Czarna owca

Środa: słówko na dziś. Czytają: Krystyna Czubówna i Kevin Aiston.

Czarna owca (black sheep), zbłąkana owieczka (lost sheep), albo nawet liczenie baranów (counting sheep) – angielskie słówko oznaczające owcę często miewa niedużo wspólnego z tym parzystokopytnym łożyskowcem (ponoć pierwszym zwierzęciem udomowionym przez człowieka).

Efekt owczego pędu – w swojej oryginalnej angielskiej nazwie – nie ma z owcami nic wspólnego: bandwagon effect. „Bandwagon” to furmanka, wóz, lub platforma dla orkiestry, poruszająca się na czele parady lub pochodu. Dla porządku dodajmy, że owczy pęd polega na chęci do kupowania droższych towarów – przede wszystkim dlatego, że kupują je osoby, do których statusu aspirujemy.

Przeciwieństwem efektu owczego pędu jest efekt snoba (snob effect). Mamy z nim do czynienia wówczas, gdy ktoś nie dokonuje zakupu określonych towarów, ponieważ kupują je inni:

The snob effect is the most visible in case of Sino-travellers – they don’t want to be the same as others.

Mamy jeszcze trzecie zjawisko, podobnie jak wcześniejsze opisane również przez Harveya Leibensteina: efekt Veblena (Veblen effect). Tutaj z kolei chodzi o to, że potrzebujący dowartościowania bogacze poszukują możliwie jak najdroższych towarów – im wyższa cena, tym większy popyt.

W nazwie tego efektu pada nazwisko Thomasa Veblena – to autor książki pt. „Teoria klasy próżniaczej”, w której opisał przejawy ostentacyjnej konsumpcji.

To był felieton z cyklu „Środa: słówko na dziś. Czytali: Krystyna Czubówna i Kevin Aiston”. Dzisiejsze „słówko” w wersji audio dostępne jest tutaj.

Jacek Środa
Jacek Środa