Heads up!

Środa: słówko na dziś. Czyta Kevin Aiston

Gdy usłyszymy okrzyk „Heads up!”, oznaczać to będzie dwie rzeczy: po pierwsze, należy błyskawicznie się odsunąć, bo właśnie coś spada nam na głowę. Po drugie, okrzyk ten wydaje z siebie zapewne użytkownik amerykańskiego angielskiego.

W środowisku biznesowym „heads-up” również się pojawia, i również oznacza pewnego rodzaju ostrzeżenie. Może być to zapowiedź przyszłego wydarzenia, do którego powinniśmy się przygotować:
We’ve given everybody a heads-up that we’re not prepared to work without a contract.

„Heads-up” oznaczać również może krótką informację czy podsumowanie na temat rozwoju sytuacji:
The managing director had a short speech that included a heads-up on the project of the merger.

A jeśli chcemy komuś powiedzieć, by się nie martwił – głowa do góry! – lepiej wtedy rzec: Cheer up!

To był felieton z cyklu „Środa: słówko na dziś. Czytał Kevin Aiston”. Dzisiejsze „słówko” w wersji audio dostępne jest tutaj.

Jacek Środa
Jacek Środa