Dlaczego zapłacimy więcej za OC?

PZU to chluba naszego rynku ubezpieczeniowego, spółka, w której większościowy pakiet ma Skarb Państwa. Można by powiedzieć, że PZU to spełnione marzenie partii rządzącej o wielkim polskim kapitale, który kontroluje rynek finansowy. Mając ponad 40% rynku obowiązkowych ubezpieczeń komunikacyjnych, PZU dyktuje ceny. Dlaczego zatem, Zarząd, za który polityczną odpowiedzialność ponosi PiS, zwiększa składkę na OC? I to o kilkadziesiąt, a nawet kilkaset procent?!

kierowca Fot. Wikipedia Commons

Najczęściej wymienianym powodem jest wojna cenowa, trwająca w poprzednich latach, która musi się zakończyć wzrostem cen, bo składka nie pokrywa wypłat z tytułu odszkodowań. Ale to tylko część prawdy. Jest kilka innych, prawdziwych powodów, ale każdy niestety związany z niekompetencją rządu PiS.

Zabezpieczenie wypłat odszkodowań dla każdego ubezpieczyciela stanowią rezerwy techniczno-ubezpieczeniowe, inwestowane w bezpieczne instrumenty finansowe (głównie dłużne). Ale przeciętnie 25% jest inwestowane w akcje, przede wszystkim dopuszczone do publicznego obrotu, tzn. obrotu giełdowego.

Jeśli w efekcie złej polityki rządu spada wartość spółek giełdowych, a ubezpieczyciel inwestuje w akcje, których wartość spada, to spada mu również wartość aktywów na pokrycie RTU. Musi je więc uzupełnić, bo po drugiej stronie ma szkodowość, a ta nie spada. Żeby uzupełnić aktywa, nabywa je ze środków pochodzących z podwyższonej składki ubezpieczenia, a OC jest najbardziej narażone, bo jest obowiązkowe.

Drugim powodem jest marzenie PiS o repolonizacji! Z punktu widzenia klienta banku, a więc obywatela, ważne jest, żeby bank był tani i bezpieczny. Z punktu widzenia rządu PiS, bank musi być także polski. Jasne, że dobrze być Szwajcarią, tylko dochodzić do tego warto dłużej, ale mądrzej, bo budowanie kapitału to proces wieloletni, a nawet wielopokoleniowy. Tymczasem PiS powtarza w koło, że chce repolonizować banki. Co się dzieje z ceną „produktu”, gdy kupiec przestępuje z nogi na nogę i ogłasza wszem i wobec, że musi go mieć? PZU w tej atmosferze już kupiło jeden z banków, a głośno zapowiada kolejne przejęcia. To znaczy, że ktoś musi za to zapłacić. Ktoś to znaczy, kupujący ubezpieczenie OC. Tylko dlaczego za brak kompetencji rządu i zarządów spółek skarbu państwa muszą zapłacić polscy kierowcy?

Jest jeszcze trzeci, póki co, niezmaterializowany powód do kolejnej podwyżki składek. Jeśli, zgodnie z zapowiedziami, rząd znacjonalizuje OFE i zrobi to z właściwym sobie wdziękiem, to ceny akcji spółek giełdowych polecą na łeb, na szyję. To znowu obniży RTU wszystkich ubezpieczycieli i zmusi ich do podniesienia składek. Ciekawe, o ile spadną RTU w przypadku spadku WIG albo WIG 20, powiedzmy o 20%?

O tym, jakie inne konsekwencje dla polskich obywateli-klientów rynku finansowego może mieć spełnienie marzeń PiS o repolonizacji banków, następnym razem….

Izabela Leszczyna
Izabela Leszczyna