Kredyty walutowe powinny zostać jak najszybciej zdjęte z agendy

Prace nad projektem ustawy dot. tzw. kredytów walutowych trwają już dość długo. Sytuacja taka generuje negatywne skutki dla Prezydenta RP, który jest atakowany przez opozycję, że nie chce realizować swoich obietnic przedwyborczych i gra na czas, z drugiej strony rośnie frustracja środowiska kredytobiorców walutowych, którzy coraz bardziej mogą poddawać się retoryce opozycji. Tymczasem Prezydent RP obecnie cieszy się rosnącym poparciem i sympatią znaczącej części społeczeństwa i kluczowym elementem polityki wizerunkowej otoczenia Prezydenta powinno być utrzymanie i utrwalenie tego trendu. Nie są natomiast potrzebne radykalne i ponadstandardowe działania w tym zakresie. Tym samym wydaje się, iż kwestia kredytów walutowych powinna zostać jak najszybciej zdjęta z agendy. Oznacza to, że projekt ustawy powinien trafić do Sejmu jak najszybciej.Opozycja niewątpliwie będzie chciała zaatakować projekt ustawy jako nieodpowiadający obietnicom wyborczym. Jednocześnie część opozycji będzie wskazywała na jego negatywny wpływ na system finansowy. Atak będzie prawdopodobnie wielopłaszczyznowy a używane w dyskusji argumenty często sprzeczne ale to nie jest nic nowego w polityce. Jednocześnie opozycja będzie próbowała wykorzystać medialnie niezadowolenie niektórych środowisk kredytobiorców. Ze względu na konieczność dbania o stabilność finansową kraju projekt ustawy nie będzie moim zdaniem w pełni odpowiadał mocno rozbudzonym oczekiwaniom najbardziej politycznie aktywnych i głośnych środowisk kredytobiorców (widać to szczególnie po ostatnio zgłaszanych przez nich propozycjach), jednak lipiec jest optymalny, ponieważ będziemy mieli w Polsce ważne wydarzenie w postaci szczytu NATO, które będzie szeroko komentowane w mediach. Wobec piłkarskich ME Euro 2016 istotna część społeczeństwa jest mniej zainteresowana politycznymi awanturami.

FOT. Bloomberg

Lipiec to ostatni miesiąc, w którym krajowa polityka „kręci się” na wysokich obrotach. Sierpień to miesiąc wakacyjny, który nie służy organizowaniu manifestacji i nie jest optymalny dla wszelkich akcji politycznych. Społeczeństwo myśli o wakacjach i jak wskazują na to wieloletnie badania poprawia się w tym okresie ogólny poziom zadowolenia i optymizmu. Pozwoliłoby to skierować projekt ustawy w pożądanym kształcie do Sejmu bez ryzyka skutecznej odpowiedzi opozycji. Powyższe wydarzenia oraz kalendarz wakacyjny ochronią Prezydenta RP przed skuteczną akcją polityczną. Podczas szczytu NATO Prezydent RP jest jedną z najważniejszych postaci zarówno politycznie jak i medialnie. Atakowanie go w takim okresie przez opozycję byłoby dla niej kontr produktywne i przede wszystkim niezauważone w zalewie innych ważniejszych medialnych doniesień. Jednocześnie po wakacjach trudno będzie opozycji wrócić ze skuteczną ofensywą w tym temacie – temat będzie już nieco przebrzmiały.
Złożenie projektu ustawy do Sejmu to kolejny krok zmierzający do wypełnienia obietnic wyborczych, tym bardziej, że projekt ustawy wg mnie w maksymalnym stopniu realizuje obietnice wyborcze przy jednoczesnym zachowaniu dbałości i odpowiedzialności za całość gospodarki i bezpieczeństwo ekonomiczne wszystkich Polaków. Trafiając do Sejmu zmienia automatycznie adresata jakichkolwiek postulatów – to Sejm będzie teraz dysponentem tematu. Prezydent RP będzie wówczas jedynie tym organem Państwa, który finalnie potencjalnie zaakceptuje i złoży podpis pod aktem prawnym.
Wybór ostatecznego brzmienia i sposobu wprowadzenia ustawy, która regulowałaby kwestię systemowo nadmiernego zadłużenia istotnej liczby obywateli powinien, moim zdaniem, uwzględniać podstawowe aspekty: polityczny (Prezydent złożył jeszcze jako kandydat w kampanii wyborczej obietnicę rozwiązania problemu kredytów walutowych, co, jakkolwiek nie należy przeceniać tego efektu, mogło przyciągnąć stosunkowo liczną grupę wyborców – głównie kredytobiorców zadłużonych w CHF, a raczej nikogo (poniżej progu istotności) nie odciągnęło od poparcia) oraz ekonomiczno-społeczny (przyjęta ustawa powinna co najmniej istotnie łagodzić problem kredytów walutowych przy jednoczesnym zminimalizowaniu jej ubocznego negatywnego wpływu na kondycję finansową sektora bankowego i kreacji ujemnych impulsów dla całej gospodarki).
W odniesieniu do kwestii politycznych Prezydent RP podkreśli swój wizerunek polityka dotrzymującego słowa, który jako jeden z nielicznych poważnie traktuje deklaracje składane podczas kampanii wyborczej. Jednocześnie polityka odpowiedzialnego za cały kraj i dbającego w swoich decyzjach o całościowy interes Polski oraz wszystkich obywateli, unikającego sytuacji w której ustawa sprawi, że kredytobiorcom walutowym zapewnione zostaną wyraźnie lepsze warunki niż kredytobiorcom złotowym. Sami obywatele raczej nie będą w stanie tego precyzyjnie wyliczyć ale rożnego rodzaju specjaliści / komentatorzy oraz opozycja mogą chcieć wykorzystać możliwość wzbudzenia negatywnych sentymentów w grupie „pokrzywdzonych”. Nie będzie też jakichkolwiek przesłanek do krytyki Prezydenta RP w obszarze wykorzystania środków publicznych do ratowania niewielkiej grupy społecznej i/lub pomocy bankom w absorbcji skutków ustawy,
Skuteczne osiągnięcie tego celu istotnie wzmocni wiarygodność Prezydenta RP w oczach wyborców w przyszłej kampanii wyborczej i podniesie prawdopodobieństwo reelekcji. Umożliwi uniknięcie sytuacji, w której ustawa powodując istotne zamieszanie na rynkach finansowych i w gospodarce umożliwi opozycji medialny atak na obecną władzę jako nieodpowiedzialną i nieznającą się na mechanizmach rządzących gospodarką i rynkami finansowymi, a środowisku kredytobiorców walutowych nie do końca zadowolonemu z ostatecznego kształtu ustawy uniemożliwi przebicie się ze swoim negatywnym przekazem do ogółu społeczeństwa i ograniczenie ww. pozytywnego efektu wizerunkowego. Ponadto zamknie w przestrzeni publicznej temat kredytów walutowych oraz przedwyborczych obietnic kandydata na prezydenta oraz umożliwi kreowanie polityki Prezydenta RP bez ciągłego odnoszenia się do tematu z kampanii wyborczej.
W odniesieniu do kwestii ekonomiczno-społecznych podstawowym celem Prezydenta RP powinno być ograniczenie ryzyka pogorszenia sytuacji szerokiej grupy kredytobiorców walutowych wynikającego z możliwości nagłych zmian kursów walut, realna pomoc (umożliwienie wyjścia z „niewolniczego” stosunku kredytowego) tym kredytobiorcom, którzy już obecnie mają istotne problemy z obsługą kredytu, odwrócenie efektów niektórych nieetycznych praktyk banków jak naliczanie wysokiego spreadu w momencie udzielania kredytu (i podczas jego spłaty), ponadto minimalizacja potencjalnego negatywnego wpływu ustawy na stabilność systemu finansowego oraz pośrednio na gospodarkę.
Ustawa powinna odpowiadać na podstawowe problemy kredytobiorców walutowych chroniąc ich przede wszystkim przed ewentualnością dalszego pogorszenia ich sytuacji. Dotychczas omawiane projekty zakładające zwrot spreadów, możliwość zwrotu zadłużonych mieszkań oraz kurs sprawiedliwy / przewalutowanie dobrze wypełniają funkcję ochronną kredytobiorców. Jednocześnie w obszarze dwóch pierwszych elementów są bezpieczne dla systemu finansowego. Dyskusyjne jest wciąz opracowanie skutecznego i relatywnie nieszkodliwego dla systemu bankowego mechanizmu przewalutowania/kursu sprawiedliwego, który pozwoliłby na uniknięcie konieczności jednorazowego odniesienia na wynik lub kapitał jego kosztu przez banki (straty). Jeśli nie uda się wypracować wiarygodnego oraz jednocześnie funkcjonalnego rozwiązania w tym zakresie (prostego i łatwego do zrozumienia przez przeciętnego obywatela, a zwłaszcza osoby związane z rynkiem finansowym) należy jeszcze raz przeanalizować możliwość wprowadzenia proponowanego przez niektórych ekspertów mechanizmu kompensaty kwot wynikających z quasi przewalutowania (przewalutowanie nie ma miejsca a jedynie dokonuje się wyliczenia określonych kwot do zwrotu) w oprocentowaniu kredytu po stronie marży kredytowej wspartego mechanizmem kursu maksymalnego.
Zakres ustawy powinien zostać skonfrontowany również z sytuacją międzynarodową i na rynkach finansowych po zakończeniu referendum w Wlk. Brytanii dotyczącego tzw. Brexitu. Wobec negatywnego wyniku należy ostrożniej podchodzić do potencjalnego wpływu ustawy na rynek finansowy i jego stabilność, a tym bardziej zwrócić uwagę na ochronę kredytobiorców przed dalszym pogorszeniem ich sytuacji w wyniku osłabienia PLN, co jest ważniejsze niż rozliczanie kwot wynikających z przeszłości. W takim przypadku kluczowym mogłoby być wprowadzenie kursu maksymalnego zabezpieczającego przed pogorszeniem się sytuacji złotego na rynkach walutowych.
Dla realizacji pozytywnego scenariusza politycznego i ekonomicznego należy sfinalizować prace nad ustawą i skierować ją formalnie do Sejmu jeszcze przed letnią przerwą w pracach Sejmu.

Sławomir Horbaczewski
Sławomir Horbaczewski