Grupy trzymające władzę: frankowicze

Na świecie są rożne grupy trzymające lub wpływające na władzę. Jedna z nich to Frankowicze i ich kredyty walutowe 

mgmempire, frankowicze, kredyty walutowe

Przyjmuje się, że ludzie kończąc 18 wiosen są w stanie za siebie odpowiadać. Dlaczego traktujemy dorosłe osoby jak dzieci i nie pozwalamy im za siebie odpowiadać? Frankowicze widać są takimi dziećmi, chcą aby dobry wujek „państwo” za nich decydowało o ich losie – ci ludzie nie chcą wolnego kraju gdzie społeczeństwo za siebie decyduje. Oni chcą aby państwo za nich decydowało. Ich wola, tylko dlaczego pozostałe społeczeństwo ma za nich płacić?
Podejrzewamy, że 95% społeczeństwa nie przeczytało własnej umowy o prace którą podpisało, ani umowy z bankiem. Ludzie nie czytają nawet krótkich umów wynajmu aut. To wszystko prawda, że ludzie tych umów nie czytają. Ale to ich własna wina, przecież nie są analfabetami. Rozumiemy, że umowy są czasem trudne do zrozumienia, pytanie tylko, dlaczego ludzie podpisują coś czego nie rozumieją? Sami są sobie winni.

Podstawowe zasady są takie:
1. Czytaj umowę.
2. Jeśli jej nie rozumiesz, spytaj prawnika/radcę czy kogoś kto to rozumie.
3. Jeśli nie akceptujesz lub nie rozumiesz umowy, nie podpisuj jej.
4. Jeśli masz już kredyt we frankach i stwierdziłeś, że popełniłeś błąd, że go masz – następne umowy podpisuj w obecności prawnika… wszystkie…

Proste?

Zamiast dotować frankowiczów może bardziej edukacyjne by było opłacać dla nich konsultacje z prawnikami?
Ale wtedy dotujemy prawników… hm…

Warren Buffett kiedyś powiedział coś takiego: nie inwestuję w coś na czym się nie znam.
Można by to odnieść do frankowców: jeśli nie wiesz jak działa spekulacja kredytem walutowym, to go nie bierz. Jeśli zyskasz twój zysk, jeśli stracisz twoja strata. Nie proś państwa o pomoc w znoszeniu konsekwencji swoich dorosłych decyzji.

Oczywiste jest, że bankowcy namawiali ludzi na kredyty walutowe, bank to firma jak każda inna, ma przynosić zyski dla właścicieli i znaleźli ludzi na których mogli zarobić, nic nowego taki jest ten świat.
Nie licz, że to będzie instytucja charytatywna. Czytaj umowy i licz opłaty, wszystkie. Nikt za ciebie tego nie zrobi, a już na pewno nie banksterzy.

Ci co brali kredyty w zł wybierali je z różnych powodów. Niektórzy nie rozumieli tych walutowych i woleli nie ryzykować. Inni wiedzieli czym to grozi i woleli nie ryzykować. Inni mieli jeszcze inne powody. Ale oni wszyscy, ci co mają kredyty w złotych i całe społeczeństwo zapłaci za tych, którzy chcieli spekulować i stracili, a teraz domagają się pomocy od państwa. Wszyscy za to zapłacimy. Wszyscy. W wyższych opłatach. Dlaczego ktoś kto zachował się bezpiecznie ma płacić za ryzykantów?
Tak samo płacimy wszyscy na dotowane kopalnie, bo rząd daje przywileje pewnej grupie wyborców – tylko o to tu chodzi.

Inna sprawa, że chcielibyśmy wiedzieć, którzy politycy i ich znajomi zarobili na tych spadkach przez te wszystkie miesiące. Jest dla nas oczywiste, że jak polityk wychodzi i mówi coś, przez co akcje spadają o 5% jednego dnia, to postawił na krótki spadek akcji i zarobił.
Jeśli tego nie zrobił to znaczy, że ma za małą wiedzę o finansach aby się na te tematy wypowiadać i rządzić krajem.

www.facebook.com/mgmempire/
mgmempire.eu/

Frankowicze, kredyty walutowe
Tomas Roros