Nadciąga katastrofa

20 marca rząd przyjął zmiany w systemie emerytalnym, pozostało uchwalenie zmian przez parlament i podpis prezydenta. W systemie powszechnym zarówno kobiety i mężczyźni będą pracować do 67 roku życia. Zmiany będą wchodzić stopniowo, obejmują kobiety urodzone po 1952 roku i mężczyzn urodzonych po 1947 roku. Przyjęto również projekt zmian emerytur mundurowych zakładający przede wszystkim wydłużenie minimalnego stażu pracy z 15 do 25 lat i wprowadzający obowiązek ukończenie 55 lat.

To wszystko jednak za mało. To dopiero preludium do zmian jakie musimy wprowadzić. Inaczej czeka nas katastrofa. Powszechny system emerytalny stopniowo się wywraca. System repartycyjny, na którym oparty jest ZUS i I filar świadczeń musi odejść w zapomnienie. Czy jak odwrócimy piramidę podstawą do  góry ona ustoi? Wszyscy wiemy, że nie. A proszę spojrzeć co nas czeka (proszę nacisnąć START): http://www.stat.gov.pl/PI_gus/ludnosc_piramida/start.htm

Mój znajomy jak zobaczył powyższą piramidę ludności nazwał ją „niewygodną prawdą”. Nikt nie chce albo nie potrafi rozmawiać o problemie, który jest nieunikniony, nieodzowny.

Musimy zaakceptować, że trzeba poszukiwać kolejnych, nowych źródeł finansowania swojej emerytury, gdyż świadczenia ze strony skarbu państwa będę maleć. Konieczne są dalsze zmiany, ciekawe jakie zaproponują rządzący. Na razie wygląda na to, że nie ma w Polsce siły politycznej, która byłaby sprawcą zmian w sposobie myślenia. Za chwilę będziemy ekscytować się EURO 2012 i temat emerytur pójdzie w zapomnienie. A za kilka lat życie zmusi większość z osób w wieku emerytalnym do pracy, co stopniowo już zaczyna się dziać. Młodsze pokolenia muszą się nauczyć, jak akumulować kapitał na starość, jak oszczędzać. Starsze pokolenia muszą się nauczyć, jak ze swojego kapitału korzystać.

 

Robert Majkowski
Robert Majkowski