Fuzje i przejęcia polskim towarem eksportowym?

Transakcje sprzedaży polskich marek na rzecz zachodnich inwestorów na stałe wpisały się w krajobraz polskiego rynku.

Od kilku lat polski sektor fuzji i przejęć (tzw. M&A od angielskiego wyrażenia „mergers & acquisitions”) rozwija się harmonijnie, regularnie odnotowując ciekawe transakcje. W pierwszym kwartale 2017 r. szerokim echem odbyła się sprzedaż spółki Żabka Polska S.A., w wyniku której ponad 4.500 sklepów popularnej sieci Żabka oraz Fresh Market trafiło do luksemburskiego funduszu CVC Capital Partners. Wydaje się, że transakcje sprzedaży polskich marek na rzecz zachodnich inwestorów na stałe wpisały się w krajobraz polskiego rynku.

Warto jednak podkreślić, iż rodzime przedsiębiorstwa nie zawsze występują w transakcjach fuzji i przejęć w roli podmiotów przejmowanych. Coraz częściej same rozglądają się za potencjalnymi inwestycjami, w tym także na rynkach zagranicznych.

Klasycznymi przykładami polskich gigantów, którzy w swoją długoletnią strategię mają wpisane inwestycje zagraniczne oraz wykupywanie atrakcyjnych spółek zagranicznych są PZU, Orlen czy KGHM – ten ostatni do dzisiaj jest rekordzistą jeżeli chodzi o wartość transakcji po przejęciu w 2012 r. kanadyjskiej wydobywczej spółki Quadra FNX Mining za około 9,5 mld złotych.

Aktywni w przejmowaniu spółek zagranicznych są także potentaci rynku usług IT, czyli Comarch (przejęcie w 2015 r. amerykańskiego przedsiębiorstwa Thanks Again) oraz Asseco (w 2013 r. podkarpacka spółka kupiła rosyjski R-Style Softlab, natomiast w 2015 r. zakupiła portugalską spółkę Excitos SGPS).

Zarówno eksperci, jak i sami przedsiębiorcy zgodnie twierdzą, iż dla polskich spółek przejęcie zagranicznego przedsiębiorstwa to czasem jedyna realna możliwość zdobycia pozycji na rynkach zagranicznych, gdzie dominują krajowi gracze albo wielkie międzynarodowe koncerny. Zagranicznej ekspansji polskim spółkom nie ułatwiają także nierzadko występujące obostrzenia oraz wyższe wymogi prawne dla przedsiębiorców zagranicznych chcących inwestować w danym kraju. Sytuacje takie mają miejsce nawet na terenie Unii Europejskiej, ograniczając w pewien sposób zasady otwartości oraz swobodnego przepływu kapitału w ramach rynku wewnętrznego. W takim przypadku zamiast budować swoją inwestycję zagraniczną od podstaw, na przykład poprzez założenie nowej spółki, zdecydowanie prościej jest przejąć – jako swego rodzaju gotowy produkt – podmiot już funkcjonujący, posiadający renomę na konkretnym rynku.

W ten sposób swoją zagraniczną pozycję buduje np. Grupa Nowy Styl, która konsekwentnie przejmuje ciekawe marki zagraniczne związane z produkcją mebli. W 2011 r. Nowy Styl przejął niemiecką markę Grammer Office, by dwa lata później wykupić kolejnego niemieckiego producenta mebli – Rohde&Gral, działającego również na rynkach Holandii i Belgii. W zagraniczny rozwój Grupy wpisują się także przejęcia tureckiego TTC The Chair Company w 2014 r. oraz szwajcarskiego Sitag w roku 2015.

W tym roku, po podsumowaniu pierwszego kwartału na rynku fuzji i przejęć nie mieliśmy jeszcze ciekawej akwizycji zagranicznej marki przez polskie przedsiębiorstwo. Nie oznacza to jednak, iż dużych transakcji zabraknie. Specjaliści szacują, iż w 2017 r. polski rynek transakcji M&A powinien wzrosnąć do poziomu ok 80 miliardów złotych, w porównaniu do szacowanej wartości 45-55 miliardów w roku ubiegłym.

Nie pozostaje nic innego, jak tylko trzymać kciuki za udane zagraniczne zakupy przedsiębiorców znad Wisły, ponieważ co do tego również eksperci pozostają zgodni – tego typu inwestycje pozytywnie wpływają na rozwój rodzimej gospodarki.

Autor pracuje dla kancelarii Axelo, która została doceniona w skali ogólnokrajowej w dziedzinie transakcji fuzji i przejęć i 23 marca 2017 r. znalazła się wśród finalistów nagrody CEE Mergers and Acquisitions (M&A) Awards.

Łukasz Krawczyk
Łukasz Krawczyk