Koniec wakacji

Kończy się sierpień, a z nim wakacje i letnia hossa…. na MWIG40. To zdanie powinno jednak być napisane ze znakiem zapytania, bo małe spółki można ciągnąć w nieskończoność. Tylko podczas poważnej korekty nie bardzo jest komu sprzedać większy pakiet. Od początku lipca indeks MWIG40 zyskał blisko dwadzieścia procent. WIG20 grupujący duże spółki (w tym wiele z dużym udziałem skarbu państwa) w tym samym okresie zyskał jedynie około sześć procent (w szczycie nieco więcej). Jeśli porównać to z indeksami na świecie to okaże się, że MWIG40 był liderem, a WIG20 średniakiem.

Szymon Laszewski /FORUM

A jak ta letnia hossa wyglądała na innych giełdach? W USA indeks S&P 500 zyskał od końca czerwca około dziewięć procent, XETRA DAX w Niemczech blisko piętnaście procent (więcej niż S&P 500, bo zanurkował po referendum w Wlk. Brytanii). A co działo się na rynkach rozwijających się? Shanghai Composite wzrósł około siedem procent, brazylijska BOVESPA około piętnaście procent, prawie nic nie zyskały rosyjski RTS i turecki Borsa Istanbul 100 (z oczywistych powodów).

A jak na tym tle wyglądały inne rynki? Nijako. W miesiącach wakacyjnych ceny ropy i złota zmieniły się nieznacznie. Przy czym dla ropy fatalny był lipiec, a dla złota słaby był sierpień. Cena złota może utworzyć podwójny szczyt (jeśli przełamie poziom 1.315 $) lub nadal utrzymać się w trendzie bocznym 1.315 – 1.375 $. Ropa nadal przebywa w szerokim trendzie bocznym 40-50 $, a miedź zdążą ku minimom z ostatnich lat.

Waluty? W lipcu i sierpniu euro zyskiwało w stosunku do dolara. Dla złotego wakacje były korzystne, chociaż najmniej korzystne w stosunku do euro. Bardzo pomogła naszej walucie konferencja kancelarii Prezydenta RP z Adamem Glapińskim, prezesem NBP, w sprawie rozwiązania problemu kredytów frankowych. Przypominam jednak, że nie było oceny tej propozycji przez Nowogrodzką, czyli przez polityków PiS. Jeśli politykom w Sejmie to rozwiązanie się nie spodoba to za chwilę może się okazać, że warunki postawione bankom niewiele się różnią od wcześniejszych propozycji, a to zaszkodziłoby złotemu.

Groźny pomruk wyszedł z usta analityków agencji ratingowej Moody’s, którzy w minionym tygodniu w wywiadzie dla Bloomberga powiedzieli, że eskalacja konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego grozi osłabieniem inwestycji i jest negatywna dla wiarygodności kredytowej Polski. Przypominam, że Moody’s 9 września opublikuje nową ocenę ratingową dla polskiego długu. Jeśli rating obniży to złotych chwilowo ucierpi.

Dlaczego był to na rynkach globalnych słaby okres dla dolara? Najwyraźniej gracze zakładali, że Fed nie podniesie w tym roku stóp procentowych. Byłoby to jednak dosyć dziwne. Na sympozjum Fed w Jackson Hole 26. sierpnia wystąpiła Janet Yellen. Bardzo często na tym właśnie sympozjum Fed pokazuje ścieżkę, jaką będzie się poruszał. Tak się też stało w tym przypadku.

Problem z Brexitem jest odłożony o kilka lat, rynek pracy w USA wygląda na bardzo mocny, cena ropy trzyma się blisko 50 $, co może stopniowo zwiększać inflację, a na rynku akcji panuje niebezpieczna niefrasobliwość (profesor Marek Belka mówi nawet o bańce spekulacyjnej). To powinno skłaniać do podwyżki stóp.

I rzeczywiście Janet Yellen powiedziała prawie to, co ja napisałem. Nie mogła tylko mówić o przesadzie na rynku akcji i o tym, że odłożenie Brexitu o 2-3 lata to cała wieczność dla gospodarki. Powiedziała po prostu, że przesłanki do podwyżki stóp procentowych uległy umocnieniu, z czego można było wysnuć wniosek, że Fed będzie chciał je w tym roku podnieść. Powiedziała jednak też, że długoterminowe ryzyka mogą zmusić Fed do wejścia w całkiem nowy świat polityki monetarnej (helicopter money?) i do powtórnego rozpoczęcia programu skupu obligacji.

Dziwnie inaczej brzmiał Stanley Fischer, wiceszef Fed w wywiadzie dla telewizji CNBC. Zapytany, czy rynek powinien przygotować się na podwyżkę we wrześniu i kolejną przed końcem roku odpowiedział „tak, na oba wasze pytania”. Taki scenariusz wydaje się być nieprawdopodobny.

Co z tego można było zrozumieć? To, że najprawdopodobniej stopy w tym roku wzrosną. Teoretycznie nie wiadomo, czy już we wrześniu, ale czy Fed podnosiłby stopy tuż przed wyborami prezydenckimi (8.11)? Bardzo wątpliwe. Tak więc stopy wzrosną według mnie we wrześniu lub nie w tym roku, a potem wszystko będzie zależało od zmaterializowania się tych ryzyk, które miała na myśli Yellen, a których nie nazwała (wybór Donalda Trumpa na prezydenta?).

A co zrobić w wypowiedzią Fishera? Być może Fed chce wymusić korektę na rynku akcji zdając sobie sprawę z tego, że to, co się tam dzieje jest wysoce niepokojące. Coraz więcej jest komentarzy mówiących o tym, że to komputery odpowiadają za takie, a nie inne zachowanie rynku akcji. Tajemnicą poliszynela jest to, że więcej niż 70% obrotu na Wall Street robią właśnie komputery, a ich programy od wielu tygodni wytrenowane jest na realizowanie strategii pt. „kupuj spadki”. Skoro tak to kupują. I niewiele mają do powiedzenia ludzie.

Nie bardzo wiadomo, co musiałoby się wydarzyć, żeby to „przekonanie” komputerów zmieniło się. Bo gdyby się zmieniło to rozpoczęłaby się prawdziwa korekta. Kluczowy jest tym razem DJIA. Gdyby przełamał poziom 18.250 pkt. to wyrysowałby podwójni szczyt generując mocny sygnał sprzedaży. Przed wyborami prezydenckimi i w sytuacji, kiedy Goldman Sachs, City i JP Morgan każą sprzedawać taki scenariusz staje się coraz bardziej prawdopodobny.

Jeśli rzeczywiście rozpocznie się jesienna korekta na rynkach globalnych to i GPW ona nie ominie, mimo że WIG20 nie bardzo ma co korygować. Za to MWIG40 ma sporo miejsca na korektę. Należałoby mieć przed wyborami w USA rękę na spuście. I spoglądać na wyniki sondaży (np. tutaj: http://www.realclearpolitics.com/epolls/2016/president/us/general_election_trump_vs_clinton-5491.html ) pamiętając, że ludzie kłamią, a Trump ma z pewnością wyższe poparcie…

Przejdź do najnowszego ↓ Komentarze:

  1. @ Gospodarz,
    Moim zdaniem kwestia kredytów frankowych jeszcze długo będzie ciążyć poprzez duży znak zapytania. Uważam, ze KNF nie wyda rekomendacji, z której jasno wynikałby plan redukcji ekspozycji rozłożony na kilka lat, ponieważ w sytuacji, kiedy rekomendacja jest oficjalna i zaczyna obowiązywać banki musza zawiązać rezerwy. Jedynym sposobem na rozłożenie kosztu w czasie jest zmiana – zaostrzenie rekomendacji w każdym kolejnym roku aż do osiągniecia celu. W przypadku ustawy sejm musiałby nowelizować ją każdego roku określając maksymalny dopuszczalny wskaźnik ekspozycji/udziału na dany rok. Zmiana prawa co rok to chyba jedyny możliwy sposób na rozłożenie kosztu na lata.

    [Też uważam, że to nie koniec. A przy okazji – jest nowy wpis. PK]

  2. Jeszcze nowszy wpis ??? a gdzie on jest ?

    PS. Nie rozumiem podniecenia komunikatami FED – od dawna ( lat ) nie było tam niczego nowego. Generalnie komnikat sprowadza się do „postępuję recovery ale jest – jeszcze -słabe” Obarwianie tego obniżką o 0,25% czy zwyżką o tyleż samo nic istotnego nie wnosi. Przynajmniej z naszego polskiego punktu widzenia nie jest to powód do jakiegokolwiek prognozowania naszej giełdy ani nawet kursu PLN

    [Nowszego nie ma. „Koniec wakacji” to wpis z wczoraj. PK]

  3. Zaiste bardo ważny tekst Klausa Bachmanna, nie tylko jako diagnoza. Ale co ciekawsze z uwagi na postawienie czytelnika oko w oko
    wobec opisanego przez autora mechanizmu często występującego w ekonomi,
    gdzie sprawy oczywiste maja się dokładnie odwrotnie -niż się wydaje.
    A więc jeżeli nawet nie jest tak jak przedstawia Bachmann to nie znaczy, że tak nie może być

  4. @ Gospodarz,
    Czy AT podpowiada zasieg spadku / kolejne wsparcie po przebiciu 1315$ ? Zloto chyba sie nie wybroni.
    Pozdrawiam M
    [Też mi się tak wydaje. Jeśli przełamie to AT mówi o minimum 1250$. PK]

  5. Maciej Grodzicki:
    „Pieniądz stał się z czasem potwierdzeniem zaistnienia zobowiązania.
    Takie konwencje społeczne mają potężną moc: pozwalają bowiem nabywać produkty osobom, które nie posiadają wolnych środków pieniężnych. W szczególności zaś, poprzez zaciągnięcie zobowiązania można sfinansować inwestycje.”
    [Mądry człowiek, bo mówi o pieniądzu jak kot]

  6. Laureat nagrody Nobla Daniel Kahneman udowodnił, że ludzie z natury niechętnie myślą.
    Ludzie są w myśleniu oszczędni, żeby nie powiedzieć skąpi. Zamiast się zastanowić, podążają ścieżką utartych skojarzeń. Myślenie męczy i wymaga energii, którą oczywiście lepiej oszczędzać.
    [Zgadza się -myślenie męczy – pozostawiam je Wiesi]

  7. nawiedzane dawniej prze zemnie co rocznie po latach przerwy na skutek kontuzji kolana, powitało obdrapanym jak zawsze dworcem PKP i podobnym PKS, aby potem
    w każdym z nim zetknięciu
    …wrażenie było tylko lepsze i jeszcze lepsze.
    Zakopane
    to wspaniały przykład sukcesu mechanizmu kapitalistycznego.
    Transport miejski prawie w całości prywatny, full dostępny , i co ciekawsze coraz częściej taksówkarze rozliczają się z licznika (co świadczy o dojrzewaniu dobrze funkcjonującego kapitalizmu)
    a nie tradycyjnie po uważaniu.
    Olbrzymie bryły licznych hoteli wtopionych w krajobraz, świetne jedzenie po krakowsku na wysokim poziomie, choć trzeba uważać, bo nie wszędzie jest dobra kwa. Znakomita infrastruktura miejsc przeznaczonych na spędzanie czasu dla rodziców z małymi, dużymi i największymi dziećmi.
    W…. Murowańcu i okolicąch,
    na szczęście, nic się nie zmieniło………………,
    prócz zejścia na Jaworzynkę, której ścieżka została zamieniona na wybrukowane kocimi łbami schody.
    -Dziki Zakopanemu , w którym czekanie jest jak wszędzie równie nudne jak konieczne, odkryłem wydawnictwo, które
    było dla mnie olbrzymia niespodzianką – kwartalnik prawicowy „Opcje”numer trzy/2016 , wydawany jeszcze w czasie wojny w Londynie. Rewelacja!

  8. @ kot,
    Jestem przekonany, ze ten sukces mechanizmu kapitalistycznego dotyczący prawie w całości prywatnego transportu miejskiego wynika głównie z tego, ze miasto jest obleganą perełką turystyczną i lepiej nie wyciągać zbyt pochopnych wniosków na podstawie takich izolowanych przykładów.
    Gdyby pozostawić rynek transportu miejskiego (bez regulacji) tylko prywatnym przedsiębiorstwom to, jakość komunikacji i komfort mieszkańców drastycznie by się obniżyły. Wszystkie niedochodowe linie i kursy zwyczajnie zniknęłyby z rozkładów, w nocy i na obrzeżach miast nie byłoby transportu wcale, jedynie taxi.

    M.

  9. @Ryszard
    Kolejna padaczka w gospodarce USA: ISM=49,4 co sprzyja kolejnej interwencji Banku Spekulacyjnego FED i przeczy jastrzebim zapatrywaniom na kolejna podwyzke po wyborach w grudniu …. dlatego indeksy w USA nie spadaja……a spadek cen ropy bedzie traktowany jako dobry omen.
    Takie zachowanie usiackich indeksow przyspieszy odplyw z lekko napompowanych EM ale takze tych nie pompowanych jak wig20. Transatlantycki usiacki rurociag wsysa spekulacyjny kapital pozostawiajac po sobie czarna dziure.
    Niedlugo wszyscy poprosza o dodruk lub sami zadrukuja brakujacy kapital. Wtedy sie zacznie hustanie. Ahoj! zeglarze na metnych wodach Rynkow Finansowych!

  10. Komputery kupuja akcje, fundusze kupują rope, ja odkupuje od Sorosa kopalnie złota – wzrosty w przyszłym tygodniu na bank 😉
    [Wzrosty cen złota czy akcji? Czy obu aktywów? Przy okazji- dzisiaj nagrania nie bylo – nie mogłem. PK]

  11. Kapitalizm może być dobry albo zły. W tak złożonych układach jak społeczeństwo i gospodarka nie ma żelaznych reguł.
    W jednych miastach lepszy jest transport publiczny, w Zakopanym, akurat prywatny.
    Kapitalizm zakopiański
    Magnavox
    -Nie tylko prywatny transport,
    na rożnych kierunkach rozwijającego się miasta powstają hotele molochy i
    apartamentowce (przeskalowane starają się utrzymać styl zakopiański) dla polskiej klasy bogatej.
    A z drugiej strony:
    kipią koniunkturą, różnorodne, małe, biznesiki i
    jak wspomniałem
    w dostępnych miejscach, jak rzadko gdzie indziej w Polsce , masz rozbudowaną infrastrukturę miejsc do zabaw z dziećmi.

    Unikalność Zakopanego nakręca popyt!
    Ale tę unikalność Zakopiańczycy potrafili,
    pozytywnie, kapitalistycznie nakręcić.

  12. @ Gospodarz

    Coś takiego się Panu widzi?
    https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/rynki-finansowe/praktycy-ostrzegaja-przed-krachem/

    W starych czasach taki scenariusz miałby szansę na realizację, ale teraz są nowe czasy. Produktywność dynamicznie wzrośnie wskutek automatyzacji usług, globalizacja zwiększy konkurencję i dużej inflacji nie będzie. Zamiast kryzysu dostaniemy coraz szybszy rozwój gospodarczy i wygodne, dostatnie bezrobocie. Naprawdę warto odsłuchać link od Borowskiego z poprzedniego wpisu. Nadchodzą ogromne zmiany. Myślenie starymi kategoriami nie ma sensu gdy fundamentalne zmiany przyspieszają.

    [Z ostatnim zdaniem się zgadzam. „Myślenie starymi kategoriami nie ma sensu gdy fundamentalne zmiany przyspieszają.”. Szybkość zmian, handel komputerowy, coraz potężniejsze rynki finansowe, przerzucanie za kliknięciem miliardów dolarów, autorytarny populizm itd. itp. (można długo wymieniać). To musi doprowadzić do kryzysu, po którym mam nadzieję się (po okresie smuty) będzie się rodził świat, który Panu się marzy. nie wcześniej. PK]

  13. @ Gospodarz,

    Wzrost obu chyba mniej prawdopodobny bo korelacja najczęściej ujemna, ale przy niemrawych ruchach może będzie właśnie tak jak dziś. Najchętniej większa korekta na S&P, ucieczka i silny wzrost ceny złota. Skoro nie wiadomo czy akcje czy złoto to moim „złotym środkiem” są akcje rynku złota 😉 i tak obstawiłem. Dziś jeszcze wschodzące, w pn przystnek na rynku akcji japońskich a od wtorku ponownie akcje rynku złota. W najgorszym wypadku oddam po 1 dniu.
    Kurs się jakoś chyba już wybronił, Arca Gold Miners tez odbił solidnie, może jest już zwyczajnie za późno by prowadzić wykres na 1.255$ i przed wyborami zawrócić na nowe szczyty powyzej 1.375 🙂 Hillary „kuleje” a Trump szaleje nawet w Meksyku. Z drugiej strony wrzesień-październik na wykresie złota mógłby być taki jak maj-czerwiec, ale mam nadzieje, ze już nie…
    Boczniak jest okropnie męczący, niech sie kończy!
    A jak Pan widzi przyszły tydzień?
    Pozdr M

    [Odpowiem jutro. PK]

    [Jestem już na Warmii, więc kilka zdań anpiszę zanim nie zaczne naprawde odpoczywać. Niezwykle trudno stawiac prognoze na tydzień po wielu tygodniach „boczniaka” na Wall Street. Z każdym prawdopodobieństwo wyłamania rośnie. Powiem tak – nie wyobrażam sobie, żeby na wiele tygodni przed wyborami w USA giełdy nie zaczęły sie bać, szczególnie, jesli sondaże będą szły w tym kierunku w którym od 2 tygodni idą. W końcu miesiąca mamy OPEC, Fed i pierwszą debate prezydencką. Trzeba byc komputerem, żeby sie nie bac 😉 To akurat powinno wspierać złoto, ale jesli przełamie wyraźnie 1.310 $ to spadnie do minimum 1.255$.

    U nas obawy przed Moody’s (9.09) będzie rynki straszyła, ale wg mnie reakcja będzie jednodniowa (bez względu na deczyję). Nasz rynek duzych spółek czegoś bardzo sie boi – Fed i Moody’s, albo przewiduje globalną korektę. PK]

  14. @ Gospodarz # 16

    Przypuszczam że w latach 2017-2040 produktywność będzie rosła szybciej niż kiedykolwiek w przeszłości. Sprawi to zastępowanie ludzkiej pracy przez roboty i sztuczną inteligencję. To będą bardzo głębokie zmiany i z pewnością wywołają duży opór społeczny ludzi masowo tracących pracę, wielkie konflikty itd. Nazwijmy to kryzysem. Jednak nie widzę w tym scenariuszu ani upadku drukowanego pieniądza ani megahossy złota.
    Japońska polityka monetarna nie jest wariactwem, lecz adekwatną odpowiedzią na zmienioną rzeczywistość. Inne banki centralne szybko uczą się od japońskich gołębi i nie będzie z tego żadnego dramatu.
    USA umocnią swój prymat bo liczą się coraz lepsze technologie, a nie liczba obywateli Chin i Indii.

    Wielkie długi mają drugą stronę – wielkie oszczędności. W starych bogatych społeczeństwach gigantyczny sektor finansowy jest normalnością.

    Autorytarny populizm jest dla mnie zagadką. Być może klasyczni politycy przejmą kluczowe hasła antyimigranckie. Sarkozy już to robi. To stwarza szanse dla w miarę pomyślnych scenariuszy. Jednak możliwe jest naprawdę wszystko, z powszechną zagładą włącznie.

    Jednego jestem prawie pewien. Lata dwudzieste i trzydzieste będą wyjątkowo obfite w kluczowe wydarzenia. Znacznie obfitsze niż jakiekolwiek wcześniejsze czasy. Dynamika zadziwi wszystkich obserwatorów. Co chwilę będzie się pojawiała nowa technologia wywracająca nasze życie do góry nogami. Fascynujące i niepokojące zarazem.

  15. @ kot,
    Zakopane ładne, nie przecze, ale znam piekniejsze zakątki bo ta komercjalizacja niestety czesto prowadzi do karykaturalnych form i tłoku. 20 lat temu niebo nad Bieszczadami w Woli Michowej było lepsze niż planetarium, nawet bez teleskopu.
    Mam nadzieje, ze słowackiego poziomu nie osiagniemy – http://wyborcza.pl/7,75399,20634536,slowacy-buduja-metalowe-schody-na-rysy-a-w-komentarzach-szkoda.html?disableRedirects=true
    To dzisiejszy artykuł, przygladałem sie uważnie zdjęciom bo myslałem ze to jakis „fake” a jednak nie …
    Pozdr M

  16. -Nie można porównywać
    np. długu japońskiego do długu amerykańskiego, tylko dla tego, że
    i tu i tu mamy do czynienia z……… drukiem pieniędzy.
    Japończycy zadłużają się u Japończyków, a Amerykanie u Chińczyków. – Jest różnica?
    To znaczy, że dług, długowi nie równy. Jedne są bezpieczne -inne nie, ale tych niebezpiecznych jest na świecie więcej.
    Dług niebezpieczny jak każdy inny rodzaj nierównowagi prowadzi do tąpnięcia.

  17. -Zgoda .Słowacy zwariowali, a u nas odwrotnie ścieżki tatrzańskie są wykładane kocimi łbami, żeby nie było tak łatwo.

  18. @ Kot # 20

    Lepiej zajmij się Zakopanem 😉
    Ważna jest kontrola dłużnika nad walutą długu, a nie obywatelstwo wierzyciela.
    Oszczędności są równowagą dla długu.

  19. To beda wybory „high risk”.

    „The poll found that 40 per cent of likely voters support Mr Trump, while 39 per cent back Ms Clinton for the week of 26 August through 1 September. Ms Clinton’s lead has declined from an eight-point lead, according to Reuters.”

    http://www.independent.co.uk/news/world/americas/us-elections/donald-trump-hillary-clinton-tied-latest-poll-reuters-ipsos-us-election-2016-a7223241.html?cmpid=facebook-post

    No właśnie… PK]

  20. @ Gospodarz,
    Dziekuje za odpowiedz. Rozumiem, ze przyszly tydzien pod sosna 🙂 Udanego wypoczynku!
    Pozdr M

    [Nie tydzień. Zawsze tylko weekend;-) PK]

  21. Bardzo ostra zagrywka Trumpa dotycząca muru z Meksykiem i wyrzucenia imigrantów. Zastanawiam się czy robiono jakieś badania focusowe dotyczące stosunku do imigrantów w kluczowych stanach ( Floryda, Arizona itp). Wygląda na to iż … biali ludzie nie chcą imigrantów i po cichu zagłosują na Trumpa. Clinton wcale jeszcze nie wygrała z około 10 stanach ,,wachających się” jest jej niewielka przewaga w 4-5 największych. Na razie ciężko to ocenić , ponieważ po tych statystykach latynosów wygląda iż Trump popełnił samobójstwo: https://wybory2016.wordpress.com/2015/07/20/gop-musi-skrecic-w-strone-latynosow/

  22. Panie Piotrze, czwarty akapit od dołu, opisujący fed rate hike, zamiast wrzesień, powinien być grudzień, jeśli jak napisane, przed wyborami stop podnosić nie powinni. Pozdrawiam

    [Rzeczywiście niezbyt jasno to napisałem. Chodziło mi o to, że wątpliwe jest, żeby podnosili we wrześniu, ale jesli tak zrobią (wykluczyc tego przeciez nie można) to w grudniu już nie podniosą. PK]

    [A prz okazji – warto ciągle spoglądać na stonę pod linkiem, który zamieściłem na końcu: http://www.realclearpolitics.com/epolls/2016/president/us/general_election_trump_vs_clinton-5491.html . Coraz lepiej to dla Trumpa wygląda…

    Warto teź spoglądac na swing states, które zadecydują o wborach. Tu wygląda nadal lepiej dla Clinton:
    http://www.politico.com/2016-election/swing-states
    PK]

  23. Witam, po kilkukrotnym przeczytaniu oryginalu, zrozumialem jakie Pan mial przeslanie.

    Ciekawa sprawa z tymi stopami, wyglada na to, ze im poparcie Trumpa bedzie wzrastalo, tym FED bedzie bardziej zmuszony do dyskontowania swoich jastrzebich zapedow.

    To jest strasznie dziwna sprawa ze stopami procentowymi, ktore to maja studzic gospodarke USA przez ich podniesienie. Subiektywnie uwazam, ze nie ma czego schladzac, bo gospodarka jest daleka od galopu. Wszystkie QE napompowaly rynek akcji i derywatow, gieldy sa oderwane dawno od fundamentow (szczegolnie w USA), wiec ile jeszcze moga ciagnac ta polityke ekonomicznej iluzji?

    Pozdrawiam

  24. #27
    Tak dlugo moga rosnac na ile pozwola ich „market-makerzy” hehehe.
    Obecnie sciagaja kapital do podniesienia poprzeczki na jesienne wybory, ktore wygra DT.
    Nasilenie akcji telemarketerow – lowienia leszcza na latwy i szybki zysk: zwiastuje kilkumiesieczna koncowke wzrostow napedzana danina od niedoswiadczonych. Aby zachecic drobnice do kupna na obecnych poziomach nalezaloby poprzebijac opory ustanowione na wakacjach (nie dotyczy wig20).
    WIG20 na niskich obrotach jest obecnie pozycjonowany przez graczy kontraktowych i opcyjnych aby rozpoczac rolowanie na serie grudniowa. Podstawowy scenariusz zaklada podbicie w okolice 1840 pod rozliczenie 17 wrzesnia.

  25. Koniec wakacji …. Tylko co dalej ?. Ja skłaniam się ku tezie że Trump nie wygra w UsA bo tego potrzeba głosów kolorowych obywateli ameryki, a tych ie dostanie . Tym samym będę stawiał pieniądze na wygraną Clinton . Wygrana Clinton moim zdaniem przesunie Amerykę na lewo w kierunku warunków stawianych przez Sandersa . Tak czy inaczej czekają nas ciekawe czasy . W Polsce festiwal za pożyczane pieniądze będzie trwał, ale niezbyt długo bo o globalnym ożywieniu które pociągnie gospodarki moim zdaniem nie ma co marzyć . Kiedyś mówił Panie Piotrze że jakby co to zawsze można zacząć uprawiać marchewkę . I widzi Pan nawet tego nie będzie można zrobić bo ziemi pod marchewkę kupić nie sposób . Nie śniło się nawet filozofom a co dopiero analitykom 🙂 .

    [A ja poważnie się obawiam, że będzie jak z referendum w UK. Sondaże jedno, a wynik drugie. Afroamerykanie najczęściej nie chodzą do wyborów. Latynosi i owszem, ale i tak zadecydują biali Amerykanie, którzy są wkurzeni i wcześniej do wyborów nie chodzili. Tak jak u nas. I dlatego Trump może to wygrać. PK]

  26. @ Gospodarz,
    Sprawdzalnosc prognoz powyzej oczekiwan. Złoto > +1,7%, arca gold miners > 4,1% a S&P jeszcze nie spada czyli silniejsze wzrosty nadal w perspektywie. Odbicie od wsparcia, wrzesień statystycznie najlepszy dla złota (po listopadzie) + równie ważny mój „wishful thinking” wiec zapowiada sie dynamicznie, ale potrzebna sesja „unplugged” na Wall Street 🙂
    Pozdr M

  27. „W najnowszym sondażu CNN/ORC Donald Trump uzyskał 2 punkty procentowe przewagi nad Hillary Clinton. Na kandydata Republikanów chce głosować 45 proc. osób, podczas gdy kandydatka Demokratów może liczyć na 43 proc. ankietowanych.”
    http://www.rp.pl/Wybory-prezydenckie-w-USA/160909501-Sondaz-CNNORC-Donald-Trump-przed-Hillary-Clinton.html
    M

    [Radzę sprawdzać sondaże pod linkami, które podałem, a nie polegać na jednym. Tam (pod tymi linkami) są wszystkie. CNN wcale nie jest najbardziej wiarogodnym. Nie zmienia to postaci rzeczy, że Trump od kilku tygodni zyskuje. PK]

  28. Do czego prowadzi rozwój potencjału technicznego ludzkości przy nie nadążającej za nim domenie regulacyjnej
    ogif (przedstawił siebie jako absolwenta ekonomii),
    roztacza świetlane horyzonty związane z wykładniczo rosnącym postępem nauki i techniki i wpada zachwyt nad nieśmiertelnością.
    -Mamy tu do czynienia z brakiem wyobraźni i
    krytycznej oceny wypowiadanych przez siebie twierdzeń.
    -W zawodzie, którego głównym zadaniem powinno być dostrzeganie i rozbrajanie tworzących się na świecie nierównowag

    Sensowne pytanie to:
    jaki byłby wpływ gwałtownego zwiększenia populacji na równowagę społeczną i gospodarczą.
    Jak wielki może być przyrost liczby ludzi na ziemi aby nie spowodowało to zakłócenia równowagi prowadzącej do katastrofy.
    Im szybszy rozwój techniki tym szybciej może sprawdzić się jeden ze scenariuszy, który tłumaczy dlaczego jesteśmy jak na razie sami we wszechświecie. Na pewnym poziomie rozwoju potencjału technicznego cywilizacje nie są w stanie go udźwignąć.
    Brak odpowiednich regulacji wobec potężnie rozwiniętych możliwości techniki prowadzi do skrajnych nierównowag.

    -Oto przykładowy temat pracy niekoniecznie doktorskiej:
    Znaczenie wpływu powszechności smartfonu w Afryce na kryzys imigracyjny w Europie.
    – I taki: ” szkodliwość doktryn ekonomicznych i politycznych, które petryfikując swoje tezy nie pozwalają dostrzegać tworzących się nierównowag
    nie koniecznie spekulacyjnych, na przykładzie kryzysów w Iraku i Syrii, i Rosji”

  29. @krzys
    Witam,
    Obecnie poza rynkiem. Mój scenariusz na dziś to przedział 1800 -10 lub wyżej kupno S.
    Powodzenia:)

  30. Nie wiem czemu straszycie Trumpem? Ja też bym wolał Sandersa, bo facet jest w miarę niezależny, jest pacyfistą i ma rozsądne poglądy na gospodarkę ale Trump nie jest taki głupi.
    Jako jedyny mówi o konieczności wprowadzenia wyższych ceł ochronnych, co jest najważniejsza ekonomiczną reformą jakiej gospodarka USA potrzebuje. Dochody z ceł spokojnie wyrównają dziurę wytworzoną przez spadek podatku PIT. Ale to się kolesiom od korpo nie podoba bo znaczy że trzeba będzie z powrotem przywieźć fabryki do USA i dzielić kasą z maluczkimi. A teraz mogą płacić pracownikom z krajów 3 świata głodowe pensje i wwozić produkty do USA czesząc ogromne marże. Za takie pieniądze wielu jest gotowych zabijać. Nie dziwię się więc że Trump jest taki sekowany. Oczywiście nie mogą powiedziec dlaczego go nie cierpią. Używają argumentów etnicznych i imigraczyjnych ale fakty są takie że ci kolesie gardzą zarówno czarnymi jak i meksykanami. Nie obchodzi ich również ocieplenie klimatu

    [Zepsuty zegar też dwa razy na dobę pokazuje właściwy czas 😉 Trump, to według mnie oczywiście, nieobliczalny, zapatrzony w siebie bufon. System zapewne da sobie z nim radę, ale najważniejsze jest słowo „zapewne”. Mnie chodzi przede wszystkim o to, że rynki nie widzą zagrożenia, które widzą Goldman Sachs, City i JP Morgan.PPK]

  31. Floryda i Ohio zdecyduje kto będzie prezydentem jeśli wygra tam Clinton. Trump musi wziąć te stany , aby ,,zostać w grze”. Ten zabieg Trumpa o ,,wkurzeniu” latonosów był chyba zabiegiem celowym – o czym się nie mówi. Trump chce przejąć białych i to jest fakt. Nie wiem czy Georgia już dla Trumpa. Zostaje Pensylwania dla Clinton i to też musi Trump odbić. Jest za duża przewaga w Wirgini , Winsconsin i Pensylwanii dla Clinton i te 3 stany wystarczą , aby wygrała , ponieważ brakuje jej 41 głosów elektorskich a te trzy stany mają 43 głosy.

  32. @ Kot # 32

    Zaczepiasz mnie tak głupio, że aż nie chce się odpowiadać. Osobie przewidującej fajerwerki rozwoju nauki można zarzucić wszystko tylko nie brak wyobraźni.

  33. Nie wiem czy tylko ja mam takie wrażenie , ale Trump chce naśladować styl Reagana? Do Bushów to on nie pasuje, a Reagan miał mega poparcie w tamtych czasach.

    [Miał przede wszystkim doskonałych doradców, dzięki czemu mógł swoją rolę wypełniać. U Trumpa jest dużo gorzej, a poza tym on mało kogo słucha. PK]

  34. Wystarczy iż będą w mediach puszczać ,,papkę” o drugim Reaganie i ludzie to kupią.

  35. @Doris
    Pojda wyzej, bo SP500 jest przygotowane do szturmu 2200.
    Poczekaj do piatkowej nic nie wartej decyzji Moodys.
    Ja poczekam na rozgrywke 1840-1860. Nizej nie wchodze z S-kami.

  36. @ Lesec # 38

    Przede wszystkim ludzie kupują tzw. antysystemowość. Zagłosują na cokolwiek (nawet na Kukiza lub Trumpa) byle tylko był przeciwko temu co jest. Ewentualny wybór Trumpa świata (chyba) nie zmieni. Ważniejsze może być rozstrzygnięcie wyborcze w dużo mniejszym kraju. Podobno Marine Le Pen nie ma szans, ale zobaczymy jak będzie. Frexit do byłaby prawdziwa zmiana.

    Moim zdaniem faszystka przegra, ale uzyska tak duże poparcie że Francja nie będzie mogła forsować dalszej integracji UE.

    [Dużo czasu do wyborów we Francji i jeszcze więcej w Niemczech (ale w obu przypadkach w 2017 roku). Jeszcze ze 2 duże ataki terrorystyczne i Le Pen wygraną ma w kieszeni, a Merkel może pożegnać się ze stanowiskiem… PK]

  37. @ # 29,

    Paradoksalnie nawet część legalnych imigrantów, którzy otrzymali obywatelstwo i ich potomków może sympatyzować z Trumpem. Legalni, którzy przeszli całą ścieżkę imigrancka i mają pewny pobyt często niezbyt łaskawie patrzą na konkurencje nielegalnych, którzy próbują na skróty, „psuja” im rynek i opinie.

    [To prawda. Wg mnie, jeśli czegoś nie sknoci w debatach (pierwsza z trzech 26.09) to wygra wybory. Niestety. PK]

  38. @ Gospodarz # 40

    Więc terroryści sprzyjają polskiej niepodległości bo główny faworyt Juppe jest zwolennikiem europejskiego superpaństwa. Przepraszam że naruszam tabu, ale świat jest pełen paradoksów i szalonych powiązań przyczynowo-skutkowych.

    [Niepodległości? Zapisał się Pan do obozu narodowego? Wolno Panu, ale nieco się dziwię. PK]

  39. @ Gospodarz # 42

    Od zawsze jestem zwolennikiem UE jako organizacji regionalnej i jednocześnie zdecydowanym przeciwnikiem europejskiego superpaństwa. Tym bardziej że po odejściu Brytanii i osłabnięciu Francji oraz Południa UE jest organizacją coraz bardziej niemiecką.
    To taka stara tradycja że Polacy chcą aby o ich sprawach decydowano w Warszawie, a nie w Berlinie.

    [Nie wiedziałem, że Alain Juppé jest Niemcem ;-)))))))) PK]

  40. Czy tylko mi się wydaje, że gdyby USA nie miało waluty zwanej dolarem, która uzyskała status globalnej waluty to z takimi deficytami (handlowy 500mld$, budżetowy, długi miast i stanów i obywateli) oni by dzisiaj byli bankrutami? I czy tylko mi się wydaje że deficyty te powstały na skutek zabawy w wolny globalny handel czyli konkurowanie ludzi zarabiających po 150$ na dzień z ludźmi zarabiającymi po mniej niż 15$ na dzień?

    [Za kilkanaście- kilkadziesiąt- lat juan zastąpi dolara w roli światowej waluty. Wtedy świat zobaczy jak zadłużone są USA. PK]

  41. @ Gospodarz # 43

    Petain i Laval też nie byli Niemcami, a całkiem grzecznie budowali niemiecką Europę.
    [Chyba Pan przesadza. Nawet z całą pewnością Pan przesadza porównując hitlerowskie Niemcy do obecnych. Bezsens bijący w oczy. Dyskusja w takim stylu nie ma sensu. PK]

  42. A jeszcze chciałem zapodać link do tekstu opublikowanego przez jedną z agencji pracującej na rzecz dep. obrony USA. Wynika z niego że oni wiedzą że zimna fuzja metodą Fleishmana i Ponsa działa . Nieudane wczesne próby reprodukcji efektu wynikały z tego że badacze nie wiedzieli o tym, że deuter potrzebuje sporo czasu żeby związać się z palladem. Jeden naukowiec wymyślił jak to zrobić żeby efekt pojawił się szybko.
    Zimna fuzja pozwala wycisnąć z tych pierwiastków miliony razy więcej energii niż daje spalanie węglowodorów. Kiedy to stanie się oficjalnie jawne ruszy lawina, po której krajobraz ekonomiczny będzie wyglądać zupełnie inaczej. Reakcję można prowadzić na wielu różnych pierwiastkach, nie tylko na palladzie

    http://www.e-catworld.com/2016/09/04/us-defense-threat-reduction-agency-releases-lenr-report-investigation-of-nano-nuclear-reactions-in-condensed-matter/

  43. @ Gospodarz # 45

    Dzisiejsze metody Niemców są ZUPEŁNIE INNE, ale cel taki sam jak dawniej – dominacja w Europie. Naprawdę nie dostrzega pan tej oczywistości???
    To naturalna polityka kraju silniejszego od sąsiadów. Nasza rola jest inna – współpracować, ale nie dać się zjeść.

  44. Najprostszy konkret. Polityką migracyjną Polski chce zarządzać Berlin i Warszawa. Bardzo chcę żeby to była Warszawa. Zaś Niemcy bardzo chcą żeby zarządzającym był Berlin, czują się kompetentni do tego aby za nas decydować ilu mamy sprowadzać muzułmanów.

    Najlepszym wariantem jest UE o ograniczonych kompetencjach.
    Gorszym rozpad UE.
    Najgorszym przeróbka państw narodowych na europejskie województwa kierowane z Berlina.

    Jeśli tak uważam to znaczy że jestem z ONR? ;-))

    [Tak. PK]

  45. Ja nie jestem miłośnikiem imigracji z powodów ekologicznych i ekonomicznych(znaczy nie popieram kierując się ochroną środowiska i naszej ekonomii). Uważam, że populacja powinna być zamknięta na poziomie na którym się obecnie znajduje a właściwy model rodziny to 2 +2, a nie 2 +7 jak się wydaje muzłumanom. Ja im nie obiecywałem, że będę utrzymywał ich dzieci jeśli nie dadzą rady ich wyżywić na swojej pustyni. Jak im obiecywali imamowie to niech teraz idą do imamów prosić o jedzenie.
    Środowisko naturalne jest już tak bezlitośnie eksploatowane że eksploatacja biosfery na obecnym poziomie będzie możliwa już tylko przez niedługi czas. A wzrost populacji tylko ten problem przyspieszy

    Poza tym to oczekiwanie ode mnie, że będę utrzymywał muzłumanów jest niemoralne biorąc pod uwage to że tamtejsze kobiety prawie nie pracują zarobkowo a mężczyźni pracują „jak cię mogę”. Wg naszych standardów max na pół etatu. Podobno urzędnicy średnio dziennie przepracowują 27 minut Jakbyśmy tyle pracowali w Polsce to też szczury by po nas jeździły, bo nie bylibyśmy w stanie NIC inwestować w poprawę wydajności. Wszystko byśmy przejadali.

    Więc ja nie czuję się za to wszystko odpowiedzialny. To dziwne uczucie wiedziec że „tam” umierają z głodu dzieci i jednocześnie nie mieć współczucia do tych ludzi takiego które by spowodowało potrzebę dawania im jedzenia. Mam za to takie współczucie, które ich inspiruje w następujący sposób ” Płódźcie tylko tyle dzieci ile jesteście w stanie wyżywić. Gromadźcie zapasy na czas suszy. Przwidujcie ekstremalne sytuacje. Uczciwie pracuje nad zapewnieniem sobie wszystkiego”.

  46. „Mnie chodzi przede wszystkim o to, że rynki nie widzą zagrożenia, które widzą Goldman Sachs, City i JP Morgan”
    Jak tak „świeta” trójca widzi kometę lecącą na wschód to niewątpliwie się coś urodzi
    😛

  47. Antysystemowość tworzą wariaci. Trump chce być Reaganem , ale nie ma charyzmy i nowego ładu nie wymyśli. Nowy system jest banalny – więcej inwestycji, miejsc pracy i mniej żerowania na pracy innych. Pieniądz musi iść za pracą – wtedy wszyscy będą chcieli pracować. Wydatków publicznych nie mogą finansować tylko konsumenci, a korzystać z nich wielkie korporacje. Wyrównać dostęp do rynków dla osób fizycznych i korporacji.

  48. Skandalem jest to co zrobiono z ustawą o OZE!!! Wydałem 60 tys na elektrownie fotowoltaiczną i … nie mogę sprzedać prądu do sieci w ogóle. Roczna stopu zwrotu to byłoby jakieś 12-15% i cały prąd za darmo mogą teraz przejmować przedsiębiorstwa energetyczne – minus własne zużycie. Od 1 lipca skasowano możliwość sprzedaży prądu do sieci dla tzw. prosumentów. Mało tego energetyka mimo tego iż zabiera prąd to potrafi jeszcze opłaty za moc bierną dowalić. Cały system jest tak zbudowany iż Energa, Enea i Tauron żyją tylko z tego iż zawiadują siecią przesyłową i to jest jakie 50% rachunków za prąd. Kable się naprawdę prawie nie zużywają – ewentualnie jakieś wichury czy powodzie ( awarie) ,a te stada zatrudnionych tam pierdzistołków żyją sobie jak pączki w maśle i nic ich nie jest w stanie ruszyć – podskocz to Cie odetną od sieci.

  49. @jacek #55
    Drogi Jacku korzystasz z globalnego amerykanskiego systemu walutowego, wiec sie licz z tym, ze to USA nakazuja/promuja okreslone zachowania.
    Stosowanie podwojnych standardow przez grupe krajow G10 w kontrze do reszty Swiata jest niezaprzeczalne.
    Poza tym moga znacznie wiecej: zastosowac restrykcje gospodarcze (patrz: Rosja, KRLD, Kuba, Wenezuela) dla niepokornych a nawet uzyc skutecznie sily militarnej nie mowiac o zwyklej cenzurze dotyczacej Wojny Wietnamskiej na facebooku.
    //www.msn.com/nb-no/nyheter/norge/for-f%C3%B8rste-gang-er-en-norsk-redakt%C3%B8r-utestengt-fra-facebook/ar-AAiCvK9?li=AAb27D5&ocid=spartanntp

  50. Jacek dobrze, że jesteś, bo tacy jak ogif sprowadzają poziom blogu do PISowskiej gry w pomidora.
    Dedykuje pod redagowany wyimek:
    -…prof. Elżbieta Mączyńska,
    Panuje powszechne przekonanie, że dług jest stratą, co nie jest prawdą,
    nie rozróżnia się długu publicznego od prywatnego,
    choć to ten drugi jest praprzyczyną obecnych problemów,
    gdyby nie było długu prywatnego,
    nie byłoby i publicznego.
    obecna ekonomia wpędza świat w długi.”
    -Gavin Rae
    …analizując zjawisko długu trzeba rozróżniać
    inwestycje od konsumpcji oraz dług publiczny od prywatnego.
    Wysoki dług publiczny jest wynikiem kryzysu,
    a nie jego powodem.
    Przyczynami długu są:
    spadek PKB, wzrost bezrobocia i ubóstwa

  51. @krzys #56

    „Drogi Jacku korzystasz z globalnego amerykanskiego systemu walutowego, wiec sie licz z tym, ze to USA nakazuja/promuja okreslone zachowania. […]”

    Akurat w przypadku debilnej polityki austerity, to hegemon już od dawna zwraca EU uwagę, że ta polityka jest błędna i rujnuje gospodarkę Unii. Nawet te betony z IMF już oficjalnie to samo twierdzą. W tym względzie mamy więc ewidentnie samowolkę elit EU działających w interesie rentierów i RF, politykę korzystną dla Niemiec i rujnującą południe. Budują sobie solidne podstawy do nowego zwycięstwa faszyzmu.

    Co do reszty, to się z Tobą zgadzam. 🙂

  52. @nie podam niku #54

    Gdzie tu widzisz skandal? W fakcie, że w naszym kraju nie ma żadnych jasnych zasad i każdy, kto inwestuje może się spodziewać straty, bo za chwilę zmienią się przepisy? Lub przepisy pozostaną niezmienione, a zmieni się obowiązująca interpretacja? Nie przypominam sobie, żeby w ciągu ostatnich 27 lat było inaczej. Czyli to jest norma. Norma to nie skandal. Nie inwestuj, nie pracuj = nie stracisz, a zyskasz. Im mniej pracujesz, im mniej umiesz, im mniejsze masz kwalifikacje – tym lepiej będziesz nagrodzony. Bez pracy i tak dostaniesz emeryturę. A co do odsprzedaży energii elektrycznej: zbuduj sobie basen i wszystkie nadwyżki ładuj w utrzymanie ciepłej wody i pracę silników i pomp – nie będziesz musiał magazynować jej w nieekologicznych akumulatorach i nie będziesz musiał odsprzedawać za grosze:)

  53. Drogi Piotrze,
    Świetny jest ten Twój blog, bardzo profesjonalna robota ! Ale czy oprócz tej zaawansowanej fusologii możesz coś skrobnąć i na inne tematy ?
    Ja na przykład (i pewnie nie jestem wyjątkiem) z uwagą czytając o posunięciach ekonomicznych partii rządzącej wymieniłem już swoje zaskórniaki na walutę. Drugi krok, czyli dokonanie przerzutu tej kasy do banku znajdującego się gdzieś poza Polską, a więc poza niewidzialną ręką pisu, jest już trudniejszy. Wybór bowiem nie jest prosty.
    Chciałbym aby to był bank bezpieczny i z łącznością internetową z Polską, akceptujący Polaka mieszkającego w Polsce jako swojego klienta, najlepiej gdzieś niedaleko, czyli w Europie. Oprocentowanie nie ma znaczenia, wszędzie jest podobnie niskie. Myślałem o banku w Niemczech, ale skoro największy z nich dostał zadyszki, to tracę już pewność co do obranego richtungu.
    Co by radził takim pesymistom jak ja, który konkretny bank ?

    [Po pierwsze: wymiana całej kasy na walutę to BARDZO ryzykowny eksperyment. Po drugie: nasze banki (te działające w Polsce) są bardziej bezpieczne niż zagraniczne. Po trzecie: nie mogę rekomendować żadnego zagranicznego banku, bo straciłbym pracę (sam bym takiego pracownika wyrzucił). PK]

  54. @kot #60
    Ogladnij sobie spojrzenie na obecna sytuacje z drugiej strony: „Syndrom gotowanej zaby”
    https://www.youtube.com/watch?v=Tt6NRpKJBe8
    Albin Siwak (nacjonalista?) takze posiada swoje konserwatywne spojrzenie na ostatnie 30lat niszczenia klasy pracujacej niskimi placami i latania dziur w dochodach spoleczenstwa pseudo-programami pomocowymi. Chora sytuacja po wprowadzeniu „wolnego rynku” wg przepisu Hayeka i Friedmana w strefie MittelEuropa jest nierozwiazywalna. System dotacji i subwencji EU ukierunkowany celem zasilenia zamoznych poglebia dysproporcje pomiedzy stara EU a Mitteleuropa.
    Dlatego tkwimy w pulapce niskiego dochodu. Nadal place w EU sa w stosunku 1/4
    @Doris @Ogif
    Niespodziewanie ECB nie probuje podtrzymywac nadziei na perspektywe dodruku poza marzec 2017.
    Tracisz szanse na osiagniecie przez FW20 poziomu 1900. Nie zwalaj winy na Orbana.
    To banki spekulacyjne G10 kieruja indeksami na swiecie.

  55. @lech2011 #61

    „[…] z uwagą czytając o posunięciach ekonomicznych partii rządzącej wymieniłem już swoje zaskórniaki na walutę. […]”

    .
    Obecnie, miłościwie nam panujący rząd jest w zakresie polityki gospodarczej kopią PO i kontynuacją poprzedniej polityki neoliberalnej, tj. niskiego (<3%) deficytu, ograniczania świadczeń socjalnych, dążenia do "zrównoważonego" budżetu, itd. Można to łatwo zauważyć studiując FAKTYCZNE działania i deklaracje, a pomijając medialny szum i zwykłą propagandę.

    Moim zdaniem, do podejmowanie nerwowych działań nie ma żadnych podstaw. Oczekiwał bym raczej dalszego wspierania interesów RF, rentierów i biznesu, raczej wzmocnienia niż osłabienia złotego w dłuższej perspektywie.

  56. Zarządzający polskimi funduszami spółek dywidendowych mogą już myśleć o zmianie nazwy, profilu i statutu …

  57. # 63.
    Jacku,
    Ja w dywagacjach o wyższości polityki pisu nad innymi nie jestem zainteresowany. Ani nie chcę cię do czegokolwiek przekonywać, ani ja nie chcę być przekonywany. Zadaję tylko proste pytanie.
    Jak możesz mi podać taki bank – to podaj.
    Ale zdaje się, że tu tylko hektolitry wody płyną…

  58. @Piotr, #61:
    „….nie mogę rekomendować żadnego zagranicznego banku, bo straciłbym pracę (sam bym takiego pracownika wyrzucił). PK]”

    Ja tu jestem świeżym partycypantem i nie we wszystkim się orientuję: występujesz na swoim blogu
    jako czyjś pracownik ???

    [Po pierwsze nie jesteśmy na ty. Po drugie radzę Panu zawsze sprawdzić z kim Pan rozmawia. Google jest przydatny ;-). PK]

  59. To nawet zabawne jak niektórzy sikają ze strachu przed pis ( głównie werbalnie niestety – wyjechał tylko niejaki Saleta i to tylko na chwilę w dodatku za kasę tvn ) .
    Twierdzenia o nadzwyczajnym zadłużaniu kraju przez PiS można włozyć miedzy bajki – on tutaj tylko kontynuje ( niestety ) chadzanie drogą najmniejszego oporu wyznaczoną przez PO.
    A prawda jest niestety taka że aby zreformowac coś w tym kraju – to trzeba zacząć od pana Piotra i jego towarzyszy ( 😉 emerytów …
    Do tego potrzeba jednak jaj których nie miał ani kaczor z kreskówki ani z księżycem.

    [Marzenia, marzenia… 😉 Chce nas Pan ukatrupić? Bo inaczej naszego wpływu Pan nie zniweluje. Powojenny boom demograficzny wchodzi w wiek emerytalny i jest najpotężniejsza klasą elektoratu. Nikt nas nie ruszy. A co do zadłużania lub nie. Wystarczy byle kryzysik na Zachodzie i nasz budżet się posypie. PK]

  60. @PK -dokładnie to piszę od paru lat ( do sprawdzenia ) Spowolnienie zadłużania jest nawet groźne – bo np podniosą nam rankingi pozwolą pożyczać taniej ( = dłużej ) i system zawali się dopiero po 2025-2030. Wtedy kiedy nie będzie już nadzieji.
    A skoro nie ma jnej drogi to lepiej aby to szybciej pierdykneło – wtedy nie trzeba będzie geniusza aby dojśc do tego że trzeba zmeinić system od podstaw …

  61. @lech2011
    HSBC w Genewie…..: tam trzyma Alonso i także nasz Aleksander K.
    lub RBS w Londynie.

  62. @Doris @ogif
    Piekny wodospad wyrysowal sie po przelamaniu MA50=2164
    http://stockcharts.com/h-sc/ui?s=%24SPX
    Komputery mogą zrealizować spływ w rejon MA50=2057
    Jeśli nadziei na dalszy dodruk brak to cofkę zaliczą wszystkie giełdy i bazary na świecie.

    [Clinton-trump średnia już tylko 2,7% przewagi. To jedyny powód przeceny. PK]

  63. # 74. Dzięki, sprawdzę. Zdaje się, że HSBC nie nie zakłada kont dla Polaków mieszkających nie w Szwajcarii, ale może mylę go z innym. Sprawdzę, dzięki.
    RBS – nie znam. W UK generalnie jak sprawdzałem to tylko dla „tubylców”. Anglię bym odpuścił jednak.

  64. @69
    Nie no człowieku odwal się od emerytów. Pamiętaj każdy będzie kiedyś emerytem nawet ten co dziś przysięga że nie będzie . Takie rady przedstaw wpierw swoim rodzicom i obserwuj ich reakcję .
    Saleta nie jest „nijaki” . To twardy gość który nie zawahał się oddać dziecku własną nerkę gdy zaszła taka konieczność. Nie znam wielu takich, większość potrafi tylko klepać w internecie o „nijakości” .
    A już założyć rękawice i na ringu udowodnić swoja wartość potrafi ledwie garstka .

  65. # 74
    Pytanie o banki nie jest takie łatwe.
    Sprawdziłem oba, rezultaty:
    HSBC:
    HSBC Private Bank is for clients with USD5 million or more to invest.
    Private banking online – brak Polski na liście

    RBS:
    Please make sure:
    You are aged 18 or over
    You are a UK resident
    You have not been declared bankrupt in the past 6 years

    Okazuje się stale, że non-resident to największa trudność do pokonania.

  66. Panie Piotrze nie wiem czy pan czytał ale w aktualnym numerze najwyższego czasu jest ciekawy artykuł o tym jak organizacja catholic vote , mobilizuje katolickich wyborców do głosowania na Donalda Trumpa w wyborach USA .
    Chodzi o mobilizację zwłaszcza w stanach w których żaden z kandydatów nie ma pewnej wygranej np. Ohio,New Hampshire,Wisconsin,Michigan..Wiadomo że katolików jest w USA coraz więcej choćby za sprawą rosnącej latynoskiej populacji.Dla części są ważne konserwatywne wartości i dla nich Clinton jest nie do zaakceptowania.W byłych wyborach do kongresu ta organizacja zmobilizowała 5 milionów wyborców, w tych chce zmobilizować jeszcze 3 miliony.to może przesądzić o wygranej Trumpa.

    [Nie czytałem. Bardzo interesujące, chociaż wątpię, żeby Latynosi głosowali na Yrumpa. PK]

  67. PK
    Wymienia Pan kluczowe wsparcie na DJIA tj. 18250p, które powoduje powstanie podwójnego szczytu.
    Właśnie wczoraj to wsparcie padło, DJIA wyniósł na zamknięciu 18085. Lecz super wsparcie na S&P500
    tj. 2088 nie zostało naruszone. Też uważam, że notowania w Stanach będą zależne przede wszystkim od sondaży wyborczych. Czy należy liczyć się z tym, że po wczorajszym dniu, że rozpoczęła się na świecie jakaś większa korekta? Tradycyjne wrzesień i październik są miesiącami niedobrymi na giełdach. Czy zakłada Pan, że w wyniku prawdopodobnej wygranej Trumpa, komputery Wall Street doprowadzą do takich spadków jak w 2000 czy 2008r? Moim zdaniem nie, bo takie spadki będą jak Stany zaliczą recesję lub w wyniku dużego finansowego załamania.

    [Tak,jest podwójny szczyt na DJIA. Dopóki nie zostanie zanegowany obowiązuje sygnał sprzedaży. Bloomberg pisze też o początku załamania na rynku obligacji. Może to więc być początek czegoś większego. Jeśli chodzi o wybory to wg mnie bardziej groźny jest strach przed Trumpem niż okres po wyborach. Zakładam, że system da sobie z nim radę, ale mogę się mylić. PK]

  68. Panie Piotrze niech Pan nie patrzy na sondaże procentowe tylko na stany swingujące. Przewagę ma cały czas Clinton i to sporą, bo Trump musi odbić kilka trudnych stanów.

    [Podawałem link do sondaży w swing states. Średnia to 6%. Wg mnie to znikoma przewaga jeśli pamięta się, że zwolennicy Trumpa często kłamią lub odmawiają odpowiedzi. PK]

  69. @lech2011
    PRAWDA. Ja zakładałem po otrzymaniu pozwolenia na pobyt stały, gdy byłem subkontraktorem.
    Nie likwidowałem tych kont, jedynie zablokowałem obsługę kart płatniczych – koniecznie!
    Nadal korzystam z CitiBanku ze względu na brak opłat: przelewy, karty (wypukła a nie jakaś studencka), utrzymanie konta, wypłaty ze wszystkich bankomatów zero prowizji (niestety przewalutowanie zabiera od 4-8%:-() ……niewiele w porównaniu do prowizji brytyjskich kantorów!

    @Doris
    Kto się spodziewał paniki przed Trumpem? Powinni wysoko wyjść a tu niepewność w strzyżeniu frajerów, którą niesie TRUMP. On może zmienić warunki gry z Chinami (protekcja made in US, cła zaporowe): producenci z Chin, importerzy, transport może dużo stracić=>cena ropy będzie pod presją.
    Rynki Finansowe wolą stabilność, utrzymanie status quo jaką zapewni elekcja Clinton.

  70. Straszenie Trumpem do wyborów.
    Rynki finansowe ( faworyzują przecież H. Clinton) mogą do wyborów straszyć wyborców do listopada, grając na zniżki, by po wyborach wznowić większe wzrosty. Wtedy nawet prawdopodobna wygrana Trumpa byłaby zdyskontowana. Ew. załamanie na rynku obligacji powinno sprzyjać rynkom akcji.
    mWIG40 a ew. korekta.
    Myślę, że o ew. większej korekcje na średnich spółkach zadecyduje kasa zgromadzona w TFI. Jeżeli
    fundusze przystąpią do realizacji zysków do wyciągnięty mocno mWIG40 może skorygować się mocniej. Nie sadzę, że dojdzie teraz do odwrócenia trendu i wielomiesięcznych spadków na tym indeksie.
    Trzeba zwrócić uwagę, że od wiosny 2009 indeks ten jest w hossie i jest w ostatniej fali wzrostowej
    (fala nr5), po której powinna nastąpić bessa na tym indeksie.

  71. #84.
    PRAWDA.
    Nawet szczera prawda. To nie dla non – residenta. Oba namiary niestety nic nie warte.

  72. @lech2011 #86
    Nie kazdy moze isc tropem ex-presidente Aleksandra K. – inwestora rynkow kapitalowych.
    Kazda ilosc pieniadza przyjmie od ciebie HSBC i RBS nie pytajac o rezydenture w celu umozliwienia zasilenie RF nowymi srodkami nowego gracza. Depozytariusz jest konkurentem dla drukarzy (banki spekulacyjne grupy krajow G10)! Dlatego warunki sa obostrzone.

    Jesli chcialbys dolaczyc do globalnego kasyna wirtualiow to wszystkie bariery beda uchylone 🙂
    Kulisy Globalnej Zmowy: Janusz Szewczak kontra HGW:
    https://www.youtube.com/watch?v=vdm-vKQuzU8
    Dlaczego nie mozemy zmienic SYSTEMU? Aleksander Kwasniewski odpowiadal pytaniem: „czy chcialbys sie zderzyc z ciezarowka pelna zwiru?” Bankrotatura zastapila wersje DEMO-kracji.

    Cenzurowanie przez facebook’a zdjec nagiej Kim Phuc??? Wyglupy usiakow:
    http://www.dailymail.co.uk/news/article-3287651/Lasers-ease-pain-napalm-girl-AP-photograph.html
    Czy ktos w polityce ma skrupuly? Jesli ma, to niedlugo zniknie albo szybko przystosuje sie do establiszmentu. Przeczuwaqm, ze TRUMP niedlugo zacznie tak samo krakac jak CLINTON.

  73. #87.
    ja tym tropem – czy to Alexander K., czy ktokolwiek inny – nie mogę iść:

    HSBC Private Bank is for clients with USD5 million or more to invest.

    Niezależnie od takiej, czy innej polityki.

  74. Te 6% to pies i człowiek mają po 3 nogi. Wygrana Trumpa przypominać musi wyrzucenie 10 razy wyrzucenie kostką 6-tki. Wystarczy , że Clinton utrzyma przewagę w trzech stanach na około 10 swingujących i wygra. W kilku stanach przewaga dochodzi do 10% a Trump musi je przejąć.

    [Zobaczymy 26.09. Ja jestem pesymistą.PK]

    [Ku przypomnieniu: http://www.politico.com/2016-election/swing-states PK]

  75. Ku przypomnieniu:

    „[Ja nie wykluczam, że Trump wygra. Uważam jedynie, że wyłącznie amerykański głupiec i/lub polski imbecyl może tego chcieć. Ale Pan tego nie jest w stanie zrozumieć. PK]”

    Ku przypomnieniu:

    „Swoje poparcie dla Donalda Trumpa Eastwood wyraził na łamach czasopisma dla mężczyzn „Esquire”. W udzielonym dla magazynu wywiadzie, mężczyzna nie przebierał w słowach:

    „Umieram z nudów! Dominuje u nas generacja mięczaków…..

    Artysta powiedział, że będzie na niego głosował, ponieważ Hilary Clinton idzie drogą Baraka Obamy.

    Żyjemy w pokoleniu całującym wszystkim tyłki. Żyjemy w pokoleniu ciot. Wszyscy chodzą po skorupkach jajek.

    Na zakończenie artysta dodał, że jest przeciwko „pokoleniu ciot”.

    „Ciotami” aktor nazwał wszystkich tych, którzy mówią”:

    „Nie możesz zrobić tego i tamtego, nie wolno ci tego powiedzieć”.

    Jak widać nie wszyscy są wstanie to zrozumieć…… a Marcin potrafił…….

    [Nasal w 100% podtrzymuję swoją opinię, a aktor/reżyser nie jest dla mnie żadnym autorytetem. Każdy artysta może być głupcem. Nawet dobry. A Pan niech się przestanie wygłupiać z tą zmianą pseudonimów.

    I na koniec. Mam wielką nadzieję, że cytuje Pan Eastwooda tylko po to, żeby namieszać na Forum, a nie dlatego, że jest Pan zwolennikiem tego bufona, ignoranta i narcyzja jakim jest Trump. Gdyby byo inaczej to musiałby Pan trafic (dla mnie) do szufladki opisanej w cytacie…

    PK]

  76. „Dobra zmiana” (część trzecia)

    PIS zrobił to do czego nie była zdolna żadna inna partia:

    1.Kierując się populistycznym motywem rozdawnictwa
    przywrócił domenie publicznej wymiar socjalny, wyrzucony z polityki na całe ćwierćwiecze.
    2.PIS rękami Mateusza Morawieckiego przywrócił znaczenie…… polityce gospodarczej. O tym mówi Ryszard Florek w http://wyborcza.pl/magazyn/1,124059,20635286,ryszard-florek-demokracja-wolnosc-i-puste-kieszenie.html
    3.Jacek Bocheński idzie dalej,….. – rządy populistyczne (PIS) wprowadzają tylnymi drzwiami socjalistyczna, państwową własność,
    co spowoduje pożądane zahamowanie nadmiernego rozwoju gospodarczego którego Planeta nie jest w stanie unieść. [Choć skądinąd PIS bardzo dba o interesy wielkiego kapitału – ale na naturę rzeczywistości składają się wszak sprzeczności]

    -Tak wyglądają pozytywne aspekty „dobrej zmiany”.

    -Negatywne:
    1.Powszechna korupcja polityczna poczynając od wyborczego „500+”
    2.Korupcyjne rozdawnictwo stanowisk państwowych.
    3. Nieznane wręcz w historii nowożytnej odejście od
    kryterium doboru do służby państwowej: zaufanie + kompetencja,
    zostało przez PIS zredukowane do…. kryterium zaufania
    nawet przy braku jakichkolwiek kompetencji.
    4.- Trwonienie wątłego polskiego kapitału społecznego i blokowanie jego tworzenia
    który zasadza się na tym z czym akurat PIS walczy:
    a) Kultura i szacunek społeczny dla obowiązującego systemu prawnego.
    b) Rozwijanie umiejętności współpracy.
    Zamiast rozwijania tej społecznej umiejętności,
    dostajemy coś przeciwnego: nieufność i konflikt,
    -Są to zamierzone działania określające porządną wizję ustrojową.
    5. -Podejście do problemów współczesności,
    w kwestii państwa narodowego w zderzeniu z globalizacyjnym się światem.
    Jest to materia wymagająca uwagi i pilnych, przemyślanych rozwiązań, lecz nie takich jak proponuje PIS

  77. PK
    „..a nie dlatego, że jest Pan zwolennikiem tego bufona, ignoranta i narcyzja jakim jest Trump.”
    Tu poszło Panu gładko, proszę jeszcze o określenie cech jego konkurentki.

    „Ja nie wykluczam, że Trump wygra. Uważam jedynie, że wyłącznie amerykański głupiec i/lub polski imbecyl może tego chcieć.”
    A cóż to zmieni Panie Piotrze, czy wygra ten, czy ta.
    Dla amerykańskiego społeczeństwa oznacza to pogłębianie nędzy, a dla świata dalszą rozwałkę.
    Czy to takie ważne, kto będzie kierował tą rozwałką i kto będzie katem amerykańskiego społeczeństwa? Sytuacja na świecie jest na tyle czytelna, że chyba każdy już widzi, że wojny nie uda się uniknąć.
    Poza tym sądzę, że Pan się strasznie kompromituje (już od dawna) podobnymi stwierdzeniami jak wyżej.
    Coraz bliżej Panu do tego polskiego imbecyla.

    Dodam jeszcze tylko, że nie kibicuję ani jednemu, ani drugiemu kandydatowi.

    [Interesująca opinia. Taka ocena z Pana strony jest dla mnie wielką pochwałą. Cham źle mnie oceniający to więcej niż mogłem oczekiwać. Na poziomie spoza piwnicznego dna dyskutować nie będę. Hejt powinien mieć granice. PK]

  78. „……..a nie dlatego, że jest Pan zwolennikiem tego bufona, ignoranta i narcyzja jakim jest Trump.PK.”

    NIe jestem zwolennikiem Szanownego Pana Trumpa….. ale tym b. nie jestem zwolennikiem Pani Clintonowej….. tym b. że czytałem jej biografię……. a Pana Trumpa biografia dopiero czeka w kolejce do przeczytania.

    Amerykanie z tych dwojga wybrac muszą….. dlatego nazywanie tych czy tych głupcami czy imbecylami jest nietaktem delikatnie mówiąc….. dlatego pozwoliłem sobie wyrównać poziom…. niestety w dół i przytoczyć słowa Szanownego Pana Eaestwooda, którego b. dobrze wspominam z filmu przez niego stworzonego „Co się wydarzyło w Madison County”…….

    „…… aktor/reżyser nie jest dla mnie żadnym autorytetem….”

    Proszę mi tu nie zalewać o autorytecie, poniewaź Szanowny Pan nie ma autorytetów…. Szanowny Pan jest sam dla siebie autorytetem…… jak to uroczo brzmi…..

    Po tym przy dlugim wstępie teraz będzie konkretnie…

    Jeżeli nie na autorytetach, to jednak proponowałbym podpierać swoje wypowiedzi wypowiedziami osób o potężnej wiedzy w danej dziedzinie…. a taką wiedzę w odróźnieniu od chłopaka z Olsztyna czy z Mazowsza…. moim zdaniem ma Pan Zbigniew Brzeziński, który ostatnio napisal książkę „Strategiczna wizja. Ameryka a kryzys globalnej potęgi” , zakładam, że tą książkę Szanowny Pan teź czytał a jeżeli tak, to jedym z głównych wątków tej książki jest ew. utrata przez USA przodującej roli w świecie…… na moje wyczucie, bo przecieź nie posiadaną wiedzę Chlopaka z Mazowsza, groźba utraty tej przodującej roli w świecie jest większa wtedy gdy wygra ta Kobicina niź Szanowny Pan Trump…..

    Teraz wkleję cytat z książki Pana Brzezińskiego:

    „Jakie następstwa geopolityczne pociągnęłaby za sobą ew. utrata przez USA ich przodujacej roli w świecie, kto niemal natychmiast stałby sie polityczna ofiarą tego rodzaju osłabienia, jakie byłyby implikacje dla wyzwań stojących przed światem XXI wieku oraz czy Chiny mogłoby do 2025 roku przejąć od Stanów Zjednoczonych ich centralną rolę w stosunkach międzynarodowych?”

    jeżeli czuje się Szanowny Pan, Panie Piotrze na siłach, to proszę rozwinąć myśl zawartą w tym cytacie a jeżeli nie, to proszę b. przyłożyć się do prognoz giełdowych jako emerytowany Analityk blokujący młodym awans….. tym b. że z tym złotem, to w dalszym ciągu nie wiadomo, w która strone podąży…. 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Pana uwagi giełdowe pominę wzgardliwym milczeniem ;-)bo mam w nosie takie zaczepki. Jeśli chodzi o pojedynek C-T to wiem przecież, co zarzuca się Clinton i to że nie jest lubiana. Ja też za nią nie przepadam, ale potrafię docenić, że jest BARDZO kompetentna i przygotowana do roli prezydenta. Trump nic mie wie o świecie, chce żeby USA otoczyły się murem protekcjonizmu, co załamie globalny rozwój, chce faktycznego demontażu NATO i porozumienia z Rosją, a co to znaczy do dla Polski to można sobie wyobrazić. Poza tym ten „antysystemowy” (ha, ha)kandydat chce obniżyć podatki czyli jeszcze bardziej zwiększyć nierówności. Itd itp. Tylko ludzie pokroju F (tego hejtera powyżej) swoimi rozumkami nie ogarniają tego, że Polak popierający Trumpa jest imbecylem, a Amerykanin (wg mnie)głupcem. Pomijam cechy charakterologiczne Trumpa, które wg mnie go całkowicie dyskredytują. PK]

  79. „….chce żeby USA otoczyły się murem protekcjonizmu, co załamie globalny rozwój” – oj nie czytało się ostatniej książki Pana Zbigniewa Brzezińskiego, zapewne dlatego ani słowa o ew. utracie przodujacej roli w świecie…

    „….chce faktycznego demontażu NATO” – prawdopodobnie niewiedza lub kłamstwo….. Trump chce reformy i sprawiedliwości i chciałby zmienić między innymi, to że Niemcy procentowo w stosunku do swojego PKB płacą miej niź przykładowo analogicznie Polska

    „……porozumienia z Rosją, a co to znaczy do dla Polski to można sobie wyobrazić” – a niby co Szanowny mgr elektronik sobie może wyobrazić…? tylko głupiec i imbecyl nie widzi potrzeby i konieczności dogadania się z Rosją….

    „…… Poza tym ten „antysystemowy” (ha, ha)kandydat chce obniżyć podatki czyli jeszcze bardziej zwiększyć nierówności.” – czy Trump chce obniżyć podatki tylko najbogatszym…? Nie. Wszyscy Ci co zarabiają poniżej 25tys. $ mają nie płacić podatków….

    a jeżeli tak, to istnieje prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, źe Szanowny Pan w temacie wyborów, geopolityce, centralnej roli w stosunkach miedzynarodowych oraz w temacie wyzwań stojących przed światem XXI wieku jest po prostu cieniutki a ten zwrot:

    „…..że Polak popierający Trumpa jest imbecylem, a Amerykanin (wg mnie)głupcem….”

    użyty ponownie bez żadnej potrzeby , utwierdza mnie w przekonaniu, że Szanowny Pan sam siebie eliminuje z dyskusji i że mój wpis #90 był z mojej strony stratą czasu…. niestety.

    Warszawiak.

    [Nie będę dyskutował na poziomie. Pana „argumenty” świadczą o niewiedzy albo o złej woli. A ostatnie zdanie ad personam, nie poparte żadnym argumentem potwierdza, że Pan i ja tracimy czas na pseudo- dyskusje.

    Jednak jeszcze jedno: co do Brzezińskiego to dla mnie nie jest on żadnym autorytetem, mylił się niezwykle często, a to co Pan przytacza z jego wypowiedzi i jego książka nie mają najmniejszego związku z poglądami Trumpa.

    Jeśli Pan tak namiętnie szuka autorytetów (żeby nie używać własnych pomysłów 😉 to poniżej co córka Brzezińskiego myśli o Trumpie:

    http://www.politico.com/story/2016/08/trump-mental-health-mika-brzezinski-227492

    PK]

  80. Wybory w Stanach.
    Kilka dni temu w TVN24 w dyskusji o wyborach „amerykaniści” mówili, że Amerykanie stoją przed wyborem między „szaleńcem” a „złodziejką”. Panią Clinton popierają głównie wielkie instytucje finansowe, korporacje, FBI itd. Dzisiaj w amerykańskiej stacji telewizyjnej podano, że H. Clinton na uroczystościach ( 15 rocznica ataku terrorystycznego na WTC) zasłabła i zemdlała. Od ok. tygodnia mówi się o jej problemach zdrowotnych. Gdyby się to potwierdzało w następnych tygodniach to wygrana Trumpa będzie bardzo prawdopodobna. Ciekawe będą sondaże w następnych tygodniach oraz zachowanie giełd.
    Gdyby w sondażach Trump uzyskał przewagę m.in. na skutek niedomagań H. Clinton to można oczekiwać na większe i dłuższe spadki na giełdach światowych. Wyborcy w Stanach przywiązują duże znaczenia do stanu zdrowia przyszłego prezydenta.

  81. @96
    Dogadywać się z Rosją tzn dogadać się z Putinem. Z nim się nie dogadasz bo on gra i mierzy w inną ligę . Z polski może uczynić jedynie pionka do gry z najsilniejszymi . Jeżeli Trump poda mu rękę na co się zanosi to Polska przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie dla amerykanów . Co do niemieckiego wkładu w militaryzm to swego czasu jak pamiętam było dość popularne powiedzenie , że w chwili gdy Niemcy zaczną kupować czołgi to Polacy powinni zacząć kupować walizki i bilety najlepiej do Australii . Niemcy to obecnie kraj pacyfistyczny pamiętający o swojej mrocznej historii, zawód wojskowego w rankingu zawodów lokuje się na końcu listy . Wpychanie Niemców w militaryzmu i budzenie ich starych demonów to czyste szaleństwo . Trump jest na rękę i Putinowi i Chińczykom bo gdy otoczy się murem protekcjonizmu doprowadzi do upadku znaczenia Ameryki jako globalnego gracza. Putin i Pekin nic takiego nie deklarują . Zajmą jej miejsce .
    Mam nadzieję że do tego nie dojdzie że Trump nie wygra . Postawię na to pieniądze .

  82. „Protekcjonizm gospodarczy jako nowoczesna teoria ekonomiczna narodził się w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Początek swój bierze z myśli politycznej Aleksandra Hamiltona, którego dzieło „Raport o przemyśle” (Report on Manufactures – 1791) dał początek tworzeniu instytucji dla jego koncepcji gospodarczej. Opierała się ona na wiodącej roli przemysłu („artificial labor”) . Koncepcja Hamiltona stała w zdecydowanej opozycji do idei „wolnego rynku” Adama Smitha. Idee te służyły Wielkiej Brytanii i jej kolonialnemu imperium, strzeżonemu przez dominację na morzach i potężną armię.

    Aleksander Hamilton odrzucił teorię przewagi komparatywnej (“comparative advantage”) i pozostawianie rozwoju gospodarki siłom rynku. Uważał że zintegrowana polityka państwa, które rozwija infrastrukturę (wtedy drogi i kanały), zapewnia zaspokojenie potrzeb ludności i pomaga w rozwoju technologii – jest podstawą dobrobytu i bezpieczeństwa narodu. Rząd powinien kreować kapitał i inwestować go w potrzebne segmenty gospodarki, wspierając rozwój przemysłu i rolnictwa, a wszystko to miało służyć powszechnemu dobrobytowi („general welfare”).

    Gospodarka amerykańska poszła w XIX wieku drogą Hamiltona, drogą protekcjonizmu, a nie wolnego globalnego rynku. W historii USA przed 1945 rokiem można wyróżnić 3 okresy gospodarcze:

    (1) 1816–1846 – bardzo silny okres protekcjonizmu
    (2) 1846–1861 – zmniejszony protekcjonizm
    (3) 1861–1945 – okres silnego protekcjonizmu”

    http://www.szczesniak.pl/2848

  83. @101
    „…..doprowadzi do upadku znaczenia Ameryki jako globalnego gracza. Putin i Pekin nic takiego nie deklarują . Zajmą jej miejsce .ryki jako globalnego gracza. Putin i Pekin nic takiego nie deklarują . Zajmą jej miejsce .”

    Słuchaj Kolego, proszę nie opowiadać pierdoł, na które może pozwolić sobie tylko wujek Leon u cioci Krysi na imieninach, ponieważ gdyby w najbliższym czasie upadło znaczenie „Ameryki jako globalnego gracza” to zdaniem Pana Brzezińskiego w najbliższych wielu latach nikt nie jest wstanie zająć jej miejsca…. Chiny teź nie…. tym bardziej Rosja…… i wlaśnie w tym ktwi problem, ponieważ wtedy powstanie chaos….. może wybuchnąć wiele regionalnych konfliktów…. i nie jest ważne czy dla ktogoś w tym Pana Piotra też, Pan Brzeziński jest dla autorytetem czy nie…

    Pan Brzeziński na prawie 300 stronach omawia ten złożony problem i z tym złożonym problemem każdy powinien się zapoznać…. a jeżeli dojdzie do innych odmiennych wniosków, to ma obowiązek to udowodnić….. ani Ty ani Pan Piotr tego nie dokonał……. i nie dokona…..

    Warszawiak.

    [Cenię u Pana to, że dużo Pan czyta, ale nie cenię tego, że jeśli coś Pan przeczyta to natychmiast autor staje się dla Pana autorytetem. W ogóle ma Pan niezdrową tendencję do używania „autorytetów” zamiast przekazywanie własnych przemyśleń.

    Powtarzam: Brzezinski nigdy Trumpa nie poparł, a co myśli o nim jego córka może Pan zobaczyć tutaj: http://www.politico.com/story/2016/08/trump-mental-health-mika-brzezinski-227492 PK]

  84. Panie Piotrze!

    „Powtarzam: Brzezinski nigdy Trumpa nie poparł….”

    Oczywiście, że nie poparł i ja nigdzie nie napisałem inaczej…. natomiast Brzezińskiego użyłem tylko dlatego, żeby udowodnić jak Amerykanom, Polakom i całemu szcególnie Zachodniemu Światu powinno zależeć na tym, żeby Ameryka pozostała światowym hegemonem…. i zapewne z tym Pan, Panie Piotrze się zgadza…. tym b. źe świadom ew. zagrożenia, to Pan podsyłal nam odpowiednie książki w swoch bibliotekach….

    a ježeli tak, to ponownie twierdzę, że groźba ew. utraty przez USA przodującej roli w świecie jest większa wtedy gdy wygra Pani Clintonowa niź Szanowny Pan Trump….. tzn pomimo wszystko moim zdaniem z globalnego punktu widzenia mniejsze zło…. 😉

    Warszawiak.

    [Nie zgadzam się z tą tezą. Clinton to twarda baba, a Trump może podejmować zwariowane decyzje, które pogrążą USA. PK]

  85. „Clinton to twarda baba……..PK]”

    Nie sądzę…. tym b. , że Pani Clintonowa chce kontynuować politykę Pana Obamy……. a za Obamy Ameryka, jeszcze nigdy tyle w świecie nie straciła….. do czego czynnie przyczynił się młody Bush też…..

    [Pozostaniemy przy swoich zdaniach. PK]

  86. Amerykańską politykę zagraniczną prowadzą think-tanki stworzone i kontrolowane przez Zachodnią Oligarchię (Rockefellery, Rotschildy, Komitet 300 etc), a nie prezydent USA. Wszystko co dotyczy Europy, Afryki i Azji a co prezydent chce zrobić musi być wcześniej zatwierdzone przez Królewski Instytut Spraw Międzynarodowych (Chatam House), a to co dotyczy Ameryk przez Radę Stosunków Zagranicznych.
    Tych zasad nie ma w przepisach prawa. Stosuje sie je w praktyce choć jest to cos o czym Republika Kolesi nigdy nie wspomina publicznie.

    Trump jest spoza Republiki Kolesi i istnieje zagrożenie że nie będzie się słuchał think-tanków. Za to min jest sekowany.

    może jeszcze dwa cytaty od pana R. – szarej eminencji polityki USA, zasiadającego we władzach wspomnianych wczesniej i wielu innych think-tanków

    „Przez ponad 100 lat ideologiczni ekstremiści po obu stronach politycznego spektrum uczepili się dobrze nagłośnionych incydentów, by atakować rodzinę Rockefellerów za niezwykły wpływ, jak oni twierdzą, my mamy na polityczne i ekonomiczne instytucje. Niektórzy nawet wierzą, że należymy do tajnej kabały, działającej przeciwko interesom Stanów Zjednoczonych, charakteryzując moją rodzinę i mnie jako internacjonalistów, oraz spiskujących wraz z innymi na świecie, by zbudować bardziej zintegrowaną globalnie polityczną i ekonomiczną strukturę – jeden świat, jeśli chcecie to tak nazwać. Jeśli to jest oskarżeniem, to jestem winny i jestem z tego dumny.
    Źródło: Wspomnienia, 2002”

    „esteśmy wdzięczni wydawcom „Washington Post”, „New York Times”, „Time Magazine” i innym wielkim publikacjom, których menadżerowie uczestniczyli w naszych spotkaniach i dotrzymali swych obietnic zachowania dyskrecji przez blisko 40 lat. Byłoby dla nas niemożliwością zrealizowanie naszego planu budowy światowego rządu, jeśli bylibyśmy w tym czasie przedmiotem zainteresowania prasy. Dziś jednak świat jest już dużo bardziej wyrafinowany i przygotowany do organizacji rządu światowego. Idea ponadnarodowej suwerenności elit intelektualnych i światowych bankierów jest z całą pewnością korzystniejsza od narodowego samostanowienia, praktykowanego w minionych stuleciach.

  87. Pomimo tego, źe pozostało mi ok 50 stron do przeczytania moim zdaniem interesującej książki Pana Marca Lichtenfelda pt.

    „Zbij fortunę na dewidendach. Sprawdzony sposób na duże zyski.”

    oczywiście nie na polskim rynku a amerykańskim…. i nie w moim wieku, ponieważ moim zdaniem na te realne duźe zyski potrzeba czasu…. dosyć dużo czasu….

    źeby nie być jednokomórkowcem lub nie posiadać klapek na oczach…. postanowiłem przeczytać ostatnią książkę przyjaciela Pani Clintonowej….. Pana Henry Kissingera pt.

    „Porządek światowy”

    Pan Henry prawdopodobnie napisał tą ksiąźkę jako odpowiedzieć po ukazaniu sie ostatniej ksiąźki Pana Brzezińskiego…… a Pan Kissinger przed wielu laty nazwał Pana Zbigniewa dziwką…..

    Z dużym zainteresowaniem odpalę sobie za chwilę tableta i se będę powolutku i po cichutku czytał…

    Warszawiak.

  88. @104
    Pamiętam że Pan Brzeziński po utworzeniu rządu Mazowieckiego postawił tezę że podobne demokratyczne przemiany w ZSRR nastąpią dopiero za kilkanaście lat . I tu jak pamiętam dał dość szczegółowe uzasadnienie podobne do dzisiejszego czyli że ZSRR nie ma kto zastąpić a ewentualny upadek będzie wstępem do chaosu . Mylił się w tamtym czasie myli się i dziś . Poza tym kolego proszę cię abyś przestał używać knajackiego języka w rozmowie ze mną . Toleruję chamstwo ale do pewnego poziomu . Ty balansujesz na granicy .

  89. @ Gospodarz,

    Wydarzenia na wykresie złota nie spełniaja moich oczekiwań 🙂 i co gorsza nie widze dla nich logicznego wyjaśnienia. Złoto idzie pól kroku za S&P, dodatnia korelacja.
    Kot spadajacy tak krotko nie moze sie tak wysoko odbic, ten musi byc jeszcze żywy. Permanentny komputerowy boczniak!

    Widzi Pan jakies wytłumaczenie? Morze strach jeszcze zbyt mały?
    M

    [Sądząc po Wall Street rzeczywiście strach za mały. Wzrosty są zbyt duże. Jeśli trend się utrzyma to zanegują podwójny szczyt na DJIA. Nadal obowiązuje najwyraźniej zasada „kupuj spadki” (a tym bardziej duże spadki) z byle powodu. A dzisiaj powody kupna były mnij poważne niż też mało poważne powody piątkowej sprzedaży.

    Ciągle jeszcze dla nich ważniejsza jest gra przed 21.09 (Fed) niż przed 26.09 (debata prezydencka). Musimy przejść 21.09. PK]

  90. Drogi Jarku!

    „Pamiętam że Pan Brzeziński……..”

    Pamietać to może jakiś pradziadek jak to było za Cara….. Ty natomiast jeżeli komuś coś zarzucasz, to podaj cytat z książki czy większej wypowiedzi na dany temat i udowodnij , że ten ktoś się myli…..

    „Mylił się w tamtym czasie myli się i dziś….”

    A co to za logika…? na tej zasadzie każdy dobry Analityk, który się pomyli…. myli się zawsze…..? dziecinada.

    „Toleruję chamstwo ale do pewnego poziomu….”

    Tak nazywasz moje stosunkowo delikatne zwrócenie Ci uwagi, że błądzisz……. spróbuj jeszcze raz napisać nieprawdę na blogu tak jak to zrobiłeś tu:

    „…..zawód wojskowego w rankingu zawodów lokuje się na końcu listy….”

    A przekonasz się jak zostaniesz na blogu rozjechany….. a tak na marginesie, to moim zdaniem chamstwem jest mówienie nieprawdy i nie przeproszenie za probę wprowadzenia w błąd…..

    Warszawiak.

  91. M. Tyrmand —Clinton nie zostanie prezydentem USA.
    wpolityce.pl/swiat/308096-nasz-wywiad-matthew-tyrmand-hillary-clinton-nie-dociagnie-do-wyborow-w-listopadzie-nie-zostanie-prezydentem-usa

    [Jest duże prawdopodobieństwo, że Trump wygra. MT bazuje na swoim nazwisku, prezentują skrajnie wolnorynkowe i miejscami dziwaczne idee, więc jego wypowiedzi należy traktować niezbyt poważnie. PK]

  92. „…….. jego wypowiedzi należy traktować niezbyt poważnie. PK]”

    Po przeczytaniu jego książki jestem podobnego zdania….. facet, który ślizga się na tyłku swojego tatusia a nie bójmy się tego słowa jest nikim…… a tatuś nawiasem mówiąc teź niewiele osiągnął na amerykańskiej ziemi…. ten kto czytał „Tyrmandowie. Romans amerykański.” Agaty Tuszyńskiej ten wie…..

  93. „Jak każdy wariat, uważałem, że jestem zdrowy – ale przynajmniej miałem troszkę wątpliwości i walczyłem z chorobą.”

    Tak to już jest Droga Doroto, że słabi ludzie ze strachu wariują……. i męczą ich koszmary i lęki…… przeważnie nieuzasadnione…… jednak wielu osobom na oddziałach zamnkniętych udzielono pomocy…..

    Analogiczni wielu dupków na statku podczas potężnego sztormu wyskoczyło za burtę…. i tam szukało ratunku……

  94. @111
    Brzeziński tak jak inni sowietolodzy amerykańscy przyzwyczajeni do przekonania o trwałości supermocarstwa, nie przewidział upadku ZSRR . To jest fakt powszechnie znany od lat . Ja nie biorę cudzych poglądów nawet najbardziej zbieżnych z własnymi za dobrą monetę . Dla tego też z ostrożnością podchodzę do tez Brzezińskiego, co nie zmienia faktu że szanuję go za jego dokonania i pozycję . A co do delikatnej krytyki pod moim adresem , to słowa które napisałeś w miejscu w którym się urodziłem były zawsze ostatnim zdaniem do bójki . Zawód wojskowego w Niemczech znajduje się poza pierwszą dziesiątka i oto mi chodziło. Nie znajduje się więc nawet na końcu listy a poza nią . Za co mam cię przepraszać ?. Na koniec co do ewentualnego rozjechania mnie na tym forum to trzeba się przy tym wykazać naprawdę dużą sprawnością intelektualną .

  95. Jarek!

    Proponuję nie zajmować się drobiazgami tym b. źe po przeczytaniu 1/3 wspminananej już książki Pana Kissingera „Porządek światowy” jestem pod wrażeniem informacji tam zawartych oraz stylu w jakiej ta ksiąźka jest napisana….. jeżeli nie czytałeś to b. polecam….. tym b. że istnieje duże prawdopodobieństwo, że będzie to na blogu lektura obowiązkowa…..

    Warszawiak.

  96. Bardzo ciekawe byłoby wykluczenie Węgier z UE:
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/szef-msz-luksemburga-wegry-powinny-zostac-wykluczone-z-ue/kfmwbm

    Ciekawe też jakby zaczęły grać międzynarodowe interesy gospodarcze. Co zrobiłyby Niemcy i Japończycy ze swoimi fabrykami i montowniami samochodów (zmiana opłat celnych). Czy Rosja wprowadziłaby jakieś swoje inwestycje – na osłodę dla węgierskich obywateli? Co zrobiliby beneficjenci dotacji unijnych – nie każdy chętnie pozbywa się źródeł dochodów, które pewnie byłyby trudne do zastąpienia? Czy Polska w geście solidarności stałaby się bardziej „harda” i zmierzała do osamotnienia (na początek gospodarczo-politycznego, niby nie wojskowego) naprzeciw Rosji? A i w Polsce sporo politycznych beneficjentów funduszy unijnych (żeby daleko nie szukać – w mieście równie wojewódzkim co Bydgoszcz i od tejże nieodlegle zlokalizowanej; Albo taki mąż Pani Polityk)

  97. Nietykalni…
    Wysoka funkcjonariuszka PO tow. Julia Pietra nie wykonuje prawomocnych wyroków sądowych, za
    cichym przyzwoleniem władz PO. Dziwię się, bo to szkodzi już i tak niedobremu wizerunkowi jej tej partii.

    [Proszę nie mijać się z prawdą. Julia Pietra rzeczywiście zachowuje się karygodnie, ale władze partii wyraźnie takie postępowanie (w wielu mediach) skrytykowały. PK]

  98. Dużo się mówi o tym ostatnio. Interaktywnie:
    http://reprywatyzacja.miastojestnasze.org/

    Powiązania pp. Kotasa i Szustkowskiego są tutaj jednym z ciekawszych tropów. Nie dlatego, że w tle jest minister obecnego rządu, ale dlatego, że w tle są (znowu) Rosjanie. Wczoraj Jan Śpiewak mówił o tym w którejś z telewizji.

  99. Dorota poruszyła temat reprywatyzacji….. chciałbym uprzejmie zauwayć, że przed kilkoma tygodniami czy miesiącami polecałem książkę Pana Grzegorza Sroszyńskiego, który przeprowadził 20 rozmów z tzw ciekawymi ludźmi…. w tym z Panem Piotrem i Panem Marcinem Bajko…… Pan Marcin wiele mówi właśnie o reprywatyzacji…. warszawawskiej reprywatyzacji…. z obrzydliwym wykorzystywaniem Holocaustu w tle…… oczywiście wszystko zgodnie z prawem….

    http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,132749,16745522,Jak_znikaja_szkolne_boiska.html

    czy Polacy żyją w państwie prawa….? śmiem wątpić….

  100. „czy polacy żyją w państwie prawa” dla mnie jest to pytanie retoryczne. Jednak zabawne jest że wiekszośc „warszawiaków” wierzy ( lub chce wierzyć ) w wersję przedstawioną przez TVN24

    żałosne jest stan naszej „inteligencji”

  101. @Magnavox #124
    Jak zareagowalby nasz Trofim Lysenko (Leszek Bee ) komunistyczny piewca neoliberalizmu?
    Zapewne nalezaloby jeszcze bardziej przydusic 150mln robotnikow he he he zacisnac pasa i nie bajdurzyc o podwyzkach plac, ktore jedynie podniosa inflacje a nie stan dobrobytu spoleczenstwa (sic!)
    Rzad zaproponowal podniesienie najnizszej placy o 50% ( $3.70 to $5.20 per day) a „zalosni” przywodcy odrzucili wyciagnieta do pojednania dlon rzadu. Na dodatek ci bewstydni przywodcy central zwiazkowych (komunisci?) chca zaprzestania prywatyzacji!!! Grzech smiertelny wg mniemanologii stosowanej przez przedstawicieli Rynkow Fianansowych.
    PS
    Jesli prywatna wlasnosc jest najlepsza, najefektywniejsza forma zarzadzania to dlaczegoby nie sprzedac chetnym do kupna:
    Sejmu, Senatu, Rzadu, Policji, Prokuratury, Sadownictwa, Wojska?
    Dlaczego najlepsi managerowie nie mogliby zostac generalami, premierami czy prezydentami?
    …..bo za malo im placa?

  102. @ Krzyś,

    Szkoda, ze nikt nie pyta LB o ocenę reprywatyzacji gruntów „na kuratora” w Warszawie, mógłby zaszaleć.
    Są pewne nieprawidłowości, ale ostatcznie najwazniejsze jest przecież, ze mienie już nie pozostaje państwowe…

    Mechanizmy i logika stosowane przez sądy w tych sprawach są zatrważające.
    M

  103. @ Magnavox, 127
    Domniemujesz, co by powiedział LB, gdyby… etc. etc. i oceniasz własne domniemanie. Zupełny idiotyzm 🙂 (inaczej mówiąc: monolog [ciach. Bezzasadnie obraźliwe. PK]).

  104. „Mechanizmy i logika stosowane przez sądy w tych sprawach są zatrważające.”

    Całkowicie Ciebie Droga Doroto rozumiem, że ta poprawność i delikatność Magnavoxa może denerwować 😉 …… szczególnie wtedy gdy tzw przewałkę „na kuratora” nazywa zjawiskiem zatrważającym a przecież jak zapewne teź tak uważasz to jest czyn haniebny, łachudrowaty, odrażający , ohydny, szubrawy, szwawy, obleśny i za przeproszeniem prześmiardły….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Tyle, że niestety był legalny i żadne przymiotniki tego nie zmienią. Dlatego „zatrważający” jest dobrym określeniem. PK]

  105. Tak się zastanawiam nad rolą wymiaru sprawiedliwości w dzikiej prywatyzacji warszawskiej – i zasadnicza krytyka sądu wydaje mi się bezzasadna.

    Pytanie brzmi: kto powinien bronić interesu publicznego w sytuacji, gdy podejmowane działania są zgodne z prawem. Gdyby przyjąć, że sąd ma być niejako stroną w postępowaniu, to byłoby to sprzeczne z fundamentalną zasadą bezstronności. W takim przypadku interesu publicznego powinny bronić samorządy, organizacje społeczne, a przede wszystkim – ustawodawca! Tutaj tego wszystkiego zabrakło (lub było w stopniu niewystarczającym).
    Oczywiście w sytuacji nadużycia prawa sąd przywraca stan z prawem zgodny, to jest bezdyskusyjne.

    [Oczywiście, że ustawodawca jest najbardziej odpowiedzialny. Problem w tym, że nikt nie chciał uchwalić ustawy reprywatyzacyjnej. AWS próbował, ale prezydent Kwaśniewski ja zawetował, bo był w niej zwrot 50% wartości, co kosztowałoby państwo 180 mld złotych. Potem było wiele projektów (kilkanaście?) i żaden Sejmu nie opuszczał. 10% zwrotu to nadal około 20 mld, czyli bardzo dużo, a poza tym poniósłby się krzyk za Oceanem (organizacje żydowskie). Nierozwiązywalny problem… PK]

  106. @ _dorota,

    Wyjątkowo zgadzam się z Warszawiakiem – tez uważam, ze „sprowokowałem” Cię ostatnim zdaniem dotyczącym sądów a nie tym żartem (nawiązującym do wypowiedzi Krzysia) na temat LB. Zasłużył na abstrakcyjny żarcik skrajnym i niezmiennym od lat stanowiskiem w sprawie prywatyzacji 😉
    Abstrakcyjny żart nie musi być mądry, ani prawdziwy i ja dopuszczam takie celowe, żartobliwe domniemanie z przerysowaniem – jest niegroźne. Taka figura potrzebna do drwiny. Ironia, nie idiotyzm.
    Znacznie groźniejsze jest domniemanie sądu na temat tego, ze właściciel żyje i ma 127 lat albo, ze podpisał pełnomocnictwa w 1950 na bielutkim papierze ksero, który wtedy nie istniał (ekspertyza biegłego niepotrzebna).
    Przeczytaj dokładnie:
    http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,132749,16745522,Jak_znikaja_szkolne_boiska.html
    Najbardziej jest winny ustawodawca, ale moim zdaniem nie tylko. Z wywiadu wynika, ze orzecznictwo nie zawsze było takie jak dziś i z jakichś przyczyn zmieniało się stopniowo z czasem likwidując wszystkie możliwe przeszkody na drodze do ostatecznego przejęcia. Cały szereg zalegalizowanych wyrokami absurdów.
    Jeśli wyroki są niesprawiedliwe, ale korzystne dla kuratora, dlatego, żeby nie było kłopotu z apelacjami w sądach to, co o tym sadzisz?
    Czy sąd nie ma żadnych możliwości zakwestionowania/sprawdzenia dowodów w postaci pełnomocnictw potwierdzonych przez notariusza z Karaibów stosowanych nagminnie przez pewnego adwokata?

    Pozdr M

    Co zostało wycięte?

  107. Sądy ustanawiały kuratora nieruchomości, których właściciel miał mieć np. 130lat…. Jak reagowały np. sądy i sędzia Milewski ws. Amber Gold jeszcze przed ujawnieniem afery? Amnezja? Mimo to uważam, że
    to tylko wyjątki a pracę polskich sędziów po 1989r oceniam wysoko.

  108. Dorota, Panowie!

    Kto Waszym zdaniem za te podłe praktyki na tzw kuratora jest odpowiedzialny….. tak naprawdę to prawie wszyscy, ponieważ mając wiedzę na ten temat wszyscy milczeli…. a z urzędu kto: TK, NIK, Prokuratura Generalna, Tusk, Komorowski…..? Pytam się b. poważnie…. kto z urzędu miał obowiązek do takich praktyk niedopuścić…. tzn biarąc pieniądze nie dopełnił swoich obowiązków?

    Warszawiak.

    PS.

    „…..bo był w niej zwrot 50% wartości, co kosztowałoby państwo 180 mld złotych. Potem było wiele projektów (kilkanaście?) i żaden Sejmu nie opuszczał. 10% zwrotu to nadal około 20 mld….PK”

    Proszę ten matematyczny błąd poprawić…. bo będzie rewanź…. 😉

    [Trafiony zatopiony 😉 36 mld PK]

  109. @_dorota #128
    O cokolwiek byś nie zapytała, Leszek Bee zawsze niezbyt inteligentnie odpowie: pomidor.
    Potrzeba prywatyzacji czyli wyprzedaży tak mocno ograniczyło tego człowieka i wyznawców jego polityki, że dochodzi do podobnych skandalicznych zachowań także w wypadku zwrotu mienia nieżyjącym powodom. Do pełni szczęścia brakuje prywatyzacji organów władzy: Policji, Prokuratur, Sądów, Wojska. Polityka wysysa mózg!
    https://www.youtube.com/watch?v=iyxu781H4H0

    Wydrukuj sobie i powieś na ścianie zasady rządzące światem:
    1. POLITYKA
    2. gospodarka
    3. matematyka
    4. logika
    Jeśli zastosujesz je, to zrozumiesz wiele praktycznych posunięć ludzi władzy.

  110. @ Magnavox, 132

    „(…) LB. Zasłużył na abstrakcyjny żarcik”
    Nikt nie zasłużył na to, żeby przypisywać mu pogląd w konkretnej sprawie i dyskutować z tym poglądem. To naprawdę głupie i nie brnij już.

    Co do meritum (i przykładów, jakie podajesz) – jeśli sędzia dopuszcza w sprawie ewidentnie fałszywy dowód, to oczywiście postępowanie powinno być wznowione i przeprowadzone rzetelnie. Ale większość tego, co sądy robiły w kwestii reprywatyzacji to jest raczej działanie prawidłowe formalnie, zgodne z literą prawa, ale niezgodne z duchem prawa. No i tu mamy dwa szersze problemy.

    1. Kto powinien bronić interesu publicznego? Sądy wymieniłabym tutaj na dalszym miejscu (zawiódł przede wszystkim ustawodawca, to odrębny temat), dlatego, że:
    2. Lepiej żeby nie dochodziło do „poprawiania” prawa przez jego specyficzną aplikację sądową. Gdzieś na końcu tej drogi jest dyspozycyjny sędzia rosyjski, który orzeka tak, jak „powinien”. Lepiej żeby trzymał się przepisów.

    W tych sprawach warszawskich jest jednak pewne nadużycie polegające na tym, że sędziowie trzymali się przepisów tak – niekiedy – bezrefleksyjnie, że powstało poczucie skrajnej niesprawiedliwości.
    Myślę, że niektóre z tych przypadków powinny być zbadane w odrębnych postępowaniach, mogą mieć drugie dno, być może nawet w postaci korupcji.

    Dodam jeszcze, że od tego, jakie mechanizmy obrony interesu wspólnego wypracuje społeczeństwo zależy fundamentalnie jego byt. Mamy przykład chociażby Ukrainy, gdzie interes publiczny nie istnieje, wszyscy próbują rwać do siebie ile się da. I skończyło się tym, że grupka kilkuset osób „sprywatyzowała” sobie bezprawnie właściwie całe zasoby kraju: banki, przemysł, surowce, infrastrukturę, wszystko. Dla reszty pozostała nędza.
    Dlatego takie postaci jak Śpiewak powinny być docenione; niezależnie od całości ich intencji.

    „Co zostało wycięte?”
    Słowo będące odpowiednikiem angielskiego „fool”, tylko w wersji bardziej potocznej.

  111. „…..bo był w niej zwrot 50% wartości….”
    „10% zwrotu to nadal….”

    a dla Kościoła 100%…….. polska-prowincjonalno-europejska logika……, która powinna eliminować dany kraj ze światowego towarzystwa…..

    Warszawiak.

    PS. A tak na marginesie przewałki „na tzw kuratora” nie można przyrównać do przewałki Vat-owej, za którą grozi czy będzie grozić 25 lat pudła….. ta przewałka jest jak już pisałem

    przewałką z Holocaustem w tle

    i z moralnego, ludzkiego punktu widzenia za tą przewałkę powinno grozić dużo więcej lat pudła…. a jeżeli tak, to dziwi mnie, że ten wątek jest na blogu pomijany…..

  112. @ dorota,
    Nie bądź taka zasadnicza, nie jesteśmy w sądzie. Celem był żart z poglądów i dorobku LB dotyczących prywatyzacji a nie przypisanie mu na poważanie opinii w sprawie reprywatyzujących sądów i wyrażenie sprzeciwu.
    Nie widzisz różnicy?
    Rozumiem, ze taki żart może nie być dla kogoś śmieszny, jeśli podziela się jego spojrzenie, ale jest różnica między ironicznym żartem a przypisywaniem komuś na poważnie konkretnych wypowiedzi. To był internetowy „mem”. Zasłużył!
    Wpisz w google „memy z Leszkiem Balcerowiczem” przejdź do zakładki Grafika – niektóre są b. celne.
    Kończę brnąć, nie mam już siły się tłumaczyć 
    Jeśli chodzi o resztę wpisu to generalnie się z Tobą zgadzam.

    M.

    „Mamy przykład chociażby Ukrainy, gdzie interes publiczny nie istnieje, wszyscy próbują rwać do siebie ile się da. I skończyło się tym, że grupka kilkuset osób „sprywatyzowała” sobie bezprawnie właściwie całe zasoby kraju: banki, przemysł, surowce, infrastrukturę, wszystko.”
    O Ukrainne i ich dziką prywatyzacje nie martwię się wcale od czasu, kiedy zaczął doradzać im LB. Teraz będzie tylko lepiej   

  113. „O Ukrainne i ich dziką prywatyzacje”

    Nie odróżniasz prywatyzacji od bezprawnego przejęcia mienia przez cwaniaków (co miało miejsce masowo na Ukrainie) i co właśnie dzieje się w polskich miastach na mniejszą skalę.

    Nie chcesz widzieć też tego, że własność państwowa może być (i jest) potężnym żerowiskiem dla sitwy związanej z władzą. Widzimy właśnie w Polsce to obsadzanie stanowisk w spółkach z udziałem Skarbu Państwa. Gdyby je – rzetelnie oczywiście – sprywatyzowano kiedyś, to tego by nie było.

    Spójrz na Władimira Putina – znaczna część jego majątku należy formalnie do państwa: wille, jachty etc. Nie musi ich kupować za własne pieniądze (formalnie nawet tyle nie zarabia), po prostu korzysta. To jest największy urok własności państwowej: wybrani i dopuszczeni nie ponoszą za majątek odpowiedzialności, nie łożą na niego, a korzystają jak ze swojego.

    Kluczem w tej kwestii jest nadzór właścicielski sprawowany przez społeczeństwo obywatelskie, lub – jeśli tego społeczeństwa nie ma – nie sprawowany. To dużo bardziej złożona rzecz niż klepanie banałów, które uprawiasz.

  114. Balcerowicz prywatyzował źle, transformacja była źle pomyślana itd. Naprawdę tak uważam, ale z drugiej strony ŻADNE państwo postkomunistyczne nie zrobiło tego lepiej niż Polska. Więc być może w realnym świecie, przy ówczesnych problemach i zagranicznych naciskach, nie było lepszej opcji.

    Reprywatyzacja to zupełnie inny temat. Zasadniczo w ogóle jestem jej przeciwnikiem. Zbyt wiele lat upłynęło. To nie jest ani sensowne ani sprawiedliwe. Szczególnie głupie jest oddawanie działek które w przeszłości były niewiele wartym majątkiem, a dzisiaj DZIĘKI ROZWOJOWI KRAJU są warte krocie.
    W takiej sytuacji nawet oddawanie prawdziwym spadkobiercom byłoby zupełnie bezpodstawnym wzbogacaniem ich kosztem społeczeństwa. Oczywiście oddawanie cwaniaczkom to już temat dla prokuratora.

    Nie zgadzam się z obrońcami sądów. Są beznadziejne. Stosowanie litery prawa w jawnej sprzeczności z duchem prawa to jest syf.

  115. „Reprywatyzacja (…) jestem jej przeciwnikiem. Zbyt wiele lat upłynęło.”
    Tak, to jest podstawowy temat do rozważenia – jak długo społeczeństwo ma odpowiadać za zaszłości historyczne. W tle pytanie: czy my, współcześni, mamy płacić za to, co stało się „x” lat temu. I jak długo to jest ten „x”, jaki okres? Dobrze mówi o tym Bartłomiej Sienkiewicz w cytowanym tutaj kiedyś rewelacyjnym wywiadzie.

    Pomysł, że Braniccy mieliby odzyskać Wilanów otwiera mi nóż w kieszeni. A może jakieś odszkodowanie za zniesienie pańszczyzny, w końcu zacne rody straciły darmową siłę roboczą, która im się przedtem należała.

    „Nie zgadzam się z obrońcami sądów. Są beznadziejne. Stosowanie litery prawa w jawnej sprzeczności z duchem prawa to jest syf.”
    Niestety, to podlega ocenie moralnej tylko (inaczej w przypadku naruszenia prawa).

    Wymiar sprawiedliwości nie jest chyba świadomy tego, że przez takie nadużycia kręci bat na siebie. Opinia publiczna nie wystąpi w obonie arogancji sędziowskiej, kiedy PiS zabierze się do przeorania sądownictwa w Polsce. A to może być już w najbliższych tygodniach.

    @ Magnavox
    Mniej demagogii, więcej myślenia. Jakie wyburzanie Pałacu Kultury?
    Poza tym: nie odsyłaj rozmówcy do MEMÓW 🙂 Kolejna ofiara kultury obrazkowej, czy potrafisz jeszcze czytać?

  116. Problemy Polski po `89 nie wzięły się ze złej prywatyzacji chociaż tutaj każdy pewnie wymieni trochę błędów czy nawet jawnych naduzyć. One się wzięły stąd , że my sie przyłączyliśmy do innego kapitalizmu niż ten, który tam funkcjonował przez całe dekady. I nikt tego nie zrozumiał.
    Gdyby był to system z lat 60tych to by to o wiele lepiej funkcjonowało ale w ramach porozumień WTO kasa zamiast do Polski popłynęła do Chin i innych bardzo biednych krajów.
    Zreszta można się rozwijac i bez zagranicznych inwestycji co pokazuje przykład Korei
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Korea_Południowa#Gospodarka

    „Reformy, które doprowadziły do rozwoju gospodarczego Korei Południowej obejmowały:

    finansowanie inwestycji krajowymi środkami,
    pożyczanie pieniędzy z zagranicy tylko poprzez budżet,
    utrzymywanie stabilności wartości wona,
    początkową nacjonalizację banków komercyjnych, dla zaprzęgnięcia ich do rozwijania gospodarki,
    przyjmowanie z zagranicy tylko transferów technologii oraz wiedzy,
    zamiast substytucji importu forsowanie rozwijania eksportu (na początku okresu wzrostu eksport był 4,3 razy mniejszy niż import)[potrzebny przypis],
    ścisła polityka ograniczonej wymienialności wona: wymieniać walutę można było tylko na potrzeby bieżącego handlu zagranicznego,
    wysokie cła na import,
    sponsorowanie wybranych gałęzi przemysłu oraz dużego nakładu pracy,
    stopy procentowe ustalano w interesie rządu/gospodarki
    stosunkowo niskie zadłużenie kraju, ze szczególnie niskim udziałem zadłużenia krótkoterminowego”

    Prawie Każdy z tych podpunktów to totalna herezja dla liberalnych demagogów 😀

  117. Sprawę reprywatyzacji można załatwić znacznie prościej – po prostu przywracając podatek spadkowy także wśród najblizszych. Oraz wprowadzając zasadę że nie ma bezpośredniego dziedziczenia po przodkach – ale tylko z uwzględnieniem tego podatku.
    W takim wypadku powiedzmy 15% podatek po 4 pokoleniach robi się 50%
    Choć to też chyba za dużo – więc może progresywny 🙂

  118. @ dorota,
    „Nie odróżniasz prywatyzacji od bezprawnego przejęcia mienia przez cwaniaków (co miało miejsce masowo na Ukrainie) i co właśnie dzieje się w polskich miastach na mniejszą skalę.”

    Domniemujesz wbrew przesłankom. Odróżniam, dlatego napisałem o dzikiej prywatyzacji a nie o prywatyzacji. Przejęcie mienia przez cwaniaków to jest właśnie dzika prywatyzacja. Czy potrafisz jeszcze czytać? 😉

    W historii Ukrainy wyróżniłem 2 okresy:
    A) Okres sprzed LB kiedy martwiłem się o Ukrainę i ich dziką prywatyzacje.
    B) Czasy LB kiedy już nie musze się martwić.
    Nie wiąże LB z tym co tam się stało bo Ukrainę „rozkradziono” już dawno. Teraz będzie tylko lepiej 😉
    Czytaj to obrazki nie będą potrzebne, ale miedzy wierszami też.

    Jeśli na Ukrainie jeszcze coś zostało to maja szanse dzięki profesjonalnemu doradztwu bardzo prawidłowo, legalnie, uczciwie to sprywatyzować i całe społeczeństwo „skorzysta”. Szpitale, uczelnie wyższe, spółki strategiczne, naturalne monopole komunalne itd.

    „Nie chcesz widzieć też tego, że własność państwowa może być (i jest) potężnym żerowiskiem dla sitwy związanej z władzą.”

    Znowu domniemujesz bez przesłanki. Widze, tyle, ze chyba nieco szerzej niż Ty. Może być i jest zerowiskiem, ale wcale być nie musi. Niemiecka DB Schenker to w 100% rządowa spółka, która świetnie prosperuje również w Polsce, bardzo skorzystała w czasie prywatyzacji u nas. Problemem jest jakość elit i nadzór, o którym pisałaś a nie forma własności. Są obszary (nie tylko te bezpośrednio związane z bezpieczeństwem państwa), w których spółki powinny pozostać państwowe lub komunalne bo ryzyko związane z zupełną utratą kontroli nad nimi jest większe niż problem sitwy, który oczywiście należy zwalczać. W przypadku prywatnej autostrady spółka nie jest żerowiskiem, bo to spółka żeruje na społeczeństwie, które płaci tyle ile chce właściciel, bo musi, bo alternatywnej autostrady nie ma i nie bedzie.

    „Widzimy właśnie w Polsce to obsadzanie stanowisk w spółkach z udziałem Skarbu Państwa. Gdyby je – rzetelnie oczywiście – sprywatyzowano kiedyś, to tego by nie było.”

    Chwytliwe, ale niemądre. To jest właśnie moim zdaniem demagogia. Problem jest złożony. Po sprzedaniu nie byłoby też uczciwie płaconych podatków i dywidend każdego roku w skarbie państwa – to znacznie większy problem niż sitwa. Ile może wyprowadzić zarząd a ile zagraniczny właściciel poza Polskę? Matematyka!!! Policz wpływy z KGHM po ’89. Wzbogacenie jednostki bardziej kłuje w oczy niż legalne, ale nieuczciwe znacznie większe wzbogacenie korporacji (inżynieria podatkowa)? Sprzedanie dojnych krów nie ma sensu za grosz.
    Prywatyzacja nie jest panaceum.

    Również polecam Ci więcej myślenia a dodatkowo więcej liczenia 🙂 mniej emocji.

    „Jakie wyburzanie Pałacu Kultury?”
    No właśnie, po co się zastanawiać czy szpeci czy nie, trzeba go sprywatyzować i pytanie zniknie 😉

    M 

  119. @ Kosmita # 144

    Każdy z tych punktów był niemożliwy w sytuacji gdy jako bankrut musieliśmy uzgadniać naszą politykę gospodarczą z Zachodem.
    Daliśmy się po cichu nachapać zachodnim firmom żeby nam teraz głośno wypominali dużo mniejsze środki europejskie.

    @ Dorota # 143

    Sąd orzekający niezgodnie z duchem prawa jest niepotrzebny, nawet szkodliwy.
    Sąd procedujący przeeeewleeeekleeee jest ciężką patologią.
    Dlatego Jarozbaw może dowolnie skopać trzecią władzę i jeszcze zyska na tym w sondażach.

  120. -krzyś
    „1. POLITYKA
    2. gospodarka
    3. matematyka
    4. logika”
    Trafna SEKWENCJA, że polityka jest za ,…………….. a nie przed, logiką

  121. @kot #150
    Taka reguła obowiązuje w obecnym świecie. Dorota próbuje z nią zerwać. To tak jakby zaprzeczać istnieniu i wpływom POLITYKI na różne dziedziny życia człowieka: od nauki poprzez gospodarkę po wojny (o DEMO-krację:)). Warszawskie sądownictwo także przesiąknięte jest POLITYKĄ.
    https://www.youtube.com/watch?v=c5l9SQdGRhA
    Proponuję jak najbardziej ekonomiczny temat: THRIVE Prosperowanie: Co u licha Musimy Zrobić?

  122. Kilka dni temu Eurostat opublikował ciekawe tabelki
    http://ec.europa.eu/eurostat/documents/2995521/7627725/1-14092016-BP-EN.pdf/ce9d6051-d4d4-49e4-8803-236621150d96
    Najprawdopodobniej celowo, najciekawsze rzeczy zostały nieco ukryte i dlatego nie wywołują żadnego oddźwięku w mediach. A niektóre naprawdę frapujące. Oto cztery landy w dawnym DDR. Zgodnie z projekcją obecnych trendów demograficznych mają za 34 lata stracić ponad 40 % obecnej populacji. Ale nie to jest najciekawsze . Otóż w tych landach „old age dependency ratio” czyli stosunek ilości ludzi powyżej 65 roku życia do ilości mieszkańców w wieku 15-64 lat ma przekroczyć 100%. Czy w takiej społeczności da się żyć?. A tu jeszcze realne niebezpieczeństwo że postęp w medycynie wydłuży średni wiek o kilka lat, co na pewno nie zostało uwzględnione. Nietrudno przewidzieć, że młodzi ludzie z takich okolic po prostu wyjadą na zachód Niemiec , gdzie sytuacje będzie też tragiczna ale nie aż tak. Druga opcja, jeżeli chodzi o zachowanie się młodych to ucieczka w wirtualną rzeczywistość czyli to co mamy obecnie z Japonii. Zamiast zakładać rodziny i rodzić dzieci młodzi Japończycy otaczają się światem elektronicznych złudzeń i widać im z tym lepiej niż ze światem realnym. Czyli katastrofa będzie jeszcze większa. Brak młodych na wschodzie Niemiec ktoś będzie musiał zastąpić i w sporej części będą to młodzi Polacy . Ich wyjazd dramatycznie pogłębi zapaść demograficzną w naszym kraju.
    Inna rzecz, jaką można wyczytać z tych danych to katastrofa państwa i narodu bułgarskiego. Cała historia Bułgarii to walka z zalewem tureckim. W latach 50 ubiegłego wieku w Bułgarii mieszkało 9 mln ludzi w Turcji 20 mln. Obecnie Bułgaria to poniżej 7 mln a Turcja prawie 80 mln obywateli. Z danych w tych tabelkach wynika, że do 2050 kilka prowincji bułgarskich wyludni się podobnie jak landy na wschodzie Niemiec. Jeśli dodamy do tego bardzo szybko rosnący udział ludności romskiej i tureckiej a zmniejszanie się udziału etnicznych Bułgarów to trudno oczekiwać, by ten kraj mógł się oprzeć fali milionów uchodźców z dramatycznie przeludnionych krajów muzułmańskich. Sama aglomeracja Istambułu to obecnie ponad 2 razy więcej niż cała ludność Bułgarii. Turków szybko przybywa a Bułgarów jeszcze szybciej ubywa. Przy czym Turcy w Istambule są dużo bogatsi niż Bułgarzy.
    O ekonomicznych i finansowych skutkach takich trendów nikt oficjalnie nie chce mówić. Przynajmniej na razie. Perspektywy wyznacza Japonia z ćwierć wiekiem stagnacji , a obecnie zapaści i histerycznymi posunięciami rządu i BoJ.

  123. @ Kartownik # 152

    Za 34 lata ludzie w wieku produkcyjnym nie będą do niczego potrzebni. Całą lub prawie całą pracę będą wykonywały roboty i sztuczna inteligencja.
    Prawdopodobnie nie doceniasz nadchodzącego postępu w medycynie. To nie będzie wydłużenie ludzkiego życia o marnych kilka lat. Rewolucja genetyki dopiero się zaczyna. Być może wyleczymy starzenie się lub nawet uda nam się odmładzanie. Już prowadzone eksperymenty na zwierzętach laboratoryjnych są bardzo obiecujące. Uzyskano kilkukrotne wydłużenie życia niektórych stworzeń, odmłodzono myszy. Przy obecnym tempie rozwoju nauki i technologii 34 lata to bardzo dużo czasu. Będzie niesamowity postęp.

  124. „Przy obecnym tempie rozwoju nauki i technologii 34 lata to bardzo dużo czasu. Będzie niesamowity postęp.”

    No, szczególnie dla tych co się naczytali literatury fantastycznej….. ale Ci od kryminałów teź nie lepsi……. a ten co sìęga po tzw literaturę faktu…. ten wie:

    „Laptop może spowodować konsekwencje globalne. Pojedynczy sprawca z komputerem o dostatecznej mocy obliczeniowej może uzyskać dostęp do cyberprzestrzeni i unieruchomić albo zniszczyć ważną infrastrukturę, zachowując niemal całkowitą anonimowość. Sieci wysokiego napięcia można przeciążać, elektrownie uszkadzać działaniami poza terytorium danego państwa……..”- Henry Kissinger.

    a jeżeli tak, to jak to wszystko kiedyś p……………..

    No ale Prowincja czy jakiś europejski Krzyworyjnik wychowany na takich faktach:

    „Daliśmy się po cichu nachapać zachodnim firmom żeby nam teraz głośno wypominali dużo mniejsze środki europejskie.”

    wie lepiej……. swoją….. szwagrową…. remizową prawdę…..

    Uważaj żeby to nie było ukarane i żebyś znów nie musiał przyjechać do cywilizowanej Europy pracować za 3€……. pracujac na stacji benzynowej i w między czasie być zmuszony przecierać obce szybki…… bo tak właściwie tylko to jak pisałeś tam potrafiłeś robić….

    Sredecznie pozdraeiam, Warszwiak.

  125. @ Warszawiak, # 154

    Czy Ty musisz uprawiac to swoje wybitne chamstwo w nd od rana? Pomimo wysiłków bardziej niemiecki niż Niemcy i tak nie bedziesz.
    M

  126. Czyżby PIS znalazł się na górce sinusoidy
    po której rozpoczyna się zjazd.
    Korupcyjne przekupywanie wyborców, oraz swoich zwolenników aby pozostawali zdyscyplinowanymi zwolennikami wyczerpuje się z powodu braku
    funduszy i stanowisk,
    które same się nie odnawiają,
    a żeby się odnowiły…………… potrzeba kompetencji i praworządności.
    Więc albo trzeba rychło oddać władzę albo wziąć społeczeństwo za pysk i w kolejnych pokoleniach zacząć robić to co państwo powiano robić:
    próbować odbudować praworządność i obsadzać stanowiska ludźmi kompetentnymi co w połączeniu z dyktaturą jest logicznie sprzeczne.
    -Zaraz, zaraz, a Park i Lee.
    -Rzecz w tym, że Korea Płd. i Singapur to spójne społeczeństwa konfucjańskie. (-obywatelskie jak ładnie mówi Dorota, albo, jak się brzydko mówi,
    społeczeństwa o wysokim kapitale społecznym )Dlatego Kaczyńskiemu( który nie ma wizji rozwoju Lee, ani pragmatyzmu Parka) choćby rządził sto lat nie uda się…..
    tak jak Putinowi naśladującemu poczynania Parka nie udaje się ……….z Rosji zrobić Korei Płd. (- Parka)
    – I co z ta logiką?

  127. @ Warszawiak # 154

    Ty próbujesz uzyskać korzyść emocjonalną nazywając forumowicza „krzyworyjnikiem” oraz nieudolnie próbując ośmieszyć jego pogląd. Zamiast tego proponuję Ci prenumeratę „21.wiek”, „Wiedza i życie”, „Świat nauki”, „American Scientist”. Poczytaj. Może zgodzisz się z tym że nauka i technologia galopują w tempie wykładniczym. Szczegółów nie przewidzimy ale Ziemia w 2050 roku to będzie zupełnie inny świat niż ten który znamy.

    Nadal głosujcie na Merkel. Dzięki temu dosyć szybko Polska będzie lepszym miejscem do życia niż Niemcy. Jestem zafascynowany waszą niemiecką głupotą i brakiem instynktu samozachowawczego.

  128. Ogif!

    „. Może zgodzisz się z tym że nauka i technologia galopują w tempie wykładniczym.”

    Ale ja się z tym zgadzam……. tylko pomimo wszystko w stosunkowo delikatny sposób chciałem zwrócić uwagę na zagrożenia, które mogą doprowadzić do cofnięcia się o kilka kroków do tyłu…… a wtedy Twoja wizja przyszłości może może ulec oddaleniu… i to znacznym…..

    A co do Pani Merkel, to jak już wielokrotnie pisałem nie wolno jej polityki oceniać wprost…. w tej polityce może być drugie dno….. poczekajmy do przyszłego roku….. do roku, który moim zdaniem będzie rokiem przełomowym, z innym porządkiem światowym…. porządkiem światowym, w którym Polska może być ponownie osamotniona…..

    Warszawiak.

    PS.Magnavox, licz się ze słowami…. ja Twojej czopkowatości Tobie nie wypominam….

  129. @ Warszawiak,

    Najwyrazniej miły człowieku jest to już poziom na którym razi Cię normalna rozmowa bez wyzwisk i epitetów. Cóż, smutne, nawet bardzo.
    Aspiracje oficerskie a zachowanie majtka.

    M

  130. @Magnavox

    „….razi Cię normalna rozmowa bez wyzwisk i epitetów.”

    nie do końca tak…… razi mnie kłamstwo lub remizowa logika oraz nieuzasodnione bezpodstawne zarzuty do UE oraz prawdopodobnie celowe stawianie znaku równości gdzie tego znaku postawić nie można….. razi mnie kupczenie i ograniczenie korzyści płynących z przynależności do wspólnej Europy do kilku euro…… razi mnie niedostrzeganie większego bezpośredniego zagrożenia wynikającego z przypadkowego spotkania z „kumplami” Doroty z kijami bezbolowymi niź zagubionymi uchdźcami….. razi mnie niedostrzeganie tego, że w Polski interesie było i jest jak nawieksze zbliżenie z Niemcami jako jedynego liczącego się europejskiego kraju godnego zaufania a najbardzej razi mnie, że w Europie brak jest prawdziwych europejskich Mężów Stanu, dyplomatów przez duże D szcególnie wsród ministrów spraw zagranicznych……. i dlatego żeby uniknąć durnych dyskusji pozwalam sobie uźyć moim zdaniem najbardziej pasującego słowa…. chociaź nie powiem czasami cięższego kalibru….

    W.

  131. @ Warszawiak # 158

    Oczywiście technologie militarne też galopują więc ryzyko zagłady jest niemałe. ZGODA.
    Tak czy owak przyszły świat będzie zupełnie inny niż obecny. Dzisiejsze obawy demograficzne zupełnie nie mają sensu.

    Spieprzyliście Niemcy i parę innych państw. Polsce możecie co najwyżej pozazdrościć. Rosja po kilku latach taniej ropy całkowicie straci na znaczeniu. Więc osamotnienie zupełnie nam nie groźne.

    http://forsal.pl/artykuly/958326,byl-raj-jest-smietnisko-jak-wygladaja-niemcy-po-fali-uchodzcow-wywiad.html

  132. # 152

    „stosunek ilości ludzi powyżej 65 roku życia do ilości mieszkańców w wieku 15-64 lat ma przekroczyć 100%. Czy w takiej społeczności da się żyć?. ”

    Wsrod takiej spolecznosci spedzilem ostatni tydzien nad Baltykiem. Plaza jest pelna, ale panuje kompletny bezruch, nikt nie biega, jest calkiem cicho, slychac kazda rozmowe. Widac opalajacych sie ludzi, ale nie ma kopania zamkow z piasku, grania w cokolwiek, poprawiania parawanow, w wodzie w zasadzie tez nikt nie plywa. Aha, sporo plazowiczow i plazowiczek opala sie samotnie.

  133. @ Warszawiak # 160

    Ostatnią rzeczą potrzebną Najjaśniejszej Rzeczypospolitej jest zbliżenie z Niemcami. Jesteśmy zbyt małym partnerem aby mogło być to zbliżenie równoprawne, a podległości nie chcemy. Suwerenna ojczyzna jest dobrem najwyższym.
    Oczywiście należy z Niemcami handlować, współpracować w wielu sprawach itd. Ale przesadna integracja nam się nie opłaca. Zresztą wy błyskawicznie tracicie na atrakcyjności. Już nie ma starej porządnej Republiki Federalnej. Miliony muzułmanów zmieniają was nieodwracalnie. To będzie katastrofa. Błyskawicznie hodujecie zarówno nazistowską dzicz jak i masową muzułmańską kontrkulturę. Przybysze ściągną rodziny, szybko się rozmnożą i w Niemczech będzie się żyło bardzo bardzo niesympatycznie. Aż mi was żal. Ale za głupotę trzeba płacić. Wysokość rachunku zaskoczy nawet pesymistów.

  134. „Sąd orzekający niezgodnie z duchem prawa jest niepotrzebny, nawet szkodliwy.
    Sąd procedujący przeeeewleeeekleeee jest ciężką patologią.
    Dlatego Jarozbaw może dowolnie skopać trzecią władzę i jeszcze zyska na tym w sondażach.”

    Nie atakowałabym trzeciej władzy właśnie teraz, przed pisowską ofensywą (to tak, jakby uprawiać antysemityzm tuż przed Kristallnacht).
    Sądy w Polsce wydają rocznie około 16 milionów (!) orzeczeń (nie tylko wyroków, oczywiście). Są przeciążone pracą, za mało jest sędziów. Oczywiście, zgadzam się, że nie działają optymalnie.

    Jednak to, co zobaczyłam na nagraniu, w którym wiceminister Jaki bełkocząc i bredząc wygraża sądowi, po prostu mnie zatkało.
    To całkowicie nowa jakość, w pełnym tego słowa znaczeniu: to było bolszewickie.

    @ Wszyscy
    Nie ekscytujcie się tak bardzo wizją wiekowego społeczeństwa. Natura i bieda zadziała.
    Mamy w kraju najmniej lekarzy (na 1000 mieszkańców) w UE, a nakładów na służbę zdrowia zwiększyć się nie da. Sama jakiś czas temu obserwowałam różnicę (na przykładzie bliskiej osoby) między operacją robioną prywatnie, bez kolejki, a traktowaniem pacjentów „kolejkowych”.

    To nie będzie tak, że po polskich ulicach będą biegać hordy stulatków. Wobec totalnego przeciążenia służby zdrowia (i biedy emerytów) starość stanie się – jak było zawsze w dziejach ludzkości – luksusem dostępnym tylko tym, którzy mają dobre geny (oraz żyli zdrowo, żeby złe geny nie miały możliwości ekspresji) i pieniądze. I tak powinno być.

    Odstawić przetworzoną żywność i papirocha, póki czas 🙂 Sposób życia paleo to naprawdę dobra opcja.

  135. „Odstawić przetworzoną żywność i papirocha…….”

    O nie Moja Droga…… po przeczytaniu ostatnio ksiąźki „Oswoić narkomana” Roberta Rutkowskiego, o której Pan Santorski napisał „Prawdziwa książka prawdziwego człowieka” w co ośmielam się wątpić…… uważam, źe w Polsce jest zbyt duże przyzwolenie i tolerowanie alkoholików i narkomanów teź…… ponieważ nie jest sztuką w życiu wyjść z tego ale do tego niedopuścić, ponieważ jak już pisałem ” Kiszony ogórek nigdy nie będzie normalnym ogórkiem” a tzn że alkoholowe czy narkotyczne ścierwo czy zgniłek zawsze nim pozostanie…. w najlepszym wypadku byłym….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  136. @W-wiak #167
    PRAWDA. Podlych ludzi nie brakuje. Tak bywa, gdy obszczymur zostaje umundurowanym alkoholikiem. Wtedy takze Prokurator korzystajacy z jego uslug jest nie mniej ubabrany gownem. Zmataczeni sedziowie chetnie wtedy stempluja ludziom zyciorysy kalem. Zyciorysy, z ktorych opinia sporzadzona przez zapijaczonego sledczego wylewa sie.
    Kto weryfikuje zaslyszane plotki? Nikt. W polskich realiach nie ma mozliwosci aby zweryfikowac cokolwiek. Liczy sie ilosc, nie jakosc. Dlatego poziom polskiego sadownictwa jest denny. Za kilka butelek mozna sobie kupic wyrok. Naiwni sedziowi w swej slepej wierze w prawdomownosc umunudowanych meneli, chetnie podpisuja sie pod spreparowanymi przez nich wnioskami. Dlatego polskie spoleczenstwo nienawidzi szkodliwych nadgorliwcow….. i tych co maja lepiej….pytajac dlaczego nikt ich nie czepia sie?
    http://stockcharts.com/h-sc/ui?s=$SPX
    Uwaga: oscyluja wokol 2130 i jesli przelamia to poleca na MA200=2059
    lub przebija sie ponad 2200, jesli dostana informacje (21 wrz) niosaca nadzieje, ze jeszcze nie teraz uciekamy:)

  137. Panie Piotrze! Na stooq.pl czytam dziś, że po 21 września EUR/USD powinien znacząco wzrosnąć a przecież rynek już chyba zdyskontował fakt, że we wrześniu podwyżki nie będzie i zaczyna grać pod grudniową, zatem USD chyba jest skazany na wzrosty (FED nie będzie strzelał sobie w stopę nie podnosząc stóp w grudniu i ryzykując własną wiarygodność po tym jak wstępnie mówił o 4 podwyżkach w tym roku). Panie Piotrze, skąd przeświadczenie analityków o spadkach USD w bieżącej sytuacji? Potrafi Pan to jakoś wytłumaczyć?

    [Analitycy walutowi przypominają wróżów korzystających z fusów ;-). Proszę się nie przejmować jedną czy drugą wypowiedzią i trzymać się swoich strategii. PK]

  138. @ Warszawiak,

    „….. razi mnie niedostrzeganie tego, że w Polski interesie było i jest jak nawieksze zbliżenie z Niemcami jako jedynego liczącego się europejskiego kraju godnego zaufania…”

    Skoro jesteście jedyni (über alles in der Welt!) to z kim chcecie współpracować???

    M
    [Rzeczywiście słuszne pytanie. To zadufanie jest lekko przerażające. Rozumiałbym, gdyby Warszawiak napisał „najsilniejszego gospodarczo europejskiego kraju”, ale uzurpowaniu sobie pozycji jedynego „godnego zaufania”??? Niesamowite. PK]

  139. @ dorota,

    Sposób życia czy odżywiania? Jest cos poza dieta?
    Zawsze intuicyjnie wiedziałem, że krwisty wegetariański stek z polskiej trawy i zioła + wino to musi być samo zdrowie. Sól i cukier tylko dla gości, jesli sie domagają.
    M.

  140. @ Borowski # 170

    Wcale nie prognozuję bardzo szybkich timingów. Zresztą zależy na co. Niewątpliwe samochody autonomiczne i inteligentne domy to już zaraz. Na bardziej znaczące cuda będzie trzeba trochę poczekać.
    Mnie ekscytuje to że naukowcy to wszystko osiągną. Ich ostatnim wynalazkiem będzie silna sztuczna inteligencja. Potem to już AI będzie prowadziła dalsze badania i całkiem przejmie władzę nad światem. Brzmi niepokojąco, ale prawdę mówiąc to jedyna szansa na przetrwanie. Homo sapiens jest zbyt agresywny. Mając potężne środki masowego mordowania długo nie przetrwa. AI będzie rozsądniejsza. Chyba.

  141. „najsilniejszego gospodarczo europejskiego kraju” – dlatego napisałem „liczącego” co było określeniem równoznacznym…. lub jenego z nasilniejszych gospodarczo….

    Prosze łaskawie zauważyć, że ja to pisałem patrząc ze strony polskiej a jeżeli tak, to przez ostatnie 25 lat na Niemcy Polska zawsze mogła liczyć a w ten sposób udowodnili, że można było do nich mieć zaufanie i w dalszym ciągu uważam, że nie ma czy nie było kraju, do którego można było mieć większe zaufanie….

    jeżeli ktokolwiek uważa inaczej…. szczególnie Magnavox i Pan Piotr, to proszę wskazać….. który?

    Warszawiak

    [Proszę nie odwracać kota ogonem. Chodziło tylko o to najwyższe zaufanie i o wystawianie swojemu krjowi (bo przecież to Pana kraj) tak wysokiej noty. Mnie to razi. PK]

  142. „Proszę nie odwracać kota ogonem. ”

    To nie ja odwracam kota ogonem tylko Szanowny Pan z Magnavoxem….. i na dodatek są stosowane przez Was chwyty poniżej pasa……. wszystko co napisałem podtrzymuję…. tym bardziej, że przed kilkoma tygodniami już tak twierdziłem i te pytanie zadawałem i podobnie jak teraz brak odwagi powoduje ślizganie się po temacie….. Pana, Panie Piotrze też i jest to dla mnie pomimo wszystko zaskoczenie……
    Róbta co chceta!
    Kropka, albo kropki dwie.

    Warszawiak.

  143. @ Warszawiak # 175

    Ty zwariowałeś. Przerobiłeś sobie mózg na całkiem [ciach. Naprawdę można sprzeciwiać się nie obrażając… PK]
    Ach jakie te szwaby dla nas dobre i jak godne zaufania ;-))
    Zwłaszcza NordStream jest milutki.
    Teraz będą nam na wszystkie możliwe sposoby obcinać środki europejskie bo nie chcemy sobie zniszczyć ojczyzny sprowadzając muzułmanów. Oczywiście w latach 90-tych Niemcy bez skrępowania bezwzględnie wykorzystali naszą słabość i za grosze przejęli niemałą część naszej gospodarki. Spektakularne wymordowanie milionów Polaków też jeszcze pamiętamy. Tym bardziej że wyjątkowo bezczelnie fałszujecie historię. Film „Nasze matki nasi ojcowie” nieprzypadkowo sprzedaliście telewizjom na całym świecie. Od września 1939 rozstrzeliwali polską inteligencję, metodą przemysłową mordowali miliony ludzi, podczas rzezi warszawskiej Woli zdeklasowali nawet średniowiecznych zwyrodnialców. Pełne zaufanie.

    Tylko proszę nie wracaj do Polski. Zdrajców nie potrzebujemy. Ciesz się swoimi nowymi sąsiadami z Afganistanu i Syrii.

  144. @ Ogif # 177,

    Mylisz się, to nie Niemcy, to byli hitlerowcy i naziści – nie obmawiaj Niemców 😉

    To symptomatyczne dla części i migrantów, ze chcą być bardziej niemieccy niż Niemcy.
    Mam wrażenie, ze za Odrą sporo osób myśli podobnie jak Warszawiak.

    M

  145. Te…. ten od szwagra….. jakie to jest prostackie to co piszesz….. a podobno u Amerykanów, to Murzynów biją……

    🙂 🙂 🙂

    a jak się zdradziło europejskie ideały i europejską solidarność, to skończy się babci …… i twoje lamenty i płacze nic nie pomogą…..

    „Miałeś Chanie złoty róg…….”

    a na pytanie odpowiedzi brak……. jakie to prowincjonalne i tchórzliwe jednocześnie…..

    🙂 🙂 🙂

    W.

    [Ale tak naprawdę to żadnej sensownej odpowiedzi na post Ogifa Pan nie udzielił. PK]

  146. @ Magnavox, biblioteka, paleo

    Właściwie bycie „pierwotnym” to już stał się sposób życia, nie tylko dieta. Na blogach poświęconych paleo znajdziemy także np. propozycje mycia włosów samą wodą 🙂 Oczywiście to lekka przesada – ale sam pomysł, żeby maksymalnie ograniczyć chemię w życiu codziennym jest fundamentalny (polecam kosmetyki organiczne). Do stylu życia paleo należą także rzeczy podstawowe: wystarczająca ilość snu, rozsądne ćwiczenia fizyczne (raczej interwały niż codzienny maraton), próby zarządzania stresem, korzystanie ze słońca (tak! witamina D).

    Ponieważ mam chwilę, żeby o tym napisać, zaproponuję nietypową dla tego bloga bibliotekę: trzy książki o diecie i stylu życia paleo. Może kogoś zachęcę.

    Nora Gedgaudas, Pierwotne ciało Pierwotny umysł
    http://aros.pl/ksiazka/pierwotne-cialo-pierwotny-umysl
    Jeżeli ktoś miałby przeczytać tylko jedną książkę na temat paleo, to powinna być ta właśnie. Bardzo obszerna faktograficznie i wyczerpująca. Podstawy nowoczesnej wiedzy żywieniowej – dla większości czytelników będzie szokująca i „heretycka” 🙂 Jedna uwaga – jeśli ktoś zdecyduje się na drastyczne ograniczenie węglowodanów (co postuluje Autorka), to radzę robić to stopniowo.

    Melissa Hartwig, Dallas Hartwig, Zdrowie zaczyna się od jedzenia
    http://aros.pl/ksiazka/zdrowie-zaczyna-sie-od-jedzenia
    Implementacja paleo. Książka prosto napisana i niesłychanie praktyczna – wszystko rozpisane, łącznie z „mapą posiłków”. Jeśli ktoś lubi wiedzę podaną prosto, to jest swoisty „podręcznik”.

    Mark Sisson, Przeprogramuj swoje geny
    http://aros.pl/ksiazka/przeprogramuj-swoje-geny-by-bez-wysilku-schudnac-zyskac-zdrowie-i-urode
    Książka barwnie napisana, świetnie się czyta. Podstawowa wiedza o paleo jako stylu życia, łącznie z zestawem ćwiczeń (Autor jest byłym zawodnikiem). Właściwie można od niej zacząć, bo jest najlepsza stylistycznie, zachęcająca.

    No cóż, jak dieta paleo wygląda w praktyce? Jest bez wątpienia droższa niż odżywianie „fabryczne” – trzeba jeść więcej ryb i dobrego mięsa, lepsze tłuszcze (oliwa extra vergine). Jest nie tylko trochę, ale sporo trudniejsza do wdrożenia – trzeba więcej gotować, wszystkie produkty przetworzone odpadają, a znalezienie dobrego jedzenia wymaga trudu (niestety). Odpadają też rzeczy podstawowe w diecie większości ludzi (jak pieczywo – tak!).

    Co uzyskuje się w zamian? Ja po pierwszych dwóch tygodniach miałam problem – musiałam wrócić do większej ilości węglowodanów. Dlatego, że energia po prostu mnie rozpierała 🙂 nie mogłam spać. Jako skutek uboczny uzyskuje się uczucie lekkości, niesamowitej energii, idealną gospodarkę cukrową (żadnego uczucia głodu między posiłkami i ochoty na słodycze), po prostu – zapomina się o jedzeniu. Pomijając ewentualne skutki długoterminowe – czy samo to jest warte większych pieniędzy i wysiłku? Absolutnie, sto razy tak.

    Jeszcze aspekt makroekonomiczny. Dieta paleo jest swoistą kontrrewolucją prowadzoną przeciw upiornemu przemysłowi spożywczemu, który już zatuczył na śmierć Amerykanów, a który właśnie zaczyna zabijać nasze społeczeństwo (mamy najszybciej tyjące dzieci wśród wszystkich populacji świata). Jeżeli społeczeństwa nie zmądrzeją na czas, to problem długowieczności nie będzie nas w ogóle dotyczył, a koszty opieki zdrowotnej staną się nie do udźwignięcia.

  147. „[Ale tak naprawdę to żadnej sensownej odpowiedzi na post Ogifa Pan nie udzielił. PK]”

    Sensownej odpowiedzi to Pan, Magnavox i ten od szwagra na moje pytanie nie udzielił…. i to jest właśnie odwracanie kota ogonem……

    Jesteście śmieszni i dziecinni…..

    W.

    [Panie Warszawiak – jest Pan po prostu bezradny i każdy to widzi. PK]

  148. Jestem bezradny, ponieważ nie potrafię wydusić na blogu przyznania mi racji, że obecnie nie ma innego lepszego kraju jak Niemcy, na którym Polsce powinno zależeć na jak najlepszych stosunkach i to właśnie Niemcy ze wszystkich liczących się krajów są obecnie najbardziej godni zaufania….. a to, że nikt nie podał innego kraju dowodzi, że mam rację.Kropka, ostatnia kropka.

    Po geście Mazowieckiego na granicy polsko-niemieckie wszelkie odwoływanie się do zamierzchłych czasów jest prymitywizmem a „NordStream” było omawiane na tym blogu…. w tym to ja wklejałem wypowiedzi Pana Leszka Millera, ktore jeddnoznacznie wskazywały, że prostacka sentymentalna ówczesna polska polityka ma obecne skutki….

    W.

  149. Politycy przedstawiają rzeczywistość na kształt konstrukcji cepa
    Dla polityków, którzy starają się o poparcie wyborców
    sprowadzanie rzeczywistości do jednego wymiaru……- to najprostsza metoda na zdobycie wyborczego poparcia.
    Najbardziej i najczęściej eksponowani zabiegając głos,
    narzucają publice swój prostacki punkt widzenia.
    Nauka i technika
    -ekonomia globalna,
    -rewolucja w komunikacji składają się na stale rosną ilości wymiarów rzeczywistości.
    Tymczasem publika indoktrynowana przez polityków
    im bardziej świat się komplikuje tym bardziej tęskni
    do prostego przekazu „dobre- złe”, lub „nasz – nie nasz”
    nie mając świadomości,
    że
    rzeczywistość jednowymiarowa już nie istnieje (choć jeszcze sto lat temu była do przyjęcia),
    Ale jakoś trzeba sobie ten świat w głowie poukładać.

  150. @ Warszawiak # 182

    Cudaczne głupoty wypisujesz. Po co Polsce jakiś patron? Po co nam starszy brat do którego mielibyśmy mieć jakieś szczególne zaufanie?
    Co Niemcy mają nam do zaoferowania????
    Nawet nie zgadzają się na wspólne zakupy gazu skazując nas na słabszą pozycję negocjacyjną względem Putina. Jesteście nieprzyjaznym państwem które chętnie nas wykorzystuje i próbuje nam narzucać swoją wolę. Wojna była dawno, ale jej historię fałszujecie dziś. Zresztą konsekwencje wojny cierpimy do dziś bo niemiecka agresja oznaczała dla nas 50 lat sowieckiego komunizmu. Potem korupcją i szantażem praktycznie darmo przejęliście sporo polskich przedsiębiorstw. NIE POZWOLILIŚCIE NAM NA ROZWÓJ JAK W KOREI. Narzuciliście bankrutowi Balcerowicza i „prywatyzację”. Teraz czerpiecie od nas grubą rentę kapitalistyczną i niby w wielkim geście niewielką jej część odsyłacie jako pomoc środków europejskich.

    Przyznaj że żartowałeś. Nawet [ciach. Proszę zaprzestać tej terminologii, bo to staje się już nudne. A pisanie o Niemczech jako o „nieprzyjaznym państwie” teraz, a nie 70 lat temu jest zwyczajną bezmyślnością. Gdyby nie poparcie Niemiec to nigdy nie weszlibyśmy do UE. I nawiasem mówiąc dla rdzenia UE byłoby lepiej, gdyby poczekalnia była dłuższa. PK] nie mają tak szalonych poglądów jak przedstawiłeś.

  151. @ Warszawiak,

    „ … nie potrafię wydusić na blogu przyznania mi racji, że obecnie nie ma innego lepszego kraju jak Niemcy, na którym Polsce powinno zależeć na jak najlepszych stosunkach i to właśnie Niemcy ze wszystkich liczących się krajów są obecnie najbardziej godni zaufania…..”

    Du hast absolut recht. Najlepszy kraj, najbardziej godni. Generalnie śmiesznie 🙂

    Dla Greków to nawet więcej, jesteście zbawicielami… tak ciężko niemiecki podatnik pracuje by zupełnie bezinteresownie ratować Grecje…

    M

  152. @ Gospodarz # 184

    Niemcy poparły nasze wejście do UE w swoim własnym interesie. To nie był przyjacielski gest. Teraz z winy Niemiec UE całkiem się sypie.

    Wystarczy że 10-15% mieszkańców będzie kontrkulturowymi muzułmanami aby 30-40% rdzennych obywateli stało się agresywnymi narodowcami. To nie jest przepis na przyjazny kraj. W tym kierunku idzie wiele państw „rdzenia” z Niemcami na czele. Więc nawet jeśli uznamy dzisiejsze Niemcy za kraj relatywnie przyjazny to jest to stan nietrwały i ulegnie znacznemu pogorszeniu.

  153. @ Gospodarz,
    „Gdyby nie poparcie Niemiec to nigdy nie weszlibyśmy do UE. I nawiasem mówiąc dla rdzenia UE byłoby lepiej, gdyby poczekalnia była dłuższa. PK”
    To był obopólny interes a nie bezinteresowne wsparcie. Warszawiak teraz plecie androny o „dokładaniu do miski”. Nie weszliśmy na równych warunkach. Rynek pracy 7 lat, dopłaty dla rolników w Polsce to był ułamek kwot zachodnich i jeszcze ograniczenia, kwoty mleczne, kary itd. Olbrzymi rynek zbytu i pole inwestycyjne nie były zamknięte przez 7 lat. Tranzyt do Rosji, autostrady były potrzebne. A dotacje UE często wracają na zachód poprzez zakupy i angażowanie tamtych firm.
    Skąd pewność, że rdzeń rozwijałby się lepiej? Byli przekonani, ze przyjmiemy euro (przypadkiem się nie udało) i będą mieli taką przewagę, jaką mają nad południem Europy.
    M

  154. 186#Ogif
    Daj spokój , równe brednie proniemieckie jak Warszawiak mówią tylko Ślązacy.(z kręgu RAŚ)
    Zresztą zawsze podejrzewałem Warszawiaka o takie pochodzenie i jako taki ukryty sarkazm, podpisuje się „Warszawiak”
    Słyszałem wielokrotnie od Ślązaków stwierdzenia typu: „gdyby nie Niemcy to byście umierali z głodu”
    A ja twierdzę że co najmniej połowa naszych nieszczęść narodowych to Niemcy.

    @ Gospodarz # 184
    Panie Piotrze ja bym wolał aby Niemcy w niczym nas nie popierały czy wspierały i w ogóle się od nas odwaliły.
    Nasza bieda to przede wszystkim działania tego kraju który zwyczajnie nas 70 lat temu ograbił a potem wbił w kiepską strefę wpływów.
    Jest pan osobą która ma szczęście , mieszka pan i pracuje w kraju, a co pan powie o milionach które wyjechały i nigdy nie wrócą?
    I to nie chodzi mi tylko o te 2 miliony z ostatniej emigracji.
    My do dziś płacimy za 2 WŚ .
    A chyba pan się zgodzi że to Niemcy ruszyły to domino.

    [W Żadnym wypadku się nie zgodzę! Gdyby nie Niemcy to nie bylibyśmy w UE i mielibyśmy poziom taki jak Ukraina. I nigdzie by Pan nie pojechał, bo nie byłoby wolnego ruchu ludzi.

    Nie neguję tego, że Niemcy najbardziej na UE i euro zyskały i że ich polityka oszczędnościowa szkodzi krajom południa, ale starajmy się zachować obiektywizm bez niemieckich resentymentów. Naprawdę proszę się starać i nie ulegać fobiom. PK]

    Nie twierdzę że Polska była by bogatsza od Niemiec ale nasze ubóstwo nie było by tak wielkie.
    A ja na pewno nie pojechał bym do pracy za wynagrodzenie większe o 20-30%.
    Bo tak myślę kształtowały by się nasze zarobki w innej rzeczywistości historycznej .

    Pisze to do pana facet mieszkający i pracujący od 10 lat za granicą (nie Niemcy)

  155. 174#Ogif

    „Homo sapiens jest zbyt agresywny. Mając potężne środki masowego mordowania długo nie przetrwa”
    I tak i nie.
    Pamiętaj że wojna przyspiesza rozwój techniki .

  156. „Pisze to do pana facet mieszkający i pracujący od 10 lat za granicą (nie Niemcy)”

    No i co z tego Borowski, że tyracie od 10 lat po 10, 12 godzin w Holandii i po tym tyraniu drzemiecie na piętrowej pryczy….. po co Wam to Borowski…… brak u Was pogody i radości życia….. czujecie się przegrani i do wszystkich macie pretensje tylko nie do siebie, że mieliście pod górkę do szkoły….. jeżeli jesteście jeszcze młodzi, to zamustrujcie na jakiegoś pasażera zwiedzicie kawał świata a po wachcie sobie dupniecie jak będziecie mieli ochotę….. bo analogicznie jak Pan Piotr mawiał….. wszystkiego towaru tam nie przelecicie ale probować warto……

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak

  157. @ Gospodarz # 188

    Robi się coraz dziwniej. Zaraz Pan napisze że Korea Płd rozwinęła się dzięki Niemcom.
    Może bez oddania za grosze banków, sieci handlowych, budownictwa i cementowni byłoby nam dużo lepiej niż jest. Nie płacilibyśmy teraz gigantycznych transferów na rzecz Niemiec i innych cwaniaków, którzy bezwzględnie wykorzystali naszą słabość lat 90-tych.

    Większa jest nasza zasługa dla zjednoczenia Niemiec niż niemiecka zasługa dla wejścia Polski do UE. Oni już tak mają że wykonują rozkazy każdej władzy. Do dziś mieliby NRD gdyby Polacy nie podskakiwali Ruskiemu.

    [Ta Pana anty- niemieckość i islamskość jest męcząca. I niemądra. PK]

    @ Borowski # 189

    Przyspiesza, ale jeśli narobimy sporo silnej AI przeznaczonej do zabijania to wyjdzie z tego masakra zamiast rozwoju. Albo AI będzie wychowana do miłości człowieka albo już po nas. Wątpię czy Pentagon sensownie ukształtuje AI.

  158. 188#Gospodarz
    „W Żadnym wypadku się nie zgodzę! Gdyby nie Niemcy to nie bylibyśmy w UE i mielibyśmy poziom taki jak Ukraina. I nigdzie by Pan nie pojechał, bo nie byłoby wolnego ruchu ludzi.”

    Panie Piotrze moje pytanie jest krótkie i zwięzłe.
    Czy Niemcy są odpowiedzialne za to że cała Europa wschodnia jest dużo biedniejsza od zachodniej i to wliczając NRD.
    Czego konsekwencją tego jest nasza emigracja i utrudnienia w zdobyciu i zakumulowaniu kapitału???????

    [Są, bo była II WŚ. Ale grzebanie w tak odległej historii nie ma sensu. Ważne jest to co tu i teraz. PK]

    Gdyby nie to „dobroć niemiecka” nie była by potrzebna.

    Ps.Zdaje sobie pan oczywiście sprawę z tego że przed wojną polska była niepodległym państwem a Ukraina nigdy.
    No a Niemcy pomogły na tą wolność utracić.

    „starajmy się zachować obiektywizm bez niemieckich resentymentów. Naprawdę proszę się starać i nie ulegać fobiom. PK]”

    Gdyby posiedział pan 10 lat na emigracji zarobkowej miałby pan dużo czasu na zastanawianie się „dlaczego”

    [A może Pan napisać dlaczego jest Pan 10 lat na emigracji zamiast procować w Polsce? PK]

  159. @ Gospodarz # 191

    Moja „antyniemieckość” ogranicza się do tego aby nie robić z Polski wasala Berlina. Nasze centrum polityczne ma być w Warszawie. Wprawdzie czasami oznacza to rządy Pisiewiczów, ale tak to już jest. Inne państwa też mają popapranych polityków.

    Muzułmanów bardzo bym lubił gdyby przybywając do Europy szanowali tutejsze zwyczaje. Wielu z nich ma zupełnie inne zamiary. Więc to wpuszczanie muzułmanów jest niemądre. Zaś sprzeciw jest mądry.

  160. „Nasze centrum polityczne ma być w Warszawie.”

    Przepraszam że się pytam ale w 1989 roku i następnych kilku latach to centrum polityczne było w Warszawie czy Berlinie….?

    a Pan Leszek B. był obstawiony „doradcami” niemieckimi czy amerykańskimi…?

    a czy Pan Leszek B. miał ekonomiczne pranie mózgu na kursiku niemieckim czy amerykańskim….?

    a z jakich banków pochodziła pomoc finansowa na przekupienie Klasy Robotniczej zamykanych zakładów….?

    a wersja kapitalizmu została w Polsce wprowadzona na wzór niemiecki czy amerykański….?

    W.

    [Bardzo celne pytania. PK]

  161. [Gdyby nie Niemcy to nie bylibyśmy w UE i mielibyśmy poziom taki jak Ukraina.]

    Co takiego? 🙂 O ile z pierwszą częścią zdania można się zgodzić (choć przecież nie zrobili tego dla nas, ale dla własnej korzyści), to druga jest absurdalna.
    Reformy u nas były zrobione długo przed wstąpieniem do UE. A od Ukrainy dzieli nas przepaść mentalności. Może z Warszawy tego nie widać (dawna Kongresówka), ale ze Śląska (polskiego!) owszem.

    [Reformy były robione pod wstąpienie do UE. Od samego początku. I gdyby nie UE to mielibyśmy najpewniej małą rewolucję i szlag by te reformy trafił. Nie widzenie tego jest właśnie absurdalne posługując się Pani słownictwem. PK]

    W ogóle, Panowie, dajcie spokój Warszawiakowi. On prezentuje esencję tego, czym są Niemcy: totalną zgodność z władzą w każdym szczególe. Dlatego Hitlerowi po (legalnym) zdobyciu władzy poszło tak łatwo.
    Kiedy w Niemczech zacznie postępować islamizacja, to wielu rodaków „Warszawiaka” przejdzie na islam po cichutku. Żeby być w głównym nurcie i nie wychylać się.

    [Mała uwaga: totalną zgodność z władzą prezentują wszystkie narody. Dopóki jest im nieźle, a nawet jak jest kiepsko. W Polsce na przykład 99% społeczeństwa godziło się z PRL. Tylko jednostki z nim walczyły. PK]

  162. # 194

    Już nie jesteśmy w latach 90-tych. Układ sił się zmienił. USA pozostają hegemonem, ale przesunęły swoje główne zainteresowanie z Atlantyku na Pacyfik. Natomiast w Europie już nie rządzi motor francusko-niemiecki z brytyjskim recenzentem. Siła polityczna Niemiec bardzo wzrosła i Berlin chce używać tej siły do wasalizowania sąsiadów. Nawet ta miła Angela czuje się kompetentna aby nam narzucać kwoty muzułmanów. Rządy niemieckiej lewicy będą dla nas dużo gorsze. Rozkwitnie miłość Berlina z Putinem i nic na to nie poradzimy. Żadne podlizywanie się Niemcom nam nie pomoże.

    Musimy radzić sobie sami zamiast bredzić o rdzeniach UE i przyjaźni polsko-niemieckiej. Plus trochę amerykańskiego wojska na stałe. Wolna wymiana handlowa z wieloma krajami jest poza dyskusją, ale to wystarczy. Nie ma potrzeby rezygnowania z suwerenności.

  163. @ Gospodarz # 195

    Ostatnio myli się pan wręcz doskonale. Niemieckie podejście do władzy jest ZUPEŁNIE INNE niż nasze.
    99% Polaków w PRL po prostu nie chciało pójść do więzienia, ale władzę PZPR traktowaliśmy jako obcą, śmialiśmy się z niej, nie szanowaliśmy.

    Niemcy nie przypadkowo są narodem zbrodniarzy. Oni każdą władzę szanują i wykonują jej polecenia. Kazali żydowskie dziecko zastrzelić to zastrzelił, karzą zislamizować Heimat to zislamizują.

    [Panie Ogif, puszczę to co Pan napisał, ale tylko dlatego, że mam nadzieję, iż ktoś zgłosi do prokuratury te Pana tezy i że prawo się z Panem zabawi.

    To, co Pan wypisuje (nie o mnie, bo te Pana głupoty są dla mnie obojętne) jest po prostu niedopuszczalne. Mało że totalnie kretyńskie to po prostu karalne.

    Pisanie o „narodzie zbrodniarzy”??? Ma Pan chyba jakieś problemy umysłowe, bo tylko to może Pana usprawiedliwić. Jeszcze jeden taki wyskok i znowu Pan wyleci. To po prostu obłęd… PK]

  164. Wybitnie ciekawy artykuł; cynizm lewicy europejskiej jest większy, niż się spodziewałam:
    „Elity światowe zadecydowały także, że nie będą walczyć z islamizmem, ponieważ muzułmanie zbiorowo na nie głosują. Muzułmanie w Europie oferują również dużą „marchewkę” światowej elicie: głosują kolektywnie.

    We Francji, 93% muzułmanów głosowało na obecnego prezydenta, Françoisa Hollande’a, w 2012 roku. W Szwecji, Socjaldemokraci poinformowali, że 75% szwedzkich muzułmanów głosowało na nich w wyborach powszechnych w 2006 roku, a badania pokazują, że „czerwono-zielony” blok uzyskuje 80-90% głosów poparcia ze strony muzułmanów.”

    https://pl.gatestoneinstitute.org/8509/francja-wojna-domowa

    @ Gospodarz
    Teza, że „mielibyśmy poziom taki jak Ukraina” jest absurdalna w każdym kontekście. Są podstawowe różnice cywilizacyjne.

    [??? To się Pani tylko tak wydaje. Widzi Pan swoich znajomych i myśli Pani, że to cała Polska. A to, co jest absurdalne to jak myślę w olbrzymiej większości przypadków Pani będzie widziała gdzie indziej, a ja gdzie indziej.

    Co do głosowania muzułmanów to głosują tak jak im się opłaca. Po prostu lewica europejska nie nienawidzi islamu. Myli Pani przyczyny ze skutkami. Inaczej mówiąc (prawniczka powinna operować logiką) nie dlatego lewica nie nienawidzi muzułmanów, bo na nią głosują tylko dlatego muzułmanie na nią głosują, bo ona nie nienawidzi islamu. PK]

  165. @ Gospodarz # 197

    Warszawiak zgłosi ;-)) Niemcy chętnie kapują. Ale co to da? Chce mnie pan postraszyć czy rozśmieszyć? Nawet powtórzę że Niemcy dokonali wyjątkowo dużo zbrodni ponieważ bezkrytycznie wykonują rozkazy, szanują władzę która rozkazy wydaje. Tacy już są. Mentalność taka.

    Grożenie mi wywaleniem z Bloga to przesada. Rozbawiony żegnam ;-))
    Życzę Panu miłej podróży do „rdzenia”. Sporą część drogi już Pan odbył. Byle drobiazg trzeba zgłosić władzom. To zupełnie nie po polsku. Ordnung musst sein.

    [Ok, jestem więc antypolski. Zadowolony? Wolę to niż być ksenofobem i do tego ksenofobem potrafiącym tylko uderzać ad personam, bo rozumu nie wystarczy do ad meritum. PK]

  166. „Są podstawowe różnice cywilizacyjne.”
    [??? To się Pani tylko tak wydaje.]

    Nie, nie wydaje mi się. Tutaj więcej o tym, a różnicą fundamentalną jest poziom korupcji:

    https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/ukraina-25-niewykorzystanych-lat/
    https://ukraine.trade.gov.pl/pl/gospodarka/co-warto-wiedziec-o-gospodarce/177442,najnowsza-ocena-poziomu-korupcji-na-ukrainie.html

    [Poziom postrzegania korupcji przez społeczeństwo, a nie korupcji, o czym powinna Pani wiedzieć, bo to zasadnicza różnica. Myśli Pani, że bez UE u nas byłoby lepiej? Ja uważam, że nie (bo pamiętam, co było w PRL), ale tego się oczywiście i na szczęście zweryfikować nie da. PK]

    [(…) nie dlatego lewica nie nienawidzi muzułmanów, bo na nią głosują tylko dlatego muzułmanie na nią głosują, bo ona nie nienawidzi islamu. PK]

    Owszem, właśnie o tym napisałam. Lewica zawarła z muzułmanami niepisany pakt oparty na wzajemnym wspieraniu się. Kosztem reszty społeczeństwa i mimo rosnącego zagrożenia że strony muzułmanów. Zagrożenia, które się już w niektórych krajach materializuje zabijaniem w imię Allaha.

    Cichy sojusz z mordercami nie wyjdzie lewicy na zdrowie. Pomijam już moralną ocenę takiego postępowania.

    [Nie zrozumiała Pani tego, co napisałem, ale pozostawię to bez komentarza. PK]

  167. [Myśli Pani, że bez UE u nas byłoby lepiej?]

    Tak, ponieważ mamy inny poziom rozwoju cywilizacyjnego (granicę cywilizacji zachodniej w Europie wyznacza obecnie Bug). Inne instytucje, mentalność, historię państwowości. Ukraina to zdewastowany społecznie obszar post-sowiecki. Tam nie ma na czym zbudować państwa. U nas państwo (podziemne) działało nawet w sytuacji terroru okupacyjnego.
    Niestety – również dla nas niestety – Ukraińcy właśnie przekonują się (w Donbasie i nie tylko), że nie dorośli jeszcze do posiadania własnego państwa.

    Porównywanie Polski z Ukrainą jest… zabawnym szpagatem umysłowym 🙂

    [Nadal Pani nie rozumie, ale to już norma ;-), więc rozwijać tematu i porównywać Polaków sprzed UE do Ukraińców teraz nie będę. Szkoda czasu. Powiem tylko, że niewiele się różniliśmy. PK]

  168. „Już nie jesteśmy w latach 90-tych.”

    🙂 🙂 🙂

    Tym bardziej nie jesteśmy w 1939 czy 1945!

    Trafiony zatopiony!

    🙂 🙂 🙂

    Szczegolnie serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Test na Twoją za przeproszeniem męskość: jak widzisz zostałeś rozłożony przez Warszawiaka wpisem #194 na łopatki a tzn źe siedzę na Tobie Drogi Ogifie okrakiem…. i zanim Ci ew. przywalę uprzejmie się pytam:

    Poddajesz się?

  169. Piszę z poślizgiem, ponieważ przed chwilą wróciłem do domu…

    „99% Polaków w PRL po prostu nie chciało pójść do więzienia, ale władzę PZPR traktowaliśmy jako obcą, śmialiśmy się z niej, nie szanowaliśmy.”

    A tzn, że zachowywali się tchórzliwie a tzn że wolność zawdzieczyć można tym pozostałym jednym procencie, do którego należał Pan Piotr a jeźeli tak, to Ty Drogi Patałachu i ta Twoja niedoszła sanitariuszka ukraińska ośmielacie się takich ludzi pouczać i rzucać się na blogu jak….. zresztą miejsza o to jak….

    Trochę pokory proszę!

    Warszawiak.

    PS. Wy na miękko robieni nie mielibyście nawet odwagi oprnika w klapie nosić…

  170. @ Gospodarz
    zamiast przyznać, że się nie ma racji, wygodniej twierdzić uparcie, że rozmówca „nie rozumie” (i tyle). No, to pogadaliśmy 🙂

    [Zamiast twierdzić, że nie ma się racji wygodniej twierdzić uparcie, że się ją ma 😉 PK]

  171. @ Gospodarz,

    „W Polsce na przykład 99% społeczeństwa godziło się z PRL. Tylko jednostki z nim walczyły”

    Rozumiem, ze wstapienie do Solidarności to nie to samo co aktywna walka z narażaniem siebie, ale do Solidarności jeśli dobrze pamietam wstapiło około 10 mln osób, to nie był 1%.
    1% procent nie zmieniłby niczego.

    M

    [Nie wiem, czy Pan miał okazję być w „Solidarności”. Ja miałem okazję. Owszem, PZPR wtedy nieco odpuścił, co wykorzystało tłumy, którym wtedy wydawało się, że możliwa jest zmiana. Prawdziwy test miał miejsce w 1981 roku i dalej. Tych walczących było mniej niż 1. procent (ja w nim też nie byłem); -) Taka jest prawda o bohaterstwie Polaków. Podczas okupacji wyglądało to dość podobnie. „Zakłamane swoje racje wykrzykuje taki w domu śmiesznym szeptem po kolacji”, jeśli pamięta Pan ten tekst ;-). PK]

  172. Wojciech Tochman:
    „Mam po dziurki w nosie naszej niechęci do wszystkich: i do Polaków i do nie-Polaków.
    Polskiej mizoginii, ksenofobii, islamofobii, rasizmu, homofobii i pychy.
    Przemoc dominuje naszą przestrzeń.
    Stoi za tym nacjonalizm – choroba społeczeństw, która do niczego dobrego nie prowadzi. Dlatego nie znoszę lotniska w Warszawie, kiedy tu wracam. I natychmiast kombinuję,
    jak stąd zwiać do jakiegoś normalniejszego świata.”

  173. Dla Ogifa i Ogifowi podobnym – szczególnie drugi akapit:

    „Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy,
    mmm, orły, sokoły, herosy!?
    Gdzie ci mężczyźni na miarę czasów,
    gdzie te chłopy!? – Jeeeee!

    Dookoła jeden z drugim jak nie nerwus, to histeryk,
    drobny cwaniak, skrzętna mrówa, niepoważne to, nieszczere.
    Jak bezwolne manekiny przestawiane i kopane,
    gęby pełne wazeliny, oczka stale rozbiegane.
    Bez godności, bez honoru, zakłamane swoje racje
    wykrzykuje taki w domu śmiesznym szeptem po kolacji,
    śmiesznym szeptem po kolacji, śmiesznym szeptem po kolacji…

    Gdzie ci mężczyźni…

    Bojownicy spraw ogromnych, owładnięci ideami
    o znaczeniu wiekopomnym, i wejrzeniu, jak ze stali.
    Gdzie umysły epokowe, protoplaści czynów większych,
    niż pokątne, zarobkowe kombinacje tuż przed pierwszym.
    Nieprzekupni, prości, zacni, wielkoduszni i szlachetni.
    Gdzie zeoni, gdzie tytani woli, czynu, intelektu,
    woli, czynu, intelektu, woli, czynu, intelektu…?

    Gdzie są prawdziwi męzczyźni tacy,
    mmm! orły, sokoły, bażanty?
    Gdzie ci mężczyźni na miarę czasów,
    gdzie te franty – jeeeeee!
    Gdzie, gdzie, gdzie, gdzie!?
    Nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma,
    nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma,
    gdzie te chłopy, gdzie te chłopy, gdzie te chłopy,
    No nie ma, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma,
    Gdzie, gdzie, no gdzie, gdzie,
    no gdzie te chłopy!? – Jeeee”

    W.

  174. @ Gospodarz,
    Ja oczywiście nie, ja jestem z sierpnia ’80, miałem 0 lat wtedy.
    Pozdr M

  175. [jak najdalej od patriotów]
    W. Tochman”….. jak stąd zwiać do jakiegoś normalniejszego świata.
    Lubię ….
    szczególnie w te dni, kiedy jadę na lotnisko, wsiadam do samolotu i odrywam się od umęczonej polskiej ziemi.
    Mam po dziurki w nosie naszej niechęci do wszystkich:
    i do Polaków i do nie-Polaków. Polskiej mizoginii, ksenofobii, islamofobii, rasizmu, homofobii i pychy.
    Przemoc dominuje naszą przestrzeń.
    Stoi za tym nacjonalizm – choroba społeczeństw, która do niczego dobrego nie prowadzi.
    .. nie znoszę lotniska w Warszawie, kiedy tu wracam.
    I natychmiast kombinuję, jak stąd zwiać do jakiegoś normalniejszego świata.

  176. @Gospodarz # 192
    „[A może Pan napisać dlaczego jest Pan 10 lat na emigracji zamiast procować w Polsce? PK]”

    Oczywiście zdaje pan sobie sprawę panie Piotrze że większość polaków mieszka na prowincji a niektórzy na tej tzw „dalekiej prowincji”.
    Bo tak określam np:Zieloną Górę.
    Oczywiście zastanawiałem się nad pracą w Poznaniu czy też w Krakowie , ale te tysiąc czy dwa co bym dostał więcej wydał bym na wynajem mieszkania i ogólne większe koszty życia.
    A ja ,co pewnie jest dla pana szokiem ,chcę się dorobić .
    Nie chcę czekać na śmierć rodziców i odziedziczyć po nich mieszkanie w bloku.
    Proszę sobie wyobrazić mój wybór pomiędzy pracą za 1600-1800 zł (2007 rok) a za 2000 EU.
    Wystarczy tylko przejechać około 100km.
    Aktualnie po 10 latach miał bym u siebie 2400-2600 to wciąż mało.

    [Sarkastyczna uwaga nie była potrzebna. To normalne, że chce się Pan dorobić. I to właśnie zakładałem. Tylko co mają do tego Niemcy? To Niemcy duszą płace czy może polscy przedsiębiorcy i pracownicy ukraińscy? Tylko o to mi chodziło. PK]

  177. @ Gospodarz,

    Wiedział Pan, ze prezydent Duda zamyka dzis Wall Street?

    M
    [Nie. Ale co to ma za znaczenie? PK]

  178. @Warszawiak i Gospodarz #194
    „[Bardzo celne pytania. PK]”
    A jaki jest sens tych pytań?
    Wszyscy wiemy że tylko USA , puki co, są gwarantem naszej niepodległości.
    I bardzo dobrze że to oni mieli wpływ na nasze państwo i gospodarkę a nie np: Niemcy.
    Co nie zmienia faktu że ich recepty na naszą gospodarkę nie były najlepsze.
    Zawsze zastanawiają mnie ludzie którzy sądzą że skoro np:Niemcy się dobrze gospodarzą to przyjdą i zrobią u nas to samo.
    Oni zawsze robią dobrze ale przede wszystkim sobie.
    I ja nie mam do nich o to pretensji a jedynie do „nas” że liczymy na mannę z nieba.
    A co do zamykanych zakładów pracy i wersji kapitalizmu to jakoś nie wyobrażam sobie aby Niemcy bardzo były chętne na konkurencję
    z polski w tamtym czasie, tym bardziej że to my z nimi sąsiadujemy a nie USA.
    Nawet śmiem twierdzić że gdyby nasze państwo było w tamtych latach pod bezpośrednim i nie ograniczonym wpływem Niemiec
    to dziś w Polsce istniały by w polskich rękach tylko małe rodzinne firmy.

  179. Panie Piotrze pańska irytacja na Ogifa jest bezproduktywna .
    Jego poglądy na temat Niemiec a w szczególności na tzw uchodźców są w Polsce powszechne i podziela je większość polaków.

    [Nie wiem, czy podziela większość czy mniejszość Polaków (nie rozumiem dlaczego z uporem godnym lepszej sprawy pisze Pan z małej litery narodowość), ale wiem, że są to poglądy dla mnie wstrętne. PK]

    Ja jedynie mogę do pana jak i Warszawiaka zaapelować aby panowie porzucili komentarze o naszej (Polskiej) rzekomej zaściankowości.

    [Gdzie Pan znalazł moje teksty o zaściankowości Polaków???? PK]

    Te teksty to były może aktualne 20 lat temu a nie teraz kiedy miliony polaków mieszkają i pracują za granicą.
    To oni między innymi informują jak wygląda rzeczywistość.
    Dziś w dobie internetu przekaz informacji jest łatwy i szybki.

    A pan Warszawiak z uwagi na wiek informuje że może nie tylko pisać wiersze ale także zaśpiewać i za tańczyć .
    Nie zmieni to faktu setek tysięcy informacji napływających przez internet do polski i to od najbardziej wiarygodnych źródeł bo od rodziny i przyjaciół .

  180. #211@Gospodarz.
    „[Sarkastyczna uwaga nie była potrzebna. To normalne, że chce się Pan dorobić. I to właśnie zakładałem. Tylko co mają do tego Niemcy? To Niemcy duszą płace czy może polscy przedsiębiorcy i pracownicy ukraińscy? Tylko o to mi chodziło. PK]”

    Wnioskuje z tego że pan jako ekonomista twierdzi że polscy przedsiębiorcy mogli by nam płacić podobnie jak na zachodzie.
    A to oznacza że ubogość kapitałowa polski to fikcja ?
    No proszę byłem przez ponad 20 lat oszukiwany .
    Wystarczyło przycisnąć pracodawców i po kłopocie zachód miał bym w Polsce.
    Ale zaraz zaraz czy nie za to krytykowani są rządzący że obiecują i zmuszają innych do wykonania ich obietnic.
    Bardzo się czeszę ,jako konserwatysta że jest pan po naszej stronie. 😉

    [Po pierwsze nie jestem ekonomistą. Po drugie proszę nie odwracać kota ogonem. Pisałem, że to nie WINA Niemców, że płace są niskie, a nie o polskim kapitale. Warto jednak trochę poczytać i dowiedzieć się, że od lat polska wydajność pracy jest dużo wyższa niż wzrost płac. Ktoś tę nadwyżkę przejmuje. Polscy przedsiębiorcy. Nie mogą płacić tak jak ma Pan za granicami Polski, ale mogą dużo więcej niż płacą. I będą, bo rośnie płaca minimalna, a rynek pracownika zacznie podnosić płace. PK]

    Co do Niemiec to widzę że temat się rozwiną i nabrał wątków pobocznych.
    Pierwotnie krytykowałem fałszywą i bezinteresowną dobroć Niemiec .
    Ale starałem się także pokazać że Niemcy odpowiadają bezpośrednio za nasze bardzo duże ubóstwo względem tzw zachodniej europy.

    [I to się Panu kompletnie nie udało. PK]

  181. #214@ Gospodarz
    „[Nie wiem, czy podziela większość czy mniejszość Polaków (nie rozumiem dlaczego z uporem godnym lepszej sprawy pisze Pan z małej litery narodowość), ale wiem, że są to poglądy dla mnie wstrętne. PK]”

    Co do małej litery poprawię się.

    Co do reszty jest pan osobą która ma poglądy idealistyczne które nie wytrzymują zderzenia z rzeczywistością.

    „[Gdzie Pan znalazł moje teksty o zaściankowości Polaków???? PK]”

    Oczywiście że w ostatnich wpisach tego nie ma ale ta opinia od Warszawiaka i pana przebija od dawna.

    [W moim przypadku to nie jest prawda. Mija się Pan z nią i pozostaje pytanie czy ze świadomością tego, że się Pan mija (czyli kłamie), czy po prostu coś sobie Pan ubzdurał. Dopóki nie znajdzie Pan mojego tekstu w tym duchu to będę twierdził, że Pan kłamie. PK]

    Konkluzja generalna jest taka że część i to ta nie wielka, Polaków obdarzona zaściankowością umysłową nie rozumie problemu
    uchodźców ponieważ nie rozumie ogólnej ,wielkiej koncepcji Unii Europejskiej.

    [To Pana konkluzja. Ja ZAWSZE mówię, że robienie na siłę federacji z UE doprowadzi do jej rozbicia. Jestem za federacją, ale wtedy kiedy społeczeństwa dojrzeją, czyli może za 50 lat. Stawia Pan tezy i sam Pan z nimi dyskutuje. PK]

    I że należy ten atawizm narodowo- nacjonalistyczny wytępić dla dobra i szczęścia postępowej ludzkości.
    I ja się na to nie zgadzam twierdząc że emigracja stamtąd osłabi i w efekcie podzieli Unie.

  182. #215@Gospodarz
    „[Po pierwsze nie jestem ekonomistą. Po drugie proszę nie odwracać kota ogonem. Pisałem, że to nie WINA Niemców, że płace są niskie, a nie o polskim kapitale. Warto jednak trochę poczytać i dowiedzieć się, że od lat polska wydajność pracy jest dużo wyższa niż wzrost płac. Ktoś tę nadwyżkę przejmuje. Polscy przedsiębiorcy. Nie mogą płacić tak jak ma Pan za granicami Polski, ale mogą dużo więcej niż płacą. I będą, bo rośnie płaca minimalna, a rynek pracownika zacznie podnosić płace. PK]”

    To nie rozumiem skąd zawsze takie larum gdy władza podnosi minimum socjalne.
    Może pan powie gdzie podziewa się ten kapitał bo po nie płaceniu za faktury lub opóźnieniach w rozliczeniach tego nie widać.

    [W kieszeniach górnego 10%. PK]

    Mam porównanie Holandii i Polski .
    I czuć że w jednym państwie jest kapitał a w drugim nie.

  183. @Gospodarz,

    Tak myślałem bo nic Pan nie napisał w porannym, ze wzrosty na Wall Street dzis wiecej niz pewne dzięki AD 😉 Złoto nawet zawrócił! 😉

  184. Borowski!

    „Wszyscy wiemy że tylko USA , puki co, są gwarantem naszej niepodległości.”

    Są gwarantem do 26.11. a po tej dacie gdy wygra Trump …. jest groźba, że USA dla nikogo w Europie nie będzie gwarantem…. dla Polski też nie….. a tzn że Polska może po tej dacie być bardziej osamotniona niź w 1939! Kropka.

    „A to oznacza że ubogość kapitałowa polski to fikcja ?
    No proszę byłem przez ponad 20 lat oszukiwany .

    Może i byłeś ale za to na tym blogu byłeś i jesteś informowany:

    „Udział płac w PKB Polski to ledwie 46 proc., czyli aż 10 punktów procentowych mniej niż wynosi średnia UE.”

    jagiellonski24.pl/2015

    Warszawiak.

    PS.
    „Daj spokój , równe brednie proniemieckie jak Warszawiak mówią tylko Ślązacy.(z kręgu RAŚ)
    Zresztą zawsze podejrzewałem Warszawiaka o takie pochodzenie i jako taki ukryty sarkazm, podpisuje się „Warszawiak””

    Już pisałem jestem, byłem i będę Mazowszaninem i takie Twoje czy innych w tym tego często nawalonego od szwagra też zaczepki…… olewam….. ale jeżeli możesz, to powstrzymaj się przed takim zagajeniem…. chociaż ze względu na Dorotę…. Ślązaczkę z pochodzenia lub z wyboru….

  185. I jeszcze jedno Borowski!

    Tak na poważnie, tak jak dobry kolega koledze przy piwie czasami sadzi.

    Nie wiem jakie masz cele, czy masz Żonę, dzieci, ile masz lat ale 10 lat na dorabianie zdala od domu to trochę dużo…… jeżeli jesteś kawalerem to w tej Holandii zdziczejesz a jeżeli jesteś żonaty i mssz dobrą, przyzwoitą Źonę i dzieci, to wracaj do Polski lub zakotwicz się z Rodziną w tej Holandii na dobre póki możesz, ponieważ możesz wszystko stracić…… na nie jedną tragedię rodzinną się napatrzyłem…….. tak do mnie sadził stary Bosman z obrośniętymi muszlami jajami na początku mojego pływania, który farsy w tamtych czasach miał jak lodu…… szczególnie jak się pływało do Kopehagi i z powrotem…… jednak tak naprawdę miał tylko forsę…… wyobraź sobie, że go posłuchałem i pływałem minium co musiałem…… i nie żałuję……
    Trzymaj się

    Warszawiak.

  186. Problem z płacami w Polsce jest taki że jak do tej pory lobby pracodawców jest niezwykle skuteczne w narzucaniu swojej narracji . Efektem tego lobbingu są ułatwienia w zatrudnianiu dziś można powiedzieć masowym Ukraińców . To powoduje że wzrost płac w Polsce jest mizerny i na pewno dużo słabszy niż mógłby być . Tak nie może dalej być . Ukraińcy stali się nie uzupełnieniem braków na rynku pracy a konkurencją dla polskich pracowników . Faktem jest też że od lat wzrost płac ma się nijak do wzrostu wydajności . Gdy wydajność rosła płace stały w miejscu lub rosły niewspółmiernie .
    Co do Niemców to budowanie narracji jakoby spiskowali i w efekcie byli przyczyna domniemanego ubóstwa polaków uważam za nonsensowny idiotyzm .
    Co więcej , dziś niemiecka administracja wydaje się być jedyną w starej UE wykazującą się przyjazną obojętnością dla naszych ekstrawagancji . Do czasu jednak , bo gdy dojdzie do zmiany Kanclerza to się może skończyć. Patrząc historycznie Niemcy od lat 80 ubw. są przyjacielem Polaków . Oby tak było następne 40 lat.
    Martwi mnie to że Polacy dalej nie nauczyli się pragmatyzmu i w konfrontacji z pragmatyzmem Niemców czy Amerykanów wykazują się całkowita bezradnością . W efekcie zaczynają bredzić o krzywdach, złym losie i mesjanizmie .

  187. Panie Piotrze! Kilka dni temu pytałem Pana jak można upatrywać trwałych spadków na dolarze(jak twierdzą niektórzy analitycy) skoro FED najpewniej w grudniu podniesie stopy. A jednak może nie do końca było to wróżenie z fusów? Na dolarze mamy spore spadki, które postępują. Wiem, że wczoraj w komentarzu do Xeliona zakładał Pan osłabienie dolara, choć pisał Pan że będzie to raczej krótkotrwałe.

    [Z powodu zbliżających się wyborów prezydenckich dolar może tracić, ale jeśli wygra Clinton to będzie zyskiwał. PK]

  188. Przedstawianie obecnej administracji niemieckiej jako „przyjaznej” dla Polski jest szczególnym infantylizmem. Kiedy w grę wchodzą konkretne interesy, Niemcy grają brutalnie – patrz np. sprawę płac polskich przewoźników, lub zupełnie ignorują nasze argumenty – patrz Nordstream II.

    [Pani Doroto, proszę sobie darować te swoje określenia, w których lokuje się Pani nad pogardzanym tłumem ;-))) (tym razem to jest „infantylizm”). Jeśli Pani tego nie zrobi to będę puszczał podobne określenia pod Pani adresem, z których zadowolona Pani nie będzie i będę zmuszony sam je stosować.PK]

    @ 210
    Im prędzej lewica się połapie, że zwrot Europy w stronę nacjonalizmu jest reakcją narodów na narzucany im odgórnie inter-nacjonalizm, tym lepiej dla nas wszystkich.

    [To akurat jest oczywista oczywistość. Federacjonizm SPRZYJA takim nastrojom, ale nie wiem, co ma do tego lewica? Ja mam wiele poglądów lewicowych, ale zawsze mówię, że federacja tak, ale za pół wieku, jeśli narody dojrzeją.

    Pisanie jednak (bo jakiś wpływ ma jak napisałem wyżej), że „zwrot Europy w stronę nacjonalizmu jest reakcją narodów na narzucany im odgórnie inter-nacjonalizm” jest tak potwornym uproszczeniem, że naprawdę można się tylko zdziwić, że wyszło to Pani z klawiatury 😉 PK]

    A co do samego Tochmana – jest zadziwiające, jak człowiek piszący reportaże może aż tak nie rozumieć rzeczywistości. Albo po prostu pisze pod założoną tezę (im bardziej kolorowo, tym lepiej).

  189. „……Niemcy grają brutalnie – patrz np. sprawę płac polskich przewoźników….”

    Te Niemcy to grają naprawdę brutalnie chcąc żeby pracownik w tym wypadku kierowca pracując na niemieckiej ziemi zarabiał niekoniecznie to samo co niemiecki kierowca ale minimalną stawkę godzinową……

    i właśnie tym się różni kapitalizm niemiecki od polskiego…… napiszę dość brutalnie….

    🙂 🙂 🙂

    Warszawiak.

  190. @ Gospodarz, 224
    Nie wiem, jak łagodniej niż „infantylizm” określić rozpatrywanie relacji między państwami w kategoriach przyjaźni. A we wczorajszej dyskusji to słowo przewijało się ciągle. Wobec infantylizmu trudno lokować się inaczej jak wyżej 🙂 Obraz Merkel jako „przyjaciela” Polski jest zwyczajnie głupi.

    [Nie wiem, kto tutaj pisał o niemieckich politykach jako o „przyjaciołach Polski”. Chyba ustawia sobie Pani przeciwników – to rzeczywiście jest dziecinada. Politycy i państwa maja po prostu swoje interesy. Interesem Polski jest być blisko Niemiec. Polityka dwóch wrogów to skrajna głupota (i piszę to całkiem świadomie). PK]

    Z „oczywistymi oczywistościami” w rozmowie na temat migracji jest pewien problem. Jeszcze kilka miesięcy temu poprawność polityczna w mediach była tak powszechna, że stwierdzenia teraz oczywiste były niedopuszczalne. Pamiętam, że np. przywołanie w dyskusji przeze mnie postaci Oriany Fallaci spotkało się Pańską agresywną reakcją.

    [Z cała pewnością pamięta Pani nie do końca. Nie mogłem zaprezentować „agresywnej reakcji” na samo powołanie się na Fallaci. Jak Panią znam to musiała Pani użyć tzw. „męskich” słów i dlatego protestowałem. PK]

    Co ma do tego lewica? Pisałam w odpowiedzi na post kota, który tkwi w swoim lewicowym kagańcu pojęciowym. Żeby zdiagnozować problem pewne mity trzeba ostatecznie wyplenić. Takim mitem jest obraz wielokulturowej, spokojnej i kwitnącej Europy. Najwyraźniej Tochman także taki mit promuje; wyraziłam swoje zdziwienie.

    Krótko mówiąc: zostawmy już kłamstwa i mity (promowane z różną intensywnością przez lewicę, teraz jakby ucichła) poza sobą, to będzie można przystąpić do rozwiązywania rzeczywistego problemu.
    Spróbuję zgadnąć – następnym tabu, które padnie, będzie fałszywy obraz „uchodźców”, którzy spod bomb uciekają przez granicę niemiecką. W Europie zacznie się wreszcie mówić o przywróceniu ochrony granic państwowych przed nielegalnym ich naruszaniem. Ochrony łącznie z wykorzystaniem broni palnej.

    Dla niektórych państw przebudzenie z lewicowego zaczadzenia wielokulturowością nastąpi zbyt późno.

    [Z tą lewicą to ma Pani problem ;-))). Ok, jest Pani skrajnie prawicową Polką, ale radziłbym chwilami pomyśleć i nie zaczadzać się nienawiścią do lewicy. Lewicy, której są przeróżne odcienie. Wrzucanie wszystkich do jednego kotła prowadzi do tego, że druga strona zaraz wrzuci Panią do kotła z Grzegorzem Braunem. No chyba, że Pani tego pragnie… PK]

  191. @ Gospodarz # 226

    ” Interesem Polski jest być blisko Niemiec. Polityka dwóch wrogów to skrajna głupota”

    Niemcy są większe i silniejsze od nas. Więc zbliżenie oznaczałoby wasalizację. To nie jest polski interes. Wręcz jego zaprzeczenie.
    Brak integracji z Niemcami nie oznacza polityki dwóch wrogów. Zachodniego sąsiada trzeba traktować jako ważnego partnera, ale z wyraźnym dystansem, asertywnie akcentując suwerenność. To nie jest wrogość. Zresztą oni nie mają znaczącej armii więc w ogóle nie mogą być niczyim wrogiem.
    Z Rosją na razie dobre sąsiedztwo jest niemożliwe, ale czas pracuje na ich niekorzyść. Nowe technologie to tania ropa. Jednego wroga nie ma, drugi szybko osłabnie. Zresztą jedynym antidotum na Moskwę jest USA plus własna armia aby nie być bardzo lekkostrawnym. Nawet zaprzyjaźnieni Niemcy nic by tu nie pomogli.

    [Dyskutuje Pan sam ze sobą. Nawiasem mówiąc to jakaś choroba części Forum… Kto mówi o zbliżeniu prowadzącym do wasalizacji??? Kto mówi o „integracji”? Co do reszty prawie zgoda. PK]

  192. „Nie wiem, jak łagodniej niż „infantylizm” określić rozpatrywanie relacji między państwami w kategoriach przyjaźni. A we wczorajszej dyskusji to słowo przewijało się ciągle.”

    We wczorajszej dyskusji to slowo użyte zostało tylk raz….! przez Ogifa….

    „Musimy radzić sobie sami zamiast bredzić o rdzeniach UE i przyjaźni polsko-niemieckiej.”

    a jeżeli tak, to zachodzi obawa, że ktoś tu świadomie kłamie i probuje Forumowiczów wprowadzać w błąd….
    Oj nieładnie i tak trochę po przedszkolnemu…

    Warszawiak.

  193. [Z tą lewicą to ma Pani problem]

    No, jest tu problem, nie przeczę. Polega on na tym, że lewicowe pomysły na Europę wzięły solidnie w łeb (i dotyczy to wszelkich osiągnięć wszelkiej lewicy przez ostatnie 70 lat). Ostatnio ideologia multikulturalizmu gwałtownie bankrutuje w Calais (i nie tylko, ale tam widać ją malowniczo).

    [Widać Pani niewiedzę… We Francji multikulti??? Radzę szybko, błyskawicznie się douczyć ;-). Mają problem, bo wielu jest ich obywateli z dawnych kolonii, ale Francja zawsze była daleka od multikulti. Strzela Pani kulą w płot. PK]

    Problem (skoro już nadużywamy tego słowa) mam z tym, że tylko prawica postrzega faktyczne zagrożenie i tylko ona ma chęć się z nim uporać. Centrum i lewica zaklinają rzeczywistość formułkami „wir schaffen das”. I problem – nie tylko dla mnie – jest w tym, że prawicowy pogląd na islamizm dodał te brakujące kilka punkcików procentowych Kaczyńskiemu. A także pozwoli zdobyć władzę Marine LePen i umocni władzę Orbana. Lewica jeszcze chyba tego nie zrozumiała, że promuje do władzy skrajną prawicę.

    [I tu zgoda. Ale znowu ta Pani obsesja z lewicą, przez co w ostatnim zdaniu zapomniała Pani o centrum (mimo, że wyżej o tym Pani pisała). PK]

    No więc w kwestii islamskiej inwazji na Europę rzeczywiście bliżej mi poglądami do Brauna (niezły świr, nota bene) niż do prorosyjskiego i lewicowego kota.

    [To się daje wyczuć 🙂 PK]
    Że też musiałam to przyznać: O tempora, o mores 🙂

  194. @ Gospodarz # 227

    Przypisuje mi Pan swoją własną chorobę. Ustawiał mnie Pan jako ONR i osobę o „wstrętnych” poglądach ;-)) O wasalizacji nie trzeba mówić żeby zaistniała automatycznie gdy przyjmiemy euro i zgodzimy się na „wspólne” polityki we wszystkich obszarach.

    [Ja Pana nie ustawiałem. Pan sam się tak ustawił. Wystarczy przeczytać, co Pan wypisywał. Nawet wczoraj myślałem, że musiało się Panu coś w życiu porobić i stąd te Pana miejscami ohydne (o Niemcach), pełne wściekłości i gniewu posty. PK]

    Realia są takie że UE szybko się zmienia. Brexit ma konsekwencje. Po zwycięstwie Marine Le Pen zostaną z tego tylko Niemcy plus przystawki. Więc zbliżenie z Niemcami jest po prostu słabym pomysłem, a Pan to proponuje i jeszcze straszy dwoma wrogami ;-))

    [Brexitu jeszcze nie ma i śmiem twierdzić, że nie będzie. PK]

  195. @ Gospodarz # 230

    Też mogę napisać: „Ja Pana nie ustawiałem. Pan sam się tak ustawił. Wystarczy przeczytać, co Pan wypisywał.”
    Moim zdaniem naprawdę ohydnie to pisze Warszawiak, a ja nie mam nic przeciwko Niemcom dopóki nie próbują nam narzucać co mamy robić. Niestety silniejszy partner bywa bardzo chętny do narzucania więc naprawdę warto ostrożnie i z dystansem zamiast zbliżenia.

    [Miejscami wart Pac pałaca, a pałac Paca (Warszawiak kontra Ogif). PK]

    Brexit będzie. Po prostu nie potrafi się Pan z tym pogodzić. Proszę się szybko przyzwyczajać bo w wielu krajach UE zbliżają się wybory które mocno zmienią krajobraz polityczny. Exitów może być więcej. Coraz więcej Europejczyków „kocha” Niemcy. Jedni „kochają” za austerity, inni za herzlich wilkommen dla Mustafy.

    [Brexit będzie bo Ogifowie się tak wydaje ;-))))))))))). Wystarczy, że UE się postawi i po ustaleniu warunków okaże się, że np. City nie będzie mogło działać na podstawie jednolitego paszportu (o, już widzę, jak Pan gugluje ;-). Wtedy będzie miało miejsce referendum, w którym obywatele będą mieli zaakceptować WARUNKI Brexitu. Nie zaakceptują i rozejdzie się po kościach. A jest jeszcze więcej interesujących scenariuszy kończących się tak samo. Radzę postudiować zanim się coś powie. PK]

  196. Panie Piotrze! Zaskoczył mnie Pan stwierdzeniem, że wygrana Trumpa osłabi dolara. Wydawało mi się, że dolar zawsze rósł wtedy, gdy mieliśmy do czynienia z czymś nowym, nieznanym, gdzie było sporo niepewności, czego jak wiadomo rynki nie lubią. Tak było np z Brexitem. Sondaże przedbrexitowe były podobne do tych z amerykańskiej kampanii prezydenckiej czyli 50-50 a jednak zwycięstwo czegoś nieznanego spowodowało wzrost dolara aż do 4,12. Wydaje mi się więc, ze to raczej zwycięstwo Trumpa winno forować dolara. Czy mógłby Pan powiedzieć dlaczego miałoby być odwrotnie?

    [Dolar umacniał się, kiedy problem był poza USA, a ten może być w USA. To olbrzymia różnica. PK]

  197. Panie Piotrze! A Lehman Brothers i kryzys 2008 ? Przeciez to bylo w USA a dolar 40% do gory.

    [Do góry dopiero od połowy 2008, a kryzys trwał od lata 2007. Wtedy, kiedy dolar zaczął zyskiwać problem dotknął już cały świat, nie tylko USA. Zresztą ja nie upieram się jeśli chodzi o to, co zrobi dolar po Trumpie. Wszystko zależy od tego ile ze swoich obietnic naprawdę wdroży. PK]

  198. No proszę panie Potrze jest jeden geniusz który dał nam rozwiązanie na wszystkie nasze geopolityczne bolączki.
    Że nikt od prawie 200 lat na to nie wpadł. 😉
    Możemy być drugą Szwajcarią !!
    http://www.o2.pl/cytat/cytat-6039776129733249s

    #220@Warszawiak
    Nie obraź się ale kiepski z ciebie „wujek dobra rada”.

  199. @ Gospodarz # 231

    Strasznie Pan złośliwy ;-))
    Porównywanie Warszawiaka z Ogifem jest niestosowne. Zbyt duża różnica intelektu ;-))

    [A Pan zarozumiały. Też strasznie. I bezzasadnie. PK]

    Szczegóły Brexitu to nie jest kwestia guglania lub studiowania, lecz prognozowania. Projekt europejski się nie udał. Zestaw Niemcy plus przystawki nie ma sensu. Nawet zestaw Niemcy plus prorosyjskie Francja i Włochy nie jest atrakcyjnym środowiskiem dla przystawek. Duży projekt (UK inside , ze świecką Turcją i poprawioną Ukrainą) mógłby być fajny bo nikt w takiej UE by nie dominował i powstałaby prawdziwa potęga, ale nie ma świeckiej Turcji, jest Brexit, a Ukraina marna. Obowiązuje pozostanie przy państwach narodowych plus pozorna, gnijąca fasada w Brukseli.

    [;-))))))))) Jak to zwykle u Pana, kiedy udowodnić, że się Pan myli (nieuchronność Brexitu) to ucieka Pan w udowadnianie tematu o którym się nie mówiło. A UE z Ukrainą i Turcją to lekki obłęd do którego jeśli chodzi o Turcję mam nadzieję nie dojdzie. PK]

  200. Borowski!

    „Nie obraź się ale kiepski z ciebie „wujek dobra rada”.”

    Gdybyś to potrafił uzasadnić….. ale nie musisz….
    Dorabiać, to się można przy odpowiednim przebiciu i poniewierka wtedy może być uzasadniona…… to może trwać rok czy dwa….. ale te czasy minęły….. wybrałeś sobie taki a nie inny styl źycia i to jest Twoja sprawa….. życzę powodzenia.

    Warszawiak

  201. @ Gospodarz # 235

    Pan mnie źle zrozumiał. Przecież dla wszystkich powinno być oczywistym że to Warszawiak jest inteligentniejszy od Ogifa. Facet czyta Grocholę, zna piosenki Rinn, mieszka w kraju godnym zaufania. Jak mógłbym być wyżej od kogoś takiego?

    [Nikt nie mówi, że jest Pan niżej, ale Pan twierdzi, że jest Pan wyżej, a ja powodów dla takiego twierdzenia nie znajduję. Co Pan czyta tego nikt nie wie, a Warszawiak od czasu do czasu pokazuje, co czyta. Z tą Grocholą to był bardzo odważny ;-), ale ja np. też namiętnie czytam kryminały tak jak LB, do czego się publicznie przyznaje (zarówno Balcerowicz jak i ja). Czy to coś znaczy? Nie sądzę. PK]

    Też nie chcę UA i TR, ale chyba taki był kiedyś plan. Stworzenie naprawdę dużego podmiotu gdzie nikt nie będzie dominował. UE z liderem to twór niestabilny i kiepski.
    Brexit jest nieuchronny. Coś bez sensu Pan kombinuje.

  202. @ Gospodarz # 237

    Czyta Pan bez zrozumienia. Nigdzie nie napisałem że jestem wyżej. Wspomniałem o dużej różnicy. Nic poza tym.

    [W tesj sprawie zdecydowanie czytam ze zrozumieniem i każdy to sam zauważy. Trzeba być wyjątkowym tępakiem, żeby nie zauważyć tego, co Pan sądzi nt. stosunku intelektu Pana i Warszawiaka. PK]

  203. @ Gospodarz # 238

    Oczywiście żartujemy.
    Warszawiak jest zupełnym prostaczkiem i obaj jesteśmy wystarczająco rozgarnięci aby o tym wiedzieć. Lubi Pan złośliwości więc będzie Pan zaprzeczał i przyrównywał że niby Ogif tak samo durnowaty ale i tak Pan wie. Poza tym Warszawiak jest tu potrzebny jako animator czyli warto pisać że niby nie taki głupi.

    [Puszczam, ale po pierwsze uważam, że opinie ad personam źle świadczą o ich autorze, a po drugie, że inaczej oceniam Warszawiaka. Tak czy inaczej, ponieważ Pan się po nim przejechał to dopuszczę zwrotną opinię Warszawiaka o Panu (bez inwektyw, proszę) i uniemożliwię prowadzenie dalszej „dyskusji”. PK]

    On mnie interesuje z jednego powodu. Wydawało mi się że czytanie bardzo wielu bardzo różnych książek jest równoznaczne z solidnym pomyślunkiem. Znam kilku notorycznych czytelników. Wszyscy znakomite głowy, bardzo ciekawi rozmówcy. Warszawiak ostro przeczy tej regule. Dziwne.

  204. Ja w sprawie intelektu….ogifowego intelektu….

    W jednym z pierwszych rejsów ok 40 lat temu byliśmy w Barcelonie i wybraliśmy się do pobliskich Bodeg….. w drodze powrotnej III oficer z pokładu naraz zasadził do reszty tak:

    A ja jestek ładny!

    ale on był nieźle nawalony….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  205. @ Gospodarz # 239

    Od zawsze obficie stosuje Pan ad personam i jednocześnie zapewnia o niechęci do ad personam ;-))
    Zazwyczaj tłumaczy Pan to tym że ktoś „zasłużył” lub „nie nadstawianiem drugiego policzka”.
    Wypowiedź o Warszawiaku przewidywalna, dyplomatyczna i nieszczera ;-))

    [Twierdzę, że ad personam uderzam tylko w wymienionych przez Pana przypadkach. I będę to robił nadal. W odróżnieniu od Pana, bo Pan często używa ad personam ZAMIAST merytorycznych argumentów. Wypowiedź Warszawiaka uważam za zdumiewająco powściągliwą. Chapeau bas! PK]

  206. Media, które szerzą stereotypy na temat całych populacji i podsycają strach wobec imigrantów, działają destruktywnie – powiedział papież Franciszek.

  207. @ Gospodarz # 241

    Każdy Czytelnik tego bloga wie że stosuje Pan ad personam częściej ode mnie i w mniej uzasadnionych przypadkach. Natomiast jest Pan moderatorem więc można tej funkcji nadużyć aby sprawę przedstawić w krzywym zwierciadle.

    Też chętnie uchyliłbym kapelusza, ale dziwi mnie to że miłośnik literatury pisze „zasadził” zamiast „powiedział”. Trudno mi uwierzyć że osoba tak chętnie i tak często kalecząca polszczyznę czyta książki. Teoretycznie to możliwe, ale to nie pasuje.

    [Czepia się Pan, żeby zakryć meritum, które rzeczywiście odpłynęło w siną dal. PK]

  208. @ Kot # 242

    Większość Europejczyków nie życzy sobie masowych imigrantów. Ignorowanie tego prostego faktu jest mega-destruktywne. To skuteczny przepis na demokratyczne sukcesy faszystów lub oszołomów.
    Z tego że w jakimś dalekim kraju na innym kontynencie trwa wojna domowa lub inna opresja w ogóle nie wynika że tamtejsza ludność ma prawo się do nas przeprowadzić. Papież, Angela, Kot i paru innych zawodników mają dobre intencje ale de facto wspierają Le Pen i innych neofaszystów.

  209. @ Gospodarz # 243

    Meritum jest takie że Polak który został Niemcem na polskim blogu wyśmiewa Polskę wyzywając od prowincji. Jestem pod wrażeniem silnej integracji Warszawiaka, który jest bardziej niemiecki od prawdziwych Niemców, ale wątpię aby Republika Federalna równie skutecznie zintegrowała afgańskich pasterzy. Niemcy już nie są pragmatyczni. Buta została.

    Nie czepiam się. Ludzie oczytani naprawdę tak nie piszą. Coś tu nie pasuje.

    [Wkurza mnie Pan, chociaż powinienem już się przyzwyczaić do tego, że jak oset do sierści kudłacza czepia się Pan do tematu. Zachęcam Warszawiaka, żeby Panu dopowiedział tak jak Pan na to zasługuje. Mnie temat już ostatecznie znudził (o co zresztą Panu chodziło). PK]

  210. Sprawa Ogifa!

    Wśród mężczyzn jest taka niepisana zasada, żeby kogoś walnąć, to ten ktoś nie może być Ciotą…… chyba że na odlew…..
    A na krótko wracając do tego III oficera….. to o ile pamiętam, to ładny, to on chyba był….. tylko dlaczego ta reszta tak przez kilkanaście minut pękała ze śmiechu……. po jego wystąpieniu….

    Warszawiak.

    PS.Idę na rower…. a po powrocie kontynuacji tematu z mojej strony nie będzie…… nudzisz mnie Chłopcze….

  211. # 246

    No właśnie 😉 To nazywam prostackim stylem. Warszawiak produkuje to regularnie. To budzi zażenowanie. Jestem przekonany że Jarek, Magnavox, Dorota, Borowski i inni dyskutanci mają dosyć takiego zachowania. Delikatnie to wyrażali. Jako naczelny banita bloga wyraziłem to nieco mocniej. Gospodarz odruchowo przyjął pozycję przeciwną do ogifa 😉 więc poczytamy o „miękko robionych”, o „ciotach” i te warszawskie „dowody” ex catedra, pisane z IQ=80.

    [Naprawdę nie potrafi Pan przestać marudzić? Myślę, że wszyscy mają tego dosyć. PK]

    Przy okazji polecam październikowy numer Scientific American polska edycja
    „Nasz gatunek zmienia siebie i świat. Co te zmiany mogą przynieść nam w przyszłości? Oto osiem istotnych pytań na które spróbowaliśmy odpowiedzieć. ….” i przez 50 stron próbują.

  212. @Doris
    WIG zdobyl 48tys!!! Cofniecie zaliczamy jak cala EU. Teraz biore LONGI pod niewielkie podbicia 20pkt.
    1743 z celem 1766. SP500 dostal slowa otuchy do Spekulantow Centralnych. Co moze zaszkodzic wzrostom do czasu elekcji bufona, wagabundy TRUMPA?
    Kto postawi sie amerykanskiemu systemowi finansowemu? Niemcy ze swoim DB?

  213. # 248

    Pisiewicz Tchórzewski przejdzie do historii jako jeden z najgłupszych ministrów. Wydaje mu się że jest cwany, ale przegra to w sądzie. Będą z tego same szkody bo odstraszanie inwestorów naprawdę spektakularne. Najbardziej dziwi że żaden prominentny Pisiewicz nie spieszy ze sprostowaniem. Wszyscy pogłupieli? Morawiecki też? Przecież to bije w jego plan rozwoju!

  214. Może zamiast dyskusji o tym kto jest mniej mądry spróbować rozwiązać pewną niepokojąca zagadkę. Opublikowany został ranking uniwersytetów na świecie , podobno przez jedną z najbardziej wiarygodnych instytucji zajmujących się tym tematem.
    https://www.timeshighereducation.com/world-university-rankings/2017/world-ranking#!/page/0/length/25/sort_by/rank_label/sort_order/asc/cols/rank_only
    Jest truizmem że w takich zastawieniach zawsze faworyzowane są uczelnie anglosaskie. Więc może nie warto zastanawiać się nad pozycją globalną Polski ale porównać to co porównywalne. Można założyć , ze poziom i ilość uniwersytetów jest prostą pochodna ilości ludności, ogólnego bogactwa i poziomu rozwoju. Poklikałem sobie w te dane i porównałem pozycje Polski z sumaryczna pozycją następujących państw: Czechy, Węgry, Słowacja, państwa bałtyckie, Słowenia i Chorwacja. Te osiem państw w sumie ma prawie taką samą ilość ludności jak Polska i bardzo podobny sumaryczny dochód narodowy. Tradycje kulturalne i losy historyczne są też zbliżone, że bardziej się nie znajdzie.
    W zestawieniu jest 9 uczelni polskich . Najlepsze umieszczono w przedziale 501-600. Otóż jak zsumujemy uczelnie z tych pozostałych ww państw europejskich to mamy ich tam 28. Czyli ponad 3 RAZY więcej niż w Polsce przy identycznym potencjale ludzkim i finansowym . Trzy z nich na poziomie nieosiągalnym przez nasze uczelnie. Różnica jest dramatyczna.
    Co w takim razie nas tak bardzo odróżniło od naszych sąsiadów? Różnica jest tak wielka, że widać jak zmierzamy do cywilizacyjnej zapaści. Jakie mogą być przyczyny?
    A takie różnice mi się nasunęły.
    Wydatki na wojsko. W Polsce zdecydowanie wyższe niż w tych krajach. Ilość posiadanych czołgów jest u nas 5-6 razy wyższa niż zsumowana w tych państwach. Podobnie ilość samolotów wojskowych.
    Stosunek do religii. Czechy są w 100% laickie a mają przy 11 milionach obywateli aż 12 uczelni w tym rankingu. W pozostałych państwach religia jest na dalekim planie.
    Brutalna transformacja ustrojowa w 1990. U nas dominowało nastawienie na zniszczenie wszystkiego co kojarzyło się z poprzednim ustrojem. Jakby celowo zniszczono również te zakłady przemysłowe, które miały całkiem przyzwoity poziom techniczny. To samo było z uczelniami.
    No i to nasze zadęcie mocarstwowe i przekonanie, że to my powinniśmy nadawać ton całemu regionowi. W tym nurcie było np. utopienie 4 mld dolarów w litewskich Możejkach.
    Obciążenie budżetu kolosalnymi wydatkami na przywileje emerytalne milionów osób. Trudne do racjonalnego uzasadnienia. Jest to zapewne główną przyczyną bardzo mizernych nakładów na naukę.
    Oczywiście nie ma żadnej nadziei by obecny rząd poprawił sytuacje.

  215. @ Ogif
    Tak, myślę, że opowiadanie się przeciw Tobie nie ma podstaw rzeczowych, to tylko gierka Gospodarza (takie przejeżdżanie patykiem po ogrodzeniu 🙂 ). Każdy uprawia takie gry, na jakie go stać.

    [To się zgadza Pani Doroto, to się zgadza – właśnie Pani to potwierdziła ;-)))))))) PK]

  216. #252 @Kartownik

    Zajrzyj na Studioopinii.pl tam gdy czesto na Studio Opinii zagladalem wiele na ten temat pisal przemily Pan profesor zwyczajny, fizyk Michal Leszczynski, używa pseu­do­nimu Hazel­hard….. dzisiaj ponownie tam zajrzalem i znow na ten temat cos napisal

    http://studioopinii.pl/hazelhard-polska-uczelnia-w-dwusetce/

    prawdopodobnie ten felieton powinien Cie zainteresowac…. polecam rowniez wszystko co pisze Pan Andrzej Lubowski.

    Warszawiak

  217. Wszyscy!

    ” Woj­ciech Mły­nar­ski opi­sał to tak:

    „Naj­pierw, kurde, zróbmy bur­del. Potem, kurde, się zoba­czy”. To cały Trump.”

    http://studioopinii.pl/trump-to-amerykanski-kukiz-esquire-rozmawia-z-andrzejem-lubowskim/

    Bardzo polecam ten wywiad….. tam jest tez watek pro­ro­ka libe­ra­li­zmu Mil­to­na Fried­ma­na ulubienca Marcinka i tego drugiego tez…… szkoda, ze ich nie ma….. moze mieliby jeszcze odwage stanac w jego obronie…. chociaz watpie……

    🙂 🙂 🙂

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  218. ogif w dyskusji o Warszawiaku

    ogif, myślę, że zanim zaczynasz tworzyć zarzuty wobec Warszawiaka na temat wynarodowienia weź pod uwagę następujące kwestie:
    1) owszem Warszawiakowi zdarza się używać prostackich określeń
    2) Warszawiak nie jest wyjątkiem w Niemczech – Polacy są jednym z najłatwiej asymilujących się narodów w Niemczech. Zazwyczaj w 2-gim pokoleniu to są Niemcy; Warszawiak i tak próbuje się utrzymać na powierzchni – jeśli milion czy dwa miliony Polaków szybko się zniemczają to jest to dla Polaków NIEZWYKLE naturalne zjawisko zdefiniowane dawno temu (jak dla mnie, bo słyszałem o tym już w połowie lat 90-tych XX wieku)
    3) spokojnie – jak Warszawiakowi można zarzucać prostactwo w używaniu wielu określeń (nota bene, prawdopodobnie w ogóle nie ma poczucia, że tak to brzmi, bo żyje w sporym oddaleniu od codziennej Polski – więc nie da się w 100% zdiagnozować, że przyczyną jest prostactwo, być może przyczyna to brak kontaktu z codzienną kulturą i językiem – tak Tobie można zarzucić brak spójności logicznej w przedstawianych koncepcjach (zwykłeś budować całą koncepcję na pewnej tezie, a potem w sposób cudownie „fleksybilny” budować koncepcję niespójną z tą pierwszą; te koncepcje budujesz/ przedstawiasz na szerokiej osi: PIS – imigracja – rozwój gospodarczy); dla mnie niespójność logiczna jest równie trudna do zaakceptowania, jak prostactwo językowe;

    ergo: zanim rzucisz kamieniem, popatrz na siebie, w szczególności wtedy, kiedy sam atakujesz w sposób mało kulturalny. Na tyle mało kulturalny, że kusi, aby w ogóle udawać, że Twoje ataki nie miały miejsca (odczucie bliskie zażenowania)

  219. @kartownik – słusznie zauważyłeś skutki. Ale diagnoza przyczyn jest mocno chybiona.
    a) Nakłady na wojsko – nie są szczególnie wielkie ( choć mogły by być mniejsze – zwłaszcza w segmencie wczesnych emerytur ) Nawet sporo większe nakłady te w przypadku USA, Chin itp mogą być stymulatorem rozwoju – oczywiście pod warunkiem że wydajemy w stylu Arabii Saudyjskiej a raczej Korei Pólnocnej czy Tajwanu
    b) „U nas dominowało nastawienie na zniszczenie wszystkiego co kojarzyło się z poprzednim ustrojem” – to mówimy o Balcerowiczu & Co. Tu zgoda
    Tylko że dziwnym trafem NIE zniszczono tego co najwazniejsze – wpływów służb specjalnych, i wymiaru (nie)sprawiedliwośći. Można mieć różne zdanie o walce PiS z TK ale NIEPRZYPADKOWO większość ludzi go popiera w tej sprawie !
    A jak się słyszy OFICJALNE wypowiedzi sędziny o kaście
    https://www.wprost.pl/kraj/10021899/Sedzia-o-swoich-kolegach-Nadzwyczajna-kasta-ludzi.html
    to nawet nie trzeba podawać TYSIĘCY przykładów
    Brak reprywatyzacji – to jest DRUGA najważniejsza przyczyna ! A to własnie ludzie z SLD ( na koniec sam mistrz tego zakonu ) i służb nie chcieli do niej dopuscić bo tworzyło by to alternatywę dla ich potęgi ekonomicznej.

  220. -ogif , nie wystarczy podziwiać naukę,
    warto popatrz jak ona to robi.
    Nauka widzi na rzeczywistość jak na zbiór układów
    1.-znajdujących się w równowadze …..zdolnych do życia/istnienia -trwania.
    2.-na układy w procesie rozwoju, …………które wprawdzie
    nie znajdują się w stanie równowagi
    i odchylają się od tego stanu ……….. ale nie na tyle aby ulec zniszczeniu/destrukcji.
    3.-i na układy przekraczające czerwoną linię wychylenia od stanu równowagi , które ulegają destrukcji.
    Możesz brać egzemplifikacje z dowolnej dziedziny -przykłady:
    (2)
    Jazda na rowerze lub najzwyklejsze dreptanie.
    -Polega na naruszaniu równowagi i powrotu do niej.
    -Wypiętrzenie gór na Półwyspie Arabskim spowodowało zmiany klimatyczne prowadzące do dewastacji afrykańskich lasów tropikalnych Twój przodek musiał zejść z drzew aby biegać po otwartych przestrzeniach sawanny
    -Nie przesadne zlodowacenia (w historii Ziemi) dały impuls rozwojowy pradziadkowi, który przyzwyczajony do afrykańskiego ciepła musiał się przystosować do nowych warunków, a nie miał wtedy ocieplonego domu z ogrzewaniem.
    – W ekonomii………… inwestujesz ponosząc ryzyko i albo wygrasz, bo dobrze określiłeś poziom ryzyka, albo……

    (1)
    Nic się nie dzieje i nic się nie zmienia.
    Każdy budowlaniec i mechanik dba aby mu statyka nie nawaliła z hukiem lub maszyna się nie rozpadła.
    Sam sobie dopowiedz inne przykłady.
    (3)
    Masowa długotrwała działalność wulkaniczna, spowodowała kilka wymierań -zaniku ponad 99% tego co rosło i biegało po ziemi.
    To samo gdy pierdyknęła w nas kometa i zakończyła erę dinozaurów,…… rozpoczynając erę naszą -ssaków.
    -Jednym z paradygmatów ekonomii jest ten,że zbyt szybki rozwój powoduje nierównowagę i otwiera drogę kryzysowi. Na tej podstawie od lat (Oni) wieszczą kryzys w Chinach. Warto się zastanowic dlaczego bezskutecznie!
    -Na Ukrainie, w Egipcie, w Afganistanie, Iraku, w państwach afrykańskich tempa zmian nie zamortyzowała zdewastowana anachroniczna spoistość społeczna i brak nowoczesnej pragmatyki instytucjonalnej. Rezultat -jest gorzej niż było. Odtworzenie tkanki społecznej w tych krajach nie będzie łatwe, ani szybkie.

    Krótko mówiąc zmiany są dobre, bo powodują rozwój
    zmuszając kulturę i biologię, której jesteśmy częścią, do nowych interesujących przystosowań,
    ale zmiany zbyt gwałtowne
    powodują destrukcje i wymierania.
    Entuzjazmujesz się nieśmiertelnością, a pomyśl
    jeżeli któregoś dnia wynaleziono by sposób na przedłużenie życia
    powiedzmy do średniej 150 lat (jest to wszak możliwe) to czy to by było dobre dla populacji czy złe? Pytanie wydaje się równie retoryczne co absurdalne. Lecz to pozory.
    Ludzkość musiałaby się z tym uporać i dostosować
    w wielu wymiarach: społecznych, ekonomicznych, militarnych, infrastrukturalnych.
    A 150 lat to -wydawałoby się nie aż tak dużo!
    -I jak się mają do tego nacjonalizmy narodowe za swoimi wysokimi murami odgradzającymi ich od innych. Każdy mur może zostać zburzony przez zdesperowanych ludzi.
    Wkraczamy w erę obfitości wszystkiego i….. kurczenia się zasobów pracy. Proces przybiera na sile.
    -O jak fajnie będzie obfitość wszystkiego i nic nie trzeba będzie robić.
    Rzecz w tym, że….. już wkroczyliśmy w tę erę.
    Aktualna produkcja żywności pozwala wyżywić 9 milionów ludzi.
    Ale kilka milionów głoduje, a dalsze kilka milionów ucieka przed skutkami wojen. -Takie te……!
    -Chcę tylko pokazać,że nadchodząca jeszcze większa obfitość nie będzie oznaczać obfitości dla wszystkich,
    a to będzie powodowało …….
    -Wróć do części teoretycznej.
    Zbyt gwałtowne zmiany przekraczające możliwości adaptacyjne populacji prowadza do jej destrukcji.

  221. #252@kartownik

    Widzę kolego że się pobawiłeś w róże zestawienia.
    Szkoda że nie napisałeś o masowej produkcji absolwentów z różnych garażowych uniwersytetów.
    Te wykształciuchy na pewno podnoszą ogólny poziom polskich uniwersytetów.
    A co do zbrojeń to małe państwa z zasady wolą polegać na sojuszach niż na zbrojeniu które i tak by im nic nie dały.
    Co do reszty twoich argumentów analizujący problem, rozumiem że lubiłeś komunę a nie lubisz religii.

  222. @ Dorota # 253

    Pisiewicze, fiasko UE na horyzoncie, Trump itd. negatywnie pobudzają Gospodarza. To sprzyja gierkom.
    Za to mnie wszystko się podoba ;-))
    Pisiewicze bardzo śmieszne, ale w sumie mniej złe niż lepiej prezentujący się zawodnicy, którzy są gotowi powoli zamienić Polskę w województwo europejskie. Zwłaszcza teraz gdy UE się sypie i trzeba ostrożnie wait&see uprawiać. Spójrz na rozczarowanie Renziego. Włosi zrobili głupstwo przyjmując euro i teraz są ciężko zdziwieni że wspólna polityka monetarna jest korzystna wyłącznie dla Niemiec, a Włochom zapewnia nieustający kryzys. Dla śmiechu dostali stanowisko prezesa EBC, ale cała władza i tak jest w Berlinie. My też możemy dostawać „ważne” stanowiska dla śmiechu. Nawet Donald dostał.
    Nie popieram Trumpa, głosowałbym na Clinton. Jednak Trump przynajmniej jest niewiadomą. Za to Hilary to znany, najgorszy sort skostniałego establishmentu.
    Jest pięknie.
    Nie ma smutnych czasów, są tylko smutni ludzie.

    [Pana dorosła filozofia powinna doprowadzić do wybuchów śmiechu ??? Trzeba zupełnie nie znać historii, żeby napisać takie zdanie jak to w pańskim tekście ostatnie. A czasy idą trudne. PK]

  223. @ Kot # 258

    Widzę że poczułeś się belfrem karcącym uczniaka ;-))

    Mnie fascynuje PRZYSPIESZAJĄCE TEMPO rozwoju nauki. Oczywiście, że to rodzi wiele zagrożeń. Jednak tego tempa i tak nie powstrzymasz. Kiedyś mogła to robić religia panująca, dzisiaj już nie ma dostatecznie silnych hamulcowych. Więc jedynym wyjściem jest szybsze przystosowywanie się.

    Fałszywie opisałeś „jeden z paradygmatów ekonomii”. Trzeba brać pod uwagę źródła rozwoju. Jest zasadnicza różnica pomiędzy napędem bańką kredytową a napędem ważnymi innowacjami.

    Guzik wiemy o przyszłości. Wiele spraw które dziś postrzegamy jako wielki przyszły problem okaże się błahostkami. Niektóre z przewidywanych problemów naprawdę nimi będą. Pojawią się problemy których dziś nie potrafimy przewidzieć. Ale przyszłość to nie tylko problemy. Można liczyć na znaczącą poprawę życia.

  224. Jeszcze raz (Po niewielkiej korekcie.)
    -ogif , nie wystarczy podziwiać naukę,
    warto zastanowić się jak ona porządkuje rzeczywistość.
    -Ujmuje ją jako zbiór układów:
    1.-znajdujących się w równowadze
    …..zdolnych do życia/istnienia -trwania.
    2.-na układy w procesie zmian,
    …………które wprawdzie
    nie znajdują się w stanie równowagi
    i odchylają się od tego stanu ……….. ale nie na tyle
    aby ulec zniszczeniu/destrukcji.
    3.-i na układy
    przekraczające czerwoną linię wychylenia od stanu równowagi ,
    -które ulegną destrukcji.
    Możesz brać egzemplifikacje z dowolnej dziedziny -przykłady:

    Ad. (2)
    Jazda na rowerze lub najzwyklejsze dreptanie.
    -Polega na naruszaniu równowagi i powrotu do niej.
    -Wypiętrzenie gór na Półwyspie Arabskim spowodowało zmiany klimatyczne prowadzące do dewastacji afrykańskich lasów tropikalnych Twój przodek musiał zejść z drzew aby pobiegać po otwartych przestrzeniach sawanny
    -Nie przesadne zlodowacenia dały impuls rozwojowy pradziadkowi, który przyzwyczajony do afrykańskiego ciepła musiał się przystosować do nowych warunków, a nie miał wtedy ocieplonego domu z ogrzewaniem.
    – W ekonomii………… inwestujesz ponosząc ryzyko i albo wygrasz, bo dobrze określiłeś poziom ryzyka albo……

    Ad(1)
    Nic się nie dzieje i nic się nie zmienia.
    Każdy budowlaniec i mechanik dba
    aby mu statyka nie nawaliła z hukiem lub maszyna się nie rozpadła.
    Sam sobie dopowiedz inne przykłady.
    Ad.(3)
    Masowa długotrwała działalność wulkaniczna, spowodowała kilka wymierań -zanik ponad 99% tego co rosło i biegało po ziemi.
    To samo gdy pierdyknęła w nas kometa i zakończyła erę dinozaurów,…… rozpoczynając erę- naszą -ssaków.
    -Jednym z paradygmatów ekonomii jest ten,………. że. zbyt szybki rozwój powoduje nierównowagę i otwiera drogę kryzysowi.
    Na tej podstawie od lat (Oni) wieszczą kryzys w Chinach.

    -Na Ukrainie, w Egipcie, w Afganistanie, Iraku, w państwach afrykańskich tempa zmian nie zamortyzowała zdewastowana, spoistość społeczna i brak nowoczesnej pragmatyki instytucjonalnej.
    Rezultat ………………………..-jest gorzej niż było.
    Odtworzenie tkanki społecznej w tych krajach
    nie będzie łatwe, ani szybkie.

    Krótko mówiąc zmiany(jak: postępy nauki i techniki) są dobre, bo powodują rozwój
    zmuszając kulturę i biologię, której jesteśmy częścią, do nowych interesujących przystosowań,
    ale zmiany zbyt gwałtowne
    powodują destrukcje, a nawet wielkie wymieranie.

    -Entuzjazmujesz się nieśmiertelnością, ale pomyśl
    jeżeli któregoś dnia wynaleziono by sposób na przedłużenie życia,
    powiedzmy do średniej 150 lat (jest to wszak możliwe),
    to byłoby to dobre dla populacji -czy złe? Pytanie wydaje się równie retoryczne co absurdalne. Lecz to pozory!
    Ludzkość musiałaby się dostosować
    w wielu wymiarach: społecznych, ekonomicznych, militarnych,
    infrastrukturalnych. -Bez szans. A 150 lat -wydaje się, że to nie tak wiele!

    -I jak w tej sytuacji zachowałyby się nacjonalizmy narodowe chowające sie za swoimi wysokimi murami odgradzającymi ich od innych.
    Każdy mur może zostać zburzony przez zdesperowanych ludzi.
    -Wkraczamy w erę obfitości wszystkiego i….. kurczenia się zasobów pracy. Proces przybiera na sile. -O jak fajnie! będzie obfitość wszystkiego i nic nie trzeba będzie robić.
    Rzecz w tym, że….. już wkroczyliśmy w tę erę.
    Aktualna produkcja żywności pozwala wyżywić 9 milionów ludzi.
    Ale kilka milionów głoduje, a dalsze kilka milionów ucieka przed skutkami wojen. -Takie te……!
    -Chcę tylko pokazać,że nadchodząca jeszcze większa obfitość nie będzie oznaczać obfitości dla wszystkich,
    a to będzie powodowało …….
    -Wróć do części teoretycznej.
    Zbyt gwałtowne zmiany przekraczające możliwości adaptacyjne populacji prowadza do jej destrukcji.

  225. @ Kot # 263

    Nie pisz o głodzie bo właśnie został prawie wyeliminowany. Sytuacja żywieniowa na świecie jest radykalnie lepsza niż kilkadziesiąt lat temu.
    Nawet jeśli przyszłością jest beznarodowa cywilizacja planetarna zarządzana przez silną sztuczną inteligencję to wcale nie znaczy że teraz należy sprowadzać do Europy miliony absolwentów szkół koranicznych lub oddawać Polskę w zarządzanie Berlinowi.

    [Głód został prawie wyeliminowany???? Różne rzeczy tutaj się pisuje, ale takiej bzdury dawno nie czytałem. Oczywiście po wyłączeniu smutnych ludzi i czasów ?. PK]

  226. @ Ogif,

    Nie trzymasz gardy ostatnio.

    Nawet motylki, koniki polne i pszczółki odczuwają smutny czas kiedy lato słabe, niepogoda, zimno i deszczowo, a głód znajdziesz na podwórku u siebie w miescie, nie potrzeba wyjeżdzac na inny kontynent gdzie głód bije po oczach.

    Te supertechnologie / AI i „dehumanizacja” biznesu to okurat dla Polski moze być ogromne zagrożenie bo jestesmy biedni i konkurujemy tanią siłą roboczą nadal. Skorzystają właściciele, potrzebne bedą przemiany, rewolucja, które bedą musieli wywołać ludzie a nie sama technologia.
    Na szczęście w biznesie postęp technologiczny nie jest obecnie aż tak szybki jak niektórym sie wydaje, choć przyspieszenia nie wykluczam.

    M

  227. @ Gospodarz # 264

    Cieniutkie ;-)) Próba trollowania na własnym blogu???
    Dzisiaj 10.2% ludzi jest niedożywionych http://www.worldometers.info/pl/
    Ten odsetek jeszcze w latach 90-tych był dwukrotnie wyższy, a wcześniej to aż strach sprawdzać. W pierwszej połowie dwudziestego wieku większość ludzkości borykała się z niedożywieniem.

    [Był Pan kiedys w Indiach? Ja byłem. W Etiopii? W Sudanie? I tak mógłbym kontynuować. To że jest lepiej niż w XIX wieku nie znaczy że nie ma głodu! Opowiadanie że ludzkość go zwalczyła jest Pana i Warszawiaka dziwnymi opowieściami. Opowieściami ludzi którzy świata nie znają. PK]

  228. Ogif:

    „Nie pisz o głodzie bo właśnie został prawie wyeliminowany.”

    Pan Piotr:

    „[Głód został prawie wyeliminowany???? Różne rzeczy tutaj się pisuje, ale takiej bzdury dawno nie czytałem….PK”

    A Magnavox na smutno pisał tak:

    „Nawet motylki, koniki polne i pszczółki odczuwają smutny czas….”

    Fakty:

    „Od początku rewolucji przemysłowej zakres skrajnego ubóstwa na świecie zmniejszyła sie zdumiewajaco. Przed 1800 rokiem być może 85 procent ludności świata żyło w warunkach, które dziś uznalibyśmy za skrajne ubóstwo. W 1950 roku liczba skrajnie ubogich osiągneła 50 procent ludności świata. Od tego czasu skrajne ubóstwo stale się zmniejszało – do poniżej 25 procent w 1992 roku i tylko 15 procent dziś (2006)……”

    Tak pisał Pan Jeffey Sachs w 2008 roku w swojej książce ” Nasze wspólne bogactwo. Ekonomia dla przeludnionej planety” wydanej w Polsce w 2009 roku….. a jeżeli tak, to jeszcze nigdy tak dobrze nie było….. tym b. że w ostatnich 10 latach Chiny swoją cegielkę też dołożyły…..

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  229. „Opowiadanie że ludzkość go zwalczyła jest Pana i Warszawiaka dziwnymi opowieściami. Opowieściami ludzi którzy świata nie znają. PK]”

    A gdzie ja napisałem, że ludzkość głód zwalczyła…… jeżeli można dopytać?
    A opowiadanie, że ja świata nie znam jest czystym nadużyciem….

    Ja proszę Szanownego Pana jak Pan z kolbą lutowniczą po hali latał, to już trochę biedy tego świata zobaczyłem…. w tym biedę Maroka, Tunezji, Algerii, Togo i Nigierii teź…. a więc proszę mi tu nie opowiadać o biedzie widzianej z 7 piętra pięcio-gwiazdkowego hotelu jakby to zgrabnie Dorota ujęła….

    Warszawiak.

  230. @ Warszawiak,

    W kwestii formalnej:
    Motylek i konik polny pojawił się na blogu juz jakiś czas temu jako symbol przesadnego optymizmu i beztroski a tym razem chodziło o to, ze smutne czasy jednak wystepują nawet dla motylków. Nie mieszaj tak dosłownie z tematem głodu 😉 mimo, ze to było w jednym zdaniu.

    @ Ogif,
    W Gurgaonie, niedaleko Delhi, wychodząc z hotelu zawsze byłem uzbrojony w banknoty o niskich nominałach. Dzieciaki nie dadzą ci przejść ulica jesli nie dasz im na jedzenie.
    Był tam nawet McDonald, do którego zaraz biegły, ale grubasów nie widziałem nigdzie.

    W Polsce nadal część osób żyje na granicy lub ponizej poziomu minimum egzystencji (nie mylić z minimum sojalnym, które jest wyższe).
    Dzieciaki wychodza do szkoły bez sniadania i bez kanapki, w szkolnej stołówce jedzą pierwszy posiłek.
    To, ze ludzie nie umieraja z głodu nie znaczy, ze nie ma niedożywienia.
    I nie trzeba studiowac danych GUS. Dopóki Jeronimo Martins sprzedaje parówki w cenie 5 PLN/kg bede uważał, ze problem głodu istnieje w Poslce bo to nie jest jedzenie, tylko produkt, którym pomaga najuboższym zabić głód.
    M.

  231. „W Gurgaonie, niedaleko Delhi, wychodząc z hotelu zawsze byłem uzbrojony w banknoty o niskich nominałach. Dzieciaki nie dadzą ci przejść ulica jesli nie dasz im na jedzenie.”

    O nie drogi Kolego…. bląd w sztuce….. poniewaź jak jednemu dasz, to wtedy pozostali stają się b.natarczywi i agresywni dopoki i im nie dasz….. no chyba , że w plecaczku teź miałeś banknoty o niskich nominałach….

    Jak juź jesteśmy przy biedzie i głodzie, to ostatnio czytałem „Biel” Kydryńskiego, który prawdopodobnie sączy samotnie te swoje ulubione piwsko na swoim ranczo a w swojej ksiąźce opisuje zdarzenie sprzed wielu lat jak to na wylocie wioski afrykańskiej został on i pozostałe dwie towarzyszace mu osoby obrzucony kamieniami przez dzieci…… w ksiąźce nie napisał a może nie wiedzial dlaczego…… jednak w krytyce politycznej piszą tak:

    „Być może nie wszyscy pamiętamy, jak Kydryński w swojej pierwszej książce o Afryce zatytułowanej Chwila przed zmierzchem wyznawał swoją słabość do dwunastoletnich Arabek. Ale takie frazy naprawdę trudno zapomnieć:

    Nie sądzę, by znalazł się zdrowy mężczyzna, który umie oprzeć się ich urokowi. Nie jest to bowiem wdzięk ludzki, do którego przywykliśmy, ale zwierzęcy. Te dziewczyny proszą, by je pokryć.”

    http://m.krytykapolityczna.pl/felietony/20160608/pan-od-afryki

    Gdybym był małym murzynkiem i takie rzeczy czytał, to bym teź….

    W.

  232. @ Magnavox # 269

    Do kogo z tymi tekstami? Wychowałem się w rodzinie patologicznej. Wiem co to głód. Niedożywienie to luz, ale głód naprawdę jest straszny. Eksperci się znaleźli ;-)) bo w hotelu w Indiach byli.
    Mogę tylko powtórzyć że głód został prawie wyeliminowany. Niedawno był w tzw. Trzecim Świecie standardem. Błyskawiczny zjazd z 50% na 10% można nazwać prawie wyeliminowany. Tym bardziej że ten silny trend jest kontynuowany. Poza tym prawdopodobnie dzisiejszy statystyczny głodujący i tak je dużo więcej niż ten sprzed kilkudziesięciu lat.

    [Nie wiem w jakiej rodzinie Pan się chował. Jeśli mówi Pan prawdę to współczuję, ale co to ma wspólnego z tematem? Nic. Powtarzam – świata Pan nie zna. Twierdzenie, że „jedynie” (sic!) 700 mln ludzi cierpi głód jest grubym niedoszacowaniem. PK]

  233. Jeszcze jedno. Głodny nie pobiegnie do McDonalda. Zamiast tego kupi sobie chleba, ziemniaków i cebuli na wiele dni. Najedzeni ludzie chętnie wymyślają kompletne bzdury typu jedzenie parówek oznacza problem głodu. Zawsze można kryteria przesunąć do absurdu tak żeby wyszło że ludzie generalnie w większości głodują.

  234. @ Gospodarz # 271

    Stare powiedzenie że podróże kształcą nadal częściowo jest aktualne. Jednak bez przesady. Czasy się zmieniają. Oprócz książek i filmów krajoznawczych doszedł net z aplikacjami gdzie można spacerować po dowolnym miejscu świata. Do tego linki z milionami prywatnych filmików krajoznawczych z komentarzami. Osobiste odwiedziny nadal pozostają wartością dodaną, ale coraz mniej znaczącą.

    PRAWDZIWY głód bardzo zmniejszył swój zasięg na świecie. Jeśli odjąć obszary objęte wojną to niewiele zostanie. Niedożywienie jest pojęciem pojemnym. Czasem oznacza stan bliski głodu, a czasem tylko nieprawidłowe, nieurozmaicone odżywianie.

    Celebrycki premier Kanady niedawno powiedział że na globalizacji korzysta tylko niewielka grupa ludzi. Jeśli miał na myśli wyłącznie Kanadyjczyków to prawie zgoda. Ale podstawowym dobrodziejstwem globalizacji jest właśnie to że MILIARDY ludzi zaczęły jeść zamiast głodowania.

    [Z każdym postem coraz dalej od stwierdzenia, że problem głodu został rozwiązany ;-). Uczy się Pan. To się ceni. PK]

  235. @ Ogif,

    W Indiach byłem przede wszystkim w pracy i gdzieś musiałem mieszkać i to jest bez znaczenia, a dzieci, małe dzieci nie myślą racjonalnie i nie zawsze biegły do McDonalda. Niedożywienie widać gołym okiem!
    Z linku, który sam podałeś wynikało, ze wczoraj zmarło z głodu około 30.000 osób – to rzeczywiscie pomijalny problem 😉
    To nie bzdury, nie mam czasu szukac dokładnych danych, ale w Polsce ponizej poziomu minimum egzystencji żyją prawie 3 miliony osób, mają na utrzymanie jakoś chyba nieco mniej niż 500 PLN miesięcznie i są niedożywieni, często głodni, takie sa fakty niezależnie czy Ci sie to podoba czy nie.
    A te parówki gorsze niż jedzenie dla psa to moim zdaniem jest duży problem dopóki są chetni by je kupować (również dla dzieci).
    M

  236. ogif uparł się aby zrobić sobie krzywdę.
    -Załóżmy, że nauka opanowała skanowanie czego trzeba i może przenieść ogifa na NOŚNIK NIEBIOLOGICZNY.
    -ogif kładzie się na kozetce zabieg zostaje uruchomiony. ogif zostaje przeniesiony na nośnik niebiologiczny.
    Jego ciało jako śmiertelny śmieć zostaje zutylizowane. Powodzenia!
    -Spełniło się marzenie ogifa medycyna pozwala na znaczące przedłużenie życia.
    ogif nacjonalista schowany za murem odcięty od obcych (dopuszcza handel i takie tam) , a pod murem miliony zdesperowanych ludzi.
    Izolacja od innych i wzrost populacji ludzi żyjących w skrajnie nieporównywalnych warunkach -to świetny przepis na samobójstwo.

  237. @ Gospodarz # 273

    Pan jest złośliwy. Post # 264 był trafny. „prawie wyeliminowany. Sytuacja żywieniowa na świecie jest radykalnie lepsza niż kilkadziesiąt lat temu”.
    Pańska odpowiedź to było szalone ad personam. W drugą stronę moderator by czegoś takiego nie puścił ;-))

    [Ależ puściłbym! Nie sposób dyskutować z człowiekiem, który nie zna świata, twierdzi że 700 milionów cierpi głód, który jest „prawie” wyeliminowany, bez pokazania, że błąd w oglądzie wynika z braku znajomości świata. Z mojej strony to koniec rozmowy. PK]

  238. @ Kot # 275

    Może inaczej: wnusio Ogifa rozbuduje sobie mózg o część niebiologiczną połączoną z dotychczasowymi półkulami, pochodzi z tym jakiś czas i nowa część nauczy się być wnusiem, później gdy biologiczne półkule umrą mój wnuczek nie odczuje istotnej zmiany, dalej będzie żył z ciałem robotycznym lub biologicznym doklonowanym lub ???
    W tym czasie wnusio Kota będzie wyszydzał nowe idee. Po czym kopnie w kalendarz i zniknie na zawsze.

    A propos migracji ludności. Otwórz granice przed Afrykanami i Azjatami. Właśnie wtedy zobaczysz co to jest „świetny przepis na samobójstwo”. Fundamentalnie bredzisz.
    Jest coś takiego jak umiar. Można przyjmować obcych, ale w rozsądnych ilościach i na pewno nie zawodników którzy nasz styl życia uważają za obrazę Boga.

  239. Bezsensowna ta wymiana zdań o głodzie na świecie.

    1. Jeżeli Afryka i Azja będzie się rozmnażała w modelu 2+8, to problem głodu może tylko narastać. Klucz do rozwiązania jest w ich rękach (a może i innych częściach ciała).
    2. Pomysł, że to Europa ma się zajmować problemem głodu na świecie, jest absolutnie niedorzeczny. Zajmijmy się swoimi biednymi.
    3. Pomysł, że głód zlikwidujemy wpuszczając na nasze pastwiska kilka miliardów głodujących jest zbrodniczo głupi. Zeżrą do gołej ziemi, zdewastują i puszczą z dymem to, co zastaną.
    Może ktoś chce w Europie drugiej Syrii czy Somalii, ja nie chcę.

    PS. George Soros (wg „Panama papers”) najpierw zainwestował w zbrojeniową Carlyle Group. Potem mocno wspomagał pieniężnie i logistycznie inwazję muzułmańską ‚2015, a potem jeszcze zażyczył sobie od Europy euroobligacji (wyemitowanych na potrzeby migrantów). Ostatnim pomysłem jest 0,5 mld dolarów na „firmy zakładane przez uchodźców”.
    Macie pomysły, jakie to będą firmy?

  240. @ kot
    Takie czasy nastały, że przeznaczeniem Europy jest być okopaną twierdzą szturmowaną przez zdemoralizowane hordy idące po socjal (to akurat nie nasz problem, na szczęście). To coś jak budowanie wałów przeciwpowodziowych: lepsze to niż obserwowanie, jak woda zalewa wszystko.

    Jeżeli lewacy będą próbowali wpuścić najeźdźców do twierdzy, to sami wylądują poza bramami. Myślę, że nawet Austriacy i Niemcy już dojrzeli do realistycznego myślenia. Szwecja przepadnie, ale będzie dobrym przykładem dla reszty.

  241. @ Dorota

    Dzietności 8.0 to już nigdzie nie ma. Wszędzie szybko spada. Nigeria 5.2, Etiopia 5.2, Kongo 4.7, Kenia 3.5, Egipt 2.8, RPA 2.2, Maroko 2.1.

    Można po korwinowsku wszystkich nazwać lewicą, ale rozumując klasycznie to Angela Merkel należy do prawicy, a nikt nie uczynił więcej zła niż ona.

    Ciekawostką jest to że 50 lat temu najtęższe głowy przepytywane przez Scietific American obawiały się powszechnego głodu na świecie za pół wieku czyli teraz. Nie wyobrażali sobie że planeta może wyżywić dodatkowe miliardy ludzi podczas gdy w ich czasach tylko połowa z ówczesnych 3mld Ziemian jadła regularnie.

    Wnuczek Ogifa nie będzie potrzebował ani jedzenia ani tlenu. Zupełnie wystarczy prąd elektryczny. Więc post-ludzi mogą być setki miliardów na samej Ziemii i tryliony trylionów na innych planetach.

  242. @ Ogif
    To nie jest przecież kwestia tylko wyżywienia – tak zwiększające się populacje Afryki i Azji rabują także inne zasoby. Mówiąc wprost: czegoś do żarcia może im wystarczyć, ale np. wody nie wystarczy. Tak czy tak będą szturmować w poszukiwaniu zasobów, jak szarańcza.
    Głód jest ostatnim hamulcem ratunkowym, po wyłączeniu go nastąpi katastrofa.

    Dyskusję o głodzie powinna zastąpić dyskusja o koniecznej depopulacji.

    PS. Twoje wizje przyszłości są absolutnie koszmarne. Potrafisz zniechęcić do marzenia o nieśmiertelności 🙂

  243. @ Dorota # 284

    1.Nie mam precyzyjnej wizji przyszłości. 20% prawdopodobieństwa przypisałbym zagładzie.
    2.Jestem przekonany o nadchodzącym dynamicznym rozwoju nauki i technologii.
    3.Przypuszczam że kiedyś (nie bardzo szybko) będzie to oznaczało także nieśmiertelność.
    4.Życie w robotycznym, niebiologicznym ciele może być całkiem fajne. Nie chorujesz, nic nie boli, nie martwisz się o choroby i śmierć najbliższych, masz czas na realizacje wszelkich planów.
    Wolisz chór anielski w niebiosach czy nieistnienie?

  244. Debata!

    Całemu tzw Zachodniemu Światu powinno zależeć na tym żeby Ameryka nie utraciła a może już odzyskała coraz słabszą hegemonię na świecie…… czy Pani Clintonowa we wczorajszej debacie powiedziała jak to zrobić…? nie, zdecydowanie nie!

    Dlaczego Pan Trump był wczoraj jak na niego taki delikatny w stosunku do Pani Clintonowej i jej rodziny….? ponieważ zaatakuje w III debacie i rozjedzie ją tzw czołgiem.

    Tramp – Nasze lotniska są nędzne.
    Clintonowa – Są, bo nie płacisz podatków.

    Warszawiak.

  245. Gdyby Trump wygrał mimo całego wsparcia mediów jakie ma Clinton to by była jakaś całkowita katastrafa obecnego establishmentu. Amerykanie normalnie nie są intelektualnie zdolni do tego, żeby przeciwstawić sie opiniom „mędrców” gadających do nich z telewizorów, radia i gazet. Wiecie, że w USA 25 % ludzi wierzy, że czasy diznozaurów wyglądały jak z filmu o Filnstonach? Mają nawet specjalne muzeum ze szkołą (za 27mln$) gdzie naucza się takiej wersji historii…. !!!!
    To ciemna masa wiedziona przez aparat propagandy w kierunku znanym tylko sterującym tym aparatem. Smutne. Ja generalnie nie wierzę w to że zajdą jakies większe pozytywne zmiany na świecie i w USA

    A jeszcze co do terroryzmu
    1. Wojna z terrorem przyniosła 100 razy więcej cierpień niż sam terror. Nie tylko na Bliskim Wschodzie ale w samych USA. Wystarczy policzyc ile np terapii nowotworowych i innych możnaby sfianansować z kasy, któa idzie na wojnę z terrorem, a których nie udało się sfinansowac i ci ludzie umarli lub stracili zdrowie
    2. Gdyby jakieś państwo naprawde chciało zaszkodzić USA to by to zrobiło. Przxez granicę rocznie przejeżdżają dziesiątki jeśli nie setki ton narkotyków i bliżej nieznana ilość innego świaństwa – bez jakiejkolwiek kontroli ze strony służb granicznych. Poprostu nie da się tego upilnować. Naprawde myślicie że ktoś odpowiednio zdeterminowany nie dałby rady wwieźć tam paredziesiąt ton jakichś niebezpiecznych materiałów i rozpylić tego w większych miastach? Oczywiście dałby radę. Ale najwyraźniej nie ma nikogo kto by CHCIAŁ to zrobić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

(komentarz pojawi się po zatwierdzeniu)

Piotr Kuczyński
Piotr Kuczyński