„Porażka” Theresy May w wyborach to… dobra wiadomość dla polskich przedsiębiorców!

Wyniki zeszłotygodniowych wyborów wprowadziły na Downing Strett spore zamieszanie, ale polskich przedsiębiorców „porażka” Theresy May powinna bardzo ucieszyć. Zdaje się, że o twardym Brexicie możemy powoli zapomnieć, ponieważ koalicjant Partii Konserwatywnej – unioniści z Irlandii Północnej, to zdecydowany przeciwnik radykalnego zrywania więzi z Unią Europejską.

Theresa May może zaklinać rzeczywistość, że Partia Konserwatywna od dawna posiada z unionistami z Irlandii Północnej dobre stosunki, ale prawda jest taka, że nie jest to dla torysów wymarzony partner jako koalicjant. Obecność Demokratycznej Partii Unionistycznej w koalicji rządzącej nie oznacza nic dobrego nie tylko dla Theresy May, ale też dla niemałej grupy eurosceptycznych polityków, którzy opowiadali się za twardym Brexitem.

Unioniści to bowiem zdecydowany przeciwnik wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, a tym bardziej palenia mostów z krajami wspólnoty. Jeśli ktokolwiek ma względem tego jakiekolwiek wątpliwości, niech przeczyta list, jaki w zeszłym roku w sierpniu wystosowała do premier May liderka partii – Arlene Foster. Lektura listu nie pozostawia wątpliwości – unioniści z Irlandii Północnej doskonale zdają sobie sprawę z tego, że wiele sektorów brytyjskiej gospodarki po prostu żyje z pracy imigrantów i że przy ich braku poważne tąpnięcia nastąpiłyby nie tylko w sektorze prywatnym, ale też w sektorze publicznym.

W emocjonalnym liście Arlene Foster pisała do brytyjskiej premier, że zachowanie swobodnego przepływu osób jest konieczne dla utrzymania konkurencyjności północnoirlandzkiej gospodarki. Liderka DUP nie kryła się za typowymi dla torysów sloganami dotyczącymi przejęcia przez Brytyjczyków (wreszcie!) kontroli nad handlem i polityką imigracyjną, tylko powiedziała wprost to, z czego po cichu zdaje sobie sprawę każdy brytyjski polityk. Zjednoczone Królestwo jest po prostu uzależnione od pracy imigrantów z Unii – czy to od pracowników najemnych, czy też od samodzielnych przedsiębiorców, a pierwsza minister Irlandii Północnej po prostu nie przymyka oczu na oczywiste fakty.

„Porażka” Theresy May w zeszłotygodniowych wyborach, która poskutkowała utratą przez torysów większości w Izbie Gmin, to jednak doskonała wiadomość dla polskich przedsiębiorców. Niezależnie od tego czy działają oni na Wyspach na zasadzie samozatrudnienia, czy też prowadzą spółki LTD, to z pewnością z ulgą przyjmą wycofywanie się brytyjskiego rządu z twardego Brexitu. Po utworzeniu koalicji torysów z unionistami trudno sobie wyobrazić, żeby Theresa May nie zagwarantowała praw imigrantom z Unii Europejskiej i nie złagodziła nieco swojego podejścia do radykalnego ograniczenia napływu obywateli UE na Wyspy. A to wszystko oznacza, że Polacy, którzy mają już biznesy w Zjednoczonym Królestwie, mogą spać spokojnie, a ci, którzy nad przeniesieniem działalności na Wyspy dopiero się zastanawiają, mogą podjąć w tym celu bardziej konkretne działania.

Przypomnę, że posiadanie spółki LTD w Wielkiej Brytanii to ogromna korzyść finansowa. Przede wszystkim kwota wolna od podatku wynosi na Wyspach £11,5 tys., czyli ok. 55 tys. zł, a to w porównaniu z kwotą wolną w Polsce stanowi sumę naprawdę zawrotną. Nad Wisłą kwota wolna została co prawda podniesiona 1 stycznia 2017 r. do 6,6 tys. zł, ale w zamierzeniu Ministerstwa Rozwoju miała ona pomóc jedynie osobom najmniej zarabiającym, pracującym co najwyżej na 1/4 etatu. Dla osób osiągających dochody od 11 tys. do 85 528 zł kwota wolna nie uległa zmianie (nadal wynosi 3091 zł), dla osób osiągających zarobki w przedziale od 85 528 zł do 127 tys. zł jest ona niższa (kwota wolna maleje wraz ze wzrostem dochodów podatnika), a dla osób zarabiających powyżej 127 tys. – kwota wolna nie istnieje.

Bardzo korzystnie są też dla przedsiębiorców w UK rozwiązane płatności na ubezpieczenie społeczne. Składki National Insurance Contributions, które obejmują składki na publiczną emeryturę, NHS i pozostałe świadczenia społeczne, są odprowadzane od kwoty powyżej £155 tygodniowo. W ramach składki pracodawca odprowadza 13,8 proc. pensji brutto, a pracownik – 12 proc. pensji brutto dla dochodów w przedziale £155 – £827 tygodniowo i dodatkowo 2 proc. od nadwyżki pensji tygodniowej powyżej £827.

Agnieszka Moryc
Agnieszka Moryc