Europa jako chłopiec do bicia

Nad faktem, że ustawa wprowadzająca podatek od hipermarketów została zakwestionowana przez Komisję Europejską nie ma większego sensu się rozwodzić. Taki scenariusz był jasny od dnia uchwalenia tych przepisów i dla nikogo nie powinien być zaskoczeniem.

FOT. Bloomberg

Czy reakcja ministra Szałamachy także była do przewidzenia? Niezwykle ostre, niespotykane wręcz wystąpienie Ministra Finansów, który oskarżył Komisję Europejską o uleganie działaniom lobbystów i „niszczenie piękna Europy” mogła zaskoczyć. Tym bardziej, że minister Szałamacha, któremu nie sposób odebrać kompetencji, musiał sobie zdawać sprawę, że przepisy te są nie do obrony na poziomie unijnym.

Dlaczego więc padły tak ostre słowa? Oczywiście na potrzeby polityki wewnętrznej. Unia Europejska ma się znów stać tym Złym, tym który nie pozwala nam rozwinąć skrzydeł i niszczy polską przedsiębiorczość, wspierając koncerny nie płacące w Polsce podatków. Świetne wytłumaczenie rządowej nieudaczności i braku pomysłu na rzeczywiste wsparcie polskiego biznesu w konkurowaniu z zagranicznymi koncernami. Tymczasem walka z unikaniem opodatkowania nie może dziać się jedynie na poziomie państwa krajowego. Świat się skurczył, a oferta firm consultingowych rozbudowała. Jedynie instytucje ponadnarodowe mają szansę na  ograniczenie problemu base erosion and profit shifting – celowo użyłem sformułowania anglojęzycznego, używanego w pracach OECD. Organizacja ta tworzy standardy, publikuje raporty i wskazuje na przepisy, których zmiana przez państwa członkowskie zaowocować może większa sprawiedliwością podatkową. Polska zresztą w ostatnim okresie z hamulcowego zmieniła się w prymusa wdrażania rozwiązań proponowanych przez tę organizację.

Wracając do Europy – to właśnie Komisja Europejska walczy obecnie z Apple o 13 miliardów zaległych podatków i szykuje się do podobnego starcia z McDonald’s. Działania te mogą zaowocować rezygnacją przez Irlandię z oferowania wielkim koncernom „specjalnych zasad” i respektowania zamiast tego przepisów unijnych.

Rząd Prawa i Sprawiedliwości te przepisy także naruszył. Zrobił to z pełną świadomością, a dziś cynicznie próbuje na potrzeby polityki wewnętrznej budować obraz złowrogiej Unii. Tymczasem tylko ta zła Unia jest wystarczająco silna, by toczyć boje z takimi gigantami, jak Apple.

 

Jarek Soja
Jarek Soja