Kolejna polska spółka przenosi się za granicę! Ostrzeżenie dla rządu, by na poważnie zajął się ułatwieniami dla przedsiębiorców

O tym, że Amrest zamierza przenieść za granicę siedzibę statutową, mówiło się już od lipca. Decyzja walnego zgromadzenia akcjonariuszy z początku października jest zatem tylko przypieczętowaniem dawno ujawnionych planów spółki. W kontekście przenosin Amrest warto jest się zatem ponownie zastanowić nad warunkami do prowadzenia biznesu w Polsce i nad tym, dlaczego rząd, mimo szumnych deklaracji, nie robi nic, co mogłoby poprawić dolę przedsiębiorców nad Wisłą.

Informacja o tym, że Amrest chce założyć nową spółkę w Hiszpanii (a dokładnie w Madrycie), nie jest dla mnie najmniejszym zaskoczeniem. Ten gigant prowadzący sieci restauracji Europie Środkowo-Wschodniej, państwach Europy Zachodniej, a także w Rosji, Chinach i Stanach Zjednoczonych, próbuje zrobić wszystko, aby zmniejszyć obciążenia podatkowe i biurokratyczne. W Polsce, gdzie spółka prowadzi restauracje Burger King, KFC, Pizza Hut i kawiarnie Starbucks, zanotowała ona w pierwszym półroczu 2017 r. 53 miliony złotych zysku netto.

Nieznane są jeszcze na razie szczegóły dotyczące przenosin siedziby Amrest do Madrytu, jednak biorąc pod uwagę stosunkowo wysokie podatki w Hiszpanii, śmiem przypuszczać, że spółka zdecydowała się na emigrację z Polski na skutek zbyt dużych obciążeń biurokratycznych. W najnowszym raporcie Admiral Tax to właśnie ten powód, wraz z niską przejrzystością prawa, większość ankietowanych przedsiębiorców podała jako impuls do przeniesienia się za granicę.

Wyniki badania Admiral Tax, które zostało przeprowadzone na grupie 1104 przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą za granicą w okresie od 1 czerwca do 31 lipca, są zresztą znamienne. Dotychczas wydawało się, że większość biznesmenów znad Wisły przeniosło lub rozważa przeniesienie działalności za granicę ze względu na stosunkowo wysokie w Polsce obciążenia podatkowe. Tymczasem, okazuje się, że jako powód emigracji biznesowej wysokie podatki i obciążenia fiskalne podało tylko 32,1 proc. ankietowanych, natomiast aż 58,7 proc. badanych wskazało tu na wysoki stopień biurokracji w Polsce i na niską przejrzystość prawa.

Nie jestem też zaskoczona faktem, że z odpowiedziami dotyczącymi wysokiej biurokracji w Polsce korelują odpowiedzi wskazujące Wielką Brytanię jako najczęściej wybierany przez Polaków kierunek emigracji biznesowej. Raport wykazał, że 61,3 proc. ankietowanych właśnie Zjednoczone Królestwo wybrało na nowe miejsce swojej działalności.

Jako praktyk powiem, że wybór ten jest najbardziej powszechny, ponieważ jest on też najbardziej oczywisty. Wystarczy przyjrzeć się podstawowym, oficjalnym danym. W Wielkiej Brytanii 60 tys. urzędników obsługuje ok. 5,5 mln firm, natomiast w Polsce ok. 120 tys. urzędników skarbowych i ZUS obsługuje ok. 2,5 mln aktywnych firm. Na Wyspach nie trzeba też, tak jak w Polsce, poświęcać średnio 1 dnia w tygodniu na wypełnianie papierów. Różnice są więc oczywiste, i stąd też takie wyniki raportu, a kolejne firmy przenoszą swoje biznesy z Polski

Agnieszka Moryc
Agnieszka Moryc