Wyzwania wobec dolara i euro

Początek nowego roku na rynku walutowym, a szczególnie na rynku EURUSD, charakteryzował się powstaniem nowych zależności, które determinowały i wciąż determinują kierunki trendów. Słabość rynków emerging markets, głównie ze względu na spadające indeksy giełdowe w Chinach, sprawiła, że rynki na świecie zaczęły obawiać się wpływu spowolnienia tempa wzrostu gospodarczego w tych krajach na gospodarkę w skali globalnej.

Dolar najdroższy od kryzysu finansowego | Dyskusja.biz

Powstałe zależności skupiają się wokół; po pierwsze zachowania ceny ropy naftowej, która ma główny wpływ na wycene rynków akcji (spadek cen ropy naftowej uznawany jest teraz za dowód słabości i spowolnienia gospodarczego, a wzrost cen ropy naftowej jako sygnał wzrostu popytu czyli przyspieszenia gospodarczego [sic!], chociaż powinno być odwrotnie), a po drugie na zachowaniu instrumentów wyceniających prawdopodobieństwo kolejnych podwyżek stóp procentowych w USA.

Jeśli cena ropy naftowej ma ścisłą korelację z rynek akcji (współczynnik korelacji powyżej 0,65) oraz z walutami surowcowymi (min. AUD, CAD czy RUB) tak rynek wyceniający prawdopodobieństwo kolejnych podwyżek stóp procentowych ma wpływ głównie na wartość USD.

Będą cztery czy dwie podwyżki stop procentowych w USA?

Jeszcze w grudniu FED decydując sie na pierwszą podwyżkę stóp procentowych w USA zasugerował, że w 2016 roku można spodziewać się aż czterech podwyżek stóp procentowych, gdy równolegle rynek wyceniał dwie. Nie minęły dwa miesiące od tej decyzji, a oczekiwania co do powyżek stóp procentowych w 2016 roku generowane przez rynek dosłownie spadły do poziomu 0 % odsuwając perspektywę podwyżki wyraźnie w głąb 2017 roku.

Dla rynku EURUSD występuje idealna kombinacja czynników fundamentalnych, która sprzyja dużej zmienności i wygenerowania nowego, mocnego impulsu ponieważ występuje silna rozbieżność między deklarowanymi oczekiwaniami bazującymi na stanowisku FED, a dyskontem rynkowym. Ta różnica jest czynnikiem silnie negatywnym dla USD, a ostatnie dni na EURUSD zaczynają pokazywać, że coraz więcej uczestników rynku przychyla sie do opinii sugerowanej przez rynek, a nie przez FED.

Jeszcze pod koniec 2015 roku rynek oczekiwał szybkiego spadku EURUSD w rejon parytetu. Jeśli w 2016 roku FED faktycznie podniósłby stopy aż czterokrotnie to spadek EURUSD w rejon 1,0000 byłby niezwykle prawdopodobny. Rynek pozycjonował sie pod taki scenariusz, gdy tymczasem on chyba nie wystąpi stąd zamiast spadków mamy wzrosty.

Gołębia Yellen = przecena dolara

W tym tygodniu niezwykle ważne będzie wystąpienie prezes Yellen (środa i czwartek) ponieważ pozwoli on rynkowi jeszcze bardziej dokładnie oszacować jak może zachować się FED w tym roku. Jeśli prezes Yellen będzie w swoich słowach gołębia to przecena USD może być bardzo głęboka ponieważ rynek będzie musiał dostosować wycenę USD do najbardziej prawdopodobnego wariantu sytuacji fundamentalnej.

Technika pokazuje, że wzrost EURUSD z ostatniego tygodnia zwiększa prawdopodobieństwo dotarcia w rejon 1,1750, gdzie mamy linię szyi wielkiej, rocznej formacji odwrócenia trendu spadkowego na wzrostowy z perspektywą ruchu do poziomu 1,29-1,30. Coraz więcej uczestników rynku zaczyna rozważać możliwość powstania takiej formacji.

Oliwy do ognia dolewa także najnowszy raport Bank of America Merrill Lynch, który wprost zaczął sugerować, że FED może rozważyć nie tylko podwyżki stóp procentowych ale nawet powrót do obniżek, wprowadzenie ujemnej stopy procentowej oraz innych form luzowania, co byłoby niezwykle silnym bodźcem do przeceny USD.

A to wszystko ze względu na kontynuację wojen walutowych, których ostatnim elementem było wprowadzenie ujemnych stóp procentowych w Japonii pod koniec stycznia. Kolejne bitwy w wojnie walutowej pewnie są przed nami…

6

Andrzej Stefaniak
Andrzej Stefaniak