Donald Trump ponad wszystkim

Niewiele można napisać o stanie rynków, bo na razie nic istotnego się nie dzieje. Ten tekścik jest w zasadzie tylko po to, żeby umożliwić wymianę postów przez Forumowiczów, bo przez miesiąc zebrało ich się bardzo dużo, co utrudnia dyskusję.

To, co rozpoczęło się na rynkach w zeszłym roku jest po prostu kontynuowane. Sześciotygodniowy postój na Wall Street zakończył się na początku lutego i indeksy ruszyły w nieznane terytorium bez oporów technicznych bijąc kolejne rekordy. W takiej sytuacji mówienie o docelowym poziomie nie ma żadnego sensu. Przypominam tylko to, co zawsze mówię: nie ma takiego analityka, który potrafi przewidzieć, jak wysoko podniesie indeksy hossa i jak nisko obniży bessa. Trafić można jedynie przez przypadek, więc wszelkie rekomendacje można spokojnie włożyć między bajki.

Jedno wydaje się być pewne, może prawie pewne – banki centralne przestały się liczyć – liczy się tylko to co zrobi administracja USA, czyli w skrócie prezydent Donald Trump (nadal brzmi to w moim uchu jak oksymoron ;-). Ostatnio pojawiła się w Kongresie USA Janet Yellen, szefowa Fed, z półroczną, dwudniową, oceną gospodarki i polityki monetarnej. I co? Otóż nic – było to klasyczne nie-wydarzenie (z angielskiego non-event). Nikt się tym, co mówiła nie przejął.

Dla porządku krótkie streszczenie jej wystąpień. Yellen bardzo się starała, żeby za dużo nie powiedzieć, ale kilka rzeczy udało się inwestorom wyłowić. Przede wszystkim stwierdziła, że zbyt długie czekanie z kolejnymi podwyżkami stóp byłoby nierozważne. Powiedziała też, że już na marcowym posiedzeniu temat podwyżki stóp będzie przez FOMC rozważany.

Stwierdziła też jednak wyraźnie, że nie jest przesadzone, czy stopy wzrosną już w marcu czy może dopiero w czerwcu. Powiedziała również, że polityka fiskalna (w domyśle reformy Donalda Trumpa) jest na razie bardzo niejasna, a to jak będzie się rozwijała sytuacja na tym froncie może zmienić prognozy rozwoju gospodarczego (znowu w domyśle: i liczbę podwyżek stóp).

Czyli znowu wracamy do Donalda Trumpa. Podczas spotkania z szefami firm z przemysłu lotniczego (9. lutego), obiecał w ciąg paru tygodni ogłosić swoje „fenomenalne” zmiany podatkowe, które pomogą przemysłowi lotniczemu (jak temu to zapewne i innym przemysłowym). Czy ktoś mógłby w tej sytuacji nie kupować akcji?

Gramy teraz pod ten plan Trumpa. Jak skończy się gra pod obniżkę podatków to rozpocznie się kolejna pod jeden bilion dolarów, które USA mają przeznaczyć na renowację infrastruktury. Z tego wynikałoby, że będziemy mieli nieprzerwaną, kilkuletnią hossę? Niekoniecznie.

Pierwszy test będziemy mieli po ogłoszeniu programu obniżki podatków. Im później to nastąpi tym gorzej, bo do przedłuży czas „grania” pod ten program, a to może wyhuśtać indeksy na bardzo wysokie poziomy. Po ogłoszeniu planu najpewniej pojawi się jakaś realizacja zysków, ale to, czy będzie kończyła tę fazę hossy zależeć będzie od oceny wpływu tego planu na gospodarkę USA (i na gospodarkę globalną).

Pamiętać trzeba o tym, że jeśli nawet plan mógłby potencjalnie pomagać gospodarce USA to wiele zależy od tego, czy Trump będzie realizował inną swoją obietnicę przedwyborczą: otoczenia USA barierami protekcjonistycznymi, czyli de facto rozpoczęcia wojny handlowej z Chinami. To, że prezydenci USA i Chin wymienili grzeczne listy i przeprowadzili rozmowę telefoniczną o niczym nie świadczy. Chinom w tej dyplomacji chodziło jedynie po potwierdzenie aksjomatu „jednych Chin”. Teoretycznie to uzyskały – USA nie uznają niepodległości Tajwanu, ale nie niesie to niczego jeśli chodzi o stosunki handlowe.

Załóżmy jednak, że plan podatkowy Trumpa, po jakiejś korekcie, doprowadzi do kontynuacji hossy pod hasłami: „czekamy na wstrzykniecie biliona dolarów w gospodarkę” oraz „deregulujemy rynki finansowe”. Nie jednak ma najmniejszej pewności, że Kongres taki plan przyjmie. Tak, wiem, że Partia Republikańska ma przewagę w obu izbach Kongresu. Jednak wielu republikanów zdecydowanie sprzeciwi się dalszemu zadłużaniu USA. Plan renowacji infrastruktury, jeśli w ogóle zostanie przyjęty, będzie najpewniej bardzo rozwodniony i źle przyjęty przez rynki. Poza tym w Kongresie z pewnością znajdą się ludzie  zdający sobie sprawy z tego, że deregulacja rynków finansowych to przepis na kolejny kryzys. W tym momencie prawdopodobieństwo końca hossy lub w najlepszym razie dłuższej przerwy znaczne wzrośnie.

W ten sposób wylądujemy zapewne gdzieś w drugiej połowie 2017 roku. Pytanie, czy Trump przetrwa różne śledztwa i próby impeachmentu (wielu republikanów z chęcią by się go pozbyło), co wcale nie jest pewne, bo „afera Flynna” dopiero się rozwija. Coraz więcej mediów twierdzi, że Flynn prowadził niezgodne z prawem rozmowy z rosyjskimi dyplomatami za zgodą prezydenta-elekta (wtedy taki był status Trumpa). Gdyby to była prawda i gdyby dało się to udowodnić to byłby prosty casus Nixona z oczywistym zakończeniem.

Jeśli jednak Trump przetrwa i nadal będzie prezydentem to w drugiej połowie 2017 zaczną się dyskusje nad kandydaturą nowego szefa i wiceszefa Fed. Janet Yellen skończy w 2018 roku swoją kadencję, a Donald Trump wyznaczy jej następcę. Można z góry założyć, że będzie to osoba o niezwykle „gołębim” nastawieniu. Trump nieraz mówił o tym, że dolar jest za mocny, więc wybierze szefa Fed o podobnych poglądach.

Jeśli rzeczywiście tak się stanie to Fed będzie prowadził politykę mającą na celu osłabienie amerykańskiej waluty. Wynikiem będzie duży wzrost cen surowców oraz inflacji. To z kolei przeceni obligacje (których koniec hossy nastąpił w połowie 2016 roku), a to mogłoby doprowadzić do przerzucania kapitałów w akcje, czyli kontynuację hossy… Wszystko przy stałym założeniu – że nie implodują Chiny (rezerwy walutowe już są poniżej 3 bln USD).

Jak wygląda sytuacja na GPW? Nastroje na Wall Street i na rynkach rozwijających się sprzyjają naszemu, bardzo zapomnianemu do niedawna parkietowi. Politycy na razie wystrzelali się ze swoich szkodliwych pomysłów i nie przeszkadzają bykom. Na razie, bo im droższe będą akcje tym większa będzie presja na przerzucenie do FRD nie 25%, a o wiele więcej lub całości OFE, a to GPW błyskawicznie by zabiło.

Siła naszego rynku jest bardzo duża, ale niepokoić może to, że Indeks Nastrojów Inwestorów (http://www.sii.org.pl/3438/edukacja-i-analizy/indeks-nastrojow-inwestorow.html ) pokazywało ostatnio dużą przewagę „byczych” nastrojów – prawie 2/3 inwestorów uważa, że indeksy będą nadal rosły. Tak duża przewaga każe zachować dużą ostrożność, bo sygnalizuje, że zbliża się korekta. Jeden spadek tego nie zmieni.

Od strony technicznej WIG20 po opuszczeniu szerokiej formacji podwójnego dna doszedł do minimum prognozowanego zakresu wzrostu (2.050 pkt.), tam wrysował flagę i wybił się z niej dając sygnał wzrostu przynajmniej do 2.300 pkt. Jest teraz w szerokim, sześcioletnim kanale trendu spadkowego z górnym ograniczeniem w okolicach 2.380 pkt. (z każdą sesją ten poziom będzie się powoli obniżał). Zakładam, że do testu tego poziomu dojdzie i tam zadecyduje się, czy WIG20 wchodzi w prawdziwą hossę, czy zostaje w trendzie spadkowym.

 

Przejdź do najnowszego ↓ Komentarze:

  1. Ogif!

    „O robotyzacji, silnej AI i przyszłym bezrobociu mówili dokładnie to samo co ogif.”

    Zazdroszczę Ci, że miałeś to szczęście i włączyłeś tv w odpowiednim momencie….. chociaż w szanującej się stacji radiowej czy tv informuje się o zbliżających się rozmowach z Gośćmi danego programu… czy tak jest w TVN24BiS… tego nie wiem a jak nie to powinno być to wprowadzone… mam nadzieję, że ta rozmowa ukaże się w najbliższych godzinach w internecie….

    Ogif, co masz na myśli pisząc o silnej SI i czy w tej rozmowie padły jakies daty i nazwiska autorytetów światowych, którzy podobnie twierdzili jak zaproszeni Goście? Co takiego potwierdzili zaproszeni Goście, że czujesz się taki szczęśliwy? Czy w tej rozmowie było przytoczone twierdzenie Panu Kaku o inteligencji szczura, kota czy za proszeniem małpy też, która to inteligencja będzie cechowała SI?

    Warszawiak.

    PS. Celowo robotyzację pomijam!

  2. @ Warszawiak # 2

    To nie było nic wielkiego i tylko w kontekście robotyzacji. Specjalnie dla Ciebie wyszukałem: http://tvn24bis.pl/otwarcie-dnia,116,m/globalny-podatek-bill-gates-chce-opodatkowac-roboty,717336.html
    Poczekaj grzecznie na recenzję Gospodarza o książce Bostroma. Nie czepiaj się starego poglądu Kaku. Jest bez znaczenia. Obecnie coraz więcej wskazuje na to że HLMI powstaną już w latach trzydziestych lub czterdziestych..

    @ Dorota „roboty wszystkiego nie załatwią”

    Ale HLMI plus roboty to już załatwią wszystko. Tym bardziej wszystko załatwią maszyny o wielokrotnie wyższym poziomie inteligencji ogólnej niż HLMI. Są racjonalne podstawy aby prognozować że supersupersuperHLMI powstaną bardzo szybko po pierwszych HLMI.

  3. @Doris
    Faktem stal sie 50pkt wyskok a jutro nastapi wycinka szortowcow! TRUMPO-teka trwa.
    Przewiduje jeszcze lepszy numer poranne podbicie i wycinka na wyzszym poziomie pomagajace doczekac usiakow 15:30
    Gdyby nastapi taki podwojny punch zamknalbym LONGI inkasujac 70pkt. Przy oslabiajacym sie
    @PK
    Podatek fenomenalny to podatek zero czy ujemny?
    Taki sposob pompowania aktywow najbogatszych zapewni dluuuuga fale hossy!?

  4. @_dorota
    Dochod gwarantowany w pierwszej kolejnosci wprowadza USA.
    Bedzie to emisja pieniadza nakierowana na wzrost PKB: kazdy przedsiebiorca wykazujacy zyski bedzie dostawal doplate w wysokosci zyskow! Doplate bedzie dostawal bezposrednio z kont administrowanych przez IRS i od tego czasu wszyscy przedsiebiorcy w USA beda witac z otwartymi rekoma kontrole urzednikow skarbowych! :):):)

  5. @ogif
    Zdwajanie PKB w przeciagu tygodnia, bedzie mozliwe juz w 2018, gdy Trump osadzi nowego prezesa FED.
    Wprowadzenie fenomenalnego podatku, zerowych stop podatkowych a byc moze ujemnych doprowadzi do ucieczki supermenow biznesu do nowo utworzonego Edenu RF w USA.
    PS
    Reszta Swiata stanie sie trwale niewyplacalna lecz USA beda mialy czym placic Chinom. Reszta Swiata bedzie zmuszona bardziej starac i na kolach prosic imperatora Trumpa o dawke kredytu.
    Niech zyje WIARA w DOLARA i bezustanne wzrosty na RF-ach.

  6. Pilne!

    „@krzys
    Od 2208 jestem na L.Pozdrawiam:)”

    Dorota, popełniłaś bląd początkującego…. zapomiałaś o SL….

    🙂 🙂 🙂

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  7. Ogif!

    „Specjalnie dla Ciebie wyszukałem.”

    Dziękuję bardzo.
    Rozmowa oparta na ogólnikach, nic nie wnosząca do naszej dyskusji.
    W międzyczasie wysluchałem kilka ciekawych rozmów czy wywiadów z Panem prof. Tadeusiewiczem, cały czas Pan prof. mówił o automatyzacji i robotyzacji… i nieśmiało wspominająć czasami o SI…. twierdził również, nieskromnie napiszę, że tak jak ja już jakiś czas na blogu twierdziłem, że nie ma abawy tak drastycznej redukcji całkowitej ilości osób zatrudnionych jak to twierdzą niektórzy w tym nasz Gospodarz niepotrafiący tego swego twierdzenua uzasadnić…. ponieważ zatrudnienie w innych działach gospodarki wrośnie (zagospodarowanie czasu wolnego) a więc twierdzenie to pozostaje gdybaniem…. i tylko gdybaniem….

    „Poczekaj grzecznie na recenzję Gospodarza o książce Bostroma.”

    Oczywiście, że czekam i nam się Gospodarz od tej recenzji nie wywinie….;-)

    „Nie czepiaj się starego poglądu Kaku. Jest bez znaczenia.”

    Ja się nie czepiam, tylko to jest nasza baza: twierdzenie Kaku, pojęcie HLMI oraz pojęcie superinteligencji.
    Jeżeli będziemy trzymali się tych pojęć, to będzie gwarancja, że rozmowa nie stoczy się na rozmowę o

    Dupie Maryni

    jak to się Tobie niestety zdarza… zresztą na blogu nie tylko Tobie…. 😉

    „Obecnie coraz więcej wskazuje na to że HLMI powstaną już w latach trzydziestych lub czterdziestych..”

    Powiem Ci tak jak to Ci zapewne czasami Twój Szwager powie

    Ogif nie p………

    poprzyj to bajdurzenie wiarygodnymi i przekonywującymi informacjami…… oczywiście biorac pod uwagę twierdzenie Kaku, ponieważ wiarygodnymi danymi dysponujemy tylko…. Kaku danymi…

    Warszawiak.

    PS.Jeżeli masz cos nowego w tym temacie to pisz a jeżeli nie… to wiesz….

  8. @ogif
    CD.
    Zerowe podatki w USA wydrenuja Europe a podczas ucieczki finansjery zdwojona marka zejdzie ponizej parytetu. Kapo Schultz zdazy osiasc na niemieckim tronie w odwecie zastosuje Wariant Cypryjski calej Europie, zeby nie mogli wszystkiego przepompowac! Europejczycy nagle z dnia na dzien zobacza wylacznie zera na wlasnych kontach oczyszczonych przez globalna finansjere przenoszaca sie zza Ocean…. takze z pieniedzmi deponentow.
    W ten sposob PKB USA podwoi sie w jeden dzien: wystarczy inteligencja zlodzieja.

  9. Panowie!

    I jeszcze jedno.
    Na blogu każde chlapnięcie….. jest ew. dozwolone…. natomiast na forum ogólnopolskim… niezabardzo…

    Automatyzacja i robotyzacja….. jak było ukazane na tablicy w/w programie jest w Japonii, Niemczech, Korei Południowej…

    Pomimo to, w Japonii całkowita ilość zatrudnionych od 25 lat utrzymuje się na nie zmienionym poziomie a w Niemczech i Korei cały czas rośnie a jeżeli tak, to właśnie Szanowny Pan prof Tadeusiewicz ma rację a Pan Piotr jakby trochę mniej….

    Pytanie pomocnicze:

    Kiedy Polska uzyska taki stopień automatyzacji i robotyzacji jak Niemcy czy Korea?
    I proszę mi tu posiadajac więdzę uzyskaną na bazie Młodego Technika nie mydlić oczu SI, ponieważ do SI Polsce jeszcze dalej….

    W.

  10. @ Gospodarz,
    „Na razie, bo im droższe będą akcje tym większa będzie presja na przerzucenie do FRD nie 25%, a o wiele więcej lub całości OFE, a to GPW błyskawicznie by zabiło.”

    Tego nie rozumiem. Presja czy pokusa? Jeśli akcje będą droższe to teoretycznie, aby załatać określoną nominalnie dziurę w budżecie wystarczy mniej akcji i jednocześnie sprzedaż mniejszej części powinna mieć mniejszy negatywny wpływ na spadek cen przy zwiększonej podaży.

    Chodzi o pokusę przekazania do FRD i sprzedaży całości (nie tylko obligacji korporacyjnych 25%, ale też akcji), ponieważ spadek cen z wyższych poziomów pozwoli sprzedać po jakichś „akceptowalnych” cenach?
    Pozdr M

    [Presja czy pokusa to akademickie rozważania – w tym przypadku na jedno wychodzi. Pokusa niewątpliwie będzie rosła, a z nią presja polityków, którzy będą chcieli skorzystać z rosnących wycen dla zachowania w FRD rezerwy na wypadek oczekiwanych problemów budżetu/zadłużenia. Niskie wyceny – mała pokusa i presja bo i korzyść niewielka. PK]

  11. Dorota, przepraszam, nie zauważyłem… a w tamtym towarzystwie to norma.

    W.

    PS. Ktoś tu sobie z nas żatuje o może nawet drwi. Z mojej stronu – czasowa ewakuacja.

  12. @karroryfer #441
    @_dorota #618
    @krzys #5

    ==== Gwarantowany dochód podstawowy jako rozwiązanie problemu deficytu AD ====

    Temat nie jest nowy. Istnieje od dawna organizacja „Basic Income European Network (BIEN)” utworzona w 1986 :
    http://basicincome.org/

    Nieco krytyki „dochodu podstawowego”, dla otrzeźwienia proponuję tutaj:
    https://medium.com/modern-money-matters/is-basic-income-basically-finnished-babadac2d29b#.jmawf16tu

    Koncepcją „dochodu podstawowego” zajmuje się ostatnio bardzo intensywnie Krytyka Polityczna:
    http://krytykapolityczna.pl/gospodarka/dochod-podstawowy-instrukcja-szlinder/

    Natomiast TEN materiał należy OBOWIĄZKOWO przeczytać, aby rozumieć o czym w ogóle jest mowa:
    http://bilbo.economicoutlook.net/blog/?p=35407
    Polecam go gorąco.

    ——————————————–

    Nie jestem zwolennikiem „dochodu podstawowego”, ponieważ moim zdaniem LEPSZYM rozwiązaniem jest gwarancja pracy. Uważam, że forsowanie „dochodu podstawowego” jest wrednym pomysłem neoliberalnych ekonomistów/polityków aby uchronić się przed groźbą społecznej presji na likwidację bezrobocia i w istocie zmierza do KONSERWACJI neoliberalnego ładu, rozwarstwienia i prekaryzacji.

    Uważam za skrajną obłudę forsowanie wydatków na „dochód podstawowy”, a zarazem argumentowanie, że „nie stać” nas na program bezwarunkowej gwarancji pracy, oraz przemilczanie faktu, że praktyczną realizację gwarancji pracy (i w efekcie sprowadzenie bezrobocia do rzędu 2%) można było LATAMI EFEKTYWNIE PROWADZIĆ w US i UK, przed epoka neoliberalizmu. Wstyd!

    Trudno m i także nie zgodzić się argumentami _doroty, że pomysł utrzymywania masowo i latami (nawet pokoleniami?) znaczących części społeczeństwa BEZ JAKIEJKOLWIEK pracy, to utopia i pomysł całkowicie sprzeczny z ludzką naturą. To doprowadzi do gwarantowanej katastrofy. Ludzie MUSZĄ partycypować i mieć swój wkład we wspólnotę. Nawet jeżeli ten wkład będzie sztuczny, mizerny, czy pozorny. Pamiętajcie, prawdziwy komunizm NIE działa, jest UTOPIĄ!

    Są niezmierzone możliwości zapewnienia zajęcia WSZYSTKIM chętnym do pracy. Zawsze jest COŚ do zrobienia, a nawet jeżeli zrobimy już prawie wszystko, to można skracać czas pracy przypadający na każdą osobę. W ostateczności można wrócić do budowania piramid, latania na Księżyc i Marsa.

    Brak pracy to NONSENS. Tak piramidalny, sprzeczny ze zdrowym rozsądkiem i podszyty ukrytymi intencjami interesów elit, jawnie skierowanych przeciwko 99% populacji, że te działania torpedujące zapewnienie ludziom po prostu pracy i skazujące ich na niewolnictwo „gwarantowanej” jałmużny „podstawowej”, przejmują mnie obrzydzeniem.

  13. Właśnie przeczytałem, jak nowe technologie będą wpływać na wzrost zatrudnienia. Otóż mamy rewolucje dronów. Ale wiele firm i osób prywatnych zaczyna się, całkiem racjonalnie, obawiać szpiegostwa z tej strony. Powstają więc firmy przeciw działające temu zagrożeniu. Systemy wykrywanie, zakłócania , ostrzegania. Ponieważ niedługo każdy rozdawany w promocji długopis będzie miał funkcje szpiegowania użytkownika zapotrzebowanie na specjalistów od zabezpieczenia prywatności szybko wzrośnie. W innych sferach nowych technologii może być podobnie.
    Jako reakcja na zautomatyzowane rolnictwo rozwinie się nadzwyczajnie uprawa przy pomocy motyki i grabi. Obiektem westchnień będą meble wykonane ręcznie przy użyciu piły i hebla. Każdy będzie chciał chodzić w lnianej koszuli z materiału utkanego na krosnach . Taki trend już można dostrzec.

  14. @ Warszawiak # 8

    Trudno wnieść coś do dyskusji z Warszawiakiem 😉 Wymachujesz cytatem wyrwanym z kontekstu całości pisaniny Kaku. W dodatku takim z którego kilka lat później jednoznacznie się wycofał w produkcji TV Discovery Science.
    Na pewno Gospodarz potwierdził swoje przekonanie o tym że AI najpierw zabierze nam pracę a potem całkiem nas zdominuje odbierając władzę nad światem. Dał też relatywnie szybki timing (33-letni Redaktor Kijek ma szanse dożyć).
    Tylko tyle i aż tyle. To były wyłącznie telewizyjne migawki. Pełny wykład masz u Bostroma.

    USTALMY CO KWESTIONUJESZ.
    Moim zdaniem ROZUMNIE można kwestionować wyłącznie timing stworzenia HLMI. One i tak się pojawią, ale być może później niż się to obecnie wydaje. Natomiast samo powstanie HLMI uważam za praktycznie pewne. Potem nieuniknione będzie sprzężenie zwrotne i bardzo szybka optymalizacja+samooptymalizacja tych maszyn. Powstaną STORAZYLEPSZEodHLMI. W tym czasie już nie może być żadnej intelektualnej pracy dla homo sapiens. Logiczne. Do tego czasu całą pracę fizyczną przejmą roboty. Oprócz tego jest w miarę oczywistym że STORAZYLEPSZEod HLMI opracują cudowne i niewyobrażalne technologie CAŁKOWICIE (i szybko!!!) zmieniające świat i ludzi.

    Na razie daleko(?) do HLMI więc dotychczasowe obserwacje dotyczące zatrudnienia są w tym kontekście pozbawione znaczenia.

  15. # Antonio Lunatico
    Wyczyn Antonia na konferencji w Monachium doczekał się jednak komentarza werbalizującego problem wprost. Nieprzypadkowo pochodzi od działacza pierwszej Solidarności:
    „”Macierewicz jest szaleńcem albo agentem” – stwierdził Andrzej Celiński w TOK FM.”

    Warty lektury artykuł red. Żakowskiego:
    http://opinie.wp.pl/jacek-zakowski-czy-psychiatrzy-moga-milczec-6093509244023425a

    Moim zdaniem jednak bardziej to drugie niż pierwsze (a to zdaje się zakładać Żakowski). I to znacznie gorzej. Niemniej dobrze, że już mówi się o sprawie głośno i wyraźnie.

    @ 13, Gwarantowany dochód podstawowy
    Nieprzypadkowo Krytyka Polityczna optuje za tym rozwiązaniem: dałoby ono lewicy stały, sfrustrowany wielkością dochodu elektorat (zawsze byłoby za mało). To dla lewicy ogromna szansa.

    Jeszcze jedno dorzuciłabym w tej dyskusji: popatrzcie, co zdecydowali Szwajcarzy w zeszłym roku – jednak nie wprowadzili dochodu gwarantowanego. Słusznie zauważyli, że takie rozwiązanie całkowicie demoluje społeczeństwo.

    No i nie sposób pominąć przykładu historycznego. Antyczny Rzym (republika a później cesarstwo) posługiwał się czymś w rodzaju dochodu gwarantowanego, beneficjentem był ogół wolnych obywateli. Wyhodowano w ten sposób próżniaczą, całkowicie egoistyczną klasę ludzi, których trzeba było czymś zająć (panem et circenses). Uruchomiono przy okazji potężny mechanizm korupcyjny, który – jako jeden z istotnych czynników, choć nie decydujący – doprowadził do upadku państwa.

    Skoro mamy już wielką wędrówkę ludów, to dodajmy do tego jeszcze dochód gwarantowany. Skopiujemy niemal dosłownie upadek starożytnego Rzymu 🙂

  16. Ogif!

    Warszawiak pisał:

    „Ktoś tu sobie z nas żatuje o może nawet drwi. Z mojej stronu – czasowa ewakuacja.”

    To było skierowane do Ciebie ale nie o Tobie…… to było o Gospodarzu.

    Warszawiak.

  17. @ Dorota # 16

    Na razie jest praca i NA RAZIE można odrzucać ideę gwarantowanego dochodu podstawowego. Gospodarz mówił o przyszłości. Wtedy to już nawet nie będzie idea lewicowa, lecz konieczność i oczywistość.

    Timing wg ogifa:
    za 10-15 lat pierwsze HLMI na superkomputerach, mnóstwo robotów, mnóstwo TROCHĘSŁABSZEodHLMI pracuje, coraz mniej pracy dla ludzi
    za 20-25 lat upowszechnienie HLMI, pierwsze STORAZYLEPSZEodHLMI, koniec pracy, żałosne próby zachowania kontroli nad silną AI
    za 30-35 lat osobliwość, zupełnie inny świat, albo DUŻO lepszy albo DUŻO gorszy, jeśli tego dożyjesz i silna AI okaże się przyjazna to będziesz żyć miliardy lat lub dłużej (jeśli zechcesz).

    Każdą krytykę timingu przyjmę z pełnym zrozumieniem 😉
    Natomiast logika tych przyszłych wydarzeń wydaje się być dosyć jasna i oczywista.

  18. Rektor politechniki Warszawskiej cytuje Lema
    „Stanisław Lem, nasz wielki futurolog, pisał, że
    gdy ktoś przewidzi, co wydarzy się za rok czy dwa, to może zarobić duże pieniądze.
    Jak mu się to uda z perspektywą np. pięcioletnią, to ma większą szansę coś zyskać.
    Ale gdy próbuje przewidywać zdarzenia za 15 czy 30 lat, może zostać uznany za „szaleńca”. Nawet, gdy się okaże, że miał rację.”

  19. @Doris
    Juz wrzucilem 5s po 2252 i czekam. Godz podbiciowa 11-12 co do zasady nalezaloby poczekac na USA. Ten maly spazm na LOP przed 10 rano nakazuje mi przyspieszyc wejscie.

  20. Konkurs z nagrodą!
    Dla zwycięzcy (decyduje kolejność poprawnego zgłoszenia) „Superinteligencja” Nicka Bostroma
    do odbioru.
    -” Jakiego zasadniczego pytania nie zadano Pani Premier podczas konferencji prasowej w sprawie jazdy zakończonej na drzewie”

  21. @ Kot # 19

    Fajny cytat.
    Trzy lata temu sam uznałbym za szaleńca kogoś kto napisał to co ja ostatnio pisałem. Za kilkanaście lat nawet sceptycy będą musieli zmienić zdanie, bo wtedy już będzie więcej łatwo dostrzegalnych przesłanek że to się dzieje naprawdę.

    Dziwne, niesamowite, ale niemal pewne. Jaka alternatywa? Przecież za kilkanaście lat superkomputery będą miały moc setek eksaflopsów czyli wielokrotnie więcej niż te kilkanaście eksaflopsów ludzkiego mózgu. Oczekiwanie że to nadal będą tylko liczydła (bo do tej pory tak było) jest utopią. Tym bardziej że w międzyczasie poznamy działanie ludzkiego mózgu i prawdopodobnie nauczymy się naśladować jego najefektywniejsze rozwiązania.

    Przypominam o wymiarze PRAKTYCZNYM 😉 Trzeba te 30-35 lat (lub więcej) utrzymać się przy życiu. Warto zobaczyć jak to będzie. Być może nawet skorzystać z dobrodziejstwa transferu umysłu na trwały nośnik. Zatem obowiązkowo: dobre odżywianie, ćwiczenia sportowe przynajmniej cztery razy w tygodniu, mniej pracy więcej odpoczynku, koniecznie medytacja i optymizm żeby się jakiś stres nie wdarł i żeby był dystans do tego szalonego świata w jakim przyszło nam żyć.

  22. Witam,
    w nawiązaniu do dyskusji dotyczącej automatyzacji i robotyzacji, polecić chciałem lekturę, powinna wnieść nieco informacji w dyskusje. Żywię nadzieję, że nie była anonsowana tutaj.
    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/305142/swit-robotow
    I jeszcze cytacik:
    „(..)sprzedaję (…) organizując korporacjom pracę ich IT. Przez (…) lat zarabiałem na organizowaniu tegoż w Indiach czy Malezji. Od jakiegoś roku-dwóch 100% mojej pracy to automatyzacja. Korporacyjne targety do realizacji w ciągu 2 latach to ścinka headcountu w supporcie o 70-80%. Całkowicie realistyczna dodam (..).”
    A my przecież zagłębiem BOP, SSC etc…

    Pozdrawiam
    Adam

  23. Dla Kaczorka każdy,….. kto nie podziela jego prawdy,
    to „komunista, złodziej…, cham”.
    Tymczasem ogif
    -chyba znowu zrozumiał à rebours wpis #23,
    jak wtedy,
    gdy dwukrotnie (dawno i niedawno) powoływał się na strony z „Fizyki przyszłości”,
    które miały poświadczać jego prawdę à rebours prawdy autora.

  24. raczej i nie na temat rzuce ale tak sie skojarzyło ze zamiast epatowac sie wksaźnikami wykupienia rynku USA bądź wskaźnikami pokazujacymi jakie drogie sa akcje jankeskie podzielić te wskażniki przez drastycznie wyzsza baze montarną FED – ilosc wydrukowanych pieniedzy!!!. i wtedy moze sie okazac ze te akcje wcale nie sa takie drogie jak wygladają na bazie historycznych ale nieadekwatnych do dzisiejszych warunków ilosci kasy na rynku..

  25. @ Kot # 25

    Nie jestem dużo głupszy od przeciętnego Forumowicza więc problem jest po twojej stronie. Wyrażaj się jaśniej. Jeśli znowu przypominamy Kaku to jasno napiszmy że to jest literatura POPULARNO-naukowa, zaś Bostrom to popularno-NAUKOWA.
    Generalnie rzecz biorąc to nieważne jak bardzo jesteś do mnie uprzedzony i jak bardzo pragniesz wbijać mi szpilki. Skoncentruj się na meritum i wyrażaj się zrozumiale.

    Doceń że dzięki Forum przeszedłeś całkiem długą drogę od kompletnego ignoranta, któremu się wydawało że osobliwość i nieśmiertelność to bajeczki szalonych głów do tego miejsca gdzie teraz jesteś.

  26. „……Kaku to jasno napiszmy że to jest literatura POPULARNO-naukowa, zaś Bostrom to popularno-NAUKOWA.”

    🙂 🙂 🙂 🙂

    Kaku – profesor fizyki
    Bostrom – młodziutki doktor za przeproszeniem filozofii…. zawód filozof, transhumanista

    I to czuć czytając ich książki…. ale tego nie jest wstanie wyczuć wielbiciel „Młodego Technika”.

    Warszawiak.

    PS.A tak przy okazji:

    Tadeusiewicz – profesor nauk technicznych, trzykrotny rektor Akademii Górniczo-Hutniczej
    Kuczyński – mgr inż….. od ponad ćwierć wieku niepraktyjący.
    Ogif – mgr od fikołków.
    Kropka.

  27. @tryger #26

    „[…] drastycznie wyzsza baze montarną FED – ilosc wydrukowanych pieniedzy!!!.”

    Baza monetarna FED to NIE jest ilość pieniądza w obiegu. To są głównie rezerwy banków komercyjnych i ich aktywa w FED. Przeprowadzane przez FED operacje QE były tylko operacją zamiany FORMY aktywów i NIE spowodowały istotnego zwiększenia ilości pieniądza będącego w obrocie gospodarczym. Prawdziwe „drukowanie pieniądza” nie polega na zwiększaniu bazy monetarnej. „Wyższa baza monetarna FED” nawet NIE jest warunkiem koniecznym do zwiększenia ilości pieniądza będącego w obrocie (czyli do skłonienia banków komercyjnych do zwiększenia akcji kredytowej albo skłonienia rządu do zwiększenia deficytu).

    Źródłem pieniądza w obiegu gospodarczym jest kreacja pieniądza w bankach komercyjnych poprzez udzielanie kredytów plus kreacja pieniądza poprzez wydatki publiczne (zwana dla żartu „długiem” publicznym czy też „deficytem”). Dlatego oceniając ilość pieniądza w gospodarce należy raczej brać pod uwagę wielkość szersze miary pieniądza jak M3, ale nawet ta, nie przekłada się wprost na wzrost/spadek wartości akcji.

    Mam wrażenie, że ma Pan „nieadekwatne do dzisiejszych warunków” poglądy na „ilość kasy na rynku”, oparte na obiegowych mitach.

  28. @ Warszawiak # 28

    Podtrzymuję to co napisałem o różnicy pomiędzy Kaku i Bostromem. To wcale nie musi wynikać z potencjału umysłowego obu naukowców. Po prostu Kaku jest frontmanem nauki i chce docierać do dużych grup telewidzów i czytelników. Więc bardzo upraszcza przekaz.

    Trzeba być Warszawiakiem żeby lekceważyć 44-letniego kierownika Instytutu Przyszłości Ludzkości na jednym z najlepszych uniwersytetów świata, który przez szacowne gremia jest umieszczany na liście 100 czołowych myślicieli świata.

    Czy jesteś pewien że czytałeś Kaku i Bostroma? Pytam bo bardzo trudno dojść do innego wniosku niż przedstawiłem w # 27. Każdy kto to czytał zgodzi się że Kaku pisze dla mniej wymagających czytelników niż Bostrom.

  29. „Więc bardzo upraszcza przekaz.”

    Wadą książki Bostroma jest właśnie upraszczanie….. wadą Twoją i Gospodarza jest również upraszczanie……
    Oj w wielu przypadkach pachnie mi tu Dyzmą…….

    Któtko.
    Kaku i Tadeusiewicz ma przygotowanie zawodowe, żeby na ten ten zabierac głos… reszta nie za bardzo…..

    W.

  30. Szaleńcy są niezbędni . Całość wypowiedzi profesora: http://wyborcza.pl/7,75398,21402485,rektor-politechniki-warszawskiej-zmiany-w-oswiacie-sa-raczej.html
    Nabrałem wątpliwości jak interpretować intencje prof. Szmidta . Wiec podaję obszerniejszy kontekst :
    ” ..tak profesor [chodzi o prof.M. Handkego] w paru miejscach popełnił błędy, do których sam się przyznaje. Nie ma ludzi nieomylnych.
    Stanisław Lem, nasz wielki futurolog, pisał, że gdy ktoś przewidzi, co wydarzy się za rok czy dwa, to może zarobić duże pieniądze. Jak mu się to uda z perspektywą np. pięcioletnią, to ma większą szansę coś zyskać. Ale gdy próbuje przewidywać zdarzenia za 15 czy 30 lat, może zostać uznany za „szaleńca”. Nawet, gdy się okaże, że miał rację.
    Minister edukacji musi się podjąć takich przewidywań. Nie wiemy, jak będzie wyglądał świat, czy w ogóle Europa będzie istniała w dzisiejszym kształcie, ale musimy próbować dopasować do niego bieżące kształcenie.”
    -Kontekstu wypowiedzi St. Lema nie znam, nie przypominam sobie aby ją zamieścił w „Summa technologie”.
    – Moim zdaniem przewidywania przyszłości są konieczne, a szaleńcy tacy nawet jak ogif niezbędni,
    bo zapatrzeni w rzeczywistość , którą mamy przed nosem możemy sobie nabić niezłych guzów, w najlepszym razie.
    Ale dlatego wypowiadając się o przyszłości powinniśmy zachować umiar w datowaniu, bo to akurat na pewno się nie sprawdzi.
    -ogif jesteś uważnym obserwatorem rzeczywiście przebyłem długa drogę ale byłem do niej doskonale wcześniej przygotowany, gdy zaczynałem „nowe życie trzydziestolatka”, z pełna możliwością dysponowania swoim wolnym czasem.

  31. „Powoli przekonujemy się że chyba nie ma takiego zawodu którego nie mógłby wykonywać robot lub sztuczna inteligencja.”
    http://tylkonauka.pl/wiadomosc/sztuczna-inteligencja-nauczyla-sie-programowac

    Nie tak znowu powoli. To pójdzie całkiem szybko. Niedługo nawet tacy sceptycy jak Dorota lub Jacek zorientują się że przyszłością jest bezrobocie 95-100%. Obecne niskie bezrobocie nie ułatwia dostrzeżenia tej przyszłości. Także dotychczasowe doświadczenia empiryczne (jedne miejsca pracy znikają, ale pojawiają się nowe) wprowadzają w błąd. Więc albo się głębiej zastanówcie albo poczekajcie ileś lat i dopiero wtedy się przekonacie.

  32. @ Kot # 32

    Odnośnie umiaru w datowaniu masz absolutną rację. Zresztą zauważ że w #18 jasno przyznałem że moje timingi są bardzo dyskusyjne. Wielu uzna że są zbyt szybkie, ponieważ na razie świat wokół nas wygląda w miarę zwyczajnie co skłania do konserwatyzmu. Jednak jest też druga strona. Realne timingi mogą być szybsze niż napisałem. Dynamika rozwoju elektroniki jest ogromna, wdrożenia szybkie (zupełnie inaczej niż w genetyce gdzie od dobrego pomysłu do wdrożenia upływa strasznie dużo czasu). Więc timing osobliwości może być szybszy niż napisałem. To byłoby niedobrze, bo im szybciej tym niebezpieczniej. Całkiem łatwo zamiast dobrej osobliwości możemy mieć bardzo złą osobliwość.

    @ Warszawiak # 31

    Czep się tramwaju. Albo zastanów się nad swoimi kompetencjami do recenzowania Gospodarza. Tym bardziej że o książce Bostroma piszesz jakieś ciężkie bzdury. Po prostu ta pozycja okazała się dla ciebie zbyt trudna. Nawet nie rozumiesz czego nie zrozumiałeś i wydaje ci się że ten „wiejski idiota” nadmiernie „upraszcza”.

  33. @ogif #33

    „[…] chyba nie ma takiego zawodu którego nie mógłby wykonywać robot lub sztuczna inteligencja”

    .
    Staram się powstrzymać od bicia piany w temacie, który nie uważam za bardzo istotny, niemniej proszę nie przeinaczaj mojego stanowiska.

    Nie jestem „sceptycznie nastawiony” do możliwości rozwoju robotów i AI. Wprost przeciwnie! W pełni podzielam twój optymizm, co do bardzo możliwego i prawdopodobnego, szybkiego rozwoju.

    Nie ma zgody w ZUPEŁNIE INNYM OBSZARZE.

    a) Moim zdaniem roboty będą, ale nie zlikwidują pracy NAWET wtedy, gdy już będą MOGŁY ją wykonywać.
    b) AI będzie, ale moim zdaniem NIE zmieni istoty stosunków społecznych, co najwyżej POGŁĘBI konflikty i je zakonserwuje.

    Nie różnimy się więc co do prognozowania rozwoju technologii, natomiast nie zgadzamy się co do oceny POTENCJALNYCH konsekwencji dla Świata. Ja uważam, że ludzie (jako gatunek, jako społeczność) w zasadzie się nie zmienią (tak, jak nie zmienili się istotnie przez ostatnie tysiące lat), Ty uważasz, że nastąpi rewolucyjna zmiana.

    Powodzenia. Dostrzegam tu rewolucyjną gorliwość i WIARĘ w Zupełnie Nowy Świat i Nowego Człowieka. To już było. Równo sto lat temu. 🙂 🙂

  34. Przyglądając się dyskusji naszła mnie taka refleksja.
    Będę musiał sypać częściowo nickami, otóż kiedyś wydawało mi się, że Warszawiak to, jak to sam mówił o kimś, taki „wiejski głupek”. Teraz przyznam, że zmieniłem zdanie, to jest człowiek może nadużywający czasami licznych trunków (w końcu był marynarzem 🙂 ) ale jest przyznam niezmiernie oczytany i inteligentny w dodatku jak na swój wiek (zakładam, że już całkiem pokaźny) świetnie porusza się po internecie i w nowych technologiach. Myślę, że z ogifem tak naprawdę to się tylko droczy bo sam doskonale wie, że wizja „ogifa” ma duże szanse na spełnienie. Warszawiak jako człowiek już na emeryturze zapewne dobrze pamięta czasy gdy nie było internetu ale nie tak jak w dowcipie jak to tata opowiada dziecku, że za jego czasów nie było internetu a dziecko na to z pytaniem a jak długo tego internetu nie było ( w domyśle godzinę , może dwie?). Młodzi ludzie nie są w stanie sobie wybrazić świata bez internetu, być może za kolejne pokolenie roboty przejmą większość działalności człowieka.
    I teraz chyba pojawia sie najważniejsze pytanie.
    Po co ludzie mieliby pracować (w dzisiejszym sensie pracy) jeśli całość tych prac niezbędnych do życia ludzi wykonają roboty. Z grubsza to chyba dobry kierunek ludzkości bo człowiek jako panujacy na Ziemi powinien cieszyć się życiem a nie marnować większosć czasu na czasami niepotrzebne prace.
    Zaraz sie odezwą głosy, że człowiek bez pracy bedzie totalnym żulem i częściowo będzie racja ale patrząc teraz na dochód gwarantowany czy to złe podejście do przyszłości ludzkości? Myślę, że nie tylko jest kilka ale jak we wszystkim. Dochód gwarantowany ma aktualnie warszawiak i wielu emerytów. Czy marnują czas, wiekszość nie. Mało tego warszawiak cały czas pogłębia swoją wiedzę i wielu emerytów też bardzo chętnie uczy się dalej bo ma taką potrzebę.
    Gdyby cała ludzkość wiedziała, że każdy człowiek ma zapewniony byt to zajęła by się może w końcu czymś pożytecznym w większym stopniu (mam na myśli rozwój nauki) choć być może jeśłi sztuczna inteligencja będzie bardziej rozwinięta niż człowiek to właściwie człowiek może nie być w stanie nic juz ciekawszego od SI wymyśleć? Aby to jednak stało sie na całym globie trzeba by wprowadzić NWO a to chyba nie dobrze. Z drugiej strony jeśłi SI będzie mądrzejsza od człowieka to po co ludziom będą dzieci? Skoro my już niedługo mamay być nieśmiertelni?
    A na koniec nic z tego może nie wyjść bo w tak zwanym między czasie USRael może doprowadzić Europę do zagłady. Pierwszy krok do powstania wielkiego Izraela już zrobiono, pytanie czy uda im się wykonać drugi krok i przejąć terytoria Syrii, Libanu Iraku i częsciowo Egiptu jak mają w planach. We wszystkich tych krajach USRael wywołał wojny i sam walnie przez swoich agentów przyczynia się do migracji muzułmanów do Europy i miesza w innych krajach, pośrednio również u nas.
    Ciekawie zachowuje sie Szwecja, która jest jak bita żona, która wszystkim w około wmawia, że spadła ze schodów. Jak Trump pyta o zamieszki i akty terroru w Szwecji to Ci udają głupa a potem wychodzi na jaw co się dzieje, to samo w Niemczech zamordyzm większy jak za Stalina. U nas nagonka na smog (który niewątpliwie istnieje) ale w Niemczech jest większy tylko że ich czujniki są wyłączone. To samo zobaczcie sobie na mapy google. Niemcy a szczególnie Austria to białe plamy. Czego boją się niemcy i Austria i co ukrywają przed światem? Gdyby nie internet który też jest blokowany i filtrowany to nigdy byśmy się nie dowiedzieli o gwałtach w sylwestra w Niemczech, więc gdy jakiś potomek SSmanów poucza Nas Polaków, że my nie jesteśmy demokratyczni to powinien zajrzeć na własne podwórko.

  35. @Doris
    Male obroty wskazuja na wyczekiwanie na kapital.
    Pilnuj LOP, jesli bedzie rosl przy spadku to dorzucaj S-ki.
    Stopy 36, 24, 12 pkt jak zwykle. Kazda partia S-ek na innym poziomie.
    Jesli jutro nie poprawia sie stopy skroce do 12pkt.
    PS.
    Jesli marynarz umie czytac i nie umie liczyc/zapamietac nic na to nie poradze.
    Hmm…. niektorzy byli dziwnie edukowani.
    Polecam zyciorys Alojza H.

  36. @Doris
    Alarmy sie wlaczyly. Musze odnowic zamkniete pozycje. Ktos czyta i mnie kasuje???
    Czy to przypadkiem nie jest piata kolumna na blogu?

  37. @ Jacek # 35

    Zdradź mi tajemnicę – kto zatrudni człowieka w świecie pełnym maszyn o dużo wyższej inteligencji ogólnej i dużo większej sprawności fizycznej niż homo sapiens?

    Nowy człowiek nie powstał ani sto lat temu przy Rewolucji Październikowej ani dwieście lat temu przy rewolucji przemysłowej. I co? Z tego niby wynika że teraz nie powstanie? Za sto lat to ludzi będziesz w ZOO oglądał. Homo sapiens nie ma długiej przyszłości. Krzem jest DUŻO lepszym nośnikiem niż biologia.

  38. @ogif #40

    „Zdradź mi tajemnicę – kto zatrudni człowieka w świecie pełnym maszyn o dużo wyższej inteligencji ogólnej i dużo większej sprawności fizycznej niż homo sapiens?”

    .
    Mam po raz czwarty napisać, że NIE W TYM rzecz??? Chyba nie. Jesteś człowiekiem myślącym, więc zapewne się tylko droczysz.

    Moim zdaniem dla 90% przedsiębiorców, praca ludzi będzie NADAL tańsza, niż praca maszyny. W NIEKTÓRYCH zawodach będzie pracowało znacznie mniej ludzi, a niektóre zawody całkowicie znikną. Pojawią się zupełnie nowe zawody i nowe zajęcia DLA LUDZI.

    Za 100 lat Świat się generalnie niewiele zmieni, będą natomiast lepsze narzędzia i lepsze zabawki. Do 100% bezrobocia nie dojdziemy NIGDY. Bez znaczenia, jak zaawansowane maszyny i technologie będziemy posiadać. Moim zdaniem nie dojdziemy nawet do 30% ludzi bez pracy (może nie będzie się to już nazywało „bezrobociem”). Co do ludzi w ZOO, to może ZOO będzie już wtedy zakazane w cywilizowanej części świata.

    Daj sobie spokój tym katastroficznym SF. Może zajmij się jakimś PRAWDZIWYM problemem z teraźniejszości.

  39. @ Jacek # 41

    1.Przez jakiś czas praca niektórych ludzi może być tańsza niż zakup przejściowo drogich STORAZYLEPSZYodHLMI. Docelowo praca nowych tworów będzie tańsza i lepsza od pracy człowieka.
    Dużo tańsza i dużo lepsza!

    2.Za sto lat świat będzie KOMPLETNIE inny niż jest teraz. Zupełnie się nie zgadzamy.

    3.Nie wiem czy to będzie katastrofa. Mam nadzieję że jednak raj. Niewątpliwie obie opcje są realne. Silna AI zadecyduje. My nie mamy nic do gadania, a nasze próby kontrolowania silnej AI muszą zakończyć się niepowodzeniem.

  40. @Doris
    Widzialas wczoraj jak nurkowal bux? OTP mial klopoty i koniec wzrostu.
    WIG20 to takze sektor bankowy narazony na ucieczke zagranicy.

  41. @ogif

    OK. Zakończmy więc konkluzją, że się zasadniczo nie zgadzamy w kwestii prognozowania świata za sto lat.

    Dla mnie to bez większego znaczenia, ponieważ jest to tylko intelektualna zabawa, w przeciwieństwie do problemów realnego świata DZISIAJ. Jak powiedział Keynes, w dłuższej perspektywie i tak wszyscy będziemy martwi. (może za wyjątkiem ludzi Wielkiej Wiary i miłośników SF. Oni będą „żywi” inaczej. 🙂 🙂 )

  42. @ Słowo na niedzielę (tak, już w piątek, dobra zmiana)

    http://studioopinii.pl/obywatel-rp-polskie-rozdarcie/
    Nie żebym popierała pomysł jakiegoś instytucjonalnego podziału Polski, ale podział faktyczny istnieje. Wytłumaczalny jest historycznie, skutkuje głębokimi różnicami cywilizacyjnymi. Dodam, że jako mieszkanka Górnego Śląska obserwuję te różnice w kilku regionach Polski.

    http://www.rp.pl/Swiat/302239913-III-Rzesza-byla-panstwem-bezprawia.html#ap-1
    Jak się okazuje, wicepremier Morawiecki jest ignorantem nawet w dziedzinie, którą studiował (lub prostacko kłamie). Jego teza z wywiadu dla „Deutsche Welle” o III Rzeszy jako państwie ściśle przestrzeganego prawa to brednia.

    A przy okazji: scenariusz zawłaszczania państwa bywa w różnych okresach i miejscach niepokojąco podobny.

  43. @Doris
    Oczywista zasada gieldowa, ktorej nie przestrzega wieczny pesymista F, ktory wyrzuci z siebie komentarz w momencie, gdy zaczniemy zawracac do gory:
    „Zeby spasc, trzeba sie wzniesc”
    Oczywista zasada inwestora:
    „zeby cos wyjac, najpierw trzeba miec co wlozyc”
    i tylko bez marynarskich podtekstow seksualnych pana W!

  44. Ty Borowski… a tak właściwie, to co Ty chcesz od Tego Twardocha i Go się tak czepiasz……..? co styl jego Ci się nie podoba….? wolę styl i podejscie do życia Twardocha niż za przeproszeniem styl tego prawdopodobnie pijaka Plicha czy internetowego samobójcy na niby Jastrunia…

    Czytam sobie z polecenia Borowskiego „Morfinę” Twardocha a tam książka zaczyna się tak:

    „Łeb. Smród.
    Łeb pęka.
    ……..
    Trzeba wstać, wstać, trzeba na sedes, uwolnić kiszki. Nie chce się wstać, nie chce. Poleżałby, poleżałbym. Gdzie ? Nie u siebie. Trzeba wstać.
    Wstaje. Wstałem. Zawrót glowy. Siada na łóżku.
    Siedzi, siedzę, zawrót głowy, wymiotować, więc nagłym rzutem przed siebie, jak szermierz, jak pływak, przed siebie, przed siebie, z mieszkania nie swojego na korytarz, do wychodka….”

    Jak dla mnie….. zaskoczenie przez porównanie zaistniałej tej trudnej sytuacji do szermierza czy pływaka było mistrzowskie… i tak różne od ociężałego stylu tych dwóch w/w mojego pokolenia…..

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Ogif, zmień tematykę czytanych książek, ponieważ jest groźba, że Cìę też zemdli….
    Proponuję Twardocha…. chociaz Twardoch dla Twojej Najjaśniejszj nie jest zbyt łaskawy….

  45. Rozczarowujące wieści; -nie tylko dla ogifa
    Jest takie niemodne dzisiaj słowo „prawda”. Używane najczęściej przez kłamców dla odwrócenia uwagi gawiedzi od swojego kłamstwa.
    -Często prawda jest zrównywana z opinią.
    Do opinii każdy ma święte prawo i
    skoro opinia jest prawdą,
    to mamy tyle prawd ile opinii,
    a prawdę -rzecz świętą, trzeba przecież bronić do upadłego.

    Nieprawdą jest robienie ukrytych założeń.

    Dla nauki prawdą jest tylko to co daje się zweryfikować.
    Przeprowadzając dowód lub przeprowadzając doświadczenie.
    Wiele prawd naukowych
    przez lata były domniemaniem naukowym (hipotezą),
    dopóki nie zostały doświadczalnie pozytywnie zweryfikowane.
    Wiele z nich zostało zweryfikowanych negatywnie, zostały odrzucone i zapomniane.

    Gdy ogif mówi: datując, a nawet nie datując, że będziemy nieśmiertelni po przeniesieniu na płytkę krzemową, bo kwestią czasu jest możliwość zeskanowania naszego, mózgu na krzem, to robi założenie, że osobowość, vel umysł, vel duch, jest wyłączną sprawą mózgu
    lub
    może być przeniesiona wraz z mózgiem na inny nośnik niż biologiczny.
    ogif nawet nie zdaje sobie sprawy, że zrobił ukryte założenie. Przekonany o nieoczywistej lecz dla niego oczywistej oczywistości.
    Ale założenie nie zweryfikowane nie jest prawdziwe.
    Twierdzenie oparte na niesprawdzonym założeniu jest warte tyle ile to założenie. -Nic nie warte.
    A więc domniemanie nieśmiertelności człowieka, to tylko domniemanie, nawet gdyby tak twierdził ktoś rangi Hawkinga.

    Podobnie jest gdy mamy do czynienia, z modnym ostatnio, szukaniem życia pozaziemskiego. Wydaje się, że większość ludzi nauki jest przekonanych o jego istnieniu!?
    Wystąpienie zjawiska życia poza układem słonecznym jest hipotezą, opartą o założenie, że jeśli było coś możliwe na Ziemi to powinno być możliwe także na innych planetach.
    -Niekoniecznie w przyrodzie mamy do czynienia zarówno ze zjawiskami uniwersalnymi w naszym wszechświecie jak z jednorazowymi.
    Prawa fizyki obowiązują powszechnie w naszym wszechświecie, ale już biologia to zbiór bytów jednostkowych niepowtarzalnych.
    Do której domeny należy powstanie życia? Może się nigdy nie dowiemy. Dopóki nie odkryjemy życia poza układem słonecznym dopóty jest to przedmiot wiary lub hipoteza, która do naszego ludzkiego najdłuższego końca może nie zostać sprawdzona.
    Dotychczasowa falsyfikacja jest negatywna.
    I nie ma żadnego aspektu choćby porównywalnego, który by wskazywał, że jest inaczej.
    Nie ma łatwo, prawda nie podlega przegłosowaniu, lecz weryfikacji.

  46. #48@Warszawiak
    „Ty Borowski… a tak właściwie, to co Ty chcesz od Tego Twardocha i Go się tak czepiasz……..? ”

    W zasadzie nie tak wiele.
    Facet nie uważa się za Polaka a za człowieka narodowości śląskiej.
    I w zasadzie nic złego w tym nie ma .
    Problem zaczyna się kiedy nie Polak rozlicza się z tzw.polskością.
    To tak jak czarni mówią do siebie ty „czarnuchu ” i nie jest to rasizm a jak powie to np: biały to jest.
    Dodatkowo w książce pana Twardocha wyczytałem to rzekome uwikłanie
    biednych Ślązaków w konflikty Polsko-Niemiecki które to prowadzą
    Ślązaków do zagubienia i nieszczęścia.
    Wystarczy że w robocie pracując z nimi mam to na co dzień więc nie potrzebuje tego w literaturze.
    No chyba że pan autor napisze to po śląsku 😉

    A co do kunsztu literackiego samego autora to owszem oryginalny , da się przeczytać choć bywa męczący .
    Szczególnie ten narrator-sumienie bohatera.
    Kosteczku to …………… , Kosteczku tam ………………..

    A te opisy skacowana ,przepicia widzę że bardzo do ciebie trafiają .
    Ciekawe dla czego ? 😉

    Ps. jest wersja audiobook z Maciejem Stuhrem.
    Widać że pan Maciej też ma kłopoty z tożsamością narodową , swój ciągnie do swego.

  47. Inna wersja.
    Jest takie niemodne dzisiaj słowo „prawda”.
    Używane najczęściej przez kłamców
    dla odwrócenia uwagi gawiedzi od w własnego kłamstwa.
    -Często prawda jest zrównywana……. z opinią.
    Do opinii każdy ma święte prawo i wtedy
    skoro opinia jest prawdą,
    to mamy tyle prawd ile opinii,
    a prawdę -rzecz świętą, trzeba przecież bronić do upadłego.

    Nieprawdą jest z reguły opieranie się na ukrytych założeniach.

    Dla nauki prawdą jest tylko to co daje się zweryfikować.
    Przeprowadzając dowód lub doświadczenie.
    Wiele prawd naukowych,
    przez lata, były domniemaniem naukowym (hipotezą),
    dopóki nie zostały doświadczalnie pozytywnie zweryfikowane.
    Większość została zweryfikowana negatywnie, odrzucona
    i zapomniana.

    Gdy ktoś mówi, że będziemy nieśmiertelni po przeniesieniu na płytkę krzemową, bo kwestią czasu jest możliwość zeskanowania naszego, mózgu na krzem,
    to robi założenie, że osobowość, vel umysł, vel duch,
    jest wyłączną sprawą mózgu
    lub
    może być przeniesiona
    wraz z mózgiem na inny nośnik niż biologiczny,
    nawet nie zdaje sobie sprawy, że zrobił ukryte założenie. Przekonany o oczywistej dla niego oczywistości.
    Ale założenie niezweryfikowane nie jest z reguły prawdziwe.
    Twierdzenie oparte na niesprawdzonym założeniu jest warte tyle ile to założenie. -Nic nie warte.
    A więc domniemanie nieśmiertelności człowieka, to tylko domniemanie, nawet gdyby tak twierdził ktoś rangi Hawkinga.

    Podobnie jest gdy mamy do czynienia, z modnym ostatnio, szukaniem życia pozaziemskiego. Wydaje się, że większość ludzi nauki jest przekonanych o jego istnieniu!?
    Wystąpienie zjawiska życia poza układem słonecznym jest hipotezą, opartą o założenie, że jeśli było coś możliwe na Ziemi to powinno być możliwe także na innych planetach.
    -Niekoniecznie w przyrodzie mamy do czynienia zarówno ze zjawiskami uniwersalnymi w naszym wszechświecie jak z jednorazowymi. Prawa fizyki obowiązują powszechnie w naszym wszechświecie, ale już biologia to zbiór bytów jednostkowych niepowtarzalnych.
    Do której domeny należy powstanie życia? Może się nigdy nie dowiemy. Dopóki nie odkryjemy życia poza układem słonecznym dopóty jest to przedmiot wiary lub hipoteza, która do naszego ludzkiego najdłuższego końca może nie zostać sprawdzona.
    Dotychczasowa falsyfikacja jest negatywna.
    I nie ma żadnego aspektu choćby porównywalnego, który by wskazywał, że jest inaczej.
    Prawda nie ulega…. przegłosowaniu, …lecz weryfikacji.

  48. @ Kot

    Mógłbym się oburzyć że znowu kłamca i oszczerca Kot pisze coś o prawdzie brzydko zestawiając to z ogifem. Zerknij na swój wpis #390 z czerwca i płoń ze wstydu kłamczuchu.
    Ale się nie oburzam, bo poruszyłeś ciekawy wątek.
    Tak, zakładam że umysł, osobowość, duch to wyłącznie mózg. Czy są podstawy żeby sądzić inaczej???? Chyba tylko religijne wierzenia oparte na niczym mogą być taką podstawą? Badania ludzi z uszkodzonym mózgiem dosyć jednoznacznie wyjaśniają sprawę. Ale oczywiście za 10 lat będziemy znacznie mądrzejsi. Wtedy programy badawcze mózgu będą znacznie bardziej zaawansowane.

    Życie poza Ziemią prawdopodobnie odkryjemy za kilka lat, na którymś z księżyców Saturna lub Jowisza. Poza tym za 2-3 lata teleskop Webba obejrzy wszystko wielokrotnie dokładniej niż teleskop Hubble’a i z tego źródła też będą ciekawe spostrzeżenia.
    Przypominam że ciał niebieskich jest znacznie więcej niż ziarenek piasku na Saharze. Duża część z nich znajduje się w tzw. strefie życia. Nawet te poza strefą, jak np. Enceladus lub Tytan, i tak mogą mieć życie np. podmorskie głęboko pod lodem. Woda i węglowodory występują powszechnie. Więc tego życia w kosmosie musi być pełno. Zwłaszcza prostego. Pytanie o życie samoświadome jest ciekawsze i trudniejsze. Chyba tak, ale na razie trudno powiedzieć.

  49. Piotr Kuczyński moderator blogu.
    Nigdy na tym blogu nie skłamałem.
    Dla mnie nazwanie kogoś kłamcą jest obrazą najpoważniejszą
    wymiana poglądów ustaje, blog zamienia się w ściek.

    [Nie wiem, o co Panu chodzi. N-ty raz przypominam: proszę podawać nr postu, do którego się Forumowicz odnosi. Jeśli zaś chodzi o samo pojęcie „kłamstwo” to też już pisałem, że to jest ŚWIADOME mówienie nieprawdy. Nie mylenie się, nie podawanie nieprawdy, jeśli się nie wie, że to jest nieprawda. Kluczowe jest słowo ŚWIADOME. Jeśli ktoś Panu zarzuca kłamstwo, a to kłamstwem nie jest to wystarczy nazwać winowajcę nieukiem, a nie pisać bzdur typu „blog zamienia się w ściek”. PK]

  50. @k 52
    „Kraje demokratyczne w zasadzie nie rozpoczynają wojen ani nie prowadzą wojen ze sobą.”

    Pan Osiatyński żyje chyba w innej galaktyce. Tylko w ubiegłym roku USA zrzuciły 26 tysięcy bomb na 7 krajów Bliskiego Wschodu. A wcześniej wprost albo pośrednio prowadziły kilkadziesiąt wojen.
    Parę przykładów demokracji w działaniu:
    https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_wars_between_democracies

    Pamiętajmy też o wojnach domowych. I o tym, że obecnie wojny prowadzi się trochę inaczej niż kiedyś – vide zielone ludziki na Ukrainie.

  51. -„Zerknij na swój wpis #390 z czerwca i płoń ze wstydu kłamczuchu [!]”
    -Co takiego było we wpisie #390 z czerwca?
    390
    kot napisał(a):
    10 czerwca 2016 o 09:50
    ogif, nieśmiertelność w pudełku? … -zamiast myśleć -zmyślasz.
    Powołujesz się na „Fizykę przyszłości” Michio Kaku – tam tego NIE MA.
    NIe ma też tego w wypowiedziach Stephena Hawkinga, który co prawda pozwala sobie co jakiś czas na wyjście poza restrykcyjne ograniczenia nauki,
    aby sobie po spekulować, bo mu się nudzi na wózku i lubi być przedmiotem zainteresowania świata,
    ale jego wątpliwa wypowiedź nie dotyczyła twojej nieśmiertelności pudełku lecz sztucznej inteligencji.
    [Koniec wpisu].

    – To ma być dowód na co?

  52. #55 O.K Piotr Kuczyński (‚N-ty raz przypominam: proszę podawać nr postu, do którego się Forumowicz odnosi”.), moderacja, zgłaszam wpis #53

    [Ok. Nagana dla Ogifa i prośba -proszę przestać rzucać inwektywami typu „kłamać” „oszczerco” w sytuacjach, które się nie kwalifikują do tego typu określeń. Jeśli Pan nie przestanie to będę zmuszony usuwać całe posty. Inteligentny człowiek powinien potrafić dyskutować bez inwektyw – przynajmniej jeśli druga strona nie przekracza granic. PK]

  53. 56, wolny -wybór ,
    -” Tylko w ubiegłym roku USA zrzuciły 26 tysięcy bomb na 7 krajów Bliskiego Wschodu. A wcześniej wprost albo pośrednio prowadziły kilkadziesiąt wojen.”
    -Rzeczywiście te zdanie każdego może zdziwić. Imperiom uważają, że im wolno więcej.
    Jeżeli ograniczymy twierdzenie Osiatyńskiego do tradycyjnych demokracji zachodnich , to
    między nimi nie ma wojny od prawie stu lat.
    Tekst WO jest długi i nasycony myślą, czy z pozostałymi jego diagnozami i zaleceniami, którymi zgadzasz się czy nie?

  54. @ Kot # 57

    To jest twardy dowód na to że kłamałeś zarzucając mi zmyślanie. Przedstawiłem stosowne cytaty gdzie jest to czego niby „NIE MA”. Już wtedy w czerwcu i teraz ponownie w lutowym #471. To jest w wielu wypowiedziach Kaku i Hawkinga. Oni bardzo dużo gadają i piszą o przyszłej nieśmiertelności ludzi. Ten drugi nawet bierze udział w programie Avatar mającym na celu opracowanie iw wdrożenie tej technologii.

    ONI MOGĄ NIE MIEĆ RACJI. MOŻESZ SIĘ Z NIMI NIE ZGADZAĆ. ALE NIE ŁŻYJ ŻE ZMYŚLAM GDY RZETELNIE PRZYTACZAM ICH POGLĄDY.

  55. Kot niby taki religijny, pisze o duszy, wątpi w to że w mózgu jest cała osobowość, a taki grzech kłamstwa popełnia. Ach ci religijni ludzie, ani odrobiny etyki. Tysiące lat obrzędów i zero efektu. O Hawkingu też strasznie podle napisał „nudzi mu się na wózku i …”.
    Gospodarz kiedyś powiedział że „ludzie religijni są nieustająco przedmiotem jego zdziwienia”. Ja aż tak znowu się nie dziwię. Homo sapiens jest samoświadomy i musi sobie jakoś radzić z lękiem egzystencjalnym. Więc potrzeby religijne są autentyczne. Szkoda że realizowane w tak tandetny sposób jak obrzędy, a nie np. poprzez medytację i techniki pokrewne, które spokojnie można uznać za pozytywny rozwój duchowy. W dodatku zgodny ze współczesną wiedzą naukową, czego o dogmatach, cudach, wierzeniach sprzed tysięcy lat nie można powiedzieć.

  56. @ Kot # 58

    Daj spokój bo zacznę się tobą brzydzić. Kapujesz!? Co ty oczu nie masz? Nie widzisz co napisałeś w #57?
    Nie kłam i będzie w porządku. Nie musisz prosić Gospodarza o opiekę.

    [Musi, bo Pan stanowczo przesadza. Proszę przeczytać mój dopisek w #58. PK]

  57. Szanowny Panie Piotrze!

    Kot miał czas, żeby zweryfikować swoje zarzuty kierowane do Ogifa, pomimo to po prawie roku na blogu na ten błachy i nic nieznaczący temat przynudza i sie rzuca a nawet jak to Ogif łaskawie zuważył w obrzydliwy sposób kabluje… a to on mija sie z prawdą…..

    Uważam, że Kot powinien zostać ukarany symboliczną trzydniową banicją.Kropka.
    😉

    Srrdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Nie. I nie kabluje tylko słusznie zwraca uwagę. PK]

  58. „Daj spokój bo zacznę się tobą brzydzić. Kapujesz!? Co ty oczu nie masz? Nie widzisz co napisałeś w #57?
    Nie kłam i będzie w porządku.
    Nie musisz prosić Gospodarza o opiekę.
    [Musi, bo Pan stanowczo przesadza. Proszę przeczytać mój dopisek w #58. PK]”
    -Nie muszę, ale moderacja,
    w której puszcza się „oszczerstwa bez uzasadnienia”, jak wyżej a moderator nie jest w stanie usunąć hejtu , który został zgłoszony do usunięcia uniemożliwia racjonalną dyskusję, ponieważ nie ma obrony przed stwierdzeniem, że nie jest się nosorożcem. I nie usprawiedliwia tego stwierdzenie, ze dokonujący hejtu jest „niedouczony”
    Co by się stało gdyby Pan zlikwidował jako hajterski zgłoszony przez forumowicza wpis, tak jak to robią moderatorzy na całym świecie
    a autor usuniętego wpisu napisał go jeszcze raz
    -jeśli oczywiście jest w stanie pisać merytorycznie.
    I nie jestem przeciw używaniu mocnych słów jak „idiotyzm”
    „to jest głupie”, bo to jest ocena.
    Natomiast zarzucanie komuś kłamstwa, bo zarzucający nie odróżnia pojęcia zmyślasz od kłamiesz jest niedopuszczalnym hejtem, który nie tylko moralnie jest świństwem ale zamienia blog dyskusyjny w coś co niewiele ma wspólnego z dyskusją.
    PS. Wcześniejsze zgłoszenie hejtu
    do usunięcia pozostaje aktualne. Nie proszę obronę lecz o zachowanie Koniecznej poprawności blogowej, umożliwiającej wymianę poglądów, na czym Panu zależy-w co nie wątpię. Z poważnieniem JK

  59. @ Gospodarz # 58

    To bardzo rozczarowujące że uwierzył Pan Kotu bez zbadania sprawy. Przedstawiłem jednoznaczny dowód jego kłamstwa. JEDNOZNACZNY. Nie da się inaczej zinterpretować starego postu Kota przypomnianego w #57.
    On robi to całkowicie świadomie i ze złą wolą. Przecież zadałem sobie trud żeby konkretny cytat przedstawić (#471).
    DAWNO BYM ZAPOMNIAŁ O SPRAWIE GDYBY NIE TO ŻE KOT Z DUŻĄ REGULARNOŚCIĄ MNIE PROWOKUJE. Nie poprzestał na tamtym oszczerstwie gdy przypisał mi zmyślanie. Post #49 to czysta prowokacja ad personam, gdzie facet który bardzo brzydko o mnie kłamał bawi się tym że przypisuje mi kłamstwo.

    Kot wywołuje awanturę ze mną. Jest trollem. Pan tego nie widzi czy nie chce Pan widzieć?
    Przykro mi.

    [Widzę że daje się Pan prowokować jak i mnie się czasem zdarza ;-). A wystarczy zmilczeć albo napisać „to nie jest prawda”. PK]

  60. @ Kot # 65

    Myślę że tylko robisz sobie jaja i chytrze zabiegasz o ban dla mnie, ale załóżmy że masz dobrą wolę i tylko się pogubiłeś.
    -napisałem że Kaku w swoich książkach zapowiada nieśmiertelność ludzi w robotycznych pudełkach
    -odpowiedziałeś że zmyślam bo w tych książkach nic takiego nie ma
    -udowodniłem że jest

    Co to było jak nie kłamstwo? Czemu kontynuujesz prowokując postem #49 (to kolejna prowokacja bo niedawno były „bajki dla ogifów”)???? Więc nie strój się w szaty ofiary bo jesteś agresorem.

  61. @ Warszawiak # 63

    Jednoznacznie poparłeś prawdę pomimo że tym samym poparłeś mnie (a miałbyś powody osobiste żeby zmilczeć). Chapeau bas. Jestem pod wrażeniem. Nie doceniłem Kolegi.

  62. @ Gospodarz # 66

    Kot trafił mnie w czuły punkt. Czytając wypowiedzi poważnych naukowców o nadchodzącej za kilkadziesiąt lat technologii nieśmiertelności przecierałem oczy ze zdumienia. Całe życie byłem przekonany że śmierć i podatki są pewnikami. Poruszony dokładnie przeanalizowałem to co piszą, przemyślałem i znalazłem innych autorów głoszących podobne rewelacje. Jako racjonalista jestem trochę zakłopotany tym że tak niezwykłe treści przytoczyłem na blogu.

    W tej sytuacji oszczerstwo: „zmyślasz, w tych książkach nic takiego nie ma” faktycznie mnie zirytowało. Było minęło. ALE ON NADAL DO TEGO NAWIĄZUJE i JESZCZE ZGRYWA NIEWINIĄTKO ZAATAKOWANE PRZEZ HEJTERA. Czy ta nagana na pewno dla mnie???

  63. @ogif @_dorota
    Oszczerstwo i insynuacje na blogu są rzeczą powszechną i zasługuje na ripostę.
    Co zrobiłbyś/ powiedziałbyś, gdyby tak poważna instytucja jak Prokuratura zajmowała się generowaniem pomówień i oszczerstw? Skupem plotek od alkoholików?
    Gdzie poskarżysz się? Tutaj masz gospodarza.
    Co zrobić, jeśli wykasowali 5 stron moich zeznań? W jakim celu? Jak to ustalić, jeśli na skargi nie odpowiadają? Czekać, aż się samo zrobi? Czy tylko 2 tygodnie i posłać skargę do nadrzędnej instytucji. Kto zrobi porządek z tym bałaganem?

  64. Panie Piotrze

    W piątkowej rozmowie z p. Kryńskim w Bankierze wśród czynników ryzyka, mogących zaowocować potencjalną korektą w USA i u nas, wymienił Pan ogłoszenie planu Trumpa zbiegające się z posiedzeniem FED w połowie marca. W samej końcówce rozmowy wspomniał Pan jednak także o najbliższym wtorku stwierdzając, że wystąpienie p. Trumpa może być ciekawe. Najpewniej jednak p. Trump nie ogłosi żadnych nowych decyzji a jedynie podsumuje stan Państwa – może to być powtórka z inauguracji prezydentury. Czy wg Pana rynki powinny się bać tego wystąpienia skoro poglądy p. Trumpa są znane od dłuższego czasu?

    [Trump jest nieobliczalny, więc inwestorzy będą wisieli na jego ustach ;-). W każdym razie w komentarzach w agencjach tak się o tym pisze. Może, ale nie musi powiedzieć, co chce zrobić i może, ale nie musi zaskoczyć tym co powie. PK]

  65. Czasy mamy takie, że nawet zawodowy muzyk stawia diagnozy bez porównania lepsze niż jeszcze dwa lata temu nasze elity polityczne i śmietanka ekspertów ekonomicznych. W GW nie tak dawno tego rodzaju wypowiedzi byłyby herezją.
    http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,21415596,laureat-oscara-jan-a-p-kaczmarek-ameryka-nauczyla-mnie-ze.html#TRwknd
    Ogólnie to i Gospodarze tego forum mówi przy różnych okazjach dosyć podobnie.
    No bo:
    „Zagrożeniem dla demokracji w globalnym wymiarze jest bezprecedensowa supremacja globalnego kapitału finansowego. Oddanie władzy korporacjom gigantom sprawiło, że my, obywatele, także w Europie, nie jesteśmy już suwerenni w takim sensie, w jakim byliśmy.”
    „Uważam, że dojście PiS-u do władzy było nieuniknione przez ślepotę poprzedniej ekipy rządzącej.(…) Chodzi o to, żeby elity dostrzegły problemy zwykłych ludzi. Doktryna prywatyzacji wszystkiego co się rusza, czyli neoliberalizm w ekonomii, zatruł nasz świat.”
    Osobiście uważam poniższą opinie o polskiej transformacji za zbyt łagodną.
    „ polskiej transformacji… Do stołu z jednej strony usiedli ubrani w Pradzie wybitni negocjatorzy, a z naszej zakochani w Miltonie Friedmanie ambitni pół-amatorzy.”
    O Ameryce
    „Ameryce zdarzyły się dwa nieszczęścia. Pierwsze to upadek Związku Radzieckiego. (……)Raj, który panował w Ameryce do tego momentu, był w części spowodowany strachem przed szerzeniem się komuny. Od Reagana zaczyna się powolny schyłek tamtej ery. Zwycięstwo z komunizmem sprawiło, że nie było się czego bać i powoli zaczęto odcinać klasie średniej przywileje. (………)ludzie nie rozumieją spekulacji na Wall Street, ale instynktownie wiedzą, że zostali oszukani. (..)Demontaż realnej ekonomii na korzyść spekulacji, uosabianej przez Wall Street, jest tym drugim nieszczęściem.”
    „Demokracja liberalna kończy się na naszych oczach. Trump to siła nieporównywalna z niczym. Jeśli nie wykolei go trwający konflikt z CIA, to ta energia umieszczona na czele imperium jest nie do zatrzymania.”
    O Polsce
    „Jesteśmy też skłóceni wewnętrznie, przeciętni ekonomicznie i prawie bezbronni militarnie. Za chwilę okaże się, że stoimy goli na mrozie, bo Unia Europejska się sypie, bo polski kapitał nie może konkurować z kapitałem światowym.”

  66. Panie Piotrze jest Pan podobny bardziej do Trumpa niż do Obamy. Nawet zaczeszka prawie taka sama.

    [A pan drogi panie jest niegrzeczny (to eufemizm ze względu na Forumowiczów) albo pod działaniem jakichś środków. Czepianie się wyglądu jest prostactwem, a nawet chamstwem.. Poza tym żadnej „zaczeski” nie mam, bo jej nie potrzebuję – mam jeszcze wyjątkowo gęste włosy (to dziedziczne). PK]

  67. @Ogif
    Cytat z wywiady z Morawieckim.
    ” Proponujemy nowe rozwiązania. I dziwę się, że nie ma dla naszego planu rozwoju poważnej kontrpropozycji, nie ma programu opozycji. Mogę szczerze poprosić opozycję: pracujcie nad koncepcjami, pracujcie nad programem. Jesteśmy dziś na tak poważnym zakręcie historii społecznej i gospodarczej świata, że ja się będę tylko cieszył, jeśli kolejne setki ludzi, którym – mam nadzieję – Polska nie jest obojętna, będą głowiły się nad przyszłością. Praca będzie w najbliższych dekadach wypierana przez roboty. Potrzebujemy nowego kontraktu społecznego. Nowego ładu. Myślmy o tym! ”

    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/morawiecki-wojna-50-mld-nowy-lad-narkoman,182,0,2269878.html

  68. @ogif
    Te durnie tropią mnie zamiast kryminalistów. Głupek będący Prokuratorem próbuje wszelkich sposobów aby dobrać się do mnie, nawet zniszczył dokumentację sądową. Nie rozumie jednej rzeczy, że samo zniszczenie oryginału nie oznacza braku dokumentu: posiadam zdjęcia i skany decyzji sędziego, więc niech próbuje dalej. Jeszcze jeden głupi krok ze strony partacza a powiadomię sędziego co zrobił z dokumentacja sądową czyli o czyn art 276 kk. Zabawa w wymiar sprawiedliwości trwa tak długo dlatego, że kumoterstwo i pospolita głupota (taka wersja galopująca) zawsze idą w parze.
    Ziobro nie pomoże swoim apelem na głównej stronie MS dotyczącym kryminogennej ochrony instytucjonalnej konfidentów przed pozwami ze strony pokrzywdzonych ich działaniami. Dziesiątki lat upłyną nim wymieni zakorzeniony korupcyjny światek. Dostrzegane przez większość społeczeństwa nieprawidłowości i dysfunkcje aparatów państwa są zarzewiem racjonalnej nieufności.

    „Czy Austria, Dania, Hiszpania, Holandia, Niemcy, Szwecja to państwa totalitarne? Czy to kraje, w których nie ma niezawisłych sądów? Czy sądownictwo stoi tam na niższym poziomie niż w Polsce?”
    Racja. Dlaczego rozwiązania z cywilizowanej Europy Zachodniej są tak mocno flekowane przez kodziarzy? Dobrze byłoby nie utrzymywać w niewiedzy społeczeństwa i raz na zawsze połączyć podatki ze składkami, wtedy okazałoby się, że podatki w Polsce i Południu Europy są bardzo podobne.

  69. Ja się nie czepiałem wyglądu, a zwyczajnie żartowałem. Nie spodziewałem się takiej reakcji.

    [Proszę takie żarty zachować dla swoich najbliższych. To było bardzo niezabawne. Mamy zdecydowanie różne poczucie humoru. PK]

  70. @ Borowski # 75

    Coraz więcej ludzi dostrzega że żyjemy w przededniu kolejnej rewolucji kopernikańskiej. Kiedyś myśleliśmy że wszystko kręci się wokół Ziemi. Okazało się że jesteśmy śmiesznym pyłkiem w nieważnym miejscu jednej z bilionów galaktyk (jednego ze wszechświatów?). Pozostało nam dumne przekonanie że nasze mózgi są rewelacją i czynią nas wyjątkowymi. Zaraz (15-50 lat?) świat wypełnią dużo lepsze twory niż ludzkie mózgi. To jest sedno fundamentalnej zmiany. Powszechne bezrobocie, wielki skok rozwojowy, potencjalna nieśmiertelność to tylko niektóre konsekwencje tej wielkiej zmiany, która nadchodzi dużymi krokami.

  71. Jednak medialnym wydarzeniem ostatniego tygodnia był dla mnie wywiad Konrada Piaseckiego z sędzią Stanisławem Biernatem:
    http://www.tvn24.pl/piaskiem-po-oczach,31,m/piaskiem-po-oczach-to-nie-krasnoludki-spowodowaly-ten-chaos,718366.html

    Wstrząsający, moim zdaniem, bo pokazuje skalę dewastacji systemu prawnego w Polsce. Z jednej strony mamy bezprawne działania „na rympał”, z drugiej: ludzi, którzy starają się choć trochę temu przeciwdziałać. Głęboki ukłon dla sędziego Biernata.

  72. @_dorota #80
    Przez ostatnie 20 lat co sie dzialo? Nic?
    Dlaczego Prokuratura prowadzi skup pijackich krzyzykow? Dlaczego tak wielka patologia jest norma?
    Gdzie sa sedziowie? Na urlopach? Nie umieja czytac i pisac? Moze kupic im tornistry i niech zaczna od przedszkola swoja edukacje???

  73. Slucham sobie EKG na TOKFM a tam Pan Piotr powiedział tak:

    „Ja na ich miejscu poczekałbym do 2018 roku…. jeżeli Trump zmieni szefową FED a napewno zmieni i zastępcę jej również na b. b. gołębią i dalej będzie szedł w kierunku osłabienia dolara, bo to jest jeden z jego pomysłów, to euro się wtedy umocni i Niemcy nie będą mieli tej nadwyżki.”

    Czyżby??

    Zakładam, że to była tzw „literówka”, ponieważ nie zakładam, że Panu, Panie Piotrze nie są znane dane z ostatnich 15, 16 lat dot. nadwyzki handlowej i wartości euro w stodunku do dolara w tych latach, ponieważ takiej jednoznacznej zależności nie ma…. jak Szanowny Pan wie, Niemcy nie eksportują rodzynek czy truskawek gdzie taka zalezność występuje….

    Krótko, dolar był słabszy o ok. 30 – 40 % w stosunku do obecnej zależności a Niemcy i tak mieli nadwyżki…. potężne nadwyżki handlowe…. a jeżeli tak, to moim zdaniem popełnił Szanowny Pan na forum ogólnopolskim błąd… poważny bład….

    Pomimo to ,serdecznie pozdrawiam, Warszawiak

    PS. Ogif, Pan Morawiecki mówił o robotyzacji i tylko o robotyzacji…. i ani słowa HLMI i Superinteligencji…. a na tym blogu zostało udowodnione, że w krajach w ktorych jest wysoki stopień tej robotyzacji i automatyzacji całkowita ilość osób zatrudnionych rośnie lub jest na tym samym poziomie…. a więc proszę nie zalewać i Borowskiego nie bałamucić….

  74. „Dlaczego Prokuratura prowadzi skup pijackich krzyzykow?”
    Ale o so chodzi, nie rozumię.

  75. Dorota, Panowie!

    Czy ktoś mógłby mnie wytłumaczyć czy uzasadnić strusiowe zachowanie naszego Gospodarza?
    Ja mogę zrozumieć dalsze milczenie na temat HLMI czy Superinteligencji gdzie nikt z nas nie dysponuje faktami i wszyscy gdybają…. jednak milczenie w sprawach dot. faktów i popęłnianych błędów jest dziwne i kojarzy mi się z wywieszeniem białej flagi… jeżeli tak, to ją przyjmuję….. posiadając jak sie okazuje w tym temacie wiekszą wiedzę i większe jak sadzę mozliwosci dotarcia do tej wiedzy i faktów…
    Tak mi przykro, jest mi naprawdę b. przykro….

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    Warszawiak.

    [To że Panu wybaczyłem nie znaczy, że mam ochotę z Panem rozmawiać. Nie mam. PK]

  76. Ok. Koniec tematu. To po prostu na głównej były zdjęcia koło siebie i według mnie podobne i to cała przyczyna.

    [Ok, może przesadziłem, ale wkurzyła mnie ta zaczeska 😉 – mam naprawdę wyjątkowo gęste włosy i taki zarzut doprowadził mnie do mini-furii ;-). PK]

  77. „[To że Panu wybaczyłem nie znaczy, że mam ochotę z Panem rozmawiać. Nie mam. PK]”

    Dałem Panu szansę obrony lub wycofania się z dzisiejszego stwierdzenia w EKG…… z faktami się nie dyskutuje…. fakty się przyjmuje do wiadości…. zakładam, że Pan ten fakt przyjął a jeżeli tak, to pomimo wszystko jest mi miło…. 😉 czy będę miał ochotę w dalszym ciągu informować Pana i Forumowiczów o faktach…. szczegolnie o faktach dot nienieckiej gospodarki i o dwóch europejskich prędkosciach…? watpię b. wątpię…. prawdopodobnie nie będę miał nic przeciw blogowemu gotowaniu we własnym sosie… 🙂

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Radzę przestać…. Bardzo radzę. Napiszę tylko, że tylko totalny nieuk może uważać, że słabsza waluta nie zwiększa konkurencyjności, a mocna jej nie zmniejsza. PK]

  78. Ludzie, dajcie już spokój z tą AI.
    NASZ ŚWIAT SIĘ KOŃCZY, rozumiecie to? (przepraszam, że podniosłam głos). W Polsce i wokół. Zajmijcie się rzeczywistością, która Was otacza.
    „Żyjemy w świecie, w którym prawda walnęła nas w pysk”, Jacek Santorski.

  79. @_dorota #83
    Chodzi o to jakie z siebie robia posmiewisko wsrod meneli.
    Menel za porcje alkoholu podpisze wszystko, wiec rownie dobrze moze postawic 3 krzyzyki jak to zrobili niepismienni swiadkowie ustalajac pochodzenie/nazwisko 40-letniego Alojza H. … a jego syn rozpoczal kariere od ochroniarza poprzez konfidenta konczac na agitacji i propagandzie.
    Hmm…. robotnik-konfident-agitator-prezydent….niezwykla zbieznosc kariery.

  80. @ Warszawiak # 82

    Nie istnieją kraje o wysokim stopniu robotyzacji. Takie pojawią się dopiero w latach trzydziestych. To co teraz obserwujemy to dopiero prolog. Porównałeś bardzo małą robotyzację z jeszcze mniejszą i wydaje ci się że coś udowodniłeś.

    Czytam „Naczelny algorytm” P. Domingosa. Buduję podstawy żeby gdybać z sensem 😉

  81. Ministerstwo Rozwoju oceniło pozytywnie możliwy powrót 100-200 tysięcy emigrantów z UK do Polski:
    https://www.obserwatorfinansowy.pl/dispatches/z-powodu-brexitu-do-polski-moze-wrocic-100-200-tys-emigrantow/

    Pomijając jakże polskie w swej naturze nadzieje na to, że rodakom za granicą pogorszy się na tyle, iż w przypływie rozpaczy i szaleństwa, zamiast emigrować dalej wrócą do kraju, nadzieje Ministerstwa Rozwoju zostały poparte następującym argumentem:

    „Biorąc pod uwagę pogarszającą się sytuację demograficzną oraz niedobór wykwalifikowanych pracowników, perspektywa powrotu do kraju pracowników z doświadczeniem zdobytym na rynku brytyjskim może być korzystna dla polskiej gospodarki.”

    .
    Najwyraźniej nic się nie zmieniło w sposobie traktowania plebsu i dalej wciska mu się ciemnotę, jak za starych, dobrych czasów. Nie sądzę, by w Ministerstwie Rozwoju nie było nikogo, kto dobrze rozumie na czym polega wspomniany „niedobór wykwalifikowanych pracowników”, więc wkręcanie naiwnej publice właśnie TAKIEGO argumentu, z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, spełnia kryteria postawione przez Gospodarza do nazywania tego twierdzenia „kłamstwem”.

    Pięknie wpisuje się ta manipulacja w dość powszechne w mediach lamentowanie na „niedobór wykwalifikowanych pracowników”, jak na przykład tutaj:
    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/firmy-narzekaja-na-brak-wykwalifikowanych,41,0,2170409.html
    http://kadry.infor.pl/wiadomosci/700481,Brak-wykwalifikowanych-pracownikow.html
    http://biznes.onet.pl/praca/firmy-narzekaja-na-brak-wykwalifikowanych-pracownikow/qws813

    Oczywiście, podane przykłady informacji o „niedoborze wykwalifikowanych pracowników”, są jak najbardziej PRAWDZIWE!!

    Manipulacja polega na tym, że PRZEMILCZANO w tych informacjach ich istotny kontekst. Firmom NAPRAWDĘ brakuje chętnych do pracy, tyle, że oczywiście brakuje ich za OFEROWANĄ PŁACĘ. A to zupełnie zmienia sens tej informacji.

    W Polsce mamy 1,5 mln osób szukających bezskutecznie pracy. Ponad milion wykwalifikowanych wyjechało do UK właśnie DLATEGO, że nie proponowano im ODPOWIEDNIEJ płacy. Miliony inżynierów i wykwalifikowanych pracowników pracuje na różnych śmieciowych warunkach i natychmiast chętnie zmieni pracę, jeżeli tylko ktoś zaoferuje im LEPSZE warunki.

    Tyle, że NIE TEGO szukają pracodawcy i NIE TO mają na myśli, zupełnie szczerze odpowiadając na postawione w badaniach pytanie, czy bezskutecznie poszukują posiadających wymagane kwalifikacje chętnych do pracy. To czego nam NIE MÓWIĄ, a co jest oczywiste, to że oferują im płacę jak dla Ukraińca. Ale firmy mają do tego przecież pełne prawo! Co innego Rząd, on musi to rozumieć i nie musi tego biadolenia słuchać.

    Ministerstwo Rozwoju robi z nas głupka, sugerując, że fachowcy którzy kiedyś uciekli z naszego „rynku” pracy do UK, z powodu nieadekwatnych ZAROBKÓW i braku perspektyw otrzymania satysfakcjonującej płacy, teraz wrócą do kraju i będą konkurować w płacowym wyścigu do dna z milionem sprowadzonych tu Ukraińców, gotowych przecież pracować za półdarmo. I to ma być „korzystne dla polskiej gospodarki”? Oni rzeczywiście mają nas wszystkich za durni.

  82. ” Napiszę tylko, że tylko totalny nieuk może uważać, że słabsza waluta nie zwiększa konkurencyjności, a mocna jej nie zmniejsza. PK]”

    A co ma piernik do wiatraka….? Kropka.
    Przestałem…….

    🙂 🙂 🙂

    W.

    [Dopiszę więc skoro Panie rozumie, że tylko nieuk nie rozumie, co w tym przypadku ma piernik do wiatraka ;-). PK]

  83. Panie Szanowny, znów Pan mnie bezpodstawnie i nie bójmy się tego słowa tchófzliwie obraża, ponieważ pomimo, że mam podstawy, to nie mogę się Panu zrewanżować….. zostawmy ocenę Forumowiczom przez duże F…..

    Warszawiak.

  84. http://next.gazeta.pl/next/7,151003,21427287,warren-buffett-wlasnie-dowiodl-co-jest-najlepsza-inwestycja.html#BoxBizImgZ30

    „Warren Buffett zaryzykował pół miliona dolarów, żeby udowodnić, że duże fundusze hedgingowe w długim okresie nie przyniosą lepszego zysku niż rynek. Po dziewięciu latach okazuje się, że miał rację.

    Podczas kiedy inwestorzy na Wall Street pobierają sowite opłaty za zarządzanie bilionami dolarów, zwykle to właśnie oni osiągają najlepsze zyski, nie ich klienci – napisał Warren Buffett w swoim dorocznym piśmie do udziałowców holdingu Berkshire Hathaway. – Zarówno wielcy, jak i drobni inwestorzy powinni trzymać się funduszy o niskich opłatach – dodał.”

  85. @Warszawiak #82,#84

    „Czy ktoś mógłby mnie wytłumaczyć […]”

    .
    Ja się starałem, na przykład tutaj:
    http://dyskusja.biz/gospodarka/krotki-komentarz-na-poczatek-roku-59588 => #467

    Nie zostałem chyba zrozumiany, to może przeczytaj jeszcze raz?

    Może mi nie ufasz, więc przeczytaj to:
    https://pro.creditwritedowns.com/2017/02/two-things-you-should-know-about-germanys-budget-surplus.html

    .
    Niemcy miały przez lata nadwyżkę, gdy jednocześnie CAŁA strefa EU była w miarę w równowadze, więc utrzymywały nadwyżkę kosztem innych państw strefy Euro. Po 2011 wszystkie państwa EU kierują już swoje gospodarki w stronę osiągnięcia nadwyżki. Na wykresach widać, że robią to z sukcesem! Dzisiaj EU, jako całość ma nadwyżkę, a nie tylko same Niemcy. Ale jak długo EU jako całość może mieć TRWALE DODATNI bilans handlowy względem RESZTY świata? Kiedy US powie temu dość? Co padnie pierwsze, plebs dociśnięty debilną polityką austerity w EU, czy populiści i histerycy „długu” publicznego w US? A kiedy już US powie stop, a dolar osłabi się względem Euro, to czy Niemcy tak sobie lekko wrócą do sytuacji z 2000 roku i DALEJ będą jechać na nadwyżkach? Mocno wątpliwe, nawet moim zdaniem nieprawdopodobne.

  86. Drogi Jacku!

    [ciach. Ostrzegałem ale jak widać nie dociera. Tyle pisaniny i poszło do piachu… I tak będzie ZAWSZE jeśli będzie mnie Pan zaczepiał korzystając z tego, że nie mam zamiaru toczyć z Panem jałowych dysput. PK]

  87. Ministerstwo Rozwoju traktuje nas jak durniów, którym można wciskać brednie o rzekomym „niedoborze wykwalifikowanych pracowników” w Polsce. Zapewne głownie po to, aby pacyfikować ewentualne pretensje prekariatu o sprowadzanie taniej, konkurencyjnej siły roboczej z Ukrainy, pomimo nadal utrzymującego się znaczącego bezrobocia i emigracji zarobkowej Polaków, niezadowolonych z poziomu płac oferowanych w kraju.

    Nie należy jednak łudzić się, że gdzie indziej jest lepiej, o nie! Nie szukajmy daleko, sprawdźmy jak wygląda kwestia „niedoboru wykwalifikowanych pracowników” w UK, z którego to właśnie mają wracać do nas emigranci.

    Doskonały artykuł na ten temat „Why does the UK Import Labour?” jest tutaj:
    https://medium.com/modern-money-matters/why-does-the-uk-import-labour-1aa364cec837?source=rss-9d39e67fc764——2

    Jak można się było spodziewać, w UK występuje ten sam problem z pozornym „brakiem” odpowiednich kandydatów na oferowane wakaty, który to „brak” jest w rzeczywistości odbiciem oczekiwań biznesu na dostarczenie jeszcze tańszej siły roboczej. Dobra analiza, naprawdę warto przeczytać.

    „It’s not just at the low level this process happens. Agriculture is notorious for it, but it also happens in IT. The larger firms put pressure on the government to let them import ‘skilled staff’ just as soon as the local workers develop any pricing power.

    In reality they just want to pay less, and the prevailing economic orthodoxy uses a ‘reserve army of the unemployed’ to keep wages under control. In their belief system, inflation control has to be done on the labour side of the equation, never on the capital side.”

    (Tem proces dotyczy nie tylko niskiego poziomu płac. Permanentnie jest tak w rolnictwie, ale także zdarza się w informatyce. Większe firmy wywierają nacisk na rząd, aby pozwolił im importować „wykwalifikowanych pracowników”, gdy tylko miejscowi pracownicy nabędą zdolność wywierania jakiejkolwiek presji płacowej.

    W rzeczywistości, oni [pracodawcy] po prostu chcą płacić mniej, a panująca ortodoksja ekonomiczna używa ‚rezerwową armię bezrobotnych’, aby utrzymać płace pod kontrolą. W ich systemie przekonań, inflacja musi być kontrolowana działaniami po stronie pracy, nigdy po stronie kapitału. [j.])

  88. @Warszawiak#82
    ” Ogif, Pan Morawiecki mówił o robotyzacji i tylko o robotyzacji…. i ani słowa HLMI i Superinteligencji…. a na tym blogu zostało udowodnione, że w krajach w ktorych jest wysoki stopień tej robotyzacji i automatyzacji całkowita ilość osób zatrudnionych rośnie lub jest na tym samym poziomie…. a więc proszę nie zalewać i Borowskiego nie bałamucić….”

    Widzisz Warszawiak mnie nie trzeba bałamucić jakimiś teoriami i otumaniać statystykami.
    Wystarczy aby każdy z nas przypomniał sobie pracę w zespole ludzkim lub zarządzanie nim .
    I to szczególnie przy produkcji.
    Aby wiedzieć o tym że człowiek jest najsłabszym ogniwem .
    Każdy pracodawca będzie dążył do jak największego wyeliminowania tzw.
    czynnika ludzkiego.
    Na dziś nikt tego nie robi ze względu na koszty ale to się zmieni .
    Myślę że spokojnie dożyjesz czasów kiedy w fabrykach VW zamiast 10 tyś
    ludzi będzie pracować maksimum kilkaset osób.
    A co będzie robić reszta „usługi” ?
    Co do sztucznej inteligencji to wiem że to się po prostu stanie a dyskusję
    kiedy i jak są bezcelowe.

  89. @dorata – sedzia Biernat to ten sam co „zapomniał” że wakacje trybunalskie to nie urlop?
    Zaiste wielkie autorytety ma nasz opozycja ( ta totalna )

    🙂

    PS. Jestem wielce zawiedziony brakiem pro”autorytetu”

  90. @ 98
    „sedzia Biernat to ten sam co „zapomniał””
    Sędzia Biernat to ten sam, który (razem z kilkoma innymi dobrymi prawnikami) trwa na stanowisku przeciwstawiając się zalewowi gnojowicy. Myślę jednak, że zostaną zneutralizowani formalnymi kruczkami oraz (niestety) brutalnym nadużywaniem prawa.

    Widzę generalnie, że moje przerażenie tym, co się dzieje jest raczej odosobnione. Może to zresztą nic dziwnego, mam czulsze „radary” 🙂
    Społeczeństwo połapie się w sytuacji, kiedy już będzie naprawdę niedobrze. Widać tak musi być. Lud uczy się dopiero na solidnie skopanej […].

    Tym co mnie przeraża jest świadomość, że straty są w dużej mierze nieodwracalne. A te, które są odwracalne, będą sanowane w sposób bardzo bolesny. Pytanie, do jakiego momentu rozwoju się cofniemy jako państwo i gospodarka.

  91. @_dorota #99
    Jak to, do ktorego cofniemy sie? Do XIX wieku, wieku dowolnosci formulowania praw.
    Obecnie tkwimy w erze bezwzglednego kumoterstwa zaszczepionego za Gierka, po odrzuceniu nauczania prawa rzymskiego. Pozostaje przewrocic system niemoznosci, nieudolnosci.

  92. @Borowski @ogif
    W przyszlosci robotnicy zamienia sie w graczy i beda calymi dniami grac by wygrywac wyplate! 🙂 🙂
    PS.
    Juz obecnie sektor gier komputerowych w Polsce jest wiekszy od calego przemyslu spozywczego!!
    Pojawi sie niedlugo nowy STALIN-elektronicus i rzeknie:
    Gracze! Mniej jesc, wiecej grac! Na rynku futures takze!

  93. Od dzisiaj dobra zmiana dla przedsiębiorców. Niektóre postanowienia kuriozalne (i ewidentne sprzeczne z Konstytucją, ale to już nieważne):
    http://next.gazeta.pl/next/7,151003,21435318,nowy-fiskus-rusza-do-boju-bedzie-grozniej-kontrole-mozliwe.html#Czolka3Img

    Jedno się nie zmienia – naród ma zawsze poczucie humoru:
    „Inauguracja KAS odbyła się dzień przed jej faktycznym uruchomieniem, we wtorek pod Pomnikiem Powstania Warszawskiego. Dlaczego tam? Odpowiedzi szukaliśmy na Twitterze. „Bo zapowiada się rzeź Bogu ducha winnych?”, „Bo skazana jest na niepowodzenie”, „Będzie dużo ofiar wśród ludności cywilnej”” 🙂

    Władza ma coraz więcej bardzo daleko idących uprawnień wobec obywatela. Państwo staje się potencjalnie mocno opresyjne, może coraz więcej – i nie po to nabywa kolejne uprawnienia, żeby ich nie wykorzystać.

  94. @ Dorota

    Podniecasz się tematami bez większego znaczenia. Jarozbaw jest kiepski, ale wcale nie jakiś najgorszy. Zresztą pobryka już tylko rok. Potem wyciszy go kalendarz wyborczy. Następna władza skoryguje większość błędów PiS. Zresztą to tylko nieduży kraj na niezbyt ważnym kontynencie.
    Algorytmy samouczące i big data to jest temat! To zmienia świat. Ty nadal ewidentnie nie załapałaś jak wielka rewolucja nadchodzi. W świetle sensacyjnej przyszłości zmagania polityczne w nieważnym kraju nic nie znaczą. Nawet dla nas mieszkańców tego kraju, ponieważ rewolucja technologiczna i tak nas obejmie.

  95. Sędzia Żurek o prawdopodobnym scenariuszu demontażu sądownictwa (sporo konkretów pada, warte spojrzenia):
    http://wyborcza.pl/7,75398,21435277,atak-na-sedziow-jak-sady-upadna-nic-juz-obywatela-nie-obroni.html

    @ Ogif
    Głuptas jesteś. Zanim twoja AI zapanuje i zapewni wszystkim Ziemianom dobrobyt i nieśmiertelność to Ty skończysz swoje życie jako chłop pańszczyźniany na wschodnioeuropejskim folwarku (takoż i Twoje dziatki). I to jest perspektywa, która powinna Cię zajmować, człowieku poczciwy.
    Oderwij się już od tych Horyzontów Techniki i zauważ rzeczywistość 🙂

  96. @PK
    USA już nie są największym wierzycielem zagranicznym krajowego długu. (styczen 2017)
    „Jeszcze w kwietniu 2014 roku inwestorzy zza oceanu posiadali w swoich portfelach 47,5 mld zł polskich obligacji i bonów skarbowych. Jednak z miesiąca na miesiąc kwota ta wyraźnie topniała. W dwa lata zmalała o ponad 60%. W styczniu br. posiadany polski dług przez inwestorów amerykańskich wyniósł już tylko 18,3 mld zł.”
    Czy ucieczka usiakow przez caly 2015-2016 z obligacji nie wyjasnia dlaczego gielda rownolegle slabla?

    [Nie widzę związku. PK]

  97. P.Piotrze czy dostrzegl Pan moze w wystapieniu DT cos co by uzasadnialo taka euforie dzisiaj na rynkach bo chyba trudno tam cos znalezc . Pozdrawiam

    [Tak jak ze Stalinem – mógł zabić, a po główce pogłaskał ;-). Myślą, że to przeczytanie napisanego przez kogoś tekstu sygnalizuje, że się ucywilizował. Bardzo w to wątpię. PK]

  98. @_dorota #104
    Co to pomoze jesli kumoterstwo wsrod Prokuratorow i Policjantow zatrzyma kazde postepowanie?
    Kto ma uklady ten nie potrzebuje zmian, te zmiany wprowadzaja niepewnosc.
    Kto zabroni Policjantowi czy Prokuratorowi trzymajac sie procedury kpk wypisywac bajeczki?

  99. @krzys
    Jaki widzisz teraz cel dla L 2300-50 czy może 2500? Pozdrawiam 🙂

  100. @ Dorota # 104

    Przedawkowałaś TVN i Wyborczą. Wpadłaś w histerię. Niewiele strasznego się dzieje. Kraj nie bankrutuje, jest jakiś wzrost gospodarczy, bezrobocie, inflacja, deficyt jako tako. Biedy ubyło.
    Znacząca wymiana ekipy rządzącej raz na jakiś czas jest sama w sobie dobrem. Przyda się elitom trzeciej RP cztery lata zimnego prysznica.

    Sądy działały w Polsce tak źle że wiele zepsuć się nie da. Mam po dziurki w nosie wspaniałych autorytetów prawniczych, które jakoś nie potrafiły sprawić aby sądownictwo dawało przydatną usługę publiczną. Zamiast tego przewleeeeekłość praktycznie odbierająca prawo do sądu oraz jawna niesprawiedliwość tzw. praw nabytych dla bażantów PRL. Plus przesadnie wypasione pensje przesadnie leniwych i tchórzliwych sędziów.

    Zmiana polityki zagranicznej jest słuszna, ponieważ zdurniałe lemingi prowadziły do likwidacji państwa polskiego, nie patrząc nawet na to że UE się rozpada. Poza tym nie potrzebujemy muzułmańskich uchodźców. Niech Allach się nimi zajmie.

    PiS rządzi źle, ale nie bardzo źle. Zero dramatu. Luz.

  101. Jak to NAPRAWDĘ jest z tym „niedoborem” wykwalifikowanych pracowników w Polsce? Przyglądnijmy się grupie zawodowej, która ostatnio przoduje w „braku” pracowników, podobno brakuje nam nawet 100 tysięcy kierowców, według opinii pracodawców.

    Szokująca jest ta liczba „wakatów”. Ktoś wierzący w rynek, jak ja, oczekiwałby eksplozji płac w branży. A co się dzieje w realu?

    Sposób wynagradzania kierowców w Polsce jest w większości firm taki sam – podstawa to minimalna płaca krajowa plus diety i ryczałt za spanie w kabinie. Nic więc dziwnego, że utrzymuje się mediana płac 2 958(*) złotych brutto! A przecież należy pamiętać, że w zawodzie kierowcy są także posady lepiej płatne, gdzie na stanowisko kierowcy, np cysterny potrzebne są dodatkowe umiejętności, egzaminy itp., więc nie wszyscy mogą dostać minimalną płacę.

    Co więc jest nie tak z tym „rynkiem pracy”? Co się dzieje, dlaczego kierowcy nie zarabiają np. 2x więcej?

    Chciałbym aby jakiś neoliberał, wyznawca histerii długu i debilnej polityki austerity, wytłumaczył mi ten fenomen. DLACZEGO płace oferowane kierowcom NIE ROSNĄ w kosmos, POMIMO rzekomo gigantycznej nierównowagi i „braku” pracowników??

    Wiele razy słyszałem argument, że zwiększenie deficytu, większe wydatki budżetowe, wspieranie najmniej zarabiających, podnoszenie płacy minimalnej, czyli wszelka stymulacja popytu MUSI prowadzić do spirali żądań płacowych spowodowanej likwidacją bezrobocia, które to jako jedyne skutecznie TRZYMA W RYZACH żądania plebsu!

    Wytłumaczcie mi więc dlaczego ewidentnie NIE działa to w przypadku kierowców? Co jest nie tak, czy nieprawdą jest twierdzenie o tych 100 tys. wakatów, czy może nieprawdą jest przekonanie o NIEUCHRONNOŚCI inflacji płac?

    .
    (*) Według Sedlak&Sedlak

  102. @ _dorota #99
    „Widzę generalnie, że moje przerażenie tym, co się dzieje jest raczej odosobnione.” – nie jest odosobnione, zawsze czytam Twoje wpisy w całości

    @ ogif #109
    1. „Przyda się elitom trzeciej RP cztery lata zimnego prysznica.” – szanse na zmianę władzy po 4-ech latach określam na poziomie 20%-30%. I nie więcej. A myślenie życzeniowe jest zawsze oderwane od rzeczywistości i nie pozwala chłodno obserwować i przewidywać. Widzieliśmy to w przypadku wyborów 2015, wyborów Trumpa, Brexitu.
    2. „PiS rządzi źle, ale nie bardzo źle. Zero dramatu. Luz.” – cenię Twoją umiejętność elastycznej zmiany perspektywy oglądu rzeczywistości i dostrzegania pozytywów, tam gdzie trudno ich dostrzec, a nawet łatwość przejścia oceny rzeczywistości z pozycji bez bez wyjścia w pozycję hurra-optymizmu. Ale się nie zgodzę w tym wypadku z Twoją oceną – uważam, że burzenie autorytetów moralnych (wykonywane konsekwentnie od początku lat 90-tych) oraz norm i kultury prawnej jest burzeniem Państwa i nie da się go odbudować poprzez jakąkolwiek zmianę przepisów.
    3. Podobnie, jak Gospodarz jestem przekonany, że okres w którym żyjemy jest okresem przejściowym do wielkiej zmiany porządku (lub chaosu) światowego – ale czy wyjście odbędzie się poprzez pozytywną zmianę jakościową prowadzoną przez sztuczną inteligencję i nieśmiertelność i dlatego nie warto zajmować się doczesnością? (tu już chyba ogif nabiera postawy średniowiecznego chrześcijaństwa – że doczesne cierpienia są tylko drogą do wiecznej szczęśliwości, stąd nie warto zajmować się doczesnością). Wspomnę tylko, że dla mnie i moich dzieci to całe nasze życie – i być może dlatego warto się zajmować doczesnością. Tym bardziej jeśli nadchodząca zmiana nie musi (a nie musi) być zmianą na lepsze. Oraz tym bardziej, jeśli ogif myli się w „swoim timingu” – i zmiana nie nadejdzie za 30 lat, lecz za 50 lub 70.

  103. Będzie też „dekoncentracja” w mediach i (takie są przecieki) nowa ordynacja przy wyborach samorządowych, która zniesie drugą turę wyborów.

    „Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy.”
    Władysław Gomułka, przemówienie w czasie moskiewskich rozmów mających na celu utworzenie TRJN.
    Źródło: Antoni Dudek, Zdzisław Zblewski, Utopia nad Wisłą. Historia Peerelu.

    A głuptas niech się ze szwagrem napije.

  104. @ Kamil # 111

    1.Jeśli Jarozbaw porządzi dłużej niż cztery lata to mamy kłopot. Moim zdaniem tak się nie stanie. Buta obecnej władzy jest bardzo duża i przegrają wybory. Dziś jeszcze by wygrali, ale za dwa i pół roku mają małe szanse. Poza tym rządzi ultra-agresywny Jarozbaw a nie jakiś PiS. On jest stary. Kończy się jego aktywność. PiS bez Jarozbawa to nie będzie to samo.

    2.Polska ma szczęście. Jak każdy kraj musimy zaliczyć falę populizmu. Timing jest dobry, pisowski populizm umiarkowany. Nie jest źle.
    Nie uznaję żadnych autorytetów moralnych. Większość Polaków wrzuciłaby na pierwszym miejscu JPII, a ja uważam że był nieetyczny. Z jednej strony ochraniał zdumiewająco licznych pedofilii w sutannach, z drugiej piętnował zwykłą antykoncepcję i wyjaśniał że gdy 15-latek nie trzyma rączek na kołderce to popełnia straszny grzech. Autorytety to świństwo. Nie chcę żadnych.

    3.Czytaj o wielkim postępie w algorytmach samouczących się. Właśnie to dzieje się teraz i właśnie to zmieni świat a nie jakiś starszy pan od kotów.
    To nie potrwa długo. Nie wiemy czy zmiana będzie bardzo dobra czy bardzo zła, ale na pewno będzie bardzo duża. Cierp dietę, ćwiczenia sportowe, regularną medytację, brak gorzały i fajek to doczekasz. Dzieci doczekają na pewno.

  105. #_dorota

    Jak mawia Nasz Warszawiak, to nie Ogif jest głupcem to Pani doroto jest głupcem i to w dodatku głupcem broniącym mafii sędziowskiej, którą zwykły kowalski chętnie zobaczy za kratkami i dlatego Ziobro ma pełne poparcie w swoich działaniach. Pani zapewne uczestniczy i ma korzyści płynące w działalnosci tej grupy przestępczej skoro ich Pani tak broni. Autorytety pokroju jakiś skorumpowanych sędziów może mieć jedynie człowiek tego samego pokroju.
    Ogif ma 100 % racji, Pis nie jest cudowny ale aktualnie lepszego nie ma i odpowiada na potrzeby większości społeczeństwa. Wraz ze zmianami w emeryturach powinni wprowadzić opócz emerytury minimalnej, emeryturę maksymalną szczególnie dla osób nie opłacających składek czyli wszystkich sędziów, prokuratorów i innych kastowych. Max średnia krajowa płaca a nie jakieś 10.000 zł czy więcej. Średnia krajowa w zupełności wystarcza aby żyć normalnie w tym kraju emerytowi szczególnie takiemu który dostawał pieniądze za nic nie robienie.

    [Mówienie o mafii sędziowskiej jest nie tylko głupie. Jest też wg mnie przestępstwem zniesławienia. Radziłbym uważać. Poza tym pozytywne oceny zgodnie z sondażami sędziwie mają na poziomie 40+ (blisko to standardowego 50%, bo przecież połowa ludzi mających styczność z sądami MUSI być niezadowolona z wyroku ;-), a posłowie na poziomie 20+ %.

    A to, że 30+% GŁOSUJĄCEGO społeczeństw popiera jakąś partię (i nie ma znaczenia jaką) nie znaczy, że ta grupa ma rację. Nawet gdyby to była rzeczywiście większość społeczeństwa to by nie znaczyło. Większość niezwykle często racji nie ma. PK]

  106. @ Dorota # 112

    Nie chodzi o to żeby być jakoś szczególnie mądrym 😉 Znacznie lepiej być szczęśliwym.
    Twoja przeżywka nie wygląda dobrze. Co Ty sobie robisz? Wyluzuj i spokojnie czekaj. Czas jest rozwiązaniem. Nerwy i stres nie są.

  107. @ ogil # 114

    bez wzorców i autorytetów – nie istnieją w miarę stabilne zasady i normy społeczne. Każdy głupek może stanąć na środku i krzyknąć, że wszyscy przed nim to zdrajcy i złodzieje, a teraz będzie lepiej, trzeba tylko 20% społeczeństwa wsadzić do więzienia lub skrócić o głowę, a na ich miejsce postawić swoich lepszych i sprawdzonych w boju (ścinania głów). Historia zna takie przypadki – i chyba nie zna sukcesów w ich wyniku. Ale zna za to morze cierpienia, Pawków Morozowów itp.

    Każdy też głupek może krzyknąć, że prawdziwa historia wyglądała inaczej – a z braku autorytetów i przy ogólnej tępocie ciemnego ludu – głosy zaprzeczające zdaniu głupków – nie będą brane pod uwagę.

    Kiedy więc deklarujesz brak autorytetów moralnych – oraz niechęć do ich posiadania – zachowujesz się jak nastolatek lub pokazujesz, że nie rozumiesz skutków społecznych (ale też politycznych i gospodarczych) takiej sytuacji. Hahaha – zawsze jednak możesz powiedzieć, że to i tak nie istotne, bo zaraz świat będzie inny i aktualne spory, w tym intelektualne lub moralne nie będą miały żadnego znaczenia; przy tym poziomie wiary w inne jutro – możesz w ogóle przestać wypowiadać swoje zdanie?

    Ale może jednak lepiej powiedz słowami Woody Allena z filmu Miłość i Śmierć: /cytuję z pamięci/ „Nie przesadzajmy, mogę się mylić. Nie chciałbym po swojej śmierci przeczytać w New York Timesie, że coś tam jednak odkryto”)

  108. @ 116
    Nic w tej chwili nie ma sensu dodawać do tej dyskusji. Popełnię zbrodnię samocytowania: lud musi mieć skopaną […], żeby się zorientować, że coś jest nie w porządku. Jak się słabo ogarnia rzeczywistość, to przez głowę nauka nie wchodzi.

  109. @ogif

    Dla 1% nadludzi Świat jest rajem i zrobią dosłownie wszystko, aby nie zostać z niego wygnanym. Następne 10% populacji będzie bronić swojego status quo, w szczególności będzie stać po stronie Panów tego Świata, którzy są jedynym gwarantem zachowania ich przywilejów. Pozostali to bezrozumny i bezwolny plebs, który zrobi tylko to, co mu się karze i będzie myślał to, co mu się powie. Dla nich nie ma litości i nie ma przyszłości.

    Dlatego od początków dziejów potrzebni byli kapłani, cierpliwie wklepujący plebsowi do głowy: „Wyluzuj i spokojnie czekaj. Czas jest rozwiązaniem.”

    Tak, oczywiście że tak! CZEKAJ bratku na przyszłe życie wieczne, na przyszłe szczęście, na sprawiedliwość na tamtym, przyszłym świecie, na przyszłą nieśmiertelność, na przyszły dobrobyt płynący z pracy przyszłych robotów.

    Byle nie TERAZ. A tymczasem, morda w kubeł, zaciśnij zęby i do roboty. Jak ją oczywiście masz, he, he … 🙂

    Doprawdy nie wiem, czy pisząc „Wyluzuj i spokojnie czekaj. Czas jest rozwiązaniem.” demonstrujesz naiwność dziecka, żyjącego bajkami z powieści SF pomieszanymi z niedzielnymi kazaniami, czy może jednak świadomie wpisujesz się w robienie ludziom wody z mózgu.

    Nie tobie jednemu się wydaje, że ten system neoliberalizmu MOŻNA pociągnąć dalej, a plebs można pocisnąć jeszcze mocniej. Im ktoś jest wyżej, tym łatwiej nabrać mu przekonań o niewzruszoności systemu i tej jedynie słusznej Drogi, dzięki której rzeka łaski spływa na niewdzięczny plebs.
    https://theintercept.com/2016/11/09/democrats-trump-and-the-ongoing-dangerous-refusal-to-learn-the-lesson-of-brexit/

    Byle był spokój. Byle nie zadawać pytań. Byle udawać, że to nie nasza wina. Byle nie mówić o przyczynach. Negować, że są problemy. A już na pewno, z uporem głosić, że to nie MY jesteśmy za to odpowiedzialni. Nic się nie da zrobić dzisiaj. Zresztą, nie warto. Po co się wysilać? Wszyscy się bogacą. Jest przecież tak DOBRZE. 🙂 🙂

  110. @ Kamil # 117

    Więc jaki osobowy autorytet moralny proponujesz i dlaczego? Moim zdaniem bezosobowa etyka zupełnie wystarczy. Prawo też jest potrzebne, ale przecież nie takie jak było do tej pory. Wyrok po wielu latach (jako standard) to jest całkowite zaprzeczenie praworządności. Wygodne dla lobby sędziowskiego, paskudne dla społeczeństwa.

    Czasem wręcz pure nonsens. Patrz tysiące świadków w sprawie Amber Gold. Po co? Zero efektywności. Tylko przeciąganie, wysokie pensje i niezawisłość rozumiana tak że pracować nie muszą i mogą jeździć po pijaku. Nikt kto współtworzył lub afirmował taki system sądownictwa nie jest dla mnie autorytetem. Co to w ogóle za bzdura jak setki tomów akt? Należy zbierać wyłącznie istotne dane w ilości potrzebnej do oceny sprawy, a nie te wygłupy co mamy. Drogie, nieefektywne, niesprawiedliwe.

  111. @ Jacek # 119

    Postrzeganie szczęścia ludzi przez pryzmat ich majętności jest nieporozumieniem. Twoje neomarksistowskie wywody są znane, nie musisz ich powtarzać. Zbyt długie posty piszesz.

  112. Hej, wyznawcy histerii „długu” publicznego! Jest tam który?

    Bank of International Settlements odkrył Amerykę! Dług prywatny JEDNAK istnieje i nawet ma znaczenie. Co może być szokujące dla niektórych, to ten dług gospodarstw domowych i firm może być w nadmiarze SZKODLIWY. Przecież to jest czysta herezja, to się nie może pomieścić w głowach neoliberalnym „ekspertom” od loanable funds theory.

    (Hey, Paul Krugman, are you there man? 🙂 )

    „Bank of International Settlements Paper Confirms That High Levels of Household Debt Hurt Growth”
    http://www.nakedcapitalism.com/2017/03/bank-international-settlements-paper-confirms-high-levels-household-debt-hurt-growth.html

    „[…] economic studies have regularly found that high levels of household debt is a negative for economic growth. Moreover, some economists have found a strong relationship between high levels of consumer debt and economic crises.”

    (… badania prowadzone przez ekonomistów regularnie wskazują, że wysoki poziom zadłużenia sektora prywatnego ma negatywny wpływ na wzrost gospodarczy. Co więcej, niektórzy ekonomiści odkryli silny związek pomiędzy wysokim poziomem długu konsumenckiego a kryzysami ekonomicznymi. [j.])

    No proszę. Już nie tylko Steve Keen to rozumie. 🙂

  113. @ogif #121

    „Postrzeganie szczęścia ludzi przez pryzmat ich majętności jest nieporozumieniem.”

    .
    Z tym się akurat zgadzam. Dobrobyt NIE gwarantuje szczęścia.

    Ta relacja jednak nie działa W DRUGĄ STRONĘ.

    Pozbawienie ludzi dobrobytu ani nie uczyni ich szczęśliwymi, ani nawet nie możemy oczekiwać, że będą szczęśliwi POMIMO swojego marnego statusu. Większość nie będzie.

    Umniejszanie (jeśli nie negowanie) wpływu zamożności na MOŻLIWOŚĆ osiągania satysfakcji z życia, to kolejny z elementów odwiecznej narracji służącej bogatym do trzymania plebsu w ryzach.

  114. @ Jacek # 123

    Jestem poza 1%. Także poza 10% najzamożniejszych Polaków. To w ogóle nie jest problem, nie przeszkadza w byciu szczęśliwym i zadowolonym. Na pewno nie warto być w dolnych 10%, bo to faktycznie kiepskie. Poza tym zdrowie i technika myślenia decydują, a nie zamożność.

    Nie denerwuj się. Niedługo wszyscy będziemy egalitarnie otrzymywali bezwarunkowy dochód podstawowy. Powinno ci się spodobać.

  115. @ogif

    „[…] Niedługo wszyscy będziemy egalitarnie otrzymywali bezwarunkowy dochód podstawowy. Powinno ci się spodobać.”

    .
    Kpisz sobie? napisałem już kilka razy dlaczego jestem PRZECIW „dochodowi podstawowemu”. Linkowałem materiały z argumentacją przeciwko temu rozwiązaniu.

    A Ty jesteś za? Co z tobą? Potrafiłeś kiedyś pisać elaboraty o tym, że nie stać nas na zapewnienie gwarancji pracy, że nie ma na to środków, tymczasem gdy ktoś chce płacić za nicnierobienie, to siedzisz cicho i NIE protestujesz???

    Daje do myślenia … 🙂

  116. @ ogif #120

    Nie proponuję konkretnych autorytetów. Uważam jednak, że NIE WOLNO istniejących autorytetów SZMACIĆ i oskarżać, bo każdego można zmieszać z błotem bez względu na dowody. To potem zostaje, a z realnego autorytetu – mamy nici. Poza tym to Ty zawęziłeś pojęcie autorytetu do autorytetu moralnego. Uważam, że jest wiele osobowości, które mogłyby być autorytetami w różnych pojedynczych dziedzinach:
    – w ekonomii i gospodarce (tutaj jest najmniej do zrobienia)
    – w sferze prawnej (tutaj jest znacznie więcej – trzeba przestać traktować posłów z kwalifikacjami, kompetencjami i doświadczeniem rolnika indywidualnego lub absolwenta studiów licencjackich jako autorytetów w dziedzinie stanowienia prawa)
    – i tak dalej

    Innymi słowy:
    1) nie niszczyć autorytetów w jednych dziedzinach (np. gospodarki) na podstawie zarzutów moralnych (zresztą niedowiedzionych). I na odwrót – Na pewno jednak NIE NALEŻY ZAKŁADAĆ, ŻE OŚMIESZANIE AUTORYTETÓW JEST PAŃSTWOTWÓRCZE.

    – nie należy również zakładać, że poeta typu Herbert czy Kofta musi być autorytetem moralnym w dziedzinie prowadzenia się i zdrowego stylu życia. Ale za to w dziedzinie wyrazu poetyckiego, składni wiersza tudzież podmiotu lirycznego będzie uznanym autorytetem i jako takiego nie wolno go dyskredytować.

    2) nie tworzyć autorytetów z ludzi nie posiadających ku temu kwalifikacji:
    – nie promować w mediach młodej matki celebrytki o ilorazie inteligencji nie więcej niż 90, która właśnie urodziła swoje PIERWSZE dziecko, jako autorytetu w dziedzinie opieki, karmienia i wychowania DZIECI. Zaś aktorka choćby najznamienitsza nie powinna być dopuszczana do wypowiedzi w mediach na temat trendów zarządczych lub medycyny innej niż estetyczna

  117. @kamil #126

    „[…] będzie uznanym autorytetem i jako takiego nie wolno go dyskredytować.”

    .
    Rozwój polega na kwestionowaniu autorytetów. Za każdym konserwatyzmem i wstecznictwem stały kiedyś „uznane autorytety”, których prawo do „nie dyskredytowania” chroniono dawniej ogniem i mieczem!

    Chwała tym nielicznym, co się nie bali i obalali te autorytety. Gdyby nie oni, goniłbyś dalej za żarciem po lesie z dzidą w ręce.

  118. @ Jacek # 125

    Mylisz mnie z kimś. Nigdy nie pisałem nic przeciwko powszechnemu dostępowi do gwarantowanej pracy. Na razie, przejściowo takie rozwiązanie mogłoby mieć sens. Zresztą byłoby bardzo tanie ponieważ obecnie bezrobocie jest nieduże. Więc nie byłoby wielu chętnych do prac porządkowych w gminach w zamian za pensję minimalną, a innej pracy nie zagwarantujesz.

    Powszechny dochód gwarantowany nie będzie tani i na razie jest nierealny (na przyzwoitym poziomie), ale eksplozja inteligencji zmieni tą sytuację. Nie będzie sensu ganiać ludzi żeby malowali płoty i sprzątali okolicę. Zrobią to roboty, a ludziom wystarczy rozdać pieniądze.
    Za 20 lat to będzie powszechne, wręcz bezalternatywne, rozwiązanie.

    Na szczęście tych napuszonych sędziów (i wszelkie inne fachowe zawody) zastąpi silna AI. Więc będziesz miał równość nawet większą niż chciałbyś. Początkowo twój niepokój będą powodowali ultra-bogaci właściciele kapitału czyli właściciele pierwszych generacji silnej AI (te jeszcze nie będą miały własnej woli i dadzą się kontrolować). Potem o naszym losie zadecyduje bardzo silna AI. Być może będzie to absolutnie równy socjal dla wszystkich, ale to już nieprzewidywalne.

  119. @Doris
    Podczas porannej podbitki spadl LOP a ktos wycofal tysiac kontraktow.
    Przypominam za 2 tygodnie rozliczenie 17 marca bardzo zyskownej serii dla LONGOWCOW.
    Wykupienie jest ekstremalne a ci bardziej ostrozni podbijaja i wycofuja sie = nie chca ryzykowac ruchu ponad 100 pkt w dol, wyprowadzaja sie. Wejda po pierwszej dobrej korekcie. Dwa tygodnie bujania pomiedzy 2200-2300 jest najbardziej prawdopodobne, ze wskazaniem na gwaltowny ruch w dol w piatek 17 marca.

  120. @Doris
    Pilnuj ED-ka bo wlasnie przebija denko a po przebiciu moze napedzic gwaltowny przeplyw kasy za Ocean. Efektem ucieczki do USA bedzie spadek wartosci walut Reszty Swiata.
    To duzy czynnik ryzyka na wig20.
    Jeszcze kilka obiecanek cacanek Trumpa a polozy Ed-ka na lopatki.

  121. @ _dorota,

    Potrzebuję Twojej interpretacji tych „pieknych” nowych przepisów – działka jest dzierżawiona i ktos prowadzi na niej działalność. Czy właściciel działki może wyrżnąć drzewa bez pozwolenia jesli sam nie prowadzi żadnej działalności?

    Pozdr M

  122. Czytam sobie powolutku i po cichutku książkę Michaela Lewisa „Wielki szort” a tam już na pierwszych stronach książki jest wklejony cytat Lwa Tołstoja, który jak znalazł jest do wykorzystania na blogu:

    „Nawet najmniej rozgarniętej osobie można wyłożyć najtrudnjejsze zagadnienie, jeśli nie zdążyła wyrobić sobie na jego temat opinii, ale najprostszej rzeczy nie wyjaśni się osobie najinteligentniejszej, gdy jest ona stanowczo przekonana, że posiada na jej temat pełną wiedzę.”

    Oj nie czytało się Tołstoja lub się zapomnialo… a szkoda…..

    🙂 🙂 🙂

    [Prymitywowi też się nie wytłumaczy. PK]

    Njechętnie ale dość serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

    PS. Borowski, z nieukrywanym wstrętem i odrazą przeczytałem „polecaną” przez Ciiebie książkę Twardocha „Morfina”….. masz rację jemu z lekka mózg wypłukało lub przymuliło….. kilka lat w kopalni z łopatą lub kilofem dobrze by mu zrobiło….

  123. Dorota pisze:

    „……..lud musi mieć skopaną […], żeby się zorientować, że coś jest nie w porządku.”

    Czy byłabyś tak dobra i wyjaśniła nam co masz na myśli pod słowem „skopaną”…….. ponieważ moim zdaniem to lud mial skopaną dupę przez Twoich kumpli z PO i tą chorągewkę PSL, ktorego wielbiciele tez są na tym blogu….

    dodam tylko, że Jaroslaw Wielki na tych tyłkach tego pogardzanego ludu, bez skopanie założył grzątki, na których co miesiąc wyrasta nowe pićset lub ich kilka…

    dlatego proszę mi tu nie straszyć i nie skomleć…. tym bardziej, że wasza pierwsze szabla Stefan Niesiołowski mówił tak:

    „Wygrajcie sobie wybory to sobie wszystko przegłosujecie….”

    a jeżeli tak, to za przeproszeniem ……. w kubeł i ew. przygotowywać się do następnych wyborów……
    Za wszystko co się obecnie dzieje jesteście odpowiedzialni Wy…. i ten od szwagra też…. szczęśliwy po jednym Pershingu….

    [Czy Ogif to odczytał? I czy zrozumiał, że żaba przymilająca się do skorpiona musi zginąć? Warto było się tak kłaniać Warszawiakowi? ;-))) PK]

  124. Wracajac do tematow rynkowych ciekaw jestem czy ktos z forumowiczow tez uwaza ze wczorajsza podbitka dzisiejsza dystrybucja polaczona z dosc mocnym oslabieniem PLZ szczegolnie w stos do USD nie jest pierwszym sygnalem powazniejszej ewakuacji zagranicy z naszego parkietu.

    [? Absolutnie nie. Wczoraj złoty się umocnił, dzisiaj stracił. Podobnie z EUR/USD. Rynki walutowe są zdezorientowane. PK]

  125. jacek #127

    tak, rozwój to między innymi kwestionowanie zastanych kanonów, pewnie także autorytetów. Więc masz rację

    Ale też jej nie masz. Bo: Prawdopodobnie jednak sposób kwestionowania tych autorytetów przez ostatnie 28 lat nie doprowadził do rozwoju – szczególnie w interesującej Ciebie dziedzinie: zatrudnienia. To by się nawet zgadzało, bo dyskredytacja moralna poprzez oszczerstwo i pomówienie jakiegoś autorytetu, choćby ekonomicznego – nijak się ma do rozwoju poprzez kwestionowanie autorytetu w zakresie moralnym i przeniesienie oceny moralnej na dziedzinę naukową. Innymi słowy atak personalny nie prowadzi do koncentracji na meritum i wypracowania nowego rozwiązania. Chyba, że ujmujesz taki atak w kategoriach historiozoficznych i zakładasz, że jeśli jeden barbarzyńca zabije drugiego to wówczas ma wolną drogę do zajęcia jego drzewa. W zasadzie Twój wpis jest więc nie na temat. W każdym razie nie na mój temat

  126. P Piotrze moja teze wysuwam na podstawie tego , dzisiejsze oslabienie jest nieco wieksze od wczorajszego umocnienia a dzisiejsze poziomy odpowiadaja poziomom z 22/23 O2 czyli poczatku korekty na GPW a jezeli do tego dochodzi gwaltowny skok oczekiwan na podwyzke stop w USA juz w marcu to ewakuacja z rynkow peryferyjnych byla by uzasadniona pozdrawiam

    [Od dawna wszyscy wiedzą, że stopy w USA mogą w marcu wzrosnąć. W środę te oczekiwania znacznie wzrosły (do 80%) a wtedy mocno wzrosły zarówno S&P 500 jak i WIG20. Korekta jest możliwa, ale tylko korekta. Podwyżka stóp nie zahamuje hossy. PK]

  127. #115@PK
    „[Mówienie o mafii sędziowskiej jest nie tylko głupie. Jest też wg mnie przestępstwem zniesławienia. Radziłbym uważać. Poza tym pozytywne oceny zgodnie z sondażami sędziwie mają na poziomie 40+ (blisko to standardowego 50%, bo przecież połowa ludzi mających styczność z sądami MUSI być niezadowolona z wyroku ;-), a posłowie na poziomie 20+ %.

    A to, że 30+% GŁOSUJĄCEGO społeczeństw popiera jakąś partię (i nie ma znaczenia jaką) nie znaczy, że ta grupa ma rację. Nawet gdyby to była rzeczywiście większość społeczeństwa to by nie znaczyło. Większość niezwykle często racji nie ma. PK]”

    Panie Piotrze widzę że pan tzw.grubo pojechał.
    Nie dziwie się bo to bardzo dosadne sformułowania forumowicza.
    Problem jest taki że takie powiedzonka o ” mafii sędziowskiej” są często
    mówione także na inne grupy zawodowe uprzywilejowane.
    Ciekawe że akurat ta grupa wymaga pana szczególnej uwagi a nie ta
    która używa tych sformułowań czyli w większości prowincja.
    Czyli ci których nie stać na adwokatów lub mają małe pojęcie o prawie.
    To oni prawdopodobnie są tymi 50% niezadowolonych.
    Zapewne przegrali swoje sprawy i nawet nie wiedzą dlaczego?
    Ale wiedzą że sędziowie i ogólnie polski wymiar sprawiedliwości nie ma co liczyć na solidarność z nimi.

    Lubię te żonglowanie statystykami jak to niby „sędziowie”
    cieszą się większą popularnością od polityków.
    Spokojnie niech tylko zaczną tak medialnie grilować sądy jak nasz sejm a spadnie im do zera.
    Przez wiele lat sądy w Polsce miały status nietykalności medialnej równej z
    kościołem.

    I na koniec chciałbym panu i innym forumowiczom przypomnieć że to
    co robi PIS z sądami nie jest dla mnie zaskoczeniem bo
    nie przychylność polskich sądów w stosunku do konserwatystów była
    widoczna już przy pierwszym rządzie PIS 2006.
    Kaczyński miał 8 lat do zastanawiania się jak załatwić tę sprawę.
    I puki co idzie mu dobrze.

    Ps.”Nawet gdyby to była rzeczywiście większość społeczeństwa to by nie znaczyło. Większość niezwykle często racji nie ma. PK]”

    Ma pan rację , to także dotyczy dobrze zorganizowanej mniejszości.
    Tylko że większość bierze to tzw. „na klatę” i mamy mniejsze szanse na
    wybuch niezadowolenia społecznego.
    A gdy decyduje za nas mniejszość to szanse na rozruchy i destabilizacje są większe.
    Tak działa demokracja.

    [Wdzę, że wróciliśmy do „pan” z małej litery. Ok, mnie to odpowiada w stosunku do pana. „Mafia” to określenie bardzo konkretne – nie wolno go stosować bezmyślnie. A sprawy wygrywają różni ludzie, nie muszą być majętni. PK]

  128. @krzys
    Dzięki za info. Mój scenariusz. W perspektywie długoterminowej L, średnioterminowej (marzec-maj) może pojawić się większa korekta, która będzie okazją do zakupów L. Co na to rynek???

  129. @ Gospodarz # 133

    Styl Warszawiaka „morda w kubeł, pozdrawiam serdecznie” uważam za obleśny. Natomiast należy mu się uznanie za to że potrafi wznieść się ponad osobiste uprzedzenia.
    Nie zrozumiałem czemu jestem „odpowiedzialny za to co się obecnie dzieje”. Z alkoholu pijam wyłącznie czerwone wino. Przeważnie w ilościach pro-zdrowotnych, czasem w ilościach pro-towarzyskich. Nie nazwałbym burgundzkiego Pinot Noir (najwięcej resweratrolu) pershingiem, ale dla niektórych marynarzy flaszka to flaszka.

    [Jak widzę brnie Pan uparcie w uwielbienie dla człowieka, który Pana obraża. Można i tak – powiedzieć, że to deszcz pada ;-))) PK]

  130. @kamil #135

    „[…] dyskredytacja moralna poprzez oszczerstwo i pomówienie jakiegoś autorytetu, choćby ekonomicznego – nijak się ma do rozwoju poprzez kwestionowanie autorytetu w zakresie moralnym i przeniesienie oceny moralnej na dziedzinę naukową. Innymi słowy atak personalny nie prowadzi do koncentracji na meritum i wypracowania nowego rozwiązania.”

    .
    To prawda, z zastrzeżeniem, że NIE dotyczy takich dziedzin jak prawo czy ekonomia. Powinniśmy szanować zdanie autorytetów w innych dziedzinach, jak przytoczone przez Ciebie kwestie wychowania dzieci, albo poezja, czy cokolwiek innego nie mającego bezpośredniego wpływu na sprawowanie władzy. Im dalej dana dziedzina znajduje się od bezpośredniego wpływu na nasze życie codzienne, tym bardziej racjonalne i prawdopodobne jest założenie, że ekspert w danej dziedzinie po prostu się na danym zagadnieniu zna znacznie lepiej niż my, jest uczciwy i prezentuje obiektywne, naukowe stanowisko. Należy bronić takich autorytetów przed oszczercami, w czym się Tobą całkowicie zgadzam.

    Zupełnie INACZEJ wygląda to w przypadku ekonomii czy prawa. W tych dziedzinach „autorytety” są tylko narzędziem do urabianiem społeczeństwa w celu realizacji politycznych/klasowych interesów. Wykorzystuje się tutaj obłudnie zwyczajowy w społeczeństwie szacunek do autorytetów naukowych, prezentując taki „autorytet” (np. „ekonomistę” opowiadającego neoliberalne bajki, austriackie bzdury itp. zwykłe kłamstwa) i przypisując mu „należny” szacunek, sugerując, że powinniśmy go postrzegać tak, jak np. specjalistę od fizyki kwantowej, medycyny paliatywnej czy eksperta od paleontologii. A tak przecież NIE JEST!

    Przeciętny człowiek nie jest w stanie samodzielnie zweryfikować autorytetów w dziedzinach, na których się nie zna. Poza tym dyskurs naukowy jest możliwy tylko z NAUKOWCAMI, i do tego w tematach naukowych a nie ideologicznych, a więc wszelkie starania „wytłumaczenia” Leszkowi Bee, że w czymś tam grubo mija się z rzeczywistością, są Z DEFINICJI skazane na niepowodzenie.

    Z ekonomistą, prawnikiem, politykiem, można SKUTECZNIE toczyć spór jedynie na tym samym polu na którym on sam zwykle operuje! To znaczy kłamstwem, manipulacją, atakiem personalnym, przemocą. W tych dziedzinach liderów nie interesuje „obiektywna prawda” i nikt do niej przecież nie dąży. Dlatego w tych dziedzinach, związanych z władzą i bogactwem, rozwój będzie się dokonywał właśnie przez „atak personalny”, na dodatek właśnie to paradoksalnie prowadzi to do „koncentracji na meritum i wypracowania nowego rozwiązania”. Ponieważ prawdziwym rozwiązaniem NIE JEST jakaś obiektywna „prawda”, ale JEDYNIE NOWA grupa interesów.

    To może się komuś nie podobać, szczególnie, gdy ktoś oczekuje od Świata i ludzi ładu moralnego, respektowania porządku prawnego, sprawiedliwości i altruizmu. Zawsze można wtedy przyjąć postawę promowaną przez ogifa i tych wszelkich w danej chwili rządzących – „Wyluzuj i spokojnie czekaj. Czas jest rozwiązaniem.” – Ekonomia się przecież zmieni, gdy umrą obecnie żyjący ekonomiści. Polityka się zmieni, gdy nowe pokolenie dorośnie i zmieni swój sposób myślenia. Świat się zmieni, gdy sto pięćdziesiąta czwarta rewolucja techniczna coś tam zmieni. Itd.

  131. „Jak widzę brnie Pan uparcie w uwielbienie dla człowieka, który Pana obraża. Można i tak – powiedzieć, że to deszcz pada ;-))) PK]”

    Panie Szanowny, nikt tylu osób na blogu nie obrazìł tak jak Pan…..

    [Oczywiste kłamstwo. Mam Pana prawdę mówiąc już powyżej uszu. Albo się Pan uspokoi albo poszuka Pan innych pastwisk (przenośnia, nie obraza). PK]

    dlatego proszę nie podpuszczać Ogifa, który podpuszczac się obecnie nie daje….. a Ogifa pozwoliłem sobie zaczepic, ponieważ chciałem dac mu do zrozumienia, że pomimo ostatnich naszych uprzejmosci i grzecznosci, to na nową blogową przyjażń między nami nie ma szansz….. tym bardziej, że miał szansę sie zrewanżować i po ostatniej mojej blogowej poniewierce mógł interweniować i stanąć po właściwej stronie….. , ponieważ to nie tygrys zaatakował tylko tygrys został zaatakowany….

    „Prymitywowi też się nie wytłumaczy. PK]”

    Trafiony… podtopiony….
    Tak mi przykro, jest mi naprawdę b. przykro.

    [Powinno być. Pana język i wiele pańskich określeń jednoznacznie Pana określa i uwielbienie Ogifa nic Panu nie pomoże. PK]

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  132. „Nie zrozumiałem czemu jestem „odpowiedzialny za to co się obecnie dzieje”.”

    Jesteś odpowiedzialny, ponieważ jak większość na tym blogu popierałeś politykę poprzedniej koalicji i to Ty nie dostrzegałeś lub udawałeś, że nie dostrzegasz poniewierania i pogardzania przez tą koslicję tzw Klasy Robotniczej…. a Ty dodatkowo mój Drogi glosowałeś jak głosowałeś….

    A co do Pershinga…… wina to można wypić lampkę albo lampki dwie……. ktoś kto pije lub chla butelkę lub butelek kilka na łeb…. jak to o ile dobrze pamiętam nas informowałes przed laty….. obojętnie po ile to wino jest…. jest Pershingem…. całe szczęście mam nadzieję ale pewności nie mam, że nie pite z gwinta…. 😉

    Warszawiak.

    PS. Przykro mi z powodu tego, bo trafiłem i podtopiłem… 😉

  133. @Doris #138
    Wychlodzenie wskaznikow jest potrzebne do kontynuacji hossy.
    Czy to zrobia lagodnie czy gwaltownie nie wiemy. Dlugotrwale 3 miesieczne nieustajace wzrosty powodujace ponad 30% podniesienie indeksu w sytuacji na 2 tyg przed rozliczeniem preferuje szorty.
    560pkt = 2275-1717 przypominasz sobie kilkumiesieczna obrone poziomu 1717?
    Teoretyczny zasieg 2350, moze nie zostac zaliczony. Wszyscy technicy znaja ten poziom a najlepszym momentem do pozbywania sie jest obecny 63% optymizm!
    Co do zasady powinni opasc o 31,8% czyli 560*31,8= 178pkt czyli 2100 to najwazniejszy poziom poziom LONGOWANIA.
    PS.
    Trumpoteka trwa i zapewne nieobliczalny prezydent ograniczy sie tylko do slownych wytryskow Czasami stonowanych odczytow, ktore zapewnia wirtualne paliwo wzrostow w umyslach GRACZY.
    Na jesien stana sie nudne dla SPEKULI oczekujacej konkretow dzialania i efektow wywieranych w dzialanosci gospodarczej programu America First.
    https://www.youtube.com/watch?v=l1ZoJ6XCVgQ

  134. Drogi Jacku!

    Jak wiesz ok dwa lata temu informowałem i polecałem książkę bardzo Szanownego Pana Grzegorza Sroczyńskiego „Świat sie chwieje. 20 rozmów o tym co znami dalej.” i zwracałem uwagę na rozmowę z Panem Marcinem Bojko dot. warszawskiej reprywatyzacji szczegolnie reprywatyzacji na tzw kuratora, dlatego pozwolisz, że jak już juz jesteśmy przy autorytetach w tym sądowniczych autorytetach też, to zapytam Cię wprost

    Czy autorytetem może być sędzia, który znając motodę na tzw kuratora milczał a milcząc tolerował lub przymykał oko na to….?

    Wątpię, b. wątpię.

    Warszawiak.

  135. @ 131
    Interpretacja przepisów, które przeszły proces legislacyjny w 9 dni będzie trudna – dlatego, że nie zbadano tworząc je, jak korelują z innymi przepisami, czy nie ma kolizji. Dlatego interpretacji będą dokonywać sądy, w konkretnych sprawach.

    Widać to po sławnej już wycince w Łebie; wycięto drzewostan chroniony i wbrew planowi zagospodarowania przestrzennego. Widać na tym małym przykładzie, jaki chaos generują rządy PiS.

  136. @ Warszawiak # 142

    Nie popierałem i nie głosowałem. Nie wiem skąd biorą się twoje konfabulacje. Gwoli ścisłości uważam że pierwsza kadencja Tuska była dobra (raczej szczęśliwa), ale drugą oceniałem bardzo krytycznie. Jestem zwolennikiem partii która nie istnieje – świecki PiS light. Mój sprzeciw wobec ścisłej integracji UE jest na Forum znany i dziwię się że pomawiasz mnie o sympatię do lemingów ścigających się kto pierwszy Angelę w tyłek pocałuje.

    Lampki są dla mięczaków. Wyłącznie z gwinta i wyłącznie w bramie.

  137. @Warszawiak #144

    Nie wiem po co zwracasz się do mnie z pytaniem o moje zdanie, skoro w #140 już je obszernie wyjaśniłem. Może to tylko pytanie retoryczne?

  138. @ Ogif,

    „Nie nazwałbym burgundzkiego Pinot Noir (najwięcej resweratrolu) pershingiem, ale dla niektórych marynarzy flaszka to flaszka.”

    Warszawiak preferuje włoskie Primitivo, więc raczej sie nie dogadacie 😉

    Pozdr M

  139. „Może to tylko pytanie retoryczne?”

    Tak, to było pytanie retoryczne…. szczególnie dla tych blogowych strusiów…. odwracajacych kota ogonem…, do których jak wiesz Ciebie nie zaliczam.

    Warszawiak.

  140. @Doris
    Wyrysowanie podwojnego szczytu jawi sie po zaliczeniu odejscia 2275-2188 … po przebiciu 2188 powinni spasc o kolejne 90pkt.

  141. @ _dorota,
    Teren nie jest obszarem chronionym ani zabytkowym i nie jest objety planem zagospodarowania przestrzennego, ale plan bedzie wkrótce uchwalony i moze być niekorzystny. Obawiam się tylko, ze związek z prowadzeniem działalnosci moze byc róznie interpretowany…
    Chyba pozostaje zaryzykowac póki nie ma planu.
    Pozdr M

  142. @Magnavox #151
    Powinienes wziac pod uwage, ze _dorota nie rozdwoi sie. 🙂
    Na bossa.pl udziela lekcji Pit65 i nie zawsze moze/chce lub ma czas. Musisz trafic jej na okres aktywnosci na tym blogu.

  143. #137@PK
    „[Wdzę, że wróciliśmy do „pan” z małej litery. Ok, mnie to odpowiada w stosunku do pana. „Mafia” to określenie bardzo konkretne – nie wolno go stosować bezmyślnie. A sprawy wygrywają różni ludzie, nie muszą być majętni. PK]”
    Panie Piotrze proszę powtórnie o wybaczenie moich proletariackich manier.
    Zaręczam że pisanie „Pan” z małej litery nie miało Panu w jaki kol wiek
    sposób uwłaczać.
    Ot po prostu zawsze zastanawiam się nad treścią wpisu a nie formą.

    Mówi Pan że ubodzy mają takie same szanse na sprawiedliwość?
    Jako wierzący katolik owszem wierze w to ale po śmierci w niebie ;-).
    A co do reszty to pozostaje przy swoim , jak to prowincjusz do
    „wielkomieszczanina”
    Ps.
    Panie Piotrze zaginął mój wczorajszy wpis do Ogifa i Warszawiaka ?
    Był razem z linkiem.?

    [Poszukam w spamie. Niczego nie usuwałem. PK]

    [Był w spamie. Przywróciłem. PK]

  144. dot. #138 @Borowski

    Panowie!

    W Niemczech na zlecenie Federalnego Ministersrwa Pracy i Spraw Socjalnych w 2016 roku została opracowana prognoza dot. rynku pracy, z której wynika, że w 2030 roku całkowita ilość pracujacych będzie zbliżona do obecnej liczby…. z tym tylko , że w zależności od branży liczba w danej branży będzie rosła lub malała a jeżeli tak, to prosiłbym bardzo, żeby każdy kto na blogu lub w tv twierdził o zbliżajacej się katastrofie gdzie nastąpi gwałtowne i powszechne bezrobocie

    potwierdził to równie wiarygodnymi danymi jakie ja podałem a jeżeli nie, to wiecie….. 😉

    Do Google należy wprowadzić to:

    Federalne Ministerstwo Pracy i Spraw SocjalnychArbeitsmarkt 2030
    Wirtschaft und Arbeitsmarkt im digitalen Zeitalter
    Prognose 2016
    Kurzfassung
    Projekt
    Analyse der zukünftigen Arbeitskräftenachfrage und des -angebots
    in Deutschland auf Basis eines Rechenmodells
    Im Auftrag des
    Bundesministeriums für Arbeit und Soziales

    Serdecznie pozdrawiam…. szczególnie zagubione owieczki, Wasz Warszawiak.

    [W 2030??? Jasnowidze! A kto w to wierzy po prostu się tragicznie ośmiesza. I bardzo dobrze;-)))) PK]

  145. „[W 2030??? Jasnowidze! A kto w to wierzy po prostu się tragicznie ośmiesza. I bardzo dobrze;-)))) PK]”

    Szanowny Pan raczy sobie żartować…… to właśnie Ogif bajdurząc i Pan, Panie Szaowny jak już pisałem twierdząc w tv na forum ogólnopolskim, że za ok. 20 lat w Polsce będzie 80 procentowe bezrobocie dzięki SI

    🙂 🙂 🙂

    grał jasnowidza i się ośmieszał i do tej pory nie podał tak ja źródeł na podstawie których tak twierdził….. dlatego tradycyjnie pozostawmy ocenę Szanownego Pana wywody Forumlwiczom…. wystarczy tylko w myślach….. 😉

    Życzę kolorowych snów i mniej kryminałów, Warszawiak.

    [Pan już chyba pisał to po perszingu ;-))) Ja pisałem, że w Polsce będzie 80% bezrobocia za 20 lat??? Ocipiał Pan całkowicie? To już jest klasyczne kłamstwo.

    Nie wiem, bo nikt nie wie, jaka będzie stopa bezrobocia za 20 lat w Polsce. Wiem, że mylą się ci, że za 20-30 lat (i to ZAWSZE piszę/mówię) SI doprowadzi do tego, że problem braku rąk do pracy zniknie i pojawi się odwrotny.

    Nic dziwnego, ze na takim poziomie mało kto chce z Panem dyskutować. Tylko Ogif Panu pozostaje – dopóki nie zrozumie, ze naraża się na prowadzenie pseudo – dyskusji. 😉 PK]

  146. Szanowny Panie Piotrze!

    „Nie wiem, bo nikt nie wie, jaka będzie stopa bezrobocia za 20 lat w Polsce. Wiem, że mylą się ci, że za 20-30 lat (i to ZAWSZE piszę/mówię) SI doprowadzi do tego, że problem braku rąk do pracy zniknie i pojawi się odwrotny.”

    Jak zwykle nie podaje Pan wiarygodnych danych, na których Pan tak twierdzi…. ale pomińmy to….

    [Bo nie ma danych z okresu za 20- 30 lat ;-). Można tylko coś zakładać. Ja zakładam to, co napisałem. PK]

    A co do liczb, to tak na szybko:

    http://tvn24bis.pl/otwarcie-dnia,116,m/szwajcarzy-nie-chca-pensji-za-darmo,649982.html

    w tej rozmowie nie podał Pan liczb ale użył zwrotu:

    ” ……. za te 20 lat ………. ta praca będzie tylko dla wybranych…….”

    ok. 4.00 min

    Co to znaczy praca dla wybranych….? tzn praca dla nielicznych a jeżeli tak czy założenie, że pracę ma jedna osoba z pięciu jest prawidłowe…? jeżeli nie, to jakie… większa , mniejsza proprcja….? Jestem przekonany, że w innej Pana rozmowie w tv na ten temat te liczby padły…. jednak szukał nie będę… wystarczy mi w/w cytat….

    Z mojej strony to wszystko w tym temacie i pozwoli Pan, że pozostanę przy oficjalnych rządowych prognozach…. do których Szanowny Pan prawdopodobnie nawet nie zajrzał…. 😉
    Kropka.

    Warszawiak.

    PS. Idę na rower.

    [I nie zajrzę. Oficjalne, rządowe prognozy na za 20 lat są mniej warte niż papier na których je spisano. A co do pracy dla wybranych to chyba tylko Pan nie rozumie o co chodzi. Z mojej strony koniec tej durnowatej dyskusji, w którą mnie Pan wpuścił. ;-)PK]

  147. @ Warszawiak # 157

    Podstawowym źródłem jest logika. Gdy zbudujemy HLMIplus to ludzie najnormalniej w świecie będą zbyt głupi do jakiejkolwiek pracy. Zaś prace nie wymagające pomyślunku wtedy już dawno przejmą roboty.
    Bynajmniej nie twierdzę że za 20 lat będzie dokładnie 80% bezrobocia. Nie znam timingu HLMI, nie wiem jaka dokładnie będzie ścieżka. Ale docelowo to raczej 95-100% bezrobocia dla homo sapiens, a nie 80%. Po drodze 30% i 50% i 80%. Wielki trend w kierunku masowego bezrobocia ruszy za kilka lub za kilkanaście lat. Upłynie trochę czasu nim sięgnie 80%. Prognoza że stanie się to za 20 lat jest chyba zbyt śmiała. Obstawiałbym 25-30.

  148. @ogif
    Never mind the bollocks!
    Tym bardziej typowo niemieckimi pomysłami:
    wielu prognozuje, że niemiecki rząd za 20 lat wybuduje polskie obozy dla islamistów na administrowanej przez marionetkowy polski rząd terytorium do 2030 roku. 🙁
    Pracy przy obsłudze znajdzie ponad 10tys (dane zatrudnionych niemców w KL Aus) znajdzie każdy kto oderwie sie od wirtualnej rzeczywistość gracza komputerowego.
    „…..Spośród posiadających wykształcenie wyższe większość stanowili lekarze oraz architekci zatrudnieni w biurze budowlanym SS.”
    zrodło:
    http://auschwitz.org/historia/zaloga-ss/
    Kogo wskazuje teraźniejsza „sztuczna inteligencja” na zwycięzcę w IV Rzeszy?
    Obecnie nie mamy pewności czy kapo Schulz przejmie władzę, czy Marine Le Pen wygra z Macronem:
    http://wolnosc24.pl/2017/02/17/sztuczna-inteligencja-wskazala-przyszlego-prezydenta-francji-ostateczna-przewage-uzyska-w-ii-turze/
    https://www.youtube.com/watch?v=l8hDmyIaFes Rich Trump vs poor Donald
    Zalew tego typu info doprowadza do szaleństwa volksdeutchów lub jest zwykłą plotką promowaną w określonych celach.
    Ja wolę czytać prognozy SaxoBanku, Steena Jakobsena, bo okazały się najbardziej trafne i dały dużo zarobić.

    Radzę zobaczyć film „Ex machina” i przeczytać „Index strachu” – to nas czeka. A raczej Was, bo ja ba szczęście nie doczekamy. PK]

  149. Panie Piotrze,

    Mam pytanie skad moglbym sie dowiedziec kiedy dokladnie prezydent Trump oglosi zmiany podatkowe? Zazwyczaj zblizajace sie wazne wydarzenia ekonomiczne publikowane sa na macronext.com w tzw kalendarium ale o wystapieniach prezydenta Trumpa nie ma tam ani slowa. Czy zna Pan jakas lepiej poinformowana strone?

    [Wystarczy czytać moje poranne komentarze, żeby wiedzieć, że Biały Dom dopuścił do przecieku mówiącego o 13-14.03. Co oczywiście nie znaczy, że dokładnie wtedy się pokażą. PK]

  150. „……. i przeczytać „Index strachu” – to nas czeka.”

    Nas tzn Analityków…… którzy zostaną zmiecieni z powierzchni ziemi i nawet nieliczni nie zostaną…. analogicznie jak zmiecieni zostali radiooficerowie na statkach, których wielu skończyło przy łopacie….

    Tak mi przykro, jest mi naprawdę b. przykro, że nie będzie już można do emerytury dorobić…… 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Widzę, że perszing już w żołądku ;-)))). Ja nawet nie doczekamy tej zmiany, a ma razie z przyjemnością pracuję i jako miły dodatek biorę emeryturę. A zawistnik może tylko się upić ;-))))))PK]

  151. „Radzę zobaczyć film „Ex machina” i przeczytać „Index strachu” – to nas czeka”

    Wcale, że nas to nie czeka, na pewno nie w tym wieku. Jak na razie to SI ma IQ na poziomie zera, nie jest w stanie zrozumieć choćby jednego słowa, co łatwo zobaczyć po tłumaczeniach komputerów z jednego języka na inny. Translator to po prostu automatyczny słownik który dobiera słowa przy pomocy statystyki a nie sensu treści tłumaczonego tekstu. A co tu dopiero mówić o autonomii. Automaty są zwyczajnie głupie i można przypuszczać, że dopóki będą automatami to takie pozostaną.

    [Oj mało się czyta i mało się wie o ty, co dzieje się w świecie IT ;-). Ale może to i lepiej. Nieświadomość pomaga przeżyć ;-))) PK]

  152. A co niby takiego się w tym świecie IT dzieje?

    [Uczyć się dziecko, uczyć i duuużo czytać. PK]

  153. #160
    ” A raczej Was, bo ja ba szczęście nie doczekam .PK”

    Nie tak łatwo Panie Piotrze ! Jest jeszcze reinkarnacja 😀 Nigdzie Pan stąd nie ucieknie 🙂

    [Nie wierzę 🙁 Ale jeśli to nie daj boże jako Warszawiak??? Wolę zniknąć;-))) PK]

  154. ” Ale jeśli to nie daj boże jako Warszawiak??? Wolę zniknąć;-)))”

    Reinkarnacja – pogląd, według którego dusza (bądź świadomość) po śmierci ciała może wcielić się w nowy byt fizyczny….. a jeżeli tak, to jedno jest pewne, że Szanowny Pan już nie będzie mógł wcielić się w Analityka….

    A tak na poważnie, to są dwie szkoły żeby długo i szczęśliwie żyć będąc w wieku emerytalnym…… pracować dalej….. tak jak to Pan robi lub w miarę możliwości przejść na emeryturę tak szybko jak to jest możliwe… tak jak ja…… prawdopodobnie obaj mielismy pracę, którą lubiliśmy, jednak nie sądzę żeby Pana praca była bezstresowa…. moja stresowa była, dlatego pomimo tego, że mogłem i mógłym dorabiać… 😉 to wybrałemto tak jak wybrałem i po 2,5 latach uważam że to była jedna z moich najlepszych w życiu decyzji, jednak nikomu bym nie śmiał doradzać……. tym b. że wielu tzw mężczyzn czy byłych mężczyzn czują się na emeryturze zagubieni i nic nie warci a jeżeli tak, to po upływie kilku lat idą do nieba……

    Każdy a szczególnie emeryt…. żyjący bez stresu…. 😉 powinien się tak prowadzić i żyć, żeby dociągnąć do średniej krajowej długości życia a jak dożyje to ten cel sobie przedłuży….. oczywiście bez gorzały, ponieważ bezstresowe życie nie uzasadnia tego…… picia whisky bez lodu i wody też…. 😉 , tym bardziej, że taki mężczyzna czy to po piwie, perszigu czy whisky śmierdzi…..

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [I bardzo dobrze, gratuluję. Tylko nie wiem co chce mi Pan udowodnić. Ja od dokładnie roku jestem w grupie 5% pracujących emerytów. W Polsce można być EMERYTEM, brać emeryturę i normalnie pracować (w odróżnieniu od „dorabiać”. PK]

  155. #165
    „Nie wierzę”

    Wystarczy że ten, który wymyślił reinkarnację wierzy w Pana 🙂 Ale nie będę się tu upierał 🙂

    Ja zajmuję się terapiami, w których czasem sięga się pamięcią do poprzednich wcieleń. Od czasu do czasu zdarzają się cuda np u człowieka znika przewlekła choroba wątroby po odreagowaniu traumy związanej z tym, że miał tą wątrobę przebitą szablą podczas bitwy w innym wcieleniu i umarł w bólach (taką przynajmniej pamięć może przedstawić w sesji jego podświadomość)

  156. PK #157

    W odpowiedzi do Warszawiaka użył Pan sformułowania (słowa), którego przyznam nawet nie spodziewałbym się po _dorocie ani Warszawiaku, Z Pana ust, w formie pisemnej będąc moderatorem bloga to co najmniej nie wypada aby szanująca się osoba w ten sposób zwracała się do kogokolwiek publicznie.

    [„Ocipiał” Pana razi? Nie używa Pan takich słów? Ja np. nie używam „zajebisty”, który jest w powszechnym użyciu, a mnie wydaje się być wstrętny. „Ocipiał” dla mnie zawsze, od przynajmniej 50 lat, brzmiało niewinnie. I nadal brzmi, chociaż teraz rozumiem, że niektórych ludzi źródłosłów może razić. Będę unikał mimo że nadal uważam, że użycie nie jest zbrodnią ;-). PK]

  157. SI czyści sobie przedpole przed atakiem. Wiadomość z Internetu:

    „Do skrajnego zrujnowania życia seksualnego pod wpływem nowoczesnych technologii doszło w Japonii. Coraz szerszy zasięg ma tam „syndrom celibatu”, który po japońsku nazywany jest sekkusu shinai shokogun.
    Oznacza to, że młodzi Japończycy zupełnie zrezygnowali z seksu. Nie tylko nie uprawiają seksu, ale nie mają zamiaru oddać się tak „okropnej” czynności w najbliższej przyszłości. Według danych Japońskiego Stowarzyszenia ds. Planowania Rodziny 40% Japonek twierdzi, że są dziewicami i 45% kobiet w wieku 16-45 lat nie interesuje się seksem lub nawet nim gardzi. Ten trend ma tendencję wzrostową. Okazało się, że w grupie wiekowej 18-34 stosunków płciowych nie utrzymuje 61% mężczyzn i 49% kobiet w Japonii. Inne badania pokazały, że aż 30% wolnych Japończyków nigdy nie było na randce z kobietą. – czytamy w raporcie przygotowanym przez naukowców z University College London.”

    Ponieważ ktoś będzie się musiał opiekować bezdzietnymi Japończykami na starość , skonstruują oni roboty opiekuńcze. Dalej będzie tak jak to już się kilka razy wydarzyło w historii. Według legend zarówno dynastia Piastów w Polsce jak i Kapetyngów we Francji doszła do władzy gdy ich protoplasta zajmujący stanowisko opiekuna małoletniego następcy tronu z poprzedniej dynastii postanowił przejąć pełną kontrole nad państwem.

  158. @mike #168

    [ciach. Ban do momentu opuszczenia szeregów gimbazy. To jeszcze duuuużo czasu 😉 PK]

  159. # 169

    Jeśli za 30 lat powstanie twór 100*HLMI to znaczyłoby że za 20-25 lat będą pierwsze 10*HLMI. Nie potrzeba aż tak inteligentnych maszyn żeby ludziom odebrać wszelką pracę. Zupełnie wystarczą 2*HLMI, z tym zastrzeżeniem że nie chodzi o pojedyncze sztuki, lecz o powszechne 2*HLMI.
    Już pierwsze 2*HLMI bardzo zdynamizują naukę i technologię. To chyba nie dalej jak za kilkanaście lat.

    Do połowy lat dwudziestych rozwój gospodarczy będzie w miarę normalny. Być może nawet zdążymy zaliczyć niezły kryzys. Prawdopodobnie nie aż taki jak pisze Gospodarz, ale jakiś może się przydarzyć. Druga połowa lat dwudziestych już powinna być bardzo szybka. Przynajmniej 10% rocznie wzrostu globalnego PKB. Zaś lata trzydzieste to już odlot w kierunku technologicznej osobliwości ze wzrostami ponad 100% rocznie. Niewyobrażalne technologie, niewyobrażalne bogactwo, niewiarygodne zmiany, eksplozja inteligencji maszynowej.

    Niewielu w to dzisiaj wierzy ponieważ rozmija się to z ich doświadczeniem życiowym, ale to się i tak wydarzy ponieważ jest logiczne i nieuniknione. Z tym zastrzeżeniem że timing jest orientacyjny. 10 lat opóźnienia lub 5 lat przyspieszenia to całkiem realne scenariusze. Nie wiadomo jak szybko informatyczne mądrale opracują stosowne algorytmy samouczące się. Wzrost mocy obliczeniowej jest bardziej przewidywalny.

  160. Panie Piotrze

    Mam pytanie dotyczace Panskiego porannego komentarza. Napisal Pan ze piatkowy spadek dolara oznacza ze podwyzka stop jest zdyskontowana. Na koncu komentarza wspomnial Pan ze dobrze byloby gdyby do czasu decyzji rynek sie konsolidowal. Skoro jednak decyzja jest zdyskontowana to sroda za tydzien nie powinna byc zadnym przelomem.

    [Bo i nie będzie o ile Yellen nie zaskoczy retoryką. Poza tym pisałem o rynku akcji. PK]

  161. Panie Piotrze

    Czy potencjalny podwojny szczyt na Wig20 moze dzialac spadkowo takze na indeksy malych i srednich spolek czy tez nalezy traktowac je jako indeksy niezalezne ?

  162. Do czytania, prognoza na 2017 nieco pesymistyczna, ale zawiera całkiem spory akapit o zagrożeniach w Eurozonie. Miłej rozrywki, ze szczególną dedykacją dla Warszawiaka i tych biednych Niemiec, co to bohatersko dźwigają na swoich pracowitych barkach leniwych Europejczyków:

    http://thegreatrecession.info/blog/2017-economic-forecast/

    „[…] A Eurozone breakup and euro crash could drive money on gale-force winds into US stocks and bonds, which is where the money leaving Eurozone banks is already fleeing. That could buy the US an economic extension, or it could just cause banks everywhere to cascade into failure, collapsing financial stocks everywhere. US banks, however, have had years to reduce their exposure to the euro.

    Ironically, the threat of problems in the “Club Med” nations that are struggling economically is causing some of the fleeing capital to escape into German bonds as a safe haven, resulting in German bonds hitting a low interest rate of -0.92 percent. Souther Europeans, in other words, are paying to store their money in German bonds as place of refuge. That means it pays for Germany to hold a hard line with Greece and other nations because it gets other nations to pay for the opportunity to finance German debt — like paying tribute to the empire. Sieg Heil!

    Here is how this plays out so that Eurozone tax holder ultimately takes the loss: Private investors who purchased sovereign bonds from hurting nations like Italy and Greece, sell their bonds to the European Central Bank. They make a profit and reinvest that for safe keeping in German bonds. The Germans wins round one. The Italian and Greek banks that issued the first round of bonds now owe repayment to the ECB, so when the Italian and Greek banks default on the debt, they take the ECB down with them. The rest of the Eurozone loses as taxpayers bail out the central bank. And that is why Germany is not likely to flex.

    Thus, you can see Mario Draghi’s threats of economic armageddon mean a losing war for the Eurozone. “What it basically shows is that monetary union is slowly disintegrating despite the best efforts of Mario Draghi,” said a former ECB governor. All of that leaves German tax payers well hedged because everyone in the failing Eurozone nations is paying Germany to hold their proceeds. Nice. And Sieg Heil!”

    .
    ([..w 2017 roku…] Rozpad Strefy Euro i załamanie się waluty Euro mogłoby wzbudzić huraganową falę odpływu pieniądza w akcje i obligacje amerykańskie, czyli tam, gdzie pieniądze opuszczające europejskie banki odpływają już dzisiaj. To może napędzić rozwój gospodarki w US, lub może po prostu spowodować wszędzie kaskadę upadków banków, prowadząc do zawalenia się finansów na całym świecie. Jednakże amerykańskie banki miały lata, aby zmniejszyć swoją ekspozycję na Euro.

    Paradoksalnie, groźba problemów w państwach „Klubu Śródziemnomorskiego”, które borykają się z problemami ekonomicznymi, powoduje pewną ucieczkę przepływającego kapitału do niemieckich obligacji, jako bezpiecznego schronienia, w wyniku czego niemieckie obligacje osiągają niskie oprocentowanie -0.92 procenta. Czyli innymi słowy, Europejczycy z południa płacą za przechowanie swoich pieniędzy w niemieckich obligacjach, jako miejscu schronienia. Oznacza to, że płacą Niemcom za trzymanie twardej linii wobec Grecji i innych krajów, bo daje to innym krajom możliwość finansowania niemieckiego długu – jak hołdu złożonego imperium. Sieg Heil!

    Oto, jak się w to gra tak, że europejski podatnik ostatecznie pokryje stratę: Prywatni inwestorzy, którzy nabyli obligacje na szkodę krajów takich jak Grecja czy Włochy, sprzedają swoje obligacje Europejskiemu Bankowi Centralnemu. Inkasują zysk i reinwestują na przechowanie w bezpiecznych niemieckich obligacjach. Niemcy wygrywają pierwszą rundę. Banki włoskie i greckie, które wyemitowały pierwszą rundę obligacji, teraz winne są ich spłaty do EBC, więc kiedy banki włoskie i greckie stwierdziłyby niewypłacalność tego długu, pociągnęłyby EBC w dół razem za sobą. Reszta strefy euro straciłaby, gdyby podatnicy sfinansowali straty banku centralnego. I dlatego właśnie postawa Niemiec jest nieugięta.

    Tak więc, jak widać, dla Mario Draghiego zagrożenie ekonomicznym Armagedonem oznacza przegraną wojnę o strefę Euro. ”To w zasadzie pokazuje, że unia walutowa powoli się rozpada pomimo najlepszych starań Mario Draghiego”, powiedział były prezes EBC. Wszystko to ustawia niemieckich podatników dobrze zabezpieczonych, ponieważ każdy z krajów upadającej strefy Euro płaci Niemcom na utrzymanie ich zysków. To fajne. Więc Sieg Heil! [j.])

    Polecam całość.

    .
    p.s.
    Jak dla mnie, to wspólna waluta już się dawno rozpadła w 2011. Od tego czasu tylko się sami oszukujemy, jak wypalone i definitywne rozbite małżeństwo, udające przed dziećmi, rodzicami i sąsiadami, że rodzina jeszcze istnieje. 🙂

  163. #94 @jacek

    Pisałeś:

    „Niemcy miały przez lata nadwyżkę, gdy jednocześnie CAŁA strefa EU była w miarę w równowadze, więc utrzymywały nadwyżkę kosztem innych państw strefy Euro. Po 2011 wszystkie państwa EU kierują już swoje gospodarki w stronę osiągnięcia nadwyżki. Na wykresach widać, że robią to z sukcesem! Dzisiaj EU, jako całość ma nadwyżkę, a nie tylko same Niemcy. ”

    a dzisiaj tak:

    „Jak dla mnie, to wspólna waluta już się dawno rozpadła w 2011. Od tego czasu tylko się sami oszukujemy, jak wypalone i definitywne rozbite małżeństwo, udające przed dziećmi, rodzicami i sąsiadami, że rodzina jeszcze istnieje. :)”

    Ty chyba żeś jak to blogowy Klasyk mawia – ocipiał…… albo albo….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS.A tak nasawiasem mówiąc w dzisiejszym EKG na TOKFM też był tema stefy euro i ew. wejscie Polski do tej strefy…. kto słuchał, to mógł zauważyć jaki nasz Gospodarz był w tym temacie zagubiony i skołowany i pozwolił sobie nam przekazać, że tak właściwie, to On już nie wie jak Polska powinna postąpić…. a jeszcze do niedawna był taki pewny…… 😉

    [Radzę posłuchać i zrozumieć. Czytanie idiotycznych zaczepek blogowego klauna ma niewielki sens 😉 PK]

  164. @Warszawiak #176

    Przytoczone cytaty są moim zdaniem wystarczająco proste, aby je zrozumieć. Ja ująć tego prościej już nie umiem. Skoro dla Ciebie są one niejasne (sprzeczne???), to trudno. Twój problem.

  165. „Radzę posłuchać i zrozumieć.”

    Nie, Szanowny Panie, na powtórne słuchanie szkoda mi czasu….. wolałem wczoraj wieczorem….. posłuchać na TOKFM Pana Kołodki…. radzę również posłuchac i zrozumieć….

    „Czytanie idiotycznych zaczepek blogowego klauna ma niewielki sens ? PK]”

    Powinienem się zrewanżować… jednak tego nie zrobię…. Forumowicze to widzą i sami wyciągną wnioski…. a tak nawiasem mówiąc, to byłem jedynym na blogu kto informował i ostrzegał o konieczności przyjęcia euro ze względów ekonomicznych i politycznych….. co Pan Kołodko wczoraj potwierdził….. no ale mgr inż wie lepiej i zapewnie będzie probował z profesorem ekonomii i byłym wicepremierem dyskutować i Go pouczać….

    [Po raz drugi i ostatni ostrzegam – albo się Pan ode mnie odczepi albo tym razem już bezapelacyjnie (i żaden szantaż, żadne obietnice i przepraszanie tym razem nie pomogą) pożegna się Pan z Forum. Nie mam zamiaru tolerować Pana zaczepek. PK]

    „Wersalska czwórka chce Unii różnych prędkości (http://www.tvn24.pl)”

    A nie mówìłem

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    Bez komentarza.

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    Warszawiak.

  166. Naszła mnie taka refleksja, że wielokrotnie na forum był poruszany temat emerytur. To, że precyzyjne określenie czy chociażby przewidzenie w przybliżeniu jakiegoś świadczenia za 30 lat jest co najmniej problematyczne, jakoś nie przeszkadzało forumowiczom spekulować co do wysokości tych hipotetycznych emerytur, „obliczania” z detalami oczekiwanej przyszłej emerytury, kontestowania wpływu decyzji rządu na przyszłe świadczenia, czy też przyjmowania jako oczywiste, że „odkładanie” jakichś tam składek dzisiaj, NAPRAWDĘ wpłynie na coś tak odległego, jak świadczenia za 30 lat.

    Najwyraźniej ta intrygująca pewność, dotycząca odległej przyszłości jednak znika, gdy tylko zmieni się temat dyskusji.

    Przykład – spekulacje na temat wpływu automatyzacji na rynek pracy. Oto przykłady różnych wypowiedzi na forum:
    „Wielki trend w kierunku masowego bezrobocia ruszy za kilka lub za kilkanaście lat.” (ogif)
    „W Niemczech na zlecenie Federalnego Ministerstwa Pracy i Spraw Socjalnych w 2016 roku została opracowana prognoza dot. rynku pracy, z której wynika, że w 2030 roku całkowita ilość pracujących będzie zbliżona do obecnej liczby” (Warszawiak)
    „Oficjalne, rządowe prognozy na za 20 lat są mniej warte niż papier na których je spisano” (PK)

    Zabawne. Wydaje mi się, że na forum panuje konsensus co do całkowitej NIEPRZEWIDYWALNOŚCI sytuacji ekonomicznej za powiedzmy, 20 lat. Po prostu nie wiemy jak będzie wyglądał rynek pracy, bezrobocie, zapewne zgodzilibyśmy się nawet, że ustrój ekonomiczny jest nie do przewidzenia.

    A jednocześnie WIERZYMY w ODKŁADANIE kapitału na emeryturę, za powiedzmy 30 lat?

  167. @ Jacek # 180

    Za 30 lat nie będzie czegoś takiego jak emerytura. Wszyscy, niezależnie od wieku dostaną bezwarunkowy dochód gwarantowany. Więc odkładać na emeryturę sensu nie ma żadnego. Tym bardziej że ci co przeżyją najbliższe 30 lat prawdopodobnie nigdy nie umrą.
    Natomiast warto będzie zainwestować w akcje w momencie skonstruowania pierwszych HLMI. Hossa w latach trzydziestych będzie wielokrotnie silniejsza niż jakikolwiek trend w przeszłości. Czyli jednak coś warto odłożyć, ale wyłącznie celem wejścia w Nasdaq. Nie teraz. Albo za 10 lat albo we wcześniejszej bessie.

  168. @ogif #181
    Przelamales sie czy to chwilowa slabosc? Liczysz na wczesniejsza BESSE? Hurra! Hurra!
    Musze Ciebie zmartwic:
    Sztuczna Inteligencja RF nie dopusci do tego! Robociki wygrywaja z kazda analiza: graja gorsza karta lub lepsza w zaleznosci, ktory kierunek jest bardziej zyskowny 🙂 🙂 🙂
    Nie liczy sie stan gospodarki a efektywnosc pompowania w RF.
    PS.
    Zauwaz uniwersalny przekaz na okretowym radarze: „Warning RF radiation hazard!”
    Wymieniony jest w parze: RF i hazard 🙂

  169. Drogi Jacku!

    W tym roku minie 30 lat jak jestem czy mieszkam w Niemczech i wyobraż sobie mój drogi, że od 30 lat zasady obliczania emerytur są identyczne i tak proste, że każdy choć trochę rozgarnięty jest wstanie sobie obliczyć ilość punktów od których zależy emerytura i jest ona wprostproporcjonalna do wysokości zarobków i ilości przepracowanych lat a składka emerytalna jest w ostatnich latach obniżana a gdy była taka potrzeba, to była podwyższana a jeżeli tak, to ponownie błądzisz…. ale robisz to z wdziękiem…. 😉

    Stanowczo ufam bardzej prognozom…. szczególnie tych zleconych przez niemieckie ministertwo…. niż prognozom lub gdybaniom mniej profesjonalnym….. ale tak postępuje się w cywilizowanej Zachodniej Europie….

    Warszawiak.

    PS. „Nie czytajcie e-booków…”

    Czy Ty przypadkiem Doroto nie chcesz nam udowodnić o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkanocnymi….. problem nie jest w tym co czy z czego kto czyta, tylko czy czyta…. a Ty na blogu w ostatnich latach nie należysz do średniej blogowej…. a szkoda……

  170. @ Warszawiak # 183

    Ty już jesteś prawdziwym Niemcem.
    Bardziej wierzysz w urzędowy druk niż w zdrowy rozsądek.

    Gospodarz pięknie to ujął: „zabraknie pracy dla rąk” i miał 110% racji. W świecie silnej AI nie ma innej opcji jak masowe bezrobocie. Każdy rozsądnie myślący człowiek dojdzie do takiego wniosku.
    Nie wymagajmy rozsądku od polityków i urzędników. Nigdy go nie mieli. To się nie zmieniło.

  171. „Nie wymagajmy rozsądku od polityków i urzędników.”

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    Lepszego dowodu delikatnie pisząc na Twoją i nie tylko Twoją prowincjolność europejską nie mógłbym znaleść….

    „Ty już jesteś prawdziwym Niemcem.”

    Jestem i byłem zawsze Europejczykiem…. a obecnie dodatkowo z papierami…..

    🙂 🙂 🙂

    Jak tak zapalasz, to zawsze świadczyło i świadczy o Twojej bezradności…. a prostactwie zresztą też…

    Warszawiak.

  172. @ Warszawiak # 185

    Myślę że prowincjonalizm to są te kompleksy które skłoniły cię do przerobienia siebie, swoich dzieci i wnucząt na Niemców. Klasyczny Europejczyk szanuje własny kraj, kulturę i język swojej ojczyzny, nie musi robić z siebie prowincjusza pukającego do obcych drzwi.
    Z kolei o prostactwie decyduje sposób wypowiedzi.

  173. @ jacek „A jednocześnie WIERZYMY w ODKŁADANIE kapitału na emeryturę, za powiedzmy 30 lat?”

    Wiadomo ze nie wiadomo jaki duzy bedzie tort do podzialu za 30 lat. Wszystko co mozna obliczyc, to sposob podzialu tego tortu, czyli kto bedzie mial wiecej pieniedzy, a kto mniej. I do tego sprowadzaja sie prognozy wysokosci emerytur. Ile z papierkow zwanych PLN i kontrolowanych przez panstwo przypadnie mnie?

    Z innej beczki. Modne jest ostatnio zachwycanie sie spadajacym bezrobociem, jest ono juz jednocyrfowe. Przyczyna jest fakt, ze wyz powojenny przechodzi na emeryture. Wiecej ludzi opuszcza wiek 50-65, niz w niego wchodzi. Czyli statystyka, w gospodarce bez zmian.

  174. @Naiwne pytania #188

    „[emerytury] Wiadomo ze nie wiadomo jaki duzy bedzie tort do podzialu za 30 lat. Wszystko co mozna obliczyc, to sposob podzialu tego tortu, czyli kto bedzie mial wiecej pieniedzy, a kto mniej. […]”

    .
    Mało prawdopodobny jest taki scenariusz. Trudno brać na poważnie obiecanki, że ludzie będą się żywić trawą i popyt konsumpcyjny spadnie o połowę, a tak powinno wyglądać wypłacanie głodowych emerytur za 30 lat, gdyby brać obecne deklaracje całkiem SERIO. 🙂

    Niewiele więc można w ten sposób „obliczyć” i dlatego w całości podpisuję się pod zdaniem Gospodarza: „Oficjalne, rządowe prognozy na za 20 lat są mniej warte niż papier na których je spisano”, w szczególności dotyczy to moim zdaniem wszelkiego śmiecia emerytalnego!!

    W przeciwieństwie do bajdurzenia o FUS, ZUS, składkach, „uzbieranym kapitale” i absurdalnym „rychłym bankructwie”, to tworzenie RZECZYWISTEGO kapitału, czyli inwestowanie w edukację, infrastrukturę, pełne zatrudnienie, medycynę, dobrobyt i te wszystkie fizyczne rzeczy tu i teraz, co do swoich skutków długofalowych – to akurat jest ewidentne i raczej PRZEWIDYWALNE.

    Plebs tego nie rozumie, więc może zasłuży sobie, aby żreć trawę.

    .
    „[…] Modne jest ostatnio zachwycanie sie spadajacym bezrobociem, jest ono juz jednocyrfowe.”

    To nie „moda”, tylko oczywista polityka (dez)informacyjna. W rzeczywistości KAŻDY poziom bezrobocia powyżej 2% jest SZTUCZNIE utrzymywany za pomocą debilnej polityki austerity, która przy pomocy ograniczenia popytu prowadzi do kontrolowanego stanu PERMANENTNEGO deficytu miejsc pracy. Oznacza to w pełni świadome i celowe skazywanie miliona ludzi na niezawinioną nędzę, tylko „dla przykładu”, w szczytnym celu utrzymywania tej reszty bydła w ryzach, presji płacowej na zero i zysków na max.

    Rok za rokiem, miesiąc za miesiącem i tydzień za tygodniem.

    Nie boją się, że dostaną za to kiedyś rachunek??

  175. @ Jacek # 189

    Czy ktokolwiek na świecie poza Jackiem uważa że każde bezrobocie powyżej 2% jest sztuczne, złośliwie utrzymywane przez grupę trzymającą władzę? Dziwnym trafem w każdym kraju na świecie tak podle się postępuje 😉 Moim zdaniem tylko jeden Jacek tak uważa. Jedyny na całym świecie.

    Samych ludzi w trakcie zmiany pracy jest więcej niż 2%. Są też ludzie naprawdę nie zainteresowani żadną pracą rejestrujący się jako bezrobotni celem ubezpieczenia społecznego. Znajdą się ludzie którzy preferują pracę na czarno plus zasiłek. Niektórzy pracują jako złodzieje, prostytutki, dilerzy narkotyków. Wielu z nich to oficjalni „bezrobotni”.
    Więc 4-5% rejestrowanego bezrobocia to realny brak bezrobocia.

    HELOŁ głowa Jacka jest całkiem przestarzała. Za 30 lat wymieni się ją na lepszy model i facet przestanie pisać takie dyrdymały.
    http://tylkonauka.pl/wiadomosc/naukowcy-oglosili-ze-zbudowanie-superszybkiego-samoreplikujacego-sie-komputera-jest
    Jak widać jest parę pomysłów, są chęci i miliardy na badania. Zdziwię się jeśli w 2030 wciąż nie zbudujemy HLMI. Już kilka lat później Jacek będzie wygrażał wrednym sadystom że wepchnęli plebs w 50% bezrobocie. Potem ponarzeka na 80%. Później się uspokoi, ponieważ wymienią mu głowę na lepiej przystosowaną.

  176. @ogif #190
    „Czy ktokolwiek na świecie poza Jackiem uważa że każde bezrobocie powyżej 2% jest sztuczne, […] Moim zdaniem tylko jeden Jacek tak uważa. Jedyny na całym świecie.”

    .
    No jasne. 🙂 🙂

    Ten poniżej też jest jedyny na świecie:
    http://bilbo.economicoutlook.net/blog/?s=NAIRU
    i ten także jest jedyny:
    https://larspsyll.wordpress.com/?s=NAIRU
    i jeszcze jeden taki unikalny:
    http://www.debtdeflation.com/blogs/
    i ten zupełnie wyjątkowy w swoim myśleniu:
    http://www.bondeconomics.com/search?q=NAIRU
    i masa innych, wyjątkowych i jedynych w swoim rodzaju, kwestionujących mity o NAIRU. To tak, w 5 minut wyszukiwania, więcej mi się nie chce tracić czasu, bo nie warto.

    Nie zapominajmy także o jedynych i wyjątkowych betonach z IMF. Oni także już nie wierzą w NAIRU. Właściwie, to nie wiem kto jeszcze został, pomijając ogifa, do obrony koncepcji NAIRU – „naturalności” bezrobocia.

    Zanim jeszcze palniesz cokolwiek o wielości bezrobocia, sprawdź wcześniej do jakiego poziomu mogło sobie samo spadać np w US:
    https://data.bls.gov/pdq/SurveyOutputServlet
    http://www.tradingeconomics.com/united-states/unemployment-rate

    albo w UK:
    http://www.tradingeconomics.com/united-kingdom/unemployment-rate
    https://www.ons.gov.uk/ons/rel/lms/labour-market-trends–discontinued-/january-1996/unemployment-since-1881.pdf

    Bezrobocie mogło spadać do poziomu rzędu 2%. Właśnie DLATEGO wiemy, że ilość osób przejściowo poszukujących pracy jest tego rzędu wielkością. Wszystko powyżej jest WYNIKIEM ŚWIADOMEJ POLITYKI EKONOMICZNEJ.

    W EU brakuje obecnie 11 mln miejsc pracy. Trzeba chyba być wyjątkowo bezczelnym, aby wciskać taki kit, że bezrobocie w sytuacji NIEDOBORU podaży miejsc pracy nad popytem ma cechę „naturalności”! Traktujesz czytelników forum za głupków? Nieładnie.

  177. Nigdy nie miałem dobrego zdania o naczelnym propagandziście „bankiera”, Krzysztofie Kolanym. Jago neoliberalne wypaczenie było zawsze przewidywalne, aż do bólu. Dzisiaj jednak zaskoczył mnie całkowicie, komentując zagrożenia dla europejskich banków centralnych, płynące z nierównowagi bilansu płatniczego wewnątrz EU:

    „[…] Rzecz jasna banki centralne nie są podmiotami rynkowymi i bez problemu mogą funkcjonować przy stracie finansowej i ujemnych kapitałach własnych. Nie mogą przecież zbankrutować w pieniądzu, które same emitują w dowolnych ilościach, w dowolnym momencie i do dowolnego adresata.”
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Niemcy-coraz-mocniej-finansuja-Wlochy-i-Hiszpanie-7503402.html

    Oooooo…!! Tego się NIE spodziewałem.

    .
    Dla tej złotej myśli to mogę mu tym razem podarować inne głupoty jak:
    „Teoretycznie salda Targetu nie mają żadnego znaczenia – to w sensie ekonomicznym pożyczki pomiędzy bankami centralnymi strefy euro.” (zapytaj Greków albo Włochów czy „żadnego” … 🙂 )
    albo:
    „Niemcy coraz mocniej finansują Włochy i Hiszpanię” (cha, cha, cha, kto kogo … 🙂 )

  178. @ Jacek # 191

    Niech będzie. Nawet Świadków Jehowy jest więcej niż jeden. Zatem należy uznać że każda idea znajdzie trochę wyznawców.

    Powinieneś wiedzieć że Anglosasi zupełnie inaczej liczą poziom bezrobocia. Ichniejsze 2% spokojnie może być równoważne nawet 5% wg BAEL i 7% wg GUS.

    Współczesne miejsca pracy wymagają coraz więcej kompetencji. Więc brakowi miejsc pracy towarzyszą wolne etaty. Specjaliści od uczenia maszynowego i projektanci algorytmów samouczących się są intensywnie poszukiwani. Wielu innych fachowców również. Poza tym często miejsce pracy jest gdzie indziej niż mieszka potencjalny pracownik, który nie zawsze chce się przeprowadzić.

    PRZEDE WSZYSTKIM otwórz swoją głowę na to że nadchodzą DUŻE zmiany.

  179. @ 192
    Dziękuję za życzenia w imieniu czytających tego bloga Pań.

    Niestety, chłopaki, dzisiaj na obiad zupa, wcześniej ugotowana. Dziewczyny jadą na manifę do Katowic. Takie mamy czasy.

  180. @ogif #194

    „Niech będzie. Nawet Świadków Jehowy jest więcej niż jeden. Zatem należy uznać że każda idea znajdzie trochę wyznawców.”

    .
    Bądź uczciwy! NIE jestem żadnym „wyznawcą”, ponieważ nie mogę nim być!! Ja tylko NEGUJĘ słuszność konkretnej hipotezy „naturalnego bezrobocia”.

    To NAIRU jest ideą, że W OGÓLE ISTNIEJE jakieś „naturalne” bezrobocie i że jest ono NIEZEROWE (ponad pewną wielkość wynikającą z aspektów technicznych, np. osób w danej chwili zmieniających pracę).

    Nie można być wyznawcą „idei braku jakiejś innej idei”. Piszesz nonsensy. W tej kwestii są tylko wyznawcy wiary w NAIRU i ci pozostali, którzy tej wiary nie podzielają. Ja się po prostu zaliczam do (większości ekonomistów) którzy wiary w NAIRU nie podzielają. Możesz mnie najwyżej nazwać „niewierzącym”. 🙂

  181. @_dorota #195
    W cywilizowanych krajach obchodzimy Dzien Kobiet i Mezczyzn! => Dzien rownosci!
    W Polsce w tym jakze nostaligcznym dniu kobiety szykuja impreze, zeby byc w centrum zainteresowania i zapewne wykonaja 90% pracy zwiazanej z przygotowaniami. Jak w kazde Swieta!
    Bardziej narowiste probuja wygrac z wladza, co zwykle konczy sie takim samym wynikiem:
    ogladnij film Leviatan!

  182. @Jacek
    Uwazaj na jezuitow neoliberalizmu! Jak ciebie dorwa:; to opluja a potem spala zywcem za te herezje: Ty odszczepiencze i heretyku zapiekly!
    Najwazniejsza jest krzewienie WIARY w DOLARA! W swiecie finansow wykreowanym przez interwencje Alana Greenspana. Obecnie swiatelko prawdziwej wiary niosa IMF, Bank Swiatowy, GS i jego koledzy z TBTF.
    Pomysl co sie stanie gdy optymizm zgasnie?! Rozgardiasz i anarchia zapanuje! Powroca ciemne czasy. Kto zakupi bron dla oswieconych meczennikow Allaha, gdy WIARA w DOLARA zgasnie?
    Czy wiesz jaki procent PKB Swiata generuja wojownicy ISIS?

  183. @ Jacek # 196

    Nonsensem to jest pisanie że każde bezrobocie powyżej 2% jest sztuczne. Prawdziwość lub nieprawdziwość teorii NAIRU to nieco inna sprawa. Ale to zagadnienie mnie nie interesuje. EOT.

  184. @ogif #199

    Nigdy nie przestanie mnie fascynować jak silna jest w ludziach potrzeba wyparcia faktów, gdy podważają one wcześniej przyswojony zestaw przekonań. Łatwiej już jest ludziom uwierzyć w kosmitów lub nieśmiertelność w krzemowym chipie, niż dostrzec banalną, acz niewygodną rzeczywistość, dostępną tu i teraz, na wyciągnięcie ręki.

    Wyjaśnienie tego fenomenu jest tutaj:
    „Why Facts Don’t Change Our Minds”
    http://www.newyorker.com/magazine/2017/02/27/why-facts-dont-change-our-minds

    Dlatego też, tak skuteczne było wykreowanie najbardziej zakłamanej dziedziny (pseudo)wiedzy – neoliberalnej (anty)ekonomi:
    „Professor Wiliam Mitchel – The Failure of Economics”
    http://bilbo.economicoutlook.net/blog/?p=35539

    Przyczyna takiego stanu rzeczy jest oczywista, logiczna i najważniejsza z wszelkich możliwych powodów – jest nią ta PRAWDZIWA władza i pieniądze:
    „World’s eight richest people have same wealth as poorest 50%”
    https://www.theguardian.com/global-development/2017/jan/16/worlds-eight-richest-people-have-same-wealth-as-poorest-50?CMP=fb_gu

    Ten projekt już zakończył się SUKCESEM. A legiony ogifów będą go bronić, co najlepsze, z własnej nieprzymuszonej woli. W tym kontekście jak kiepski żart i ironia zabrzmi własne zdanie ogifa: „otwórz swoją głowę”. No właśnie. Otwórz ją i zacznij od wytrzepania z niej neoliberalnego śmiecia.

  185. „Niestety, chłopaki, dzisiaj na obiad zupa, wcześniej ugotowana. Dziewczyny jadą na manifę do Katowic.”

    A ile tych zupek zostało wcześniej przygotowanych…..? podobno niewiele….. a im więcej i częściej przed manifą będzie pokazywana Gretkowska czy Janda ze swoją córeczką tym gorzej dla manify….

    Krótko…. zamiast na manifę wiele osób wybiera obejrzenie i wysłuchanie kolejnych edycji sejmowej komisji śledczej ds Amber Gold…. a obejrzec i posłuchać warto…… i z każdą emisją pregrani, którzy chcieliby powrócić do rządzenia mają coraz mnjejsze szanse na pokonanie Jarosława Wielkiego….

    [To w ogóle jest jakaś transmisja? ;-))) Wielbiciel Prezesa (nawiasem mówiąc to warto zapamiętać) przecenia wpływ tej bezsensownej komisji. PK]

    „Blisko dwa tysiące osób zebrało się dziś w Katowicach na Manifie Śląskiej, połączonej z Międzynarodowym Strajkiem Kobiet.”

    http://slask.onet.pl/manifa-slaska-2017-strajk-kobiet-w-katowicach/1834pvc

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak

  186. „[To w ogóle jest jakaś transmisja? ;-))) PK”

    Jest….. ale nie na TVN24 czy TVN24BiS…. na youtube też jest…… warto obejrzeć chociażby dlatego, żeby poznać bliżej Panią Małgorzatę Wassermann, która po zakończeniu prac komisji zapewne obejmie b. wysokie stanowisko w rządzie…. i b. dobrze ponieważ b. przewyższa tych PO-owskich i PSL-owskich ciapciaków…

    Warszawiak.

    [Pana miłość do PiS jest już ogólnie znana i jak myślę zrozumiana przez Forumowiczów), więc nie musi się Pan już władzy tak podlizywać. Zupełnie nawiasem mówiąc popierając PiS staje się Pan tak jakby anty-niemiecki. Ładnie to tak kąsać rękę która karmi…

    Proszę oszczędzić sobie tych epitetów na Pana konkurencję polityczną. Pana polityczna propaganda jest tutaj nie na miejscu, więc będę ją ciął bez ostrzeżenia. PK]

  187. @ Jacek # 200

    Skrajny liberalizm jest oczywistym błędem, ale tak samo skrajny antyliberalizm jest oczywistym błędem. Trzeba poruszać się wokół złotego środka. Radykałowie nie mają żadnych recept. Jedynie upajają się własnym radykalizmem. Korwin i Jacek to zupełnie to samo. Ekstremiści tylko pozornie się od siebie różnią. Onanizm umysłowy pozostaje onanizmem umysłowym niezależnie od zestawu zaklęć używanych celem pobudzenia.

    Skąd weźmiesz pracę dla ludzi gdy powstaną HLMIplus, a produkcja robotów będzie tania?

  188. „Proszę oszczędzić sobie tych epitetów na Pana konkurencję polityczną.PK”

    Ciapciak – potocznie: człowiek mało energiczny i nieporadny.

    Bez komentarza.

    W.

    [Wiadomo co to znaczy i wiadomo, że to epitet. Rzeczywiście nie ma co komentować. PK]

  189. „Zdaniem Waszczykowskiego „nie ma potrzeby dzisiaj wybierać w takim pośpiechu”. – Będziemy robić wszystko, aby do tego głosowania nie doszło – zaznaczył.
    – Będziemy informować naszych partnerów, że cały szczyt jest zagrożony, jeśli będą forsować na siłę głosowanie dzisiaj – podkreślił szef MSZ.”

    Zdumiewające. Rząd PiS zachowuje się na arenie międzynarodowej jak pijany kibol.

    Niestety, właśnie wychodzimy z UE.

    [I to mnie BARDZO martwi. Jeśli w 2019 roku PiS znowu wygra to może prowadzić do referendum nt. opuszczenia UE. Po 2020 roku będziemy już płatnikiem netto, a UE przeszkadza PiS w urządzeniu RP na swoją modłę. Będzie bardzo łatwo produkować hejt skierowany na UE, a to wpłynie na sondaże i da pożywkę politykom… PK]

    [Zupełnie nawiasem mówiąc popierając PiS staje się Pan tak jakby anty-niemiecki.]
    Proszę nie oczekiwać tak subtelnej refleksji 😉

  190. „Zupełnie nawiasem mówiąc popierając PiS staje się Pan tak jakby anty-niemiecki.PK”

    PIS-u nigdy nie popierałem i nie popieram…. jednak zauważam co PIS robił i robi dla Klasy Robotniczej…. zauważam również pomimo wszystko wielkość Jarosława, który nie ma sobie równych na polskiej scenie politycznej….

    nikt na blogu nie pisał tak jak ja o antyeuropejskosci PIS-u szczególnie pod względem polityki w sprawie uchodźców oraz nikt nie użył na blogu takich epitetów w stosunku do każdego kto w tym szczególnie PIS-owskich polityków, którzy byli przeciwko oborcji… szczególnie tych co chcieli i chca wprowadzić calkowity zakaz oborcji….. w tym zmuszania do urodzenia kobiet zgwałconych….

    Warszawiak.

    [??? Taką stójkę na dwunastnicy to tylko Warszawiak potrafi wykonać ;-). Jak można uznawać geniusz Prezesa (wg mnie ciągle brakuje tego, kto powiedziałby, że król jest nagi) i jednocześnie potępiać działania PiS, które jest emanacją woli Prezesa to tylko Warszawiak potrafi.

    Klasy robotniczej już praktycznie nie ma – jest prekariat i to jemu faktycznie część polityki PiS pomaga. Do czasu jednak, bo spora część tych działań zaowocuje w przyszłości napięciami gospodarczymi. PK]

  191. „A toż pusta Lufa nasza!”

    Nic nie oddaje lepiej absurdu rządów PiS niż cytaty z Gombrowicza. Kilka słów o pojednaniu (nie, nie w Polsce):
    forsal.pl/artykuly/1025786,kaczynski-kontra-tusk-kto-w-wojnie-kawalerow-ostrogi-jest-baronem-a-kto-rachmistrzem.html

  192. @ Gospodarz,

    „Nie przypuszczam, żeby zakończenie sesji na Wall Street miało dzisiaj wpływ na GPW. Kluczowy moment sesji przypadnie na godzinę 14:30 i konferencję Mario Draghiego, prezesa ECB. Nie bardzo wiem, czym mógłby zaskoczyć, ale gracze zawsze coś sobie w takiej konferencji prasowej znajdują. Dla byków najważniejsze jest, żeby indeks WIG20 nie spadł poniżej 1.900 pkt.”

    1900 czy 2190?

    Pozdr M

    [Oczywiście 2.190 pkt. Dziwne, że ludzie, którzy sczytują tekst w Xelionie tego nie zauważyli… To chyba z jakiegoś pośpiechu się wzięło – za chwile jadę do Krakowa. PK]

  193. #207 @-dorota

    „Mimo rażących błędów w polityce migracyjnej Angeli Merkel, nikt w RFN nie odbiera jej obywatelstwa.”

    Bełkot.

    Warszawiak.

  194. Wlasnie tez mialem to napisac gdyz dziwne mi sie wydawal ten poziom. Nawet patrzylem na poprzedni komentarz bo cos mi sie nie zgadzalo. Panie Piotrze a takie pytanie: jak sie Pan zapatruje na miedz poniewaz doszlo bodajze dwa tygodnie temu do paskudnej przeceny ( ok.3%) i widac ze jest dalej to kontunuowane patrzac na spolki miedziane nie tylko KGHM. Korekta powyborcza po Trumpie? Bo nie mozna przypisywac tego ciagle FEDu. Jak Pan to ocenia? Pozdrawiam

    [Trend boczny. Po tym 3% spadku były wzrosty, teraz znowu spadki. Na razie chińskie spowolnienie i czekanie na Fed szkodzi. Pomóc może plan Trumpa, ale to w dłuższym terminie. PK]

  195. Przeglądam internet, słucham ŕóżnych stacji tv pod kątem dzisiejszego szczytu UE i nikt nie potrafi wyjaśnić o co tak właściwie PIS-owi tzn Jarosławowi Wielkiemu chodzi…. przy założeniu oczywiscie że jest On wybitnym strategiem czy politykiem……

    czy można zgodzić się z takim twierdzeniem

    „Waszczykowski w tym kontekście był pytany o doniesienia portalu wPolityce, który powołując się na źródła dyplomatyczne, podał, że jeśli do głosowania by doszło, to Polska nie podpisze konkluzji szczytu, co by oznaczało, że szczyt jest nieważny. (http://www.tvn24.pl)”

    Jeżeli takie możliwości są i jeżeli faktycznie Jarosław doprowadzi, że szczyt zostanie uznany za nieważny

    to w Polsce PIS- owi ponownie urośnie a Jarosław Wielki na arenie europejski uzyska respekt….

    Serdecznke pozdrawiam, Warszawiak.

    [Jeśli do tego dojdzie to Polska stanie się pariasem Europy. PK]

  196. @_dorota

    Miłościwie Nam Panujący może, jeżeli tylko zechce, mieć pełne poparcie plebsu w starciu z kastą sędziowską. Wystarczy wyciągać na wierzch sprawy takie jak ta:
    http://krytykapolityczna.pl/kraj/sknerus-prezes-kurski/

    Słuchając historii takich jak ta, nawet zatwardziały zwolennik państwa prawa nabiera ochoty zapakować całe to towarzystwo do kartonowego pudła i wysłać na Kamczatkę.

  197. @Doris
    Komputerowe sztuczne inteligencyje odpuszczaja zdechlym kotom!
    RTS pikuje 4%. MM-sy szykuja sie do opuszczenia trojkata dolem:
    https://stooq.pl/q/?s=eem.us&c=3m&t=l&a=lg&b=0
    @PK
    Znowu PiS przyczynia sie do zwaly? Czy to tylko globalna rozrywka RF-ow? Ropa wraca do kanalu Putina 43-48. Surowce takze doluja w wyniku ucieczki kapitalu za ocean, bo tam obiecanki Trumpa pompuja balon oczekiwan. Jedynie tam! Reszta Swiata niedlugo przypomni sobie o problemach ze splata dlugu wobec inwestorow zagranicznych w usd! Dla Reszty Swiata nie bedzie ratunkowego dodruku czy QE tak poboznie zasilajacego stoly karciane panstw G7. Niemieckie stoly karciane takze!.

    [Obawiam się, że to polityka… Wystarczy przeczytać: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21475803,weber-ostro-przed-szczytem-na-malcie-polski-rzad-jest-calkowicie.html . Cokolwiek by się nie wydarzyło to na długie lata możemy zpapomnieć o Polsce w Unii (o prawdziwym udziale). Bardzo smutne. PK]

  198. Niepodpisanie konkluzji szczytu nie będzie miało skutków prawnych (tak gdzieś czytałam).

    Był dzisiaj ciekawy wywiad z Ludwikiem Dornem (ostatecznie, on zna się na Kaczyńskim 🙂 ). Wg Dorna całe to zamieszanie ma długofalowy cel: przez obecne zmarginalizowanie Donalda Tuska uniemożliwić jego wybór na Prezydenta RP w następnych wyborach. To dałoby zwycięstwo Dudzie, a Duda przez możliwość wetowania wszystkiego, co dostanie na stół zablokuje skuteczne rządy koalicji, która ewentualnie odsunie Pis od władzy.
    Brzmi sensownie.

    Rzecz jasna, obecność Polski w UE (a tym bardziej nasza w niej pozycja) nie obchodzi […] w najmniejszym stopniu.

    [Zawsze Dorna słucham z uwagą, ale według mnie myli się. Przez tą walkę DT staje się bardziej, a nie mniej wyrazisty. Gdyby przedłuzono mu mandat (niestety w to wątpię, mimo że słysze ciągle, że to przesądzone) to Polska zoabczy jak go cenią w Europie. Jeśli nie zostanie wybrany to będzie go można włóczyc po sądach – to też zresztą wcale nie znaczy, że pozbawi go poparcia. PK]

  199. „…..przez obecne zmarginalizowanie Donalda Tuska uniemożliwić jego wybór na Prezydenta RP ”

    Jeżeli Dorn to mówił rok czy pól roku temu, to byłaby w tym jakaś logika…. ale nie teraz….. jeżeli Tusk zostanie wybrany w co wierzę i wszystko na to wskazuje i Jarosław o tym wie, to Tusk zyska…. b. zyska i przyszłą prezydenturę ma pewną…. brak logiki u Dorna a i u Ciebie Doroto też…..

    „Dziewczyny jadą na manifę do Katowic.”

    Wnioskuję, że Ty też tam byłaś…. raczej tak anonimowo…. jako niedoszła ukraińska sanitariuszka, która na manifie chciałaby iść pod rękę z innymi kobietami…. w tym prawdziwymi pielęgniarkami też, o których 2 czy 3 lata temu pisałem a co mi na spotkaniu towarzyskim mówiły, przypominam:

    Na ogólnym zebraniu w Przychdni Lekarskiej gdzie Panie pielęgniarki zwróciły uwagę, że zbyt mało zarabiają, pan dyrektor przychodni zapalił tak:

    Ja się Wam nie podoba to won…. na Wasze miejce czeka wiele ukraińskich pielęgniarek….

    Jeżeli na następnej manifie te czy inne Panie pielęgniarki i inne kobiety dowiedzą się co Ty pisałas i pisze na blogu, to zostaniesz pogoniona z takiej manify parasolkami…. za swój cynizm i zakłamannie….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  200. @Doris
    Celem obecnego ruchu powinno byc przetestowanie MA50.
    Za tydzien nastapi rozliczenie i zapewne po wstepnym zaliczeniu rejonu 2100, bedziemy gwaltownie wznosic sie aby dowiezc FW20 do rozliczenia w miare wysoko!

  201. @ 215
    Na trzeźwo takich dyrdymałek się nie pisze. Nie pij o tej porze.

  202. PIS kontynuuje trend z okresu pierwszych rządów czyli klęskę za klęska w polityce zagranicznej. Ta dzisiejsza przejdzie do podręczników historii dyplomacji. To już tradycja. Teraz możemy czekać na powtórkę czyli przyjęcie na arenie międzynarodowej ustaleń komisji smoleńskiej. Kiedyś to nastąpi. A jeśli chodzi o konsekwencje wewnętrzne to bardzo przybliżyła się chwila gdy obecne rządy nie będą mogły ponieść żadnej dużej porażki bez gwałtownego spadku prestiżu i zdolności do sprawowania władzy. A możliwości jest wiele. Może np. okazać się po wakacjach że reforma oświaty jest bardzo źle wprowadzana. Unia może zająć twarde stanowisko wobec naszych kopalń węgla. Francuzi mogą zlikwidować dawne fabryki Opla. Europa i Unia mogą radykalnie polepszyć swoje stosunki z Rosją Ale najważniejsze wyzwanie to reforma systemu emerytalnego. Nie wyobrażam sobie by ogół Polaków zgodził się na jakieś ofiary, a te są konieczne, bez radykalnego obcięcia przywilejów w górnictwie i rolnictwie. A tych ostatnich rząd za nic nie chce ruszać.

  203. Panie Piotrze!

    Niedawno czytałem, że rynek zdyskontował marcową podwyżkę stóp ale następną wycenia dopiero na wrzesień a nie czerwiec. Czy sądzi Pan, że retoryka Janet Yellen na najbliższym FOMC sugerująca kolejną podwyżkę już w czerwcu może wywołać korektę czy raczej nie zdziwi rynków?
    [Może. PK]

  204. „Na trzeźwo takich dyrdymałek się nie pisze. Nie pij o tej porze.”

    Że co….. że za mało dyplomacji było w tym wpisie…? no nie było…. i nie będzie…..

    Chciałbym odrobinę dziegdziu wrzucić jeszcze do tej ew blogowej beczki euforii po wygraniu Tuska…. to nie Wy wygraliście…. to nie Ty Droga Doroto…. ta od kiboli, to nie Ty ten od szwagra europejski prowincjonalny cwaniaku i pozostali podobni, którzy przy swoim rasistowskim podejściu w stosunku do uchodźców jesteście poza cywilizowaną Europą….. to wygrała Europa, do której ja należę…. Tusk zresztą też….. ale Wy nie!

    Serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

    PS.Od dzisiaj już nigdy nie napiszę Jarosław Wielki…. może i Wielki jest ale nie na europejskiej arenie…… ale w Polsce jeszcze raczej tak….

    [Chyba rzeczywiście p
    Dorota ma rację – nie było ani jednego postu po wyborze DT… Radzę się przespać. PK]

  205. „Chyba rzeczywiście p
    Dorota ma rację – nie było ani jednego postu po wyborze DT… Radzę się przespać. PK]”

    Niezrozumiały, bo prawdopodobnie niepełny Szanownego Pana wpis…..

    [Pełny. A że Pan nie zrozumiał? Może Dorota wyjaśni 😉 PK]

  206. @kartownik #218

    „PIS kontynuuje trend z okresu pierwszych rządów czyli klęskę za klęska w polityce zagranicznej. […]”

    .
    Zastanawiam się, w jaki sposób Wielki Strateg Narodu Który Wstał Z Kolan, aby zapewnić sobie już na zawsze panowanie w swoim grajdołku, mógłby oderwać ten kraj od nadzoru ze strony Europy? Patrzę na nadal wysokie wskaźniki poparcia ze strony plebsu dla UE, pamiętam o krnąbrnych chłopach, co to bez dopłat z UE będą biedę klepać i o średniakach, co to się martwią tylko o swoje paszporty na wakacje w Chorwacji. Niewiele tu zostało miejsca na dalsze wstawanie z kolan. Dlatego zbudowanie poparcia elektoratu dla pomysłu wyjścia z Europy poprzez referendum czy jakieś inne sterowane „społeczne” inicjatywy, wydaje mi się jeszcze długo nierealne.

    A nie lepiej, by to Europa nas „wyrzuciła”? Może właśnie taka jest gra. Tusk zostaje, Kaczyński wygrał. Elektorat ma myśleć, że to był spisek, a opozycja, że to była „klęska”.

  207. „…… nie było ani jednego postu po wyborze DT…”

    No nie było….

    Pisałem:

    „Chciałbym odrobinę dziegdziu wrzucić jeszcze do tej ew blogowej beczki euforii po wygraniu Tuska….”

    Napisałem w skrócie ew , co prawda bez kropki ale jak dotychczas był to skrót od

    ewentualnej.

    W.

  208. @kartownik #218

    „PIS kontynuuje trend z okresu pierwszych rządów czyli klęskę za klęska w polityce zagranicznej. […]”

    PIS z premedytacją się podłozył i poświęcił gońca. Ponowny wybór Tuska nie ma wiekszego znaczenia i nic nie zmienia. Za wyjątkiem tego, że Tusk już nie jest oficjalnym przedstawicielem strony polskiej. Premier głosowała ze świadomościa 100% przegranej. Jeśli Prezes Kaczyński postanowił w tym rozdaniu „gry w chicken’a” z Kanclerz Merkel nie odpuścić i widowiskowo zderzyć się z unijną ciężarówką, to może znaczyć tyko tyle, że w następnych starciach, w sprawach istotnych dla kraju nie odpuści, i będzie na tyle szalony by zrobić to znowu. Wydaje mi sie, że to budowanie bazy pod negocjacje w innych istotnych dla PIS sprawach w przyszłości. To taktyka, która wprowadza niepewność co do poczynań strony polskiej. To nie jest oznaka słabości tylko bardzo sprytny manewr polityczny dający do myślenia silniejszemu przeciwnikowi. Czyżby Kaczyński chce sprawiać wrażenie równie szalonego jak „cowboy” Ronald Reagan?

    G.F.

  209. Wstaliśmy wczoraj z kolan a dziś to już chyba na bani wchodzimy na rusztowanie. Byly naciski w sprawie głosowania, Escobar zastraszył UE i dlatego tak wyszło. AM poinformuje, ze to jednak ruskie naciski a w pn przegłosujemy ustawe, ktora umożliwi odebranie obywatelstwa DT.

    [Żeby się Pani nie zdziwił z tym obywatestwem… Poza tym reakcja na wybór wygląda jak poczatek wyprowadzania nas z UE 🙁 PK]

  210. @kartownik #218

    „PIS kontynuuje trend z okresu pierwszych rządów czyli klęskę za klęska w polityce zagranicznej. […]”

    PIS z premedytacją się podłozył i poświęcił gońca. Ponowny wybór Tuska nie ma wiekszego znaczenia i nic nie zmienia. Za wyjątkiem tego, że Tusk już nie jest oficjalnym przedstawicielem strony polskiej. Premier głosowała ze świadomościa 100% przegranej. Jeśli Prezes Kaczyński postanowił w tym rozdaniu „gry w chicken’a” z Kanclerz Merkel nie odpuścić i widowiskowo zderzyć się z unijną ciężarówką, to może znaczyć tyko tyle, że w następnych starciach, w sprawach istotnych dla kraju nie odpuści, i będzie na tyle szalony by zrobić to znowu. Wydaje mi sie, że to budowanie bazy pod negocjacje w innych istotnych dla PIS sprawach w przyszłości. (Energetyka) To taktyka, która wprowadza niepewność co do poczynań strony polskiej. To nie jest oznaka słabości, tylko bardzo sprytny manewr polityczny dający do myślenia silniejszemu przeciwnikowi. Czyżby Kaczyński chciał sprawiać wrażenie równie szalonego jak „cowboy” Ronald Reagan?

  211. @kartownik #218

    „PIS kontynuuje trend z okresu pierwszych rządów czyli klęskę za klęska w polityce zagranicznej. […]”

    PIS z premedytacją się podłozył i poświęcił gońca. Ponowny wybór Tuska nie ma wiekszego znaczenia i nic nie zmienia. Za wyjątkiem tego, że Tusk już nie jest oficjalnym przedstawicielem strony polskiej. Premier głosowała ze świadomościa 100% przegranej. Jeśli Prezes Kaczyński postanowił w tym rozdaniu „gry w chicken’a” z Kanclerz Merkel nie odpuścić i widowiskowo zderzyć się z unijną ciężarówką, to może znaczyć tyko tyle, że w następnych starciach, w sprawach istotnych dla kraju nie odpuści, i będzie na tyle szalony by zrobić to znowu. Wydaje mi sie, że to budowanie bazy pod negocjacje w innych istotnych dla PIS sprawach w przyszłości. To taktyka, która wprowadza niepewność co do poczynań strony polskiej. To nie jest oznaka słabości tylko bardzo sprytny manewr polityczny dający do myślenia silniejszemu przeciwnikowi. Czyżby Kaczyński chciał sprawiać wrażenie równie szalonego jak „cowboy” Ronald Reagan?

  212. #210
    Wracajac do Pana odpowiedzi mam jeszcze inne pytanie odnosnie miedzi: jak musialby wygladac spadki na miedzi ( i nie tylko) aby odebrac to jako sygnal niepokojacy? Codzienne spadki po pare procent? Wiadomo ze teraz w oczekiwaniu na FED jest to wytlumaczalne. Mam nadzieje ze nie przeszkadza to w delegacji w Krakowie 🙂

  213. @ Warszawiak # 220

    Pisz do mnie dowolnie ostro, ale proszę nie przypisuj mi poglądów których nie posiadam. Wprawdzie, tak jak piszesz, jestem zdecydowanym przeciwnikiem sprowadzania do Europy muzułmanów, ale przypisywanie mi radości z wyboru Tuska to jakiś nonsens.

    Źle się stało. Jestem zażenowany „dyplomacją” Jarozbawa, ale myślę że Tusk też źle zrobił. Na jego miejscu bym zrezygnował, wrócił do kraju, stanął na czele zjednoczonej opozycji, zmienił sondaże i bardzo ukrócił poczynania Jarozbawa, który wyraźnie wszedł w fazę odlotu i wypadałoby go nieco zmitygować.

    Źle, ale nie bardzo źle. To nie Polska jest skompromitowana w UE, lecz Jarozbaw. Będzie inny rząd, będzie inna rozmowa z partnerami.
    POMYSŁ WERSALSKIEJ CZWÓRKI NIE WYGLĄDA LOGICZNIE. Oni chcą zacieśnić integrację w sytuacji gdy obecny poziom zjednoczenia jest kontestowany przez dużą część Francuzów i Włochów, a Hiszpanie mają trudności z utrzymaniem Katalonii. Może nie w tym roku, ale za cztery lub osiem lat wygrają wybory zwolennicy franka lub lira i co wtedy? Pomysł na większą integrację jest równocześnie pomysłem na większy sprzeciw wobec integracji i w końcu sceptycy zdobędą większość w wyborach.

    Paradoksalnie może być tak że to właśnie Jarozbaw ma lepszy pomysł na UE jako Europę ojczyzn. Wersalska czwórka mając federalistyczne ambicje może doprowadzić do całkowitego rozpadu. Francja lub Włochy w przyszłej dekadzie wyjdą ze strefy euro i będzie po ptokach.

  214. „- Dlaczego PiS potrzebował tej klęski? Bo celem strategicznym jest raczej pozbycie się ograniczeń wynikających z członkostwa w UE. PiS, jestem przekonany, zmierza do wyjścia polski z Unii Europejskiej, a jak się da – do rozwalenia wspólnoty, by była niesprawna.
    (…)
    To kolejny duży krok na drodze do wyjęcia Polski z Zachodu, do osłabienia Zachodu i przyłączenia wschodniej Europy do Rosji. PiS zmierza w tym kierunku.”

    http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,21479676,to-nie-jest-porazka-tylko-strategiczny-sukces-kolejny-krok.html#MTstream

    To jest prawdziwy dramat, ale wygląda na to, że red. Żakowski ma rację. Wczoraj z absolutnym zdumieniem obserwowałam, jak – już po wygranym przez Tuska głosowaniu – Szydło agresywnie odgrażała się, ze „zerwie szczyt”.
    Polska premier wystąpiła jak pijany, agresywny kibol. Dla Europy to jest niewyobrażalne.

    @ kartownik, 218
    Pełna zgoda. Dlatego teraz podstawowym zadaniem opozycji powinno być uświadamianie społeczeństwa, że Pis chce wyprowadzić Polskę z UE. Powinni to mówić wszędzie i codziennie.
    Bo na Polexit (który już się zaczął) zgody Polaków absolutnie nie ma.

    Im szybciej Polacy się zorientują i odsuną tego […] od władzy, tym lepiej dla kraju.

  215. @ Gospodarz,

    „GPW w czwartek pokazała inne oblicze niż w środę. W środę była silniejsza od innych giełd – w czwartek na początku sesji była słabsza. WIG20 błyskawicznie stracił 0,8%. Dla byków najważniejsze było, żeby indeks WIG20 nie spadł poniżej 1.900 pkt.”

    Pozdr M

    [Przecież już napisałem, że to był błąd – w dzisiejszym komentarzu nawet przeprosiłem… Widać znowu w jakimiś zdaniu robionym metodą copy/paste się pojawił. A ludzie w X znowu przegapili. Dzięki za info. PK]

  216. Założenie, że PIS specjalnie przegrał głosowanie na Malcie jest przyjęciem poglądu że rządzi nami wariat. Byłoby to budowanie psychozy oblężonej przez wrogów twierdzy z nadrzędną koniecznością skupienia się wokół jedynego wodza zbawiciela. Taką psychozę mamy w Korei Północnej. Takie elementy pojawiły się jako reakcja na pucz ukraiński w Rosji i dobrze służą konsolidacji tamtejszej władzy. Coś podobnego można dostrzec w Turcji. Ale w Polsce to bardzo ryzykowna koncepcja.
    Przecież to głosowanie obróciło w gruzy wszystkie założenia naszej polityki zagranicznej. V4 nie istnieje, trójkąt Weimarski nie istnieje, sojusze z Bałtami też. Koncepcje międzymorza i tym podobne mrzonki się zawaliły. Nawet ostania wątlutka deska ratunku o jakiej zaczęto przebąkiwać : a może sojusz z Rumunią? – też padła. Po prostu jesteśmy samotną wysepką na oceanie. I ciężko zapłacimy np. w polityce klimatycznej, zdobywaniu dotacji, konfliktach np. z Litwą i innych.

  217. @ogif #229

    Z wrodzonej grzeczności odpiszę Ci……. jednak szkoda mi czasu na dalszą jałową dyskusję w tym temacie…

    „Paradoksalnie może być tak że to właśnie Jarozbaw ma lepszy pomysł na UE jako Europę ojczyzn.”

    Wczorajszy wynik to 27 : 0 a tzn że Polska reprezentowana przez Jarosława spada do ligi okręgowej….. zgodnie z Twoim i wielu pozostałych życzeniem…

    „…myślę że Tusk też źle zrobił. Na jego miejscu bym zrezygnował, wrócił do kraju…. ”

    Wybacz ale Twoje rozumowanie jest dziecinne…. gdyby teraz wrócił, to wróciłby jako przegrany….. bez żadnych szans z Jarosławem….

    „Będzie inny rząd, będzie inna rozmowa z partnerami.”

    Innego rządu nie będzie….. a na dzień dzisiejszy jedyną szansą zmiany rządy w wyborach parlamentarnych w 2019 roku jest oficjalna deklaracja Tuska brania udziału w wyborach prezydenckich w 2020 roku…… tzn na bazie całkowitego powrotu Polski do Europy na zasadach całkowicie odmiennych niż Twoje propozycje….. jednak szansa jest tylko teoretyczna ponieważ do tego czasu opozycja zostanie skompromitowana…… a wielu znich będzie groziło pudło….

    A co do przyszłości Europy a tak naprawdę to strefy euro, to moim zdaniem najsłabszym punktem jest Francja…. tak jak juz pisałem i udawadniałem na wykresach, Francji idzie najgorzej i to Francja jest najsłabszym liczącym się ogniwem strefy euro….. jednak nawet zakładając, że po wyborach Francja chciałaby opuścić strefę euro w co wątpię, to i tak pozostali skupią się wokół Niemiec i tylko wokól Niemiec….. z ewentualnym mostem czy tunelem łączącym tą okrojoną strefę euro z Rosją…..

    Krótko!
    Tylko odsunięcie lub wysłanie na prawdziwą emeryturę polskich szkodników straszących strefą euro, którzy byli i są przeciwni wejściu Polski do strefy euro…. Polska ma szansę powrócić do Europy…….

    proponuję Pana profesora Kołodkę na premiera przyszłego rządu…..

    ponieważ ze Schetyną, Kopacz czy za przeproszeniem Pawlakiem…. Polska będzie zawsze bliżej Białorusi niż cywilizowanej Europy.
    Kropka.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  218. @kartownik #231

    „Założenie, że PIS specjalnie przegrał głosowanie na Malcie jest przyjęciem poglądu że rządzi nami wariat.”

    .
    Nie wariat, tylko przebiegły polityk, skutecznie realizujący plan. Skoro z góry wiadomo, że nie da się zyskać poparcia elektoratu dla wyprowadzenia kraju z Unii (twoje stanowisko jest tego przykładem), to należy doprowadzić do wyrzucenia tego kraju przez Unię. Na razie osiągnął pierwszy poważny SUKCES na tej drodze. Teraz każda szykana ze strony Unii będzie działała na jego korzyść. Opinie o mściwej i rzucającej nam kłody pod nogi Unii będą się mnożyć, a społeczne poparcie dla pro-Europejskiego stanowiska będzie stopniowo spadać.

    Załamanie gospodarcze, jeżeli będzie miało miejsce, także będzie Z WINY mściwej i skąpej Unii! Właściwie UE jest na przegranej pozycji przy tak prowadzonej polityce, cokolwiek nie zrobi, będzie to działać na korzyść PiS.

  219. „Nafajdać sobie na głowę to trudna sztuka, ale niektórym się udaje.”
    studioopinii.pl/ernest-skalski-ta-kleska-nie-jest-sierota/

    Dobre podsumowanie pisowskiego zwycięstwa (Et te Orban contra me!), a jeszcze lepsze komentarze.

    @ jacek, 234
    Tak, na tym polega perfidia planu Polexitu, że sankcje ze strony UE będą go ułatwiały. Opór społeczeństwa może nastąpić dopiero wtedy, gdy zniknie swoboda przemieszczania się w obrębie UE i swoboda podejmowania pracy.
    Wtedy do ludzi dotrze, co oznacza faktyczny Polexit, ale będzie za późno na odwrócenie tego procesu.

    Od 1000 lat Polska chce być w Europie i czuje się jej częścią. Kaczyński to zaprzepaści. W panteonie szkodników narodowych może mieć pierwsze miejsce.

  220. ” Opór społeczeństwa może nastąpić dopiero wtedy, gdy zniknie swoboda przemieszczania się w obrębie UE i swoboda podejmowania pracy.”

    Widzę, że się popiera Warszawiaka, który proponował natychmiastowe zniesienie strefy Schengen….
    To nie chodzi tylko o opór społeczeństwa i ew. odsunięcie Jarosława od władzy….. dopóki Polska będzie rasistowska a jest…. czego dowodem były wpisy Doroty, to nigdy nie będzie częścia cywilizowanej Europy……

    Tak jak przypuszczałem…. Ci co byli zadowoleni z PIS-owskiej polityki w sprawie uchodżców…. będąc cwaniacką europejską prowincją, pozwalają sobie obecnie liczyć na społeczeństwo….. społeczeństwo proeuropejskie……
    Dorota, jeżeli liczysz na społeczeństwo ogifowego pokroju, to również jest to dziecinadą….. przecież Ogif pisał…. jeszcze kilka lat zgarniać dotacje a potem to nam UE do szczęścis nie jest potrzebna……
    Żenada.

    Warszawiak.

  221. @Warszawiak #233

    „Tylko odsunięcie lub wysłanie na prawdziwą emeryturę polskich szkodników straszących strefą euro, którzy byli i są przeciwni wejściu Polski do strefy euro…. Polska ma szansę powrócić do Europy……. ”

    .
    Koncepcja rezygnacji z własnej waluty na rzecz używania CUDZEJ waluty Euro jest tak szkodliwa sama w sobie, że warto poświęcić wiele doraźnych celów, aby URATOWAĆ się przed losem Grecji.

    Euro i tak zdechnie. Z Polską, czy bez niej. Jeżeli dla własnego i cudzego dobra, jedyną drogą do uwolnienia się od debilnej polityki austerity i neoliberalnego wyzysku jest rozwalenie UE, to z wielkim bólem, ale nie ma wyjścia i trzeba to zrobić.

    Uważaj, bo korzystasz z profitów żyjąc w państwie, które kosztem innych państw, także ZA POMOCĄ Euro osiąga swoją przewagę gospodarczą. Nas szantażują procedurą nadmiernego deficytu, a sami bez oporu łamali ograniczenia, gdy tylko było to w interesie Niemiec. Nie masz żadnego prawa nazywać „szkodnikami” ludzi, którzy nie chcą oddać własnej polityki gospodarczej (a więc losu swoich dzieci) w ręce jakiegoś obcego kraju i grupy biurokratów reprezentujących interes banksterki, grupy ludzi niewybieralnych i nieusuwalnych, znajdujących się poza nadzorem demokratycznych mechanizmów.

  222. @jacek #237

    „Euro i tak zdechnie.”

    Niedługo minie 10 lat jak na blogu podobnie prawie wszyscy tak pisali i co?
    Od dawna pisałem i ostrzegałem przed wprowadzenim Europy dwóch prędkości…… podobno 79% społeczeństwa jest za tym żeby należeć do tej grupy o większej prędkości a jeżeli tak, to warunkiem jest przyjęcie euro

    Proponuję referendum w sprawie przyjęcia w Polsce euro

    i w zależności od wyników tego referendum uzależnić dalsze postępowanie i dopiero po wejściu do tej strefy zabierać głos czy udzielać rad…. do tego czasu radzę wszystkim w tej sprawie przysłowiową ” mordę w kubeł”, ponieważ losy euro to nie jest bezpośrednio Wasza sprawa….. proszę b. interesować się rublem.

    Warszawiak.

    PS. Jeżeli dewaluacja jest lekarstwem „na wszystko”, to napisz mi Drogi Jacku i pozostali…. w jakiej walucie trzymasz część swojego kapitału…? ponieważ z Twojej logiki wynikałoby, że tylko Idiota trzymałby tą część kapitału w złotówkach….

  223. @Warszawiak #238

    „Jeżeli dewaluacja jest lekarstwem ‚na wszystko’, to napisz mi […]”

    .
    Zwróć się z tym pytaniem do autora (przed lustrem?).

  224. „Zwróć się z tym pytaniem do autora (przed lustrem?).”

    Usiadłem przed lustrem i się Go pytałem….. odpowiedział mi że w euro.

    Warszawiak

  225. @ jacek #212

    Po raz pierwszy mogę się zgodzić z jackiem. Tak, to jest karygodne ze strony sądu. Ale jest to również karygodne ze strony państwa (małą literą), a tutaj państwowej telewizji. państwo to grzmi, że śmieciówki nie powinny być stosowane, że stałe zatrudnienie na śmieciówce wypełnia warunki zatrudnienia etatowego, a jednocześnie firmuje takie bezprawie.

    Podobna sytuacja jest teraz z red. Mannem, który wystąpił w reklamie, a radio 3 rozważa jego usunięcie jako pracownika reprezentującego radio 3. Niestety red. Mann od wielu lat (może dziesiątek lat?) jest na śmieciówce zatrudniony – nie jest więc pracownikiem. Formalnie jest to umowa śmieciowa. Radio rozważa czy przypadkiem umowa śmieciowa nie jest umową o pracę, a taką powinna być z racji stałego i powtarzalnego jej wykonywania oraz przede wszystkim z racji oczekiwania pracodawcy, że red. Mann ma być twarzą radia 3 – to wówczas RADIO powinno za Manna zapłacić karę do ZUS (czyli dopłacić Mannowi do emerytury) prawdopodobnie za ostatnie 30 czy 40 lat. Oraz ekwiwalent za niewykorzystane urlopy – uważam, że z odsetkami. Nie ma to jak państwowe wzorce zatrudnienia: śmieciówka i oczekiwanie że ma się zachowywać jak pracownik..

    Nie mam wątpliwości, że od MAŁEJ firmy prywatnej ZUS żądałby takich dopłat do swojej kasy, a dla osoby wspomnianego ekwiwalentu. Po wskazanej przez jacka pani redaktorce jasno widać, że nie tylko nie mamy do czynienia z państwem prawa i równością podmiotów wobec prawa, ale też że państwo zachowuje się jak rzezimieszek.

  226. @ Warszawiak

    W sprawach krajowych mogę być w błędzie. Nawet nie wiem czy Jarozbaw ma jakikolwiek plan czy tylko tak z wrodzonej konfliktowości się zachowuje.
    Natomiast nie pisz że Francja jest najsłabszym ogniwem strefy euro, ponieważ dużo słabsze są Włochy. W obu tych krajach poparcie dla wspólnej waluty jest umiarkowane i ma dalszy potencjał spadkowy. Prawdopodobieństwo rozpadu strefy euro w latach dwudziestych jest wysokie. Moim zdaniem przekracza 50%. Wersalska czwórka proponując ucieczkę do przodu może niechcący przyspieszyć rozpad.

    W takich okolicznościach przyrody tylko idiota może chcieć wejść do eurozony. Wait and see to jedyne racjonalne zachowanie.
    Federalna Europa bez UK jest możliwa. Dodatkowo bez Włoch lub Francji to już są mrzonki. Wersji: Niemcy plus przystawki nikt (oprócz Niemiec) nie zechce. F+I są demokratyczne, euroentuzjastyczna większość w tych krajach jest nietrwała, chwiejna. Wystarczy że raz dojdą do władzy francuscy lub włoscy eurosceptycy i rozwalą UE.

  227. „Natomiast nie pisz że Francja jest najsłabszym ogniwem strefy euro, ponieważ dużo słabsze są Włochy.”

    Spójrz na wykresy bilansu handlowego Francji i Włoch za ostatnie 10 lat….

    Kto z Polaków w Polsce i na świecie może być uważany za ekonomiczny autorytet…? dodatkowo posiadający odpowiednią praktykę…. w tym w rządzeniu też…..
    przecież nie Ty, nie Jacek, nie Dorota a nawet nie Gospodarz…..

    Takim autorytetem moim zdaniem jest Pan profesor Kołodko i to w jego ręce lub jemu podobnym powinno oddać się najbliższą przyszłość Polski i to On mógłby ew. zjednoczyć opozycję z hasłem powrotu Polski do Europy a jeżeli tak, to jeżeli do tego niezbędne jest referendum, to należy je przeprowadzić, odpowiednio do tego się przygotowując.. a tego nie zrobią ludzie mali nie biorący odpowiedzialności za swoje postępowanie i krępujący ludzi wybitnych……

    Wszyskie ręce na pokład pod wodzą Pana Profesora Kołodki jako przyszłego premiera!

    Kto z was oprócz Pana Piotra czytał książki Pana Kołodki… zapewne niewielu…. dlatego proszę przeczytać i ew. obalić Pana Kołodki rozumowanie czy logikę albo…..

    Warszawiak.

  228. P Piotrze co Pan sadzi o zaleceniach KNF dotyczacych wyplat dywidendy z PKO i BZWBK czy w polaczaniu ze zblizajacymi sie konkretami ustawy frankowej nie zanosi sie na cos wiecej jak tylko spredy a co za tym idzie wieksza korekta na bankach gwarantowana . Konsultacje Kancelarii pPrezydenta z NBP i pytania o szczegolowe wyliczenia kosztow dla bankow ukladaja sie ciekawy scenariusz co Pan o tym sadzi ?

    [Nie potrafię zrozumieć Prezydenta – zakładam jednak że to tylko gra. PK]

  229. @ Warszawiak # 243

    Włochy od wejścia do strefy euro w ogóle nie mają wzrostu gospodarczego. W tej sytuacji jest wysoce prawdopodobne że kiedyś dojdą tam do władzy populiści odrzucający wspólną walutę, integrację itd.
    Marine Le Pen chyba nie wygra ani teraz ani w przyszłości, ale we Włoszech zwolennicy powrotu do lira kiedyś dojdą do władzy i rozwalą UE.
    Zjednoczona Europa może istnieć bez Szwajcarii i Norwegii, ale bez W.Brytanii i Włoch chyba nie może.

    To co piszesz o Kołodce jest niepoważne. On nie ma poparcia społecznego. Czytałem dwie jego książki i nie uznaję go za autorytet. W ogóle wątpię aby istniał jakikolwiek autorytet ekonomiczny. Na każdego zacnego profesora ekonomii przypada inny zacny profesor ekonomii o całkowicie innych poglądach.
    Poza tym przyjęcie wspólnej waluty nie jest wyłącznie kwestią ekonomiczną.

  230. @Warszawiak
    Z tego co wiem to pan Kołodko jest lewicowcem.
    A to mi bez czytania jego książki sugeruje że pan profesor wierzy w dobrą wolę UE.
    I biorąc pod uwagę że jesteś germanofilem to nie wyobrażam sobie w książce
    profesora nic złego na temat Niemiec .
    A ja coraz mnie ufam UE pod dyktando Niemiec.

    Ciekawe że jest tu tylu interesujących się ekonomią i gospodarką a nie widziałem zainteresowania sprzedażą Opla Francuzom.
    Uważam że to nagroda pocieszenia dla Francji by jeszcze przez jakiś czas
    znosiła swoją drugorzędną rolę.

    Ps.Ciekawe jak UE i przede wszystkim Niemcy rozwiąż problem transportu
    towarów na wschód nie przez terytorium Polski.
    Może rurociągami ;-).
    To taki wkręt na to jak to Polska nie jest potrzebna UE i Niemcom .

  231. @ Warszawiak #243
    Kołodko do rządu??? To na pewno bardzo ciekawy człowiek. Ciekawy wykładowca (na 1-2 razy). Ale do rządu? Hahaha. Trzeba nie mieć oczu. Żeby nie widzieć. Psychopatologii

  232. „Zdaniem 45 proc. ankietowanych, Polska nigdy nie powinna wstępować do strefy euro. Z kolei według 7 proc. powinno to się stać w ciągu najbliższych 5 lat, w ocenie 10 proc. respondentów euro powinniśmy przyjąć za ok. 6 do 10 lat; 16 proc. Polaków chce, by stało się to nie wcześniej niż za 10 lat.”

    http://businessinsider.com.pl/finanse/sondaz-polacy-nie-chca-przyjecia-euro-w-polsce-kantar-public/shp1ntj

    A tzn że to nie Jarosław jest winien, że Polska znalazła się na marginesie Europy i na b. długo lub na zawsze tam pozostanie…… na w/w sondaże nie miał i nie ma wpływy przykładowo Pan profesor Kołodka tylko media, które pozwalały różnym szkodnikom, na twierdzenie i przekonywanie, że euro jest złem dla Polski i na wejście do strefy euro mamy czas lub wcale nie powinniśmy wchodzić…..

    Jest żle…. jest b. źle, tym b. że jak twierdzi prezydent Francji Szanowny Pan Hollande kurek z pieniędzmi dla łamistrajków już w tym roku zostanie przykręcony…… finansowe kary też są podobno możliwe……

    To nie Jarek jest za to odpowiedzialny, to z nielicznymi wyjątkami Wy!

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  233. @ Warszawiak # 248

    Strefa euro nie odniosła sukcesu. Prowadzi politykę korzystną dla Niemiec (plus Benelux) i niekorzystną dla pozostałych uczestników. TO JEST PRZYCZYNA POLSKIEJ NIECHĘCI. Nasze stanowisko potwierdzają poglądy Szwedów, Duńczyków, Węgrów, Czechów, Rumunów. Żadne istotne państwo nie ma ochoty przyłączyć się do strefy euro.
    Ci co wdepnęli w to g…. w 1999 są niezadowoleni jak PIIGS i Finlandia lub coraz mniej zadowoleni jak Francja. Nikt istotny nigdy nie dołączył do eurozony! Same okruszki. Przeważnie, pomimo krótkiego stażu też zdążyły zapłakać jak Słowenia, Cypr, Słowacja. Pribałtika też dużo ostrzej niż musiała przechodziła subprime kryzys. Być może Malta jest zadowolona. Nie wiem, nie śledzę sytuacji w tym kraju.

    Brak przykładów pozytywnych. Zagrożenie rozpadem. Łatwo wejść, bardzo trudno wyjść. DO CZEGO TY NAS NAMAWIASZ? Jesteś piątą kolumną. Już tylko najbardziej zaślepione lemingi i paru ekscentrycznych profesorów chcą euro w Polsce.

    Napływ pieniędzy europejskich netto do Polski i tak skończy się wraz z budżetem 2013-2020 czyli w roku 2022. Przyjęcie euro by tego nie zmieniło. Przestajemy być tak biedni żeby nam pomagać. Na Zachodzie także wzrosły egoizmy narodowe i coraz mniejsza jest chęć pomocy komukolwiek.
    Zawsze trzeba pamiętać że Niemcy dużo więcej nam zabrały niż dały.

  234. „Jest żle…. jest b. źle, tym b. że jak twierdzi prezydent Francji Szanowny Pan Hollande kurek z pieniędzmi dla łamistrajków już w tym roku zostanie przykręcony…… finansowe kary też są podobno możliwe…… ”

    W tym wypadku muszę zgodzić się z Warszawiakiem, Polska jest na marginesie Europy i to od zawsze. Jakakolwiek próba obrony własnych interesów Polski i podtrzymania swojego stanowiska, może grozić w przyszłości arbitralnym odcięciem przez Francję lub Niemcy naszego kraju od należnych traktatami środków. Jestem bardzo wdzięczny prezydentowi Francji, że nam to uświadomił. Jeśli o tym zapomnimy możemy skończyć jak Grecja. Jestem zdumiony jakim durniem jest Holland publicznie wygarniając na forum coś takiego i to w sporze o synekurę Tuska (pietruszkę). Moim zdaniem wypadałoby się zastanowić nad dalszym uzależnianiem się od środków oferujących przez państwa zachodu, brać tylko to co jest niezbędne, zadłużać się z tego źródła szczególną ostrożnością. Większość tych środków i tak wraca do niemieckich korporacji, to trujący owoc. Zupełnie nie martwiłbym się Hollandem to gość na wylocie, wybory już wkrótce. Nie powtarzajmy dekady gierkowskiej.

    G.F.

  235. @Warszawiak #248
    „[…] na w/w sondaże nie miał i nie ma wpływy przykładowo Pan profesor Kołodka tylko media, które pozwalały różnym szkodnikom, na twierdzenie i przekonywanie, że euro jest złem dla Polski i na wejście do strefy euro mamy czas lub wcale nie powinniśmy wchodzić”

    .
    Gdyby zamiast ekonomicznych ignorantów, jakimś cudownym zrządzeniem losu, społeczeństwo składałoby się z ludzi świadomych i rozumiejących konstrukcję wspólnej waluty, znających chociaż pobieżnie powszechne opinie EKONOMISTÓW na ten temat, to przeciw wejściu do grupy państw używających CUDZEJ waluty Euro (ponieważ strefa WSPÓLNEJ waluty już się w praktyce rozpadła w 2011 🙂 ) byłoby z pewnością 90% populacji.

    Pozostałe 10% byłoby bezwarunkowo za wejściem, z powodów POLITYCZNYCH, lub z mając w tym własny, prywatny interes, oczywiście mając pozostałe 90% i ich los głęboko w d…

    .
    Z większą sympatią przyjąłbym z twojej strony propozycję przyłączenia kraju do Niemiec, jako kolejnego landu. To ma dla mnie większy sens i bardzie wydaje się do przyjęcia, niż rezygnacja akurat z tej kluczowej części własnej państwowości, czyli własnego pieniądza. Dla mnie lepsza jest całkowita rezygnacja z niepodległości, ponieważ taki akt nakłada na państwo przejmujące władzę nie tylko prawa, ale także OBOWIĄZKI wobec swojego nowego landu! Natomiast rezygnacja z niepodległości ekonomicznej to w istocie oddanie w cudze ręce prawa do grabienia słabszego przez silnego BEZ odpowiedzialności za konsekwencje takiego rajdu. Los Grecji i rola Niemiec będzie już na zawsze pouczającą lekcją, jak to działa w realu!

    Najwyraźniej albo nie wiesz o czym mówisz, agitując tu za Euro, robiąc za pożytecznego idiotę w rękach banksterów i neoliberalnych elit, albo świadomie chcesz swoim byłym rodakom sprawić los Grecji, Włoch czy Hiszpanii. Nie napiszę jakie jest moje zdanie o moralnej stronie takiej postawy, bo nie chcę być bardzo niegrzeczny.

    .
    Masz tu cytaty i opinie rożnych ekonomistów zebrane w jednym miejscu do czytania:
    https://larspsyll.wordpress.com/?s=euro
    „The euro disaster — Wynne Godley was spot on already back in 1992!”
    „The euro — gold cage of our time”
    „Euro — the inevitable disaster”
    „The real cost of euro austerity”
    „The euro — a Reaganomics wet dream”
    „Labor-cost competitiveness and the Eurozone — a textbook fairytale”
    „Denmark’s euro problem”
    „Why the euro divides Europe”
    „Non-conventional non-wisdom on the euro”
    „Finland’s euro-pie-in-the-sky argument”
    „Lars Jonung on euroskepticism”
    „Myths about the Eurozone crisis”
    „Schäuble’s plan — force Greece out of the Eurozone”
    „They promised ‘euro convergence.’ Now look what we’ve got!”
    „Abandon the euro and save Europe!”
    „Euro — the antithesis of democracy”
    „Greece will leave the euro”
    „The euro sucks”
    „The Troika threatens European democracy”
    „Greece and the true purpose of the euro”
    itd…

    .
    p.s.
    „You want to keep an open mind but you don’t want to open it so far that your brain falls out.” Buz Brock
    (z pozdrowieniem dla nawołujących do „otwarcia głowy na nadchodzące zmiany” 🙂 🙂 )

  236. „Strefa euro nie odniosła sukcesu.”

    Od 2011 roku odnosi, poproś Jacka, to Ci podeśla dane czy wykresy….

    „Już tylko najbardziej zaślepione lemingi i paru ekscentrycznych profesorów chcą euro w Polsce.”

    Zaślepione i krótkowzroczne lemingi to były, o których pisałem w #248…. zapytaj wprost Pana Piotra jakie jest obecnie Jego zdanie w tym temacie…. jednak teraz to i On ma rączkę w nocniku….

    „DO CZEGO TY NAS NAMAWIASZ?”

    Ja do niczego nie namawiam….. ja uprzejmie informowałem, ostrzegałem i informuję i ostrzegam….. jednak obecnie mleko już się wylało i na korektę jest za późno….

    „Jesteś piątą kolumną.”

    Powoli mam już dość Twoich bydlackich zaczepek…. idę na rower… taplajcie się sami w tym swoim nacjonalistycznym szambie…..

    Warszawiak.

  237. @ „Nie powtarzajmy dekady gierkowskiej.”

    Powtarzamy ja na przynajmniej dwa sposoby: frankowicze i dotacje unijne. Do kazdego euro z funduszow unijnych samorzady dopozyczaja pare nastepnych.

    Gierek nabral kredytow dolarowych i budowal hute Katowice i FSM. Teraz mamy akwaparki i mieszkania.

  238. @ Słowo na niedzielę
    Rozmawiałam dzisiaj ze zwolennikiem PiS (mało mam takich osób wśród znajomych i raczej nie mówimy o polityce, więc to dla mnie coś niezwyczajnego).

    Zagadnęłam przyjaźnie pana przeglądającego nasz śmietnik, pytając jak skombinował sobie klucz. Od słowa do słowa w ciągu ok. półtorej minuty (moje rozkładanie śmieci po różnych pojemnikach) rozmowa doszła do kulminacji.
    Rozstając się po zamknięciu śmietnika oboje na siebie krzyczeliśmy: ja krzyczałam, żeby nie słuchał wyłącznie Radia Maryja i proboszcza ( wskazał te dwa źródła informacji), bo kompletnie zgłupieje od tego. On krzyczał, żebym modliła się na różańcu 🙂

    Taki mamy klimat (do rozmów).

  239. @ Warszawiak # 252

    Głupiejesz w zastraszającym tempie. Spójrz jaki był wzrost gospodarczy Włoch od 2011 roku. Zerknij na przyrost długu Hiszpanii od 2011 roku. Nadal twierdzisz że to sukces? 😉
    Zresztą Francja ze słabiutkim wzrostem, wysokim bezrobociem i dużym, rosnącym długiem też jest marna i tym samym coraz bardziej zagrożona faszyzmem.
    HELOŁ
    Ten „sukces” Włoch i Hiszpanii miał miejsce podczas dobrej koniunktury. Co będzie podczas złej?
    Strefa euro minus hegemon strefy to najwolniej rozwijający się obszar świata. Empiria dowodzi że brak własnej waluty to zła opcja. Być może dla niektórych państw-okruszków rezygnacja z własnego pieniądza ma sens, ale państwa ze znaczącym rynkiem wewnętrznym potrzebują swojej waluty.

  240. Mnie osobiście intryguje inny temat, czemuż nie bada się psychiatrycznie osób ważnych dla istnienia państwa, pani i pana…takie osoby jak Donald Trump, Antoni nie święty jeszcze \Macierewicz powinni przejść weryfikację psychiatryczną…
    W STANACH petycję Gartnera podpisało już (imieniem, nazwiskiem i stopniem naukowym) 26 000 dyplomowanych specjalistów zdrowia psychicznego! A na dodatek „New York Times” wydrukował list dwóch uznanych psychiatrów Lence’a Dodes’a z Harvardu i Josepha Schachtera, byłego szefa Komitetu Badań Międzynarodowego Towarzystwa Psychiatrycznego, którzy stwierdzili, że „poważna niestabilność emocjonalna wykazywana w wypowiedziach i działaniach pana Trumpa czyni go niezdolnym do bezpiecznego sprawowania prezydentury”. Ten list poparło 33 uznanych specjalistów zdrowia psychicznego.
    W POLSCE psychiatrzy milczą, mówią tylko generałowie…;)

  241. @ Naiwne pytania #253
    „Do kazdego euro z funduszow unijnych samorzady dopozyczaja pare nastepnych.”

    – masz rację, ale tylko wówczas gdy założymy, że po zakończeniu finansowania unijnego trzeba będzie utrzymać taki aquapark i wtedy zrobi się parę euro. Natomiast nie do każdego euro (jeśli finansujemy to co jest naprawdę potrzebne, to oczywiście nie ma mowy o kilku Euro. Więc nie parę – lecz 15%. Hmmm, moja odpowiedź wygląda tak jakbym odpowiadał na informację z Radia Erewań:) Trzeba przypominać o Radiu Erewań i rozdawaniu samochodów czy nie?

  242. Czasami jest dobrze zająć otwory gębowe czymś innym niż krzyk i posłuchać na pisowskim śmietniku Słowa na Niedzielę od nieogolonego gościa w okularkach. Powinno zainteresować Warszawiaka choć dość długie, jest również o Polsce i Niemczech.

    Znowu proszę Pana Piotra o wyjątek:

    [Z przykrością odmawiam (nie słuchając). Słowo „znowu” wyklucza wyjątek. PK]

    G.F.

  243. Panie Piotrze wracam do starego wątku OFe i konsekwencji z tym związanych . Uważam dziś tak jak uważałem w tamtym czasie że orzeczenie TK w tej sprawie czyli uznanie że fundusze zgromadzone w OFE są publiczne było kardynalnym błędem, fatalnym nieporozumieniem , skutkującym tym że że ci których ten wyrok pozbawił wpływu na własne fundusze odwrócili się od liberalizmu (nie mylić z neoliberalizmem). TK w Bułgarii kilka dni temu orzekł że składki w ich OFE są prywatnymi środkami ucinając tym zakusy władz na te pieniądze . I zapewne jak myślę na ten wyrok miały wpływ obecne polskie doświadczenia . Dziś jest sobotni wieczór a ja jestem po wieczorze ze znajomymi 🙂 ale w śród nie znalazł się nich nikt kto poparł by tamten wyrok TK . Pamiętam że Pan był zwolennikiem tezy uznającej środki OFE za środki publiczne, czy dziś kiedy bogatszy jest Pan o doświadczenia ostatnich lat, to nie nachodzą Pana wątpliwości ?

    [Nie mam najmniejszych wątpliwości. Emitowane obligacji, żeby wpłacać do OFE, które za większą część tych środków kupowały… obligacje było totalną głupotą tego systemu. Jedyną możliwością, żeby tę głupotę zlikwidować było zawyrokować tak jak TK. Niestety rząd nie potrafił tego przekonująco wytłumaczyć i poległ, bo populiści, tacy jak prof. LB w tej sprawie, krzyczeli o rabunku. PK]

  244. #258 @Goldfinger

    Jest prosty sposób żeby ominąć blogową cenzurę, nie podaje się całkowitego adresu internetowego tylko sam tytuł… i to przechodzi….

    Warszawiak.

    [Będę pamiętał. Dzięki za donos 😉 PK]

  245. „Będę pamiętał. Dzięki za donos ? PK]”

    Nie ma uzasadnienia i podstaw prawnych, żeby zastosować wtedy ciach….

    [Podstaw prawnych? Prawo tutaj stanowię ja 😉 No prawie… PK]

  246. @ Warszawiak

    OK

    Wieczór Autorski mec. Jacka Bartosiaka – Pacyfik i Eurazja. O wojnie. (Klub Ronina)

    Niestety trwa 1 h 45 min.

    Zaczyna się od prośby prowadzącego „o zajęcie otworów gębowych czymś innym”, znaczy się uciszenia niesfornej widowni. 😉

    Prewencja Gospodarza to spora zaleta, dobrze, że zasady w tym wypadku dotyczą formy a nie treści. Inaczej, zamiast interesującej wymiany zdań skrajnie różniących się opiniami osób, wieczór kończy się jałowym krzyczeniem na siebie przy śmietniku. 😉

    G.F.

  247. @ 256
    Niedawne przyłączenie się prof. Zimbardo do grona psychiatrów postulujących przebadanie Donalda Trumpa swoje waży. Ktoś o takim dorobku i renomie położył na szali swój autorytet.
    I co z tego wyniknie? Na razie nic. Amerykańska opozycja jest w fazie przygotowywania opinii publicznej do impeachmentu. W tym sensie to ma znaczenie.

  248. @ Gospodarz # 259

    Rabunek był! W dodatku wyjątkowo idiotyczny ponieważ nie należy uderzać we własny elektorat, a jeśli się to robi to potem przychodzi Jarozbaw i plusy przestają być dodatnie.
    Wystarczyło zmienić politykę inwestycyjną OFE i nakazać im inwestowanie wyłącznie w akcje, obligacje korporacyjne i nieruchomości. Plus ewentualnie zgoda na zachowanie i rolowanie dotychczas zakupionych obligacji państwowych.

    Państwo zawsze robi deficyt pod korek. Więc OFE tylko pozornie generowały dług publiczny. Zresztą już to widzimy. „Złe” OFE teraz nie powodują długu, ale deficyt nadal idzie po bandzie, a sumaryczny dług wrócił do poziomu sprzed rabunku i niedługo zastuka w konstytucyjny limit.

    Akcyjne OFE bardzo bardzo by się przydały. W latach trzydziestych pomiędzy HLMI i osobliwością techniczną stopy zwrotu z akcji będą gigantyczne. Ludzie będą tracili możliwość świadczenia pracy. Taki prywatny dynamicznie rosnący kapitał bardzo by im się przydał.

    Teraz Morawiecki znowu NIBY nie zabierze akcji, ale to znowu będzie duża podaż na GPW ponieważ znowu pozostaną fundusze złożone w 100% z polskich akcji i będą stopniowo dywersyfikowały portfel. Biedna ta nasza giełda. Przy takich politykach jakich mamy prawdopodobnie przestanie istnieć. Cud że jeszcze jest.

    [Nie widzę sensu w toczeniu tej dyskusji. Ani Pan ani ja nie zmienimy zdania, a wszystkie argumenty już wiele lat temu padły. PK]

  249. #262@Goldfinger
    ” Wieczór Autorski mec. Jacka Bartosiaka – Pacyfik i Eurazja. O wojnie. (Klub Ronina)

    Niestety trwa 1 h 45 min.”

    Właśnie wczoraj oglądałem ten wykład-wieczór autorski.
    Bardzo ciekawy, ja także go polecam i to nie tylko Warszawiakowi.

  250. #256@Michał
    „Mnie osobiście intryguje inny temat, czemuż nie bada się psychiatrycznie osób ważnych dla istnienia państwa, pani i pana…takie osoby jak Donald Trump, Antoni nie święty jeszcze \Macierewicz powinni przejść weryfikację psychiatryczną…”

    Wiesz to stary numer z tymi „psychuszkami” aby przeciwników
    politycznych zamykać w tzw.wariatkowie.
    Np: Pan mec.Roman Giertych kiedyś uważany za osobę o „podejrzanej
    psychice” nagle w tych samych mainstreamowych mediach ozdrowiał.
    I to jak podejrzewam bez terapii i leków.
    Ot po prostu zmienił front polityczny.

  251. _dorota

    Spadłaś jak Szyszka z nieba…;) Krasickiego Szyszki słuchają, po uwolnieniu z klatki, szybko spadają…;)))

    Takie TORUŃSKIE anomalia…

  252. @Michał #256

    „Mnie osobiście intryguje inny temat, czemuż nie bada się psychiatrycznie osób ważnych dla istnienia państwa, […]”

    .
    Moim zdaniem przyjmujesz całkowicie błędne założenie, że zachowanie się, wypowiedzi i deklarowane poglądy, w przypadku POLITYKA świadczą o jego faktycznych poglądach, faktycznych opiniach na jakiś temat itd. Tymczasem nie ma związku pomiędzy realną osobą, a teatrem politycznej gry. To co obserwujesz, to są tylko politycy przy pracy, a nie prawdziwi ludzie.

    Z definicji NIE DA się poprawnie ocenić stanu psychicznego osoby na podstawie jego POLITYCZNEGO zachowania. To tak, jak gdyby obserwując aktora na scenie, grającego postać Hamleta, oceniać faktyczny stan psychiczny aktora, a nie odtwarzany „stan” granej przez niego postaci.

    Przecież to jest nonsens, pytać psychiatrę o ocenę „stanu psychicznego” polityka na podstawie jego wystąpień .

    .
    Trump używa 30 różnych postaci, każda jest przygotowana i przeznaczona dla innego typu elektoratu. Jest jak aktor grający dla wielu widowni jednocześnie. Na tym polega jego siła i to właśnie dało mu przewagę i zwycięstwo. A w przyszłości wszyscy politycy będą polimorficzni, dynamicznie dopasowywani do wyobrażeń danej grupy, do której w danej chwili kierują swój przekaz.

    To nowoczesne podejście do zarządzania elektoratem ma również swoje negatywne konsekwencje. Jedną z nich jest sama zmienność jako taka, ponieważ nie znając danej osoby, przygodny obserwator, tak naprawdę, nie jest w stanie poznać poglądów polityka, ponieważ dostępne są jedynie „wersje” zoptymalizowane pod różnym kątem. Z drugiej strony rożne „wersje” prezentowane w zależności od kontekstu mogą być sprzeczne z innymi „wersjami”. To może, oczywiście u bardziej dociekliwych obserwatorów, sprawiać FAŁSZYWE wrażenie „szaleństwa”, braku „konsekwencji w poglądach” itd.

    Jednak, ponieważ ludzie z natury nie są racjonalni, a do tego są silnie podatni na emocje i nie mają czasu na dociekania istoty rzeczy, więc względem plebsu zyski z polimorfizmu zdecydowanie przeważają nad ewentualnymi stratami w stosunku do mniejszości zainteresowanej klasycznym dociekaniem „prawdy”, czy „poznawaniem” polityka.

    .
    Przyzwyczaj się. Przyszłość należy do POZORNYCH szaleńców, których PRAWDZIWYCH poglądów nie będziesz znał.

  253. Jacek,

    „Moim zdaniem przyjmujesz całkowicie błędne założenie, że zachowanie się, wypowiedzi i deklarowane poglądy, w przypadku POLITYKA”

    Czyli sztuczna inteligencja już istnieje ? ;))))

  254. Goldfinger!

    „Powinno zainteresować Warszawiaka…..”

    Dziękuję za informację ale tylko za informację, że ukazała się książka „Pacyfik i Eurazja. O wojnie” Pana Jacka Bartosiaka. Słuchając Pana Jacka uważam, że tą książkę warto przeczytać , ponieważ dzięki niej można uzyskać wiedzę, której wszystkim na blogu nam brakuje i na podstawie tej posiadanej wiedzy można jak to zresztą Pan Jacek sugeruje wyciągnąć swoje własne wnioski.
    Kropka.

    Warszawiak.

    PS. Natomiast po wysłuchaniu w całości tego „Wieczoru autorskiego” delikatnie pisząc czuję niesmak i to już od samego początku gdzie ta stara ……. pozwoliła sobie tak zapalić do tej publiczności…. chociaż publiczność b. nieciekawa…. jeden bardziej nawiedzony od drugiego…. po prostu jeden wielki bełkot….. oczywiście tak jak „u nas” na blogu nikt książki nie czytał ale wie i dyskutuje…. co prawda o dupie Maryni…. jednak szczytem bezczelności było gdy prowadzący z rozbrajającą szczerością a może prostacką szczerością… poinformował, że tak właściwie to on przeczytał tylko strony z tej książki…..
    Żal było mi tylko Pana Jacka, ponieważ nie zasłużył sobie na tak prostacką salę……. chociaż z makroekonomii jest też cieniutki….. trochę taki chłopiec w krótkich spodenkach marzący o Wielkiej Polsce….. dzięki „SzlakowiJedwabnemu”…

    🙂 🙂 🙂 🙂

  255. @Borowski

    Holendrzy nie mają chyba dobrej ręki do multikulti, a zwłaszcza do muzułmanów. Udowodnił to w Srebrenicy holenderski UNPROFOR DUTCHBAT, zostawiając bośniackich muzułmanów na lodzie. Widząc, że holenderski batalion UNPROFOR wycofuje się, ci podziękowali dowódcy Ravivanowi van Renssen wrzucając mu granat do transportera. Teraz mają 300 tysięcy Turków u siebie i doprowadzają ich do szału z okazji wewnętrznej, przedwyborczej walki politycznej. Niebywałe!

    Multikulti na Bałkanach jakoś się nie sprawdziło, dzisiaj przerabiamy to w stali europejskiej z błogosławieństwem brukselskich elit.

    Wojciech Szewko:

    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/wojciech-szewko-o-spieciu-na-linii-holandia-turcja-mark-rutte-skompromitowal-swoj/xkn0wt4

    G.F.

  256. @Warszawiak

    Cóż jeśli chodzi o pytania publiczności, to powiem jedynie, że przewijałem… Materiał polecam ze względu na autora. W Klubie Ronina przewijają się ciekawi ludzie. Jestem pewny, że gdybym oglądał telewizję, to takich informacji bym tam nie uzyskał. Na youtubie ogląda to max 20 tys. osób.

    G.F.

  257. @ lemingi

    Le Pen chyba w tym roku przegra, ale prawdopodobnie wygra następnym razem lub jeszcze następnym. Kiedyś trafi gorszą koniunkturę gospodarczą i wygra. Podobna sytuacja jest we Włoszech.
    Z powyższego wynika że UE przestanie istnieć lub stanie się luźną organizacją suwerennych państw.

    [Pisanie o tym, co może się stać za 8 lat lub jeszcze później nie ma najmniejszego sensu. Zbyt wiele rzeczy w tym okresie może się zmienić. Opieranie na tym swojego poniższego wywodu nie ma więc też sensu. Czy twarde jądro się rozpadnie? Nie wiem i nikt nie wie, co nie znaczy, że nie należy robić wszystkiego, żeby się nie rozpadło. Dlatego też trzeba być blisko tego jądra. cbdo (jeśli ktoś wie jeszcze co to znaczy ;-). PK]

    Dlatego Jarozbaw ma rację. Niestety jest strasznie odlotowym, bardzo konfliktowym gościem i otacza się wyjątkowymi kretynami. Więc nie napiszę że facet dobrze kieruje Polską, ponieważ tak nie jest. Jednak ci zawodnicy spod znaku anty-PiS mają jeszcze gorszy pomysł. Chcą nas przyłączyć do jakiegoś twardego jądra, które niedługo z hukiem się rozpadnie.

  258. @ Gospodarz # 274

    Ma sens ponieważ do strefy euro i do twardego jądra nie wstępuje się na pobyt krótkoterminowy. Więc trzeba myśleć o wieloletnim horyzoncie czasowym.

    Prawdopodobieństwo że francuscy lub włoscy eurosceptycy KIEDYŚ wygrają wybory jest bardzo duże. Tym większe że main stream w postaci aktualnej czwórki z Wersalu zarządził ucieczkę do przodu i jeszcze większą integrację, pomimo sceptycyzmu dużej części zachodnioeuropejskiego elektoratu wobec dotychczasowego poziomu. Logika!!! Nie lekceważmy twardej logiki w imię zaklęcia: nikt nie zna przyszłości.

    Co Polska może zrobić żeby Francuzi i Włosi nie głosowali na eurosceptyków??????? NIC. Więc co znaczy Pańskie „musimy robić wszystko” wobec problemu na który nie mamy wpływu? 😉
    Czy Polska ma też dbać o to żeby Katalończycy i Baskowie zrezygnowali z separatyzmu?

    [Jakiś galimatias pojęciowo – myślowy Pan tutaj wprowadził. A słowo „kiedyś” w tej sytuacji nie ma żadnego sensu. „Kiedyś” może mieć miejsce np. za 50 lat 😉 PK]

  259. „jeden bardziej nawiedzony od drugiego…. po prostu jeden wielki bełkot”
    Nie ma się czego spodziewać po prawicowych inicjatywach typu Klub Ronina. Oni mają rękę do intrygujących nazw, ale treści nigdy się pod tym nie kryją.
    Mogłabym pisać o miałkości intelektualnej obecnej polskiej prawicy (ostatni inteligentni jak Ujazdowski właśnie odeszli). Krótko: mój Dziadek mawiał: z […] bicza nie ukręcisz (on to akurat o PZPR, ale pasuje jak ulał, ta sama formacja umysłowa).

    Zrobiłoby się rewolucję, ale brak chociażby Trockiego. Sami pałkarze, szuje i wykidajły.

    [ (jeśli ktoś wie jeszcze co to znaczy ;-). PK]
    Wszyscy, co majom mature, to wiedzom.

    [Serio? Nadal uczy się dowodów? A nie pisze się teraz przypadkiem cnd? Czy może jedno lub drugie? PK]

  260. „Dlatego też trzeba być blisko tego jądra.”

    Do jądra nie można się zapisać….. do jądra drzwi dla Polski zostały zatrzaśnięte i takie pozostaną dopóki większości Polakom będzie bliżej do Le Pen niż do tego jądra……. Polska na własne życzenie pozostała jak nigdy osamotniona i bezbronna….

    Warszawiak.

  261. Panie Piotrze

    Napisał Pan dziś, że jeśli Trump nie ogłosi dziś lub jutro planu podatkowego to czekani ena FED przytłumi ewentualny zawód wynikający z nieopublikowania planu. Czy sądzi Pan, że Amerykanie są gotowi np na kolejną podwyżkę juz w czerwcu, co może zostać ogłoszone w środę? Jesli nie, to nie „przytłumi” a „wzmocni” spadki ale nie wiem na ile taki scenariusz jest wg Pana prawdowpodobny.

    [Mam wrażenie, że zmienia Pan nicki w celu zadawania pytań bardziej rynkowych ;-). Nic na ten temat nie zostanie ogłoszone. Nigdy nie jest. Fed powie, że wszystko zależy od kolejnych danych makro i to też większość wie. PK]

  262. @ Gospodarz # 275

    Wybory w demokracjach są dosyć często. Wystarczy pojedynczy sukces eurosceptyków w jednym z dużych państw eurozony i będzie po ptokach.
    Pańskim zdaniem w latach dwudziestych dojdzie do bardzo ciężkiego kryzysu gospodarczego. Podczas recesji też organizuje się wybory. Więc prawdopodobieństwo rozpadu strefy euro i twardego jądra (wg Pana) wynosi 99%. Moim zdaniem to „tylko” 85% ponieważ nie oczekuję strasznego kryzysu.

    Nie kupuje się całym portfelem spółek które mają 15% szans na przeżycie. Tym bardziej nie brałbym takiej co ma 1% szans.

    [Proszę mi nie mówić, co zdarzy się „moim zdaniem”. W głowie mi Pan nie siedzi. Kryzys w końcu nadejść musi, ale jeśli uderzy w USA (bardzo prawdopodobne) to może strefę euro nawet skonsolidować. Stawianie prognoz na za kilkanaście lat nie ma żadnego sensu.

    A teraz powinniśmy się trzymać blisko twardego jądra Unii. Tyle tylko, że to też jest jałowe stanowisko w obecnych realiach politycznych. Szczególnie, że kampania wyborcza w roku 2019 będzie się koncentrowała na tym, czy popierać Polexit, czy nie popierać. I proszę nie mówić, że 80+ Polaków nie chce Polexitu. Tak, to prawda, ale to się bardzo zmieni. PK]

  263. [Serio? Nadal uczy się dowodów?]
    No tak, człowiek sobie uświadamia, że załapał się jeszcze na wykształcenie „przedreformowane”.

  264. @ Gospodarz # 279

    Nie zaprzeczy Pan że prawdopodobieństwo rozpadu strefy euro i twardego jądra przed rokiem 2030 jest bardzo bardzo bardzo wysokie. Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić że Francuzi i Włosi nieustająco, nawet w kryzysie, rozsądnie głosują.

    Jak w takich obiektywnych okolicznościach, na które nie mamy wpływu, można być zwolennikiem akcesji do strefy euro i twardego jądra?????

    [Nie wiem i nikt nie wie, co stanie się w 2030 roku. Zakładam, że strefa euro się zmieni, może wypadnie Grecja?, ale przetrwa. Jak można być zwolennikiem? Można, bo potarzam, że nie ma to najmniejszego znaczenia praktycznego – do 2021 roku (2019 wybory i 2 lata ewentualny ERM2) do strefy nie wejdziemy. Tak więc popieranie twardego jądra i euro jest tylko i aż polityczną demonstracją, narzędziem do walki ze zwolennikami Polexitu. PK]

  265. [kampania wyborcza w roku 2019 będzie się koncentrowała na tym, czy popierać Polexit, czy nie popierać.]

    Skoro nie chcemy prognozować wydarzeń europejskich, to nie ma powodu i do takich prognoz. Sytuacja w Polsce jest dynamiczna: rząd z taką determinacją otwiera ciągle nowe (i dotkliwe społecznie) pola konfliktu, że trudno powiedzieć, co będzie tematem wiodącym kampanii ’19.
    To może być: drastyczne podwyższenie podatków (nieuniknione), chaos w szkolnictwie, chaos w samorządach, zapaść służby zdrowia, może jakieś sprawy obyczajowe (Ordo Iuris krąży).

    Tak, faktycznie mam nadzieję, że ta władza zdąży się przewrócić zanim zainicjuje Polexit.

    Przewidzenia najbliższych lat w Polsce nie podejmą się nawet bukmacherzy brytyjscy 🙂

    [Do wyborów w 2019 wytrzymają . Tak zakładam. Niezwykle łatwo będzie zmienić skalę poparcia dla UE w Polsce – nowa perspektywa budżetowa da Polsce mało kasy, poza tym i tak będziemy płatnikiem netto… Bardzo łatwo będzie powiedzieć: po co nam wrącająca się zw nasze sprawy Unia i dopłacania do Bułgarii i Rumunii? Sondaże się zmienią i to będzie główne pole walki. Tak zakładam, ale oczywiście mogę się mylić, ale radzę nie nie doceniać mojej prognozy. PK]

  266. @ Gospodarz # 281

    Czyli jest Pan zwolennikiem pro forma. Dobrze Pan rozumie że prawdopodobieństwo rozpadu jest ogromne (przed rokiem 2030, a nie w roku 2030!) i że wchodzenie byłoby zbyt ryzykowne, ale z niechęci do Jarozbawa jest Pan za lemingami.

    [Nie mam siły Panu tego tłumaczyć. Niestety, jak zwykle przeciąga Pan rozmowę – bez potrzeby, bo wszystko zostało powiedziane. Powiem tylko, że nie jestem zwolennikiem twarde go jądra „pro forma” i nie kieruję się niechęciami. Ale skoro Pan nie chce/nie potrafi zrozumieć to trudno. PK]

    Wątpię czy ERM2 wciąż jest aktualny. Wbrew śmiesznym tekścikom Warszawiaka (# 277) Angela z entuzjazmem przyjęłaby Polskę do strefy euro z wtorku na środę (do twardego jądra, a nawet do federalnych Niemiec też by nas przyjęła). Gdybyśmy tylko zechcieli.

  267. [poza tym i tak będziemy płatnikiem netto…]

    Tak, argument ekonomiczny ma swoją wagę. Tylko że to nie są wszystkie więzy, które nas z Europą łączą. Powiedzieć, że obywatele doceniają swobodę przemieszczania się i swobodę podejmowania pracy na terenie UE to jakby nic nie powiedzieć. Pewne rzeczy tak weszły w krwioobieg społeczny, że nie są do usunięcia.

    Jak ludziom wytłumaczyć, że będą potrzebowali wiz dla wyjazdu do Europy. I jak im wytłumaczyć, że muszą poradzić sobie na polskim prowincjonalnym rynku pracy, bo możliwości zatrudnienia w Europie już nie ma? Jak przekonać przedsiębiorców, że muszą na nowo ułożyć relacje z partnerami z Europy (chociażby z Niemiec) na zasadach „obcego”?

    Gdyby miało rzeczywiście dojść do Polexitu, to najpierw zobaczymy największą emigrację Polaków w historii. A to rozwali niedoborowy rynek pracy całkowicie.

    [Ja to wszystko wiem. I wiem, że górne warstwy, inteligencja będzie rozumowała tak jak Pani to przedstawiła. Oni (my) będą za UE nawet wtedy, kiedy Polska będzie płatnikiem netto. Ale nie o nich będzie chodziło obecnie rządzących. Będzie chodziło o tych 30 – 40% głosów tych, którzy gdzieś mają swobody, o których Pani pisze. Oni nigdzie nie wyjeżdżają i nie wyjadą, a swobody europejskie światopoglądowe są dla nich zagrożeniem. I o tych ludzi będzie szła gra, a do nich argument o dopłacaniu do Rumunii czy Bułgarii i o rządzeniu przez twarde jądro UE będzie docierał i będzie decydował o ich głosowaniu. Podtrzymuję swoje zdania i jeśli dożyje to sprawdzimy. PK]

  268. „Powiedzieć, że obywatele doceniają swobodę przemieszczania się i swobodę podejmowania pracy na terenie UE to jakby nic nie powiedzieć. Pewne rzeczy tak weszły w krwioobieg społeczny, że nie są do usunięcia.”

    Zbliża się wiosna, lato a tzn że pontony są już zakupione i gotowe do drogi…… umowa z Turcją zostanie przez Turcję zerwana a tzn że pontony wypłyną….. zostanie wprowadzona strefa mini Schengen…… większość Polaków zostanie wydalona z Anglii….. zostanie wprowadzona swoboda pracy tylko w strefie większej prędkości, która będzie ograniczona do strefy mini Schengen…… chamstwo, bezczelność i cwaniactwo prowincji europejskiej zostanie ukarane…… upłynie wiele lat…. może dopiero w następnym pokoleniu gdy Polska będzie miała szansę ew. powrócić do Europy. Powodzenia na nowej wschodniej drodze życia.

    🙂 🙂 🙂 🙂

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  269. „większość Polaków zostanie wydalona z Anglii…..”
    Wykonują prace, których Brytyjczycy nie chcą (proste prace fizyczne) lub nie mogą (lekarze specjaliści, pielęgniarki etc.) wykonywać.

    Co do Turcji: tak, Europa będzie zmuszona inaczej bronić granic. W porozumieniu z innymi krajami i przede wszystkim bardziej konsekwentnie (łącznie ze strzelaniem na granicach).

    @ Gospodarz
    Błagam, proszę przestać pisać o tym „niedożyciu” 🙂 Smutne i nieprawda.

    [W pewnym wieku o tym myśleć trzeba. No, może nie trzeba, ale ja uważam, że powinno się. Przecież z mojej półki już dość obficie biorą… Staram się (jak prawdziwy ateista 😉 szykować do opuszczenia świata tak, żeby tego zbytnio nie przeżywać. Ale dziękuję za troskę 🙂 PK]

  270. @ Gospodarz,

    „Tak więc popieranie twardego jądra i euro jest tylko i aż polityczną demonstracją, narzędziem do walki ze zwolennikami Polexitu. PK”

    Diabeł tkwi w szczegółach, konkretnie w tym jak się sprzedaje to poparcie dla euro. Ktokolwiek bedzie głosił, ze powinniśmy przystąpić w najbliższych latach (są takie głosy), ten bedzie działał zupełnie przeciwskutecznie. Zbyt wiele osób rozumie wage negatywnych skutków przystapienia do euro zony.

    @ _dorota, Gospodarz,

    „Wszyscy, co majom mature, to wiedzom.”

    Dziś zdecydowanie częściej c.k.d. czasem c.n.d., ale pojawia się pytanie czy w przypadku dowodu wprost jest sens pisać „Kropka”. ;-)?

    [Może i nie ma, ale ładnie wygląda 😉 Ale c.k.d nie znam – co stoi za „k”? PK]

  271. „Przecież z mojej półki już dość obficie biorą…”

    Biorą przeważnie tylko tych co nie wyhamowali, siebie nie szanowali i nie wyznaczyli sobie pierwszego celu, dożycia do średniej krajowej….. i dopiero wtedy można a nawet trzeba zbytnio nie przeżywać…… oczywiście wcześniej odpowiednio ubezpieczając się tak, żeby godnie odejść….. i w miarę możliwości nie kosztem najbliższych odchodzić…..

    [Przykro mi, ale nie ma Pan racji. Owszem, ci którzy się „nie szanowali” często kończą szybko, ale znam wielu, którzy mają po 80+ lat i „się nie szanowali” ;-), znam też jednak, a raczej znałem, swoich kolegów ze szkoły czy ze studiów, którym takiego zarzutu nie można postawić, a jednak już ich nie ma. Niech Pan się nie pociesza – wiek robi swoje, a natura dba o to, żeby za długo nieużytecznego materiału genetycznego przy życiu nie utrzymywać. I może już dajmy spokój temu tematowi, bo młodsza od nas duża większość Forumowiczów rzeczywiście (sądząc po tym, co napisała p. Dorota) w takich tematach zdecydowanie nie gustuje. PK]

    Warszawiak.

    PS.
    „(łącznie ze strzelaniem na granicach).”
    Jeżeli nie będzie zastosowana moja dawna propozycja, że wszyscy mężczyżni (uchodźcy) po przeszkoleniu i uzbrojeniu będą wysylani z powrotem, żeby walczyć o wolność swojego kraju, to nie ma innego wyjścia….. a jeżeli tak, to dla dobra Europy taką decyzję musiałby forsować Tusk….. lub po likwidacji lub ograniczeniu strefy Schengen taką decyzję będą musiały podjąć posczegolne kraje… i taką decyzję podejmą….. jeżeli nie, Le Pen i jej podobni przejmą władzę…. oj będzie się działo….

  272. @ Gospodarz,

    Najładniejsze jest łacińskie QED z anglojezycznych wydań. Quod Erat Demonstrandum.

    c.k.d. – co kończy dowód.

    Niektórzy nie lubia c.b.d.u. (udowodnienia) bo twierdza, ze to już wszystko dawno udowodnione i ze c.b.d.o. nalezy czytac „co było do odtworzenia” bo studenci zakuwają na pamięć.

    M

  273. # 284
    Dorota straszy wizami. HELOŁ. Czy Koleżanka nie przesadza? 😉
    Nawiasem mówiąc łatwość zatrudnienia poza Polską jest plusem ujemnym. Emigracja młodych jest dla kraju niekorzystna.

    # 285
    Warszawiak cieszy się że zaraz kolejna dostawa muzułmanów do Niemiec. Powodzenia na nowej muzułmańskiej drodze życia. Uważaj na ciężarówki, unikaj centrów handlowych i komunikacji publicznej. Wynajmij ochronę dla córek i wnuczek. Trzymaj się. Bardzo ci współczujemy.

  274. „I może już dajmy spokój temu tematowi….”

    Zgoda…. jednak tak na koniec….

    „[Przykro mi, ale nie ma Pan racji….”

    Oczywiście, że nie mam racji….. jednak moim zdaniem przyjąłem logiczne założenia, które pozwalają mi pogodnie spędzać na emeryturze w miarę możliwości każdy dzień…… a najgorzej mają Ci, co nie zawsze ze swojej winy, czują, że życie przegrali i liczą, że uda im się jescze to nadrobić…. jednocześnie bojąc się, że nie zdążą…. 😉

    Warszawiak.

  275. @ 290
    „Dorota straszy wizami. HELOŁ. Czy Koleżanka nie przesadza?”
    W przypadku Polexitu oczywiście nie przesadzam.

    „Emigracja młodych jest dla kraju niekorzystna.”
    I tak i nie. Z jednej strony niekorzystna, z drugiej – stanowi wentyl bezpieczeństwa, szczególnie w Polsce powiatowej (a szczególnie wschodniej).
    To powyższe to emigracja rozpatrywana z punktu widzenia władzy. Bo z punktu widzenia obywatela ma same plusy dodatnie. Spytaj młodych lekarzy.

    @ 288
    To nie chodzi o „niegustowanie” w temacie długości życia 🙂 Proponowałam po prostu trochę więcej optymizmu. Szczególnie na miejscu u osób (w pewnym sensie) „uprzywilejowanych” (urban professional, bogaty, z doskonałym dostępem do nowoczesnej medycyny).
    A więc: Alleluja i do przodu. 99,9% osób w wieku emerytalnym w Polsce jest w gorszej od Pana sytuacji.

    [Niepotrzebnie kontynuujemy. Ale skoro Pani w to brnie to proszę bardzo – po pierwsze NIC Pani nie wie o moim stanie zdrowia, a ja wiem. Po drugie nie ma Pani żadnych wiarogodnych danych o stanie zdrowia 66. latków. Po co więc te oceny? Naprawdę dajmy spokój. PK]

  276. Panie Piotrze!

    Zastanawiałem się, czy przyznać się, że rozgryzł mnie Pan co do nicków ale chcę być wobec Pana uczciwy. Rzeczywiście, czasami używam kilku, gdyż czułbym się niezręcznie kierując do Pana tak wiele pytań pod jednym nickiem. Obawiam się, że wówczas stosunkowo szybko zacząłbym Pana irytować częstotliwością pytań. Tymczasem bardzo cenię Pana poranne komentarze i piątkowe wywiady w Bankierze i stąd naturalna w moim mniemaniu chęć zadawania pytań . Nie wiem, czy mnie Pan zrozumie, nie wiem też czy mnie Pan zbanuje czy nie ale dostosuję się do Pańskiej decyzji, nawet gdyby miało to oznaczać koniec pisania na tym forum

    [Nie widzę powodów do zbanowania. Najmniejszych. Tyle tylko, że nie zawsze będę odpowiadał na pytania. PK]

  277. @ Dorota # 292

    Odmowa przyjęcia euro i akcesji do twardego jądra to nie jest Polexit. Jarozbaw nie jest aż tak radykalny. On ma realistyczny pogląd na to co jest w UE możliwe, a wersalska czwórka bredzi jak potłuczona i potem będzie ze zdziwieniem oglądać wyniki wyborów we własnych krajach.

    Większość obywateli nie jest młodymi lekarzami i wcale nie ma interesu w tym żeby płacić za ich studia i następnie nie mieć z nich żadnego pożytku. Zdecydowanie plus ujemny. Nawet minus ujemny, ponieważ gdyby nie inwazja Polaków na Wyspy to prawdopodobnie do Brexitu by nie doszło.

  278. [Po drugie nie ma Pani żadnych wiarogodnych danych o stanie zdrowia 66. latków.]
    Chodziło mi raczej o status materialny determinujący poziom życia (w tym dostępność leczenia np.). Znam emerytów z dylematem czy kupić jedzenie czy leki.
    Ale oczywiście tematu nie ma co wałkować.

  279. @ 294
    ” Jarozbaw nie jest aż tak radykalny.”
    Jest bardziej radykalny, ale teraz (przy tym poziomie prounijności opinii publicznej) nigdy się do tego nie przyzna.
    Kaczyński to jest chodzący relikt komunizmu. Gomułka 50 lat później.

    „Większość obywateli nie jest młodymi lekarzami”
    Ale nawet facet od malowania ścian może być zmuszony do wyjazdu, jeśli w jego malutkiej mieścinie nie ma pracy. Zawsze jednak wybiera zagranicę, a nie polskie duże miasto. Jeśli nie będzie tego wentyla bezpieczeństwa, to małe miasteczka eksplodują. Nawet przy coraz łatwiejszym rynku pracy (on jest łatwiejszy raczej w dużych miastach).

  280. @ Dorota # 296

    Co to znaczy „zmuszony do wyjazdu”? Przed 2004 rokiem nie był zmuszony, a teraz gdy jest w Polsce dużo dostatniej to jest zmuszony? To nie żaden mus, lecz możliwość niszcząca wszystkich. Anglicy nas tam nie chcą i nawet zagłosowali na Brexit byle tylko nie dosyłano im więcej Polaków. My też wcale nie mamy interesu aby młodzi z kraju uciekali. Niech przenoszą się do Warszawy, a nie do Londynu.

    Swoboda przepływu osób jest chorym pomysłem eurokratów. Większość obywateli UE jest z tego niezadowolona. Obywatele bogatych państw doświadczają presji płacowej od napływających, zbyt licznych intruzów. Są z tego niezadowoleni. Obywatele biedniejszych państw tracą sporą część młodych i też są niezadowoleni. Zupełny koszmar. Akurat u nas łatany Ukraińcami. Gospodarczo to wystarczy, ale gdy starym rodzicom dzieci uciekają zagranicę to Ukraińcem się tego nie zastąpi.

    Europie wystarczyłby wolny handel i swoboda podróżowania. Nic więcej nie potrzeba. Tego Jarozbaw nie chce zabrać. On jest szkodliwy z zupełnie innego powodu – chorobliwie konfliktowy, zupełnie nie nadaje się do polityki – sztuki kompromisu. Z nim się nie można dogadać. U niego zawsze zdrada, niebywały atak, skandal, zamach. Szajbus i paranoik. Szkodzi Polsce.

  281. @Michał #270

    Nie zrozumiałem związku pomiędzy moją odpowiedzią, a twoim pytaniem. Wyjaśnij.

  282. #294 ogif
    „Odmowa przyjęcia euro i akcesji do twardego jądra to nie jest Polexit. Jarozbaw nie jest aż tak radykalny. On ma realistyczny pogląd na to co jest w UE możliwe, […]”

    #282 _dorota
    „[…] mam nadzieję, że ta władza zdąży się przewrócić zanim zainicjuje Polexit.”

    #282 PK
    „[…] Niezwykle łatwo będzie zmienić skalę poparcia dla UE w Polsce […] Sondaże się zmienią i to będzie główne pole walki. […]”

    #279 PK
    „[…] kampania wyborcza w roku 2019 będzie się koncentrowała na tym, czy popierać Polexit, czy nie popierać. […]”

    .
    Moim zdaniem Prezes nie tyle przygotowuje Polexit, co raczej gra na wymuszenie na „wrogu” zarządzenia Pol-out-u. Pierwszy znaczący sukces na tej drodze jest już zaliczony.

    PK ma zapewne rację, ogif również, a _dorota myli się, ponieważ gra już jest zainicjowana, a na dodatek PiS się raczej nie „przewróci”. Na dokładkę, ewentualne dalsze pogorszenie stosunków z UE, sankcje, obcinanie funduszy unijnych, przywrócenie granic, wszystko to będzie działało na korzyść gry prowadzonej przez PiS – będzie obniżać skalę poparcia dla tej „wrednej” UE i koncentrować elektorat wokół patriotycznych uniesień. Za dwa lata wystarczy wskazać winnego palcem.

    Gra wydaje mi się z góry wygrana dla PiS. Obym się głęboko pomylił. 🙂

  283. Logika rozmyta ? Jedna z logik wielowartościowych, stanowi uogólnienie klasycznej dwuwartościowej logiki. Została zaproponowana przez Lotfi Zadeha, jest ściśle powiązana z jego teorią zbiorów rozmytych. W logice rozmytej między stanem 0 (fałsz) a stanem 1 (prawda) rozciąga się szereg wartości pośrednich, które określają stopień przynależności elementu do zbioru. 😉 Wyczerpałem temat ?

  284. Drogi Jacku!

    Ja w sprawie pożytecznego idioty, o którym piszesz tak:

    „Najwyraźniej albo nie wiesz o czym mówisz, agitując tu za Euro, robiąc za pożytecznego idiotę w rękach banksterów i neoliberalnych elit, albo świadomie chcesz swoim byłym rodakom sprawić los Grecji, Włoch czy Hiszpanii. Nie napiszę jakie jest moje zdanie o moralnej stronie takiej postawy, bo nie chcę być bardzo niegrzeczny.”

    Wybacz ale moim zdaniem to Ty za tego idiotę na blogu robisz…. i zachowujesz się jak koń z klapkami na oczach, który prawdopodobnie ostatnio czyta zbyt mało i nie dysponuje lub pomija fakty, twarde dane…..

    Jak wiesz na blogu z polecenia Pana Piotra do lektur obowiązkowych nalezy książka „Chiny światowym hegemonem?” Panów Antoine Brunet i Jean-Paul Guichard, zakładam, że czytałeś, jeżeli nie, to przerywamy dyskusję.

    Jak wiesz książka ta jest ostrzeżeniem, ostrzeżeniem przed zbyt dużą nadwyżkę handlową Chin w stosunku do reszty świata, uzyskaną dzięki zastosowaniu modelu merkantylistycznemu i między innymi WTO…. wyobraź sobie mój drogi że wydrukowałem sobie tabelkę która zawiera wielkość bilansu handlowego towarów i usług w dolarach poszczególnych krajów OECD a tam stoi jak byk, że ten bilans handlowy od roku 2012 Chinom się zatrzymał a Strefie Euro gwałtownie od tego roku wrósł i jest znacznie większy niż bilans handlowy Chin….. a jeżeli tak, to w USA lub w GB prawdopodobnie jest pisana książka pod tytułem:

    „Strefa euro światowym hegemonem?”

    🙂 🙂 🙂

    Zakładam, że w/w tabelką dysponujesz a jeżeli tak, to wytłumacz nam i uzasadnij, dlaczego od 1999 USA i GB mają tak wielkie ujemne bilanse handlowe…. przecież mają swoją walutę i mogą przecież Twoje i nie tylko Twoje durne teorie zastosować…..

    🙂 🙂 🙂

    Ty mój drogi swoje teorie to se możesz za przeproszeniem [ciach. Sensowna dyskusja zakończona bezsensownym wulgaryzmem… Ciągle wraca opowiastka o żabie i skorpionie… PK]

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Po Chinach i Niemczech najwyższą nadwyższą handlową mieła i ma Rosja.

  285. @ Ogif, 297
    Dziwi mnie ten Twój post. Skala niezrozumienia współczesnego świata w nim.

    „Co to znaczy „zmuszony do wyjazdu”? ”
    Chłopak 20 lat, po technikum budowlanym, chętny do roboty, niegłupi. W małym miasteczku nie ma pracy dla niego. Mieszka z matką i dwojgiem małego rodzeństwa, ojciec od nich niedawno odszedł (zresztą nie miał pracy od kilku lat). Pożyczają po sąsiadach, żeby przeżyć dalsze kilka dni.
    W zasadzie on nie MUSI wyjeżdżać, może tak wegetować na granicy przetrwania całe życie. Teraz jeszcze bardzo chce pracować, ale się w końcu zdegeneruje.

    „Anglicy nas tam nie chcą ”
    Brytyjska służba zdrowia nie istniałaby bez lekarzy specjalistów, którzy są imigrantami. Wielu prac Brytyjczycy nie chcą lub nie mogą sami podjąć (już o tym pisałam).

    „Niech przenoszą się do Warszawy, a nie do Londynu”
    Paradoksalnie, znacznie łatwiej Polakowi znaleźć miejsce do życia w Londynie niż w Warszawie. I tak będzie jeszcze długo.

    „Swoboda przepływu osób jest chorym pomysłem eurokratów.”
    To największe osiągnięcie współczesnej Europy. Nareszcie nastąpiło „docenienie” zawodów inteligenckich (lekarze, inżynierowie, etc.). Bez tej swobody ludzie już sobie nie wyobrażają życia.

    „Większość obywateli UE jest z tego niezadowolona”
    Większość obywateli UE nie chce pracować na polach szparagów. A szparagi lubią jeść.

    „My też wcale nie mamy interesu aby młodzi z kraju uciekali”
    To jest niestety, cena różnic rozwojowych. Tej ucieczki nie zatrzyma się zamykając granice. Można łagodzić skutki (tylko łagodzić) tworząc udogodnienia dla pracujących tutaj. Ale się ich nie tworzy.

    I mogłabym tak długo pisać. Ogif, jeśli zamkniemy granice dla możliwości osiedlania się (i pracy), wrócimy realnie do komuny. Bida z nyndzom. Marnowane życiorysy. I w końcu eksplozja społeczna.

  286. „zakończona bezsensownym wulgaryzmem”

    O nie Panie Piotrze, to nie był wulgaryzm, to był slang, slang miejski…. taki warszawski…. 😉
    Oto dowód:

    [ciach. Proszę mnie nie prowokować i zachować swoje rozumienie slangu dla siebie. PK]

  287. @ Dorota # 302

    HELOŁ
    Aby istniała wspólna Europa muszą tego chcieć jej obywatele. CORAZ MNIEJ CHCĄ. Główną przyczyną niechęci są zbyt liczni imigranci czyli właśnie swoboda przepływu osób. Jajogłowi mogą dowodzić że to się opłaca, ale zwykły obywatel nie chce konkurować z dużo tańszym pracownikiem napływowym i głosuje na eurosceptyków.

    To nie jest prawda że swoboda przepływu osób jest niezbędnym warunkiem europejskiego dobrobytu. Bez sensu piszesz o „bidzie z nyndzom”. Zresztą jest sporo miejsca pomiędzy opcją zero przepływu osób, a całkowitą swobodą.

    Warszawa po uwzględnieniu kosztów utrzymania oferuje całkiem konkurencyjne warunki pracy i życia. Nie trzeba emigrować do obcych państw i przy okazji niechcący rozwalać Europy poprzez alergiczną reakcję tamtejszych obywateli. To polscy imigranci przesądzili o Brexicie.

  288. „Chłopak 20 lat, po technikum budowlanym, chętny do roboty, niegłupi.”

    „Warszawa po uwzględnieniu kosztów utrzymania oferuje całkiem konkurencyjne warunki pracy i życia. ”

    Konkrety proszę, bo zapalę slangiem, miejskim slangiem…

    W.

  289. @Warszawiak #302

    Z uporem maniaka studiujesz te same dane co inni, przyglądasz się tym samym wykresom, ale ich ewidentnie nie rozumiesz. Następnie dziwisz się, że twoje wnioski są inne, niż zdanie większości. Zamiast zastanowić się, dlaczego te same fakty prowadzą Cię do odmiennych wniosków, to szukasz wyjaśnienia w dociekaniu czy inni także mają dostęp do twoich danych, czy ich nie pomijają albo nie ignorują.

    Błąd. Nie chodzi o żadne pomijanie faktów, ale o ich INTERPRETACJĘ.

    Podaruj sobie przytaczanie argumentu, że EU osiąga nadwyżkę eksportową i ona rośnie, ponieważ to jest argument świadczący raczej o UPADKU gospodarki strefy, a nie, jak Ci się wydaje, dowód, że EU jest na drodze do zostania „światowym hegemonem”. Hegemon NIGDY nie może mieć TRWAŁEJ nadwyżki nad światem. Trwałą nadwyżkę mają ZAWSZE kolonie.

    Jeżeli tego nie ogarniasz, to zrób sobie eksperyment myślowy. Wyobraź sobie Niemcy (albo całą EU, obojętne), ze stałą, znaczącą NADWYŻKĄ wymiany handlowej względem świata, przez np. 100 lat. Jaki będzie rezultat końcowy?

    Widzę, że traktując twoją agitację za Euro jako działania nieświadomego, „pożytecznego idioty”, potraktowałem Cię chyba nazbyt wyrozumiale. Trzeba było napisać to zdanie bez słowa „pożytecznego”.

  290. @ Ogif, 305
    Łojezu, że też muszę tłumaczyć oczywiste oczywistości.

    Odróżniaj retorykę prawicowych partii politycznych (a mamy rok wyborów i Brexitów, wszyscy prężą muskuły) od realiów. I odróżniaj muzułmańską konkwistę (którą widzieliśmy ‚2015) od przepływu pracowników między krajami Unii.

    Nie wiem, czy Europa „chce” pracowników z Polski – fakty są takie, że wiele dziedzin gospodarki i życia na Zachodzie nie mogłoby już funkcjonować bez nich. Spróbuj skłonić Niemców do zbierania szparagów, sprzątania domów i biur, opieki nad seniorami. I spróbuj wyrzucić polskich lekarzy i pielęgniarki z GB. To by była zapaść opieki zdrowotnej. A takich obszarów jest wiele (ciągły popyt na informatyków chociażby).

    „Warszawa po uwzględnieniu kosztów utrzymania oferuje całkiem konkurencyjne warunki pracy i życia”
    Najwyraźniej NIE oferuje, skoro wszyscy jednak wybierają Londyn, Dublin, miasta zachodnioniemieckie. Patrz na całokształt.

    Może ja będę mówiła HELOŁ na koniec rozmowy, dobrze? 🙂

    PS. „To polscy imigranci przesądzili o Brexicie.”
    To jest wyłącznie, ale to wyłącznie wina populistycznej narracji propagandowej, jaką zwolennicy Brexitu podali swoim obywatelom. Polacy akurat najmniej biorą, a najwięcej dają Wielkiej Brytanii ze wszystkich grup etnicznych. Jeśli wyrzucą Polaków z GB, to zdechną w wieloletnich kolejkach do lekarza.

  291. @_dorota #303

    Zgrabnie opisałaś mechanizm eksploatacji zasobów ludzkich i drenażu gospodarki krajów słabszych ekonomicznie, przez kraje dominujące.

    Oczywiście, jak to w filozofii Kalego, ocena tego mechanizmu zależy od punktu widzenia. Jeżeli szczęśliwie należy się do uprzywilejowanej grupy beneficjentów, to postrzega się raczej zalety i bagatelizuje wady. Dlatego twoje stanowisko wydaje mi się naturalne i zrozumiałe.

    Natomiast ogif komentuje ten sam mechanizm, patrząc od strony interesu większości, której dobrobyt zależy od losu całego kraju, a nie tylko jego uprzywilejowanej grupy. Patrząc z tamtego punktu widzenia, także ma rację i jest to oczywiste.

    Przypadki harmonijnego rozwoju są raczej rzadkimi wyjątkami, niż naturalnym stanem. Nierówności mają cechę do narastania, a bogactwo do koncentrowania się, to proces bardzo ogólny, dotyczący wielu dziedzin. Dlatego wszelkie bezwarunkowe otwarcie się prowadzi NIEUCHRONNIE do nierównowagi i koncentrowania się bogactwa, wiedzy, zasobów ludności, produkcji, itd.

    To jest obiektywnie zachodzący samoistny proces. Po to istnieją państwa i ograniczenia, aby zmierzyć się z tym problemem.

    Gdyby panowała idealna otwartość, to każdy chciałby spędzić młodość w socjalnym kraju zapewniającym darmowe wykształcenie, rozpocząć pracę w innym kraju o niskich podatkach i wysokich zarobkach, a na starość przenieść się do ciepłych krajów z wysokim socjalem i dobrą, darmową służbą zdrowia.

    Świat nie może składać się z samych free rider-ów. Przymus państwa, wyrażający się w stawianiu ograniczeń jest egzekwowaniem SPRAWIEDLIWOŚCI.

  292. Drogi Jacku!

    Jak zapewne zauważyłeś Pan Piotr pozwolił sobie dopisać do wpisu #302 tak:

    „Sensowna dyskusja …..”

    Sensowna dyskusja to mogłaby być, gdyby zawodnicy książkę czytali , dane dot. bilansu handowego posisadali…… wtedy byłaby nadzieja na wspólne wyciągnięcie właściwych wniosków…. Ty książki nie czytałeś, danych nie posiadasz a jak posiadasz to jesteś kłamcą a jeżeli tak, to wybacz ale ja takich zawodników to wysyłam…… żeby spadali na drzewo….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  293. @Warszawiak #310

    „Sensowna dyskusja to mogłaby być, gdyby zawodnicy książkę czytali […]”

    .
    Faktycznie dyskusja ze ścianą nie ma sensu. Kilka razy powtórzyłem, że nie kwestionuję „danych dotyczących bilansu handlowego”, a Ty jak katarynka, powtarzasz swoje.

    Idź lepiej na rower, bo nudzisz.

  294. @ 309
    Tak, można powiedzieć, że jest to drenaż krajów słabszych ekonomicznie. Ale: po pierwsze, on następował zawsze, to naturalny proces.

    Po drugie: ujawnił się w tej rozmowie konflikt wartości. Czy będziemy traktować ludzi jak zasób naturalny, którym – na szczeblu rządu można dysponować. Czy będziemy ich traktować jak jednostki, mające prawo szukać lepszych warunków życia. Czy chłopi pańszczyźniani (ad glebae descripti) – czy obywatele.

  295. @ Dorota
    #308
    Nie tłumacz mnie. Wytłumacz zachodnim Europejczykom, którzy nas nie chcą. To oni zadecydowali o Brexicie i akurat w tym przypadku chodziło o Polaków, a nie o Syryjczyków. Wysoki wynik wyborczy faszystów w Holandii i Francji będzie już wspólną robotą imigracji wschodnioeuropejskiej i muzułmańskiej, ale niewątpliwie właśnie duża imigracja jest podstawowym powodem.
    #312
    Ważna jest SKALA drenażu. Całkowita swoboda przepływu osób ułatwiła zbyt dużą skalę.
    Wykształcony i odchowany dwudziestoparolatek jest zasobem kraju, ponieważ dużo kosztował podatnika.

  296. @ Dorota; Ogif; Jacek
    Tu jest ważna inna kwestia . Jeżeli mielibyśmy utrzymać obecny poziom świadczeń emerytalnych to trzeba będzie drastycznie podnieść obciążenie podatkowe procujących w tym oczywiście młodych. Przy założeniu, że owi pracujący dostaną dużo niższe emerytury niż wypłacane obecnie. I będzie problem jak ich skłonić do płacenia takich haraczy i nie uciekania z kraju. Do tego wzrastające obciążenie na obsługę długu i jeszcze wyższe składki na służbę zdrowia bo leczenie emeryta kosztuje 3 razy więcej niż pracującego. W gospodarce rynkowej jak czegoś jest za mało to jego wartość drastycznie rośnie. Wystarczy że zabraknie 20% ropy, zboża, złota, dysków komputerowych to ceny rosną o 50% albo i o 100%. Takim deficytowym dobrem w Polsce będą młodzi ludzie chcący pracować i płacić podatki. Ich nie da się za bardzo drenować.

  297. @_dorota #312

    „[…] ujawnił się w tej rozmowie konflikt wartości. Czy będziemy traktować ludzi jak zasób naturalny, którym – na szczeblu rządu można dysponować. Czy będziemy ich traktować jak jednostki, mające prawo szukać lepszych warunków życia. Czy chłopi pańszczyźniani (ad glebae descripti) – czy obywatele.”

    .
    Zakładając, że są dwa przeciwstawne stanowiska (co jest pewnym uproszczeniem), to założenie, że ta druga strona opiera się w swoich argumentach na naprawdę INNYCH wartościach (a przynajmniej innych w tym sensie, w jakim je opisałaś), może być fałszywym założeniem!

    Przyjmując jako punkt wyjścia wolność jednostki, jej prawo do szukania lepszych warunków życia, prawo do traktowania jak obywatel, a nie jak poddany wyzyskowi chłop pańszczyźniany, to wtedy ograniczenia nakładane przez Państwo na jednostki, które chciałyby realizować prywatne cele KOSZTEM pozostałych obywateli, są obroną PRAWA innych obywateli do wolności od wyzysku ze strony takich cwaniaków. W końcu to pozostali obywatele, np. płacą w podatkach na ich wykształcenie, czy opłacają renty lub emerytury ich rodziców lub dziadków.

    Dlaczego mamy się godzić na to, żeby byle spryciarz miał prawo traktować innych ludzi jak pańszczyźnianego chłopa, który ma tyrać na jego wykształcenie, a potem powie mu się „spadaj” i pojedzie w świat, gdzie oczy poniosą i lepiej zapłacą?

    A gdzie są prawa i wolności tej reszty, która zostaje? Gdzie jest prawo tej reszty, do równego traktowania, do dobrobytu, korzyści z wychowania nowego pokolenia, gdzie jest prawo do utrzymania na starość, do partycypowania w zyskach z postępu i rozwoju?

    To szacunek do równego prawa każdej osoby, a NIE, jak Ci się błędne wydaje, traktowanie ludzi jako zasobu którym dysponuje rząd, jest źródłem oczekiwania, że Państwo nie tylko zapewni wolności, ale również zmusi do respektowania OBOWIĄZKÓW, nałoży niezbędne ograniczenia.

    Nie widzę problemów w zapewnieniu wolności podróżowania, nauki za granicą, pracy naukowej, dorywczej pracy, staży. Nawet ograniczona emigracja, która de facto jest fundowaniem obcemu krajowi na koszt społeczeństwa, prezentu z kapitału ludzkiego (zwykle tego najwartościowszego), może nie być problemem, jeżeli tylko stać nas na takie prezenty.

    Ale nie 2 miliony ludzi na emigracji!! Nie milion importowanych Ukraińców! To NIE jest żadna „wolność”. To jest wyzysk, pańszczyzna, to kolonializm, to drenaż słabego kraju, pozbawionego własnej, świadomej na co właściwie się zgadza, klasy politycznej!

    .
    Społeczeństwo zorganizowane w Państwo musi coś spajać. W końcu płacąc podatki zawsze rezygnujemy z części rezultatów własnej pracy i świadomie oddajemy to innym. Coś w nas musi motywować ten altruizm! Masowa emigracja „naszym kosztem” na pewno nie pomaga społeczeństwu budować wewnętrznej motywacji do prospołecznych zachowań.

    Społeczeństwa zorientowane na eskalację indywidualizmu, chciwości i egoizmu tracą więzy, które je spajają w całość.

  298. W „Faktach z Zagranicy” na TVN24 BiS, Pan Władysław Frasyniuk jako przedsiębiorca zdecydowanie twierdzi, że Polska powinna koniecznie wejść do strefy euro!
    Kropka.

    Warszawiak.

  299. #313@Ogif
    Potwierdzam to wszystko co mówisz z Holandii.
    Po latach prania mózgu przez socjalistów i liberałów, Holendrom wydaje się
    że dużo łatwiej jest nas (Europa wschodnia) zawrócić do krajów macierzystych niż biednych i wyzyskiwanych Afrykańczyków na których ponoć
    (bo nie można tego w większości sprawdzić) czeka śmierć lub kalectwo gdy
    wrzucą do siebie.

  300. # 314 kartownik

    Może zamiast podwyższać podatki młodym, których jeszcze mamy należałoby obniżyć emerytury obecnym emerytom aby nie obciążać Państwa teraz. Jeśli w przyszłości Państwowa kasa będzie miała wiecej dochodów emerytury można podnieść. Myśle, że spokojnie można wprowadzić emeryturę maksymalną oraz przestać wypłacać emerytury ludziom którzy tego nie potrzebują bo posiadająspory majątek z którego mogą spokojnie żyć.

  301. @kartownik #314

    „Tu jest ważna inna kwestia . Jeżeli mielibyśmy utrzymać obecny poziom świadczeń emerytalnych to trzeba będzie drastycznie podnieść obciążenie podatkowe procujących w tym oczywiście młodych. […]”

    .
    Ręce mi opadają, gdy widzę z jakim uporem maniaka obracamy się wokół tej samej BZDURY: „braku finansowania”.

    Wszystkiego może nam, ludziom zabraknąć na tym marnym padole łez: energii, kopalin, fabryk, ludzi do pracy, wiedzy, nawet optymizmu, ale dwie rzeczy możemy mieć i będziemy mieć ZAWSZE W DOWOLNEJ ILOŚCI, jaką tylko zechcemy i jaka będzie nam potrzebna: pieniędzy i głupoty.

    Ile razy jeszcze na tym forum mamy to wyjaśniać, że pieniądz (finansowanie czegoś tam) jest KREOWANE ludzką wolą, przez udzielenie komuś kredytu lub jest po prostu DECYZJĄ emitenta (państwa) o stworzeniu nowego pieniądza, no ile razy jeszcze?

    Podatki ostatecznie NIE SŁUŻĄ do finansowania czegokolwiek. To państwo ZAWSZE dostarcza ludziom i firmom pieniądz, aby mogli potem zapłacić podatki. Nieważne co Ci się wydaje i jakie są pozory, jak nie wierzysz, to się lepiej nad tym dobrze zastanów.

    .
    To całkowicie błędne rozumienie pieniądza, jak każdy nonsens, ma swoje komiczne konsekwencje. Tak, jak wiara w fizyczną postać Szatana prowadzi do naukowych rozważań ile diabłów może zmieścić się na łebku szpilki, tak samo ubzduranie sobie, że niezależny emitent pieniądza fiat musi „zbierać” swój pieniądz, aby „finansować” swoje wydatki, prowadzi do iście ABSURDALNYCH rozważań.

    Oto przykład nonsensów, pisanych przez autorów z perspektywy błędnego pojmowania natury pieniądza:
    https://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/rotator/w-20-lat-budzet-bedzie-doplacac-do-70-proc-emerytur/

    W skrócie, autor analizuje w kontekście wieku emerytalnego ilość „zbieranych” środków przez emerytów, ekstrapolując obecną sytuację na odległą przyszłość. Następnie zastanawia się nad „finansowaniem” deficytu środków FUS poprzez przyszłe podnoszenie VAT. Bez mrugnięcia okiem przechodzi do konkluzji, że w 2075 roku aż 70% emerytów nie będzie miało „uzbierane” nawet na minimalną emeryturę. Będzie żyło na minimum. Zabawne, że tak oderwane od rozsądku konkluzje nie budzą żadnych wątpliwości co do sensu tych rozważań!! 🙂 🙂

    .
    Oczywiście nie wiemy ile za 50 lat będziemy mieć lekarzy. Nie znamy jeszcze przyszłych możliwości medycyny. Trudno przewidzieć jak będzie się budowało domy, szpitale, czy będziemy mieć dość energii, czy będą jeszcze wtedy samochody i czy zbudujemy tanie roboty opiekujące się starszymi ludźmi, czy nie.

    Od tego co zrobimy dzisiaj, od wszystkich tych nieznanych przyszłych rzeczy, i od wielu innych niewyobrażalnych unknown unknowns ZALEŻĄ PRZYSZŁE ŚWIADCZENIA dla emerytów. Jednak ze 100% pewnością NIE ZALEŻĄ one naprawdę od zapisywanych w komputerze ZUS cyferek! NIE ZALEŻĄ i NIE MOGĄ ZALEŻEĆ, bo to są pozory. To są tylko cyferki, nic więcej.

    Sami (nasz rząd realizując politykę) decydujemy o „ilości finansowania”. Wszelkie ograniczenia są SZTUCZNE – to są nasze decyzje o celowym samoograniczeniu – po to by OGRANICZONE, REALNE ZASOBY alokować za pomocą (nieograniczonej ilości zawsze dostępnego) „finansowania”.

    Dlatego każdy poziom bezrobocia, każde marnowane i niewykorzystane zasoby, które można kupić (wydając na nie pieniądze), a nie są kupowane, są REALNĄ stratą. Tym bardziej debilną, że już nie do odrobienia, ponieważ czas płynie tylko w jedną stronę.To jak posiadanie firmy budowlanej, ludzi, materiałów, sprzętu i zaniechania budowania np. mostu, przez co pracownicy tej firmy nie mają pracy, a maszyny stoją bezczynnie, bo „brakuje” czegoś tak niematerialnego, jak tworzone tylko wolą suwerennego emitenta pieniądza wydatki na inwestycje publiczne.

    .
    Reasumując. Młodych ludzi wygoni z tego kraju debilna polityka austerity. Wygoni ich obiecywanie im, że 70% z nich nie będzie miało świadczeń emerytalnych (nawet jeżeli takie twierdzenie jest absurdalne). Wygoni ich wmawianie im, że za 30 lat państwo będzie musiało się „finansować” jadąc na grzbiecie tej garstki frajerów płacących słone podatki z pracy. Wygoni ich straszenie „spłacaniem długu publicznego” którego tak naprawdę nie ma. Wygoni ich propaganda histerii, że wszyscy jesteśmy już „bankrutami”, a na każdym ciąży monstrualny „dług do spłacenia” i jeszcze ze trzy razy tyle „długu ukrytego”…. I tak dalej.

    Brawo WY. Więcej tych neoliberalnych bzdetów, a ostatni uciekając zgasi światło. Ale może o to właśnie chodzi? 🙂

  302. @Warszawiak – mnie też podobają się ( niektóre) poglądy prof Kołodki – ale od tego że ktoś zna się teoretycznie do praktyki droga bardzo daleka

    „ein hundert professoren und heimat ist verloren”
    A Kołodko już swoje 5 minut miał – jakoś nie przypominam sobie niczego naprawdę ważnego co by wprowadził ze swych poglądów.

  303. P Piotrze zauwazylem zawsze przed okresem rozliczeniowym kontraktow dziwne transakcje pakietowe w cenach 95% odbiegajacych od kursow zamkniecia sa to znaczne ilosci np 14 .03 ok 20 tys w cenach 111 to jest sytuacja patologiczna stwarzajace pole do roznych manipulacji w przypadku akcji sa jakie widelki a w przypadku kontraktow pelny zywiol czy uwaza Pan tez toza patologie na rynku ?

    [Od dawna o tym się mówi/pisze. Nikt nie reaguje. PK]

  304. #295
    Status materialny nie ma znaczenia. Istotne jest to, co wybierzemy sami, to co spożywamy.
    A „nowoczesna medycyna” nie potrafi uporać się z chorobami cywilizacyjnymi, więc za bardzo na nią nie liczyłbym. Lekarze specjaliści nie potrafią wyleczyć, oni tylko „leczą”, najlepiej jak najdłużej, najlepiej na zawsze. Czym? Tym, co im zaprzyjaznione koncerny farmaceutyczne pod nos podsuną.

  305. Nieprawidłowością jest fundowanie ludziom darmowych (w zasadzie) studiów, a nie to, że po tych studiach wyjeżdżają. Gdyby wykształcenie było dobrem jak każde inne, nabywanym na rynku (z całym systemem stypendiów wspieranych publicznie i prywatnie), to tego problemu by nie było. Nie byłoby też argumentu wyzysku podatnika.

    A wolność przemieszczania się i podejmowania pracy jest po prostu zdobyczą cywilizacyjną (oczywiście jest też prawo państwa docelowego do kształtowania swojej polityki imigracyjnej).

  306. @ Dorota # 326

    Teoretyzujesz, ponieważ studia pozostaną bezpłatne. Poza tym przedszkole, podstawówka, gimnazjum, liceum, 500+ i opieka medyczna nad dzieckiem też są sponsorowane przez podatnika. To nie są bagatelne koszty.

    Nie jest żadną zdobyczą. Jest SKUTECZNYM rozwalaczem Europy. Brexit dowiódł tego empirycznie. Ogromne poparcie dla faszystów w Holandii i Francji będzie kolejnym dowodem.

  307. Goldfinger.

    „Z tym Frasyniukiem to taki żart?”

    To nie był żart:

    http://fakty.tvn24.pl/fakty-z-zagranicy,61/wladyslaw-frasyniuk-o-polityce-jaroslawa-kaczynskiego,723567.html

    ok. 8.00

    Ogif.

    „Opinia Frasyniuka jest pozbawiona znaczenia.”

    🙂 🙂 🙂

    To właśnie Frasyniuk gdy będzie chciał a wierzę, że będzie, zmiecie całą opozycję (PO, Nowoczesną, PSL w pierwszej kolejności Kukiz’15) a wtedy Jarek to se może…..

    Dorota.

    „Gdyby wykształcenie było dobrem jak każde inne, nabywanym na rynku…”

    To nieliczni z Polaków mogliby studiować w Zachodniej Europie….. wprowadzajcie sobie co chcecie ale wtedy gdy będziecie już oficjalnie poza cywilizowaną Europą….

    Jacuś!

    A co byś powiedział na wprowadzenie specjalnego podatków od emerytur… jak to jest wprowadzane b. stopniowo w Niemczech a celem tego podatku jest zmniejszenie wydatków na emerytury w przyszłości gdy zajdzie taka potrzeba….. oczywiście kosztem tych najbogatszych….. czy to jest sprawiedliwe…. moim zdaniem nie za bardzo….. ale innej drogi nie ma…..

    Borowski.

    Kto wygra Twoim zdaniem w holenderskich wyborach i kto z kim będzie rządził?

    Warszawiak.

  308. i jeszcze jedno…..

    „Chciałeś info na temat poziomu życia w Wawie. ”

    Może nie chciałem a proponowałem, żebyś na przykładzie

    „Chłopak 20 lat, po technikum budowlanym, chętny do roboty, niegłupi.”

    udowodnił, że Warszawa jest miastem konkurencyjnym z ………

    Warszawiak.

  309. Kto czytał w dzisiejszej Rzeczypospolitej wywiad z Panem Jarosławem Kaczyńskim i może potwierdzić, że z tego wywiadu można wyciągnąć wnioski jak to zrobili w dzisiejszej rosmowie w TOKFM Panowie Żakowski i Kołodko, że zdaniem Jarosława za ok 5 lat Polska mogłaby wejśc do strefy euro?

    Warszawiak.

  310. @_dorota #326

    „Nieprawidłowością jest fundowanie ludziom darmowych (w zasadzie) studiów, a nie to, że po tych studiach wyjeżdżają. Gdyby wykształcenie było dobrem jak każde inne, nabywanym na rynku (z całym systemem stypendiów wspieranych publicznie i prywatnie), to tego problemu by nie było. Nie byłoby też argumentu wyzysku podatnika.”

    .
    Gdyby system kapitalistyczny cechował się równością SZANS i zapłatą za wysiłek ADEKWATNĄ do włożonego talentu i wysiłku, to miałabyś niewątpliwie rację.

    Niestety, jeszcze nigdy i nigdzie nie zaobserwowano takiego systemu. Zapewne jest on z definicji niemożliwy i utopijny, tak samo jak utopijny jest koncept komunizmu.

    Niestety, w realnym świecie zwycięzca zawsze, gdy tylko może, BIERZE WSZYSTKO. To, co proponujesz, nieuchronnie prowadzi do powstania kastowego, podzielonego społeczeństwa z garstką bogatych, wykształconych i potężnych, oraz 99% plebsu nie posiadającego niczego, bez szansy na zapłacenie za wykształcenie i bez możliwości wyrwania się z biedy i ignorancji.

    Poza tym nie widzę sensu obciążania WSZYSTKICH płatnościami, aby rozwiązywać problem tylko niektórych jednostek. Chcesz płatności za studia i szkołę? Proszę bardzo – niech TYLKO wyjeżdżający zapłacą za swoje wykształcenie, a reszta bez zmian. Nie prościej tak zrealizować twój postulat?

  311. @ _dorota

    „Nieprawidłowością jest fundowanie ludziom darmowych (w zasadzie) studiów, a nie to, że po tych studiach wyjeżdżają.”

    Darmowe wcale nie są, utrzymanie w dużym mieście to pewnie najmniej około 1000 i już z tego powodu część rezygnuje (lub wybiera zaoczne/wieczorowe) lub wybiera słabsza uczelnie blisko lub zaciąga kredyt studencki.
    Jeśli studia będą płatne / na kredyt to zadłużeni absolwenci jeszcze chętniej będą wyjeżdżać by jak najszybciej spłacić dług.
    System, który nie promuje talentu, inteligencji, pracowitości, ale stawia na przeciętne dojne krowy jest zwyczajnie zły i głupi, wbrew logice i zdrowej ewolucji społeczeństwa. Taki system niszczy społeczeństwo, powoduje rozwarstwienie, blokuje awans społeczny, tworzy kasty, tworzy elity z inteligentów za masło.
    Natomiast to, ze wyjeżdżają jest nieprawidłowością, bo najczęściej zmusza ich do tego sytuacja materialna, brak pracy a nie ciekawość świata. To nie jest żadna zdobycz cywilizacyjna tylko przykra rzeczywistość. Wyjeżdzają przede wszystkim Ci, którym nie udało się znaleźć przyzwoitej pracy, która pozwala godnie żyć.
    Pozdr M

  312. @ 327
    „Nie jest żadną zdobyczą. Jest SKUTECZNYM rozwalaczem Europy.”
    Nie odróżniasz sytuacji napływu miliona (pół)analfabetów z Bliskiego Wschodu od sytuacji, gdzie na zachodnieuropejskich rynkach pracy szukają zatrudnienia osoby z pożądanymi kwalifikacjami. I to zatrudnienie znajdują.

    Trudno mi tłumaczyć takie rzeczy: czasy niewolnictwa, pańszczyzny i zamknięcia granic demoludów minęły. Właśnie dlatego minęły, że brutalne uniemożliwianie awansu społecznego (przez mobilność) generuje ogromne napięcia. Nie do utrzymania na dłuższą metę.
    Tak, kraje lepiej rozwinięte bardzo na tym korzystają, to inna sprawa.

  313. @Warszawiak #328

    „A co byś powiedział na wprowadzenie specjalnego podatków od emerytur… jak to jest wprowadzane b. stopniowo w Niemczech a celem tego podatku jest zmniejszenie wydatków na emerytury w przyszłości gdy zajdzie taka potrzeba….. […] ale innej drogi nie ma”

    .
    Podaj mi jakiś racjonalny argument, wskazujący na konieczność przewidywania zmniejszenia wydatków na emerytury w PRZYSZŁOŚCI. Co za tym już dzisiaj przemawia? Spodziewamy się, że wyczerpią się złoża gazu, ropy i węgla? Fabryki popadną w ruinę? Niemcy wyjadą za chlebem z upadającego kraju? Co takiego ma się wydarzyć?

    A może w przyszłości wydatki na emerytury trzeba będzie ZWIĘKSZYĆ? Może Niemcy będą się jednak rozwijać? Może dobrobyt będzie rósł, a nie spadał?

    Skąd Ty to z góry wiesz, że „zajdzie taka potrzeba”?

    A gdyby nawet zaszła, to nie prościej, lepiej i szybciej, gdy już ta przyszłość nadejdzie, PO PROSTU zmniejszyć/zwiększyć wydatki na emerytury, robiąc to Z POWODU zmian zachodzących w gospodarce, z POWODU wzrostu/spadku dobrobytu, itp. w celu dostosowania się do BIEŻĄCYCH możliwości państwa?

    W jakim celu proponujesz teraz karać emerytów i ograniczać ich dochody (i wydatki) DZISIAJ, martwiąc się o nieznane i niepewne JUTRO? Uważasz, że droga do bogactwa w przyszłości wiedzie przez wymuszanie biedy dzisiaj?? Zwariowałeś?

    Jeżeli martwisz się o przyszłych emerytów, to trzeba zwiększyć, nie zmniejszyć WYDATKI dzisiaj. Budować więcej szpitali. Inwestować w naukę. Szkolić więcej lekarzy, rehabilitantów. Tworzyć przyszłą infrastrukturę. Fundamenty pod przyszłą zasobność CAŁEGO kraju.

    Jak zwiększenie opodatkowania (wycofanie pieniądza z obiegu) ma w realizacji tego celu pomóc?

  314. @ 332
    Dlatego napisałam „w zasadzie” darmowe.

    „to, ze wyjeżdżają jest nieprawidłowością, bo najczęściej zmusza ich do tego sytuacja materialna, brak pracy a nie ciekawość świata. To nie jest żadna zdobycz cywilizacyjna tylko przykra rzeczywistość”
    To, że MOGĄ wyjechać jest zdobyczą cywilizacyjną.

    I niezbędnym wentylem bezpieczeństwa. Gdyby Irlandczycy w czasie klęski głodu nie mogli emigrować (do Stanów np.) nastąpiłaby bardzo krwawa eksplozja społeczna.

  315. @ Dorota # 333

    HELOŁ. Jeszcze raz przypominam że Brexit został spowodowany zbyt nagłym przypływem miliona polskich przybyszów. Jakoś nie dotarło do Koleżanki że w tej sprawie „(pół)analfabeci z Bliskiego Wschodu” nic nie winowaci.
    Niestety Brexit ma katastrofalne konsekwencje, ponieważ bez UK sensownej Europy nie ułożysz. Brak przeciwwagi dla Niemiec.

    Piszesz bardzo nieuczciwie o niewolnictwie, pańszczyźnie i zamknięciu granic. Brak swobody stałego osiedlenia się w obcym kraju nie byłby żadną z tych rzeczy.

    Zapewne się zgodzisz że wyjście Francji lub Włoch oznaczałoby koniec UE. Jakie Twoim zdaniem jest prawdopodobieństwo że Front Narodowy lub Liga Północna+Ruch Pięciu Gwiazd NIGDY nie wygrają wyborów?
    Zjednoczona Europa nie przetrwa (ponieważ mogą ją zlikwidować pojedyncze wybory we F lub I). Rozmawiamy o trupie.

  316. Jacek!

    Ale ześ mnie zasypał pytaniami….. zamiast odpowiadać Ci na poszczególne pytania napiszę tak…

    Żyć nie można na krzywe ryło a tzn że idealnie jest wtedy gdy bilans wpływów i wydatków jast równy zeru plus stała rezerwa na wahnięcia w Gospodarce…. o ile pamiętam Niemcy tak robią lub starają się tak robić, dlatego składki nie są co roku stałe tylko zmieniane w dół lub w górę a jeżeli przewidują, że korekta składki w przyszłości w górę będzie zbyt duża, to wprowadzają podatek sukcesywnie stosowany i tak naprawdę nie za bardzo odczuwany, wtedy gospodarka taka jest planowa i jeżeli nie nastąpią kataklizmy, to każdy Niemiec przy tym założeniu może sobie obl. rząd wielkości przyszłej emerytury… i nie ma grożby, że społeczeństwo wyjdzie na barykady….

    A tzn że w Niemczech nie ma przygłupów profesorów, którzy wprowadzając reformę emerytalną wiedzą, że stopa zastąpienia będzie najwyżej wynosić 30% lub mniej, pomimo to są na tyle bezczelni, że to wprowadzają a wprowadzają bo społeczeństwo jest na tyle durne i pod względem matematycznym debilne, że mogą…

    Krótko, chciałbym, żeby niemiecka logika została zastosowana w Polsce…. tzn prawie, ponieważ w Niemczech rządzącym odbiło i chcac zbawiać świat zapomieli o swoich, którym w dolnych warstwach się nie przelewa…… ale na jesieni przyjdzie Schulz i to się mam nadzieję zmieni…

    Warszawiak

  317. @dorota #326
    Nieprawidlowoscia jest WIARA w DOLARA, dzieki tej osobliwosci USA moga dyktowac calemu swiatu: czym nalezy zajmowac sie, co robic, co myslec, z kim handlowac i na jakich warunkach: po jakiej cenie.

    Dlug sami sobie skupuja za dodruk. Jesli trzeba wywolaja zwycieska wojne i naloza kontrybucje na pokonanego:; patrz Irak, Libia etc. ….. moze teraz szykuja sie na Chiny?
    Podobnie postepuje Japonia i inne wynaturzone w ekonomicznych obyczajach kraje grupy G7.
    PS.
    Gdyby tzw „darmowe studia” stalyby sie platne to 2% spoleczenstwa byc moze by je konczylo a wtedy sprowadzalibysmy dziesiatki tysiecy muzulmanskich lekarzy, inzynierow etc. Polska zafundowalaby sobie radykalna COFKE do XIX wieku!

  318. @_dorota,
    „To, że MOGĄ wyjechać jest zdobyczą cywilizacyjną.”

    Gdyby to było tylko „mogą” a nie „mogą i muszą” to pewnie wcale byśmy o tym nie rozmawiali, bo skala zjawiska byłaby zupełnie inna. Dramat polega na tym, ze w znakomitej większości przypadków „mogą” i niestety „muszą”, ale w kontekście Twojej rozmowy z Ogifen – pewnie, ze „muszą i nie mogą” byłoby znacznie gorszą sytuacją!

  319. Rozważania o perspektywie wejścia do strefy euro z ust Morawieckiego to czysty fałsz. Tak naprawdę wychodzimy z UE:

    http://opinie.wp.pl/jacek-zakowski-czy-prezes-wie-ze-klamie-6101036935910529a

    @ Ogif, 336
    „Jeszcze raz przypominam że Brexit został spowodowany zbyt nagłym przypływem miliona polskich przybyszów.”
    Powodem Brexitu była oszukańcza propaganda na temat m.in. skutków przypływu imigrantów ze wschodniej Europy – i potencjalnych korzyści z rozwodu z Unią.. Dodało się do tego lenistwo najmłodszego elektoratu (nie chcą wyjścia z UE, ale nie chciało im się tez pójść na głosowanie).

    „Piszesz bardzo nieuczciwie o niewolnictwie, pańszczyźnie i zamknięciu granic. Brak swobody stałego osiedlenia się w obcym kraju nie byłby żadną z tych rzeczy.”
    De facto byłby. Porozmawiaj z kimś, kto pamięta służbę zdrowia z czasów realnego socjalizmu. Tylko dzięki absurdalnie niskim płacom lekarzy udawało się ją utrzymać (niektórzy mogli brać łapówki).

    Zamknięcie granic oznacza wymuszenie zgody na obniżkę płac.

  320. @Magnavox

    Dziękuję.
    Tzn Jarek chciał wszystkim przekazać, że dopóki On żyje, to w Polsce euro nie będzie…. a tak na marginesie, ile krajów miało spełniony ten warunek, o którym On mówi…? prawdopodobnie niewiele…..

    Warszawiak.

    PS. Poczekajmy do końca marca gdy będzie już po rzymskim szczycie….. wtedy będzie moze wiadomo co Polska w przyszłości będzie tracić oprócz korzyści wynikajacych z zalet wprowadzenia euro….

  321. @Doris
    Najwieksze banki z wig20 sa juz 8-10% ponizej maksow!
    Dodatkowo usiacka komputerowa sztuczna inteligencja rozlicza pakietowki po znikomej cenie!
    Kontrakty po 110 zlotych! Kto pociagnal temat wzrostow niech sie teraz pilnuje, bo moze zostac wystrychniety na Dutka!

  322. #328@Warszawiak

    „Kto wygra Twoim zdaniem w holenderskich wyborach i kto z kim będzie rządził?”

    Wiem że nic nie wiem.

    Holendrzy generalnie nabrali wody w usta.
    Z pięciu moich kolegów których pytałem o wybory, dwóch zdecydowanie
    zagłosuje na Geert,a Wilders,a.
    Następnych dwóch jeszcze nie wie choć jeden z nich jest działaczem partii
    liberalnej z której ramienia klika lat temu był naszym radnym miejskim.
    Ostatni kolega socjalista prawdopodobnie w ogóle nie pójdzie.
    Generalnie jest niechęć w mówieniu czegokolwiek na temat wyborów.
    Pierwszy raz takie coś widzę od 10 lat.
    Powyższe wskazywało by na wygraną tzw.populisty ale ostatnia decyzja
    o zliczaniu głosów ręcznie źle wróży Wilders,owi .
    Jak to mówił klasyk Józef Stalin „nie ważne kto jak głosuje ale kto liczy głosy”
    Ale generalny klimat społeczny w Holandii jest radykalnie inny niż ten
    który widziałem w 2007 .
    Wtedy praktycznie wszyscy byli bardzo życzliwi obcym dziś są niechętni lub nawet lekko wrodzy .

  323. @Warszawiak #343

    „Poczekajmy do końca marca gdy będzie już po rzymskim szczycie wtedy będzie moze wiadomo co Polska w przyszłości będzie tracić oprócz korzyści wynikajacych z zalet wprowadzenia euro”

    .
    Już dzisiaj wiadomo jakie „korzyści” Polska może zyskać w strefie Euro. Tu masz je na jednym obrazku:
    https://larspsyll.files.wordpress.com/2015/01/stasi-4-thumb-large.jpg
    Lata mijają i dalej te „korzyści” rosną! 🙂 🙂

    Martwię cię o Ciebie. Chyba sam przeczuwasz, co Rzesza zrobi z taką obcą naleciałością jak Ty, gdy już nie będzie kogo łupić na zewnątrz. Więc nie dziwię się, że chcesz im dostarczyć świeżej krwi jeleni ze wschodu.

  324. „Tak naprawdę wychodzimy z UE”

    Nie dziś, nie jutro, nie do wyborów a tzn na tej grożbie jest szansa żeby Jarka w przyszłych wybarach pokonać, dlatego ponownie proponuję

    Frasyniuk na premiera
    Kołodko na vice premiera i ministra finansów
    Reszta stanowisk do podziału oprócz Kukiz’15

    Tusk na prezydenta.

    Gdyby dzisiaj były wybory i ci trzej byliby za UE i wejsciem do strefy euro z jazdą z większą prędkością a po przeciwnej stronie Jarek, to jestem pewien, że na blogu wiekszość Forumowiczów wybrałaby Jarka a jeżeli tak, to po co te dyskusje i udawadnianie….. proszę się pogodzić i wspierać Jarka, ponieważ pomimo wszystko Jarek jest Wasz….

    🙂 🙂 🙂

    Warszawiak.

    PS.Borowski, dziękuję za sondaż…. z Twjego wpisu wnioskuję, że blondynek wygra…… za pół godziny się okaże czy miałeś rację…. podejrzewam, że tak….

  325. „Więc nie dziwię się, że chcesz im dostarczyć świeżej krwi jeleni ze wschodu.”

    [ciach. Chyba po butelce Pan tak bluznął (trzy kropki niczego nie zmieniają). Mam dość wyłapywania u Pana bluzgów, więc ostrzega, że następnym razem zawieszę Pana na dwa tygodnie. PK]

    Róbta co chceta.

    W.

  326. witam Panie Piotrze Mam nadzieje ze miewa sie Pan odpowoednio dobrze do wieku.Pytanie.Ktora z ksiazek by Pan polecil jesli chodzi o sensowne zarzadzanie firma.Cos w miare strawialne .Cos co przyda sie przy budowaniu firmy w obecnym czasie dzieki pzdr

    [Dziękuję, ale niczego nie polecę = nie czytuję książek z tego sektora – to mnie już nie interesuje 😉 PK]

  327. #347 Warszawiak

    Wiem, że Nam w Polsce źle życzysz ale może być zaproponował angeli aby ci 3 panowie zaproponowani przez ciebie staneli na tych urzędach w Niemczech? Jak myślisz jak szybko niemcy by padły pod ich rządami?

  328. @ Dorota # 342

    Absolutnie każde wybory poprzedza oszukańcza propaganda. Zatem znalazłaś sobie wyjątkowo głupie wytłumaczenie Brexitu. Tymczasem prawda jest prosta – w zbyt wielu angielskich miejscowościach pojawiło się zbyt wielu Polaków i Angole poczuli się zagrożeni.

    W EWG nie było swobody przepływu ludności. Wspólnota się ładnie rozwijała, obywatele byli zadowoleni, łatwo przekraczali granice. Nikt nie chciał się z EWG wypisywać. Nikt nie nazywał tego niewolnictwem lub pańszczyzną.

  329. Drodzy Forumowicze!
    Drogi Gospodarzu!

    O tym czy i kiedy Poska wejdzie do strefy euro będą lub powinni decydować przedsiębiorcy….. a jeżeli tak to chciałbym uprzejmie poinformować, że:

    [???? przedsiębiorcy oczywiście chcą euro, bo to nie ich w razie czego najbardziej uderzy jego przyjęcie. Jeśli przyjmiemy euro to w przypadku kryzysu zewnętrznego nie będzie możliwości reagowania stopami procentowymi i kursem walutowym – jedyną zmienną pozostanie rynek pracy. I to pracownicy właśnie powinni decydować, szczególnie, że jest ich o wiele więcej od przedsiębiorców, a podobno mamy demokrację. Zwolennicy euro muszą pracowników przekonać. Ktoś, kto jest zwolennikiem Jarosława Wielkiego (jak sam pisze) powinien to rozumieć…. PK]

    „58 proc. szefów i właścicieli polskich firm chciałoby, by Polska przyjęła unijną walutę, grono to powiększyło się pierwszy raz od sześciu lat – wynika z badania International Business Report przeprowadzonego na zlecenie firmy doradczej Grant Thornton

    http://m.forbes.pl/czy-polscy-przedsiebiorcy-chca-przyjac-euro,artykuly,210438,1,1.html

    Dane z końca zeszłego roku…. istnieje duże prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że ta liczba po tegorocznych zawirowaniach jest jeszcze większa a jeżeli tak, to prawdopodobnie nasz Gospodarz obecnie podobnie mysli jak polscy przedsìebiorcy a tzn że pozostali może mogliby pomyśleć b. o wiaderku…. 😉

    Bardzo serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

  330. Kto czytał tak jak ja książkę:

    „Paradoks euro Jak wyjść z pułapki wspólnej waluty? ”
    Stefan Kawalec, Ernest Pytlarczyk

    jeszcze b. powinien to rozumieć, jednak ostatnie dane z euro strefy jednoznacznie wskazują, że to przedsiębiorcy mają rację i to oni powinni decydować.
    Kropka.

    Warszawiak.

    PS. Płynie Pan, Szanowny Panie Piotrze pod prąd i to Pan przyjął logikę Jarosława…. gratuluję….

    🙂 🙂 🙂

    Idę na rower.

    [Bzdurzy Pan, szanowny Panie. Ale nie pierwszy to raz i nie ostatni. A swoje „kropki” może Pan sobie darować. Nie obśmiałem jednej – tej z Frasyniukiem jako wzorcem, który ma rację w sprawie euro ;-)))). Ale wybrał Pan sobie autorytet ekonomiczny…

    I proszę sobie dać spokój też z ocenianiem za czym ja jestem – nie wie Pan nic na ten temat. 3.04 (jak zwykle pierwszy poniedziałek miesiąca) w KP swoje poglądy przedstawię. PK]

  331. „Na pewnej naukowej, sporej uroczystości,
    Z dość ważnym profesorem siadłem wśród licznych gości.
    Pan prelegent bajdurzył i się mizdrzył nieskromnie.
    Pan profesor się wkurzył i tak szepnął był do mnie:
    – „Pan nie słucha Wojtku miły, bo pan jest pacholę,
    Żebym ja miał tyle siły, jak ja ich…”, no właśnie.

    Profesor już „na chmurce”, lecz jego szczerozłote,
    Cudowne powiedzonko stało się moim mottem.
    To mój protest totalny, a ujmując rzecz prościej
    To jest rys niezbywalnej mej prywatnej wolności.
    Czuję durniu wzrok niemiły, lecz jeszczem nie poległ.
    „Żebym ja miał tyle siły, jak ja ich…” no własnie.

    A tutaj tłum przez miasto z transparentami wali.
    Tłum rodem z ciemnogrodu drze się, pochodnie pali.
    Gdy widzę to nieszczęście co kraj chce wciągnąć w matnię,
    Myślę, że ja na szczęście mam tu słowo ostatnie.
    I z tym słowem do mogiły ja pozostać wolę:
    „Żebym ja miał tyle siły, jak ja ich…”, no własnie.’

    Wojciech Młynarski

  332. @Warszawiak

    Grecja! Hiszpania! Włochy!

    Pamiętamy i będziemy pamiętać!

  333. „Frasyniukiem jako wzorcem…. Ale wybrał Pan sobie autorytet ekonomiczny…”

    Autorytetem ekonomicznym jest dla mnie Pan profesor Kołodko…. dla Frasyniuka zresztą też…..

    „I to pracownicy właśnie powinni decydować, szczególnie, że jest ich o wiele więcej od przedsiębiorców, a podobno mamy demokrację.”

    🙂 🙂 🙂 dla podkreślania szczególnie „szczególnie, że jest ich o wiele więcej od przedsiębiorców….” no i co z tego, że jest ich więcej……? zasada godna wprowadzenia na studiach…. studentów też jest więcej….

    [Taka to i z Panem „dyskusja”. Szkoda tracić czas. PK]

    🙂 🙂 🙂

    Oj nie czytało się ksiązki „Atlas zbuntowany” Ayn Rand…. lub się zapomniało…. a szkoda….. polecam przeczytać, tym b., że to jest lektura obowiązkowa w amerykańskich szkołach….. najlepiej do 03.04…… 😉

    [Nie czytało się i nie ma się chęci czytać, a to co w USA obowiązkowe nie musi być obowiązkowe w Polsce. PK]

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Drogi Jacku, poczekajmy do 03.04. , wtedy po Tobie przejadę się czołgiem…. przawdopodobnie nie tylko po Tobie…. 😉

    [Radzę uważać, bo jeśli będzie Pan używał swojego podwórkowego stylu z bluzgami włącznie to nikt tego nie zobaczy, a Pan wyleci. PK]

  334. „10 najwyżej ocenianych miast

    1. Wiedeń, Austria
    2. Zurych, Szwajcaria
    3. Auckland, Nowa Zelandia
    4. Monachium, Niemcy
    5. Vancouver, Kanada
    6. Duesseldorf, Niemcy
    7. Frankfurt nad Menem, Niemcy
    8. Genewa, Szwajcaria
    9. Kopenhaga, Dania
    10. Bazylea, Szwajcaria”

    W jednym z tych miast mieszka Wasz Warszawiak…… a na którm miejscu Drogi Ogifku jest Twoja tak reklamowana Warszawa….? 😉

  335. @ Warszawiak # 359

    Oceny są subiektywne. Zasadniczo normalnemu Polakowi najlepiej mieszka się w Polsce. Warszawa ma bardzo wysoki poziom zamożności wg siły nabywczej. Aż dwukrotność średniej UE. Myślę że młodzi ludzie emigrujący zagranicę robią duży błąd. Rozumiem że z wielu małych polskich miejscowości migracja jest wręcz koniecznością, ale lepiej do polskiego dużego miasta niż do obcych, gdzie wcale nas nie chcą i jesteście ludźmi drugiej kategorii.

    Często porównuje się bezwzględną wartość zarobków zamiast siły nabywczej i popełnia się błąd. Potem taki delikwent porównuje cenę rudery na przedmieściach Londynu z dobrym lokum w Polsce i sam siebie okłamuje że różnice w kosztach życia nie są duże.

    Najwyższym kosztem jest wynarodowienie potomstwa. Nie wyobrażam sobie żeby moje dzieci stawały się szkopami dorastając na niemieckiej ziemi.

    Duesseldorf bardzo mi się podoba. Monachium i Frankfurt niezbyt, ale z pewnością oferują dużo dobrych miejsc pracy. Dla emeryta chyba lepsze są mniejsze miejscowości. Kiedyś małe bawarskie miasteczka były rewelacyjne. Teraz nawet tam dotarł już Allach i trochę się pogorszyło.

  336. Panie Piotrze!

    Teraz będzie na b. poważnie i b. prosiłbym Pana żeby Pan tak ten wpis potraktował.

    Na blogu, książkach i w mediach podczas dyskusji na temat ew. wejścia Polski do strefy euro ci co są przeciwko podają za przykład Polskę, która jakoby podczas kryzysu świadomie zdewaluowała złotówkę o ok. 30% i dzięki tej dewaluacji Polska była podczas kryzysu na zielono….. sugerując, że tak postąpił świadomie rząd.

    https://www.wprost.pl/152747/Atak-na-zlotowke

    Jeden z b. poważnych ekonomistów Pan Rafał Antczak, który miał zostać prezesem GPW, w lutym 2009 roku w swoim artykule jednoznacznie i dobitnie pisze, że to był spekulacyjny atak!

    Czy zgadza się Pan, Panie Piotrze z Panem Antczakiem?

    [Nie zgadzam się ani z jednym ani z drugim poglądem. Z tym, że bardziej nie zgadzam się z twierdzeniem o świadomym osłabieniu złotego. Po prostu na całym świecie traciły wtedy mocno waluty krajów rozwijających się, co zawsze się dzieje jak pojawia się światowy kryzys. Jak ktoś bardzo chce to może to nazwać atakiem spekulacyjnym na rynki rozwijające się, ale wg mnie taka ocena ma mało sensu. Złoty tracił, dzięki czemu zwiększała się konkurencyjność polskiej gospodarki, co zmniejszało dolegliwość kryzysu w Polsce. PK]

    Miałbym do Pana i do pozostałych jeszcze jedną prośbę, czy jeżeli następuje atak na walutę danego kraju, to łatwiej go dokonać osłabiając czy wzmacniając tą walutę…. moim zdaniem osłabiając a jeżeli tak, to czy ostatnie 5 czy 10 największych ataków na świecie czy ich większość…. była jednak na osłabienie?

    Warszawiak

    [Nie ma Pan rację. Każdy kierunek jest równie łatwy. Wystarczy spojrzeć na drogę Słowacji do euro, kiedy korona była potężnie umacniana tak, że trzeba było przesuwać ustalony parytet. PK]

  337. @ „Grecja! Hiszpania! Włochy!”

    Tymczasem w Islandii jest juz po kryzysie, wlasnie zniesli capital controls. Po niecalych 10 latach od krachu. Taki sam kraj jak Grecja, zyjacy z turystyki. Rzad nie bedacy na lasce obcych jednak robi roznice.

  338. „[Nie ma Pan racji. Każdy kierunek jest równie łatwy. Wystarczy spojrzeć na drogę Słowacji do euro, kiedy korona była potężnie umacniana tak, że trzeba było przesuwać ustalony parytet. PK]”

    Znając swoje miejsce w szeregu bezdyskusyjnie przyjmuje to Pana twierdzenie.

    „Złoty tracił, dzięki czemu zwiększała się konkurencyjność polskiej gospodarki, co zmniejszało dolegliwość kryzysu w Polsce. PK]”

    I z tym się zgadzam tzn z tą oczywidtością, że osłabienie waluty wpływa na zwiększenie konkurencyjności gospodarki….

    jednak po artykule Pana Rafała Antczaka jednoznacznie wynika, że to osłabienie złotego nie było celowym działaniem kogokolwiek z rządu i jakiegokolwiek rządu, tylko nawet jażeli nie było to celowym spekulacyjnym atakiem, to było to czystym przypadkiem…. sprzyjającym zbiegiem okoliczności.

    Czy Pan, Panie Piotrze z tym się zgadza?

    Warszawiak.

    [I tutaj widać Pana marudzenie… Albo pośpieszne czytanie. Albo świadome niezrozumienie 😉 Proszę przeczytać jeszcze raz, powoli, to co ja napisałem wyżej i mam nadzieję, że dostrzeże Pan odpowiedź na swoje pytanie (nie wiem po co zadane skoro odpowiedź już padła). PK]

  339. ” Z tym, że bardziej nie zgadzam się z twierdzeniem o świadomym osłabieniu złotego.”

    Niezauważyłem…… było pośpiesznie czytane…. dopytywałem, ponieważ o ile pamiętam, to na blogu i nie tylko, ktoś twierdził, że to było świadome działanie…..

    Warszawiak.

  340. Wszyscy.

    Ciekawy wykres pokazujący stan naszej waluty (gospodarki) i siły nabywczej w ciągu 25 lat.
    https://stooq.pl/chart.html?id=1762&nr=01
    Co zrobił z nasza gospodarką balcerowicz widać na początku wykresu jaka byłą siłą naszej waluty, do chwili obecnej nie możemy się podnieść było już całkiem dobrze w 2007 z szansą na dalszą poprawę, niestety im dalej w las tym gorzej.

    Warszawiak. Ten wykres pokazuje też kiedy Polska może wejść do strefy euro. Jak ten indeks będzie równy 100 to wówczas możemy zł zamienić na euro. W 93 roku 1zł = 1DM tak mniej więcej i po takim kursie możemy wejść do stefy euro.

  341. @mike #368

    „[…] Ten wykres pokazuje też kiedy Polska może wejść do strefy euro. Jak ten indeks będzie równy 100 to […]”

    .
    Kurs Złotego do Euro nie jest żadnym wyznacznikiem wejścia do grupy państw użytkowników cudzej (w praktyce Niemieckiej, a po przyszłej zmianie szefa EBC, to już bez złudzeń), obcej waluty Euro.

    Euro NIE należy przyjmować z innych powodów – państwo rezygnujące z podstawowego atrybutu państwowości jakim jest EMISJA WŁASNEJ waluty, również traci możliwość prowadzenia WŁASNEJ polityki finansowej, skazuje się na całkowitą podległość ekonomiczną względem hegemona grupy (w tym przypadku Niemiec) i wszelkie konsekwencje ekonomiczne wynikające z tego faktu dla swoich obywateli.

    Utrata niezależności ekonomicznej oznacza w praktyce RÓWNIEŻ utratę niepodległości politycznej, ponieważ nie da się prowadzić własnej polityki np. społecznej, gdy środkami dysponuje ośrodek POZA granicami danego państwa – patrz studium przypadku: Grecja.

    Najbardziej destrukcyjnym dla dobrobytu jest brak możliwości reagowania na nieuchronne zmiany koniunktury za pomocą dewaluacji kursu wymiany. Zmusza to państwo do dostosowania konkurencyjności własnej gospodarki poprzez dewaluację PŁAC i cen, a to oznacza bezrobocie, recesję i ludzkie tragedie. Używanie obcej waluty Euro (UWAGA: każda waluta, której NIE możemy sami emitować, jest z definicji dla nas OBCA, nieważne co ktoś na ten temat myśli) przypomina w swoich mechanizmach czasy używania walut powiązanych ze złotem, wykazując się wadami tamtego systemu, prowadząc do kryzysów, który tamten system wywoływał i niosąc fatalne konsekwencje gospodarcze, które spowodowały generalnie odejście od stosowania walut powiązanych ze złotem.

    Nie dość, że rezygnacja z własnej waluty jest de facto rezygnacją z niepodległości (sprowadza władze danego kraju do poziomu gubernatora regionu, wykonującego polecenia zewnętrznej centrali), to na dodatek NIE DAJE żadnych korzyści wynikających z przejęcia kraju przez inne państwo (gdyby ktoś jednak CHCIAŁ utraty niepodległości, np. licząc na awans ekonomiczny, społeczny, kulturowy, itp), ponieważ za oddaniem wolności ekonomicznej NIE IDZIE symetryczne nabycie prawa do wsparcia w kryzysie, które to wsparcie jest oczywiste w odniesieniu do własnego regionu, landu czy województwa – patrz studium przypadku: Grecja, Hiszpania, Włochy.

    Nie należy także zapominać, że rezygnując z własnej waluty zamieniamy pozorny „dług” publiczny, który nie jest długiem, ale jedynie emisją pieniądza państwowego, na równoważny mu PRAWDZIWY dług w CUDZYM pieniądzu, którego przecież nie jesteśmy emitentem. Wraz z wejściem do grupy Euro, licznik Leszka Bee z propagandowej fikcji stałby się realnym faktem, pokazywałby prawdziwy dług ciążący na każdym obywatelu.

    Przyjmując Euro zamieniamy wszystkie posiadane środki na Euro. Wychodząc z Euro (według sugestii EBC, bo nie było jeszcze takiego przypadku) musielibyśmy „spłacić” nasze „zadłużenie” w EBC, czyli nie ma tu symetrii i środki (saldo w EBC) w Euro NIE byłyby zamienione „z powrotem” na Złotego. Czyli wychodząc musielibyśmy ponownie zapłacić (a przynajmniej dopłacić).

    Patrząc z czysto ekonomicznego punktu widzenia o wiele bezpieczniejszym i korzystniejszym dla nas rozwiązaniem jest całkowite przyłączenie do Niemiec, jako kolejnego landu, niż tylko samo przyjecie Euro, ustawiające nas gdzieś na poziomie Hiszpanii z tendencją do obsuwania się na pozycję Grecji. Na dokładkę w wadliwym od samego początku systemie, który najprawdopodobniej i tak nie przetrwa.

  342. @jacek #369
    Pominales rosnacy bilans EBC. Komu Niemcy splaca BILANS EBC??? Po wykupieniu Polski za walute zdematerializowana a wlasciwie bedaca wektorem informacji elektronicznej??
    Moze Polska powinna wejsc do strefy wolnego handlu bitcoin’em?

    Komu i kiedy FOMC rozda radioaktywny szlam spoczywajacy w sarkofagach FED?
    Czy kiedykolwiek zaczna obnizac BILANS banku centralnego?
    PS.
    Taki ruch zabije wysokotemperatowa ciemne energie dodruku RF a po zmaterializowaniu stanie sie materia urojona!!! Czyli tym czym zawsze byla UROJENIEM bankierow. Taka sztuczka kuglarska, zmylka dla naiwnych.

  343. Panie Piotrze,

    Gratulacje w związku z bardzo trafnym typem z porannego komentarza, jakoby na dzisiejszej sesji w ciągu ostatniej godziny mogły mieć miejsce najróżniejsze zachowania indeksów, które jednak nie będą miały znaczenia prognostycznego. Wystarczy spojrzeć chociażby na mWig40…..

  344. @krzys #370

    „Pominales rosnacy bilans EBC. Komu Niemcy splaca BILANS EBC??? […]”

    Prawda że zabawne pytanie? Mnie także zdziwiło, że nikt o to Draghiego nie zapyta. 🙂 🙂
    https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/za-opuszczenie-strefy-euro-rachunek-bedzie-wysoki/

    Przecież wydaje się oczywiste, że operacja zmiany waluty „w drugą stronę” powinna być symetryczna do operacji wejścia, to znaczy wszystkie salda z dniem wyjścia z Euro powinny zostać automatycznie zamienione na własną walutę wychodzącego ze strefy Euro kraju. Ja rozumiem, że Draghi blefuje i szantażuje potencjalnych dezerterów (Grecja?) perspektywą spłacania długów w twardej walucie.

  345. Jeżeli ktoś maił wątpliwości, że demografia jest najważniejszy polem na którym rozegra się przyszłość Europy i Polski to powinien się ich pozbyć. Właśnie Erdogan ujawnił, ze to w taki sposób ma się dokonać zmiana przynależności naszego kontynentu. Oczywiście działał w tym kierunku od dawna tylko, że teraz się zdenerwował i gra w otwarte karty: miejcie po pięcioro dzieci!!!
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21513203,erdogan-wzywa-turkow-zyjacych-w-europie-miejcie-po-piecioro.html#MTstream
    Jest jeden myk w tym planie. W samej Turcji ludność etnicznie turecka ma już dzietność poniżej magicznej wartości 2,06 dzieci na kobietę, gwarantująca zastępowalność pokoleń. Natomiast Kurdowie, których liczebność to 20-30% populacji ciągle ma ją powyżej 3. Stąd też zaciekła nienawiść do tej mniejszości zagrażającej wielkim narodowym wizjom.

  346. Jacek wierzy co widzi, lecz nie wierzy czego nie widzi „Bastiat Frederico”…

    Pewnie oryginalnej wersji przysięgi Hipokratesa nie czytał ?

    Tam stoi jak BYK na wall street napisane :

    W pierwotnej wersji przysięgi Hipokratesa było …
    „… i przysięgam nigdy nie podzielić się wiedzą naszą tajemną z
    kimkolwiek spoza fachu naszego oraz baczyć , by żaden z braci w
    profesji tegoż nie uczynił , pod groźbą wykluczenia z kręgu naszego
    …. ” – ten tekst z czasem zniknął .. teoretycznie , gdyż
    nieoficjalnie jest podstawą wejścia w zawód…;)

  347. Pan Piotr na wczorajszym spotkaniu z Panem Pawłem Sołtysem na bankier.tv zapalił tak:

    ” …..ale teraz mamy sytuację taką, w której zapewne państwa strefy euro będą się konsolidowały… stare, b. stare państwa strefy euro, niekoniecznie te najnowsze…. czyli to będzie decyzja polityczna a nie gospodarcza i tutaj od strony politycznej

    ok.

    przyjmijmi to euro jak najszybciej, przy czym pamiętajmy o tym… innaczej…. przekonajmy Polaków, że warto, mimo że w razie kryzysu oni ucierpią, społeczeństwo ucierpi.”

    Panie Piotrze Drogi, jak już na blogu zostało napisane strefa euro powstała b. decyzją polityczną jak gospodarczą….. obecnie ew. konsolidacja państw na bazie strefy euro nastąpi b. decyzją gospodarczą….. a w Polsce ew. wejście i jedną i drugą…

    Sugeruje Szanowny Pan, że w sprawie ew. wejścia do strefy euro powinno być w Polsce przeprowadzone referendum a jeżeli do takiego referendum miałoby dojść, to te referendum nie mogłoby ograniczać się tylko do jrdnego pytania

    czy?

    W tym referendum powinny przykładowo znaleść się pytania:

    Czy jesteś za dalszą intengracją ?
    Czy jesteś żeby powstało europejskie Superpaństwo?
    Czy jesteś za federacją UE?
    Czy jesteś za powstaniem Europejskich Stanów Zjednoczonych?
    Czy jesteś za tym, żeby powstał wspólny europejski rząd?
    itd itp

    Uczestnictwo w strefie euro daje tylko możliwość wejścia do pociągu z tą tzw najszybszą prędkością ale to nie jest warunkiem wystarcającym, dopiero odpowoedź twierdzaca na w/w pytania lub pytania podobne umożliwia uzyskania miejscówki w tym pociągu…..

    Czy polskie społeczeństwo jest gotowe na takich warunkach wejść do takiego pociągu…? moim zdaniem nie… bardzo nie….
    Czy Pan, Panie Piotrze jest za tym…? a jeżeli tak, to czy potrafi Pan przekonać to społeczeństwo i będzie Pan próbował przekonać?

    A tak naprawdę to czy ta ew. narodowa dyskusja ma sens…? moim zdaniem nie, ponieważ Jarosław był, jest i będzie przeciwny i dopóki PIS bedzie przy władzy, to Polska na w/w warunkach do strefy euro nie wejdzie a nawet gdyby chciała i weszła, to z Jarkiem tej miejscówki nie dostanie….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. A tak na marginesie to nie wiem czy wszystkim wiadomo ale prowadzący spotkanie:

    „Paweł Sołtys, dziennikarz III Programu Polskiego Radia został dyscyplinarnie zwolniony z pracy.”
    „Paweł Sołtys, jako szef Związku Zawodowego i reprezentant pracowników, bronił praw usuwanych z Trójki dziennikarzy.”

    http://wiadomosci.dziennik.pl/media/artykuly/536573,pawel-soltys-trojka-zwolnienie-dysyplinarne.html

    To ja się uprzejmie pytam….. gdzie jest solidarność pracownicza…. jak można spać spokojnie gdy osoba, która walczyła i narażała się w moim imieniu została tak skrzywdzona…

    Oj spsiało to nasze społeczeństwa…. oj spsiało…..

  348. @kosmita #374

    „Uczony przekonuje, że światowy rząd mógłby […]”

    .
    Można być Billem Gatesem i zarobić miliardy, a pozostać (makro)ekonomicznym ignorantem. Można się znać na kosmosie i fizyce jak nikt, a nie mieć zielonego pojęcia o otaczającym nas rzeczywistym świecie.To najzupełniej normalne i także KAŻDY z nas, nie zna się na bardzo wielu sprawach.

    Smutne jest tylko to, że pycha popycha tych skądinąd wybitnych ludzi, do wygłaszania opinii w dziedzinach, leżących poza ich zakresem kompetencji.

    Gdyby to były pogaduszki ze znajomymi, albo niezobowiązujące dyskusje na jakimś forum, nie było by z tym żadnego problemu. Oni jednak są autorytetami, których zdanie szanują miliony. Wypowiadając się publicznie w tematach, o których nie mają pojęcia, ryzykują, że staną się propagandową tubą jakiejś grupy interesów lub w najlepszym razie wyjdą na użytecznych idiotów, kopiujących obiegowe memy.

  349. P Piotrze czy w Panskiej opinii sytuacja na parze USD/JPN nie sugeruje w najblizszym czasie glebszej korekty na rynkach akcji .

    [Nie widzę związku. PK]

  350. Wszyscy!

    Od kilku minut mam na tablecie książkę pt. „A słabi muszą ulegać? Europa, polityka oszczędnościowa a zagrożenie dla globalnej stabilizacji.” gereckiego ekonomisty i byłego w 2015 roku kilkumiesięcznego greckiego ministra finansów Pana Janis Warufakis….. prawdopodobnie on nie jest zwolennikiem euro, dlatego tym b. ta książka jak sądzę jest warta przeczytania….

    Serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

  351. @Warszawiak #376

    „[…] w sprawie ew. wejścia do strefy euro powinno być w Polsce przeprowadzone referendum […]”

    .
    Na jakim poziomie merytorycznym toczy się obecnie dyskusja o przystąpieniu do grupy państw użytkowników cudzej waluty Euro? Bardzo łatwo można się o tym przekonać, ogladając kilka programów telewizyjnych na ten temat, oraz czytając artykuły poruszające to zagadnienie.

    Podstawowe argumenty, zwykle prezentowane jako przemawiające za przyjęciem Euro, są następujące:

    a) Nie przyjmując skazujemy kraj na pozostawanie poza grupą ważnych państw, ponieważ ważne państwa używają Euro.
    b) Przystępując do Euro ułatwimy sobie wyjazdy zagranicę.
    c) Posiadając Euro pozbędziemy się spredów przy wymianie pieniędzy.
    d) Bez wstąpienia do Euro skazujemy państwo na brak rozwoju gospodarczego, ponieważ bogate państwa używają Euro.

    Nie można zarzucać dyskutantom stronniczości, zwykle starają się oni przedstawić także jakieś wady związane ze wstąpieniem do grupy użytkowników cudzej waluty:

    a) Po przystąpieniu może wystąpić pewien niewielki wzrost cen, ale to można mieć pod kontrolą i przeciwdziałać.
    b) Konstytucja nam zabrania rezygnacji ze Złotego i dlatego trzeba by ją zmienić.

    Dyskusja właściwie prawie nigdy nie wychodzi poza przedstawione wyżej główne argumenty. Nawet wtedy, gdy osoby publicznie prezentujące swoje poglądy są politykami z najwyższej półki, urzędnikami MF czy innymi ekspertami.

    Najwyraźniej społeczeństwo traktowane jest przez dziennikarzy i polityków jak banda idiotów (wiem, wiem, zaraz ktoś powie, że przecież to jest prawda 🙂 ), jak ciemna masa, NIEZDOLNA do ogarnięcia bardziej skomplikowanych kwestii.

    .
    Rodzi się więc bardzo ważne pytanie – jaki w ogóle miałoby sens przeprowadzanie referendum w sprawie przyjęcia Euro w TAKIM kraju??

    Skoro potencjalni głosujący nie mają zielonego pojęcia o ewentualnych konsekwencjach, nie rozumieją celów, nie oceniają ryzyka, nie analizują doświadczeń innych państw, a jedynie skupiają się na osobistych emocjach i fantazjach, to zwycięstwo w referendum byłoby TYLKO wynikiem czystej gry marketingowej i testem skuteczności propagandy za lub przeciw. Z dużym prawdopodobieństwem można przypuszczać, że wynik może być wprost proporcjonalny do budżetu wyborczego – można sobie kupić dowolny wynik, pędząc to stado baranów we własciwą stronę.

    Rozsądny i uczciwy człowiek raczej nie zaproponuje referendum przy obecnym poziomie ekonomicznego ignoranctwa i dość powszechnego intelektualnego lenistwa. No chyba, że chcemy świadomie wykorzystać niewiedzę plebsu do osiągnięcia jakiegoś celu. Mówiąc prostym językiem, jeżeli chcemy znowu ludzi oszukać na gigantyczną skalę tak, jak to kiedyś było z „reformą emerytalną”. 🙂

  352. Jacek
    #377
    1. Czyżbyś był specjalistą od międzynarodowego bezpieczeństwa? Bo z twojego tekstu wynika że tylko tacy mają prawo się wypowiadać na ten temat…. 🙂

    2. Rząd światowy w oczywisty sposób podniesie światowe bezpieczeństwo – będzie sprawował kontrolę nad JEDNĄ ŚWIATOWĄ ARMIĄ. Armią, która sama na siebie nie napadnie, ani nie zostanie napadnięta przez żadną inna armię bo takiej nie będzie. TO oznacza brak możliwości pojawienia się wojny. Mniej więcej tak jak nie ma możliwości wojny między województwem mazowieckim a lubelskim. Na dodatek taka armia nie będzie musiała się zbroić w broń masowego rażenia, ani nawet w SI w takim stopniu w jakim robiłyby to obecne armie (SI jest oczywistym elementem uzbrojenia przyszłości bez którego nie będzie się dało wygrać lub nie przegrać).
    Zaoszczędzone pieniądze można przeznaczyć na podniesienie poziomu życia obywateli.

    Dodatkowo jest mnóstwo technologii trzymanej w sejfach bo podobno zagraża ona bezpieczeństwu narodowemu i nie można jej ujawnić. Te technologie mogłyby zdynamizować rozwój gospodarczy gdyby je zastosowac do celów cywilnych. W systemie Rządu Światowego przesłanki obecnego utajnienia mogłyby zniknąć lub być znacznie osłabione

  353. @kosmita #382
    Gdy wchodzimy w tematy baśniowe SF i relacje inter-galaktyczne to chciałbym zapytać:
    Kto będzie w tym Rządzie Światowym kanclerzem Palpatinem???
    Co się stanie, gdy pojawią się Rebelianci? Czy banksterzy zdążą skonstruować bojowe Droidy?
    Czy użyjemy Death Star zamiast atomówki?
    Czy do codziennych rozliczeń będziemy używać Trugutów czy Dataries a może Kredytów imperium? 🙂

  354. Histerycy religii niby „długu” publicznego i debilnej polityki austerity nie ustają w wysiłkach robienia plebsowi wody z mózgu.

    „[…] Ograniczanie deficytu finansów państwa nie jest przykrym obowiązkiem, wynikającym z unijnych przepisów, ale ważnym instrumentem dynamizowania gospodarki.”
    https://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/rotator/piec-krokow-do-obnizenia-dlugu-publicznego/comment-page-1/#comment-696670

    .
    To jest zwykłe kłamstwo, o czym może się przekonać każdy, po zapoznaniu się z praktycznymi efektami prowadzonej od lat w wielu krajach polityki austerity. Prowadzenie polityki opartej wyłącznie o cel „równoważenia” budżetu prowadzi z całą pewnością do recesji, jeżeli nie osiąga się jednocześnie wysokich nadwyżek eksportowych, mogących równoważyć taką politykę! Ten artykuł jest ewidentną propagandową agitką histeryków (niby) „długu” publicznego, której prawdziwym celem jest ograniczenie polityki Państwa poprzez limitowanie wydatków budżetowych, co skutecznie transferuje rolę emisji pieniądza z rąk państwa (prowadzoną poprzez wydatki budżetowe i deficyt) w ręce prywatnych banków komercyjnych (dokonywaną poprzez kreację pieniądza za pomocą eskalacji długu prywatnego).

    Autor tego artykułu działa w interesie prywatnych właścicieli banków, wbrew interesowi państwa i własnego społeczeństwa.

    Histeria na punkcie roli deficytu – „długu” publicznego, z jednoczesnym pomijaniem zasadniczej roli przyrostu długu prywatnego, nie tylko fałszuje prawdziwy obraz całości polityki finansowej, ale prowadzi do szkodliwych skutków gospodarczych. Deficyt nie jest ANI DOBRY ANI ZŁY sam w sobie – natomiast wyrwanie go z kontekstu i tworzenie histerii „długu” to instrument destrukcji państwa, a już z całą pewnością nie jest to żaden instrument „dynamizowania gospodarki”.

  355. krzyś
    #383
    Idee wspólnego rządu już na Ziemi zrealizowano w ograniczonym zakresie. Przykładem mogą być Stany Zjednoczone Ameryki.
    Ponabijaj się z tego jak tam jest tragicznie w porównaniu do podzielonych stanów Ameryki Łacińskiej

  356. Oderwałem się na chwilę od czytania……, żeby wysłuchać dzisiejszego EKG na TOKFM a tam członek zarządu Banku Millennium Pan Andrzej Glinski zapalił tak:

    „……myślę, że euro to dzisiaj nie…. myślę, że euro.. własna waluta, to jest pewna wartość, kilka razy przekonaliśmy się o tym, że dzięki tej własnej walucie udało nam się wysmyknąć w czasie kryzysu, wydaje mi się, że to był jeden z elementów, który nam pomógł.”

    Po tym moim zdaniem błędnym stwierdzeniu nikt z obecnych w studio nie zareagował

    nasz Gospodarz też nie

    a to mogło znaczyć, że z powyższym stwierdzeniem się zgadza a jeżeli tak, to proszę nam wskazać kiedy posiadanie własnej waluty Polsce pomogło…?

    ponieważ porównując z ostatnich 16 lat wykresy USD/PLN , EUR/USD , EUR/ PLN ja tego nie widzę…. natomiast widzę niestabilność zł co nie wpływało pozytywnie moim zdaniem….

    W.

    [Ile razy można zadawać niemądre pytania? I ciągle o to samo? Proszę przestać się wygłupiać. Kolejny raz jednak napiszę, że jeśli nie rozumie Pan wpływu (pozytywnego) słabej waluty podczas kryzysu zewnętrznego to znaczy, że niewiele Pan rozumie. PK]

  357. @ Warszawiak,

    Kiedy? Wtedy kiedy Niemcy masowo przyjeżdzali do Polski kupowac samochody i robić inne zakupy…

  358. @W-wiak #388
    Kuroda wyjasnil: lepiej taniej produkowac niz nic nie produkowac!
    Lepiej miec niski zysk spowodowany Abenomika (interwencja BoJ) niz zaden powodowany umocnieniem Jena poprzez naplyw kapitalu z EU i US.

  359. „Ile razy można zadawać niemądre pytania? ”

    Tyle razy ile w towarzystwie ktoś mówi bzdury (Pan Andrzej) a ktoś inny nie reaguje (Gospodarz)…. a jeżeli na zwrócenie uwagi reaguje Pan Szanowny w ten sposób tzn że EKG jest audycją na którą szkoda czasu.Kropka.

    [Zwrócenie uwagi? Przecież uprawia Pan bezsens ekonomiczny. I to w tej sprawie z uporem i od dawna. PK]

    Warszawiak.

    PS. Magnavox, podałem 3 wykresy za ostatnie 16 lat…. bądź tak łaskaw i wskaż mi na nich kiedy własna waluta w tych latach Polsce pomogła…. bo przecież nie wtedy gdy przykładowo w stosunku do USD umocniła się z ok 4,60 do ok 2,05 za dolara…..

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    [Tutaj już naprawdę trudno wytrzymać i dlatego się włączę. Zadając pytania Warszawiakowi, który jak to straszny mieszczanin widzi wszystko osobno ;-)))))

    1. Gdzie Polska eksportuje najwięcej? 2. Skąd importuje surowce? Jaką walutą za nie płaci? 3. Jak wyglądała koniunktura gospodarcza na świecie do początku kryzysu w 2008 roku (wtedy złoty był najsilniejszy)? 4. I najważniejsze: dlaczego kraje starają się o to, żeby mieć stosunkowo słabą walutę?

    Właściwie szkoda czasu, aler dzisiaj jest tak nudno, że postanowiłem się zabawić. ;-))))))))))))))))))) PK]

  360. „I to w tej sprawie z uporem i od dawna. PK]”

    Na bzdury jest obowiązek reagować… Pan milczał…. Kropka albo kropki dwie.

    W.

    [Właśnie reaguję . Na pańskie bzdury, które znowu potwierdzają, że nie potrafi Pan liczyć. ;-))) PK]

    PS. DO 03.04 pozostało 2 tygodnie…. gdy będziemy mieli Pana stanowisko w sprawie euro ns piśmie, będzie można wrócić do tematu…. i to też tylko ewentualnie…..

    [Pewnie, bo po co ma się Pan ośmieszać? 😉 PK]

  361. @jacek #385
    Zauwazam religijne natchnienie: chodzi o to aby poprzez zwiekszenie deficytu nie podskoczyc Starej Europie. Polska ma znac swoje miejsce w szeregu, i nie probowac stawac w drugim bo tam sa PIIGSY ale w 3-cim, tam gdzie miesci sie cala Mitteleuropa.
    Chodzi o zakonserwowanie stosunkow gospodarczych w calej EU i nie probowac podskakiwac WIELKIM w EU.
    Ordnung EU nakazuje kierowac strumienie pieniadza tak aby nie wyrosla konkurencja wspolnotowej walucie wewnatrz EU. To co panstwo mialoby zbudowac niech zbuduje kapital prywatny lub najlepiej zewnetrzny!

  362. @Warszawiak #388

    „[…] ‚własna waluta, to jest pewna wartość, kilka razy przekonaliśmy się o tym, że dzięki tej własnej walucie udało nam się wysmyknąć w czasie kryzysu, wydaje mi się, że to był jeden z elementów, który nam pomógł.’
    Po tym moim zdaniem błędnym stwierdzeniu nikt z obecnych […]”

    .
    Trudno mi uwierzyć, że czytasz sobie książkę Varufakisa i dalej uważasz opinię o zaletach posiadania własnej waluty za „błędną”. Raczej zdecydowanie się wygłupiasz i prowokujesz.

    Jeżeli jednak rzeczywiście masz jakieś przejściowe zaćmienie świadomości i nie trafiają do Ciebie ekonomiczne argumenty, to może pogadajmy o argumentach z innej beczki, co?

    Jako obcokrajowiec, powinieneś się ugryźć w język i powstrzymać od wtrącania w nie swoje sprawy, polemizując czy społeczeństwo innego, niż twoje własne, państwa chce, czy nie chce, zrezygnować z własnej polityki ekonomicznej. Nie twoja sprawa. Nie twoje „straty”.

    Skomentowałeś i wystarczy, przyjmujemy z szacunkiem twoje zdanie. Od dalszego namawiania i przekonywania – wara!

  363. Blogowa i Gospodarza logika:

    Własna waluta dla Polski jest zawsze dobra, ponieważ osłabienie waluty pomaga eksportowi a wzmocnienie importowi

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    Gdyby żył Szanowny Pam Mosz, to by dyscyplinę ekonomiczną na EKG trzymał…. a tak, to każdy gada co chce…..

    [Niech Pan sobie Moszem gęby nie wyciera. lepiej niech Pan odpowie na pytania, które postawiłem. Raczej to Pana zatkało. PK]

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS.Co Magnavox, przytkoło Cię….. 🙂

  364. ” Od dalszego namawiania i przekonywania – wara!”

    Mógbyś trzymać się faktów!
    Przecież ja nie namawiam i nie przekonuję…. wprost przeciwnie i to zwarłem w #376……. a Ty jako głowny blogowy przeciwnik wejscia Polski do strefy euro powinieneś sie czuc w obowiązku zając stanowisko w sprawie stwierdzenia Pana Andrzeja w EKG….. jednak łatwiej się ślizgać po temacie….

    Warszawiak.

  365. @ Warszawiak,
    „PS.Co Magnavox, przytkoło Cię….. :-)”

    W Polsce, na lądzie, mówi się „nabrać wody w usta”.

    Czekam do czasu aż odpowiesz na pytania Gospodarza.

    M.

  366. „Czekam do czasu aż odpowiesz na pytania Gospodarza.”

    Proszę sobie nie żartować…. Obaj Panowie gracie sobie ze mną w pingponga….. i na „pytanie” odpowiadacie pytaniem…..
    Też czekam…. 😉
    Kropka.

    Warszawiak.

    [Nie potrafi Pan na CZTERY proste pytania odpowiedzieć? Dyskwalifikacja ;-)))))))))))))) PK]

  367. @Warszawiak #380

    Lektura uzupełniająca do książki na YouTube (znajdź sam):
    „Yanis Varoufakis Right! Peter Schiff Wrong! EUROZONE crisis explained in simple terms.”

    Wywiad trwający godzinę, ale naprawdę wart wysłuchania.

    .
    p.s.
    Polecam wszystkim. Nie tylko Warszawiakowi.,

  368. @jacek

    Świetny materiał z Yanis’em Varoufakis. Pierwsze co mi przyszło do głowy po propozycji nie do odrzucenia Warszawiaka z euro, to casus powrotu do parytetu złota przez Wielką Brytanię zakończony dewaluacją funta we wrześniu 1931 roku.

    G.F.

  369. Argumenty przeciwko przyjęciu Euro i rezygnacji z własnej waluty Złotego oraz dobrowolnej likwidacji własnej niezależności ekonomicznej już były wyliczone. Teraz napiszę dlaczego kraje już należące do tego „klubu” powinny go szybko porzucić.

    Jeżeli jedno z dwóch podobnych do siebie państw posiada gospodarkę nastawioną na eksport i osiągnie nadwyżkę w handlu z drugim krajem, to w kraju eksportera zaczynają się akumulować nadwyżki w bilansie rozliczeń, które odpowiadają dokładnie analogicznemu deficytowi w kraju importera, do którego eksportowane są dobra. Unia walutowa pomiędzy tymi krajami (wspólna waluta lub sztywny kurs wymiany) powoduje natychmiastowe tsunami środków finansowych przepływających z kraju eksportera (który ma nadwyżki) do kraju importera (mającego deficyt). Przyczyną jest nadmiar pieniądza w kraju eksportera, który skutkuje obniżeniem lokalnych stóp procentowych. Właściciele kapitału inwestują go w kraju importera, ponieważ tam z kolei z powodu odpływu środków rosną stopy procentowe i tam pojawia się możliwość inwestowania z zyskiem (rentowność). Napływ kapitału z kraju eksportera do kraju importera tworzy w kraju deficytu sztuczną hossę, winduje lokalne płace i ceny aktywów (np. spekulacyjne nieruchomości) kosztem wzrostu zadłużenia prywatnego. Ten pozorny wzrost gospodarczy słabszego partnera podkręca dalszy przepływ kapitału spekulacyjnego i pogłębia zadłużenie, aż do momentu, gdy lokalny dług prywatny staje się nie do utrzymania (nie można go dalej zwiększać). Pierwsze oznaki załamania koniunktury (lub bańki Ponziego) w kraju deficytu powodują panikę właścicieli kapitału z państwa eksportera, którzy starają się bezpiecznie wycofać zainwestowany kapitał do siebie. Państwo importer wpada w wymuszoną recesję, długi prywatne stają się niespłacalne (rośnie bezrobocie, maleją przychody z pracy, a długi NIE spadają, czyli efektywnie rosną względem dochodów rozporządzalnych), co nakręca spiralę dalszego odpływu kapitału, pogłębiając tylko kryzys i straty.

    Przyczyną pierwotną takiej niestabilności, OD SAMEGO POCZĄTKU, jest oczywiście UNIA WALUTOWA. Wklucza ona również użycie głównego narzędzia naprawy tej nierównowagi – czyli dewaluacji kursu wymiany w kraju importera, która służy ZABLOKOWANIU IMPORTU przez podniesienie ceny towarów importowanych, zarówno w celu zmniejszenia importu towarów jak i w celu zablokowania napływu kapitału spekulacyjnego z kraju eksportera (ryzyko kursowe zniechęca i likwiduje zyski spekulacyjne).

    Dlatego kraje powiązane walutą MUSZĄ dostosowywać gospodarki w inny sposób. Kraj deficytu MUSI obniżyć dochody swoich obywateli tak bardzo, aby z powodu biedy NIE BYŁO ICH STAĆ na import dóbr z kraju posiadającego nadwyżki. Tak właśnie działa debilna polityka austerity w akcji. Kraje importerów muszą stać się tak biedne, by wbrew wysiłkom kraju eksportera, nie dawało się tam sprzedać nadwyżek. Recesja w krajach deficytu MUSI być permanentna, aby zablokować nieuchronne budowanie baniek spekulacyjnych przez kapitał kraju eksportera, gdy tylko pojawia się możliwość rentownych inwestycji w kraju deficytu! Polityka austerity jest KONSEKWENCJĄ, jest nieuchronna i potrzebna.

    Grupa państw użytkowników cudzej waluty Euro może trwać i przetrwać jakiś czas, JEDYNIE utrzymując w krajach importerów (słabszych) PERMANENTNY STAN RECESJI, czyli w praktyce stosując debilne austerity forever.

    To jest właśnie tragedia EU. Euro powinno być, dla dobra Europejczyków, zlikwidowane natychmiast, a na pewno już w 2011 roku. Z tego samego powodu, co wszystkie podobne poprzednie eksperymenty w historii, kiedyś zakończy się klęską, jedynie nie wiemy kiedy.

    Ale NIE oznacza to, że Euro nie może jeszcze jakiś czas przetrwać! Oczywiście, że Euro MOŻE przetrwać – jednak zapłacimy za to znaną z góry CENĘ – czyli wymuszoną, debilną politykę austerity, zubożenie społeczeństw i permanentną recesję, ponieważ w obecnych warunkach jest to JEDYNA metoda utrzymywania przy życiu tego trupa.

    Mówiąc obrazowo, Francja nie mogąc zdewaluować Franka, bo go nie ma, może się bronić przed zalewem niemieckich samochodów jedynie zubożając swoich obywateli tak bardzo, aby nie było ich stać na kupno nowego BMW. 🙂 🙂

    .
    Czego i ja, z serdecznej i bezinteresownej mściwości, życzę wszystkim zwolennikom przyjęcia Euro (nie mieszkającym w Niemczech, rzecz jasna).

  370. @Goldfinger #400

    Francja nie była już taka cwana. Trzymała się złota dłużej, recesja była głębsza i zapłaciła za to utratą niepodległości w 1940. Była za słaba by się przeciwstawić Niemcom.

    No cóż, historia nas uczy, że nikogo, niczego, nigdy nie nauczyła….. 🙂

  371. Jeśli dobrze rozumiem to, Niemcy stworzyli opartego o eksport Golema. Jeśli doprowadzą swoją polityką do wyczerpania popytu na swój eksport, i nie wciągną nowych graczy do strefy euro, to w dłuższym czasie, układ ulegnie samoistnej implozji. Jeśli Berlin doprowadzi do kryzysu kraje euro, to nie jest w stanie zapewnić u siebie dostatecznego popytu, by utrzymać poziom zatrudnienia i produkcję.
    Rozpad drastycznie przyspieszy zmiana zasad w handlu globalnym, postawy protekcjonistyczne państw, co akcentowano na spotkaniu G20 (wstrzymanie TTIP przez Trumpa), wszyscy wielcy gracze chcą odrodzenia własnej produkcji i szukają rynków zbytu.

    Czarna polewka od Trumpa w Waszyngtonie dla Merkel musiała wywołać w Berlinie przerażenie.

    G.F.

  372. Jacuś!

    Do kogo Ty właściwie kierujesz te swoje posty dot. wad ew. wejscia do strefy euro? Kieruj te swoje posty do konkretnych osób czy osoby na blogu tzn. do obecnie przestraszonych swoją dotychczasową krytyką tego wejscia…. a takim obecnie oficjalnym zwolennikiem wejścia jest

    nasz Gospodarz.

    Jak już pisałem, ja do 03.04. tzn do czasu ukazania się na piśmie stanowiska Pana Piotra w tej sprawie, będę starał się nie wychylać, jednak na dzień dzisiejszy po przeczytaniu 1/2 ostatnio polecanej książki mogę już napisać, że każdy kraj, który idzie czy płynie pod prąd może zostać rzucony na kolana jak to się stało z GB, gdzie wystarczyło tylko 10mld $ Sorosa i jego kumpli żeby z funtem i GB wygrać.

    Zamiast marudzić pisząc tylko o ew. wadach euro, wyjaśnij nam dlaczego od wielu lat czy b. wielu szczególnie w USA gdzie w najlepszych latach powojennych bilans handlowy wyrażony w % w stosunku do PKB byl dodatni ale mnjejszy niz 1%……. obecnie jest na tak wysokim minusie…. w GB zresztą też….

    Rynek finansowy to nie pływanie po bezpiecznych, spokojnych i bezwietrznych morzach i oceanach moi Drodzy Chłopcy, gdzie wczasie sztormu można schować się do portu……. tam trzeba zmierzyć się z falami i silnymi wiatrami na co dzień też…..

    dlatego uważam, że zapominacie o tym, że siedzicie na niewielkiej łajbie, która może być z łatwością wywrócona do góry dnem i do tego nie potrzeba wielkiego kryzysu…. przed, którym macie tak pełne portki…. 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

    [A ja ciągle czekam na odpowiedź na moje 4. pytania. Ich brak dyskwalifikuje Pana w tym temacie. PK]

  373. „[A ja ciągle czekam na odpowiedź na moje 4. pytania. Ich brak dyskwalifikuje Pana w tym temacie. PK]”

    Proszę przyznać, ża Pan Andrzej Gliński we wczorajszym EKG się zagubił a Szanowny Pan, Panie Piotrze powiedzmy, że z wrodzonej delikatności… 😉 nie zareagował, ryzykujac, że sluchacze EKG mogli zostać wprowadzeni w błąd i będziemy mogli przejść do tych dziecinnych pytań…

    Warszawiak.

    PS. Idę na rower.

    [Nic nie przyznaję. I widzę, że strach Pana paraliżuje, bo odpowiedzi na pytania pokazałyby wszystkim Pana dyletanctwo. Brak odpowiedzi też zresztą to pokazuje ;-))))))))))) PK]

  374. @Warszawiak #405

    „[…] mogę już napisać, że każdy kraj, który idzie czy płynie pod prąd może zostać rzucony na kolana jak to się stało z GB, gdzie wystarczyło tylko 10mld $ Sorosa i jego kumpli żeby z funtem i GB wygrać”

    .
    Ty nie umiesz czytać, albo dukasz i kompletnie nie przyswajasz tekstu, który czytasz. 🙂 🙂

    Nie zrozumiałeś DLACZEGO można było „z funtem i GB wygrać”? Naprawdę nie załapałeś, co się wtedy stało? UK była w unii walutowej, a NIE powinna być! Skończyło się tak, jak zawsze kończy się taka zabawa – katastrofą i wypadnięciem z reżimu sztywnego kursu. No ile razy jeszcze mamy to przerabiać? UNIA WALUTOWA RÓŻNYCH PAŃSTW NIGDY NIE DZIAŁA. PO PROSTU NIGDY. BO ZWYCZAJNIE NIE MOŻE.

    .
    p.s.
    Dobrze, że podałeś przykład US. Powinien nas czegoś nauczyć. Zauważ, że US wyszło z Wielkiego Kryzysu poprzez rozkręcenie swojego potencjału produkcyjnego do gigantycznych rozmiarów, korzystając z wojennej koniunktury i finansowania deficytem budżetowym. Następnie produkcja została przestawiona na dobra konsumpcyjne, a nadwyżki eksportowe zagospodarowane w odbudowę Europy. Jako światowy hegemon narzuciło światu w Bretton Woods, a następnie utrzymywało system waluty powiązanej ze złotem, co było korzystne i konieczne z punktu widzenia EKSPORTERA NADWYŻEK handlowych. (to dokładnie ten sam schemat co: Niemcy-nadwyżki-Euro)

    Wraz ze wzrostem konkurencji ze strony Niemiec i Japonii, oraz wysiłkiem w wojnie wietnamskiej, na początku lat 70-tych, US utraciło możliwość dalszego UTRZYMYWANIA swoich nadwyżek eksportowych.

    Skutek był oczywisty, a reakcja pragmatyczna – US jednostronnie wyszło z reżimu złota i zdewaluowało swoją walutę.

    Tak to działa z punktu widzenia hegemona: NIE MA nadwyżek – to natychmiast koniec z unią i stałym kursem wymiany. Niemcy kiedyś ZROBIĄ TO SAMO. Wystarczy poczekać, aż przestaną mieć nadwyżki eksportowe, bo przecież nadwyżek eksportowych nie da się utrzymywać WIECZNIE, świat się nieustannie zmienia.

    Pozdrawiam i życzę miłego czekania na ten dzień. 🙂

  375. Drogi Jacku i pozostali [ciach. Jeszcze raz obrazi Pan Forumowiczów i wyleci Pan na …. sam Pan wie na co. A odpowiedzi na moje pytania nadal nie ma… PK] 😉 😉

    Mieszkańcy kraju, którzy mają stosunkowo duże długi nie są Gołodupcami…. natomiast ci ci nie potrafią się gospodarzyć i owszem….

    Jacuś….. Ty chyba na rowerze bez kasku jeździsz lub ostatnio do dziecinnego basenu na główkę skakałeś… odpowiadajac na Twój przydługi wpis #407 i
    ponowne lanie wody, pozwolę sobie tylko stwierdzić, że chcac rzucić na kolana euro lub wpływać w dowolnym kierunku na wykres EUR/USD jest potrzeba wielokrotnie wiecej pieniedzy niż żeby wpłynąć na wykres USD/PLN… oczywiscie na EUR/PLN też, tylko gdy …… , to ……

    Wracajac do bilansu płatniczego, to w 2015 roku 14 krajów z 19 ze strefy euro mają bilans płatniczy dodatni a tylko 5 krajow ujemny (Francja, Finlandia, Łotwa, Litwa i Cypr)…. oczywiście strefa euro jako całość była też na plusie….

    a jeżeli tak, to radzę kupić sobie wiaderko lub poczekać do 03.04.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS.Jak zapewne zauważyłeś, Grecja, Hiszpania, Portugalia i Włochy, którymi sobie pozwalałeś tak gębę wycierać…. bilans płatniczy mają dodatni….

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

  376. @Doris
    Probujemy wykreslic WODOSPAD na wig20? Czyzby Sztuczna Inteligencja RF (rzad swiatowy) zarzadzila odwrot po napompowaniu BALOONU oczekiwan?
    Z tak duzej wysokosci nalezy dobrze szortowac, bo otwiera sie otchlan do SPADKOW.
    Gdzie jest nasz naczelny wieszcz spadkow F?

  377. @PK
    Czy w USA poszaleli? Rozpoczynamy wariant chinski ten z kwietnia 2015? Swobodne spadanie?
    Kto powstrzyma RF przed gigantycznymi stratami?

    [Właśnie szukam i nie widzę co ich tak czyści… Pewnie niedługo się to wyjaśni. PK]

  378. @Doris
    Bovespa -3%, sytuacja skazuje wig20 na poziom 2120 a potem okragle 2000, jesli nie wybronia.
    Zalapalem LONGI i jestem przerazony perspektywa WODOSPADU. Ucieczka gangsterow nabiera tempa.
    Czy Wehikuly Spekulacyjne TBTF wystrzelaly sie z dodrukowanej kasy?

  379. @Warszawiak #408

    Podaruj sobie morskie dykteryjki, epitety dla cyklistów i wstawki o wiaderkach, skoro nie masz nic sensownego do powiedzenia NA TEMAT. Lepiej odpowiedz na pytania Gospodarza. Skrytykuj moje wypowiedzi podając jakieś argumenty, a nie ripostuj jak małe dziecko, pytaniem o byle co.

    .
    p.s.
    „Wracajac do bilansu płatniczego, to […]”

    Masz ewidentnie talent do strzelania sobie w stopę. Celowo tak dostarczasz mi argumentów o dysfunkcjonalności Euro? Mam Ci przypomnieć ZA JAKĄ CENĘ te kraje osiągają nadwyżki? Pięć lat debilnego austerity, recesji, miliony bezrobotnych, stagnacja płac i eksplozja populizmu, nacjonalizmu, Brexit, Frexit, Polexit, Italexit, wstyd za Grecję i nie wiadomo jakie jeszcze plagi, to MAŁO?

    Czy nie napisałem tego jasno i wyraźnie w #401 – „Oczywiście, że Euro MOŻE przetrwać – jednak zapłacimy za to znaną z góry CENĘ – czyli wymuszoną, debilną politykę austerity, zubożenie społeczeństw i permanentną recesję, ponieważ w obecnych warunkach jest to JEDYNA metoda utrzymywania przy życiu tego trupa.”

    A ty z rozbrajającą radością pokazujesz, jak spełnia się na naszych oczach właśnie TEN scenariusz, dostosowania gospodarek poprzez wymuszony, konkurencyjny wyścig do dna. Jak podejrzewam, to jest dla Ciebie jakiś „SUKCES”???

    Dobrze Ci radzę, ogarnij się – nie ma nadwyżek BEZ DEFICYTU. To są dwie strony tej samej monety.

    I przyglądaj się uważnie importerom, bo mogą szybko skończyć tą zabawę, a powrót do protekcjonizmu nie jest wcale trudniejszy niż rezygnacja z $ opartego o złoto. 🙂 🙂

  380. Panie Piotrze dziś natrafiłem na Pana zajawkę o tym że Pana zdaniem zakaz handlu w niedzielę NIE odbije się na kondycji gospodarki. Wydaje mi się że Pan się myli . Przede wszystkim pracę straci nieznany jeszcze procent zatrudnionych, ponieważ w marketach część ludzi zatrudniona jest specjalnie do obsługi niedziel . O ile handel artykułami spożywczymi być może uda się jakoś zrekompensować w dni robocze ( najwyżej ktoś zostanie bez chleba i pieluch i skarpet ) to niedzielnych obrotów w marketach ogrodniczo-budowlanych nie da się zrekompensować w tygodniu . Ja na własnym przykładzie mogę napisać że ostatnie lata wszystkie moje zakupy w materiały budowlane robiłem w niedzielę z dostawą w tygodniu. Do kina w centrum handlowym chodzę tylko w niedzielę i żadna sobota mi tego nie zastąpi . Handel hurtowy i detaliczny w centrach PTAK-a, największe obroty notuje w niedzielę .
    Na dodatek istnieje przy tym cała sieć usług który dowozi ludzi często z zagranicy oraz karmi ich wszystkich a nawet opiera . W niedzielę odbywa się też cała masa różnych giełd, kiermaszów i bazarów . Myślę że zakaz zaboli i to mocno . I nie będzie problemu ze zmierzeniem skali zjawiska bo nie będzie to wahnięcie a spadek widoczny od razu .

  381. @ euro

    Jest postep. NBP niedawno zlikwidowal dzial wprowadzenie euro.

    Adam Glapinski z Dobrej Zmiany:

    „Dla mnie koncem spokojnego myslenia jest 2021 rok. Tych srodkow unijnych nie bedzie naplywac tak ogromna ilosc, ktora nawet nie bede wymienial co nam stabilizuje. Stabilizuje w sensie strumieni pienieznych, ktore tu wplywaja w postaci EURO.”

    Skladki unijne rozliczane sa w euro, co bedzie po 2020 obciazeniem dla rzadu w Warszawie w walucie obcej. Cos jak kredyt frankowy. Wyjscie z EU? W 1926 polski rzad pozarl sie gospodarczo z niemieckim co zakonczylo sie wojna celna i krachem gospodarczym. Potem nastapil przewrot majowy, reszte Panstwo znaja.

  382. @ „To jest właśnie tragedia EU. Euro powinno być, dla dobra Europejczyków, zlikwidowane natychmiast, a na pewno już w 2011 roku.”

    Troche spekulacji: dlaczego np. grecki rzad nie wypnie sie na Niemcow i nie wyjdzie z euro pokazujac bankierom srodkowy palec? Jak Islandia? Wg mnie po prostu jest przekupiony kolejnymi „transzami pomocowymi” umozliwiajacymi utrzymanie tysiecy etatow w budzetowce. A reszta kraju tonie wystawiona na pastwe niemieckiego korpo.

  383. Panie Piotrze!
    Juz na poczatku lutego pisal Pan, ze dolar na USD/PLN spadnie najmarniej do 3,93 bo znalazl sie w formacji podwojnego szczytu. Gratulacje, bo dzis prawie siegnal tego poziomu. Dzis z kolei pisal Pan o koncu trendu bocznego. Pozostaje zatem czekac na jeszcze glebsze spadki. Jeszcze raz gratulacje, Panie Piotrze

  384. JACEK @ 402
    „Francja nie była już taka cwana. Trzymała się złota dłużej, recesja była głębsza i zapłaciła za to utratą niepodległości w 1940. Była za słaba by się przeciwstawić Niemcom.”

    To ignorancja, czy brak wykształcenia historycznego ?

  385. „Kazał Pan, musiał sam”

    Tak to już jest w życiu, że ktoś musi ustąpić….. przeważnie ten ….

    1. Gdzie Polska eksportuje najwięcej? – do Niemiec.

    2. Skąd importuje surowce? Jaką walutą za nie płaci? – z Rosji, dolarami.

    3. Jak wyglądała koniunktura gospodarcza na świecie do początku kryzysu w 2008 roku (wtedy złoty był najsilniejszy)? – była pozytywna: PKB rosło, ceny spadały, płace rosły 🙂 , zatrudnienie rosło

    4. I najważniejsze: dlaczego kraje starają się o to, żeby mieć stosunkowo słabą walutę? – 🙂 🙂 🙂 ……. żeby zwìększyć konkurencyjność międzynarodową.

    Odpowiedzi na w/w pytania zostały udzielono….. teraz proszę przejść do głównego tematu naszej rozmowy:

    „„……myślę, że euro to dzisiaj nie…. myślę, że euro.. własna waluta, to jest pewna wartość, kilka razy przekonaliśmy się o tym, że dzięki tej własnej walucie udało nam się wysmyknąć w czasie kryzysu, wydaje mi się, że to był jeden z elementów, który nam pomógł.”
    Po tym moim zdaniem błędnym stwierdzeniu nikt z obecnych w studio nie zareagował

    nasz Gospodarz też nie

    [No wreszcie! Długo trwało zanim potwierdził Pan (poprzednimi wypowiedziami i tą pod spodem), że uprawia w tej sprawie poletko, na którym się nie zna. Nie zaprotestowałem na to co w TOK FM, bo uważam, że to jest słuszne stwierdzenie, a to, ze Pan tego nie rozumie to Pan problem (duży).

    I jeszcze – widzę na początku tekstu, że chciał mnie Pan obrazić. Trzeba być ślepym, żeby tego nie zauważyć. Puszczam, ale po raz kolejny ostrzegam: zaczyna mi się już przelewać… Za chwilę wyrzucę Panu i żadne prośby (ani szantaże) nie pomogą. PK]

    a to mogło znaczyć, że z powyższym stwierdzeniem się zgadza a jeżeli tak, to proszę nam wskazać kiedy posiadanie własnej waluty Polsce pomogło…?
    ponieważ porównując z ostatnich 16 lat wykresy USD/PLN , EUR/USD , EUR/ PLN ja tego nie widzę…. natomiast widzę niestabilność zł co nie wpływało pozytywnie moim zdaniem….”

    [No właśnie! Nic Pan nie rozumie. Sam Pan pisze wyżej w odpowiedzi na pytanie nr 4 „żeby zwiększyć konkurencyjność międzynarodową”, a tego co widzi Pan na wykresach i w PKB Pan nie rozumie. A ja nie rozumiem, czego Pan nie rozumie ;-)))) PK]

    Gospodarz, Jacek, Magnavox…. konkrety proszę…. jeżeli ktokolwiek będzie się ślzgał następnymi pytaniami zamiast zająć stanowisko w tym temacie będzie to świadczyło, że mam z dziecinadą do czynienia… dalikatnie oczywiście pisząc….

    Bardzo serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

  386. dot. #419

    Gospodarza dziecinny ślizg…. następni proszę…..

    W.

    [W co Pan gra? Uważa Pan, że robiąc z siebie błazna będzie Pan doprowadzał do dyskusji? Mam wrażenie, że chce Pan po prostu, żebym Pana zbanował. PK]

  387. @Michał #418

    Kraje, które po Wielkim Kryzysie odeszły od powiązania swojej waluty ze złotem wcześniej niż np. Francja czy Belgia, generalnie pozbyły się deflacji i recesji szybciej. Mam więc pełne prawo do własnego zdania, że niechęć do zerwania powiązania Franka ze złotem przyczyniła się do osłabienia gospodarki Francji. Gdyby Francja wcześniej zdewaluowała swoją walutę, to prawdopodobnie jej gospodarka byłaby w lepszej kondycji w 1940 roku, a to niewątpliwie wpłynęło w jakiś sposób na kondycję ich sił zbrojnych.

    Możesz mieć inne zadnie, jednak uprzejmość nakazuje przynajmniej je podać.

  388. @Warszawiak #419

    Jaja sobie robisz??

    „konkrety proszę” – to jest apel DO CIEBIE w pierwszej kolejności!

    Zacznij o wyjaśnienia po co się czepiasz tego: „wykresy USD/PLN , EUR/USD , EUR/ PLN” i co twoim zdaniem z tego wynika dla gospodarki jako CAŁOŚCI. Teraz ja do Ciebie – KONKRETY PROSZĘ. Najlepiej w objętości przynajmniej w przybliżonej wielkości, jak mój wysiłek by Tobie odpowiadać. 🙂

  389. @Doris
    Notujemy zwale na EM a nasz blogowy mulator nadaje spam…..jak zwykle. 🙁
    To zachowanie jest nadzwyczaj impresywne: slepy i umundurowny umysl obarczony specyficznym doswiadczeniem zyciowym. Dlaczego, gdy cos waznego sie dzieje on zamyka sie na informacje ze swiata? Dlaczego drazy, meczy, neka infantylnymi pytaniami tak dlugo, az sam sobie wlasnym wpisem „udowodni” rzekoma teze!? 🙁
    Bad news: tego czlowieka nikt nie naprawi. 🙁
    Czy „Fenomenalny Podatek” okazal sie bajeczka? Krol (Imperator Trump) jest nagi?

  390. Dla Warszawiaka pomoc naukowa – przykład co się dzieje po zerwaniu ze stałym kursem wymiany peso do $, czyli powrotem do używania WŁASNEJ waluty:

    „Czynnikiem napędzającym wzrost PKB w drugiej gospodarce Ameryki Południowej był eksport, który wzrósł aż o 7,7% rdr. Argentyńscy eksporterzy skorzystali na dewaluacji peso z grudnia 2015 roku. Po zniesieniu kontroli w przepływie kapitału rząd uwolnił kurs peso, zrywając z fikcją kursu oficjalnego. W rezultacie peso z dnia na dzień straciło 30% wobec dolara, czyniąc argentyńskie produkty tańszymi dla zagranicznych odbiorców.”
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Argentyna-zostawila-za-soba-recesje-7506420.html

  391. # 424

    Jednocześnie w wyniku tej dewaluacji Argentyńczycy zbiednieli. Ropa, węgiel i wszelkie inne produkty importowane teraz dla nich bardzo słono kosztują.
    Za wysoki kurs waluty nie jest dobry, ale za niski kurs waluty też jest zły.
    Nagłe dewaluacje lub rewaluacje to prawdziwy ekonomiczny koszmar. Nawet jeśli słupki PKB ładnie wyglądają.

  392. @Jacek #421
    Polska w latach 1930-1934 takze trzymala sie standardu zlota podobnie jak Francja i przez to dluzej trwal kryzys, ktory zostal wyeksportowany przez najwieksza gospodarke Swiata (USA) do Europy.
    Druga gospodarka Swiata: Niemcy Adolfa H. wykorzystaly zastoj gospodarczy sasiadow, interweniujac, stymulujac wlasna gospodarke programami rzadowymi: rozwijaly rynek wewnetrzny. Nie przejmowaly sie padajaca wymiana handlowa, na ktora mialy niewielki wplyw, nie przejmowaly sie standardem zlota.
    Kuroda ma racje: lepiej interweniowac ratujac wlasny przemysl przed zapascia niz nic nie robic i czekac az „samo sie zrobi”. Predzej mozna umrzec niz doczekac sie efektow tego zgubnego eksperymentu. Nawet radzieccy uczeni tak sie nie wyglupiali jak „chicagoo boys”.
    Neoliberalna Teza Samoregulacji Rynku jest zarzucona w Japoni Abego.
    W zacofanej Polsce nadal ma wielu niezbyt inteligentnych zwolennikow.
    Niewidzialna reka rynku? Co to jest???
    Reka Alana Greenspana tak mawiano w latach 90-tych w USA, wyjasniajac boom na Wall Street.

  393. @ogif #425

    „Jednocześnie w wyniku tej dewaluacji Argentyńczycy zbiednieli. […]”

    Masz rację. Zbiednieli, ale raczej pozornie, ponieważ to wcześniej byli na sztucznie zawyżonym poziomie. Kurs został urealniony a waluta wróciła do swojej właściwej „siły”, ludzie do prawdziwego „bogactwa”.

    Poza tym nie chodziło mi o dywagacje o Argentynie, ale o przykład do zastanowienia dla Warszawiaka.

  394. @ogif #425
    Notujemy lot nurkowy w OTCHLAN. Zrobilismy 100pkt break. Zapewne jestesmy w polowie tego skoku na bungee. Okragle 2100 jawi sie jako przystanek. Ratuje nas ekstremalnie maly obrot 250mln, co powinno sprzyjac wchodzeniu w LONGI.
    Tymczasem „nasz pajac” wydurnia sie: magluje i magluje.

  395. @ krzyś,

    Skąd wiesz, ze juz mozna longi :-)? Ja mam kopalnie złota i widze, ze rosną bardzo opornie nawet przy odbiciu złota …
    Tez sie zastanawiam nad konwersją jednostek w akcje Wig20, ale decyzja na koniec dnia.
    M.

  396. Paul Samuelson o Miltonie Friedmanie

    „I wish Friedman were still alive so he could witness how his extremism led to the defeat of his own ideas.”

    „Today we see how utterly mistaken was the Milton Friedman notion that a market system can regulate itself… Everyone understands now, on the contrary, that there can be no solution without government.”

    Dodam od siebie, ze rynek organizowany przez panstwo, gdzie slabszemu podaje sie reke a zbyt silnego tlamsi, to nie jest zadna „sprawiedliwosc”, tylko prosty interes. Panstwo najbardziej korzysta na istnieniu wielu konkurujacych graczy o podobnej sile. Tak postepuja wszyscy regulatorzy rynku, np. w lidze NBA slabsze kluby maja pierszenstwo wyboru utalentowanych graczy w tzw. „draft”.

  397. @ jacek #421

    przyczyny klęski Francji w 1940:
    ty sobie nie robisz jaj – ty po prostu jesteś kompletnym ignorantem
    wprowadzasz dobrą zmianę w historii: nowe przyczyny przegranej batalii francuskiej w roku 1940-tym. Przeczytaj jakąś książkę. Może chociaż komiks

    że jesteś fanatykiem swoich własnych koncepcji to nie znaczy, że wszystko musisz nimi tłumaczyć. Zacznij pisać historię Polski od Mieszka I – na pewno będzie śmiesznie.

  398. @kamil #433

    Przyjmuję na klatę twoją krytykę i mam ją gdzieś.

    To jest forum poświęcone ekonomi, tu się dyskutuje różne kwestie właśnie z tego punktu widzenia. Nie podoba się? To zabieraj łopatkę, wiaderko i szoruj czepiać się na jakieś forum polityczno-historyczne.

  399. @ jacek #434

    no właśnie. I nic nie trzeba dodawać. Jeśli popełniasz błędy podstawowe w najprostszych faktach historycznych, to cała reszta jest rzetelna? hahaha. Mówiłem już, napisz swoją własną historię i swoją własną ekonomię. Nie zabieraj jednak stąd swojego wiaderka, bo twoje pomysły są tak kuriozalne, że aż zabawne

  400. @kamil

    „Jeśli popełniasz błędy podstawowe w najprostszych faktach historycznych, to cała reszta jest rzetelna?”

    .
    I tu cię mam, mój mały hejterze! Wyszło szydło z worka i twoje PRAWDZIWE intencje. Za pomocą wyssanych z palca oszczerstw chcesz dyskredytować osobę, mając nadzieję, że „podważy” to wiarygodność prezentowanych przez nią poglądów ekonomicznych, których to poglądów, jak przypuszczam, nie podzielasz, a polemizować z tymi poglądami nie potrafisz. Dziecinada, nie tacy mistrzowie słowa, jak ty robaczku, dostarczali mi tu już dobrej zabawy.

    Jeszcze raz serdeczne dzięki za adorowanie mojej osoby, na to jestem zawsze otwarty! Mam prośbę, nie wiem tylko, czy Cię nie przerasta, napisz proszę cokolwiek merytorycznego, bo nie mam o czym z Tobą polemizować. Chętnie zmierzę się z twoimi koncepcjami ekonomicznymi, jeżeli w ogóle jakiekolwiek masz. 🙂

  401. Panie Piotrze

    Napisał Pan dziś, że mWig40 jest o krok od utworzenia podwójnego szczytu. Tymczasem jeśli spojrzeć na wykres to przy obecnych spadkach na mWig40 można by się dopatrywać podwójnego dna, które uformowało się wczoraj (osiągnięcie po raz drugi poziomu mniej więcej 4730 ). Wierzę jednak bardziej Panu niż sobie, bo nie jestem ekonomistą. Nie wiem jednak gdzie popełniam błąd w swoich obserwacjach

    [Podwójny szczyt jest po zwyżkach, a podwójne dno po spadkach. MWIG40 jest w trendzie wzrostowym, więc możemy mówić jedynie o tym pierwszym. Poza tym odbicie od jakiegoś poziomu nie tworzy formacji – tworzy się ona po pełnym ukształtowaniu. W przypadku podwójnego dna jest to litera W, a w przypadku podwójnego szczytu litera M. PK]

  402. „Gdyby Francja wcześniej zdewaluowała swoją walutę, to prawdopodobnie jej gospodarka byłaby w lepszej kondycji w 1940 roku, a to niewątpliwie wpłynęło w jakiś sposób na kondycję ich sił zbrojnych.”

    Autentycznie zabawny przykład człowieka, któremu wszystko kojarzy się… monetarnie 🙂

  403. „Pod płaszczykiem troski o obronność kraju minister Antoni Macierewicz chce przejąć nadzór nad największymi i najważniejszymi polskimi firmami. Spółki umieszczone w rejestrze o szczególnym znaczeniu gospodarczo-obronnym będą musiały niemal za darmo wykonywać polecenia idące z MON, a nawet prosić o zgodę na zmianę profilu działalności czy likwidację lub sprzedaż swojej własności. Przepisy dotyczyć mają nie tylko spółek Skarbu Państwa. Co jeśli się nie zgodzą? Grozić będą kary finansowe, a ich zarządom do dwóch lat więzienia.
    (…)
    Przede wszystkim minister Macierewicz chce zmian w wykazie firm, które państwo uznaje za ważne ze względu na nasze bezpieczeństwo. Dziś to 187 spółek związanych mocniej lub luźniej z obronnością (np. PKN Orlen, PKP, Grupa Azoty, ale też Budimex, T-Mobile czy Polfa). Zgodnie z obecnym prawem firmy te mogą zostać zobowiązane do pomocy polskiemu wojsku.”

    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/mon-ustawa-macierewicz-firmy-zarzad-spolki,158,0,2284958.html

    Antek buduje swoje imperium wewnątrz Polski.

  404. @Magnavox #431
    Ja nie wiem.
    Ja przewiduje, patrzac na poprzednie zachowania i obowiazujacy TREND.
    Jesli sie myle to winna bedzie zmiana TRENDU a jak wiemy RF pod cos graja od czasu zjazdu: takiego PLENUM RF Szanghaj Luty 2016.

  405. @ jacek #436

    Przepraszam za oszczerstwa. Posłusznie przyznaję rację. Francja utraciła niepodległość w 1940 roku, bo zbyt długo „trzymała się złota”. Podważyłem ten fakt jako przyczynę utraty niepodległości. A przecież nie powinienem był, bo to nie jest merytoryczne. Merytoryczne są interpretacje jacka. Nie będziemy się jednak mierzyć na koncepcje ekonomiczne, bo fakty nie potwierdzające koncepcji są negowane i krytykowane. Te fakty żeby być konkretnym brzmią: przyczyną utraty niepodległości przez Francję są błędy wojskowe i przyjęta strategia obronna oparta na doświadczeniach wojny pozycyjnej z okresu I wojny światowej niedostosowana do nowej koncepcji wojennej Niemiec, tj. Blitzkriegu. Oraz jeszcze kilka innych błędów o charakterze czystko wojskowym. Wojna ta trwała 43-46 dni. Znajomość tych faktów wynika z przeciętnej znajomości historii na poziomie szkoły podstawowej.

    Przepraszając za nazbyt bezczelne zwrócenie uwagi na nieprawdziwe fakty, proszę zauważyć, że odpisałem konkretnie.

    Ja, robaczek, nie jestem jednak godny polemizować z mistrzem jackiem. Więc nie będę. Tym bardziej, że dla mistrza jacka jeśli fakty nie potwierdzają koncepcji – tym gorzej dla faktów. Nie mamy więc pola do dyskusji. Prawda?

  406. @Kamil

    Czy móbyś mi wyjaśnić rolę Prezesa Reichbank Hjalmar’a Schacht’a w latach ’30 i weksli Mefo-Wechsel wystawianych przez firmę-atrapę Metallurgische Forschungsgesellschaft m.b.H.?

    Dlaczego po Anschluss Austrii 12 marca 1938 ilość złota Reichbank potroiła się?

    Dlaczego w 1938 zasoby złota Reichsbanku wynosiły zaledwie 23 tony kruszcu warte 28,6 mln ówczesnych dolarów, czyli trzy razy mniej, niż wynosiły rezerwy Banku Polskiego (87 ton)?

    „…Zdobycie kruszcu oznaczało być albo nie być dla III Rzeszy. Było jasne, że w momencie rozpoczęcia wojny Niemcy zostają obłożone międzynarodowymi sankcjami, a ich marka przestanie być uznawaną za granicą walutą. Jedynym sposobem zaopatrywania kraju w strategiczne surowce pozostawało płacenie zaprzyjaźnionym i neutralnym państwom złotem. W planowanej napaści na Europę Zachodnią istotną rolę odgrywało więc przejęcie zasobów kruszcu małych, ale bogatych krajów…”

    „…Gdy Niemcy zajęli Czechosłowację, zdobywając kolejne 45 ton. Co ciekawe, zdecydowana większość depozytów tych krajów została wcześniej przewieziona do Bazylei, Berna i Londynu. Jednak zarówno Bank of England, jak i banki szwajcarskie zgodziły się na ich wydanie i do Berlina trafiło złoto o wartości szacowanej na ok. 150 mln ówczesnych dolarów. To m.in. za te pieniądze III Rzesza kupiła wiele strategicznych surowców przed atakiem na Polskę, której rezerwy kruszcu naziści też mieli nadzieję przejąć…”

    Dlaczego uboga Polska organizowała FON a nie wyemitowała weksli bez pokrycia?

    „…Szczególnie wzruszające są ofiary ludzi niezamożnych, którzy z braku gotówki składają niejednokrotnie jedyne posiadane przedmioty wartościowe, jak obrączki ślubne, biżuterię, medaliony, łańcuszki itp. przedmioty pamiątkowe. Podkreślić należy także ofiarność dziatwy, która swoje skromne zawartości skarbonek oszczędnościowych oddaje na FON” – pisano na łamach „Ilustrowanego Kuryera Codziennego” w kwietniu 1939 roku.
    Zbiórka na FON pozwoliła na zebranie do 1939 roku około 1,2 mld złotych, z czego wartość wpłat i darowizn od ludności wyniosła do maja 1939 roku około 37,7 mln złotych.

    Pieniądze przeznaczono bezpośrednio na zakup uzbrojenia dla armii, a dary rzeczowe w złocie i srebrze zostały w 1939 roku wywiezione za granicę. 210 kg złota trafiło do Chartumu w Sudanie , gdzie zdeponowane u Polaka, współpracownika polskiego wywiadu, przetrwało wojnę i pod koniec 1944 zostało przekazane do kwatery dowództwa Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie w Londynie.”

    Czytaj więcej na http://nowahistoria.interia.pl/kartka-z-kalendarza/news-9-kwietnia-1936-r-polska-musi-dozbroic-armie-powstaje-fundus,nId,1406427#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

    http://www.newsweek.pl/historia/skarby-iii-rzeszy-zrabowany-majatek-ii-wojna-swiatowa-,artykuly,382649,1.html

    Jaką rolę odegrał BIS (Bank of International Settlements) w gonieniu III Rzeszy Niemieckiej za złotym króliczkiem po Europie i dlaczego Francuzi tego nie zrobili?

    Możesz uzasadnić w kilku zadaniach dlaczego Jacek jest „głupi”?

    G.F.

  407. @kamil #441

    Dzięki. Nie pozostaje mi nic innego, jak uznać rzeczowo podane fakty, że kondycja ekonomiczna kraju nie ma znaczenia dla rozwoju jego sił zbrojnych, nie ma wpływu na jego potencjał obronny i w efekcie także na przyjmowane strategie obrony (np. budowanie stałych linii umocnień albo formowanie mobilnych jednostek pancernych).

    Błędnie sądziłem, że rozwój gospodarczy Niemiec (porównując do jego sąsiada Francji) miał jakiś wpływ na realizację ich późniejszych planów podboju podboju Europy. Na podstawie twojej argumentacji doszedłem do wniosku, że także moje wcześniejsze przekonanie, że np. strategia izolacji Anglii przez prowadzenie wojny podwodnej miała jakoby podłoże ekonomiczne, były całkowicie błędne. Co za naiwność, jak koń w klapkach wszędzie widzę ekonomię. Przekonałeś mnie, że robili to dla sportu, aby sobie postrzelać jak do kaczek i kolekcjonować ordery.

    W ogóle czuję się już coraz bardziej przekonany, że kwestie ekonomi wcale nie wpłynęły na rezultaty wojen, ani pierwszej ani drugiej. Dzięki za wyjaśnienie jak bardzo byłem zaślepiony i zafiksowany na potencjale i środkach do prowadzenia wojny. Najwyraźniej Niemcy poddały się z powodu lenistwa i złej strategi. Może ewentualnie generałów mieli lichych.

    Bardzo mnie to uspokaja. Przestałem się już martwić kondycją polskiej gospodarki w kwestii bezpieczeństwa kraju. Przecież ekonomia nie wpływała i pewnie nie wpłynie na kwestie obronności i nie będzie miała wpływu na ewentualne przyszłe konflikty. Po co się tym przejmować?

    Francja także nie musiała. Nie była słaba, tylko po prostu miała złe plany. Zabrakło im kredek i papieru na dobre gry wojenne. Nie wyciągnęli wniosków. A ja naiwny myślałem, że posiadane zasoby ludzi, sprzętu, miały jakiś wpływ na te przyjęte plany obrony.

    Jak słusznie napisała _dorota, to zabawne przywiązywanie wagi do stanu gospodarki i nieuzasadnione żadnymi faktami insynuacje, że ma to wpływ na potencjał militarny, to godne potępienia zboczenie „monetarne”. Dziwne, że wcześniej nie zauważyłem, że obiegowa opinia, iż do prowadzenia wojny potrzebne są trzy rzeczy: pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze – jest tak z gruntu nieprawdziwa.

    Pal licho PKB, deficyt i resztę tego nieistotnego byle co. Wystarczy rozwijać strategie, doskonalić koncepcje i cyzelować plany. Jak przyjdzie co do czego, pospolite ruszenie uzbrojone w kije, strategie i dobre plany zupełnie wystarczy.

    .
    p.s.
    A tera serio:

    Ty twierdzisz, że ja napisałem: „Francja utraciła niepodległość w 1940 roku, bo zbyt długo „trzymała się złota”. Podważyłem ten fakt jako przyczynę utraty niepodległości”.

    Nie masz chyba czego podważać. Może nawet tego nie zauważyłeś. Napisałem coś innego:
    „Francja nie była już taka cwana. Trzymała się złota dłużej, recesja była głębsza i zapłaciła za to utratą niepodległości w 1940. Była za słaba by się przeciwstawić Niemcom.” (#402, odpowiedź na #400)

    Najwyraźniej nie przeczytałeś uważnie, co podałem jako przyczynę przegranej: „Była za słaba by się przeciwstawić Niemcom”. Więc albo „podważaj” właśnie to stwierdzenie (moim zdaniem słuszne), albo „podważaj” wpływ uprzedniego rozwoju gospodarczego Francji na potencjał militarny, skutkujący jej słabością (to moim zdaniem także słuszne). Nie stwierdziłem także, że przyczyny ekonomiczne były JEDYNYM powodem przegranej. To tylko twoja nadinterpretacja słowa „słabość”.

    Nie jestem historykiem i faktycznie jestem bardziej skłonny do przyjmowania gdzie się da, ekonomicznego punktu widzenia, niż stawiać na pierwszym planie aspekty polityczne czy kulturowe. Jestem w pełni świadomy, że mogę przejaskrawiać wpływ zagadnień, które bardziej mnie interesują. Ale przypisywanie mi nieznajomości historii na poziomie przedszkola, to z twojej strony zwykła naiwność.

    Tak czy siak, dzięki za podgrzewanie tematu i rozruszanie forum. 🙂

  408. @ „Varoufakis is Right”

    Wg slynnego ministra greccy biznesmeni nienawidzili drahmy, a politycy ostrzyli sobie zęby na europejskie synektury. Czyli elita wypiela sie na swoje wlasne panstwo, a teraz nie moga sie pozbierac. Jak tu nie glosowac na narodowcow?

    @ zloto

    Myslalem ze takie wiadomosci sa zarezerwowane dla stron internetowych, na ktorych ostateczny krach swiatowego systemu monetarnego jest tuz za rogiem. Ale nie, dzisiejszy teletext TVN podaje za Gazeta Wyborcza, ktora podaje za RynekZlota24, ze sprzedaz Au „rosnie lawinowo”. Ktos ma watpiwosci gdzie sie szuka frajerow?

  409. Czytelnicy forum zapewne pamiętają prowadzone tutaj dyskusje o bezrobociu (np. o gwarancji pracy). Stawiałem kontrowersyjną (czyż aby?) tezę, że za naturalne bezrobocie powinno się traktować poziom NAJWYŻEJ 2%. Co oczywiście spotkało się z krytyka na forum, nie wspominając o zwolennikach (nonsensownego) NAIRU, dla których „naturalne” jest coś tam wymuszone i sztucznie utrzymywane na poziomie 6%, 8%, a może 10%, kto to wie?

    Zabawne, że praktyczne ćwiczenia z tego tematu możemy obserwować na Białorusi:
    https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/bialoruskie-wladze-udaja-ze-nie-ma-bezrobocia/

    Pomijając interesujący wątek polityczny, to przy okazji uzyskano taki rezultat:

    „Już w pierwszym roku funkcjonowania prawa okazało się, że dekret zamiast stymulować Białorusinów do legalnego zatrudnienia zachęcił ich do rejestrowania się w urzędach pracy – bycie oficjalnie bezrobotnym pozwalało choć przez jakiś czas uniknąć płacenia podatku. W 2015 r. poziom oficjalnego bezrobocia zwiększył się z 0,5 do 1 proc.”

    Co więcej potrzeba, do udowodnienia w praktyce, że gospodarka, w której ilość oferowanych miejsc pracy jest wystarczająca, aby KAŻDY CHĘTNY mógł podjąć pracę, będzie miała bezrobocie rzędu 1%-2%, na pewno nie więcej. 🙂

    .
    A z tego miejsca jest już tylko jeden krok do logicznego wniosku, że kilka razy większy poziom bezrobocia (plus istnienie śmieciowego „niedozatrudnienia”), w żaden racjonalny i sensowny sposób nie możne zostać uznany za NATURALNY! Bo oczywiste, że nim nie jest (szczególnie, gdy o 78 tys. oferowanych miejsc pracy bije się 1100 tys. chętnych).

  410. #442 i #443

    toście się chłopcy rozpędzili. Miałbym tłumaczyć się ze słów, których nie użyłem? I jeszcze kogoś nazwałem głupim? Mam rozwijać cudze skojarzenia związane dość luźno z meritum? Napisałem przecież, że jeśli jedna strona używa dowolnych interpretacji, a nie faktów – to nie ma o czym rozmawiać. Teraz mam jeszcze tłumaczyć, dlaczego jacek jest głupi. Niech to tłumaczy ktoś kto to napisał.

  411. @krzys#430
    Czy nie za wcześnie z L???Trzymam się scenariusza,który prezentowałam w dniu 3.03.2017r. „W perspektywie długoterminowej L, średnioterminowej (marzec-maj) może pojawić się większa korekta, która będzie okazją do zakupów L. Co na to rynek???”
    Moje ostatnie zagrania: po spadku poniżej 2270 jestem na S. Stop na dziś 2239.Pozdrawiam:)

  412. Zajmujecie się (jak zwykle) tematami oderwanymi od bieżących realiów, a tymczasem rozgrywa się sensacyjny film:

    „Posiedzenie rady nadzorczej PZU, na którym odwołano Krupińskiego, zaplanowano na godz. 16.30. Jak wskazuje „Gazeta Wyborcza” nie jest to przypadkowa godzina. W tym samym czasie w Londynie miało odbywać się spotkanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z brytyjską premier Theresą May (spotkanie zostało ostatecznie przełożone na czwartek ze względu na atak terrorystyczny w Londynie).
    Chodziło o zaskoczenie oponentów i o to, by… nie mogli się szybko skontaktować z Kaczyńskim.
    (…)
    Plan Morawieckiego powiódł się jednak połowicznie. Wicepremier chciał natychmiast powołać na prezesa PZU Rafała Antczaka, niedoszłego szefa Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. To już się nie udało.

    „W czasie gdy rada nadzorcza PZU przesłuchiwała Antczaka, lobby Zbigniewa Ziobry, wspierane przez zaplecze medialne senatora Grzegorza Biereckiego, uderzyło do premier Beaty Szydło” – relacjonuje „GW”.”

    http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/kulisy-odwolania-michala-krupinskiego-z-funkcji-prezesa-pzu,726039.html

    Pod dywanem aż się kotłuje. Buldogi walczą. Mam nadzieję, że to wskazuje na zawężający się horyzont ich panowania.

  413. @kamil – a może warto pomyśleć skąd się te błędy natury „wojskowej” wzięły ? Być może państwo które uparcie trzyma się starych i skompromitowanych balcerowiczów ( w 36-39 było to już oczywiste ) czyli błędów natury ekonomicznej będzie podobnie zachowywało się w kwestiach wojskowych ?

    Trzymanie starych generałów tak się zwykle kończy dla armii …

  414. #449

    śmiała teza, ale jakoś wątpię (to już nawet zupełna dziecinada)

    Uważam, że przegrana wojna Francji z Niemcami miała w niemal 100% korzenie pozaekonomiczne (niezwykła tragedia wojny pozycyjnej 1914-1918 w zasadzie zwycięskiej i dlatego postrzeganej jako strategii do powtórzenia w przygotowaniach obronnych i niestety w realizacji). Dlatego wróćmy lepiej do ekonomii i gospodarki, i nie podpierajmy pseudokoncepcji teoriami spiskowymi lub fantazjowaniem jak u Goldfingera (logika zachowana, ale wpływ na wynik wojny błyskawicznej nieweryfikowalny lub teoretycznie nieznaczny). To dlatego zaprotestowałem kiedy jacek postanowił znaleźć uzasadnienie dla swoich przekonań ekonomicznych w zakłamywaniu historii

  415. @kamil #451

    „Uważam, że przegrana wojna Francji z Niemcami miała w niemal 100% korzenie pozaekonomiczne […] To dlatego zaprotestowałem kiedy jacek postanowił znaleźć uzasadnienie dla swoich przekonań ekonomicznych w zakłamywaniu historii”

    .
    Wywołany do tablicy powinienem „odkłamać historię”. Nie chciałby jednak, by „pomijalne aspekty ekonomiczne” uległy kompletnej marginalizacji i zapomnieniu. Na przykład takie:
    – reperacje wojenne nałożone na Niemcy w traktacie Wersalskim
    – zajęcie siłą Zagłębia Ruhry przez Francję w celu egzekucji spłaty reperacji wojennych
    – hiperinflacja Republiki Weimarskiej z 1923 i nędza w Niemczech
    – zdławienie inflacji w Niemczech za pomocą austerity, co wyniosło Hitlera do władzy
    – Wielki Kryzys lat 30 i jego skutki gospodarcze dla państw europejskich
    – wpływ odejścia od standardu waluty złotej na tempo wychodzenia poszczególnych krajów z kryzysu

    We Francji:
    https://en.wikipedia.org/wiki/Great_Depression_in_France

    I reszcie krajów:
    „Democracy and prosperity largely went together in the 1920s. The worldwide Great Depression that began in 1929 led to the collapse of democracy in most of Europe and the rise of expansionary dictatorships in Russia, Italy, Japan and Germany, as well as local dictatorships in Poland, Spain and elsewhere.”
    (https://en.wikipedia.org/wiki/Interwar_period cytat z Stephen J. Lee, European Dictatorships 1918–1945)

    Wszystko to prowadzi do konkluzji, że ekonomia miała marginalny wpływ na sytuację w międzywojennej Europie, z pewnością to nie ona doprowadziła do wojny, i na prawie 100% nie miała wpływu na jej wynik?? Ty patrzysz TYLKO na przebieg jednej kampanii wojskowej w 1940 i uważasz, że możesz sobie, ot tak, machnąć ręką na cały pozostały kontekst i stwierdzić, że jest on NIEMAL pomijalny? No, serio? 🙂

    Masz rację. Lepiej to zostawmy i zajmijmy się BIEŻĄCA ekonomią.

  416. Panie Piotrze,
    czy kasował Pan moje posty nt. przekrętów Pana Wąsacza przy przetargu via toll? Czy są w spamie?

    [Był w spamie. Przywróciłem. PK]

  417. @kamil

    Napoleon Bonaparte powiedział, że do wojny potrzebne są trzy rzeczy: pieniądze, pieniądze, i oczywiście pieniądze. Zawsze chodzi o kasę. Temat jest świetny, wystarczy na kilka doktoratów.

    Dzisiaj wybacz, ale latam z siekierą po ogrodzie a nie po blogach. Jestem takim samym cholerykiem jak Pan Piotr. 😉

    Miałem tylko 15 minut na obronę hipotezy Jacka, to wiedza na poziomie szkoły średniej i Discovery TV. Sam podłub w temacie.

    G.F.

  418. 60 rocznica podpisania Traktatów Rzymskich jest okazją do zalewnia nas wiadrami lukrowanego obrazu europejskiego projektu. Przy okazji, z każdego medium atakują nas mądre analizy, w których wszelkiej maści politycy, dziennikarze i autorytety starają się przekonać nas do własnej wizji i jedynej słusznej drogi naprawy albo psucia, wedle uznania.

    Wprawdzie wszyscy oni, niezależnie od tego czy pochodzą z prawa, czy z lewa, dostrzegają gdzieś tam w tle, ekonomiczne tło problemów Europy, jednak schemat wszystkich tych dyskusji pozostaje przewidywalny i nudny.

    Ekonomia służy im za tło, takie „wicie – rozumicie – mamy kryzys”, a potem gładko przechodzimy do kwestii, że europejscy liberałowie cośtam, a DiEM24 ma plan, ple.., ple…, wybory tu, wybory tam, … a co z tymi Włochami, … bla, ..bla,… Francja tego tam, albo śmam,… migranci dalej płyną, Niemcy rządzą.

    Słowa, słowa, słowa. Nuda.

    I tak się zastanawiam, co za kolejne 60 lat, dyskutując o historii upadku Europejskiego eksperymentu, powiedzą ludzie o przyczynach? Zapewne będzie wielu takich, gotowych szukać powodów wszędzie, byle nie w gospodarce, ludzi dla których klęska UE ma „niemal 100% korzenie pozaekonomiczne”. 🙂

    Zanim damy sobie kompletnie zrobić wodę z mózgu i wmówić, że nie chodzi o PIENIĄDZE, tylko o „pokój”, „integrację”, „imigrantów”, „mulitkulti”, czy dowolny inny problem zastępczy, prawdziwy czy fikcyjny, proponuję przypomnieć sobie prawdziwą historię Unii. Historię walki interesów, gospodarki i pieniądza.
    http://bilbo.economicoutlook.net/blog/?p=35572

  419. „Żeby prowadzić wojnę potrzeba trzech rzeczy: pieniędzy, pieniędzy i pieniędzy.”, aby zarobić na wojnie powinno się wspierać dwie strony… ;))) Dawid 7 serc, zmarł ostatnio…

  420. Kto wie, może marzenie Ogifa o transferze mózgu w krzem właśnie się spełniło, i Dawid będzie z nami na zawsze. Marzyło mi się, by skopiować umysł Ogifa, sklonować i napuścić dwóch Ogifów na siebie. 😉 Raczej nie będzie to technologia dostępna pod każdą strzechą, bo daje realną władzę. Czy przypadkiem serc nie było 8? 8 serc 7 z przeszczepów i jedno właściciela.

    G.F.

  421. @ Słowo na niedzielę

    „Mateusz, 6.5-6
    Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu.”

    http://studioopinii.pl/dariusz-wisniewski-wawel-prezesow/

  422. @Goldfinger
    Chyba nie bardzo :), zmarł na zawał jak spał ponoć, więc rano nie było co transferować na krzem…
    Choć najważniejsze związki krzemu to krzemionka, będąca podstawowym składnikiem piasku, więc jakoś się w krzemie znajdzie…:) Czekam na przemianę kolejnego filantropy, Sarosa by połączył się ze składnikiem piasku :)))

  423. @jacek #454

    kłamiesz i przeinaczasz moje wypowiedzi. Zacząłeś od stwierdzenia, że przyczyną utraty niepodległości przez Francję jako wyniku batalii 1940 roku – było zbyt późne odejście od standardu złota przez Francję. Ja temu zaprzeczyłem. A teraz próbując dowieść, że nie mam racji cofasz się do powodów, dla których Niemcy podjęły własne zbrojenia i chęć odwetu w latach 1930/33 – 1939. No HELOŁ, gościu.

    @Goldfinger #457

    z tymi pieniędzmi to racja, tylko że tu akurat wypowiedź nie na temat. Albo latasz po ogrodzie z siekierą, albo myślisz o czym piszesz. Na razie tylko latasz. Lataj dalej, a ewentualnie jakoś zaoszczędzony czas poświęć na decyzje inwestycyjne, a nie na opowiadanie bajek nie na temat

    Myślę, że to naprawdę koniec tego wątku z mojej strony. Zacząłem go sprowokowany podaniem nieprawdziwych faktów przez jacka, ale wyraźnie jacek nie traktuje tej interwencji jako przyczynku do spojrzenia na swoje błędne wypowiedzi, lecz jako atak na swoje myślenie, który w takim razie musi być atakiem na osobę jacka. Niskie doprawdy trzeba mieć poczucie własnej wartości, żeby tak reagować. Żegnam panowie jacek i Goldfinger

  424. ” Czy przypadkiem serc nie było 8?”
    Czy dobry człowiek liczy swoje ?;) JAKOŚ INNE SIĘ LICZĄ…

  425. DO EKSPERTA JACKA…
    W raporcie za rok 2016 spółka Ciech wykazała zysk netto w wysokości 593 mln złotych. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że w 2014 roku Skarb Państwa sprzedał pakiet kontrolny w tej spółce za 619 mln złotych, czyli niewiele więcej niż ubiegłoroczny zysk. Nabywcą była spółka KI Chemistry, należąca do grupy Kulczyk Investments. Prywatyzacja miała miejsce za czasów rządu Donalda Tuska.

    Akcja Ciechu kosztowała wówczas nabywców 31 złotych. Obecna wartość akcji to 80 złotych. Mamy zatem przykład złotego interesu, który możliwy jest wyłącznie dla osób mających kontakt z najważniejszymi politykami w kraju.

    Wielu Polakom złodziejskie prywatyzacje kojarzą się przede wszystkim z początkami III RP. Sprzedaż Ciechu pokazuje, że niewiele się w tej kwestii zmieniło. Z drugiej strony, obserwując polską scenę polityczną od ćwierć wieku, wciąż widzimy te same twarze. Dlaczego zatem miałoby być lepiej? 😉

  426. @kamil #462
    Neoliberalny raj w Bangladeszu:
    https://www.youtube.com/watch?v=GRhAbpiy-l0
    Warto abyś obejrzał i przemyślał jak to jest żyć w skazanym na biedę kraju.
    Mike Tyson także twierdzi, że Europa Wschodnia i Bałkany to biedna część Europy, skąd wywodzą się obecnie najlepsi pięściarze: „Z biedy próbują kariery w boksie bo boks był i jest sportem biednych”

  427. @kamil
    Wracając do ekonomiki wojny.
    Czy to prawda, że koszt 5 letnich walk o Aleppo przewyższył wartość wszystkich budynków, dróg i instalacji miejskich miasta Aleppo? Majątek w mieniu ruchomym i nieruchomym mieszkańców Aleppo pomijamy.
    Czy przypadkiem Allah zamknął oczy na podobny bilans zniszczeń irackiego miasta Mosul?

  428. @Piotr #465

    „DO EKSPERTA JACKA…”

    Oj. DUŻYMI LITERAMI. Czuję się wykrzyczany do tablicy. 🙂
    Zdradź mi jeszcze, po co. Jakaś konkluzja? Pytanie?

  429. @ Wszyscy

    jest nowy tekst zapraszam, ale Bankier wymienia serwer, więc dzisiaj dostęp może być utrudniony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

(komentarz pojawi się po zatwierdzeniu)

Piotr Kuczyński
Piotr Kuczyński