Brexit albo nie-Brexit – oto jest pytanie

Powoli zbliżamy się do 23 czerwca i brytyjskiego referendum. Zgodnie z naszymi wcześniejszymi przewidywaniami, obie strony idą łeb w łeb. Kto ostatecznie wygra? Rynki finansowe jeszcze kilka dni wcześniej jakby zapomniały o możliwym Brexit. Przykładowo amerykańskie akcje zbliżyły się na odległość 1% do szczytu wszech czasów (poniżej wykres S&P500).

FOT. Fotolia

FOT. Fotolia

 

S&P500

Jednak w ostatnich dniach inwestorzy zaczęli sobie zdawać sprawę, że im bliżej magicznej daty 23 czerwca, tym ciśnienie będzie narastać. Efektem tego jest chociażby spadek rentowności 10-letnich obligacji niemieckich do poziomu 0 (dokładnie wynosi obecnie 0,02%).

10-letnie obligacje niemieckie

Ktoś zapyta – jaka w tym logika, aby kupować instrument finansowy, który przez następne 10 lat pozwoli uzyskać stopę zwrotu na poziomie… 0? Wydaje się, że tylko dwa czynniki mogą tłumaczyć zachowanie inwestorów: strach lub wizja rozpadu UE / strefy euro. Ale czy to nie lekka przesada?

Jeśli chodzi o polskie aktywa, to sytuacja wygląda – delikatnie mówiąc – średnio. Dzięki naszym politykom rynek jest rozdygotany. Dotyczy to akcji, ale też obligacji i waluty. Dobrym przykładem może być rentowność naszych obligacji 10-letnich. Podczas gdy niemieckie instrumenty zbliżają się ze swoją dochodowością do 0, polskie tkwią na poziomie 3%. Na poniższym wykresie doskonale widać, że w ciągu ostatniego roku premia za posiadanie polskich papierów wyraźnie wzrosła. Komu to zawdzięczamy? Naszym „drogim” politykom!

Polskie obligacje 10-letnie

To co z tym Brexitem – będzie czy nie? Od dawna stawiamy tezę, że pojedynek do końca będzie wyrównany. Ale ostatecznie wygrać powinni zwolennicy pozostania Wielkiej Brytanii w UE.

Reasumując, przed nami nerwowe 10 dni i walka do samego końca. Wierzymy w zdrowy rozsądek Brytyjczyków. Ewentualny Brexit spowodowałby przecenę polskich akcji, obligacji i złotego. Jako kraj jesteśmy teraz słabo przygotowani na taki scenariusz, a komu to zawdzięczamy – każdy wie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Sebastian Buczek
Sebastian Buczek