Mark Mobius: kondycja rynków wschodzących w połowie roku

Globalny wzrost gospodarczy w pierwszej połowie roku nie jest jak dotąd przesadnie inspirujący, jednak wielu inwestorów znalazło inspirację do przelania większej części swego kapitału na rynki akcji, dzięki czemu niektóre z nich zanotowały rekordowo wysokie wzrosty. Zbliżamy się do połowy roku, zatem to dobry moment, by sprawdzić puls rynków wschodzących i przeanalizować nasze prognozy.

Kilka rynków wschodzących i nowych rynków wschodzących, takich jak Filipiny, Indonezja, Tajlandia czy Wietnam w Azji Południowo-Wschodniej, wypracowało w ostatnich miesiącach solidne stopy zwrotu. Kilka innych krajów zaliczanych do rynków wschodzących wyróżnia się korzystną sytuacją makroekonomiczną oraz napływem dużych ilości środków inwestorów. Biorąc pod uwagę, że rentowność niektórych aktywów postrzeganych jako „bezpieczne” jest bliska poziomu zerowego, aktywa bardziej dochodowe, ale obarczone wyższym ryzykiem, takie jak akcje spółek z rynków wschodzących, cieszą się coraz większą atrakcyjnością.

Oczywiście zdarzają się także pewne rozczarowania. Niektóre większe rynki wschodzące, m.in. RPA, Korea Południowa, Rosja, Chiny czy Brazylia, zanotowały straty w okresie od początku roku do końca kwietnia. Niekorzystny wpływ miały z pewnością obniżone prognozy wzrostu PKB; szczególnie mocny cios otrzymały rynki w dużej mierze uzależnione od surowców, ponieważ perspektywy wolniejszego rozwoju przełożyły się na spadki cen surowców, a rosnące koszty produkcji wywierały presję na kopalnie i przedsiębiorstwa energetyczne. Nastroje w Korei Południowej pogarszały się w warunkach zagrożenia ze strony Korei Północnej oraz obaw przed konsekwencjami działań japońskich władz na rzecz deprecjacji jena dla południowokoreańskich eksporterów. W Chinach, władze zareagowały na rosnące ceny nieruchomości zaostrzaniem polityki pieniężnej i działaniami mającymi na celu ograniczenie liczby transakcji kupna nieruchomości. Ponadto, pewne wydarzenia polityczne i rynkowe w Brazylii, Indiach i Rosji można było zinterpretować jako sygnały zmian polityki w kierunku mniej przyjaznym dla akcjonariuszy. Przykładowo, rząd brazylijski znacząco zwiększył obciążenia podatkowe niektórych dużych przedsiębiorstw.

W opinii członków mojego zespołu, wiele spośród tych czynników, które spowalniały rozwój dużych rynków wschodzących w ubiegłych miesiącach, najprawdopodobniej będzie miało niewielkie konsekwencje długofalowe. Napięcie na Półwyspie Koreańskim regularnie nasila się i słabnie; sądzimy, że eskalacja bieżących problemów do rozmiarów rzeczywistego konfliktu jest bardzo mało prawdopodobna. Nie uważamy także, by osłabienie jena miało długofalowy wpływ na wyniki południowokoreańskiego eksportu. Z kolei działania chińskich władz zorientowane na schłodzenie rynku nieruchomości należy rozpatrywać w kontekście nadal solidnego wzrostu gospodarczego i starań na rzecz wypracowania bardziej zrównoważonego modelu gospodarki. Niektóre kroki polityków, z którymi związane były tymczasowe koszty, mogą ostatecznie przynieść długoterminowe korzyści. Dobrym przykładem jest walka z korupcją, której pośrednią konsekwencją był spadek popytu na artykuły luksusowe w okresie chińskiego Nowego Roku. W Rosji, niekorzystny wpływ problemów związanych z prawami akcjonariuszy niwelowany jest przez wyjątkowo niskie wyceny papierów. Polityka prowadzona w Indiach i Brazylii utrzymuje generalnie prorynkowy kierunek. Co najważniejsze, nie sądzimy, by ostatnie osłabienie cen surowców było przejawem trendu długoterminowego.

Wzrost gospodarczy rynków wschodzących

Pomimo ostatnich korekt krótkoterminowych globalnych prognoz wzrostu PKB w dół, nadal spodziewamy się przyspieszenia rozwoju w 2013 r. i w latach kolejnych, zakładając, że 2012 r. stanowił punkt zwrotny. Oczekujemy, ponadto, że wzrost na rynkach wschodzących w ujęciu ogólnym, zarówno w 2013 r., jak i w bardziej odległej przyszłości, będzie bardziej dynamiczny niż na rynkach rozwiniętych i będzie nie tylko napędzać popyt na surowce, ale także przekładać się na większą rentowność i wyższe wyceny papierów spółek. Uprzemysłowienie i urbanizacja krajów rozwijających się będą podnosić zużycie surowców, których ceny powinny rosnąć w dłuższej perspektywie.

W przypadku wielu rynków wschodzących, eksport i rozwój infrastruktury mogą nadal być kluczowymi motorami wzrostu gospodarczego, ale w przyszłości wzrost PKB będzie w coraz większym stopniu zależny od czynników krajowych. Portfele konsumentów stają się coraz bardziej zasobne, co powoduje wzrost klasy średniej w różnych krajach rozwijających się, a ten solidny popyt konsumencki przekłada się z kolei na większą dynamikę rynków krajowych. Co więcej, gospodarki wschodzące notują znacznie niższe poziomy zadłużenia konsumentów niż kraje rozwinięte, dzięki czemu tamtejsi konsumenci mają większy potencjał do napędzania popytu. Na korzyść rynków wschodzących przemawiają również znacznie lepsze czynniki demograficzne. Ponieważ na rynkach wschodzących siła robocza stanowi względnie dużą, a obywatele utrzymywani przez państwo – względnie małą część populacji, demografia także sprzyja rosnącemu popytowi konsumenckiemu. Nawet na takich rynkach, jak Chiny, gdzie warunki demograficzne są wyraźnie mniej korzystne, stopniowe przesuwanie się środka ciężkości rynku pracy z rolnictwa w kierunku produkcji i usług ma korzystny wpływ na wzrost gospodarczy i popyt krajowy.

Nowe rynki wschodzące – rynki wschodzące przyszłości

Tak zwane „rynki wschodzące przyszłości” notują bardzo wysokie stopy wzrostu gospodarczego dzięki niskiemu poziomowi bazowemu, bogatym złożom surowców, dużym zasobom ludzkim, możliwości wdrożenia przynoszących szybkie rezultaty reform rynkowych oraz „zastrzykom” nowych technologii aplikowanym do gospodarek cechujących się generalnie niskimi poziomami płac. W porównaniu z bardziej dojrzałymi rynkami wschodzącymi, nowe rynki wschodzące są względnie słabo zbadane, co może być przyczyną zaniżonych wycen i anomalii cenowych, które możemy wykorzystywać w oparciu o wyniki szczegółowych badań i analiz. Znajdujemy liczne możliwości na nowych rynkach wschodzących na całym świecie, ale szczególnie atrakcyjna wydaje nam się Afryka, której przyglądamy się wyjątkowo uważnie.

Mamy świadomość ryzyka związanego z inwestowaniem na wszystkich rynkach, włącznie z rynkami wschodzącymi, wynikającego z niestabilności globalnego wzrostu gospodarczego, zadłużenia oraz szeregu czynników geopolitycznych, w szczególności w Korei, w regionie Morza Południowochińskiego czy na Bliskim Wschodzie. Niemniej jednak, choć bierzemy pod uwagę czynniki makroekonomiczne przy realizacji naszego procesu inwestycyjnego, naszym nadrzędnym celem jest budowanie portfeli z papierów, które nasi analitycy uznają za najbardziej niedoszacowane z punktu widzenia ich potencjału długoterminowego.

Moja prognoza zatem brzmi: niektóre rynki wydają się mieć dziś słabszą kondycję, ale jest wiele czynników, które mogą być potencjalnymi katalizatorami ich ożywienia.

Mark Mobius
Mark Mobius