Jest przeciek. PZU będzie kontynuować przejęcia placówek medycznych

Udało mi się dotrzeć do informacji, które wskazują jednoznacznie, że PZU będzie realizować zaplanowaną za czasów prezesa Klesyka strategię w obszarze zdrowia.

dt.common.streams.StreamServer

Rynek czekają kolejne fale konsolidacji. Dlaczego ten rynek budzi tyle emocji i czy największy polski ubezpieczyciel rzeczywiście porywa się na rynek medyczny, piszę poniżej w dość obszernej formie z racji zamiłowań zawodowych. Rynek prywatnej opieki ambulatoryjnej zdominowany jest przez liderów: LUX MED, Medicover, ENEL-MED, Polmed, Scanmed, EMC, ale zaraz za nimi wyrastają nowe gwiazdy polskiej opieki medycznej. Wśród tych gwiazd bryluje para: PZU i NEUCA.

Czy prywatne placówki medyczne czeka konsolidacja rodem z rynku aptecznego?

Wartość polskiego rynku opieki medycznej określona jako wartość bieżących wydatków na ochronę zdrowia to 106 mld złotych. W tej kwocie 75 mld zł stanowią wydatki publiczne (NFZ, budżet państwa, samorządy), a aż 31 mld złotych to wydatki prywatne. Te ostatnie dzieli się na dwie pule: 25 mld zł to wydatki gospodarstw domowych, a 6 mld zł to wydatki przedsiębiorstw na tzw. abonamenty medyczne, czy ubezpieczenia medyczne dla pracowników. Wszystkie wydatki prywatne to środki wydane na leki, rehabilitację, badania, abonamenty, ubezpieczenia zdrowotne i inne. Tak czy inaczej – niebywałe, ale aż co czwarta złotówka wydana na zdrowie pochodzi z prywatnej kieszeni Polaków!

Jak duży jest rynek realnie dostępny dla biznesu placówek medycznych?

Co z pozostałą kwotą? Pomimo że w rachunku zdrowia uwzględniona jest kwota 31 mld złotych jako kwota wydatków prywatnych, tak naprawdę rynek dostępny dla sektora prywatnych przedsiębiorców jest większy. Dlaczego? Co prawda w kwocie 31 mld złotych tylko (albo aż) 15 mld złotych to rynek czysto prywatnych usług medycznych, ale dostępne dla prywatnego biznesu są również środki publiczne, czyli część z puli 75 mld złotych. Rynek aptek jest już mocno zagospodarowany, a z tej kwoty na leki i wyroby medyczne idzie ponad 25 mld złotych. Większość rynku po planach nowego rządu (wstrzymanie prywatyzacji szpitali) również trafi do publicznych szpitali (ponad 30 mld złotych). Możemy śmiało odciąć również inne wydatki administracyjne i drobnicę (kilka mld złotych).

I tak zostaje:

  1. Blisko 5,5 mld złotych NFZ wypłaca prywatnym ambulatoryjnym zakładom opieki zdrowotnej.
  2. Ponad 8 mld złotych trafia z NFZ do podstawowej opieki zdrowotnej, która w większości również jest w rękach prywatnych.
  3. Domy opieki społecznej oraz zakłady rehabilitacyjne, a także nieliczne prywatne szpitale z kontraktami z NFZ zgarniają szacunkowo kolejne 9-10 mld złotych.
  4. Wspomniane 15 mld złotych to środki wydawane na prywatną opiekę medyczną przez osoby fizyczne jak i firmy – z kieszeni Kowalskiego lub z konta firmy, w której Kowalski pracuje.

 

Razem blisko 40 mld złotych jest w rękach prywatnego biznesu

Wyliczenia oparte są na danych z 2014 r. (GUS, Narodowy Rachunek Zdrowia), a już wiadomo, że w roku 2015 NFZ wydał ponad 2 mld złotych więcej niż w poprzednim analizowanym 2013 roku. Mało tego, wg firmy badawczej PMR dodatkowo sam rynek prywatnej opieki medycznej rośnie średnio ok. 6% rok rocznie (źródło: PMR, „Rynek prywatnej opieki zdrowotnej w Polsce 2014. Prognozy rozwoju na lata 2014-2018”) i dynamika ta ma się utrzymać. Jeśli będą rosły wydatki NFZ na ochronę zdrowia (system jest tak niedofinansowany, że naprawdę nie ma innej drogi), wydatki samorządów i państwa na profilaktykę, a dynamika prognozowana dla rynku prywatnego opieki zdrowotnej rzeczywiście się utrzyma, do końca 2020 roku kwota 50 mld złotych będzie trafiała do prywatnych firm.

 

Nie tylko LUX MED, ENEL-MED czy Medicover

Abonamenty, z których słynie lider na rynku, czyli firma LUX MED, stanowią 60% przychodów grupy. Rosną w tempie blisko 10% rok do roku. Gigant przejęty jakiś czas temu przez BUPA również dywersyfikuje swoją działalność w oparciu o NFZ (około 12% przychodów w grupie). Cała grupa osiągnęła już ponad 1 mld złotych przychodu, czyli więcej niż co dziesiąta złotówka pochodzi ze środków publicznych! Jest to zapewne efekt akwizycji placówek z kontraktami z NFZ. Wzrost przychodów wynika z naturalnego wzrostu organicznego. Ale nie tylko, bo LUX MED również przejmuje, umacniając swoją potęgę. Dokonał blisko 30 przejęć w ciągu ostatnich 8 lat (Euro-Clinic, Magodent, EURODENTAL, Medicor, Carolina Medical Center i wiele innych).

Konkurent czyli spółka ENEL-MED w ciągu pierwszych trzech kwartałów 2015 roku osiągnęła 171,7 mln zł, jest to o 16% więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Abonamenty stanowią 70% w strukturze przychodów. Pozostałe przychody pochodzą z wizyt komercyjnych indywidualnych i sprzedaży usług pośrednio przez ubezpieczycieli. Spółka inwestuje w kierunku medycyny sportowej (ENEL-SPORT) oraz medycyny estetycznej (ESTELL). Przychody z NFZ to 4-7% przychodów spółki. Zatem i tutaj nieznacznie, ale mamy zaznaczonego płatnika publicznego. Udział w przychodach ENEL-MEDu ze strony NFZ moim zdaniem świadomie jest tak niski, co podkreśla w wywiadach sam prezes Rozwadowski. ENEL-MED przejmuje relatywnie najmniej i głównie inwestuje w nowe placówki. Do przejęć można zaliczyć zakup placówki długoterminowej opieki nad osobami starszymi w Ksawerowie pod Łodzią.

Kolejny z wielkiej trójki medycznej – Medicover przejmuje nieco prężniej. Ostatnio przejął słynną Rehasport, wcześniej takie tuzy jak: InviMed, Dantex Med, Allenort, CM Damiana i ciągle aktywnie prowadzi akwizycje poprzez jeden z brandów grupy Medi Partner. Medi Partner tworzy już sieć 10 placówek medycznych, przychód oparty jest na finansowaniu publicznym z NFZ co oznacza, że i Medicover sięga po pulę finansową z punktu 1 i 2 w powyższych wyliczeniach.

 

Kupują wszyscy na potęgę!

O konsolidacji rynku świadczą ruchy nie tylko LUX MEDu czy Medicoveru, ale także kolejnych tuz tego biznesu. Scanmed po tym jak pozyskał inwestora strategicznego z RPA – Life Healthcare – otrzymał wsparcie kapitałowe pozwalające firmie na dynamiczny rozwój modelu biznesu na dużą skalę. Scanmed przejął dziesiątki podmiotów medycznych w wielu miastach w kraju, w tym tak duże podmioty jak klinika medycyny sportowej Sport-Klinika w Żorach, Allenort, GASTROMED czy Polską Grupę Medyczną. W eterze mówi się nawet, że często przepłaca 😉

Jak mówi prezes Szyman:

Nasz model działalności oparty jest o kompleksową, koordynowaną opiekę medyczną na zaawansowanym poziomie klinicznym. Posiadamy zrównoważone źródła przychodu, z sukcesem budujemy współpracę z płatnikiem publicznym, czerpiemy korzyści z silnego wzrostowego rynku prywatnej opieki medycznej i jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do dynamicznego procesu konsolidacji rynku.

Po Scanmedzie warto wspomnieć o sieci przychodni i szpitali EMC Instytut Medyczny S.A. (258 mln złotych przychodu za 2015 rok). Jest to ewenement wśród największych (wg przychodów) prywatnych firm medycznych operujących na rynku placówek medycznych, gdyż ta sieć 26 placówek medycznych (16 przychodni i 10 szpitali) w 75% opiera się o kontrakty z NFZ! Jak się rozwija? Przez przejęcia.

POLMED również plasujący się w czołówce rynku, pochwalił się przychodem za pierwsze trzy kwartały 2015 roku na poziomie 52 mln złotych. Choć były próby przejęcia placówki w Warszawie, nie doszły do skutku i obok ENEL-MEDu spółka ta wykazuje najmniejszą aktywność w obszarze rozwoju w drodze akwizycji.

 

Rynek w rękach drobnicy

Licząc na wyrost, przychody czołówki polskich sieci medycznych w zestawieniu z kwotą bazową od jakiej rozpocząłem tekst, jasno i klarownie widać, że 38 mld złotych trafia w ręce drobnych graczy. Najwięcej jest pojedynczych placówek, małych (2-3 placówki) sieci czy lokalnych „gigantów”, liczących po 4-9 placówek. W Polsce mamy blisko 20 000 podmiotów medycznych. Odejmując laboratoria będące NZOZami, prywatne gabinety lekarskie mamy wciąż kilkanaście tysięcy podmiotów, które prędzej czy później zaczną podlegać fali konsolidacji, która wzbiera na rynku coraz bardziej. Los jaki czeka placówki będzie zbliżony do tego, jaki spotkał apteki. Zauważyli to wcale niemali gracze…

 

PZU i NEUCA na rynku placówek medycznych, czyli zaczyna się zabawa…

Na rynek wchodzi dwóch bardzo zacnych graczy. OK. Już są na rynku. Ale to, co zrobią dalej, będzie pozycjonować drobnicę. Zamiłowanie PZU i prezesa Klesyka do medycyny było wyraźnie manifestowane w strategii spółki. Ba, zostało nawet wdrożone. Pod skrzydła PZU za pomocą TFI PZU S.A. (które btw posiada udziały w innych spółkach medycznych np. wspomnianym EMC) trafiły: ORLEN Medica z Płocka, PROF-MED z Włocławka i śląska ELVITA. PZU zaczęło więc kupować hurtem, bo skupowało całe sieci przyzakładowe. Warto dodać, że większość tego portfela to spółki z dużymi kontraktami z NFZ. Skupywanie placówek medycznych przez PZU to już drugie podejście do rynku medycznego. Pierwsze miało miejsce, gdy padały propozycje dodatkowych obowiązkowych ubezpieczeń medycznych ze strony poprzedniego rządu. Poprzedni zarząd spółki zaczął skupywać placówki z założeniem tworzenia holistycznej opieki nad pacjentem zamiast wypłaty odszkodowań tj.: opieki ambulatoryjnej i szpitalnej, profilaktyki, opieki długoterminowej i rehabilitacji.

Na rozwój medyczny PZU założył 800 mln złotych, w tym ok. 450 mln na akwizycję. Prezes Klesyk wyraźnie zaznaczył, że jest to biznes strategiczny. Zapewne założono również, że w Polsce nie istnieje (jeszcze) rynek prywatnych polis zdrowotnych i nastąpi jego rozkwit. Jeśli tak będzie, to z pewnością namaszczonym liderem takiego rynku mógłby być tylko PZU, zajmując również pozycje na podium w ogólnej stawce gigantów polskiej medycyny. Wszystko było pięknie i w swojej trzeciej kadencji szef PZU zaczął wdrażać strategię 3.0 z jej filarem medycznym. Jednak prezes się zmienił i rynek zamarł, ale tylko na chwilę…

 

Przejęć ciąg dalszy…

Próbowałem dotrzeć drogą oficjalną i zapytać o strategię nowego prezesa rzecznika prasowego PZU – odesłano mnie do starych prezentacji w materiale dla mediów. Przeczytałem dziesiątki wypowiedzi i natrafiłem na wywiad z nowym prezesem PZU, który zapytany o plany medyczne PZU w wywiadzie dla Forbes powiedział tak:

Chciałbym, żeby PZU skupiło się na swojej podstawowej działalności. To jest przede wszystkim firma ubezpieczeniowa i powinna być najlepszym ubezpieczycielem na rynku. Dlatego szukałbym raczej innowacyjnych możliwości, oferowania nowych lepszych produktów w core biznesie.

Nieco zmartwiony postanowiłem poszukać informacji wśród znajomych i zacząłem dzwonić. Po nitce do kłębka, drogą nieoficjalną dowiedziałem się z drugiej ręki, że PZU będzie kontynuowało politykę przejęć w sektorze medycznym.

 

Czy PZU jest konkurencją dla „abonamentowych” liderów polskiej opieki zdrowotnej?

Myślę, że nie i pomimo że niektórzy wieszczą koniec symbiozy jaka od zawsze łączy ubezpieczycieli z operatorami medycznymi, mając na uwadze uwarunkowania, stanowczo tej tezie zaprzeczam. W Polsce rynek jest tak znacząco rozdrobniony, a środki (38 mld z 40 mld) ciągle tak mocno nieskonsolidowane, że pojawienie się tak dużego gracza tylko i wyłącznie wpłynie na wzrost jakości w polskiej opiece zdrowotnej. Ponadto PZU nie buduje póki co infrastruktury (jak np. ENEL-MED), tylko przejmuje już istniejące placówki medyczne, które i tak na rynku egzystowały.

 

Ze skonsolidowanego rynku wielkiej trójki farmaceutycznej przychodzi NEUCA

Jak wiadomo oficjalnie NEUCA MED konsoliduje małe i średnie przychodnie świadczące usługi POZ i AOS w ramach kontraktu z NFZ, a także Fee For Service (czyli płatne usługi lekarzy specjalistów), medycyny pracy, abonamentów medycznych i dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych. De facto mix. Wspólny mianownik: polski kapitał, pozostawienie zarządców w przejętych placówkach. Cel: kolejna noga w dużej grupie kapitałowej. Kwota na przejęcia: 30 mln złotych. Na dzień dzisiejszy NEUCA skonsolidowała 29 przychodni, ale jest to gracz, który ma ogromny potencjał i jeśli postanowi wydać więcej na przejęcia zapewne również wskoczy do czołówki peletonu.

 

Rynek rośnie i rozkwita, ale ciągle jest chłonny i perspektywiczny. Dynamika wzrostu rynku medycznego będzie dużo większa niż prognozuję eksperci. Dlaczego? O tym w kolejnym wpisie…

 

 

Paweł Jarosz
Paweł Jarosz