Leje jak z cebra.

Środa: słówko na dziś. Czytają: Krystyna Czubówna i Kevin Aiston.

 

Związki frazeologiczne, w których pojawiają się nazwy zwierząt, zazwyczaj pomagają w obrazowy sposób uwypuklić konkretne cechy czy zachowania osób, o których mówimy – czarna owca (black sheep), brzydkie kaczątko (ugly duckling), papużki nierozłączki (lovebirds), pies ogrodnika (dog in the manger – dosłownie: pies w żłobie):

Someone who has a dog-in-the-manger attitude has something of value that he can’t or won’t use himself but which he won’t let anybody else have either even though they may benefit from it

W języku pojawiają się czasem nazwy zwierząt, które opisują byty absolutnie nieżywotne – tak było w przypadku angielskiego wyrażenia „It’s raining cats and dogs”, czyli „Leje jak z cebra”, o którym już wspominaliśmy. Oto dwa inne przykłady:

– biały kruk (angielskiej wersji zupełnie brakuje poetyki – mówi się po prostu „rare edition”, czyli „rzadko spotykane wydanie”; istnieje co prawda wyrażenie „white raven”, ale pozostaje raczej w sferze filozofii niż bibliofilstwa);

– kaczka dziennikarska (po angielsku powiemy najczęściej „hoax”); wyrażenie „bomb hoax” oznacza „fałszywy alarm bombowy”, co już przestaje być zabawne:

A Polish aircraft flying to Egypt was forced to make an emergency landing in Bulgaria after a drunken passenger’s bomb hoax.

 

To był felieton z cyklu „Środa: słówko na dziś. Czytali: Krystyna Czubówna i Kevin Aiston”. Dzisiejsze „słówko” w wersji audio dostępne jest tutaj.

Jacek Środa
Jacek Środa