Recykling OFE

Nie mamy do czynienia z prostym skokiem na OFE.

1

Doczekaliśmy się. Dwie sroki za ogon, dwa grzyby w barszczu, czyli: jednoczesne rozwiązanie „problemu” OFE i prezentacja zaczynu polskiego kapitału narodowego w ramach Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju. Koncepcja przedstawiona przez premiera Morawieckiego dość radykalnie odbiega od pogłosek na temat zmian w OFE jakie od pewnego czasu krążyły w mediach. Jednak sam fakt, że obecny rząd nie zamierza zostawić systemu emerytalnego w obecnej postaci nie był zaskakujący.

Koncepcję, wbrew zapewnieniom, przedstawiono długo przed wynikam letniego przeglądu systemu emerytalnego. Chyba nikogo nie zdziwi, że jego wynik nie będzie miał żadnego znaczenia i biorąc pod uwagę, że przygotowanie zaprezentowanej w poniedziałek koncepcji musiało zająć sporo czasu, od początku nie miał.

Zaproponowane zmiany w systemie emerytalnym mają być częścią wspomnianej Strategii znanej nam ze słynnej prezentacji w PowerPoincie. Zaprezentowane zostały jako Program Budowy Kapitału, co oznacza, że nie mamy do czynienia z prostym „skokiem na OFE”. Rzeczywiście, PBK przewiduje przekazanie do Funduszu Rezerwy Demograficznej tylko ćwierci zgromadzonych w OFE środków, reszta ma zostać przekształcona w IKE w formie funduszy inwestycyjnych. To zdecydowanie powyżej oczekiwań rynku finansowego. Znacznie zmniejsza to zagrożenie podażą akcji na GPW, zwłaszcza w przypadku najmniej płynnych spółek. Na pierwszy ogień pójdą inwestycje zagraniczne i obligacje z portfeli OFE. Wynika to z faktu, że w Programie Budowy Kapitału wprost napisano o konwersji OFE w fundusze polskich akcji. W tym kontekście, to dobra wiadomość dla warszawskiego parkietu. Niestety, jest to kolejny czynnik, który zniechęci do korzystania z IKE, zwłaszcza że Polacy już zaczęli się przyzwyczajać do koncepcji geograficznej dywersyfikacji oszczędności. Całość zaś wpisuje się w naiwną, merkantylistyczną i etatystyczną wizję gospodarki, w której motorem są inwestycje publiczne, zaś innowacjami zajmują się biurokratyczne instytucje. Wypada być może przypomnieć, że choć polski PKB rośnie w tempie zaledwie ok. 3% r/r, to jest to jedna z najwyższych dynamik w Europie i że przy obecnym poziomie PKB na głowę i kondycji globalnej gospodarki szybciej się po prostu nie da, na co dowodem jest większość rynków wschodzących. Chiny z trudem przekraczają tempo 6,5%, mimo gigantycznych nakładów na infrastrukturę i kosmicznej wręcz nadwyżki w handlu zagranicznym.

Warto zauważyć, że w fundamencie PBK znalazła się poważna rysa naruszająca zaufanie obywateli i uderzająca w wiarygodność państwa i sens udziału w tego rodzaju programach. Program Budowy Kapitału zakłada bowiem zmianę zasad gry na niekorzyść oszczędzających. Za co najmniej 75% środków zgromadzonych w ramach IKE, także zgromadzonych do tej pory, trzeba będzie wykupić emeryturę w ZUS. Tymczasem zgodnie z aktualnym stanem prawnym, każdy może w dowolnym momencie wycofać środki z rachunku IKE. Dla wielu osób IKE było atrakcyjne, bo mogły traktować one te środki także jako oszczędności na czarną godzinę. W proponowanej przez premiera Morawickiego formule ¾ zgromadzonych w IKE środków będzie zamrożona aż do emerytury. To na pewno zniechęci do korzystania z tej formy oszczędzania i każdy kto nie dysponuje naprawdę dużymi oszczędnościami przymierzy się do wycofania środków z IKE jeszcze przed wejściem w życie tych przepisów. Jeżeli rządowi zależy na zachęceniu Polaków do oszczędzania to powinien zadbać o stabilność prawa i jego przewidywalność. Prawa nabyte to rzecz święta.

Grzegorz Zatryb
Grzegorz Zatryb