500 zł na dziecko – projekt jednak przyjęty

Komitet Stały Rady Ministrów przyjął jednak projekt ustawy wprowadzającej program 500 plus – poinformował przewodniczący Henryk Kowalczyk. To ciekawe, zwłaszcza w perspektywie wczorajszych informacji z Ministerstwa Finansów.

Warszawa. 28.01.2016 Konferencja po przyjeciu przez KPRM programu ustawy o 500 zl na kazde dziecko. n/z Minister rodziny Elzbieta Rafalska, Minister finansow Pawel Szalamacha Fot: Krystian Maj/FORUM

Warszawa. 28.01.2016 Konferencja po przyjeciu przez KPRM programu ustawy o 500 zl na kazde dziecko. n/z Minister rodziny Elzbieta Rafalska, Minister finansow Pawel Szalamacha Fot: Krystian Maj/FORUM

Przypomnijmy – na stronie resortu pojawiła się informacja, że ministerstwo nie może pozytywnie zaopiniować projektu. Po pierwsze dlatego, że według jego wyliczeń na jego realizację brakuje w budżecie ponad 200 mln złotych. Po drugie, mogłoby to negatywnie wpłynąć na podaż pracy. Słowem, rodzice, którzy otrzymaliby świadczenie, mogliby uznać, że praca jest dla nich nieopłacalna i ją rzucić.

Jednocześnie MF podało, że nie neguje idei programu, ale wymaga on pewnego „doprecyzowania i wyjaśnienia”.

Nie minął nawet dzień, a odpowiedź przyszła od minister Rafalskiej. Otóż według niej doszło do nieporozumienia, a pieniądze na program są zabezpieczone. Ponadto podobno słyszała od matek rodzin wielodzietnych, że dzięki wsparciu byłoby je stać na zapewnienie dzieciom opieki i podjęcie pracy.

Cała sprawa budzi ogromne zaskoczenie. Po pierwsze dlatego, że Ministerstwo Finansów śmiało mieć uwagi (publiczne!) do flagowego projektu z kampanii Prawa i Sprawiedliwości. Po drugie, nawet, jeśli miało to pokazać pewną wewnątrzrządową niezależność, sposób załatwienia sprawy wygląda zwyczajnie jak pokazanie ministrowi finansów, gdzie jego miejsce.

A Szałamacha nie ma ostatnio dobrej prasy. Kiedy bronił podatku bankowego strasząc rynek PKO BP, państwowy bank podniósł opłaty (za co zresztą Jagiełło został wezwany na dywanik). Teraz, gdy stanął w delikatnej opozycji i chciał projekt 500+ urealnić, pokazano mu, że nie powinien się wychylać.

Rolę ma nie do pozazdroszczenia. Wszyscy chcą jednym zabierać, a innym dawać. Szałamacha tymczasem został księgowym, który ma dbać o to, by słupki się zgadzały. A jeśli się nie zgadzają, to tym gorzej dla słupków. I dla Szałamachy też nie najlepiej.

Obiektywny Polityk
Obiektywny Polityk