Grudzień obudził byki zza oceanu

We wtorek indeksy giełdy nowojorskiej pną się do góry, jednak korekta zapanowała w Europie.

Grudzień obudził byki zza oceanu


Wtorkowa sesja na giełdzie nowojorskiej przebiega po myśli kupujących. Na półmetku handlu S&P500, Dow Jones oraz Nasdaq zyskują solidarnie po 0,6 proc. Inwestorzy liczą, że tradycyjnie będący najlepszym dla indeksów miesiącem w roku, przyniesie przełom, po tym jak od początku roku S&P500 zyskał zaledwie 1 proc. Paradoksalnie nastrojów inwestorom nie popsuły słabsze dane z amerykańskiej gospodarki. Indeks koniunktury w przemyśle ISM niespodziewanie spadł do 48,6 punktu, co oznacza wejście w spowolnienie. To nieco ostudziło oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych Fedu w grudniu, której prawdopodobieństwo, obliczane na podstawie notowań na rynku terminowym, wciąż jednak sięga 70 proc.

– Fed w którymś momencie będzie musiał podnieść stopy i niewykluczone, że zrobi to właśnie teraz – komentował w rozmowie z Bloombergiem Ron Anari, dyrektor w firmie brokerskiej ICAP.

Po tym jak w poniedziałek część indeksów znalazła się na 3-miesięcznym szczycie, korekta zapanowała jednak na Starym Kontynencie. Frankfurcki DAX stracił 1,1 proc., paryski CAC40 zniżkował o 0,9 proc. Chodzący własnymi ścieżkami WIG oddał 0,2 proc.

Marek Wierciszewski
Marek Wierciszewski