Long time no see

Środa: słówko na dziś. Czyta Kevin Aiston

Weźmy na początek dwa angielskie słówka, świetnie nam wszystkim znane: ketchup (keczup) i tea (herbata). Co je łączy? Na pewno fakt, że spożycie substancji, które opisują, nie będzie groźne dla naszego życia. Ale łączy je również fakt, że oba te wyrazy pochodzą z języka chińskiego.

Co ciekawe, do angielszczyzny z chińskiego przeniknęły nie tylko pojedyncze słowa, ale całe wyrażenia, tłumaczone dosłownie wedle zasady słowo po słowie, np. Long time no see (dosłownie: „długi czas nie widzieć”, czyli po prostu „Kopę lat!).

Inne wywodzące się z języka chińskiego wyrażenie to „No can do” (czyli: I am unable to do this):

Oh, no can do, I am booked up until next Wednesday.

No can do” od razu przywodzi mi na myśl dawne polskie PRL-owskie „nie da się” – gdyby to ostatnie trafiło do angielskiego jako kalka z polskiego, zapewne brzmiałoby mniej więcej tak: „No give yourself”.

A zacząłem od keczupu i języka chińskiego, bo strona www.sroda.com.pl jest już dostępna w wersji chińskiej, a Kancelaria Środa tłumaczy też bezpośrednio z angielskiego na chiński i odwrotnie.

To był felieton z cyklu „Środa: słówko na dziś. Czytał Kevin Aiston”. Dzisiejsze „słówko” w wersji audio dostępne jest tutaj.

Jacek Środa
Jacek Środa