Korporacyjne zwierzęta w betonowej dżungli – część pierwsza.

Środa: słówko na dziś. Czytają: Krystyna Czubówna i Kevin Aiston.

 

Your office is a jungle – tak, twoje biuro jest jak dżungla. Richard Conniff, autor bestsellerowej książki pt. „Korporacyjne zwierzę”, pisze: „Analogie ze zwierzętami zawsze należały do ulubionych figur retorycznych w świecie biznesu, gdzie czterystukilogramowe goryle i groźnie ryczące lwy ścigają się z wilkami, pływają wśród rekinów, czasami wpadają między piranie, a jeśli nie są chytre jak lisy, kończą jak króliki w światłach samochodowych reflektorów”.

Nie musimy wkraczać w korporacyjny świat, by usłyszeć takie porównania, jak „pracowity jak pszczółka” (as busy as a bee). W języku polskim mawiamy też, że ktoś jest pracowity jak mrówka – w angielskim mrówka przeistacza się w borsuka i otrzymujemy zwrot to work as a beaver”:

This restaurant began as a small storefront nearby created by a wonderful lady who still owns it, who worked like a beaver to build it into the most popular Italian restaurant in our town, with fresh, tasty dishes at reasonable prices.

W najbliższych tygodniach opowiem o sępach, wężach, krokodylach, szczurach i lisach, na które możemy się natknąć w biurach. Ale nie przesadzajmy ze zezwierzęceniem – jeżeli ktoś jest pracowity jak pszczółka, silny jak niedźwiedź, a przy tym haruje jak wół i do domu wraca zmęczony jak pies, to prawdopodobnie jest osłem:

If you are a busy bee, as strong as a bear, you are grinding like an ox to come back home tired as a dog, then you’re probably an ass.

 

To był felieton z cyklu „Środa: słówko na dziś. Czytali: Krystyna Czubówna i Kevin Aiston”. Dzisiejsze „słówko” w wersji audio dostępne jest tutaj.

Jacek Środa
Jacek Środa