będzie stanowczym obrońcą wartości unijnych w trakcie negocjacji i gorącym zwolennikiem podpisania takiej umowy dotyczącej wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii, która zagwarantuje obywatelom pozostałych państw członkowskich jak najszerszy dostęp do rynku brytyjskiego. Trzeba się spodziewać, że Macron zawalczy o jak najszersze respektowanie podstawowych swobód unijnych w Wielkiej Brytanii, a zatem o w miarę swobodny przepływ kapitału, usług, towarów i ludzi (pracowników).

Theresa May od dawna i konsekwentnie zapowiada całkowite opuszczenie jednolitego rynku, ale może się okazać, że są to tylko puste słowa. Z silnym prezydentem Francji Unia Europejska może wymusić na Wielkiej Brytanii złagodzenie swojej postawy w zamian za częściowy (choć może nie bezpośredni) dostęp do rynku wspólnoty.

Należy się także spodziewać, że Macron będzie się pilnie przyglądał poczynaniom Wielkiej Brytanii i pilnował, by rząd brytyjski nie próbował ugrać dla siebie więcej, niż cała Unia. Dzięki mocnemu stanowisku Macrona Polacy mogą otrzymać pełną gwarancję praw w Wielkiej Brytanii, bowiem trudno sobie wyobrazić, żeby Unia zgodziła się na zagwarantowanie przywilejów Brytyjczykom na kontynencie, bez jednoczesnego otrzymania w zamian takich samych praw dla obywateli Unii w UK. A gwarancja praw będzie dobrą wiadomością dla wszystkich polskich firm obecnych już na rynku brytyjskim, ponieważ często korzystają one na miejscu z polskiej siły roboczej.

W trakcie negocjacji Macron z pewnością będzie naciskał na Komisję Europejską, by ta wywalczyła dla obywateli Unii jak największe swobody w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej na Wyspach. A przypomnę, że Wielka Brytania, z uwagi na przyjazny system podatkowy (zwłaszcza wysoką kwotę wolną od podatku), korzystne ustawodawstwo oraz dużą swobodę prowadzenia firmy, jest w ostatnich latach ulubionym kierunkiem emigracji biznesowej Polaków.

Z danych przedstawionych przez Brytyjską Izbę Handlową Export Britain, która powołała się na badania przeprowadzone przez think tank Centre for Entrepreneurs wynika, że w 2014 r. na Wyspach było 87 tys. polskich firm, z czego 65 tys. stanowiły firmy jednoosobowe. Trzeba jednak wiedzieć, że każdego roku na Wyspach lawinowo przybywa polskich przedsiębiorców, którzy również coraz częściej odchodzą od jednoosobowej działalności gospodarczej na rzecz spółki LTD (odpowiednik polskiej spółki z o.o.).

Agnieszka Moryc
Agnieszka Moryc