Codzienne raporty uszczelnią VAT, czyli co trzeba zmienić

Od jakiegoś czasu nie cichną komentarze na temat nowego obowiązku jaki Ministerstwo Rozwoju i Finansów chce nałożyć na podatników w związku z uszczelnianiem systemu VAT. Nakaz codziennego przesyłania Szefowi Krajowej Administracji Skarbowej wyciągów bankowych, bo o nim mowa, to kolejne rozwiązanie obok już obowiązujących, czyli pakietu paliwowego i obowiązku raportowania przy użyciu Jednolitego Pliku Kontrolnego oraz dopiero planowanych, ale już ogłoszonych, czyli mechanizmu podzielonej płatności, czyli obowiązku przekazywania VAT na konto kontrolowane przez fiskusa mechanizmy, których zadaniem jest zniwelowanie luki w podatku od towarów i usług, która według różnych badań wacha się pomiędzy 45 a 60 mld. złotych.

Zgodnie z opublikowanym na stronie Rządowego Centrum Legislacji projektem zmiany Ordynacji podatkowej, przedsiębiorcy będą zobowiązani do codziennego przekazywania w formie jednolitego pliku kontrolnego swoich wyciągów bankowych. Według analizowanego projektu, wyciągi miałyby być przekazywane za okresy dobowe, w terminie do końca dnia następującego po każdej kolejnej dobie z wyłączeniem sobót i dni ustawowo wolnych od pracy.

Obowiązek ma dotyczyć zarówno rachunków bankowych jak i rachunków w SKOK-ach posiadanych przez wszystkie podmioty prowadzące działalność gospodarczą z wyjątkiem mikro przedsiębiorców. Łącznie zmiany mają objąć około 80 tysięcy podmiotów.

W powszechnej opinii nakaz ten będzie ciążył bezpośrednio na podatnikach i właśnie dołożenie im przez fiskusa kolejnego zadania jest pierwszym powodem, który wywołuje oburzenie. Jednakże z proponowanych zapisów prawnych wynika, że w odniesieniu do rachunków prowadzonych przez banki mające siedziby na terytorium Polski lub przez SKOK obowiązek ma być realizowany za pośrednictwem tych banków lub SKOK-ów na podstawie upoważnienia udzielonego przez przedsiębiorcę będącego właścicielem rachunku. Jedynie firmy, które posiadają rachunki zagraniczne, będą zobowiązane do przekazywania wyciągów bankowych samodzielnie.

Celem jaki przyświeca organom celno-skarbowym jest ograniczenie oszustw i nadużyć występujących w zakresie podatku od towarów i usług oraz podatków dochodowych w tym w szczególności oszustw karuzelowych. Realizacji tego celu ma służyć szybka identyfikacja transakcji podejrzanych oraz weryfikacja spójności deklarowanych przychodów oraz kosztów z obrotami na rachunku. Ministerstwo Rozwoju i Finansów szacuje, że dzięki wprowadzeniu nowego obowiązku Skarb Państwa może zyskać nawet 5 mld złotych, co ma stanowić 1/3 wartości zaniżenia w podatku VAT wynikającego z tzw. „pustych faktur”. Pozytywne efekty opisywane zmiany mają zacząć przynosić już od lipca, choć przepisy mają wejść w życie od 1 września. Zmniejszenie liczby oszust ma jednak wynikać z samej zapowiedzi wprowadzenia omawianego mechanizmu. Termin ten stanowi kolejną kontrowersję, gdyż nie pozostawia bankom czasu na dostosowanie systemów informatycznych i wyszkolenie pracowników, szczególnie, że prace nad zmianami są dopiero na etapie uzgodnień międzyresortowych i nie wiadomo jak ostatecznie będzie wyglądał nowy mechanizm.

Przekazywanie dziennych wyciągów z rachunków bankowych ma umożliwić szybką reakcję organów podatkowych na niekorzystne zachowania podatników, i uchronić sumiennych podatników od nieuczciwych działań ich kontrahentów. Jako korzyści z proponowanych zmian wskazuje się również ograniczenie kontroli podatkowych tylko i wyłączenie do podatników, u których zidentyfikowano nieprawidłowości w transakcjach pomiędzy podmiotami, skrócenie czasy weryfikacji deklaracji w przypadku zwrotów oraz zwolnienie podatników z obowiązku dostarczania do urzędów skarbowych dokumentów potwierdzających zapłacenie podatku naliczonego w przypadku chęci uzyskania zwrotu podatku VAT w przyspieszonym terminie.

Kolejne kontrowersje wzbudza ilość i rodzaj danych jakie będą udostępniane organom skarbowym. Projekt ustawy przewiduje, że plik JPK_WB przekazywany do Szefa Krajowej Administracji Skarbowej będzie zawierał m.in. dane nadawcy i odbiorcy płatniczego (nazwa i adres oraz NIP lub REGON, jeśli są dostępne), numery rachunków bankowych, datę i czas dokonania przelewu, lub wpłaty gotówkowej, kwotę przelewu, tytuł i opis przelewu, a także wskazanie salda rachunku. Nie chodzi tutaj tylko o fakt, że organy skarbowe zyskają dostęp do ogromnej liczby danych dotyczących funkcjonowania przedsiębiorstw, ale także dostęp do danych osób prywatnych (klientów przedsiębiorców), które w przypadku wycieku mogą spowodować ogromne szkody, ale również o samo wypełnienie nałożonego obowiązku w przypadku około 14 tyś. Przedsiębiorstw, które posiadają konta w bankach zagranicznych, nie mających oddziałów na terenie Polski. O ile polskie instytucje finansowe dostosują się z czasem do nowych procedur, to zagraniczne banki nie mają takiego obowiązku. Często zdarza się natomiast, że generowane przez nie wyciągi nie posiadają wszystkich wymaganych przez planowane przepisy danych, a ich uzyskanie w trybie dobowym jest niemożliwe, czego ustawodawca nie przewidział.

Na szczęście w przestrzeni medialnej pojawiają się informacje, że resort finansów, pod falą krytyki, szczególnie ze strony banków, którym nie zagwarantowano odpowiedniej ilości czasu, ani tym bardziej jakiejkolwiek rekompensaty finansowej za realizację nowych obowiązków, a także instytucji stojących na straży ochrony danych, zaczął wycofywać się z planowanych zmian. Praktyka ostatnich miesięcy pokazuje jednak, że najprawdopodobniej przepisy zostaną dopracowane i zaczną obowiązywać w dalszym terminie, albo urzędnicy obmyślą nowy sposób aby uzyskać dostęp do danych pochodzących z rachunków bankowych przedsiębiorców. Przewidujemy, że nowe propozycje Ministerstwa są więc kwestią czasu.

Andrzej Dmowski
Andrzej Dmowski