Matura z WOS-u dla każdego

Wbrew powszechnemu trendowi schodzenia wszystkiego na psy i tendencji do mówienia, że „kiedyś było lepiej”, z całym przekonaniem muszę uznać, że tegoroczna matura z wiedzy o społeczeństwie jest zdecydowanie lepsza niż w „moich” czasach.

Fot. Lukasz Zarzycki / Forum

Fot. Lukasz Zarzycki / Forum

Od czasu, gdy zdawałem egzamin maturalny, minęła już ponad dekada. Należałem do pierwszego rocznika zdającego go w nowym formacie (tym pierwszym nowym z 2005 roku, bo później nowych matur też było kilka). Jednym z przedmiotów, które wybrałem, była wiedza o społeczeństwie. Jako że po pomyślnym zdaniu tegoż trafiłem na studia politologiczne, lubiłem co kilka lat zajrzeć w arkusz egzaminacyjny z WOS-u. I w tym roku zrobił on na mnie bardzo pozytywne wrażenie.

Co mnie urzekło? Przede wszystkim niewielka liczba pytań wymagająca wiedzy książkowej. Maturę z wiedzy o społeczeństwie bez problemu można zdać, posiadając dość ogólną wiedzę o otaczającym nas świecie. Czyli: znając podstawy ustroju państwa, oglądając telewizję, czytając książki. Potrafiąc zrozumieć badania sondażowe i mając w zanadrzu kilka pojęć ekonomicznych.

Podzieliłem się moimi wrażeniami z moim dobrym kolegą, matematykiem (który już wkrótce będzie doktorem w tej dziedzinie). Jego reakcja sprawiła, że doznałem olśnienia. Rzeczony kolega matematyk stwierdził, że… taki egzamin powinien zdawać każdy maturzysta.

Eureka! O ile osobiście uważam, że matura matematyki jest potrzebna, to nie mam wątpliwości, że informacje, które zdobędziemy przygotowując się do egzaminu z wiedzy o społeczeństwie, przydadzą się nam w życiu zdecydowanie częściej niż wzory skróconego mnożenia i umiejętność rozwiązywania równań kwadratowych. Posłużę się jeszcze raz cytatem wspomnianego kolegi – to wiedza potrzebna, by zrozumieć artykuł w gazecie.

Twórcom tegorocznego egzaminu należy pogratulować. A szefostwu MEN zasugerować, by zastanowiło się nad tą propozycją, która ma szansę poprawić świadomość społeczną obywateli, którzy właśnie osiągnęli pełnoletniość. Mam niestety poważną wątpliwość, czy politykom rzeczywiście na tym zależy.

Gdyby ktoś był ciekawy, tu arkusz.

Mateusz Szymański
Mateusz Szymański