GPW w ogonie hossy emerging markets

W końcu sierpnia na GPW działy się z pozoru dość dziwne rzeczy. Dlaczego „z pozoru” o tym niżej.

Fot. Wikipedia

W każdym razie z pewnością nieoczekiwanie, w dniu rozpoczęcia sympozjum Fed, indeks WIG20 popędził na północ. Zachowanie naszej giełdy nie miało wiele wspólnego z tym, co widać było na innych giełdach europejskich, gdzie indeksy rosły nieznacznie i zakończyły dzień neutralnie. Poza tym zarówno w USA jak i przede wszystkim w Europie sierpień był raczej korekcyjnym miesiącem.

Widać było zaangażowanie poważnych kapitałów, których właściciele postanowili nie czekać na wieści z Jackson Hole i zaskoczyć resztę nieoczekiwanym atakiem. WIG20 zakończył sesję wzrostem o 2,7% opuszczając z impetem wieloletni trend spadkowy i kilkutygodniowy boczny i generując mocny sygnał kupna. Następnego dnia znowu zyskał ponad pół procent, a w kolejnym blisko dwa i pół procent. Na chwilę jedynie hossę zahamowała próba balistyczna Korei Północnej.

Nieoczekiwany atak popytu (zdecydowanie zagranicznego) można wytłumaczyć tym, że rynki rozwijające się są w tym roku zdecydowanie w „byczej” formie, a GPW została daleko z tyłu. Węgierski indeks BUX bije rekord za rekordem (ponad dwadzieścia pięć procent nad szczytem z 2007 roku), induski indeks zyskał od szczytowego poziomu przed kryzysem lat 2007/2009 około pięćdziesiąt procent, turecki około sto procent.

Nawet brazylijski indeks BOVESPA ma już bardzo blisko do rekordu wszech czasów, mimo tego, że sytuacja gospodarczo-polityczna jest w Brazylii fatalna. Jeśli spojrzy się na wykres indeksu Shanghai Composite to widać, że również tam zawitała hossa.

WIG zachowywał się bardziej jak BOVESPA, bo w chwili pisania tekstu miał do szczytu niecałe pięć procent, ale WIG20 miał jeszcze do rekordu z 2007 roku ponad pięćdziesiąt procent…Gdyby zachowywał się choćby tak jak indeks węgierski to powinien przebywać w okolicy … 4.900 pkt., a nie około 2.500 pkt. Przypominam, że szczyt WIG20 z 2007 roku to okolice 3.900 pkt.

To duża gratka dla inwestorów zagranicznych, kiedy mogą zyskiwać podwójnie: na akcjach i na walucie. Umacniając złotego (a przecież w tym roku bardzo wyraźnie się umacnia – szczególnie do dolara) i podnosząc ceny akcji tworzą sytuację, w której, kiedy już akcje sprzedadzą, wymienią złotego na swoją walutę po bardzo korzystnym kursie. Wtedy to właśnie zyskają podwójnie. Pomaga obozowi byków to, że nasza gospodarka rozwija się szybko, a akcje nie są tak przewartościowane jak na innych rynkach (szczególnie mocno nadal przewartościowane są w USA).

Niewątpliwie pomagało też to, że rząd podjął już wreszcie decyzję odnośnie losu OFE. Zgodnie problem zostanie rozwiązany tak jak chce tego wicepremier Morawiecki. Do Funduszu Rezerwy Demograficznej (FRD) przekazane będzie „tylko” 25% portfeli OFE, a 75% stanie się prywatnymi funduszami inwestycyjnymi („tylko”, bo Ministerstwo Rodziny chciało, żeby do FRD trafiła całość portfela). Ponieważ większość zarządzających funduszami wierzy w to, że takie rozwiązanie pomoże GPW to zaczęto już dyskontować to rozwiązanie.

Ja nie wierzę w powodzenie Pracowniczych Programów Kapitałowych – obawiam się, że ze względu na dużą zmienność regulacji emerytalnych większość Polaków wypisze się z tych programów. To jednak moje, bardzo odosobnione zdanie, a liczy się to, w co wierzy większość inwestorów.

Z tego co napisałem można wysnuć wniosek, że dopóki na rynkach globalnych nie rozpocznie się większa korekta to u nas przewagę będzie miał obóz byków. Mówimy oczywiście o dużych spółkach, bo to nimi zainteresowany jest kapitał zagraniczny. Zwyżki indeksów zachęcą dysponujących oszczędnościami Polaków do zainwestowania w funduszach inwestycyjnych lub bezpośrednio na GPW. Nisko oprocentowane lokaty będą ten trend umacniały.

Zawsze spotykam się z pytaniem: kiedy zakończy się hossa? Tego nie wie żaden analityk. Jak zawsze powtarzam ludzka chciwość potrafi do niewyobrażalnych poziomów wynieść indeksy giełdowe, a ludzki strach do niewyobrażalnych poziomów je obniżyć. Żeby nie zostać przykro doświadczonym inwestorem trzeba cały czas pilnie obserwować to, co dzieje się na świecie finansów poza Polską.

Można jedynie powiedzieć, że jak zwykle koniec hossy rozpocznie Wall Street. Nie znaczy to jednak, że trend boczny na Wall Street lub nawet niewielka korekta zakończą hossę na emerging markets. Musi się wydarzyć coś (na przykład zbyt ostra polityka monetarna banków centralnych), co podważy wiarę w nadzwyczajne zyski, które można osiągnąć na rynkach rozwijających się i co przekłuje rosnącą tam bańkę spekulacyjną.

Na razie jednak zarówno Janet Yellen, szefowa Fed, jak i Mario Draghi, szef ECB są w nadzwyczaj „gołębich” nastrojach, czemu dali wyraz w swoich wypowiedziach podczas sierpniowego sympozjum Rezerwy Federalnej w Jackson Hole, więc indeksy mogą dalej rosnąć – szczególnie na rynkach niedowartościowanych takich jakim jest nasza GPW.

 

 

 

Przejdź do najnowszego ↓ Komentarze:

  1. @PK

    „”Zawsze spotykam się z pytaniem: kiedy zakończy się hossa? Tego nie wie żaden analityk. Jak zawsze powtarzam ludzka chciwość potrafi do niewyobrażalnych
    poziomów wynieść indeksy giełdowe, a ludzki strach do niewyobrażalnych poziomów je obniżyć.”

    – Zgadzam się ze stwierdzeniem, że trudno jest określić poziom, na którym zatrzymają się indeksy ale jeśli chodzi o czas zakończenia hossy, to sprawa wydaje mi się łatwiejsza. Gospodarczy cykl Kitchina trwa średnio 40 miesięcy – od szczytu do szczytu hossy – niekiedy z odchyleniem do kilku miesięcy. Poprzednie szczyty hossy na WIG20 to wrzesień 2007 r., kwiecień 2011 r., wrzesień 2014 r. i analogicznie obecnie trwająca hossa powinna orientacyjnie zakończyć się na przełomie 2017/18 r. Obecnie mamy 36 miesięcy od poprzedniego szczytu, więc należy być coraz ostrożniejszym – fala V może być zarówno wydłużona jak i załamana.

  2. Witam,
    od WIG20 odlicza się dywidendy. WIG20TR ma 4323.65 (tu dywidendy nie mają wpływu) czyli prawie 4900. Nie jest żle z naszym rynkiem

    Pozdrawiam

    [Nie jest to jedyny indeks na świecie od którego odlicza się dywidendy; -) PK]

  3. @Bruno
    Fale Eliota sa swietne po zaistnieniu formacji. Zobacz jak wygladal podrecznikowo NASDAQ w czerwcu a potem sztuczna inteligencja systemow transakcyjnych zanegowala formacje:
    http://stockcharts.com/h-sc/ui?s=%24COMPQ
    W latach 90-tych „opcja put” Alana Greenspana ratowala usiackie gieldy, potem majetni Rycerze ratowali lecz nie dali sobie rady (LB upadl) z kryzysem subprimow roku 2008. Po wpompowaniu trylionow nowiutkich dolarow ciemnej energii dodruku w uklady zasilajace tokamaki RF w celu podtrzymania balona czastek egzotycznych w uwiezi przed nadchodzacym kryzysem kolapsem tokamakow RF (pozbawionych zasilania) pozostaje wyprodukowac je z antymaterii to wiecej niz opcja atomowa 🙂 🙂 🙂
    Czy TRUMP wykona wyprzedzajace posuniecie kreujac rzadowy LOMBARD (fenomenalna bron walutowa – wehikul finansowy) skupujacy wszelkie skazone radioaktywne smieci z RF w celu podtrzymania wzrostow? Taka DeathStar bedzie mogla byc uzyta w razie potrzeby…. np w celu zanegowania 5-tej falki Eliota ropoczynajac nowy 2018 rok „RAJDEM TRUMPA”?
    PS.
    Rozpoczynamy odliczanie pod wejscie wagarowiczow. Za tydzien rozpocznie sie rolka na grudniowa serie.

  4. @Krzys

    „Fale Eliota sa swietne po zaistnieniu formacji.”

    – Nie jestem ortodoksem i nawet nie mówię o książkowych elliottowskich falach spełniających jakieś tam warunki – bo takie zwierzę jest na wyginięciu. Mówię raczej o takich a la falach, które pomagają zorientować się w którym miejscu cyklu jesteśmy – używam terminologii „elliottowskie”, bo wciąż jeszcze jest ich w hossie pięć, choć ich struktura bywa mocno zdeformowana, co dobrze pokazuje przykład z okresu maj 2012 – wrzesień 2014.
    W obecnym cyklu, rozpoczętym w styczniu 2016 r. można wyodrębnić szczyt z marca 2016 r (szczyt hipotetycznej fali I), dołek z listopada 2016 r. (dołek fali II), szczyt marzec/maj 2017 (szczyt fali III), dołek z końca sierpnia (koniec fali IV – płaska/pędząca) i teraz hipotetyczna V. Prawdopodobnie ortodyksyjny elliottowiec zamordowałby mnie za taką profanację…

  5. Do PK
    Napisał Pan dawniej, że nie miał propozycji korupcyjnych. Wydaje mi się, że to było w odniesieniu do pełnienia jakichś funkcji publicznych … ale już nie pamiętam. Może Pan napisać coś o tym? 🙂
    pozdrawiam

    [Kompletnie nie wiem, o co chodzi. PK]

  6. To może inaczej – w swoim życiorysie nie ma Pan momentów, gdzie sprawował jakieś funkcje publiczne np w ministerstwach czy innych państwowych instytucjach ?

    [Skąd takie dziwne pytanie? Kompletnie nie rozumiem. Ale proszę bardzo: nie, nigdy nie byłem zatrudniony ani przez państwo, ani przez samorząd ani przez żadną firmę im podlegającą. PK]

  7. Panie Piotrze,
    wiele lat temu zaczęła się rewolucja internetowa., około 10 lat temu Facebook rozpoczął rewolucję społecznościową, a Iphony zrewolucjonizowały podejście ludzi do telefonów i rozpoczęła się era smartfonów.
    Wszystkie te rewolucje zaczęły się w USA. Dziś mamy Apple z niewyobrażalną gotówką na kontach, Alphabet, Facebook, Amazon itp. Ale uwaga! Zaczyna się nowa rewolucja, tym razem w przemyśle samochodowym. I wygląda na to, że ulice w USA za kilkanaście lat będą wypełnione głównie samochodami elektrycznymi.
    Oczywiście za chwilę znajdą się ludzie, którzy napiszą, że to nic nie ma wspólnego z ekologią, że niemieckie koncerny motoryzacyjne zmiotą Teslę w pół roku, że są to kiepskie samochody, że najlepsze są diesle sprzed 20 lat, a Elon Musk jest oszołomem. Podobnie, gdy pojawiły się pierwsze Iphony to właśnie gigantyczna Nokia miała zmieść Apple z powierzchni ziemi, i jakoś tak się nie stało. A Elon Musk jest dla wielu ludzi, szczególnie w Polsce oszołomem, który dziwnym trafem zbudował pierwszą na świecie firmę, która buduje kosmiczne rakiety i wynosi ładunki i satelity tam gdzie myśli ledwo „sięgają”. I ten człowiek stworzył firmę, która owszem-jak na razie przynosi straty, ale która ma zamówienia na ponad 500 tys. sztuk nowego Modelu 3.
    Co Pan sądzi o rewolucji związanej z elektrycznością? Ja mam wrażenie, że jesteśmy na technologicznym „zadupiu” (przepraszam, ale musiałem użyć tego słowa) i nic nie wskazuje na to, że mogłoby się to zmienić (oczywiście Morawiecki z milionem aut elektrycznych za kilka lat jest zagrywką PR, inaczej tego nie pojmuję, bo na pewno jest człowiekiem inteligentnym i wie, że to w Polsce nie jest możliwe).
    Czy firmy zajmujące się produkcją tych aut zmienią Wall Street, tak jak to zrobił Apple, Facebook? Czy po rewolucji smartfonowej nie czeka nas przemysłowa i giełdowa rewolucja elektryczna?
    Pozdrawiam Pana serdecznie

    [Od czasu do czasu na tym Forum wyrażałem swój sceptycyzm jeśli chodzi o przyszłość aut elektrycznych. Bardziej wydają mi się perspektywiczne np. wodorowe. W każdym razie dopóki nie zmieni się dramatycznie konstrukcja akumulatorów to o większą powszechność „elektryków” będzie trudno. Zdecydowanie lepiej wyglądają hybrydy. W każdym wg mnie razie to nie rozwój elektryczności będzie ścieżką prowadzącą do istotnych wynalazków w przyszłości. PK]

  8. @gospodarz – Polska to mały ( dokładniej zwarty ) kraj który już obecnie można przejechać elektrykiem praktycznie na jednym ładowaniu. Dlatego jak najbardziej mają one u nas przyszłość. Co innego na Białorusi Ukrainie i Rosji – tam faktycznie jeszcze długo nie.

  9. @Marek #9

    Warto pamiętać, że suszone krowie gówno ma o rząd wielkości więcej energii w kilogramie masy niż obecnie produkowane akumulatory:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/G%C4%99sto%C5%9B%C4%87_energii#Rzeczywiste_g.C4.99sto.C5.9Bci_energii

    Przełom musi nastąpić nie w produkcji samochodów, ale w metodach pozyskiwania i magazynowania ENERGII. Inaczej Musk będzie napędzał swoje samochody raczej dotacjami od jeleni którym sprzeda swoje bajki, a nie prądem.

    Jeżeli masz wątpliwość, czy samochód elektryczny jest taki fajny, to zafunduj sobie już dzisiaj test praktyczny, przez np. miesiąc tankuj na stacji TYLKO po 5 litrów paliwa (symulujemy akumulator) i po zatankowaniu czytaj gazetę przez 30 minut (symulujemy szybką ładowarkę), zanim ruszysz dalej. Powodzenia!

  10. Jacek
    Nawyraźniej nie jesteś na bieżąco z autami elektrycznymi. Auta elektryczne takie jak Hyundai Ionic przejadą na prądzie ponad 250km (realnie). To ekwiwalent około 15 litrów benzyny i chyba około 20 w mieście. Na szybkiej ładowarce Ionc ładuje się około 20 minut. Tyle że 95% tras przeciętnego Kowalskiego to mniej niż 200km w obie strony więc może się ładować w domu i nie musi czekać na naładowanie akumulatora.
    Problemem na razie jest tylko cena aut elektrycznych. Gdyby była zbliżona do spalinowych to spaliniki radośnie przeszłyby do historii nawet przy takich zasięgach elektryków jak obecne – bo 100km elektrykiem to koszt 7 zł, bo nie trzeba serwisowac silnika, bo hamulce zuzywają się 3 razy wolniej , bo … jjest wiele innych zalet
    A cena wynika w duzym stopniu z niechęci producentów do rozpoczęcia masowej produkcji. Przy produkcji niszowej ogromny procent ceny stanowią koszty wdrożenia do produkcji
    Dlaczego nie chcą produkowac masowo ?? Może chodzi o to że na częściach zamiennych zarabiaja 3X tyle co na sprzedaży samych aut? A może chodzi o nieprzejrzyste układy z nafciażami jakie uformowały sie na przestrzeni ostatniego stulecia ? Na pewno nie chodzi o problemy z technologią czy możliwościami sektora elektroenergetycznego – do napędzenia wszystkiego co działa na ropę w Polsce wystarczy 10GW ciągłej produkcji prądu (240GWh dziennnie razem ze stratami na łączach i podczas ładowania). Do napędzenia samych aut osobowych najwyżej 30% tego. Juz obecne elektrownie dałyby radę to wytworzyć a sieci przesłać pod warunkiem że nie wszyscy chcieliby skorzystać z szybkich ładowarek w tym samym czasie.

    Wodór nie jest rozwiązaniem. Można go pozyskiwać z gazu ziemnego albo z procesu hydrolizy wody. Ten ostatni pochłania 3 razy więcej energii niż można potem uzyskać w ogniwie paliwowym maksymalnie, a realnie to ogniwa maja sprawność na poziomie 50%. Czyli proces jest mocno nieefektywny energetycznie.

    Rozwiązaniem są niewielkie, lekkie, WYMIENNE akumulatory o pojemności powiedzmy 20KWh. Wymiana na stacji wymiany na naładowany trwałaby kilkanascie sekund. Do zrobienia przy obecnej technologii

  11. Do@Jacek

    Warto pamiętać, że suszone krowie gówno ma o rząd wielkości więcej energii w kilogramie masy niż obecnie produkowane akumulatory:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/G%C4%99sto%C5%9B%C4%87_energii#Rzeczywiste_g.C4.99sto.C5.9Bci_energii

    1. I co z tego? Co to ma wspólnego z samochodami elektrycznymi? Może mają być napędzane suszonym krowim gównem? Może zatem taką technologię zastosować w smartfonach i latarkach?

    Przełom musi nastąpić nie w produkcji samochodów, ale w metodach pozyskiwania i magazynowania ENERGII. Inaczej Musk będzie napędzał swoje samochody raczej dotacjami od jeleni którym sprzeda swoje bajki, a nie prądem.

    2. Dotacje prawie się skończyły. Rozumiem, że te 500 tys. Amerykanów, co ustawiły się w kolejce po Model 3 uważasz za jeleni i głupców? A może jeleniami są również najważniejsi dziennikarze motoryzacyjni, którzy piszą o „rewolucji” i pozytywnym „szoku” po pierwszych testach Modelu 3? Zapewne pamiętasz jak było z pierwszymi Iphonami – też wielu się śmiało, że to brzydkie, mało funkcjonalne i trzeba chodzić z ładowarką w kieszeni i że nowy model giganta Nokii za chwilę rynek „pozamiata”. I gdzie teraz jest Apple, a gdzie Nokia?

    Jeżeli masz wątpliwość, czy samochód elektryczny jest taki fajny, to zafunduj sobie już dzisiaj test praktyczny, przez np. miesiąc tankuj na stacji TYLKO po 5 litrów paliwa (symulujemy akumulator) i po zatankowaniu czytaj gazetę przez 30 minut (symulujemy szybką ładowarkę), zanim ruszysz dalej. Powodzenia!

    3. I oczywiście że chętnie bym sobie zafundował, gdyby w Warszawie był Supercharger Tesli. Ale na to trzeba będzie poczekać jeszcze kilka lat, bo po pierwsze – Polska nie jest na razie dla nich interesującym rynkiem, po drugie – Tesla ma za małą produkcję, a za dużo chętnych na swoje samochody. A co do symulacji to około 30 minut wystarczy, żeby załadować samochód Tesla na około 270 km zasięgu. Rozumiem, że na 5 litrach paliwa pokonujesz 270 km? Jeśli tak, to gratuluję i zastanawiam się, skąd wziąłeś dane źródłowe do swojej symulacji, czy po prostu chcesz ze mnie zrobić jelenia?

  12. Jacek jak zwykle jest w całkowitym błędzie. Tutaj są aktualne zasięgi EV: http://samochodyelektryczne.org/porownania_zasiegow_i_osiagow_pojazdow_elektrycznych.htm
    Trzeba też wiedzieć że cena baterii gwałtownie spada. Jeszcze w 2011 roku cena 1kWh wynosiła 1200 dolarów, teraz to już 350, niedługo będzie 200. Zatem już w latach dwudziestych EV będą tańsze od klasycznych i z takim samym zasięgiem jak klasyczne. Pozostaje problem długiego ładowania. W tym aspekcie na razie przełomu nie widać, ale to stanie się nieduży problem gdy zasięgi wyniosą 600km z jednoczesną możliwością tankowania w domu. Zasadniczo po 600km trasy i tak należy się pół godziny przerwy.

  13. # 7
    PK
    „Skąd takie dziwne pytanie? Kompletnie nie rozumiem. ”

    Chodzi o to, że ostatnio coraz więcej znajomych ulega zaczadzeniu prawicową propagandą. Ja chciałem jednemu wytłumaczyć że kraj nie jest tak skorumpowany jak mu sie wydaje i przypomniał mi się właśnie Pan 🙂 Tylko nie pamiętałem co dokładnie Pan powiedział. Rozumiem, że w swoim tekście(o braku propozycji korupcyjnych) nie odnosił się Pan do pełnienia jakichś funkcji publicznych( może coś mi sie pomieszało z innym Kuczyńskim, który był ministrem od przekształceń własnościowych) , a do działalności jako przedsiębiorca i pracownik przedsiębiorstw, który w sumie też ma kontakty z róznymi urzednikami i przedsiębiorcami i nie tylko.

    [Nie przypominam sobie takiego tekstu. Mógł mnie Pan pomylić z Waldemarem Kuczyńskim (nie rodzina). PK]

  14. To było w jakimś komentarzu pod artykułem. Nie w artykule. Nie mam siły szukać, bo chyba dawno. Ale jakoś mi się zapamiętało, bo zwróciłem na to uwagę ! 🙂

  15. @Mariusz #14

    „Nawyraźniej nie jesteś na bieżąco z autami elektrycznymi […]”

    Doradzam więcej pokory i samodzielnego myślenia. Naprawdę nie masz pojęcia z czym jestem, lub nie jestem na bieżąco. Radzę zainteresować się PRAWDZIWYMI osiągami, w szczególności w normalnym użytkowaniu, niskich temperaturach, krótkich cyklach, na używanych bateriach, itd. Marzy Ci się WŁASNA szybka ładowarka? Czy Ty posiadasz własne przyłącze przemysłowe i odpowiedni przydział mocy? Ja go nie mam, mimo że mieszkam w mieście, we własnym domu. A może liczysz na ładowarki zbudowane na koszt podatnika przez państwo? A KTO zapłaci za rozbudowę sieci przesyłowej? Fuj, nieładnie, cały czas kręcimy się wokół „postępu” na cudzy koszt, albo spiskowych teorii o koncernach, co „torpedują” tą genialną technologię.

  16. @Marek #15

    Nie mam pojęcia ile litrów powinieneś wlać do swojego baku. Sam to sobie policz, ja tylko proponuję metodę – co za różnica czy wlejesz 5 litrów czy 15? Żadna. Czas przerwy także nie ma większego znaczenia. Ważne, że nie można pojechać OD RAZU. Spróbuj tak jeździć, to zobaczysz.

    p.s.
    Ciekawe, czy dalej będziesz zainteresowany elektrykiem, gdy ładowanie będzie opodatkowane na tym samym poziomie, co paliwa płynne. Chyba nie myślisz, że to ISTOTNE źródło podatkowe państwo sobie „odpuści”??

  17. @Jacek

    Drogi Jacku, idąc tropem Twojego rozumowania, zapytam – czy będziesz zainteresowany dalszym życiem, gdy rządzący postanowią opodatkować powietrze?
    Ja nie wiem co będzie opodatkowane, tego nikt nie wie, wymyślając takie rzeczy wpadniemy w paranoję…

  18. Jacek
    A na co mi moja własna szybka ładowarka? Mam prąd siłowy o mocy 20KW. Mogę przez noc napompować spokojnie akumulator Tesli o pojemności 100kWh, który daje zasięg na poziomie 400km przy normalnej jeździe, a poniewaz preferuję spokojną to nawet 500. To daje mi zasięg na tydzień. A akumulator Hyundaia Ionica naładować w 2 godziny w nocy albo i w dzień. Szybkie ładowarki byłyby mi potrzebne raz na miesiąc przy dalszych wyjazdach. Myślę że w kraju wystarczyłoby ich 1000, a to kwestia zainwestowania powiedzmy z miliard $. Nie potrzeba do tego wielkiej rozbudowy sieci przesyłowej tylko odpowiedniej organizacji i zarządzania procesem ładowania samochodów. Problemy zaczełyby się dopiero przy elektryfikacji TIRów
    Na razie przed kupnem powstrzymują mnie tylko kwestie finansowe – są to auta za drogie.
    Jakbym potrzebował dojechac gdzieś daleko i byłyby problemy z zasięgiem to zawsze mogę utrzymywać w tym celu auto spalinowe. Choćby na społkę ze znajomymi 🙂
    Każdy litr zaoszczędzonej ropy to dla państwa zysk pod postacią złotówki, którą można opodatkować. Bo złotówki, która wyciekła do Rosji opodatkować nawet najlepszy minister finansów w Polsca nie potrafi. WIęc to trzymanie się spalinowozów jest kosztowne. Każdego roku z kraju wycieka przez to 40mld zł a w czasie drogiej ropy i gazu powyżej 100mld. Policz sobie ile to straty dla budżetu gdyby ta kasa zostawała w kraju

  19. # co się dzieje na warszawskiej giełdzie (dokładniej z WIG20):
    https://www.pb.pl/zyski-spolek-z-wig20-od-dolka-urosly-szesciokrotnie-870349

    @ Wszyscy
    Bangladesz od wielu lat dusi się z powodu swojego sukcesu demograficznego. Nadwyżkę populacji próbował wyeksportować do Birmy. Nie udało się:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,22326935,spalono-ich-domy-zginely-setki-teraz-120-tys-czlonkow-mniejszosci.html#BoxNewsImg&a=66&c=96

    Warte spojrzenia, bo tak może (a może: powinna?) wyglądać Europa.

  20. @ Jacek # 20

    Nawet osoba wyposażona w maksimum pokory musi zauważyć że opisałeś działanie aut elektrycznych SPRZED WIELU LAT. Więc zarzut iż nie jesteś na bieżąco jest całkowicie uzasadniony i nie masz powodu doradzać komukolwiek pokory.

  21. @Marek #22

    „Drogi Jacku, idąc tropem Twojego rozumowania, zapytam – czy będziesz zainteresowany dalszym życiem, gdy rządzący postanowią opodatkować powietrze? […]”

    Nie sprowadzaj dyskusji do absurdów. Kwestie konsekwencji podatkowych są oczywistością, używanie samochodów elektrycznych BĘDZIE KIEDYŚ solidnie opodatkowane i przynajmniej TO stanowi pewnik. To naiwne chciejstwo, że państwo zrezygnuje z już posiadanych gwarantowanych i stabilnych przychodów (bo obywatele raczej dobrowolnie NIE zrezygnują z jeżdżenia), jest ewidentnym „wpadaniem w paranoję”.

  22. @Mario #23

    „A na co mi moja własna szybka ładowarka? Mam prąd siłowy o mocy 20KW. Mogę przez noc napompować spokojnie akumulator Tesli o pojemności 100kWh, […]”

    Szczęściarz. Ja mam tylko zwykły duży dom, trzy fazy i zabezpieczenia na przyłączu 32A.

    Przeciętne zużycie prądu przez gospodarstwo w Polsce to 2000 -2500 kWh ROCZNIE, to daje 5-6 kWh DZIENNIE! Dodaj im jeszcze samochód do ładowania, circa 100 kWh przez noc. Powodzenia, co ja tu będę marudził.

    Takie detale, to w radosnej wizji świetlanej przyszłości drobiazg.

  23. Do@Jacek

    Jacek, opodatkowanie prądu do samochodów elektrycznych na chwilę obecną wydaje się absurdem i wcale nie jest żadnym pewnikiem. To jest czyste wróżenie z fusów, podobnie jak przywidywanie końca świata. Opodatkować można wszystko, nawet wodę z nieba, fakt, ale jak na razie trend jest odwrotny i samochody elektryczne są raczej dotowane. A zanim będzie ich w Polsce tyle, że fiskus się nimi zainteresuje miną dekady, więc na chwilę obecną to argument chybiony i jest to tylko straszenie ludzi.
    Co do ładowania samochodów elektrycznych z gniazdka w domu to są w sieci podane wartości i ile to kosztuje. Nie jest to oczywiście tanie, ale dużo, dużo tańsze niż koszt paliwa. Do tego dochodzą dużo niższe koszty utrzymania samochodu elektrycznego, o w czym pisał kolega Mariusz.

  24. Jacek
    1. Jeśli roczny przebieg auta osobowego to około 20tys km to dziennie wychodzi 54 kilometry. E-Golf objedzie to na 7 kWh i tyle będzie musiała dać dziennie domowa instalacja elektryczna do naładowania baterii tego samochodu. To zapotrzebowanie na 1 KW przez 7 godzin albo 2KW przez 3,5 godziny. 1KW zużywa odkurzacz albo suszarka do włosów.
    Poza tym to 20tys rocznie to średnia zawyżana przez auta firmowe. Dobre 10 – 15 mln aut w naszym kraju przejeżdża nie więcej niż 10tys rocznie.

    2. Wygląda że moc twojej sieci jest większa niż myślisz 🙂 Przemnóż sobie Ampery przez Volty .

  25. Marek
    Fiskus nie może podnieść cen prądu do ładowania. Musiałby podnieść ceny całego prądu a to jest politycznie nie do przeprowadzenia bo ucierpiałyby przedsiębiorstwa produkcjyne, usługowe, emeryci itp itd. Może natomiast nałożyć jakieś opłaty na poruszanie sie po drogach

  26. Do@Mario

    Tak, masz rację, wydaje mi się to logiczne; trudno by było fiskusowi dodatkowo opodatkować energię elektryczną, zresztą na chwilę obecną w mojej opinii, żadne dodatkowe opłaty za poruszanie się po drogach nie są obecnie problemem w rozwoju aut elektrycznych. I długo jeszcze nie będą.

  27. @Mario #32

    „Fiskus nie może podnieść cen prądu do ładowania […]”

    Bzdura. Kto mówi o podniesieniu ceny prądu WSZĘDZIE? Opodatkuje się przykładowo tylko ładowanie akumulatorów samochodów. Wystarczy do tego mały fragment oprogramowania w każdym samochodzie. Podatek naliczą Ci online i zdalnie. Taki z Ciebie fan nowych rozwiązań, a nie wyobrażasz sobie banalności obecnych możliwości kontrolowania twojego samochodu?

  28. Przy polskich podatkach jazda elektrykiem jest pięć razy tańsza. Po usunięciu efektu podatkowego byłaby ponad dwukrotnie tańsza. Ekonomikę psuje bardzo droga bateria, ale jej koszty dynamicznie spadają. Gdy cena baterii dającej realny zasięg 500km będzie wynosiła pięć tysięcy dolarów zamiast obecnych kilkunastu to wtedy nastąpi przełom i wyparcie aut spalinowych z rynku. Kwestia 5-7 lat.

  29. @Jacek
    No jasne, potem nałożą podatek od ładowania smartfonów, podatek od energii do kuchenek mikrofalowych, w cenę biletu wliczą podatek energii do tramwajów. I oczywiście niższy podatek zapłacą rolnicy, tak jak teraz mogą otrzymać zwrot akcyzy. Aż się prosi o podatek od baterii komputerowych – tam też można założyć specjalne oprogramowanie. A na końcu fiskus zaszczepi chipy w naszych głowach i opodatkuje głupotę…jest się czego bać?

  30. W kwestii elektryków chyba nie ma się za bardzo o co kłócić. Wiadomo, że nie jest to wynalazek przełomowy – w końcu też tylko jeżdżą a nie np. teleportują się, ale przy masowym użyciu diametralnie poprawiłaby się jakość życia, szczególnie w miastach. Wyobraźcie sobie brak ulicznego hałasu i brak spalin…
    Myślę, że wyparcie spalinówek jest tylko kwestią czasu, bo wśród koncernów motoryzacyjnych rozpoczął się już wyścig. Kwestia długiego ładowania też prędzej czy później zostanie rozwiązana, a może po prostu będzie wymiana akumulatorów z pustych na pełne?

  31. @Bruno #38

    „W kwestii elektryków chyba nie ma się za bardzo o co kłócić. Wiadomo, że nie jest to wynalazek przełomowy […]”

    Oczywiście. Niedługo będziemy obchodzić 200-lecie tego „wynalazku”. Mam nadzieję na przełom technologiczny, który w końcu tchnie życie w ten odgrzewany kotlet. Pozostaję umiarkowanym optymistą, czekającym na prawdziwy przełom.

    p.s.
    Na pewno nie będą to „taniejące” baterie o obecnej konstrukcji, wykonane z obecnie używanych materiałów. Z bardzo prostego powodu – nie ma dostatecznej ilości metali ziem rzadkich potrzebnych do wyprodukowania akumulatorów na NAPRAWDĘ masową skalę.

  32. Witam gospodarza, można poprosić o kilka słów na temat złota i ropy?
    Z góry dziękuje i pozdrawiam

    [Raz już Pana prośbę spełniłem, ale to nie miejsce na takie analizy. Generalnie nic się nie zmieniło, mimo tego, że na złocie jest sygnał kupna – podejrzew3am jednak, że fałszywy. PK]

  33. Jacek
    1. Z punktu widzenia fiskusa przejście na napęd elektryczny miałoby cudowny wpływ na stan finansów publicznych. I to mimo utraty wpływów z akcyzy na paliwo. Jest tak dlatego, że zaczęlibyśmy akumulować corocznie ogromne ilości kapitału oszczędzanego na niepotrzebnym już imporcie ropy i gazu do LPG. Obecnie kosztuje to nas chyba coś pod 50mld zł rocznie ale jak ropa była droga to było ponad 100mld zł rocznie. Czyli przez 10 lat oszczędzania na ropie gdy ona byłaby droga zyskujemy 1000mld zł minus to co i tak by wypłynęło za granice z tytułu zakupów czego innego zamiast ropy. Jeśli złotówka jest opodatkowana na 40% to daje ci w budżecie dodatkowo 400mld zł.
    Naszym problemem nie są niewystarczająco wysokie podatki. Jest nim niewielka ilość kapitału zakumulowanego w rękach naszych obywateli i pozostającego w obrocie. Np w UK mają niższy VAT, większe kwoty wolne od podatku itp itd a do budżetu trafia rocznie 700mld funtów. Nawet jakby odjąć większą liczbę obywateli to i tak fiskus dostaje znacznie więcej. Bo po prostu tam jest więcej kapitału.

    Ja też mam ochotę na przełom technologiczny 🙂
    A konkretnie to chciałbym, żeby firma z linku zaczęła produkować te małe sztuczne słońca http://brilliantlightpower.com/suncell

  34. apropos dyskusji o pojazdach elektrycznych.

    https://stooq.pl/n/?f=1194741

    Najważniejsza na dzień dzisiejszy to technologia akumulacji energii. Kto wymyśli coś naprawdę dobrego ten będzie miał takie kokosy przez najbliższe stulecie jak kraje zatoki z ropy.
    Z drugiej strony trochę to dziwne, że w każdej dziedzinie jesteśmy bardzo do przodu w stosunku do chociażby lat 70 ubiegłego wieku a akumulatory są prawie takie same, technologia wciąż ta sama.

  35. Faktycznie EV to nie rewolucja, chociaż świat trochę zmieni. Już sama ich perspektywa obniża ceny ropy i docelowo bardzo osłabi Rosję i inne kraje uzależnione od dochodów z ropy. Poprawa powietrza w miastach też będzie pozytywem.
    Natomiast auta autonomiczne, on line, komunikujące się między sobą i ustalające kolejność przejazdu na skrzyżowaniach zamiast sygnalizacji to będą kolejne prawdziwe rewolucje motoryzacyjne. Autonomiczne to już całkiem niedługo. Właściwie już są, ale jeszcze trzeba trochę dopieścić oprogramowanie i za 3-5 lat będą czymś normalnym, za 10 lat powszechnym.

  36. @Ogif #43

    „Faktycznie EV to nie rewolucja, chociaż świat trochę zmieni. Już sama ich perspektywa obniża ceny ropy i docelowo bardzo osłabi Rosję i inne kraje uzależnione od dochodów z ropy.”

    – To bardzo cenna uwaga. O ile elektryki to nie rewolucja, mogą pośrednio bardzo zmienić układ/równowagę sił na świecie. Szczególnie koszmarnie wygląda to w Rosji – kiedy stacja benzynowa straci rację bytu, to rozpadnie się i podzieli na nieobliczalne kraiki z potencjałem nuklearnym – horror dla każdego architekta bezpieczeństwa międzynarodowego – obecnie dla USA. Do Rosji będzie musiała z zachodu nieustannie płynąć kroplówka.

  37. Elektryki jedynie jako narzędzie hipstera . Wycofanie się z silnika spalinowego nigdy nie nastąpi, mam nadzieję . W obecnym stanie wiedzy silnik elektryczny mimo wysokiej sprawności jest ograniczony zasięgiem baterii które długo się ładują i mogą się co najwyżej ładować krócej, ale nie akceptowalnie krótko . Armia najeźdźców wyposażona w pojazdy poruszane silnikami spalinowymi zmiażdży każdą armię elektryków . Społeczeństwo gdyby w swojej głupocie zaakceptowało elektryki i przesiadło się w te pojazdy stało by się całkowicie zależne od woli rządzących którzy jednym ruchem palca mogli by odciąć je od środka transportu . Przy rozproszonych źródłach zasilania jakim są paliwa kopalne to nigdy by się nie mogło stać . Podsumowując, hulajnoga elektryczna, rower elektryczny – tak . Samochód – nigdy .

  38. #45

    Naczelny antywskaźnik RP wreszcie dał za wygraną, ale zdaje się, że jego fundusz będzie z uporem dalej tracił na wartości:
    „… Beta  będzie funduszem stosującym wiele podobnych rozwiązań, lecz ukierunkowanym zdecydowanie na zwyżki rynku akcji”.

    Ukierunkowany na zwyżki rynku akcji… w ostatniej fazie hossy.

  39. @Jarek #46

    ” Armia najeźdźców wyposażona w pojazdy poruszane silnikami spalinowymi zmiażdży każdą armię elektryków.”

    – Zdaje mi się, że rozmawialiśmy o elektrycznych autach cywilnych a nie o czołgach i bojowych wozach piechoty???

  40. Temat zmiany stosunków z Rosją jest tematem tabu.
    Dlaczego politycy i dziennikarze robią coś co jest moim zdaniem niedobre dla Polski ( i dla pokoju na świecie -zdaniem Stephena F. Cohena)
    Może chodzi oportunistyczne przeświadczenie, że nie da się przezwyciężyć w polskim społeczeństwie historycznie uzasadnionej nieufności i niechęci wobec Rosji.
    A jednak przy nie mniej negatywnej puli doświadczeń Polaków z Niemcami, elity jakoś dały sobie z tym radę.
    Obserwujemy ponadpartyjną wspólnotę poglądów antyrosyjskich i przyprawianie gęby Putinowi w mediach i wypowiedziach prominentnych polityków
    Temat zmiany stosunków z Rosją jest tematem tabu.
    Podobnie w Stanach Zjednoczonych Stephen F. Cohen
    emerytowany profesor Princeton twierdzi, że „..mamy do czynienia ze skrajną demonizacja Putina w USA, która zaszła daleko poza to co amerykańskie elity mówiły o Chruszczowie , Breżniewie i całej reszcie”.
    Argumenty, które maja uzasadniać demoniczną rolę Putina jeśli im się przyjrzeć jak to zrobił Cohen, albo go nie dotyczą albo świadczą na jego korzyść.
    Putin ma mentalność pracownika wywiadu -Ma, i co z tego?
    Czy to źle? Wg. mnie to dobra wiadomość.
    Nie najgorsza kwalifikacja polityka -Amerykanie też mieli takiego prezydenta. Praca wywiadzie uczy realizmu, rozumienia czym jest układ sił, pewnej dozy odpowiedzialności i solidarności, nie pozwala na niebezpieczne także dla polityka myślenie życzeniowe i poddawanie się negatywnym emocjom.
    – Jeśli tych cech nie masz jesteś eliminowany. Tacy są pracownicy wszystkich wywiadów na świecie także byłego KGB. Dlatego często zadawane głupawe pytanie:
    „co siedzi w głowie Putina” -jest pozbawione sensu.
    Putin jest przezroczyście przewidywalny. Gdy nazajutrz po zabójstwie Politkowskiej pytano na konferencji prasowej
    w sposób, który niósł oskarżenie „Dlaczego zabiłeś?” Odpowiedział
    „A po co mielibyśmy ja zabijać..? Nikt w Rosji jej nie czytał . Nie miała wpływów w Rosji” To co powiedział było 95% prawdą.
    Bardzo niewiele osób poza zamkniętą klasą polityczną wiedziało kim jest Anna Politkowska”(wg. relacji Stephena F.Cohena , „Przegląd” nr36/17) .
    Zarzuca się Putinowi, że anektował Krym ale należałoby zapytać, czy mógł sobie pozwolić na nie zajęcie Krymu?
    Ze względu na jego strategiczne dla Rosji znaczenie, żeby nie wspomnieć o historycznym, w sytuacji gdy na Ukrainie dokonuje się przewrót antypaństwowy i antyrosyjski.
    Jego zachowanie było wiec w stu procentach przewidywalne, tak samo jak to, że nie anektuje Ukrainy, Bałtów ani Gruzji.
    Bo to nie przyniosłoby korzyści, a przysporzyło kłopotów.
    Moim zdaniem każdy z żyjących polityków z dowolnego
    kraju postąpił by na miejscu Putina podobnie.
    W Rosji demokracja nie jest przykładna ( w Polsce zresztą też)
    lecz tylko naiwni sądzą, że łatwe i bezpieczne jest przejście od długoletniej dyktatury do demokracji, bez fazy przejściowej.
    Jestem gotów wykazać, że w żadnym państwie taka próba nie zakończyła się powodzeniem
    Polityka sankcji zamiast polityki budowania połączeń ze światem zachodnim nie jest rozumną polityką.
    Co rozsądniejsi politycy tacy jak Angela Merkel rozumieją, że nakładanie sankcji np wobec Polski, to broń obosieczna, która należy stosować ostrożnie.
    Dociskanie do muru państw prowadzących politykę, która nam się nie podoba jest polityką przeciwskuteczną bo powoduje reakcje wzmacniające, a nie osłabiające politykę, którą uważamy za szkodliwą.

  41. @ Kot # 49

    Niepotrzebnie się fatygujesz ze swoją putinowską propagandą. Wystarczy pięć lat taniej ropy i będzie po nich. Już minęło dwa i pół. Rosjanie od dawna nie mają ropy taniej w wydobyciu. Więc ceny poniżej 50 za baryłkę to już dla nich dramat.
    Stacja benzynowa z bronią atomową zamieni się w samą broń atomową. Będzie taka Korea Północna do sześcianu z Kim Dzong Putinem na czele.

  42. # 49
    „Praca wywiadzie uczy realizmu”
    „W Rosji demokracja nie jest przykładna ( w Polsce zresztą też)”

    Jak przeczytać ten post, to człowiek przestaje mieć wątpliwości: to wytwór rosyjskiego trolla. Takich kwiatków tam jest wiele.

  43. #51
    Ogif
    Możesz jakoś wytłumaczyć to że dochody budżetu FR składają się obecnie w 41% z podatków naftowogazowych? A wcześniej składały się z ponad 50% tychże ?

    Deficyty na poziomie 3% PKB to można załatać oszczędnościami na budżecie obronnym sięgającym 4,5% PKB i paru innych rzeczach. Gdzie tu powód do upadku ekonomii ?

    Patrząc na ich budżet federalny widać, że z PIT, VAT, CIT, akcyzy i reszty jest tam ok 120 mld$. Niewiele więcej niż w Polsce przy 4 razy większej populacji i podobnym pkb na mieszkańca. Znaczy się albo ich system podatkowy to jedna wielka szara strefa albo …. sporo dochodów zgarniają kraje federalne. Nie znam sie na tym, może ktoś wie ?

  44. Jak huragan Irma pustoszył parę wysepek na Morzu Karaibskim to w Gazecie Wyborczej i Onecie aż huczało. Teraz kiedy Irma atakuje Kubę jest cichutko. Zalew informacji o katastrofie zacznie sie dopiero, gdy Irma dotrze do USA.
    Cóż – po 25 latach dehumanizowania socjalistów trudno sie przemóc do solidarności z nimi. Łatwiej udawać, że nie istnieją

  45. @Mario #55
    ” po 25 latach dehumanizowania socjalistów trudno sie przemóc do solidarności z nimi. Łatwiej udawać, że nie istnieją.”

    – Zamiast TVN-u polecam gorąco TVP – tam socjalistów a nawet i bolszewików można oglądać ile dusza zapragnie.

  46. @Bruno
    Czy wierzysz w teorie podbitek co 4 miesiące? Pierwsza odbyła się w gru 2016, druga kwiecień 2017 teraz sierpień 2017. Czy po flaucie do końca listopada 2017 następna akcja wystąpi w grudniu 2017?

  47. @Krzys

    „Czy wierzysz w teorie podbitek co 4 miesiące? Pierwsza odbyła się w gru 2016, druga kwiecień 2017 teraz sierpień 2017.”

    – „Czy wierzysz? – to nie jest dobre pytanie. cykle nie są kwestią wiary – występowanie cykliczności można sprawdzić na długoterminowym wykresie. Podstawowy cykl Kitchina trwa 40 miesięcy a składają się na niego cztery cykle 40-tygodniowe, które dzielą się z kolei na 20 i 10-tygodniowe. O cyklach 4-miesięcznych nie słyszałem ale 4 miesiące to 120 dni – a więc najbliżej mu do cyklu 20-tygodniowego i być może w okresach o których piszesz, te cykle 20-tygodniowe były nieco krótsze – 20 dni różnicy w cyklu 20-tygodniowym jest zupełnie dopuszczalne.
    Inna kwestia, że w sierpniu nie było istotnego szczytu – wyżej już było we wrześniu i wciąż nie ma pewności, że to istotny szczyt.

    ” Czy po flaucie do końca listopada 2017 następna akcja wystąpi w grudniu 2017?”

    – Grudzień 2017 to 39 miesiąc od ostatniego szczytu hossy z września 2014. Jest to potencjalny termin szczytu obecnej hossy, ale tylko potencjalny, bo to w końcu nie apteka. Teraz jest bardzo trudno jednoznacznie oznaczyć termin szczytu. Obecnie, kiedy trend jest wzrostowy, lepiej patrzeć na istotne wsparcia 2415 – 30 i absolutnie kluczowe z końca sierpnia w okolicy 2330. Myślę, że na korektach jednak wciąż obowiązuje L.

  48. @Krzys

    I jeszcze jedna uwaga. Dołki ze stycznia 2016, listopada 2016 i najprawdopodobniej z sierpnia 2017 to dołki cyklu 40-tygodniowego. Następny dołek tej klasy wypada na maj/czerwiec 2018 r. i w terminologii elliottowskiej będzie to już dołek fali A bessy. Biorąc pod uwagę fakt, że od ostatniego dołka minęło dopiero kilkanaście dni, to na wzrosty/brak spadków pozostało jeszcze trochę czasu.

  49. @Krzys

    I jeszcze najtrudniejsza kwestia wyznaczenia poziomu szczytu – tutaj teoria cykli nie ma nic do powiedzenia. Skoro na wzrosty pozostało nawet do pięciu miesięcy, to różne wersje są prawdopodobne. Opór 2550 – 2620 wydaje się solidny, ale jeśli go przebijemy, to lecimy od razu na szczyt hossy z 2011 r. pod 3000. Chyba najmniej jest prawdopodobna hiperbola do szczytu z 2007 r.
    Którą wersję wybierasz?

  50. #46@Jarek
    ” Społeczeństwo gdyby w swojej głupocie zaakceptowało elektryki i przesiadło się w te pojazdy stało by się całkowicie zależne od woli rządzących którzy jednym ruchem palca mogli by odciąć je od środka transportu . Przy rozproszonych źródłach zasilania jakim są paliwa kopalne to nigdy by się nie mogło stać . .”
    Czyli twierdzisz że łatwiej pozyskać ropę niż prąd elektryczny.?
    To ciekawe ?
    Miałem jeszcze wątpliwości co do likwidacji gimnazjów ale teraz już nie mam .

  51. @Borowski
    „Miałem jeszcze wątpliwości co do likwidacji gimnazjów ale teraz już nie mam.”

    – Pan, zdaje się, jest zwolennikiem „dobrej zmiany”. Pragnę poinformować, że gimnazja to „sprawka” AWS a Kaczyński z Macierewiczem głosowali za.

  52. Dobra zmiana w Polsce to pikuś. Jeśli się nie podoba to pozostały tylko dwa lata i po problemie. Niestety zaszła bardzo zła zmiana w UE. Ten twór zaczął aspirować do tego żeby przejąć władzę nad krajami członkowskimi. To nie dotyczy Niemiec i Francji, które są zbyt znaczące by im cokolwiek narzucić, ale nas dotyczy w całej rozciągłości.

    Okazuje się że nasza odmowa przyjmowania muzułmańskich imigrantów jest „niezgodna z prawem”. Wcześniej okazaliśmy się nie dość suwerenni żeby wyciąć parę polskich drzew na polskiej ziemi itd.

    Czy dobrą odpowiedzią na to jest pisowska dzicz? Niestety nie.
    Ale grzeczny serwilizm lemingów był jeszcze gorszy. Przecież prowadził do STOPNIOWEJ likwidacji Polski. PiS przynajmniej ma poprawną diagnozę. Jarozbaw rozumie co się dzieje. Niestety wykonanie nerwowe i niemądre.

  53. „po 25 latach dehumanizowania socjalistów”
    Brak relacji z Kuby wynika z zapóźnienia cywilizacyjnego. Kuba to lewicowy skansen.

  54. @ Kartownik # 63

    Zaczyna się strasznie głupiutko. Kogo obchodzi ubytek ludzkiej siły roboczej w czasach gdy żadnej pracy dla ludzi nie będzie??? Znacznie wcześniej niż w 2060 roku będzie pracowała wyłącznie silna AI oraz roboty.

    Problemy mogą dotyczyć jedynie lat dwudziestych gdyby postęp AI oraz robotyki był wolniejszy niż się spodziewam. Ale takie przejściowe trudności można załatać Ukraińcem. Natomiast już w latach trzydziestych na pewno pracy dla ludzi będzie ubywało dużo szybciej niż osób w wieku produkcyjnym.

  55. @Ogif #64

    „Czy dobrą odpowiedzią na to jest pisowska dzicz? Niestety nie.
    Ale grzeczny serwilizm lemingów był jeszcze gorszy. Przecież prowadził do STOPNIOWEJ likwidacji Polski.”

    – Pytanie, dokąd prowadzi nas PIS? Obawiam się, że ze służby u bogatego, niemieckiego pana trafimy do biednego, ruskiego pana.

  56. @ 64
    „Jarozbaw rozumie co się dzieje.”

    Rence opadajom. Jedyne, co naprawdę głęboko rozumie Jarozbaw to jest przełożenie mentalności post-pańszczyźnianej części społeczeństwa (a jest zadziwiająco liczna) na pragmatykę władzy.
    Chęć zemsty na tych, którym się lepiej powodzi, niechęć do liberalnej demokracji, tęsknota za silną władzą (która jak dobry tatuś zdejmie z narodu ciężar myślenia i podejmowania ryzyka). Plus kilka zatęchłych rekwizytów. Do tego swojski smrodek folwarcznego schamienia w relacjach między ludźmi.

    Czy integracja UE będzie dużo mocniejsza niż dotychczas? To nie jest przesądzone ponieważ Niemcy i Francja mają rozbieżne interesy. Pewne jest jednak, że my odeszliśmy od stołu. Zdecyduje się bez nas coś, co będzie nas dotyczyć. Najgorsze wspomnienia z Jałty i to na nasze własne życzenie.

    Kolejne przemówienie prezesa na „miesięcznicy” i znowu ( 🙂 ) nie mogę przestać się dziwić. Kaczyński mówi tak skrajnie prymitywnie, że w porównaniu z nim Hitler był retorycznym geniuszem. Do kogo jest kierowany ten przekaz, jak zupełnym trzeba być zwierzęciem, żeby to kupować?

    Tym razem jednak było przynajmniej coś nowego: wprost zapowiedź osamotnienia w Europie. W praktyce to oznacza wyprowadzenie z UE.
    Wg prezesa mamy być wyspą wolności i tolerancji. Wolności i tolerancji 🙂 A zwycięstwo jest blisko.

  57. _dorota napisał(a):
    9 września 2017 o 17:50
    „# 49
    „Praca wywiadzie uczy realizmu”
    „W Rosji demokracja nie jest przykładna ( w Polsce zresztą też)”
    Jak przeczytać ten post, to człowiek przestaje mieć wątpliwości: to wytwór rosyjskiego trolla. Takich kwiatków tam jest wiele. ”

    -kot napisał(a):
    8 września 2017 o 22:09
    „Temat zmiany stosunków z Rosją jest tematem tabu.
    Dlaczego politycy i dziennikarze robią coś co jest moim zdaniem niedobre dla Polski ( i dla pokoju na świecie -zdaniem Stephena F. Cohena)
    Może chodzi oportunistyczne przeświadczenie, że nie da się przezwyciężyć w polskim społeczeństwie historycznie uzasadnionej nieufności i niechęci wobec Rosji.
    A jednak przy nie mniej negatywnej puli doświadczeń Polaków z Niemcami, elity jakoś dały sobie z tym radę.
    Obserwujemy ponadpartyjną wspólnotę poglądów antyrosyjskich i przyprawianie gęby Putinowi w mediach i wypowiedziach prominentnych polityków
    Temat zmiany stosunków z Rosją jest tematem tabu.
    Podobnie w Stanach Zjednoczonych Stephen F. Cohen
    emerytowany profesor Princeton twierdzi, że „..mamy do czynienia ze skrajną demonizacja Putina w USA, która zaszła daleko poza to co amerykańskie elity mówiły o Chruszczowie , Breżniewie i całej reszcie”.
    Argumenty, które maja uzasadniać demoniczną rolę Putina jeśli im się przyjrzeć jak to zrobił Cohen, albo go nie dotyczą albo świadczą na jego korzyść.
    Putin ma mentalność pracownika wywiadu -Ma, i co z tego?
    Czy to źle? Wg. mnie to dobra wiadomość.
    Nie najgorsza kwalifikacja polityka -Amerykanie też mieli takiego prezydenta. Praca wywiadzie uczy realizmu, rozumienia czym jest układ sił, pewnej dozy odpowiedzialności i solidarności, nie pozwala na niebezpieczne także dla polityka myślenie życzeniowe i poddawanie się negatywnym emocjom.
    – Jeśli tych cech nie masz jesteś eliminowany. Tacy są pracownicy wszystkich wywiadów na świecie także byłego KGB. Dlatego często zadawane głupawe pytanie:
    „co siedzi w głowie Putina” -jest pozbawione sensu.
    Putin jest przezroczyście przewidywalny. Gdy nazajutrz po zabójstwie Politkowskiej pytano na konferencji prasowej
    w sposób, który niósł oskarżenie „Dlaczego zabiłeś?” Odpowiedział
    „A po co mielibyśmy ja zabijać..? Nikt w Rosji jej nie czytał . Nie miała wpływów w Rosji” To co powiedział było 95% prawdą.
    Bardzo niewiele osób poza zamkniętą klasą polityczną wiedziało kim jest Anna Politkowska”(wg. relacji Stephena F.Cohena , „Przegląd” nr36/17) .
    Zarzuca się Putinowi, że anektował Krym ale należałoby zapytać, czy mógł sobie pozwolić na nie zajęcie Krymu?
    Ze względu na jego strategiczne dla Rosji znaczenie, żeby nie wspomnieć o historycznym, w sytuacji gdy na Ukrainie dokonuje się przewrót antypaństwowy i antyrosyjski.
    Jego zachowanie było wiec w stu procentach przewidywalne, tak samo jak to, że nie anektuje Ukrainy, Bałtów ani Gruzji.
    Bo to nie przyniosłoby korzyści, a przysporzyło kłopotów.
    Moim zdaniem każdy z żyjących polityków z dowolnego
    kraju postąpił by na miejscu Putina podobnie.
    W Rosji demokracja nie jest przykładna ( w Polsce zresztą też)
    lecz tylko naiwni sądzą, że łatwe i bezpieczne jest przejście od długoletniej dyktatury do demokracji, bez fazy przejściowej.
    Jestem gotów wykazać, że w żadnym państwie taka próba nie zakończyła się powodzeniem
    Polityka sankcji zamiast polityki budowania połączeń ze światem zachodnim nie jest rozumną polityką.
    Co rozsądniejsi politycy tacy jak Angela Merkel rozumieją, że nakładanie sankcji np wobec Polski, to broń obosieczna, która należy stosować ostrożnie.
    Dociskanie do muru państw prowadzących politykę, która nam się nie podoba jest polityką przeciwskuteczną bo powoduje reakcje wzmacniające, a nie osłabiające politykę, którą uważamy za szkodliwą.
    – Która z tych wypowiedzi jest wypowiedziana przez trolla?

  58. Celem analizy , która zamieściłem w #49 było rozprawienie się z głupawą, a mimo to często powtarzana tezą, że nie wiadomo „co siedzi w głowie Putina”.
    Twierdzę, że jest przewidywalny.
    Odpowiedź pozytywna na to pytanie podpowiada jaką należny prowadzić wobec niego politykę. Jeśli jest przewidywalny, to polityka sankcji nie ma sensu, bo i tak będzie reagował stosowne do sytuacji lecz w sposób przewidywalny. Natomiast nie będzie podejmował działań, które mogłyby mu przysporzyć niepotrzebnych kłopotów.
    Nie chodziło mi zatem o to, czy Putin jest dobry czy zły, czy mamy go nienawidzić, czy lubić, tylko czy jest przewidywalny czy nieprzewidywalny.
    Swoją analizę oparłem na tym, że KGB ukształtowało jego mentalność.
    Jest to mentalność służb wywiadowczych na pewno realistyczna
    niezbyt intelektualnie wyrafinowana, która polega na reagowaniu na konkretne wydarzenia, a nie na dalekosiężnych planach.

  59. @ Bruno # 67

    Odpowiedź banalna. PiS prowadzi Polskę w pisdu.

    @ Dorota # 68

    Nie załamuj rąk i zaproponuj lepszy kierunek niż [ciach, To zdecydowane przesada. Rozumiem, że chce Pan przesadnie demonstrować swoją niechęć do PiS (jak każdy ukryty zwolennik jakiejś partii co zresztą doskonale widać poniżej ;-), ale jednak pisanie nazwy tej partii w taki sposób jak Pan to zrobił jest zdecydowania zachowaniem spod dna. PK]. Przy okazji nie kłamiąc że niby byliśmy przy europejskim stole. Nigdy nie byliśmy i nigdy nie będziemy. Nasz wpływ na decyzje Europy był i jest pomijalnie mały. Pozostaje walka o to żeby Polacy decydowali o Polsce. Bruksela czyli Berlin wspierany Paryżem chcą nam to uniemożliwić. Moim zdaniem bardzo wyraźnie i bardzo brutalnie. Jak to robisz że tego nie widzisz? I jeszcze wydaje Ci się że to inni są zaślepieni!

    Wstępowaliśmy do Europy ojczyzn, a nie do Sojuza gdzie musimy się pytać zagranicy o zgodę nawet w dosyć drobnych sprawach wewnęrtznych. Sto razy lepiej być na peryferiach takiego sojuza niż niemieckim wasalem w tzw. jądrze.
    Też marzyłaby mi się fajna, zjednoczona Europa wspólnie reprezentująca Europejczyków w globalnym świecie. Niestety Merkel i Macron idą w zupełnie przeciwnym kierunku – coraz większej integracji czyli hegemonii D+F nad innymi państwami.

    @ Kot # 69

    Ty jesteś wynajętym ruskim trollem. Tekstu: „W Rosji demokracja nie jest przykładna ( w Polsce zresztą też).” nie da się inaczej zinterpretować. To naprawdę przykre że Gospodarz zezwala na taką antypolską hybrydową propagandę.

    [Radzę się ode mnie odczepić…. Pozwalam Panu na Pana propagandę, którą uważam ze szkodliwą dla Polski (powyżej), więc i innym będę pozwalał. Poza tym Kot stwierdził oczywistość – tyle, że nie zróżnicował pseudo-demokracji rosyjskiej z ułomną, ale jeszcze istniejącą polską. PK]

  60. @ Ogif, 71
    „Przy okazji nie kłamiąc że niby byliśmy przy europejskim stole.”
    Mieliśmy zdolność negocjacyjną – co przydałoby się teraz w sprawie pracowników delegowanych. Cokolwiek utargowalibyśmy, a teraz i nie unikniemy najgorszego i nie dostaniemy w zamian nic.

    Jako największy kraj wśród nowych członków UE byliśmy ich naturalnym przywódcą, mogliśmy montować koalicje w różnych sprawach, targować się, naciskać, uzyskiwać cokolwiek. Teraz pozostała nam pozycja kłopotliwego chama, którego wszyscy unikają, bo pijany i śmierdzi.
    Przypomnij sobie twarz miernoty Szydło w czasie głosowania 27:1. Kiedy Orban podniósł rękę głosując przeciw Polsce Szydło wyglądała jakby dostała w twarz (bo przenośnie dostała). Dokładnie taka jest obecnie nasza pozycja w Unii – nawet najbliższy (ponoć) sojusznik głosuje przeciw nam. Nie istniejemy.

    W kwestii ścisłej integracji jądra UE: przed wyborami w Niemczech dominują w tej sprawie okrągłe zapewnienia (bo i Macron nie chce podważać pozycji Merkel). Ale Francja i Niemcy nie dogadają się co do szczegółów: np. co do zakresu pomocy dla południa Europy. Więc superpaństwa DeuFrance (+ przyległości) nie będzie.

    @ Gospodarz
    Może mógłby Pan rozważyć, czy Pana blog jest właściwym miejscem dla prowadzenia kampanii medialnej zwolenników (zapewne nie bezinteresownych) współczesnego europejskiego Hitlera? Z powodów estetycznych (jeśli już nie etycznych) 🙂

    [Nie wiem, o co Pani chodzi. Po raz n-ty proszę o dokładne wskazywania postów i fraz, które rodzą zastrzeżenia. PK]

  61. #71 ogif Gospodarz zwrócił uwagę ogifowi na brak dostatecznego uzasadnienia logicznego jego wypowiedzi, ale brak logiki to u ogifa normalne.

  62. #72
    No, no, Dorota pobiła rekord świata, „Putin współczesnym Hitlerem” tego jeszcze nikt nigdy chyba nie powiedział. To najbardziej sensacyjne odkrycie prawdy nawet dla zażartych wrogów Putina.
    Nareszcie Dorota powiedziała coś oryginalnego od siebie.
    Przypominam co jest miarą informacji: pies pogryzł pana – zerowa informacja.
    Pan pogryzł psa -100% informacja.

  63. Trochę o estetyce i etyce .
    Dla mnie nietetyczne jest gdy na otwartym blogu dyskusyjnym ktoś powtarza po raz n-ty,
    te same powszechnie znane z TV radia i gazet , i jak ogif te same popularne frazy o „rozwoju wykładniczym”; bez własnego kontekstu, pomyślunku i autorytatywne przepowiednie , bo tak w duszy gra albo tak przeczytał ale nie bardzo wie dlaczego akurat tak. Nieestetyczne jest dla mnie zamieszczanie na publicznym blogu własnych opinii pana ogifa lub pani Doroty bez podania argumentów, a już jak taki argument dają to są to argumenty, które nie maja ani rak ani nóg i których nie są w stanie obronić zgodnie z regułami rzetelnej polemiki. Przy tych brakach zastępowanie argumentów epitetowaniem to mały pikuś.

  64. #62@Bruno
    „– Pan, zdaje się, jest zwolennikiem „dobrej zmiany”. Pragnę poinformować, że gimnazja to „sprawka” AWS a Kaczyński z Macierewiczem głosowali za.”

    I to był błąd .

    A teraz ten który promował ten pomysł jest uznanym autorytetem i zapraszany do tych mediów które to jeszcze bardziej naigrywały się z niego niż z Kaczyńskiego.
    Obrońca i adwokat uciśnionych liberałów.

  65. @Borowski
    „I to był błąd .”

    – Chciałbym uwierzyć, że sam Pan doszedł do tego wniosku.

  66. @ Gospodarz # 71

    Jestem zwolennikiem niepodległej Polski. Według mojej oceny Merkel, Macron i polskie lemingi chcą jej likwidacji stopniowo przesuwając prawie całość zarządzania Polską do Brukseli.
    Zatem dla Polaków wstydem jest popieranie PO, Nowoczesnej i Lewicy, które godzą się na wasalizację Najjaśniejszej Rzeczypospolitej.
    Gdybym popierał PiS to nie miałbym powodów do wstydu lub ukrywania tej sympatii. Jednak zupełnie nie trawię Jarozbawa. Zważywszy jego rolę w partii przezywanie mnie ukrytym pisowcem jest pozbawione sensu. Tym bardziej że socjalizmu też nie lubię, a trudno zaprzeczyć że pisowskie rozdawnictwo jest narodowo-socjalistyczne.

    Kot pisze jak redaktor Sputnika. To prawda że z dużą częścią można się zgodzić, podobnie jak w tekstach Sputnika. Ale zawsze jest dodany kwiatek w stylu porównanie demokracji polskiej i putinowskiej. Moskwa robi propagandę całkiem dobrze, nie tak jak Kurski gdzie całość jest brednią.

    Mogę się odczepić. Problem w tym że gdy się przejściowo odczepiłem to był średnio jeden komentarz dziennie.

    [Po pierwsze i to znowu po raz n-ty: nie zależy mi na liczbie komentarzy. To dodaje mi pracy za darmo. To Forumowiczom powinno zależeć na wymianie myśli. Jeśli nie zależy to jest to przykre, ale nie dla mnie. Ja staram się moderować w czasie rzeczywistym. Kropka.

    Co do Pana poglądów – oczywiście, ze jeśli jest Pan wrogiem PO, Nowoczesnej i Lewicy to jest Pan zwolennikiem PiS i nie ma co na ten temat dyskutować. Żaden wstyd. Jest Pan w gronie 40% rodaków.

    Jeśli chodzi o niepodległość, to we współczesnym świecie nie ma państw suwerennych oprócz może USA, ale i to się powoli będzie kończyć. Bycie samymi ćwiczyliśmy nie raz w historii. Kończyło to się zawsze niewolą. Pana stanowisko jest wyborem między niewolą i włączeniem się do jakiegoś bloku.

    I też kropka, bo przecież wiem, że znowu Pan coś odpowie, ale to dla mnie nie będzie już zachętą do odpowiedzi. Jak na dłoni widać już wszystko, co Pan reprezentuje. PK]

  67. @ Dorota # 72

    Twoja ocena poprzedniej rzekomej pozycji Polski jest całkowicie fałszywa. Uległaś propagandzie TVN. Nasza „pozycja negocjacyjna” natychmiast kończy się tam gdzie pojawia się interes właścicieli UE posiadających jej pakiet kontrolny czyli D+F. Nord Streamy powstają tak samo łatwo przy uśmiechach Tuska jak przy naburmuszonym Jarozbawie.
    Państwa regionu tak samo marzą o polskim przywództwie jak mnie się marzy niemiecki nadzór nad Polską. Platformerski lider regionu jest tak samo nierealny jak pisowskie międzymorze.

    Realny wybór jest taki: Polacy zarządzają Polską lub oddają ją w zarządzanie zagranicy. Opcja – współzarządzamy Europą w realnym świecie nie istnieje.

    Twoje wishfull thinking na temat dalszej integracji UE pozostaje tylko myśleniem życzeniowym. Realia są takie że w oparciu o wspólną walutę powstaje bardzo zintegrowana UE. Całkiem możliwe że kiedyś z hukiem się rozleci, ale na razie powstanie.

  68. @ Gospodarz
    W odpowiedzi na pytanie o dowody w sprawie trollingu Kota musiałabym Pana poprosić o przeczytanie postu nr 69. To jest nic innego jak wyważona w tonie rosyjska propaganda. Trudno cytować poszczególne zdania, bo tam co drugie jest do zacytowania. Kot uprawia tę propagandę konsekwentnie i to jest już nużące.

    Co budzi mój sprzeciw to jawny cynizm widoczny w szyderczym opisie reakcji Putina na oskarżenie o zabicie Politkowskiej. Mówimy o śmierci człowieka. Jutro Kot opisze coś takiego w kwestii zabójstwa Niemcowa. Moje pytanie brzmi: czy wobec tego, co robi Rosja musimy tutaj czytać jakieś marne próby racjonalizacji tej bandyterki? Dlatego apeluję bardziej do zmysłu estetycznego, jeśli już moralnego się nie używa.

    Proszę spojrzeć na ten wykwit:
    „Zarzuca się Putinowi, że anektował Krym ale należałoby zapytać, czy mógł sobie pozwolić na nie zajęcie Krymu?”
    I przy porannej kawie proszę zastąpić słowa Putin i Krym słowami Hitler i Czechosłowacja.

    [Porównywanie Putina do Hitlera jest całkowicie nieuprawnione. To delikatna opinia jeśli się pamięta, co robili Niemcy w czasach II WŚ. Dziwne, że Pani tego nie dostrzega.

    Jeśli chodzi o zabójstwo Politkowskiej w urodziny Putina i Niemcowa w okolicach Kremla to być może Pani nie ma wątpliwości – ja mam i to duże. Bardziej wygląda mi to na anty-putinopwską prowokację (po to, żeby można było twierdzić, że Putin tak rozkazał) niż na działanie służb Rosji. Najpewniej nigdy nie dowiemy się jak było naprawdę.

    Jeśli chodzi o „prorosyjskość” Kota to ja tego nie oceniam w ten sposób. Nie ma obowiązku nienawidzenia Rosjan i ja nie mam zamiaru podlegać naciskom każącym mi to robić. A to, że Krym jest i pozostanie rosyjski jest wg mnie oczywistością (i śmiem twierdzić, że wg większości polityków tyle, że oni jedynie w myślach o tym mówią). PK]

    @ Ogif
    W polskim ludzie – do którego intelektu i obrazu świata ciągle odwołuje się PiS – jest taka wizja niepodległości, którą nazwałabym „gospodarską”. To jest przekonanie wiejskiej baby, że jej kuchnia i osmalone gary należą (i słusznie!) tylko do niej i nikt inny nie będzie w nich mieszał. Łapy precz od moich garów. No i Polska ma teraz taką wizję obecności w Europie. Polski lud nie rozumie, że wstąpiliśmy do klubu, w którym obowiązują pewne reguły. I gdzie niestety siły nie są równe (taka jest pragmatyka).
    Wstąpiliśmy, ponieważ alternatywą jest międzynarodowa pozycja Białorusi (i finalnie podobny poziom suwerenności).

    W ramach tej nierównowagi mogliśmy jednak cokolwiek próbować ugrywać, ponieważ krajów słabszych mamy wokół siebie kilka i byliśmy ich naturalnym liderem. Teraz nie możemy nic, a jakaś marginalna Słowenia punktuje odcinając się od nas.

  69. @ogif
    „Jestem zwolennikiem niepodległej Polski. Według mojej oceny Merkel, Macron i polskie lemingi chcą jej likwidacji stopniowo przesuwając prawie całość zarządzania
    Polską do Brukseli.”

    – W tym zdaniu zawarta jest teza, moim zdaniem błędna, że Polska przed wstąpieniem do UE była niepodległa. Otóż Polska nie była niepodległa, tylko, po rozpadzie sowietów przeszła z bloku wschodniego do zachodniego, co zresztą dało jej wiele korzyści. Myślę, że uległeś tej iluzji niepodległości i teraz, kiedy blok zachodni odsłania swoje mniej łagodne oblicze, doznałeś poznawczego szoku. Pierwszym i koniecznym warunkiem niepodległości jest silna armia, która może samodzielnie obronić kraj – to jest minimum. W następnej kolejności trzeba zadbać np. o takie błachostki jak niezależność energetyczna. A póki co, skoro nie jesteśmy silni to musimy być cwani. PO była dużo bardziej cwana – poprzez budowanie dobrego wizerunku kraju i umiejętności negocjacyjne potrafiła osiągać jakieś korzyści. PIS zupełnie zrujnował nasz wizerunek i zdolności negocjacyjne – jedyne karty w grze, które coś tam znaczyły.
    PIS uległo tej samej iluzji niepodległości co Ty – pytanie tylko, kto kogo zainspirował?

  70. @ Gospodarz. 80
    „jeśli się pamięta, co robili Niemcy w czasach II WŚ”
    My nie jesteśmy jeszcze w czasie II wojny 🙂 Dokonuje się zabór Czechosłowacji.
    Putin już naruszył prawo międzynarodowe anektując Krym i prowadzi właśnie hybrydową wojnę na terytorium suwerennego sąsiada. Jest już nawet coś w rodzaju Dachau: rosyjskie psychuszki działają jak obozy (polecam artykuł w Newsweeku). Giną opozycjoniści i dziennikarze (bo przecież nie tylko Niemcow i Politkowska).
    Jak na możliwości satrapy w początku XXI wieku, to Putin rozwija się jak Hitler. Nie twierdzę, że na końcu tej drogi jest ludobójstwo, ale i mniejszych zbrodni chyba sobie nie życzylibyśmy.
    Prawda?

    [Nie, to nie jest prawda. Dopasowuje Pani rzeczywistość do swojej tezy. Stawianie znaku równości między Putinem i Hitlerem jest absurdem. PK]

    Zabójstwo Politkowskiej jako anty-putinowska prowokacja? Proszę użyć brzytwy Ockhama i nie mnożyć absurdalnie bytów.
    Idąc drogą Pańskiego rozumowania możemy równie dobrze przyjąć, że Politkowska popełniła samobójstwo.

    [To, że jest Pani zdominowana myślowo przez anty-rosyjską propagandę nie znaczy, że musi Pani wypisywać absurdalne stwierdzenia… Ja uważam, że bardziej prawdopodobna jest moja teza – Putin musiałby być idiotą, żeby nakazać zabicie Politkoweksiej (i to w swoje urodziny!), a idiota nie jest. Jest satrapą, ale nie idiotą. Pani (też bez najmniejszych dowodów zresztą) uważa, że to Pani teza jest prawdziwa. I na tym poprzestaniemy. PK]

    „Nie ma obowiązku nienawidzenia Rosjan i ja nie mam zamiaru podlegać naciskom każącym mi to robić.”
    Jasne 🙂 Jest Pan jednak wystarczająco inteligentny, żeby mieć świadomość tego wszystkiego, co każdy czytający te słowa widzi w tej chwili między wierszami.

    [Też jasne. Widzi to, co chce widzieć. Co Pani widzi to ja wiem ;-))) PK]

    „A to, że Krym jest i pozostanie rosyjski jest wg mnie oczywistością”
    Nie dosyć, że skrajnie cyniczne (to już ludziom chyba nie przeszkadza), to jest bardzo niebezpieczne stwierdzenie. Bo można za Krym podstawić np. Breslau.

    Respektowanie integralności terytorialnej państwa to jest ten limes, którego przekroczenie skutkuje dramatem. Putin nie ma z tym najmniejszego problemu (podobnie jak Hitler nie miał), a my mamy coś nęcącego: przesmyk suwalski.

    [Chyba nie zna Pani historii przekazania Krymu Ukrainie, chociaż o to Pani nie podejrzewam. Porównanie Krymu do Wrocławia jest szczytem absurdu. PK]

    Kot (i inne [ciach. Jak się nie ma argumentów to się obraża? Klasyka. PK]) jakoś to uzasadni, a Pan to milcząco zaakceptuje. Prawda?

    [Tak akceptuję różne punkty widzenia. Również te Pani, które czasem mnie wkurzają. 😉 PK]

  71. OK, pozostaniemy przy swoim zdaniu, a Kot będzie mógł dalej spokojnie sobie tutaj uzasadniać.

    Jedna uwaga na koniec:
    „Putin musiałby być idiotą, żeby nakazać zabicie Politkowskiej (i to w swoje urodziny!), a idiota nie jest”
    Powszechna wiedza nt. działania rosyjskiego świata przestępczego i sprzężonych z nim służb specjalnych pozwala domyślić się, jak to zorganizowano.
    To pewnie nie Putin wydał rozkaz, nie musiał. Było coś, co należało wykonać (sposób uzgodnienia pozostanie oczywiście tajemnicą, różne poziomy sugestii, mogło nawet nie paść nazwisko).
    Data wykonania natomiast była prezentem od wykonawców dla szefa. Prezentem bardzo specyficznym, bo to jednocześnie pokaz absolutnej siły, coś w rodzaju pieczęci. Rzecz całkowicie typowa i dla mafii i dla służb, szczególnie w takim kraju jak Rosja.
    Żarty typu cytowania, co ma Putin do powiedzenia są po prostu niegodne.

    [John le Carré przy Pani to jest bajkopisarz ;-)))))))) PK]

  72. To jest bajka, w której żaden normalny człowiek nie chciałby się znaleźć. Dlatego ten stan rzeczy, że Kot ją tutaj wytrwale opowiada, a Pan użycza mu łamów jest tak zniesmaczający (najłagodniej mówiąc).

    [W tej sprawie Pani opinia jest tak samo błędna jak Pani rusofobia (najłagodniej mówiąc). PK]

  73. @Bruno
    Czy usdpln konczy falke 9-ta?
    To samo ED-ek….czy koniec wzrostow na euro jest bliski?

  74. PK
    PiSu nie popiera 40% ludzi. Popiera go 40% z tych co chcą głosować, czyli troche ponad 20% obywateli.

    [Znam tę pocieszającą opozycję tezę, ale ona tylko dobrze brzmi. Z tych niegłosujących, mniej świadomych obywateli, czyli 50% społeczeństwa, najpewniej mentalnie popiera PiS nawet więcej niż 40%. Poza tym sondaże robione są na próbce całości społeczeństwa, nie tylko na glosujących. PK]

  75. @Dorota
    „Nie dosyć, że skrajnie cyniczne (to już ludziom chyba nie przeszkadza)…”

    – Och, trochę cynizmu nie zaszkodzi, zwłaszcza Polakom i zwłaszcza w sprawach polityki międzynarodowej. Ukraina była i jest w strefie wpływu FR i Putin po prostu przypomniał o tym światu.

    Co do @Kota, to nie zachęcaj Gospodarza do cenzury, gdy cała opozycja krzyczy o niszczeniu demokracji. Kiedy walczysz z potworami, uważaj żeby nie stać się jednym z nich.

  76. Nie zgadzam się z Bruno, Dorotą i Gospodarzem.

    1.UE była całkiem fajnym podmiotem. Kilka lat temu Polska była normalnym niepodległym państwem. Niestety to się zmienia. Wspólna waluta generuje coraz większą integrację. Dawka czyni truciznę.

    2.Obawy przed osamotnieniem są niezasadne. UE w ogóle nie wnosi bezpieczeństwa. Tym zajmuje się NATO. W dodatku Rosja klapnie z powodu niskiej opłacalności wydobycia rosyjskiej ropy i przestanie być dla nas zagrożeniem.

    3.Nie warto ze strachu przed Rosją oddawać się w niewolę Niemcom. To głupie i nieopłacalne. Już lepiej byłoby przeznaczać 4%PKB na własną armię. Wyszłoby taniej. Bycie wasalem się nie opłaca.

    4.Doskonale rozumiem że nie ma już państw całkowicie suwerennych. Ale przerażają mnie aspiracje Brukseli. Już nawet wycinka polskich drzew na polskiej ziemi ma być decyzją zagraniczną. Podobnie szokują mnie obowiązkowe kwoty imigrantów wg decyzji Pani Merkel lub według połowów włoskiej straży przybrzeżnej. HELOŁ integracja przegina. Trzeba się przed tym bronić, a nie opowiadać duperele o wspólnej Europie.

    5.Zjednoczona UE i tak się rozleci. Przecież nawet Katalonia nie chce być w Hiszpanii. Tym bardziej prawdziwe państwa i prawdziwe narody z wielowiekową tradycją nie zechcą trwale być pod niemieckim butem.

  77. @ogif

    „1.UE była całkiem fajnym podmiotem. Kilka lat temu Polska była normalnym niepodległym państwem.”

    – Polska miała wyznaczone miejsce przez USA i było to miejsce podrzędnego partnera, zarządzanego przez tandem Francja – Niemcy – podstawę UE.

    „3.Nie warto ze strachu przed Rosją oddawać się w niewolę Niemcom. To głupie i nieopłacalne. Już lepiej byłoby przeznaczać 4%PKB na własną armię.”

    – Myśmy się nie oddawali tylko zostaliśmy oddani. Dzięki Bogu po rozpadzie sowietów USA przesunęło trochę dalej na wschód granicę swojego imperium.
    4% PKB na własną armię to niezły pomysł ale raczej nie do zrealizowania w demokratycznym kraju na dorobku – zwłaszcza przed przebudzeniem się putinowskiej Rosji, kiedy powszechnie panował pogląd o „końcu historii”.

    „…HELOŁ integracja przegina. Trzeba się przed tym bronić, a nie opowiadać duperele o wspólnej Europie.” ”

    – Masz jakiś pomysł na obronę? Bo chyba nie pisowskie pyskowanie.

  78. @ ogif,

    „Wspólna waluta generuje coraz większą integrację. ”

    Rzecz w tym, ze wcale nie. Unia walutowa wyprzedziła integracje polityczną. Niemcy bronią się przed unią transferów. Wspólna waluta bez uwspólnienia w znacznie większym stopniu budżetu i długu pogłębia nierówności i wywołuje dezintegrację i resentymenty. W interesie Niemiec jest pozostawać w obecnej niezmienionej strefie euro a w naszym interesie jest pozostawać i blisko współpracować w obrębie UE, ale poza strefą euro.

    @ Gospodarz,

    Czy może Pan napisać w kilku słowach, jakie czynniki sprawiły, ze zmienił Pan zdanie w sprawie wstąpienia przez Polskę do strefy euro? Chyba nie pisał Pan nigdzie o powodach zmiany zdania.

    Pozdr M

    [Pisałem wg mnie nawet na tym Forum. Jeśli Pan nie znajdzie to jutro postaram się napisać. PK]

  79. @ Bruno # 89

    Przede wszystkim nigdy przenigdy nie wstępować do strefy euro. Ale także odmawiać Brukseli nowych kompetencji np. twarde NIE dla przyjmowania jakichkolwiek imigrantów według rozdzielnika napisanego w Berlinie. Wystarczy pilnować przestrzegania traktatów unijnych. One są OK, pozostawiają wiele władzy na poziomie państw narodowych. Merkel i Macron chcą to zmienić. Należy im przeszkadzać. Zręczniej niż to robi PIS.

    @ Magnavox # 90

    Nie będę się spierał o przyczynę, ale tzw. głębsza integracja powstanie w ramach strefy euro. Stanowisko Niemiec jest niesamowicie bezczelne. Zarządzają wspólną walutą i jednocześnie odmawiają transferów, co byłoby koniecznym warunkiem powodzenia strefy euro.
    Oczywiście ta konstrukcja trwale upośledzi południową Europę i przy następnym większym kryzysie stworzy silne siły dążące do dezintegracji strefy euro. To się wywróci. Lepiej stać z boku niż w tym uczestniczyć.

    [Znowu ten bezsens o Niemcach „zarządzających” euro… Pan jest nienauczalny … PK]

  80. @ Gospodarz # 91

    Każdy widzi że polityka monetarna strefy euro jest korzystna dla Niemiec i niekorzystna dla pozostałych państw. Krasnoludki to robią?
    Czy także nieznane siły sprawiają że nie ma wspólnych obligacji ani transferów? To przecież konieczne warunki dla wspólnego obszaru walutowego, gdzie nie ma równoważenia kursem.

    Jak coś złego to wiadomo że nie Niemcy. Znam ten styl. Podobno Niemcy były pierwszą ofiarą nazistów. Teraz są niewinni zaproszeniu muzułmanów do Europy itd.

    [Nie mam zamiaru kolejny raz powtarzać tej samej dyskusji. Nie ma Pan racji prawie we wszystkich ostatnich twierdzeniach. Takie poglądy doprowadzić mogą Polskę na globalne dno. Dziwne tylko jest to, że nie zapisał się Pan do odpowiedniego ugrupowania. Polecam Kukiza; -))) PK]

  81. @ euro

    Najsmieszniejsze jest to, ze cala publiczna dyskusja o wprowadzeniu euro toczyla sie i nadal sie toczy wokol strasznych konsekwencji zaokraglenia w gore ceny filizanki kawy.

    [Zdecydowanie nie ma Pan racji. O tym mówią ludzie, którzy NIE uczestniczą w dyskusji. Prawdziwa dyskusja nie bierze pod uwagę wzrostu CPI, bo wszyscy dyskutanci wiedzą, że jeśli efekt wystąpi to będzie nieznaczny. Nie o to idzie bój. PK]

  82. PK
    Nie uważa Pan że złotówka jest niedoszacowana ? Przeciętna wydajność naszej gospodarki to chyba ponad 60% zachodnioeuropejskiej. A PKB liczone w dolarach to 25% zachodnioeuropejskiego.

    http://www.pulshr.pl/zarzadzanie/oecd-polacy-na-podium-pod-wzgledem-wzrostu-wydajnosci-pracy,35454.html

    Słaba waluta może i pomaga eksporterom ale cena jest straszna, bo jest nią wykluczenie z możliwości konsumowania tego co produkuje globalna gospodarka. Samochody(nowe) są praktycznie poza zasięgiem Kowalskiego. Gdybyśmy mieli 2x silniejszą walutę to za tą samą ilość złotówek możnaby importować 2 samochody zamiast jednego. Albo odwrotnie – ze słabą walutą jakikolwiek import zużywa sporą jej ilość – bo jest to słaba waluta. Czy nie oznacza to że warto mieć silną walutę ? 🙂

    [Silny złoty nie tylko zmniejsza konkurencyjność gospodarki. Działa też jak ukryta podwyżka stóp oraz zwiększa import w tern sposób zmniejszając PKB. Nie bez przyczyny kraje walczą o to, żeby mieć relatywnie slaba walutę (nie za słabą i tu jest problem). PK]

  83. Na szczęście UE się nie rozpadnie. Francja i Niemcy wiedzą, że kraje Europy, drobne na tle świata, są silne tylko jako zjednoczone.

    Wprowadzenie Euro jest w interesie Polski. I nie chodzi tu tylko o ekonomię, ale o 2-gi filar bezpieczeństwa naszego kraju.

  84. # 94

    Stawiam dolary do orzechów że UE rozpadnie się przed 2030 rokiem. Zadecydują wyborcy w wielu krajach, niechętni zbyt ścisłemu nadzorowi Brukseli nad ich państwami narodowymi. Niezbyt ścisła UE mogłaby przetrwać ponad sto lat. Ściśle integrująca się UE na pewno nie przetrwa długo.

    W interesie Polski jest własna polityka pieniężna dostosowana do polskich potrzeb oraz to aby nasz dług publiczny był w walucie którą kontrolujemy. Zatem głupotę Waść napisałeś. Tym bardziej że euro jest zaprzeczeniem bezpieczeństwa. Patrz dług publiczny Włoch, który ma potencjał rozwalenia eurozony.

  85. #51
    „Stacja benzynowa z bronią atomową zamieni się w samą broń atomową. Będzie taka Korea Północna do sześcianu z Kim Dzong Putinem na czele.”
    „-…..i będzie po nich….” – Po kim?
    -To replika i kalka #44
    –” kiedy stacja benzynowa straci rację bytu, to rozpadnie się i podzieli na nieobliczalne kraiki z potencjałem nuklearnym – horror dla każdego architekta bezpieczeństwa międzynarodowego – obecnie dla USA. Do Rosji będzie musiała z zachodu nieustannie płynąć kroplówka.”

    -Dorota, kiedyś moja fanka, która pała rządzą zemsty za wiadomy wpis, oraz ogif , ze swoją klapko naoczna inteligencją, uważają, że grę wygrywa się wywracając szachownice -polemikę dekapitując polemistę z forum, którego gospodarzem akurat jest ktoś, kto ma zbliżony do kota sposób myślenia.

    -ogif przeczytaj jeszcze raz to co napisałeś i to co napisał Bruno
    i walnij się deską klozetowa w głowę , to może ci się coś rozjaśni.

    [Nie ma szans na to (Ogif). Szkoda głowy 😉 Gdyby Ogif nie był anonimem to przyjąłbym ten zakład o UE i roku 2030 – dużo bym postawiła, a jak rozumiem Ogif na rozpad postawiłby przynajmniej 10x więcej (skoro to orzechy i dolary). Może bym nie doczekał, ale spadkobiercy by się obłowili ;-))))) PK]

  86. Czy moje pytanie z wczoraj wieczorem gdzieś wcięło w spamie czy wysłałem je nieskutecznie?

    [Było w spamie. Przywróciłem i odpowiedziałem. PK]

  87. @ Niemcy NIE kontroluja euro

    Deutsche Mark i Gulden to waluty, ktore ze wzgledu na istnienie Siemens/Krupp/Phillips/.. mozna bezproblemowo reaktywowac. Gorzej z Escudo i Peseta. Czyli dla rzadow poludniowych rezygnacja z euro oznacza plajte i brak kasy. Mozna sie domyslac jakie klimaty panuja podczas ustalania polityki monetarnej, ktorzy politycy patrzy prosto w oczy, a ktorzy w podloge.

  88. @ ECB lender of last resort

    Jak wszystkie banki centralne ECB kupuje papiery rzadowe. Ale w Europie wszyscy sa rowni i dlatego ECB kupuje proporcjonalnie do wielkosci kraju. Jezeli sensowne jest kupienie obligacji wloskich, to rownoczesnie konieczne jest kupienie wiekszej ilosci niemieckich. Nawet jesli to sensowne nie jest. Nie bez powodu Wolfgang Schäuble powtarza: “Europe will only work if the rules are the same for smaller and bigger member states”.

    Tylko greckich obligacji ECB juz nie kupuje. Grecy przestali byc rowni. Ci ktorzy jeszcze sa rowni, wola nie poruszac tego tematu.

  89. @ Bruno, 87
    „Co do @Kota, to nie zachęcaj Gospodarza do cenzury”
    To nie jest cenzura, żeby próbować powstrzymać propagowanie agresywnej dyktatury. Myśl w kategoriach: Hitler – Monachium. A Kot jest głupawym wyrobnikiem tyrana.

    [Puszczam, ale proszę pamiętać, że odpowiedź Kota też puszczę… Prawdę mówiąc Pani agresywny język mnie już bardzo nuży…. PPK]

    @ BibliotekaPonieważ jadę w góry, pozostawię Panom ciekawą książkę.

    Michael Dobbs, Wojna Winstona.

    Świetnie napisana historia o kulisach brytyjskiej sceny politycznej w czasie próby: w mrocznych dla Europy dniach bezkrwawych i krwawych podbojów Hitlera i bezczynności świata demokratycznego. Oraz o osobistej rywalizacji Chamberlain – Churchill.

    Mamy tu skonfrontowane dwa światy. Po pierwsze świat brytyjskich elit politycznych, cyniczny do szpiku kości. Ich nieprawość autor opisuje zresztą z dużą znajomością tematu i barwnie, jak koneser 🙂 Dokładnie pokazuje grę polityczno – medialną. Z drugiej to są historie zwykłych ludzi, którym przypadła rola trybików w machinie. Książka jest jednak napisana tak dobrze, że ten prosty, moralizatorski kontrast nie razi. Dialogi są klasą samą w sobie, bardzo (hm) „brytyjskie”.

    550 stron czyta się z przyjemnością. Opowieść wieńczy monumentalny opis upadku rządu Chamberlaina (z argumentem trochę „Deux ex machina”, ale to beletrystyka, nie książka historyczna).

  90. @ Gospodarz
    Udawanie, że Putin to polityk jak inni, a Rosja to europejska demokracja jest głupie i niemoralne. Może Pan to robić, ale ja to po prostu pokazałam 🙂
    Proszę mi życzyć dobrej pogody i wyłączam się z dyskusji na 10 dni.

    [Życzę Pani dobrej pogody i spokojnego relaksu :-). Ale dodam, że nie uważam Putina za normalnego polityka. Wyraźnie napisałem, że jest satrapą, a ja jestem zwolennikiem demokracji. Porównywanie go do Hitlera jest jednak przejawem kompletnego braku obiektywizmu i potężną przesadą. 4. odcinkowy wywiad Stone’a z Putinem (w Canal + w poniedziałki – był 2 odcinek) z pewnością nie jest obiektywny, bo Stone ma swoje lewicowe przekonania, ale naprawdę warto posłuchać, co ma Putin do powiedzenia. PK]

  91. @ Kot # 97

    Będzie po imperium zła. Zamieni się w post-imperium słabości i rozpadu. Takie są nieuniknione konsekwencje braku pieniędzy. Rosja łatwo wytrzyma pierwszych kilka lat słabych cen ropy, ponieważ miała duże rezerwy. Potem będzie tak jak w Wenezueli. Oni nie mieli rezerw.

    Czy konające imperium będzie niebezpieczne? Wprawdzie niefinansowane konwencjonalne siły zbrojne ulegną szybkiej atrofii jak za Jelcyna, ale oczywiście broń atomowa pozostanie. Nie da się jej racjonalnie użyć więc zagrożenie nieduże, ale jednak niezerowe.

    @ Gospodarz # 97

    Trudno byłoby ustalić precyzyjne warunki takiego zakładu. Jestem pewien że sfederalizowana UE długo nie przetrwa, ale na razie nawet nie wiemy czy Merkel i Macron zdołają ją utworzyć. Poza tym istnieje opcja – realny rozpad + zachowanie formalnej nazwy UE.
    Łatwiej założyć się o przetrwanie waluty euro. Czy postawiłby pan dużo na to że w 2030 roku Niemcy i Włochy będą posługiwały się tą samą walutą?
    Realnie to ten sam zakład, ale formalne warunki jasne, zero-jedynkowe.

    [Postawiłbym, ale z „no name” się nie zakładam ;-). PK]

  92. @ Gospodarz # 103

    Więc jest Pan niespójny. Z jednej strony zapowiada Pan kryzys większy niż subprime 2007, z drugiej przetrwanie euro we Włoszech. To jest sprzeczne.

    [Jak się jest człowiekiem wpatrzonym w Polskę i jej bezpośrednie otoczenie to może się wydawać niespójne, ale jak się ma szerszy pogląd na świat to zdecydowanie niespójne nie jest. Dlaczego? Myślę, że wielu Forumowiczów będzie wiedziało dlaczego. PK]

    # 102

    Gwoli ścisłości, porównywanie Putina do Hitlera1943 to bzdura, ale Dorota porównała go do Hitlera1938 i wyraźnie to zaznaczyła. Takie porównanie jest zasadne.

    [Nie jest. Hitler w 1938 kładł podwaliny pod to, co potem się wydarzyło. Putin nie ma zamiaru mordować milionów ludzi i zakładać krematoria… Trzeba być ślepym, żeby tego nie widzieć, ale Pan ostatnio ślepnie coraz wyraźniej, więc opinii się nie dziwię. Ten spacerek w Europie Zachodniej się Panu czkawką odbija 😉 PK]

    Nie warto słuchać tego co mówi zawodowy kłamca. Warto patrzeć na to co robi.

  93. @ Gospodarz # 104

    Pan nie zna zamiarów Putina. Nawet zamierzeń Hitlera z 1938 roku nie znamy. Prawdopodobnie nie zostałby masowym ludobójcą gdyby kolejne kraje podwijały ogon i wasalizowały się względem Niemiec bez zbrojnego oporu.
    Natomiast znamy modus operandi Putina i faktycznie jest on podobny do wczesnego Hitlera.

    [W sposób oczywisty nie ma Pan racji. Ignorancja historyczna bije w oczy. I to tyle na ten temat. PK]

  94. „Ignorancja historyczna bije w oczy”

    No, nie wiem. Proszę spojrzeć, co dyskutowano w Wannsee – a było to w początku 1942. Dopiero wtedy zaczęto ustalać szczegóły planu. 1942! Ewidentnie Hitler nie był przygotowany na taki rozmach, apetyt wzrósł w miarę doskonałych postępów na frontach. Zdecydowano ad hoc.

    Gorąco polecam film „Ostateczne rozwiązanie”, musze przyznać, że oglądałam dwa razy z zapartym tchem:
    http://www.filmweb.pl/film/Ostateczne+rozwi%C4%85zanie-2001-94717

    Tak więc tyran i ludobójca tworzy się w sprzyjających okolicznościach. Putin ma rewelacyjne warunki psychiczne na taką rolę.

    [Kieruje się Pani uprzedzeniami. PK]

  95. @ Gospodarz # 105

    Pan się zagalopował. Historię Hitlera znam znakomicie. Jest skrajnie mało prawdopodobne aby mi Pan pod tym względem dorównywał.

    [Jeśli ma Pan rację to znaczy, że albo pamięć nie dopisuje albo świadomie Pan przekłamuje. Tertium non datur. PK]

  96. Gospodarz
    #
    „Było w spamie. Przywróciłem i odpowiedziałem. PK”

    Dziękuję.

    ogif
    Ten „kłamca” musi bronić wielkiego i zasobnego w surowce kraju przed stadem geszefciarzy, kłamców i rzezimieszków gotowych ten kraj rozdrapać. Warto sobie pooglądać wyznania byłych agentów zachodnich służb wywiadowczych pracujących w dziedzinach gospodarczych czy polityki międzynarodowej takich jak John Perkins, który działał dla NSA. Nie obronisz sie przed ich działaniami w ramach liberalnej demokracji. No chyba żebyś miał jakieś mądre i świadome społeczeństwo odporne na zakłamaną antyrządową propagandę i dokonujące samodzielnych wyborów wbrew tejże

  97. @ogif
    Mam rozumiec, ze dobrze znasz zyciorys Adolfa Hitlera?
    Czy to prawda ze Hitler awansowal od ciecia dworcowego, poprzez donosiciela na agresywnego agitatora potrzebnego niemieckim elitom przemyslowym?
    Taki agent Bolek na tip-top awans 1,2,3 a przeciez byly to lata 1918-1921! Samiutkie narodziny. Kalka zyciowa?

  98. Pan Juncker wlasnie zaproponowal „more help for all EU countries to join the euro”. Zaproponowal tez europejska armie i europejskiego ministra finansow. Nie zaproponowal europejskiego dlugu. Co to to nie. Help jest zanim sie wejdzie do euro, potem kazdy placi za siebie.

  99. @ Gospodarz,
    Znalazłem, pisał Pan w felietonie Krytyki Politycznej.

    Problem w tym, ze faktycznie niewiele się zmieniło a decyzja oparta o założenie, ze rdzeń będzie decydował o dalszej integracji może być błędna.
    Najpierw powinna nastąpić reforma a później nasza decyzja o przystąpieniu. Nie warto wchodzić w ciemno, bo jeśli dobrze rozumiem to Ci, którzy mają najwięcej do powiedzenie w strefie nadal nie chcą unii transferów.

    1. Potrzebne jest uwspólnianie długu, żeby wszyscy mieli jednakowy koszt kredyty i aby ECB nie decydował arbitralnie, które papiery skupuje.
    2. Znacznie większy wspólny budżet, obecnie jest symboliczny.
    3. Wspólne warunki, jakaś ścieżka wypracowania wspólnych warunków zatrudniania, kosztów pracy.
    4. Ujednolicanie opodatkowania.
    5. Rozszerzenie celów EBC o walkę z bezrobociem we wszystkich regionach.
    6. Mandat demokratyczny, transparentne wybory urzędników UE i ECB – dzisiejsze stanowiska nie mają mandatu i stad niewielkie poparcie społeczeństwa. Sposób wyboru, (waga głosów z poszczególnych państw) powinien uwzględniać preferencje dla małych krajów peryferyjnych tak by nie marginalizować najmniejszych, najmniej zaludnionych (podobnie jak USA).

    Pewnie można by dopisać jeszcze sporo tych warunków, a rzecz w tym, że dotychczas nie nastąpiły żadne zmiany w tym kierunku. Czasu na wyciągniecie wniosków po kryzysie zapoczątkowanym przez credit crunch było aż nadto.
    Kuracja, którą dostały PIGS była nieskuteczna, w zasadzie przeciw skuteczna, Grecja nie miała wyboru.

    Argument, który podnosiła Dorota dotyczący kredytowania PIGS przez Niemcy to w zasadzie argument przeciw wstąpieniu a nie usprawiedliwienie czy komplement dla Niemiec. Skoro maja nadwyżkę to inni w strefie będą mieć dług a pożyczanie na wysoki procent to dobry interes, jaki można zrobić kosztem PIGS. Szczególnie, ze Grecja płaciła wysokie koszty kredytu a kiedy się okazało, że kredytodawca przeszarżował i powinien ponieść konsekwencje to nie pozwolono Grecji zbankrutować. Pożyczkodawca dostaje wyższą rentę za ryzyko a tutaj ryzyko zostało politycznie zlikwidowane, koszt przeniesiony na Grecje. Wysoka renta dla niemieckich i francuskich banków bez ryzyka bankructwa dłużnika.

    Zakładając, ze fundamenty jednak maja jakiś wpływ na kursy walut, widać, ze słaba kondycja gospodarek PIGS i ich systemu bankowego będzie obniżać kurs euro i to jest bardzo wygodna sytuacja dla Niemiec, stąd nieskuteczne austerity uważają za najlepszy lek. PIGS będą dostawać tylko tyle żeby nadzieja nie umarła, żeby trwać, ale rozwijać się będzie b. trudno w obecnym układzie. Przed wprowadzeniem euro nie, które kraje PIGS miały lepszy wzrost PKB niż Niemcy.

    Jeśli Niemcy narzucaj nieskuteczną politykę gospodarczą, która nie leczy a utrwala mizerie gospodarczą to wpływają na kurs euro, jeśli robią to świadomie to znaczy, ze manipulują i tyle. Stiglitz wprost pisze o okradaniu sąsiada, ale nie w kontekscie samego kursu.

    Wejście do strefy euro bez znajomości jej przyszłych warunków funkcjonowania jest zbyt ryzykowne a zakładanie optymistycznego scenariusza może okazać się naiwnością.

    Biorąc pod uwagę, że przewiduje Pan kolejny kryzys a jednocześnie mamy świadomość, ze strefa euro najbardziej nie działa, najbardziej objawia swoje wady i pogłębia nierówności właśnie w trakcie kryzysów, trudno przyjąć stanowisko, ze warto wstąpić do takiej strefy.

    Czytał Pan „Euro. W jaki sposób wspólna waluta zagraża przyszłości Europy” Stiglitza?
    M

    [Właśnie to czytam. Co do Pana postulatów to w dużej części mógłbym się zgodzić, ale nie podejmuję dyskusji dlatego, że wg mnie po to, żeby rozwijać Euroland w pożądanym kierunku trzeba być przy stole z tymi, którzy będą o kierunku decydowali. Inaczej mówiąc w dylemacie co jest pierwsze, czy jako czy kura (nowa strefa euro czy wejście do niej) należy wybrać wg mnie wejście po to, żeby być przy tym stole. Czekanie, że samo się zrobi i wtedy podejmowanie decyzji uważam za błąd. Ale to i tak akademicka dyskusja. Konstytucji w dającej się przewidzieć przyszłości nie da się najpewniej zmienić, więc i euro nie przyjmiemy. PK]

    Załączam też fragment z felietonu Gospodarza z KP:

    „Skoro więc posiadanie własnej waluty jest takie korzystne (dlatego np. nigdy nie chciała euro Wielka Brytania, a opiera się Dania i Szwecja), to dlaczego w ogóle dyskutować o jej przyjęciu? Są powody polityczne. Od wielu lat byłem sceptykiem, jeśli chodzi o przyjęcie euro. Kierowałem się powodami opisanymi powyżej. Teraz jednak zaczynam mieć poważne wątpliwości i gdybym musiał wybierać, to zapewne wybrałbym euro. Oczywiście podjąłbym taką decyzję po wyborach we Francji i w Niemczech, czyli wtedy, kiedy kierunki polityczne Unii Europejskiej będą bardziej klarowne i kiedy ryzyko rozpadu Unii zostanie znacznie zredukowane.
    Inaczej mówiąc, poświęciłbym przyszłe problemy rynku pracy (w razie kryzysu) na rzecz uczestniczenia w podejmowaniu decyzji rdzenia Unii Europejskiej. Zakładam bowiem, że ten rdzeń będzie podejmował decyzje mające na celu zwiększenie integracji. Takie działanie może owocować sukcesem, jeśli zacieśniania współpracy będzie powolne – tak wolne, żeby społeczeństwa się nie zbuntowały (bo społeczeństwa nie lubią gwałtownych zmian). Oczywiście twardym fundamentem w tym rdzeniu będzie euro. Zakładam, że strefa euro się zmieni (może wypadnie Grecja), ale przetrwa, a Polska będzie pozostawiona na uboczu.
    Przedsiębiorcy chcą przyjęcia euro (58% badanych), bo to nie ich w razie wybuchu kryzysu najbardziej uderzy rezygnacja ze złotego. Oni mogą na tym nawet zyskać. To pracownicy wtedy najbardziej ucierpią, więc to przede wszystkim oni powinni decydować o przyjęciu euro, szczególnie, że jest ich o wiele więcej od przedsiębiorców, co w demokracji ma znaczenie.
    Zwolennicy europejskiej waluty muszą mocno pracować nad tym, żeby Polaków przekonać do przyjęcia euro. Istnieje bowiem poważne zagrożenie, że wtedy, kiedy polityczne czynniki umożliwią wejście do strefy euro, społeczeństwo będzie nieprzygotowane do podjęcia takiej decyzji. Poza tym, jeśli nie uda się przekonać większości Polaków, to ugrupowania, które głoszą potrzebę przyjęcia euro, podczas wyborów drogo za to zapłacą. Podsumowując można powiedzieć, że obecnie nie jest ważne przyjęcie euro, bo do tego jeszcze jest bardzo daleko. Ważne jest postawienie sobie takiego celu i przekonywanie do niego Polaków.”

  100. @Ogif

    „broń atomowa pozostanie. Nie da się jej racjonalnie użyć więc zagrożenie nieduże, ale jednak niezerowe.”

    – Małe, półdzikie kraje postrosyjskie z bronią atomową to potencjalny supermarket dla terrorystów – oni by już wiedzieli jak racjonalnie tę broń wykorzystać.

    Inna kwestia, którą obserwuję z niepokojem, to zmniejszanie ładunków atomowych. Rosja ma tego dużo i ćwiczy użycie w strategii tzw. deeskalacji” konfliktu. Zachód małych ładunków nie miał ale teraz – żeby móc odpowiedzieć Rosji – nadrabia zaległości. Taki niewielki ładunek zlikwiduje, powiedzmy, kilkuset żołnierzy gdzieś w terenie, nie niszcząc nawet zabudowań cywilnych. Sęk w tym, że jak się raz użyje takiego małego ładunku, to następnym razem trudno się będzie oprzeć pokusie, żeby użyć ciut, ciut większego, no a potem jeszcze odrobinkę większego… i bum.

  101. @ Gospodarz # 107

    99.9% populacji ma umiarkowaną wiedzę o historii Hitlera dlatego zgadzam się z tym że zestawienie WCZESNEGO Hitlera z Putinem było niefortunnym pomysłem Doroty. Jednak dla znawców życiorysu Hitlera nie był to absurd merytoryczny. Gdyby w 1938 roku istniał twór typu NATO zdolny powstrzymać Adolfa przed większymi szaleństwami to dzisiaj główne ulice w Niemczech nazywałyby się Hitlerstrasse i byłby postacią wielbioną. Nocy długich noży i szykanowania niemieckich Żydów przed Nocą Kryształową nikt by mu dzisiaj nie wypominał jako zbrodnie. Przecież Przewrót Majowy i Bereza nie sprawiły aby Piłsudski został zapamiętany jako zbrodniarz.

    [Zależy przez kogo 😉 (Piłsudski). PK]

    @ Krzyś # 109

    Hitler awansował ze znacznie niższej pozycji niż cieć dworcowy. Jako młodzieniec miał gratisowe utrzymanie w postaci renty po zmarłym ojcu – wysokim urzędniku celnym, przyzwyczaił się do nieróbstwa i właściwie nigdy żadnej pracy nawet nie szukał. W końcu wylądował w wiedeńskim przytułku dla bezdomnych mężczyzn, posiadał jedno radykalnie zużyte ubranie, głodował. Ale czasu wolnego miał sporo więc przesiadywał raz na ciepłym dworcu, innym razem na ogólnie dostępnym zebraniu niemieckich radykałów. Po jakimś czasie złapał bakcyla i na Wielką Wojnę wyruszył już ochotniczo i ideowo. Chyba mu przeszło po pierwszym szturmie naprzeciw karabinom maszynowym, ponieważ niezwłocznie po szczęśliwym przeżyciu tej traumy zadekował się jako goniec w sztabie. W latach 1918-21 najpierw był histerykiem. Niektóre źródła podają że jego wzrok ucierpiał po ataku chemicznym, ale prawdziwą przyczyną czasowych kłopotów z widzeniem była totalna histeria. Potem to już działacz partyjny. Przecież niedługo później robił próbę puczu w Monachium.
    Nie tylko niemieckie elity przemysłowe były mu przychylne. Jednym z głównych sponsorów Hitlera był H.Ford ten od samochodów, Amerykanin.

    Wałęsę zostaw w spokoju. Wprawdzie w latach 1970-76 był ubeckim kapusiem, a po roku 1990 słabym prezydentem. Jednak lata 1980-1989 to był okres wielkości Wałęsy o ogromnej wadze dla Polski i nawet świata. Żaden kaczysta nie jest godzien butów Lechowi czyścić, a dzisiaj pisowskim propagandzistom wydaje się że można dowolnie łżeć na temat Wałęsy.

  102. @ Mario # 108

    Kolejny Sputnikowiec?
    Putin nie broni Rosji przed jej rozdrapaniem przez stado zachodnich geszefciarzy. On wraz z kilkuset kolegami rozdrapuje Rosję. Czysta kleptokracja.

    @ Gospodarz # 111

    Pan przedawkował TVN. Maniakalne zaklęcia że trzeba być przy stole są tego charakterystycznym objawem. Proszę sobie kupić akcje jakiejś spółki. Będzie Pan przy stole na WZA i nic nie będzie Pan miał do powiedzenia. O wszystkim zdecydują posiadacze pakietu kontrolnego.

    [Ta Pana obrona jest rozpaczliwym szukaniem czegoś (byle czego), co mógłby Pan napisać. Pogadamy jak już Rumunia i Węgry wejdą do strefy, a Polska zostanie ze Szwecja i Danią 😉 PK]

    @ Bruno # 112

    Nawet nie wiem czy Rosja się rozpadnie. Tym bardziej nie wiem na co się rozpadnie. Jelcynowska Rosja była bardzo słaba i pomimo tego prawie zachowała całość. Być może niektóre regiony będą miały Moskwę w nosie, ale centralna kontrola nad bronią atomową może być zachowana.

  103. @Dorota
    „To nie jest cenzura, żeby próbować powstrzymać propagowanie agresywnej dyktatury. Myśl w kategoriach: Hitler – Monachium.”

    – Nie siedzę w głowie Putina i nie wiem jakie ma zamiary ale wiem, że Rosja jest już tylko mocarstwem regionalnym i jest w stanie utrzymywać projekcję siły jedynie na terenach przyległych do swoich granic. Hitler prowadził wojnę hegemoniczną, Putin nie ma na to szans – to istotna różnica. Poza tym wydaje mi się, że agresywna postawa Rosji jest w gruncie rzeczy formą obrony.

    P.S. Życzę pięknej pogody.

  104. @Bruno #112
    Juz obecnie amerykanskie nuklearne ladunki taktyczne w bombach lotniczych waza 380kg,
    te srednie 1500kg do 4,5tony w zaleznosci od mocy, wiec uwazajmy aby Donald Trump nie zechcial uzyc tych zabawek w stylu Kim Dzong Una.
    PS
    Czy ED-ek konczy 9-tke po ktorej nastapi powrot do ….powiedzmy w najgorszym razie do wsparcia?
    https://stooq.pl/q/?s=eurusd&c=1y&t=l&a=lg&b=0
    Nie mozesz tego momentu przegapic!
    @Ogif
    Putin nie zaczynal kariery od dozorcy, poprzez donosiciela konczac na agitatorze politycznym!

  105. #111@Magnawox

    …”Najpierw powinna nastąpić reforma a później nasza decyzja o przystąpieniu. Nie warto wchodzić w ciemno, bo jeśli dobrze rozumiem to Ci, którzy mają najwięcej do powiedzenie w strefie nadal nie chcą unii transferów.”…

    Popieram w całej okazałości!…

    Nie wierzę, że Niemcy zgodzą się na reformę ze wspólnym budżetem i wspólnymi euroobligacjami … wielokrotnie o tym mówili… a tylko taka reforma może spowodować skuteczne działanie wspólnej waluty (słabe kraje PIIGS nie powinny być obciążane wydatkami na bezrobotnych i socjal).

    Zresztą Juncker już wykluczył wspólny budżet strefy euro… za to mówi się o Ministrze finansów całej UE…. to pachnie narzuceniem „austerity” (zrównoważonego budżetu, bez deficytu) wszystkim państwom UE !

    Chyba zmierzamy do katastrofy UE… według recept proponowanych przez neoliberałów…. Macron już poniósł klęskę.

  106. @Gospodarz – „ułomną ale nadal istniejącą Polską ( demokracją )”
    Tak zapytam ta ułomność to wyraża się w TK tylko czy ma Pan ( jak cała reszta KODujacych ) jakieś inne argumenty ?

    Bo ja paradoksalnie się zgadzam że jest ułomna – tyle że ale nie za sprawą PiS – ale za sprawą całej III rzędnej elity która „prywatyzowowała” TP na rzecz FT przy pomocy agencji doradczej Kulczyka jej wymiar czegoś tam ( bo na pewno nie sprawiedliwości ) ustanawiał kuratorów dla osób 140 letnich

  107. „Pogadamy jak już Rumunia i Węgry wejdą do strefy, a Polska zostanie ze Szwecja i Danią 😉 PK]”

    Ciekawa wizja – tyle że mało prawdopodobna ( w ciągu 5 lat ). Zmiana kierunku co do Euro jest w każdej chwili możliwa ( a na pewno za 2 lata ). Obecnie nie widzę większego sensu w staraniu się o członkostwo chyba że zmienią się warunki brzegowe. Najlepszym wskaznikiem w tej sprawie jest postawa Czech – jak oni (znów) zachcą wejśc to wtedy będzie pora i dla nas.

  108. @ „zacieśnianie współpracy tak wolne, żeby społeczeństwa się nie zbuntowały”

    Rozrywkowo off-topic. Dlaczego Grecy sa w zasadzie potulni wobec euro-austerity? Do kota (nomen-omen) mozna podejsc blisko przekraczajac pewna niewidzialna granice. Wtedy poczuje sie on zagrozony i jesli moze, ucieknie. Jezeli ucieczka jest niemozliwa, wtedy sie przyczai. Jezeli do przyczajonego kota ciagle bedziemy sie groznie zblizac, to po przekroczeniu drugiej niewidzialnej granicy kot nagle zamieni sie w tygrysa. I z calych sil zaatakuje. Moze w Grecji przekroczona zostala dopiero pierwsza granica, druga jeszcze nie.

  109. @ Gospodarz # 114

    Proszę odróżniać własne pobożne życzenia od stanu realnego.
    Po pierwsze nie prowadzę żadnej obrony. Przeciwnicy przyjęcia euro w Polsce są w zdecydowanej większości. Oprócz tego jest zapis konstytucji o złotówce jako naszej walucie.
    Po drugie nic mi nie wiadomo o tym żeby Węgry i Rumunia miały zamiar poddać się niemieckiemu dyktatowi przystępując do eurozony. Wciąż jest dużo europejskich państw z własnymi walutami. Tak pozostanie i my nie będziemy wśród tych frajerów, którzy oddają zarządzanie polityką pieniężną do Frankfurtu. Może zgwałcą Chorwatów lub Bułgarów. Reszta się nie da. Zaś przy następnym kryzysie finansowym w latach dwudziestych eurozona się posypie i przejdzie do historii.
    Jest źle skonstruowanym obszarem walutowym, zbyt słabym żeby przetrwać następny kryzys.

    [W tym rzecz, że „nic Panu nie wiadomo” ;-)). Rumunia chce wejść w 2022, a Orban mówi o 2020. Co do reszty to nie mam ochoty na takie ple ple. PK]

  110. Stawiam moje 100 EURO przeciwko czyims 100 PLN, ze na Węgrzech dnia 2021-01-01 nie bedzie euro.

    [Po raz n-ty mówię,że z no name’ami się nie zakładam. Poza tym autorem jest Orban. Z nim powinien się Pan zakładać. PK]

  111. Ogif
    Obiecujesz że Putin rozdrapuje Rosję. Czyli, że jest łasy na kasę i blichtr pozłacanej armatury w łazience. A dalej obiecujesz że Putin realnie rozważa wejście w konflikt z NATO – 10 razy silniejszą militarnie i gospodarczo organizacją. Konflikt, którego nie wygra a poniesie ogromne straty choćby takie że Zachód przejdzie na zasilanie ropą i gazem zewsząd tylko nie z Rosji, odmówi kredytów itp. W Rosji miłość do Putina przerodzi się w niechęć. Wystarczy że emeryci zobaczą emerytury po utracie dochodów z węglowodorów. Putin zostanie wyślizgany a potem zrobią mu audyt majątku i jego legalności. Na co mu to wszystko ?
    Ktoś zajęty napychaniem sobie kieszeni jest zainteresowany utrzymaniem status quo, a nie wszczynaniem konfliktów, szczególnie z wielokrotnie silniejszym konkurentem.
    Ja nie wierzę ani w to że on jest chciwy pieniędzy, ani w to że marzy mu się jednoczenie świata pod berłem Rosji.

    Ja myślę, że ty musiałeś być w dzieciństwie terroryzowany przez tatusia/mamusię. Stąd masz awersję do silnych przywódców. A może też straszony tym że „ruskie wejdą”. Takie rzeczy potrafią nieźle zryć psychikę u niektórych dzieci. Dobry psychoterapeuta może coś poradzić:-)

  112. @ zostaniemy poza Wspolnota

    OPEC ustala kto, ile i za ile ropy sprzeda. Podobnie Unia ustala „kwoty mleczne” i „finansowa perspektywe”. Czyli zrzucamy sie na paroletni budzet i ustalamy kto ile zarobi. Obie konstrukcje nie sa zadnymi wspolnotami, to sie nazywa kartel. Krajow nic nie laczy. Granice w kazdej chwili mozna zamknac, Parlament Europejski niczego nie ustala, bo nie ma inicjatywy ustawodawczej. Zostaje Erasmus.

    Lepiej by sie z Niemcami negocjowalo przyszly ksztalt euro, gdyby byli oni do euro czyms przywiazani, np. europejskim dlugiem. Teraz strefa euro to rynek zbytu dla Deutschland AG, ktore po prostu walczy o jego rozszezenie. Jakis profesor niemiecki na ObserwatorFinansowy stwierdzil „nieuczciwe by bylo wymagac od Berlina postepowania wbrew interesowi Niemiec”.

    Pieniadz jest narzedziem prowadzenia polityki gospodarczej. Dzieki wlasnej walucie mozliwe bylo np. „pompowanie miliardow w NRD”. Korzysci z euro, poza latwym zadluzaniem sie, sprowadzaja sie do kalkulacji ksiegowych. Każdemu, kto ma, będzie dodane; Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma.

  113. @ Gospodarz # 124

    Sam Pan zauważył że mówienie to tylko ple ple. Tusk mówił że przyjmiemy euro w 2011. Orban może mówić że przyjmie w 2020. Juncker wczoraj znowu wypił i było ple ple o 30 krajach w eurozonie do marca 2019. Na trzeźwo nikt by czegoś takiego nie powiedział.

    [Gdzie było o tej dacie Junckera? Tutaj jest pełny tekst: http://europa.eu/rapid/press-release_SPEECH-17-3165_en.htm . Wymyśla Pan jakieś bzdury i na nich bazuje Pan swoje dziwne teorie. PK]

    @ Mario # 126

    Najpierw nakłamałeś potem żenująco mało bystre ad personam ……

  114. Unelected Jean Claude-Juncker

    „My hope is that on 30 March 2019 [..] being a full member of the euro area [..] has become the norm for all EU Member States.”

    [Rzeczywiście jest takie cały fragment: „My hope is that on 30 March 2019, Europeans will wake up to a Union where we all stand by our values. Where all Member States firmly respect the rule of law. Where being a full member of the euro area, the Banking Union and the Schengen area has become the norm for all EU Member States.”

    To, że bycie w strefie euro będzie normą, czyli będzie uznawane przez wszystkie kraje nie znaczy, ze wszystkie już w niej będą. To specyfika języka angielskiego. Juncker nie jest idiotą i dobrze wie, że przez 1,5 roku euro przyjąć się nie da, ale można być na ścieżce do jego przyjęcia. PK]

  115. ogif
    Tak kłamczuszku – ja nakłamałem.

    To że nierównowaga strategiczna zwykle kończy się atakiem silniejszego konkurenta przeciw słabszemu to też kłamstwo prawda ?

    Wujek dobra rada mówi – lepiej płakać u psychoterapeuty niż smiać się u psychiatry. Z rusofobii i putinofobii da się wyleczyć. Tylko trzeba tego chcieć 🙂

  116. # 132

    Niepotrzebnie odpowiadam, ponieważ to co piszesz jest zbyt słabe, nie warte odpowiedzi.
    Ale jednak postaraj się czytać ze zrozumieniem. Wyraźnie pisałem że moim zdaniem Rosja w najbliższych latach rażąco osłabnie i przestanie być zagrożeniem dla swoich sąsiadów.
    Dlatego zupełnie nie obawiam się Rosji. Za to martwi mnie UE po Brexicie.

    Przed wyjściem Brytyjczyków była przeciwwaga dla dominacji Niemiec i był hamulec przeciwko nadmiernej integracji. Teraz tego nie będzie, a Niemcy są bardzo chętne dalszemu przenoszeniu decyzyjności z poziomu państw narodowych na tzw. poziom europejski czyli prawie niemiecki.

  117. @Mario
    ” Z rusofobii i putinofobii da się wyleczyć. Tylko trzeba tego chcieć.”

    – Myślę, że zarówno fobie jak i filie zaburzają trzeźwą ocenę sytuacji.
    Trzeba z Rosją rozmawiać i robić interesy jak się da, nie zapominając jednocześnie, że była i jest naszym strategicznym rywalem w walce o wpływy w Europie środkowo-wschodniej.

    P. S. Co do ad personam – @Ogif ma rację. Daj sobie spokój.

  118. @Ogif

    Czasem odnoszę wrażenie, że Brexit nie był dziełem przypadku. Równowaga Francji i Niemiec – podstawa UE – już dawno została zaburzona na korzyść naszego zachodniego sąsiada. GB pełniąca rolę amerykańskiego lotniskowca – za porozumieniem z większym bratem – wychodzi ze spółki UE i szuka na wschodniej flance sojusznika – PL.
    Można odnieść wrażenie, że wzrost potęgi Niemiec nie martwi tylko Ciebie ale również Anglosasów.
    Można też odnieść wrażenie, że militarne wzmocnienie wschodniej flanki nie tyle ma nas bronić przed Rosją, co oddzielać Niemcy od Rosji – bo mariaż tych dwojga byłby bardzo niebezpieczny dla hegemona. I nagle Trump nie podaje Angeli ręki a senat amerykański ogłasza sankcje dla europejskich firm, które sfinansują NS2.

  119. Granie na nosie ruskim i uciecha z tego , że padną, bo skończą się pieniądze z ropy,
    w sytuacji gdy to my nie możemy im nic zrobić,
    a oni nawet bez pieniędzy z ropy mogliby posłać na Warszawę (tu akurat mieszkam) jedną bombkę, nie za dużą ale wystarczająca do zmiecenia jej z powierzchni ziemi ……. taką by nie zagroziła przypadkiem Niemcom.
    -To jaka byłaby reakcja Ameryki ? Żadna. Nie ryzykowaliby wymiany ciosów nuklearnych,
    a Europa, pewnie by się wystraszyła i zniosła sankcje.

  120. @Bruno
    Gdy pompuje sie euro to nie pompuje sie EM, w tym jego grajdolki tj wig20.
    Popatrz na zachowanie eurpln, ktory najbardziej skorelowany jest z atakami wzrostowymi ostatnich 12 mies. Poprzeczka podniesiona powyzej psychologicznej bariery 2500pkt dla gosci wracajacych z wakacji. 2/3 kontraktow zrolowano. Pozostalo na wrzesniowej serii zaledwie 22 tys.
    Zapewne jutro 17tys bedzie ugrywane pod rozliczenie.

  121. Bruno
    Ogif nadużywał argumentów ad Hitlerum upierając się, że Putin to Hitler z przedednia II wojny światowej. Jak można to zinterpretować inaczej niż, że wkrótce możemy mieć 1939 ? Teraz doczytałem, że wcześniej napisał że Rosja nie będzie stanowić zagrożenia, bo jej siądzie gospodarka… ehhhh To że Rosja nie stanowi zagrożenia bierze się stąd że tam rządzą pragmatycy a nie wariaci pokroju Hitlera. W rękach wariata ich arsenał stanowiłby smiertelne zagrożenia nawet gdyby był słabo finansowany

    nawiasem mówiąc dochody budżetowe z ropy aż tak tam nie spadły (głównie to przestały rosnąć oszczędności, a zaczęły po trochu spadać), a mają jeszcze cały wahlarz gałęzi gospodarki od rolnictwa przez hutnictwo, informatykę po przemysł motoryzacyjny, kosmiczny, zbrojeniowy i lotniczy. To nie żadna Wenezuela.

    Zarzucanie mi kłamstw i stosowanie argumentów ad Hitlerum wobec osób trzecich skutkuje prawem do zastosowania odpowiednich środków. I nie są to wtedy środki ad personam.

    Ale OK – daję sobie spokój 🙂

  122. Bruno
    Ogif nadużywał argumentów ad Hitlerum upierając się, że Putin to Hitler z przedednia II wojny światowej. Jak można to zinterpretować inaczej niż, że wkrótce możemy mieć 1939 ? Teraz doczytałem, że wcześniej napisał że Rosja nie będzie stanowić zagrożenia, bo jej siądzie gospodarka… ehhhh To że Rosja nie stanowi zagrożenia bierze się stąd że tam rządzą pragmatycy(nie zachwyca mnie ich polityka zwłaszcza brak zdolności do poradzenia sobie z korupcją czy oligarchami) a nie wariaci pokroju Hitlera. W rękach wariata ich arsenał stanowiłby zagrożenie nawet gdyby był słabo finansowany

    nawiasem mówiąc dochody budżetowe z ropy aż tak tam nie spadły (głównie to przestały rosnąć oszczędności, a zaczęły po trochu spadać), a mają jeszcze cały wahlarz gałęzi gospodarki od rolnictwa przez hutnictwo, informatykę po przemysł motoryzacyjny, kosmiczny, zbrojeniowy i lotniczy. To nie żadna Wenezuela.

    Zarzucanie mi kłamstw i stosowanie argumentów ad Hitlerum wobec osób trzecich skutkuje prawem do zastosowania odpowiednich środków. I nie są to wtedy środki ad personam.

    Ale OK – daję sobie spokój 🙂

  123. @ Bruno # 135

    Polska jest zbyt słaba na strategicznego sojusznika. Gra o światowe przywództwo w ogóle nie jest naszą grą. Polski interes jest skromniejszy – abyśmy zachowali niepodległość tzn. aby duża część decyzji dotyczących polskich spraw zapadała w Warszawie. Bez takiej realnej niepodległości stracimy gospodarczo i kulturowo.

    Patrzę kilka lat do przodu i nie widzę zagrożenia z Moskwy, która szybko osłabnie. Natomiast miękka agresja Berlina zwana zacieśnianiem integracji może być dla nas niebezpieczna. Brexit jest o tyle kluczowy że otworzył furtkę dla zacieśniania i rażąco zwiększył wpływ Niemiec na całą UE.
    Z kolei dzięki miękkości niemieckiego planu podporządkowania sobie innych państw część Polaków zwana lemingami nie postrzega tego jako agresji, żyje propagandowymi hasłami: „Europa nam odjeżdża”, „trzeba mieć miejsce przy stole”. W dodatku UE kojarzy się Polakom z korzyściami funduszy spójności i polityki rolnej, a nie z przenoszeniem decyzji o polskich sprawach do Berlina.
    Niemcy zrobili się sprytni.

    Można się ze mną nie zgadzać. Ale trzeba:
    -myśleć do przodu; wątpię czy np. Schetyna to robi
    -rozumieć że UE po Brexicie będzie zupełnie innym tworem niż ten o którym kiedyś marzyliśmy i do którego chętnie wstępowaliśmy

  124. @ Kot # 136

    Nie ma sensu rozważać scenariusza odosobnionego ataku atomowego na Polskę, ponieważ jest skrajnie mało prawdopodobny. Co ty w ogóle wypisujesz???
    Realne są zielone ludziki na Łotwie, może nawet w przesmyku suwalskim celem testowania faktycznej odpowiedzi NATO. Realne, ale mało prawdopodobne z szybką tendencją do dalszego spadku prawdopodobieństwa. Natomiast bombka atomowa na Wawę to już zupełne głupoty z twojej strony. I skąd przekonanie o bezkarności takiego ruchu? Czy nie zginęłoby przy okazji wielu obywateli USA?

  125. @Ogif @Bruno @jacek
    Czy starczy zasobow energii dla ludzkosci czy nastapi eskalacja wojen o zasoby naturalne?
    Czy obserwujemy juz wstepna wojne o zasoby Rosji?? Moze politycy Niemiec maja racje patrzac perspektywicznie na wschod? Zostalo okolo 10 lat do SPRAWDZENIA potem bedzie tylko gorzej!

    Czy peak energy przed 2030 zmusi nas do oszczednosci? Trump raczej kpi sobie z takiej perspektywy.
    „World primary energy supply is likely to peak before 2030: this will surely be a watershed moment in human history, where collectively we will need less energy to satisfy our demand”

  126. @ogif
    Prognozowany rozwoj gospodarki bedzie niedlugo hamowany przez braki energii, przyczynami beda wyczerpujace sie zrodla paliw kopalnych (teksanscy specjalisci kupili USA 25 lat niezaleznosci energetycznej ale potem lupkowe zrodla skoncza sie).
    Wielokrotnie przytaczany na swiatowych forach ekonomicznych scenariusz:
    2023 peak coal
    2033 peak oil – prognozowany udzial elektrykow na drogach wyniesie 50%
    2050 peak gas – i wtedy udzial paliw kopalnych spadnie do 50% w mixie energetycznym.
    Czy Putin o tym nie wie? Jeszcze za swojego zycia (15 lat) moze zostac najwazniejszym czlowiekiem na Ziemi.

  127. @ Krzys # 145

    Za 10-15 lat energia solarna i wiatrowa będą tańsze od klasycznej węglowodorowej. O promienie słoneczne wojen nie będzie. W odwodzie pozostaje energetyka jądrowa 2.0 np. skalowalne i bezpieczne reaktory torowe, ewentualnie zimna fuzja lub laser gdyby dokonano naukowego przełomu. Nie będzie żadnych oil peaków. Będą tragedie gospodarek opartych na wydobyciu węglowodorów.

    @ Bruno # 147

    Nie wiem czy Jarozbaw rozumie USA. Przy prezydencie Trumpie są mało czytelni. Natomiast prawidłowo czyta zamiary Niemiec, chce je storpedować, robi to niezręcznie, może nawet częściowo przeciwskutecznie, ale przynajmniej rozumie że to ostra gra i nie bredzi o miejscu przy stole i o tym że cudowny europejski pociąg nam ucieka.

  128. @Ogif

    Czy Ty trochę tych Niemców nie demonizujesz? W końcu cóż takiego nam każą/zakazują?

  129. @ogif #148
    Zauważyłem, że bajdurzysz. Jeśli szybciej nastąpi przejście na odnawialne źródła energii wraz z rezygnacją z kopalin niż prognozują specjaliści z koncernów naftowych i rządowych instytucji to peak na węglu, ropie i gazie wystąpią szybciej co jest logicznym wyjaśnieniem następstw takich zdarzeń.

  130. ogif , bo nie trafiam za Twoją mentalnością nastolatka -czy nie zauważyłeś, że Polska po wstąpieniu do Unii rozkwitła. Przed wejściem do niej była tylko miejscem do robienia interesów nie polskich.
    Pamiętam, że pieniądze unijne nazywałeś rekompensatą za tamten okres. Polska wcześniej była miejscem dzikiej ekspansji i to nie koniecznie niemieckiej, sporo było Amerykanów, Francuzów, Szwajcarów -sporo fabryk wykupionych tylko po to aby pozbyć się polskiego konkurenta. Dopiero po wstąpieniu do klubu Europa Polska znalazła się pod ochroną prawną tej okropnej Brukseli i zaczęła czerpać korzyści rozwojowe, jaka daje wspólny rynek, wolna przestrzeń i możliwości jakie to stwarza naszej gospodarce: Polska zdominowała europejski transport kołowy Europy, prawie milion budowlańców z polskich firm transferuje euro do Polski, jesteśmy potęgą w europejską produkcji stolarki budowlanej na rynku europejskim

    itd. itp. kierunkowe dotacje Unijne,stymulują rozwój infrastruktury powiatowej.Porównaj to z okresem przedunijnym gdy była terenem ekspansji obcego kapitału i takich możliwości nie miała.

    Duży porostu może więcej, lecz wstąpienie do dowolnego klubu to są te okropne brujselsko-niemieckie wymagania.

    Anglia dużo większa od nas ma się kiepsko poza Unią, mimo związania z USA, my poza Unią znowu stalibyśmy się dzikimi polami dla niepolskiego kapitału, bo taka jest jego natura wobec małych i osamotnionych.

  131. @ kto chce do euro?

    Wstapienie do EZ ma tym mocniejsze poparcie lokalnej budzetowki, im kraj słabiej rzadzony. Elity budzetowe licza na synektury w Brukseli, a szaraczki ciesza sie na zamiane pewnych pensji w lokalnej walucie na jeszcze pewniejsze w euro.

  132. @ Bruno # 149

    Nie demonizuję. Odróżniam dawne niemieckie bestialstwo od Frau Merkel, która „tylko” prowadzi bardzo antypolską politykę energetyczną. NordStream, oddanie OPAL Gazpromowi, zbyt szybkie dla nas ograniczenia emisji CO2. Forsuje przyjęcie euro co doprowadziłoby do nadmiernej kontroli Niemiec nad polską gospodarką, niekorzystnej dla nas polityki pieniężnej, nadmiernego austerity.
    Niemieckie metody bardzo się zmieniły, ale Berlin niezmiennie dąży do zwierzchności nad Polską. Coraz silniejsza integracja UE (pozbawionej GB – równoważnika potęgi D oraz hamulca integracyjnego przesadyzmu) jest znakomitym instrumentem żeby to realizować.

    [Naprawdę te spacery po Zachodzie bardzo Panu zaszkodziły… Wypisuje Pan coraz większe bzdury, z którymi nie ma nawet sensu polemizować tak są bezsensowne. Szczerze współczuję, ale rozumiem, że pisze Pan to w interesie partii, której poglądy Pan popiera ;-))) PK]

    @ Krzys # 150

    Raczysz żartować. O przejściu na OZE nie będą decydowali specjaliści z koncernów naftowych, lecz dynamika nowych technologii. Zaś formalny peak spowodowany zaniechaniem nieopłacalnego wydobycia to zupełnie co innego niż peak wywołany brakiem złóż. Ty pisałeś o Putinie jako najważniejszym człowieku na Ziemi. Tak by mogło być przy prawdziwym peak oil. Formalny peak to Putin bez pieniędzy. Już teraz byłoby z nim krucho gdyby nie rezerwy z czasów baryłki po 100 dolarów.
    Te fundusze za jakieś dwa lata całkiem się wyczerpią i Rosja przypaćka ryjem w rzeczywistość.

  133. @ Kot # 151

    1.Prostackie ad personam to nieudolność retoryczna. Czemu dajesz adwersarzowi taką satysfakcję?

    2.Polska rozkwita od kapitalizmu, a nie od nadzoru Brukseli/Berlina. Wzrost PKB w latach 1991-2003 był nawet lepszy niż 2004-2016.

    3.Kolonizacja polskiej gospodarki przez Zachód była realnym warunkiem umorzenia PRL-owskich długów. Niestety nie mogliśmy wybrać drogi południowokoreańskiej i nie otwierać się przedwcześnie na zagraniczne „inwestycje”.

    4.Nasz neokolonizacyjny transfer netto zagranicę jest znacznie większy niż dotacja z UE. Ogarnij się. To jest kapitalizm. Tu nikt nikomu nic nie da. Jeśli głośno dają ci jedno euro to znaczy że po cichu zabrali ci dwa.

  134. @ Gospodarz # 153

    Mało merytoryczny Pan się zrobił 😉
    [Wystarczająco merytoryczny – dopasowałem się do Pana wynurzeń na temat Niemiec ;-))). PK]

  135. @ Gospodarz # 155

    Dodam jeszcze jedną bzdurę.
    Dla naszego codziennego komfortu jest bardzo ważne żeby imigrantami w Polsce byli Ukraińcy, a nie Muzułmanie lub Murzyni. Niemcy najwyraźniej chcą nas zmusić aby to zupełnie inaczej wyglądało, abyśmy w naszych niedrogich sklepach spotykali pasterzy z Afganistanu, niepiśmienna żona w hidżabie trzy metry za nim bo przecież niegodna iść razem z mężem. Aby zwykli Polacy mieszkali na blokowiskach gdzie prym wiodą gangi arabskiej młodzieży.

    [Rzeczywiście to już nie bzdura – to czysta dystopia. Wytwór chorego umysłu, niestety…. PK]

  136. @Ogif

    „Nie demonizuję. Odróżniam dawne niemieckie bestialstwo od Frau Merkel, która „tylko” prowadzi bardzo antypolską politykę energetyczną. NordStream, oddanie
    OPAL Gazpromowi, zbyt szybkie dla nas ograniczenia emisji CO2.”

    – Można powiedzieć, że Niemcy prowadzą politykę antypolską ale można też powiedzieć, że po prostu prowadzą politykę proniemiecką. Moim zdaniem ta druga wersja jest bliższa prawdy. Nie zauważyłem, żeby Niemcy jakoś specjalnie nam szkodziły – zwyczajnie mamy w niektórych obszarach rywalizację. Jeśli chodzi o energetykę, to Polska jest w dużo lepszym położeniu geograficznym – na osi wschód-zachód, północ-południe, co nas predestynuje do bycia hubem transportowym i gazowym. Niemcy o tym świetnie wiedzą i starają się przejąć ten interes dla siebie – nikt nic za darmo nie daje i wszystko sobie trzeba wywalczyć.
    W ogóle każdy kraj prowadzi politykę przede wszystkim w swoim własnym interesie i trudno mu z tego powodu czynić wyrzuty. Jeśli np. Czesi wygrywają z nami przetarg na dostawę broni, to, jeśli by się uprzeć, też można powiedzieć, że prowadzą politykę antypolską, etc. etc. Przy takim postawieniu sprawy, jesteśmy wręcz osaczeni polityką antypolską z każdej strony.

  137. @ogif #153
    Raczysz zartowac.
    Powazne panstwa tj Niemcy, USA, Japonia przygotowuja sie na nieuchronne konsekwencje jakie przyniesie ujemna dynamika wydobycia wegla (2023), ropy (2033) i gazu (2050).
    dlatego EU mocno naciska na zmiane proporcji mixu energetycznego.

    Polityka Trumpa podczas tej 4 letniej kadencji nie zmieni nieuchronnej koniecznosci przebudowania godpodarki korzystajacej z energii pochodzacej ze zrodel kopalnych, ktora w coraz mniejszym stopniu bedzie pochodzic z kopalin.
    Jesli Rosja putinowska przetrwala obecny okres niskich cen ropy to czeka ich nieuchronny wzrost cen!
    Kto przytrzyma przez 15 lat ceny przy 50usd/barrel ?
    Kto w 15 lat przebuduje gospodarke na zrodla odnawialne?
    Niektorzy wieszcza swietlana przyszlosc dla biznesu opartego na dotowanej przez EU energii odnawialnej lecz ona nie stanowi nawet 20% w obecnym mixie energetycznym.

  138. @ Bruno # 157

    Sorry, ale gdy się prowadzi politykę na spółkę z agresywnymi Rosjanami przeciwko polskim interesom to jednak określenie antypolska jest bardziej adekwatne.
    Masz rację że każdy kraj prowadzi politykę we własnym interesie. My też to róbmy! Lepiej mieć 70% władzy w Polsce i 0.1% władzy w UE niż mieć 30% władzy w Polsce i 0.3% władzy w UE. Niestety polskie lemingi tego nie jarzą i chcą mieć te 0.3% żeby siedzieć przy stole gdzie decyzje podejmują Niemcy.

    @ Krzys #158

    Nie ma powrotu do drogiej ropy, ponieważ na horyzoncie jest spadek popytu na ten towar.

  139. @Ogif

    „Sorry, ale gdy się prowadzi politykę na spółkę z agresywnymi Rosjanami przeciwko polskim interesom to jednak określenie antypolska jest bardziej adekwatne.”

    – No właśnie, to określenie „przeciwko polskim interesom” jest kluczowe – pozostaje tylko pytanie o motywacje. Czy Niemcy dbają o swój interes co automatycznie są przeciwko naszemu, czy też specjalnie i bezinteresownie są przeciwko nam?
    Z drugiej strony – rozumiem Twoje podejście. UE jako wspólnota powinna dbać o równomierny rozwój swoich regionów. NS jest jaskrawym przykładem wyższości interesu jednego kraju nad interesem całej wspólnoty – i jeśli chodzi o dywersyfikację dostaw surowców energetycznych wręcz dla tej wspólnoty jest niekorzystne. Sprawa przyjmowania uchodźców jest także oburzająca. Pomijam już fakt bezrefleksyjnego przyjmowania ludzi z obcego kręgu kulturowego, ale kolejność była trochę dziwna – najpierw Niemcy bez pytania kogokolwiek przyjęły setki tysięcy a teraz chcą ich wcisnąć innym krajom.
    Na marginesie – jak to jest możliwe, że lewica chce przyjąć ludzi, którzy, jeśli chodzi o wartości, są po drugiej stronie wszechświata.

  140. @ogif #159
    Spadek popytu na rope? Kiedy ma nastapic i co ma byc jego przyczyna?
    Czy liczysz na polityczne decyzje Merkel i wyznawcow eko?
    Skad bierzesz takie sensacyjne info? Z magla?
    Zadna prognoza wydana przez powazne instytucje czy uczelnie nie informuje o takim rzekomym peaku na wzrostowym trendzie w ciagu najblizszych prognozowalnych kilkudziesieciu lat!
    Roznice zauwazam jedynie w tempie przyrostu.

  141. #156@Ogif
    „[Rzeczywiście to już nie bzdura – to czysta dystopia. Wytwór chorego umysłu, niestety…. PK]”

    Ogif tak trzymaj większość polaków sądzi to samo.
    Mieszkam ponad 10 lat w Holandii i wiem co mówię na podany wyżej temat.
    Ale nowa lewicowo-liberalna szlachta nie mieszka razem emigrantami z Afryki.
    Powoduje to szkodliwy przerost szczytnych idei nad realizmem.
    Nie wiem czy istnieje kuracja lecząca nasze „zaburzenia”
    ale chętnie zobaczył by relokacje uchodźców do mieszkań i dzielnic tych co
    na przyjmowanie ich namawiają.

    [Gratuluję Ogifowi sojusznika ;-))) PK]

  142. #163@Magnavox
    To przecież to skandal .
    Jakiś miejscowy weterynarz podjął decyzję o zastrzeleniu zdrowego żubra .
    Tą sprawą powinna się i to w trybie pilnym zająć komisja europejska.
    Jakieś marsze KOD-u też by się przydały. 😉
    Problem w tej sprawie widzę tylko taki że żubr był polski .
    Bo gdyby było na odwrót ???? (ostatnie zdanie to na serio )

    [Używkowe zakończenie pracowitego tygodnia? 😉 PK]

  143. @Borowski

    „Mieszkam ponad 10 lat w Holandii…”

    – Po sieci krąży taki dowcip:
    Jaki jest szczyt chamstwa?
    Wyjechać z Polski i zagłosować na PIS.

  144. 164 Borowski

    odp. PK
    W tej kwestii Ogif ma jeszcze jednego sojusznika czyli mnie jak i wielu innych.
    Może to z Panem Panie Piotrze jest coś nie tak, a nie z nami ? Nie zastanawiało to Pana? Jakoś zwykli Niemcy też są przeciwni Merkel tylko za odrą jest taki zamordyzm medialny, że u nas w PRL takiego nie było nawet za Urbana. A wybór mają między dżumą a cholerą czyli jak by nie wybrali to są w czarnej d….
    Pan Panie Piotrze nawet ironii Borowskiego z postu 165 nie wyczuwa i kto tu jest na używkach? 🙁

    [Kolejny ironista się znalazł. Ale piękne towarzystwo zebrał Ogif. Gratulacke;-). Jestem tolerancyjny – zena wszystko ok i ze zwolennikami PiS ten. Źyjemy w wolnym kraju
    PK]

  145. #166@Bruno
    „Po sieci krąży taki dowcip:
    Jaki jest szczyt chamstwa?
    Wyjechać z Polski i zagłosować na PIS.”

    W jakiej sieci ? forum GW?
    Napisz raczej że dopasowujesz rzeczywistość do swoich urojeń.
    Doczytałeś się może absolwencie gimnazjum że jestem w Holandii ponad 10 lat?. Czytasz ze zrozumieniem ?
    A czy „po sieci” krąży może kiedy przyjdzie ten rzekomy upadek gospodarczy polski bo nie wiem czy wracać czy nie.

  146. @ Bruno # 160

    Na pewno nie jest tak że Frau Merkel siedzi w kancelarii i myśli co tu zrobić żeby dokuczyć Polsce.
    Problem polega na tym że po Brexicie strategiczne interesy PL i D stały się rozbieżne. Oczywistym interesem Niemiec jest BARDZO zintegrowana UE pod faktycznym niemieckim przywództwem. Dla Polski znacznie lepszy byłby luźniejszy format Zjednoczonej Europy. Nasz realny wybór to: zachować pakiet kontrolny władzy nad Polską lub oddać go w prezencie Berlinowi. Gratis, ponieważ polski współudział w decyzjach europejskich jest nierealny.

    @ Krzys # 162

    W tym roku kolejne państwa zapowiedziały całkowitą rezygnację z aut benzynowych. Ostatnio Chiny. W latach trzydziestych napęd benzynowy przejdzie do historii. Już teraz widzisz to w cenie baryłki, ponieważ Bliski Wschód utracił ochotę do trzymania rezerw ropy pod piachem na odległe czasy i nie ogranicza produkcji pomimo słabych cen.

    @ Borowski # 164

    Gospodarz i inne persony z szeroko pojętej elity najpierw pouczą nas jak to trzeba przyjąć drobne ilości nieszczęśników, potem się zdziwią jak szybko kilka tysięcy zamienia się w setki tysięcy bo kolejni chętni mają punkt zaczepienia w pionierach, następnie mądrale zamkną się w dobrych osiedlach z dala od przybyszy. Normalka. Ale podobno to my jesteśmy rasistami, a oni wcale nie są hipokrytami.
    [Mieszkam w wielkiej płycie 😉 i nie jestem hipokryzja. PK]

  147. @Borowski
    Jak można połączyć liberała z socjalistą? Narodził się na naszych oczach nowotwór! Być może zwykły oszust….. taka Hilary Clinton ani socjalistka klasy Berniego ani „wolnościowiec z Wall Street”.
    Lewicowy to przecież nie liberalny. Wolnościowiec jest przeciwny protekcji i państwowej (odgórnej) ingerencji.
    Dla mnie zakałą ludzkości są ultraliberałowie pokroju imbecyli z chicagoo boys. Tacy wszędzie wciskają głupotę w stylu „samo się zrobi” …. czy wystarczy poczekać?
    Hmm przypomina mi to sytuację: głupek wpatrzony w dal czeka a spryciarz okrada go wyciągając zawartość kieszeni delikwenta. Taką ekonomię można zatruć umysł każdego leniwca a DEMOkracja dokończy dzieła, bo przecież większość nie może się mylić! Wystarczy skandować i nic nie robić:)

  148. #165@PK
    „Używkowe zakończenie pracowitego tygodnia? 😉 PK”
    Niestety na starość nie będę miał nic do opowiadania o moim nie burzliwym
    życiu w Holandii. 😉
    Za to na razie finansowo „dobra zmiana” wychodzi mi bokiem bo waluty tanieją(część trzymałem w $) materiały budowlane idą w górę a fachowców jak na lekarstwo. ;-).
    Czekam na czarnego łabędzia ;-).

  149. @Borowski

    „A czy „po sieci” krąży może kiedy przyjdzie ten rzekomy upadek gospodarczy polski bo nie wiem czy wracać czy nie.”

    – No cóż, gospodarkę Polski nie tak łatwo rozwalić jak np. stadninę koni. Nawet PIS-owi zajmie to czas do połowy drugiej kadencji. Cyklicznie załamanie przypada na lata 2022 – 23.

  150. @Borowski

    „…absolwencie gimnazjum…”

    – Kulą w płot. Reforma AWS-u była już po ukończeniu przeze mnie szkoły średniej. Znaczy się, według Pana, jestem dobrze wykształcony? 😉

  151. PK
    „[Mieszkam w wielkiej płycie 😉”

    Tak źle Panu płacą, czy ma Pan inne priorytety niż wypasione wille? (zakładam że to drugie) 🙂

    Ile rzucają za występ w TV – tak średnio – jesli to nie tajemnica ?

    [Płacą dobrze, ale mieszkanie jest zbyt dobre, žeby szukać innego. W mediach nic nie płacą. PK]

  152. @ Gospodarz # 169

    Posiada Pan finansową możliwość przeprowadzki do lepszej dzielnicy. Gdy na Pańskim blokowisku pojawią się grupki „bezrobotnych” śniadych młodzieńców, a w lokalnym sklepie baby w chustach to zmieni Pan miejscówkę zostawiając mniej zamożnych sąsiadów na pastwę Allacha.

    Pan się myli na cudzy koszt!

    [Wdzięczny będę za to, żeby Pan ograniczył swoje jasnodzenie i telepatię do najbliższej rodziny… i ograniczył wypisywanie idiotyzmów. PK]

  153. Morawiecki -takie kraje jak Wielka Brytania, Irlandia, Holandia, czy Luksemburg
    czerpią z obecnego systemu ogromne korzyści, dlatego dyskusje są przedłużane.
    Przez osiem lat rządów naszych poprzedników dochody z CIT w ogóle nie urosły, a przychody firm urosły dwukrotnie.

    Brak właściwego opodatkowania w miejscu uzyskiwania przychodów pozbawia dochodu takie państwa, jak Polska,
    ale także takie jak Francja, czy Niemcy”

    Wicepremier podkreślił, że partnerzy ze strefy euro byli w niej bardzo otwarci także na członków UE, którzy są poza nią. „Dyskusja jest prowadzona w obecności wszystkich krajów członkowskich. Nie widzę dążenia do izolacji krajów strefy euro od pozostałych krajów, które do niej nie należą. Nie widzę też apetytu na tworzenie wspólnego budżetu strefy euro”

    Taki jest ten świat – pokręcony, a racje rozłożone.

  154. Czytajac o Morawieckim na ECOFIN przyjemnie jest przypomniec sobie, ze poprzednik Morawieckiego sprzed wojny, Grabski, zadziwil Europe reformujac walute bez uzycia zagranicznego kredytu, ale tylko dzieki krajowemu jednorazowemu podatkowi. Co wtedy bylo ewenementem. Polak potrafi?

  155. #178@kot
    Nie za bardzo chce mi się wierzyć, że biznesmen (z artykułu) nie mógł wpłacić gotówki do banku.

    Odejście od gotówki powinno polegać na tym, że możliwe są tylko wpłaty do banku, a wpłaconą gotówkę bank komercyjny obowiązkowo wpłaca do Banku Centralnego, gdzie gotówka traci wartość… przypominam:

    mmt-wg-kraka.blogspot.com/

    Natomiast nie są możliwe wypłaty gotówki z banków…. i w ten sposób gotówka jest stopniowo wycofywania z obiegu… i (od pewnej daty) możliwe są tylko przelewy bankowe, każdy musi mieć konto w banku… a jeżeli ktoś nie zdążył na czas wpłacić gotówki, to stracił.

    Wycofanie gotówki umożliwia pełną kontrolę transakcji pieniężnych i czyni niemożliwym „pranie pieniędzy”… (Wielki Brat, który widzi wszystko).

  156. Pytanie o demokracje w Rosji prowadzi do donikąd. Jest kilka krajów o gorszej demokracji niż w Rosji
    Rosja nie jest krajem normalnym! I to usprawiedliwia rusofobie publiczności,
    ale nie usprawiedliwia rusofobii elit. I prowadzonej wobec Rosji polityki upokarzania Rpsji.
    Kraj, który od carskiego autorytaryzmu przeszedł do zbrodniczego państwa Stalina,
    wtedy gdy inne kraje ćwiczyły demokracje, a jednocześnie

    przez wiele lat nie tylko

    czuł się krajem prowadzącym ludzkość w przyszłość, lecz był przez znaczną część świata właśnie tak postrzegany,

    kraj , który wygrał wojnę z potęgą niemiecką,

    który pod koniec wojny miał więcej czołgów i samolotów od potęgi Niemiec na którą pracował przemysł połowy Europy

    ……który zmienił ustrój odgórnie{!}, i nieprzymuszony ZBROJNIE oddał kilka milionów km2 swojego terytorium, bez próby targowania się

    -normalny w prostym znaczeniu być nie może.

    Niemcy po pierwszej światowej byli przez aliantów przyduszeni reparacjami, upokorzeni, na to nałożył się międzynarodowy kryzys ekonomiczny. Powstały warunki dla przejęcia władzy przez Hitlera
    Po drugiej światowej reparacje były nakładane ostrożniej, co więcej Niemcy otrzymali pomoc przy odbudowie swojej gospodarki.

    Opłaciło się!

  157. @ Kot # 180

    Prowadzi donikąd, ponieważ w Rosji w ogóle nie ma demokracji. Dyktator ustala kto może kandydować w wyborach, a kto nie może. Nie ma niezależnych od władzy mediów. Nie ma opozycji w parlamencie. Dyspozycyjne sądy prześladują każdego kto śmie kwestionować ten stan rzeczy. Dyspozycyjne służby biją niepokornych jako nieznani sprawcy. Czasem kogoś odstrzelą.
    Powyższy stan rzeczy porównałeś do sytuacji w Polsce i oba nazwałeś niedoskonałą demokracją. Więc nie opowiadajmy sobie głupot że niby nie jesteś tutaj w pracy putinowski propagandzisto.

    Rosja, pomimo dyktatury, nie była szykanowana przez światową społeczność. Budowano współpracę gospodarczą i polityczną. W końcu to nie jedyna dyktatura na świecie, są dużo ważniejsze jak np. Chiny. Ale Putin napadł zbrojnie na sąsiada przyłączając do Rosji obce terytorium. Czyli sam poprosił o sankcje.

  158. #179, krak15,
    W cytowanym tekście nie interesowała mnie technologia finansowa lecz wyłącznie to jakie niesie skutki przejście na pieniądz elektroniczny.
    Zainteresowane są banki (opłaty, klienci) oraz rządy i korporacje -pełna kontrola
    przepływów.
    Zniknięcie szarej strefy uderzy w najbiedniejszych (tak twierdzi autor tekstu poniżej)

    -Ponieważ w każdym aspekcie życia towarzyszą nam płatności, więc organy nadzorujące:

    państwowe , lub prywatne (handel informacjami) będą w stanie prześledzić każdy nasz ruch.

    Umożliwiając na tej drodze odtworzenie zachowań każdego z nas.

    Sądząc po krajach przodujących jest to kwestia czasu.

    Przezroczystości , upublicznienia naszych dotychczas prywatnych zachowań,

    chyba nie da się uniknąć .

    I jak wszystko będzie to miało skutki pozytywne i negatywne zależne od tego co my ludzie z tym zrobimy.

    Niebezpieczna będzie pokusa prewencji, stosowana w chwalebnym celu zwiększenia ogólnego bezpieczeństwa

  159. @ Kot # 184

    Niemcy po przegraniu wojny zrezygnowały z militaryzmu i dyktatury. Rosja po przegraniu zimnej wojny nadal stanowi zagrożenie militarne. Dlatego nie było i nie ma opcji potraktowania jej tak dobrze jak kiedyś przegranych Niemiec.

  160. Z rozmów z rosjanami wynika, że oni już mają totalną awersję do przewrotów, w tym demokratycznych 😀 I nowego przewrotu antyputinowskiego im sięsprzedać nie da. Oni chcą stabilności i to im Putin daje 🙂

  161. ogif mówisz bez związku, bo nie odnosisz się do tego co napisałem tylko do swoich wyobrażeń.
    Krótko mówiąc nie rozmawiasz ze mną tylko z samym sobą.
    Kwestionuję polska politykę wobec Rosji jako niekorzystną dla nas.
    Ja nie wchodzę w to jaka jest Rosja dobra czy zła, lecz mówię, że obecna polityka Polska wobec Rosji nie leży w naszym interesie.

  162. @Mario #186
    NIE!
    Rosjanie sa juz nowoczesni = skomputeryzowani i nie maja czasu na zabawy w przewroty.
    Obecnie poswiecaja czas przyszlosci = graja w domach w popularny rosyjski „2030”.

    W Polsce jest podobnie: chuligani nie maja czasu na ekscesy bo zaabsorbowani sa nowymi edycjami FIFY, formula1, GTA5 + bardzo poszukiwane dodatki z ISIS (obcinie glow, rozstrzeliwanie niewiernych, ataki SVBIED) etc…. rezultatem jest wiekszy spokoj na ulicach i w parkach.
    Niech zyja programisci gier komputerowych! Zdzialali wiecej niz cala 100tys rzesza policjantow, prokuratorow i ponad 10tys sedziow!

  163. @ Kot # 187

    Moim zdaniem bardzo ściśle odniosłem się do tematu twojego posta. Pozostawmy ocenę tego innym.

    Obowiązują unijne sankcje więc nie możemy prowadzić innej polityki względem Rosji. One wbrew propagandzie PO nie zostały wprowadzone na polskie życzenie. Decydowali Amerykanie i Zachodnia Europa.
    Nie ma nad czym płakać. Rosyjska gospodarka jest mniejsza od południowokoreańskiej. NIE SĄ NAM DO NICZEGO POTRZEBNI. Nawet polskie jabłka bez problemu upchnęliśmy do innych klientów.

  164. #189
    To jeszcze tylko napisz ile po wykluczeniu Rosji z obiegu zaczęlibysmy płacić za ropę i gaz? Bo coś mi sie zdaje że ze 2 razy więcej jeśli w ogóle zdołalibyśmy (zwłaszcza gaz) znaleźć i przetransportować do Europy w wystarczających ilościach. Dla mnie to oznacza że za ogrzewanie zimą płaciłbym 8000zł zamiast 4000zł i za paliwo też rocznie dużo więcej.
    Dla mnie jesteś szkodnikiem gospodarczym i nie wiem czemu PK toleruje rozpowszechnianie twoich idiotyzmów na swoim forum?

  165. @ Mario # 190

    Jak dotąd Rosjanie oferowali bardzo złe warunki na gaz i niestety do 2022 roku obowiązuje nas ta zła, narzucona nam umowa. Via gazoport będzie taniej lub Rosjanie znacznie spuszczą z tonu zmuszeni do konkurowania z gazoportem. Więc coś całkiem bez sensu napisałeś o tych kosztach ogrzewania. Przez wiele lat za drogo płaciłeś właśnie przez Rosjan. Za 5 lat będziesz miał taniej dzięki ominięciu rosyjskiego monopolu gazowego.

  166. #191

    Tu o alternatywach dla „drogiego ruskiego gazu”

    „Faktycznie gaz amerykański jako surowiec jest bardzo tani. Ale jest tani w Ameryce, dwa razy tańszy od gazu europejskiego. Jednocześnie jednak sprowadzany do Europy jest już potwornie drogi.

    – Dlaczego?

    – Chodzi o koszty związane z jego skropleniem, przewiezieniem drogą morską, umiejscowieniem i składowaniem na terenie naszego kraju. Stąd – jak wynika z analiz – cena finalna gazu sprowadzanego z Ameryki będzie aż o osiemdziesiąt procent wyższa od ceny gazu rosyjskiego. To oficjalne dane Banku Światowego. W Europie wybudowano 200 miliardów metrów sześciennych gazoportów [możliwości przeładunkowych rocznie] i stoją one puste. Tymczasem sprzedaż Gazpromu rośnie. Amerykański gaz nie ma z rosyjskim szans. Samo skroplenie tego gazu kosztuje tyle samo co surowiec, a dostarczenie i rozładowanie to kolejne koszty.”
    http://www.szczesniak.pl/3253

    To samo dotyczy gazu z Kataru.

    Gaz z Rosji był bardzo drogi przez kilka lat. W 2012 renegocjowano umowy z Gazpromem i obecnie płacimy za ten gaz mniej więcej tyle co Zachód – chyba około 160 $ za 1000m3. Ceny są utajniane celowo, żeby wbjać polakom mit o drogim ruskim gazie.

  167. @ Mario # 193

    Najdroższy bywa monopol. Od kiedy mamy alternatywę to zrobiło się taniej. Proste.
    Nie mam nic przeciwko kupowaniu gazu w Rosji pod warunkiem że mamy swobodny wybór.
    Nawet puste gazoporty zbijają cenę i dają niezależność energetyczną. Teraz to nie my potrzebujemy Rosji, lecz to Rosja potrzebuje nas. Chcą nam sprzedać towar, a my możemy wybrzydzać jako jaśnie klient. Technologie idą do przodu i amerykański łupkowy może być konkurencyjny pomimo potrzeby skraplania i regazyfikacji. Poza tym będzie rura z norweskich złóż.

  168. #189@Ogif
    Daj spokój Ogif ten gość to przypadek beznadziejny.
    Kolportuje propagandę putinowską w jej betonowym wydaniu.
    Pewnie chłop trenuje co dzień klękanie ,bo wiadomo że jak Rosja wstaje z kolan to my będziemy musieli na nie upaść.

  169. @ Borowski # 195

    Fajnie jest obserwować jak putinowskie trolle przedstawiają rzekomo świetlane możliwości handlu z Rosją. Zasadniczo jestem zwolennikiem handlu ze wszystkimi, ale akurat Rosja jest najgorszą z możliwych opcji. Nawet gdy nie było sankcji to co chwilę strzelali focha że niby nasze produkty nie spełniają standardów sanitarnych i tym podobne polityczne bzdury dezorganizujące pewność obrotu. Gaz zawsze mieliśmy od nich drożej niż np. Austria pomimo tego że do nas taniej przesyłać i więcej bierzemy.
    W dodatku duzi to oni są tylko na mapie. Mała, słaba gospodarka z niewielką siłą nabywczą i fatalnymi perspektywami na przyszłość. To dobrze że polscy eksporterzy wybierają bardziej obiecujące kierunki.

  170. # 196 ogif wyjątkowo duże nagromadzenie głupot w jednym poście.
    #195 Borowski. Masz blade pojecie o betonie, ale czasami zdarza ci się myśleć samodzielnie

  171. # 197

    Urocze 😉
    Putinowski troll coś pisze o samodzielnym myśleniu. W dodatku jakiś niedoszkolony, nie uważał na zajęciach i nie zawsze wie co odpowiedzieć.

  172. Zastanawiam się dlaczego nikt w Polsce nie próbował zrobić kampanii/zachęt dla ograniczania użycia gazu.
    Na pokrycie potrzeb przemysłu mamy swoje wydobycie na poziomie 5 mld3 rocznie i to akurat wystarcza.
    Z reszty – 10mld3 ogromna większość to zużycie w gospodarstwach domowych. Są już dobre alternatywy dla ogrzewania gazowego a i kuchenki są do wyboru: elektryczne i indukcyjne. Właściwie moglibyśmy być niezależni gazowo.

  173. Bez względu na to co się wam zwiduje w waszych zaczadzonych PiSowską wizją łepetynach Rosja jest potrzebna do utrzymania niskich cen węglowodorów na światowym rynku, czyli również w Polsce.
    Ale ja rozumiem że waszym zadaniem jest Polaków wykończyć. Co roku słyszymy że na leczenie nowotworów nie ma pieniędzy i 80tys rodaków musi skończyć swoją egzystencję. Na drogi gaz nie wiadomo skąd pieniądze już są. Za zbrojenia przeciw ruskim też. Z oszczędności na tych dwu rzeczach możnaby sfinansować 100tys terapii antyrakowych rocznie znacznie lepszych niż te które są aplikowane obecnie. A z różnicy miedzy ceną gazu z Kataru, czy USA a ceną ruską (gdyby cały przypływał stamtąd) sfinansować znacznie więcej. Ale was to nie obchodzi. Jeśłi działa jakieś prawo karmy to pewnie umrzecie kiedyś na raka.

  174. Bruno
    Jak będziemy mieli szczęście to będą lepsze rzeczy [ciach. jutubów tutaj nie puszczam. PK]🙂 małe sztuczne słońca

    Decyzji czy to wdrożyć czy nie Wladymirowi P. jednak bym nie powierzał 😀

  175. @Ogif, @Kot, @Mario, @Bruno, @Borowski – sprowadziliście jeden z lepszych blogów na same dno.

  176. @ Mario # 200

    To jest kuriozalne nawet jak na trolla. Mamy ryzykować utratę niepodległości lub niezależności energetycznej??? Przecież to byłoby skrajnie antypolskie postępowanie. Budżet musi finansować zarówno leczenie obywateli jak i armię oraz infrastrukturę energetyczną. Tutaj nie ma coś zamiast czegoś. Wszystko jest potrzebne, kompromisy są konieczne. 2%PKB na armię nie jest zbytkiem. Jeden gazoport także nie. I tak leczymy Polaków dużo lepiej niż Putin leczy Rosjan.

    Komediowo przeceniasz wpływ Rosji na światowe ceny ropy i gazu. Praktycznie decyduje Bliski Wschód. A tak naprawdę to zadecydują nowe technologie, które w ogóle nie pozostawią miejsca na węglowodory. Twoja ukochana Rosja nie będzie miała z czego żyć. Niby mają inne gałęzie przemysłu, ale prawie cała gospodarka oparta o zyski z ropy. Bez nich będzie druga Wenezuela. Tylko chłodniej.

  177. привет Mario!

    Nie rozumiem roli Rosji w utrzymaniu niskich cen węglowodorów na świecie. Możesz to rozwinąć? Rosji zależy by były niskie?

    Jeśli Amerykanie mają nadwyżkę 180 mld m3 gazu ziemnego rocznie i chcą (i w końcu mogą po zmianie prawa) ją wyeksportować, to również wpłynie to na światową obniżkę ceny węglowodorów? Czy nie?

    Faktycznie obecnie cena za liquefaction LNG jest problemem, również cena frachtu. Jeśli te ceny będą utrzymywały się na rozsądnym poziomie lub spadać, to dlaczego nie brać gazu z USA? Jeśli zamiast jednego Henry Hub powstanie, jak zapowiadano, dodatkowe siedem gazoportów, to cena skraplania i frachtu spadnie. Z analiz, które kiedyś przeglądałem, jednym z zagrożeń eksportu do Europy branży gazowej w USA, była wojna cenowa z Gazpromem. Pytanie czy Rosja jest na to gotowa. Na razie warczy w kącie i marnuje kasę na manewry.

    Dlaczego rząd polski nie mógłby zainwestować w taki gazoport po drugiej stronie Atlantyku. Sami będziemy sobie ten gaz skraplać i nie będzie problemu. OFE mogłyby udziały kupić, emeryci się ucieszą. 😉

    G.F.

  178. #202@Rysiek
    Widzę Rysiu że ci nie przeszkadzają całe litanie proputinowskie kota
    a przeszkadza ci nie duży krytyczny wpis .

    A tak w ogóle to może sam zaczniesz się więcej udzielać i podniesiesz ten
    rzekomo zaniżony poziom .

  179. #197@kot
    „Borowski. Masz blade pojecie o betonie, ale czasami zdarza ci się myśleć samodzielnie”

    Wiesz od kiedy moja rodzina przyjechała z ZSRR mamy wiele własnych
    bolesnych przemyśleń.
    I wyobraź sobie nie zamierzamy tam wracać, ale ciebie nikt nie trzyma.

  180. „Zasadniczo jestem zwolennikiem handlu ze wszystkimi, ale akurat Rosja jest najgorszą z możliwych opcji”
    Gdyby ogif potrafił samodzielnie myśleć, to zanimby powiedział
    coś takiego, to próbowałby wyjaśnić takie fakty:
    1. Dlaczego rozkwit miasta Łódź nastąpił wtedy gdy nastąpiło
    zniesienie przez Rosję granicy celnej w 1851 r., oraz wprowadzenie w 1877 r. tzw. złotych ceł na granicy Cesarstwa Rosyjskiego.
    2. Dlaczego Finlandia dostała kopa rozwojowego po rozwinięciu stosunków gospodarczych ze stalinowska Rosją.
    Przechodząc do współczesności .
    3. Dlaczego Niemcy i inne kraje europejskie tak zabiegają o rynek rosyjski.
    I czy to jakaś niewytłumaczalna miłość Niemców do Rosji,
    czy po prostu interes, że jakie by nie były stosunki polityczne niemiecko- rosyjskie , to stosunki gospodarcze pozostają priorytetem nadrzędnym nad politycznymi.
    Powiedzieć, że ponad stumilionowy rynek jest nieinteresującą opcją , którą można sobie odpuścić.???To nie ważne, czy to rynek biedny czy bogaty, na każdym z nich można robić interesy, gdy jesteśmy silniejsi gospodarczo to mamy świetny teren kapitalistycznej ekspansji i zajęcia ważnych strategicznych miejsc na tym rynku.
    -My nie tylko odwróciliśmy się plecami do Rosji ale także nie wykorzystujemy swojego tranzytowego położenia geograficznego, którego mogłoby nam pozazdrościć każde państwo, a z którego czerpiemy zerowe korzyści.

  181. @ogif @kot @Borowski
    Jaka jest europejska rzeczywistość?
    Niemcy dywersyfikują na naszych oczach źródła dostaw swoich surowców. Dywersyfikacja polega na zwiększeniu importu gazu poprzez NORDSTREAM aby zmniejszyć uzależnienie od największego dostawcy gazu czyli Norwegii. Norwegia to jest największy dostawca, najdroższego gazu w EU.

  182. @Kot

    „-My nie tylko odwróciliśmy się plecami do Rosji ale także nie wykorzystujemy swojego tranzytowego położenia geograficznego, którego mogłoby nam pozazdrościć
    każde państwo, a z którego czerpiemy zerowe korzyści.”

    – Moim zdaniem, to nie my odwróciliśmy się od Rosji, tylko Rosja zrobiła wszystko, żeby mieć z nami jak najgorsze stosunki – Gruzja, Ukraina, trzymanie wraku, NS i za chwilę NS2, odwieczne kontrole weterynaryjne naszego wiecznie skażonego mięsa etc.
    Co do naszego tranzytowego położenia geograficznego, to wykorzystujemy je jak się da w niesprzyjających warunikach – bo i rosja i Niemcy dbają o to, żeby nasze korzystne położenie nie wzmocniło nas na tyle, żebyśmy stali się istotnym graczem. Nasze firmy transportowe są przykładem na wykorzystanie geografii, NS, NS2 i próby rozwalania naszego transportu przez Francję i Niemcy są przykładem, jak się próbuje nie dopuścić do rozwoju Polski.

  183. @ Kot # 207

    ad.1 i 2.Absurdalne nawiązanie do strasznie odległych czasów. Ty ZUPEŁNIE nie myślisz. Ani samodzielnie ani w ogóle. Zauważ że ówczesna Łódź mogła bezcłowo eksportować wyłącznie do Rosji, a dzisiaj ma wybór lepszych partnerów do wolnego handlu. Zaś Finlandia dostała kopa rozwojowego dzięki kapitalizmowi, który POMIMO sąsiedztwa ZSRR cudem u nich ocalał. Nie rozwinęli się lepiej niż inne kraje kapitalistyczne w tym samym czasie.

    ad.3.Współczesny rynek rosyjski jest mniejszy niż piszesz. Tylko ograniczona część tamtego społeczeństwa jest konsumentami w normalnym rozumieniu tego słowa. W dodatku ten rynek bardzo słabnie i ma fatalne perspektywy. PLUS TO CO NAPISAŁ BRUNO.
    Ale jak najbardziej popieram handel z każdym państwem. Jedynie zauważam że Rosja jest dla nas najmniej atrakcyjnym partnerem. Dla Niemiec też wcale nie są ważnym kierunkiem eksportu. Sprawdź sobie niemiecką strukturę geograficzną handlu międzynarodowego. Poza tym my nie jesteśmy Niemcami i gdy polski przedsiębiorca rozwinie produkcję eksportową do Rosji to w każdej chwili może wkroczyć rosyjska inspekcja sanitarna lub coś analogicznego i okaże się że produkt spełniający zachodnie standardy nie jest dobry dla wyrafinowanego konsumenta rosyjskiego 😉

    Szybko słabnący rynek o ogromnym dodatkowym ryzyku. Mnóstwo atrakcyjnych alternatyw. Nie potrzebujemy Rosji. Może Łódź dwieście lat temu potrzebowała. Teraz Polska nie potrzebuje.

  184. @ogif #211
    Dlatego polski eksporter musi korzystac z niemieckiej przykrywki. MUSI co oznacza, ze Niemcy rozliczaja jedynie papierki…. robia to nie za darmo uszczuplajac mozliwy dochod polskiego eksportera.
    Zyski sa germanizowane a koszty polonizowane i co Ty na to?
    Ciesz sie ze zyjesz w niemieckiej strefie gospodarczej, ktora ciemniakow trzyma w zakonserwowanym dystansie od cywilizowanej Europy.
    Druga sprawa: Niemcom na gwalt potrzebny jest dostawca gazu i Rosja jest po Norwegii najabardziej naturalnym zrodlem dywersyfikacji dostaw tego surowca!
    PS
    Zaopatrywanie w serie grudniowa trwa. Na koniec wrzesnia oczekiwana jest zagrywka LONGAMI.

  185. @ Krzys # 212

    Niemcy jednoznacznie i szybko idą w kierunku wzrostu udziału OZE. Kiedyś trzeba było je potężnie dotować, obecnie stają się opłacalne, niedługo będą najtańsze.
    Niemcy kupują gaz w Norwegii, Holandii i Rosji. Zdrowa sytuacja przejściowa. Lata trzydzieste będę już całkiem zdominowane przez energię solarną i wiatrową. W gruncie rzeczy Niemcy prowadzą skrajnie antyrosyjską politykę. Promując OZE niszczą przyszłość Rosji.

  186. @ogif #213
    Jeszcze raz powtarzam: lata 2022-23 przyniosa peak coal i Niemcy jako panstwo powazne planuja wyjscie z tej sytuacji. Lata 32-ste peak oil (lupkowy kres zbliza sie). Chwilowo rozwiazaniem na dekady jest energetyka gazowa w miejsce jadrowej w mixie energetycznym plus dodatki OZE. Polityczne rozwiazania sa najwazniejsze a oplacalnosc z OZE jest sztucznie generowana przez rzadowe programy energetyczne.
    Zwycieza konserwatywny Interwencjonizm niemiecki kontra prymitywny polski neoliberalizm!
    Tfu! To brzmi jak wulgaryzm!
    Neoliberalizm jest dobry dla leniwcow intelektualnych zadnych szybkich zyskow. To jest „smiec logiczny” zatruwajacy ludzkie umysly niczym nie uzasadniona prostota postulatow!

  187. #211
    -„Finlandia dostała kopa rozwojowego dzięki kapitalizmowi, który POMIMO sąsiedztwa ZSRR cudem u nich ocalał. Nie rozwinęli się lepiej niż inne kraje kapitalistyczne w tym samym czasie.”
    -Autor tych słów wykazuje brak wiedzy w omawianym temacie.

  188. @ Krzys # 214

    Cóż z tego że powtórzysz? Nawet możesz napisać to cyrylicą, ale rozwoju technologii OZE nie zatrzymasz.
    Zamiast peak’ów dobrych dla Rosji, związanych z przewagą popytu nad podażą węglowodorów będą peak’i tragiczne dla rosyjskiej gospodarki, wynikłe ze spadku popytu na te surowce.

  189. #210
    „– Moim zdaniem, to nie my odwróciliśmy się od Rosji, tylko Rosja zrobiła wszystko, żeby mieć z nami jak najgorsze stosunki – Gruzja, Ukraina, trzymanie wraku, NS i za chwilę NS2, odwieczne kontrole weterynaryjne naszego wiecznie skażonego mięsa etc.”
    -Polityczny problem ” Gruzja i Ukraina” nie dotyczy tylko stosunków Polska- Rosja ale także Niemiec, Francji, Włoch, et cetera. A tam zdania są podzielone jak politycznie te fakty traktować (nie tak jak u nas).
    Natomiast czy : „Rosja zrobiła wszystko, żeby mieć z nami jak najgorsze stosunki”
    Moim zdaniem – to retorsja, a nie plan polityczny wobec Polski.
    Bruno
    czy możesz wytłumaczyć jaki mamy racjonalny cel robiąc Rosji coś co ją mocno boli?
    1. Stawianie znaku równości między okupacją niemiecką, a okupacją rosyjską
    2. Bezczeszczenie pomników sześciuset tysięcy radzieckich żołnierzy, którzy w swoim mniemaniu i ich żyjących rodzin nieśli Polsce wyzwolenie spod okupacji hitlerowskiej.
    3. Domaganie się przez Polskę najdonioślejszym i głosem sankcji wobec Rosji.

    -O PRL można mówić wiele złego ale grubym nonsensem jest twierdzenie, że była to okupacja równa niemieckiej.
    Ale takie twierdzenia funkcjonuje w polskiej sferze publicznej
    w braku jakiejkolwiek reakcji na ten nonsens.
    Mogę zrozumieć jakie cele mogą mieć Amerykanie obstając przy sankcjach, ale psucie stosunków z Rosją przez Polskę owocujące choćby tymi działaniami jak NS i NS2 , gdy Polska zamiast czerpać korzyści z tranzytu jest łukiem omijana .
    Takie robienie sobie ku..ku …na własne życzenie.
    Najpierw popsuliśmy sobie stosunki ze wschodem, a teraz
    pełną parą dążymy do popsucia sobie stosunków z Europą.
    Czy uważasz, że to ma sens?
    Ps
    Rusofobi odezwą się na to, że m mówię głosem Rosji. W czym zresztą nie widziałbym nic złego bo w demokracji , w warunkach pokoju- a ne zauważyłem żebyśmy byli w roku 2017 w stanie wojny z Rosją -każdy głos, w którym padają argumenty , a nie tylko gołe opinie, powinien być szanowany
    i dyskutowalny.
    Rzecz w tym, że nasza polityka wobec Rosji jest porostu sprzeczna z Polskim interesem.
    I jeszcze to,że my Rosji nie wymażemy z mapy świata jaka by nie była
    natomiast oni bez większego problemu mogą to zrobić w każdej chwili, a Ameryka będzie się tylko przyglądać. Bo jak mawia Trump otwartym tekstem, a inni tylko tak myślą: „America first”

  190. @Kot

    „Najpierw popsuliśmy sobie stosunki ze wschodem, a teraz pełną parą dążymy do popsucia sobie stosunków z Europą.
    Czy uważasz, że to ma sens?”

    – Co do wschodu – stosunek do polityki rosyjskiej jest w Polsce mocno emocjonalny, napędzany przede wszystkim strachem o własne bezpieczeństwo. Z racjonalnego punktu widzenia dużo lepiej byłoby siedzieć cicho a przynajmniej nie pchać się do pierwszego szeregu krytyków i nie krzyczeć głośno o sankcje bo i tak nasz głos na zachodzie jest w takich poważnych sprawach zupełnie ignorowany. Pytanie tylko – czy to by nam pomogło w stosunkach z Rosją? Zdaje się, że Ty uważasz, że by pomogło. Ja nie wiem czy by pomogło… ale faktem jest, że na pewno by nie zaszkodziło. Inna kwestia, że pisząc „popsuliśmy sobie stosunki ze wschodem” oceniasz tę sprawę, moim zdaniem, zbyt jednostronnie, jakby cała wina leżała po naszej stronie. Otóż zawiniła przede wszystkim Rosja, my co najwyżej postąpiliśmy niewłaściwie w reakcji na jej grzeszki. Polacy już mają w sobie tę romantyczną duszę przepełnioną wzniosłymi wartościami i rzadko kiedy stać ich na odrobinę zdrowego cynizmu i realizmu w stosunkach międzynarodowych. Przypominamy trochę chuderlawego wyrostka, który pyskuje podwórkowym osiłkom, że ci łamią reguły dobrego wychowania. Może to honorowe i wzniosłe ale jednocześnie bardzo niepraktyczne.

  191. @ogif #216
    W koncu przyznajesz mi racje, ze zakladasz kres popytowy! BZDURA roku!
    Moim zdaniem kres popytowy jest jak chciwosc ludzka = rosnie w miare jedzenia / uplywu czasu.
    Nie widac przyczyny dla ktorej popyt na rope i gaz moze zniknac: niech zgadne:
    depopulacja w wyniku: Najazdu Marsjan, Wojna Swiatow lub Wojna Nuklearna a potem zima!
    No a jak juz nastanie zima to trzeba bedzie ogrzewac, zeby nie zamarznac na smierc…. a jesli globalna zima to ….tym bardziej.

    Niestety zasoby kopalne sa ograniczone i znikaja podczas spalania wzbogacajac zawartosc atmosfery w H2O i CO2.
    (Przyponiam: podczas spalania wagowo powstaje 2,75razy wiecej CO2 niz C uzytego do spalenia).

  192. @ Gospodarz,

    Ciekawi mnie czy „Euro” Stiglitza trafi do nastepnej Biblioteki czy może odnosząc się do książki napisze Pan kolejny wpis polemicznie?

    Pozdr M

    [Książka jest baaardzo gruba (chociaż duża część to przypisy), więc czytanie idzie wolno. Szybko tego nie strawię. PK]

  193. #220
    Jeżeli książka Stiglitza „Euro” może wydawać się zbyt trudna do strawienia z powodu jej grubości, to można zapoznać się z tymi samymi argumentami przeciwko wspólnej walucie euro w krótkim i klarownie napisanym tekście Kawalca i Pytlarczyka:

    http://bi.gazeta.pl/im/4/11512/m11512164.pdf

    Wspólną walutę euro mógłby uratować wspólny budżet strefy euro oraz wspólne euroobligacje, co proponował Macron …. (podobnie jak budżet federalny w USA, o czym pisał Stiglitz, wątpiąc jednocześnie w realizację takiego scenariusza).

    Niestety Juncker w swoim przemówieniu ten scenariusz wykluczył (w porozumieniu z Niemcami).

    Pozostaje więc to, co proponował Kawalec…. „Kontrolowana dekompozycja strefy euro aby uratować Unię Europejską i jednolity rynek”….

    Przy czym najpierw strefę euro powinny opuszczać kraje najsilniejsze… począwszy od Niemiec, które powinny powrócić do marki.

    Naturalne wzmocnienie marki w stosunku do euro (następnie franka, liry, drachmy… itp.) osłabiłoby nacisk konkurencyjny gospodarki Niemiec na gospodarki pozostałych krajów (byłej) strefy euro.

    Niestety egoizm Niemiec… dla których wspólna waluta (w obecnym kształcie bez wspólnego budżetu i euroobligacji) jest korzystna… nie daje nadziei na taki scenariusz.

    Tak więc strefa euro będzie się rozpadać w sposób niekontrolowany… począwszy od najsłabszych krajów, w których wystąpi panika bankowa i destrukcja systemów finansowych… a banki niemieckie będą musiały spisać na straty obligacje greckie (i innych krajów Południa Europy).

    O tych scenariuszach piszą Kawalec i Pytlarczyk w swoim tekście…. czyżby czekała nas „piękna katastrofa”, jak w filmie (nomen omen) „Grek Zorba”?

  194. @ Kot # 215

    Kłamiesz. Finlandię rozwinął kapitalizm.
    Gdyby handel z ZSRR działał rozwojowo to RWPG by rozkwitło zamiast upadać.
    Ale zostawmy odległą historię. Współczesna Rosja napadając na sąsiada popsuła sobie relacje z całym cywilizowanym światem. Problem po waszej rosyjskiej stronie.
    Teoretycznie moglibyśmy tak jak Węgry podlizywać się Moskwie, ale nie mamy potrzeby. Nic od ruskich nie chcemy. Dla dostaw gazu i ropy mamy alternatywę, nie potrzebujemy rosyjskiej elektrowni atomowej. Orban nie ma takich kart jak my i musi grać potulnego.

    Podstawowym kłamstwem ruskich trolli jest opowieść o tym jakie niby wielkie szkody ponosimy bez głębokiej współpracy gospodarczej z Moskwą. Czy to są Chiny lub inny potężny gospodarczo gracz? Nie!!! To tylko okruszek mniejszy od Południowej Korei. Ich brak w zestawie importerów z Polski to nie jest duży problem. Jak widać polska gospodarka dobrze rośnie bez współpracy z Putinem.

  195. @ Krzys # 219

    Jestem skrajnie daleki od przyznania ci racji. Jeśli nie rozumiesz że popyt na ropę za kilkanaście lat zacznie spadać to twój problem. Saudyjczycy to rozumieją i utrzymają wysokie wydobycie zbijające ceny na długo przed tym gdy osłabnie popyt. Bliski Wschód ma dwie trzecie światowych zasobów ropy i nie będzie jej trzymał pod piachem do drugiej połowy wieku gdy auta benzynowe będą wyłącznie w muzeach.

  196. #222
    ogif jak nie wie co powiedzieć, to mówi kłamiesz , nie pokazując oczywiście tego co tym kłamstwem jest.
    -Nudzisz!

  197. @ogif #223
    Czynniki energetyczne mają wybitnie podażowy charakter.
    To popyt dostosowuje się do możliwości wydobywczych i technologicznego resourcingu, który się odbywa od 20 lat!
    To potrwa 30-50 lat lub jeszcze dłużej…. prognozy umieszczają 50% udział OZE w mixie energetycznym w latach 2050-2060.
    Rewolucji energetycznej nie będzie, chyba, że obecną nazwiemy pełzającą. 🙂 🙂

  198. Panie Piotrze!

    Pisał Pan:

    „Musiałby Pan zmienić nie tylko nick, ale i charakter…..”

    Tak przyznaję, mój charakter bywał wredny, za co wszystkich chciałbym przeprosić. Do tego wniosku doszedłem będąc na urlopie i własnie już tam nad tym moim charakterem zacząłem pracować, myślę że zaszły juz pozytywne zmiany, dlatego jeżeli nie miałby Pan, Panie Piotrze nic przeciwko, to chciałbym powrócić na forum, tym b. że prawdopodobnie w niedalekiej przyszłości zapowiada się ciekawa dyskusja na bazie ostatniej książki Stiglitza, którą zamierzam jeszcze dzisiaj zakupić.

    Serdecznie pozdrawiam 😉
    Warszawiak.

    [Pod włos mnie Pan bierze? I znowu złamię słowo… ok, niech stracę, ale będę czujnie obserwował… PK]

  199. Dziękuję bardzo.
    Krak15, Ty tą książkę już czytałeś?
    Uprzejmie informuję, że od kilku minut mam ją już na tablecie.

  200. Stosunek Polski do Rosji lub na odwrót jest bez znaczenia .
    Forma wzajemnej niechęci świadczy tylko o klasie politycznej danego kraju
    ale trudno oczekiwać aby polska będąca jeszcze 25 lat temu wasalem Rosji
    dochowała się wysokiej klasy polityków.
    Wystarczy także spojrzeć na klasę polityczną Ukrainy która w zasadzie
    nigdy nie była wolna .
    Z punktu widzenia geopolityki i historii Polska i Rosja konkurują o te same strategiczne tereny między Moskwą a Warszawą.
    I tu nie pomogą żadne zaklinania kota i jego kolegów z TPPR.

    Ps.Tradycyjnie polecam wykłady Jacka Bartosiaka.

  201. @kot – myliśz się co do Rosji. Z nimi można dogadywac się po „wegiersku” ale tylko nie mając z nimi granicy. Obecnie nie widać ani ich chęci ani naszych mozliwości ( Ukraina ) poprawy stosunków.
    Więć NAJLEPSZĄ strategią jest ZEPSUCIE ich jeszcze bardziej. Wtedy za 2-3 lata jest szansa na zrobienie „resetu” w którym również oni mogli by pójść na ustepstwa. Obecnie nie jesteśmy w stanie niczego realniego dostać więc warto TERAZ usunąć te pomniki ( niektóre potem można przywrócić )

    PS. Będzie nam znacznie łatwiej z nimi gadać w okolicach 2020-21 kiedy koniec umowy jamalskiej się zbliży. Może 7-10mld $ nie powali Rosji ale to nie są na Niemcy i 1/10 budżetu obronnego robi różnicę. Swoją drogą to co „wynegocjował” (a raczej firmował) Pawlak to zasługuje na TS. Mozma kupować gaz drogo przez rok dwa – ale zobowiązanie się że bedzie go kupować tak przez lat 15 to już cięzkie przegięcie.

  202. @ogif
    Polska energetyka ma terminy końca produkcji energii elektrycznej z węgla przypadające na lata 2035 i 2055 co jest związane z wyczerpywaniem się lokalnych złóż. Czy w ich miejsce powstaną bloki jądrowe?
    Budowa elektrowni jądrowych trwa 8-10 lat dodatkowo należy poprzedzić inwestycję 4 letnim okresem studium uwarunkowań, co wydłuża okres budowy do 12 lat, więc obecnie Polska Energetyka jest coraz bardziej przyciskana do muru, którym jest limit czasowy 2030-2035
    Zaklęcia nie pomogą a OZE nie zastąpią ubytku Bełchatowa.

  203. @ Kot # 224

    Pokazałem!
    Kłamiesz zarówno w konkrecie, co do przyczyn rozwoju Finlandii, jaki i w ogólności – próbując sprzedawać bajeczkę o niby potężnej rosyjskiej gospodarce i rzekomych szkodach jakie powoduje brak ścisłej współpracy z Rosją. Podczas gdy nie ma to dla Polski istotnego znaczenia.

    @ Krzys # 225

    Duby smalone Waść wypisujesz. Niemcy już w 2030 planują 60% OZE i prawdopodobnie ten cel przekroczą. Za kilkanaście lat nikt nie będzie produkował samochodów napędzanych benzyną.

  204. @ Karroryfer # 229

    Pawlak nie budzi mojej szczególnej sympatii, ale on nie jest winien że nasz gazowy kontrakt tak fatalnie wygląda. Facet miał rosyjski pistolet przy głowie i żadnej alternatywy. Nasi rosyjscy „przyjaciele” handlu gazem używają jak broni. Byli silniejsi i wygrali. Teraz mamy naftoport i rosyjski dyktat się skończył.

  205. @ Krzys # 230

    Polska jest słaba w OZE, ale my niewiele znaczymy. Ważne gospodarki szybciej pozbędą się węglowodorów.

    Poczytaj o tempie spadku kosztów energii solarnej. Zmienisz zdanie.

  206. @ogif #233
    Liderem we wprowadzaniu technologii OZE w EU sa Dania i Niemcy, wiec musza byc powyzej sredniej!
    Reszta EU jest zapozniona i bedzie nasladowac Niemcy, wiec srednia prognozowana 50% na lata 30-ste nie jest zanizona! Solary sa uzupelnieniem mixu energetycznego wiatrowo-solarnego i stanowia na ogol 20-30%.
    Podstawa ceny jest instalacja wiatrowa, ktora jest nadal tansza od fotowoltaicznej.
    Samo tempo spadku ceny generowane przez chinskie panstwowe koncerny monopolizujace rynek paneli slonecznych nie zmienia sytuacji.

    W energetyce nadal weglowka i gaz sa najtanszymi zrodlami energii elektrycznej!
    Ich kres zbliza sie, (Belchatow bedzie zamykany okolo 2035, Turow i PAK 2055-2060), wiec trzeba szukac ratunku, bo pozostalo mniej niz 20lat.
    Dla projektowanych urzadzen przemyslowych standardem jest 25 letni okres uzytkowania (40letni dla jadrowek), wiec niedlugo zaczna sie klopoty!
    Rosjanie nasz przydusza, JESLI nie zabezpieczymy sie przed zblizajacym sie za 20lat problemem energetycznym

  207. @Krak15

    Piszesz:

    „Jeżeli książka Stiglitza „Euro” może wydawać się zbyt trudna do strawienia z powodu jej grubości, to można zapoznać się z tymi samymi argumentami przeciwko wspólnej walucie euro w krótkim i klarownie napisanym tekście Kawalca i Pytlarczyka:”

    Czyżby…..? logika podobna do tej: „Nie matura lecz chęć szczera……” oj nie Drogi Kraku, czytanie tylko streszczeń książek, tym b. streszczeń książek o podobnej tematyce, jest porównywalne do lizania lizaka przez papierek….

    Jest duże prawdopodobieństwo, że tej ostatniej książki Stiglitza Kraku nie czytałeś, ponieważ książka Kawalca i Pytlarczyka o ile dobrze pamietam kładła nacisk na utratę konkurencyjności międzynarodowej przez południowe europejskie kraje, natomiast po przeczytaniu kilkudziesięciu stron ksiązki Stiglitza przypuszczam, że główne akcenty i przyczyny zawirowań w strefie euro Stiglitz widzi gdzie indziej…..
    Kowalec i Pytlarczyk twierdzili, że strefę euro koniecznie trzeba zlikwidować przed tym jak się sama rozpadnie a Stiglitz obiecuje, że w tej książce poda sposoby na „uratowanie” tej strefy…..

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  208. #227@Warszawiak
    Książki nie czytałem (jeszcze)… Czytałem tylko jej omówienie w Krytyce Politycznej (link w #19)… i zauważyłem bardzo duże podobieństwo do argumentacji Kawalca.

    W skrócie są trzy scenariusze:

    1. Pozostawienie bez zmiany tego, co jest obecnie (Juncker, Niemcy).
    Wtedy dojdzie do takiego stanu, że gospodarka słabego kraju, przy dużych kosztach pracy (euro), braku nowoczesnych, wydajnych technologii, nie będzie w stanie zarobić na własnych bezrobotnych, pomoc socjalną i inne wydatki…. co, bez pomocy z zewnątrz, skończy się bankructwem kraju (Grecja).
    Jest to stan niestabilny ekonomicznie.

    2.Projekt Macrona… Wspólny budżet i euroobligacje… na wzór USA.
    Ten wariant ćwiczyły Niemcy po zjednoczeniu.
    Jest to wariant stabilny, bo zasiłki dla bezrobotnych i inne wydatki w byłych wschodnich Niemczech finansują Niemcy zachodnie (olbrzymi transfer pieniędzy o którym pisze Kawalec)…. dzięki temu stopa życiowa ludzi na wschodzie Niemiec jest wysoka, ale… wysokie koszty pracy nie skłaniają przedsiębiorców do przenoszenia fabryk z zachodnich Niemiec do wschodnich Niemiec… i to to utrwala zacofanie technologiczne obszaru wschodnich Niemiec.
    Dodatkowo, lepiej wykształceni Niemcy ze wschodnich Niemiec przenoszą się do pracy w zachodnich Niemczech, co jeszcze pogłębia proces nierównowagi.
    Ten mechanizm utrwalania nierównowagi wystąpiłby w przypadku reformy strefy euro wg Macrona (na wzór USA).

    3.Wariant odrębnych walut…. przykład symbiozy Niemiec i Polski.
    Nierównowaga wydajności wytwarzania w tych krajach (różnice technologiczne) spowodowała takie obniżenie kursu złotówki (mechanizm rynkowy) aby zrównoważyć bilans wymiany pomiędzy Niemcami i Polską… odbyło się to kosztem obniżenia stopy życiowej Polaków w porównaniu z Niemcami, ale… dzięki temu niskie koszty pracy skłaniają przedsiębiorców niemieckich do przenoszenia produkcji do Polski, co pozwala na korzystanie w Polsce z wydajnych technologii wytwarzania… z korzyścią dla obu stron.
    Dodatkowo, przypływ technologii niemieckich powoduje unowocześnianie i rozwój kraju… bo na powstanie nowoczesnych polskich technologii nie za bardzo możemy liczyć (brak pieniędzy, a przede wszystkim brak potężnych ekonomicznie koncernów, w których powstają liczące w gospodarce światowej nowoczesne technologie… niestety 😞)
    Warunkiem tej współpracy jest utrzymywanie różnicy przeciętnej stopy życiowej Niemca i Polaka😞… a to gwarantuje wolny kurs złotówki wobec waluty niemieckiej.

    Ten wariant jest stabilny i powoduje (na skutek korzystania z wydajnych zagranicznych technologii) na rozwój słabszego kraju… i stopniowe zmniejszanie różnic pomiędzy krajami.

    Podsumowując…. stabilne ekonomicznie są tylko warianty 2 i 3, przy czym wariant 2 jest częściowo korzystniejszy dla obywateli (większe zarobki ale większa ilość bezrobotnych) a w wariancie 3 na odwrót (mniej bezrobotnych, za to łatwiej o pracę)… coś za coś 😉

  209. @ogif #236
    Projekt DARPA takze opracowywal technologie energetyczne i co najwazniejsze wdrazal niektore opracowania w praktyce. Zobacz w jak ciemnym kacie wyladowaly napedy Fuel Cell.
    Podobnie moze byc z OZE czy napedach wodorowych czy metanolowych!

    Niestety takiego hurraoptymizmu mozna sie spodziewac po redakcji Pudelka.
    Zobacz co zamierza Statoil, Conocophilips, Chevron, Schlumberger, Exxon-Mobil, Shell, BP, Total, Eni na ich firmowych stronach.
    Zaznaczam to nie ta sama liga co Saudi Aramco, PetroBras, Quatar Petroleum czy rosyjskie/iranskie firmy wydobywcze = druga liga technologiczna i brak rzetelnych publikacji dot perspektyw rozwoju.
    Aha … Sprobuj cokolwiek sensownego wydobyc ze stron PetroCnina!
    PS
    Niedlugo Trump zniesie zakaz eksportu ropy!? Poczeka na lepszy moment? Zeby nie przesadzil, bo wiele firm zbankrutuje. Co ciekawe nikt powazny nie wiesci konca naftowych koncernow w przewidywalnej ludzkiej historii pomimo rozwoju OZE czyli w tym stuleciu!

  210. Polecam. Ciekawy tekst. Wodór jako paliwo przyszłości mógłby rozwiązać szereg polskich problemów, tych z kopalniami węgla i tych z Rosją.

    „Napęd elektryczny zasilany wodorem w przeciwieństwie do akumulatorów sprawdza się nawet na długich dystansach, ponieważ ładowanie trwa kilka minut, a
    zasięg to ok. 700 km. (…) Wodór jest nośnikiem energii przyszłości podkreśla prof. Marek Brzeżański. Ogniwo paliwowe jest napędzane wodorem, który w
    sposób ciągły może zasilać to ogniwo.” (…) Pozyskiwanie wodoru z węgla mogłoby się sprawdzić zwłaszcza w Polsce, gdzie energetyka jest w 80 proc. oparta
    właśnie na tym suroWCU. Metoda uzyskiwania wodoru z węgla ma zastosowanie globalne. Jest on wytwarzany, np. w metodzie gazyfikacji w Australii i czysty,
    skroplony wodór tankowcem płynie do Japonii. To bardzo opłacalnA metoda, wiele krajów podejmuje badania i działania w tym kierunku, ponieważ pozwala uniknąć
    bezrobocia w sektorze kopalni węglowYCH. (…) To paliwo jest szansą na uniezależnienie od ropy i gazu oraz od zewnętrznych dostawców źródeł enerGII.

    http://www.energetyka24.com/659427,wodor-moze-stac-sie-paliwem-przyszlosci

  211. @Bruno #239
    Caly problem ze wodor jest paliwem lotnym specyficznym, gdyz H2 to tak naprawde sam proton i moze spokojnie migrowac poprzez scianki zbiornikow i trudno go magazynowac.
    Najbardzie perspektywiczne byly prace nad sciankami zbiornikow oblozonymi zwiazkami Litu, ktore mialy tworzyc szczelne bariery dla protonow / czasteczek wodoru aby zapobiegac wydostawaniu sie wodoru na zewnatrz i tworzeniu niebezpiecznych mieszanin z powietrzem.
    Skladowanie cieklego wodoru nadal jest problemem! Zjawiska kwantowe stoja na przeszkodzie uzyskania szczelnosci, wiec chemicy probuja okielznac wodor laczac go w zwiazki chemiczne, ktore bedzie mozna szybko rozlozyc na substraty i przeprowadzic w stan gazowy bezposrednio przed wprowadzeniem go do silnika cieplnego! Bez powodzenia….jeszcze!

  212. @Krak15

    Czy niemiecki Kowalski tzw za przeproszeniem Schmidt był za wprowadzeniem euro?

    Nie.

    Czy ten sam Schmidt jest zadowolony z faktu wprowadzenia euro?

    Nie! Ponieważ wiedzie mu się gorzej niż gdy miał DM…… no chociaż wielu obywatelom DDR się polepszyło…. szczególnie tym, którzy od wprowadzenia euro żyli i żyją na krzywe ryło…..

    Już na początku omawianej książki Stiglitz pisze tak:

    „Gdyby niemieckie płace i ceny wzrosły, spadłaby wartość euro a w efekcie państwa dotknięte kryzysem – patrząc globalnie – stałyby się bardziej konkurencyjne…”

    Panie Stiglitz, ja rozumiem postulat podniesienia płac niemieckiego pracownika ale cen też…? to w takim razie co z tego miałby mieć ten nasz Schmidt?

    Nic… znowu zero…?

    A jezeli miedzynarodowa niemiecka konkurencyjnosć zmalałaby, to jakie są gwarancje, że konkurencyjność pozostałych krajów euro pozwoliłaby wejśc na dotychczasowy niemiecki rynek eksportowy…… i który….. rynek rodzynkowy…..?

    Panie Schmidt, to jest igranie z cierpliwoscią i wyrozumiałością niemieckiej klasy robotniczej….. tym b. że nie jest Szanowny Pan jedyny, który tak błędnie i ryzykownie myśli… podobnie igra sobie z ogniem i drwi z Robotnika i Emeryta Pani Merkelowa na przedwyborczych spotkaniach i debatach a ten przrydupas z SPD nie jest lepszy….. oj żeby się nie przeliczyli oboje już w najbliższą niedzielę……

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  213. Niekonsekwenbja Stiglitza.
    Stiglitz twierdzi na podstawie PKB krajow strefy euro, że właśnie to euro jest powodem, że w wielu krajach tej strefy w tym Hiszpanii obecne PKB jest mniejsze niz było przed kryzysem, jednoczesnie kilka stron dalej twierdzi, że za opłakany stan obecnej hiszpańskiej gospodarki jest odposiedzialna bańka na nieruchomościach a precyzyjnie mówiąc jej pęknięcie, które niesie za sobą ogromne ryzyko dla gospodarki…. i przyniosło!

    A jeżeli tak, to przy wlasnej walucie byłoby podobne szambo.

    Już na początku książki Stiglitz sugeruje, ze za problemy strefy euro jest odpowiedzialny neoliberalizm i buńczucznie twierdzi, że na dalszych stronach tej książki to udowodni. Nie wątpię! 🙂 🙂 🙂

  214. @ Krzys # 238

    Zdrowy rozsądek jest całkiem poważnym ekspertem 😉
    Za to spece z koncernów naftowych robią dobrą minę do złej gry, zaklinają rzeczywistość.

    Większość ropy zużywa motoryzacja.
    Kluczowe kraje ogłosiły że za kilka lub kilkanaście lat przestaną rejestrować auta spalinowe.
    Producenci aut planują przestawienie się na auta, które nie potrzebują benzyny.

    GDZIE SĄ TE ZNAKOMITE PERSPEKTYWY DLA NAFCIARZY????

  215. 243@Warszawiak
    Przyczyną bańki na nieruchomościach była łatwość zaciągania tanich kredytów po wejściu Hiszpanii do strefy euro. Przy własnej walucie kredyty byłyby droższe… więc interes na nieruchomościach nieopłacalny.

  216. @ 243 „A jeżeli tak, to przy wlasnej walucie byłoby podobne szambo.”

    Za własną walute Hiszpanie by nie kupili niemieckiego cementu i koparek. Teraz cieżko im splacic dlug, bo Niemcy nic od nich nie potrzebuja. Maja wlasne, lepsze.

  217. Wypisujesz infantylizmy: jakie kluczowe kraje? Chiny i Indie nie wchodzą w rachubę, więc 50% motoryzacji będzie spalinowa.
    Za kilkanaście lat, to nadal będziemy się zastanawiać skąd wziąć płynne paliwo:
    https://www.youtube.com/watch?v=ewRjZoRtu0Y&list=RDB9dSYgd5Elk&index=4
    Hej kids! MGMT. Rozerwij się. Świat jest inny niż ten malowany przez futurystów.
    Kiedy zaczniemy używać silników chińskiej produkcji do lotów międzyplanetarnych?
    Kiedy zaczniemy latać na księżyc przy użyciu EM Drive? Czy już w latach 50-tych?
    Kiedy zbudujemy bąbel czasoprzestrzenny i wybierzemy się do sąsiedniego wszechświata?
    Kiedy giełdy poszybują hiperbolą kończąc TRUMPOTEKĘ? Może, następny prezydent będzie mniej perpektywiczny? Interwencjonizm FED na pewno zatrzyma korektę aby nie wpaść w czarną dziurę, chyba, że HEGEMON utraci moc oddziaływań….. a wtedy Bartosiak przedstawi możliwy scenariusz..

  218. karroryfer 229

    Ocena wyników negocjacji cen zakupu gazu przez Polskę od Rosji z perspektywy innej epoki zakrawa na debilizm

  219. #245 @krak15

    Prawdopodobnie zdajesz sobie sprawę, że udowodniliśmy, że obecny kryzys hiszpanski nie wynikal i nie wynika z utraty miedzynarodowej konkurencyjności a ten wysoki PKB przed kryzysem był dzięki kredytom a te ktedyty dzięki euro dlatego porównywanie obecnego mniejszego hiszpanskiego PKB do tego sprzed kryzysu świadczy o zagubieniu Stiglitza.

    #246 @ Naiwne pytanie

    Niemcy mieli zawsze wlasne lepsze, pomimo to z Hiszpanią handlowali….. Ty wiesz czy przypuszczasz, że bilans handlowy Hiszpanii z Niemcami byl i jest ujemny i coraz większy?

  220. @ Warszawiak # 250

    To nie są sprawy jednoczynnikowe. Na pewno Hiszpanom podczas kryzysu nieruchomości przydałoby się zdewaluowanie waluty aby złagodzić kryzys poprawą międzynarodowej konkurencyjności.

    Problem euro jest dosyć oczywisty. Tylko Juncker tego nie widzi. Angela udaje że nie widzi.
    Albo wspólna waluta ze wspólnymi obligacjami i sporymi transferami. Albo oddzielne waluty. Trzeciej dobrej opcji nie ma. Wspólna waluta bez wspólnoty obligacji i transferów to potworek. Średnioterminowo potworek bardzo korzystny dla Niemiec.
    Długoterminowo trudno powiedzieć. Chyba rozwali Europę i dla nikogo nie będzie korzystny.

  221. @ 220 „Niestety egoizm Niemiec… dla których wspólna waluta (w obecnym kształcie bez wspólnego budżetu i euroobligacji) jest korzystna… nie daje nadziei na taki scenariusz.”

    Niemcy wyrzuca euro za burte piec minut po tym, jak przestanie byc dla nich korzystne. Wtedy kraje poludnia i tak sie zderza z wlasnym bankructwem i koniecznoscia budowania lokalnej waluty. Czego teraz tak sie boja i w imie czego ida na ustepstwa.

  222. @Gospodarz
    Panie Piotrze…
    Nie pokazała się moja odpowiedź do komentarza #242. (napisana wczoraj).
    Czyżby trafiła do spamu?

    Pozdrawiam

    [Nie ma jej w spamie, a ja zdecydowanie niczego nie usuwałem od bardzo dawna. Ostatnia Pana jest do Warszawiaka z wczoraj. PK]

  223. Wszystkim tym co uważają, że posiadanie własnej waluty jest lekarstwem na wszelkie kryzysy przypominam zasadę, o której mówił Pan Janusz Jankowiak z Polskiej Rady Biznusu:

    „Jeszcze się nie zdarzyło w historii ludzkości, żeby za pomocą depracjiacji kursu walutowego można było zwiększyć konkurencyjność gospodarki trwale, to się po prostu nie zdarzyło…..”

    Kropka.

    [Żadna kropka, bo chyba nikt nie mówi i nie twierdzi, że osłabienie waluty „trwale” pomaga gospodarce. Jankowiak dyskutuje z poglądami, których po prostu nie ma. Za to pewne jest i to jak go znam Jankowiak potwierdzi, że w kryzysowych sytuacjach lub w okresowym osłabieniu (parę lat – im mniej tym lepiej) słabsza waluta pomaga. Dlatego USA starają się mieć słabszego dolara, a XETRA DAX źle reaguje na silne euro. PK]

  224. Człowiek nawet kropki nie może postawić gdzie chce… 😉

    Przypuszczam…. bo nie twierdzę, że własna waluta i jej ew. depracjacja po pęknięciu bańki na nieruchosciach niewiele może pomóc a jakby miała pomóc, to niby w czym?
    Czy depracjacja waluty ma wpływ na oprocentowanie obligacji… przypuszczam że tak, prawdopodobnie, to jest wpływ ujemny….

    [Elementarz: umocnienie waluty jest substytutem podwyżki stóp, a osłabienie ich obniżeniu. Niedawno mówił o tym Mario Draghi. PK]
    .

  225. @ Warszawiak,

    Chodziło mi tylko o dialog tygodników. Okładka Wprost jest odpowiedzią na pytanie, które stawia okładka Polityki.

    A felietony LB zainteresuja pewnie tylko Dorotę 😉

    M

  226. #242@Warszawiak

    Faktem jest, że wyjście Niemiec że strefy euro i wprowadzenie marki spowodowałoby, na skutek umocnienia kursu marki względem euro i innych walut, jednoczesny wzrost realnej płacy Schmidta i cen towarów wytwarzanych w Niemczech i dla Schmidta niewiele by się zmieniło, ale…

    Dla krajów pozostałych w strefie euro import towarów niemieckich stałby się droższy, co spowodowałoby zmniejszenie tego importu… a więc zmniejszenie nierównowagi obrotów pomiędzy tymi krajami a Niemcami…. za to Schmidt miałby tańsze rodzynki i wczasy w Grecji i Hiszpanii.

    Spadek realnych kosztów pracy krajach pozostałych w strefie euro skłaniałby przedsiębiorców niemieckich do przenoszenia tam produkcji, co też poprawiłoby stan gospodarek tych państw i zmniejszyło tam bezrobocie… za to wzrosłoby bezrobocie w Niemczech i Schmidt mógłby stracić pracę… i nie zrekompensowałby tego wyższy poziom zasiłków dla bezrobotnych w Niemczech.

    Dlatego Schmidt raczej nie zagłosuje na AfD która proponuje wyjście Niemiec że strefy euro, ale raczej na Merkel, która razem z Schauble chce pozostawić strefę euro w obecnym stanie.

  227. #259 @krak15

    Podobno Hitler nie doszedł do władzy dlatego, że szalała hiperinflacja, tylko dlatego, że była b. wysoka stopa bezrobocia…. obecnie stopa bezrobocia wynosi 3,7% a tzn że AfD nie ma szans przejąć władzę ale wielu wyborcom niemieckim może nie podobać sie skąpstwo obecnej koaliccji……

    Gospodarka niemiecka jest od lat na wysokich obrotach, bilans jest dodatni, pomimo tego niemiecki Kowalski ma z tego niewiele, dlatego nie rozumiem Merkelowej i tego drugiego, dlaczego tym bogactwem sie z niemieckim społeczeństwem nie dzieli…

    Przykład, w Duesseldorfie za przedszkola się nie płaci, natomiast za pozostałe przedszkola i owszem….. i to dużo…. b. dużo….. czy Ty Kraku czy ktokolwiek wie dlacego i czym można uzasadnić tą arogancję obecnej władzy?

  228. #260@Warszawiak
    Co do płatności za przedszkola, to nie mam pojęcia… być może różne są zasady w różnych krajach związkowych…. w końcu macie Republikę Federalną i lokalnie rządzą różne siły polityczne… w jednych chadecy w innych SPD.

    Jeżeli nie podoba Cię się Merkel ani Schultz, to czy można liczyć na to, że zagłosujesz na AfD… ze wszystkimi tego konsekwencjami?😉

  229. @ Gospodarz

    Witam. Uważnie śledzę Pańskie wypowiedzi dla bankier pl i pytania zadawane przez widzów. Sam ze względu na czas transmisji nie mam moźliwości ich zadawać dlatego pozwolę sobię tu. Pytanie brzmi tak: Co sądzi Pan o kryptowalutach w szczególności o bitcoinie. Swoją drogą obserwując dynamikę tego rynku dziwię się, że nikt o to jeszcze nie zapytał.

    [Stali Forumowicze wiedzą, że traktuję kryptowaluty tak jak rząd chiński 😉 i dlatego nie pytają. Dla mnie to nie jest żaden pieniądz tylko towar i do tego sztucznie tworzony. Nie stoi za nim żadne państwo, żaden bank. Owszem można tym handlować zarabiać/tracić, ale to bardziej loteria niż coś co jest sterowane fundamentami. Poza tym z pierwszego zawodu jestem nie tylko elektronikiem, ale i softwware’owcem, więc mam wbudowaną nieufność w stosunku do czegoś, co jest oparte na programie. To, co człowiek stworzył człowiek (lub AI) będzie mógł zhakować. W to się nie bawię. PK]

  230. #261 @krak15

    Podałem przykład przedszkoli jako przykład calkowicie teoretyczny i ew. gest czy obowiazek dzielenia się dochodani ze społeczeństwem, równie dobrrym gestem mogloby być zniesienie opłat za komunikację miejską dla emerytów, oba przykłady nie wpływają na utratę konkurencyjnosci międzynarodowej Niemiec, pomimo to Merkelowa i ten drugi takich czy podobnych obietnic nie składają…..

    Krak, nie traktuj moich wywodów jako osobistych żali, oba w/w przykldy mnie nie dotyczą a komunikanicją miejską jeszcze w Niemczech nie jechalem…… chciałbym tylko zrozumieć postępowanie obecnej koalicji…. czy to jest neoliberalne sk…….. czy jakaś inna przyczyna…. jaka? ja nie wiem.

    Popatrz Kraku, jakie są trudności z uzasadnieniem zbawiennej roli posiadania własnej waluty po pęknięciu bańki na nieruchomościach….

  231. „Jeżeli nie podoba Cię się Merkel ani Schultz, to czy można liczyć na to, że zagłosujesz na AfD… ze wszystkimi tego konsekwencjami?😉”

    Z punktu widzenia ludzi biednych czy ubogich ani Merkel ani Schulz nie moze się podobać, ja nigdy na AfD nie zagłosowałbym ale bezradność ludzi, którym sie nie wiedzie oraz arogancja, lekceważenie i robienie durniów z niemieckiego społeczeństwa przez tych dwoje, uzasadnia i rodzi grożbę, że będą oni szukali podczas niedzielnych wyborów wsród innych… w tym AfD też….

  232. #262 @rookie

    „Co sądzi Pan o kryptowalutach w szczególności o bitcoinie.”

    A co Ty Rookie sądzisz o kryptowalutach a w szczególności o botcoinie….? czy już handlowałeś a jak tak, to z jakim skutkiem i czy masz jakiś sposób metodę, żeby na tym zarobić?

  233. # kryptowaluta

    Rzecz jest wielowymiarowa i – jak się wydaje – perspektywiczna. Nie postrzegajmy kryptowalut tylko przez pryzmat bitcoina i jemu podobnych: jako instrumentu finansowego o cechach piramidy. To znacznie więcej: blockchain.

    [BLockchain służy do kreowania bitcoina. Dla mnie najważniejsze jest stwierdzenie, że: „Łańcucha bloków jako księgi rachunkowej transakcji przy obecnej technologii i mocy obliczeniowej komputerów nie da się podrobić.”. Przy obecnej technologii i mocy obliczeniowej …]

    Spójrzcie, Panowie na to (czy już nie linkowałam?):
    http://next.gazeta.pl/next/7,151003,22268379,euro-nie-bedzie-juz-jedyna-waluta-estonii-kraj-podjal-wazna.html

    „A felietony LB zainteresuja pewnie tylko Dorotę 😉”
    Zawsze. Czytam i oglądam w TV zawsze z zainteresowaniem. Zdrowy rozsądek nie wychodzi z mody.

  234. [BLockchain służy do kreowania bitcoina.]

    Ale przecież to tylko jedno z wielu zastosowań:
    https://norbertbiedrzycki.pl/blockchain-trzeba-o-nim-wiedziec/
    [A czy ja powiedziałem, że nie jest to jedno z zastosowań? Rozmawialiśmy o bicoinie. PK]

    Poza tym co do samych kryptowalut: zapatrywanie Estończyków zdumiało mnie. Jak dla mnie to rewolucja w myśleniu o walucie, jakkolwiek to się rozwinie.

  235. „Nie postrzegajmy kryptowalut tylko przez pryzmat bitcoina i jemu podobnych: jako instrumentu finansowego o cechach piramidy. ”

    Oj widzę, że w schronisku Dorota ma zasięg… 😉

    Poczekajmy co napisze Rookie ale proszę Doroto nie pisać o bitconie jako o piramidzie… chyba, że jakaś Zosia kupuje i trzyma to pod materacem….. ponieważ jako instrument finansowy ma potężną zaletę – duża zmienność a tzn, że przy odpowiednich stopach w tym stopie gwarantowanym jest duża szansa na ta żebys mogła całe to schronisko, w którym jesteś i czego Ci zazdroszczę….. kupić…. 😉

    W międzyczasie dałem dwa przeciwstawne zlecenia kupna i sprzedaży na platformie wirtualnej i wyobraż sobie że jedna pozycja juz weszła i jestem na niej do przodu przy dźwigni 30 : 1, mając zasadę – niebądź nigdy chamie chytry, za chwilę ją zamknę i będę się cieszył….

  236. Jak dla mnie bitcoin jest ordynarnie spekulacyjny i z cechami piramidy: tylko włączenie się tłumu zwabionego zyskami umożliwiło realizację zysków niektórym. Jest trochę oszukańczej retoryki związanej z kryptowalutami, ale to bełkot.

    PS. Nie jestem w schronisku: wróciłam w środę, zbyt mocno i ciągle padało. Jakby to ująć: miewałam już lepsze wypady w góry. Wyłącznie lepsze 🙂
    Jak widzę, Warszawiak zapewnił „bede grzecny”; chyba nie wierzę.

  237. Dorota, wpadając z deszczu pod rynnę, gdybym Ci wytoczył proces o naruszenie dóbr osobistych za ruskiego płatnego trolla, to jaki sąd byłby właściwy – warszawski , czy ten Twój . I czy podałabyś swoje dane adresowe potrzebne dla sadu? To mógłby być ciekawy precedensowy proces.

  238. Uprzejmie informuję i donoszę, że na stronach n-tv.de został zorganizowany wyborczy nawigator wahlnavi.de a tam po odpowiedzeniu na kilkadziesiąt pytań wyszło mi tak:

    Linke 64%
    Gruene 63%
    SPD 59%
    CDU 53%
    AfD 53%
    FDP 46%

    Trochę mi wstyd i głupio ale taka jest prawda.

  239. #273@Warszawiak

    W uzupełnieniu do #271… Dokładne programy wyborcze można znaleźć w linku:

    http://www.pkobp.pl/media_files/89b5c886-f7e5-4c57-8eb3-099e70b3292f.pdf

    Tabela na stronie 3.

    Porównując z trzema scenariuszami w #237 można zauważyć, że w zależności od koalicjanta Merkel:

    SPD – scenariusz 2, Macron, wspólny budżet strefy euro (euroobligacje?)

    FDP – scenariusz 1, stan obecny strefy euro, zmniejszanie zadłużenia, oszczędności budżetowe

    AfD – scenariusz 3, wyjście Niemiec że strefy euro i powrót do marki. (dla Merkel wykluczone).

  240. Warszawiak

    Gdyby coś takiego było na polskich stronach i mógłbyś wybrać z polskich partii to też pewnie by Ci wyszło, że jesteś za np. SLD albo PSL mimo, że np. popierasz PiS.
    Problem partii polega na tym, że jedno mówią w wyborach a co innego robią po wyborach lub nic nie robią.
    U nas kiedyś np. wspomniane SLD miało świetny program i poparcie 40 % i co z tego skoro nie spełniło żadnych wyborczych obietnic. Teraz jest PiS i jako jedyna partia od 25 lat stara się wypełniać swój wyborczy program i często właśnie z tego powodu jest atakowana a robi to co obiecała.

  241. #272 @kot

    Słuchajcie Kotowski, a wy z tymi sądami to tak na poważnie….? zakladam, że tak….. w takim razie podajcie Kotowski jako pierwszy swoje dane ze współrzędnymi geograficznymi waszego zamieszkania włącznie oraz wasze IP….. podajcie również Kotowski swoje drzewo genealogiczne.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  242. @ 272
    Sądzić się ze mną o zniesławienie proszę w małym miasteczku na Górnym Śląsku:
    http://oskarzenieprywatne.pl/znieslawienie-na-pismie-a-wlasciwosc-miejscowa-sadu/

    Zapraszam, ktoś na tym zarobi – albo hotelarze, albo miejscowi adwokaci (trochę grosza wpadnie łajzom 🙂 ).
    Po wniesieniu sprawy oczywiście moje dane osobowe zostaną udostępnione powodowi. Najpierw załatwiaj to z administratorem strony.

    Precedens to nie będzie w sensie ogólnym, ale może to być precedens w tym sensie, że przejrzymy dokładnie Twoje afiliacje, znajomości, przepływy na kontach etc. Może to być naprawdę ciekawa sprawa dla mediów.

  243. # kolejny offtopic obyczajowo-historyczny (z góry przepraszam)

    Przeglądając, co tam nowego w szeroko pojętych mediach zobaczyłam TO:
    http://www.plotek.pl/plotek/51,78649,22410849.html?i=3

    …i tak sobie myślę (jako appendix do niedawnej rozmowy), że to fajne jest. Jeśli jest jakaś sprawiedliwość na tym świecie, jakaś kara za życia za to, że Leszek Miller był istotnym trybem opresyjnego PRL, to właśnie to jest ta kara za życia 🙂
    Spojrzenie na tę pannę zawsze wywołuje u mnie uśmiech. Towarzyszu Miller, jeszcze raz gratulacje.

  244. @wyborca

    „…jedyna partia od 25 lat stara się wypełniać swój wyborczy program i często właśnie z tego powodu jest atakowana a robi to co obiecała.”

    – Nie przypominam sobie, żeby PIS obiecywało niszczenie praworządności – a większość jego działań polega właśnie na tym – gro krytyki dotyczy właśnie tej niszczycielskiej działalności.

  245. #272@kot
    Widzę że kolega zaczyna straszyć sądami.
    A przecież możesz pogadać z „towarzyszami” Jabłonowskim i Porębom oni mają doświadczenie w takich konfliktach.

    #279@Bruno
    „– Nie przypominam sobie, żeby PIS obiecywało niszczenie praworządności – a większość jego działań polega właśnie na tym – gro krytyki dotyczy właśnie tej niszczycielskiej działalności.”

    A tak bez sloganów i haseł medialnych ?

  246. @ 279 Bruno

    PiS właśnie robi dokładnie to co obiecywał i czego oczekują od niego wyborcy. Sądy trzeba przewietrzyć, a w jaki sposób to bez znaczenia, byle wyczyścić ze starych układów.
    Skoro nie jesteś ich wyborcą to trudno abyś był z tego zadowolony, wyborcy są zadowoleni, mało tego oczekują czegoś więcej i szybszych zmian.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

(komentarz pojawi się po zatwierdzeniu)

Piotr Kuczyński
Piotr Kuczyński