Krótki komentarz na początek roku

Pierwsze dwa tygodnie 2017 roku (piszę o dwóch tygodniach, bo w tym okresie byłem na urlopie) nie wniosły prawie nic nowego do obrazu rynków. Szczególnie dotyczy to rynku akcji w USA i w Europie. Tekst jest w dużej mierze powtórzeniem moich codziennych komentarzy, ale daje pole do podjęcia dyskusji na temat przyszłości.

Fot. Pixaby

Na rynkach, po kończącej rok realizacji zysków, wszystko wróciło do poprzedniego stanu, a indeks DJIA nadal stał pod poziomem 20.000 pkt., o czym ciągle informowały media. Można powiedzieć, że „rajd Trumpa” uległ zawieszeniu. To wcale nie znaczy, że się zakończył, ale indeksy zabrnęły bardzo wysoko, wyceny są stanowczo zbyt wysokie, a w mediach pojawia się coraz więcej komentarzy powątpiewających z realizacją choćby części zapowiedzi Trumpa, które mogłyby już w 2017 pomóc gospodarce.

Teoretycznie plusem dla byków jest to, że w piątek 13.01 rozpoczął się sezon raportów kwartalnych amerykańskich spółek. Tym razem nie rozpoczęła go Alcoa, bo spółka podzieliła się na dwie części i ta, która zachowała nazwę publikować będzie 24.01. W piątek 13.01 raporty opublikowały trzy duże banki, ale reakcja na te (oczywiście lepsze od oczekiwań) wyniki niespecjalnie pomogła indeksom. Gdyby nie to, że była to sesja przed trzydniowym weekendem, to można by było powiedzieć, że dobre wyniki są już w cenach, a to nie byłby „byczy” sygnał.

Dość interesująco wyglądała sytuacja na rynkach walutowych i surowcowych. Kurs EUR/USD korygował ostatnie spadki, ale nie było to nic przełomowego – prosta korekta, która może się zakończyć po posiedzeniu ECB albo w wyniku kolejnego tweetu Trumpa. Interesujące jest zachowanie chińskiego juana. Na początku roku działania rządu chińskiego usiłującego powstrzymać zbyt duże osłabienie juana, które mogłoby doprowadzi do lawinowej ucieczki kapitałów z Chin, doprowadziły do solidnego spadku kursu USD/CNY.

Była to też przygrywka przed inauguracja D. Trumpa – trudno będzie teraz powiedzieć, że Chiny sztucznie osłabiają swoją walutę. Pytanie tylko na jak długo ta akcja wystarczy, bo publikowane 7. każdego miesiąca dane o rezerwach walutowych Chin – nieznacznie jedynie przekraczają 3 bln USD (przez rok zniknął 1 bln USD). Indeks Shanghai Composite zachowuje się bardzo źle i najwyraźniej ma zamiar przełamać linie trendu wzrostowego.

Na rynku surowcowym ropa WTI ciągle trzymała się w wąskim paśmie 51-55 USD. Gracze czekają na to, czy naprawdę kraje OPEC i nie-OPEC ograniczą wydobycie tak, żeby miało to wpływ na zachowanie ceny surowca. Mówi się też o kolejnym cięciu wydobycia w maja (wg mnie to jest bardzo mało prawdopodobne). Doskonale zachowywały się złoto i miedź. Nawet słabe dane o chińskim eksporcie nie zaszkodziły surowcom. Pomagały dobre odczyty PMI w Europie i w USA. Miedź wróciła do trendu wzrostowego, a złoto na razie jedynie umocniło wsparcie na 1.100 USD. Wzrost do 1.200 USD za uncję jest tylko korektą spadków.

W trwającym jeszcze tygodniu wydarzeniem było przemówienie premier Theresy May w sprawie Brexitu oraz inauguracja Donalda Trumpa. Jeśli chodzi o pierwszą sprawę to według mnie to wielkomocarstwowe wystąpienie premier niezbyt już liczącego się na tle nowych potęg kraju było bardzo nieprzekonywujące. Premier zdecydowanie mówiła nie do wszystkich Europejczyków, ale do własnych obywateli. Przedstawiała twarde stanowisko (nie będzie żadnego częściowego członkostwa w UE, będzie kontrolowanie imigracji, nie będzie uczestnictwa w unii celnej z UE, czyli nie będzie uczestnictwa w jednolitym rynku UE), ale zmiękczane miłymi i nic nieznaczącymi słowami skierowanymi do Unii Europejskiej.

Wiadomo było jednak, że cokolwiek by Theresa May nie powiedziała to i tak w trakcie negocjacji z UE z pewnością stanowisko rządu brytyjskiego będzie podlegało zmianom. Ten proces potrwa wiele lat i wiele jeszcze zwrotów akcji zobaczymy. Dużym plusem dla rynków było to, że ostateczna umowa między Wlk. Brytanią a Unią Europejską zostanie poddana głosowaniu w parlamencie UK.

Chwilowy wpływ na rynki miały też kolejne wypowiedzi prezydenta elekta Donald Trumpa. We wtorek w wywiadzie dla Washington Post powiedział, że będzie zwalczał wysokie ceny leków i zastąpi Obamacare nowym programem ochrony zdrowia. To zaszkodziło sektorowi biotechnologicznemu i farmaceutycznemu. W wywiadzie dla Wall Street Journal powiedział, że silny dolar szkodzi konkurencyjności firm amerykańskich – nic nowego, ale zaszkodził tym dolarowi.

Można się spodziewać, że przez 4 lata kadencji (o ile tyle naród USA wytrzyma) będzie takich wypowiedzi i nagłych zwrotów rynku dużo więcej. Z napięciem będziemy czekali na to, co powie w piętek po inauguracji i co będzie się działo w przyszłym tygodniu, kiedy zacznie prawdziwe urzędowanie.

W Warszawie indeksy zachowywały się lepiej niż ich amerykańskie odpowiedniki. Nie było w tym niczego dziwnego, bo przecież nasz rynek blue chipów jest bardzo niedowartościowany. WIG20 uderzył już w pierwszych 2. tygodniach roku prawie w poziom 2.050 pkt. (zabrakło pięciu punktów), o którym to poziomie (minimum) pisałem od 6. grudnia, kiedy to indeks opuścił kanał trendu bocznego. Kontynuował hossę MWIG40.

Na naszym rynku walutowym złoty wracał powoli do roli silnej waluty – spadały kursy głównych walut korygują poprzednie zwyżki z czwartego kwartału 2016 roku. Pomagał złotemu wzrost kursu EUR/USD. Kurs USD/PLN przełamie poziom 4,11 PLN, dzięki czemu na wykresie powstała formacja podwójnego szczytu zapowiadająca spadek przynajmniej do 3,95 PLN – formacja zostałaby anulowana, gdyby kurs wrócił wyraźnie nad 4,11 PLN.

Nie zaszkodziły piątkowe (13.01) opinie agencji ratingowych Moody’s (nie robiła nowej oceny ratingu) oraz Fitch (agencja podtrzymała zarówno rating jak i jego perspektywę). Zresztą po zachowaniu złotego przed 13.01 widać było, że takie właśnie będą decyzje agencji. Zarówno agencje jak i Komisja Europejska nie wypowiedziały się na temat problematycznego przyjęcia przez Sejm budżetu państwa (najwyraźniej sprzeczne opinie utworzyły szum, który nie pozwolił na zajęcie jednoznacznego stanowiska), co też złotemu pomagało.

Co będzie się działo w bliskiej przyszłości na rynkach? Kierunek pokaże Wall Street, a jej z kolei pomoże w tym prezydent Trump. Jeśli szybko nie dostarczy inwestorom powodów do kupowania akcji (a najpewniej nie dostarczy, bo podjęcie ważnych decyzji w systemie amerykańskim wcale nie jest proste – nie da się ich podjąć głosowaniem i podpisywaniem w nocy….).

Ten zawód powinien doprowadzić do zejścia indeksów w dół, co doprowadziłoby do utworzenia na indeksie DJIA formacji podwójnego szczytu (przełamanie 19.715 pkt.), a to dałoby sygnał do dłuższej korekty. To oczywiście teoria, którą pan Trump może bardzo mocno zaburzyć, bo naprawdę nie sposób przewidzieć co i kiedy powie i zrobi.

 

 

 

Przejdź do najnowszego ↓ Komentarze:

  1. „…..bo trzeba parę rzeczy przedyskutować. PK]”

    Wydawało mi się, że wpis będzie o nierównościach, podatkach, domiarach, wojnach i rewolucjach ale skoro te słowa nie padły, to pozwolę sobie pogdybać….

    [Będzie, ale nie tutaj – 6.02 (zawsze w pierwszy poniedziałek miesiąca) w „Krytyce Politycznej”. Ale oczywiście tutaj będzie można na ten temat dyskutować. PK]

    Zakładam, że w tym roku Trump z Putinem będą sobie z dziubków pili a jeżeli tak to:

    1.Ropa ok 100$
    2.DAX powyżej 14000€
    3.Złoto poniżej 1000$

  2. Komentarz w stylu : analiza wsteczna zawsze skuteczna.
    A co będzie? „Pokaże Wall Street i Donald Trump.”
    Może jakaś własna prognoza, Panie Piotrze Kuczyński?

    [? To Pan jak rozumiem za darmo dzieli się prognozami? Bo ja daję je swojemu pracodawcy.

    Ale może zarządza Pan tylko swoimi papierami? 😉 To może Pan podzieli się swoimi prognozami. Długoterminowymi najlepiej.

    Jak zawsze twierdzę, że moi koledzy są zmuszani do stawiania takich prognoz, ale ci mądrzejsi mają świadomość tego, że ich prognozy obciążone są 90% prawdopodobieństwem niespełnienia ;-).

    Ale mogę powiedzieć (co wynikało zresztą z tekstu), że ostrożnie zakładam (ostrożnie, bo może Pan wystarczająco zna Trumpa – ja niestety nie) korektę po utworzeniu podwójnego szczytu przez DJIA. PK]

  3. @Warszawia – jeśli Putin z Trumpem będa sobie pili z dziobków to gdzie miejsce dla Turcji ? Co z Syrią ? To tylko pierwsze z brzegu przykłady naturalnego konfliktu bo oczywiśice jest jescze Ukraina ( mało prawdopodobne aby amerykanie oddali tam swoje interesy z ostatnich lat Rosji ) itd.
    Podsumowując Trump może i chciałby wrócić do hotelu „Moskwa” – ale tak łatwo nie będzie.
    Ale i tak najciekawszy temat to jest jaki będize efekt „izolacjonizmu” – Japończycy pewnie przeniosą fabryki – tylko czy nie będą to pierwsze w pełni zautomatyzowane fabryki ?

  4. #3 @karroryfer

    Karroryfer, nie staraj się rozwiązać tej krzyówki, ponieważ Ty i pozostali z Panem Piotrem włącznie są na to za ciency, musisz przyjąć dla swoich spekulacji czy inwestycji jakieś założenie i wtedy podejmować decyzje z tym związane….. ja przewiduję zawarcie amerykańsko-rosyjskiego układa na wzór Paktu Ribbentrop-Mołotow a ośmielam się takie założenie przyjąć, ponieważ nie kto inny jak ja… Warszawiak przewidział zaatakowanie cen na ropę przez Panów Spekulantów tego świata w niedalekiej przeszłości…..

    Pan Trump nie ma ochoty wrócić do hotelu Moskwa, tego błędu on już nie popelni ponownie…. tym b. że z nagrań jakie zapewne powstały może wynikać…

    Duża klatka, małý ptaszek….

    Warszawiak.

  5. @PK @Doris
    Ja zakladam wystapienie wyspy odwrotu wienczacy TRUMPOTEKE.
    Russell pokaze droge SP500. SP500 pociagnie za soba compq oraz indu. Nastepnie dolaczy reszta swiata aby zatrzymac sie w polowie lutego.
    W lutym Wig20 i reszta EM pierwsza ruszy do boju (DeMony tydzien lub 2 tygodnie pozniej) aby wykreowac „wiosenna zwyzke”.
    Trzymam szorty i licze na zredukowanie styczniowych strat do zera.

  6. @ „To może Pan podzieli się swoimi prognozami. Długoterminowymi najlepiej.”

    To moze ja zaczne, skromnie ;). W ciagu najblizszych dwudziestu lat:

    – EURO bedzie mocnie i mocniejsze od dolara
    – Grecja zostanie wyrzucona z EuroZone
    – polityka austerity przez Rzym i Madryt dotrze az do Paryza
    – nad Wisla pozegnamy PLN
    – w Europie nie doczekamy helicopter money, ale dochodu obywatelskiego i owszem

  7. Czytam sobie powolutku i po cichutku polecaną przez Pana Piotra książkę Javiera Mariasa „Tak się złe zaczyna” a tam oprócz tasiemcowych zdan jak u Miłosza, Iwaszkiewicza czy Dąbrowskiej….. jest tak jak w książkach tych wymienionych…. o życiu… życiu nałżeńskim też…. trochę dziwnym i zagadkowym, w którym małżonek zamyka się w swojej sypialni przed swoją małżonką na klucz… ale oprócz tego jest wiele zdań czy mądrosci życiowych, w tym między innymi to:

    „Ach idiotycznie sie zachowałaś, Beatriz. Nie raz, tylko dwa razy.”

    Kto czytał ten wie, że chodzi o to drugie zdanie….
    Oj będzie następna noc zarwana…..

  8. @Naiwne pytania
    W ciągu najbliższych dwudz… 10 lat:
    – Rola Polski mocno wzrośnie, „Trumpowe” USA przerzucą swoje sympatie z Niemiec właśnie na nasz kraj oraz Wielką Brytanię
    – W UE zostaną Niemcy i Skandynawia lub UE powróci do korzeni i stanie się luźną organizacją współpracy państw narodowych (zostanie zlikwidowana Komisja Europejska i reszta bolszewickiej biurokracji)
    – Włochy, Grecja i Hiszpania będą terenem walk z hordami islamskich imigrantów
    – Wybuchnie islamska rebelia, która spowoduje zrujnowanie quasi-wojenne wielu miast w Europie (jako odpowiedź na masowe deportacje m.in. z Francji)
    – Euro upadnie albo zostanie nową marką niemiecką

    [Napalił się biedny korwinowiec – trumpista. Kiepski towar – lekarza natychmiast! ;-))) PK]

  9. #4@Warszawiak
    ” ja przewiduję zawarcie amerykańsko-rosyjskiego układa na wzór Paktu Ribbentrop-Mołotow a ośmielam się takie założenie przyjąć, ponieważ nie kto inny jak ja… Warszawiak przewidział zaatakowanie cen na ropę przez Panów Spekulantów tego świata w niedalekiej przeszłości…..”

    Pal licho ropę.
    Ale z tego co pamiętam to swego czasu lubiłeś krytykować tą naszą
    polską rusofobię której emanacją był PIS .
    A dzisiaj obudziłeś się z tym o czym przestrzegali politycy konserwatywni
    i to od ponad 10 lat.
    Czyli nowy (stary) podział świata.
    Ale rozumiem że z Niemiec słabiej widać zagrożenia.

  10. #10@PK
    „[Napalił się biedny korwinowiec – trumpista. Kiepski towar – lekarza natychmiast! ;-))) PK]”
    Ale Pan zjechał chłopa !

    [Zwolenników PiS staram się zrozumieć, korwinowcy-kukizowcy to dla mnie inny rodzaj, ludzie których zrozumieć z pewnością nie dam rady. Głosują na różnych błaznów, mają poglądy, od których włosy na głowie stają dęba. Cóż muszą być i takie dziwaki, ale dlaczego mam ich gładzić po główkach? PK]

    Chyba nie za : „zostanie zlikwidowana Komisja Europejska i reszta bolszewickiej biurokracji”
    Bo reszta , w większości to niestety są prognozy tzw. polskiej prowincji.
    Dość radykalne ale czy nie niemożliwe ?

  11. @PK #10
    Tak tak… podobne komentarze słyszałem już przy okazji naszych wyborów prezydenckich, zapowiadanego udanego brexitu i zwycięstwa Trumpa.
    Howgh!

    „Witajcie w Trumplandzie” – pomijając czubka od Ku-Klux-Klanu – pokazana kwintesencja świetności i wolności Ameryki. Będzie znowu wielka. Oby Europa też się w końcu przebudziła.

    [Pan naprawdę nigdy nie zmądrzeje? Smutne… PK]

  12. „……pokazana kwintesencja świetności i wolności Ameryki. Będzie znowu wielka.”

    Ty chyba Drogi Marcinku na łby ze swoim płaszkiem się zamieniłeś…… wygląda na to, że obaj oglądaliśmy całkowicie inne filmy, ponieważ ja widziałem Amerykę: zwyrodniałą, zdziczałą, zdegenerowaną, leniwą, zapijaczoną, zabiedzoną (7,50$ / h), pełną zarozumiałych gołodupców, zacofaną, paciorkową, zakompleksioną, obleśną, zakłamaną, prostacką, dziadowską, rasistowską, sektową, tępawą, niewykształconą, błazeńską…

    Ta Amaryka nigdy nie będzie już wielka….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Rzadko mi się to zdarza, ale w 100% się zgadzam. PK]

  13. [Napalił się biedny korwinowiec]
    W ciągu kilkunastu-20 lat możliwa jest eskalacja konfliktów narodowościowych na zachodzie Europy. Nic nie wskazuje, żeby mogły być rozwiązane, a presja będzie narastać.
    Wiem, że wizja bałkanizacji Zachodu wydaje się egzotyczna, ale warunki do tego już są, a nie widać rozwiązania. Po Sarajewie też nikt nie przewidywał ogólnoeuropejskiej jatki.

    Co do potęgi Polski, to raczej projekcja marzeń, więc potraktujmy je wyrozumiale :)

    [Rzadko mi się to zdarza, ale w 100% się zgadzam. PK]
    Fakt, Warszawiak w formie. Tylko że ci ludzie mają jakieś rzeczywiste powody swoich decyzji. Mogą mieć dużo racji w opisie sytuacji w Stanach (inna rzecz, czy dobrali właściwą kurację).

    Osądzanie zwolenników Trumpa w czambuł świadczy o niezrozumieniu, co się tak naprawdę stało. Podobnie zresztą jak w Polsce.

  14. #15 @Magnavox

    Panie Maćku, tak trzymać i gonić tych wszystkich przegranych przydupasów… blogowych też……. jest nadziejs na zmiany….. i powrót Polski do Europy…

  15. @ 15
    Partia Razem ma chyba spory kłopot: po tym, jak PiS zaczęło realizować bezprecedensowy program socjalny (zobaczymy, jak budżet to wytrzyma) lewica nie ma już nic do zaoferowania i staje się zbędna. Bardziej radykalnej lewicy niż PiS już w kraju nie będzie :)

    Razem musi jakoś uzasadnić swoje istnienie i utrzymać dotację budżetową wywalczoną wyłącznie dzięki świetnemu wystąpieniu debatowemu Zandberga. A walczyć będzie wbrew interesowi lewicy jako całości: to dobry wynik Razem pozbawił koalicję SLD miejsca w parlamencie, przypomnijmy.

    Dobra wiadomość dla Jarka z rana: lewica gryzie się między sobą. Have a good day.

  16. @ _dorota,
    Być może bardziej radykalnej nie bedzie, ale może będzie mądrzejsza. Nawiasem mówiąc PO przez chwile była bardziej radykalna krzycząc o dyskryminacji i domagając się 500 na każde dziecko, a nie tylko na drugie i kolejne. Jakoś nie tęsknie za SLD, to był już najwyższy czas, aby wyprowadzić przemalowany sztandar po raz drugi. Millerowi zależało jedynie na kolejnym turnusie w cyrku i dosłownie na niczym więcej. Razem ma szanse zostać języczkiem uwagi, jeśli wejdą do parlamentu.
    Beautiful day in Switzerland ;-).
    Miłego dnia! M

  17. Pochwała nierówności!
    Nie powstałaby nauka, sztuka literatura , architektura i takie tam , gdyby w okresie
    niewolnictwa i feudalizmu i kapitalizmu dziewiętnastego i częściowo dwudziestego wieku wszyscy mieli po równo ( a w dwudziestym pierwszym niemożliwy by był skok cywilizacyjny Chin).

    -Z prostego powodu dla wszystkich by nie starczyło.
    Przy tamtym poziomie technologii było to niemożliwe!
    Żeby zajmować się nauką, zabawą , sztuką i czymkolwiek innym, nie możesz się martwić o to czy ty i twoja rodzina pójdą głodni spać, czy będą mieli się w co ubrać i gdzie mieszkać.
    Dlatego przez wieki były nierówności, które trzeba było jakoś usprawiedliwić , a najlepiej nadąć im formę sakralną. Czy zwróciliście uwagę jak bardzo nobliwi byli, jak się nosili, przedstawiciele „błękitnej krwi”,i monarchowie.

    To były czasy niedoboru. Ale to się zmieniło. Teraz bogacze błaznują. A biedni zaglądają im
    do ich bogatego życia i chcą mieć tak jak oni.
    I słusznie, bo teraz technologia (produkcja masowa i robotyzacja) umożliwia, że to co było kiedyś osiągalne dla nielicznych teraz może być dostępne dla każdego .
    Czasy niedoboru skończyły się (na jakiś czas )
    i ludzkość weszła w erę nadmiaru. W sferze dóbr podstawowych, a nawet cywilizacyjnych,
    zaspokojenie potrzeb ludzi jest już możliwe! Alleluja!

    Ale powoli, rzeczywistości jest mało plastyczna i bezwładna
    i to co możliwe nie musi być realne.
    Sprawę komplikuje fakt, że już nie ma „bezludnych wysp” w gospodarce jest jedna -globalna. I na tym wielkim rynku każde z państw jeśli chce mieć dobry bilans ze światem ( a to jest warunek sprowadzenia nierówności do cywilizowanego poziomu) musi wyrobić sobie przewagę konkurencyjna na tyle mocną, aby mieć nadwyżkę w handlu.
    -Realnie! Dotyczy państw, które spełniają dwa warunki
    maja własna walutę oraz dobrze rozwinięty eksport z nadwyżka bilansową.
    Niemcy wiec, czy Japonia (kilka innych państw eksporterów) mogą i powinni sobie pozwolić na to co umożliwia technologia. Chiny już to robią.
    Państwa te z uwagi na przewagi technologiczne są konkurencyjne.
    Polska takich przewag nie ma, może na razie konkurować jedynie
    tanią i wykształcona siła roboczą.
    Jest to jedyna nasza przewaga konkurencyjna, która umożliwia zachowanie dodatniego bilansu handlowego.
    Tak, że panowie z PIS nie szalejcie w rozdawnictwie.
    Podnosząc zarobki aby się ludowi podlizać, bo stracimy – na razie- jedyny atut rozwojowy.
    (Robert Biedroń, zwraca uwagę na to, że finansowanie przyszłości z deficytu ma sens wtedy , gdy jest dobrze lokowane.)

    -Rozdawnictwo ( 500+, 380zł mundurowym itp inne inicjatywy wydatkowe )
    nawet w szczytnym celu niwelowania nierówności są niewłaściwą formą ich likwidowania, bo obniżają konkurencyjność.
    Generowanie dodatkowego popytu (impuls rozwojowy)może nie zrównoważyć szkód wynikających z obniżenia przewagi konkurencyjnej niskich płac.

  18. Ty @k a na bazie jakich przeczytanych książkach doszedłeś do swoich wniosków…?

    To nie jest tak, że każdy czy prawie każdy chciałby być tak bogaty jak najbogadsi na świecie czy konkretnie w Polsce….. problem jest tylko w tym, że każdy pracodawca czy właściciel firmy, który zainwestował swoje pieniądze w 10 łopat czy 10 koparek chciałby żeby mu się ta inwestycja zwrócila po tygodniu, miesiącu czy roku….. a tak nie powinno być…. inwestycja powinna się zwrócic dopiero wtedy gdy zastosowana zostanie stopa zwrotu zbliżona do średniej krajowej czy światowej w danych czasach…..

    Gdybyś był tak uprzejmy to podaj mi proszę jak wysoka býła ta stopa zwrotu z kapitału w ostatnich latach i w dalekiej przeszłości w danych krajach i na świecie?

  19. Panie Gospodarzu,
    pozwolę sobie zwrócić uwagę na 2 literówki.

    „(piszę od dwóch tygodniach, bo w tym okresie byłem na urlopie)”
    *o dwóch tygodniach (?)

    „wielkomocarstwowe wystąpienie premier niezbyt już liczącego się na tle nowych potęg kraju było bardzo nieprzekonywujące”

    *nieprzekonujące (albo nieprzekonywające)

    [Pierwsza literówka – dzięki za info – poprawiłem. Druga – mam wątpliwości. Zrobiłem studia 😉 i znalazłem to: http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/przekonywujacy;10188.html . Ja nadal będę pisał tak jak w tekście – przyzwyczaiłem się. Ale dziękuję za info, bo dzięki temu się podszkoliłem. PK]

  20. Warszawiak, uważasz wyszukanej formy pisząc ” Ty @k ” – ale widocznie tak musisz.
    Co do części pierwszej @20 trzeba by daleko sięgać do odpowiedniej literatury.
    Krótko mówiąc ludzie najpierw nauczyli się
    wykorzystywać rolnictwo,
    które pozwoliło im zaoszczędzić czas na inne czynności niż
    codzienna walka o przetrwanie.
    -Później niektórzy nauczyli się wyzyskiwać pracę innych i zyskali multum czasu,
    który mogli teraz wykorzystać na uciechy ale także na uprawianie sztuki i nauki.
    Gdyby pracowali w pocie obok swoich niewolników nie mieliby takich możliwości
    Produktywność niewiele by wzrosła, a i tak dla wszystkich by nie wystarczyło.
    A więc wyzysk stał się siłą napędową rozwoju.
    Teraz
    mamy produkcje masową, robotyzacje i mamy całkiem inne problemy.
    Co do części drugiej @20 , to niewiele ona odbiega od dyskusji prowadzonej od dawna na tym blogu.
    Z wyjątkiem postulowanej przeze mnie konieczności ograniczenia wzrostu zarobków w Polsce.
    Tu tkwi gwałtowna różnica.
    Oparłem się raczej nie na lekturach tylko na obserwacji. Będąc we Francji widzę, że niemal wszystko jest cztery razy droższe niż w Polsce i zarobki też cztery razy wyższe (bez wchodzenia w niuanse). Mój zięć Francuz i syn Kanadyjczyk są zdumieni, że za tak niewielkie pieniądze można w Polsce zbudować dom.
    Budowa domu to koszt robocizny wielokrotnie tańszej niż na Zachodzie i koszt materiałów, z tego samego powodu tańszych.
    I to jest nasza przewaga konkurencyjna. Podniesienie zarobków, bez podniesienia innowacyjności naszej gospodarki pozbawiając ja konkurencyjności pozbawi ja możliwości rozwojowych.
    – I to nie ma nic wspólnego z łopatami!

  21. Panie Piotrze!

    Czy wg Pana złoty umocni się do dolara w 2017 r. ? W „Krótkim komentarzu na początek roku” pisze Pan, że EUR/USD generalnie powinien spadać (poza lokalnymi korektami, tak jak teraz) więc złotemu to raczej w rywalizacji z dolarem nie pomoże. W wywiadzie z p. Kryńskim mówił Pan dziś, że PLN w 2017 powinien się umacniać ale nie wiem czy miał Pan na myśli także umacnianie się do USD

    [Miałem na myśli koszyk walut. Ale i do dolara może się umocnić tyle że nie tak jak do euro. Proszę jednak pamiętać, że tak powinno być zgodnie z książką – rynek walutowy często tak działać nie chce niestety. PK]

  22. @ pięć przyczyn wzrostu nierówności

    Na wstępie warto zauważyć że chodzi wyłącznie o wiele innych państw. W Polsce nierówności ostatnio spadają. Patrząc na cały świat też spadają. Plus wisienka na torcie – odsetek Ziemian żyjących w skrajnym ubóstwie dynamicznie spada.

    -globalizacja
    -długi okres bez dużych wojen
    -ogólny wzrost zamożności
    -liberalizm gospodarczy
    -wadliwy socjal

    Te przyczyny są wzajemnie ze sobą powiązane. Przynajmniej niektóre. Równie dobrze można wymienić tylko trzy lub rozwinąć listę do siedmiu. Na pewno warto jedną z tych przyczyn wyeliminować. Wydatki socjalne współczesnych państw są wysokie, ale często źle adresowane. Pomoc publiczna nader często trafia do osób zamożnych zamiast tam gdzie powinna.

  23. @k

    Masz rację a więc zapalę tak:

    Drogi K……… a Marysia o pierogach.

    Twój wpis o nierównościach jest ponownie nie na temat. I tu powinna być kropka….. moja kropka.

    Jednak krótko pociągnę moją myśl….. ew. podwyższanie podatków nie napełni portfela Kowalskiemu…. może tylko ew. posłużyć, żeby ponownie rzucić Kowalskiemu jak psu kawałek kiełbasy…. wyborczej kiełbasy zresztą…. dlatego proponuję Jarosławowi Wielkiemu, żeby ograniczyć pracodawcom stopę zwrotu…. wtedy zarobki Kowalskiego powinny automatycznie wzrosnąć z korzyścią dla pracodawcy też a tzn że nierówności się zmniejszą.

    Warszawiak.

  24. @ogif

    „@ pięć przyczyn wzrostu nierówności […]”

    .
    A jedno źródło wszystkich przyczyn to:
    – kapitalizm

    (czyli wyzysk)

    .
    p.s.
    Sprowadzając wywody @k do zwięzłego podsumowania – sensem naszego życia jest zorganizować sobie jak najwięcej bolków tyrających na nas.

    Wliczając do nich @k, oczywiście. :) :) :)

  25. @k #23
    Zyjesz zludzeniami. Koszt budowy domu w Polce jest wysoki, zbyt wysoki.
    Zludzenie poteguje bezmyslne przeliczanie po obecnym niskim kursie zlotego wzgledem walut twardych. Polska utkwila w pulapce niskiego dochodu. Poludnie Europy tkwi w pulapce sredniego dochodu. Francja, Niemcy takze utkwily……powyzej poprzeczki wysokiego dochodu bezustannie stymulujac (quasi dochod gwarantowany) aby przypadkiem nie spadl.
    Niskie place takze pozbawiaja konkurencyjnosci – konsumenckiej!
    Niskie place takze sa zrodlem zacofania, zapoznien w edukacji, know-how.
    Niskie place sa zrolem powolnego tempa rozwoju!
    PS
    Dzisiaj 20 stycznia nastapilo zaprzysiezenie prezydenta USA: seria ogolnikow i jesli nie wydarzy sie „cos” to powinna wyrysowac sie wyspa odwrotu, ktora zredukuje wybicie Trumpa na ServicePacku500 o zakladane 31,8%.
    Trzymam szorty.

  26. Wyjątkowo, dla tych co nie czytają:

    Martin Caparrós w swojej ksiażce Głód” pisze:

    „Niedożywienie strukturalne nie jest jakimś szczególnym wydarzeniem: jest stanem chronicznym, rozciągniętym w czasie dla wielu ludzi normalnym. Niezauważalnym lecz stale obecnym. Przechodzi z rodziców na dzieci, w najbiedniejszych krajach utrzymuje się przez dziesięciolecia. W taki czy inny sposób dotyczaacy około dwóch miliardów ludzi – niemal jednej trzeciej mieszkańców naszego globu.”

    Kropka.

  27. @PK #14
    Z majtkiem chyba wychowywanym w portowych rynsztokach nie rozmawiam, ale Panu odpowiem.
    Amerykanie żyjący poza wielkimi aglomeracjami być może są zubożeni, ale nie pozbawili się godności. Nie oczekują pomocy rządowej w formie zasiłków tylko z dumą maszerują mówiąc o pracy. W końcu nawet robotnicy z Detroit, zrujnowanego przez amerykańskich związkowców i socjalistów poparli Trumpa (chociaż też przebąkują o rozważaniu głosowania na komunistę Sandersa).
    Jeden z mieszkańców Nashville bardzo ładnie mówi o tych, dostających zasiłki i kartki na żywność: „po co mieliby pracować? niektórzy wolą żyć na koszt państwa”.
    Nie można też zapomnieć, że film nakręciły Francuzki. Pewnie mocno skażone lewicowym „myśleniem” – dlatego całość pokazana jest niczym film pokazujący plemie Pigmejów. Ale – albo Francuzi też się obudzą, albo utracą swój kraj – co im jasno powiedział jeden z motocyklistów z Cleveland.
    Jedno mnie tylko zaskoczyło – naprawdę na Florydzie jest więcej posiadaczy broni niż w Teksasie?!
    Na marginesie… ciekawe czy Firearms United zostanie europejską NRA…

    „Administracja nowego prezydenta USA Donalda Trumpa w ciągu pierwszych 100 dni zaprezentuje projekt budżetu, który drastycznie zmniejszy wydatki państwa. Celem cięć w budżecie będzie odchudzenie biurokracji, zmniejszenie deficytu finansów państwa oraz obniżenie podatków. Plan przewiduje całkowitą likwidację dziesiątek programów rządowych, biur i agencji oraz zmniejszenie liczby pracowników rządu federalnego o 20%.

    Znaczne cięcia mają objąć Departament Energii i Departament Handlu. Wiele programów podlegających ich jurysdykcji ma zostać zlikwidowanych lub przeniesionych do innych departamentów. Także proponowane są duże cięcia w budżetach departamentów: Stanu, Sprawiedliwości i Transportu.

    Media publiczne mają zostać sprywatyzowane, a dwie niezależne amerykańskie agencje rządowe założone w 1965 r. (celem pierwszej było wspierania sztuki i kultury, a drugiej wspieranie badań, edukacji, programów publicznych w humanistyce), zostałyby zlikwidowane całkowicie.”
    http://wolnyrynek.com.pl/wiadomosci/administracja-trumpa-przygotowuje-drastyczne-ciecia-wydatkow-panstwa-105-biliona-oszczednosci/

    Czyżby nie Trumpland, ale Korwinlandia?!

    [Nie mam ochoty z Panem dyskutować. Dla mnie to czysta strata czasu, bo poglądy Pana i Panu podobnych ludzi są dla mnie tak egzotyczne jakby pochodziły z innej planety. Planety rządzonej przez dzieci… Na temat USA porozmawiamy za 2 lata, kiedy już „trumpizm” będzie bardzo widoczny. PK]

  28. @jacek #28
    Tłumacząc Twoją retorykę („A jedno źródło wszystkich przyczyn to: kapitalizm (czyli wyzysk)” na język ludzi normalnych: kapitalizm pozwala się ludziom bogacić, bo osiągają zysk dzięki działaniu opartym na rachunku ekonomicznym.

  29. – Marcin i ………….jak administracja Trumpa po obniżeniu podatków zrealizuje jego obietnicę odbudowy zdewastowanej amerykańskiej infrastruktury drogowej?

  30. @_marcin #32

    „Tłumacząc Twoją retorykę („A jedno źródło wszystkich przyczyn to: kapitalizm (czyli wyzysk)” na język ludzi normalnych: kapitalizm pozwala się ludziom bogacić, bo osiągają zysk dzięki działaniu opartym na rachunku ekonomicznym.”

    .
    Zgoda! System ekonomiczny w którym „pozwalamy się ludziom bogacić”, czyli przyzwalamy posiadaczom kapitału działać w celu osiągania ZYSKU , a to właśnie sama istota kapitalizmu.

    TO WOLNOŚĆ DO WYZYSKU.

    Uwielbienie dla tego systemu przez te grupy społeczne, które akurat są beneficjentami, czyli zawłaszczają ten ZYSK, albo przynajmniej jakąś jego istotną część, jest dla mnie oczywista i całkiem naturalna. Właśnie tego się po nich spodziewam, czyli obrony akceptacji zasad przynoszących im dobrobyt, przed niezadowoleniem tych, którzy na ten dobrobyt pracują, czyli ten ZYSK im przynoszą.

    Bardziej mnie fascynuje i zadziwia fascynacja i często wręcz fanatyczna obrona prawa do bycia wyzyskiwanym. Z czego może wynikać tak nielogiczne i sprzeczne z własnym interesem działanie? Oportunizm? Folwarczna mentalność, nie pozwalająca wyjść umysłem poza fetyszyzowanie poświęcenia własnego życia dla dobra i sławy pana, przecież lepszego od nas i bardziej zasługującego na ten ZYSK? Może wdrukowane propagandą fałszywe memy zaburzające racjonalne myślenie? A może chorobliwa chciwość pozwalająca wierzyć, że sami kiedyś będziemy tym panem, na którego będą tyrać inne bolki, więc trzeba bronić „systemu”, by nie zamknęła się przed nami droga do wy-ZYSKU?

    Sam nie mam pewności, ale przynajmniej rozumiem, że Ty CHCESZ WYZYSKU. Więc OK. Nie potępiam w żadnym względzie i akceptuję twoje stanowisko. Życzę SPEŁNIENIA marzeń. W końcu chcącemu nie dzieje się krzywda. :) :)

  31. krzyś,29,
    -„Niskie place takze sa zrodlem zacofania, zapoznien w edukacji, know-how.”
    Nie są!……jeśli państwo robi
    to co do jego obowiązków należy.
    -Dba wysoki poziom edukacji
    -szkoły o programie dostosowanym do przyszłości, a nie przeszłości.
    -Dba o zdrowie obywateli.
    -Robi to czego nigdy nie zrobi rynek:
    rozwija podstawowe badania naukowe. Bez zaangażowania państwowych środków nie byłoby ani Internetu, ani GPS-u; bez technologii tworzonych na zlecenie państwa,
    nie zaistniałby Apple i nie byłoby smartfonów.

    -Rozwój Chin to wynik
    zarówno zaangażowania państwa jak niskich płac.
    Teraz, gdy mają już przewagi technologiczne w kontaktach ze światem, a nie tylko niskie płace, przyszedł czas na zajęcie się emeryturami, powszechną służba zdrowia.
    Finansowaniem badań naukowych zajmują się od początku.

    -Przez Polskę przetacza się teraz fala podwyżek płac, może ona spowodować „efekt grecki”

  32. @k #20

    „[…] każde z państw jeśli chce mieć dobry bilans ze światem […] musi wyrobić sobie przewagę konkurencyjna na tyle mocną, aby mieć nadwyżkę w handlu. […] Polska […] może na razie konkurować jedynie tanią i wykształcona siła roboczą. Jest to jedyna nasza przewaga konkurencyjna, która umożliwia zachowanie dodatniego bilansu handlowego.

    […]

    […] nie szalejcie w rozdawnictwie. Podnosząc zarobki aby się ludowi podlizać, bo stracimy […] jedyny atut rozwojowy. […] Rozdawnictwo […] nawet w szczytnym celu niwelowania nierówności są niewłaściwą formą ich likwidowania, bo obniżają konkurencyjność. Generowanie dodatkowego popytu (impuls rozwojowy) może nie zrównoważyć szkód wynikających z obniżenia przewagi konkurencyjnej niskich płac.”

    .
    Jednym słowem proponujesz SZTUCZNE utrzymywanie plebsu w biedzie, aby uzyskać i utrzymywać nadwyżkę eksportową! O jakże miłych efektach ubocznych, bogaceniu się przy okazji garstki eksporterów, obcych importerach i finansistach nie wspominając.

    Wyjaśnię Ci, dlaczego ta strategia jest dobra tylko dla wybranych beneficjentów, ale dla długofalowego dobra całego kraju jest samobójcza.

    Nadwyżka w wymianie handlowej z zagranicą oznacza, że eksportujemy towary i usługi sumarycznie za większą kwotę niż importujemy surowce, inne towary i obce usługi.

    Różnica netto przy uzyskanej NADWYŻCE sprowadza się do tego, że oddajemy REALNE fizyczne dobra i własną PRACĘ za które dostajemy TYLKO wirtualne aktywa finansowe, czyli zapisy w (cudzym) systemie komputerowym.

    W przypadku Polski przepływ jest taki: nasza realna praca, fizyczne surowce, dobra itp – do Niemiec, cyferki w komputerze – do Polski.

    .
    Tylko idiota może uważać, że WŁAŚNIE TO powinno być długofalowym celem ekonomicznym i może być ROZWIĄZANIEM problemów wewnętrznych dla jakiegoś kraju, np. Polski. W zasadzie, osobę posiadającą elementarną wiedzę ekonomiczną, a mimo to optującą za trwałą NADWYŻKĄ eksportową, od razu można uznać za agenta obcych interesów (*).

    .
    Czym innym jest natomiast utrzymywanie trwałych DEFICYTÓW w obrotach handlowych z zagranicą! :)

    Taka strategia jest racjonalna, ponieważ jest w interesie państwa jako całości. Niestety, nie każde państwo może mieć deficyt (czyli więcej importować niż eksportować) ponieważ:
    a) Inne państwa muszą chcieć kolekcjonować te wirtualne zapisy komputerowe, jako zapłatę za dostarczane realne dobra. Jak na razie to udaje się z sukcesem US w przypadku $ i Niemcom w przypadku EUR. My jesteśmy fizycznie za małym rynkiem i nie sprzedajemy za WŁASNY pieniądz, więc nie wejdziemy do tej gry w TEN SPOSÓB.
    b) Ciężko na dłuższą metę utrzymać plebs przy robocie za półdarmo, aby skutecznie konkurować w wysyłaniu realnych dóbr za granicę, za te wirtualne zapisy komputerowe.

    .
    Generalnie patrząc jedno jest pewne: każda nadwyżka w obrotach handlowych jednego kraju MUSI, co do centa, odpowiadać jakiemuś deficytowi w obrotach INNEGO kraju lub krajów. To TRUIZM.

    Jedyną trwałą i długofalową strategią wymiany handlowej jest dążenie do równoważenia obrotów.

    Proponowanie strategii utrzymywania NIERÓWNOWAGI jest ekonomicznym szkodnictwem i jest godne pożałowania, gdy proponuje się społeczeństwu przyjmowanie pozycji ofiary, lub (jakże korzystnym) rozbójnictwem, gdy wykorzystuje się pozycję hegemona do drenowania innych państw – przymuszonych złą sytuacją, słabych, albo mających społeczeństwo zaczadzone neoliberalnym praniem mózgu, korwinizmem, austriackim przekrętem, czy po prostu składające się z baranów zapędzonych karabinami do roboty przez jakiegoś kacyka.

    .
    (*) Nawet jeżeli np. 5% społeczeństwa wymyśli sobie sposób na dostatnie życie, polegający na sprowadzeniu pozostałych do poziomu bydła roboczego, konkurującego płacami z Bangladeszem i nawet, gdy to jakoś działa, to nie jest powód, by te 5% elit było uważane przez pozostałe 95% za „własne”. Moim zdaniem, nazywanie tych elit „obcymi” jest wtedy w pełni uzasadnione.

  33. @ jacek „Bardziej mnie fascynuje i zadziwia fascynacja i często wręcz fanatyczna obrona prawa do bycia wyzyskiwanym. Z czego może wynikać tak nielogiczne i sprzeczne z własnym interesem działanie? Oportunizm? Folwarczna mentalność…”

    Skad sie bierze powszechne poczucie bycie wyzyskiwanym? I powszechny brak wiary w istnienie sprawiedliwie drukujacej wladzy? Polecam lekture Konrada Lorenza, tego etologa.

  34. @ Dorota # 39

    Absolutnie nikt nie pyskuje na kapitalizm. Raptem JEDEN towarzysz się tu zawieruszył. W tym roku setna rocznica Rewolucji Październikowej więc taki historyczny akcent jest jak najbardziej na miejscu. Zresztą wątpię aby pisał serio. Prawdopodobnie jest wystarczająco rozgarnięty żeby wiedzieć że cofając się o kolejne sto lat do okolic 1820 roku docieramy do rewolucji przemysłowej bez której nie udałoby się nam nic. Nie byłoby rewolucji transportowej, cyfrowej, genetycznej, nanotechnologicznej, robotycznej, współczesnej astronomii i fizyki cząstek, AI.

    Z kolei nie sposób zaprzeczyć że tylko kapitalistyczna żądza zysku i wyzysku mogła być sprawcą rewolucji przemysłowej. Czyli albo to co jest albo nadal bylibyśmy wszyscy drobnymi rolnikami, zbieraczami i pastuszkami jak tysiące lat wcześniej. Byłyby dużo mniejsze nierówności, ale egalitaryzm nie jest celem sam w sobie.

    Kapitalizm jest ładnym ustrojem właśnie dlatego że niezbyt szczytne intencje zamienia w dobre efekty.
    Oczywiście różne mogą być formy tego ustroju i różne są. Z pewnością forma skandynawska ma wiele plusów, chociaż nie wszystkie są dodatnie.

  35. Pan Piotr powiedział:

    „Jeśli chodzi o zagrożenia płynące z prezydentury Trumpa, najważniejsze wiąże się z tym, czy on rzeczywiście otoczy USA murem protekcjonizmu w postaci taryf i cła, co obiecuje. Jeżeli to zrobi, wtedy wyda wojnę handlową Chinom, a wtedy Chiny nie pozostaną bierne i zacznie się wojna handlowa na całym świecie, która doprowadzi cały glob do recesji. Dla mnie to jest najgroźniejsze, to na pewno byłby dramat dla całego świata. Chiny w tej chwili mają swoje bardzo duże problemy, gdyby do tego doszły kłopoty z USA, to mogłoby to wywołać potężne konflikty, nawet nie wiem, czy nie gorące – na morzach między flotą chińską a amerykańską” PK

    Moim zdaniem wojna handlowa już jest…. od wczoraj…. ponieważ właśnie wczoraj Szanowny Pan Trump ją wydał.
    Czy to dobrze…? żadna wojna nie jest dobra…. jednak jak już, to powinna być wydana nie za póżno tzn wtedy dopóki ma się przewagę nad przeciwnikiem…. w tym militarną też…….

    https://www.contra-magazin.com/2016/11/wie-lange-noch-zum-krieg-usa-gegen-china/

    czy musi dojść dzięki tej wojnie handlowej do konfliktu zbrojnego…? niekoniecznie a Mao w obecnych czasach nie jest autorytetem….. on byl dobry gdy karabiny czy kosy nosiło się na sznurku….

    Czy wojnę handlową można z Chinami wygrać….? oczywiście a dowodem jest właśnie utrata przez Chiny 1/4 swoich rezerw przez ostatni rok w warunkach „pokojowych”….

    I jeszcze jedno…. u nas na Mazowszu wśród kobiet było takie powiedzenie: pokaż mi swoją łazienkę a powiem ci kim jesteś……

    a wśród mężczyzn na całym świecie podobno jest takie powiedzenie:

    Pokaż mi swoją Żonę czy byłe Żony a powiem ci kim jesteś lub byłeś…. – to dla zazdrośników, którzy Trumpowi zazdroszczą…..

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    „Jedyną trwałą i długofalową strategią wymiany handlowej jest dążenie do równoważenia obrotów.” – tak teoretycznie i idealistycznie…. dodałbym…. Jacku.

  36. @_dorota #39

    „Jak ktoś pyskuje na kapitalizm, to zawsze warto zadać proste pytanie: co w zamian?”

    .
    Jak ktoś pyskuje, że mu narzekają na „kapitalizm”, to warto mu dać prostą odpowiedź: SOCJALIZM.

    Sprawdził się w XX wieku w US, GB, Szwecji, Danii, Finlandii, Francji, itd. Nazywa się to socjalnym państwem dobrobytu, gdzie państwo REALIZUJE swoją rolę regulatora rynku, gdzie działają instytucje wsparcia i redystrybucji, sektor finansowy znajduje się pod kontrolą państwa, płace rosną PROPORCJONALNIE do wzrostu wydajności, a polityka gospodarcza LIKWIDUJE bezrobocie, a nie eskaluje go.

    Wszystko już było!

    To, co Ty nazywasz „kapitalizmem”, jest dla mnie jego wynaturzeniem. To efekt neoliberalnej krucjaty elit przeciwko własnym społeczeństwom w celu maksymalizacji własnego ZYSKU, to praktyczna realizacja żądzy przywrócenia pełnej kontroli nad plebsem i pacyfikacji wszelkiego oporu.

    Co ciekawe, te same elity, które zastąpiły zachodni socjalizm neoliberalnym sado-kapitalizmem i nieźle się przy tym obłowiły, chyba już zdają sobie sprawę, że trzeba coś zrobić, aby plebs na „proste pytanie: co w zamian” znowu nie odpowiedział sobie „komunizm” i nie zaczął się rozglądać za latarniami.

  37. @Dorota – co zamiast „kapitalizmu” ? Odpowiedzieć można po ustaleniu terminologi – to co nazywasz kapitalizmem to jest ustrój taki jak USa czy to co jest w Polsce czy może to co w Szwecji a może jednak w Korei Pł ( bo chyba zgodzimy się że to nie jest to samo ? )

    Jeśli uznamy tradycyjnie że uznamy USa za wzorzec to dla mnie najbliższa jest jego wersja ala Singapur

  38. @ogif #41

    „Absolutnie nikt nie pyskuje na kapitalizm.”

    .
    Brednie zaklinające rzeczywistość. Dzisiaj bardziej uzasadnione byłoby stwierdzenie, że „absolutnie wszyscy pyskują na kapitalizm”. Fala prawicowego populizmu zalewa świat i wynosi do władzy demagogów obiecujących „naprawić” kapitalizm – to jest „pyskowanie na kapitalizm” w czystej formie.

  39. @Dorota – i jeszcze jedno. Przeczytałem linkowany przez ciebie artykuł.

    Sporo ciekawych spostrzeżeń ale bez twardych dowodów pozostają one opinią jednak.
    To co jednak co mnie powaliło to zdanie:

    „Wysokie podatki nie duszą biznesu, ani gospodarki. Nie ma na to dowodów.”

    Ty naprawdę zaczełaś sie powoływać na socjalistę ???

  40. W czasach niedawno słusznie miniowych, nie mylić z czasami słusznie minionymi , jak rządzące elity chciały zwrócić uwagę , że jakaś książka zawiera myśli słuszne, cenne i obowiązujące to zaopatrywano ja w przedmowę profesora Balcerowicza a choćby profesora Dzierżawskiego lub kogoś w tym rodzaju. Po pewnym czasie odczuwałem nieprzezwyciężony wewnętrzny opór przed sięganiem po takie dzieła. Otóż przechodząc wczoraj obok księgarni zobaczyłem pozycje „Przedsiębiorcze Państwo” -Mazzucato. A na okładce wyraźną czcionką: przedmowa wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Czyżby nowe obowiązujące Pismo Święte? Jestem w rozterce, spróbować przeczytać czy zignorować? Może ktoś coś wie? A może Gospodarz przy okazji biblioteki nr 11 coś o tym napisze?

  41. @kartownik #46

    To jest książka ostatnio b. polecana przez Pana Adriana Zandberga…. niestety nie ma jeszcze w formie ebook… a szkoda.

  42. @karroryfer

    „Wysokie podatki nie duszą biznesu, ani gospodarki. Nie ma na to dowodów.”

    Bo po prostu ich nie ma. Naukowych, rzecz jasna. Wielu szukało, i jakoś nie znaleźli. :)

  43. Dorota
    „@ Wszyscy
    Jak ktoś pyskuje na kapitalizm, to zawsze warto zadać proste pytanie: co w zamian?”

    http://www.google.com/publicdata/explore?ds=d5bncppjof8f9_#!ctype=l&strail=false&bcs=d&nselm=h&met_y=ny_gdp_pcap_pp_cd&scale_y=lin&ind_y=false&rdim=region&idim=country:CHL:CUB&ifdim=region&tdim=true&hl=pl&dl=pl&ind=false ????

    Porównanie tempa wzrostu kraju przodującego w wolnościach gospodarczych i kraju okupującego ostatnie miejsca w rankingach tychże wolności :-))

    Ogif

    „Z kolei nie sposób zaprzeczyć że tylko kapitalistyczna żądza zysku i wyzysku mogła być sprawcą rewolucji przemysłowej”

    To nieprawda. Przyczyną przemysłowej rewolucji było to że Europie udało się zanegować w jakimś stopniu religijne szaleństwo. Pojawiła się Reformacja i epoka Oświecenia. Jeśli w Średniowieczu za zadawanie pewnych pytan lub formułowanie odpowiedzi niezgodnych z doktryną KrK można było trafić do lochu albo na stos to w czasach Oświecenia się to zmieniło. Ludzie zaczęli pytać :
    – co się tak naprawde dzieje kiedy człowiek choruje na to lub tamto
    – czy mogę zrobić np samolot (w Średniowieczu by ci powiedzieli że jakby Bóg chciał żebyś latał to by ci dał skrzydła) albo silnik parowy (za silnik to pewne spalenie na stosie w Średniowieczu)

    Azja, która nie wydobyła się tak szybko ze swoich religijnych doktryn ograniczających skłonność do działania w świecie materialnym (zachwyt nad Mistrzami duchowymi co są nieprzywiązani do materii, któ¶a jest ułudą) została mocno w tyle za Europą.

  44. -jacek, 38, oczywiście masz rację, ale ja tego nie kwestionuję.
    Uściślając, gdybyś się wczytał w mój post. W nim twierdziłem, że Niemcy są państwem, które powinno odejść od swojej polityki ekspansji eksportowej.
    Jeśli chodzi o Polskę, to
    musimy kupować komponenty na potrzeby własnej produkcji przemysłowej i kupować te towary, których nie wytwarzamy. Jeżeli nie będziemy mieli do zaoferowania produktów konkurencyjnych, a koszty robocizny w Polsce wzrosną, to gospodarka, która teraz rozwija się dzięki niskim płacom popadnie w recesje.

  45. @ jacek „inpost-brzoska”

    Pan Brzoska podobnie jak jego byli pracownicy tez czuje sie wyzyskiwany, np. przez skarbowke. Co wiecej, jezeli wyslesz Brzoske na ksiezyc, to wsrod jego pracownikow szybko wyloni sie nowy Brzoska.

    Mi chodzi o to, ze argumenty o korwinizmie, szkodnictwie i wykorzystywaniu trafiaja w proznie, bo druga strona uwaza dokladnie przeciwnie. Dlatego problemy „nierownowagi handlowej” zalatwia sie jak Bismark, krwia i zelazem, albo tak jak Schaeuble, zamknieciem greckich bankow.

  46. @Warszawiak #43

    ” ‚Jedyną trwałą i długofalową strategią wymiany handlowej jest dążenie do równoważenia obrotów.’ – tak teoretycznie i idealistycznie…. dodałbym…. Jacku.”

    .
    Metoda utrzymywania permanentnego DEFICYTU w obrotach handlowych ze światem przecież także może działać. Jednak ponieważ KTOŚ musi wtedy oddawać swoje dobra za paciorki (eee…. chciałem powiedzieć, zielone papierki) to trzeba być hegemonem i trzymać świat za pysk, by móc to bezkarnie robić latami.

    Jak długo jeszcze utrzyma się dolar oparty na bagnetach? Jak długo rynek US będzie wystarczająco duży, by wchłaniać nadwyżki? Kiedy krecia robota fanatyków histerii długu publicznego sprawi, że zagranica wystraszy się tego fałszywego niby „długu”? Moim zdaniem to jest realny problem dla polityki US.

    Z polityki świadomego ustawienia się w pozycji „wykorzystywanego” – czyli dawcy nadwyżki eksportowej, także można odnosić korzyści – jeżeli robi się to CELOWO – patrz Chiny. Koszty społeczne będą przejściowe, bo to jest cena szybkiego postępu. Oczywiście warunkiem koniecznym także jest trzymanie własnego społeczeństwa za pysk, by się po drodze nie zbuntowało. Na koniec trzeba być wystarczająco potężnym, by już po osiągnięciu własnych celów rozwojowych, być zdolnym do odcięcia się od dawcy paciorków i jego dobroczynnego brania od nas naszych towarów. To z kolei wymaga istnienia własnych elit, zainteresowanych długofalowym planowaniem dobrobytu WŁASNEGO kraju – znowu jak w Chinach.

    Taka strategia drenażu know-how od zachodu i budowania potęgi własnego państwa za pomocą ustawienia gospodarki w pozycji „dostawcy” nadwyżek eksportowych, jak to sobie marzy @k, jest w przypadku małego kraju peryferyjnego, którego własne elity z ochotą sprzedadzą wszystko za garść miedziaków i poklepanie po plecach, po prostu, drogą donikąd.

    Nie jesteśmy i nigdy nie będziemy, ani Chinami, ani Ameryką.

    Możemy co najwyżej zostać jeleniem, który utknie w pułapce niskiego (bo nawet nie średniego) dochodu.

  47. Dwa lata przed pęknięciem bańki Trump nauczał studentów swojego uniwersytetu za pośrednictwem audiobooka „Jak zbudować fortunę”: „Mam nadzieję, że rynek nieruchomości się załamie, bo wtedy mogę zarobić. Jeśli masz dostęp do dużej gotówki, tak jak ja, wykorzystujesz krach i kupujesz jak opętany”.

    Gdy Hillary Clinton przypomina te słowa w pierwszej debacie prezydenckiej, Trump odpala bez mrugnięcia: „Tak się robi interesy”.

  48. @ Jacek # 46

    Nie podskakuj, ponieważ z całą pewnością wyłącznie ty jesteś stroną bredzącą. Zwłaszcza gdy piszesz że „socjalizm sprawdził się w US i GB” gdzie nigdy nie był wprowadzony.
    Socjaldemokratyczna wersja kapitalizmu jest oparta o wyzysk, przeciwko któremu wypisywałeś komiczne tyrady.

    @ Kosmita # 51

    Być może zbyt prosto to ująłem. Nadal uważam że kapitalizm był i jest kluczowy. Ale zgadzam się. Odebranie władzy przywódcom religijnym też miało duże znaczenie.

  49. @k #52

    „[…] Jeżeli nie będziemy mieli do zaoferowania produktów konkurencyjnych, a koszty robocizny w Polsce wzrosną, to gospodarka, która teraz rozwija się dzięki niskim płacom popadnie w recesje.”

    .
    Gospodarka się po prostu rozwija, ale zdecydowanie nie „dzięki niskim płacom”, tylko WBREW nim.

    Niskie płace przyciągają inwestycje oparte na pracochłonnych technologiach i taniej sile roboczej. Niskie płace blokują innowacyjność (jest nieopłacalna – ponieważ praca jest tania). Niskie płace szkodzą już istniejącym biznesom, zniechęcając je do inwestycji w automatyzację i przede wszystkim RUJNUJĄ gospodarkę brakiem POPYTU. Niskie płace to bezrobocie i marnotrawstwo nie wykorzystywanych zasobów ekonomicznych, np. wolnych mocy wytwórczych.

    Nie bez powodu, gdy spojrzysz w historię, to wzrost dobrobytu często był następstwem wystąpienia wcześniej strukturalnego BRAKU siły roboczej, np zarazy która w XIV w. wybiła połowę populacji zachodniej Europy, co spowodowało, że praca najemna stała się droga. To z kolei otworzyło drogę do rozwoju i dominacji zachodniej kultury nad światem. Efektem drogiej pracy i braku NADMIARU rąk do pracy, jakim cechowała się epoka średniowiecza, była ostatecznie rewolucja przemysłowa.

    Teraz mamy znowu chroniczny nadmiar rąk do pracy i bajecznie bogate elity, które JUŻ MAJĄ wszystko, co tylko zechcą posiadać i skonsumować, (układ jak ze średniowiecza). Sam się zastanów czy zachodni świat ma jeszcze presję do rzeczywistego rozwoju?

  50. Ogif
    Żądza zysku i wyzysku towarzyszy ludzkości od niepamiętnych czasów. Bogacić chcieli się żydowscy królowie i kupcy już w czasach faraonów, feniccy kupcy, polscy szlachcice w XV wieku. I co? I nic.

    Poważniejsze postępy w tempie bogacenia się wystąpiły gdy Oświeceniowe mędrca „szkiełko i oko” pozwoliło wykorzystywać na większą skalę paliwa kopalne i napędzane nimi potężne maszyny. One znacznie zwiększyły WYDAJNOŚĆ i jakość produkcji. A to w zasadzie jedyne rzeczy jakie mają znaczenie jeśli chodzi o tempo bogacenia się.

  51. @ogif #56

    „[…] piszesz że „socjalizm sprawdził się w US i GB” gdzie nigdy nie był wprowadzony.”

    .
    Ten wpis był skierowany do _doroty, a dla niej wszystko na lewo od ściany jest socjalizmem, jeśli już nie komunizmem. Miałem więc jak najbardziej uzasadniony powód nazywać zachodnie państwa kapitalistyczne z ich okresu socjalnego (czyli do końca lat 70-tych), w tym OCZYWIŚCIE jak najbardziej, także US i GB, – socjalistycznymi, tak z lekkim przymrużeniem oka. :)

    W tekście jest to przecież wyjaśnione i powinieneś się łatwo domyślić.

    W końcu to radykalna prawica, na każdym kroku stara się obrzydzić każdy socjalny aspekt polityki państwa w ustroju kapitalistycznym i to ona pierwsza okłada jak cepem epitetem „socjalizmu”. Skoro tak, to niech jej będzie, zacznijmy zwykły kapitalizm nazywać „socjalizmem”, a „kapitalizmem” będzie wtedy ta wymarzona turbo-sado-kapitalistyczna odmiana darwinowskiej walki o ZYSK.

    I wszystko będzie jasne, a nie tak jak teraz, że niby wszyscy są ZA kapitalizmem, tylko każdy coś innego przez „kapitalizm” rozumie.

    .
    p.s.
    W pełni podtrzymuję swoją opinię, że obecnie neoliberalny kapitalizm JEST krytykowany powszechnie. Sugerowanie, że „nikt nie krytykuje kapitalizmu” to poważne rozmijanie się z rzeczywistością.

  52. @k #37
    Skupiasz się na możliwościach eksportowych!
    Rynek wewnętrzny jest stymulowany na różne sposoby przez państwa bardziej cywilizowane.
    Fala podwyżek może nie dotknąć sektora nastawionego na eksport.
    Podwyżki minimalnych płac, które dotkną: ochroniarzy, sprzątaczek, pracowników klasy/typu: „przynieś, podaj, pozamiataj” będą miały marginalny wpływ na wyniki spółek nastawionych na eksport.
    Czy wiesz, że młodzi bez wykształcenia rozpoczynający służbę mundurowi porzuciliby Policję i Wojsko, gdyby zaoferować im 20 zł/h ???
    Tak dyskutują! Zaoferuj im 3200 na rękę a porzucą państwową służbę!
    Ich nie interesuje resortowa pewna emerytura za 25 lat pracy, tylko pieniądz na dziś!
    Minimalna stawka 12zł/h to jest odpowiednik netto 8zł/h czyli netto 1400zł miesięcznie!
    Jak tu nie być narzekającym, sfrustrowanym Polakiem przy płacy 1400?
    Utrzymaj rodzinę za taką płacę! Porównaj ze średnia emeryturą!
    Skandalem jest narzekać na podniesienie niskiej płacy do tych 8zł/h netto, które generują dochód niższy od średniej emerytury!!
    @PK
    Enigmatyczna zapowiedź Trumpa: „oberwało się waszyngtońskim elitom” ??? czyli politykierom DEMOkratów? Można inauguracyjne wystąpienie Trumpa zrozumieć jako zwykłą wymianę „…” przy korycie! :) TKM w amerykańskim wydaniu.

  53. -Jeszcze raz do jacka , abyśmy się dobrze zrozumieli.
    Istotną rzeczą jest kanał, którym państwo wprowadza do obiegu pieniądze.
    Może np. jak PIS dać do łapy 500+ , kupując sobie w ten sposób wyborców i ciepłe słowa nie tylko lewicy ale te same pieniądze (ileś milionów rocznie ) można było przeznaczyć na przedszkola, żłobki, dentystów w szkołach i tym podobne sposoby pomocy rodzinie.
    Nie podwyższało by to wolumenu zarobków, jednocześnie podnosiło skuteczniej poziom życia najbiedniejszych rodzin .

  54. @kosmita #51
    Kuba vs Chile a gdzie jest Polska vs Grecja? Litwa i Czechy (program 1000+) wyprzedzają Grecję.
    Kuba korzysta jako kraj turystyczny a w turystyce jest jak najbardziej kapitalistyczna!

  55. http://fakty.interia.pl/swiat/news-marine-le-pen-proklamuje-w-koblencji-powstanie-nowego-swiata,nId,2340562
    „Kandydatka na prezydenta Francji Marine Le Pen z Frontu Narodowego powiedziała w sobotę w Koblencji podczas spotkania liderów partii, że w Europie powstaje „nowy świat” opierający się na państwach narodowych.
    „Jesteśmy świadkami upadku starego świata i narodzin nowego” – mówiła Le Pen, cytowana przez niemieckie media. „Obserwujemy powrót państw narodowych, które chciała zniszczyć globalizacja” – kontynuowała szefowa Frontu Narodowego.
    Jak podkreśliła, „rewolta europejskich narodów przeciwko elicie, której nikt nie wybrał, trwa od dekady”. „Pierwszy cios” staremu porządkowi zadał Brexit i spowoduje on „efekt domina” – powiedziała Le Pen. Drugim uderzeniem był jej zdaniem wybór Donalda Trumpa na prezydenta USA. W roku 2017 narody Europy Środkowej „obudzą się” – mówiła, zapowiadając, że następnym etapem powinno być uzyskanie większości w wyborach przez partie prawicowe.
    „Tej Europie mówimy +nie+” – powiedział holenderski polityk Geert Wilders, szef Partii na rzecz Wolności (PVV). Wezwał do sprzeciwu wobec „masowej imigracji” oraz islamizacji. W ich wyniku kobiety „boją się pokazać swoje blond włosy” – mówił.
    Odnosząc się do zbliżających się wyborów parlamentarnych w Niemczech, Wilders powiedział, że „Europa potrzebuje Frauke, a nie Angeli”

    Tak właśnie będzie, szanowni lewicowi Państwo. Ja jestem tylko posłańcem wieszczącym dobrą nowinę :)

    [Proszę o opinię Forumowiczów – mam tego człowieka wyrzucić, kasować mu tą propagandę, czy puszczać jak leci. Ja jestem za usuwaniem tych info. Robi sobie gazetkę trumpistowsko-korwinowwką. Ma swoje strony dla błaznów, gdzie może to robić. Uważam, że tutaj mógłby swoje poglądy prezentować, ale nie na zasadzie cytowania tutaj całych płacht ogólnodostępnych informacji.

    A co do posłańca – napisałem już, co o nim myślę. Za chwilę orgazmu z rozkoszy politycznej dozna ;-)Tacy ludzie wybrali w latach 30. XX wieku nazistów do władzy. Tym razem będzie się to nazywało inaczej, ale kierunek jest ten sam. PK]

  56. http://forsal.pl/artykuly/1012548,rozpoczal-sie-demontaz-obamacare-prezydent-trump-podpisal-dekret.html
    „Prezydent USA Donald Trump rozpoczął w piątek urzędowanie od podpisania dekretu, który zobowiązuje agencje federalne do „ograniczenia obciążeń” związanych z reformą ubezpieczeń zdrowotnych, wprowadzoną przez poprzedniego prezydenta Baracka Obamę.”

    http://wolnosc24.pl/2017/01/21/juz-pierwszego-dnia-donald-trump-doprowadzil-gazete-wyborcza-do-lez-zobacz-co-zniknelo-ze-strony-bialego-domu/
    „Tuż po zaprzysiężeniu Donalda Trumpa ze strony Białego Domu zniknęły podstrony o prawach osób LGBT, prawach człowieka, zmianach klimatu i opiece medycznej.
    Otóż zamiast zakładki o zmianach klimatu mamy informację o pierwszym amerykańskim planie energetycznym, gdzie można przeczytać, że „prezydent Trump zobowiązuje się do wyeliminowania szkodliwych i niepotrzebnych zasad, takich jak Plan Działania Na Rzecz Klimatu i Wód”.

    Strona o LGBT zniknęła całkowicie, podobnie jak strona o opiece zdrowotnej a zamiast witryny dotyczącej praw człowieka pojawiła się strona „Obrona porządku prawnego naszej wspólnoty”.

    Po prostu zniknęły lewackie brednie klimatyczne i promocja dewiacji seksualnych, w promocję których zaangażowany był poprzedni prezydent.”

    Zmiany, zmiany, zmiany :)

    [Trudno, nie wytrzymam – Pan jesteś po prostu głupcem. PK]

  57. [ciach. Skoro nikt się nie wypowiada to ja podejmę decyzję. Nie będę puszczał tych płacht propagandy p. Marcina. Chce tu bywać? Proszę bardzo, ale nich posługuje się własnymi słowami. PK]

    Zbyt piękne, aby było prawdziwe, ale… Może nawet _dorota się rozchmurzy, gdy to się stanie? 😉

  58. @k #61

    „[…] Istotną rzeczą jest kanał, którym państwo wprowadza do obiegu pieniądze. […] Nie podwyższało by to wolumenu zarobków, jednocześnie podnosiło skuteczniej poziom życia najbiedniejszych rodzin .”

    .
    Wydaje mi się, że dobrze się rozumiemy, co do intencji obrony niskich płac. Jakkolwiek podzielam opinię, że można skuteczniej wesprzeć prokreację wspierając żłobki, niż wydając środki na 500+, to co do zasady nie podzielam opini o konieczności utrzymywania generalnie niskich płac, co właściwie sprowadza się do celowego utrzymywania odpowiednio wysokiego poziomu bezrobocia, W CELU ograniczania presji na wzrost płac, bo tak właśnie realizuje się w praktyce tą politykę.

    Przypominam, że wielkość bezrobocia (poprzez decyzje o deficycie budżetowym) pozostaje efektywnie pod prawie całkowitą KONTROLĄ rządu (który przez zwiększenie/zmniejszenie swoich wydatków wprost wymusza jest wzrost/spadek zatrudnienia). Na poziom przecietnej płacy rząd ma wpływ bardziej subtelny, w zasadzie nie może wymusić arbitralnie na pracodawcach podwyżek płac, gdy oni nie chcą tego zrobić (w stanie braku presji płacowej i w środowisku słabych organizacji pracowniczych).

    Jeżeli naprawdę tak martwi Cię perspektywa wzrostu poziomu płac, a jednocześnie szukasz drogi do podnoszenia „poziomu życia” prekariatu, to zwracam Ci uwagę, że istnieje sprawdzony system zapewniania pożądanego „poziomu życia” plebsu, BEZ tej strasznej perspektywy podnoszenia im płacy, a nawet bez jakiejkolwiek płacy – to system niewolnictwa. :)

    Zastanawiam się, czy gorliwa obrona niskich płac i strach przed wzrostem „kosztów pracy” wynika jedynie z (moim zdaniem błędnej) polityki „wymuszania” nadwyżki eksportowej drogą płacowego „wyścigu do dna”, czy może są inne powody.

    Strach przed wzrostem płac może wynikać z traumy po PRL-u. Tamten system był niewydolny i doprowadził do niezadowolenia społecznego w wyniku gigantycznych braków w zaopatrzeniu sklepów. Kolejne, słabe rządy powojenne, przez lata nie były zdolne do podwyższania cen towarów nadążającego za podwyżkami płac i rosnącą liczbą ludności. Narastająca dysproporcja pomiędzy wzrastającą siłą nabywczą społeczeństwa, a urzędowo zamrażanymi cenami musiała doprowadzić do katastrofy ekonomicznej. Może mamy dzisiaj do czynienia z podświadomym „dołowaniem” płac na zapas, z wrodzonej ostrożności, przez pokolenie, które pamięta tamtą lekcję.

    To może nie mieć znaczenia, że sytuacja jest diametralnie inna. Irracjonalny strach może być silniejszy niż racjonalne myślenie.

  59. krzyś, 60, racja
    ale musimy mieć ciągłe na oku to twarde ograniczenie , które gdy już zaistnieje zaciśnie hamulec gospodarki.
    Ps.Nie wspominałem minimalnej stawce godzinowej.

  60. @kot #33
    Krzywa Laffera + obcięcie bzdurnych wydatków + ograniczenie tam też istniejącej biurokracji.
    Poza tym, skąd założenie, że ma to zrobić RZĄD?

    @jacek #34
    Mylisz słowo „zysk” z „wyzysk” – błędnie je utożsamiając. Zerknij do słownika języka polskiego albo chociaż do wikipedii – może coś Ci się rozjaśni.

    #_dorota #39
    W zamian Jacki sprawiedliwie dzielące zagrabione.

    @jacek #42
    Patrzysz na świat poprzed pryzmat jednostkowych przypadków nie widząc, że w tym samym czasie (proporcjonalnie) dziesiątki tysięcy firm dba o swoich pracowników.

    @jacek #44
    „Nazywa się to socjalnym państwem dobrobytu”
    Trafiłeś w sedno! Jest to socjalne państwo korzystania z dobrobytu wypracowanego przez kapitalizm. Problem tylko w tym, że zakumulowane zasoby w końcu się kończą, pożyczanie też w końcu się kiedyś kończy.
    Innym problemem „socjalnego państwa dobrobytu” są procesy, które zobrazował eskperyment Calhouna (-> google).

    @karroryfer #45
    Kapitalizmem można by nazwać powrót do ustawy Wilczka + likwidację podatku dochodowego.
    http://www.rp.pl/Budzet-i-Podatki/170118828-RZECZoBIZNESIE-Adam-Abramowicz-Reforma-podatkowa-na-miare-ustawy-Wilczka.html#ap-1

    @PK #63
    Powinien Pan raczej podziękować za pokazywanie pełnego oblicza sytuacji na świecie. Pewnych rzeczy nie dowie się Pan ze „swoich” mediów – a potem zaskoczenia, że Brexit, że Trump, że PIS :)

    @PK #64
    Dziękuję, że potwierdza Pan, że mam rację. Wiedziałbym, że błądzę, gdyby socjaldemokrata zgadzał się moimi poglądami.

    [Pan jest po prostu członkiem światowego ruchu „neofaszystów” ( w cudzysłowie, bo to jest jednak duże uproszczenie – z pewnością światowy ruch głupców, których kiedyś będzie się sądzić, ale wcześniej wyrządzą światu dużo krzywd). Rację? Ma Pan rację tylko w tym, że ta brunatna fala wzbiera. Rozsądny człowiek powinien się tym niepokoić. PK]

  61. @ Gospodarz # 63

    Strasznie trudno jest dobrze prowadzić bloga. Oczywiście Marcin jako fanatyk w sensie intelektualnym nie istnieje, ale jaki sens wyrzucać jednych fanatyków a zostawiać innych? Na przykład Jacek wcale nie pisze mądrzej i jest tak samo ideologicznie zaślepiony.
    Fanatycy podniecają się własnym fanatyzmem, mają w tym przyjemność. Po co im to odbierać? Niech się cieszą.

    [Owszem, ma Pan rację i dlatego Marcina nie wyrzucam – niech się kompromituje do woli. Nie pozwolę jednak na cytowanie płacht propagandy. Niech pisze to sam, własnymi słowami. Poza tym uważam, że brunatną falę każdy przyzwoity człowiek powinien zwalczać. PK]

    Gospodarz # 68

    Obawiam się że wzbieranie brunatnej fali traktuje Pan jako reakcję na nierówności dochodowe. Moim zdaniem to zupełnie nie ten czynnik jest głównym winowajcą. Przede wszystkich chodzi o zbyt dużą imigrację. Wyborcy zdecydowanie sobie tego nie życzą i albo klasyczni politycy zmienią swoje nastawienie albo zostaną całkowicie zastąpieni przez brunatnych.

    [??? Kwestia imigracji jest tylko i wyłączne zastępczym „wrogiem” dla głuptaków, żeby tam ukierunkować ich gniew, a nie na to, co naprawdę im szkodzi. Bardzo mnie dziwi to, że i Pan się na to złapał. PK]

  62. Uważam, że PK ma prawo, a nawet powinien banować kogo trzeba. Ma to więcej sensu niż ciągłe pisanie „jest Pan idiotą”.

    Piszę to mimo, iż nie podzielam poglądów gospodarza co do imigrantów. :-))

    [A jakie są wg Pana moje poglądy „co do emigrantów”? Bardzo jestem ciekaw z czym się Pan nie zgadza. PK]

  63. @ Gospodarz # 69

    Przecież wyborca jest głuptakiem!!! Na tym temacie brunatni mogą pojechać tak daleko że aż się zdziwimy. Proszę to jeszcze przemyśleć. Przecież wszystko jedno czy nazwie Pan to tematem zastępczym czy podstawowym. Ważne że działa. Liczba hitlerków szybko rośnie.

    Trudno mi oceniać samego siebie na co dałem się złapać. Zwłaszcza że wydaje mi się że wcale się nie dałem 😉 Jarozbaw nigdy nie budził mojej sympatii. Delikatnie to ująłem. Z drugiej strony lemingów rzucających się ślepo w ramiona Europy też nie rozumiem. Rezygnacja z państwa narodowego to poważna sprawa. Na początek proponuję się zastanowić czy w ogóle jest gdzie skakać. Moim zdaniem integracja europejska nie ma dobrej przyszłości. Nie ma dokąd skakać. Więc po co?

    Katalonia nie chce być z Hiszpanią. Czy to nie daje tematu do przemyśleń TEORETYKOM wspólnego państwa europejskiego, zwolennikom dalszej integracji? PRAKTYCZNIE coś takiego się nie uda. Słyszałem wypowiedzi ważnych polityków np. Merkel opowiadających że integracja europejska zapewnia pokój na kontynencie. Chyba nie mają racji. Akurat nadmierna integracja może wywołać bardzo poważne konflikty, nawet wojny.

  64. @_marcin #68

    „Mylisz słowo „zysk” z „wyzysk” – błędnie je utożsamiając.”

    .
    Dowody, argumenty za tą kuriozalną tezą proszę! Ja niczego nie „mylę”, ani tym bardziej NIE „utożsamiam”, używam tych pojęć zgodnie z ich dosłownym znaczeniem.

    Tam gdzie używam słowa „wyzysk”, oznacza ono wyzysk, a nie zysk i tak proszę odczytywać moje teksty.

    Jeżeli to rozwieje twoje wątpliwości, to mogę napisać, że demontaż państwa socjalnego i zastąpienie go przez neoliberalny sado-kapitalizm jest w istocie zamianą systemu opartego o zysk, przez system oparty na wyzysku. Teraz masz jeszcze jakieś wątpliwości, jak interpretować moje wypowiedzi?

  65. @PK

    Proszę o wyjaśnienie jakie powinny być prawidłowe poglądy względem nielegalnej imigracji.

    G.F.

    [??? Kolejny brak zrozumienia. Nie uzurpuję sobie prawa do ustalania „prawidłowych” poglądów na ten temat. Każdy może mieć swoje i KOMPLETNIE nie rozumiem dlaczego zadaje mi Pan takie pytanie. Czy ja gdzieś napisałem coś co można było potraktować jako bazę do zadania tego pytania? Zdecydowanie nie. Musiał Pan coś źle zrozumieć. Z chęcią odpowiem, ale proszę o info o co Panu chodzi. PK]

  66. @ogif #69

    „[…] Obawiam się że wzbieranie brunatnej fali traktuje Pan jako reakcję na nierówności dochodowe. Moim zdaniem to zupełnie nie ten czynnik jest głównym winowajcą. Przede wszystkich chodzi o zbyt dużą imigrację. Wyborcy zdecydowanie sobie tego nie życzą i albo klasyczni politycy zmienią swoje nastawienie albo zostaną całkowicie zastąpieni przez brunatnych.”

    .
    Zbyt duża imigracja (jak rozumiem masz na myśli świadomą politykę zachęt do przyjmowania większej ilości imigrantów) ma zwoje źródło TAKŻE w tej samej polityce, która produkuje wspomniane nierówności dochodowe. To dwie strony tego samego medalu. Cel prowadzenia aktywnej polityki pro-imigracyjnej jest oczywisty, chodzi o utrzymanie NADWYŻKI siły roboczej (mówiąc wprost – poziomu bezrobocia) w celu zdławienia niekorzystnej presji płacowej i zachowania „przewagi” konkurencyjnej – niskich kosztów pracy.

    Przecież ta polityka jest jawna – nikt z rządu nie kryje, że za sprowadzaniem do PL robotników z Ukrainy stoją żądania pracodawców dostarczenia im taniej siły roboczej. Niemcy latami importowali tanich pracowników. W GB przyjazd pracowników z innych krajów także nie jest neutralny dla rynku pracy.

    Oczywiście rację ma PK, że plebs walczy z OBJAWAMI, nie rozumiejąc przyczyn, które doprowadziły do deprawacji. W tym sensie problem imigracji (tego obcego, który „zabiera” pracę) jest sztuczny. Rzeczywiste źródło kryzysu jest głębsze, globalne i wspólne, są nim zmiany wywołane przez chciwość elit, które za pomocą neoliberalizmu zmieniły system kapitalistyczny w jego karykaturę.

  67. @jacek #66
    Racja. Płace w PRL były urzedowo ustalane i Leszek Bee także zadekretował niski poziom płac.
    Do dziś utrzymujemy sztuczne bezrobocie wyeksportowane tutaj z Europy Zachodniej!
    Cieć za swoją pracę w PRL dostaje 2 razy wyższą emeryturę niż cieć za neoliberalizmu! Szok!

    Nadal można urzędowo można ustalać płace nauczycieli, urzędników, wojska i policji.
    Dla w/w grup NIC się nie zmieniło pomimo przemian!
    Mija 25 lat a na granicy na Odrze za taka samą pracę dostaje się 4 razy wyższe płace!
    DDR-ski cieć miał płacę tylko 30% wyższą do PRL-skiego ciecia a teraz co nagle zmieniło się?
    Czy cieć na zachód od Odry wykonuje 4 razy lepiej swoją pracę niż cieć na wschód od Odry?

  68. Baza do pytania: „Kwestia imigracji jest tylko i wyłączne zastępczym „wrogiem” dla głuptaków”

    Ten „zastępczy temat” właśnie eroduje układ z Schengen, zwłaszcza jak w najbliższym sezonie wyborczym kontynent skręci w prawo. Nawet jeśli to irracjonalna fobia.

    Ujmę to inaczej. Co Pan sądzi o polityce australijskiej względem nielegalnych emigrantów. Chodzi mi o politykę „zero tolerancji” w ramach operacji Sovereign Borders, która została rozpoczęta we wrześniu 2013 roku. Do walki z imigrantami zaprzęgnięto wojsko, które jest głównym wykonawcą nowej polityki „zero tolerancji”. Jest racjonalna czy zbyt ” brunatna”.

    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/jak-australia-postepuje-z-imigrantami-sposob-australii-na-imigrantow,536396.html

    G.F.

    [ W hitlerowskich Niemczech zastępczym wrogiem byli Żydzi – teraz są emigranci. Brunatną fala zawsze szuka czegoś, jakiegoś wroga, na którego można skierować gniew ludzi. Ten wróg zasłania prawdziwe powody, dla których lud czuje, że jest mu źle. To nie znaczy, że taka sprawa nie jest obiektywnie problemem – jest, tylko nie podstawowym. Jest zasłoną dymną.

    Jeśli chodzi o emigrantów to z chęcią Panu odpowiem, ale dajmy szansę Forumowiczów, który podobno wie, jakie mam poglądy ;-). Zachęciłem go (wyżej) do opisania tych poglądów. Jeśli to zrobi to Panu i temu Forumowiczów odpowiem. Jeśli nie zrobi to jutro po 12:00 (o ile nie zapomnę – liczę na przypomnienie) Panu odpowiem. PK]

  69. @PK
    „A jakie są wg Pana moje poglądy „co do emigrantów”? Bardzo jestem ciekaw z czym się Pan nie zgadza. PK”

    Hmmm Spróbowałem znaleźć w sieci i znalazłem co Pan myśli lub myślał ponad rok temu
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Kuczynski-Wiekszosc-uchodzcow-stanowia-imigranci-ekonomiczni-7277765.html

    Te poglądy wyglądają rozsądnie. Chyba nadinterpretowałem Pańskie wpisy pod postami osób wspominających min o imigrantach gdzie wypowiadał sie Pan o tych dyskutantach w kategoriach „glupiec, faszysta” . Np post nr 10 w tym wątku zawiera projekcje tego że może dojść do większych niepokojów z udziałem imigrantów. A Pan pisze „lekarza natychmiast”. Projekcje te są może i przesadzone ale nie całkiem niedorzeczne. W Paryżu już się nieraz nieźle działo.

    [No widzi Pan. Trzeba ostrożnie z takimi opiniami nt. czyichś poglądów… Teraz zresztą też próbuje się Pan ratować na siłę – głupie i faszysta odnosiło się do wypowiedzi niedotyczących uchodźców/emigrantów.

    Teraz już mogę odpisać Goldfingerowi. Za 20-30 lat (przy założeniu obecnej rozrodczości) ludzi w Pn.Afryce i w biednych, zagrożonych działaniami wojennymi krajach Azji, z których pochodzą emigranci, będzie 2-3 razy więcej ludzi niż w UE. Presja na UE będzie potężna.

    Dlatego też należy po pierwsze potężnie umocnić zewnętrzne granice UE (czy to będzie sposób australijski, czy inny nie ma znaczenia – ma być skuteczny) i wpuszczać tylko tych, którym grożą poważne prześladowania polityczne lub/i przydatnych do rozwoju UE.

    Nie zgadzam się z pięknoduchami chcącym wpuszczać wszystkich biednych, ale sprzeciwia się też rasistom dzielących ludzi wg rasy/religii.

    I, jak już napisałem, uważam, że neofaszyści biorą na sztandary uchodźców wiedząc, że przez zamachy terrorystyczne wzbudzą strach, a dzięki temu zyskają wyborców. Dlatego też tacy ludzie jak p. Marcin modlą się cichaczem o to, żeby tych zamachów było jak najwięcej. PK]

  70. „To nie znaczy, że taka sprawa nie jest obiektywnie problemem – jest, tylko nie podstawowym. Jest zasłoną dymną.PK.”

    To w ostatnim czasie był i jest podstawowy europejski problem, umiejętnie chwilowo zażegnany dzięki wybitnemu europejskiemu politykowi jakim była i jest Pani Merkel….. właśnie ten problem związany z emigrantami spowodował rozbicie jednośći i solidarności europejskiej, za co odpowiadają nacjonaliści nie tak znów wielu krajów w tym szczegolnie polscy nacjonaliści. Kropka.

    Warszawiak.

  71. @kosmita – jesteś faktycznie kosmitą jesli uważasz że I i II WW wywołali religijni szaleńcy. Przypomnę tylko że to wcale nie jedyne przykłady – król Leopold II to jeden z przykładów „oświeceniowego” władcy. Bliższych przykładów też znajdzie się sporo – no ale obawiam się że pewne hasła mogą ci niewiele mówić :) a ja „oświecać” ( tj nauczać ) nei mam zamiaru
    Krótko mówiac – cała twoje „teoria” jest g… warta.

  72. @krzyś – cieć w Monachium MOŻE ( o tym kiedy indziej) otrzymywać wyższą emeryturę bo mieszka w bloku razem z inżymierem z mercedesa którego produktywność jest większa ( średnio ) niż inzyniera polskiego i dlatego może płacić za usługi kilka razy więcej.
    Dodatkowo niedaleko mieszka niemiecki bankier który nie wyprowadza ( wiekszości) zysków za granicę a przedewszystkim na poziomie lokalnym i centralnym rządzą ( od dawna ) ludzie wykształceni i znają więcej sposobów na sukces i dobro wspólne niż nasz jedynie słuszny prof B.
    To tak w skrócie

  73. „Dlatego też należy po pierwsze potężnie umocnić zewnętrzne granice UE (czy to będzie sposób australijski, czy inny nie ma znaczenia – ma być skuteczny) i wpuszczać tylko tych, którym grożą poważne prześladowania polityczne lub/i przydatnych do rozwoju UE.” PK

    Jak i kto? – i bez umików proszę!

    No i żeby ułatwić odpowiedź: na Ukrainie i w Białorusi wybucha wojna…. wojna domowa lub z Rosją, 10 mln uciekinierów biegnie w kierunku granicy tyralierą…. i co wtedy?

    Rad udzielać każdy potrafi….

    „Tyraliera (linia tyralierska) – szyk bojowy piechoty. Żołnierze pododdziału walczącego w tyralierze tworzą pojedynczy szereg, a odległość pomiędzy pojedynczymi żołnierzami wynosi 6-8 m.”

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Moja propozycja na poważnie i odpowiedzialnie:

    Natychmist znieść Strefę Schengen a wtedy niech każdy kraj zastosuje odpowiednie środki wg własnego uznania…

    I wtedy nie będzie nam Europejczykom nikt w gębę pluł. Kropka.

  74. @ Gospodarz
    Pan wie, o co modli się cichaczem Marcin? Dar jasnowidzenia?

    [Myślę, że w tej sprawie nie trzeba być jasnowidzem. Jeśli razi Panią retoryczne zwrot „modli się” (byłby to szczególny przejaw dewocji…) to niech będzie „trzyma kciuki”. A domyślić się tego nietrudno – sam od dawna publicznie mówię, że jeszcze dwa poważne zamachy i ulubieńca p. Marcina ma we Francji wygraną w kieszeni. Podobnie w Polsce – dwa zamachy i Kukiz’15 ma ponad 20%. Przecież to oczywistość. PK]

    Co do imigrantów – nie jestem pewna, czy to tylko temat zastępczy. Obrazki z lata 2015, kiedy przez Serbię i Węgry szły duże kolumny ludzi, setki obrazków z łodziami, z których wyładowuje się kolejne tysiące. Przypadkiem prawie sami mężczyźni, raczej młodzi.
    Nie mogło być innego skojarzenia niż negatywne. Porównanie ich z Żydami w faszystowskich Niemczech to jakieś zaćmienie.

    [Zaćmienie to raczej i Pani. I to poważne. Trzeba być ślepcem, żeby nie widzieć analogii. Jak się Pani obudzi to będzie za późno. Chyba, że jest Pani zwolenniczką obozów koncentracyjnych dla muzułmanów, o co Panią jednak nie podejrzewam. PK]

  75. karroryfer
    #80
    nie chce mi sie prosić o wyjaśnienie gdzie dopatrzyłeś się mojego wpisu o tym jak II WW wywołali religijni szaleńcy i czekać na odpowiedź (bo takiego nie było) więc napiszę sam – religijne szaleństwo przez tysiąclecia blokowało lub przynajmniej utrudniało rozwój systemów wiedzy i tym samym opieranie rozwoju gospodarczego na wiedzy

    PK
    „I, jak już napisałem, uważam, że neofaszyści biorą na sztandary uchodźców wiedząc, że przez zamachy terrorystyczne wzbudzą strach, a dzięki temu zyskają wyborców. ”

    Owszem – prawica to wykorzystuje. Ale to socjaldemokracja wpuściła tych wszystkich imigrantów ekonomicznych do UE i dała prawicy pretekst ! I chyba nadal wpuszcza – nie wiem jak wygląda bieżąca sytuacja. Czy można prawicę winić o to, że korzysta z okazji?? Tym bardziej jeśli nie widać wyraźnego odcięcia się europejskiej socjaldemokracji od dotychczasowej polityki i przyznania że trzeba budować silną linię obrony, która uniemożliwi inwazję imigrantów w nadchodzących czasach ??

    [CDU/CSU to socjaldemokracja ???? ;-)))PK]

  76. @ Krzys # 76

    Zestaw polskiego ciecia z egipskim lub ukraińskim (na Ukrainie). Dojdziesz do sympatyczniejszych wniosków 😉
    Co w tym dziwnego że ludzie w bogatych krajach więcej zarabiają?

    @ Warszawiak # 79

    Przesadnie bzdurzysz. Polska nie ma potencjału aby zniszczyć ideę europejską. Robią to Brytyjczycy i Francuzi. Włochy i Hiszpania nawet mają wątpliwości co do utrzymania własnej jedności. Polacy, Holendrzy, Węgrzy, Skandynawowie też nie chcą.
    KTO CHCE BARDZO ZJEDNOCZONEJ EUROPY????
    Tylko Niemcy bo tylko oni by w takiej Europie dominowali tak jak to robią w strefie euro (prowadząc politykę korzystną dla siebie i niekorzystną dla partnerów).

  77. @karroryfer #81
    Nie pleć bajek. Inżynier Mercedesa może być lepszy ale…
    Każdy kilogram konstrukcji wychodzący z moich rąk jest średnio 5 razy droższy niż wyroby Mercedesa.
    PS.
    Pokręciłeś trochę. Porównałem dwóch sąsiadów nad rzeką Odrą, takich z dwóch postkomunistycznych krajów. Monachium to raczej BMW. Mercedes to Stuttgart, Ludwigsburg.
    Mimo upływu wielu lat nierówności wzrosły. Powodem jest idiotyczna polityka zaciskania pasa, wyprzedaży, pożyczek u obcych, zaniechań w poprawie infrastruktury drogowej i kolejowej za polskie pieniądze. Zapewne po to aby Polska była w ruinie przed wejściem do EU.
    Niemcy tego nie robią! Sami sobie pożyczają. Stymulują przemysł, gdy przychodzi taka potrzeba. Dotują szkolnictwo, kulturę, finansowo wspomagają wychowanie dzieci (większy odpowiednik 500+). Nie przeszkadzają w zatrudnianiu taniej siły roboczej ze Wschodu nawet przed 2007 rokiem tego nie robili. Oni bali się najazdu: informatyków, inżynierów, lekarzy z Polski dlatego wprowadzili ograniczenie w zatrudnianiu do 2007 roku. UK przejmowała ten najazd od momentu wejścia w 2004.
    Niemcy często „strzelają do wróbli z armaty” i często trafiają lub jest to dobrze kamuflowane / maskowane „tłumaczeniem” godnym „złotego Goebelsa” lub nagrody Pulitzera.

    Poza tym podnoszenie płac urzędnikom i mundurowym ma znikomy wpływ na konkurencyjność polskiego eksportu. Bardziej efektywne byłoby podniesienie płac nauczycielom akademickim.
    Może nie zgodzisz się?

  78. Myślałem, że spokojnie poczekam na argumentację Marcina i innych forumowiczów. Bardzo mi się podoba, że Pan zaczął dysputę od „argumentum ad hitlerum”, co zwykle kończy rozmowę. 😉 Antysemityzm był zjawiskiem powszechnym i to nie tylko w „hitlerowskich” Niemczech ale również tych jak najbardziej weimarskich. Francuskim „filosemitom” też niewiele brakuje, udowodnili to podczas afery Dreyfusa i wysyłaniu własnych obywateli z Vichy do niemieckich obozów zagłady. We wszystkich państwach występowały różne formy dyskryminacji tego narodu, również rosyjskie pogromy były zjawiskiem cyklicznym i raczej nie świadczyły dobrze o poziomie cywilizacyjnym Imperium Romanowów. Niemcy mieli ten niefart, że zabrali się do rozwiązania tego w sposób naukowy, 15 doktorów nauk w berlińskim Wannsee zaplanowało eksterminację w skali przemysłowej. Gdyby wygrali wojnę „nie byłoby problemu”. Wygrani piszą historię. Może, gdyby niemiecka klasa średnia, zamiast „Żydów” używałaby: precyzyjniej „rynki finansowe” lub „banksterzy”, to Bogu ducha winna żydowska diaspora, biednych jak mysz kościelna, wschodnioeuropejskich Żydów żyłaby do dzisiaj. Po latach ’40 antysemityzm nabrał innego znaczenia.

    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/08/przemilczane-i-niewygodne-fakty-zwiazane-z-wybuchem-ii-wojny-swiatowej/

    Ludzie zawsze się z jakiś powodów mordują, bo niestety taka jest ich natura.

    Dziś czarni komuniści w majestacie prawa mordują białych, burskich farmerów. Raczej nie nazwę napastników brunatnymi.

    http://www.pch24.pl/rpa–marksistowska-wladza-szykuje-ludobojstwo-bialych,16691,i.html

    Młodoturcy eksterminując Ormian również nie byli „brunatni”.

    Skazując na Wielki głód na Ukrainie, ( Hołodomor) Czerwoni z międzynarodowego Kominternu również nie byli „brunatni”.

    Nie łączyłbym niechęci do dzikiej, niekontrolowanej emigracji i strachem Europejczyków przed obcymi kulturowo, zdesperowanymi ludźmi z „faszyzmem” ani z „rasizmem”.
    W 100% popieram postulat uszczelnienia zewnętrznych granic U.E. łącząc to z jednoczesną, realną pomocą na miejscu w krajach dotkniętych skutkami kolorowych rewolucji.

    G.F.

  79. @Goldfinger #88

    „W 100% popieram postulat uszczelnienia zewnętrznych granic U.E. łącząc to z jednoczesną, realną pomocą na miejscu w krajach dotkniętych skutkami kolorowych rewolucji.”

    Jakie to piękne, szlachetne i odkrywcze…..

    :-) :-) :-)

    Ponownie b. uprzejmie się pytam:

    Kto i jak?

    Warszawiak.

  80. @Goldfinger #88

    „[…] W 100% popieram postulat uszczelnienia zewnętrznych granic U.E. łącząc to z jednoczesną, realną pomocą na miejscu w krajach dotkniętych skutkami kolorowych rewolucji.”

    .
    Czy twoim zdaniem zamkniecie ścieżek przepływu siły roboczej ma się wiązać z zamknięciem możliwości swobodnego przepływy kapitału i jego właścicieli w danym kraju, czy należy stosować raczej podwójne standardy, gdzie zwykli ludzie nie maja prawa zmienić miejsca życia i pracy, a w przeciwieństwie do nich, właściciele mają swobodę wyboru miejsca do życia i wolność przenoszenia swoich kapitałów i środków produkcji, gdzie zechcą i kiedy zechcą?

    Ciekawi mnie twoja opinia na ten temat.

    .
    p.s.
    Czy nie pomyliło Ci się coś z tymi „skutkami kolorowych rewolucji”? Dotychczas myślałem, że to właśnie „kolorowe rewolucje” były tym SKUTKIEM poważnych problemów, które dotknęły tamte populacje. :)

  81. Dodam jeszcze że jeśli chodzi o pomoc „na miejscu” w Syrii ( i nie tylko ) to pomagać powinni ci którzy zaprojektowali ten bajzel ( czyli Francja + UK ) oraz ci którzy go podtrzymywali i wykorzystywali ( czyli Rosja i USA )
    Tak się dobrze składa że wszyscy są w jednym klubie ( zwanym Radą „Bezpieczeństwa” ) i powinni się łatwo dogadać bo mają przecież arbitra ( Chiny 😉
    No tylko że racając do wczesniejszego wątku zapewne nie spodobało by się takie załatwianie sprawy ( czyli bez niego ) temu … najmniejszemu mocarstwu atomowemu
    😐

  82. @ Gospodarz, 83
    Tu oczywiście nie chodzi o to, czy trzyma kciuki, czy się modli. Twierdzić, że ktokolwiek życzy sobie zamachów (śmierci ludzi) to cios poniżej pasa. To insynuacja w najlepszym, klasycznym stylu Kaczyńskiego :) Krok do odhumanizowania przeciwnika.

    [Przykro mi, ale Pani po prostu odleciała. Takich bzdur (świadomie to słowo – w Pani stylu) od dawna w Pani wydaniu nie czytałem.

    W 100% podtrzymuję swoje zdanie: tak, brunatna fala modli się o zamachy i o śmierć ludzi, po to, żeby wykorzystać to do celów politycznych. PK]

    „zwolenniczką obozów koncentracyjnych dla muzułmanów”

    [Niekompletny cytat, więc manipulacja oczywista. Szkoda czasu na dyskusję. PK]

    OMG. Jestem zdziwiona taką argumentacją u Pana akurat, bo widać, że emocje prowadzą tu do śmieszności. Europa się zastanawia, jak powstrzymać INWAZJĘ mas ludzkich z Trzeciego Świata (o ile sobie przypominam Żydzi nie dokonali inwazji milionem młodych mężczyzn na Niemcy). Islam jest tutaj tylko jednym z czynników.
    Jeżeli jednak popiera Pan rozwiązanie australijskie, to jest pogląd wspólny. I zdaje mi się, że władze unijne także się przychylają do niego.

  83. PK
    „[CDU/CSU to socjaldemokracja ???? ;-)))PK]”

    Ups :-) …. braki w wiedzy o systemie partyjnym w Niemczech….
    Trzeba patrzeć jeszcze uważniej na łapki prawicowych małpeczek rzucających we wszystkie strony hasłem „lewactwo” :-)

    Niedawno widziałem jak Korwin zapewniał, że w USA panuje komunizm. A wolny rynek jest głównie w Chinach.

  84. @ Gospodarz, 94
    [W 100% podtrzymuję swoje zdanie: tak, brunatna fala modli się o zamachy i o śmierć ludzi, po to, żeby wykorzystać to do celów politycznych. PK]

    Jeśli ktoś odlatuje, to to jest właśnie odlot. Insynuowanie intencji komukolwiek jest przejawem słabości.

    [Przypomnę to Pani jak myślę nie raz 😉 Radzę się pilnować. I w dalszym ciągu twierdzę, ze odlotem jest nie widzieć tego, co każdy widzi – brunatna fala trzyma kciuki za zamachowców. Zamachy są w ich interesie. PK]

    Tym bardziej, że gdybyśmy zaczęli zastanawiać się – w kontekście napływu imigrantów do Europy – cui prodest, to wnioski mogłyby być interesujące.
    Jeszcze w 2015 europejska lewica witała imigrantów entuzjastycznie*. Czy świadomie działała w ten sposób na rzecz „brunatnej fali”?

    * przypomniałabym Panu pewien bardzo, ale to bardzo głupi artykuł Kingi Dunin, Pańskiej koleżanki z łamów KP. Ale zlituję się :)

    [Pani Dunin nie jest żadną moją „koleżanką”. Wypraszam sobie ustawianie mi grona moich znajomych/kolegów. To, że publikujemy na tych samych łamach o niczym nie świadczy. Gdyby świadczyło to by znaczyło, że np. Pani i Warszawiak jesteście koleżeństwem ;-). I proszę się nie „litować” – to było naprawdę głupie…
    PK]

  85. @ Gospodarz
    Zapędza się Pan w intelektualny kąt tymi „kciukami” trzymanymi przez „brunatną falę”.
    Wiele środowisk politycznych sprzyjało napływowi imigrantów; lewica na samym czele. Jakby iść Pańskim tokiem rozumowania, to najbardziej do sukcesów sondażowych „brunatnej fali” przyczyniła się Angela Merkel, swoją „willkommen kultur” i swoim „damy radę”.

    [W „intelektualnym kącie” to Pani już nieraz wylądowała ;-)) Litościwie nie będę przypominał, a byłoby co… A co do tego, że „do sukcesów sondażowych „brunatnej fali” przyczyniła się Angela Merkel, swoją „willkommen kultur” i swoim „damy radę” to jest oczywista prawda i nigdy nie mówiłem niczego innego. Ameryki Pani nie odkryła. PK]

    Co do Kingi Dunin: publikujecie Państwo oboje w tym samym portalu; ktoś dokonał selekcji i wyszło mu podobieństwo. Nie ma co się tak odżegnywać, to niegrzeczne 😉

    [Rozumiem, że koleżeństwo Pani z Warszawiakiem też jest oczywiste ;-)))) Ktoś „dokonał selekcji i wyszło mu podobieństwo” w stosowaniu brutalnego języka na przykład. 😉 PK]

  86. Ekonomia jako gałąź teologii, w służbie elit realizujących swoje cele – to może tłumaczyć zafiksowanie i odporność pewnych osób w trwaniu przy poglądach, WBREW faktom. Wiary o religijnym podłożu nie da się obalić racjonalnymi argumentami. Jeżeli to prawda, to poglądy ekonomiczne części osób mogą sobie trwać dowolnie długo, POMIMO stwierdzonego oderwania ich od rzeczywistości(*).

    „In her 1962 book Economic Philosphy, Joan Robinson tried to “distinguish ideology from science” and concluded that “An ideology is more like an elephant than like a point”, the latter being a logical abstraction, which ‚has position but no magnitude’.
    She said that economics was a ‚branch of theology’ in the sense that the role of mainstream economics is to maintain social control in a similar way that the traditional religious institutions had served.
    The dominant neo-liberal ideology has led to an abandonment of full employment in favour of sustaining a pool of underutilised labour that creates downward pressure on wages and has led to the redistribution of national income towards profits over the last three decades.
    There are strong vested interests that militate against governments using their fiscal capacity to create full employment.
    But moreoever we lived through several decades immediately after the end of the Second World War, when unemployment was at its frictional level (people moving between jobs) and there was zero underemployment. This full employment period was marked by governments using their fiscal capacity actively to ensure there were enough jobs.
    There were informal buffer stocks of jobs throughout the public sector, where anyone could get a job on almost any day if they so desired. Those buffers were abandoned as the Monetarist onslaught took hold in the late 1970s.”

    [W swojej książce z 1962 roku ” Economic Philosphy”, Joan Robinson próbowała ‚odróżnić ideologię od nauki’ i stwierdziła, że ‚Ideologia jest bardziej jak słoń niż jak punkt’, gdzie ten ostatni jest logiczną abstrakcją, która ‚ma miejsce, ale nie wymiar’.
    Powiedziała, że ​​ekonomia to ‚gałąź teologii’ w tym sensie, że rolą ekonomii głównego nurtu jest utrzymanie kontroli społecznej w podobny sposób, jak służą temu tradycyjne instytucje religijne.
    Dominująca ideologia neoliberalna doprowadziła do rezygnacji z pełnego zatrudnienia na rzecz utrzymania puli niewykorzystanych zasobów siły roboczej, która tworzy presję na spadek płac, co przez ostatnie trzy dekady prowadziło do redystrybucji dochodu narodowego w stronę zysków [pracodawców].
    Istnieją bardzo żywotne interesy, uniemożliwiające rządowi korzystanie z jego możliwości fiskalnych do tworzenia pełnego zatrudnienia.
    Co więcej, żyliśmy przez kilka dziesięcioleci zaraz po zakończeniu II wojny światowej, gdy bezrobocie było na szczątkowym poziomie (osób przemieszczających się między miejscami pracy) i było zerowe zatrudnienie niepełne [śmieciowe]. Ten okres pełnego zatrudnienia cechowały rządy aktywnie korzystające ze swoich możliwości działań fiskalnych w celu zapewnienia wystarczającej ilości miejsc pracy.
    Był nieformalny bufor [zapas] miejsc pracy w sektorze publicznym, gdzie każdy mógł dostać pracę nieomal z dnia na dzień, jeśli tylko chciał. Bufor ten został porzucony kiedy nastąpił atak monetarystów pod koniec lat 70-tych. (j.) ]

    (http://bilbo.economicoutlook.net/blog/?p=35234#more-35234)

    (*) Przykładem była dyskusja na forum o kreacji pieniądza. Nawet publikacje banków na ten temat nie zmieniły poglądów niektórych osób. Wolały pozostać przy swoich przekonaniach wbrew faktom.

  87. @ Gospodarz
    OK, doszliśmy do jakichś ustaleń i można by na tym zakończyć. Marcin modli się o zamachy, żeby wypromować faszystów, a Angela aktywnie wypromowała faszystów przyjmując milion w 2015. Nie wiadomo, kto gorszy (tzn. Pan wie, że jednak Marcin) :)

    [Widzi Pani jaka to obosieczna broń: „Pan wie, że jednak Marcin)” – czysta insynuacja. Nie trzeba było długo czekać ;-). PK]

    PS. Jest różnica między Forum a portalem, gdzie piszą dziennikarze/publicyści. Tutaj następuje selekcja oddolna, ze tak to ujmę.

  88. @ Gospodarz

    Analogia pomiędzy uchodźcami a Żydami naciągana. Brunatnym nie wystarczy byle pretekst. Kilkadziesiąt lat nie znaleźli paliwa do DUŻEJ popularności. Teraz też im można to paliwo odebrać. Chyba już ostatni moment. Klasyczni politycy europejscy muszą zrozumieć że wyborca jest przeciwny muzułmańskiej imigracji. To wystarczy. Nawet trzy zamachy dziennie nie dadzą władzy brunatnym jeśli klasyczni politycy będą sobie radzili z uchodźcami po australijsku.

    Na przykład straszy Pan faszystką Marine Le Pen, ale ona już nie wygra ponieważ klasyczny polityk Fillon jest stanowczo przeciwny przyjmowaniu uchodźców. Niestety z naszego punktu widzenia to zamieni stryjek siekierkę na kijek gdyż putinolubność Fillona dorównuje putinolubności Le Pen.
    Oczywiście wcale nie uważam że z Rosją należy się konfrontować. Jednak przechodzenie do porządku dziennego nad rosyjskimi agresjami militarnymi jest mega-słabe i może sprowokować jeszcze większą agresję Putina.

    [Powiedziałem wszystko co miałem do powiedzenia na ten temat i wszystko oczywiście podtrzymuję. PK]

  89. ” A co do tego, że „do sukcesów sondażowych „brunatnej fali” przyczyniła się Angela Merkel, swoją „willkommen kultur” i swoim „damy radę” to jest oczywista prawda i nigdy nie mówiłem niczego innego. Ameryki Pani nie odkryła. PK]”

    Pachnie mi tu cynizmem, PIS-owską logiką i odwracaniem kota ogonem….. a prawda jest inna….. to dzięki irackim okupantom powstało PI….. a Pani Merkel uratowała setki mln osób, których los był i jest Polsce obojętny. Kropka.

    Ponawiam pytanie:

    Kto i jak?

    :-) :-) :-)

    Serdacznie pozdrawiwm, Warszawiak.

  90. Nie potrzeba ani wojny w Syrii ani żadnej innej wojny żeby do bram Europy ciągnęły miliony chętnych z Afryki i Azji. Siła wypychająca jest duża i chyba nawet będzie coraz większa ponieważ paradoksalnie apetyt rośnie w miarę jedzenia i coraz lepiej sytuowani Afrykanie będą mieli aspiracje do coraz wyższego poziomu życia.
    Setki lat głodowali wegetując w chatach z krowiego gnoju. Teraz mają co jeść, postawili sobie blaszak, podciągnęli prąd, kupili stary motor i poczuli się biedni. Zatem kierunek -Europa.

    Tylko od Europejczyków zależy jaka będzie siła przyciągająca. Angela jest największą idiotką w historii Europy, ponieważ „willkommen Kultur” to droga do całkowitej katastrofy. Warszawiak podobnie jak wielu Niemców stracił rozum.

  91. @jacek – dzieki bardzo ciekawy cytat i trafiony bardzo celnie. Można dyskutować o tym okresie pełnego zatrudnienia – ale niewątpliwie argumentacja przytaczana przez neo-liberałów nają ( zwłaszcza na tym forum 😉 sporo z religi – dużo żarliwości i wiary 😉

    @ogif – powiem więcej nawet gdyby te miliony same nie ciągneły to syta ale dekadencko wymierająca Europa by je sama ściągała. O wielu zawodach typu „szambonurka” nie trzeba przypominać – ale coraz szerzej znany jest problem tej wynaturzającej się piramidy wieku i dziesiątek milionów emerytów którzy na początku szukają ciepłych plaż – ale potem już tylko kogoś kto otrze i potrzyma za rękę – na a przecież nie zrobią tego dzieci ( to było by zbyt staroświeckie )

  92. Warszawiak czytał „Obóz świętych” Jean Raspail polecaną przez tu tak często nazywanego głupkiem – Marcina…. i wie co grozi Europie i że przed tą emigracyjną zagładą a może tak jak w ksiażce bylo ukazane zarazą…… nie ma ratunku… jednak śmieszą mnie Ci doradcy, którzy wiedzą, wiedzą lepiej…… doradzają i obrzucają błotem ludzi wybitnych i szlachetnych…. o trochę pokory i zajęcia odpowiedniego miejsca… pod koniec europejskiego peletonu proszę…..

    :-) :-) :-)

    Wszystkich zagubionych, bezradnych szczególnie serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

    PS. Wrócą stare dobre czasy i będzie się jeżdziło do Bułgarii i na Węgry… na wczasy… oczywiście bez wizy…. oczywiście na życzenie…..

  93. @ Warszawiak

    1.Starasz się obrazić Najjaśniejszą Rzeczypospolitą wypisując zdumiewająco głupie dyrdymały o „końcu europejskiego peletonu”. To nieudolne! Przecież już nie ma integrującej się Europy. O czym ty w ogóle bredzisz? Nie zauważyłeś że absolutnie wszystkie kraje UE pokazały Angeli gest Kozakiewicza?

    2.Nie trolluj tym „kto i jak?”. Odpowiedź dawno padła – rozwiązanie australijskie.

    P.S. Na wczasy Polacy jeżdżą całkiem fajne. Zwłaszcza Gospodarz. Zresztą sam w tym samolocie nie siedział. Za to na co dzień nie musimy się obawiać że jakiś arabski przybysz będzie obmacywał nasze żony i córki. Nawet w zwykłym sklepie Lidla jest znacznie przyjemniej w Polsce niż w Niemczech. Jakoś nie lubię patrzeć gdy owinięta szmatami kobieta idzie trzy kroki za swoim panem i władcą.
    Czasy gdy w Niemczech żyło się lepiej niż w Polsce już się skończyły. Nadal żyjecie dostatniej, ale już wcale nie lepiej. Deutchland bardzo sparszywiał, a przecież będzie znacznie gorzej bo jesteście na równi pochyłej. Odsetek mieszkańców całkowicie obcych kulturowo będzie u was wzrastał, będzie coraz gorzej.

  94. „Odpowiedź dawno padła – rozwiązanie australijskie.”

    Proszę zastosować „rozwiązanie australijskie” w tym przypadku:

    „No i żeby ułatwić odpowiedź: na Ukrainie i w Białorusi wybucha wojna…. wojna domowa lub z Rosją, 10 mln uciekinierów biegnie w kierunku granicy tyralierą…. i co wtedy?”

    Codziennie Morzem Śródziemnym wypływa kilka tysięcy pontonów na każdym 100 uciekinierów, w tym kobiety i dzieci – proszę zastosować ” rozwiązanie australijskie….

    :-) :-) :-) :-) :-)

    dziecinada i błazenada…. PIS-owski cynizm. Kropka.

    Proszę zajrzeć do map lub zakręcic sobie globusem….

    Natychmiast zlikwidować Strefę Schengen!!!

    Bez pozdrowień :-))))))

  95. @ Gospodarz,

    Czy mógłby Pan napisać może coś miłego dziś lub jutro o sygnale kupna na złocie? ;-)))))
    Mam wrażenie, nieodparte przeczucie graniczące z pewnością, że rynkowi potrzebny jest wyzwalacz…

    Pozdr M

    [;-))))))) ja raczej za wyzwalacza nie posłużę. Nawet w trudnych chwilach powtarzałem jednak publicznie, że im bliżej 1.100 USD tym lepszy zakup. PK]

  96. -jacek,
    oczywista jest zależność: niskie płace -wysokie bezrobocie.
    Jednak w gospodarce, która jest bardziej złożona od ekonomicznych modeli teoretycznych nie zawsze to tak prosto działa. Dużo zależy od sposobu prowadzenia pragmatycznej polityki gospodarczej.
    Zgadzając się co do tego, że Niemcy mocno przesadziły z eksportem, co powoduje negatywne skutki nie tylko dla innych krajów ale także dla nich,
    to właśnie oni pokazali jak trzymać w ryzach płace, po to aby być konkurencyjnymi w ekspansji eksportowej.
    W Chinach płace rosną ale pozostają nadal chińskie, a nie europejskie, mimo że zaczyna im brakować pracowników.
    Szukasz daleko, zapędziłeś się aż do PRL-u, zamiast odnieść się do dość prostej logiki, bez odwoływania się do egzotycznych wyjaśnień.

    -Posiadanie własnej waluty stwarza możliwości polityce gospodarczej. Ogranicza ją zadłużanie w walutach obcych.
    Trzecim istotnym elementem w polityce gospodarczej jest to na ile jest ona zdolna konkurować na rynku światowym.

    Chciałbym nie mieć racji, uwierzę i przyznam, że jej nie mam – jeżeli znajdziesz błąd w takim oto prościuchnym łańcuchu przyczynowo -skutkowym.
    -Nie możemy wyizolować się od rynku światowego.
    Potrzebne są nam waluty światowe aby na nim prowadzić wymianę.

    -Na rynku globalnym kupujemy komponenty i surowce,
    oraz te towary, których w Polsce nie wytwarzamy.

    -Jasnym jest, że
    na wymagającym rynku klienta sprzedamy tylko ten towar, którego na rynku brak lub -konkuruje ceną.

    Ponieważ nie produkujemy najnowszych generacji smartfonów, samolotów i unikalnych maszyn…….jedyna nasza przewaga konkurencyjna to- tania siła robocza.

  97. @ Warszawiak # 106

    W czym problem? Wszystkich nielegalnych przybyszów aresztować i przetrzymywać w strzeżonym zamkniętym obozie. Takim bez tych niemieckich dodatków typu komory gazowe i krematoria. Skromne, ale humanitarne warunki. Możliwość bezterminowego pobytu lub powrotu do własnych krajów. Zero opcji na wjazd do UE (poza obóz).

    Dzięki takiemu powitaniu łodzie przestaną płynąć.

    Ukraińcy i Białorusini to w ogóle nie jest problem. Nie zagrażają Europie, łatwo się asymilują, nie tworzą muzułmańskich dzielnic w europejskich miastach. Poza tym jest ich relatywnie mało. Nigdy nie dostarczą tych 10 milionów, a Afryka lub Azja z łatwością mogłyby dostarczyć nawet 100 milionów i po kilku dekadach mielibyśmy tyle władzy w Europie co Indianie mają w USA.

    Pragmatyzm! Gdy sytuacja jest trudna to należy postępować pragmatycznie, a nie głosić ogólnie słuszne dyrdymały o równości religii, ras, humanizmie, potrzebie otwartości itd.

  98. @k #108

    „….Niemcy mocno przesadziły z eksportem,”

    Czyżby….?

    Niemcy nie są krajem, ktory ma w Europie największą nadwyzkę wyrażona w % w stosuku do PKB…. sa dopiero na 3 miejscu…. uprzejmie informuję jeżeli ktoś nie wiedział…. a tak czuję, że oprócz Jacka na blogu wszyscy byli w błędzie w tym temacie…

    No cóż… taki mamy klimat…. bogowy klimat….. 😉

  99. Robert Reich pisze:

    Bill Clinton and Barack Obama helped shift power away from the people towards corporations. It was this that created an opening for Donald Trump.

    https://www.theguardian.com/commentisfree/2016/nov/10/democrats-working-class-americans-us-election

    [To niby DT przesuwa wajchę w drugą stronę obniżając (tak zapowiada) znacznie podatki dla firm? ;-)). Poza tym to od Reagana rozpoczęło się poważne (bo ruszyły w dół wcześniej) obniżanie podatków. PK]

  100. @ jacek „(*) Przykładem była dyskusja na forum o kreacji pieniądza. Nawet publikacje banków na ten temat nie zmieniły poglądów niektórych osób. Wolały pozostać przy swoich przekonaniach wbrew faktom.”

    Sorry, I can’t help responding. Moze niektorzy nie rozumieja, bo Ty nie wytlumaczyles jak krowie na rowie, tylko akademickim zargonem.

    Banki nie potrzebuja depozytow do tworzenia pieniedzy? To czego potrzebuja? Niczego? To dlaczego niektorym koncza sie pieniadze i plajtuja?

    Z banku wyskakuja banknoty? I nikt nie musi ich wplacac? I w banku nigdy nie zabraknie banknotow? Jak to mozliwe?

    etc.

  101. Warszawiak # 110
    Irlandia i Luksemburg mają spory eksport ale zastanawia mnie czy to nie jest ich własny eksport, a tylko reeksport towarów przywożonych z całego świata i wwożonych do Europy przez te kraje dzięki ich łagodnemu systemowi podatkowemu. Wie ktoś cos na ten temat ?
    http://www.newsweek.pl/biznes/apple-zaplaci-w-irlandii-13-mld-euro-zaleglych-podatkow-zawyrokowala-ke-,artykuly,396265,1.html

    ” Apple już w 1991 r. założyło w Irlandii dwie spółki-córki: Apple Sales International i Apple Operations Europe. Apple Sales International odpowiada za sprzedaż produktów Apple w całej Europie, Bliskim Wschodzie i Afryce. Jeśli np. klient z Polski kupuje iPhone’a w internetowym sklepie Apple, to de facto kupuje go od Apple Sales International i stamtąd przychodzi faktura.
    A dzięki temu selektywnemu traktowaniu Apple w Irlandii płaciło od swoich europejskich zysków tylko 1 proc. podatku w 2003 r. i zaledwie 0,005 proc. w 2014 r.”

    hmm eksport Luxemburgu – 214$ PKB w 2015 roku. Chyba nie jest możliwe, żeby wartość eksportu przekraczała wartość PKB więc musi to być reeksport. Ale nie znam się…. :-)

  102. @k #108

    „[…]jeżeli znajdziesz błąd w takim oto prościuchnym łańcuchu przyczynowo -skutkowym. […] Ponieważ nie produkujemy najnowszych generacji smartfonów, samolotów i unikalnych maszyn…….jedyna nasza przewaga konkurencyjna to- tania siła robocza.”

    .
    Jest kilka słabych miejsc w tym rozumowaniu:

    Zakładasz, że przewaga konkurencyjna oznacza niższą cenę, tymczasem przewaga NIE polega jedynie na cenie.

    Jeżeli nawet skupić się TYLKO na cenie, to niesłusznie zakładasz, że niska cena sprzedaży wynika JEDYNIE z niskich kosztów pracy. Niska cena może być wynikiem np. wysokiej produktywności np. automatyzacji produkcji. Generalnie koszty pracy stanowią zwykle jedynie część ogólnych kosztów (przykład – montownia – 30%).

    Zapominasz, że istnieje elastyczność podaży, zwykle zakłady produkujące towary czy dostarczające usługi mają niewykorzystane moce produkcyjne. Zwiększenie popytu wewnętrznego/zewnętrznego WCALE NIE MUSI stworzyć presji na podniesienie cen, ponieważ zwykle każdy biznes najpierw zwiększa produkcję i stara się zająć jak największy obszar rynku, a dopiero w drugiej kolejności podnosi cenę swych wyrobów. Taka jest realna praktyka z życia, a nie teoria.

    .
    Jednak największym błędem jest sama koncepcja „przewagi”, jako takiej, mającej polegać na płacowym „wyścigu do dna”.

    Nie buduje się przyszłości na planowej BIEDZIE. Tak to sobie można tylko wyhodować bandę bajecznie bogatych oligarchów. Jeżeli chcemy prawdziwej przewagi konkurencyjnej, to trzeba solidnie inwestować w powszechne szkolnictwo, wychowywać do współpracy bardziej niż do rywalizacji, zapewnić dobrą służbę zdrowia, dbać o infrastrukturę i przede wszystkim pokazać młodym WIARYGODNĄ perspektywę stabilności życiowej – a to oznacza dokładne przeciwieństwo polityki płacowej konkurencji w wyścigu do dna.

    .
    Ja bym ogłosił długofalowy program, że dążymy do tego, że tutaj praca ma być bardzo droga. Koszty utrzymania wysokie. Montownie i callcenter nieopłacalne, niech już dzisiaj przysyłają studentów z Bangladeszu na polonistykę, bo potem nie zdążą się zwinąć. I niech dostawcy „najnowszych generacji smartfonów, samolotów i unikalnych maszyn” już teraz zaczynają układać swoje strategie marketingowe, jak wcisnąć tutaj ten swój szajs.

    Tak to w życiu bywa, że zwykle dostajemy to, o czym marzymy.

    Jak ktoś chce być bogaty, to powinien o tym marzyć. A jak ktoś chce być biedakiem i stara się o „konkurencyjność płacową”, to niech się nie dziwi, że dobry los mu właśnie TO kiedyś da. :)

  103. @Warszawiak

    Na temat, z artykułu: „Nieuczciwa przewaga handlowa Niemiec”, cytat:

    „[…] an IMF analysis of Germany’s currency found “an undervaluation of 5-15 percent” for the Euro in the case of Germany. Thus for Germany, the Euro has a significantly lower value than a solely German currency would have.”

    [analiza niemieckiej waluty przez MFW stwierdziła „niedoszacowanie 5-15 procent” dla euro w przypadku Niemiec. Zatem w przypadku Niemiec, Euro ma znacznie niższą wartość niż miałaby sama niemiecka waluta. (j.)]

    http://theminskys.org/germany-unfair-trade-advantages/

    Więcej w środku, to nie tylko kwestia wspólnej waluty. Miłego czytania :)

  104. od ładnych paru lat wszyscy się zastanawiają jak wyjść z pułapki średniego rozwoju, a tu trzeba było czytać przemyślenia jacka. Chociaż, z drugiej strony, to ta logika mnie powaliła:

    na argument „k” # 108 o następującej treści:
    „-Jasnym jest, że
    na wymagającym rynku klienta sprzedamy tylko ten towar, którego na rynku brak lub -konkuruje ceną.
    Ponieważ nie produkujemy najnowszych generacji smartfonów, samolotów i unikalnych maszyn…….jedyna nasza przewaga konkurencyjna to- tania siła robocza.”

    jacek # 114 odpowiada:
    „Tak to w życiu bywa, że zwykle dostajemy to, o czym marzymy.
    Jak ktoś chce być bogaty, to powinien o tym marzyć. A jak ktoś chce być biedakiem i stara się o „konkurencyjność płacową”, to niech się nie dziwi, że dobry los mu właśnie TO kiedyś da.”

  105. @Naiwne pytania #112

    Od czasu opublikowania materiałów Bank of England: „Money creation in the modern economy”:
    http://www.bankofengland.co.uk/publications/Documents/quarterlybulletin/2014/qb14q102.pdf
    dyskusja na ten temat zmieniła się radykalnie.

    Dzisiaj, parę lat po tej publikacji, krytykowanie jakiegoś ekonomisty, który nadal nie wie jak działa współczesny bank, to kopanie leżącego.

    Nawet NBP w swoich materiałach opisuje kreacje pieniądza już tak samo, np. tutaj:
    http://www.nbp.pl/publikacje/materialy_i_studia/ms323.pdf
    (wystarczy „Ramka 1. Pieniądz i banki we współczesnej gospodarce”, strona 21-23)

    To prawda, że robi to żargonem raczej nie dla Kowalskiego.

    Przeciętny Kowalski jest raczej na poziomie mozolnego przetrawiania zalegającego mu w głowie neoliberalnego mułu, a w szczególności wbitego mu do pały, że „budżet państwa jest jak budżet w rodzinie”, „państwo nie ma własnych pieniędzy, tylko to co zbierze w podatkach”. Przeciętny Kowalski gdzieś tam też słyszał, że pieniądze drukuje NBP, produkując wstrętną inflację i zaraz zrobi nam tu Zimbabwe. Kowalski jest przerażony, trzeba spłacić dług publiczny do ZERA, krzyczy mu do ucha K15! Zakaz zadłużania naszych dzieci!

    Jak w takiej sytuacji wytłumaczyć się PROSTYM językiem, zarazem nie zanudzić kogoś na śmierć? Orka na ugorze.

    Przecież nawet Mateusz Morawiecki wciska publicznie plebsowi kit prosto w oczy, np. że do inwestycji potrzebne są oszczędności (a jest dokładnie odwrotnie – to inwestycje KREUJĄ oszczędności).
    https://www.mr.gov.pl/media/14840/Plan_na_rzecz_Odpowiedzialnego_Rozwoju_prezentacja.pdf
    Nie masz chyba wątpliwości, że Morawiecki to wie? Wie także, czego jego elektorat NIE WIE, i co NALEŻY mu mówić. :)

  106. @PK #78 #83
    Faszysta jest tutaj tylko jeden – Pan. To Pan ceni „wolność słowa”, ale oczywiście tylko wtedy, gdy jest to wolność do gadania lewicowych głupot. Otwarta krytyka lewicowych utopii prędzej czy później kończy się cenzurą albo obrzucaniem bezpodstawnymi epitetami. To Pana ideowi towarzysze, od zawsze wszystkich swoich przeciwników nazywali „faszystami”, po kilkudziesięciu latach doszło jeszcze określenie „rasista”.

    Posądzanie kogokolwiek o to, że pragnie kolejnych zamachów po to, aby jakaś opcja polityczna zyskała głosy wyborców jest objawem poważnych zaburzeń socjopatycznych.
    Ja, i normalni ludzie OD SAMEGO POCZĄTKU uprzedzający, do czego dojdzie, gdy zostanie do Europy wpuszczona armia (dosłownie i w przenośni) niezidentyfikowanych, obcych kulturowo i religijnie ludzi. Głosy sprzeciwu od samego początku były artykułowane właśnie po to, aby żadnych zamachów nie było. Skoro rządzący zrobili to co zrobili, sprowadzając na mieszkańców Europy nieuchronne, śmiertelne niebezpieczeństwo, powinni być odsunięci od władzy i postawieni przed sądami – za – z jednej strony przekroczenie uprawnień (podjęcie decyzji o otwarciu granic – z drugiej strony, za ich niedopełnienie (niezapewnienie bezpieczeństwa własnym obywatelom).
    Straszenie prawicą jest absurdem, bo nie ma bardziej niebezpiecznej ideologii jak ta lewicowa: socjalizm na gruncie ekonomicznym i lewactwo na gruncie ideologiczno-światopoglądowym.

    W #78 wypowiedział się Pan całkiem rozsądnie na temat imigracji. Dokładnie tak samo od samego początku mówiły ruchy narodowe czy to w Polsce, czy na Węgrzech, czy w Niemczech, czy we Francji. Nie boi się Pan, że [ciach. Chamstwo. PK] zacznie Pana nazywać faszystą i rasistą z powodu głośnego wyrażania takich poglądów? :)

    @_dorota #83
    Przypominam, że wg tzw. oficjalnych statystyk, wśród „uchodźców”, kobiety to ok 15% ogólnej liczby, dzieci 16%, a reszta – czyli ok 69% to silni, zdrowi mężczyźni. Jednakże w tym nie ma nic dziwnego – w końcu kto się wybiera na wojnę?

    @Goldfinger #88
    Argumentację za czym?

    [A co do reszty to puszczam te idiotyzmy bez zmian. Sam się Pan wyjątkowo dobrze kompromituje. I dobrze wiemy, że codziennie z nadzieją wypatruje Pan zamachów hipokryto. PK]

  107. @jacek
    W #34 napisałeś: „System ekonomiczny w którym „pozwalamy się ludziom bogacić”, czyli przyzwalamy posiadaczom kapitału działać w celu osiągania ZYSKU , a to właśnie sama istota kapitalizmu. TO WOLNOŚĆ DO WYZYSKU.”
    Jasno wynika z tego, że wg Ciebie zysk jest skutkiem wyzysku.
    Jako komunista nie pojmujesz, że w kapitaliźmie jest sytuacja win-win. Pracownik robi od 8:00 do 16:00, a pracodawca najpierw ryzykuje inwestując swoje pieniądze w utworzenie firmy (stanowiska pracy dla pracownika), potem musi się martwić, aby urzędnicy nie doprowadzili go do ruiny z powodu jakiejś nieistotnej pomyłki, a wieczorem jeszcze myśli, jak tu pokonać na rynku konkurenta, który oferuje podobne usługi/towary. Absurdem by było, gdyby właściciel zarabiał na biznesie tyle samo co zatrudniony przez niego pracownik.

    @ogif #105
    Ty rasisto! 😉 Jak możesz dyskryminować imigrantów w kwestii obmacywania żon czy córek! 😉 A co to – łapy białego są lepsze? 😉 Przecież oni przebyli długą i ciężką drogę, a tacy faszyści jak Orban jeszcze ją im utrudniali 😉 Muszą się w końcu odprężyć!

    Powyższe to oczywiście ironia. Próbowałem się na chwilę wczuć w lewackiego, „antyfaszystowskiego” aktywistę :)

    Z konta Prezydenta Donalda Trumpa na FB:
    „Earlier today I signed three executive orders:
    1. Withdraw the U.S. from the Trans Pacific Partnership (TPP.)
    2. Reinstate the Mexico City Policy dealing with non-governmental organizations (NGOs) and abortion access.
    3. A complete freeze on federal workforce hiring – with the EXCEPTION of our United States Military.”

    Modelowy przykład szybkich działań – zamiast ich pozorowania i domagania się „100 dni spokoju”.

  108. @jacek #118
    To co było wcześniej jajko czy kura?
    Depozyt czy kredyt?
    PS
    Azja szczytuje a my bez usiackiej spekuli na małych obrotach opadamy.
    Morawiecki nie pomaga wig20. Tak naprawdę obawiamy się dalszego demontażu OFE, obawiamy się posunięć Trumpa. Pierwsze kroki w kierunku odrzucenia TPP, które moim zdaniem sprzyjało amerykańskiej gospodarce wykonał. Teraz zagrożone spadkami są usiackie indeksy!
    Kto ma inne zdanie?

  109. @krzys #123

    „To co było wcześniej jajko czy kura? Depozyt czy kredyt?”

    Przynajmniej w przypadku inwestycji jest to oczywiste, kolejność jest następująca:
    Decyzja inwestora i banku => kredyt (inwestycyjny, hipoteczny – kreacja nowego pieniądza) => finansowanie inwestycji => zapłata => wzrost wolumenu oszczędności w systemie (ogólny wzrost wydatków inwestycyjnych jest źródłem wtórnego wzrostu oszczędności).

    Nie ma wątpliwości, że współcześnie wydatki inwestycyjne finansuje się zwykle z kredytu.

  110. @_marcin #121
    @23 stycznia 2017 o 23:47

    „[…] TO WOLNOŚĆ DO WYZYSKU.” Jasno wynika z tego, że wg Ciebie zysk jest skutkiem wyzysku.”

    .
    Jasne to jest jedynie to, że głupio manipulujesz cudzymi wypowiedziami. Nigdzie nie napisałem, że zysk jest skutkiem wyzysku, natomiast wprost napisałem, że cechą neoliberalnego wynaturzenia kapitalizmu jest ZASTĄPIENIE zysku przez wyzysk – patrz #44, #59, #72.

    .
    „Jako komunista nie pojmujesz, że w kapitalizmie jest sytuacja win-win.”
    Oczywiście, a jako przykład możemy podać historię inpostu. :) A mówiąc serio, to jako kapitalista wiem z własnego doświadczenia, że TEORETYCZNIE w idealnym kapitaliźmie jest sytuacja win-win. A w życiu to jest tak, że ja mogę sobie całe „win” zatrzymać, a tobie zostawię tyle „win”, na ile ja mam ochotę. :)

    .
    „Absurdem by było, gdyby właściciel zarabiał na biznesie tyle samo co zatrudniony przez niego pracownik.”
    No to, to już kompletny blamaż. Twoich fobii proszę mi nie przypisywać. A jeżeli już coś ma być „chore”, to właściciel zarabiający 1000-krotność.

    Obudź się człowieku! Już nawet największe betony IMF i socjopaci z Davos uważają takie dysproporcje za CHORE. Broniąc sprawy tak przegranej i skompromitowanej „Sam się Pan wyjątkowo dobrze kompromituje.”, jak trafnie napisał PK.

  111. [I dobrze wiemy, że codziennie z nadzieją wypatruje Pan zamachów hipokryto. PK]
    Czemu Pan użył liczby mnogiej? :)

    [Bo taką miałem ochotę? 😉 PK]

    Można o Marcinie bardzo krytycznie się wypowiadać, ale 1. insynuować żądzę krwi to przesada i 2. on ma rację w ocenie lewicowego zaangażowania w przyjmowanie imigrantów. Gdyby nie błędy lewicy, to prawica tak bardzo by nie urosła. Ot, paradoks.

    Mimo całej swojej niechęci do Naomi Klein (dawna dyskusja, pamięta Pan, jak Pan jej gorąco bronił?) to teraz myślę, że jej teoria „doktryny szoku” miała coś wspólnego z rzeczywistością. Po doświadczeniach z niepowstrzymywaną imigracją wygląda na to, że elity postanowiły grać tym czynnikiem w polityce wewnętrznej.

  112. Nadpremier Morawiecki postanowił obniżyć (na papierze) PKB za 2014 i 2015. No, to będzie miał wzrost :) Tylko przecież realnych pieniędzy od tego nie przybędzie…

    Ten człowiek jest całkowitym rozczarowaniem. Po roku rządów nie ma żadnego konkretnego działania modernizacyjnego i nawet żadnych skonkretyzowanych planów. Wszystko pozostaje na poziomie pokazu slajdów.

    Co się natomiast realnie dzieje w finansach, to gigantyczne zaległości w zwrocie VAT przedsiębiorcom. Czyżby władza tak postanowiła nazbierać pieniędzy na 500+ ?

  113. @ Warszawiak

    „To nie Luxemburg i Irlandia jest na I i II miejscu…..”

    Ja pisałem o eksporcie jako procent PKB. Luksembrg eksportuje 2013% pkb, a Irlandia 124%.

    Eksport liczony w Euro to oczywiście największy mają Niemcy.

    Ale i tu wydaje mi się że realnie to trzeba liczyć eksport wartości dodanej a nie cały eksport. Bo jak kraj importuje na przykład wszystkie części do samochodu, skręca je u siebie i eksportuje to liczenie całej wartości za sukces tego kraju jest nie do końca sensowne. Bo może oni zarobili na tym ze 1000 Euro a może i nie

  114. @kosmita

    A ja pisałem o…:

    „Niemcy nie są krajem, który ma w Europie największą nadwyżkę wyrażoną w % w stosuku do PKB…. są dopiero na 3 miejscu…. ”

    i to było przeznaczne dla tych co obszczekują tak niemiecką karawanę…… a karawana jedzie dalej i będzie jechała…. a ja robię tu tylko za wożnicę i bacikiem ciach po tych ogonkach…..

    :-) :-) :-)

  115. Warsawiak

    #129 „Niemcy nie są krajem, który ma w Europie największą nadwyżkę wyrażoną w % w stosuku do PKB…. są dopiero na 3 miejscu…”

    Nie są ani na trzecim ani nawet na dwudziestym. Sa na dwudziestym drugim miejscu (w Europie)

    https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_exports

    [Jaką nadwyżkę? W stosunku do czego? O czym Panowie w ogóle mówią? Nadwyżka jest czegoś nad czymś. Powyższa tabela mówi o UDZIALE w PKB… PK]

  116. OK sorry . Ja piszę o udziale eksportu w PKB. A Warszawiak o nadwyżce eksportu nad importem jak podejrzewam.

  117. Było tak:

    @k pisał

    „@k #108
    „….Niemcy mocno przesadziły z eksportem,”

    a ja:
    Czyżby….?
    Niemcy nie są krajem, ktory ma w Europie największą nadwyzkę wyrażona w % w stosuku do PKB…. sa dopiero na 3 miejscu…. ”

    oczywiście miałem na myśli saldo obrotów bieżących wyrażone w % w stosunku do PKB…

    [Oczywiste to wcale nie było jak widać po odpowiedzi „kosmity”. Radzę w takich sprawach zachowywać dyscyplinę językową. PK]

    „Saldo bilansu obrotów bieżących stanowi sumę:

    • Salda handlu zagranicznego
    • Salda dochodów z zagranicznych pożyczek i inwestycji
    • Salda dochodów z tytułu pracy za granicą
    • Salda transferów prywatnych i oficjalnych „

  118. Rank Country Exports Date of
    information % of GDP[2]
    — World $17,779,000,000,000[3] 2014 est.
    — European Union (excluding intra-EU trade) $2,259,000,000,000[4] 2014 est.
    1 China $2,143,000,000,000[5] 2015 est. 22.1
    2 United States $1,510,000,000,000[6] 2015 est 12.6
    3 Germany $1,309,000,000,000[7] 2015 est. 46.8
    4 Japan $622,000,000,000[8] 2015 est. 17.9
    5 South Korea $548,800,000,000[9] 2015 est. 45.9
    6 France $510,500,000,000[10] 2015 est. 30.0
    7 Hong Kong $505,700,000,000[11] 2015 est. 201.6
    8 Netherlands $476,500,000,000[12] 2015 est. 82.5
    9 Italy $450,100,000,000[13] 2015 est. 30.1
    10 United Kingdom $436,200,000,000[14] 2015 est. 27.2
    11 Canada $411,000,000,000 2015 est. 31.5
    12 Mexico $381,000,000,000[15] 2015 est. 35.4
    13 Singapore $377,100,000,000 2015 est. 176.5
    14 Russia $341,500,000,000 2015 est. 29.5
    15 Taiwan $335,500,000,000 2015 est.
    16 United Arab Emirates $333,300,000,000 2015 est. 97.4
    17 Switzerland $303,500,000,000 2015 est. 62.9

  119. kamil, 118, przywróciłeś nadzieję, że mówienie na temat, a nie obok tematu, już nikogo nie razi.

  120. Gdy słyszę ludzi wykrzykujących „lewactwo”, komuniści” to mam wrażenie że krzyk ten to wołanie o ratunek przestraszonych nieuchronną zmianą nadchodzącą od strony świata którego wydaje się immanentną cechą jest różnorodność kultur, ras, poglądów i obyczajów . Czym innym jest wybór Trampa jak nie wołaniem o ratunek topniejącej grupy tych którzy mówią o sobie „biała rasa” ?. Czym innym jak nie wołaniem o ochronę przed zmianami jest oddawanie głosu na ludzi którzy mówią że inni ludzie są nosicielami robactwa i chorób?. Jaką wartość mają narody które w zamian za bezpieczeństwo socjalne i fizyczne gotowe są oddać wolność? . Czy zasługują na bezpieczeństwo i wolność?. Jak nazwać ludzi którzy nie decydują się na przemoc jedynie dla tego że obawiają się kary ?. Jaką moralność mają ci którzy w zamian za przyzwoite zachowanie oczekują nagrody ?. Być może nie istnieje świat doskonały ale powinniśmy móc stale do niego podążać. Może to co teraz się z nami dzieje, czego doświadczamy wskaże nam kierunek, przypomni że podążanie do celu jest ważniejsze niż ona sam ?..

  121. @kamil #118

    „[…] na argument „k” # 108 […] jacek # 114 odpowiada […]”

    .
    W jakim celu porównujesz skierowane do mnie pytanie od @k, z moim komentarzem (filozoficznym), zamiast z moją ODPOWIEDZIĄ na tezę @k? Nie zrozumiałem twojego wpisu, podoba Ci się taka puenta, czy też nie podoba? Masz jakieś własne zdanie na ten temat, albo chcesz mi zwrócić na coś uwagę?

  122. ” prokurator domaga się kary więzienia dla jednego byłego i czterech obecnych menedżerów agencji ratingowej Standard &Poor’s. Chodzi o manipulację rynkową, związaną z obniżeniem ratingu …”

    Pytanie konkursowe – co to za faszystowski kraj
    😛

  123. @jacek #124
    „Nie ma wątpliwości, że współcześnie wydatki inwestycyjne finansuje się zwykle z kredytu.”
    To jest pół zdania. Banki nie potrzebują depozytów? Odpowiedz.
    Czy instytucje bankowe by móc kreować pieniądz nie muszą otrzymać specjalnej licencji bankowej? Czy działania banków nie są obwarowane wymaganiami co wysokości depozytów i kapitałów własnych? Nie istnieją takie wymagania? Jeśli istnieją to jakie mają zastosowanie?
    Czy nie istnieje limit wielkości udzielanych kredytów? Czy finansowy lewar to abstrakcja? Kredyt/depozyt=lewar
    gdy depozyt wyniesie zero to lewar dąży do nieskończoności.
    Przecież nie wolno dzielić przez zero!
    Czy SKOK Wołomin nie popadł w tarapaty? Przecież mógł wykreować sobie dowolna liczbę kredytów!?

  124. @kot #133
    Ile z niemieckiej nadwyżki przypada na eksport wewnątrz EU? 500mld? Połowa nadwyżki?
    Czy uprawnione jest stwierdzenie, że politycy RFN przygotowali dla swojego przemysłu market europejski? Czy poprzez instytucje EU oraz EBC kreują sobie sytuację makroekonomiczną wewnątrz EU i utrzymują politycznie sterowaną przewagę nad krajami południa i wschodu Europy?
    Tak czy nie?
    Czy USA są wrakiem? Czy drugie miejsce USA jest wynikiem kreatywnej księgowości?
    Może jednak Honkong, Singapur, ZEA czy Luksemburg należą do dziwolągów z eksportem bliskim lub przekraczającym 100% PKB!! Szok! Może istnieje państwo z eksportem 1000%?
    Mongolia też jest ciekawym przypadkiem: podobnie jak Luksemburg obcokrajowców jest więcej niż rodzimych pracowników!?
    Bez takich komentarzy możemy stwierdzić, ze statystyczny pan i jego pies mają średnio po 3 nogi!

  125. Po wielkim sukcesie jakim było uratowanie 15 kopalń Kompanii Węglowej rząd idzie za ciosem i znajduje , bardzo podobną metodą, pieniądze na budowę, obiecanych w kampanii wyborczej a mało potrzebnych dróg wodnych. Tym razem kwota policzalna 31 mld.
    http://olsztyn.onet.pl/stocznie-i-porty-sfinansuja-odbudowe-drog-wodnych-senator-po-ostrzega/0zhrqsk
    Oczywiście drogi wodne są mniej szkodliwe ekonomicznie niż kopalnie węgla. Te ostanie wymagają już na zawsze potężnych corocznych dotacji a potem jeszcze 40 lat dopłat do emerytur. Poza tym mamy szanse na dużą dotacje. Tylko ta metoda. Ukrywanie przyszłego wielkiego wzrostu deficytu budżetowego przy pomocy sztuczek księgowych. Przecież te firmy, podobnie jak energetyka nie wpłacą w przyszłości podatków do budżetu a może będą wymagały dofinansowania.

  126. Jacek!

    Jesteś ostatnią, podkreślam ostatnią osobą na blogu, którą chciałbym przetestować nie narażajac się na śmieszność…. piszę to, ponieważ mam problem i prosiłbym Cię o pomoc, problem dotyczy sposobu obliczania:

    Salda Obrotów Bieżących do PKB

    Na wiarygodnych portalach można odczytać dane, przykładowo dane Niemiec za rok 2015, które wynoszą:

    PKB – 3363 mld $
    Bilans Handlowy – 22,618 mld €
    Saldo Obrotów Bieżących – 24,600 mld €

    Saldo Obrotów Bieżących do PKB – 8,8%

    W jaki sposób została obliczona ta ostatnia pozycja…..? pytam się ponieważ obliczając swoim sposobem… tak po chłopsku…… wychodzi mi calkowicie inny wynik niż 8,8%.

    Żeby uprościć zakladam, że 1$=1€.

    Warszawiak.

  127. @ Jarek # 135

    Napisałeś ładną homilię.
    Zamiast teoretyzować przemyśl następującą oczywistość – albo zbudujemy skuteczne mury przeciwko masowej muzułmańskiej imigracji albo całą władzę przejmą brunatni. Oni nawet wyższe mury zbudują, ale oprócz tego ograniczą naszą wolność, popsują gospodarkę i zwiększą prawdopodobieństwo wybuchu wojny.

  128. @krzys #139

    „[…] Banki nie potrzebują depozytów? Odpowiedz.”
    Banki nie potrzebują depozytów DO UDZIELANIA kredytów – ponieważ to udzielenie kredytu KREUJE całkiem NOWY depozyt, w wysokości udzielonego kredytu. Co oczywiście w żadnym razie nie oznacza, że banki nie potrzebują depozytów WCALE. Bank komercyjny musi zachować płynność albo zbankrutuje, nie może więc pozwolić aby wszystkie jego depozyty (tj. znajdujące się na nich środki, utworzone kredytem lub złożone przez klientów) przepłynęły do innych banków. To oczywistość.

    „Czy instytucje bankowe by móc kreować pieniądz nie muszą otrzymać specjalnej licencji bankowej?”
    Oczywiście, że tak. Na szczęście. :)

    „Czy działania banków nie są obwarowane wymaganiami co wysokości depozytów i kapitałów własnych? Nie istnieją takie wymagania? Jeśli istnieją to jakie mają zastosowanie?”
    Jak najbardziej istnieją i regulują działanie banków, zabezpieczając przed nieodpowiedzialnymi działaniami (a przynajmniej mają to w teorii gwarantować).

    „Czy nie istnieje limit wielkości udzielanych kredytów?”
    Tak, wielkość udzielanych kredytów NIE jest nieograniczona – jest prawny limit wielkości udzielonego jednorazowo kredytu, jest FIZYCZNIE SKOŃCZONA ilość dostępnych, wiarygodnych kredytobiorców którym można udzielić kredytu, każdy kredytobiorca ma fizycznie ograniczoną zdolność kredytową, itd. To są realne ograniczenia fizycznego świata w którym żyjemy. Natomiast takie czynniki jak BIEŻĄCE saldo depozytów czy BIEŻĄCA wielkość rezerwy obowiązkowej NIE JEST ograniczeniem i NIE wpływa na możliwość udzielenie przez bank kolejnego kredytu. Bank może ZAWSZE udzielić KOLEJNEGO kredytu, jeżeli tylko klient jest wiarygodny, kredyt będzie spłacany i będzie przynosił zysk – i to w tym sensie bank NIE JEST ograniczony w udzielaniu kredytów. „Mnożnik kreacji pieniądza” jest fikcją, starą bajką dla plebsu – to banki komercyjne same decydują o zwiększeniu/zmniejszeniu akcji kredytowej.

    „Czy finansowy lewar to abstrakcja? Kredyt/depozyt=lewar”
    Nie. I co z tego, to TYLKO wskaźnik. Czy znak drogowy NAPRAWDĘ wyznacza maksymalną prędkość samochodu?

    „gdy depozyt wyniesie zero to lewar dąży do nieskończoności. Przecież nie wolno dzielić przez zero!”
    Co z tego? To czysto teoretyczna, abstrakcyjna sytuacja, nie spotykana w realu. Nie istnieją banki BEZ depozytów, bo zapewnienie gospodarce systemu rozliczeń transakcji bezgotówkowych (czyli zarządzanie depozytami klientów) jest SENSEM istnienia banków (pomijając ich bazową rolę KREATORA pieniądza, którym się posługujemy).

    „Czy SKOK Wołomin nie popadł w tarapaty? Przecież mógł wykreować sobie dowolna liczbę kredytów!?”
    Nie mógł, żaden bank NIE może udzielać kredytu samemu sobie! Źle prowadzona działalność, oszustwa, fikcyjne czy niespłacalne kredyty, doprowadzą każdy bank do upadłości. Czy to czegoś dowodzi w dyskutowanej kwestii, czy tylko kontestuje truizm o konieczności zachowania płynności, jak się prowadzi dowolny biznes, nawet taki SKOK?

  129. @kot #145
    Po prostu uzupelniles przechwalki volksdeutcha?
    EU sie zmienila. Wczesniej w okresie EWG istniala rownowaga pomiedzy dwoma poteznymi panstwami Francja i RFN. Teraz Francja jest marginalizowana wystarczy spojrzec na eksport i poziom dlugu do PKB.
    Strefa EURO pracuje na rzecz Niemiec i najbardziej Niemcom zalezy na utrzymaniu zdobyczy.
    Pomimo ewidentnej porazki Niemiec w polityce bliskowschodniej nadal zachowuja status lokalnego Hegemona. Sojusz Niemiec i Rosji oraz zblizenie z Irakiem byly przyczyna wojny prewencyjnej w Iraku tzw II wojny w Zatoce. Administracja G. W. Busha zauwazyla zagrozenie i je zlikwidowala.
    CNN i inne media glownego nurtu jak zawsze klamaly nt broni masowego razenia.

  130. Czy kaczyści to faszyści?…czyli odhumanizowujący przeciwnika język Jarosława Kaczyńskiego i jego praktyka polityczna.

    W „Polityce” ukazał się wywiad z prof. Kuźniarem, tutaj fragmenty:
    http://studioopinii.pl/telewizja-pokazala-310/

    No cóż, mam takie wrażenie, że rozmowy tutaj są jakby obok tego, co istotne teraz. To tak, jakby ktoś w czasie kampanii wrześniowej 1939 uparł się na dyskutowanie o ściółkowaniu róż w ogrodzie :)

    Jeśli Kaczyński przeforsuje zmiany w sądownictwie, to faktycznie przestaniemy być państwem europejskim. Ze wszystkimi tego konsekwencjami.

  131. Tradycyjnie uważa się, że artyści potrafią często przewidzieć trendy niedostępne dla przeciętnego człowieka. Wyczuwają intuicyjnie to co nadejdzie i reagują w swojej twórczości. Teraz widzimy ciekamy trend wśród artystów biznesu i nowych technologii.
    http://businessinsider.com.pl/strategie/jak-przygotowac-sie-na-apokalipse-tak-robia-to-miliarderzy/qxw2k44?utm_source=onet.pl&utm_medium=referral&utm_campaign=sg_right
    Niektóre reakcje wydaja się śmieszne ale grupowy niepokój i przekonanie, że nadchodzą gwałtowne, nieprzewidywalne zmiany daje do myślenia.
    „Powód? Obawa przed nową zimną wojną i efektami rozwoju sztucznej inteligencji.”
    Jak widać nie wszyscy wyczekują z nadzieją czasów, gdy zostaną przeniesieni na płytkę krzemową

  132. @Warszawiak #142

    „[…prosiłbym Cię o pomoc, problem dotyczy sposobu obliczania: […]”

    W jaki sposób obliczone zostały podane wyniki należy pytać obliczających. :)
    Z całą pewnością można wyliczać na wiele sposobów.
    Saldo obrotów jest np. tu (tabela na końcu):
    http://ec.europa.eu/eurostat/documents/2995521/7820550/2-19012017-AP-EN.pdf/ab580c1e-f94c-40eb-8ff6-7073c90a67fb
    Ale saldo wyliczone zapewne na podstawie danych z TARGET2 to nie to samo, co bilans handlowy rozumiany jako wymiana rzeczywistych produktów i usług. Dlaczego tak jest, można przeczytać tu:
    http://bilbo.economicoutlook.net/blog/?p=35239
    Może to wyjaśnić skąd się biorą rozbieżności.

    Ja osobiście nie widzę innego sposobu niż zaufać źródłom, które uważamy za wiarygodne, ponieważ tylko one posiadają wiedzę i dane na podstawie których można obliczyć interesujące nas wyniki. Ja nie mam ani wiedzy, ani czasu, by je kwestionować.

  133. Jacek!

    Piszesz:

    „Ja osobiście nie widzę innego sposobu niż zaufać źródłom, które uważamy za wiarygodne, ponieważ tylko one posiadają wiedzę i dane na podstawie których można obliczyć interesujące nas wyniki. Ja nie mam ani wiedzy, ani czasu, by je kwestionować.”

    Krótko…. nie wiesz i nie chcesz wiedzieć…. jednak jeżeli robisz tu na blogu wykłady na temat ekonomii…. i dobrze, ponieważ tu są przeważnie ekonomiści własnej roboty…. :-) , to spodziewałem się, że jednak odpoewiesz mi na moje pytanie….. a pytanie jest podstawowe , ponieważ dotyczy danych czy zwrotów przez nas używanych….. a nie rozumiejąc tych słów dyskusja staje się bełkotem….

    Gospodarz pisał:

    „Jaką nadwyżkę? W stosunku do czego? O czym Panowie w ogóle mówią? Nadwyżka jest czegoś nad czymś. Powyższa tabela mówi o UDZIALE w PKB… PK]”

    Wklejam właściwą tabelę:

    „https://en.m.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_current_account_balance_as_a_percentage_of_GDP

    Wklejam potrzebne dane potrzebne do dziecinnie prostego obliczenia, które prawidłowo sugerowal Gospodarz:

    PKB – 3363 mld $

    Saldo Obrotów Bieżących – 24,600 mld €

    tzn układam proporcję… i co? i nic wychodzą mi bzdury w stosunku do tej tabeli!

    Teraz to ja już nie proszę… ja sugeruję i radzę, żeby ktokolwiek ten problem rozwiązał jeżeli ma to być w dalszym ciągu blog o zacięciu ekonowicznym też…..
    😉

    Jak zwykle szczególnie w takich sytuacjach……. b. serdecznie, pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

  134. @Warszawiak

    Gdy napiszesz o „nadwyżce” w dyskusji, której kontekstem jest wymiana handlowa, to ja rozumiem, że masz na myśli różnicę wartości pomiędzy wyeksportowanym towarami i usługami, a importem tegoż samego, w zadanym okresie, dajmy na to roku. Skoro używamy słowa „nadwyżka” to najwyraźniej ta różnica jest dodatnia – czyli więcej wyeksportowano (kwotowo) niż zaimportowano. Nie widzę żadnej niejasności czego to jest nadwyżka i „nad czym”. Dziwą mnie twoje wątpliwości.

    Skoro jedno państwo wyeksportowało (kwotowo) więcej niż zaimportowało, to inne (państwo, czy państwa w sumie) musiało tyle samo więcej zaimportować, więc gdzieś, komuś, wystąpił równy co do kwoty deficyt w wymianie handlowej. Nie widzę tu żadnych niejasności.

    Nadwyżkę/deficyt można oczywiście porównać do PKB danego kraju, a czy ma to sens, to zależy od kontekstu dyskusji. Jeżeli dwa państwa nie mają zrównoważonej wymiany handlowej, to jest oczywiste, że przy różnych rozmiarach gospodarek porównywanie %PKB nie ma sensu, ponieważ 1% nadwyżki w stosunku do PKB dużego kraju odpowiada np. 10% deficytu kraju małego, to może być ta sama kwota – państwa nie wymieniają się % tylko bezwzględnymi wielkościami.

    Następną sprawą jest poprawne obliczenie nadwyżek/deficytów w kontekście tego CO CHCEMY porównywać. Jeszcze raz – przeczytaj linkowany artykuł. Ty napisałeś: „current account balance” to jak rozumiem wynik FINANSOWY – potrafisz przeliczyć to na nadwyżkę/deficyt obrotów HANDLOWYCH – masz odpowiednią wiedzę i dane?

    Moim zdaniem wszyscy na forum rozumieją te zwroty, które podałeś, poprawnie. Czepiasz się.

  135. Jacek!

    Piszesz:

    „Czepiasz się.”

    O żesz Ty w morde lepszy…. to taki zwrot… 😉

    Co to za bełkot z Twojej strony moj Drogi… o czym Ty piszsz i komu te pierdoły chcesz wcisnąć??

    Jeżeli ja piszę o nadwyżce tzn , że piszę o dodatnim Saldzie Obrotów Bieżących….. i to saldo ma byc wyrażone w % w stosunku do PKB….. a bilans handlowy wchodzi w skład SOB….

    Następny proszę….

    :-) :-) :-) :-)

    W.

  136. @Doris
    Czy atak Donalda Trumpa bedzie kontynuowany?
    20tys zdobyte! Pelna euforia na RF-ach po zapowiedziach zmian w polityce gospodarczej USA.
    Na szubienice analitykow S&P, tych ktorzy nakazali grac na spadki od stycznia do 5 grudnia!

  137. @Jacek @Warszawiak

    Oficjalne dane salda obrotów to fikcja tak żeby tylko ekonomiści znający problem pobieżnie mieli o czym pisać. Dane w przepływach nie uwzględniają lewych faktur wystawianych na import towarów do firm za granicą które nie istnieją po to by uzyskać zwrot podatku VAT w kraju gdzie towar jest eksportowany.

    Należałoby raczej znać skalę oszustw podatkowych na lewych fakturach VAT aby prawidłowo oszacować saldo obrotów bieżącyh.

  138. Kochany Kosmito!

    Dziękuję Ci bardzo… żeby nie Ty, to bym drugą noc nie spał!
    A wszystkich przepraszam za zamieszanie…. proszę wybaczyć zagubionemu w tych liczbach emerytowi.
    Trzy dni przymusowej banicji!

    Warszawiak.

  139. Panie Piotrze

    Czy wg Pana zmienił się długoterminowy trend na parze USD/PLN czy to tylko głębsza korekta euforycznych wzrostów USD po wyborze Trumpa?

    [Pisałem kilka dni temu w komentarzach dla XELION,że na parze USD/PLN powstała formacja podwójnego szczytu, czyli sygnał sprzedaży z zakresem przynajmniej do 3,93 – dopóki nie zostanie anulowana to sygnał sprzedaży będzie obowiązywał. PK]

  140. @Warszawiak #153

    „Jeżeli ja piszę o nadwyżce tzn , że piszę o dodatnim Saldzie Obrotów Bieżących….. i to saldo ma byc wyrażone w % w stosunku do PKB….. a bilans handlowy wchodzi w skład SOB….”

    .
    Nie rozumiem Cię.

    Nie wiem o co Ci chodzi – jak to o co pytasz, ma się do kwestii nadwyżki Niemiec w wymianie handlowej z innymi krajami i CZEGO w końcu nie zrozumiałeś, albo CO KONKRETNIE Ci się w tej kwestii nie zgadza?

  141. Panie Piotrze

    Być może źle pamiętam ale pisał Pan o poziomie 3,95 (a nie 3,93) ale tylko wtedy gdy formacja nie wybije się ponad 4,11. A dzień po komentarzu nastąpiło wybicie do 4,1240 czyli sygnał niby się anulował. A jednak spadki postępują. Nie bardzo to rozumiem.

    [To radzę nabyć i przeczytać książkę analizie technicznej (AT). Ale skoro jak widzę nie jestem Pan zaznajomiony z AT to krótko: 17.01 powstała formacja, 19.01 na chwilę kurs wrócił nad linię szyi, ale dzień kończył poniżej – a ja operuję kursami zamknięcia dnia. Poza tym ZAWSZE w AT obowiązywać powinien filtr (może być różny w zależności od rynku – od 1 – 3 %). PK]

  142. @jacek #159

    Jacku, sprawa jest zamknięta… mam nadzieję, że nie czujesz się urażony a na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że korzystałem z tej strony

    http://pl.tradingeconomics.com/germany/indicators

    a tam na jednej stronie sa dane bez żadnego uzasadnienua z różnych okresów…. jednak tak czy tak… ślepy w karty nie gra… ten ślepy to ja…

    Warszawiak.

    PS. W dzisiejszych protestach studencki w polskich miastach uczestniczyło od kilkudziesięciu do kilkuset studentów…. a tzn że moim zdaniem ostatnia nadzieja padła a tzn że Polska tak szybko nie powróci do Europy a tzn że Jarosław Wielki będzie panował tak długo jak będzie żył… a stosunkowo młody jest…..

  143. „Czy rząd zabierze dywidendy z OFE i sfinansuje nimi program 500+ ??”
    Pomysł by robić drugie OFE jest chory, tym bardziej, że od przyszłego roku mamy eksplozję dopłat do ZUS.
    Zlikwidować OFE, przekazać całość do FRD. OFE mają teraz ok 85 % w akcjach. To jest chore. Czy ktoś tam bierze pod uwagę, że krachy się zdarzają czasami? Ale Morawiecki jest na pasku lobby bankowego.
    Wygląda to na krecią robotę, bo budżet na 90 % się zawali już w 2018r. A naprawdę jestem realistą. Z uszczelniania działa tylko pakiet paliwowy i to da może 2-3 mld. CIT jest przeszacowany na ten rok o 2 mld, vat o ok 10 mld. Pewno tyle wpłaci NBP więc w tym roku się wyrówna. W 2018 będzie brakować ok 90 mld i to pod warunkiem, że koniunktura nie siądzie… Jak siądzie to jest katastrofa i waluty w chmurach. A banki (Getin, Millenium) leżą.

  144. Panie Piotrze

    Dziękuję za odpowiedź. Zapewne niewiele osób spodziewało się aż takiej korekty a być może i zmiany długoterminowego trendu (o tym drugim przekonamy się po dłuższym czasie). Pewnie warto kupić książkę o AT ale obawiam się że język w niej użyty nie będzie zbyt fachowy (a ja nie jestem ekonomistą) . Dlatego warto czytać Pańskie artykuły. Gdyby było wiadomo, że dolar mimo wszystko (w tym roku) dalej będzie rósł do euro i złotego, pewnie warto byłoby spokojnie czekać. Ale tego nie wiadomo.

  145. @ jacek 119 „Przecież nawet Mateusz Morawiecki wciska publicznie plebsowi kit prosto w oczy, np. że do inwestycji potrzebne są oszczędności”

    Faktycznie jest w prezenacji o planie na rzecz rozwoju cos takiego:
    „Zbudowanie kultury oszczędzania, nawet drobnych kwot, zapewni […] gospodarce kapitał dla rozwoju”

    A przeciez to kapital (czyli pomysly inzynierow i maszyny) generuje oszczednosci (czyli zera na koncie za sprzedane produkty).

    Ja bym sie jednak Morawieckiego nie czepial, widocznie propagandowo od detali wazniejszy jest jasny przekaz: KREDYTOM Z ZACHODNICH BANKOW JUZ DZIEKUJEMY. SAMI CHCEMY BYC WLASCICIELAMI FABRYK I ZIEMI W POLSCE.

    @ jacek 144 „Odpowiedz”
    Chyba kazdy forumowicz sie zgadza z tym co w 144 napisales o kredytach i bankach.

  146. @147 Dorota
    Nie jest nie jestem obok, jestem w środku . Ale zgadzam się że część tu obecnych przypomina myszy w klatce węża które nie wiedzą jeszcze że są tam obiadem .

  147. @143 ogif
    Chciałbyś brunatną dyktaturę uprzedzić własną usprawiedliwioną dyktaturą ?
    Może uda się zatrzymać muzułmanów gdy przestanie bombardować im się podwórka w nadziei że uda się tym zmienić nielubianego satrapę na trochę mniej okropnego.
    Wolność już nam odbierają, nie trzeba czekać brunatnych . Zresztą to jest choroba duszy nie zawsze widać ja na sztandarach .
    Jakiś czas temu mieszkałem w Turcji . Jeszcze przed Erdoganem wtedy gdy Turcja była świecka oparta na ideach Ataturka

  148. @ Jarek # 168

    GRUBO przesadzasz. Ochrona granic nie jest dyktaturą. Demokracja wcale nie wymaga abyśmy wpuszczali miliony imigrantów. Wręcz przeciwnie – demokratyczna wola wyborców ewidentnie domaga się nie wpuszczania.

    Wojny są jedną z przyczyn imigracji, ale socjalna Europa dla miliardów ludzi jest wystarczająco atrakcyjnym miejscem do życia aby ciągnęły tu miliony ludzi wcale nie zagrożonych wojną.

    Takie pięknoduchy jak ty torują brunatnym drogę do władzy. Pitolcie o otwartości, o tym że mury nie rozwiązują problemów, pochylajcie się nad biednymi muzułmanami. Teoretycznie nawet będziecie mieli rację. Praktycznie to narobicie takiego syfu że aż strach.

  149. @artur17 #163

    „[…] W 2018 będzie brakować ok 90 mld i to pod warunkiem, że koniunktura nie siądzie… ”

    .
    Co to za panikarskie prognozy na przyszły rok? Nie pomyliły Ci się kraje albo epoki? :)

  150. @PK
    Czy ktos postawi zarzuty instytucji ratingowej S&P manipulowania rynkiem?

    [Kto miałby w tym interes?]

  151. @ Ogif
    Przyznasz jednak, że nasze, polskie straszenie imigrantami jest trochę na wyrost. Nie mamy imigrantów. Władza uprawia tandetną propagandę, to część pewnego całościowego przekazu: tylko my obronimy was przed tym strasznym światem…
    To tak jak nasz antysemityzm: doskonale obywa się bez Żydów :)

    @ Jarek
    Dyskutują o nadwyżce Niemiec w handlu zagranicznym, podczas, gdy krzesło zaczyna płonąć im pod d… Jakoś nie dociera do przeciętnego odbiorcy treści internetowych, że po zawłaszczeniu przez władzę sądownictwa obywatel zostanie bez elementarnej ochrony. Także w sprawach materialnych, we wszystkim.

  152. @PK #172
    Wyprzedaz wig20 od maja 2015 do lutego/marca 2016 byla skorelowana z rynkami wschodzacymi.
    Czyli miedzy bajki mozemy wlozyc wybory prezydenckie i jesienna wygrana PiS.

    [Czyli wg Pan podatek bankowy, dyskusje nt. kredytów frankowych, planowany podatek handlowy, wzrost cen nominalnych akcji (Tauron i plany Tchórzewskiego), sektor energetyczny utrzymujący kopalnie, drastyczny spadek inwestycji i brak wykorzystania środków unijnych – to wszystko nie miało wpływu (działania polityków), bo rynki rozwijające się były w niełasce? ;-))))))))))) Gdzieś są granice braku logiki….

    I jeszcze – tak wyglądał w 2016 indeks MSCI Emerging Markets: http://pokazywarka.pl/pif25e/ = czy tak wyglądał tez WIG20? 😉

    PK]

    Po styczniowej decyzji S&P wig20 zaczal znaczaco od biegac od EEM.us
    http://stooq.pl/chart.html?id=552&nr=01
    Teraz rysujac pionowe sciany nadrabiamy usiackie manipulacje opinia.
    Na decyzji S&P ze stycznia 2016 skorzystali jedynie amerykanscy spekulanci i byc moze Mateusz Morawiecki kupujac po zanizonej cenie PEO.
    Czy 2017 rok zakonczymy powyzej 2700?

  153. @PK #174
    Co sie zmienilo po 5 grudnia?
    Ktory temat wygasl i przestal oddzialywac na umysly inwestorow?
    PiS jest ciagle przy wladzy, sektor energetyczny wzial na barki utrzymanie kopaln. Matuszewski kupil PEO. OFE bedzie wolniej skubane. OK! OK! OK! OK!
    Dyskusje nt. kredytow frankowych nadal sie tocza i pewnie dluuuuugo beda. W cenie bankow. OK!
    Wykorzystanie srodkow unijnych jest zagrozone czy to tylko medialna plotka???
    Spadek inwestycji zatrzymal sie, ustabilizowal, wiec oczekujemy podniesienia wartosci???
    Czy podatek handlowy juz jest w cenie???

    [Pan naprawdę ma problemy z rozumowaniem. Wszystko jest już dawno zdyskontowane – teraz liczymy na inflację i na wzrost gospodarczy pobudzony środkami unijnymi (mówię to od miesięcy, ze tak się stanie) oraz na to, że Trump, a może i Europa zacznie fiskalnie pobudzać gospodarkę. I tyle na ten temat. Nie mam zamiaru toczyć niemądrych dyskusji, a Panu radzą czasem pomyśleć przed napisaniem. PK]

  154. Boblioteka nr 10.

    „Te dwie książki nie maja ze sobą nic wspólnego. Tzn. mają – wspólnego autora, uważanego przez wielu na największego, żyjącego pisarza europejskiego. Te dwie książki nie maja ze sobą nic wspólnego. Tzn. mają – wspólnego autora, uważanego przez wielu na największego, żyjącego pisarza europejskiego. ”

    Właśnie przeczytałem polecaną przez Pana Piotra jedną z tych dwóch książkę „Tak się złe zaczyna” Jevier Marias…. uważam ją za jedną z lepszych książek, które czytałem w ostatnim okresie a czytam obecnie wielokrotnie więcej niż przykładowo Dorota… 😉 o reszcie nie wspominając….. wszystkim również polecam a sam mam już na tablecie następne cztery książki tego autora…..

    O czym, jest ta książka…? tak krótko i żeby nie za dużo zdradzić…. książka ta oparta jest na zwierzeniach….. zwierzeniach sterego, zakłamanego hipokryty, który zwierza się tzw gnidzie domowej…. powszechnie nzywanej przyjacielem domu…… zwierzeniach urażonego narcyza, który za błędne swojej decyzje obarcza kobietę, która go kochała i mu zaufała, i która dała mu szansę po tym jak krótko przed ślubem się złajdaczył…… nazywając to jak często w życiu się w takich sytuacjach zdarza prawdziwą wielką miłością……
    Książka ta ma wiele wątków…. w tym wątek faszystowski też……

    Krótko, to jest kolejna książka za polecenie której b. dziękuję.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Idę na rower…. 😉

    [„Zakochania” też jest warta przeczytania :-). I nie jest „harleqinem” ;-)))) PK]

  155. @ _dorota #173,

    Nie dotarli do nas ani nawet nie specjalnie mają ochotę u nas się osiedlac, więc problem jest delikatnie mówiąc, lekko rozdmuchany na potrzeby idiotów atakujacych budki z kebabem.

    O dziwo, niewiele się mówi o 1 czy 2 milionach Ukraińców, którzy pracują już u nas i mają realny wpływ na rynek pracy, na wciąż utrzymujące się jeszcze, (choć to zaczyna się zmieniać) niskie płace w niektórych sektorach – uważam, ze, jako społeczeństwo jesteśmy bardzo tolerancyjni w stosunku do takiego masowego napływu. Związki zawodowe raczej bierne w tej sprawie. Inna rzecz, ze korzystają przedsiębiorcy i król ZUS. 
    Pozdr M

    [Ja publicznie od dawna mówię, że prosimy się o nieszczęście – ruch anty-ukraiński jest nie do uniknięcia. PK]

  156. Już w stroju rowerowym….

    „…..ruch anty-ukraiński jest nie do uniknięcia. PK]”

    prawdopodobnie miał Pan na myśli ruch anty-neoliberalny…

    W.

    [Ten już jest. PK]

  157. @PK

    „[…] prawdopodobnie miał Pan na myśli ruch anty-neoliberalny…
    […]
    Ten już jest. PK”

    .
    Gdzie?

    Może się przyłączę?

    [Wystarczy zdjąć klapki z oczu. PK]

  158. @ Dorota # 173

    U nas na wyrost, ale w wielu krajach to się wręcz zbyt późno na alarm zrobiło. Tam kilkadziesiąt lat temu też nie było muzułmanów po czym ktoś sprowadził niewinne kilka tysięcy i dalej już poszło. Lepiej nie wpuszczać niż potem ubolewać że się nie asymilują.

  159. @ Magnavox # 181

    Agitujesz za Jarozbawem. On szczególnie umiłował Partię Razem (czyli Osobno) bo dzięki niej żadna lewica nie wchodzi do sejmu, co daje PiSowi samodzielną większość. Zandberg to wierniejszy druh niż Błaszczak i Kuchciński razem wzięci.

  160. „Tutaj możesz się zapisać:”

    No no no…. i na blog dotarła dobra zmiana….. kiedyś było zabronione nawet reklamowanie obcych blogów a teraz nawet tak nachalna agitacjs przechodzi….
    Prawdopodobnie Pan Zanberg jak to w demokracji…. ma już założoną teczkę i lada miesiąc będzie „odstrzelony”…. a wtedy ta partyjka pójdzie na dno… a szkoda tak na powaznie pisząc.

    Warszawiak

  161. @ ogif & Warszawiak,
    O tym, ze próg wyborczy był wyższy dla SLD zdecydował Miller a nie ja.
    Zandberg zdaje się 2 razy odchodził z partii w geście protestu przeciw romansowaniu z SLD i moim zdaniem również z tego względu zasługuje na uznanie. Skąd pewność ze Razem nie wejdzie do sejmu?
    Ja nie widzę lepszej opcji. Alternatywnie jeszcze Ikonowicz, ale nie wiadomo czy będą startować.

    Napiszcie Panowie konkretnie, jakie macie lepsze propozycje.

    [Włączę się na chwilę, ale naprawdę tylko tą uwagą: „Razem” to idealiści. Szanse na wejście do Sejmu mają małe, bo część ich postulatów jest księżycowa. Za to z pewnością zmniejszają szanse tej części lewicy, która lewicą tak naprawdę nie była, ale po nauczkach ostatniego okresu może się stać normalną centrolewicą. Uważam brak chęci „Razem” do kooperowania z różnymi nurtami na lewicy i centrolewicy za poważny mankament tej partii. I tak, rzeczywiście, to plus dla PiS. PK]

  162. @ Gospodarz,
    Współpracować powinni, ale nie z SLD moim zdaniem.
    Ich księżycowe postulaty są bez większego znaczenia, bo rządzić od razu nie będą, ale mogą być dobra przeciwwaga w parlamencie. Myślę, ze Ci młodzi ludzie mają szanse na dobry wynik za 3 lata, nawet lepszy niż SLD. W nawrócenie starej lewicy nie wierze wcale.

    http://www.parlamentarny.pl/sondaze/sondaz-pollster-pis-stabilnie-na-czele-kukiz-15-przed-po-razem-w-sejmie,129.html

    Wg niektórych sondaży Razem w Sejmie.
    M

  163. @PK
    Gdy ujrzymy rope po 75usd…. czy takze stwierdzi Pan, ze to niemadra dyskusja?
    Czy raczej pojawil sie czynnik rozbudzajacy inflacje?
    Ja twierdze, ze widzimy atak banksterki kreujacy pionowe sciany. Przegladajac
    http://businessinsider.com/
    dochodze do wniosku, ze wszystko jest sterowane. Te amerykanskie wyrazy zachwytu nad wzrostami polskich bankow: „Zainwestowalem w grudniu, bo” dlaczego w grudniu? „Maja duzy potencjal wzrostu”.

  164. @Magnavox #185

    Zajrzałem pierwszy raz na strony Partii Razem a tam pod „Program”….. między innymi dużo piszą o systemie emerytalnym, z którym dzisiaj sie zapoznam…. w między czasie bądź tak dobry i napisz Ty dlaczego tak Ci się ta Partia podoba z naciskiem czy Twoim zdaniem zmiana systemu emerytalnego propowana przez Razem jest dobra i realna….

    Przepraszam, że się pytam ale czy Ty zamierzasz czy już jesteś za przeproszeniem czynnym członkiem tej Partii…?

    Warszawiak.

    PS. Oderwałes mnie mój drogi od czytania jako przerywnik i żeby mnie nie zemdliło…… książki a może jednak broszurki Kamila Durczoka „Przerwa w emisji”…. zainteresowałem się tą książką ponieważ Pan Kamil powrócił… obecnie w Polsacie ma swój program do którego zaprasza coraz ciekawszych ludzi… ostatnio nawet Pan Kołodko tam był a jeżeli tak, to w niedalekiej przyszłości u Pana Kamila na dywaniku wyląduje Pan Piotr też…. mam nadzieję, że nie bedzie tak pruderyjny i Panu Kamilowi nie odmówi….

  165. @PK
    Ja napisalem 5 grudnia 2016 o niesamowitym wybiciu i nadzwyczajnym tempie wzrostu.
    Wskazywalem zachowanie EPOL jako zrodlo podbicia.
    http://stockcharts.com/h-sc/ui?s=EPOL
    Oczywiscie doczekalem sie tylko glupawego komentarza Warszawiaka.
    Pan jedynie wspomnial taki jest koniec roku itd. Bardzo niepowazne podejscie.

    [Bardziej poważne niż to, co Pan proponował powyżej. Pisałem właśnie wtedy (być może nie tutaj, bo piszę o tym w komentarzach Xeliona, że wybicie powinno doprowadzić przynajmniej do 2.050 i tam zaczęła być rysowana flaga, z której wczoraj indeks się wybił. PK]

  166. @PK
    Wyglada na to, ze usiackie fundy przeczyscily karnety Polakow. Teraz spokojnie porzuca na chwile grajdolek aby wejsc nizej i zacac pompowac.
    Zloty krzyz na indeksach w ujeciu dolarowym sprzyja wzrostom.

  167. hahah, uśmiałem się: kto jest winny, że istnieje SMOG? Tusk winny:):):)

    „Ministerstwo Środowiska opublikowało komunikat, w którym obarcza poprzedni rząd winą za brak reakcji na rosnący już wtedy problem ze smogiem”

  168. @jacek
    „[…] W 2018 będzie brakować ok 90 mld i to pod warunkiem, że koniunktura nie siądzie… ”
    .
    Co to za panikarskie prognozy na przyszły rok? Nie pomyliły Ci się kraje albo epoki? :)
    Tylko Zus w 18 to dodatkowe koszty: 8-10 mld wynikające z demografii+5 mld likwidacja suwaka+15-20 mld obniżenie wieku emerytalnego

  169. @PK #179

    „Wystarczy zdjąć klapki z oczu. PK”

    Brrrr… Czyżby miał Pan na myśli jaśnie miłościwie nam panującą?

    .
    @Magnavox #181

    „Tutaj możesz się zapisać: […]”

    Dziękuję, postoję. Akurat moje zdanie na jej temat jest identyczne ze zdaniem PK. Ale będę z sympatią i bez entuzjazmu, kibicował. Na lewicę w tym kraju zupełnie nie liczę przez następne 30 lat, do czasu wymarcia pokolenia korwinistów. Problem nie leży w rozgrywkach partyjnych, tylko w mentalności społeczeństwa, ponieważ moim zdaniem ono jest właściwie prawie jednolicie anty-lewicowe. Rolę tradycyjnej lewicy będą więc tutaj pełnić (i realizować typowy dla niej program) partie mniej lub bardziej populistycznej prawicy.

  170. @artur17 #191

    Oto „Prognoza wpływów i wydatków Funduszu Emerytalnego do 2060 roku”:
    https://beta.zus.pl/baza-wiedzy/statystyka/prognozy-fus

    Wskaż proszę w powyższej prognozie gdzie znalazłeś wzrost deficytu FUS o 10 mld w przyszłym roku. Gdzie jest likwidacja suwaka – kolejne 5 miliardów. Wyjaśnij mi w jaki sposób obniżenie wieku emerytalnego powiększy przyszłoroczny deficyt FUS o kolejne 15-20 mld. Ja tam się niczego takiego nie doszukałem.

    Albo podaj swoje źródło.

    Nawet jednak sumując te kosmiczne kwoty, to wyjaśnij proszę CO TAKIEGO będzie powodem powstania w 2018 kolejnych 50 mld zł deficytu, których brakuje w twoim podsumowaniu, a które przewidujesz. Ma co ta mega kasa ma być wydana?

    A oto plany budżetowe na 2017 rok:
    http://www.mf.gov.pl/documents/764034/5682771/20160616_zalozenia_UB2017.pdf

    W 2017 deficyt w planie budżetu ma być nie więcej niż 59 mld, co wynosi max 2,9 %PKB.

    Ponadto na kolejne lata planuje się ISTOTNE ZMNIEJSZENIE DEFICYTU, nie jego zwiększenie (cytat):
    „Polska poinformowała, że w latach 2016–19 przewiduje się dalszą konsolidację finansów publicznych. Prognozuje się, że deficyt sektora będzie się kształtował na poziomie 2,6% PKB w 2016 r., 2,9% PKB w 2017 r., 2,0% PKB w 2018 r. i 1,3% PKB w 2019 r.”

    Stoi to w istotnej sprzeczności z twoimi przewidywaniami, stanowiskiem miłościwie nam panującej i polityką jej ministra. Czy zdajesz sobie sprawę, że powiększenie tego deficytu o kolejne 90 mld zł w 2018 oznacza co najmniej jego podwojenie, a procentowo sięgnął by on pewno 6% PKB. Na taki wzrost ze 100% pewnością nie pozwolą strażnicy debilnej polityki austerity, a zresztą RF zjadły by nas żywcem, bo takie rzeczy, to wolno w GB czy na innym zachodzie, a nie tutaj. :)

    Jednym słowem, moim zdaniem, lejesz propagandę strachu oderwaną od realiów. (A nie jesteś przypadkiem wyznawcą religii histerii „długu” publicznego?)

  171. Tak sie parenascie dni temu wypowiadal niejaki Eryk Łon, inwestor i czlonek RPP:

    „Warto zwrocic uwage na bardzo pozytywne zachowanie polskiego rynku akcji, co jako pewien czynnik wyprzedzajacy koniunktory jest dla nas korzystne. Widac te tendencje wzrostowe, zwlaszcza z analizy technicznej patrzac, jest wybicie z formacji podwojnego dna, co zapowiada odwrocenie trendu spadkowego na trend wzrostowy. Poza tym jak popatrzymy z dolka ze stycznie 2016, jak popatrzymy na glowny indeks koniunktury gieldowej WIG, to on wyraznie w ciagu calego 2016 roku wzrosl. I to wyprzedzajaco moze przyczynic sie do poprawy prognoz PKB. I moze inwestycje tez w koncu sie ozywia. Pozytywna jest tez poprawa ratingu w ostatnich tygodniach. Widzimy ze jest tendencja do podnoszenia ratingow naszej gospodarki, co jest doceniane przez kapital zagraniczny, i to zaufanie jest budowane.”

  172. Przeczytałem książkę Pana Kamila Durczoka „Przerwa w emisji”, książkę wszyskim b. polecam a Panu Kamilowi życzę powodzenia w odbijaniu się od tzw dna.

    W książce tej jest poruszony wątek depresyjny tak modny ostatnio w różnych środowiskach…… depresja, która dopada dane osoby znienacka i często uzasadniana genetycznymi skłonnościami……

    Tak teoretycznie:
    Moim zdaniem na depresję to może cierpieć gosposia domowa czy matka samotnie wychowująca dzieci…. obie odcięte od świata 24 godziny na dobę i nie szukające ratunku w używkach, natomiast osoby, które chleją a nie daj Boże ćpają z depresją nie mają nic wspólnego a dołowanie jest spowodowane gorzałą, narkotykami a dokładnie mówiąc ich chwilowym brakiem.

    Warszawiak.

  173. @ Morawiecki, kapital i oszczednosci

    Wypowiada sie Adam Glapinski z Dobrej Zmiany:

    „Z satysfakcja witamy fakt, ze polowa sektora bankowego jest juz spolonizowana czy udomowiona. […] wolelibysmy zeby to byly w pelni prywatne banki. Kapital kontrolny jest w tej chwili w jakiejs formie publicznych instytucji. No, ale to dlatego, ze nie ma prywatnego, zaoszczedzonego kapitalu, bo po komunizmie go nie bylo. I sie jeszcze nie nazbieral. Ale docelowo to powinny byc prywatne banki prywatnych polskich wlascicieli, ktorych lada moment zaczniemy coraz wiecej miec. Ale po prostu po komunizmie wyszlismy goli jak swiety turecki i to powoli sie jakos akumuluje. No, ale jak sie zarabia dwa-kilkaset, to sie nie kupuje akcji banku”

    Czyli kapital (w znaczeniu fabryki) i oszczednosci (w znaczeniu depozyty) ida ramie w ramie.

    Wypowiedzi Mutti Glapinskiego kojaco dzialaja na nerwy, polecam wszystkim inwestorom.

  174. Gospodarz

    Czy na USD/PLN nie potwierdzil sie dzis podwojny szczyt-tym razem na 4,07? Czy to moze zwiastowac dalsze spadki np do 3,85

    [Mówi Pan chyba o notowaniach minutowych – na dziennych, a ja tymi operuję, bo są bardziej wiarogodne – takiej formacji nie ma. Jest ciągle duży podwójny szczyt z zakresem spadku przynajmniej do 3,93 PLN. PK]

  175. Gospodarz

    Tak, rzeczywiscie operowalem notowaniami ze strony stooq.pl.(w ramach dzisieszego dnia). Niestety, nigdzie nie moglem znalezc wykresu USD/PLN wg kursu zamkniecia dnia. Czy moglby Pan podac mi link do takiej strony?

    [Na tej samej stronie na dole proszę zmienić okres z 1 dzień na inny okres. PK]

  176. Jak zwykle z ciekawością wysłuchałem Pana komentarza na bankier.

    Tym razem jednak nie mogę sobie odmówić przytoczenia kuriozum – ” i to poważni dziennikarze .. pani Pochanke”
    Cóż każdy ma swoje zboczenia albo nazywając to delikatniej upodobania – ale nazywanie pani P poważnym dziennikarzem ( mniejsza o jej krajowe komentarze – i tak przebiła je swoimi relacjami z USA ) wydaje mi się wartym przytoczenia również na tym forum.

    Pozdrawiam Serdecznie :)

  177. Witam Panie Piotrze

    Czytałem wczorajszy wpis Huntera o obecnej sytuacji na USD/PLN. Czy wg AT podwójny szczyt zawsze oznacza zmianę długoterminowego trendu czy może być jedynie oznaką korekty w dotychczasowym trendzie? Pozdrawiam i życzę sukcesów w Xelionie

    [Żadna formacja AT nie daje pewnego sygnału, takiego, który ZAWSZE owocuje zapowiadają zmianą. Formacje zwiększają do ok. 60% prawdopodobieństwo tego, że wykres pójdzie w danym kierunku. Dlatego potrzebne są systemy inwestycyjne i zlecenia stop loss. Radzę kupić książkę o AT. Np. tą (ja się z niej uczyłem dawno temu): http://www.maklerska.pl/analiza-techniczna-rynkow-finansowych-op-twarda-p-1106.html. – obecnie niedostępna, ale może ma Allegro ktoś sprzedaje. PK]

  178. Panie Piotrze

    Dziękuję za odpowiedź. Tak, jest na allegro. A czy sądzi Pan, że nie będąc ekonomistą a humanistą język książki nie będzie dla mnie zbyt fachowy i niezrozumiały? Pan jest elektronikiem a ta branża to jednak dziedzina ścisła więc zapewne nie miał Pan takich obaw.

    [Podstawy matematyki wystarczą. Tylko proszę pamiętać – sama AT to nie jest św. Graal inwestowania.. PK]

  179. Już nawet GW wyborcza połapała się, że losy drugiej kadencji PIS zadecydują się na prowincji. W dzisiejszym artykule z troską pochyla się nad sytuacją PSL. Nieszczęście polega na tym, ze partie obecnej opozycji, może z wyjątkiem Kukiza nie próbuj a nawet udawać, że mają coś do zaoferowania wyborcom prowincjonalnym. W ogóle obecna opozycja to marność nad marnościami. Brak liderów, brak programu , chaos i kłótnie wewnętrzne. PSL od 27 lat rządzi polską prowincją i po prostu musi przegrać. Postulat dwukadencyjności jest wymierzony w zabetonowane sitwy wiejskie i małomiasteczkowe. Tu na tym forum straszenie PISem też odbywa się z punktu widzenia mieszkańców dużych miast. W miastach PIS pewnie trochę przegra ale słabość partii opozycyjnych i poparcie kościoła spowoduje, że porażka będzie niewielka. Po zdobyciu władzy na prowincji z poparciem prokuratury i policji PIS urządzi pokazowe polowanie na nepotyzm, kumoterstwo i korupcje w PSL. Da to mu dostateczną liczbę głosów by zachować większość w kolejnym sejmie.
    Wobec smutnej sytuacji w opozycji tylko jakieś załamanie w gospodarce może odsunąc PIS od władzy. Z tym, że takiego załamania, które by zaczęło oddziaływać na opinie publiczna z powodów wewnętrznych raczej nie będzie. Kryzys który może pojawić sięgdzies na świecie można zawsze nazwać niezawinionym zdarzeniem losowym

  180. @ Gospodarz # 204

    Widzę że bajka o rzekomej 60% sprawdzalności AT wciąż aktualna. Przecież naukowcy dawno i wielokrotnie to zweryfikowali testując METODĄ NAUKOWĄ wielkie zbiory danych. Nie znaleźli żadnej metody AT która dawałaby przewagę pokrywającą koszty gry.

    [Jacy naukowcy? Fundamentaliści zapewne ;-). Bajki o niesprawdzalności AT opowiadają „inwestorzy”, którzy dostali ostro w skórę m.in. dlatego, że albo nie operowali właściwie zleceniami stop loss, albo w ogóle ich nie stosowali. Posługuje się Pan własnym, najwyraźniej przykrym, doświadczeniem widocznie. Ja też co prawda polega na własnym doświadczeniu, ale również wielu kolegów, którzy grają na rynkach ponad 20 lat. Komputery też zresztą stosują AT a na NYSE one robią 70% obeotu. Apeluję do młodych adeptów giełdowych: w TEJ sprawie ZDECYDOWANIE nie słuchajcie Ogifa. Z mojej strony to koniec, ale ostrzegam – Ogif dalej te błędne twierdzeni będzie rozpowszechniać. PK]

    Strasznie łatwo znaleźć kolesi którzy twierdzą że mają wygrywający system. Każdy takich zna. Niektórzy z nich nawet mają system który dzięki małpiemu szczęściu wygrywa całkiem długo. Po prostu dokonali zbyt mało powtórzeń. Większość opowiada dyrdymały celem dopieszczenia własnego ego. Niestety kursy błądzą losowo i racjonalista naprawdę nie powinien opowiadać takich rzeczy np. w oparciu o własne doświadczenia z zeszłego wieku, z raczkującej nadwiślańskiej giełdy.

    Prosty dowód logiczny: przy dzisiejszym poziomie skomputeryzowania każda prawidłowość zostanie szybko wykryta, błyskawicznie wzrośnie liczba grających na tą prawidłowość i tym samym prawidłowość bardzo szybko przestanie wygrywać.
    Teoretycznie naśladowcy mogliby wzmacniać trendy, ale to nie działa w ten sposób ponieważ szarpie się odpowiednie korekty żeby trendziarzy strącać.

  181. Mamy metaliczny wodór! Naukowcy Harvardu wreszcie go stworzyli. Przyda się do tysiąca zastosowań. Między innymi zwiększy moce obliczeniowe. Singularity is coming!

  182. 60% ??

    „Formacje zwiększają do ok. 60% prawdopodobieństwo tego, że wykres pójdzie w danym kierunku.PK”

    Prawdopodobnie tak było, że formacje zwiększały do ok. 60% prawdopodobieństwo tego, że wykres pójdzie w danym kierunku……. w czasach kiedy ta w/w książka została wydana…. gdy Kowalscy na świecie stanowili znzczacą lub b. znaczącą częsć wszystkich grających…..

    obecnie te proporcje się zmieniły a jeżeli tak tzn że i te 60- cio procentowe prawdopodobieństwo też….. a jak tak, to zwiększyło się czy zmniejszyło…? raczej zmniejszyło…. a jeżeli tak, to o ile….?

    Jeżeli moja logika jest prawidłowa i pytanie właściwie postawione, to nie ma podstaw, żeby uciekać z tej dyskusji w krzaki….. napewno nie z braku czasu… 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Jeżeli komputery reagują na AT (a reagują) to mogło się nawet zwiększyć… Gdyby nawet spadło do np. 55% to i tak przy uśrednianiu do góry i przesuwania automatycznych stopów (np. 3% na akcjach – na walutach duuuużo mniej) w górę (jeśli wykres rośnie) trzeba by mieć niesamowitego pecha, żeby ponieść duże straty. Cała zabawa polega przecież na zasadzie -nawet wiele bardzo małych strat i kilka dużych zysków. A ten banalny system to zapewnia. Przy zachowaniu olbrzymiej dyscypliny, co psychologiczne łatwe nie jest ;-). PK]

  183. #206 @kartownik

    „Nieszczęście polega na tym, ze partie obecnej opozycji, może z wyjątkiem Kukiza nie próbuj a nawet udawać, że mają coś do zaoferowania wyborcom prowincjonalnym. ”

    Czyżby…?
    Zajrzyj na strony Razem, tak „polecane” przez zagubionego Magnavoxa….. 😉 a tam przekonasz się, że jeszcze nikt tak dużo prowincji nie proponował czy obiecywał….

    Warszawiak.

  184. @ Gospodarz # 207

    Profesorowie finansów, statystyki, matematyki z najlepszych uniwersytetów. Zagadnienie spopularyzował prof.Malkiel słynną książką „Błądząc po Wall Street”. Powinien Pan przeczytać, są tam podane wszystkie argumenty i badania. Oczywiście uwzględniono zasadę SL. Wszystko uwzględniono bo na tym polega nauka że robi się rzetelne badania. Opowieści kolegów to nie jest nauka. Jeden opowie że przeleciał znaną aktorkę, drugi powie że ma wygrywający system na giełdzie. Ani tego typu oświadczenia ani książki o AT nie są żadnym dowodem. O prawdziwości wróżb Tarota też wydaje się książki.

    Proszę zerknąć na długoterminowe wyniki funduszy inwestycyjnych. Znakomita większość profesjonalistów przegrywa z rynkiem. Czemu? Proszę zwrócić uwagę że przegrywają więcej niż opłaty za zarządzanie (na Zachodzie trzy razy niższe niż u nas).

    Oczywiście mam rację i dla każdego racjonalnego czytelnika jest to jasne. Pan uruchomił reakcję obronną, ponieważ losowość notowań podważa sens Pańskiej pracy prognosty giełdowego.

    [A nie mówiłem, że będzie się upierał? ;-))) Ok, ja podtrzymuję swoje tezy, a kto chce to z nich skorzysta. PK]

  185. „A ten banalny system to zapewnia. Przy zachowaniu olbrzymiej dyscypliny, co psychologiczne łatwe nie jest ;-). PK]”

    Pałna zgoda. Kropka.

    W.

  186. Czytam sobie po cichutku i powolutku polecaną książkę „Zakochania”…. książka interesująca, ciekawa, wielowątkowa…. jednak moim zdaniem nie dla młodziaķów, którzy … i dobrze…. myślą, że będą wiecznie żyli…. książka o przemijaniu, odchodzeniu i w lepszy czy gorszy sposób z tym sobie radzeniu…. albo i nie….

    Pomijając narazie wątek główny przytoczę krótko ciekawe spostrzeżenie autora dotyczący tzw nostalgicznej padliny….:

    „…..każda zaś nowa władza pierwsze co robi, to od początku swych rządów stara się przekreślić i pomniejszyć, i wymazać wszystko, co kojarzy się z poprzednią władzą i przeistoczyć tych co jej służyli, w nostalgiczną padlinę, której pozostaje jedynie gasnaąć spokojnie, w końcu umierać….”

    Spostrzeżenie te autor pozwolił sobie zauważyć na bazie książki Balzaca „Pulkownik Habert”, którą też wszystkim polecam….

    Że co…? że to się komuś z kimś lub czymś kojarzy….? no kojarzy…. tylko, że mi nie z Jarosławem Wielkim …. tylko z tą nostalgią….

    :-) :-) :-)

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  187. @ Warszawiak # 197

    Komentarz do fragmentu zatytułowanego „Tak teoretycznie…..” :
    Zdarzyło mi się Pana bronić, kiedy był Pan atakowany przez Gospodarza lub ogifa, ale Pana wywód teoretyczny dot. depresji jest daleki od teorii. Nie odnoszę go nawet do tzw. wiedzy naukowej bądź teoretycznej. On nawet nie stał obok tzw. Pani Goździkowej w maglu, ‚kiedy ta gadała o tym’.

  188. -Borowski uważasz, że ideologicznie -znaczy uczciwie i szlachetnie.
    Samobójstwo popełnione pod wpływem ideologii w 1978 roku
    Za wielebnym Jim Jonesem poszli:
    biedota, w której obronie stawał,
    bogaci, gdyż jego ideały były szlachetne,
    zamożni i politycy, oddając swój majątek słusznej sprawie
    Ci, którzy ocaleli wspominają, że
    Jones zanim zarządził ostateczne, prawdziwe samobójstwo, podczas wieczorków ideologicznych wypróbowywał ludzi w ten sposób, że pytał czy dla okazania solidarności z nim wypiliby truciznę.
    …stawiał przed nimi kubek i oczekiwał na reakcję. Czy gotowi są na śmierć dla niego i czy bezgranicznie mu ufają. Wiele takich prób było fałszywych, aż w końcu nastąpiła wielka ostateczna próba, która zakończyła się śmiercią 900 osób.
    Członków sekty łączyła chęć stworzenia idealnego świata, który by nie był siedliskiem zła.

  189. ogif mówi, bliski mi PIS ale bez Kaczyńskiego. A kto lepiej od niego wyprowadzi Polskę z Europy i odizoluje od świata? To nie był takie łatwe. Kto równie dobrze pogonił imigrantów co do jednego.
    Kto jak nie jego brat wydał skutecznie osobistą wojnę tej wrednej Rosji i lecąc tam poległ, a nie zginął w katastrofie smoleńskiej.

  190. @ Kot # 216

    PiSu wcale nie lubię. To są ludzie z dziewiętnastowieczną mentalnością zagubieni we współczesności. Szkodzą Polsce, przynoszą nam wstyd. Po prostu nie lubię także euroentuzjastów o pomyślunku leminga. Uważam że źle czytają sytuację. Według mojej oceny strefa euro rozpadnie się w latach dwudziestych. Twarde jądro nie powstanie lub powstanie tylko po to żeby się widowiskowo rozpaść.

    Sugerujesz fałszywą alternatywę – albo coraz silniejsza integracja z UE albo wyprowadzenie kraju z Europy. Oba ekstremalne rozwiązania są głupie.

  191. Panie Kamilu!

    Pisze Pan:

    „Zdarzyło mi się Pana bronić, kiedy był Pan atakowany przez Gospodarza lub ogifa…..”

    Tak, ma Pan rację, był Pan jedynym, który okazał sie przyzwoitym na tym blogu gdy faktycznie dziala mi się krzywda…. 😉 , dziękuję….. podobnie ja postępowałem na tym blogu, jednak doszedłem do wniosku, że tu jest zasada, że każdy tygrys musi bronić się sam….. nawet przed Teściową…..

    Ten teoretyczny wywód składal się z dwóch części….. pierwszy dot. gospodyń i matek samotnie wychowujących dzieci a drugi osób nadużywajacych alkoholu i narkotyków. Pierwszą część pomińmy a zatrzymując się przy tej drugiej, zapewne i Pan zauważył, że wiele z tych osob próbuje wywołać o innych współczucie, ponieważ taka przykrość ich spotkała, iż ten smutek i dołowanie wynika z tego, że oni nagle zachorowali na chorobę zwaną depresją…..

    :-) :-) :-)

    Moim zdaniem tak nie jest, to właśnie jak pisałem:

    „….dołowanie jest spowodowane gorzałą, narkotykami a dokładnie mówiąc ich chwilowym brakiem.”

    A na dowód tego, że tak jest lub tak może być wkleję jeszcze to:

    „W wyniku długotrwałego palenia „trawki” może wykształcić się uzależnienie od THC – tetrahydrokannabinolu, którego radykalne odstawienie lub zmniejszenie dawek skutkuje pojawieniem się zespołu apatyczno-abulicznego, podobnego do zaburzeń depresyjnych. Mówiąc prościej, człowiekowi nic się nie chce (apatia), na nic nie ma ochoty, nic go nie interesuje, całe dnie leży na kanapie zamknięty w pokoju, patrzy w sufit, traci zdolność planowania swojego życia, zaniedbuje codzienne obowiązki, ma trudności w podejmowaniu decyzji i mobilizowaniu się (abulia), ogrania go obojętność, bierność, staje się bezczynny i unika kontaktów społecznych.”

    Kropka. Z mojej strony kontynuacji tego tematu nie będzie.

    Warszawiak.

  192. @ 214, „wywód teoretyczny dot. depresji”
    To jest wywód marynarza o psychologii :) Jakby trochę poczytał książek psychologicznych, z łatwością by się dowiedział, że alkoholizm jest częstą maską zaburzeń depresyjnych. Szczególnie częstą u mężczyzn.

    Dlatego polecam raczej czytanie książek popularnonaukowych lub nawet stricte naukowych w wybranych dziedzinach. Dają wiedzę, w przeciwieństwie do Harlequinów.

  193. #219 @_dorota

    „Jakby trochę poczytał książek…..”

    Były oficer Polskiej Marynarki Handlowej czytał:

    „Oswoić narkomana” – Robert Rutkowski
    „Lonard Cohen. Jestem twoim mężczyzną” – Sylvie Simmons
    „Pod Mocnym Aniołem” – Jerzy Pilch
    „Ćpałem, chlałem i przetrwałem” – Maciej Maleńczuk

    Czytałaś? Prawdopodobnie nie…. i nie polecam.
    Wszystko podtrzymuję i dalej nie dyskutuję. Kropka.

    #220 _dorota

    A co Ty ponownie odwracasz kota ogonem…. przecież to są kibole, Twoi kumple, patrioci, którym jescze niedawno rozdawałaś ordery……
    Pogubiłaś się…. kup se rower….

    :-) :-) :-)

  194. ….. i jeszcze jedno:

    „Dają wiedzę, w przeciwieństwie do Harlequinów.”

    Nie czytałam plecanych książek…. ale wiem…. :-)
    Zresztą…. tu był Gospodarz zaatakowany…….. niech się sam ew. broni….. 😉

  195. #215@k

    „Członków sekty łączyła chęć stworzenia idealnego świata, który by nie był siedliskiem zła.”

    Co to ma być ?
    Parasz się psychoanalizą ?
    Czy wyczytałeś to w GW.

  196. Opinia publiczna
    uznała incydent i jego znaczące następstwa
    związane z wykluczeniem posła z obrad Sejmu za niekwestionowane zwycięstwo Jarosława Kaczyńskiego nad opozycją.
    A jest …..dowodem słabości Jarosława Kaczyńskiego
    Incydent partia rządząca mogła przerwać przywracając zawieszonego posła do procedowania. Pokazując w ten sposób siłę, płynąca z przewagi pewnej siebie władzy.
    Dlaczego do tego nie doszło?
    (zakładam, że JK jest patriotą i że zachowuje się racjonalnie).
    Sposób uchwalenia ustawy budżetowej obarczony wątpliwością prawną – to poważna sprawa, brzemienna nieprzewidzianymi konsekwencjami.
    Rachunek strat i korzyści przemawiał zatem za próbą rozładowania sytuacji, która jednak nie została podjęta przez władzę.
    Co stanęło temu na przeszkodzie. Decyzje podejmował JK (podczas obrad w sali kolumnowej) a nie marszałek sejmu. Zmiana decyzji, mogłaby podważyć wiarę ludzi prezesa w jego nieomylność.
    Jarosław Kaczyński swoje niejednokrotnie kontrowersyjne działania polityczne uzasadnia swoja nieomylnością.
    I to jest…….. najsilniejsze spoiwo partii PIS
    Kruchy fundament, bo w momencie gdy wyjdzie na jaw, że jednak Jarosław Kaczyński, jak każdy człowiek, myli się, to wówczas wszystko co zostało zbudowane na jego nieomylności uruchomi lawinę rozpadu partii.

  197. -Borowski, nie param się psychoanalizą, tym bardziej, że jest dla mnie nieco podejrzana,
    skojarzenie tego posta z Wyborczą to jakiś odlot, co ma piernik do wiatraka.
    Post złożyłem, sądzę, że zgrabnie, z kilku wyszukanych w internecie, a jego rdzeń wziąłem z internetowego tekstu zamieszczonego w „Frondzie”
    Szukałem jakiegoś mocnego przykładu, który by unaocznił, że to co ideologiczne nie jest jednoznaczne z tym co szlachetne, dobre…itd. Jest mnóstwo innych przykładów, które dowodzą, że ideologia MOŻE PROWADZIĆ DO DZIAŁALNOŚCI ZBRODNICZYCH, na skale większa niż działanie wywodzące się z egoizmu,chciwości, podłości.
    A więc to, że za czymś stoi ideologia nie musi
    oznaczać, że można temu ślepo zaufać.
    Dlaczego do Ciebie adresowałem, bo wydawało mi się, że Ty poruszałeś ten temat.

  198. @ Borowski # 226

    „Toczy się dużo badań i niektórzy twierdzą, że przestaniemy się starzeć. Ale nawet jeśli to się nie wydarzy, to z pewnością będzie można przenieść umysł do chmury. W 2050 roku będę mógł kupić androida i przenieść do niego świadomość i żyć po śmierci ciała”

    Dorota jeszcze rok temu podejrzewała że robię sobie jaja. HELOŁ. Singularity is coming. Warszawiaka nie da się uratować. Kot chce umrzeć. Ja wolę żyć, ale trochę za wcześnie się urodziłem i raczej nie dotrwam. Tym bardziej że niezbyt wierzę w ten 2050. Wystarczy kilkanaście lat poślizgu żebym nie miał żadnych szans.

    Ale młodziaki mogą!!! Dlatego dbajcie o zdrówko. Naprawdę warto! Niby zawsze było warto, ale teraz jest dużo bardziej warto.

    Chińczyki kończą budowę komputera o mocy eksaflopa. Prawo Moora ma się świetnie. 1985r. 10^9 flopów, 1997r. 10^12, 2008r. 10^15, 2018r. 10^18. Wprawdzie samą mocą samoświadomości prawdopodobnie się nie uzyska. Potrzebna jest jeszcze bardziej mózgowa architektura. Ale moc obliczeniowa to podstawowy klocek układanki przyszłości. Dobrze mieć coraz lepsze klocki.

  199. #226,
    – „Musimy podejść do budowania AI z dozą ostrożności. W przeciwnym wypadku dostaniemy, na co zasłużyliśmy. Ale jeśli do inżynierii zastosuje się miary etyczne, to utrzymamy kontrolę nad systemem.”
    -Co do tego zgoda. Otrzymamy taką AI jaka sobie zrobimy, a nie…… jaką sama się wyewoluuje.

    -” Joanna Sosnowska – To kiedy komputery zyskają świadomość – w ciągu 50 lat?
    – Ian Pearson – Znacznie wcześniej. Zakładam, że wydarzy się to w ciągu 10 lat.
    -Błąd.
    -Świadomość jest pojęciem emergentnym, a autor wypowiedzi używa go jakby było to pojecie bezspornie tworzące rzeczywistość.
    -” Obawy o prywatność są już teraz bardzo poważne, i jeśli nie zostaną szybko rozwiązane, to branża internetu rzeczy zniknie, zanim na dobre się rozkręci”
    -Istotne stwierdzenie.
    -„z pewnością będzie można przenieść umysł do chmury. W 2050 roku będę miał 90 lat, więc wiele życia mi nie zostanie. Ale będę mógł kupić androida i przenieść do niego świadomość i żyć po śmierci mojego ciała. Gdy ciało w końcu zestarzeje się i umrze, nasz umysł będzie mógł trwać dalej.”
    -„Umysł bez ciała” …… i to dalej ma być tym samym co pierwowzór składający się z ciała i umysłu!?

  200. #Ogif
    Równie dobrze co w krzemie można próbować zapisać świadomość w książce. Symulacja pogody, jej rysunek to nie pogoda, nigdzie się nic nie materializuje jak to narysujesz, opiszesz czy symulujesz w komputerze.

  201. Do tych co służyli poprzedniej władzy!

    Zostaliście jakiś 😉 czas temu zaatakowani przez Honoriusza Balzaka w ten oto sposób…. znany wam od dwóch dni:

    „„…..każda zaś nowa władza pierwsze co robi, to od początku swych rządów stara się przekreślić i pomniejszyć, i wymazać wszystko, co kojarzy się z poprzednią władzą i przeistoczyć tych co jej służyli, w nostalgiczną padlinę, której pozostaje jedynie gasnaąć spokojnie, w końcu umierać….”

    zmiana tematu czy podwijanie ogonka nic wam nie da…… trzeba się zmierzyć z Szanownym Honoriuszem… chyba że się już aż tak przygasło…

    :-) :-) :-)

    Serdecznie pozdrawiam , Warszawiak.

  202. „Do tych co służyli poprzedniej władzy!”
    Czyli do kogo?

    @ Gospodarz, Wszyscy
    Czy przypadkiem nie mamy na rynku odbicia silnego zwiększenia ryzyka politycznego?
    Niby wiadomo było wiele o Trumpie, ale nikt jednak nie spodziewał się tak bezrozumnych działań. I wywołanego przez nie chaosu: bo w Stanach nie da się rządzić dekretami, jak widać (sądy częściowo odwrócą ich działanie, opór społeczny jest duży).

    Wojna handlowa Stanów z Chinami jest coraz bardziej prawdopodobna.

    [Dzisiaj przed sesją (ostatni akapit): http://stooq.pl/n/?f=1154452&c=0&p=a PK]

  203. Rozumiem: czytać Pana komentarze i nie zadawać niepotrzebnych pytań :)
    Ale przyzna Pan, że idzie to szybciej i mocniej niż się wszyscy spodziewali.

    [? nikogo nie zachęcam do czytania moich komentarzy – podając link pokazałem jedynie, że mam podobne zdanie. Tak, zgadzam się z ostatnim Pani zdaniem. PK]

  204. „Czyli do kogo?”

    Zawężając do bloga…. wszyscy Ci co na blogu robi jako wazelinki i czopki poprzedniej władzy, wszyscy Ci co lekceważyli i byli tak aroganccy w stosunku do Klasy Robotniczej, wszyscy Ci, którzy udawadniali, że umowy śmieciowe nie można zlikwidować…. co uważali, że wprowadznie płacy minimalnej spowoduje katastrofę…. wszyscy Ci co……..

    Warszawiak.

    PS.Byłbym zapomiał…… wszyscy Ci co obecnie uważają, że jeszcze coś znaczą……. a są nastalgiczną………. powiedzmy, że zjednoczoną opozycją.

    :-) :-) :-) :-)

  205. @ Gospodarz
    OK, przepraszam. Uświadamiam sobie, że jestem tak nabuzowana politycznie, że wszystko odbieram w kategoriach konfliktu.

    [Rozumiem. Nie ma sprawy. PK]

    @ Warszawiak
    „wazelinki i czopki poprzedniej władzy”
    Powinno zostać wycięte, ale nie chce mi się chandryczyć. Totalnie głupie.

    [Też się nad tym zastanawiałem, ale doszedłem do podobnego wniosku ;-))) I tak nikt na te niemądre prowokacje nie odpowie. PK]

  206. W porządku…. gdybym mógł, to te dwa określenia zamieniłbym na: sypatyków poprzedniej władzy….

    Przed chwilą wysłuchałem rozmowy jednej z najlepszych niemieckich dziennikarek Pani Anne Will z kandydatem z ramienia SPD na kanclerza Niemiec we wrześniowych wyborach z Panem Martinem Schulzem…. jestem pod wrażeniem…. jestem całkowicie przekonany, że Pan Schulz wygra i to wygra zdecydowanie….. każdy kto chciałby zapoznać się z tą rozmową , powinien na youtube wprwadzić

    Martin Schulz bei Anne Will

    Wywiad ten powinien koniecznie zostać puszczny w polskiej TV, szczególnie w TVN lub Polsacie!

    Dlaczego? między innymi dlatego, ponieważ gdy Pan Martin rzeczywiście wygra, to niedupuści do tego o czym ja

    Warszawiak

    od dawna informowałem i ostrzegałem…

    Nie może być tak, że kraje które wyciągają i dostają pieniądze z UE nie były solidarni między innymi w sprawie uchodżców…. jeżeli tak dalej będzie to kran zostanie zamknięty!

    No i co macie cwaniaczki teraz do powiedzenia…. ogonek zostanie podwinięty???

    Bez pozdrowień, Warszawiak.

    PS.Na dzień dzisiejszy w sondażach Pani Merkel i Pan Schulz mają po 41%, natomiast Pan Schulz ma już przewagę pod względem sympatii i wiarygodności.

  207. @ Kot # 229

    Umysł z ciałem robotycznym nie będzie dokładnie tym samym co umysł z ciałem biologicznym. Ale jesteś umysłem a nie ciałem więc osoba zostanie zachowana. Nawet ulepszona o koronkę neurologiczną. http://next.gazeta.pl/next/7,151243,21292299,elon-musk-pomoze-ludzkosci-w-rywalizacji-ze-sztuczna-inteligencja.html

    @ Damian # 230

    Ewentualny transfer umysłu do książki kończy bieg umysłu, jest śmiercią. Transfer umysłu na lepszy nośnik umożliwi umysłowi dalsze życie. Nadal będzie postrzegał i myślał, zmieniał się, żył.

  208. @Warszawiak

    Tobie się wydaje, że parę populistycznych gestów zmieniło świat? Jesteś w błędzie. Trzech dekad demontażu kapitalizmu nie da się ani cofnąć, ani naprawić paroma gestami. Złośliwości pod adresem neoliberałów, podszyte pychą, są zresztą przedwczesne i na dodatek niesmaczne. Trzeba będzie jeszcze długo i cierpliwie leczyć kaca po neoliberalizmie, jeżeli W OGÓLE uda się wyjść z tego nałogu. Co wcale nie jest pewne.

    http://glineq.blogspot.com/2017/01/is-liberalism-to-blame.html

  209. Nie łatwa rola posłów opozycji.
    -Nie ma nic prostszego jak obrzucić przeciwnika politycznego inwektywami. -Łatwizna!
    Skutkuje zaryglowaniem się strony przeciwnej na argumenty,
    nawet te, które w nią bezpośrednio nie godzą.
    Natomiast
    zachowanie grzeczne, a jednocześnie merytorycznie pryncypialne
    zmusza do nadzwyczajnego wysiłku umysłowego
    obie strony konfliktu politycznego.
    Trzeba pamiętać, że polityk reprezentuje nie tylko siebie ale także tych wszystkich wyborców, którzy na niego z rożnych powodów głosowali. Niegrzeczne traktowanie polityka przez polityka obozu przeciwnego jest wyrażeniem pogardy nie tylko wobec konkretnego człowieka ale także wobec tych, którzy tego polityka wybrali.
    Ponadto
    ludzie władzy, którzy piastują określone stanowiska publiczne
    mają mandat urzędu i z tego tytułu należny im się szacunek
    Mimo świadomości, że jest on należny
    – nie konkretnemu człowiekowi ale reprezentowanemu przez niego stanowisku.
    Narzucone ograniczenia na zachowania polityków opozycji nie
    zwalniają ich od merytorycznej pryncypialności,
    a wręcz ją wymuszają, bo skoro nie można atakować przeciwnika inwektywą, to trzeba nieźle się przygotować aby zrobić to w sposób merytoryczny.
    I dalej żeby nie było tak łatwo być przedstawicielem opozycji, ponadto
    -trzeba zachować zimną krew i godną postawę
    wobec inwektyw arogancji władzy, których ta im nie oszczędzi.
    Przestrzeganie tych zasad wymusi selekcję pozytywną posłów, bo trzeba mieć klasę, kulturę i intelekt
    żeby kogoś kto skądinąd na to nie zasługuje
    traktować jednocześnie z szacunkiem i merytorycznie
    -pryncypialnie.
    Powyższe zasady zachowań dotyczą polityków opozycji,
    w mniejszym stopniu dziennikarzy,
    lecz nie obowiązują satyryków.

  210. @170 Ogif
    Walczysz z problemem którego nie ma . Mówisz że nie musimy wpuszczać milionów emigrantów choć do polski nie dociera żaden fala uchodźców i nie ma powodu z nią walczyć .
    Napływ uchodźców do europy zachodniej zaczął się podczas wojny w Syrii . Wcześniej go nie było .
    Europa boryka się z problemem wywołanym przez konflikty na bliskim wschodzie .Te konflikty zostały rozpalone między innymi przez USA które dziś ustami swojego prezydenta mówią że nie wezmą do siebie żadnych uchodźców . To jest po prostu żałosne . Mam duży szacunek do AM za to że zrobiła to co trzeba było zrobić w tamtym czasie .
    Dziś jest zupełnie inna sytuacja i wymaga innych działań . I to się dzieje, ale uchodzący przed wojną muszą zawsze znaleźć pomoc. To rozumie każdy demokrata .

  211. Elon Musk: „Już jesteśmy cyborgami, brakuje nam dobrego podłączenia do mózgu
    My już jesteśmy cyborgami – mamy swój cyfrowy odpowiednik lub jego część w świecie wirtualnym, w formie e-maili, czy aktywności w sieciach społecznościowych. Korzystając z komputerów, telefonów i aplikacji mamy większe możliwości od prezydenta USA sprzed 20 lat. Jesteśmy w stanie znaleźć odpowiedź na każde pytanie, możemy się komunikować z dowolną osobą na świecie, robić naprawdę niesamowite rzeczy. Jednak bariera tkwi w braku równowagi w systemie wejścia i wyjścia. O ile ludzkie oczy pełniące rolę wizualnego interfejsu dla mózgu pozwalają agregować ogromne ilości danych, o tyle obsługiwanie telefonu kciukami jest po prostu zbyt wolne.”
    ogif jesteś chyba bliźniakiem Warszawiaka
    Wg Muska idziemy dokładnie w przeciwną stronę niż twoje wyobrażenia.
    Muskiem się nie podeprzesz.

  212. Jacku, moje ostatnie wpisu z nostalgiczną czy balzacką nutą, miały tylko na celu dotarcie do byłych i obecnych zwolenników poprzedniej władzy, że są w perfekcyjny sposób rozgrywani przez ugrupowanie Jarosława Wielkiego i za obecną zaistniałą sytuację właśnie oni ponoszą całkowitą odpowoedzialność z Panem Tuskiem na czele…. tylko tyle i aż tyle….

    W.

  213. @Warszawiak #236

    „[…] Nie może być tak, że kraje które wyciągają i dostają pieniądze z UE nie były solidarni między innymi w sprawie uchodżców…. jeżeli tak dalej będzie to kran zostanie zamknięty!
    No i co macie cwaniaczki teraz do powiedzenia…. ogonek zostanie podwinięty???”

    .
    Himalaje obłudy.

    „Nie może być tak, że” kraj, taki jak Niemcy, który od lat odnosi korzyść ekonomiczną z istnienia strefy EU, który (moim zdaniem świadomie i z PREMEDYTACJĄ) utrzymuje swoją przewagę KOSZTEM słabszych państw strefy EU, zamiast siedzieć cicho i dalej trzepać kasę, uparcie i obłudnie poucza swoje OFIARY, co to jest „solidarność”.

    „SOLIDARNOŚCI” będą innych uczyć!!

    https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/strefa-euro-daleka-od-rownowagi/

  214. Jacek!

    Zajrzyj ponownie na ten wykres i napisz nam co tam widzisz…. tzn komu w ostatnich latach rośnie i to znaczie a u kogo jest stabilnie…. napisz również jaki masz dane dot wymiany handlowej Niemiec z UE i Niemiec z resztą świata gdzie i ile rosnie lub maleje…. mam nadzieję że takie dane masz a jeżeli nie… to wiesz…

    Warszawiak.

  215. @Wszyscy

    Trafiłem na następujący, interesujący link, o przeprowadzonym badaniu stosunku społeczeństw EU do helicopter money:
    http://voxeu.org/article/helicopter-money-loved-not-spent

    Gorąco polecam przeczytać, proszę zwrócić uwagę na to, gdzie w opisywanym badaniu wypada PL. Szokujące, przynajmniej jak dla mnie.

    Dawno już nie miałem w ręku tak namacalnych dowodów na to, że jesteśmy krajem, w którym społeczeństwo jest wyjątkowo ZACZADZONE NEOLIBERALNYMI BZDURAMI. To jest kraj powszechnej histerii długu publicznego i panicznego, irracjonalnego strachu przed inflacją.

    .
    p.s.
    Kto nie chce czytać w oryginale, komentarz jest tutaj:
    https://pracowniaekonopatologii.wordpress.com/2017/01/17/polacy-zwyciezcami-w-zawodach-histerii-inflacyjnej/comment-page-1/#comment-83

    p.p.s.
    Dla jasności stanowiska – kolejny już raz deklaruję swoje stanowisko, że pensja obywatelska to w istocie złodziejstwo i narzędzie neoliberałów z arsenału wszelkich możliwych i niemożliwych środków do zastosowania, byle tylko nie ROZWIĄZAĆ problemu bezrobocia. Wyjaśnienie, dlaczego jedynie zapewnienie (gwarancji) PRACY jest realnym, moralnym i sprawiedliwym rozwiązaniem, jest np. tutaj:
    https://medium.com/modern-money-matters/labour-hours-and-labour-services-a6b0529168cc#.gl1i9bp18

  216. 237@Ogif
    To o czym piszesz od pewnego czasu (transfer świadomości) opisał Roger Zelazny w książce „Pan Światła”
    Przeczytaj ją koniecznie . To nie jest nowość ale moim zdaniem jedna z najlepszych w dziejach SF .

  217. Panie Piotrze!

    Czy Pan, Panie Piotrze tak jak od wielu lat prawie wszyscy na tym blogu w tym szczególnie Dorota, Ogif, Jacek…… twierdzi, że dzięki EU a szczególnie dzięki wprowadzeniu euro nastąpił zwrost niemieckiego eksportu do krajów EU w tym szczególnie do krajów strefy euro?

    Warszawiak.

    [Proszę mnie nie zaczepiać. Nie mam ochoty na takie dyskusje (pytanie jest bowiem tendencyjne i udaje sprytne). Powiem tylko, że trzeba być ślepym, żeby nie zobaczyć tego, że dzięki euro konkurencyjność gospodarki Niemiec jest taka duża. Gdyby nadal były waluty narodowe to marka byłaby tak silna, że znacznie utrudniłaby eksport Niemiec. PK]

  218. „Powiem tylko, że trzeba być ślepym, żeby nie zobaczyć tego, że dzięki euro konkurencyjność gospodarki Niemiec jest taka duża.”

    Mam prawo zrewanżować się Panu i pozostałym…. jednak nie zrobię tego tylko wkleję dane z lat 1991 – 2015, z których jednoznacznie wynika, że po wprowadzeniu euro

    udział niemieckiego eksportu do krajów EU w stosunku do całego niemieckiego eksportu zmalał…..

    sczególnie zmalał do krajów strefy euro!

    natomiast znacznie wzrósł do krajów z poza strefy euro

    a więc co ma piernik do wiatraka.

    https://www.destatis.de/DE/ZahlenFakten/Indikatoren/Globalisierungsindikatoren/Tabellen/09_AH.html

    Warszawiak.

    PS. W statnich latach euro w stosunku do dolara umacnia się a pomimo to eksport do USA i GB gwałtownie rośnie.

    [Kilka zdań jednak napiszę dla dobra mniej doświadczonych Forumowiczów, bo widzę, że znowu zaczyna się bezsensowna dyskusja. Co ma piernik do wiatraka?, mówię o przytoczonych przez Pana danych – skoro Pan nie zrozumiał to powiem głośno:

    – GDYBY Niemcy nie mieli euro i posługiwali się marką to ich konkurencyjność byłaby DUŻO mniejsza niż z euro bo marka BYŁABY bardzo silna.
    – utrata konkurencyjności BYŁABY oczywista
    – mówienie o tym jak WYGLĄDAŁ (nie tryb warunkowy) w ostatnich latach eksport Niemiec nie ma żadnego sensu, bo nie da się ustalić jak mocno UCIERPIAŁBY eksport gdyby nie było euro.
    – Pewne jest tylko to, że MOCNA waluta SZKODZI eksportowi i dlatego np. Japonia stara się osłabiać jena.
    – Problemy strefy euro powodują, że euro z CAŁĄ pewnością nie jest tak silne jak silna BYŁABY marka, gdyby euro nie było.
    -Niemiecki eksport nie idzie wyłącznie do EU, więc to Pana ograniczenie jest bezsensowne.

    To jest wg mnie ELEMENTARZ. Dlatego w razie kolejnych zaczepek nie będę odpowiadał.
    PK]

  219. @ Jarek # 240

    Już od dawna wiele milionów muzułmanów tworzy społeczności równoległe w wielu europejskich miastach. To nie jest problem wojny w Syrii.

    Z uchodźcami trzeba walczyć ZANIM przyjadą.

    Nie mamy żadnej demokratycznej powinności przyjmowania ludzi z krajów odległych o tysiące kilometrów. Po drodze z Syrii są liczne kraje do których mogą się schronić, bliższe im kulturowo.

    @ Kot # 241

    Piszesz od rzeczy. W zeszłym roku upierałeś się że sobie zmyślam i nadinterpretowuję opinie futurologów. Teraz rzekomo rozmijam się z E.Muskiem. TO TY SIĘ ROZMIJASZ I TO GRUNTOWNIE. Zupełnie nie rozumiesz tematu, głupio przywiązany do śmiesznej tezy że bez biologicznego ciała się nie da lub nie warto.

    @ Warszawiak # 247

    Niemcy niszczą gospodarki słabszych sąsiadów ze strefy euro i dzięki temu wspaniale eksportują do USA, Chin i na cały świat. Nie udawaj głupiego który tego nie rozumie.

    [Może naprawdę nie rozumie? ;-))) PK]

  220. #Gospodarz
    „GDYBY Niemcy nie mieli euro i posługiwali się marką to ich konkurencyjność byłaby DUŻO mniejsza niż z euro bo marka BYŁABY bardzo silna.”

    Gdyby była bardzo silna to można by było ją zawsze osłabić dodrukiem. Przecież to oczywiste, że dąży się do bogactwa, czyli do wysokiej wyceny aktywów w tym waluty. Każdy chce, żeby to, co posiada było jak najcenniejsze.

    [Niemcy? Dodrukiem??? ;-))) PK]

  221. „Dyskusja” 😉

    Jeden podaje fakty i na podstawie faktów wyciąga wnioski…. drugi gdyba i tylko gdyba…….

    Przystaję….. koniec „dyskusji” w tym temacie z mojej strony również…… wystarczy mi, że wynik poszedł w świat….. 😉

    Szczególnie serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. A do pozostałych…. Wasze ew. milczenie w tym temacie będzie świadczyło o Was…… o Jacku też….. :-))))))

  222. @Warszawiak #244

    Załamujesz mnie. Widzę na wykresie to samo, co Ty. A dane, to sam Ci linkowałem już w #148. Jak masz jakąś własną tezę do zaprezentowania – to napisz wprost jaka jest twoja opinia – a jak nie to skończ te gierki w zgadywanki „co autor miał na myśli”.

  223. @ Warszawiak,

    „udział niemieckiego eksportu do krajów EU w stosunku do całego niemieckiego eksportu zmalał…..

    sczególnie zmalał do krajów strefy euro!”

    Zmalał bo sytuacja w krajach, które najbardziej ucierpiały z powodu trwania w strefie euro, takich jak Grecja, Hiszpania czy Włochy jest na tyle nieciekawa, ze nie ma szans na wzrost lub utrzymanie importu. 😉 Nie stać ich na made in Germany!
    M

  224. @ogif
    Kto jest zadowolony z wyboru Donalda Trumpa jako prezydenta USA?
    Polacy i Zydzi!
    Dlaczego Polacy, bo jak zwykle zyja uluda nadziei na zmiany! Zobaczymy jak dlugo.
    Dopoki nie zaczna gasic swiatelka wzrostow i poobcinaja raczeta spoznialskim? :(
    Druga nacja jak zwykle w powodowanych przez obecnego prezydenta perturbacjach widzi szanse na szybki biznes wlasnie teraz.

  225. Co do niemieckiego eksportu to gdyby była marka to na pewno była by silniejsza niż dziś Euro ( wystarczy wyobrazić sobie co stało by się z euro gdyby ze strefy wykluczyć Grecję , Portugalię i być może Włochy )
    natomiast eksport zapewne byłby trochę mniejszy ( choćby o ww 3 kraje ) – ale czy dużo to już dyskusyjne. Ekstremalnie drogi CHF jak na razie nie załamał szwajcarskiego
    http://pl.tradingeconomics.com/switzerland/exports
    To swego rodzaju germański fenomen (choć nie nie jedyny – vide Japonia i Korea )
    Ciekawe jak się odnajdą w dobie de-globalizacji

  226. @krzyś – Żydzi ( Izrael ) niewątpliwie ( Obama był dla oceniany jako najgorszy prezydent od Eisenhower a ) ale Polacy ? Czyżbyś uważał że większość myśli tak jak TVP ? To zaskakujące bo myślałem że to TVN prezentuje poglądy większości …
    😛

  227. [Niemcy? Dodrukiem??? ;-))) PK]
    Tak się zastanawiam, czy spore sumy, jakie pojawiły się w systemie Target2 nie mogą być postrzegane jako swoisty „dodruk”. Tam kilka krajów mocno jest zadłużonych względem Niemiec.

  228. @karoryfer #257
    Nie oglądam polskich TV. Dostęp mam do programów skandynawskich, nadbałtyckich, ukrainskich i rosyjskich, CNN, NHK. Zagranica ogłosiła Izrael i Polska za Trumpem!
    PS.
    Usiacka ulica także fałszywie postrzega wzrost polskich banków i pakuje się w wig20 z usmiechem!
    wig20usd pięknie lśni jak gwiazda na tle europejskich indeksów!!!
    http://stooq.com/q/?s=wig20usd&c=3m&t=l&a=lg&b=0
    Wygląda na to, że skończyliśmy juz 8 falkę od listopadowego dna! Jeszcze trzeba lekko nadbić 517 np podczas ruchu powrotnego SP500 i równoległego testu 3,93 przez usdpln!
    Przyznaję, że: przeliczyłem się z falkami, które miały mieć 5 falową strukturę a szykuje się uformowanie 9-falowej struktury!

  229. @ niemiecka przewaga konkurencyjna

    Wspolna waluta EURO to bonanza nie tylko dla niemieckich koncernow, ale i dla bankow. Niemieckie banki finansuja zakupy niemieckich towarow. Firemki na Poludniu jako slabsze odchodza w niebyt. Na koncu przychodzi Day of Reckoning i np. lotniska w Grecji przechodza na wlasnosc Fraport (Fra jak Frankfurt am Main). Bez EURO ten mechanizm bylby niemozliwy.

  230. @ jacek „To jest kraj powszechnej histerii długu publicznego i panicznego, irracjonalnego strachu przed inflacją.”

    Na przyklad przed wejsciem do UE mieszkanie kosztowalo 100 tys. zlotych. Po wejsciu i odkreceniu kurka z kredytami walutowymi (a jakze!) cena skoczyla trzykrotnie. Nie przekonasz mlodego czlowieka ze mozna drukowac bez konsekwencji.

    Starszego tez nie. Ona oszczedzal w ksiazeczkach mieszkaniowych PKO. Niewiele z nich zostalo po dekadzie 80′.

  231. Małgorzata Gersdorf. ” Od niezależności sądów,
    której nawet po 1989 r. nie mieliśmy zbyt wiele,
    przechodzimy aktualnie do etapu drugiego, znacznie niebezpieczniejszego
    – rozmontowania niezawisłości sędziowskiej.

    Walka o prawo, o niezawisłość sędziów musi
    toczyć się w granicach prawa, być twarda i jednoznaczna, jak jednoznaczny jest ustrój państwa.

    -O prawo, o sposób jego interpretacji, o jego przestrzeganie,
    o każdy cal sprawiedliwości należy teraz walczyć i
    obowiązek ten – co tu dużo mówić – spoczywa na sędziach.

    Aby zwyciężyć, trzeba się przygotować nawet na sądy dyscyplinarne,
    na ryzyko usunięcia z urzędu, na wszystko!
    Trzeba pisać i wygłaszać dobre mowy,
    trzeba głośno i – daj Boże – mądrze
    mówić o imponderabiliach. Nie wolno się bać. (…)

    ….chcemy, aby obywatel przed sądem czuł się bezpiecznie, wierząc, że sędzia jest niezawisły.

  232. Achtung! Achtung!

    „Der US-Präsident hat einen neuen Gegner ausgemacht: Deutschland. Der zu schwache Euro sei eine „implizite Deutsche Mark“, mit der sich Europas größte Volkswirtschaft unfaire Vorteile verschaffe, so Trumps Handelsrat.”

    https://www.welt.de/finanzen/article161687776/Die-Trump-Administration-knoepft-sich-Deutschland-vor.html

    Prawdopodobnie Trump wydał oficjalną wojnę walutową skierowaną w euro, twierdząc, że euro jest zbyt słabe i dlatego niemieckie towary zalewaja rynek….

    Ratuj się kto może…. lub odpowiednio należy się ustawić na rynku.

    Warszawiak.

    PS. Miałem wyłączony TV i nie wiem czy ta wiadomość juz dotarła….. jednak czujność należy zachować.

  233. @Naiwne pytania #262

    „[…] Na przyklad przed wejsciem do UE mieszkanie kosztowalo 100 tys. zlotych. Po wejsciu i odkreceniu kurka z kredytami walutowymi (a jakze!) cena skoczyla trzykrotnie. Nie przekonasz mlodego czlowieka ze mozna drukowac bez konsekwencji.”

    .
    Cena poszybowała ponieważ „ktoś drukował”?? Naprawdę? A nie dlatego, że pieniądz kreowany kredytem stworzył popyt i możliwość podniesienia cen (BANALNĄ i oczywistą bańkę kredytową)?

    Do czego chcesz mnie przekonać takim przykładem – że Polacy są zwyczajnie głupi, ponieważ nie myślą? Nie musisz. :)

  234. @k #263
    Po 1989 nastąpił jeszcze gorszy proceder, bo do kreowania dokumentów do postępowań przygotowawczych dopuszcza się osoby nieprzygotowane i niedouczone. Wynikiem jest spadek wykryć przestępstw i sięga on zatrważających 70%. Szok!
    Pewien prokurator wypowiedział się, cytuję: a czego spodziewać się po ludziach bez wykształcenia?

    Jak zabezpieczyć sądy przed zalewem śmieci? Przed zalewem pomówień, insynuacji, zakłamań, krętactw, bezsensownych wpisów autorstwa tzw śledczych czyli „ludzi bez wykształcenia” mających na celu stworzyć fałszywy obraz, fabrykujących dowody ze zwykłych pijackich zwidów/halucynacji tzw delirium tremens a będących owocem syndromu odstawienia?
    Czy sądownictwo w Polsce na zawsze ma pozostać śmietnikiem? Takim specyficznym śmietnikiem, bo noszącym jedynie znamiona rzetelnej pracy a tak naprawdę rosnącym śmietniskiem przyjmującym masy chłamu bez ciągu przyczynowo-skutkowego wypełnianego w większości teoretycznymi sytuacjami i treściami przepisywanymi wprost z książek? Kto wyeliminuje sprawy i procedury zastępcze, pozorne powodujące frustracje i brak zaufania wśród obywateli oraz marnotrawstwo czasu: stron, ich przedstawicieli a także urzędników sądowych???
    Proponuję aby policjanci zajmowali się wyłącznie wykroczeniami a przestępstwami tylko osoby z wykształceniem wyższym, bo niestety prowadzenie dokumentacji staje się problemem przekraczającym i to znacznie ich możliwości intelektualne.

  235. @PK
    Czy mój poprzedni wpis utknął w spamie?
    W 2011 roku Obama wprowadzajac DEMOkrację w krajach arabskich bombardował 2 razy dłużej Libię niż jego poprzednik G.W.Bush Irak w 2003. Wykonywał jak zwykle pokojowe zadanie zasilając w amerykańska broń grupy chętnych „do zaprowadzania demokracji”. Wynikiem jest masowa ucieczka zdemokratyzowanych mieszkańców Bliskiego Wschodu do Europy.
    Donald Trump DEMOkratyzując Chiny będzie musiał dokonać 15 razy więcej lotów bojowych o ile Duterte nie wyrzuci USA z Filipin.
    PS
    Wywody naszego marynarza są komiczne. USA uwolniło się z gorsetu oszczędzania dzięki nowej neoliberalnej reaganomice, wyścigowi zbrojeń powiększającemu PKB oraz dług wraz działaniami Paula Volckera a następnie od 1987 Alana Greenspana architekta interwencjonizmu FED na giełdzie.
    Wiara w Dolara bezustannie rosła uzyskując na początku XIX najwyższy udział jako waluta rezerwowa
    Tego nie wyczytał ww więc skąd miał wiedzieć biedaczek, zapewne pływał po morzach i oceanach….

    [Znalazłem post kosmity, ale Pańskiego nie. PK]

  236. „Czy sądownictwo w Polsce na zawsze ma pozostać śmietnikiem? (…)”
    Co za ciąg bredni. Przykre.

  237. ogif, 249, Czy ty naprawde nie rozumiesz co sie do ciebie mówi, czy tylko udajesz?

  238. #239. @k. Polemika
    To o czym piszesz w naszych warunkach to czysty idealizm.
    Trzeba mieć świadomość tego, że współczesne społeczeństwo polskie w swojej podstawowej masie jest pokoleniowo chłopskie.
    A chłop polski najdłużej w Europie pozostawał chłopem pańszczyźnianym (pańszczyzna została zniesiona w Polsce później niż w Rosji, w niektórych rejonach Polski przetrwała podobno do lat trzydziestych).
    Status życiowy polskiego chłopa był porównywalny do sytuacji niewolnika. Ci nieliczni w przedwojniu, którym udawało się na drodze awansu zmienić status życiowy z chłopskiego na pański ,
    wraz z tą zmianą przejmowali antydemokratyczny sposób myślenia, który zasadzał się na tym, że pan jest od rozkazywania, i pomiatania chłopem, a chłop od słuchania i pokornego acz niechętnego wykonywania poleceń.
    To się dalej przekładało tak, że władza to władza i, że
    ma racje bo jest władzą
    „Polska Ludowa”, która awansowała, ale nie budowała społeczeństwa obywatelskiego, zamroziła tamtą mentalność, która przeniosła się do naszych czasów.
    W takich uwarunkowaniach socjologicznych przyszło rządzić Jarosławowi Kaczyńskiemu.

  239. 2_dorota #270
    Przykra PRAWDA: zajmowanie sie smieciami zabiera sedziom mnostwo cennego czasu, na wysluchiwanie, weryfikowanie i odrzucanie bzdurnych oskarzen.
    Praktycznie sady sa zawalone bzdurami i bredniami zaopatrzonymi w paragrafy. Tak dzialaja niedouczeni prawnicy. Sprobuj choc raz nie dyskutowac z rzeczywistoscia!

  240. @ Kot # 271

    Wyrażaj się precyzyjnie i nie będzie problemu. Często zamiast jasnych wypowiedzi uprawiasz podrzędne mentorstwo i pozujesz na filozofa pomimo braku stosownej sprawności intelektualnej.

    Na pewno pisałeś że kłamię gdy cytowałem futurystów przewidujących dostępność technologii transferu umysłu około 2050 roku. Teraz już tak nie napiszesz bo zbyt wiele takich wypowiedzi na blogu zacytowano.
    Natomiast nadal masz dobre prawo uważać że życie bez biologicznego ciała nie ma sensu. Osobiście uważam twój pogląd za głupi, ponieważ za kilkadziesiąt lat nauczymy się konstruować bardzo fajne ciała robotyczne, wyposażone we wszystkie zmysły. Ale na razie nie potrafimy takich zrobić więc sceptycyzm jest zrozumiały.

  241. @Doris
    W ujecu dolarowym wig20usd wyrysowal 9 falowa strukture:
    http://stooq.pl/q/?s=wig20usd&c=1y&t=l&a=lg&b=0
    Nie wiem czy jest wykonczona? Moim zdaniem wystarczy Trumpoteki. Czas odpoczac po pompowaniu oczekiwan. Wrzucam 5s.
    Czy istnieja skuteczne dzialania podnoszace wyniki gospodarcze wszystkim na zasadzie win to win?
    Moze to tylko zaklecie dzialajace w okreslonym czasie, gdy wiekszosc tryska optymizmem/trupizmem

  242. @ krzyś,

    Uparłeś się strasznie na te shorty jeszcze w zeszłym roku. Czy to nie efekt wieloletnich spadków indeksu i przyzwyczajenia?
    Skoro jest sygnał kupna …

    Pozdrawiam,
    M
    Optymizm ze stooq:
    Czy rynek akcji GPW znajduje się obecnie w początkowej fazie długoterminowej hossy?
    tak (47%) 1680 głosów
    nie (33%) 1170 głosów
    trudno powiedzieć (20%) 732 głosy
    Liczba głosów: 3582
    Okres: Od 12 Stycznia 2017 do 1 Lutego 2017

  243. Gospodarz

    Czy polityka może odwrócić długoterminowy trend? Chodzi mi o parę USD/PLN w kontekście deklaracji Trumpa na temat zbyt silnego dolara a z drugiej strony planowanych przez FED podwyżek stóp w Stanach. Dawno temu dolar sięgnął poziomu 4,64 ale nie wiem, czy zgodnie z AT powinniśmy oczekiwać, że ten poziom zostanie przebity

  244. W MF panika po załamaniu się wpływów z VAT.
    Kiedy do nich dotrze, że M. Morawiecki NIE ZNA SIĘ NA PODATKACH?!!!
    W MR może być, ale tam też na razie bez sukcesów. Założenia wzrostu wpływów z vat mogą się wywrócić już po styczniu.
    Za chwilę zacznie się paniczne cięcie wydatków…. Jak się to ma na do prognoz wzrostu inwestycji, akcji kredytowej banków itd. ? U analityków mega optymizm jak w 2008r. Wtedy np gwiazdor Zuber widział już WIG20 na 6000. A w TVNCNBC (było coś takiego) wszyscy widzieli tylko hossę. Teraz też.

  245. @ dorota
    „Czy sądownictwo w Polsce na zawsze ma pozostać śmietnikiem? (…)”
    Co za ciąg bredni. Przykre.”
    http://fakty.interia.pl/polska/news-kilkudziesieciu-sedziow-objetych-sledztwem-ws-sa-w-krakowie,nId,2346309
    1.Lewe zlecenia, lewe faktury w sądach.
    2.Zwroty kamienic zatwierdzane przez sędziów w Warszawie , Łodzi,Krakowie.
    3. Zwroty setek ha majątku „reaktywowanych” spółek z II RP (m.in ludzie Krauzego).
    4. Korupcja w Sądzie Najwyższym.
    Niestety brednie to ty tutaj piszesz. Operuj faktami, nie emocjami.

  246. @ jacek „BANALNĄ i oczywistą bańkę kredytową? Do czego chcesz mnie przekonać takim przykładem”

    Do tego, ze strach rodakow przed inflacja nie jest irracjonalny, ale jest umocowany w bardzo swiezych wydarzeniach. Skoro kredyt podnosi ceny, to co dopiero helicopter money. To ja nie rozumiem dlaczego taka reakcja rodakow ma byc „szokujaca”.

    W Twoim linku stoi „poziom cen […]logicznego ciągu: dochody -> popyt -> szybkość obiegu pieniądza versus poziom zdolności produkcyjnych […]. Czyli jeśli nasypiemy choćby szczyptę cząstek pieniężnych na jedną z szalek, skala monetarystycznej precyzyjnej i czułej wagi, pozostającej dotąd w równowadze, deterministycznie musi przechylić się natychmiast w stronę „dodatniej” inflacji”

    Musi sie przechylic, bo krajowe zdolnosci produkcyjne sa mizerne i (strzelam) 90% towarow pochodzi z importu. Ergo mirazem jest oczekiwanie wzrostu tych zdolnosci na skutek zwiekszonego popytu. Kiedy kupiles cos made-in-Poland?

  247. „Niestety brednie to ty tutaj piszesz. Operuj faktami, nie emocjami.”

    Czynnych sędziów jest w Polsce co najmniej sto – sto kilkadziesiąt tysięcy. Rozpatrują miliony spraw rocznie.
    Ta nagonka na sądy to jest typowa pisowska szczujnia. Wyciąga się nieprawidłowości – które w każdym zawodzie występują marginalnie – żeby uzasadnić atak frontalny na system wymiaru sprawiedliwości.
    To, co nam szykuje Pis będzie modelem rosyjskim. Sądy działające jako ramię polityków. To będzie naprawdę straszne.

    No cóż, Ziobro zrobił już raz coś takiego, w poprzedniej kadencji PiS. Atak na doktora Garlickiego okazał się nietrafny (w podstawowych zarzutach), ale na kilka lat sparaliżowano w Polsce transplantologię. Wielu ludzi nie uzyskało pomocy, ale cel polityczny osiągnięto.

    Brudne, bolszewickie metody.

  248. _dorota 282

    A ty znów swoje brednie kopiujesz. Wymiar sprawiedliwości to mafia w Polsce i Ziobro ma pełne poparcie narodu Polskiego. Jak uda mu się wyczyścić tą stajnie augiasza to poparcie dla PiS przekroczy 50 %.
    Bez wyczyszczenia tego zgniłego środowiska nic w Polsce się nie zmieni.
    Moze w każdym środowisku są czarne owce ale akuraty wśród sędziów jest ich nadwyraz dużo i w dodatku dziwnym trafem żaden z nich nie został do tej pory skazany a tylko garstka i to tylko jak już nie dało się sprawy zamieść pod dywan została usunięta z zawodu.
    Może wiesz np. na jakim etapie jest sprawa prawniczki co to w warszawie wjechała do metra po pijaku?
    Normalne sądy dawno by ją skazały , staciła by uprawnienia i siedziała by w pace ale narazie nie mamy normalnych sądów.

  249. @Naiwne pytania #281

    „[…] strach rodakow przed inflacja nie jest irracjonalny, ale jest umocowany w bardzo swiezych wydarzeniach. Skoro kredyt podnosi ceny, to co dopiero helicopter money. To ja nie rozumiem dlaczego taka reakcja rodakow ma byc ‚szokujaca’.”

    .
    Zwiększenie podaży pieniądza NIE PRZEKŁADA się automatycznie na proporcjonalną inflację cen. To tak prosto NIE działa (a szkoda … :) ), dlatego wiara w monetarystyczne BAJKI o skuteczności kontrolowaniu inflacji za pomocą bezwzględnego ograniczania podaży pieniądza, czy też przeciwnie, napędzania jej, za pomocą pompowania bazy czy rezerw banków, jest właśnie irracjonalna. Jest ona po prostu sprzeczna z doświadczeniem i wiedzą na ten temat. To nie moja wina, że mieszkańcy tego kraju tak święcie wierzą w te neoliberalne bajki. Wierzą gorliwiej niż inne nacje, może i mają swój powód, ale to nie jest żadne usprawiedliwienie ignorancji.

    Dla ilustracji nieskuteczności monetarystycznych bajek proponuję:
    https://thenextrecession.wordpress.com/2017/01/27/abenomics-an-update/
    (w szczególności rzut oka na inflację)

    Następną sprawą jest sama kwestia inflacji, jako takiej. Szokuje mnie stopień wyprania mózgów z myślenia, będący REZULTATEM neoliberalnej indoktrynacji. Szokuje mnie to, ponieważ czym innym jest podejrzewać, a czym innym mieć twarde potwierdzenie w wynikach badań. Miałem nadzieję, że się mylę i ludzie są jednak rozsądniejsi, niż w moim czarnowidztwie. Te nadzieje zostały rozwiane. To jednak naprawdę jest kraj histeryków „długu”, opętanych chorą obsesją inflacji. Korwinland.

    „Musi sie przechylic, bo krajowe zdolnosci produkcyjne sa mizerne i (strzelam) 90% towarow pochodzi z importu. Ergo mirazem jest oczekiwanie wzrostu tych zdolnosci na skutek zwiekszonego popytu. Kiedy kupiles cos made-in-Poland?”

    Czyżby? Jeszcze raz – dopóki bezrobocie nie spadnie PONIŻEJ 2%-3%, zawsze będzie możliwość zaspokojenia wzrostu dodatkowego popytu przy umiarkowanym wzroście inflacji – ponieważ przy wysokim bezrobociu gospodarka nigdy NIE WYKORZYSTUJE w pełni swoich mocy produkcyjnych. Na wzrost popytu gospodarka pracująca PONIŻEJ swoich możliwości reaguje NAJPIERW wzrostem podaży. Dopiero BRAK pracowników i BRAK wolnych mocy produkcyjnych powoduje, że dalsze zwiększanie podaży pieniądza przekłada się wprost na inflację i jest nieskuteczny.

    I co najważniejsze – celem nadrzędnym jest przecież dobrobyt (celem dla społeczeństwa, oczywiście), a nie zerowanie inflacji (to jest cel finansjery i rentierów)!! Więc do diabła z inflacją, albo z tym społeczeństwem. Jak się jej tak panicznie boi, to niech zdycha w biedzie.

  250. @_dorota #282
    Kim ir-sen ho!
    Łamanie prawa wglądu do akt to jest podstawowa bolączka polskich sądów. Sędziowie spieszą się, rutynowo pomijają procedury aby przyspieszyć stemplowanie wyroków. Nagminne jest wydawanie wyroków bez pyty. W Polsce czynnych zawodowo jest 11 tys sędziów, którzy w szybkim tempie orzekają w 300-stu sprawach miesięcznie. Nie wierzę aby rzetelnie orzekali we wszystkich. Nie czytają a orzekają by potem instancje odwoławcze prostowały orzeczenia podając za przyczynę wydania wadliwego wyroku: „pomyłkę sądową”. Rutyna i zmęczenie pozostawia fatalne efekty.
    Cwaniactwo w mundurach (niedobitki komunizmu tzw śledczy) wykorzystuje ten zepsuty system.
    Prywatne zlecenia, znajomości, Bolszewia panuje w urzędach. Jak to zmienić?

  251. @_dorota
    O czym marzy niewolnik?
    Czy chce być wolnym czy….
    Odpowiedź jest frapująca.

  252. Brytyjski parlament przegłosował Brexit . Tym samym jest on pewny i nieuchronny . W. Brt. jest państwem prawa i jego działanie w praktyce tak właśnie wygląda . Nie ma miejsca na sztuczki .
    Ja mam im Brexit za złe ale jest jak jest . Teraz Europa ma szansę na krok do przodu .
    Co zostanie z wspólnej europy na koniec roku to się okaże . Ale jeżeli przetrwa w swoim liberalnym kształcie to jest spora szansa że wyjdzie z tego wzmocniona (co nas nie zabije to nas wzmocni) . Co będzie z nami w tym czy innym scenariuszu , nie wiem .

  253. Panie Piotrze

    Wczoraj w poscie 278 pytalem Pana czy polityka moze odwrocic dlugoterminowy trend czy tylko spowodowac korekte. Mialem na mysli Panskie ogromne doswiadczenie i wieloletnie obserwacje rynkow. Nie wiem,czy przeoczyl Pan ten post czy swiadomie nie odpowiedział

    [Nie zawsze odpowiadam i nie zawsze będę odpowiadał. Polityka może odwrócić trend, jeśli ma zapewnioną współpracę banku centralnego – tak jak np. w Japonii. PK]

  254. „Brytyjski parlament przegłosował Brexit . Tym samym jest on pewny i nieuchronny . ”

    A do niedawna byli tacy co w to wątpili i kombinowali jak pies pod górkę….. no ale gdybać każdy przecież może…. 😉

    Warszawiak.

  255. @_dorota #291

    „[…] Pis uzyskuje solidny bat na przedsiębiorców. Do wykorzystania wedle kaprysu i doraźnej potrzeby.”

    .
    Jakże wzruszająca troska o dobro naszych dobrodziejów. :)

    Nie przypominam sobie twoich protestów przez ostatnie lata, gdy to inne rządy, latami z zapałem tworzyły „solidny bat” na pracowników, „do wykorzystania wedle kaprysu i doraźnej potrzeby” przedsiębiorcy – deregulacje rynku pracy, śmieciowe umowy, cięcia świadczeń, tępienie związków pracowniczych, tolerowanie „optymalizacji” podatkowej, wysokiego bezrobocia, niskich płac, itd.

    Aha, przez chwilę zapomniałem, kapitalizm to ma być dla mas, a dla elity to ma być socjalizm. :)

  256. @ 292 „Jakże wzruszająca troska o dobro naszych dobrodziejów”

    Bolszewicka władza hoduje sobie potężną kastę beneficjentów. Ktoś musi dostarczyć pieniędzy na hojne programy typu 500+ czy obniżka wieku emerytalnego.
    Władza spróbuje najpierw zastraszyć przedsiębiorców, potem ich brutalnie ograbiać. Pytanie, czy wpływy do budżetu w wyniku takich działań zwiększą się czy też nie. W każdym razie widać, że PiS przygotowuje sobie pełne instrumentarium, żeby przedsiębiorców wziąć za twarz.

  257. @_dorota #293
    Pamietasz jaka wladza ograbila Kluske? Kto wtedy byl prezydentem i jacy usluzni sedziowie podjeli sluszne decyzje? Do niszczenia konkurencji przez gangi importerow powszechnie uzywane bylo owczesne instrumentarium. Bylo i jest wystarczajace dla wladzuni, trzeba tylko wymienic na „naszych”.
    O czym marzy niewolnik? Zeby byc wolnym od obostrzen tego panstwa?

  258. @_dorota #293

    „Bolszewicka władza hoduje sobie potężną kastę beneficjentów. […] najpierw zastraszyć przedsiębiorców, potem ich brutalnie ograbiać. […]instrumentarium, żeby przedsiębiorców wziąć za twarz.”

    .
    Jaka to piękna, prosta i przewidywalna opinia. :)

    Jak nasi trzepią kasę, to jest demokracja, wolność i sprawiedliwość, a jak plebs podniesie ryja znad pługa, to władza staje się „bolszewicka”, społeczeństwo to „kasta beneficjentów”, a wszelkie działania są po to, aby „ograbić” i „wziąć za twarz”.

    Nie stać Cię nawet na odrobinę, taką maciupeńką, refleksji? Kto nam wyhodował tą żmiję, czy aby nie poprzednie, neoliberalne rządy? Nie ma obiadów za darmo! Teraz będziemy płacić.

  259. @ Jarek # 287

    Uprawiasz wishfull thinking. Europa właśnie straciła jakiekolwiek szanse. Bez UK po prostu się nie da. Niemcy są zbyt silne, a Francja za słaba. UK było potrzebne dla równowagi. Teraz co najwyżej można budować Wielkie Niemcy z przystawkami. Zjednoczonej Europy już nie da się zbudować.

    Jak działa układ – Wielkie Niemcy plus przystawki każdy może zaobserwować na przykładzie strefy euro, korzystnej tylko dla Niemiec i niekorzystnej dla przystawek. Teraz podobnie będzie z całą UE czyli dojdzie do rozluźnienia lub całkowitego rozpadu. Nikt poza Luksemburgiem i resztkami lemingów nie chce niemieckiego patrona.

    [UK była i jest amerykańskim krążownikiem na naszych wodach, a poza tym państwem, które ciągle śni o dawnej potędze. Bez UE wpadnie w czarną dziurę i bardzo dobrze, że tak się stanie. Opowiadanie o tym, że bez tego tworu (bo UK szybciej rozpadnie się niż UE) UE nie ma szans jest niepoważne. PK]

  260. @_dorota #296

    Zaczynamy czytać, już w pierwszym zdaniu:
    „1. Przez ostatnie dwie dekady świat przenosił się nad Pacyfik, gdzie znajdowało się ponad 50 procent światowych zasobów, produkcji i możliwości. W tym czasie zadłużenie USA w Chinach wzrosło do trzech bilionów (polskich bilionów czyli tysięcy miliardów) dolarów, stając się długiem niespłacalnym.”

    Dzyń, dzyń dzyń…!! Włącza się alarm przed neoliberalnym spamem!

    Warto czytać dalej prognozy kogoś, kto zaczyna od piramidalnej bzdury o „niespłacalnym długu”? Ciekawe co warte są inne opinie autora. Pewno tyle samo, co ten wstęp. :)

    [Poza tym 3 bln USD to są rezerwy walutowe Chin (rok temu było 4 bln), w tym zadłużenie USA, czyli obligacje USA, to nieco ponad 1 bln USD – około 5% PKB USA. I jeszcze – USA sami produkują dolary, więc jaki miały być problem ze spłatą długu?

    Ale co do reszty to autor ma sporo racji.

    PK]

  261. @ Ogif, Jacek 297/9

    Niemcy w przeciwieństwie do Warszawiaka b. dobrze rozumieją jaką przewage daje im eurozona i UE i bedą grac w taki sposób zeby przystawki nie zdecydowały sie na bunt totalny, bedą rozgrywać np. tak jak z Grecją. Zgodza sie na ustępstwa i ponoszenie kosztów wiekszych niż inne kraje wspólnoty. Ostateczny bilans i tak bedzie zawsze dla nich na plus.
    Przykład UK może pokazać, ze szkód wynikających z wystapienia nie da się łatwo pokryć korzyściami płynacymi ze słabszej waluty. Nie dostaną łatwo dostepu do rynku UE.
    Przystawki są w b. trudnej sytuacji. Szczęście, że my nie weszlismy po kursie 3,2.
    M

  262. @ Gospodarz # 297

    Jak radzi Pan sobie z argumentem że Niemcy są zbyt silne aby powstała zintegrowana Europa???? Napisanie że mój pogląd jest „niepoważny” to trochę mało 😉
    Zgoda co do marnej przyszłości UK, ale to wcale nie poprawia szans UE.

    [O naprawdę zintegrowanej Europie to już nawet nie marzę. Widzę też poważne zagrożenia dla UE, ale uważam, że szansą Unii jest jednoczenie się wokół najsilniejszych państw. A najsilniejsze są Niemcy i (na razie osłabiona) Francja. PK]

    @ Magnavox # 300

    Patrzę na to jak Niemcy dymają partnerów w ramach strefy euro i zupełnie nie widzę aby byli powściągliwi. Eurozona trzyma się wyłącznie dzięki temu że trudno porzucić wspólną walutę. Paradoksalnie łatwiej opuścić UE niż strefę euro.

  263. @_dorota #295
    Jak to po co?
    Zeby nastapila szybka wymiana miejsc. Nasi beda wszedzie!
    Towarzysz Czeslaw przeprowadzajac transformacje zadbal o swoich zatrzymujac fachowcow na stolkach tzw nieusuwalnych. Nawet lajzy dostaly stypendia fundowane przez rzad zwane dla zmylki rentami (gwaltownie wzrosla w raportach ZUS liczebnosc pozycji rencisci) :)
    Towarzysz Honecker byl bardziej skuteczny i jego towarzysze dostali wymiane marki wschodnioniemieckiej na DM 1:1 oraz wprowadzil emerytowanych towarzyszy w RFN-owski system ubezpieczen na lepszych warunkach niz mieli agenci zachodnioniemieckiej BND.
    Sukces! Tak! Towarzysz Honecker byl bardzo sprawnym i decyzyjnym managerem :)

  264. @Magnavox #276
    Poziom optymizmu 64%.
    Po zeszlotygodniowej euforii liczebnosc stada baranow przygotowywanego do strzyzenia powaznie wzrosla. :)

  265. @Magnavox
    Obroty po podbiciu 26 stycznia powaznie spadly i mozna uznac kolejne sesje za rozprowadzanie.
    Widze brak pary w kotlach. Ten statek „wig20” dalej nie poplynie. Szczere i nieszczere usmiechy marynarzy oraz slowa poparcia dla LONGOWCOW nie pomoga w dalszym rejsie :(
    Widoczny jest brak paliwa a niedlugo bosman odkryje wyciek ze zbiornikow i gdy oznajmi swoje odkrycie miny marynarzy zrzedna.

  266. ogifowi
    potrzebny był rok czasu i dziesiątki polemik aby pojął, że
    umysł pozbawiony ciała biologicznego lub wystarczająco DOSKONAŁEGO substytutu to bardzo zła idea. A przecież sprawa mogła być rozstrzygnięta „od reki” gdyby tylko zadał odpowiednie pytania.
    -Dobre pytanie……. o brak pytań.
    -W dziedzinie polityki ogifowie zachowują się podobnie. Nie są w stanie sformułować właściwych pytań.
    -Silne Niemcy w Europie były i będą. Tego nikt nie jest w stanie zmienić.
    I w związku z tym pytanie:czy dla Polski jest lepiej, aby była w zjednoczonej Europie z Niemcami kontaktując się i czerpiąc korzyści po przez struktury europejskie, czy lepiej aby Polska i Niemcy były państwami narodowymi kierującymi się wyłącznie swoimi egoistycznymi interesami narodowymi.
    W sytuacji małego wobec dużego.
    Ostatnio Ameryka Trumpa pokazała czym jest narodowy nacjonalizm państwa imperialnego,
    czyli takiego, które NIE MUSI SIĘ LICZYĆ Z MNIEJSZYMI PAŃSTWAMI i kieruje się wyłącznie swoim interesem narodowym.
    Niemcy są i pozostaną lokalnym imperialnym mocarstwem.
    Geografii nie zmienisz.
    I każdy kto kto krytykuje UE powinien sobie odpowiedzieć na pytanie. Czy dla Polski lepsze są Niemcy europejskie, czy Niemcy niemieckie.
    A w tym drugim wypadku co to by oznaczało dla nas?
    ogif odpowie jak zwykle po dziecinnemu:
    „ależ skąd, on chce korzyści płynących z UE
    ale nie chce zobowiązań,
    które są zawsze drugą strona medalu każdej umowy.”

  267. @ jacek „to nie moja wina, że mieszkańcy tego kraju tak święcie wierzą w te neoliberalne bajki […] Korwinland”

    Wydaje mi sie ze rodacy nie tyle wierza w bajki, co nie wierza w urzednikow. Z oczywistych i powszechnie wiadomych wzgledow. Trzymaj kciuki za Dobra Zmiane, bialo-czerwona narracja buduje dume z panstwa. I moze nawet wiare w urzednikow.

    „Na wzrost popytu gospodarka pracująca PONIŻEJ swoich możliwości reaguje NAJPIERW wzrostem podaży. Dopiero BRAK pracowników i BRAK wolnych mocy produkcyjnych powoduje, że dalsze zwiększanie podaży pieniądza przekłada się wprost na inflację”

    Right. To sie chyba nazywa luka popytowa.

  268. @ Gospodarz # 301

    1.Skoro „o zintegrowanej Europie nawet Pan nie marzy” to znaczy że zgadza się Pan z moja tezą. Tymczasem był Pan uprzejmy nazwać ją niepoważną.

    [Przecież to totalne nieporozumienie. To, że nie marzę już o zintegrowanej Europie nie znaczy, że popieram Pana tezę o jej rozpadzie. Naprawdę taka argumentacja jest po prostu nieuczciwa. PK]

    2.Na co szansą jest jednoczenie się wokół Niemiec? Na utratę wolnej ojczyzny? Na wyzysk przez Berlin? Na taki wzrost gospodarczy jak np. we Włoszech?

    [Sorry, ale to jest pseudopatriotyczny bełkot. Na takim poziomie dyskutował nie będę. Poza tym Polska nie ma euro i od lat powtarzam, że nie powinna go na razie mieć. Jak można porównywać Włochy z Polską???? Znowu brak uczciwości w argumentacji. PK]

    Do jednoczenia się potrzeba jakiejś równowagi. Państwo dużo silniejsze nigdy nie zjednoczy się ze słabszym. Co najwyżej może je zdominować, podporządkować.

    3.Niemcy są zbyt silne aby być jednym z równorzędnych państw Europy. Ubytek UK odbiera resztki równowagi sił. Z kolei na hegemona Niemcy są zbyt słabe, nieatrakcyjne. Jeśli uznajemy że trzeba się jednoczyć (trzeba???) to lepiej zrobić to jako Zachód pod przywództwem USA. Trump przeminie. Potęga USA zostanie. Kontynentalna UE bez UK, bez perspektyw dla TR i UA to mało. Zbyt mało aby w przyszłości skutecznie konkurować z Chinami.

    4.Nacjonalizmy i przywiązanie do państw narodowych są silne. Pełna integracja miałaby sens gdyby chciało jej 80% ludności. Daleko do tego. Wątłe większości są niestabilne. Zjednoczony podmiot bardzo łatwo może się rozpaść przy pierwszych lepszych kłopotach gdy niezadowoleni z czegoś obywatele zagłosują za secesją.
    Przypominam że Katalonia nie chce być z Hiszpanią, Słowacy nie chcieli z Czechami, Bałkany bez komentarza, Belgia i Włochy są zagrożone rozpadem. TO NIE MA SENSU. Integrowanie na siłę jest drogą do konfliktu. Wcale nie chroni przed wojną. Wręcz może jej sprzyjać.

    [Jeśli Niemcy są zbyt słabe na hegemona (zgoda), ale zbyt silne żeby inne mu dorównały to znaczy, że jest w sam raz i powinno być liderem. Z mojej strony to wszystko. PK]

  269. @ Kot # 305

    Nie kłam. Nadal uważam że umysł bez ciała biologicznego to świetna idea i nadal jestem przekonany że zostanie wdrożona. Stworzenie DOSKONAŁEGO substytutu ciała biologicznego uważam za oczywiste. Kwestia czasu.

    Twierdzę że Niemcy zawsze będą kierowały się swoim własnym interesem. Ścisła integracja z nimi wcale nas nie uchroni przed niemieckim egoizmem. Wręcz stworzy większe pole do egoistycznego działania naszym kosztem. Euro jest dobitnym przykładem jak to działa.

  270. @ „O naprawdę zintegrowanej Europie to już nawet nie marzę.”

    Dlaczego? Moze na naszych oczach integracja na dobre wlasnie sie zaczela. Takich rzeczy nie zalatwia sie w bialych rekawiczkach. USA, Niemcy, Wlochy, to wszystko sie jednoczylo przez wiele lat z mocnym udzialem generalow. Teraz role generalow graja bankierzy?

  271. Panowie! (proszę mnie nie prowokować…… żebym zwracal się do Was Chłopcy lub Chłopaki)

    Ogif pisał:

    „Niemcy niszczą gospodarki słabszych sąsiadów ze strefy euro i dzięki temu wspaniale eksportują do USA, Chin i na cały świat. ”

    Prosze podać konkretnie, które gospodarki słabszych sąsiadów Niemcy zniszczyły… jakie branże……??
    Co Niemcy wspaniale eksportuja do USA dzięki euro i jakie to branże zostały zniszczone i gdzie???

    Chyba, że masz na myśli jakieś pole truskawkowe zniszczone przez jakiegoś nawalonego Niemca, który jechal mercedesem na skróty przez pole truskawkowe….

    Magnavox:

    „Niemcy w przeciwieństwie do Warszawiaka b. dobrze rozumieją jaką przewage daje im eurozona i UE i bedą grac w taki sposób zeby przystawki nie zdecydowały sie na bunt totalny…..”

    Jakie kraje nazywasz przystawkami?

    Ponownie przypominam dane, które juz wkleiłem dot. eksportu Niemiec do krajów europejskich i strefy euro w stosunku do eksportu całkowitego:

    https://www.destatis.de/DE/ZahlenFakten/Indikatoren/Globalisierungsindikatoren/Tabellen/09_AH.html

    Przejrzałem wykresy Bilansów Handlowych 12 krajów, które od 01.01.1999 należą do strefy euro i twierdzę, że w niżej wymienionych krajach w tym czasie Bilans Handlowy był lepszy, niekiedy znacznie lepszy jak przed wprowadzeniem euro:

    1. Astria
    2. Belgia
    3. Holandia
    4. Irlandia
    5. Niemcy
    6.Wlochy (od 2011)

    BH był gorszy

    1. Francja
    2. Grecja
    3. Hiszpania
    4. Luksemburg
    5. Portugalia
    6. Finlandia (po 2008)

    Wszystkie te kraje bedą się trzymał strefy euro jak rzep psiego ogona…… i dobrowolnie nigdy nie zrezygnują…. chyba, że zostaną wyrzucone!

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  272. „Trzymaj kciuki za Dobra Zmiane, bialo-czerwona narracja buduje dume z panstwa. I moze nawet wiare w urzednikow.”

    W Misiewicza.

    Sporo głupców w internecie. Naturalnych bądź płatnych.

  273. @ krzyś # 303, 304,

    Ja juz sam nie wiem. Gospodarz właśnie powiedział w Wiadomościach, że w tej chwili widać zainteresowanie naszymi akcjami!
    Chyba jeszcze sie wstrzymam z powrotem do kopalni złota …
    Pozdr M

    [W „Wiadomościach”??? Nic dla nich dzisiaj nie nagrywałem. PK]

  274. @ Gospodarz,
    Przed chwilą, nagranie na tle piaskowca obok przeszklenia, moze cos starego dali??? Wypowiedz o zyskach Orlenu i lobbingu na rzecz likwidacji szarej strefy. Poszukam nagrania i podeśle, po 20:00 powinni wrzucic na TVP Info.

  275. LOGIKA !
    k
    -„ogifowi potrzebny był rok czasu i dziesiątki polemik aby pojął, że
    umysł pozbawiony ciała biologicznego lub wystarczająco DOSKONAŁEGO substytutu to bardzo zła idea.”
    ogif:
    -„Nie kłam. Nadal uważam że umysł bez ciała biologicznego to świetna idea i nadal jestem przekonany że zostanie wdrożona. Stworzenie DOSKONAŁEGO substytutu ciała biologicznego uważam za oczywiste. Kwestia czasu.”

  276. „Gospodarz właśnie powiedział w Wiadomościach”
    On jest gotów oglądać TVP, żeby wyłapać wypowiedzi Gospodarza :) OMG.

    [W zasadzie należałoby to robić (oglądać, a nie polować na to czy ja się pokażę;-), bo trzeba wiedzieć, co mówi druga strona. Ja jednak nie jestem w stanie – ciśnienie mi skacze 😉 PK]

  277. @ Gospodarz, kontekstem byla dobra zmiana w spolkach SP nagrodzona zainteresowaniem naszymi akcjami ;-)))

    @ Dorota,
    Wiadomości też oglądam, ale nie zawsze, czasem wcale. Zdecydowanie nie poluje 😉 a kontrowersyjnie podane 100-ki warto tu wkleić.

  278. Narzekając na hegemonie Niemiec warto zwrócić uwagę na jedną rzecz. Wobec zapowiedzi Trumpa i praktycznie pewnego wycofania się WB z Unii znacznie większego znaczenia nabiera pojęcie parasola nuklearnego. Francja zostaje jedynym krajem w Unii dysponującym bronią jądrową i nikt , nawet Niemcy przez co najmniej 10 lat jej w tym nie dogoni. Mamy więc mocną przesłankę do oczekiwania wzrostu znaczenia politycznego Francji.

  279. #310@Warszawiak

    „Panowie! (proszę mnie nie prowokować…… żebym zwracal się do Was Chłopcy lub Chłopaki)”

    Chłopcy to przed wojną prostowali gwoździe zębami. :-)

    A tak poważnie to postanowiłem się lekko wtrącić w ten temat.

    „„Niemcy niszczą gospodarki słabszych sąsiadów ze strefy euro i dzięki temu wspaniale eksportują do USA, Chin i na cały świat. ”

    Prosze podać konkretnie, które gospodarki słabszych sąsiadów Niemcy zniszczyły… jakie branże……??
    Co Niemcy wspaniale eksportuja do USA dzięki euro i jakie to branże zostały zniszczone i gdzie???”

    W Polsce przede wszystkim został zniszczony przemysł lekki.
    Obserwowałem to 20- 15 lat temu .
    Na stadionie w Warszawie dominowali wtedy nasi handlarze-producenci .
    Sprzedawaliśmy wtedy w większości własne produkty .
    Nie markowe ale tańsze i nie gorszej jakości .
    Wtedy kraje zachodniej europy z Niemcami na czele przeniosły produkcje do
    CHRL i zasypali nas swoimi tańszymi produktami.
    Dziś w większości jesteśmy podwykonawcami Niemców a mogli byśmy być
    ich konkurentami.
    Podobny proceder obserwowałem w stosunku do innych branż.
    Można było wtedy zaobserwować że na wszystkich Chińskich kartonach
    zbiorczych był jako port docelowy Bremen.

    Następnym przykładem są sieci sklepów budowlanych Praktiker,leroy merlin czy też castorama (wiem że nie wszystkie są niemieckie )
    Kiedy w moim mieście powstawała 10 lat temu castorama to stała przez pierwsze 2-3 lata prawie pusta z uwagi na ceny produktów .
    Ale zachodni właściciele chcąc uzyskać konkurencyjność wypełnili ją produktami CHRL.

    To przez taki proceder Niemiec i najsilniejsze krajów UE w Polsce prze długi czas utrzymywało się i utrzymuje, duże bezrobocie.
    12 lat temu pracowałem w Niemczech i z ciekawości chodziłem i sprawdzałem
    jaki procent towarów w sprzedaży było pochodzenia Chińskiego.
    U nas około 10% naszej produkcji a u Niemców na odwrót.

    Wiem że pytasz o ścisłe dane ale jako robotnik to ci powiem że mam dane w DUPI.
    Szczególnie po roku 2008 w którym wyszły te wszystkie manipulacje „danymi”
    Staram się trzeźwo i bez emocji obserwować rzeczywistość na przestrzeni dłuższego okresu czasu.
    Wiem że może to być błędne ale w dobie manipulacji danymi wole ufać sobie.
    A ty jak widzę Niemcom ,ale nie potępiam skoro żyjesz na ich garnuszku.
    Tylko zastanawiam się czemu nie piszesz tych peanów ku czci germanów
    gdzieś u nich, był byś żywym przykładem dobrej asymilacji.

  280. @Magnavox @Doris
    Na miedzi opuściliśmy ostatecznie 3 miesieczny klin zwyzkujacy dolem.
    KGH będzie ciązyć indeksowi (9,1% udział) i korygując ostatni 3m wzrost 72-127 w rejon 100pln.
    Amerykanski koszykarski styl wzrostu z dni 26-27 stycznia oraz wąskie grono beneficjentów: banki i kgh jest samo w sobie ostrzeżeniem. Gdy usiaki opuszczą grajdołek tj za Obamy Irak, wtedy przyjdzie ISIS, które poobcina rączęta spóźnialskim LONGOWCOM.

  281. @ Gospodarz # 307

    Niezbyt Pan grzeczny. To pół biedy. Gorzej że niezbyt logiczny. „Pseudopatriotyczny bełkot” jest świętością dla znakomitej większości Europejczyków. Nikt nie zapisywał się do UE likwidującej państwa narodowe. Wspólne państwo to wymysł brukselskich jajogłowych, który podoba się niektórym lewicowcom i prawie wszystkim Niemcom.

    Niemcy są zbyt silne na Europę, ale zbyt słabe na świat. Nie potrzebujemy takiego dominatora, który nam nic nie załatwi, nawet elementarnego bezpieczeństwa.

    [Niektóre wypowiedzi domagają się wręcz bardziej brutalnego potraktowania. Jak widzę/słyszę pseudopatriotyczny bełkot to nóź mi się w kieszeni otwiera ;-). A świętości ŻADNYCH nie uznaję. PK]

    @ Warszawiak # 310

    Podstawową funkcją euro jest relatywnie słaba waluta Niemiec i relatywnie mocna waluta pozostałych państw strefy. To bardzo pomaga niemieckiej gospodarce i jednocześnie bardzo szkodzi większości pozostałych gospodarek.

    Tak naprawdę to wszystkie niemałe państwa Francja, Włochy, Hiszpania marzą o porzuceniu euro bo źle się rozwijają ze sterowaną przez Niemców walutą. Władza nad pieniądzem jest BARDZO ważna. EBC nie przypadkiem jest we Frankfurcie. Nikt (na razie ) euro nie porzuca ponieważ nie wiadomo jak to zrobić. Nikogo nie stać na gwałtowne zwiększenie długu publicznego.

  282. cd #310 BH był gorszy

    Słuchajcie Chłopcy i Gdybacze!

    Chiałbym Was Chłopcy poinformować… oczywiście b. uprzejmie, że z tych 6 krajów, które obecnie mają ujemny Bilans Handlowy tylko Francja i Finlandia przed wprowadzeniem euro było na plusie a pozostałe 4 kraje (Grecja, Hiszpania, Luksemburg, Portugalia były na minusie i są na minusie a tzn że Wasze dowody moi ekonomiści własnej roboty można za przeproszeniem o kant tyłka rozbić…..

    :-) :-) :-)

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. I jeszcze jedno, każde twierdzenie w ekonomii niepoparte danymi czy wykresami…. jest bełkotem.

  283. @ Gospodarz # 322

    Myślę że jeszcze bardziej brutalnego potraktowania wymagają Polacy pragnący podporządkowania swojej ojczyzny Niemcom. W JAKIM CELU??? Gospodarczo nie zyskamy. Przed rosyjską agresją to nie zabezpiecza. Więc po co?

    Jajogłowi stworzyli fetysz z integracji. Według nich trzeba. Nie wiedzą czemu, ale trzeba. Lemingoza.
    Czy ktoś potrafi podać korzyści z dalszej integracji??? Bo ja nie znam żadnych.

    [Wolę trzymać z jajogłowymi niż z pustogłowymi 😉 PK]

  284. Drogi Robotniku, Borowski!

    „A ty jak widzę Niemcom ,ale nie potępiam skoro żyjesz na ich garnuszku.”

    A co ma piernik do wiatraka….? a tak na marginesie czy Ty Drogi Robotniku rozumiesz co piszesz….? co tzn żyć na garnuszku?

    Wtrącić się zawsze można a nawet jest wskazane… byleby na temat…. a temat jest „strefa euro” dlatego z polskim przykładem trafiłes kulą w płot….. tym b. że właśnie dzięki wspólpracy z niemieckimi firmami w ostatnich latach omawiany Bilans Handlowy bywa w ostatnich latach wreszcie dodatni….

    :-) :-) :-)

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Przed kilkoma dniami skończyłem czytać drugą polecaną książkę Javiera Mariasa „Zakochania”….. czytało się dobrze ale nie uważam, że ta książka jest lepsza od tej pierwszej polecanej ” Tak się złe zaczyna”…. tym bardziej, że druga połowa tej książki zapachniała mi kryminałem…. moim zdaniem lichym kryminałkiem….
    Obecnie czytam Navala „Ostatnich gryzą psy”….. b. polecam…. ale tylko dla mężczyzn…. jeżeli tutaj tacy są….. 😉 blogowe młodziaki będą raczej zdołowane…. 😉

  285. @ Gospodarz # 324

    Zamiast kiepskich bon motów proszę podać argumenty dla których warto zrezygnować z własnego państwa narodowego.

    [Jak to się często Panu zdarza chce Pan rozmawiać ustawiając sobie wygodnie przeciwnika – integracja dla nas nie jest tożsama z rezygnacją z państwa narodowego. To jest argumentacja narodowców,do których jak widzę Panu coraz bliżej… PK]

  286. @Warszawiak #323

    „[…] każde twierdzenie w ekonomii niepoparte danymi czy wykresami…. jest bełkotem.”

    .
    Bełkotem, to można nazwać twoją pisaninę o niemieckim eksporcie.

    Zapominałeś kompletnie o swoich obowiązkach, jako krytyka cudzych opinii. Jeżeli nie zgadzasz się z cudzą opinią na jakiś temat, to proszę wyjaśnić jasno i klarownie TWOJE stanowisko w danej sprawie, przedstawić jakieś ARGUMENTY, wskazać dlaczego popierają/obalają one właśnie tą czy inną opinię, może powołać się na jakiś link, publikację itp.

    Rzucanie jakimiś danymi bez wyjaśniania po co to robisz, albo zabawy w zgadywanki, tylko po to by prowokować innych, to jest właśnie BEŁKOT.

    Najpierw proszę uprzejmie nam tu wyjaśnić JAKĄ konkretnie tezę masz zamiar tu udowodnić, po co wskazujesz nam na te dane i jaki jest twój tok rozumowania.

    Przeczytaj:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka

  287. @jacek #325
    Tak to bylo, jest i bedzie z naszym marynarzem. Nie pierwszy raz belkocze …zapewne nadmiar grogu uaktywnil kore mozgowa. Z samej aktywnosci nakierowanej na wscibstwo i zagladanie co robia inni nie wynika nic poza upierdliwoscia. Trzeba rozumiec co robia inni, znac zasady funkcjonowania, znac mechanizmy gospodarcze by postawic teze.
    Marynarz jak zwykle blaka sie po pokladzie bez celu i mamrocze cos pod nosem.
    Co chwila spoglada na plansze instruujace jak opuscic poklad ale wskoczyc do szalupy nie chce. Skok na glowke za burte (brexit) wydaje mu sie calkiem niemozliwy.
    Marynarzowi nalezy dac tornister i wyslac do przedszkola.

  288. @ Gospodarz # 326

    Do narodowców jest mi równie daleko jak do Róży Thun.

    Dotychczasowa integracja nie zlikwidowała państwa polskiego i jako taka jest dla mnie akceptowalna, chociaż wcale nie jestem entuzjastą swobodnego przepływu ludzi. Polska na tym traci. Nie mamy żadnego interesu kształcić lekarzy i innych fachowców po to żeby budowali brytyjski lub niemiecki dobrobyt.

    Problem w tym że dalsza integracja mogłaby Polskę zlikwidować sprowadzając do roli województwa w Europie.

    Pan nie podał argumentów dla których warto głębiej się integrować!!! Normalka 😉 Nikt nie podaje. Przynajmniej nikt nie podaje sensownych argumentów. Czyli trzeba się integrować i już. A czemu? To nie wiadomo.

  289. Borowski,320, -Szereg istotnych obserwacji, również uprawiam stosowaną przez ciebie metodę obserwacji uczestniczącej.
    Jednak nie ustrzegłeś się- moim zdaniem- tendencji.

    Piszesz: „Dziś w większości jesteśmy podwykonawcami Niemców a mogli byśmy być ich konkurentami.”(?!)

    Trochę statystyki jednak przydaje się aby podbudować
    własne obserwacje. Czy masz pojęcie, że Polska w Europie należny do państw o wysokim wkładzie przemysłu w PKB.
    Przyglądam się -zawodowym w końcu okiem
    -budowlanym marketom sprawdzając ile jest tam chińszczyzny, a ile produkcji polskiej.
    Teraz już nie jest tak jak kiedyś. Jest wyraźna granica przed i po wejściu do UE
    Podstawowa produkcja budowlana jest polska, a chińszczyznę sprowadzają nie tylko markety, zresztą częściej francuskie niż z kapitałem niemieckim (Castorama kwitnie, a Praktiker wynosi się) ale także firmy polskie.
    Kooperacja z Niemcami dała polskiej produkcji budowlanej rozwojowego kopa i teraz i w chemii i w ceramice budowlanej skutecznie z nimi konkurujemy, a w stolarce budowlanej
    jesteśmy wiodącym producentem europejskim zostawiając w tyle Niemców.

  290. @jacek #327

    Na blogu od wielu lat twierdzono, że eksport niemiecki po wprowadzeniu euro zalał swoimi towarami Europę w tym szczególnie strefę euro, dlatego wkleiłem dane obalające to twierdzenie i na końcu stawiam kropkę.

    Zadaję pytanie jakimi niemieckimi towarami został świat zalany dzìęki wprowadzeniu euro, i które to kraje ze strefy euro na tym eksporcie tych towarów ucierpiało i co i cisza.

    Piłka jest po stronie krytykantów strefy euro i to oni muszą na podstawie danych i wykresów to udowodnić….. Ty też. Kropka.

    Warszawiak.

  291. No i co? No i dupa! Ta nieznośna głupawa polska poprawność. Nikt nie pokusił się aby zabrać głos w sprawie #315. A logika i PIS -rozum wyją o pomstę do nieba.
    Nasz wódz i wieszcz, słoneczko nasze , nadzieja i wszystkiego najlepszego, powtarza, ba krok po kroku wciela w życie ukochaną maksymę:
    ” Żeby czarne było białe, a białe było czarne.”
    ogify to podglebie intelektualne ukochanego naczelnika.
    Dobra zmiana zmienia logikę:
    to co logiczne jest nielogiczne, a kłamią ci, którzy nie kłamią.
    ps.
    „. Stworzenie DOSKONAŁEGO substytutu ciała biologicznego uważam za oczywiste. Kwestia czasu.” ogif

    – Wycofuję się z twierdzenia, że zrozumiałeś.
    Jakże mogłem cie tak ciężko obrazić stwierdzeniem, że cokolwiek zrozumiałeś.
    Dla równie niekumatych lub spokojnie tolerujących zakłamanie i brak logiki wyjaśnienie:
    Stworzenie doskonałego substytutu ciała biologicznego, to powrót do ciała biologicznego,
    a co za tym idzie ciała śmiertelnego, odczuwającego ból i radość.

  292. @kot
    Zobacz jak wypada obecnie AI w dzialaniu na RF-ach kreujac hosanny i wciagajac coraz wieksze biologiczne stado baranow w gierki, ktore lada chwila skoncza sie rzeznia niewiniatek.
    Sztuczna inteligencja broni linii dolnego ograniczenia wzrostow :)
    Bez kolejnych bitow przydzielonych GS, towarzystwu banksterow i tym podobnym sztucznym tworom zastepujacym prawdziwa gospodarke nie bedzie nawet wirtualnej hossy.

  293. @ 333
    A co ma PiS do substytutu ciała biologicznego? Prezes jeszcze wchodzi na drabinkę miesięcznicową.

    @ 334
    „bajka dla agencji ratingowych o poprawnej realizacji budżetu i potencjalnie najmniejszym deficycie od lat?”
    Stanowczo, a nadzwyczajny arsenał środków, które zapewnia sobie władza w postaci Administracji Skarbowej ma przedłużyć tę fikcję choćby o miesiące.

    Jakoś tak nadzieją powiało. Może jednak się przewróci (witaj jutrzenko swobody, zbawienia za tobą słońce).

  294. @Magnavox – również można przyjąc że dyrektorzy starego „rozdania” dostawszy nakaz powiekszenia wpływów z VAT zastosowali najprostszy środek ( czyli przedłużanie zwrotów) licząc że jak zwykle sprawa się rozmyje po czasie. A teraz za to zapłacili głowami
    To optymistyczna wersja ale nowe nominacje dają nadzieję ( IMHO)

  295. @ Kot # 333

    Zaiste niewiele rozumiem z przyszłych technologii, ale w odróżnieniu od ciebie przynajmniej zorientowałem się co jest grane i jak widzą to czołowi futurolodzy i naukowcy.

    Ty masz jakiś duży problem z ciałem 😉 Dziwne, bo ta kwestia jest trzeciorzędna. Najważniejsze aby wdrożyć technologię transferu umysłu. To zajmie 30-50 lat. Do tego czasu bardzo dopracujemy androidy itp. Więc każdy wybierze sobie model ciała taki jak uzna za stosowne. Prawdopodobnie niektórzy wybiorą model łudząco podobny do obecnych ciał ludzkich.

  296. Panie Piotrze

    Dziś w rozmowie z p. Kryńskim rozmawiał Pan między innymi o przyszłości dolara, która od odejścia p. Yellen w 2018 r. rysuje się mało ciekawie dla USD. Zastanawiam się czy decyzje p. Trumpa mogą zaszkodzić np obligacjom korporacyjnym, czy te raczej są bezpieczne ?

    [Jeśli wywoła wojnę handlowa z Chinami to bezpieczne nie będą. PK]

  297. Panie Piotrze zapewne słyszał Pan iż BITCOIN w Polsce wyparował. Po prostu kilka milionów wpłaconych przez ludzi zniknęło jak kamfora. Ludzie zawsze się będą dawali oszukać cokolwiek sie nie zdarzy mechanizm jest zawsze ten sam wziąć kasę i zniknąć. Problem polega na tym iż po przelewie bitcoinów na swoje konto złodzieje są podobno nie do złapania.

    [Dla mnie, jak Pan zapewne pamięta, bitcoin to olbrzymie ryzyko i żadna waluta. PK]

  298. @Warszawiak #332

    „Na blogu od wielu lat twierdzono, że eksport niemiecki po wprowadzeniu euro zalał swoimi towarami Europę w tym szczególnie strefę euro, dlatego wkleiłem dane obalające to twierdzenie i na końcu stawiam kropkę.”

    .
    Tak dokładniej, to twierdzono na forum (nie wspominając o całym świecie), że wprowadzenie Euro, inicjowane i zrobione w INTERESIE Niemiec, doprowadziło do sytuacji w której Niemcy mogły i nadal mogą utrzymywać permanentną nadwyżkę w bilansie handlowym. Poprzez używanie waluty wspólnie ze słabymi krajami uniemożliwia się aprecjację waluty używanej w Niemczech, które to umocnienie się waluty niewątpliwie by wystąpiło, gdyby Niemcy nadal miały własną Markę. Dokładnie odwrotny efekt wystąpił w przypadku krajów importerów, gdyż wspólne Euro uniemożliwia osłabienie kursu waluty importera, co niewątpliwie także by nastąpiło, gdyby kraje te posiadały własnego Lira czy Franka. Wspólna waluta zaburza również stopy procentowe i umożliwia swobodne (niekorzystne) przepływy kapitału.

    Dlatego od swojego powstania, do ok. 2011 roku strefa wspólnej waluty jako całość, która miała bilans handlowy ze światem z grubsza wychodzący na zero, to WEWNĄTRZ miała STAŁĄ nadwyżkę Niemiec odpowiadającą deficytom słabszych krajów. Gdy solidarna strefa jednej waluty Euro technicznie rozpadła się w 2011 na skonfliktowaną „grupę państw używających Euro”, rola Niemiec ponownie okazała się DESTRUKCYJNA.

    Zamiast wesprzeć pozostałe kraje grupy w kryzysie, Niemcy wymusiły debilną politykę austerity na pozostałych krajach użytkownikach Euro. Ponieważ konieczna dewaluacja waluty pozostała zablokowana, a Niemcy nie chciały podwyżek płac i KONIECZNEGO deficytu budżetowego u siebie (chcą zachować konkurencyjność), jedynym sposobem przywrócenia równowagi była dewaluacja wewnętrzna w słabszych państwach strefy, czyli cięcie płac, redukcja wydatków państwa, radykalne zwiększenie bezrobocia, jednym słowem takie działania, które kosztem społeczeństwa przywrócą konkurencyjność eksportu, jako środek do „uzdrawiania” finansów danego państwa.

    Polityka zarzynania Europy przez debilną politykę austerity, FORSOWANĄ przez Niemcy, w interesie Niemiec, kosztem słabszych państw grupy, jest DOSKONALE WIDOCZNA na wykresach, które Ci linkowałem. Nie jest ani tajemnicą, ani żadną skomplikowana wiedzą, lecz oficjalną polityką, powszechnie krytykowaną od lat.

    Rożnica pomiędzy EU, która pod przymusem Niemiec przyjęła debilną politykę austerity, a US, które zdecydowały się na stymulację, jest widoczna i powalająca, nawet pomimo ograniczonej, niewystarczającej stymulacji w US i cięć w wydatkach wprowadzonych przez Obamę. US jakoś wychodzą z recesji, a EU dołuje.

    Dlatego g. obaliłeś „wklejaniem danych”. Grzecznie prosiłem o wyjaśnienia z twojej strony i argumenty, ale jak widać, NIC nie dostałem. Idź sobie lepiej na rower, a nie zajmuj się danymi, których nawet nie chce ci się interpretować.

  299. -Dorota (merytorycznie)
    To nie Kaczyński jest źródłem zła. Przecież bez odpowiedniego podglebia intelektualnego nie byłby w stanie robić tego, co robi.
    -Mógł, bo nam brakuje nawyku
    do krytycznego myślenia.
    Umiejętności niezbędnych do zadawania pytań ( ba zadawanie pytań traktowane jest jako objaw zachowania niepoprawnego albo nawet antypatriotyzm)
    To jest powodem podatności na
    czary-mary, i
    uproszczania rzeczywistości do absurdu, że jeśli wywalmy komunistów i złodziei -to będzie dobrze.
    Nie będzie!
    bo jednych „komunistów i złodziei” zastąpią inni „komuniści i złodzieje”. Co za różnica -czy Platformy, czy z PIS.

  300. @[Wolę trzymać z jajogłowymi niż z pustogłowymi 😉 PK]

    Pewnie to samo myślą koguty w piątek 😛

    [A głupcy nigdy ;-))) PK]

  301. #343 @jacek

    Jacek, z braku dzisiaj czasu postaram się jutro lub w poniedziałek odpowiedzieć na Twój wpis ale gdybyś byl tak dobry…. skoro już tak gdybasz jak Gospodarz:

    „Poprzez używanie waluty wspólnie ze słabymi krajami uniemożliwia się aprecjację waluty używanej w Niemczech, które to umocnienie się waluty niewątpliwie by wystąpiło, gdyby Niemcy nadal miały własną Markę.”

    to napisz mi mój Drogi o jaki procent Twoim zdaniem DM umocniłaby się w stosunku do dolara, i w którym roku oraz dlaczego akurat wtedy?
    Napisz również gdzie przeciętne zarobki w przemyśle są większe: w Niemczech czy w USA oraz czy Twiom zdanie niemieckie towary dlatego są na świecie kupowane bo są tanie?
    Zwracam Ci również uprzejmie uwagę, że w Twoim ostatnim wpisie nie ma żadnej liczby ani konkretnych danych….. na Twoim miejscu uzupełniłbym te braki?

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS.Gdybyś zdecydował się na te uzupełnienia…. to napisz to jutro… jutro rano, na świeży umysł…. 😉

  302. @jacek #343
    Nasz marynarz zapomina co spotkało Japonię z jej własną walutą: 20 lat stagnacji.
    Niemcy dostały możliwość kolejnego „drang nach Osten” Japonia w tym nie partycypowała. Francja w niewielkim stopni. Największymi beneficjentami lat 90-tych były Austria i Belgia a potem Niemcy (najszybszy % wzrost PKB) ale co do wielkości bezwzględnych Niemcy. Oni najszybciej rośli na Świecie. Po wypełnieniu niszy Wschodnioeuropejskiej niemieckimi wpływami pojawiło się widmo stagnacji i pójścia drogą Japonii. Ratunkiem stało się powołanie strefy euro (zdwojonej marki).

    Nasz marynarz zapomina o USA. Euro po wprowadzeniu stało się walutą największej gospodarki na Ziemi. Euro zdetronizowało dolara, który spadł na drugie miejsce. Strefa euro + Rosja + Bliski Wschód+Północna Afryka mogły ewolucyjnie porzucać dolara w rozliczeniach na rzecz bardziej reprezentatywnego EURO.
    USA najbardziej straciły na wprowadzeniu euro. Liczne interwencje zbrojne ratujące prymat dolara nadal trwają. USA nie walczy z wojującym islamem uzbrojonym w wydumaną broń jądrową czy chemiczną ale z prowadzi substytucyjną wojnę z EU.
    Z Niemieckiego punktu widzenia USA eksportują kryzys na resztę świata. Bombardują dyktatury nieprzyjazne USA a flirtujące z Niemcami i Rosją, sprzedają broń używając demagogii demokratyzacji świata islamu. Uchodźcami i z tym związanymi kosztami prowadzenia wojen obciążają sojuszników z NATO (głównie Niemcy).
    @PK
    Czy Trump w pierwszej kolejności nie wywoła wojny handlowej z EU, żeby ostatecznie zniszczyć strefę euro? Wojna na dwa fronty z EU i Chinami jest nie do udźwignięcia nawet przez USA. To byłoby szaleństwo.

  303. Jacek!

    Na tablecie mam książkę „Europa nie potrzebuje euro” Thilo Sarrazin, która czeka w kolejce, jednak dzisiaj ją przekartkowałem, uważam, że to powinna być lektura obowiązkowa na blogu a jeżeli tak, to do chwili jej przeczytania uważam, że nie ma sensu dalsza dyskusja z niepełnymi danymi…. szczególnie z Twojej strony….. jeżeli czytałeś tą książkę, to na bazie tej książki uzupełnij swoje wpisy a jeżeli nie to proponuję żebyś się nie trudził i nie tracił czasu…. a jeżeli nie czytałeś i nie zamierzasz tej książki przeczytać, to wybacz ale dyskusją o tzw dupie Maryni z Tobą lub z kimkolwiek na blogu nie jestem i nie będę zainteresowany.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  304. wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego nie powinna przemknąć jako jednodniowy news bez należytego podkreślenia jej znaczenia
    Jarosław Kaczyński zakwestionował kilka dni temu fundamentalną zasadę legalizmu prawnego jakim jest zasada, że prawo nie działa wstecz jako podrzędną wobec nadrzędności zwalczania patologii.
    Tą wypowiedzią JK
    zanegował fundamenty demokratyczne państwa europejskiego,
    na które złożył się dorobek kilkuset lat rozwoju parlamentaryzmu angielskiego, dwieście pięćdziesiąt lat istnienia myśli filozoficznej Monteskiusza wyłożonej w dziele „O duchu praw”
    i dorobek socjaldemokracji dwudziestego wieku.
    Ba, już kilka tysięcy lat temu, gdy poddany chińskiego cesarza błagał go o zmianę wyroku wydanego na podstawie cesarskiego prawa, odparł,
    że nie może zlekceważyć
    prawa obowiązującego w momencie ogłoszenia wyroku
    mimo, że to on cesarz jest twórcą tego prawa
    niezawisłym od nikogo, z wyjątkiem
    litery prawa, które sam stworzył.

    Zanegowanie takiego dorobku ludzkości przez Jarosława Kaczyńskiego powinno zostać upamiętnione jako fakt przełomowy w historii świata.

  305. @Warszawiak #346

    „[….] to napisz mi mój Drogi o […]”

    .
    Już raz dostałeś odpowiedź na twoje pytania w #116. Najwyraźniej tego nie przeczytałeś, może zapominasz co już czytałeś, albo celowo tak przymulasz dyskusję.

    Przeczytaj także linkowany w #116 tekst!

    Dalsza wymian zdań z mojej strony będzie kontynuowana gdy Ty jasno wyrazisz TWOJĄ opinię na ten temat i przedstawisz TWOJE argumenty.

  306. Zamiast słowa na niedzielę – krótki film o zawieszaniu (można nie oglądać, tylko przeczytać komentarz, ale film jest zabawny):

    http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,21335681,dwoch-rosjan-niepostrzezenie-zakradlo-sie-do-wiezowca-zlota.html#Czolka3Img

    No to teraz czekamy na odpowiedź ze strony:
    1. patriotów z kijami
    2. Wojsk Obrony Terytorialnej
    3. Misiewicza.

    Czasem sobie trochę żartujemy, ale to nie do śmiechu: my mamy jak wyżej (ze szczególnym wskazaniem na Misiewicza), a oni mają takich chłopców. Rosyjska flaga nad Warszawą. Zabawny film.

  307. @dorota – a co to ma wspólnego z Misiewiczem i obroną teretorialną ???
    Wiązanie tych dwu rzeczy jest wyrazem wyłącznie twojej paranoji na punkcie ww.

    PS. Dowodzi to tylko tego że tzn prywatne firmy „ochroniarskie” chronić to mogą przed akwizytorami ewentualnie drobnymi pijaczkami.
    I dlatego NIE powinny one chronić obiektów wojskowych – jak była za jasnie oświeconej poprzedniej władzy.

  308. @krzys
    Od jutra (do piątku ? )zaczynam stopniowo kupować S.
    Pozdrawiam:)

  309. @_dorota
    Zajmujesz się newsami a’la Pudelek??
    Zobacz co Rosjanie wykradają z polskich serwerów:
    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/atak-hakerski-na-polskie-banki,175,0,2256815.html
    Poszkodowani przez oszustów i przestępców defraudujących ich p[ieniądze w stylu Amber Gold:
    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/inwestowanie-forex-kontrakty-cfd-pseudo-firmy,26,0,2220314.html
    Sukces niebywały Warszawska Prokuratura zatrzymała człowieka odpowiedzialnego za zdefraudowanie 4mln zł:
    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/wyludzenie-podejrzany-areszt-alpha-finex,252,0,2256636.html

  310. Cyberataki to inna historia. Sprawa flagi ma dwa wymiary.

    1. Bezpieczeństwo. Już nie mówię nawet o tym, że taki obiekt jak Złota 44 okazał się praktycznie niechroniony – to kwestia relacji między zarządcą a firmą ochroniarską. W każdym razie właściciele/najemcy nietanich przecież lokali mogą czuć się pozbawieni ochrony. Jest jednak coś ważniejszego: w ścisłym centrum stolicy kilka osób przenocowało w zaparkowanym na ulicy samochodzie i nikt tego nie zauważył. A gdyby to byli terroryści, a nie zabawne świry?

    2. Sprawa ma głównie wymiar symboliczny. Ktoś wymierzył nam policzek – i stało się to przy władzy, która ujada o tym, że byliśmy niemiecką kolonią, ale wstaliśmy z kolan. I przy rozkwicie wszelkich organizacji kibolskich i „narodowych”, jakże mocnych w gębie. Jak zauważył ktoś w komentarzach w GW: „sympatyczni onaniści z ONR” powinni jakoś zareagować. Tu jest wyzwanie nieco większe niż obrzucanie wyzwiskami Koderów.

    Krótko mówiąc: naszej obecnej władzy i środowiskom z nią związanym (mocnym tylko w pysku) ktoś rzucił wyzwanie, z uśmiechem. Poza wszystkim zaś: przyjemnie jest zobaczyć taki mołojecki wyczyn. Jeśli my straciliśmy fantazję, to Rosjanie ją jeszcze mają :)

  311. krzys #354

    Do tego co napisałeś.

    W poprzednim artykule („Mój wujek jest miliarderem, a ja pomogę panu zarabiać”) napisano, ze wlscicielami firmy sa Zydzi. Wiec sprawa chyba wykracza poza jurysdykcje naszej prokuratury.
    Cytuje:
    „Jak wynika z Krajowego Rejestru Sądowego IL Trade ma dwóch udziałowców – Leore Sapir oraz Idan Ben-David. Obaj pochodzą z Izraela i posługują się izraelskimi paszportami.”

  312. @Doris #353
    Spogladaj na LOP ktos pozbywa sie longow.
    Ropa szykuje sie na wystrzal w rejon 65usd. Tam duze fundy pakuja sie pod korek.

  313. @ Gospodarz # 26

    Nie zgadzam się z tym artykułem. Wprawdzie zawiera wiele słusznych tez, ale uważam że w #26 pięć przyczyn jest lepiej ujęte.

    Poważnym błędem Gospodarza jest uznawanie sprawy imigrantów za temat zastępczy. Żydów były ograniczone ilości. Potencjalna ilość imigrantów wielokrotnie przewyższa liczbę tubylców.

    Tradycyjnym fiksum dyrdum jest biadanie nad obniżkami podatków dla najbogatszych i nad nowymi instrumentami finansowymi. IMHO nonsensy. Najbogatsi nie płacą podatków dochodowych i nigdy ich nie płacili. Więc stawki wpisane do ustaw nie mają żadnego znaczenia. Rację ma Piketty sugerując podatki majątkowe. Tylko one dawałyby szansę opodatkowania krezusów.
    Z kolei stare instrumenty finansowe zupełnie wystarczały do tego żeby posiadacze kapitału stawali się coraz bogatsi. Nowe instrumenty nic w tej sprawie nie zmieniły.

    [Tradycyjnym fiksum dyrdum Ogifa jest opowiadanie bajek nt. podatków. A niedocenianie nowych instrumentów finansowych to już nawet nie fiksum dyrdum tylko ślepota. Też tradycyjna ;-). Generalnie opinia miałka i bezwartościowa. PK]

  314. @ Gospodarz # 359

    Moje fiksum dyrdum to przekonanie że nowe technologie wywrócą świat do góry nogami (oczywiste) i zrobią to całkiem szybko (nieoczywiste). Jestem pod wrażeniem tego że do końca dekady powstaną superkomputery o mocy eksaflopa.
    Zestawiam to z tezą naukowca wyspecjalizowanego w temacie (Markram): ilość informacji potrzebnych do odtworzenia funkcjonalności ludzkiego mózgu w pamięci komputera wynosi 500 petabajtów, a moc obliczeniowa potrzebna do symulowania go w czasie rzeczywistym wynosi 1 EFLOPS.
    Dochodzę do wniosku że już w latach trzydziestych będzie królowała silna AI, a nawet lata dwudzieste przyniosą radykalne przemiany chociażby na zanikającym rynku pracy. Pierwszych transferów umysłu chyba też można się spodziewać szybciej niż nam się to mieści w głowach. Prawdopodobnie superkomputery zrobią to już przed 2030 rokiem. Upowszechnienie tej technologii to chyba lata czterdzieste.

    Pańska opinia na temat mojej opinii jest taka jaka jest. Nie będę jej komentował.

    [To akurat Pana fiksum dyrdum jest też moim, wiec nie widzę miejsca do dyskusji. PK]

  315. @mike #356
    Dzialaja na terenie Polski i jurysdykcja jest wylacznie Polska. Trzeba pamietac, ze IL-trade jest polska firma zarejestrowana w polskim krs zajmujaca sie telemarketingiem i tylko na tym sie znaja czyli jak wcisnac kit rozmowcy :). Sprawdz! Narodowosc wlascicieli nie ma znaczenia a miejsce dzialania.
    PS.
    Poza tym Izrael nie jest panstwem niewolniczym wiec dlaczego instystucje Izraela mialyby zajmowac sie swoimi poddanymi? Sowieckie oswiecenie nadal pokutuje w glowach?

  316. @ Gospodarz

    „emigranci są jedynie wygodnym wrogiem zastępczym właśnie takim, jakim w XX wieku byli Żydzi”
    Emigranci nie są wrogiem zastępczym, lecz narastającym poważnym problemem (z perspektywą wojny domowej). Żydzi zresztą też nie byli (w.z.), ale to inny, szeroki temat.

    [Podtrzymuje swoje zdanie. PK}

    „ostatnie dyskusje zmusiły mnie do zabrania głosu”
    Nic nowego Pan nie powiedział :)

    [Tak się tylko Pani wydaje. Chyba słaby wzrok, albo pobieżne czytanie. PK]

    „wielu dyskutantów twierdzi, że globalizacja wyciągnęła masę ludzi z biedy i zmniejszyła nierówności”
    Obiektywnie to zrobiła, nie tylko ktoś tak twierdzi.

    [Słowo „twierdzi” nie zawiera w sobie tego, że jego przedmiot jest nieprawdziwy. Zresztą w dalszej części tekstu to wyraźnie widać. PK]

    „obniżano górną stawkę podatkową dla najlepiej zarabiających”
    Sami sobie obniżali (a ustawodawca musiał się do tego dostosować) . Jest to nieunikniony skutek faktu, że zmieniły się podstawowe środki produkcji. Z ziemią (feudalizm) lub kopalnią (początki rewolucji przemysłowej) nie można było uciec za granicę. Z fabryką już łatwiej. Natomiast usługi (w tym finansowe) są łatwo przenoszalne. Bogaci sami sobie obniżyli podatki dzięki łatwości przenoszenia biznesu.

    [Tak, bogaci, czyli elity obniżały podatki. Nie wiem, co w tym odkrywczego. PK]

    „do zmniejszenia nierówności w praktyce może posłużyć jedynie rewolucja lub wojna”
    Też nie bardzo. Duże majątki łatwiej wytransferować i ulokować bezpiecznie, a po wojnie zarobią na odbudowie.

    [??? duże majątki niekoniecznie są w formie pieniężnej, mogą być w materialnej (choćby nieruchomości, których cena spada), a i te w formie pieniężnej wojna potrafi zniszczyć. PK]

    O poście Ogifa: [Generalnie opinia miałka i bezwartościowa. PK]
    W takim samym stopniu jak Pana artykuł :) Myślę, że wskazanie podatków majątkowych to jedyne sensowne zdanie jakie w tej dyskusji pada.

    [Mam dokładnie takie samo zdanie o Pani „opinii” jakie miałem o tej Ogifa i jakie ma Pani o moim tekście ;-). Nie wysiliła się Pani zbytnio. Ale być może po prostu na tyle Panią stać. ;-))))
    A zupełnie serio – to co dla Pani jest oczywiste (chociaż baaardzo często oczywiste inaczej 😉 nie dla każdego jest oczywiste, a ja piszę nie dla tych, dla których przedmiot tekstu jest oczywisty.

    PK]

  317. @mike #356
    Inny wlasciciel wspolpracujacej firmy z IL-trade takze obywatel Izraela chcial uciec z Polski wyrobil sobie nowy izraelski paszport. Chcial przez Bialorus uciec ale Straz Graniczna zatrzymala go:
    „Obywatel Izraela Eyal P. jest podejrzany o wyłudzenie niemal 4 mln zł na szkodę ponad 100 klientów firmy Alpha Finex oraz o prowadzenie bez zezwolenia działalności maklerskiej. Izraelczyk został aresztowany, grozi mu do 10 lat więzienia – podała Prokuratura Okręgowa w Warszawie.”

    Problemem moze byc opieszalosc Prokuratury tj w wypadku Amber Gold.
    Pokrzywdzeni boja sie ze Prokuratorzy przespia sprawe (dotychczas tak sie zdarzalo, norma czy przypadek?) a pieniadze juz we wrzesniu zostaly przelane. Dokad? Gdzie sie znajduja?

    Czy tak trudno poinformowac po 4 latach sledztwa, gdzie znajduja lub znajdowaly sie pieniadze Polakow okradzionych przez wehikuly sluzace do naciagania naiwnych? Niemcy, Izrael, USA czy Szwajcaria??? Poszukajmy w kancelarii podatkowej i prawnej Mossack Fonseca, działającej w Panamie
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Panama_Papers
    Umoczone w afere Amber Gold / Panama Papapers:
    Deutche Bank, HSBC, SG, Credit Suisse, UBS, Commerzbank. Czy te banki sa na tyle wplywowe, ze pozamiataja/ opoznia dzialania Prokuratury RP? Uwazam, ze tak!

  318. „Bardzo prosto – ludzie, którzy mają duże oszczędności, mogą korzystając z rynków finansowych dodatkowo te oszczędności zwiększać. Ci mniej zamożni nie mają takich możliwości.PK”

    Mogą te oszczędnosci zwiększać lub stracić a jeżeli tak, to ze statystyk wynika, że więcej byłoby takich co by stracili….. problem jest w tym, że ci co mają duże pieniądze, to mają też dostęp do informacji….

    W.

  319. [Tak, bogaci, czyli elity obniżały podatki. Nie wiem, co w tym odkrywczego. PK]

    Chodziło mi raczej o to, że trend obniżania podatków był/jest nieunikniony, wobec zmiany podstawowych środków produkcji. Faktycznie nie widać innego sposobu na „uszczknięcie” tych pieniędzy niż jakieś formy podatków majątkowych, a nie podatków od prowadzonej działalności.

    Przy okazji – Pan w swoim artykule tej kwestii nie porusza, ale dyskutuje się „dochód gwarantowany” jako sposób na zmniejszenie nierówności społecznych.
    M.zd. całkowicie nietrafnie – to będzie tylko transfer od klasy średniej (która najbardziej ucierpiała) do klas niższych. „Spłaszczy” dochodowo tylko warstwy średnie/niższe. Najbogatszych to nie dotknie.

    [Gdyby połączyć dochód podstawowi (wg mnie nieunikniony) z podatkiem od majątku do dotknie. PK]

  320. @mike #356
    Proponowalbym zasiegnac opini Moskwy w kwestii obywateli Izraela :) :) :)
    W kwestii cinkciarskich bankow okradajacych polskich obywateli nalezy zapytac Wall Street :)
    PS
    Natchniony sluzalczoscia polaczkow wglebie sie w zyciorys Kim Ir Sena – ojca zalozyciela KRLD!
    z pozdrowieniem wlasciwym niewolnikom slusznej sprawy:
    Kim Ir Sen – ho!

  321. @PK #KrytykaPolityczna

    „[…] Nie widzę też sensownych i dających się zrealizować pomysłów na spowolnienie trendu zwiększania nierówności. Owszem Thomas Piketty w swojej książce Kapitał w XXI wieku pisał, że należałoby opodatkować majątki, ale sam też twierdzi, że jest to pomysł, którego obecnie nie da się zrealizować. Wniosek jest więc bardzo pesymistyczny – do zmniejszenia nierówności w praktyce może posłużyć jedynie rewolucja lub wojna.”

    .
    Moim zdaniem to nie nierówności per se, są do zwalczenia, ale ich destrukcyjny wpływ na rozwój i dobrobyt CAŁEGO społeczeństwa. Uważam, że rozwiązaniem może być z jednej strony bezwarunkowa gwarancja pracy dla KAŻDEGO obywatela (ale już NIE pensja obywatelska!!), oraz definitywne odejście od polityki zerowania inflacji. Inflacja jest DOBRA, ponieważ stanowi podatek na posiadacza aktywów finansowych i ulgę podatkową dla dłużników.

    Oczywiście można krytykować propozycję gwarancji pracy, wskazując, że bogate elity będą bronić utrzymania bezrobocia za wszelką cenę, ale przyjmując takie stanowisko „niemożliwości” WSZELKICH zmian, to faktycznie pozostają wyłącznie uliczne latarnie jako rozwiązanie.

  322. @PK #365
    Czy podatek od majatku bedzie dotyczyl zgromadzonych oszczednosci, posiadanych papierow wartosciowych, listow zastawnych itd
    Czy zaklada Pan wylaczenie obligacji panstwowych spod tego podatku?
    Opodatkowanie posiadanych akcji z pewnoscia przelozy sie na nieuniknione spadki gieldowe.

    [Nic nie zakładam, bo nie wierzę, że doczekam tego podatku. Jeśli za X lat (po wojnie?) będzie to obejmie wszystko. Wtedy spadki na giełdach będą miały niewielkie znaczenie. PK]

  323. Państwo jest to dobro wspólne ….- ma przeciwstawiać się partykularyzmom . Silnej władzy nie powinno się utożsamiać z silnym państwem

    Nauka/technika rozwiązują problemy
    lecz jednocześnie stwarzają nowe problemy.

    Przewagę dobrych rozwiązań nad złymi skutkami nauki/techniki
    może zapewnić mądra polityka państwa lub unii państw.
    Jeżeli mądra polityka nie zapewni tej przewagi,
    to mamy jak w banku przewagę złych (tak złych ! skutków rozwoju nauki i to złych w sposób nieprzewidywalny)
    Tymczasem
    aktualnie panuje trend antypolityki.
    Cele takie jak
    do niedawna obowiązujący:
    ” najmniej państwa, jak najwięcej wolności gospodarczej”,
    lub aktualny, populistyczny:
    „więcej władzy kosztem struktur państwowych”
    -prowadzą do zaniku polityczności i wzrostu znaczenia partykularyzmów, populizmów i….. konfliktów we wszystkich możliwych skalach.
    Napędzani rozwojem nauki… za 50 lat
    obudzimy się z ręką w nocniku
    Dlatego powinniśmy chuchać i dmuchać na naszą UE, która może i powinna stać się modelem mądrego jednoczenia się politycznego państw, wobec zagrożenia jakie niesie
    niekontrolowany politycznie rozwój nauki/techniki.

  324. @ Gospodarz # 360

    Obaj spodziewamy się dynamicznej rewolucji naukowo-technologicznej, ale dochodzimy do zupełnie innych wniosków. Moim zdaniem właśnie z powodu tej rewolucji globalny wzrost gospodarczy w latach dwudziestych (i dalej) będzie znakomity. Może być trudno o przestrzeń dla Pańskiego „nowego kryzysu większego niż subprime”.

    [„Mój” kryzys to kilka lat, a uderzenie AI to 20-30 lat. Jedno drugiemu nie przeszkadza. Jeśli zaś chodzi o AI/robotyzację/automatyzację to jeśli będzie trwał obecny system te procesy doprowadzą do jeszcze większego bogacenia się elity i pauperyzacji tych, którzy nie będą mieli pracy. PK]

    Natomiast pełna zgoda że (dalsza) przyszłość to globalny podatek majątkowy i dochód podstawowy dla każdego. Na dłuższą metę nie da się inaczej ponieważ miejsca pracy znikną. Roboty i AI docelowo zastąpią każdą ludzką pracę.

  325. @ Gospodarz # 370

    Za 20-30 lat to już sytuacja będzie niewyobrażalna (dla nas dzisiaj). Całkiem inny świat niż znamy. Nawet inny niż potrafimy sobie wyobrazić. Ale już znacznie wcześniej relatywnie drobne odkrycia naukowe powinny zapewnić solidny wzrost. Proszę się spieszyć z tym Pańskim wielkim kryzysem. Okienko timingowe dobiega końca.

    [Z ostatnim zdaniem się zgadzam – ale wynik będzie diametralnie różny od tego, czego Pan oczekuje. PK]

  326. @ _dorota,

    „2. Sprawa ma głównie wymiar symboliczny. Ktoś wymierzył nam policzek – i stało się to przy władzy, która ujada o tym, że byliśmy niemiecką kolonią, ale wstaliśmy z kolan. I przy rozkwicie wszelkich organizacji kibolskich i „narodowych”, jakże mocnych w gębie. Jak zauważył ktoś w komentarzach w GW: „sympatyczni onaniści z ONR” powinni jakoś zareagować. Tu jest wyzwanie nieco większe niż obrzucanie wyzwiskami Koderów.”

    Przecież wypowiedzenie wojny miało już miejsce, więc co jeszcze może zrobić MON? 

    Takie wygłupy to nic nowego ani wyjatkowego w swiecie nastolatków (ani dziś ani 20 lat temu) tyle, ze teraz są kamerki a w przypadku obiektów cywilnych to w sumie żadna odwaga. Groziło im wyprowadzenie za brame 😉
    M

  327. @ 372
    Ja nie mówię, że MON ma to załatwić. Ale „sympatyczni onaniści z ONR” (trafne określenie, rozszerzyłabym na kiboli) powinni czuć się wyzwani. Rosyjska flaga zawisła nad naszą stolicą, a oni przecież wściekle wydzierają gębę o imponderabiliach. No, to do dzieła. Oczekuję polskiej flagi w centrum Moskwy.

    Tak, masz rację, że to wygłup i że kwestia wieku (dlatego zlinkowałam jako ciekawostkę niedzielną). Ale podtrzymuję, że ten wygłup odsłonił niefajny dla nas fakt: centrum Warszawy jest poza ochroną (bo to nie tylko Złota 44, ale ten postój i nocleg).
    Zostawili flagę (tym razem), to mogło być cokolwiek.

  328. W temacie przyczyn nierówności przypomniało mi się toto
    https://www.youtube.com/watch?v=CyrEOFossqU 😀

    mam nadzieję, że przejdzie bo nie ma materiału innego niż video na YT. A jest to dobry materiał :-)

    A co do artykułu sugerującego że osiem osób ma majątek większy niż połowa ludzkości to moim zdaniem zawiera on błędy w wyliczeniach. Majątek bogaczy składaa się głównie z aktywów takich jak akcje przedsiębiorstw. Ich(bogaczy) realna konsumpcja jest co najmniej 10 razy mniejsza. TO co im możemy realnie odebrać to ekwiwalent energii, surowców i roboczogodzin jakie są poświęcane na ich konsumpcyjny styl życia. I tutaj warto wiedziec że nie da się wyprodukować 50 sweterków dla 50 biednych dzieci z oszczędności na jednym sweterku dla bogacza za 5000 zł. Bo produkcja tego sweterka za 5000zł nie kosztowała 50 razy więcej energii ani pracy ani surowców.

    Nie możecie zabrać im akcji, spieniężyć i rozdać ubogim, bo ktoś musiałby je kupić – np klasa średnia – i wtedy ten ktoś miałby mniej pieniędzy, a więcej akcji, którymi nie da się płacić w sklepie

    Ale generalnie zgadzam się że większość bogaczy kosumuje więcej niż na to zasłużyła :-)

  329. @ _dorota,

    „Ale podtrzymuję, że ten wygłup odsłonił niefajny dla nas fakt: centrum Warszawy jest poza ochroną (bo to nie tylko Złota 44, ale ten postój i nocleg).
    Zostawili flagę (tym razem), to mogło być cokolwiek.”

    Znowu mała histeria 😉 To nie Trump Tower. Chciałabyś żeby u nas przed wejściem do każdego wieżowca/biurowca obowiązywała kontrola/screening jak na lotnisku i żeby spacerowali funkcjonariusze z długa bronią? Tak jest w krajach trzeciego świata. Nie ma takiej potrzeby. Nie ma zamachów i morderstw w biały dzień na ulicy. Po co wprowadzać antyterrorystyczne środki tam gdzie nie ma terroru?
    Chyba, ze na potrzeby podgrzewania antyimigranckiej atmosfery? Ulegasz temu, o czym napisał Gospodarz.
    Może nawet ktoś sprawdzał te dzieciaki, ale nie były groźne …
    M

  330. @ 376
    Funkcjonariusze z długa bronią może nie są konieczni, ale ochrona prestiżowego budynku mogłaby czasem działać normalnie (czy przypadkiem nie za to są płaceni), podobnie jak policja. Dyskutujemy teoretycznie, póki się coś nie stanie. Wtedy podniesie się krzyk, że ktoś zaniedbał.

    Ja nie podgrzewam :) (i na pewno nie „antyimigranckiej”). Stwierdzam fakt: Rosjanin ładnie się uśmiechnął. Jeśli to nie przeszkadza napalonym kibolom, to znaczy, że nadają się tylko do szarpania Koderek.

    W ogóle nie ma co gadać. W kraju (na warchołów) wystarczy nam gwardia Macierewicza (dowodził będzie Misiewicz, a co). Od wroga zewnętrznego obronią nas Amerykanie. Wystarczy zresztą, żeby zobaczyli starą znajomą Prezesa w futrze, żeby odechciało im się wchodzić.
    Kończymy temat.

  331. http://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,21184787,prad-za-darmo-z-wody-i-kamieni-fizycy-za-politycy-przeciw.html

    Uzupełnienia do #369. Sporo mówi się o zagrożeniach ekologicznych i skutkach ocieplenia, o przeludnieniu,
    migracjach ale
    mogą być i takie o jakich napisał (link) Orliński. Wynikających z zastosowania technologi,
    która powinna być nie mającym sobie równych dobrodziejstwem ludzkości, o skutkach niewyobrażalnych technologicznie i socjologicznie.
    Chodzi o uzyskanie dostępu do nieograniczonych źródeł energii.
    Energia z wody i popularnie występujących kamieni przewróci świat do góry nogami (a przecież może to być perspektywa najbliższych dekad). Nie wykluczone, że świadomość tego zagrożenia powoduje iż próby podjęte wiele lat temu, nie dały rezultatu na skalę opłacalną, bo
    jest zbyt wielu zainteresowanych aby energia za darmo nie została uruchomiona zbyt prędko.

  332. @ opodatkowanie nieruchomosci etc.

    Opodatkowanie mieszkan i domow jest dla Korpo obojetne, one nie sa ich wlascicielami. Podatek katastralny jest zmartwieniem prywatnych osob, mieszkanie to oczko w glowie przecietnego etatowca.

    Generalnie majatku nie da sie opodatkowac. Majatkiem taksowkarza jest jego samochod, ale jezeli go akurat nie sprzedaje, to nie bedzie mial pieniedzy na zaplacenie podatku majatkowego od samochodu. Taki podatek od majatku – czyli taksowki – bedzie w rzeczywistosci podatkiem od dochodow z jazdy taksowka. I fizycznie nie bedzie mogl byc wyzszy od tych dochodow. Z tego wzgledu podatki majatkowe to najwyzej 1% wartosci. Sa tylko pretekstem do wyciagniecia dochodu z innych zrodel.

    Co byloby milo opodatkowac? Yanis V. proponuje opodatkowac maszyny Korpo wytwarzajace wszystkie dobra. Karl Marx revisited.

    http://www.bbc.com/news/world-38816480

  333. P Piotrze jaka jest panska opinia o tezach wygloszonych w Toruniu o wyzszosci panstwa nad wlasnoscia, kolonializmie , odbudowie wlasnosci panstwowej ,itp brzmi to dosc groznie wrecz na probe obejscia konstytucji w sprawie wlasnosci , czy takie tezy nie wyplosza z Polski zagranicznych inwestorow? czy zaskoczyla Pana wyjatkowo spokojna reakcja GPW w obliczu takich tez gloszonych przez przedstawicieli wladzy bo p Morawiecki i Kolwaczyk niezle wtorowali prezesowi pozdrawiam Andrzej

  334. Wszystkim gorliwym poszukiwaczom pieniędzy w cudzych kieszeniach, ewentualnie kwestionującym w ogóle fakt, że są tam jakiekolwiek pieniądze, które można zabrać, jednym słowem wszystkim zafiksowanym na cudzym (nadmiernym?) bogactwie, chcę uprzejmie zwrócić uwagę, że odbieranie bogatym majątków NIE JEST PRZECIEŻ CELEM. Co to niby miało by nam dać, oprócz mściwej satysfakcji, że innym także się pogorszyło??? Co tak naprawdę jest ważne, GINI, czy dobrobyt?

    Gdy mówimy o nierównościach, frustracjach rodzących populizmy i nacjonalizmy, o zagrożeniu dla liberalizmu czy o czymkolwiek tam zagrażającym pokojowi i dobrobytowi, to przecież w istocie mówimy o powszechnych, przyziemnych problemach ludzi BIEDNYCH, a NIE garstki najbogatszych.

    To ci BIEDNI są ofiarami neoliberalizmu, przecież to oni się dzisiaj buntują, to oni mają problemy. Zostawcie bogatych w spokoju, oni dadzą sobie radę sami. :)

    Martwcie się raczej o biednych, bo to biedni są problem, który może wybuchnąć nam w twarz! Kwestionuję sens bezproduktywnego tracenia czasu na zastanawianie się jak odebrać bogatym COKOLWIEK, kiedy rzeczywistą, podstawową kwestią powinna być poprawa losu biedniejszych 90% społeczeństwa. Najpierw PRACA dla KAŻDEGO, wykształcenie i opieka zdrowotna – to powinno być PRAWAMI obywatelskimi w XXI wieku.

    Jak długo chcecie z jednej strony tolerować przymusowe bezrobocie, śmieciowe warunki zatrudnienia, czyli podstawowe narzędzie deprawacji społeczeństwa, służące za bat, którym zaganiamy ten plebs do roboty, a z drugiej strony dziwić się, że rośnie frustracja i opór?

    .
    Najprościej jak potrafię – nie chodzi o bogatych, ale o to co ROBIĄ biednym.

  335. „Wniosek jest więc bardzo pesymistyczny – do zmniejszenia nierówności w praktyce może posłużyć jedynie rewolucja lub wojna.PK”

    Innymi słowami – wy Kowalski siedźcie cicho, bo tak czy tak, to i tak nie dostaniecie więcej i wam się nie polepszy…

    PO-owska a może jednak PSL-owska logika i chciejstwo…. a przecież w prosty sposób te nierówności można zmniejszać , tylko trzeba glosować na tych co po wyborach wyborców nie oszukają…. dowodem na to jest Jarosław Wielki…… i te nierówności narazie w stuczny sposób zmniejszył….

    Kilka tygodni temu byłem w Polsce i rozmawiałem z Panem Monterem, który instalował w domu dekodery przystosowane do odbioru tv w systemie cyfrowym, gdzie do tej pory był system analogowy….
    Pan Monter ukończył te samo technikum co ja…. no kilkadziesiąt lat później…… zarabia grosze…. dzięki Jarosławowi Wielkiemu poprawiło mu się trochę i Jarosławowi Wielkiemu jest wdzięczny, jednak zauważył, że problem jest w tym, że właściciel firmy czy firemki, w której pracuje zarabia nieproporcjonalnie wielkie pieniądze na każdym zainstalowanym dekoderze i ma potężną, nieprzyzwoicie wysoką stopę zwrotu…. jeżeli stopa ta zostałaby przez Jarosława Wielkiego ograniczona, to nierówności na poziomie Kowalskich (bo ten właściciel firemki jest też Kowalskim….. często zwyķłym obszczymurkiem mającym układy….) byłyby czy mogłyby być zmniejszone….. dodatkowo powinien być jak to w cywilizowanej Europie jest…. wprowadzony Ogólnopolski Branżowy Taryfowy System Płac….. a tym złodziejom, którzy nie stosowaliby się do prawa, Urząd Skarbowy wymierzyłby odpowiedni za przeproszeniem – domiar.

    Proste? proste.
    Można? można.
    Kropka.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [A propos pańskiego uwielbienia dla wiadomej osoby to ja jestem ciekaw, kiedy wreszcie znajdzie się dziecko, które krzyknie „król jest nagi!” (dla młodych ludzi – to z bajki). PK]

  336. „A propos pańskiego uwielbienia dla wiadomej osoby……PK”

    Oj tam oj tam zaraz uwielbienie….. po prostu stwierdzam fakt….. na polskiej scenie politycznej Pan Jarosław Kaczyński nie ma sobie równych…. a tzn że jest Jarosławem Wielkim…. a z tą nagością też byłbym ostrożny….. przy wprowadzaniu płacy minimalnej były podobne lamenty…. i co? i ….. no wiecie….

    W.

    [Nie zrozumiał Pan, ale nie szkodzi. Kto chce zrozumie 😉 PK]

  337. @ Kot # 378

    Dlaczego piszesz pod dwoma nickami?

    Akurat ITER i ta cała fuzja termojądrowa to jest jedna z większych porażek nauki. Stary pomysł. Wdrożenie ciągle przesuwane ad Kalendas Graecas. Być może lepiej było rozwijać reaktory torowe.

    Postępu nie zatrzymasz. Niby po co? Dla wygody producentów przestarzałych surowców energetycznych? Ludzkość potrzebuje mnóstwo taniej energii. To zadecyduje. Większość się na tym bardzo wzbogaci.

    Ty masz bardzo lękowe nastawienie do postępu naukowo-technologicznego. Aż dziwne że używasz internetu 😉

  338. „- On jest nagi, małe dziecko powiedziało, że jest nagi:
    – On jest nagi! – zawołał w końcu cały lud.
    Cesarz zmieszał się, bo wydawało mu się, że jego poddani mają słuszność, ale pomyślał sobie: „Muszę wytrzymać do końca procesji”. I wyprostował się jeszcze dumniej, a dworzanie szli za nim, niosąc tren, którego wcale nie było.”

    http://basnie.republika.pl/noweszatycesarza.htm

    Moim zdaniem zastosowana Pana, Panie Piotrze logika jest błędna…. chociaż jeżeli ma Pan na myśli koniec procesji jako odejście JK w dalekiej przyszłości do nieba a nie następne wybory…. to tak…. 😉

    [Co mam na myśli to pozostawię domyślności Forumowiczów 😉 PK]

  339. @ Jacek # 381

    Niestety konsekwentnie kłamiesz i bredzisz.
    Kłamiesz ponieważ biedni najbardziej skorzystali na neoliberalizmie. Miliardy Ziemian wyszły ze skrajnej nędzy. Straciły dolne warstwy społeczne bogatego Zachodu, ale to były i są tłuste koty w porównaniu z prawdziwymi biedakami.

    [Proszę uważać na słowa. Obrażanie Forumowicza może się skończyć co najmniej zawieszeniem. Poza tym kłamać to znaczy ŚWIADOMIE mówić nieprawdę, a Pan nie jest w stanie powiedzieć, czy tak zrobił Jacek. Określenie „bredzić” stosuje się często jeśli nie ma się argumentów/nie ma się czasu i chce się tylko obrazić.

    Poza tym miliardy, które skorzystały na neoliberalizmie to co prawda nie jest kłamstwo, zgodnie z jego definicją, ale na pewno jest bardzo śmieszne stwierdzenie. Ale setki milionów na części neoliberalizmu, czyli globalizacji skorzystały o to jest fakt. Mniejsze setki milionów jednak też straciły. PK]

    Bredzisz domagając się pracy dla każdego w sytuacji gdy jesteśmy na pięć minut przed czasem gdy automatyzacja, robotyzacja i (przede wszystkim) AI zlikwidują miejsca pracy dla ludzi (nie tworząc nowych!!!).

  340. [jestem ciekaw, kiedy wreszcie znajdzie się dziecko, które krzyknie „król jest nagi!” PK]

    Co miałoby oznaczać „król jest nagi” w tym kontekście: stwierdzenie, że Kaczyński nie jest tak sprawczy, jak się wydaje? Że PiS nie jest tak sprawczy?

    Ostatnie dni przyniosły ewidentne tego dowody:
    1. Porażka uszczelniania systemu VAT, z konsekwencjami socjalnymi w przyszłości.
    2. Opór samorządowców co do planów „wielkiej Warszawy” ewidentnie zatrzymał PiS w tej warszawskiej bitwie.
    3. A co do samego Kaczyńskiego (i to jest może nawet najciekawsze) – sprawa Misiewicza pokazuje (o dziwo!) rzeczywistą hierarchię w PiS. To ostatnie byłoby zdumiewające, ale wydaje mi się prawdopodobne. Pamiętajmy, że Macierewicz pozyskał swego czasu różne dokumenty.

    Król JEST nagi, a w praktyce oznacza to, że w sytuacji wyzwań jakie otaczają Polskę PiS będzie się zajmował utrzymaniem władzy i tarciem między kilkoma frakcjami wewnątrz. Jesteśmy niesterowni.

    [Podpowiem – wszyscy komentatorzy polityczni (dosłownie wszyscy ważni z obu stron barykady) uważają, że JK jest doskonałym, wręcz genialnym politykiem. To jest ta szata króla. PK]

  341. Nie czytało się książki „Głód” Martin Caparros…. ale się wie……

    :-) :-) :-) :-) :-)

  342. @ Gospodarz # 386

    Sądzi Pan że Jacek jest aż tak zideologizowany że pisał to nieświadomie? Być może!

    [Sądzę, że nie „kłamał” – pisał to w co wierzy. I nie Panu sądzić, czy ktoś kłamie, czy wierzy w to co pisze. Może się „mylić” a nie „kłamać”. Proszę się tego nauczyć. PK]

    Rozumiem że teza „biedni stracili na neoliberalizmie” jest bardzo bliska Pańskiemu sercu. Niestety jest całkowicie nieprawdziwa.

    [Znowu stary chwyt. To już naprawdę staje się nudne :-( Gdzie ja napisałem, że „biedni stracili na neoliberalizmie” czy nawet zbliżyłem się do tej tezy? Przed chwilą napisałem dokładnie coś innego. Pan ma ten naprawdę idiotyczny (świadomie to piszę) zwyczaj, że w usta przeciwnika wkłada Pan swoje tezy i potem sam Pan z nimi dyskutuje. PK]

    Będziemy ronić łzy nad tym że zachodnioeuropejski robotnik nie zmienił samochodu na nowszy model? Czy bardziej cieszymy się z tego że miliardy ludzi wreszcie przestały przymierać głodem?
    IMHO poprawa bytu dla miliardów Azjatów, Afrykanów i Latynosów jest dużo ważniejsza i wartościowsza niż brak pełnego zanurzenia w konsumpcjonizmie niektórych tłustych kotów z Zachodu.

  343. @ Gospodarz # 389

    OK. Silna wiara miażdży fakty. Jacek nie jest kłamcą. Jako wierzący jest pozbawiony rozsądnego oglądu rzeczywistości i wskutek tego pisze nieprawdę.

    Mojego chwytu nie było. Pańska niechęć do liberalizmu jest znana i z pewnością jest Panu z tym ciężko że według kryteriów obiektywnych liberalizm zrobił dla świata parę dobrych rzeczy.

    [Jak widzę nie rozumie Pan pojęcia „liberalizm”. Radzę poszukać, poczytać. Ja na przykład jestem liberałem światopoglądowym i w dużej mierze również gospodarczym, ale z pewnością nie neoliberałem. PK]

    To Pan stosuje chwyty 😉 Liczne! Najbardziej podoba mi się chwyt „pozostaję przy swoim zdaniu” w sytuacji gdy DOWIEDZIONO że Pański pogląd jest pozbawiony sensu. Świeży przykład: ewidentnie nie zachodzi analogia pomiędzy Żydami kiedyś a imigrantami dziś. Nie groziły nowe OGROMNE dostawy Żydów.

    [Pozostaję przy swoim zdaniu, jeśli nie uznaję wagi twierdzeń adwersarza. Nie stosuję go jeśli ktoś dowiódłby, że nie mam racji.

    Proszę poszukać innych przykładów, bo ten „Świeży” jest bezsensowny. Bezsensowne jest bowiem udowadnianie, że Żydzi to nie emigranci. Każdy w miarę rozumny człowiek wie, że chodziło mi o to, że w zarówno wtedy Żydów jak i teraz emigrantów „populiści” używają jako zastępczego wroga.

    Poza tym, gdyby nawet miał Pan rację, że ja stosuję chwyty (a jej Pan nie ma) to i tak nie zmieniałoby tego, że Pan stosuje chwyt z dyskutowaniem z własnymi tezami ;-)))) PK]

  344. @ogif
    @PK

    „Sądzi Pan że Jacek jest aż tak zideologizowany że pisał to nieświadomie? Być może!
    Sądzę, że nie ‚kłamał’ – pisał to w co wierzy. I nie Panu sądzić, czy ktoś kłamie, czy wierzy w to co pisze. […]”

    .
    Ani nie „kłamał”, ani nie „wierzy”. Moje opinie na temat neoliberalizmu który wyrządził szkody biedniejszej części zachodnich społeczeństw a zarazem radykalnie wzbogacił najbogatszych nie wzięły się znikąd. Dla mnie jest to POWSZECHNA opinia potwierdzona badaniami, opiniami ekspertów, a nawet potwierdzona przez takie fundamenty neoliberalizmu jak IMF czy elity w Davos.

    Zarzucanie mi „ideologii” jako źródła takich twierdzeń, jest dla mnie żałosne i śmieszne. Nawet nie chce mi się z tym polemizować.

    Fakt, że przykładowo w Chinach 300 mln obywateli istotnie się wzbogaciło, jest oczywistym, pozytywnym zjawiskiem, niemniej nie może i nie stanowi usprawiedliwienia dla 30 lat demontażu zachodniego stylu życia i socjalnego państwa dobrobytu. Pokazywanie, że innym biedakom na świecie się polepsza, może jedynie wk***ić wyborcę Trampa czy Marine Le Pen, a z całą pewnością nie przekona zredukowanego do śmieciówki albo wykopanego na zmywak, do DALSZEGO poświęcenia swojego życia.

    Tym bardziej, że nie ma żadnego dowodu, że postęp na świecie musi się odbywać drogą RUJNOWANIA przyszłości (czy inaczej, za cenę prekaryzacji) tych, „zanurzonych w konsumpcjonizmie” obywateli zachodu. Przeciwstawianie sobie tych procesów, sugerowanie, że jest to układ „coś – za coś”, to wredna manipulacja ze strony ogifa. Rozwój biednych NIE odbywa się (a przynajmniej nie powinien) drogą ograbiania zamożniejszych od nich.

    .
    Reasumując: możemy oczywiście polemizować jak wiele straciła grupa najmniej zamożnych w krajach zachodu, kwestionować takie czy inne opinie na ten temat, ale przynajmniej jedna rzecz jest pewna – NEGOWANIE tego faktu, twierdzenie, że neoliberalizm NIE spowodował tych strat, JEST rozmijaniem się z obiektywna prawdą.

  345. [zarówno wtedy Żydów jak i teraz emigrantów „populiści” używają jako zastępczego wroga]
    Islam w Europie stanowi już realne zagrożenie. Co do Żydów: sprawa nie jest tak prosta, ale też nie byli wrogiem „zastępczym”.

    [To Pani zdanie. I nacjonalistów (Pani do nich nie zaliczam). Ja mam inne. PK]

  346. ad. nierówności.
    Elon Musk wizje zamienia w projekty, a projekty w realizacje.
    Jest przeciwieństwem futurologów, którzy z wyjątkiem kompetentnego niewątpliwie Kaku opowiadają bajki dla ogifów.
    Powiedział niedawno coś bardzo ważnego, że cyborgizację człowieka hamuje brak interfejsu umożliwiającego
    bezpośrednie podłączenie mózgu do bazy rzeczywistości cyfrowej.
    Próby sterowania rzeczami przy pomocy myśli już są realizowane (protezy poruszane myślą), a wiec jest kwestią czasu kiedy taki interfejs zostanie skonstruowany w postaci małego, możliwego do wszczepienia pod skórę chipa. Wówczas nasza pamięć stanie się pamięcią szerszą niż zawartość Biblioteki Kongresu Amerykańskiego, a możliwości przetwarzania danych zostaną wzmocnione możliwościami największych komputerów, do których będziemy bezpośrednio podłączeni.
    Trudno sobie wyobrazić, aby ci którzy będą mieli takie możliwości i będą umieli je wykorzystać nie stworzyli klasy uprzywilejowanej.

  347. „Niemiecki system polityczny został stworzony po wojnie po to, aby uchronić inne państwa europejskie przed Niemcami – i Niemcy przed samymi sobą – ale na pewno nie jako ratunek dla innych.”

    Klaus Bachmann

  348. @ Gospodarz,

    Czy ja dobrze pamietam, ze pisał Pan żeby obserwować poziom rezerw i kiedyś (wcześniej) że kryzys przyjdzie z Chin:
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Rezerwy-walutowe-Chin-spadly-ponizej-3-000-000-000-000-USD-7497978.html
    MFW zaleca 2,9? Ile jeszcze wytrzymają i czy mozliwość wszelakich regulacji pomoże im opanowac sytuacje?
    Spadak wartości juana może wywołac niebawem panike wewnętrzną w Chinach?

    Poprosze o komentarz.

    Pozdr M

    [Tak, pisałem o tym i pilnie obserwuję każdego 7. dnia miesiąca. MFW mówił, że krytyczny jest poziom 2,8 mld USD. Na razie ich działania dają wyniki, bo z każdym miesiącem spadek rezerw jest mniejszy, a juana udało się w tym roku całkiem wyraźnie umocnić. Jak długo wytrzymają? Wygląda na to, że przynajmniej rok do 2,8 mld. PK]

  349. „Nie widzę też sensownych i dających się zrealizować pomysłów na spowolnienie trendu zwiększania nierówności. Owszem Thomas Piketty w swojej książce Kapitał w XXI wieku pisał, że należałoby opodatkować majątki, ale sam też twierdzi, że jest to pomysł, którego obecnie nie da się zrealizować.PK.”

    Zapewne Pan, Panie Piotrze nie chce zbawawić świat…. dlatego pisząc o nierównościach i szukając środków czy sposobów na zmniejszenie tych nierówności, szuka Pan rozwiązań dla Polski a jeżeli tak, to opodatkowanie majątków, o których pisał Pan Piketty w swojej książce, odnosiło się do krajów gdzie:

    stopa prywatnego zwrotu z kapitału jest znacząco i trwale wyższa od stopy wzrostu dochodu i produkcji.

    a jeżeli tak czy w Polsce Pana zdaniem jest podobnie a jak tak lub czy nie, to może wie Pan jakie są te ralacje w Polsce? i czy oczywiście bylby Pan tak uprzejmy i podzielìł sie z nami tymi danymi, bo jeżeli Pan takimi danymi nie dysponuje……. to byłoby szkoda i nie tylko szkoda…. 😉

    Bardzo serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Znowu Pan zaczyna? Egzaminy proszę robić swoim wnukom, jeśli je Pan ma. Jeśli interesuje Pana jak to jest w Polsce niech Pan sobie poszuka w danych statystycznych. O nierównościach można mówić tylko w ujęciu globalnym, nie w stosunku do jednego kraju z oczywistych zresztą powodów. Jakich? A to już niech Pan sobie/nam odpowie ;-))). PK]

  350. To nie był egzamin… broń Boże…. to było tylko takie dopytanie…. związane oczywìscie z moim wpisem #382…. już na blogu ten temat poruszałem i zwracałem uwagę, że tą książkę b. dobrze się czyta ala ma ona jedną wadę…. nie posiada żadnych danych dot. Polski….. i prawdopodobnie można szukać wszędzie ale tych danych się nie znajdzie….. a jeżeli tak, to Pan ich nie posiada… ja również…. o pozostałych nawet nie wspomnę…..

    Krótko, w Polsce podatek od kapitału nie zlikwiduje nierówności i Kowalski jak był tak pozostanie europejskim gołodupcem.

    Warszawiak

    [Po pierwsze kolejny raz powtarzam, że nie chodzi o lokalne rozwiązanie problemu. Po drugie żaden sensowny podatek nie ZLIKWIDUJE nierówności – chodzi tylko o to, żeby nie rosły tak szybko jak obecnie. PK]

  351. @ Kot # 393

    Bronisz przegranej sprawy. W zeszłym roku popełniłeś głupstwo zarzucając mi (wraz z Warszawiakiem) fantazjowanie i kłamanie. Po prostu nie znałeś ani najnowszych osiągnięć nauki ani prognoz kompetentnych futurologów. Teraz chyba już zorientowałeś się kto wówczas był w głębokim błędzie. Ale wciąż próbujesz mnie ośmieszyć. Czy to urażona duma czy zwykła głupota?

    Sam z siebie durnia robisz. Powoływałem się na Kaku, Hawkinga, Kurzweila, Markrama, Pearsona, Bostroma. Także na wizjonera Muska którego teraz przytaczasz. W tym gronie nie ma opowiadaczy bajek. Być może nawet Kaku jest tym najmniej kompetentnym w tej grupie. Więc właściwie co ty chrzanisz? 😉

    Porzucając wszelkie autorytety i zdając się wyłącznie na własne rozumowanie stwierdzam że:
    1.Nie da się przewidzieć progresu rewolucji genetycznej i nanotechnologicznej. Prawdopodobnie osiągniemy fantastyczne rezultaty w tych dziedzinach, ale jakie i kiedy to nie wiem.
    2.Można coś powiedzieć w przybliżeniu o rewolucji dotyczącej AI. Wystarczy obserwować wzrost mocy obliczeniowej maszyn informatycznych. Petaflopy to tylko petaflopy, ale eksaflopy to już nie ma żartów. W latach trzydziestych najlepsze komputery będą dysponowały zettaflopami i to już nie będzie świat jaki znamy.

    [Ostrzegam, że epitety prowokują kolejne epitety – poza tym są manifestacją bezsilności. „Czy to urażona duma czy zwykła głupota? Sam z siebie durnia robisz.” – to prowadzenie dyskusji z poziomu bruku. Drugie ostrzeżenie. PK]

  352. @ Gospodarz # 398

    Nie zgadzam się z Pańskim komentarzem. Kot sformułowaniem „opowiadają bajki dla ogifów” prowokuje bez potrzeby i bez sensu. Tym bardziej że jeszcze kilka miesięcy temu pisał na blogu że Kaku wcale zapowiada transferu umysłu na nośnik niebiologiczny, a tylko fantasta ogif wyczytał w jego książkach więcej niż było tam napisane.
    Kot zakłamuje dyskusję. To znacznie poważniejsze przewinienie niż (niezbyt) ostre słowa.

    Ostrzeżenie? 😉 Pan kpi. Życzę miłej konwersacji z Warszawiakiem.

    [Nudzi Pan. Obrzucanie inwektywami Kota w porównaniu z bajkami dla ogifów? To Pan sobie raczy kpić. A ostrzeżenie jest aktualne. PK]

  353. ogif, kot

    Popełniacie pewien błąd – ludzka inteligencja nie jest produktem mózgu a wyższowymiarowego pola zwanego umysłem :-) Mózg jest przetwornikiem decyzji zachodzących w Umyśle. Ma tez za zadanie dostarczać Umysłowi informacji ze świata fizycznego.
    Mam różne dowody na to że Umysł to coś więcej niz mózg ale tego trzeba samemu doświadczyć żeby to uznać za dowód.
    Generalnie to o ile komputery mogą zastąpić mózg to zastapienie Umysłu nie jest takie proste. Na przykład jego wyższych funkcji takich jak Prekognicja umożliwiająca przewidywanie przyszłych wydarzeń bez jakichkolwiek informacji ze świata fizycznego na ten temat. Tutaj mogę powiedzić że na przykład partner jednej znajomej przez parę lat inwestował na giełdzie i …. nigdy nie stracił pieniędzy na żadnej inwestycji. Niespecjalnie przejmował sie analizą techniczną :-) Wiem, że M. Kaku twierdzi, że prekognicja jest niemożliwa. Ale przyznam mu rację jak udowodni, że nie istnieje BÓG. Bo jeśli Bóg istnieje to niby dlaczego nie miałby On mieć możliwości przewidywania zdarzeń niemożliwoch do przewidzenia dla ludzi?? I jeśli ktoś jest otwarty na Jego Inspiracje to dlaczego nie miałby skorzystać z Boskiej wiedzy o przyszłości ???

    Umysł potrafi rozwiązywać nieprawdopodobne zadania. Jest nawet w stanie materializować przedmioty fizyczne. (można znaleźć Youtuba nt Willarda Fullera, który w swojej karierze zmaterializował ponad 40tysięcy zębów uzdrowianym przez siebie ludziom)

    Tyle że większość ludzi z tych wyższych funkcji nie korzysta więc to ,co sobą reprezentują może zostać zastapione przez komputery.

    Reasumując – nigdy nie zostaniecie „zapisani na nośnik elektroniczy”, bo nie jesteście układem pokarmowym wyposażonym w mózg i pięć zmysłów. Jesteście nieśmiertelnymi duchami o bliżej nieznanych możliwościach, które używają ciał fizycznych do zabawy w życie na fizycznym poziomie egzystencji.

  354. @ogif twierdzi, że w przyszłości ludzka praca nie będzie potrzebna, ponieważ automatyzacja pracy i roboty PRZEJMĄ pracę obecnie wykonywaną przez ludzi. Jego zdaniem spowoduje to znaczne zmniejszenie POPYTU na pracę, a w efekcie ludzie nie będą mieć GDZIE i PO CO pracować. Napisał:

    .
    #360 „Na dłuższą metę nie da się inaczej ponieważ miejsca pracy znikną. Roboty i AI docelowo zastąpią każdą ludzką pracę.”

    #371 „Za 20-30 lat to już sytuacja będzie niewyobrażalna (dla nas dzisiaj). Całkiem inny świat niż znamy. Nawet inny niż potrafimy sobie wyobrazić.”

    #386 „[…] jesteśmy na pięć minut przed czasem gdy automatyzacja, robotyzacja i (przede wszystkim) AI zlikwidują miejsca pracy dla ludzi (nie tworząc nowych!!!).”

    .
    Moim zdaniem, po pierwsze, jest to TYLKO opinia, a po drugie, jest błędna.

    Już sto lat temu w identyczny sposób oceniano nadchodzący XX wiek, Keynes oceniał, że za kilkadziesiąt lat ludzie nie będą pracować więcej niż 4 godziny dziennie. Fabryki produkujące produkty bez udziału ludzi można zobaczyć już na bardzo starych filmach SF.

    Tymczasem życie gospodarcze potoczyło się w zupełnie INNYM kierunku.

    Obecnie pracujemy DŁUŻEJ i WIĘCEJ niż 50 lat temu. Pracują całe rodziny, także tam, gdzie kiedyś wystarczała tylko praca ojca rodziny. Pracujemy w domu, w biegu, często zdalnie i 7/24. Optymalizacja i organizacja pracy wyciska maksimum pracy z każdej minuty. Historia nie potwierdziła więc prognoz z początku XX w, ona je całkowicie obaliła.

    Nawet więcej. Ekonomiści i politycy przekonują nas, że MUSIMY pracować jeszcze WIĘCEJ i DŁUŻEJ. Eksperymenty ze skracaniem czasu pracy (Francja) poniosły klęskę. Powszechnie na świecie wydłuża się więc okres aktywności zawodowej i przesuwa wiek emerytalny. Demografia straszy nas widmem nadchodzącego BRAKU rąk do pracy ze względu na starzenie się społeczeństw. Wiele krajów IMPORTUJE (celowo sprowadza) ręce do pracy – także Polska.

    .
    Opinia, że ilość miejsc pracy, czy generalnie zapotrzebowanie na pracę, spadnie z powodu POSTĘPU, nie jest niczym więcej, poza WIARĄ i tylko WIARĄ, na dokładkę jest to WIARA SPRZECZNA Z POSIADANYM DOŚWIADCZENIEM HISTORYCZNYM.

    Moim zdaniem bardziej rozsądne jest zaufanie starej, dobrej CHCIWOŚCI jako głównej sile napędzającej międzyludzkie stosunki ekonomiczne. Ja nie wątpię w postęp TECHNICZNY! Wprost przeciwnie, jestem przekonany, że będzie on dynamiczny i będzie wspaniałym NARZĘDZIEM do nakręcenia jeszcze większego przymusu, prekaryzacji pracy, eskalacji rozwarstwienia, kumulowania nierówności, powstawania nowych konfliktów.

    W końcu bez wątpienia to nie altruizm ani dobro ludzkości, ale banalny zysk i chciwość napędza wyścig technologiczny. PO TO SIĘ GO PROWADZI. Nie dla nirwany ogifa.

    Nie wiem jak zmieni się świat, ale z różnych naiwnych wizji NAJMNIEJ PRAWDOPODOBNĄ wydaj mi się przyszłość, w której automaty będą robić wszystko za nas, a my w błogostanie będziemy leżeć do góry kołami, gdy obywatelska pensyjka będzie pykać nam na konto.

    .
    Gdyby to W OGÓLE było możliwe, to już dawno by tak było!! Jak można być zaślepionym techno-wizjami, aby tego nie dostrzegać?

    http://nowyobywatel.pl/2016/08/23/obalamy-mity-o-przyszlosci-bez-pracy/

  355. Drogi Jacku!

    Pozwolisz, że Ci przypomnę co ja pisałem:

    „Na tablecie mam książkę „Europa nie potrzebuje euro” Thilo Sarrazin, która czeka w kolejce, jednak dzisiaj ją przekartkowałem, uważam, że to powinna być lektura obowiązkowa na blogu a jeżeli tak, to do chwili jej przeczytania uważam, że nie ma sensu dalsza dyskusja z niepełnymi danymi…. szczególnie z Twojej strony….. jeżeli czytałeś tą książkę, to na bazie tej książki uzupełnij swoje wpisy a jeżeli nie to proponuję żebyś się nie trudził i nie tracił czasu…. a jeżeli nie czytałeś i nie zamierzasz tej książki przeczytać, to wybacz ale dyskusją o tzw dupie Maryni z Tobą lub z kimkolwiek na blogu nie jestem i nie będę zainteresowany.”

    Kropka.

    Czytałeś możemy dalej ten temat piłować… nie czytałeś to wiesz…. 😉 i proszę mi tu nie podsyłać jakiś „karteczek” z gazetki szkolnej… 😉

    Warszawiak.

  356. @Warszawiak #404

    Jednym słowem nie dowiemy się jaka jest TWOJA opinia w tej sprawie i nie poznamy TWOICH argumentów (za czym by one nie były – zgaduję: uważasz, że Niemcy tracą, a Francja albo Włochy zyskują? Zgadłem? :) ).

    Rejterujesz. OK. To zamykamy. Sam z sobą dyskutował nie będę, bo to nudne.

    .
    p.s.
    A na bazie swoich książek, to sobie sam uzupełniaj wpisy, tylko SWOJE, bo moje, to możesz co najwyżej komentować albo z nimi polemizować. A pouczanie innych co mają dla Ciebie robić, wsadź sobie w d.

  357. @ Kosmita # 401

    Czemu nie masz Nobla z fizyki? Przecież „masz dowody na wyższowymiarowe pole zwane umysłem” i dokonałeś sensacyjnego odkrycia że „inteligencja nie jest produktem mózgu”. To są wynalazki wartościowsze niż teoria względności Einsteina, równania Schroedingera, zasada Heisenberga. Obalasz (potwierdzoną doświadczalnie!) fizykę kwantową twierdząc że prekognicja jest możliwa. Zuch! Wreszcie Polska dostanie prawdziwego naukowego Nobla. Dotychczas sami literaci, Bolek i asystentka Piotra Curie z grzeczności dopisana do nagrody.

    Hipoteza Boga jest ciekawa, ale wszystko zależy od tego co sobie pod tym pojęciem wyobrazimy. Na przykład Bóg Spinozy to coś zupełnie innego niż (bardzo zróżnicowane) religijne wierzenia. Generalnie to jest słabe miejsce do tego abyś nas epatował swoją religijnością/duchowością.

    Na pewno nie lekceważę sensownej duchowości. Myślę że np. w nieco zlaicyzowanym buddyzmie może być sporo prawdy i sensu. Ale ty chłopcze pasjonujesz się RZEKOMYMI cudami jakiegoś Fullera. Czyli bieda umysłowa u kolegi. Przykre.

  358. Jarosław Wielki powiedział:

    „- Aktualna jest ocena, że pani Merkel byłaby dla nas najlepsza. Szczególnie teraz, gdy wystąpił przeciwko niej pan Schulz….”

    Oj zapachnialo cynizmem i strachem…… im więcej będzie takich wypowiedzi z tego obozu tym większe szanse czy pewność wygranej Pana Schulza a tzn że wreszcie niemieckiemu Robotnikowi czy Renciście się polepszy, bo to im w pierszej kolejności należy się pomoc a nie za przeproszeniem krzyworyjnikom i łamistrajkom….. 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  359. @ Jacek

    Dawniejszy postęp techniczny nie zlikwidował zapotrzebowania na ludzką pracę ponieważ ludzie przechodzili z pracy fizycznej do pracy umysłowej. Silna AI zabierze pracę umysłową. Co zostanie? Być może praca piłkarza lub prostytutki. Kilka innych nisz. Nic poza tym. Nadchodzi naturalne bezrobocie 95%.

  360. @ Gospodarz # 407

    Były Polak który zniemczył się za parę marek ( i którego z niewiadomych przyczyn nie wolno nazywać Volksdeutchem), na polskim blogu wyzywa Polaków od krzyworyjników i łamistrajków. Za to oczywiście nie ma ostrzeżeń. Jak Kot bezczelnie kłamie i prowokuje też nie ma ostrzeżeń. Tutaj Gospodarz wyrzuca tylko ogifa. Stara tradycja 😉

    [Rzeczywiście stara tradycja – Ogif jęczy zamiast po prostu sygnalizować z podaniem numeru postu. Ja nie wszystko czytam. Często stałych Forumowiczów puszczam bez czytania. I dlatego n-ty raz (naprawdę nie pamiętam już który) proszę o podawanie nadużyć w numerem postu.

    Z pewnością nie będę wyłapywał kłamstw, które jako kłamstwa określa Ogif, szczególnie, że (i znowu kolejny raz, ale do niektórych – Ogifa w tym przypadku – nie trafia jak widać) „kłamstwo” to jest ŚWIADOME mówienie nieprawdy.

    To o Warszawiaku puszczam, mimo że jest chamskie i wg mnie nieprawdziwe – niech sam się z Panem boksuje. PK]

  361. -kot ani teraz ani kilka miesięcy temu nie mówił, że niemożliwe będzie przeskanowanie mózgu nanośnik niebiologiczny.
    Tyle, że skan mózgu ogifa będzie skanem jego mózgu ale…. nie będzie ogifem! Opinia kota nie rożni się
    od tego co mówi M. Kaku.
    ogif twierdził, że Kaku uznaje tożsamość skanowanego mózgu z osobą którego mózg zeskanowano.
    Nic prostszego jak zacytować odpowiednią wypowiedź autorstwa M. Kaku . I sprawę zakończyć.
    Ale skoro wtedy ogif nie był w stanie tego zrobić, to wątpliwe aby zrobił to teraz
    ogif porostu wierzy w to co mu się wydaje, że M. Kaku napisał i konfabuluje niczym Macierewicz.

  362. Facet, który pisał wielokrotnie, że polska dyplomacja powinna polegać na tym, że UE w tym Niemców należy wydoić a następnie porzucić…. czuje się urażony….

    :-) :-) :-) :-)

    co prawda w oczy kole….?
    Tak mi przykro, jest mi naprawdę bardzo przykro.

    W.

  363. @ Gospodarz # 409

    Mnie nie przeszkadzają wykroczenia innych Forumowiczów. Nie będę na nich donosił. Przeszkadza zupełnie inne, gorsze traktowanie mojej skromnej osoby.

    Zarówno Kot jak i Warszawiak zarzucali mi że fantazjowałem na temat transferu umysłu na nośnik niebiologiczny bo ich zdaniem nic takiego Kaku w swoich książkach nie napisał. Świadomie kłamali. Podawałem dokładne cytaty z książek, numery stron, a oni dalej zakłamywali dyskusję.
    Teraz pojawiło się więcej cytatów innych autorów więc już nie da się przypisać mi fantazjowania. Ale Kot koniecznie musi dokłamywać historyjki o bajkach dla ogifów.

    @ Warszawiak

    Sporo czytasz. Czemu zamiast trzeciorzędnych pozycji bez znaczenia nie sięgniesz po „Superinteligencję” Bostroma? Facet jest profesorem Katedry Przyszłości Ludzkości na Uniwersytecie Oksfordzkim. To chyba niezła rekomendacja. Czy tak jak Kot boisz się przyszłych technologii i nawet nie chcesz o nich czytać?

  364. Kilka cytatów z Kurzweila (Nadchodzi osobliwość)
    „Jesteśmy już we wczesnych stadiach poszerzania i zastąpienia każdego z naszych narządów, a nawet fragmentów naszych mózgów z implantami neuronowymi, które pozwalają pacjentom, aby pobrać nowe oprogramowanie do swoich implantów nerwowych spoza ich ciał. W książce opisuję, że każdy z naszych organów zostaną ostatecznie zastąpiony. Na przykład, nanobots stanie dostarczyć do naszego krwiobiegu optymalny zestaw wszystkich składników odżywczych, hormonów i innych substancji, których potrzebujemy, a także usuwa toksyny i produkty przemiany materii. Przewód pokarmowy może być zarezerwowana dla kulinarnych przyjemności, a nie żmudnych funkcji biologicznych dostarczania składników odżywczych. w pewnym sensie przejmie aspekty seksu od jego funkcji biologicznej.
    Ostatecznie doprowadzi to doSingularity , fuzji biologii i techniki, które Kurzweil przewiduje, pojawią się w 2045. [10] Mówi, że „Nie będzie żadnej różnicy, po Osobliwość, między człowiekiem a maszyną

  365. @ogif #408

    „[…] Nadchodzi naturalne bezrobocie 95%.”

    .
    Czyli 5% będzie tyrać na pozostałe 95%, oraz grzecznie oddawać prawie wszystko co wyprodukuje (za pomocą robotów) tej reszcie ludzkości, natomiast obdarowani i pozostający na łasce pracującej elity/biurokratów będą zadowoleni żyli w błogostanie dobrobytu.

    W jakim świecie ty żyjesz, że WIERZYSZ w coś tak absurdalnego?

    Ludzkość jeszcze NIGDY nie potrafiła sobie poradzić z podobną sytuacją nawet w lokalnej skali, a co dopiero dla 95% wyrzuconych POZA podstawową rolę społeczną – obowiązku działania na rzecz własnej społeczności, czymkolwiek by ona nie była, plemieniem, państwem, krajem rad, czy ludzkością jako gatunkiem.

    Ty masz swoją wiarę w ZASTĄPIENIE ludzkiej pracy, (jak dla mnie jest ona bardziej utopijna i idealistyczna niż idea komunizmu), a ja mam wiarę w człowieka, w to, że NIE PRACOWANIE nie było, nie jest i NIGDY nie będzie akceptowalne dla ludzi, ze względu na ich wrodzoną naturę.

    Jestem przekonany, że aby zmusić 95% do życia bez pracy na cudzej łasce, musiałbyś albo wychować nowego człowieka (jak nie bez powodu chcieli zrobić komuniści), albo wszystkich wcześniej czy później po prostu zabić.

    p.s.
    Moje poparcie dla idei gwarancji pracy dla każdego chętnego nie bierze się tylko z argumentów natury ekonomicznej czy liberalizmu (tego bez -neo, gdzie nie jest możliwa wolność bez wolności ekonomicznej, rozumianej jako wolność dla każdego, a nie dla wybranych, jako ich wolność do wyzysku reszty), ale także z argumentów moralnych (każdy ma obowiązek partycypować w działaniach na rzecz własnej wspólnoty, ponieważ każdy korzysta z rezultatów), czy psychologicznych (potrzebujemy zajęcia by żyć i nie zwariować). Wskazałem już kiedyś ten link:
    https://medium.com/modern-money-matters/labour-hours-and-labour-services-a6b0529168cc#.gl1i9bp18
    Chyba nie został zrozumiany, ponieważ nie doczekałem się krytyki czy refleksji.

    p.p.s
    „Naturalne” bezrobocie wynosi ZERO. To bezrobocie jest NIENATURALNE. Wliczając techniczne kwestie zmiany zatrudnienia, różne wypadki losowe, migracje do innych miejsc zamieszkania, itp, naturalne bezrobocie wynosi <2%. Bezwzględnie potwierdzone praktycznie. LATAMI doświadczeń, WIELU państw. Sprawdź statystyki, jeżeli nie wierzysz.

  366. @ Ogif
    „Wreszcie Polska dostanie prawdziwego naukowego Nobla. Dotychczas sami literaci, Bolek i asystentka Piotra Curie z grzeczności dopisana do nagrody.”
    Nudzisz się i stąd te prowokacje :)

    [Lepiej nie reagować na te idiotyzmy. Ogif ma stanowczo zbyt dużo czasu. 😉 PK]

  367. @ Kot # 410

    Tak właśnie wygląda zabawa z kłamcą!!!!! Przytoczyłem takie wypowiedzi. Jednoznaczne! A on że nie przytoczyłem. I co teraz mam znowu szukać w książkach lub archiwalnym blogu??? Po to abyś za miesiąc napisał o bajkach ogifa lub bajkach dla ogifów?
    Oczywiście wszyscy poruszają kwestię tożsamości transferowanego umysłu. Ale przecież linkowałem koncepcje rozwiązania tego problemu. Stopniowy transfer bez utraty świadomości. Dokładasz trzecią sztuczną półkulę mózgu i ona przejmie wszystkie funkcje dwóch biologicznych, nauczy się być tobą. Potem gdy biologiczny mózg umrze to nawet tego nie zauważysz. W ten sposób można by zachować tożsamość osoby. Na razie brzmi zabawnie, jak fantazja dzieciaka. Ale gdy ta sztuczna półkula będzie miała odpowiednią architekturę i moc mierzoną eksaflopami to sceptycy się zdziwią.

    @ Jacek # 414

    Stąpasz po cienkim lodzie, ponieważ Gospodarz mniej więcej w to samo co ja wierzy. Zresztą sam empirycznie się przekonasz w jakim tkwiłeś błędzie. W latach trzydziestych gwałtowny spadek liczby miejsc pracy będzie już mocno zauważalny. Może nawet pod koniec lat dwudziestych, ale chyba jednak dopiero lata trzydzieste. Najpierw eksaflopy w podręcznych komputerach. Potem (prawie) wszyscy na bruk.

  368. http://kariera.forbes.pl/sytuacja-na-polskim-rynku-pracy-ukraincy-w-polsce,artykuly,210494,1,1.html

    Typowe myślenie polskich ekonomicznych szarlatanów – „musimy sprowadzać Ukraińców, bo wzrosłyby płace ” :-( . Jednocześnie pokrętne tłumaczenie że trzeba ich sprowadzać bo nie ma Polaków do pracy chociaż mamy 8% bezrobocia oficjalnego a 70% Ukraińców pracuje w mało wykwalifikowanych branżach co znaczy że można tam zatrudnić każdego bezrobotnego Polaka.

    Jednocześnie z gospodarki wycieka rocznie 5 mld PLN. To pieniądze które Ukraińcy wysyłają do rodzin na Ukrainę. Możnaby za to utrzymać ze 100tys ludzi

  369. #416 „Tak właśnie wygląda zabawa z kłamcą!!!!! ….. -Zgoda, ……..tak właśnie wygląda!
    – „Przytoczyłem takie wypowiedzi. „-Nie przytoczyłeś!
    -” I co teraz mam znowu szukać w książkach lub archiwalnym blogu??? ”
    -Jeśli nie chcesz zostać oszczercą to powinieneś.
    Przecież masz w domu „Przyszłość umysłu ” M. Kaku i dla przeciętnie inteligentnego czytelnika, który zna dobrze książkę nie powinno być problemem znalezienie odpowiedniej wypowiedzi autora w formie konkretnego cytatu.

  370. @Doris
    Balon oczekiwan jest juz nadmuchany.
    Trumpoteka trwala 3 miesiace podczas, ktorych doswiadczylismy:
    -listopadowej ucieczki z EM w celu pompowania Russela, SP500, banksterki z DJIA
    -grudniowej podbitki powracajacej spekuli na EM (kursy walut wzgledem dolara wyrysowaly 2-miesieczne korekty)
    -styczniowego podejscia i jednodniowej podbitki 26 stycznia, po ktorej jedynie pompujac zlotego uzyskiwano wzrost wig20 w ujeciu dolarowym i eurowym.
    http://stooq.pl/q/?s=usdpln&c=1y&t=l&a=lg&b=0

  371. @ Kot # 418

    Proszę przeczytać ostatni rozdział „Fizyki przyszłości” M.Kaku i oficjalnie ogłosić Kota trollem, kłamcą i oszczercą.

    Rozumiem że temat nieśmiertelności (dosłownej, z zachowaniem tożsamości) jest dla wszystkich mocno dziwny, ponieważ jesteśmy bardzo przyzwyczajeni do tego że ludzie umierają. Poza tym wcale nie jest bardzo ważne co na ten temat sądzi ten czy inny facet. Ludzie różne rzeczy opowiadają.

    Mnie przekonały argumenty naukowców których wczoraj wyliczyłem. Uważam że w ciągu kilkudziesięciu lat ludzie osiągną nieśmiertelność. Przede mną do takiego wniosku doszło bardzo wiele osób (m.in. M.Kaku) więc z pewnością nie jest to mój wymysł ani fantazja. Nic nie wymyśliłem. Po prostu poleciłem kilka ciekawych książek. EOT.

  372. @kosmita #417

    „Typowe myślenie polskich ekonomicznych szarlatanów – ‚musimy sprowadzać Ukraińców, bo wzrosłyby płace’ […] Jednocześnie z gospodarki wycieka rocznie 5 mld PLN.”

    .
    Parę lat temu, pod neoliberalna agitką w rodzaju tej popełnionej przez Krzysztofa Domaradzkiego w Forbsie, WSZYSTKIE komentarze czytelników wychwalałyby wolny rynek, użalałyby się na ciężki los pracodawców i załamywały ręce nad bezczelnością i roszczeniowym nastawieniem leniwych proli.

    A dzisiaj? Jakże zmieniły się w treści zamieszczane komentarze. :) :)

    Baaardzo pocieszające. Jednak solidnym kopem w d. można zmusić do myślenia nawet głowy wyprane neoliberalnymi bajkami. Ludzie jednak zadziwiająco mądrzeją, gdy na własnej skórze odczują skutki debilnej polityki (anty)ekonomicznej.

  373. @ogif # 416

    „[…] sam empirycznie się przekonasz w jakim tkwiłeś błędzie. W latach trzydziestych gwałtowny spadek liczby miejsc pracy będzie już mocno zauważalny. […] Potem (prawie) wszyscy na bruk.”

    .
    Ogif, nie wystarczy zauważyć „gwałtownego spadku liczby miejsc pracy”. 2/3 młodych Hiszpanów po szkole, po 2008 nie mogło latami dostać pracy. Myślisz, że nie „zauważyli”? Że spadek nie był dostatecznie „gwałtowny”?

    Może być także tak: debilna polityka austerity, nastawienie na redukowanie deficytów, będzie prowadzić nieuchronnie do globalnego wzrostu bezrobocia, indukowanego polityką finansową, celowo i sztucznie utrzymującą chroniczny brak popytu.

    Jednocześnie rosnące zyski 1%, korporacji, rentierów, z jednej strony, a narastające niezadowolenie prekariatu z drugiej, będzie wymagało prostego WYJAŚNIENIA i pokazania WROGA, który „zawinił”.

    Czy automaty, informatyzacja i AI nie nadają się WSPANIALE do tego celu? Sto razy lepiej się nadają, niż imigranci! :)

    Kto się będzie obrażał na postęp? Wyjdzie tylko na głąba. Robotów nie zatrzyma płot na granicy. Nikogo nie wzruszy płaczący mały robocik. Luddystów nikt nie traktuje poważnie. Postęp kojarzy się pozytywnie i jest przecież „nieunikniony”. Super.

    Głupi lud i tak tego nie ogarnia, więc kupi każdą bajkę.

  374. @ogif #421

    „[…] Rozumiem że temat nieśmiertelności (dosłownej, z zachowaniem tożsamości) jest dla wszystkich mocno dziwny, ponieważ jesteśmy bardzo przyzwyczajeni do tego że ludzie umierają.”

    .
    Może dla Ciebie, jest to temat „dziwny”. Może Ty jesteś „przyzwyczajony” do tego, że ludzie umierają. Ale nie oceniaj innych swoją miarą.

    Dla mnie i zapewne dla wielu innych osób, śmiertelność nie jest w żadnym sensie „dziwna”, ale jest po prostu cechą każdej materii ożywionej. Do nieuchronności śmierci nie przyzwyczaję się nigdy, mimo że z całą pewnością umrę, tak samo jak inne stworzenia (nie tylko ludzie). 100 miliardów ludzi już kiedyś umarło, a może nawet więcej. Kto wie, ile jeszcze umrze.

    Nie podzielam twoich opinii na temat nieśmiertelności, pomimo, że mam takie samo zdanie na temat perspektyw rozwoju technologii, jak Ty i wiele innych osób. Zapewne dlatego, że inaczej rozumiem słowo człowiek, więc możesz być pewien, jeżeli spotkam Cię kiedyś „przeniesionego” do pudełka z kupą krzemu, to bez skrupułów odłączę temu czemuś zasilanie, bo to coś NIGDY dla mnie nie będzie człowiekiem.

    Inaczej także rozumiemy słowo nieśmiertelność. Dla mnie pojęcie jest bardziej zbliżone do wieczności, bardziej filozoficzne, niż techniczne. Kupa krzemu nie jest przecież wieczna. Wprost przeciwnie, zwykle zaraz po wyprodukowaniu jest już przestarzała. Ty zapewne swoją „nieśmiertelność” wyobrażasz sobie jako ciąg ustawicznych kopiowań na coraz to nowsze „platformy sprzętowe”. Powodzenia w tej nowej formie walki o taki niby „byt”. Chyba brakuje ci nieco wyobraźni, by rozumieć konsekwencje.

    Nie chcę z Tobą polemizować, ani dociekać co napisał lub nie, M.Kaku. To tylko fajna książka do poczytania, nie obchodzi mnie czy ma rację, bo to dla mnie bez znaczenia. W końcu, jak sam napisałeś, „Ludzie różne rzeczy opowiadają.”.

    Dlatego, nie pozostaje Ci nic innego, tylko pogodzić się z myślą, że zawsze pozostaną ludzie tacy jak ja, dla których pojęcie „człowiek” jest zwyczajnie nienegocjowalne. Nie zmienisz tego. Jeżeli uda Ci się „zachować” tożsamość w jakiejś niebiologicznej formie, to czeka cię „wieczność” strachu i obawy, że ktoś taki jak ja, po prostu bez wahania wyłączy to coś w ramach usuwania śmieci lub oszczędzania prądu.

    Nic na to nie poradzisz. Doradzam jako ewentualne rozwiązanie totalną eksterminację wszystkich biologicznych ludzi na planecie, oraz dla twojego bezpieczeństwa, także innych niebiologicznych „ludzi” (konkurentów do konsumpcji energii). Nie masz wyjścia, albo umrzesz (zostaniesz wyłączony? zabity? zresetowany? skasowany?) tak czy siak, albo MUSISZ zostać Bogiem, aby zachować swoją „wieczność”. :)

    p.s.
    Może Cię zainteresować:
    https://www.quantamagazine.org/20170126-information-theory-and-the-foundation-of-life/

  375. – Większość toczących się w tej chwili debat – nie tylko w Polsce – okazuje się niesamowitym triumfem nieuctwa – twierdzi prof. Łukasz Turski, fizyk, profesor w Centrum Fizyki Teoretycznej PAN i przewodniczący Rady Programowej Centrum Nauki Kopernik. –
    Użytkownicy mediów społecznościowych
    nie potrafią odróżnić, co jest prawdą, a co nie. Przepraszam, a gdzie mieli się tego nauczyć? Nie mogli się nauczyć, bo odpuściliśmy uczenie dzieci i młodzieży, że prawda jest obiektywna. Jednak zmiana cywilizacji ruszyła. Nie ma od tego odwrotu. Trzeba umieć wykorzystać nowe narzędzia do nauczania. Trzeba nauczyć dzieci posługiwania się nimi, dokładnie tak, jak kiedyś ludzie nauczyli się posługiwania piórem, linijką, drukiem. Trzeba je uczyć naukowego myślenia. Stawiania problemów i rozwiązywania ich. Nauczyciel to najważniejszy zawód w dzisiejszym społeczeństwie.

  376. Szanowny były Pan Prezydent Komorowski obecnie z ręką w nocniku powiedział:

    „- Wejście do strefy euro to wielkie strategiczne zadanie stojące przed Polską – przekonywał były prezydent. – Trzeba zacząć odbudowywać akceptację społeczną dla wejścia do strefy euro.”

    Odbudowywać powinni Ci co od wielu lat byli na tyle krótkowzroczni i asekuracyjni….. w tym nasz Szanowny Gospodarz i tą akceptację społeczną zniszczyli……

    A Warszawiak od tylu lat informował, ostrzegał…. i co? jak zwykle….. i ……

    Mądry Polak po szkodzie.

    Bardzo serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

    PS.Ewentualny atak…. proszę przypuscić na Pana Bronka a nie na moją skromną osobę…. 😉

  377. @ Jacek # 424

    Można pisać piękne poematy o człowieku i człowieczeństwie. Z drugiej strony można zauważyć że jesteśmy agresywnym gatunkiem zagrażającym istnieniu życia na Ziemi.

    Ciało nie decyduje o człowieczeństwie. S.Hawking praktycznie jest pozbawiony ciała, ale na pewno jest człowiekiem. Jego człowieczeństwo niekoniecznie by ucierpiało gdyby jego umysł zmienił nośnik na trwalszy.

    Konserwatywne małpy chyba nie chciały zostać ludźmi 😉 Niektórzy ludzie też nie zechcą neuronalnych koronek Muska, transferów umysłu itd. Mój teść stanowczo odmawia korzystania z internetu.

    Post człowieka będzie znacznie trudniej „odłączyć od zasilania” niż zwykłego człowieka. Dziś po celnym ciosie nożem tracisz całe życie. Odcinając prąd post-człowiekowi pozbawisz go tylko paru dni jakie upłynęły pomiędzy ostatnią kopią bezpieczeństwa a twoim aktem agresji.

    Piszesz że „śmiertelność jest cechą każdej materii ożywionej”. Kilkanaście lat temu każdy by się z tym zgodził. Teraz już nie!!! Poczytaj współczesnych genetyków, biologów itd. Prawdopodobnie żywa komórka biologiczna musi umrzeć, ale wielokomórkowy organizm nie musi. Ciągle wytwarza nowe komórki dokonując całkowitej wymiany starych komórek. Problem w tym że wraz z wiekiem organizmu te nowe komórki są coraz niższej jakości. Wystarczyłoby oszukać informacyjne mRNA aby nowe komórki były równie dobre lub lepsze jak dotychczasowe. Prace trwają i to może się udać.
    Na razie są „drobne” sukcesy WIELOKROTNEGO wydłużenia życia całym populacjom prostych organizmów (drożdże, muszki, nicienie) i wydłużenia życia myszom o 30%. Ale to dopiero początek rewolucji w tym obszarze. Więc może nawet doczekasz się nieśmiertelności biologicznej. Akurat ja w to nie wierzę, ale mogę się mylić. Przede wszystkim myślę że nieśmiertelność cyfrowa przyjdzie szybciej niż biologiczna. Poza tym uważam że era biologii dobiega końca. To tylko etap pomiędzy erą chemii a erą informatyki.

  378. @ Warszawiak # 426

    Bronek nie potrafił uzbierać połowy przeciwko jakiemuś nieznanemu młodzieńcowi pozbawionemu własnych poglądów. Tym bardziej nie uzbiera dwóch trzecich potrzebnych do zamiany złotówki na euro.
    Dobrze że nie uzbiera ponieważ:
    -strefa euro prawdopodobnie nie przetrwa, rozpadnie się
    -jest wyłącznie narzędziem dominacji Niemiec nad pozostałymi członkami
    -korzystna dla Niemiec i niektórych okruszków
    -niekorzystna dla F, E, I, GR, P i niektórych okruszków

  379. @ogif #428

    „[…] Odcinając prąd post-człowiekowi pozbawisz go tylko paru dni jakie upłynęły pomiędzy ostatnią kopią bezpieczeństwa a twoim aktem agresji.”

    .
    Nie zostałem chyba do końca zrozumiany.

    Hipotetycznie „odcinając prąd”, NICZEGO „post-człowieka” nie pozbawiam, ponieważ to „coś” i tak już nie „żyje”. Dla mnie to NIE jest akt agresji, tak samo jak nie jest aktem agresji wobec laptopa gdy go wyłączę. Jak nowsze systemy będą na tyle inteligentne, że zaprotestują, będą mnie błagać, albo oszukiwać, to wyjmę baterię. Cokolwiek laptop do mnie „powie”, nigdy nie wywoła we mnie skrupułów i wyrzutów sumienia, że go „zabiłem”.

    To kwestia światopoglądu i tyle. Ja nie chcę zmieniać twojego, a Ty nie masz żadnych szans zmienić mojego. Równie dobrze możesz przekonywać mnie do uznania systemu kastowego i akceptacji, że np. urodziłem się do bycia twoim niewolnikiem.

    Nie wchodzę w polemikę by podważać MOŻLIWOŚĆ przeniesienia świadomości na niebiologiczny nośnik. Zwracam tobie (i potencjalnie innym dyskutantom), że sama techniczna możliwość, to zdecydowanie za mało, by to się stało.

    .
    p.s.
    Jest wiele rzeczy, które są z całą pewnością możliwe do zrealizowania (często od dawna, bez porównania mniej skomplikowane niż technologia AI), powszechnie, przynajmniej deklaratywnie bardzo przez ludzkość pożądane, a mimo to uparcie NIE SĄ REALIZOWANE. Nie daje Ci to do myślenia? Przykłady:
    a) każdy człowiek na Ziemi może mieć dość jedzenia (globalna produkcja żywności wynosi ok. 2x zapotrzebowanie całej populacji)
    b) każdy człowiek na Ziemi może mieć pracę (nigdy nie osiągniemy takiego stanu, w którym już wszystko zostało zrobione)
    c) na Ziemi może panować pokój (każdy może zrezygnować z zabijania)
    d) ludzkość może wspólnie dążyć do jakiegoś celu ogólnego, np. równouprawnienia (interes wspólny całej populacji istnieje obiektywnie)
    e) wyroby przemysłowe mogą być trwałe, ergonomiczne, energooszczędne, itd (interes producentów może być podporządkowany interesowi ogólnemu)

  380. @ogif
    Czy technika nie faworyzuje obecna pompe na wig20?
    300pkt od wybicia sie z trendu spadkowego 5 grudnia z mozliwoscia nadbicia kolejnych 200pkt nie jest wystarczajacym dowodem?
    Dwa miesiace przygladania sie wykresowi nie jest potwierdzeniem ze technika zbiera zniwo?

  381. @ Jacek # 430

    Lepiej uważaj żeby post-człowiek nie wyłączył ciebie. Twój brak skrupułów wobec takich przyszłych tworów nie wystarczy do tego abyś zdołał je wyeliminować.

    Nie obawiam się że zrezygnujemy z nieśmiertelności. Wręcz przeciwnie, niezwłocznie po uzyskaniu odpowiednich możliwości technicznych zaczniemy z tego korzystać. Zbyt wielu decydentów tego pragnie. Zbyt wiele można na tym zarobić.

    @ Krzys # 431

    WIG20 po nacjonalizacji Pekao powinien zmienić nazwę na PIS20. Zostały niemal wyłącznie spółki państwowe. Cudak, nie indeks. Będzie to 2300? Wciąż trzymam stare L-ki. Zarobek dobry, ale chciwość mi wzrosła i chyba zaraz dostanę po łapach.

  382. @ogif #432
    Jesli ServicePack500 utrzyma 2300 to bedzie jeszcze wyzej, bo gdzies dodruk musi zaparkowac.
    Obecnym wzrostom winny oczywiscie PiS! 2-letnie spadki spowodowal Duda?

    Ja uwazam, ze wzrosty i spadki sa planowane centralnie przez Wall Street i usluzne mainstreamowe media. Morawiecki i jego ruch byl wspomagany zza oceanu sztucznym obnizeniem ratingu Polski aby cena pekao byla jak najnizsza przed wykupem. Wykup i pozywtyna ocena ze strony S&P spowodowaly dokladnie po przebiciu gornego ograniczenia wystrzal. Teraz wykreslamy 9-tke.
    Co do zasady po 9 falkach powinny pojawic sie spadki znoszace 1/3 ruchu (100pkt).
    Nie wiemy z jakiego poziomu nastapi strzasniecie i co za zdarzenie lub publikacja spowoduje zakonczenie rajdu?

  383. Jeśli ktoś uważnie przeczyta posty jacka, to zauważy, że to ideolog o mentalności XIX wiecznego robotnika, który może i ma jakieś podstawy wiedzy ekonomicznej i ma jakieś podstawy erudycji/ filozofii (raczej tej materialistycznej z początku XIX wieku), ale wykorzystuje je głównie do forsowania swoich przekonań właśnie XIX wiecznych. W najlepszym razie młodego aktywisty z epoki socrealizmu. Można poczytać polską beletrystykę z lat 50-tych: zauważymy podobne zacietrzewienie i mentalność. Piszę XIX wiek, bo przekonanie o niezmienności przebiegu zjawisk oraz o tym, że zmiany ilościowe nie przechodzą w jakościowe (dyskusja z ogifem o pracy i bezrobociu na podstawie danych historycznych; a poza tym przywodzi na myśl opowieści o małżeństwie Sartre’ów: żona go zdradza, a on wykłada o wierności ideałom: tłumaczenie dla jacka: ekstrapolujesz nieznane zjawiska na podstawie wcześniej znanych zjawisk historycznych, a tym samym dyskutujesz z ogifem o różnych sprawach, nawet jeśli obie nazwiesz problemem pracy dla ludzi) – to właśnie sygnalizuję.

    Ideologiczne zacietrzewienie zaś nieodmiennie kojarzy mi się z junakami, samokrytyką, egzekutywą, czujnością rewolucyjną. Całość, uważam, jest niebezpieczna – takie ideologie zawsze prowadziły do najgorszych wojen i wyrzynania jednych ludzi przez drugich. Gorsze skutki wynikają z zacietrzewienia ideologicznego niż z kalkulacji ekonomicznych (tutaj jak sądzę – właśnie można się oprzeć na doświadczeniach wojen i rewolucji w historii ludzkości).

    Mam więc wątpliwości co do wypowiedzi jacka. O ile ogif potrafi kogoś obrazić, o ile Warszawiak lubi machnąć niewybrednym słowem (mniejsza o to czy jego przekonania dot. imigracji są korzystne dla Europy czy nie – nie da się jednak powiedzieć o Warszawiaku, że propaguje postawy antyludzkie lub nawołuje do czegoś złego), o tyle propaganda jacka jest groźna, bo propaguje elementy bezwzględnej ideologii. Podkreślam słowo :bezwzględnej”.

    A oprócz tego jacka przekonania są staroświeckie. Jedyne dla nich usprawiedliwienie widzę w dostrzeganiu zjawiska skali niezwykłej nierówności dochodów. Zastanawiam się jednak czy nie należałoby mu powiedzieć, że źle się bawi.

    Nawet miałem się powstrzymać od tego komentarza, ale jacek po raz kolejny udowodnił, że prawidłowo rozumiem jego postawę ideologiczną. W moim mniemaniu nie do zaakceptowania – kiedy napisał do ogifa: „Zapewne dlatego, że inaczej rozumiem słowo człowiek, więc możesz być pewien, jeżeli spotkam Cię kiedyś „przeniesionego” do pudełka z kupą krzemu, to bez skrupułów odłączę temu czemuś zasilanie, bo to coś NIGDY dla mnie nie będzie człowiekiem.”

    To właśnie dowodzi, że słusznie zwracam uwagę na paskudną jacka postawę ideologiczną, która wydaje się, że zdolna jest prowadzić do różnego rodzaju niecnych czynów w imię przekonań. Takie postawy, przekonania i ideologie powinny być usuwane z bloga, pomimo pewnych walorów poznawczych.

  384. Panowie!

    Z niekłamanym niesmakiem i niechęcią zacząłem czytać sobie powolutku i po cichutko książkę Stefana Kowalec oraz Ernesta Pytlarczyka pt.

    „Paradoks euro. Jak wyjść z pułapki wspólnej waluty.”

    a tam Ci dwaj Panowie pozwolili sobie napisać tak:

    „W sytuacji kryzysu brak własnej waluty okazał się bardzo bolesny. Gdy w 2010 roku wybuch kryzys strefy euro szacowano, że kraje południa strfy euro tj Grecja, Hiszpania, Portugalia i Włochy aby odzyskać konkurencyjność międzynarodową, powinni płace w swoich gospodarkach o 20-30%. Gdyby kraje te nie należały do strfy euro, poprawa konkurencyjności tego rzędu mogłaby się dokonać w krótkim czasie w wyniku osłabienia ich krajowych walut, nie powodując szkody w skali działalności gospodarczeji poziomie zatrdnienia.”

    Czyżby?
    Bolesny dla kogo?

    Patrząc na wykresy PKB I Bilansu Handlowego tych w/w krajów… oprócz ocywiscie Grecji, ponieważ oni ze swoimi rodzynkami się nie liczą i se mogą…. oraz wykresy GB każdy rozsądny ekonomista…. nawet ten własnej roboty….. zauważy, że GB nic nie dało, że nie należąc do strefy euro, mogli i to zrobili, i dokonali kolejnej dewaulacji GBP….

    :-) :-) :-)

    Na dalszych stronach tej książki ci dwaj panowie twierdzą, że to nie Niemcom zależało no strefie euro a miedzy innymi Francuzom, którzy DM nazywali

    Niemiecką bombą atomową

    :-) :-) :-)

    a jeżeli tak, to może Panowie z Panem Piotrem na czele byliby tak uprzejmi i uzasadnili swoje twierdzenie czy gdybanie, że gdyby DM pozostała, to Niemcom aż tak dobrze to by znowu nieszło….

    :-) :-) :-)

    Już widzę reakcję…. na twoje zawołanie wstrętny Warszawiaku my nic nie będziemy uzasadniać…. tak jast…. i koniec dyskusji….

    :-) :-) :-) :-)

    Szczegolnie serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  385. @ogif
    Problemem jest ustalenie celu obecnego ruchu. niektorzy podawali miesiac temu 2700-3000.
    Te 2300-2350 mialo byc wiosennym przystankiem. Wall Street bedzie wspierac rynki pozytywnie postrzegane przez adm Trumpa. Akcje polskich spolek sa mocno reklamowane takze w businesinsider.com
    Polska pod rzadami PiS (2015-2016) ma teraz dobra prase podobnie bylo z Orbanem, gdy obejmowal urzad i wypedzal IMF (2011-2012) ponad rok trwaly spadki ale potem uspokojenie i glownie OTP swoimi wzrostami podnosil bux na szczyty a rozpedzil sie na dobre (2015-2016). Historia sie powtarza.

    Przez 3 kwartaly rzadow Trumpa RF-y beda pompowac pod obietnice nie zwracajac uwagi na efekty gospodarcze.
    Na poczatku stycznia po podbiciu malym kapitalem przyszedl Wielki Brat zza Wielkiej Wody.
    Usiacki kapital zapakowal kase w akcje wig20 nie po to aby za tydzien pozegnac sie z grajdolkiem.
    PiS im nie przeszkadza a nawet pomaga, bo Trump takze pomaga we wzrostach.
    PS.
    Obecdnie grac na spadki to tak jakby pomagac ISIS :(

  386. @kamil #434

    „[…] Nawet miałem się powstrzymać od tego komentarza, ale jacek […]
    To właśnie dowodzi, że słusznie zwracam uwagę na paskudną jacka postawę ideologiczną, która wydaje się, że zdolna jest prowadzić do różnego rodzaju niecnych czynów w imię przekonań. Takie postawy, przekonania i ideologie powinny być usuwane z bloga, pomimo pewnych walorów poznawczych.”

    .
    Na szczęście nie Ty tu prowadzisz bloga i to nie jest Twoje forum. My, jako goście Gospodarza, korzystamy z przywileju anonimowości, właśnie dzięki któremu różne typy mogą bezkarnie wylewać na mnie wiadra swoich pomyj, nie szkodząc ani sobie, ani mojemu ego. :)

    Oczywiście wolałbym poznać TWOJE własne zdanie i ewentualnie jakieś merytoryczne uwagi co do dyskutowanych tematów, niż subiektywną, chaotyczną psychoanalizę mojej osoby, niemniej serdecznie dziękuję za poświęcony mojej skromnej osobie czas i wysiłek. Mogłeś przecież napisać tylko tyle: „nienawidzę cię skur*****”, a jednak swoją frustrację przelałeś na subtelne wycieczki w czasy jakże słusznie minione oraz analizę własnych wyobrażeń, skojarzeń i uprzedzeń.

    .
    Na podsumowanie zacytuję uwagę Gospodarza z #398 „[..] epitety prowokują kolejne epitety – poza tym są manifestacją bezsilności. […] @PK”.

    Ja mam dokładnie takie samo zdanie. Może gdybyś czytał uważniej, to, jak sam napisałeś, chwila refleksji mogłaby Cię „powstrzymać od tego komentarza”. Jednak mimo wszystko dziękuję, w końcu to dzięki Tobie się bawię. Dobrze się bawię.

  387. Czytam sobie dalej w/w książke a tam piszą tak:

    „W latach 1998-2011 jednostkowy koszt pracy (wartość wynagrodzeń na jeddnostkę wytwarzanego produktu) w Grecji, Hiszpanii, we Wloszech, w Portugalii i Francji zwiększył się w relacji do jednostkowego kosztu pracy w Niemczech o 25 – 48 punktów procentowych.”

    No to jak Panowie, za ew. utratę konkurencyjności odpowiedzialne jest euro czy w/w…..

    :-) :-) :-) :-)

    Oj nie czyta się nie czyta lub czyta bez zrozumienia….. no ale się wie…. 😉

    Szczególnie serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

  388. @Warszawiak #435

    […] ‚W sytuacji kryzysu brak własnej waluty okazał się bardzo bolesny. Gdy w 2010 roku wybuch kryzys strefy euro szacowano, że kraje południa strfy euro tj Grecja, Hiszpania, Portugalia i Włochy aby odzyskać konkurencyjność międzynarodową, powinni płace w swoich gospodarkach o 20-30%. Gdyby kraje te nie należały do strfy euro, poprawa konkurencyjności tego rzędu mogłaby się dokonać w krótkim czasie w wyniku osłabienia ich krajowych walut, nie powodując szkody w skali działalności gospodarczeji poziomie zatrdnienia.’
    Czyżby?
    Bolesny dla kogo?”

    .
    Twój wpis wygląda jak czysta podpucha i prowokacja. Nie za bardzo chce mi się wierzyć, że nie zrozumiałeś cytowanego fragmentu. Nie chcę ani zamulać forum, ani wykładać ponownie banałów o różnicy między dewaluacją kursu wymiany własnej waluty, a dewaluacją wewnętrzną w państwie użytkowniku cudzej waluty, aby nie narazić się na ripostę z twojej strony „co ty mi tu jakieś banały wypisujesz”.

    Dlatego najpierw TY wyjaśnij proszę, co KONKRETNIE budzi twoje wątpliwości:
    a) Że wewnętrzna dewaluacja niesie jakieś niekorzystne skutki dla gospodarki?
    b) Co kwestionujesz – ich skalę? Albo że w ogóle występują?
    c) Czy uważasz, że dewaluacja kursu wymiany, gdy posiada się własną walutę, niesie gorsze skutki ekonomiczne?
    d) Może nie widzisz wcale różnicy?
    e) Czy co do zasady KWESTIONUJESZ przewagę posiadania własnej waluty w sytuacji kryzysowej?
    f) Albo jeszcze o coś innego chodzi? O co?

    Nucz się w końcu pisać zdania TWIERDZĄCE i oducz prezentowania swojego stanowiska za pomocą pytań.

    Napisałeś – „czyżby?”. – Czyżby co????

    A na przykład dalej:
    „Patrząc na wykresy PKB I Bilansu Handlowego tych w/w krajów […] oraz wykresy GB każdy rozsądny ekonomista […] zauważy, że GB nic nie dało, że nie należąc do strefy euro, mogli i to zrobili, i dokonali kolejnej dewaulacji GBP.”

    „nic nie dało” – czyli co się stało? „nic” w odniesieniu do czego?

    Twój wpis jest niezrozumiały i pozostawia nieograniczone pole do interpretowania tej wypowiedzi. Na koniec to nawet nie wiem, czy jesteś za, czy przeciw, czy zgadzasz się z autorami książki, czy może się nie zgadzasz.

    Mogę to podsumować tak: „Czyżby” Warszawiak znowu nas wpuszczał w bicie piany? :)

  389. @dochód podstawowy – ma jedną bardzo ważną zaletę.
    Aby ją odkryć wystarczy sobie porównać – w wybranych krajach – płacę średnią z medianą płacy
    tzn. klasa średnia przestanie być ( zastepczo) zadowolona z tego że jest 3-10 razy bogatsza od większości i zacznie pytać ( politycznie ) czy na pewno bogactwo tych 100-1000 razy bogatszych to jest rzeczywiście uzasadniona w ich dokonaniach i zdolnościach a w jakim zakresie zależy od dziedziczonego majątku ( brak podatku spadkowego to jest skandal – przynajmniej dopoki PIT jest 19-33% ) oraz co gorsza pochodzi z nie(„pół”)legalnych źrodeł.

  390. @jacek – „nie widzę” – założę się że Ludwik XVI i Mikołaj II też nie widzieli :)

  391. @ jacek #437

    Twoja odpowiedź potwierdza moje zarzuty – i dlatego je podniosłem, a Gospodarz zrobi co uważa za słuszne.

    Być może jeszcze ktoś, czytając Twoje przemyślenia uzna, że są nie tylko wytworem frustrata (o nieprzesadnie rozległej wiedzy, nie rozumiejącego podstawowych mechanizmów i mylącego różne pojęcia – i dlatego niewiele warte, a tym bardziej nie warte dyskusji), ale i propagują groźne idee

  392. @Warszawiak #438

    „[…] ‚W latach 1998-2011 jednostkowy koszt pracy (wartość wynagrodzeń na jeddnostkę wytwarzanego produktu) w Grecji, Hiszpanii, we Wloszech, w Portugalii i Francji zwiększył się w relacji do jednostkowego kosztu pracy w Niemczech o 25 – 48 punktów procentowych.’

    No to jak Panowie, za ew. utratę konkurencyjności odpowiedzialne jest euro czy w/w.”

    .
    Na tak zgrabnie postawione pytanie, odpowiem, także pytaniem:

    A Ty osobiście, to jak uważasz?
    a) Wprowadzenie Euro spowodowało spadek konkurencyjności eksportu.
    b) Wzrost wynagrodzeń spowodował spadek konkurencyjności eksportu.
    c) Wprowadzenie Euro spowodowało wzrost wynagrodzeń.
    d) Obie przyczyny a/b razem.
    e) Żadne z powyższych – był inny powód spadku konkurencyjności eksportu.
    f) Spadek konkurencyjności eksportu nie wystąpił.
    g) Wzrost wynagrodzeń nie wystąpił.
    h) Nie mam na ten temat żadnego zdania, tylko marudzę.
    i) Mam zdanie przeciwne, niż twoje.

    .
    „[…] Oj nie czyta się nie czyta lub czyta bez zrozumienia. no ale się wie.”

    Czy to jest autorefleksja (bardzo prawdopodobne w kontekście cytatu z początku wpisu), czy może skierowana do kogoś cierpka uwaga? Jeżeli to jednak sugestia skierowana pod adresem jakiejś osoby, to możesz wyjaśnić czego i kogo konkretnie dotyczy?

  393. @ kamil
    Ale z czym masz problem? „jacek” to jest nudny fanatyk. „Człowiek jednej książki” (tam gdzie studiowałam, to nie był komplement :) dotyczył profesorów, którzy tylko jedną rzecz napisali).

  394. @kamil #444

    Nie „zarzuty”, ponieważ żadnych argumentów ani własnych opinii na dyskutowane tematy nie przedstawiłeś, a tylko „potwierdzasz” własne, subiektywne przekonania, skierowane ad personam w stronę mojej osoby.

    Bądź uczciwy! Nie oczekuję, że podzielasz moje przekonania, ale przynajmniej nie ściemniaj, że chodzi o coś więcej, niż TWOJE ideologiczne nastawienie do OSOBY, a nie samych poglądów, jako takich.

  395. @_dorota #446

    „[…] nudny fanatyk. ‚Człowiek jednej książki’ ”

    Ale przynajmniej tej właściwej. :) :) :)

  396. @Doris @dorota
    Kto wczoraj wiedzial ten wygral!
    Kaczynski to prawdziwy polityk, wypowiedzial: (Frankowicze)”radzce sobie sami”! Prezent dla LONGOWCOW!
    „….. różnych względów będzie nieporównanie łatwiejsze także dla międzynarodowego świata finansowego. Z tym też musimy się liczyć. Taki dzisiaj jest świat, nic na to nie poradzimy” – powiedział Kaczyński. (PAP)”
    https://stooq.pl/n/?f=1159382
    Coraz wiecej wskazuje, ze koniunktura na Rynkach Finansowych zalezy od kaprysow politykow… nie tylko tych kierujacych bankami centralnymi.
    @PK
    Czy nadal uwaza Pan, ze politycy PiS nie umieja rozmawiac z rynkami?

    [Wchodzi Pan w grząski bagno retoryki ogifopodobnej. Nigdy nie pisałem/mówiłem, że politycy PiS „nie umieja rozmawiac z rynkami”. Pisałem, że szkodzili GPW – bo szkodzili i to mocno. Usiłuje Pan dyskutować same ze sobą. Nie radzę.

    W komentarzu tygodniowym (tylko dla Xeliona) już napisałem: „Nas politycy chyba się już wyprztykali i nie będą szkodzili bykom na GPW. Przynajmniej taką mam nadzieję, bo jeśli zacznie brakować kasy w budżecie to politycy się uaktywnią. Jednak to może mieć miejsce dopiero w drugim półroczu. ”

    A to, ze ktoś wpierw obiecuje gruszki na wierzbie, a potem beztrosko je strąca nie jest właściwą rozmową z rynkami. Czym jest to niech Pan sam sobie dopowie. PK]

  397. Jacek!

    Ale Cię rzuca Drogi Jacku na tym blogu

    #439
    Jak chcesz ten cytat rozbierać na czynniki pierwsze, to sobie rozbieraj sam…
    A celem tego wpisu było ukazanie, że to twierdzenie, sugestia autorów, Twoja, Gospodarza czy innych, że posiadanie własnej waluty jest lekarstwem na wszystko w tym szczególnie na odzyskanie konkurencyjności jest niczym innym jak gdybaniem a przykładem na to jest Wielka Brytania, której Bilans Handlowy był i jest katastrofalny, pomimo…..

    #445
    W różnych krajach było z tym różnie ale generalnie jest tak, że gdy jednostkowy koszt pracy rośnie, to konkurencyjność maleje a tzn., że Bilans Handlowy również się pogarsza lub może pogarszać…

    a generalnie moje ostatnie wpisy udawadniają, że problemy tych krajów ok. 2010 roku nie były spowodowane przez euro tylko przez kryzys z 2008 roku, który spowodował dołowanie gospodarki i znaczny wzrost rentowności obligacji państwowych…… które właśnie dzięki wprowadzeniu euro tak drastycznie wcześniej spadły i przez tak dlùgi okres na tak niskim poziomie się utrzymywały….. a jeżeli tak tzn żeby nie euro, to dla wielu tych wymienionych krajów już dużo wcześniej byłaby dupa blada. Kropka.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Idę na rower.

  398. @ Karroryfer # 443

    Dałeś się tu poznać jako chrześcijański konserwatysta. Więc to nic dziwnego, że na nowinki podważające religijny światopogląd reagujesz alergicznie.
    Zamiast wykresików które linkujesz proponuję zapoznanie się z mocą superkomputerów. To one przecierają szlak dostępnej siły obliczeniowej.
    Pierwszy gigaflops (10^9) to rok 1985, dwanaście lat później 1997 pierwszy teraflops mocy (10^12), jedenaście lat później 2008 pierwszy petaflops (10^15), obecnie kończą budowę pierwszych superkomputerów o mocy eksaflopsa (10^18) będą gotowe do pracy po 11-12 latach w 2019-20 roku.
    Spodziewam się że w latach trzydziestych zaczną pracować zettaflopsy (10^21) i to już całkiem zmieni świat ponieważ ludzka łepetyna to kilka lub kilkanaście eksaflopsów. Komputery tysiąc razy mocniejsze, będą lepsze we wszystkim. Nie tylko w obliczeniach, lecz we wszystkim!!!

    My po prostu zbliżamy się do osobliwości i to że nie osiągnęliśmy tego w przeszłości wcale nie jest argumentem za tym iż nie osiągniemy tego w (niedalekiej!) przyszłości.

    Przekładając to na język zrozumiały dla chrześcijan proponuję przyswoić sobie tezę że Jezus powróci jako zettaflopsy lub nawet jottaflopsy. Czemu nie? Koniecznie musi w skromnej szacie jak na obrazkach?

  399. @PK #449
    „Obiecywal gruszki na wierzbie”
    i blady strach padl na banki!
    Dzieki „gruszkom na wierzbie” S&P obnizyl rating Polski a potem ruszyla wyprzedaz, zreszta rownolegla do tej jaka panowala na EM.
    http://stooq.pl/q/?s=eem.us&d=20170209&c=1y&t=l&a=lg&r=wig20
    Psucie rynku bylo sterowane przeciekami i wypowiedziami politykow co widac od marcowego szczytu az do 5 grudnia 2016. Ostatecznie Morawiecki po nizszej wycenie wykupil Pekao SA.
    Zmowili sie aby zagrac gorsza karta az do rozwiazania: czesciowego spelnienia obietnic a teraz radzce sobie sami. Czyli nie maja sily na wiecej?
    PS.
    Nadal uwazam, ze spadki wig20 byly rownolegle do tego co dzialo sie na MM-sach caly 2015 rok:
    http://stooq.pl/q/?s=eem.us&d=20170209&c=5y&t=l&a=lg&b=0&r=wig20
    Korelacja urwala sie w marcu 2016, wystarczy spojrzec na wykres. Teraz wyrownujemy straty.

  400. Dajcie spokój jackowi. Jedyne, co mu można zarzucić, to to, że zamulił blog metrową warstwą umysłowego szlamu. I tak nikt tego nie czyta. Prawda? 😉

  401. Tekst pisany jak krowie na rowie , o tym czym jest lewica. Był sobie kiedyś człowiek o imieniu Karol i wcale nie został papieżem, ponieważ napisał książeczkę pt: ,,Kapitał”. W książeczce tej miał taki postulat, aby wszystkie maszyny, narzędzia , materiały, półprodukty były wspólne i żeby wszyscy za pomocą tego robili to co człowiekowi do życia potrzebne. Tak więc te maszyny, narzędzia, samochody transportowe, półprodukty, surowce, paliwa itp. to tzw. kapitał rzeczowy, natomiast proces używania kapitału i przetwarzania go nazywamy pracą. Tak więc , aby wytworzyć jakikolwiek produkt potrzebne są: kapitał+praca=produkt. Obecnie mamy do czynienia z wypieraniem pracy przez kapitał – co to oznacza? To oznacza iż produkcja na wolnym rynku monopolizuje się czyli np. Biedronka ma coraz większy udział w rynku i przedsiębiorstwa , aby się utrzymać muszą dostarczać do Biedronki produkty po jak najniższych cenach. Dlatego następuje coraz większa specjalizacja produktów i mechanizacja w ich produkcji. Maszyny kosztują już miliony złotych i koszt tych maszyn w cenach produktów jest coraz większy. Co się dzieje dalej skoro wszystko robi duży kapitał i w związku z tym zapotrzebowanie na prace maleje. Skoro zapotrzebowanie na prace maleje to praca staje się coraz tańsza, a coraz to więcej ludzi nie ma żadnego kapitału i jedynymi aktywami jakimi dysponuje jest ich PRACA. Tak więc kapitał wypiera pracę i bogacze poprzez koncentrację kapitału stają się jeszcze bogatsi, a biedni coraz biedniejsi. TO JEST WŁAŚNIE NEOLIBERALIZM. W Polsce nieprawdopodobnie inteligentna Platforma Obywatelska doprowadziła do właśnie takiego stanu rzeczy poprzez zbieranie podatków z pracy ludzi i subsydiowaniem z tych pieniędzy biednych firm w SSE np. Biedronkę. Tak właśnie wygląda system biedni subsydiują bogatych nawet jeśli nie wprost to pośrednio. Tak się też dzieje w skali całego świata. Tym się powinna zajmować lewica, a nie genderem, czarnymi mszami, aborcją, facetami w sukienkach czy innymi głupotami.

  402. @PK
    Kaczynski odrobil lekcje z historii.
    Chcial dobrze, walczyl ale przeciwnik (banksterka) jest silniejszy/niezwyciezony.
    Mogl na swieta Bozego Narodzenia glosic dobra nowine a wszyscy zrobiliby fikolek na LONGI :)
    Timing ma fatalny

  403. @ krzyś,

    Millennium +11,5%, ale ja mam z nimi sprawe. 16-go rozprawa Sadu Okregowego, dokładnie o 10:00 – bedzie zwała … 😉

    Od poczatku dyskusji mówiłem, ze najrozsądniejsze dla kredytobiorców wyjscie to pozwy zbiorowe.
    Jeszcze bedzie można sie przyłączyć, bedzie ogłoszenie w Rzepie.
    Pozdr M

  404. @Ogif @PK
    Unia Europejska sklada sie z panstw trzech predkosci wg EUROSTATU:
    http://stooq.pl/n/?f=1159618
    1 predkosc Niemcy i Zachodnia Europa
    2 predkosc kraje Poludnia Europy
    3 predkosc Wschodnie Posiadlosci

    [Z jakiego to tytułu do mnie? Nie wypowiadałem się na ten temat. PK]

  405. Pamiętacie Panowie kandydatkę Ogórek (tą chudą)? Jakbym była złośliwa, to bym powiedziała, że się ulubienica Leszkowi Millerowi, hm, zborsuczyła :)

    http://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/magdalena-ogorek-i-jacek-leski-poprowadza-studio-polska-,artykuly,404599,1.html?src=HP_Left_Section_2

    Jak widać, dziewczyny na lewicy takie są …praktyczne.

    [Ona na lewicy była tak mniej więcej jak Pani ;-)))) To osoba, która pójdzie wszędzie, gdzie płacą… Jest na to jakieś określenie, ale jestem już stary i nie pamiętam :-( PK]

  406. [Ona na lewicy była tak mniej więcej jak Pani]
    Nooo, chyba nie. Była oficjalną kandydatką SLD na urząd Prezydenta RP. Partia urządziła jej kampanię wyborczą za całkiem konkretne pieniądze. Rzadko komu się przydarza.

    [To, że Miller oszalał nie znaczy, że ona był lewicowa. PK]

    [Jest na to jakieś określenie, ale jestem już stary i nie pamiętam]
    Pragmatyzm?

    [Bardzo Pani dla niej łaskawa ;-))) PK]

    Przy okazji, refleksja o sprawczości w polityce. Jak daleko zaszedł tow. Miller – od miejsca, w którym mógł decydować o państwie do miejsca, w którym został oszukany przez cwaną gapę. Pani się wylansowała za pieniądze SLD i dołączyła do dobrej zmiany. Towarzysz może czuć się wykorzystany :)
    Słabość lewicy w całej krasie. Mówię z połowiczną satysfakcją.

  407. @ dorota, 459

    Mnie to wcale nie dziwi. Skoro Miller wypowiada się tak jakby chciał wystartować z listy PiS to czegóż oczekiwać po wypożyczonej kandydatce. SLD przegra z Razem. Pan w żółtym sweterku powinien przedłożyć wniosek o samorozwiązanie swojej partii. Następne wybory to będzie już ponad 30 lat po przemianach a tam nadal PZPR – chyba liczą na to, ze gimbaza nie rozumie.
    M.

  408. @PK #458
    Wielokrotnie nawiazywal Pan do tematu: Europa dwoch predkosci.

    [Wielokrotnie? Proszę o przynajmniej kilka przykładów. Bez nich to jest tylko czcze gadanie. PK]

    To jest Prawda dla starych czlonkow EU. Po 2004 przylaczyla sie trzecia predkosc (po wielu wyrzeczeniach).
    Dodatkowo uzywa Pan zwrotu „utkwilismy w pulapce sredniego dochodu” co sugeruje rownosc z Grecja Hiszpania czy Portugalia, gdzie zarobki sa 2 krotnie wyzsze.

    [Zdaje się, że pisze Pan z głowy, czyli z niczego. Pisałem o tym, że wicepremier MM chce żebyśmy nie utknęli w tej pułapce.

    Proszę wpierw poszukać, potem pomyśleć, a potem coś pisać. Nie zmienia to postaci rzeczy, że możemy w tej pułapce utkwić. PK]

    Eurostat kwalifikuje Polske do klasy trzeciej pod wzgledem zarobkow.

  409. Jeżeli ma się mniejszą produktywnosć pracy niz Grecja i znacznie mniejszą produktywność pracy niż Hiszpania to nie dziwota, że wypłatę ma się też malutką…. :-)

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  410. Europa południowa szybko biednieje. Eurostat opublikował dane o najniższych ustawowych wynagrodzeniach. Wiadomo, że za najniższą krajową w Polsce trudno przeżyć. I oto pewne zaskoczenie, w kategoriach siły nabywczej polskie najniższe wynagrodzenie jest wyższe od greckiego i portugalskiego i tylko 3% niższe od hiszpańskiego. Brak danych dla Włoch. Polskie minimum to 130%-140% tego co jest w Chorwacji , Litwie i Łotwie.

  411. Mantra ogifa o życiu na nośniku niebiologicznym.
    Sprzeciw kota i reakcja ogifa który w # 421 napisał
    „Proszę przeczytać ostatni rozdział
    „Fizyki przyszłości” M.Kaku i
    oficjalnie ogłosić Kota trollem, kłamcą i oszczercą.”

    -Mocne oskarżenie
    W wypowiedzi #410 czarno na białym został określony
    przedmiot sporu:
    ” kot ani teraz ani kilka miesięcy temu nie mówił,
    że niemożliwe będzie przeskanowanie mózgu na nośnik niebiologiczny i, o tym, że jego opinia nie różni się od tego co mówi M.Kaku”. To znaczy,
    że Kaku NIE JEST zwolennikiem przeniesienia ludzkiego mózgu na nośnik niebiologiczny.
    -Nigdzie nie dywaguje we wskazanym materiale na temat nieśmiertelności na nośniku niebiologicznym
    W „ostatnim rozdziale”mówi o przedłużaniu życia BIOLOGICZNEGO.

    Jest różnicą? -Zasadnicza.
    Sprawdzamy!
    Jeśli M. Kaku we wskazanym rozdziale będzie mówił o nieśmiertelności człowieka, którego mózg przeskanowano na nośnik niebiologiczny to kot jest „……..”
    Jeśli nie -to ogif „………………………………..”

    Tytuł wskazanego przez ogifa rozdziału to: „Jeden dzień z życia w 2100 roku”
    Dowiadujemy się, że bohater „jednego dnia” John zajmuje się konstrukcją i nadzorowaniem niebiologicznych robotów.
    Wirtualny, lekarz przypomina Johnowi, że niedawno miał ciężki wypadek na nartach:
    „Żąładek, wątroba, jelita były tak uszkodzone, że nie nadawały się do naprawy. Szczęśliwie udało się na czas wyhodować dla ciebie nowy zestaw organów”
    Czytajmy dalej.
    „Wiesz John, twoja karta pacjenta mówi, że była możliwość zastąpienia potrzaskanej reki mechanicznym ramieniem.
    Najnowsze modele mechanicznych rąk zwiększyłyby twoją siłę pięciokrotnie, ale odmówiłeś”.
    Na tym można by zakończyć spór jako ostatecznie rozstrzygnięty ale czytajmy dalej , bo to ciekawe. John chce kupić zabawkę dla swojego małego ale już wybitnie rozwiniętego siostrzeńca, radzi się sprzedawcy robota, który mówi. „Przepraszam, ale to leży poza zakresem mojego oprogramowania….”
    i myśli: „zapomniałeś, że roboty , choćby nie wiem jak wszechstronne maja jeszcze długa drogę do zrozumienia ludzkich zachowań”.
    John staje przed poważną decyzją życiową przeprowadza ze swoim lekarzem taką rozmowę:
    John
    -„Powiedz jak długo będę żył?”
    Lekarz
    -„Pytasz jaka jest spodziewana długość twojego życia? No, tak naprawdę to my nie wiemy.
    dane wskazują , iż masz siedemdziesiąt dwa lata ale twoje organy maja nie więcej jak trzydzieści lat. Należysz do pierwszego pokolenia, które zostało przeprogramowane do dłuższego życia. Dokonałeś wyboru aby zastopować starzenie koło trzydziestki. Prawie nikt z twojego pokolenia jeszcze nie umarł, a wiec brak nam danych, które moglibyśmy uwzględnić. Zatem nie mamy sposobu , aby się dowiedzieć jak długo będziesz żył”
    W całym rozdziale wskazanym przez ogifa jako koronny dowód na to, że M. Kaku myśli jak on,
    nie ma nic o nieśmiertelności CZŁOWIEKA na nośniku niebiologicznym.
    -Jeśli nasz minister spraw zagranicznych mówi, że Polska w ostanom roku odniosła sukcesy w polityce zagranicznej,
    to jestem w stanie zrozumieć dlaczego to robi, bo co ma mówić, że jest do d.
    Dlaczego ogif na blogu , gdzie nie musi się nikomu podlizywać
    idzie w zaparte podając dowody, które go pogrążają świadcząc, że postradał zmysły, tego nie mogę zrozumieć. Może ktoś mi wyjaśni.

  412. @ „bogacze poprzez koncentrację kapitału stają się jeszcze bogatsi, a biedni coraz biedniejsi. TO JEST WŁAŚNIE NEOLIBERALIZM”

    Jak najbardziej neoliberalizm. Ale nie tylko neoliberalizm. Bogacenie sie to samonapedzajace sie zjawisko. Np. firma z jabluszkiem – podobnie jak bokser, ktory wygral pierwsza runde i dlatego druga runde wygra jeszcze latwiej – dzieki troche wyzszym zyskom ze sprzedazy jednego modelu, kolejny model jest w stanie wyprodukowac jeszcze lepszy. Monopolizacja jest nieunikniona, wszedzie jest problem by nad nia zapanowac. Ladnie to widac w pilce noznej, gdzie „topowe” kluby sa coraz trudniejsze do ogrania.

  413. @Warszawiak #450

    […] było ukazanie, że to twierdzenie, sugestia autorów, Twoja, Gospodarza czy innych, że posiadanie własnej waluty jest lekarstwem na wszystko w tym szczególnie na odzyskanie konkurencyjności jest niczym innym jak gdybaniem a przykładem na to jest Wielka Brytania, której Bilans Handlowy był i jest katastrofalny, pomimo”

    .
    Dziękuję za wyjaśnienie, teraz wiem, jakie jest twoje zdanie (za wyjątkiem „, pomimo…”, zgaduję, że powinno być „pomimo posiadania własnej waluty”, popraw mnie, jeżeli nie zgadłem)

    .
    Znając w końcu twoje zdanie, mogę stwierdzić, że się z nim nie zgadzam i moim zdaniem jest ono błędne.

    Patrzysz na bilans handlowy GB:
    http://www.tradingeconomics.com/united-kingdom/balance-of-trade
    Widzisz utrzymujący się DEFICYT w obrotach z zagranicą, mniej więcej na tym samym poziomie od powstania UE.

    Deficyt obrotów handlowych z zagranicą nie jest żadną „katastrofą”, dla kraju, który jest emitentem własnej waluty, akceptowanej także za granicą, co szczególnie dotyczy Funta.

    Ujemny bilans rozliczeń nie stanowi dla GB problemu:
    https://www.ons.gov.uk/economy/nationalaccounts/balanceofpayments
    Zobacz wykresy kursów GPB/EUR/UDS w dłuższej perspektywie:
    http://www.exchangerates.org.uk/GBP-EUR-exchange-rate-history.html
    http://www.exchangerates.org.uk/GBP-USD-exchange-rate-history.html

    Oznacza to, że GB, za własny pieniądz fiat, dostaje fizycznie wyprodukowane przez inne kraje dobra. Jeżeli ma to być „katastrofalne”, to raczej dla zagranicy, która w zamian za gromadzone zapisy w komputerze bankowym pozbywa się własnych realnych zasobów – pracy i materiałów.

    Wbrew czarnowidztwu (twojemu także?) utrzymywane deficyty handlowe nie przekładają się na istotną inflację w GB:
    http://www.tradingeconomics.com/united-kingdom/inflation-cpi
    Pomimo deficytów handlowych inflacja LATAMI utrzymuje się w okolicy celu BoE czyli 2%.

    Dochody obywateli nie załamały się jak np. w Grecji i generalnie rosną:
    http://www.tradingeconomics.com/united-kingdom/disposable-personal-income
    W żadnym wypadku nie nastąpiła więc „katastrofa” dla gospodarki GB i społeczeństwa.

    Teraz do rzeczy.

    Posiadanie Własnej waluty fiat, o płynnym kursie wymiany do innych walut, faktycznie JEST „lekarstwem”, mówiąc grubo i w przenośni „na wszystko”. Nieporozumieniem jest natomiast twoje dopowiedzenie, „w tym szczególnie na odzyskanie konkurencyjności”. To jest twoja nadinterpretacja tego, co ja napisałem, albo co twierdzą inne osoby. Taka błędna nadinterpretacja wynikać może z niezrozumienia różnic pomiędzy posiadaniem WŁASNEJ waluty (np. Funta), a używaniem CUDZEJ waluty (np. Euro), oraz nie zrozumieniu kto i po co ma „odzyskiwać konkurencyjność”.

    GB, ponieważ POSIADA własną walutę, to kryzys czy inny szok może przyjąć i zaabsorbować POPRZEZ dewaluację kursu własnej waluty i zwiększenie wewnętrznego deficytu. Posiadając własny pieniądz NIE musi „odzyskiwać konkurencyjności” w celu ratowania swojego budżetu, ponieważ MOŻE BEZKARNIE zwiększyć deficyt budżetowy i dzięki zwiększeniu wydatków budżetowych ZACHOWAĆ swój poziom popytu wewnętrznego, utrzymać słabnący wzrost PKB, oraz podtrzymać przychody pracowników bez konieczności radykalnego zwiększenia bezrobocia. Właśnie to możesz zobaczyć na wykresach. Popatrz na nie.

    Natomiast kraje używające cudzej waluty Euro (nazywane żartobliwie obszarem wspólnej waluty), z definicji NIE MOGĄ stosować tego samego narzędzia reagowania na kryzysy. Przykładowo Grecja, nie mogąc po prostu zwiększyć deficytu budżetowego i wydatków rządowych w odpowiedzi na załamanie popytu (i w konsekwencji spadku przychodów budżetu), MUSI w celu ratowania bilansowania budżetu pozyskiwać środki z ZEWNĄTRZ. A to oznacza tylko jedno – więcej eksportu i wyprzedaży własnego majątku za granicę. Nie może także blokować importu, co tylko powiększa problem!

    Czyli to ona musi „w szczególności odzyskać konkurencyjność”, ponieważ zwiększenie eksportu jest jedynym sposobem na pozyskanie pieniądza, gdy NIE MOŻNA go emitować SAMEMU! (uwaga: to jest właśnie to, czego prawdopodobnie nie rozumiesz) W praktyce to „odzyskiwanie” osiąga się poprzez cięcia wydatków, redukcje pracowników, obcinanie świadczeń i płac, forsowanie masowego bezrobocia – czyli konkurencyjność odzyskuje się kosztem ZUBOŻENIA WŁASNEGO KRAJU.

    Oznacza to, że Gracja czy inne kraje EU, muszą robić to, czego GB wcale robić nie musi, czyli są zmuszone „odzyskiwać konkurencyjność”. I to jest właśnie ta katastrofa Euro. Widać to dokładnie na wykresach bilansu handlowego krajów „wspólnej waluty”, gdzie po technicznym rozpadzie strefy Euro, czyli po 2011 roku, kraje te rozpoczęły między sobą wyścig w „odzyskiwaniu konkurencyjności”.

    Efektem jest systematycznie rosnąca nadwyżka eksportowa całej strefy i rosnąca w większości krajów wielkość eksportu w stosunku do importu. Nierównowaga narasta, kraje Euro „walczą” kto komu „wyrwie” więcej Euro dla siebie, aby ratować własne budżety, bez oglądania się na innych. W obliczu narastania nierównowagi, sytuację pogarsza zachowanie się jedynego kraju wystarczająco silnego, aby teoretycznie był zdolny, poprzez (sztuczne !) wywołanie u siebie DEFICYTU (zamiast nadwyżki !), dostarczyć pieniądza reszcie krajów, naprawdę potrzebujących nadwyżek do naprawiania swoich budżetów. Ale przecież Niemcy NIE MUSZĄ tego robić. Kto je zmusi? :)
    .
    Reasumując – „szczególnie odzyskanie konkurencyjności” nie jest przecież celem samym w sobie, „konkurencyjność” może być objawem rujnowania i zubożenia własnego kraju, a nadwyżka eksportowa nie jest „dobra” sama z siebie, tak samo jak „deficyt” nie jest „katastrofalny”, jak to się Tobie wydaje.

    Dlatego przyglądając się tym samym wykresom co ja, wyciągasz zupełnie inne wnioski, które to wnioski są moim zdaniem błędne.

    .
    p.s.
    Żeby nie było wątpliwości, jaka jest cena płacona we wspomnianej Grecji za „szczególnie odzyskanie konkurencyjności”:
    http://bilbo.economicoutlook.net/blog/?p=35320

  414. Ja w sprawie zalet posiadania własnej waluty i ew. osłabienia jej gdy zajdzie potrzeba poprawienia lub utrzymania dotychczasowego Bilansu Handlowego w chwili utraty konkurencyjności.

    Do przykładu wykorzystam dwie waluty euro i zlotówkę.
    Zakladam że obecnie relacja tych dwóch walut wynosi 1 : 4 tzn chcąc kupić 1 euro muszę zapłacić 4zł.
    Zakładam, że Bilans Handlowy wynosi 0.
    Osłabiam zlotówkę dwukrotnie tzn tak, że ta relacja po osłabieniu wynosi 1 : 8
    Export i import jest na niezmienionym poziomie tzn tyle samo i takich samych towarów jest eksportowana i analogicznie jest w imporcie.

    A jeżeli tak tzn że z eksportu otrzymam dwa razy mniej euro a za import będę musiał zapłacić tyle samo euro a tzn że Bilans Handlowy mi się pogorszy i bilans ten będzie ujemny a tzn że tą wlasną walutę i te jej osłabienie mogę sobie…. no mniejsza o to gdzie wsadzić… a tzn że jeżeli chcę żeby ten BH wynosił w dalszym ciągu zero po osłabieniu tej złotówki, to muszę dwa razy tyle eksportować….

    albo można podkręcić znacznie produktywność pracy i na to samo się wyjdzie……

    Róbta co chceta…. ja na Waszym miejscu nie słuchłbym tych nawiedzonych gdybaczy i wszedł do strefy euro… jakby mnie tam jeszcze chcieli… w co wątpię….
    A jak tam bym se wszedł, to rentownosc obligacji by mi spadła i natychmiast bym kasował czy mniej wydawał na spłatę kredytu…. ale żeby do tego dojśc to trzeba czytać i myśleć…. 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak

  415. @ Magnavox # 461

    PiS ma 40%, a ty człowieku lewicy ekscytuj się tym czy Razem wygra z SLD śmieszną walkę o ułamki procentów zamiast budować jedną antypisowską lewicę. Nazwa „razem” jest całkowicie sprzeczna ze stanem faktycznym. Bardziej adekwatne byłoby „pomagierzy Jarozbawa” lub „cała lewica poza sejmem” lub „osobno”.

  416. @453 Pudło. Co najmniej parę osób zagląda tu właśnie WYŁĄCZNIE po to, żeby poczytać jackowe punktowanie leseferystów/monetarystów, a następnie czerpać rozrywkę z tego, jak „adwersarze”, będąc zawsze szort, jeśli chodzi o chociaż zbliżone do logiki kontrargumenty, wiją się pomiędzy ad personam, ad lewakum, ad drukum, ad deficitum, ad absurdum, ad zamulandum, ad grekum/wenezuelum etc.
    Tylko trochę szkoda, że część starego neoliberalnego mięsa armatniego, brylująca kiedyś na tym blogasku, a na którym jacek mógł swobodnie poćwiczyć odstrzeliwanie sitting ducks, ostatnio jak się wydaje odpadła z gry. Less fun, ale może to zwiastun jesieni domorosłych „wolnorynkowców”, do których dotarło, że uporczywe demonstrowanie teolibo-ignoracji staje się coraz bardziej passe…?

  417. @ Kot # 465

    Jesteś kłamcą i oszczercą. Pofatygowałem się i na stronach 381- 382 „Przyszłości umysłu” masz tekst:
    „ułożymy się na kozetce obok robota który nie ma mózgu. Potem zautomatyzowany chirurg wytnie kilka neuronów z naszego mózgu, powieli je w postaci tranzystorów, a następnie umieści w czaszce robota. Tranzystory ułożone w pustej głowie robota będą połączone przewodami z naszym mózgiem. Zużyte neurony zostaną wyrzucone i zastąpione obwodami tranzystorowymi. Ponieważ nasz mózg jest połączony przewodami z tymi tranzystorami zachowuje pełnię swoich funkcji i w trakcie procedury jesteśmy przytomni. Potem superchirurg usuwa z naszego mózgu kolejne neurony za każdym razem zastępując je tranzystorowymi kopiami ……Po zakończeniu procedury wstaniemy z kozetki i będziemy się cieszyć nowym idealnym ciałem. W pakiecie dostajemy jeszcze drobiazg: nieśmiertelność.”

    Akurat mnie ten fragment zupełnie się nie podoba, ale za to bardzo jasno opisuje że Kaku pisał o przeniesieniu naszego umysłu do nieśmiertelnego „pudełka” (ja oczywiście pisałem o robocie, ale Ty zaproponowałeś nazwę „pudełko” i nie protestowałem bo w uproszczeniu można tak to nazwać).

    Teraz powinieneś się poddać ponieważ twierdziłeś że fantazjuję bo Kaku nic o takim transferze nie pisał. Oczywiście złapany za rękę będziesz krzyczał że to nie twoja ręka. Dlatego niezbyt chętnie poświeciłem czas na odszukanie stosownego fragmentu i wklepanie go tutaj.

    Nawiasem mówiąc średnio mnie obchodzi co pisze Kaku. To trochę celebryta, taki frontman naukowców do kontaktu z niezbyt kumatą gawiedzią. Książkę Bostroma „Superinteligencja” uważam za ZNACZNIE wartościowszą.

  418. @Prostacki komentarz prostego marynarza
    Najwyższą produktywnością odznaczają się: politykierzy, banksterzy, Obamowcy, Tchatcherzyści, Agencje Ratingowe, apologeci i propagatorzy Mitteleuropy czyli wszelkiej maści oszuści, sprzedawczyki i kreatorzy sztucznej hossy uzyskujący swoje efekty za pomocą panującego systemu finansowego. Nic nie produkują tylko wyznaczają trendy czy to za pomocą słów czy akcji dodrukowych, dzięki temu mogą obłowić się na biednych narodach.
    Urzędnicy, mundurowi nic nie produkują, co najwyżej kontrolują lub rujnują a mimo to odznaczają się wysoką produktywnością na papierze!!
    Komunizm także fałszował na papierze rzeczywistość, bo najważniejsza jest sprawozdawczość!

  419. Panie Piotrze!

    Kiedy mozna spodziewac sie kolejnego Panskiego komentarza ?

    [Komentarze pojawiają się codziennie. Wpis do bloga pojawi się jak będzie o czym pisać. PK]

  420. @Warszawiak #468

    „Ja w sprawie zalet posiadania własnej waluty i ew. osłabienia jej gdy zajdzie potrzeba poprawienia lub utrzymania dotychczasowego Bilansu Handlowego w chwili utraty konkurencyjności. […]”

    .
    Z przykrością stwierdzam, że pomimo włożenia pracy i czasu, nie udało mi się wytłumaczyć Ci na czym polega różnica pomiędzy posiadaniem własnej waluty, a jej nie posiadaniem.

    Proponuję Ci przeczytać moje wyjaśnienie jeszcze raz, może wolniej, to coś pomoże? Jak sam napisałeś, „żeby do tego dojśc to trzeba czytać i myśleć”. Trzymam za Ciebie kciuki.

  421. @Wszyscy
    Bombardowania za pomocą najdroższych i najnowocześniejszych środków przenoszenia będzie zapewne najdroższe. Ekonomiści niemieccy wyciągną zapewne wnioski: najbardziej efektywne wprowadzanie demokracji jest za pomocą armii USA mierząc kosztem wyprodukowania, przeniesienia, zrzucenia.
    Najdroższe = najbardziej efektywne!!!!

  422. @PK
    Czy Trump zmieni ugodową politykę względem Iranu i nałoży sankcje na import ropy?
    Taki ruch natychmiast wywindowałby WTIC ponad 65usd i prawdopodobnie na 75usd by sie nie zatrzymał.

    [Proszę zapytać Trumpa. Tylko on wie (albo i jeszcze nie wie), co postanowi. PK]

  423. Drogi Jacku!

    Mój wpis #468 pisałem gdy Twój wpis #467 jeszcze się nie ukazał, po przeczytaniu książki „Paradoks euro……..” przeczytam Twój wpis ponownie i ew się po Tobie przejadę….. 😉

    a teraz wkleję cytat z w/w książki dotyczący kankurencyjności…. międzynarodowej konkurencyjności…. o której pisałeś nie dokońca chyba rozumiejąc to pojęcie…. 😉 :

    „……osłabienie waluty powoduje automatyczne obniżenie płac wyrażonych w walutach zagranicznych i poprawę konkurencyjności, co staje się impulsem do wzrostu produkcji krajowej….”

    Warszawiak.

  424. @ Magnavox, 461

    „SLD przegra z Razem. Pan w żółtym sweterku powinien przedłożyć wniosek o samorozwiązanie swojej partii”
    Kariera pana w żółtym sweterku skończyła się przesłuchaniem przez Jana Rokitę, ale chyba tego nie zauważył. Czy jednak SLD przegra z Razem – sondaże mówią co innego. Wypłynięcie partii Razem w ostatnich wyborach było zasługą wyłącznie jednego dobrego wystąpienia jej frontmana. Dalej nie ma nic.

    Razem to partia marksistów z Mokotowa, bogatych z domu dzieciaków, które przy frappucino za 30zł dyskutują o biedzie. Za tą samą sumę rodzina ze ściany wschodniej musi przeżyć dzień.

    Lewica typu marksistowskiego nie ma racji bytu w naszym społeczeństwie, które ma ogromne żądania socjalne (zaspokajane przez PiS programem 500+) i jednocześnie jest konserwatywne obyczajowo.

    @ Ogif, 469

    „PiS ma 40%”
    Niestety, spora część społeczeństwa polskiego jest jak przydrożna prostytutka, która pozwoli zarazić się HIV, żeby zarobić kilkadziesiąt złotych. Bo HIV to abstrakcja, a pieniądze w garści to konkret (dzisiejsza kolacja). Tak niestety działają ludzie a) biedni i zarazem: b) głupi. Kaczyński wie o tym doskonale.

    [Populizm dobrze ukierunkowany zawsze wygra. Na razie działa 500+, płaca minimalna, minimalne emerytury. Musi upłynąć jakiś czas (rok? dwa?), żeby ludzie się do tego przyzwyczaili – wtedy, jeśli sytuacja gospodarcza przestanie się poprawiać (w tym roku się poprawi) to ludzie zapomną o wdzięczności. PiS powinien przyśpieszyć wybory, jeśli chce długo rządzić. PK]

  425. Szczerek.”
    Pojechali do Bristolu. Porozmawiali. Kaczyński całował w rękę. Jeszcze dwa lata temu można było mieć nadzieję, że na przykład też go pocałuje.
    Choćby dla jaj. Albo że wyrwie rękę. Wiadomo, że by tego nie zrobiła.
    Ale można było mieć nadzieję.

    Tak, tam, gdzie się nosi hidżab, tam się nosi hidżab, i bez gadania, każdy musi. Tu jest Polska, tu się całuje w rękę. Nie wolno się wyrywać. To już minęło.

  426. @Gospodarz

    Niedawno pisał Pan w komentarzach na xelion.pl, że na USD/PLN(po podwójnym szczycie na 4,11) dolar zgodnie z AT powinien spaść przynajmniej do 3,93. Było 3,97 ale wydaje mi się, że może to być zgodne z Pańskimi wyliczeniami bo przecież jest jeszcze filtr. Nie wiem tylko, czy nie myślę na wyrost i czy ruch ten (zgodnie z AT) rzeczywiście można uznać za zakończony

    [Podwójny szczyt w AT daje sygnał sprzedaży z MINIMALNYM zakresem spadku równym wysokości formacji. 3,93 nie musi więc być poziomem docelowym. PK]

  427. Szczerek
    „Polska wróci do wymuszonego sojuszu z Amerykanami, bo Polska może się przyjaźnić tylko z tymi, których sobie wyobraża, a nie z tymi, których zna.
    Dopóki rządzi Merkel, jest szansa na jakie takie stosunki,
    bo Merkel jest wyrozumiała wobec polskich narodowych fikołków. Tak samo jak rząd PO starał się być wobec Ukrainy. Ale niech tylko się skończy epoka Merkel. Ręka, noga, mózg na ścianie. Po stosunkach”

  428. Szczerek „Może warto zagrać z Kaczyńskim inaczej niż do tej pory.
    Ileż można powtarzać to samo: że kompleksy, że paranoja, …
    Może warto dla odmiany potraktować go poważnie. Zobaczyć, na co się może przydać.
    A on ma słuch. Niby w warzywniaku dwusetką płaci,
    ale jak każdy demagog, gdy już złapie swąd w nozdrza, to biegnie za nim. Nie ma co brać tego, co mówi, do końca na serio, ale nie wolno na złość babci odmrażać sobie uszu. Trzeba wykorzystać Kaczyńskiego.
    ***
    A do czego się może Kaczyński przydać? Kaczyński, na przykład, przypomniał, że istnieje państwo, i wygląda na to, że zrobi wszystko, by znów postawić państwowe maszty. Widać, że mu na tym zależy. Wraca, co prawda, do XIX-wiecznego, archaicznego nation-building i wbijania państwa rózgą do dupy, na czym się przejedzie, bo to kontrskuteczne. Trudno powiedzieć, na ile zażrą pomysły ekonomiczne. Poza tym
    co to za budowanie państwa, gdy się osłabia jego struktury,
    mianując na pozycje prezydenta i premier marionetki, zamieniając media w kabaret? Więc w zwrocie, że „Kaczyński zrobi wszystko”, jest i jakaś nadzieja, ale i duże zagrożenie. Ale

    on zawsze był kontrskuteczny. Pamiętacie? Zawsze się to o nim mówiło: dobre diagnozy, złe rozwiązania.
    Ale Kaczyński przypomniał o państwie. Przypomniał, że Unia Europejska go nie zastąpi. Bo nie zastąpi. I naprawdę trzeba zacząć je budować. Działające, sprawne państwo, które sprawi, że w końcu będziemy mogli dorzucić swoją konkretną cegiełkę do tej przyszłej wspólnej Europy.”

  429. @ALL-dotyczy wpisu @Ogifa.
    Przepraszam ,ze pytam o taka drobnostke,ale nie moge jakos przejsc nad tym do porzadku dziennego.
    Czy ktos mi poda choc jeden dowod na to,ze Maria Curie dostala Nobla za podawanie mezowi menzurek,a nie za swoja prace?

  430. „Gdy w Ameryce dochodzi do kolizji między egzekutywą sądami
    decyzja Sądu Najwyższego sprzed ponad 200 lat ustanawia zasadę „sądowej rewizji” mówiącą, że gdy dochodzi do sporu między egzekutywą a sądami, władza wykonawcza musi respektować ich wyroki. Pozostaje jej odwoływanie się od nich, aż do ostatecznego rozstrzygnięcia w Sądzie Najwyższym. Gdyby Donald Trump złamał to prawo, zrobiłby jawny krok w stronę autokracji”

    [ciach. Mało, że chamskie to jeszcze nie wiadomo do kogo (najpewniej do Kota) i zupełnie nie wiadomo za co. Proszę się opanować! PK]

  431. @ Nippon #483

    Nie przeżywaj tego tak mocno. To przecież był oczywisty żarcik. Zważywszy że drugą nagrodę dostała samodzielnie, kilka lat po tragicznej śmierci męża….
    Ale OK mea culpa, bo żarcik chyba głupi. Przepraszam.

    Meritum było takie że nadal nie rozumiem czemu Kosmita nie otrzymał Nobla za swój przełomowy wkład we współczesną fizykę. Napisał że ma dowody. Czemu nie przedstawi ich ludzkości? Czemu nam nie pomoże pchnąć nauki na nowe tory?
    Niestety religijni ludzie miewają spore problemy ze zrozumieniem tego co jest dowodem a co nim nie jest. Zła informacja dla nich brzmi: współczesna nauka rozbija w pył starodawne religie. Cuda, mity, obrzędy są już zupełnie passe. Ale pranie mózgu od kołyski nadal często działa i stąd wciąż spory popyt na usługi kapłanów. Ciekawe ile z tego pozostanie gdy przestaniemy umierać.
    Jest też dobra informacja (nie tylko dla osób religijnych). Nauka potwierdziła użyteczność medytacji i pokrewnych technik wywodzących się z religii. Regularna praktyka poprawia zdrowie psychiczne i fizyczne. Człowiek wyluzowany jest sympatyczniejszy dla siebie i dla innych. Stąd spora przestrzeń na piękną duchowość. Aż wstyd że nie medytuję. Chyba będę musiał zacząć.

  432. @ Kot # 484

    Napisałeś: „ogif, nieśmiertelność w pudełku? zamiast myśleć zmyślasz, u Kaku tego nie ma” więc jesteś kłamcą i oszczercą, zakłamującym dyskusję trollem.
    Łżeć nie wolno. Natomiast masz dobre prawo do poglądów proputinowskich. Mnie to dziwi, ale nawet mogę złożyć ci kondolencje z powodu przedwczorajszej śmierci słynnego watażki o ksywce Giwi, który dwa lata temu bohatersko bił ukraińskich jeńców.

  433. @_dorota #478

    „Razem to partia marksistów z Mokotowa, bogatych z domu dzieciaków, które przy frappucino za 30zł dyskutują o biedzie. Za tą samą sumę rodzina ze ściany wschodniej musi przeżyć dzień.
    Lewica typu marksistowskiego nie ma racji bytu w naszym społeczeństwie, które ma ogromne żądania socjalne (zaspokajane przez PiS programem 500+) i jednocześnie jest konserwatywne obyczajowo.”

    .
    Społeczeństwo ma „ŻĄDANIA socjalne”?? Żądania? To tak, jakby napisać, że ktoś napadnięty ma „żądanie nie być napadanym”. :)

    To cytowane zdanie raczej wspaniale oddaje sposób myślenia „bogatych z domu” neoliberalnych betonów, „którzy przy frappucino za 30zł dyskutują o biedzie”, a dokładniej, to o „żądaniach socjalnych” ze strony bezczelnego plebsu.

    Przecież domaganie się poprawy dostępu do pracy, edukacji, ochrony zdrowia, wsparcia ubogich przez państwo i tym podobne „komunistyczne bzdury”, szkodliwe dla interesów elity, nie mogą być, tak po prostu, zwykłym domaganiem się SPRAWIEDLIWOŚCI i skutecznego wypełniania przez państwo swoich konstytucyjnych OBOWIĄZKÓW wobec obywateli! O nie, nie, przenigdy!

    To musi być lewactwo, populizm, to są „żądanie socjalne”. Na dodatek (przejściowo?) zaspakajane przez jakąś wredną partyjkę, a nie przez PAŃSTWO przez nią rządzone.

    Polecam przeczytać:
    http://nowyobywatel.pl/2017/02/10/alt-left/
    http://lewica.pl/?id=31475

  434. Panie Piotrze

    W ostatnich dniach wszyscy pisza o hossie. Oczywiscie nic nie trwa wiecznie ale mWig 40 ma okolo 8-9% do historycznego rekordu z 2007r. zas Wig a tym bardziej Wig20 ma nieco wiecej do odrobienia czyli teoretycznie sa bezpieczniejsze. W ostatnim wywiadzie w Bankierze wspominal Pan o Wig20 i wzrostach przynajmniej do 2300. Czy wg AT na mWig40 (mimo wzglednej bliskosci historycznego szczytu) wciaz jest sygnal kupna?

    [Sygnał kupna obowiązuje dopóki nie pojawi się formacja zmiany trendu. Takiej formacji nie ma. PK]

  435. @Gospodarz

    Chciałem nawiązać do postu 488. Pisze Pan o konieczności pojawienia się formacji zmiany trendu by można było mówić o anulowaniu sygnału kupna na mWig40. Może to trywialne pytanie ale czy podwójny szczyt, o który dziś rano pytałem w związku z USD/PLN (na 4,11) to była właśnie taka formacja? Czy to tożsame określenia (podwójny szczyt i formacja zmiany trendu)?

    [Nie wiem, o czym pisał Pan rano. Nie wszystko czytam. Z pewnością nie mam ochoty dyskutować o zawiłościach AT. W przypadku USD/PLN był jeden podwójny szczyt, o którym pisałem – dał sygnał sprzedaży, który obowiązuje do chwili pojawienia się sygnału zmiany trendu. Koniec na ten temat. PK]

  436. Piotr Kuczyński
    Żądam równego traktowania,
    jeśli ogifowi, który nie rozumie znaczenia pojęć,
    a inwektyw używa zamiast argumentów,
    wolno kota nazywać kłamca , oszczercą , trollem i ruskim kotem, to
    niech kotu będzie wolno podpisywać się tą wiązanką,
    którą na tym forum wielokrotnie była tolerowana.
    Podpisano:
    Kłamca , oszczerca , troll i ruski kot

    [Puszczam, ale nie rozumiem po co to? Czy na głupotę innych trzeba tak odpowiadać? Wątpię. PK]

  437. Konserwatyści z Klubu Jagielońskiego. „Kaczyński zawiódł”
    Bartłomiej Radziejewski, redaktor naczelny „Nowej Konfederacji”, współtwórca wpływowego prawicowego think-tanku Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.
    W eseju opatrzonym niedwuznacznym tytułem „Kaczyński zawiódł”
    skreślił PiS jako partię „republikańskiej prawicy”.
    Wylicza po kolei:
    państwo jak leżało, tak leży, „republika kolesi” kwitnie,
    w dyplomacji katastrofa, w armii miazga,
    gospodarka oddala się, zamiast przybliżać do wyśnionego przez to środowisko ideału wolnego rynku….”
    Konserwatyści z Klubu Jagielońskiego. „Kaczyński zawiódł”
    Bartłomiej Radziejewski, redaktor naczelny „Nowej Konfederacji”, współtwórca wpływowego prawicowego think-tanku Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.
    W eseju opatrzonym niedwuznacznym tytułem „Kaczyński zawiódł”
    skreślił PiS jako partię „republikańskiej prawicy”.
    Wylicza po kolei:
    państwo jak leżało, tak leży, „republika kolesi” kwitnie,
    w dyplomacji katastrofa, w armii miazga,
    gospodarka oddala się, zamiast przybliżać do wyśnionego przez to środowisko ideału wolnego rynku….”
    podpisano:
    Ruski kot, kłamca, oszczerca.
    Ps Jeśli innym wolno używać takich słów, to mnie też.

  438. HELOŁ
    1.Jestem racjonalistą od zawsze przekonanym o niemożności uniknięcia śmierci.
    2.Poczytałem Kaku, Kurzweila, Hawkinga, Bostroma i paru mniej znaczących, pomyślałem i ich argumenty mnie przekonały. Zmieniłem zdanie. Spodziewam się że naukowcy opracują niezwykłe technologie zapewniające nieśmiertelność.
    3.Gospodarz w jednej z bibliotek zaproponował znaną mi książkę Kaku. To ośmieliło mnie do zaprezentowania tych treści na Forum. Niby mają luźny związek z gospodarką i rynkami, ale jeśli rozwój nauki faktycznie będzie wykładniczy to ten związek stanie się bardzo silny.
    4.Kot był tak uprzejmy że zarzucił mi że nie myślę, ZMYŚLAM I KAKU NIC TAKIEGO NIE PISAŁ.
    5.Udowadniam że nie zmyślam, że stosowne cytaty można znaleźć w książkach wspomnianego autora, a Kot regularnie przypomina że zmyślam bajeczki. Czyli zakłamuje dyskusję.
    6.Można się z Kaku nie zgadzać. Można uważać mnie za głupola. Ale po co świadomie i uparcie kłamać????

  439. @
    („PiS ma 40%”
    Niestety, spora część społeczeństwa polskiego jest jak przydrożna prostytutka, )

    To że nijaka Do (czy raczej du ..) pisze coś takiego ( typowy onet ) to jedno – ale że przechodzi to nawet nie bez reakcji ale nawet z niejaką akceptacją „gospodarza”
    jest żałosne i świadczy o staczaniu się tego bloga ( co da się zauważyć nie po raz pierwszy )

    [Pan się już dawno stoczył, co można sprawdzić nie raz i nie dwa. Obrażanie Forumowiczów (nie blogowicza, czego Pan zdaje się nie rozróżniać) prowadzi donikąd. Na szczęście Pan nie zaszczyca nas często swoją obecnością. I niech tak zostanie. PK]

  440. @ jacek, 487
    Po raz pierwszy przeczytałam Twój post i nie żałuję, coś ciekawego piszesz:
    „domaganie się poprawy dostępu do pracy, edukacji (…)”

    Widzisz, gdyby ktokolwiek domagał się od rządzących tych rzeczy, to poparłabym z entuzjazmem. Rzecz w tym, że biedni się tego nigdy nie domagali, nie potrafili takich żądań sformułować (a w tym względzie do zrobienia jest ogrom).

    Biedni zostali ordynarnie przekupieni zwykłym rozdawnictwem (to klasyczna korupcja). Z wypowiedzi cytowanej przeze mnie żony kuzyna: ale ci drudzy DALI mi 500+.
    I to odsłania twardą, gorzką prawdę o Polakach: przeważa mentalność chłopa pańszczyźnianego. On nie domaga się reformy (czy wręcz zniesienia) folwarku, on jest wdzięczny dobremu panu, że mu coś DAŁ.

    Są takie rodziny, gdzie wyhoduje się pokolenie beneficjentów, pokolenie ludzi, którzy nigdy nie widzieli, żeby którekolwiek z rodziców szło rano do pracy. Natomiast będą ci ludzie wychowani na codziennych rozmowach, że państwo daje tak mało, że żyć trudno. Hodujemy sobie problem.

    @ karroryfer, 493
    To typowa pisowska uprzejmość :) Nie mam cienia wątpliwości, że pójdziesz dzisiaj do kościoła.

    Oddanie przyszłości swoich dzieci za niewielkie, regularne płatności można określić jako sprostytuowanie się. Co gorzej: 500+ jest na kredyt i te dzieci będą musiały kredyt spłacić (z odsetkami).

    Tymczasem PiS zdemoluje polskie państwo, być może nawet wyprowadzi je z Unii Europejskiej. Biedne dzieci dostaną w spadku długi i zniszczony kraj bez perspektyw rozwoju. Ktoś, kto się na to godzi jest głupcem.

    @ Słowo na niedzielę
    Dla karroryfera przypowieść o Jakubie i Ezawie. Za możliwość nażarcia się już, teraz, przehandlowana cała przyszłość:
    http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=25

  441. Wyrwane z konteksu: dwaj szacowni ludzie po prostu maja odmienne zdanie o CHF.

    Marek Belka 2015-07-22

    „Na Wegrzech kredyty CHF byly bardzo powaznym problemem makroekonomicznym i spolecznym. Przewalutowanie bylo konieczne pod kazdym wzgledem. W Polsce tak nie jest. No, jest to w interesie okreslonej grupy spolecznej, poza tym zblizamy sie do wyborow, a zatem trzeba cos ludziom rzucic”

    Adam Glapinski 2017-02-08:

    „Grupa robocza NBP przedstawila propozycje […] to sie dokonuje w konsultacji ze Zwiazkiem Bankow Polskich. […] za dwa tygodnie bedzie mozna przedstawic podkomisji w parlamencie i panu prezydentowi. […] ja widze, ze banki pojda w to mocno. To rozwiazanie bedzie dostatecznie duze i znaczaco spusci powietrze z calego problemu”

  442. Panie Piotrze czy po piatkowej wypowiedzi Jaroslawa Kaczynskiego mozna sie spodziewac hossy na (bankach frankowych) czy to tylko jednorazowy wyskok jak Pan mysli?
    taki np. GNB jest wyceniany ponizej 20% swej najwyzszej historycznej wartosci a c/wk na poziomie 0,34
    skoro ryzyko sie skonczylo czy wycena nie powinna isc w kierunku c/wk =1 ?

    [Uważam, że jednorazowy o stanowczo za mocny. Przecież nic się nie zmieniło. Nadal sejm będzie uchwalał ustawę spreadową, nadal KNF będzie naciskał na banki, nadal w sądach będą rozstrzygane zbiorowe pozwy. O co ten cały hałas? PK]

  443. @_dorota #494

    „[…] Rzecz w tym, że biedni się tego [poprawy dostępu do pracy, edukacji, ochrony zdrowia, wsparcia ubogich przez państwo] nigdy nie domagali, nie potrafili takich żądań sformułować (a w tym względzie do zrobienia jest ogrom). […] wyhoduje się pokolenie beneficjentów, pokolenie ludzi, którzy nigdy nie widzieli, żeby którekolwiek z rodziców szło rano do pracy. Natomiast będą ci ludzie wychowani na codziennych rozmowach, że państwo daje tak mało, że żyć trudno. Hodujemy sobie problem.”

    .
    „Problem” już dawno został wyhodowany. Wyhodowaliśmy sobie pokolenie antyspołecznych egoistów niezdolnych do empatii i zrozumienia swojej roli we wspólnocie. Nie tylko, że nie rozumieją przyczyn biedy, ale także biedą gardzą i przeciwstawiają się pomocy skierowanej do uboższych. A przede wszystkim PRZECIWSTAWIAJĄ się likwidacji bezrobocia.

    Przejawem takiego patologicznego myślenia jest traktowanie zasiłku jako „korupcji”, „rozdawnictwa”, które trafiając do „beneficjentów” tylko ich demoralizuje. Nietrudno zgadnąć, że osoba prezentująca podobne poglądy, uważa pomoc ubogim za szkodliwą, ponieważ zmniejsza PRESJĘ na leniwych, niedouczonych i zdemoralizowanych proli, którym oczywiście NIE CHCE SIĘ pracować.

    Jednym słowem więcej kijów, a mniej „rozdawnictwa” i może głodem zagonimy leniów do roboty, w końcu szwagier gdzieś tam znalazł pracę, to następny milion także znajdzie, jak tylko będzie się BARDZIEJ starał! :)

    Zasiłek oczywiście NIE JEST rozwiązaniem problemów z brakiem pracy! Pensja obywatelska także nie jest. Zasiłki to jedynie smutna konieczność naprawiania krzywdy i namacalny dowód poniesionej przez społeczeństwo klęski. Zasiłki to OBOWIĄZEK współczesnego społeczeństwa realizowany w sytuacji, gdy jego obywatele tracą środki do życia. Natomiast realnym rozwiązaniem problemu jest polityka zapewnienia każdemu obywatelowi bezwarunkowej MOŻLIWOŚCI pracy. Ale to już jest jawny atak na podstawy neoliberalizmu i zamach na interesy elit.

  444. @_dorota #494

    „[…] Oddanie przyszłości swoich dzieci za niewielkie, regularne płatności można określić jako sprostytuowanie się. Co gorzej: 500+ jest na kredyt i te dzieci będą musiały kredyt spłacić (z odsetkami).

    […] Biedne dzieci dostaną w spadku długi i zniszczony kraj bez perspektyw rozwoju. Ktoś, kto się na to godzi jest głupcem.”

    .
    Bardzo Cię proszę, nie propaguj na forum nieprawdziwych informacji.

    Pisz sobie co chcesz, nazywaj 500+ „prostytuowaniem się”, jak masz taki kaprys, ale podaruj sobie wciskanie kitu, że jest wypłacane „na kredyt”, bo to zwykła nieprawda. Proszę sobie sprawdzić deficyt w 2016 i prognozy na następne lata i nie wypisywać bzdur. Zapraszam na strony MF:
    http://www.mf.gov.pl/ministerstwo-finansow/wiadomosci/komunikaty/-/asset_publisher/6Wwm/content/wstepne-szacunkowe-wykonanie-budzetu-panstwa-w-2016-r?redirect=http%3A%2F%2Fwww.mf.gov.pl%2Fministerstwo-finansow%2Fwiadomosci%2Fkomunikaty%3Fp_p_id%3D101_INSTANCE_6Wwm%26p_p_lifecycle%3D0%26p_p_state%3Dnormal%26p_p_mode%3Dview%26p_p_col_id%3Dcolumn-2%26p_p_col_count%3D1%26p_r_p_564233524_tag%3Dbud%25C5%25BCet%2Bpa%25C5%2584stwa%26_101_INSTANCE_6Wwm_changeViewTo%3Dabstracts
    Jestem przekonany, że znane Ci są zarówno te dane jak i plany sprowadzenia deficytu do <2% w następnych latach.

    Moim zdaniem Ty to wiesz, i mimo to celowo dezinformujesz czytelników forum, wiedząc, że 500+ nie wiąże się z dodatkowym zaciąganiem zobowiązań na ten cel.

    .
    Poza tym dopuszczasz się manipulacji, sugerując, że "Biedne dzieci dostaną w spadku długi", mimo, że jesteś na forum od lat i DOSKONALE WIESZ, że dług publiczny jest tylko emisją pieniądza, a nie żadnym tam "długiem" do spłacenia przez dzieci. Moim zdaniem nienawiść do łaskawie nam panującej zaślepia Cię kompletnie i puszczają Ci nerwy, skoro uciekasz się do takich chwytów.

    Ponieważ wiem, że Ty doskonale zdajesz sobie sprawę, że ten niby "dług" ani nie ma być, ani nigdy nie będzie, "spłacony", to straszenie czytelników forum zwrotami w rodzaju "Biedne dzieci dostaną w spadku długi i zniszczony kraj bez perspektyw rozwoju", jest jawnym propagowaniem histerii długu publicznego za pomocą neoliberalnej propagandy skierowanej do ekonomicznych ignorantów.

  445. Które państwa, należące do NATO, są wystarczająco zdeterminowane (bogate?) aby przeznaczać na zbrojenia wymagane 2% swojego PKB?

    Odpowiedź: US, UK, Estonia, Grecja (hm…..), oraz…. Polska. :)

    A co! Kto bogatemu zabroni?

    Hej _dorota, jak tam, czy „nasze dzieci będą to spłacać”?? Dla ułatwienia podpowiem Ci, że w przeciwieństwie do 500+, które jest w całości wydatkiem w pieniądzu którego jesteśmy sami emitentem, zakupy zbrojeniowe (samoloty, rakiety, helikoptery, okręty, itd) wykonuje się głównie za pomocą CUDZEJ waluty, zaciągając na te wydatki PRAWDZIWY dług. I co? :)

  446. @ogif
    Większość komentarzy celuje w 2260 jako poziom docelowy obecnej pierwszej falki wzrostowej pod marcowe rozliczenie. Doskonałe nastroje należy wykorzystać i czekać.
    PS
    Tempo jest niesamowite (pionowe ściany) i przypomina sytuacje po wyborze Obamy w 2009.
    Nie występują korekty spadkowe i to jest dziwne. RF-y są mocno pilnowane czyli wzięte są za mordę

  447. @ _dorota

    „Wypłynięcie partii Razem w ostatnich wyborach było zasługą wyłącznie jednego dobrego wystąpienia jej frontmana. Dalej nie ma nic.”

    Skoro jedno wystąpienie zrobiło jakiś wynik to ja mam głęboka nadzieje, ze oni pokażą się bardziej przed wyborami i wejdą do Sejmu.

    „Razem to partia marksistów z Mokotowa, bogatych z domu dzieciaków, które przy frappucino za 30zł dyskutują o biedzie. Za tą samą sumę rodzina ze ściany wschodniej musi przeżyć dzień.”

    W przeciwieństwie do Jacka nie uważam, ze trzeba przeżyć biedę żeby rozumieć biednych. Wystarczy być dobrym obserwatorem, mieć wyobraźnię i odpowiednio rozwiniętą empatię żeby rozumieć, ze rozwarstwienie jest do bani. Biednych musza reprezentować biedni?. Osoby o lewicowych poglądach mają obowiązek wyrzec się kawy za 30 zł albo ciekawych wakacji? To trochę infantylne pojmowanie sprawy. Chodzicie do restauracji, więc nie jesteście lewicowi – czysty populizm, jak z ośmiorniczkami…

    „Niestety, spora część społeczeństwa polskiego jest jak przydrożna prostytutka, która pozwoli zarazić się HIV, żeby zarobić kilkadziesiąt złotych. Bo HIV to abstrakcja, a pieniądze w garści to konkret (dzisiejsza kolacja). Tak niestety działają ludzie a) biedni i zarazem: b) głupi. Kaczyński wie o tym doskonale.”

    Nasze społeczeństwo jest mniej więcej takie jak inne społeczeństwa i nie doszukiwałbym się dużych różnic. Będę się upierał – hierarchia potrzeb Maslowa obowiązuje wszystkich i nie chodzi o kolejność powstawania potrzeb, ale o kolejność ich zaspokajania. Żeby umrzeć na AIDS trzeba najpierw nie umrzeć z głodu. „Dzisiejsza kolacja” to podstawa piramidy a potrzeba bezpieczeństwa jest o poziom wyżej. Tego nie da się zmienić. Można się oburzać na ewolucje, ale w jakim celu?

    „Oddanie przyszłości swoich dzieci za niewielkie, regularne płatności można określić jako sprostytuowanie się. Co gorzej: 500+ jest na kredyt i te dzieci będą musiały kredyt spłacić (z odsetkami).”

    Gdyby płatności nie były niewielkie to byłoby ok? Ekskluzywne prostytutki są lepsze?

    Kwestia interpretacji – 500+ niektórym umożliwi naukę języków obcych, wyjazd do dużego miasta, studia stacjonarne na dobrej państwowej uczelni, na które nie byłoby ich stać bez wsparcia, a które umożliwiają dobry start. Kredyty studenckie też się spłaca z odsetkami, indywidualnie a nie zbiorowo a i tak są pożądane. Rzecz w tym, ze dla części ludzi koszt braku 500+ może być znacznie większy (brak szkoły to 0 przyszłości) niż cena, jaką potencjalnie zapłacą w przyszłości zbiorowo, w różnej formie, dlatego nie ma sensu oburzać się na społeczeństwo, raczej na elity, które o nim zapomniały i teraz jest jak jest.

    @ ogif,

    „PiS ma 40%, a ty człowieku lewicy ekscytuj się tym czy Razem wygra z SLD śmieszną walkę o ułamki procentów zamiast budować jedną antypisowską lewicę. Nazwa „razem” jest całkowicie sprzeczna ze stanem faktycznym. Bardziej adekwatne byłoby „pomagierzy Jarozbawa” lub „cała lewica poza sejmem” lub „osobno”.”

    Kto ma być tą antypisowską lewicą? Ogórek, Miller, Czarzasty? 30 lat po ’89 działacze z PZPR nie mają nic do zaoferowania i są niewiarygodni. Palikot? Wódka, wibrator, świński łeb, blanty i raczej nieudana przyjazna komisja. Może się nawróci, porzuci antyklerykalizm i reaktywuje Ozon.
    Liczę na to, ze Zandberg jednak dogada się z Nowacką – taki duet miałby większe szanse.

    M

  448. @ dorota,
    „Po raz pierwszy przeczytałam Twój post i nie żałuję, coś ciekawego piszesz:
    „domaganie się poprawy dostępu do pracy, edukacji (…)”

    Widzisz, gdyby ktokolwiek domagał się od rządzących tych rzeczy, to poparłabym z entuzjazmem. Rzecz w tym, że biedni się tego nigdy nie domagali, nie potrafili takich żądań sformułować (a w tym względzie do zrobienia jest ogrom).”

    Nie potrafili sformułować czy nie udało Ci się zauważyć? Czy może nie potrafili palić opon i rzucać śrubami?
    Jednak zmieniasz poglądy :-))) bo przecież kilka lat temu chciałaś prywatyzować całe szkolnictwo wyższe, odmawiałaś prawa do leczenia osobom starszym itd.
    Pozdr M

  449. @_dorota
    Dlaczego nie nalezy prywatyzowac szkolnictwa wyzszego?
    Niestety poziom nauczania spadlby wg zasady: gorsze wypiera lepsze.
    Kto chcialby wtedy zatrudniac polskich inzynierow i lekarzy?

  450. @ Magnavox # 502

    Takie czasy że niezbyt ważne kto ma być lewicą. Ważniejsze aby obronić demokrację przed dyktatorskim Jarozbawem rozwalającym państwo prawa. Więc jakaś lewica jest potrzebna w sejmie zamiast walczyć między sobą o to który odłam będzie miał 4% a który 3%.
    Nie rozumiem czemu oszołomów proponujących 75% podatek dochodowy uważasz za wiarygodnych. Po eksperymencie we Francji nikt przy zdrowych zmysłach nie wpisuje takich bzdur do programów. W dodatku próg sto razy niższy niż nad Sekwaną. Czy taki Zandberg w ogóle myśli? Wielu polskich przedsiębiorców zarabia ponad pół miliona złotych rocznie. Kto z nich pozostawi siedzibę firmy w Najjaśniejszej Rzeczypospolitej gdy jakiś szajbus podniesie mu stawkę podatkową z 19% na 75%?

    A propos Twojej dyskusji z Dorotą – moim zdaniem silny konsumpcjonizm czyni lewicowca hipokrytą.

  451. @ Magnavox, 502, 503
    „Biednych musza reprezentować biedni?”

    Niekoniecznie, ale dobrze by zrobiło partii Razem zorientowanie się, w jaki elektorat celują. Bo marksizm Razem jest taki… hipsterski, wystylizowany, z brodą :)
    Tymczasem biednych zagospodarował PiS. Przaśnie, katolicko, rąbiąc prosty zasiłek.

    Co do postulowania naprawy państwa – owszem, biedni ludzie nie mają takich postulatów, ani nie potrafiliby nawet ich sformułować. To zresztą nie ich wina, że tego zaniedbano, tylko tych lepiej wykształconych, w tym elit. Było fajnie, więc wszystkim się wydawało, że dalej będzie. A tu przyszedł Kaczyński i…
    Widzę potężną winę PO w tym względzie: osiadła na laurach i nie chciało im się nawet poprzeć Komorowskiego w wyborach. Za głupotę PO płacimy wszyscy.

    PS. i nie dowodź mi, że „odmawiałam prawa do leczenia osobom starszym”, szkoda czasu na takie brednie.

  452. @_dorota #504
    Beny Bernanke twierdzil ze dlug jedynie powieksza bilans banku centralnego 😉
    Zaden z czlonkow FED nie twierdzil, ze bedzie splacal BILANS.

  453. „silny konsumpcjonizm czyni lewicowca hipokrytą”

    Ale sami klasycy nas tego uczą. Karol Marks utrzymywał się z datków przyjaciół i rodziny, z „co łaska”. Jego głównym dobrodziejem był niejaki Engels :)
    Jak Marksowi nie przeszkadzało, to czemu Zandbergowi ma przeszkadzać.

  454. @_dorota #504

    „Jeśli chcesz polemizować, że 500+ nie jest wypłacane z kredytu, to raczej porozmawiaj z wicepremierem Morawieckim […]”

    Nie ja mam polemizować, niech sobie p. Morawiecki sam polemizuje z faktami dotyczącymi deficytu i z Ministerstwem Finansów. Tobie także nie polecam obrony p. Morawieckiego, po co masz się kompromitować. Do alt-prawdy wygłaszanej przez p. Morawieckiego (w końcu to przecież POLITYK!) jesteśmy już przyzwyczajeni, w końcu to on publicznie wygłaszał takie ekonomiczne alt-prawdy, jak to, że „oszczędności są konieczne do zwiększenia inwestycji”. :)

    .
    „A dalej w Twojej wypowiedzi kwiatki typu: ‚dług publiczny jest tylko emisją pieniądza, a nie żadnym tam „długiem” do spłacenia’ z którymi naprawdę nie chce mi się dyskutować.”

    Słusznie. Nie powinnaś. Nie sądzę abyś miała coś racjonalnego do powiedzenia w tej sprawie, poza odklepywaniem zdyskredytowanych, nudnych neoliberalnych memów. Ta kwestia już dawno została na forum wyjaśniona.

  455. @Doris
    Donald Trump tweetuje:
    -za kilka miesiecy oglosze „fenomenalny podatek” :)

    Nie wazne jaki w szczegolach bedzie podatek, wazne, ze jest „pod co” przez wiele miesiecy grac banksterom z GS na czele. Berni Sanders nie dawal gwarancji takiej gry, pewniejsza byla Hilary Clinton

  456. @ ogif,
    „A propos Twojej dyskusji z Dorotą – moim zdaniem silny konsumpcjonizm czyni lewicowca hipokrytą.”
    Ja gospodarczo lewicowość rozumiem, jako pogląd dotyczący sprawiedliwego podziału wypracowanych dóbr, redystrybucje przeciwdziałająca rozwarstwieniu, uczciwe warunki pracy, zwalczanie optymalizacji podatkowych itd. a nie pogląd na to, kto, jak i na co wydaje swoje pieniądze. Nie myliłbym lewicowości z asceza albo dobroczynnością. Uczciwie zarobione i opodatkowane pieniądze każdy wydaje jak chce, dodałbym tylko, ze najlepiej wydawać u rodzimych przedsiębiorców.

    Chciałbym żeby weszli do Sejmu i pokazali, ze można myśleć zupełnie inaczej, bo tego brakuje, a realizacja postulatów to b. odległa perspektywa i jak prawie zawsze bywa, nie w pierwotnej formie.
    Pozdr M.

  457. @Doris
    Obserwujemy piekne nadbicie drugiej linii WIG20 pod wycinke szorciarzy.

    @_dorota
    EBC drukuje nie po to aby splacac pozniej BILANS. BILANS musi rosnac, bo wzrost jest dobrze odbierany przez RF, ktore pakuja ciemna energie dodruku w Tokamaki RF wypelnione czastkami egzotycznymi ….i co pewien czas kreuja nowe wytwory nieznane naukowcom-teoretykom.
    Skupiony radioaktywny smiec zalega podziemne bunkry: FED, EBC, BoE, BoJ.
    Mowiac krotko OSZUSTWO panstw G7 ubrane w szaty niewinnego bilansu.
    EBC drukuje aby poprawic jakosciowy porfel niemieckich, francuskich, wloskich itd bankow strefy euro. Polska wchodzac do EU zobowiazala sie nie zadrukowywac dlugow inwestycyjnych, bo takie praktyki w cywilizowanym swiecie byly traktowane jako OSZUSTWO!
    Teraz nastaly neo-czasy: neo-mowy, neoliberalizmu, celowych klamstw.

  458. @ dorota,
    „PS. i nie dowodź mi, że „odmawiałam prawa do leczenia osobom starszym”, szkoda czasu na takie brednie.”
    To nie brednie, to była dłuższa dyskusja. Strasznie się oburzyłaś, kiedy pisałem, ze w „mojej cywilizacji” lekarz powinien decydować o terapii a nie ustawa limitująca pewne świadczenia dla ludzi w podeszłym wieku, bo przecież niektórych „nie opłaca” się już leczyć. To, ze koszyk nieodpłatnych terapii jest ograniczony było dla wszystkich oczywiste, ale dyskusja toczyła się o tym czy ograniczyć pewne świadczenia osobom w podeszłym wieku. Przeszkadzały Ci kolejki przewrażliwionych emerytów w przychodni. Już nie pamiętasz? Może i lepiej, ze umysł wypiera takie rzeczy 

    „Bo marksizm Razem jest taki… hipsterski, wystylizowany, z brodą
    Tymczasem biednych zagospodarował PiS. Przaśnie, katolicko, rąbiąc prosty zasiłek.”

    Z tym się zgadzam, nieskuteczna polityka jest niewiele warta.

    „Widzę potężną winę PO w tym względzie: osiadła na laurach i nie chciało im się nawet poprzeć Komorowskiego w wyborach. Za głupotę PO płacimy wszyscy.”

    Komorowski kilka dni temu opowiadał w TVNBiS, ze powinniśmy przystąpić do eurozony, jest odporny, może stąd brak poparcia.

    „Ale sami klasycy nas tego uczą. Karol Marks utrzymywał się z datków przyjaciół i rodziny, z „co łaska”. Jego głównym dobrodziejem był niejaki Engels
    Jak Marksowi nie przeszkadzało, to czemu Zandbergowi ma przeszkadzać.”

    Zandberg pracuje. Dziś ze wsparcia rodziny utrzymuje się tylko Kijowski. ;-)
    M

  459. @_dorota #516
    Z tresci wynika, ze OFE jest pogrzebane.
    Inflacja rosnie co oznacza poprawe postrzegania warunkow makro pod rzadami PiS :)
    Czy trzeba wiecej pozytywow pod wzrosty WIG20?

  460. @ Magnavox

    Asceza zupełnie zbędna, ale osobisty przykład UMIARKOWANIA konsumpcyjnego uważam za istotny. Kawiorowa lewica jest nieporozumieniem.

    Zandberg uprawia skuteczną politykę. Pomaga Jarozbawowi. Albo jest tajnym członkiem PiSu albo pożytecznym idiotą na usługach tego ugrupowania.

    Gdy się rozumie że koszyk darmowych świadczeń medycznych siłą rzeczy zawsze będzie ograniczony to powinno się również rozumieć że w realu powstanie sytuacja wyboru – którego pacjenta nowocześniejszą procedurą leczymy. Zazwyczaj wybiorą młodszego i nie jest to szczególnie gorszące.

  461. @ jacek „alt-prawdy wygłaszanej przez p. Morawieckiego […] oszczędności są konieczne do zwiększenia inwestycji”

    Morawiecki mowiac o koniecznosci oszczedzania nie ma na mysli „kreowania depozytu przez kredyt inwestycyjny”. On wg mnie uzywa terminu oszczednosci w innym znaczeniu. Chodzi o to, ze Polacy wszystkie zarobione pieniadze wydaja na konsumpcje. Etatowcy swoja prace w call center i montowniach od razu zamieniaja na mieszkania i telewizory z ChRL. Kazda prywatna krajowa firemka w miare stajaca na nogi od razu jest sprzedawana, a wlasciciel buduje wielka wille albo kupuje dom w Hiszpanii. W tej sytuacji Elektrowania Opole jest budowana przez Alstom, a autostrady przez Strabag i Skanska.

    Morawieckiemu, jak sadze, marzy sie, by Polacy zaczeli np. kupowac krajowe akcje na GPW, albo oszczedzali na emeryture w jakichs funduszach. Dzieki tym pieniadzom powstalyby krajowe firmy i w konsekwencji efekt snieznej kuli. Czyli praca ludzi w call center zaczelaby budowac jakas Polska fabryke, a nie mieszkania. Mieszkania zostalyby wybudowane za kase z fabryki. I mielibysmy i mieszkania, i fabryke.

    Znam jednego rolnika, ktory dzieki zakazowi handlu ziemia z zagranica powieksza areal i unowoczesnia gospodarstwo, juz na wlasna reke. Dzieki czemu nie bedzie musial do konca zycia jezdzic traktorem u Holendra.

  462. Dla tych co uważali na wykładach fizyki i mechaniki?

    Samochód ważący 3T, jadący z prędkością X zostaje uderzony w bok na wysokośći za prawym przednim reflektorem przez znacznie lżejszy samochód ważący ok. 700 – 800kg
    Przy jakiej prędkości tego pierwszego pojazdu, samochód ten zmieni kierunek jazdy i o jaki kąt w stosonku do kierunku jazdy ten kieunek zostanie zmieniony a przy jakiej prędkości pomimo swojej wagi ten samochód zacznie koziołkować przy założeniu, że kierowca tego uderzonego samochodu przez cały czas trzyma sztywno kierownicę i jej nie skręca.

    Warszawiak.

    PS. Na w/w wykładach uważałem, jednak starość robi swoje i nie jestem wstanie tego obliczyć… ba nawet nie wiem jakie dodatkowe dane ew. są niezbędne do tych obliczeń……

  463. @Naiwne pytania #521

    „[…] Morawieckiemu, jak sadze, marzy sie, by Polacy zaczeli np. kupowac krajowe akcje na GPW, albo oszczedzali na emeryture w jakichs funduszach. Dzieki tym pieniadzom powstalyby krajowe firmy i w konsekwencji efekt snieznej kuli.”

    .
    Nie, to nie tak. Oszczędzone przychody to jest z punktu widzenia makro nie zrealizowana konsumpcja, która raczej przyczynia się do zmniejszenia PKB, do REZYGNOWANIA przez biznes z inwestowania w nowe firmy lub rozwijania już istniejących, z powodu malejącego popytu i pogarszających się nastrojów konsumentów. Jeszcze gorsze jest „oszczędzanie na emeryturę”, które jest czystym transferem środków od realnej gospodarki do spekulacji w sektorze finansowym, a więc z perspektywy stymulowania rozwoju kraju, patrząc w długiej perspektywie jest SZKODLIWE. Najlepszą i w zasadzie JEDYNĄ PRAWDZIWĄ inwestycją w przyszłość na emeryturze jest budowanie dobrobytu własnego państwa już DZISIAJ, a to nie polega na powstrzymywaniu się od konsumpcji – ponieważ konsumpcja ciągnie inwestycje.

    Bez wątpienia namawianie ludzi do oszczędzania może być korzystne TYLKO dla biznesu sektora finansowego. Innym wytłumaczeniem może być wpływanie na schładzanie gospodarki, może obawiał się wpływu 500+ na popyt i inflację? Tylko, że my NIE jesteśmy krajem o nadmiernej konsumpcji.

    Tak czy siak, pamiętajmy, że pieniądze mają płynąć od sektora finansowego do społeczeństwa, a NIE ODWROTNIE. A nowe firmy powstają albo z kredytów udzielonych sektorowi prywatnemu albo ze zwiększenia wydatków publicznych. Jestem 100% pewien, że p. Morawiecki o tym wie, a więc zgodnie z definicją świadomej nieprawdy sformułowanej przez @Gospodarza, p. Morawiecki zwyczajnie kłamie. Jako politykowi, oczywiście mu wolno.

  464. Nieustająco polecam książkę Bostroma „Superinteligencja”. Proszę zauważyć że nazwisko autora pojawia się w linku # 519. Liczę na to że Gospodarz umieści tą pozycję na pierwszym miejscu kolejnej biblioteki.
    Już w pierwszym rozdziale jest bardzo ciekawie NA TEMAT GOSPODARKI. Zdaniem Bostroma coraz silniejsza AI spowoduje niezwykle dynamiczny wzrost gospodarczy. NIEZWYKLE!!!!
    Dalej to już tylko „bajki dla ogifów” czyli scenariusze, strategie, szanse i zagrożenia związane z AI. Napisane z dużą znajomością rzeczy i pokorą wobec nieprzewidywalności przyszłych wydarzeń.

    [Kupiłem. Leży przede mną. Zobaczymy, czy zasługuje. PK]

  465. Jest i coś dla tych, którym nie chce się świętować Walentynek :)
    http://stooq.pl/chart.html?id=992&nr=01

    @ 522
    Kierowca pancernego Audi A8 celowo odbił w lewo.
    To nie jest temat na forum giełdowe, ale mamy tu przykład jak zwykły obywatel (Fiat seicento) spotkał się blisko z pancerną limuzyną rządu PiS. Teraz następuje mataczenie prokuratury i ministra spraw wewnętrznych. Obciążą winą chłopaka.

  466. @ ogif,

    Osobisty przykład? Dla kogo przykład niby i w jakim celu? Zupełnie nie rozumiem. Umiarkowanie będzie wskazane, kiedy będą korzystać/wydawać z dotacji albo wydawać publiczne pieniądze pełniąc określone funkcje, a środki własne osób prywatnych nie są przedmiotem debaty publicznej. Dobry konsument napędza gospodarkę, sknerus raczej nie. Tylko jedno frappuccino dziennie czy można wypić dwa? Nieporozumieniem jest zaglądanie do cudzego portfela;-)

    Decydować o doborze terapii powinien lekarz i nawet, jeśli są jakieś limity ilościowe nie powinno być tak, ze regulacja narzuca z góry ustalony limit wieku pacjenta, bo to zwykła dyskryminacja.

    Pozdr M

    @ Warszawiak,
    Nie podałeś współczynnika tarcia opon.
    Pozdr M

  467. „Nieustająco polecam książkę Bostroma „Superinteligencja”….”

    Kupiłem, mam na tablecie….. jeżeli, to będzie licha książka…. wyślę rachunek osobie polecającej…… oczekując zwrotu pieniędzy….

    Warszawiak.

    [W jakim języku? PK]

  468. „Kierowca pancernego Audi A8 celowo odbił w lewo.”

    Gdyby odbił, to ten fiat nie byłby uszkodzony a prawy bok pancernej limuzyny też bylby nieuszkodzony….. pytanie było całkowicie teoretyczne i w dalszym ciągu aktualne a Twoja odpowiedź Doroto świadczy o tym, że nie znasz odpowiedzi… tzn że pobierałaś korki tylko z matematyki…. 😉 a fizyki i mechaniki może w cale nie miałaś… 😉

    W.

  469. W polskim.

    W.

    [A gdzie Pan kupił ebooka w polskim? Szukałem, ale nie znalazłem i kupiłem papier. PK]

  470. Nie podałem też siły uderzenia….. przyjmij sobie odpowiednie wartości i licz…;-)

    W.

  471. Kupiłem w helionie a szukam zawsze pod tym adresem

    http://upolujebooka.pl/

    i ukazuje mi się lista księgarni, w których danego ebooka można kupić.

    W.

    [Faktycznie, dobry adres. Dzięki. Ale w Helionie ebooka nie ma i to jest dziwne. PK]

  472. @ 526
    „Osobisty przykład? Dla kogo przykład niby i w jakim celu?”
    Dla przyzwoitości? Ale można porzucić (mało używaną) kategorię przyzwoitości i spojrzeć na to czysto pragmatycznie. W celu zachowania podstawowej wiarygodności. To dlatego niejaki Ikonowicz (skrajna lewica) idąc na lewicowe demonstracje parkował swój luksusowy samochód dwie ulice dalej (jak niesie wieść). Mądrze.

    @ 528
    Gdyby nie odbił w lewo to Fiat seicento byłby poważnie uszkodzony i przemieszczony dużo dalej a jego kierowca mocno ranny. Wygląda na to, że tam nastąpiło lekkie (jakby to powiedzieć) zahaczenie prawym bokiem.

  473. @_dorota #532
    Lekkie otarcie jakich wiele widzialem na ulicach Wroclawia przy 50-70km/h. Typowe, gdy na wielopasmowej jezdni ktos kogos zahacza przy wyprzedzaniu lub zmianie pasa ruchu.
    Wazny jest stan seicento, ze wgledu na jego typowa budowe, typowa grubosc blachy.

  474. „Ale w Helionie ebooka nie ma i to jest dziwne. PK]”

    Wchodząc bezpośrednio na helion.pl i tam wpisując w wyszukiwarce

    Superinteligencja

    ukazuje mi się ta książka a idąc dalej mam do wyboru: wersję papierową oraz ebooka…. , który jest tańszy od wersji papierowej.

    W.

    [Rzeczywiście… nie zauważyłem i przepłaciłem 😉 PK]

  475. „Lekkie otarcie jakich wiele widzialem na ulicach Wroclawia przy 50-70km/h.”

    Tak uszkodzona limuzyna pancerna przy uderzeniu w drzewo z prędkością 50-70/h? Otwarte złamanie u borowca przy takiej prędkości w opancerzonym samochodzie? :) Myślę, że podawane przez jednego ze świadków ok. 80/h jest dużo bliższe prawdy (i codziennej praktyki takich przejazdów, o których mówią mieszkańcy Oświęcimia).

    Sprawa jest interesująca, bo pokaże granice arogancji tej władzy w „starciu” ze zwykłym obywatelem. I granice oficjalnego kłamstwa.

    Nie wiem jak Wy, ale ja – widząc jak minister spraw wewnętrznych kłamie ewidentnie – czuję się niekomfortowo.

  476. Dorota!

    Przed kilkoma tygodniami miałem podobny wypadek i to ja byłem winien, to ja ruszając uderzyłem w bok samochodu jadącego z malą szybkością, u mnie prawie żadnych śladów a ten drugi prawie do kasacji….. jeżeli czujesz się na sìłach to licz…. może tradycyjnie Tatuś może Ci pomóc….. mnie chodzi o czysto teoretyczny przypadek i o świadomość kosekwencji i skutków takiego zachowania….. a tak naprawdę żeby utzeć nosa tym aroganckim dupkom, którzy z fizyką nigdy nie mieli do czynienia…. a wiedzą…

    W.

  477. @ 536
    Pozostaje powinszować komuś, kto jeździ 3-tonową limuzyną, wzmocnioną. Pozostaję przy swoim zdaniu: przy prędkości 50-60/h w takim samochodzie otwarte złamanie nogi i złamanie miednicy nie ma prawa nastąpić. Amen.

  478. @ dorota,
    Najwidoczniej inaczej rozumiemy przyzwoitość. Przyzwoitość nakazuje nie zajmować się plotkami, a pojęcie „luksusowy” jest też dość różnie rozumiane.
    „Pokaż lekarzu, co masz w garażu” – to już było, wiesz kiedy…
    Pamiętam reportaż o Ikonowiczu wyemitowany przez TVN, z którego wynikało, ze swoje małe mieszkanie dzielił tymczasowo z bezdomnym. Nie było tam nawet miniluksusów, miejsca też nie było.
    Pozdr M

  479. Dorota!

    Przecież ja też zmierzam w tym samym kierunku co Ty, twierdząc, że im sszbciej uderzony samochód jedzie tym łatwiej go wytrącić z danego kierunku jazdy a tzn że przykładowo VIP- owski czy BOR-owski kierowca zachowując się profesjonalnie i nawet nie starający się odbić, przez to boczne uderzenie jego samochód zmienił kierunek jazdy a ponieważ dzieliło go mała odległość od drzewa, to nie mial czasu ns reakcję.
    Przypuszczam, że zmiana kierunku jazdy uderzonego samochodu jest wprost proporcjonalna do potęgi jego prędkości…. do której i czy…? nie wiem…. ale podkreślam ja nie wiem obecnie ze starości… gdybym miał czas i ochotę, to za kilka godzin bym to obliczył… ale wy młodziaki takie obliczenia powinniście potrafić dokonać w pamięci…. 😉
    Kropka.

    Szczególnie serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

  480. „Pokaż lekarzu, co masz w garażu”
    Cokolwiek lekarz ma w garażu, to raczej nie zajmuje się zawodowo głoszeniem skrajnie lewicowych haseł. Dlatego nie ma okazji brzmieć fałszywie.
    Ja Ci nie proponuję mierzenia tego wszystkiego miarą przyzwoitości tylko pragmatyzmu. Kawiorowa lewica dostała kopniaka od wyborców. Tak samo jej marksistowska młodzieżówka zawsze pozostanie klubem dyskusyjnym bez większego wpływu na rzeczywistość.

  481. @ dorota,
    Lewica nie wzywa do ascezy, dobroczynności ani umartwiania się, więc moim zdaniem wcale nie brzmi fałszywie popijając frappucciono, ale masz racje, ze na koniec dnia liczy sie skuteczność i chcąc trafic do okreslonego środowiska trzeba brac pod uwage marketing polityczny i to ze nawet głupie pozory niestety moga miec znaczenie.

    Lewica dostała kopniaka nie dlatego, ze była kawiorowa (nie wiem czy taka była) tylko dlatego, ze wcale nie była lewicą w swoich politycznych działaniach. Jesli już się czyms zajmowała to światopoglądem a sprawami socjalno-bytowymi wcale i to był jej najwiekszy błąd (nieznajomość Maslowa).
    Pozdr M

  482. @Doris
    Trwa czyszczenie z depo. Zobacz jak pieknie LOP spada do 73700.
    Nie wiemy czy liczba frajerow na szortach dostatecznie zmalala aby skorygowac.
    Tych twardszych nalezaloby pojechac nastepnym wyskokiem o 50pkt.

  483. @_dorota #536
    Opoznienia w ciezszym samochodzie beda wieksze niz w lekkim pudelku 1 tonowym, ktore moze byc bezpieczniejsze poprzez delikatniejsza strefe zgniotu.
    Poza tym: kto wyprzedza z predkoscia 50km/h??? …moze motorower udaloby sie?
    Seicento moglo jechac 50-70km/h to normalne na polskich drogach, wiekszosc jezdzi 70-90km/h.

    Do wyprzedzania raczej zabiera sie kierowca, ktory bedzie mogl jechac z predkoscia 20km/h wyzsza niz wyprzedzany pojazd. Tak statystycznie, wiec nie bedac na miejscu wypadku postawilbym teze 50-70 dla seicento i dodalbym dodatkowe 20-30km/h dla wyprzedzajacego.

  484. Czy ktoś wie jaka była odległość od punktu uderzenia samochou opancerzonego w prostej linii do drzewa, na którym wylądował ten samochód?

    „Średnio przyjmuje się, że czas reakcji wypoczętego kierowcy to 1 sekunda.”

    a tzn., że samochód przez sekundę mógł jechać w zmienionym przez to udrzenie kierunku a tzn że przez tą sekunde pokonał drogę ok lub ponad a może znacznie ponad 20m…..

    Co jest młodziaki…? maturę dostaliście za kaczkę czy byliście w klasie o profilu humanistycznym i matematykę, fizykę mieliście raz na dwa tygodnie…..?

    :-) :-) :-) :-) :-)

    W.

  485. Doris
    MM-sy rysuja maly spadek po zakonczeniu 5-tki. Po wzrostowej kontrze poznamy zamiary:
    jesli nadbija szczyty to jedziemy jesli nie nadbija to korygujemy a wtedy dzisiejszy dolek nalezaloby pilnowac.
    LONGOW na tych poziomach nie bralbym przy uciekajacym w gore usdpln szykuje sie korekta.
    Sprobuje po 100pkt odejsciu ponizej 2100 2035-2055 dobrac LONG i zagrac na prawe ramie.

  486. @ jacek „Oszczędzone przychody to jest z punktu widzenia makro nie zrealizowana konsumpcja, która raczej przyczynia się do zmniejszenia PKB, do REZYGNOWANIA przez biznes z inwestowania”

    Twoje uwagi sa prawdziwe, ale stosuja sie do jednego panstwa i jego rynku. By zrozumiec Morawieckiego, trzeba dostrzec dwia osobne rynki, niemiecki i polski. I podzielic PKB na transakcje zwiazane z dobrami koncowymi (plazma TV, mieszkania) i dobrami inwestycyjnymi (maszyny, fabryki). W Polsce oszczedzanie zniecheca biznes do inwestowania, ale jest to biznes niemiecki. Bo polskiego nie ma i Polacy kupuja Made in Germany.

    „Najlepszą i w zasadzie JEDYNĄ PRAWDZIWĄ inwestycją w przyszłość na emeryturze jest budowanie dobrobytu własnego państwa już DZISIAJ, a to nie polega na powstrzymywaniu się od konsumpcji – ponieważ konsumpcja ciągnie inwestycje.”

    Jak najbardziej dobrobyt wlasnego panstwa (sic!) trzeba budowac juz dzisiaj. Polega to na powstrzymaniu sie od konsumpcji zagranicznych towarow i kupowaniu krajowych. Dzisiaj Polacy kupuja niemieckie samochody i ciagna niemieckie inwestycje. Z czego cieszy sie rzad w Niemczech, bo ma pelna i wylaczna kontrole nad wszystkim co znajduje sie w Niemczech.

    „A nowe firmy powstają albo z kredytów udzielonych sektorowi prywatnemu albo ze zwiększenia wydatków publicznych.”

    Do sedna: teraz praca Polakow w montowniach i call center jest wymieniana na niemiecki cement, z ktorego ukrainscy pracownicy buduja mieszkania w Warszawie. Morawiecki chce, zeby ta praca byla wymieniana na ten sam cement, ale zeby Ukraincy zbudowali nie mieszkania, ale fabryke np. olowkow (nic lepszego nie przychodzi mi do glowy…). Pracownicy call center i montowni staja sie wlascicielami nie swoich mieszkan, ale tej fabryki (za posrednictwem gieldy i funduszy inwestycyjnych). W momencie kiedy fabryka rusza pracownicy call center i montowni na cement wymieniaja zarowno swoja prace, jak i olowki. Kupuja wiecej niemieckiego cementu i buduja wiecej mieszkan w Warszawie. Rzad niemiecki z zazdroscia i niepokojem patrzy na cieszacy sie rzad polski. Happy End.

  487. @Naiwne pytania #546

    „Twoje uwagi sa prawdziwe, ale stosuja sie do jednego panstwa i jego rynku. By zrozumiec Morawieckiego, trzeba dostrzec dwia osobne rynki, niemiecki i polski. I podzielic PKB na transakcje zwiazane z dobrami koncowymi (plazma TV, mieszkania) i dobrami inwestycyjnymi (maszyny, fabryki). W Polsce oszczedzanie zniecheca biznes do inwestowania, ale jest to biznes niemiecki. Bo polskiego nie ma i Polacy kupuja Made in Germany.”

    .
    Najpierw schodzimy z obłoków fantazji na ziemię zaglądając tutaj:
    https://www.mr.gov.pl/media/31935/HZ_Syntetyczna_Informacja_01_11_2016.pdf

    Z tymi Niemcami to trafiłeś, jak kulą w płot. Akurat z nimi mamy największą nadwyżkę eksportową. Czy Ty przypadkiem nie masz jakiegoś uprzedzenia na punkcie „made in Germany”?? Chyba jest ono jednak bezpodstawne, bo sprawdź sam, największy import jest przecież z Chin. A Niemcy to nasz rynek ZBYTU!

    Poza tym nasza wymiana handlowa ostatnio nawet notowała nadwyżki eksportowe, więc z tym „polskiego nie ma” to baaardzo gruba przesada. Oczywiście ja także wolał bym posiadać własne marki samochodów, statków, samolotów, elektroniki. Trzeba było myśleć 25 lat temu, a nie łykać neoliberalne brednie jak wiarę objawioną w święty rynek. To se ne vrati i szkoda czasu na żałowanie dawno zlikwidowanego przemysłu.

    Dzisiaj wrogiem rozwoju są rodzimi histerycy długu i wyznawcy neoliberalnej, debilnej polityki austerity. Rozumiem obawy, że jeżeli pozwoli się Polakom zarabiać więcej, to zaczną kupować więcej importowanych towarów i pogorszą w ten sposób bilans handlowy. Na pewno jest w tym nieco racji. Niemniej z cała pewnością problemów z bogaceniem się nie rozwiązuje się przez utrzymywanie ludzi w biedzie, bo to metoda bez sensu i okrutna.

    Może i p. Morawiecki ma dobre chęci, ale jak mawia przysłowie, piekło jest nimi wybrukowane.

  488. @Warszawiak

    Czy możesz nam zrobić uprzejmość i zdradzić DOKĄD zmierzają te twoje dywagacje o zderzeniach? Może postaw w końcu jakąś tezę, którą chcesz wykazać tym drążeniem sprawy.

    Mam wrażenie, że za chwilę będziesz szukał mgły i śladów trotylu. :)

  489. Pisałem o KGHM tydzień temu. Zrobili odpos 5 mld, zostało im jeszcze 7 mld na kolejny rok. Dorzucam fragment:
    „The Japan Bank for International Cooperation, Mizuho Corporate Bank, Ltd., Sumitomo Mitsui Banking Corporation, The Bank of Tokyo-Mitsubishi UFJ, Ltd. oraz The Sumitomo Trust i Banking Co., Ltd – to tylko niektóre instytucje finansowe, w których zaciągnięto kredyt na sfinansowanie inwestycji w Sierra Gorda SCM. Szczegóły zaciągniętych kolejno gigantycznych kredytów o wartości 1 miliarda dolarów oraz 2,5 miliarda dolarów pozostają owiane tajemnicą. Spółka mimo posiadanych 55 proc. udziałów straciła już kontrolę nad zarządzaniem kopalnią w Chile, a pytana o szczegóły transakcji i pojawiające się w niej kancelarie nabiera wody w usta. Sprawę bada ABW i CBA, a oficerowie Agencji Wywiadu zbierają informacje nt. pierwszoplanowych bohaterów afery.

    Ludzie cienia

    – Proszę zająć się pilnie KGHM-em, bo jeżeli ja otrzymuję informacje, że polski rząd jedzie na rozmowę do Tokio, rozmawiać z bankami komercyjnymi, żeby te banki nie wystąpiły z roszczeniami o kredyty, których udzieliły KGHM-owi na pamiętną inwestycję Sierra Gorda, i KGHM stoi na skraju bankructwa, to może należałoby powołać komisję śledczą albo jakieś ciało, które zbada sprawę w KGHM-ie – mówił pod koniec 2016 r. w Sejmie poseł Rafał Wójcikowski (zginął w wypadku samochodowym)”
    Police wtopiły 700 mln e Senegalu (tutaj też rezerwy rozrzucono na 2 raty) i nic się z tym nie dzieje. Żadnych zarzutów dla zarządów. Przed nami w przyszłości jeszcze lepsze kwiatki bo wszystkie nowe bloki Opole, Stalowa Wola, Jaworzno będą w całości do odpisów w momencie oddania inwestycji.

  490. @_dorota #516

    „Chyba właśnie nastąpiło (pół)oficjalne przyznanie, że system emerytalny jest bankrutem: […]”

    .
    To panikarstwo i straszenie na kiepskim poziomie, w stylu „próba zawłaszczenia pieniędzy przyszłych emerytów”, nie wspominając, że twój komentarz jest kompletnie chybiony – system emerytalny NIGDY NIE BĘDZIE BANKRUTEM, chyba, że zrezygnujemy z używania własnego pieniądza. Bankructwo FUS jest NIEMOŻLIWE, ponieważ NAJPIERW musiałoby realnie przestać funkcjonować państwo jako takie, które jest EMITENTEM swojego własnego pieniądza, w którym wypłaca świadczenia emerytalne. Emitentowi po prostu nie może zabraknąć pieniądza, który sam emituje. I co jest oczywiste, Ty to także wiesz, więc tak sobie tutaj siejesz panikę. :)

    Zapewne tylko po to, aby kopać po kostkach ten wredny reżim, a przy okazji urabiać plebs na zapas, bo gdy już przyjdzie co do czego, to dzięki neoliberalnemu praniu mózgu sam odda ostatnią kromkę chleba, bo „przecież nie ma pieniędzy” na emerytów. :) :)

    Forsal publikuje czasem o wiele lepsze artykuły o systemie emerytalnym, niż linkowany, na przykład ten:
    http://forsal.pl/artykuly/972785,wszystko-czego-nam-nie-mowia-o-emeryturach.html

  491. @ Warszawiak # 527

    Temat najważniejszy z możliwych. Prawdopodobnie nic tak nie zmieni świata jak silna AI.
    Autor jako szef Katedry Przyszłości Ludzkości na Oksfordzie jest wyjątkowo kompetentny.
    Dodatkowym atutem jest jego żywy kontakt z takimi postaciami jak Musk i Hawking.
    Ma lekkie pióro. To się przyjemnie czyta, ale jednak nie jest aż tak lekkie żeby typowi czytelnicy Grocholi znaleźli satysfakcję z lektury.
    Pozostaje mieć nadzieję że jesteś nietypowym czytelnikiem Grocholi i doznasz uczty intelektualnej czytając tą znakomitą książkę. Obecnie czytam drugi raz, a rzadko robię takie rzeczy zwłaszcza że pierwsze czytanie było zaledwie cztery miesiące temu.

    Jeśli jesteś BARDZO nietypowym czytelnikiem Grocholi to zwróć uwagę że w # 519 jest wymieniony także drugi wielki Szwed – Max Tegmark (Katedra Fizyki Teoretycznej MIT). Ostatnio interesujesz się szkolną fizyką. Może spróbuj współczesnej. „Nasz matematyczny wszechświat” to bardzo ciekawe spojrzenie na fizykę. Autor wyraźnie odróżnia ustalenia co do których fizycy są zgodni od hipotez i spekulacji. Czasem lekko szokujących. Być może żyjesz w nieskończonej liczbie wszechświatów. W niektórych jesteś marynarzem, w innych nie jesteś.
    Mnie się podobało, choć pozostaję sceptyczny wobec najśmielszych hipotez Tegmarka.

  492. #551 @ogif

    Od pięciu minut mam na tablecie polecany „Nasz matematyczny Wszechświat” Maxa Tegmarka.

    „Ma lekkie pióro. To się przyjemnie czyta……”

    Jestem identycznego zdania….. a co do Twoich obaw…. to podobne miałem w stosunku do prawdopodobnie absolwenta AWF-u…….
    Za polecenie dziękuję i wszystko wskazuje, że rachunku nie wyślę…

    W.

    PS.A jak juz jesteśmy przy Grocholi, to uprzejmie informuję , że Leona Wiśniewskiego też czytam…. właśnie byłem podczas czytania jego ostatniej książki „Eksplozje” i zostałem zmuszony do jej odłożenia i czytania „Superinteligencji”…….

  493. @ogif #551

    „Temat najważniejszy z możliwych. Prawdopodobnie nic tak nie zmieni świata jak silna AI.”

    .
    Sto lat temu komunizm miał całkowicie zmienić Świat. Nauka już parę razy miała zmienić świat. Powodzenia w kolejnej próbie :)

    Ja tam wolę wierzyć w nieśmiertelną chciwość i pychę (sprawdź sobie w Biblii, jaki grzech jest największy). Jak myślisz, kto tym razem wygra to starcie?

  494. @jacek #548

    „Czy możesz nam zrobić uprzejmość i zdradzić DOKĄD zmierzają te twoje dywagacje o zderzeniach?”

    Tak przypuszczałem, że wielu forumowiczów nie będzie nadążało za moim rozumowaniem…. ale że Ty też….?

    Moje teoretyczne „dywagacje” zmierzały do próby odpowiedzi na pytanie czy istnieje możliwośc zmiany kierunku jazdy nawet ciężkiej pancernej limuzyny uderzonej ………. przez ………
    Jak pisałem, ze starości nie jestem wstanie przeprowadzić takich obliczeń, jednak liczyłem, że na Forum ktoś niekoniecznie dokona tych obliczeń ale wystarczyłoby gdyby podal wzór lub wzory, które należałoby w tych obliczeniach zastosować a jeżeli tak, to wiadome byłoby co od czego zależy i jak….

    Magnavox wspominajac o tarciu…. prawdopodobnie sugerował, że im mniejsze tacie (zima, ślisko) tym latwiej ten kierunek zmienić… a jeżeli tak, to moim zdaniem ma rację….
    Krótko.
    Ty o mgle i trotylu nie zalewaj i problemu po swojemu nie rozwadniaj….. jeżeli czujesz się na siłach to licz lub podaj….. a jak nie, to wiesz….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  495. @Warszawiak #554

    „[…] Ty o mgle i trotylu nie zalewaj i problemu po swojemu nie rozwadniaj….. jeżeli czujesz się na siłach to licz lub podaj….. a jak nie, to wiesz”

    .
    Nie jesteś na forum fanów komunikacji kołowej ani w klubie dyskusyjnym miłośników analiz wypadków drogowych, więc to Ty skończ zalewać i napisz w końcu w jakim celu analizujesz to zdarzenie, co ewentualnie chcesz wykazać i jaki to ma może związek z ekonomią??

    Paniał?

  496. @jacek #555

    Piłka jest po Twojej stronie…. jeżeli nie masz nic w tym bocznym….. jednak b. aktualnym temacie do dodania czy rozwiązania, to z mojej strony koniec tematu….

    W.

    PS.A na przyszłość dobra rada… podszkul się o konkurencji międzynarodowej, żebyś znów przy nastepnej okazji nie slizgał się po temacie….
    Kropka.
    Idę na rower…

  497. @ Jacek # 553

    Tkwisz po uszy w dziewiętnastowiecznych ideach. Żyjesz w XXI wieku i prawdopodobnie dożyjesz (w połowie stulecia?) czasów gdy światem będzie rządziła silna AI odbierając ludziom władzę na Ziemi. To co masz w głowie zupełnie nie pasuje do współczesności.

    Na pocieszenie dodam że wielokrotny wzrost światowego PKB nastąpi szybko i rozwiąże problem biedy. Zagadnienie nierówności prawdopodobnie też zostanie CZĘŚCIOWO rozwiązane, ponieważ w świecie AI zdecydowana większość ludzi nie będzie miała żadnych możliwości pracy i ich poziom życia będzie wyznaczony przez egalitarny zasiłek. Całkiem szybko, wraz z dynamicznym rozwojem, będzie to wysokie świadczenie. Ludzie nadal będą narzekali ponieważ niezbyt liczne, bardzo bogate elity posiadające kapitał będą im się rzucały na oczy.
    Rozgarnięci marudzić nie będą, przyjmą w darze świetne zdrowie, nieśmiertelność i pieniądze na przyzwoite utrzymanie. Skoncentrują się na miłym spędzaniu czasu 😉

  498. @Krzys#545
    Podobny mam scenariusz, chociaż obecnie uważam, że spadek może zatrzymać nieco wyżej.Obecnie S średnia zakupu to 2189. Pozdrawiam:)

  499. @ogif #557

    „[…] Na pocieszenie dodam że wielokrotny wzrost światowego PKB nastąpi szybko i rozwiąże problem biedy”

    .
    Przynajmniej co do tego, że wzrost „nastąpi szybko” jest 100% pewności, że nie ma na to szans. Globalny wzrost PKB jest skorelowany prawie idealnie ze wzrostem konsumpcji ENERGII. Nie ma mowy o żadnym dynamicznym wzroście BEZ równie dynamicznego wzrostu dostępności ENERGII. Bez skokowego wzrostu dostępności energii nie ma mowy o zmianach PKB „szybko”. Ropa, gaz, węgiel, atom nie wchodzą w grę. Reszta to bajki futurologów. Czeka nas raczej powolny i mozolny rozwój, jak dotychczas.

    Żadna z wcześniejszych rewolucji technologicznych NIE „rozwiązała problemu biedy”! Przyczyna jest banalna – tzw. „problem biedy” ma swoje źródło w relacjach społecznych, ponieważ bieda jest RELATYWNA i dotyczy podziału i dystrybucji dostępnych zasobów, a NIE ich wielkości absolutnych, więc problemy „rozwiązywania” nie leżą w braku jakiejś technologii. ,Tak samo jak problem głodu NIE wynika z fizycznego braku żywności na Świecie. To truizm, który dziwnie IGNORUJESZ.

    Żadna technologia nie „rozwiąże problemu biedy”, nigdy. Nie ma i nie będzie takiej fizycznej możliwości, przynajmniej dopóki jesteśmy ludźmi. Komunizm nie działa w praktyce – już to kilka razy sprawdzono praktycznie. :)

    .
    p.s.
    Zastanawiam się czy bardziej jesteś sympatycznym fanem SF, czy może „pożytecznym idiotą” (bez obrazy, w pozytywnym sensie) wykorzystywanym przez elity do mydlenia plebsowi oczu i odciągania go od prawdziwych, DZISIEJSZYCH problemów realnego świata? Taka nowa forma zastępczej „religii” dla racjonalistów-ateistów, mająca skanalizować ich niezadowolenie z produktów neoliberalizmu. Jak marchewka na kiju przed osłem – zasuwaj całe życie, czeka nas przecież świetlane jutro, tylko ta fuzja, kolejny procesor, czy co tam jeszcze….. i dostaniesz nagrodę i życie wieczne. :)

  500. @Doris #558
    LOP spada 72800 czyli 1000 zamknieto dzisiaj. Ktos sie wycofuje z LONGOW.

  501. @ Jacek # 559

    „Powolny i mozolny rozwój jak dotychczas” oznaczałby że w 2050 roku świat będzie 4 razy bogatszy niż dziś i 34(!) razy bogatszy w 2100 roku. Źródło: Bostrom strona 18. Sęk w tym że silna AI będzie przełomem ekonomicznym dzięki któremu ten wzrost będzie ZNACZNIE szybszy. Źródło: Bostrom cała książka

    Nikt kto doświadczył biedy na własnej skórze nie powie że to zjawisko relatywne. Mamy się użalać nad Solorzem że jest wielokrotnie biedniejszy od Billa Gatesa?

    Nie odróżniasz science fiction od racjonalnych prognoz czołowych naukowców świata. Jest całkowicie oczywistym że silna AI zdominuje świat. Pozostaje tylko pytanie o timing. Eksperci udzielają tu różnych odpowiedzi. Nieliczne raptusy spodziewają się tego bardzo szybko. Większość podaje okolice 2050. Sceptycy nawet 2100 biorą pod uwagę. Lecz kierunek jest jasny. Po prostu twoja głowa zanurzona w starych czasach żyje historycznymi ideami zamiast rewolucją naukową która dzieje się na naszych oczach.

  502. @ogif #562

    Zostawiam Cię z twoją wiarą w świetlaną przyszłość, ponieważ nie dość, że na temat wiary nie można prowadzić racjonalnej polemiki, to jeszcze wiara ta dotyczy przyszłości. A ja nie znam przyszłości. Może będzie lepiej a może gorzej, tego nie wie nikt.

    W całości podtrzymuję swoje zdanie z poprzedniego komentarza. W szczególności co do kwestii konsumpcji energii jako czynnika determinującego globalne PKB, oraz rozdzielności problemu biedy i rozwoju technologicznego.

    Pożyjemy, to przekonamy się, kto trafniej przewidywał przyszłość.

    .
    p.s.
    „Nikt kto doświadczył biedy na własnej skórze nie powie że to zjawisko relatywne.”
    To idź i zapytaj. :) :)

  503. Drogi Jacku!

    Nie dawaj się podpuszczać Ogifowi…. wyobraż sobie, że ten autor w nastepnym akapicie idąc dalej tym rozumowaniem pisze tak:

    „Gdyby miało dojść do kolejnego takiego przejścia do odmiennej fazy wzrostu i gdyby miało być to przejście porównywalne pod względem skali do dwóch poprzednich, doszłoby w efekcie do nowych warunków wzrostu, w których rozmiary gospodarki światowej ulegałyby podwojeniu mniej więcej co dwa tygodnie.”

    Tak to może pisać za przeproszeniem jakiś Wariat i może być zrozumiany tylko w swoim środowisku a podobny albo potężniejszy Wariat może na poważnie puszczać to dalej….

    W.

  504. @Jacek #559
    Wizjonerzy pokroju M. Kaku jjak najbardziej pasuja do nowej formy SCJENTOLOGII.
    https://www.youtube.com/watch?v=sQb79a9UZU0
    Wracajac do rzeczywistosci: obecnie panuje jak najbardziej rzeczywista WIARA w DOLARA.
    Nawet islamisci z ISIS uznaja i walcza za usd, nierzadko oddajac zycie w samobojczych atakach.

  505. @ Jacek # 563

    Każdą, nawet solidnie uargumentowaną i logiczną prognozę można nazwać wiarą. Zawsze może być inaczej. Na przykład Putinowi lub Trumpowi zapali się we łbie nieprawidłowa lampa, odpalą rakiety i będzie po wszystkiemu.

    Twoja wiara w energetykę jako wąskie gardło dynamicznego rozwoju jest dziwactwem porównywalnym z wiarą że po zabiciu iluś tam niewiernych Allach przyzna 40 nieśmiganych kobitek do prywatnego użytku.
    Na razie wykorzystujemy zaledwie ułamek procenta energii słonecznej, nie potrafimy jeszcze efektywnie korzystać z fuzji termojądrowej itd. Trochę wymyślimy sami, resztę wykombinuje silna AI i będziemy produkować sto lub tysiąc razy więcej energii niż obecnie.

    Ostatnim zadaniem ludzi jest stworzenie silnej AI zakochanej w homo sapiens. Ona już dalej wszystko lepiej od nas wymyśli. Szybko wymyśli. Najważniejsze żeby nas kochała i otaczała opieką, bo jeśli źle ją zrobimy to naprawa błędu może być niemożliwa. Wtedy zostaniemy zabici lub zignorowani i zmarginalizowani.

  506. @ Warszawiak # 564

    Te dwa tygodnie faktycznie dziwne i kontrowersyjne. Nie muszę we wszystkim zgadzać się z autorem aby jego książkę polecać.
    Ale gdyby ktoś 50 lat temu powiedział że w naszym Wszechświecie jest więcej gwiazd niż ziarenek piasku na Saharze to zgodnie uznalibyśmy go za wariata i …. bylibyśmy w błędzie.
    Można przypuszczać że silna AI stworzy bardzo silną AI i będą pracowały niewyobrażalnie szybko. Wystarczy zestawić prędkość komunikacji naszych neuronów z prędkością światła, która będzie standardem pomiędzy neuronami AI. Gdybyśmy mieli stu geniuszy na miarę Einsteina to bardzo przyspieszylibyśmy rozwój. Będziemy mieli miliony lepszych niż Einstein, a każdy z nich będzie pracował tysiące razy szybciej niż Einstein i to bez potrzeby wypoczynku.
    Więc te dwa tygodnie to może być umiarkowana przesada. Trudno jest obiektywnie oceniać coś co nam się nie mieści w głowach.

  507. @ogif #567

    Ja do autora nie mam pretensji , że on przypuszcza czy gdyba

    Gdybać każdy może

    Ale nie wolno gdybania przyjmować za pewnik czy cos zbliżonego do pewnika….. przykladowo podpierać się słońcem czy innym czymś…..
    Pisz co chcesz… ja powoli nie będę Cię już więcej kontrował……. zostawiam to Gospodarzowi….. On ma książkę papierową, droższą…… może w papier można bardziej uwierzyć… 😉

    W.

  508. @ogif #566, #567

    „Każdą, nawet solidnie uargumentowaną i logiczną prognozę można nazwać wiarą.”

    .
    Staram się być grzeczny i nie odpowiadać na prowokacje pozbawione sensu. Dam sobie wiec spokój z komentowaniem twoich żarliwych wyznań wiary w naukę. Na razie nie masz żadnych szans mnie przekonać.

    Gdybyś jednak trwał w uporze misjonarza, to jako pierwszy krok, wyjaśnij mi proszę racjonalnie, jaki jest NAUKOWY powód występowania w XXIw głodu na Ziemi, wiedząc, że globalna produkcja żywności wynosi obecnie podwójne zapotrzebowanie całej ziemskiej populacji, a w krajach bogatych wyrzucamy 1/3 żywności, często bez jej rozpakowywania. Podaj mi listę brakujących technologi – czy nie potrafimy jej produkować? Przewozić? Pakować? Przetwarzać? Przechowywać? Jaki musimy osiągnąć poziom inteligencji, by ten BAZOWY problem, z samego dołu piramidy potrzeb, rozwiązać definitywnie? Czy do rozdzielenia tej żywności potrzebna jest ludzkości w ogóle AI? Ilu „geniuszy na miarę Einsteina” do tego potrzeba?

    Nie dostrzegasz faktu, że na Ziemi już jest nadprodukcja żywności? Nie widzisz, że wszystkie technologie, potencjalnie potrzebne do rozwiązania problemu istnieją od dawna? Nie rozumiesz, że nawet wtedy, gdy pola będą oprawiać samojezdne traktory (dawno są już takie), przetwarzać się będzie plony w bezobsługowych fabrykach (są takie) i rozwozić dronami prosto do konsumenta, to:
    a) bogaci będą marnować jeszcze więcej,
    b) biedni farmerzy zdechną z głodu wyparci z rynku przez automaty,
    c) wzrośnie rozwarstwienie i globalnie problem głodu się POWIĘKSZY.

    Ile jeszcze razy trzeba Ci powtórzyć, że wielu bazowych problemów politycznych i społecznych NIGDY nie rozwiążesz przez postęp techniczny, bo ONE NIE WYNIKAJĄ Z BRAKU TECHNOLOGII ANI OD NIEJ NIE ZALEŻĄ.

    Więc może lepiej dajmy sobie spokój z tą prowadząca donikąd dyskusją o bajkach SF.

  509. Dobry wieczór Panie Piotrze

    Czy technicznie mWig40 ma większe perspektywy niż szeroki Wig?

  510. @Doris
    Baza na zamknięciu zmieniła się na ujemną -6pkt to oznacza zmianę futures zapatrywan.
    Wypadkowa także jest wskaźnikiem, potrzebujemy potwierdzenia zmiany zapatrywań podczas sesji.
    Do godz 12-tej pomimo wzrostów może futures nie nadążać za indeksem. Opcje na wrzesień i grudzień preferują poziom 2000, trochę mniejszy LOP jest na 1800. Czyżby zwiastun boczniak 2000-2200 przez 6 mies?

  511. @ Warszawiak # 568

    Oczywiście zgoda.
    Zauważ że sam autor napisał: „Wiele spostrzeżeń przedstawionych w tej książce jest prawdopodobnie błędnych. Prawdopodobne jest również , że nie wziąłem pod uwagę pewnych czynników o kluczowym znaczeniu, których pominięcie podważa część lub całość moich wniosków.”
    Tak pisze jedna z lepszych głów na planecie.
    Tym bardziej relatywnie głupeńki ogif nie wie jak to będzie. Jedynie mam podstawy przypuszczać że wokół silnej AI będzie taka jazda że za ileś lat zupełnie świata nie poznamy. To nie będzie postęp taki jak zwykle, lecz DUŻO większe zmiany.

    A propos szalonych dwóch tygodni. Zerknij na stronę 88. Emulacja całego ludzkiego mózgu uruchomiona na szybkim sprzęcie komputerowym będzie działała równie dobrze jak ludzki mózg i przynajmniej 10 000 razy szybciej. Być może milion razy szybciej i wtedy w jeden dzień wykona całe tysiąclecie pracy intelektualnej.
    Żeby było śmieszniej to niemal na pewno opracują znacznie lepsze AI niż proste odgapianie z ludzkiego mózgu. Więc mogą być okresy gdy PKB będzie rósł dużo szybciej niż gotowi jesteśmy uznać za realistyczne.

  512. @ Jacek # 569

    Akurat to prosto wyjaśnić.
    Nie mamy dostatecznie rozwiniętej „technologii” rozdawania za darmo. Homo sapiens mają przekonanie że na chleb trzeba zapracować.
    Sytuacja się zmieni gdy masowo przestaniemy pracować.

    Trochę histeryzujesz z tym głodem. Rozumiem że ten problem wciąż istnieje, ale sytuacja dynamicznie się poprawia. Twoje przekonanie że problem się powiększy jest ……

  513. „Wzrost może być szczególnie dramatyczny jeśli świat zostanie zaskoczony stworzeniem myślącej maszyny dorównującej człowiekowi, w którym to przypadku początkowo niewielki projekt stanie się motorem intensywnych badań naukowych i prac rozwojowych prowadzonych na całym świecie.
    Druga faza wzrostu rozpocznie się wówczas gdy system posiądzie taki potencjał, że większość wywieranej na niego siły optymalizacyjnej pochodzić będzie z niego samego. Fundamentalnie przekształci to dynamikę zmian, gdyż każdy wzrost możliwości systemu będzie się teraz przekładać na proporcjonalny wzrost siły optymalizacyjnej wywieranej w celu uzyskania dalszych usprawnień.
    Tempo podwajania się potencjału AI zależy od scenariusza, ale może być skrajnie szybkie.”

    strona 118 i to by było na tyle z mojej strony, bo nie każdego to interesuje a zainteresowanych odsyłam do książki Bostroma.

  514. Ogif!

    B. dobra decyzja!
    A na koniec…. błąd jaki popełniasz przekazując informacje z książki polega na tym, że używasz lub twierdzisz np.:

    „…..będzie działała……”

    zamiast:

    …..gdyby, to…..

    a wtedy jest to i może być tylko gdybaniem a gdybać każdy może…. jednak nie w każdym środowisku na gdybanie można sobie pozwolić bez narażanie się na śmieszność….

    Warszawiak.

  515. @ Warszawiak # 575

    Każda prognoza i każde gdybanie naraża na śmieszność. Nie raz wpadali tu uhahani goście drwiący z jakiejś nietrafionej prognozy Gospodarza. Tym bardziej wystawiam się na strzał gdy zapowiadam DUŻE zmiany. Nie dbam o to. Myślę że prognoza osobliwości jest trafiona, a naprawdę śmieszni są ludzie którzy jeszcze się nie zorientowali jak WIELKIE zmiany nadchodzą.
    Ale śmiech to zdrowie więc niech każdy śmieje się z tego co uważa za stosowne. Na przykład można śmiać się z Muska http://tylkonauka.pl/wiadomosc/ludzkosc-musi-przeksztalcic-sie-w-cyborgi-jesli-chce-przetrwac-twierdzi-elon-musk i twierdzić że wszystko zostanie po staremu a depozytariuszem prawdy jest Ojciec Redaktor z Torunia.

  516. @ Ogif
    Czy Elon Musk jest dla Ciebie autorytetem w kwestii przyszłości? On ma pewne plany, ale ich realizacja nie jest przesądzona.

    Poza tym: jak tak się przyglądam Panów dyskusji, to ona całkowicie jest oderwana od realiów współczesnych. Europa ma przed sobą perspektywę największej wędrówki ludów w historii (i nie odbędzie się ona pokojowo). Rozważanie AI i nieśmiertelności jest w tym kontekście śmieszne.
    Jak ktoś zaproponuje sposób zredukowania populacji ludzi o 4-5 mld, to będzie o czym pogadać.

  517. @Wszyscy
    Znowu probowalem zlozyc zawiadomienie na okolicznosc popelnienia przestepstwa przez skorumpowanych Policjantow i Prokuratorow. Po przyjeciu zawiadomienia telefony milcza. Niestety nikt nie chce przyjac moich wnioskow dowodowych a takie dzialanie swiadczy o glebokim rozkladzie „panstwa prawa”. Zawiadomie sedziego SR o zmowie i probie mataczenia. Prokurature Wojewodzka o przestepstwie niedopelnienia obowiazkow i dzialanie na szkode interesu prywatnego a takze w trosce o wizerunek organow panstwa i zaufanie obywateli do tychze organow!.
    Polska jest wydmuszka jesli chodzi o przestrzeganie praw czlowieka.
    Prosze sobie ogladnac rosyjski film „Leviatan”:

    ]ciach. Jest Pan niereformowalny… Jutuby nie przechodzą. PK]

    Niestety Panie Kuczynski Polsza wymaga oczyszczenia z ukladow komunistycznego kolektywu.

    [Nawet PiS Panu nie wystarczy… Ciekawe ile lat musi minąć od przełomu skoro 28 to dla Pana za mało. Szczerze współczuję. PK]
    PS
    Widze podbicie pod strzyzenie szortowcow i zapewne jutrzejsze utrzymanie poziomu do czasu otwarcia Wall Street. Jutro moga nadbic 2227, kto ich powstrzyma?

  518. @Doris
    SP500 zaliczylo 2350 czyli bardzo silny opor zostal pacniety. Jutro konczymy tygodniowa swieczke i bardzo niefajnie wygladalaby spadajaca gwiazda na szeregu rynkow. Azja powinna wygenerowac pierwszy sygnal.

  519. Dorota!

    „Jak ktoś zaproponuje sposób zredukowania populacji ludzi o 4-5 mld, to będzie o czym pogadać.

    Wlaśnie w tej omawianej książce jest hipotetyczny scenariusz zredukowania populacji ludzi….. przez moja Droga

    Superinteligencję na bazie sztucznej inteligencji….. autor pozwolił sobie na wklejenie nawet diagramu

    „Fazy scenariusza przejęcia władzy przez sztuczną inteligencję”

    Krótko.

    W książce do tej pory najbardziej podobal mi się wątek o wiejskim idiocie…. i własnie ten wątek pozwala mi przypuszczać, że książka ta jest napisana przez wybitnego wiejskiego idiotę dla mniej wybitnych ale również wiejskich idiotów……

    Bardzo serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  520. @PK #578
    Nie chodzi o uplyw czasu. Chodzi o to czy te instytucje zaczna sprawnie dzialac zamiast kolektywnie fabrykowac falszywe oskarzenia i falszywe dowody opierajace sie na zeznaniach alkoholikow (jakze zywotne roczniki 1940-50) przechwalajacych sie swoimi znajomosciami. Kiedy Polska pozbedzie sie kumoterstwa, korupcji?
    Niech Pan podpowie: Jak walczyc ze zmowa?
    Czy jest jakas szansa zatrzymac fale pomowien?

    [Hm… Przede wszystkim pomówieniem jest pisanie: „Polsza wymaga oczyszczenia z układów komunistycznego kolektywu.”. Radzę zacząć od siebie. Co do meritum Pana sprawy nie wypowiadam się, bo jej nie znam, a gdybym nawet znał treść Pana prestensji to i tak nie potrafiłbym powiedzieć, czy ma Pan rację. Dajmy spokój. PK]

  521. @Doris
    Przy 18% sceptykow LONGOWANIA nalezy uciekac jak najszybciej z LONGOW, bo koszykarze ligii NBA a nawet NBA+ nie mowiac o trumpotekowcach z Tel-Avivu moga dokonac pogromu Polakow.

  522. @ Dorota # 577

    Nikt nie jest dla mnie autorytetem. Wiele wypowiedzi E.Muska jest takich sobie, ale generalnie warto mieć go na oku bo robi (nie tylko mówi) rzeczy niezwykłe.
    Myślę że to co napisałaś o śmieszności tematu AI jest po prostu słabe. Obecnie na świecie nie dzieje się nic ważniejszego i bardziej perspektywicznego jak prace nad powstaniem coraz lepszych AI. W końcu naukowcy stworzą HLMI (human level machine inteligence) i prawdopodobnie uruchomią tym mega-eksplozję rozwoju inteligencji. To zmieni świat DUŻO bardziej niż wędrówki ludów.

  523. Panie Piotrze

    Czy wieczorne posesyjne komentarze Xeliona publikowane na stooq.pl (zazwyczaj o 18:00) pisane sa z Panskim udzialem lub czy Pan jakos redaguje ich zawartosc?

    [Od wielu lat nie mam nic wspólnego z tym portalem. PK]

  524. Panie Piotrze

    Nie rozumiemy sie. Pana poranne komentarze publikowane sa codziennie na rzeczonej stronie (nie tylko na http://www.xelion.pl) a Panu zapewne pomylily sie strony bo to z www. macronext.com nie ma Pan nic wspolnego od paru lat. Dzusiejszy wieczorny komentarz Xeliona dzis pisal p.Mielcarek i to o te komentarze Pana pytalem (czy Pan jakkolwiek je redaguje)

    [Rozumiem Pana pytanie doskonale, ale skoro są jakieś wątpliwości to wyjaśnię szerzej. Nie mam związku ze Stooq od wielu już lat. Xelion wysyła moje i Mielcarka komentarze na listę bardzo wielu odbiorców (portale, gazety) – kto chce to je publikuje. Ja odpowiadam za treść TYLKO tych, pod którymi jestem podpisany. Od wielu miesięcy tych porannych. Innych nie konsultuję. PK]

  525. To było do przewidzenia że Warszawiak profesora Uniwersytetu Oksfordzkiego, uczestnika elitarnej konferencji w Asimolar wypracowującej zasady postępowania względem AI, nazwie wiejskim głupkiem.
    Paradoksalnie ma rację, ponieważ wszelkie biologiczne mózgi są beznadziejnie głupie względem nadchodzącej silnej AI.

  526. @ Ogif, 583
    Tak po chwili zastanowienia: Twoja wizja postępu technicznego nie uwzględnia całości obrazu. Zakładasz, że on dzieje się w zupełnym oderwaniu od realiów świata, w jakim następuje. Od polityki chociażby, precyzyjniej mówiąc: od sposobu, w jaki są zorganizowane społeczeństwa.

    Przemyśl sobie, jak przebiegała implementacja ważniejszych wynalazków w historii ludzkości (tych, których implementację możemy prześledzić, bo np. koła nie możemy). Np. co stało się (jak została zastosowana) z maszyną parową, w ówczesnym kontekście społeczno-politycznym. Pewnie nie odkrywam (nomen omen) koła w tym momencie, bo historia nauki to opisuje – ale spróbuj pomyśleć tymi kategoriami. Każdy wynalazek trafia w rzeczywistość, od której zależy jak zostanie wykorzystany. I oczywiście tą rzeczywistość może rewolucyjnie zmienić (np. druk), ale mnie chodzi o moment początkowy.

    Jeżeli AI wejdzie mocniej w nasze życie, to stanie się w nieciekawych ogólnie realiach. Kryzys cywilizacji zachodniej jest faktem, i nie wyjdziemy z niego niedraśnięci. Dodanie do tego czynnika takiego jak AI przekracza moją wyobraźnię, więc się nie będę wypowiadać o możliwych skutkach (przekracza zresztą każdą wyobraźnię m.zd.).

    Generalnie: masz punkt widzenia jak licealista, który się naczytał książek i miesięczników naukowych :) Twój entuzjazm budzi uśmiech. Ponieważ rzeczywistość może nam wyewoluować w kryzys (to na pewno) lub ciężki kryzys, to optymizm jest niekoniecznie na miejscu.
    AI (ze swoimi wszystkimi możliwościami) zostanie użyta tak, jak zdecyduje o tym wielki biznes/politycy. Dlatego: nie można abstrahować od współczesnych realiów i po drugie – strach się bać.

  527. Warty uwagi artykuł w GW – co nie tak często się zdarza.
    http://wyborcza.pl/7,75398,21383659,etat-do-etatu-tak-powstaje-nowa-elita-pis-analiza.html#BoxGWImg
    Szczególnie dla @dorota. Wynika z tego, że przy obecnej opozycji PIS może liczyć na długie rządy. Wyrzuci za dwa lata PLS w Polski prowincjonalnej , dokończy to co opisano w artykule i pełnia władzy w państwie zagwarantowana. Ma to też dobre strony. W niektórych dziedzinach PIS poczuł, że musi się liczyć w długookresowymi konsekwencjami i np. wycofał się z najbardziej populistycznych rozwiązań w sprawie kredytów frankowych, albo dąży do zamknięci kilku kopalń etc. W polityce, nie mylić z gospodarką, wewnętrznej przy mizerii innych partyjnych przywódców może mu się udać . W polityce zagranicznej pełna kontynuacja nieudolności i mrzonek z czasów pierwszych rządów PISu. Symbolicznie to widać z listy rozmówców Dudy w Monachium – Chorwacja, Bułgaria, Słowenia, Ukraina. To taka lista jak przy podróżach zagranicznych Lecha Kaczyńskiego – Litwa, Gruzja, Ukraina i tam gdzie go musieli przyjąć czyli np. NATO.

  528. @ Dorota # 587

    Jako ten „rozentuzjazmowany licealista” proponuję abyś zmierzyła się z poniższym rozumowaniem.
    Moim 😉 chociaż oczywiście zainspirowanym przez książki i artykuły bystrzaków.

    1.Naukowcy podglądają pracę mózgu. Od niedawna mają do tego dobre możliwości techniczne i miliardy finansowania.
    2.Szybko rośnie moc obliczeniowa. Zaczyna być porównywalna do mocy mózgu.
    3.Z 1.i 2. wynika że naukowcy opracują HLMI. Timing pozostaje nieznany, jest do dyskusji. Ale sam fakt uzyskania efektu w postaci maszyny o inteligencji ogólnej człowieka jest BARDZO prawdopodobny.
    4.Ten timing może być nieodległy. Większość ekspertów sytuuje go w latach czterdziestych, ale to może stać się nawet za 10-15 lat. Oczywiście znaczne opóźnienie względem 2040 roku też jest możliwe.
    5.HLMI można będzie dosyć szybko optymalizować. Uruchomi się silne sprzężenie zwrotne gdy AI sama będzie uczestniczyła w poprawianiu samej siebie.
    6.Niedługo po wytworzeniu HLMI powstaną maszyny BARDZO przewyższające intelektualnie nawet najmądrzejszych ludzi.
    7.Błyskawicznie zostaną rozwiązane zagadki fizyki, wdrożone rozmaite cudowne technologie itd. Kompletny odlot. Osobliwość.

    To o czym napisałaś też ma znaczenie. W dłuższym okresie czasu utrata ludzkiej kontroli nad silną AI jest nieunikniona. Stąd pytanie – czy AI poświęci część swoich zasobów na opiekę nad nami czy nas odrzuci? Odpowiedź na to pytanie może zależeć od tego co teraz wyprawiamy. Niby mamy spore szanse bo jako twórcy. przodkowie AI możemy mieć u niej fory. Ale jeśli naprodukujemy militarnych AI i nadal będziemy chcieli toczyć ze sobą boje to efekt osobliwości może być dramatyczny.

  529. @Doris
    Co nam uszykowali koszykarze ligii NBA? Jaki spektakl sie rozegra po 16:30.
    Rekordowy zjazd (wodospad) czy normalna spadajaca gwiazde?
    Ci co weszli w srode i czwartek w LONGI to sa koszykarze czy kamikadze?

  530. No tak – implementacja AI na masową skalę….
    Wystarczy jeden wariat, który wyprodukuje miliard cybernetycznych owadów nieodróżnialnych z wyglądu od zwykłych. Za 30 lat będzie to bardzo proste dla wielu firm. Każdy owad wstrzyknie siedmiu ludziom śmiertelną truciznę. Wariat odtrąbi koniec ludzkości i szczęśliwy popełni seppuku tuż obok leżącego ciała Ogifa
    Jaka piękna katastrofa 😛

  531. @ Krzyś,

    Do 17:00 odbicie i ostatnia szansa na tanie zakupy przed wystrzałem w kosmos …

  532. @Magnavox #594
    Liczysz na festiwal wsadow?
    Maloprawdopodobne, cyrk odjechal i pozostawil udeptane pole, wiec bawcie sie sami.

  533. Ostrzeżenie! 😉

    Ostrzega się przed harcerzykiem, chłopcem w krótkich spodenkach, byłego i obecnego wielbiciela „Młodego technika” , który na podstawie między innymi…. dwóch ostatnio omawianych książek, informuje wybiórczo i często jest na granicy kłamstwa…… ktoś kto pomija dalszy ciąg toku rozumowania dot. ew. podwajania światowego PKB co dwa tygodnie :-)))))) nie zasługuje na zaufanie, wiarygodność a i szacunek też…..

    Krótko.Harcerzyk pisze:

    „Większość ekspertów sytuuje go w latach czterdziestych, ale to może stać się nawet za 10-15 lat. Oczywiście znaczne opóźnienie względem 2040 roku też jest możliwe.Większość ekspertów sytuuje go w latach czterdziestych, ale to może stać się nawet za 10-15 lat. Oczywiście znaczne opóźnienie względem 2040 roku też jest możliwe.”

    Kłamstwo. Nie większość tylko 50%…… i nie 50% wszystkich tylko:

    „Te liczby należy potraktować z pewnym sceptycyzmem: próbki są raczej niewielkie i niekoniecznie reprezentatywne dla ogólnej populacji ekspertów.”

    Jaka jest różnica między Kaku a tym drugim autorem…? Kaku pisze tak:

    „W ciągu następnych dziesiącioleci roboty będą stopniowo zdobywały kolejne stopnie świadomości poziomu II , stając się równie inteligentne jak myszy, szczury, króliki, psy a wreszcie koty. Być może tego stulecia staną się równie inteligentne jak małpy i zaczną stawiać sobie własne cele.”

    Kaku nic nie pisze, ponieważ nie mógł nic napisać o tzw za przeproszeniem HLMI tzn o:

    „systemy, które potrafią wykonywać większość ludzkich zawodów na poziomie przynajmniej równie wysokim jak typowy człowiek”

    natomiast ten drugi założył sobie na potrzeby swojej książki, że HLMI zostanie w danych latach osiągnięte… oczywiście nie uzasadniając to w wiarygodny sposób i dalej pozwala sobie fantazjować na temat dalszego celu jakim jest Superinteligencja….

    Krotko!
    Dla mnie głos harcerzyka nie jest istotny czy ważny…. natomiast zdanie Gospodarza w tym temacie po przeczytaniu książki jest bardzo interesujące, ponieważ to On pozwolił sobie na forum ogólnopolskim nie gdybać tylko twierdzić, że za około 20 lat tzw sztuczna inteligencja SI spowoduje powszechne bezrobocie w tym w Polsce też

    :-) :-) :-)

    moim zdaniem z tych książek to nie wynika…. ale może coś przeoczyłem…. 😉

    Szczególnie serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  534. @ Warszawiak # 596

    Wycofaj się z zarzutu kłamstwa, ponieważ jest zupełnie nietrafiony.
    Nie dodawaj sobie otuchy nazywając mnie harcerzykiem.
    Wymyślanie Bostromowi od wiejskich głupków to też przesada, ponieważ szacowne gremia uznały go jednym ze stu czołowych myślicieli świata, a tą książkę nie tylko ogif poleca, ale także niejaki Bill Gates. On nawet gorąco polecił. Patrz: tylna okładka wersji papierowej.

    Ad rem:
    1.Dystansowałem się od podwajania PKB w dwa tygodnie. Ale mogę się mylić, bo okres optymalizacji HLMI może skutkować nawet szybszym rozwojem. Osobliwość ma tą cechę że jest niewyobrażalna i nieprzyswajalna dla naszych głów. Potrafisz zrozumieć że 13.7mld lat temu Wszechświat był punktem?
    W każdym razie to już nie będzie ludzkie PKB. Ziemskie chyba też nie.

    2.Nie kłócę się o timing pierwszego HLMI. Nie znam go. Kwestia rozkładu prawdopodobieństw.

    3.Kaku też tego timingu nie zna, ale tamten jego pogląd (chyba z roku 2009) już jest nieaktualny. Jesienią w świeżej produkcji Discovery Science mówił zupełnie co innego. Nie dziwię się temu ponieważ Blue Brain Project rokuje bardzo interesująco, a projekt DARPA na pewno jest bardziej zaawansowany. Dlatego nawet timing Kurzweila 2029 ma niepomijalne prawdopodobieństwo realizacji.

    4.Jaką pracę mają homo sapiens wykonywać w świecie pełnym robotów i urządzeń kilka rzędów inteligentniejszych od HLMI? Przeoczyłeś. To bezrobocie jednak wynika z tych książek. Pośrednio.

  535. Kolego, Drogi!

    Wszedłeś do ringu i zostałeś powalony jednym ciosem……. nie ta waga, nie ta liga…. 😉 wszystko co napisałem podtrzymuję…… leż sobie w narożniku cichutko i kibicuj natępnemu zawodnikowi, który po przeczytaniu tej droższej wersji książki, będzie miał na tyle odwagi, żeby pod linami przyjść Ci z pomocą…. i udowodni, że Wasza SI o inteligencji

    „…….równej inteligencji myszy, szczura, królika, psa a wreszcie kota….”

    spowoduje powszechne bezrobocie…. albo mam nadzieje przeskoczy przez liny i Cię dobije…. 😉

    Śpij dobrze a jak nie dasz rady zasnąć , to zadzwoń do szwagra i poproś, żeby w padł z dwoma Pershingami…

    Bardzo serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  536. @ Warszawiak # 598

    1.Twoim celem nie jest czerpanie korzyści z merytorycznej dyskusji. Jesteś trollem.
    2.Odpisuję wyłącznie dlatego że w czwartym punkcie #597 się pomyliłem. Jest znacznie więcej niż pośrednio. Podrozdział zaczynający się na stronie 234 bezpośrednio odnosi się do tematu przyszłego bezrobocia.
    3.Naiwnie sądzisz że opinia Gospodarza o książce Bostroma będzie zbieżna z twoją. Obszar jest wysoce spekulatywny i nikt nie zgodzi się z autorem w stu procentach. Ale przypuszczam że Pan Piotr będzie bliżej Billa Gatesa: „gorąco polecam tę książkę” niż Warszawiaka: „autor to wiejski głupek”.

  537. #590 Kratownik,
    nadzieja w PIS,………………. że się rozwali od wewnątrz.
    Pytanie na jak długo wystarczy mobilizacja jednomyślnych oparta o nieomylność prezesa
    i nieuniknione zderzania z rzeczywistością .

  538. Jeśli sobie uświadomimy, że Jarosław wszystkie decyzje skupia w swoim reku i podejmuje je sam,
    bez koniecznej polemiki, bez opinii kompetentnych, liczących się doradców. Dorna, który mógłby wystąpić w tej roli pozbył się.
    Nie liczy się z głosami opozycji, z góry wszystkie w całości odrzuca
    i nie uwzględniania, w żadnym aspekcie, a nie jest to tak, że cała racja jest zawsze po jednej stronie.

    W dwudziestym pierwszym wieku jeden człowiek nie jest w stanie ogarnąć współczesnej rzeczywistości we wszystkich koniecznych aspektach
    i nie przypłacić tego klęską.

  539. „Nasi rozmówcy z AW wskazują, że to co wydarzyło się przy okazji zakupu Quadry trudno nazwać przypadkiem. KGHM i polskie złoża są bowiem zagrożeniem dla interesów największych graczy, którym od dawna zależy na przejęciu polskiej spółki lub wpędzeniu jej w problemy finansowe. Próby przejęcia KGHM lub doprowadzenia do jej osłabienia miały miejsce od początku lat 90. Pojawił się nawet pomysł wykorzystania KGHM jako spłaty kredytów, zaciągniętych w amerykańskich bankach. W 1992 r., w okresie rządów Hanny Suchockiej (Unia Demokratyczna), KGHM miał być sprzedany amerykańskiemu koncernowi miedziowemu Asarco za zaledwie 400 mln USD. Próba sprzedaży wywołała strajk ponad wielotysięcznej załogi, który trwał 32 dni. Strajk okazał się skuteczny i odstąpiono od transakcji. Rząd Suchockiej upadł w 1993 r., a amerykański koncern, który miał okazać się zbawieniem dla spółki, kilka lat później. ”

    http://kulisy24.com/gospodarka/szpiedzy-w-kghm

  540. „…..Bill Gates: „gorąco polecam tę książkę” ……” – ja też, Warszawiak, z jednym zastrzeżeniem, to nie jest książka potwierdzająca logikę Szanownego Gaspodarza i Ogifa….

    Siedzę sobie wygogodnie w fotelu pijąc poranną kawę i jak co niedzielę patrzę sobie na Dzień Dobry TVN a tam taki sobie Bawidamek nie jest wstanie zrozumieć mojego ulubieńca prof. Mikołejko, który informuje i ostrzega przed niebezpieczeństwem dłubania przy genach w labolatoriach na świecie, o których w omawianej książce autor pisze też……. a jak tak, to chociażby dla tego wątku tą książkę pomimo wszystko warto przeczytać…… ponieważ w tych wszystkich gdybaniach zawartych w tej książce, gdybanie o dłubaniu genetycznym jest najbardziej realne i najbliższe moim zdaniem do realizacji…

    Warszawiak.

  541. Zdecydowanie trzeba to przeczytać.

    http://www.nakedcapitalism.com/2017/02/grantham-twas-capitalism-killed-capitalism.html

    „[…] An extraordinary, large exit poll run by Reuters/Ipsos in which 45,000 people participated took place in the early evening on election day in the US. […] The critical statement polled, in my opinion, was this: ‚America needs a strong leader to take the country back from the rich and powerful.’ […] For an astonishing 75% of those first 9,000 polled agreed that, yes, we did indeed need to be saved from the rich and powerful. […] By this time some readers may be asking for a profile of the 74% of the final 45,000 who voted against the rich and powerful. Who are these people? Well, they are us. All of us. I have never heard of a vote so uniform: whether Republican 72% or Democrat 77%; Male 74% or Female 75%; White 75% or Black 74%; Rich 70% or Poor 79%; Christian 74% or Muslim 72%; Graduates 68% or not 76%; they all agreed. They have all had it with the rich and powerful. And as for me, I don’t blame them. I think capitalism has lost its way. ”

    ([…] Niezwykły, obszerny sondaż przeprowadzony przez Reuters / Ipsos, w którym wzięło udział 45.000 osób odbył się wczesnym wieczorem w dniu wyborów w USA. […] Najistotniejsze z pytań ankietowych, moim zdaniem, było następujące: ‚Ameryka potrzebuje silnego lidera by odzyskać kraj z powrotem z rąk bogatych i wpływowych.’ […] Zdumiewające 75% tych pierwszych 9,000 ankietowanych zgodziło się, że tak, rzeczywiście musimy ochronić się od bogatych i wpływowych. […] Teraz niektórzy czytelnicy mogą zadać pytanie o profil tych 74% z końcowych 45.000 osób, które głosowały przeciwko bogatym i wpływowym. Kim są ci ludzie? No cóż, my nimi jesteśmy. My wszyscy. Nigdy nie słyszałem o głosowaniu tak jednolitym: republikanie 72% czy demokraci 77%, mężczyźni 74% lub kobiety 75%, biali 75% lub czarni 74%, bogaci 70% lub biedni 79%, chrześcijanie 74% lub muzułmanie 72%, wykształceni 68% lub 76% nie, wszyscy oni odpowiedzieli na tak. A jeśli chodzi o mnie, to nie ich winię. Myślę, że to kapitalizm się pogubił. [j.])

  542. @PK
    Próbowałem złożyć zawiadomienie. Jak zwykle spotkałem się z wrzaskami skorumpowanych policjantów cyt: „że: nie ty będziesz decydował co mamy robić!”
    Złożyłem zawiadomienie o przestępstwie niedopełnienia obowiązków przez
    dyżurnego przedstawiającego się nazwiskiem Hołodowy. Pierwszym ruchem ze strony Policji jest umorzenie z braku dowodów. Potem wyszukują żuli aby złożyli trzy krzyżyki pod spreparowanymi zeznaniami, które mają im służyć jako dowody w sprawie: bezcenny tekścik „obserwowałem z pewnej odległości” jest na tak ogólnym poziomie, że nie można jakichkolwiek wniosków wyciągnąć! Dla dyslektyków zwanych dla zmyłki śledczymi jest precyzyjnym określeniem! Potem następuje bez czytania stempel i v-ka od Prokuratora! W Polsce nie istnieje możliwość składania wniosków dowodowych! W Polsce Prawa Człowieka to jest prawna wydmuszka.
    Panie teoretyku proszę na przyszłość nie dyskutować z faktami.
    PS.
    Gdzie powędrowały pieniądze z kont Amber Gold? Gdzie powędrowały pieniądze z Alphafinex?
    Dnia 3 września 2016 o 3 rano poznikały! Jak to możliwe, że z kont Pekao SA, ktoś wykonał przelew o 3 w nocy? Może jednak podczas normalnych sesji wywędrował i jest to tylko dziennikarska pomyłka?
    Zdematerializowany pieniądz jest informacją, którą archiwizuje system bankowy! Prokurator, który od lipca nadzoruje sprawę powinien zablokować konta pod roszczenia pokrzywdzonych i przelew nie powinien być wykonany! Istnieje możliwość niedopełnienia obowiązków przez Prokutatora z Gdańska: prawdopodobnie nikt nie podjął decyzji o zabezpieczeniu środków na poczet roszczeń! Kilka milinów złotych zmieniło właściciela a KNF i Prokuratura sa bezradne!

  543. @ Biblioteka
    Czytam właśnie zabawną książkę o ministrze obrony narodowej w pewnej latynoamerykańskiej republice. Facet jest agentem wpływu ościennego mocarstwa. Jako minister rozbraja armię wstrzymując dostawy nowoczesnego sprzętu i wyrzucając wszystkich doświadczonych oficerów.
    Po czym wypowiada ościennemu mocarstwu wojnę. Nie doczytałam jeszcze do końca, ale zapowiada się ciekawie.

    [Nie Pan jedna czyta tę „książkę” ;-), ale nikt nie ma na tyle odwagi, żeby nazwać bohaterów ;-)))) PK]

  544. Aha, zapomniałam podać tytuł. „Antonio Lunatico”. Trochę się boję zakończenia.

  545. # 603

    Przede wszystkim to nie jest książka , którą Warszawiak zrozumiał. Dziwne, bo to pozycja nietrudna, a już w przedmowie autor napisał: „tak jak los goryli zależy teraz w większym stopniu od nas ludzi niż od samych goryli, tak los naszego gatunku zależeć będzie od działań podejmowanych przez superinteligentne maszyny”. To dużo istotniejsza sprawa niż postępy w genetyce. Tym bardziej że autor szacuje ostrożnie timing przełomu już na połowę tego wieku. Jednocześnie przyznając że niektórzy eksperci spodziewają się nawet wcześniejszego terminu.

    Prognoza jest prosta:
    -ludzie stworzą maszyny o inteligencji ogólnej przewyższającej człowieka
    -nastąpi eksplozja inteligencji wskutek bardzo szybkiej optymalizacji tych maszyn (tutaj siedzi możliwość nieśmiertelności, wiele innych niewyobrażalnych technologii, gigantyczny wzrost gospodarczy i całkowita nieprzydatność homo sapiens do jakiejkolwiek pracy)
    -z ludźmi będzie bardzo dobrze lub bardzo źle w zależności od tego co postanowi silna AI. Nie będzie ani średnio ani jako tako. Albo super albo tragicznie.

  546. „Prognoza jest prosta:……”

    Ta prognoza jest prostacka, która już nie jednego na blogu zemdliła….. mam wrażenie, że na blogu wytworzyła się atmosfera jak u cioci Jadzi na imieninach…. gdzie kandydat na filozofa szczególnie po przeczytaniu ostatniej książki filozofa….. nieporadnie wałkuje swój stały temat a tak naprawdę zainteresowanie wzbudza wymownie milczący uczestnik biesiady, który robi wrażenie, że wie, że wie lepiej…. ale tak naprawdę to nie wiadomo co i czy tak właściwie ma w tym temacie do powiedzenia coś interesującego…. poczekajmy Drogi Ogifie co ten biesiadnik u cioci na imieninach…. często w roli Gospodarza może w tym temacie nam powiedzieć….. tym b. że to On o ile pamiętam temat SI na blog wrzucił…

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  547. @ Warszawiak # 609

    Pozornie jest prostacka. Od zawsze na rynku idei funkcjonuje prognoza „zaraz koniec świata”. Dlatego tezy Bostroma, Kurzweila, Hawkinga i innych łatwo uznać za kolejną bzdurę w tym stylu. Wprawdzie nie zapowiadają końca świata, a „tylko” całkowitą jego przemianę, ale to mniej więcej to samo.

    Ale oni mają argumenty!!! Oparte na znajomości stanu współczesnej wiedzy naukowej oraz na temat kierunków prowadzonych badań.

    To jest zbyt duży skok. Z Grocholi na Bostroma się nie da. Zostaw tą lekturę i idź na rower lub poczytaj sobie komiks.

  548. „Z Grocholi na Bostroma się nie da. Zostaw tą lekturę i idź na rower lub poczytaj sobie komiks.”

    Masz rację… niech Bostromem zajmą się analitycy, którzy nawet po kilkukrotnym przeczytaniu tej książki i tak nic nie znajdą co mogłoby uzasadnić ich chlapnięcie dot. SI…… a tak na poważnie, to proszę mi nie przeszkadzać i nie rozpraszać, ponieważ muszę się skupić czytając ostatnią książkę Twardocha „Król” a tam główni bohaterowie właśnie odwiedzili dawno nie widzianą Ryfkę….. a jedna z Pań zasadziła tak:

    „Jestem tu nowa. Ola mi na imię. Panu, panie Szapiro to ja za darmo dam, ile razy pan będzie chciał – powiedziała. – Pan jesteś taki fetniak, panie Szapiro, jak żaden. Jak żaden!”

    Książkę polecam….. inne równie ciekawe wątki też w tej książce są…. i proszę mitu fetniaka nie zgywać…. 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  549. Ruski kot radzi Putinowi
    Nie widać perspektyw na zakończenie ciągnącego się latami konfliktu w którym giną ludzie.
    Ukraina nie jest w stanie
    zapewnić temu rejonowi autonomii
    Rosja nie może
    odwrócić się plecami do Rosjan zamieszkujących Donbas
    i nie kochających Kijowa
    Sankcje wobec Rosji nie skutkują.
    Rosja dla zbyt wielu graczy polityki międzynarodowej pozostaje liczącym się partnerem.
    W tej sytuacji wcielenie Donbasu do Rosji,
    który może zakończyć definitywnie rozlew krwi
    wydaje się być jedyną rozsądną polityką.

  550. @ Kot # 613

    Putin nie potrzebuje Donbasu. On chce aby cała Ukraina była wasalem Moskwy. Dlatego będzie osłabiał Kijów wojną i chaosem.

  551. #612@Warszawiak
    „a tak na poważnie, to proszę mi nie przeszkadzać i nie rozpraszać, ponieważ muszę się skupić czytając ostatnią książkę Twardocha „Król”

    A ja jestem po „Morfinie” Pana Twardocha .
    Autor jest tak zakręcony jak słoik rolmopsów albo sam brał to co w tytule.
    Ostatnio był ten pisarz także w „innym punkcie widzenia TVN 24” Miecugowa .
    Konkludując powiem tylko że to następny śląski separatysta .
    Facet powinien pisać po śląsku co obroniło by nas przed jego wynurzeniami regionalno-narodowymi.

  552. „Autor jest tak zakręcony jak słoik rolmopsów albo sam brał to co w tytule.”

    A nawet gdyby brał… to co z tego…. jeżeli brał, to poświęcał się dla ew. twojej radości czytania….
    Masz rację, wątek Oli i Ryfki był wątkiem jednym z wielu… wątek polskiego międzywojennego faszyzmu i antysemityzmu był też…. ale trudno do autora mieć pretensję, że porusza tak trudne tematy…. ponieważ moim zdaniem tylko wtedy można ostrzec społeczeństwo przed grożbą odrodzenia się tej zarazy…
    Uważaj, żebyś się nie naraził Dorocie…

    Warszawiak.

    PS.Gospodarz robi wrażenie jakby wprowadzał na blogu tzw ciche dni…. oj nie dobrze….. ślizgając się na ogifowym tyłku daleko się nie zajedzie…. 😉

  553. @ Gospodarz
    Naprawdę uważa Pan podstawowy dochód gwarantowany za „totalnie nieunikniony”?

    Społeczeństwo oparte na takim rozwiązaniu nie funkcjonowałoby zbyt długo. Z prostego powodu: żeby było co rozdać, ktoś musiałby dochód jednak wytwarzać (roboty wszystkiego nie zrobią). Dostępne byłyby prace głownie wymagające wysokich kompetencji, a więc długiego i mozolnego kształcenia się.

    Jak miałoby wyglądać to społeczeństwo z dochodem gwarantowanym? Oto mamy masy ludzi nie chodzących do pracy nigdy – i utrzymywanych jakoś przy życiu (dodajmy: ci ludzie mogliby być nawet niepiśmienni). I mamy wąską klasę specjalistów, którzy kształcili się 25-30 lat i teraz pracują po 10-12 godzin dziennie.

    Podstawowe pytanie: jak duża musi być różnica dochodów obu grup, żeby ludziom chciało się kształcić i pracować?
    To ciekawe pytanie, bo problem widzimy już teraz. Np. nasi młodzi lekarze uznają, że – w stosunku do ogromnego nakładu pracy, jaki ponieśli – ich zarobki w Polsce są zbyt małe i po prostu emigrują. Możliwy jest też inny efekt: ludzie zwyczajnie nie będą chcieli się kształcić – i takie zjawisko mamy już na Zachodzie! Ludziom nie opłaca się uczyć, skoro mogą żyć wygodnie po ukończeniu kilku klas. Stąd w GB 60% lekarzy specjalistów jest imigrantami.

    Pytanie: jeśli będzie trzeba zmusić (tak: zmusić!) tych najbardziej inteligentnych do pracy na rzecz 80% pozostałych, to jak to zrobić?

    PS. Pozostaje jeszcze kwestia, czym zajmą się masy pozostające całe życie na zasiłku, co będzie wypełniało ich lata – jeśli nie będzie to żaden celowy wysiłek. Połączenie rzeczywistości i fikcji w rodzaju pokemonów? Narkotyki dostępne w sklepie spożywczym (lub wóda)? Fundamentalizm religijny? Wojna? Poszukają jakiegoś sensu istnienia.

    [To są potężne dylematy i zdaję sobie z tego sprawę, ale nie widzę innego rozwiązania. Może je kies się pojawi. Pani to zapewne sprawdzi w życiu, ja raczej nie. PK]

  554. WOW! Pierwszy raz od stu lat włączyłem na chwilę telewizor, a tam Gospodarz z profesorem Tadeusiewiczem w TVN BIS dołączyli do grona wiejskich głupków. O robotyzacji, silnej AI i przyszłym bezrobociu mówili dokładnie to samo co ogif.

    Gospodarz wyraźnie zadowolony że nie dożyje osobliwości, ponieważ skłania się do koncepcji że silna AI zorganizuje nam katastrofę (której Redaktor Kijek dożyje).
    Ja w sumie też jestem zadowolony bo albo nie dożyję albo dożyję jako starzec. Ale o dzieci lekko się niepokoję. Wrodzony optymizm nakazuje mi myśleć że silna AI pięknie się nimi zaopiekuje, da im dobrobyt bez pracowania, doskonałe zdrowie i realną nieśmiertelność. Z pewnością będzie miała takie możliwości techniczne. Jednak zgadzam się z tym że wariant katastrofy jest całkiem prawdopodobny. Nie wiadomo co AI zadecyduje.