Nadymanie spekulacyjnej bańki

W maju pisałem o tym, że czekamy na korektę na rynkach akcji. Doczekaliśmy się jej w połowie czerwca, ale była ona bardzo mikra, a na Wall Street po miesiącu zakończyła się ustanowieniem nowych rekordów. Słabsze były giełdy europejskie, ale na nich też nie było prawdziwej przeceny.

Fot. Pixaby

W Warszawie indeksy rozpoczęły korektę już w maju, ale też nie można mówić o przecenie skoro WIG20 spadł o około pięć procent, a potem zamarł. W chwili pisania tego tekstu indeks wybijał się z trójkąta, a oscylatory dawały sygnały kupna. Pozostawał jeszcze poziom 2.420 pkt. To jego przełamanie dawałoby sygnał kontynuacji hossy.

Warto zauważyć, że kontynuuje ją węgierski indeks BUX, co może być sygnałem większego zainteresowania zagranicy naszym rynkiem (rynkiem Europy Centralnej). Jeśli spojrzy się na polski rynek walutowy to widać, że zarówno USD/PLN jak i CHF/PLN spadły do dwuletnich minimów, a dodatkowo CHF/PLN wyszedł dołem z dwuletniego kanału trendu bocznego (sygnał sprzedaży o ile szybko do trendu nie powróci).

Dlaczego to jest ważne? O tym najpewniej też już pisałem, ale jeśli tak to napiszę jeszcze raz. Dla zagranicy sytuacja, w której rosną ceny akcji i umacnia się waluta danego kraju (Polski w naszym przypadku) tworzy otoczenie, które ma magnetyczną moc przyciągania. Można przecież pociągnąć akcje do góry, umocnić złotego i wychodząc z Polski zarobić dwa razy: na akcjach i na walucie.

W lipcu to wystąpienie Janet Yellen, szefowej Fed, w Kongresie z półroczną oceną polityki monetarnej było impulsem, który zakończył korektę na Wall Street i pomógł giełdom europejskim. Można powiedzieć, że wystąpienie było trochę „jastrzębie”, trochę „gołębie”, ale z przewagą tego ostatniego. Znalazły się w nim zdania mówiące o znacznej redukcji bilansu Fed (czyli pozbywania się tego, co Fed kupował podczas procesu poluzowania ilościowego – QE)), co było tym „jastrzębim” akcentem. Nadal bilans ma jednak pozostać docelowo większy niż w czasach kryzysu. Yellen powiedziała też, że gospodarka USA jest w dobrym stanie i wytrzyma podwyżki stóp i zmniejszenie bilansu Fed. Tu według mnie się myliła, ale niewątpliwie pomogła giełdowym bykom.

Yellen twierdziła również, że Fed monitoruje z uwagą to, co dzieje się z inflacją, ale na razie niektóre czynniki (pewnie chodziło o ropę) ograniczają jej wzrost – to z kolei było „gołębie” stwierdzenie. Yellen uspokajała rynki mówiąc, że podwyżki stóp będą stopniowe, a ich poziom pozostanie pod poziomem uznawanym w minionych dekadach za neutralny. To oczywiście też było „gołębie” stanowisko.

Wall Street z zachwytem przyjęła słowa szefowej Fed. Nawiasem mówiąc nie wiem, czy Yellen naprawdę nie zauważyła, że idąc na pasku byków z Wall Street pomaga w nadmuchiwaniu potężnej bańki spekulacyjnej. Zapewne tak jak Alan Greenspan za kilka lat przyzna, że się myliła i tak jak on dostanie doskonale płatne zajęcie i będzie jeździła po świecie z odczytami. Fed całkowicie świadomie napompował bańkę na rynku akcji – pisałem już o tym, że w zeszłym roku potwierdził to Richard Fisher, emerytowany w 2015 roku. członek FOMC. Teraz całkowicie świadomie tę bańkę podtrzymuje.

Pamiętać trzeba, że wskaźnik C/Z dla spółek z indeksu S&P500 (z ostatnich 12 miesięcy) przekracza poziom 26 pkt., a ten liczony zgodnie z prognozami na kolejne 12 miesięcy przekracza poziom 19 pkt. Widziałem komentarze mówiące o tym, że rynek amerykański powinien być o nawet 60% tańszy niż jest obecnie (historyczne C/Z jest na poziomie 14,5). Nie wiem, czy to jest 60 czy 30%, ale z pewnością to jest największe zagrożenie – przewartościowane akcje.

Poza tym indeks VIX (indeks zmienności zwany indeksem strachu) jest ciągle w pobliżu rekordowo niskich poziomów. To też ostrzega, że nadymanie bańki może się szybko skończyć. Problem jednak w tym, że indeksy do góry ciągną gracze inwestujący zgodnie z trendem (tzw. momentum investors) i nie oglądający się na wyceny i na VIX. Poza tym ponad ¾ obrotu na Wall Street robią komputery, których programy mają od dawna wbudowany paradygmat: kupuj spadki.

Każdy spadek indeksów, który szybko się kończy ustanowieniem nowych szczytów tę podstawową zasadę umacnia. To z kolei umacnia przekonanie w ludziach z Fed, że mogą oni bez szkody dla rynków zmniejszyć bilans Fed (wzrósł w ciągu od 2008 roku z poniżej 1 bln $ do blisko 4,5 bln $). Wielu obserwatorom rynku (mnie również) to założenie wydaje się być mało że błędne to jeszcze do tego groźne. Zwiększenie bilansu Fed napompowało indeksy giełdowe, a zmniejszanie… też ma indeksy podnosić? Przecież nie ma w tym żadnego sensu.

Na razie jednak obowiązuje zasada kupowania spadków, a trwający w USA sezon publikacji raportów kwartalnych spółek powinien też wspomagać obóz byków. Chociaż… w piątek 14. lipca wyniki publikowały trzy potężne banki: Citigroup, JP Morgan Chase i Wells Fargo. Zyski w tych trzech przypadkach były zdecydowanie wyższe od oczekiwań, a ceny akcji spadły. Czyli dobre wyniki doprowadziły do realizacji zysków. Słabe doprowadzą do spadków cen akcji. Skoro tak to dlaczego indeksy w ten właśnie piątek ustanowiły nowe rekordy?

Więcej pytań niż odpowiedzi? To prawda. Podsumowałbym więc to wszystko w ten sposób: bańka puchnie, ale dopóki trend jest kontynuowany to należy na nim zarabiać pamiętając o tym, że ten bal może się w dowolnej chwili zakończyć, a zmianę ta może sprokurować jakiś pretekst, którego obecnie nie da się przewidzieć. W tym środowisku każdy inwestor pamiętać musi, że umiarkowany zysk jest obciążony dużym wzrostem ryzyka.

Przejdź do najnowszego ↓ Komentarze:

  1. Klasycznie – pełna zgoda, amerykańskie akcje są wyraźnie zbyt drogie, w ciągu kilku miesięcy powinna wystartować bessa. Moja jedyna wątpliwość polega na tym że w latach dwudziestych możliwy jest fantastyczny wzrost gospodarczy dzięki początkom eksplozji sztucznej inteligencji.
    Przed nadchodzącą najsilniejszą hossą w dziejach prawdopodobnie zdąży się jeszcze wydarzyć bessa. Taki jest scenariusz bazowy. Jednak nie mam pewności. Kolejne systemy AI coraz łatwiej przechodzą test Turinga. To może całkiem niedługo odpalić takim wzrostem gospodarczym, którego nikt sobie nie wyobraża, ponieważ nic podobnego nigdy się nie zdarzyło.

  2. Ja na razie czekam, aż twoja sztuczna inteligencja zrobi dobre tłumaczenie prostego tekstu z chińskiego na polski

  3. Marynia i Jaśnie Pan …czyli bajka tendencyjna, nieprawdziwa i godząca w dobre imię.

    W mazowieckiej wiosce żyła sobie raz Marynia. Średnio ładna, niezbyt lotna, ale z aspiracjami. A sezonowe wyprzedaże tak bardzo kuszą…
    Deficyty Maryni (zarówno te poznawcze, jak i materialne) prawidłowo rozpoznał Jaśnie Pan z sąsiedniego folwarku. I sprezentował Maryni śliczne korale.

    Jakże wielka była radość Maryni. Poczuła się, jakby wreszcie wstała z kolan (co Pan jej usilnie sugerował, ale już po wszystkim). Jednak – jako że nic na tym świecie nie jest za darmo – przyszedł czas odwdzięczenia się za korale i Jaśnie Pan Marynię wykorzystał. Ponieważ zaś prócz przymiotu jaśniepaństwa cechowało go raczej proste obycie, wykorzystanie było niestety brutalne.

    Medytując nad swoją bolącą pupą Marynia zaczęła się domyślać, że nie wszystko poszło według jej oczekiwań. To nie była zresztą ostatnia bolesna niespodzianka: okazało się, że korale były na kredyt i że to Marynia będzie musiała go spłacić.

    I tą bezsensowną przypowiastką o (bolącej) pupie Maryni chciałam skwitować wydarzenia ostatnich niemal 2 lat, że szczególnym uwzględnieniem minionego koszmarnego tygodnia.
    Marynia zmądrzeje nie wcześniej niż za kilka miesięcy, kiedy zacznie być boleśnie. A o długu dowie się znacznie później.
    Na razie śpij, Maryniu, spokojnie, ciesz się koralami.

    PS. No i co z tego, że przewidzieliście zakończenie, wykształciuchy. Decyduje Marynia, bo jej imię jest milion (a może kilka milionów).

    [Maryni wystarczy pokazać obrazki pary książęcej s sąsiedniego (no prawie 😉 królestwa, żeby była wniebowzięta z zachwytu. Nie tylko Marynia ale i przekaziory w kraju Maryni, niestety. PK]

  4. @_dorota #3
    Taka jest DEMO-kracja ze swoimi zaletami i wadami: gdy wszystkich wrzuci sie do jednego wora i wymiesza. Taka jest wypadkowa obranej DEMO-kratycznej drogi, gdy kroczymy wspolna droga a jest nam nie po drodze, pozostaje wspolne wedrowanie, narzekanie i marudzenie.
    PS.
    Za duzo wiary pokladasz w NIETYKALNYCH a zbyt wiele wiary staje sie religia.
    „Religia zrodzila sie wtedy, gdy pierwszy oszust spotkal pierwszego naiwego!” Ernest H.

  5. _dorota i inni KODziarze

    Biadolicie tak nad rzeczywistością ale gdyby w Polsce była prawdziwa demokracja i porządne sądownictwo to Pan Schetyna siedział by już w więzieniu za próbę puczu a gdyby u nas były standardy wschodnie jak niektórzy uważają to Pan schetyna by już wisiał albo dawno zginął w niewyjaśnionych okolicznościach lub wylądowałby w zakładzie dla psychicznych. A tak dalej ze swoimi kompanami knuje po kątach przeciwko Polsce i włos z głowy mu nie spadł. To że jest miernotą to każdy widzi, dziwię sie dlaczego pojawia się nazwisko Pani Kopacz, przecież już ze 2 lata temu miała wyjechać razem z córką z tej kaczej Polski 🙂
    Póki co psy szczekają a karawana jedzie dalej i niech jedzie.
    A wy zamiast marnować czas, wyłączcie TV, jedźcie na urlop i cieszcie sie zyciem w końcu są wakacje.
    Ja znów wyjeżdżam 🙂
    Już za 2 lata wybory macie szansę coś zmienić.
    A na koniec porównajcie sobie prezencję aktualnej Pary prezydenckiej włącznie z biegłą znajomością jezyków z jakąkolwiek poprzednią, są kilka klas ponad to co do tej pory mieliśmy w Polsce.

    Pozdrawiam i życzę więcej uśmiechu na codzień.

    [Parę kłamstw, kilka nieprawd – klastyczna działalność „anonima” ;-). Ale miłych wakacji życzę. PK]

  6. Duzy plus dla opozycji za wczorajsze protesty. W relacjach TVN byl Mazurek Dabrowskiego, Chopin, Rzeczpospolita, Polska, nawet Powstanie Warszawskie. Tak trzymac, bardzo te nurty narodowe mi sie podobaja.

  7. Tylko
    -w Sztabie Generalnym wymieniono
    90 procent oficerów na stanowiskach dowódczych, a
    -w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych
    – 82 procent. -Rewolucja!
    Czy złych wymieniono na dobrych, czy czy zarówno dobrych jak złych wymieniono na swoich?
    Jacy będą ci nowi to się dopiero okaże.
    Kryterium partyjne, a nie kompetencyjne stosowane wobec zawodowców, obniża automatycznie poziom uprawianego zawodu.
    Ewolucyjnie eliminowanie tego co złe zostawiając to co przydatne
    sprawdzone tworzy postęp.
    Rewolucja wyzerowuje, a to oznacza, że niszczy dorobek ewolucji.
    Załóżmy, że wśród wywalonych generałów było powiedzmy 70% złych i 30%dobrych. Sprawdzanych w praktyce dowódczej,
    wyselekcjonowanych z pośród złych, dobrych i średnich.
    Zaczynając od zera upłynie kilaka dekad zanim dorobimy się porównywalnej liczby generałów dorównujących poziomem tym, których wadą było tylko to, że nie zawdzięczali swojej kariery Macierewiczowi.

  8. @ Anonim # 5

    JEŚLI za dwa lata będą uczciwe wybory to pół biedy. Nie ma sensu histeryzować jak np. Dorota. Wystarczy poczekać. Problem w tym że normalnych wyborów może nie być. Na razie taka obawa jest zbyt daleko idąca, ale przecież gdyby Jarozbaw planował zastąpienie demokracji autorytaryzmem to postępowałby dokładnie w ten sposób jak to robi. Demontuje podstawę demokracji: „check and balance”, a po demontażu zrobi co zechce. Zaś politycy zazwyczaj nie chcą oddać władzy.

    Co ma robić opozycja gdy władza łamie konstytucję???? Chyba błędem była dosyć spokojna reakcja na brak publikacji wyroków TK i podstawienie trzech sędziów-dublerów. Czekanie na wybory może być ostatnim błędem opozycji.

  9. Oglądam właśnie procedowanie ustawy o SN i jestem po prostu chora widząc to wszystko. Takiego zalewu ordynarnego chamstwa i k…estwa ta izba nie widziała pewnie dawno, a może w ogóle.

    [100% zgody. PK]

    @ Ogif
    Głuptas z Ciebie.

  10. Panie Piotrze,

    Co wg Pana może zatrzymać ten szaleńczy rajd?
    Wyceny spółek w USA to jakiś kosmos , co inwestorzy mogą jeszcze dyskontowac?
    Pozdrawiam

  11. Byłem kilka ładnych lat żołnierzem zawodowym i nic mnie tak nie wkurzało jak przymus przynależności do PZPR.Ten kto nie należał rzadko awansował.Na zebraniach ciągle mnie sztorcowali bo żona chodziła do kościoła.Zrezygnować ze służby nie było łatwo chyba,że na „żółte papiery”.Po roku 89 trochę się zmieniło bo zamiast czerwonych politycznych przyszli czarni.Miałem nadzieję,że WP stanie się apolityczne ale nadzieja okazała się płonna.Wraca nowe.Zgodnie z konstytucją żołnierz nie ma prawa do strajku ani nie ma związków zawodowych.Wstydzę się,że muszą się ośmieszać/Misiewicz i jego wódz/.Mogą za to łatwo odejść lub dalej dawać się ośmieszać.Zastanawia mnie tylko policja,przecież mają zawiązki zawodowe i mogą strajkować.Tak się dają ogłupiać?
    Ten cały wywód ma tyle wspólnego z giełdą,że po odejściu z WP zająłem się analizą techniczną i bez podlizywania się od 1997 wiele się od Pana Piotra nauczyłem m.in. z artykułów „Parkiet”.Osiągnięcia mam spore a ponieważ nie lubię się wymądrzać kończę na tym.Wiem,że zaraz będzie dużo hejtu ale mam to.. ,zresztą sam Pan to na codziennie odczuwa.Wg mnie jest Pan może najlepszym z analityków.Pozdawiam

  12. @ Dorota # 9

    Ja głuptas?
    A co powiesz o osobie oglądającej obrady sejmu celem podniesienia swojego poziomu irytacji? 😉

  13. przed ośmiu laty pisałem- dekada wzrostów na tym forum.Niestety tylko na indeksach amerykańskich
    Mnie sie wydaje że Na GPW ale też i w Ameryce bedzie stabilny gołębi wzrost przez nastepną dekadę
    Co na to Pan Piotr ?

    [10 lat? Tak z krachem po drodze 😉 PK]

  14. „Ostatecznie za kontynuowaniem obrad zagłosowało 224 posłów, przeciw było 174, dwóch wstrzymało się od głosu.”

    (http://www.tvn24.pl)http://www.tvn24.pl/poslowie-komentuja-slowa-jaroslawa-kaczynskiego,758107,s.html

    a tzn, że podczas wczorajszego głosowania było 400 posłów tzn 60 było nieobecnych.

    „Duda chce, by członków KRS posłowie wybierali większością trzech piątych głosów przy obecności na sali przynajmniej połowy posłów. ”

    http://wyborcza.pl/7,75398,22112919,sad-najwyzszy-ekspres-pis-hamulec-andrzeja-dudy-wszystko.html

    PIS z Kukiz15 ma w sumie 266 posłów a tzn, że już przy nieobecnosci 15 posłów opozycji – PIS z Kukizem mogą mieć już tą większość 3/5 !!!

  15. Kaczyński schodzi z mównicy – po wypowiedzeniu skrajnie mocnych słów, filmiki dostępne wszędzie – i siada na swoim miejscu. I z zupełnie spokojną twarzą i swoim charakterystycznym, lisim uśmieszkiem patrzy wokół, jakie wrażenie wywołały jego słowa.

    To nie wariat, to zimny, wyrachowany podpalacz Polski.
    Jest naprawdę gorzej, niż myślałam.

    [Jest fatalnie. Ale (i proszę się nie obrażać) „poetyka” wypowiedzi JK jako żywo przypomina mi to, co od czasu do czasu pada tutaj z Pani ust – oczywiście à rebours. I dlatego jak myślę tak, mimo wszystko łagodnie, ocenia Pani zachowanie JK. Niestety, takie władze, jakie społeczeństwo. PK]

  16. Jarozbaw popłynął.
    Pokazał że naprawdę chce zlikwidować demokrację i zostać dyktatorem. Wszak nie ma sensu konkurować w wyborach ze zdrajcami i mordercami. Wczorajszy dzień pozostanie szokiem, po którym nie da się stopniowo wprowadzić autorytaryzmu. Opozycja się skonsoliduje, Duda będzie się emancypował. Więc kandydat na dyktatorka obejdzie się smakiem. Jeszcze trochę poszumi i straci władzę.

    Lemingi to był i jest straszny syf, który zagraża suwerenności Polski. W tej sytuacji prawie każda alternatywa jest mniej zła. Prawie każda, ale nie każda. Nie potrzebujemy dyktatora napędzanego chorymi emocjami.

  17. @ Gospodarz
    Chwileczkę – czy o bandyckim napadzie można mówić, w ogóle? Jakimi słowami? Czy stawiamy znak równości między bandytą a ofiarą, w tym, co mogą powiedzieć?

    Taki absurdalny relatywizm to jest już „symetryzm” – pojęcie ostatnio często używane.
    Bardzo głupią rzecz Pan napisał, stwierdzam ze zdziwieniem.

    [Pani odpowiedź jest mniej więcej tym, czego w odpowiedzi na to, co napisałem mogłem oczekiwać. Ale nie dam się sprowokować:
    1. Daaaleko mi do symetrystów. Uważam ich za pożytecznych idiotów.
    2. Mnie to co się dzieje niezmiernie przygnębia i martwi, a zachowanie JK uważam za skrajnie niedopuszczalne.
    3. Pani tutaj nadzwyczaj często używał słów niezwykle mocnych. Takich, których ja nie użyłbym w stosunku do innego dyskutanta.
    4. Obserwuję świat i widzę, że nie jest Pani wyjątkiem. Wielu młodych ludzi operuje takim językiem.
    5. Skoro tak mówicie, to dlaczego dziwicie się temu, że podobnie mówi JK?

    Punkt 5. był oczywiście prowokacją, która miała dać do myślenia. Jak widać nie dała. PK]

  18. Nie ma sensu spierać się teraz o słowa, w momencie, kiedy dzieją się takie rzeczy. To ostatni spór, jaki powinniśmy prowadzić.
    [Ma Pani rację. PK]

    Moja teza jest taka: Kaczyńskiemu nie puściły nerwy. On na zimno dąży do sprowokowania konfliktu w formie gorącej. W Sejmie, na ulicach. Taki jest zakładany przez niego scenariusz.
    I dopiero to jest niepokojące.
    [Nie wiem, czy tego chce. Jeśli chce to nie znajdowałbym słów na nazwanie takiego zamiaru. Z pewnością byłaby to zbrodnia na narodzie. Mam nadzieję, ze do tego nie dojdzie, bo wtedy wszyscy za to zapłacimy. PK]

  19. Grupa Trzymająca Władzę po raz trzeci od 89 roku jest odsunięta od kasy, władzy, żeby nie powiedzieć koryta. W pierwszym wypadku zaraz pojawił się nocny zamach stanu (dogadanie się komuny, Tuska i Pawlaka. W drugim przypadku pojawiły się taśmy prawdy w zaprzyjaźnionej TVN. Sama mafia paliwowa(WSI,SB) traci grube miliardy przez PIS. Mieli eldorado a tu teraz lipa. mafie vatowskie. Kancelarie obsługujące powyższe grupy. Biura doradztwa podatkowego doradzające w optymalizacjach dla korporacji (wystarczy poczytać raporty spółek giełdowych jakie to były kwoty np. Ciech po przejęciu przez Kulczyka). Kancelarie doradcze pracujące dla spółek SP. I wreszcie media szczególnie Agora pozbawione milionowych kontraktów ze spółkami SP i ministerstwami ( w niektórych wydaniach wyborczej było 90% reklam z tych źródeł). Lista poszkodowanych przez PIS jest długa. Można jeszcze dodać firmy udzielające chwilówek, które przeżyły załamanie przez zmianę władzy…

  20. @ Artur17

    I co z tego?
    Odsuwanie lemingów od władzy jest wartościowe wyłącznie pod warunkiem zastąpienia ich czymś lepszym lub chociaż mniej złym. Autokratyczny Jarozbaw nie jest lepszy. Wczoraj pokazał że nie potrafi zarządzać nawet własnymi emocjami, a chce zarządzać całym krajem. Już kilka dni wcześniej zszokował pomysłem masowego wygaszenia kadencji sędziów SN. Groźny, dyktatorski odlot zamiast alternatywy dla lemingów.

  21. Witam, Plus dodatni, że jak lemingi chcą stać się przyzwoite to może im coś z tego zostanie na przyszłość. Ja tam nie widzę, żeby straszna dyktatura mogła zaistnieć, większy problem jak ślepy ślepego prowadzi, lemingi chociaż wiedzą gdzie jest krawędź przepaści.

    [Ten bełkot o „lemingach”, który chyba poszedł od Ogifa (a z pewnością on to ciągnie) jest nieznośny. Łętowska jest lemingiem? Strzębosz? Zoll? Staniszkis? Bugaj? Kto jeszcze? Pogięło Was, czy co? Każdy rząd ma swoje wady i zalety. W poprzednim zalety zdecydowanie przeważały. Niestety, tamten rząd zapomniał o tym, że wyborcom trzeba dać coś do kieszeni i był stanowczo zbyt pro-pracodawczy a za mało pro-pracowniczy. I tyle. PK]

  22. @ Gospodarz # 21

    Lemingi to ci którzy bezrefleksyjnie chcą przyjęcia euro, godzą się na muzułmańskich uchodźców, są otwarci na stopniowy demontaż polskiej państwowości. Na Zachodzie jest wspólna waluta i muslimy więc leming musi naśladować. Polityczną bazą lemingów jest PO, Nowoczesna, SLD i Razem. Medialną bazą TVN i Gazeta Wyborcza.

    [Totalny bełkot. „Bezrefleksyjnie”? Co to niby znaczy? Ilu ludzi (rozumnych) tyle poglądów na ten temat. „Godzą się na muzułmańskich uchodźców”? Problem nie w tym, czy się godzą, a na ilu się godzą. „Otwarci na stopniowy demontaż polskiej państwowości”? Prawicowy bełkot, który nic nie znaczy – jest tylko hasłem. I proszę mnie do lemingów dopisać. Ja zaś Pana dopiszę tam, gdzie {Pan od dłuższego czasu już należy – do obozu Zjednoczonej Prawicy. PK]

    Łętowska, Strzębosz i Zoll to prawnicy zainteresowani status quvo. Fenomenalnie zarabiają i nie muszą w zamian dostarczać społeczeństwu żadnej przyzwoitej usługi. Procesy mogą trwać dowolnie długo, a sędzia może jeździć po pijaku i kraść w sklepie bez ponoszenia stosownych konsekwencji. Chora solidarność kasty zawodowej.

    [Jest Pan powielaczem bzdur głoszonych na temat sędziów. Na 10 tys. znalazło się kilku złapanych na nieuczciwości, więc wszyscy są nieuczciwi?? Oszalał Pan? Czyli co, wszyscy księża to pedofile, a politycy biją żony? Kwestia długości procesów to problem kognicji sądów i ich organizacji. Nowe prawo w niczym tego nie zmieni. O Pana opinii nt.Łętowskiej, Strzębosza i Zolla nic nie napiszę – sam Pan doskonale się nią zdyskredytował. PK]

    Staniszkis i Bugaj to pisiory, które zmieniły zdanie w wyniku odpałów Jarozbawa. Nie dziwię im się. Osobiście wcześniej niż oni poznałem się na tym szajbusie i dlatego, pomimo mojej niechęci do lemingów, nigdy nie zostałem pisiorem. Jarozbaw zbyt temu przeszkadza.

    [Otóż został Pan. Może gowinowcem, ale w sumie to jest to samo. PK]

    Niestety polska scena polityczna jest koszmarna. Z jednej strony dyktatorek promujący smoleńskie i radiomaryjne wariactwa. Z drugiej strony niby cywilizowani ludzie, którzy są gotowi całkiem podporządkować Polskę Berlinowi i Brukseli. Dlatego już dawno nie byłem na wyborach.

  23. Panie Piotrze
    A mogę prosić o krótką wypowiedź nt tego, co Pańskim zdaniem można było zrobić lepiej w temacie reform gospodarczych po upadku PRL ? Czy rację mają ci co twierdzą, że za szybko otwarto naszą gospodarkę na konkurencję z Zachodem co spowodowało upadek wielu ciekawych polskich firm?

    [Napisałem na ten temat już tak wiele słów, że po prostu mam przesyt. Przepraszam. PK]

  24. #22
    „Otóż został Pan. Może gowinowcem, ale w sumie to jest to samo. PK”

    Uśmiałem się, gratulacje 🙂

  25. @ Gospodarz # 22

    HELOŁ Nie zamordowałem Panu brata. Proszę panować nad emocjami i nie rzucać się na mnie z tekścikami „totalny bełkot, ty pisowcu”.

    [Proszę nie kłamać. Wiem, ze to Panu weszło w krew, ale nie pisałem o Panu jako o „pisowcu”, co łatwo sprawdzić. PK]

    Jeśli sędziowie nie potrafią (nie chcą!) błyskawicznie i skutecznie wyrzucać przestępców ze swych szeregów to sami proszą się o „reformy”. Podobnie księża tolerancyjni wobec pedofilów w sutannach są winni temu strasznemu procederowi. Chora solidarność korporacyjna jest chora.

    [Ostatnie zdanie jest prawdziwe, ale pierwsze jest kłamliwe. PK]

    Nie Pan będzie decydował o tym czy jestem pisiorem czy nie. Nigdy na nich (ani na Gowina) nie głosowałem więc przypisywanie mnie do nich trąci absurdem.

    [Oczywiście, jasne. Nie głosował Pan – ma Pan tylko dokładnie takie same poglądy 😉 PK]

  26. „lemingi” własciwie miały być w cudzysłowiu, myślę że pewnym problemem autorytetów jest to, że krzyczą teraz, natomiast nie było ich za bardzo widać gdy trzeba było usprawniać i reformować system. Mam niestety wewnętrzne odczucie, że jakoś sędziów mi nie żal, choć oczywiste, że forsowane zmiany to nie „reforma”. Kto ma to zrobić jak do tej pory jakoś nikt się nie kwapił. Jak obserwuję wokół siebie, kto jest wyborcą pisu, to jest wielu ludzi, którzy nie trawią cwaniactwa , pewnego teatrzyku co to nie my, zaklinania rzeczywistości, na pewno są mniej przebojowi, nie rozumieją jak coś jest zbyt zawiłe, jest takich ludzi trochę w społeczeństwie i oni niestety generalizują. Wtedy utożsamiają się na gruncie wiary. Takim ludziom nie tyle trzeba dać, tylko wiele tłumaczyć, pokazywać i to niezbyt zawile. A tego nie było w poprzednim rządzie za wiele, nie ma i w tym, ale nie ma i w opozycji, jakby komuś nie zależało. Nie może to też być działanie na pokaz, to już raczej każdy widzi. Pozytywiści potrzebni.

  27. @ Gospodarz # 25

    Rzeczywiście łatwo sprawdzić. Przypisywanie mi kłamstwa to kolejny „kwiatek” z Pańskiej strony. Jest Pan w fatalnej formie. Znowu „wygrywa” Pan dyskusję obrażaniem adwersarza.

    Akurat poglądy mam zupełnie inne niż PiS. Wprawdzie jestem bardziej pro-polski niż pro-europejski, ale na tym koniec podobieństw. Klasyczna demokracja z charakterystycznym dla niej „check & balance”, świeckie państwo, równy (wyższy) wiek emerytalny dla obu płci, ograniczona ilość kadencji na stanowisku przewodniczącego partii politycznej, zero Waszcza i Macierewicza w poważnej polityce itd.

  28. @ Ogif, 22
    Akapit na temat lemingów całkowicie bezsensowny. Tworzysz jakiś imaginacyjny byt i dzielnie sam go zwalczasz 🙂

    „Fenomenalnie zarabiają i nie muszą w zamian dostarczać społeczeństwu żadnej przyzwoitej usługi.”
    To mnie niemal powaliło na ziemię 🙂 Czy Ty zdajesz sobie sprawę, ILE trzeba się napracować, żeby móc wydawać orzeczenia na tym poziomie, jaki reprezentują (teraz) sędziowie SN?

    Wiesz, to jest pogląd bardzo, ale to bardzo prostego pracownika fizycznego: siedzom za biurkiem te wykształciuchy i nic nie robiom cały dzień. Przerzuciliby tonę węgla, to by z nich pożytek jakiś był.

    Poza tym: Strzembosz.

  29. @ Dorota # 28

    Bezsensowna to jest Twoja agresja na odmienny pogląd. Przenosisz tu zwyczaje z sejmu. Zresztą Gospodarz również. Zatem możesz liczyć na wsparcie Moderatora.

    [Raz dałem Panu spokój i widać niesłusznie. Zachowuje się Pan jak chuligan. PK]

    Niestety nie jest imaginacją trend do utworzenia BARDZO Zjednoczonej Europy i nie brakuje polskich zwolenników takiego wariantu.

    Społeczeństwu należy się DUŻO lepsza usługa ze strony sądów. Pracują nieefektywnie, oczekiwanie na wyrok jest stanowczo zbyt długie. Słabo wierzę w tą rzekomo wytężoną pracę sędziów, ponieważ sami sobie wybierają szefów/nadzorców, co jest praktycznie równoznaczne z brakiem należytego nadzoru nad jakością ich pracy. Potem mamy wyroki po wielu latach.

  30. Jaki wyplyw na wybory 2019 bedzie miala wczorajsza „Wojna o Brata”? W finale World Cup 2006 w dogrywce Zidane za szarganie dobrego imienia swojej siostry sprowadzil przeciwnika do parteru. Po czym wylecial z boiska, a Francja przegrala. Jednak publika jednoglosnie go poparla, a wraz z nia reklamodawcy. Nikt nie wytykal Zidane oslabienia zespolu. Wnioski chyba oczywiste?

  31. Polski system prawny:
    1. Sąsiad złapał włamywacza na gorącym uczynku. Ten odpowiadał z wolnej stopy, rozprawy co pół roku, za każdym razem włamywacz był „chory”, sąsiad jako świadek ( obecność obowiązkowa) tracił w ten sposób zarobek za każdym razem po ok. 2000 zł. Włamywacz bezkarny.
    2. Robiąc audyt wykryłem w 2010r. przekręt- ok 18 mln zł. (prezes ukradł przy pomocy fikcyjnych faktur). W tym roku zeznawałem jako świadek, prokuratura przez 7 lat nie zrobiła nic.
    3. Proces cywilny znajomego o drobną kwotę zakończył się w tym roku po 6 (!!!) latach.
    I to środowisko nie chce reform.

    [Jak ktoś podaje pojedyncze przykłady na setki tysiące praw i do tego w jednym koszyku umieszcza sędziów i prokuratorów to może lepiej nich się na temat wymiaru sprawiedliwości nie wypowiada. Co nie znaczy, że sądownictwo nie powinno być reformowane. PK]

  32. @ „Czy Ty zdajesz sobie sprawę, ILE trzeba się napracować, żeby móc wydawać orzeczenia na tym poziomie, jaki reprezentują (teraz) sędziowie SN?”

    Przeciez prawo jest wymyslone przez prawnikow. Sami sobie dokladaja roboty?

    [A ja myślałem, że prawa uchwala parlament… Biedny ja 🙁 PK]

  33. #23
    „Panie Piotrze
    A mogę prosić o krótką wypowiedź nt tego, co Pańskim zdaniem można było zrobić lepiej w temacie reform gospodarczych po upadku PRL ? Czy rację mają ci co twierdzą, że za szybko otwarto naszą gospodarkę na konkurencję z Zachodem co spowodowało upadek wielu ciekawych polskich firm?

    [Napisałem na ten temat już tak wiele słów, że po prostu mam przesyt. Przepraszam. PK]”

    W porządku. Rozumiem.
    Szkoda że nie może Pan w takiej sytuacji dać linka do jakiegoś swojego artykułu lub komentarza. Bo przeglądania tysięcy komentów i setek artykułów w poszukiwaniu tej informacji to jednak mi sie nie chce przechodzić, a w googlu nic się sensownego nie wyświetla.

    [https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/dosc-gry-pozorow-kuczynski-cymer-372#.WW-jf8MUnGg PK]

  34. Panie Piotrze, czy ewentualne uchwalenie ustaw „sądowych” odbije się na polskim rynku giełdowym, czy raczej światowe trendy są istotniejsze?

    [Dopóki zagranica się nie wystraszy to globalne trendy będą przeważały. W razie problemów pierwsze zareagowałyby obligacje, potem złoty. GPW na końcu. PK]

  35. @ Gospodarz # 29

    W polskim, ekstremalnie spolaryzowanym świecie dyskusji bezstronni obserwatorzy chyba już nie istnieją. Ale gdyby takowi byli to z pewnością przyznaliby że Ogif dyskutuje kulturalnie pomimo tego że bardzo agresywny Moderator regularnie pomawia go o kłamstwa.
    Pan się pogubił. Jakość Pańskich wypowiedzi wyraźnie spadła. Za dużo emocji, za mało analitycznego dystansu.

    Traktuje mnie Pan jak kukłę, którą można dowolnie poniewierać i wyszydzać. Widocznie ma Pan jakieś deficyty psychologiczne skoro żywi się Pan takimi zagrywkami. W tych okolicznościach czas na przerwę aby Gospodarz ochłonął.

    [Panie Ogif, ten Pana tekścik najlepiej świadczy o stanie pańskiego, pogubionego na zagranicznych spacerach wśród muzułmanów, rozumu 😉 Rzeczywiście przyda się Panu odpoczynek, bo głupoty, które Pan ostatnio wypisuje są może i śmieszne, ale z pewnością nie merytoryczne.

    Pana ocenę psychologiczną mojego stanu umysłowego pozostawię bez odpowiedzi, bo żadna nie byłaby właściwa. Mam satysfakcję jedynie z tego powodu, ze sam Pan sobie wystawia ocenę i do tego jest ona zgodna z moją opinią.

    I na koniec: w tych okolicznościach czas na przerwę aby Ogif ochłonął. Może nauczy się w międzyczasie, że atakowanie moderatora jest bezsensowne, a zakłamywanie jego słów jest karalne (nie kodeksowo, oczywiście) ;-)))) PK]

  36. „Przeciez prawo jest wymyslone przez prawnikow. Sami sobie dokladaja roboty?”

    Naprawdę nie wiem, co odpowiedzieć 🙂

  37. A wiec Jaruzelskiemu zawdzięczamy wprowadzenie instytucji demokratycznych,
    które teraz….likwidują byli członowe Solidarności
    Prof. Anna Rakowska-Trela, UŁ:
    na przełomie lat 80-tych i 90-tych.
    „… mimo że obowiązywała archaiczna Konstytucja z 1952 roku, mieliśmy
    sprawnie, wręcz wzorcowo działające instytucje demokratyczne. [!]
    Był już Rzecznik Praw Obywatelskich, sąd administracyjny, Trybunał Konstytucyjny.”
    „… gdy PiS nie będzie już rządzić, znajdziemy się w skrajnie trudnej sytuacji.
    Znacznie gorszej niż tuż po „komunie”, na przełomie lat 80-tych i 90-tych.”

  38. Wina Tuska
    …czyli o tym, kto dopuścił PiS do władzy i jak się to może zakończyć.

    Dziwny temat jak na czas, w którym dokonuje się ostateczny demontaż demokratycznego państwa prawa. Ale jeśli nie rozpoznamy prawidłowo przyczyn, to nie będzie możliwe wyciągnięcie wniosków.

    PiS doszło do większości sejmowej dzięki kilku zbiegom okoliczności (np. porażka wyborcza lewicy), ale przede wszystkim dzięki wieloletnim zaniedbaniom rządzącej PO. Dzięki konsekwentnej „polityce miłości” – która była niczym innym niż świadome konserwowanie duopolu, wygodnego dla Tuska.

    Przychodzi mi na myśl kilka fundamentalnych zaniedbań.
    1. Pozostawienie Mariusza Kamińskiego w CBA przez dwa lata po przejęciu władzy przez PO. Kret zbudował sobie własną grupę funkcjonariuszy.
    2. Nierozliczenie podstaw finansowych PiS – np. Srebrnej.
    3. Sprawa SKOK – potężna afera budująca zaplecze PiS, skutkująca dla budżetu na kilka miliardów. Jak przyznał Schetyna „sprawa była na stole”.
    4. Na głosowanie w sprawie postawienia Ziobry przed Trybunałem Stanu premier Kopacz nie chciało się pofatygować (miała jakieś spotkanie w terenie). Mina Ziobry: absolutnie bezcenna.
    5. Pozostawienie kampanii prezydenckiej Komorowskiego przez PO swojemu losowi („musiałby przejechać ciężarną zakonnicę na pasach, żeby przegrać”). Kiedy Komorowski przegrał stało się oczywiste, że fundamenty kraju zatrzęsą się.
    6. Obłaskawianie kościoła katolickiego w złudnym przekonaniu, że kupuje się jego – może nie przychylność – ale przynajmniej neutralność. Kościół poparł PiS gremialnie, bo zawsze popiera tego, kto daje więcej.
    7. Afera podsłuchowa, która przypieczętowała zmianę władzy była możliwa właśnie dzięki brakowi kontroli nad służbami. Patrz pkt.1.

    W ostatnich dniach stało się jasne, że do więzień może trafić opozycja, nie tylko parlamentarna. Elity polityczne żądają od obywateli, żeby własnym ciałem zasłonili ich przed niedobrym Kaczyńskim. A to po prostu będzie niemożliwe.

    Tymczasem suweren szturmuje polskie wybrzeże i góry 🙂 I ma całkowicie gdzieś bóle elit opozycyjnych. I tego – niestety – nie zmieni nic oprócz dużych podwyżek podatków lub uderzenia kryzysu gospodarczego. Suweren w Polsce budzi się dopiero wtedy, gdy czuje pustoszenie portfela. Innych wartości niż materialne nie zna. Przed sądami protestuje dziś wyłącznie inteligencja.

    Dlatego pesymistycznie postrzegam możliwy rozwój sytuacji.
    1. Tak, mogą być aresztowania. Tego chyba nie unikniemy.
    2. Tak, kraj zostanie zdemolowany i ciężko zadłużony. Dzieci suwerena będą miały co robić.
    3. Tak, Kaczyński prawdopodobnie wyprowadzi Polskę z UE. Wieś, tracąc dopłaty zostanie brutalnie […]. Młodzi również; nie będą mogli podjąć legalnej pracy za granicą.
    4. Tak, cofniemy się w rozwoju cywilizacyjnym o te 30 lat, które właśnie nadrobiliśmy.

    No trudno. Suweren musi zostać […], żeby przez tyłek jakaś nauka dostała się do głowy. Suweren już tak ma, a my możemy tylko próbować zmniejszać straty.

    PS. Dla zwolenników PiS mających niezdrową radochę przy czytaniu powyższego: nie cieszcie się na zapas. Suweren, jak już się wkurzy, to szuka solidnego sznura i mocnej gałęzi.

  39. # 38 _dorota,

    Jeśli wg Ciebie te punkciki to są fundamentalne zaniedbania to widać, że niewiele albo nadal nic nie zrozumiałaś z tego, co się stało.

    Suweren budzi się nie tylko wtedy, gdy czuje pustoszenie portfela, ale też wtedy, gdy poprawa (nawet, jeśli następuje) jest zbyt wolna a rząd przez 2 kadencje nie realizuje prawie żadnych postulatów społecznych/socjalnych mimo, ze część regulacji (np. masowe śmieciówki, niezmienna kwota wolna itd.) to była zwykła kpina z ludzi.

    Te zaniedbania, o których piszesz (brak eliminacji konkurencji politycznej) to wypisz, wymaluj dzisiejsza strategia PiS – Ty nie tylko mówisz podobnie jak oni (język), ale tez podobnie myślisz. Rozliczanie prawomocnie umorzonej sprawy Srebrnej sprzed wielu lat ma dokładnie taki sam sens jak ciąganie Tuska przed różne komisje. Metodologia gry politycznej PiS.

    Kiedy budżet ucierpiał w wyniku SKOK-ów na kilka miliardów?

    # 36,

    „Przeciez prawo jest wymyslone przez prawnikow. Sami sobie dokladaja roboty?”
    „Naprawdę nie wiem, co odpowiedzieć 🙂”

    Rzepliński mógłby nam nawet podać przykłady z życia wzięte i wyjaśnić jak to się robi 😉 nawet jesli się pisze ustawy o sobie – ale to tylko taki mały żarcik symetrystyczny – przysięgam, że w sobotę byłem w Wawie na Krakowskim Przedmieściu punktualnie od 15:00 i niestety nie widziałem reprezentacji ze Śląska 🙁

    @ Gospodarz,

    „Pogięło Was, czy co? Każdy rząd ma swoje wady i zalety. W poprzednim zalety zdecydowanie przeważały.”

    Na czym ta zdecydowana przewaga polegała?

    [Na wszystkim minus to, że „rząd przez 2 kadencje nie realizuje prawie żadnych postulatów społecznych/socjalnych”. Dla mnie to równanie jest bardzo ważne, mimo że zaniechanie PO/PSL (odjemnik) mnie wkurzało. Odjemna była (dla mnie) duuuuużo ważniejsza.PK]

    Pozdr M

  40. @ Magnavox, 40
    Pisałam o aspekcie czysto politycznym. PO nie zrozumiało niestety tego, że ma do czynienia ze zorganizowaną grupą przestępczą. Nocne narady Ziobro i Kaczyńskiego w sprawie aresztowania śp. posłanki Blidy niczego ich nie nauczyły. Śmierć Barbary Blidy niczego ich nie nauczyła. Afera gruntowa – prowokacja służb specjalnych wymierzona w koalicjanta PiS – niczego PO nie nauczyła.

    Co do polityki społecznej. Masywne rozdawnictwo socjalne to nie jest polityka społeczna. Tak samo jak nie jest nią demolowanie podstaw państwa.
    Zaniechania PO w tym względzie są o niebo mniej szkodliwe niż działania PiS.

    „Kiedy budżet ucierpiał w wyniku SKOK-ów na kilka miliardów?”
    Tak, oczywiście, błąd: miałam na myśli BFG. Tak czy tak płacą obywatele, prawda? Płacą sporo.

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1707360,1,upada-kolejny-skok-cala-afera-kosztowala-juz-5-mld-zl-ale-pis-nie-widzi-problemu.read

    [Oczywiście BFG, ale p. Dorota nie do końca nie miała racji. Zysk banków był o 5 mld zł. mniejszy, więc CIT zmniejszył się o 0,95 mld zł. + niepobrane przez budżet dywidend. W sumie budżet stracił > 1 mld zł. PK]

  41. @ Gospodarz,

    [Na wszystkim minus to, że „rząd przez 2 kadencje nie realizuje prawie żadnych postulatów społecznych/socjalnych”. Dla mnie to równanie jest bardzo ważne, mimo że zaniechanie PO/PSL (odjemnik) mnie wkurzało. Odjemna była (dla mnie) duuuuużo ważniejsza.PK]

    Nie wiem czy dobrze rozumiem, ale jeśli te „zalety” mają polegać na tym, że objawiają się w porównaniu do dzisiejszego PiS to trudno się z Panem nie zgodzić – rząd PO nie rąbał siekiera prawa tak jak robi to dziś rząd PiS itd. Pytanie brzmi, jakie zalety miał rząd PO bez porównywania z PiS.
    Jakie obiektywne zalety? Czego ważnego dokonał?

    Przez 2 kadencje widziałem tylko jedną istotną, materialna reformę polegającą na likwidacji OFE (wykonanie mogło być znacznie lepsze – zaprzestanie bez umorzenia wcześniej zebranych środków żeby nie psuć zaufania do instytucji, ale generalnie likwidacja to był b. dobry krok).

    Jakie inne ważne, strategiczne zmiany, reformy, kluczowe ustawy (nie tylko w obszarze społeczny/socjalnym) wprowadził poprzedni rząd?

    Ja nie widzę nic istotnego, dlatego dziwi mnie „znaczna przewaga zalet” – ich „zaletą” jest bycie antyPiSem. Bez odnoszenia do PiS poprzedni rząd był ciepłą woda w kranie z wadą lenistwa i nic nierobienia w wielu obszarach – tylko ciepłą wodą był, i w ostatnich wyborach to było zdecydowanie za mało by wygrać. W kolejnych wyborach miejmy nadzieje, ze ciepła woda w kranie wygra, bo przecież zawsze jest lepsza od szalejącej siekiery PiS.

    Płacimy teraz za lenistwo umyślne i nieumyślne. I może dobrze ze już teraz płacimy, bo teraz, chociaż protestować można, po trzeciej, równie biernej kadencjach poprzedników, PiS zebrałby ¾ głosów i zmieniłby konstytucje w tydzień tworząc państwo wyznaniowe.
    M

    [Odwrócę rozumowanie. Nie ja będę wyliczał co ten rząd zrobił (a wg mnie zrobił sporo). Pan zaczął dyskusję, wiec poproszę o informację (za wyjątkiem „postulatów społecznych/socjalnych”), czego Panu w postepowaniu rządu brakowało. Pana powyższa krytyka jest stanowczo zbyt ogólna i sygnalizuje raczej niechęć do tamtej koalicji, a nie bazowanie jej na konkretnych zarzutach.

    Może zresztą w Pana i moim przypadku podejście jest kwestią wieku. Ja rewolucji nie chcę doświadczać (a muszę) – ciepła woda jest dla mnie ok. Na podsumowanie rysunek Mleczki z „Polityki”: http://pokazywarka.pl/ij4z1u/ PK]

  42. Poprzedni rząd postawił na przedsiębiorczość, ale odbyło się to kosztem pracownika, a przecież większość to pracownicy. Ludziom to doskwierało. Wiele osób zmusiło! to do emigracji, trochę za długo trwa dysproporcja zarobków i obciążanie pracownika nadmiernymi kosztami.

    Reforma administracji to głównie zasługa samorządów.

    Brak zmian strukturalnych w służbie zdrowia i sądownictwie, nie wymagało to aż takich znaczących kosztów. Tu rząd PO-PSL działał jak oddział straży pożarnej, a te obszary stały się pożywką do wielu ataków. Wrażenie było takie , że się eliminuje patologie jak już nie ma wyjścia.

    Ciepła woda w kranie była dobra na pierwsze cztery lata.

  43. 1. #33 PK dzięki za książkę, poczytam 🙂

    2. http://next.gazeta.pl/next/7,151003,22123323,budzet-panstwa-ma-prawie-6-miliardow-zlotych-nadwyzki-sa-trzy.html#Czolka3Img
    Wyjaśnienie tajemnicy nadwyżki budżetowej 🙂

    3. Co do przyczyn porażki PO w wyborach to wg mnie jest nią arogancja wobec wyborców. Wystarczy jedna historia typu obiadek za 1600 zł na koszt podatników czy iny podobny przekręt żeby wywołać całą lawiną komentarzy w stylu „oni kradną”. Jak się jest solidarnym z ludźmi ledwo wiążącymi koniec z końcem to ludzie przebaczą wam różne słabostki i potknięcia. Biedroniowi, który jeżdzi do roboty rowerem przebaczają to, że jest gejem. Jak zostaniecie zakwalifikowani do grona rozkradaczy to każda gałąź co spadnie z drzewa będzie argumentem przeciwko wam i waszej partii.

  44. W czwartym najwiekszym miescie nad Wisla demontracja o 21:00 wygladala wiecej niz przyzwoicie. Wiem, bo przejezdzalem niedaleko rowerem, przypadkowo… Pare tysiecy ludzi, efektowne lampiony, megafony, flagi, ciezko sie przecisnac.

    W ogole niezle to wszystko wyglada, co druga rozmowa na plazy i w tramwaju traktuje o „trojpodziale wladzy” i „konstytucji”. Zapowiada sie rekordowa frekwencja w 2019. Niektorzy juz sie poddali, a to dopiero pierwsza polowa meczu!

  45. @ Gospodarz,

    Moja niechęć wynika dokładnie z tego, co napisałem – brak jakichkolwiek dużych reform poza jedną.

    Ja też nie oczekuję rewolucji. Między biernością i ciepłą woda w kranie (musze podkreślić, ze nie dla wszystkich ciepłą) a rewolucją jest wiele miejsca.

    Jeśli mieli swój parlament + swojego Prezydenta + swój TK a na końcu równania jest tylko ciepła woda w kranie to ocena (moja ocena) musi być słaba.

    [Nie miel „swojego” TK. Trybunał często odrzucał pomysły koalicji. PK]

    Choćby JK podczas przemówienia połamał w drzazgi pulpit mównicy sejmowej waląc w niego pięścią to to i tak w żadnym stopniu nie zmieni mojej oceny rządów PO-PSL. Może jedynie spowodować, że zatęsknię za „normalnością”.

    W postepowaniu rządu PO-PSL brakowało mi:

    1) Ograniczenia napływu Ukraińców (akceptacja tylko młodych, zdolnych wykształconych) tak by nie hamować presji płacowej. Eliminacji pracy imigrantów na czarno.
    [To kwestia społeczna, a na ten temat mieliśmy nie mówić, bo zgadzaliśmy się. PK]

    2) Rozsądku i strategii w wydawaniu publicznych pieniędzy – autostrady droższe niż na Zachodzie i niepotrzebne liczne, deficytowe parki wodne, przeszacowane, niepotrzebne stadiony na Euro 2012 – to było marnotrawstwo. Grabarczyk miał wizje szybkich kolei Y, więc powstał w Łodzi dworzec za kilka miliardów przygotowany na 100.000 pasażerów dziennie a obsługujący dziś może 500  Następca Grabarczyka, Pan Zegarmistrz, wykreślił z projektu linie Y i szybkie pociągi, więc został pusty MEGA dworzec za 4 mld obok kamienic, które śmierdzą moczem. Bareja w pełnej krasie, po dworcu przechadzają się sokiści pilnujący, żeby nikt dworca nie ukradł. Pomnik gospodarności PO-PSL.

    [Jeśli chodzi o autostrady to są różne opinie. Pan powtarza skrajną. Ja widziałem kilka zestawień pokazujących, że ceny mieściły się w średniej unijnej. Aquaparki to działo samorządów, niestety. Stadiony – ja byłem przeciwnikiem Euro 2012 w Polsce, ale Polacy byli entuzjastami, więc rząd (błędnie) poszedł za nimi. Wielu jednak w tej sprawie z nami się nie zgodzi. PK]

    3) Szybszego i zdecydowanego obniżania stóp procentowych (tak jak na Zachodzie) – wysokie stopy a w efekcie kredyty PLN z oprocentowaniem 7% to było dbanie o interesy rentierów a nie drobny inwestorów inwestujących we własne M. Wiem, wiem RPP i Prezes NBP to oczywiście ciała bardzo „niezależne” (dowody mieliśmy na taśmach od Sowy), ale może jednak jakiś wpływ rząd mógł mieć na stopy.

    [Tak, to ciało niezależne, a w nagraniach (nie żadnych „taśmach”) niczego nie mieliśmy. Chyba słuchaliśmy innych nagrań. Konflikt międzye MF i RPP był od lat stały i wbudowany w system. PK]

    4) Obniżenia stawek podatku VAT zgodnie z obietnicą do poprzednich poziomów – podwyżka uderzyła głównie w najbiedniejszych!

    [To kwestia społeczna, a na ten temat mieliśmy nie mówić, bo zgadzaliśmy się. PK]

    5) Reformy całego prawa podatkowego (również VAT), które powinno zostać napisane od nowa, powinno być uproszczone, bez zawiłych niepotrzebnych ulg, wyjątków itd. Rewolucyjnej reformy w tym akurat obszarze.
    [Zgoda. PK]

    6) „Walki”z podmiotami rozliczającymi się podatkowo w rajach. Żadna publiczna złotówka nie powinna zostać wydana na zakupy u dostawców rozliczających się w rajach (szczególnie poza UE) tymczasem Prezydent Bronisław Komorowski odznaczył Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski zasłużonych mecenasów kultury i dziedzictwa (Kulczyk Investment SA) za to, ze jakiś promil podatków niezapłaconych w Polsce trafił łaskawie na szczytny cel.

    [Zgoda. PK]

    7) Reformy Urzędów Skarbowych i UKS – wyposażenia ich w narzędzia i kompetentne kadry pozwalajcie skutecznie walczyć ze współczesną optymalizacja/inżynieria podatkową.

    [Zgoda, ale to jest powielenie pkt. 6. PK]

    8) Likwidacji / zmniejszenia luki podatkowej VAT.

    [Zgoda, ale to jest powielenie pkt. 6 i 7. PK]

    9) Dystansowania się od wchodzenia do strefy euro, co najmniej w najbliższych kilkunastu latach. Prezydent Komorowski straszył, ze trzeba przyjmować.

    [Nie rozumiem. PK]

    10) Likwidacji funduszu kościelnego.

    [Zgoda. PK]

    11) Publikacji zeznań podatkowych wszystkich obywateli RP, tak jak w Norwegii (nowe prawo).

    [Bardzo dyskusyjne. nie mogę tego przyjąć jako wadę. PK]

    12) Likwidacji leasingu pracowników / zatrudniania poprzez agencje pracy i zwiększenia ochrony pracowników w przypadku zwolnień grupowych w dużych przedsiębiorstwach.

    [To kwestia społeczna, a na ten temat mieliśmy nie mówić, bo zgadzaliśmy się. PK]

    13) Materialnej polityki pro-rodzinnej (dłuższy urlop i kosiniakowe to mało). Wysoka kwota wolna od podatku na każde dziecko, program budowy żłobków i przedszkoli, zachęt do wielodzietności takich jak wcześniejsza emerytura – np. 3 dzieci = 2 lata wcześniej na emeryturę itd.

    [To kwestia społeczna, a na ten temat mieliśmy nie mówić, bo zgadzaliśmy się. PK]

    14) Podwyższenia wieku emerytalny, ale nie koniecznie dla osób, które zebrały dostatecznie dużo środków lub przepracowały „składkowo” 35-40 lat.

    [Dyskusyjne. Wg mnie wszystko było ok, ale za krótko trwała dyskusja i tak jak w Niemczech 60+ powinni być z wydłużenia wieku zwolnieni. PK]

    15) Likwidacji/ograniczenia do minimum śmieciówek

    [To kwestia społeczna, a na ten temat mieliśmy nie mówić, bo zgadzaliśmy się. PK]

    16) Odmrożenia kwoty wolnej zamrożonej na chyba 8 lat.

    [To kwestia społeczna, a na ten temat mieliśmy nie mówić, bo zgadzaliśmy się. PK]

    17) Ujednolicenia opodatkowania i „oskładkowania” różnych form zatrudnienia by zlikwidować fikcyjne samozatrudnienie (to, z czego niestety wycofał się PiS)

    [To kwestia społeczna, a na ten temat mieliśmy nie mówić, bo zgadzaliśmy się. PK]

    18) Systemowego rozwiązania problemu kredytów frankowych – nawet nie zwrócili spreadów, nie kiwnęli palcem. Sześciopak był śmieszny.

    [Tutaj mamy kompletnie inne zdanie. Wg mnie trzeba pomagać tylko tym, którzy mają niezależne od nich problemy. PK]

    19) Zmiany prawa bankowego – obowiązek oferowania również kredytów ze stałą stopą, ograniczenie odpowiedzialności kredytobiorców do zabezpieczenia przyjętego przez bank. Likwidacji ubezpieczeń, które dają ubezpieczycielowi możliwość przerzucenia kosztu odszkodowania wypłaconego na rzecz banku na „ubezpieczonego” – absurd wyjątkowy.

    [Zgoda. PK]

    20) Reformy (dogłębnej) sadownictwa, generalnie wymiaru sprawiedliwości, uproszczenia prawa i procedur sądowych dla spraw o niskiej wartości/szkodliwości. Poprawy efektywności sadów.

    [Zgoda. PK]</strong

    21) Wzmacniania instytucji państwowych np. takich jak PIP, które są śmiesznie nieskuteczne – mandaty mogą wywoływać salwy śmiechu (musi być % przychodu a nie wartości nominalne mandatów).

    [To kwestia społeczna, a na ten temat mieliśmy nie mówić, bo zgadzaliśmy się. PK]

    22) Ułatwienia / uproszczenia wycinki własnych drzew. Dziś, po pół roku „walki” w urzedach wycinam 1 topole.

    [??? Niby dlaczego? PK]

    23) Likwidacji przestarzałej formy użytkowania wieczystego.

    [Dyskusyjne. PK]

    24) Aktywnego wspierania innowacyjnego biznesu. Brak strategii budowania innowacyjnej gospodarki.

    [Zgoda, ale prawdę mówiąc mało kto to potrafi dobrze zrobić. PK]

    25) Reformy górnictwa.

    [Zgoda, ale sam Pan wie, dlaczego wszyscy się tego boją… PK]

    26) Regulacji jeszcze bardziej eliminujących gotówkę na rzecz pieniądza elektronicznego w celu lepszej kontroli podatkowej. Obowiązek terminali płatniczych w każdym punkcie sprzedaży.

    [Ta końcówka to już dopisywanie na siłę ;-))) Jeśli to są wady tamtej koalicji to można je spokojnie przełknąć. PK]

    27) Legalizacji marihuany leczniczej.

    28) Zakupu samolotów dla VIP.

    29) Uwolnienia stawek taksy notarialnej od regulacji, liberalizacja przepisów w tym zakresie. Nie ma podstaw do superstawek dla „nadzwyczajnych”. 3.000 PLN za kiepsko posklejany przez asystentkę notariusza formularz i 15 min czytania to „lekka” przesada.

    30) Realnych działań w zakresie polityki energetycznej/budowy elektrowni i sieci – powołana spółka nie znała nawet lokalizacji elektrowni a konsumowała już miliony publicznych pieniędzy.

    Mógłbym pewnie jeszcze dużo dopisać, niestety nie robiłem notatek „przez osiem ostatnich lat” i to jest tylko to, co sobie teraz przypominam.

    Zachęcam by, chociaż hasłowo wymienił Pan obiektywne zalety rządu PO-PSL. Są one przecież w zdecydowanej przewadze nad wadami.

    Pozdr M

    [Dużo tego, chociaż ironia na końcu całkowicie niepotrzebna. Ja chyba takich chwytów w stosunku do Pana nie stosowałem? Teraz nie mam czasu, ale w trakcie dnia postaram się coś tutaj napisać. PK]

    [Jak widać w wielu przypadkach się zgadzamy, bo to dotyczy kwestii społeczno-gospodarczych i nie było polem do dyskusji. Pisałem, ,że na tym polu ponieśli klęskę. W kilku innych przypadkach z Panem się zgodziłem. Teraz jadę do Bankiera na rozmowę. Jak wrócę to dopiszę za co cenię tamtą koalicję. PK]

    [Teraz o pozytywach poprzedniej koalicji. Nie będę robił listy, bo jak dobrze Pan wie zawsze dużo łatwiej jest zrobić listę minusów niż pozytywów. Z prostego zresztą w tym przypadku powodu. Stworzył Pan idealny rząd, który wykona wszystkie, zalecane przez Pana reformy i porównał Pan z tym ideałem koalicje PO – PSL. To musiało być dla tej ostatniej bardzo niekorzystne. Cóż, trawestując znane, bardzo nieprzyzwoite i bardzo niepoprawne politycznie powiedzenie rosyjskie można powiedzieć, że ideału nie da się osiągnąć, ale starać się trzeba.

    Ja mam gorszą sytuację, bo nie tworzę swojego ideału, a mam powiedzieć dlaczego PO-PSL miała więcej plusów niż minusów. Z tego powodu moja lista będzie bardzo krótka:

    1. Poprzednia koalicja nie łamała praworządności i demokratycznych reguł, a jeśli tworzyła niekonstytucyjne prawo (zdarzało się) to respektowała wyroki TK. Mogę się dowiedzieć, że wiele z nich nie było wykonywanych, ale i na to mam (oczywistą) odpowiedź.. Ludzie mogli nie obawiać się tego, co działo się w PRL, a co ja przeżyłem mocno doświadczając tego na swojej skórze. Dla mnie już tylko ten punkt powoduje, że więcej było plusów niż minusów. Że to jest oczywista oczywistość i żaden plus? Czy TERAZ też można tak powiedzieć?
    2. Przez kryzysy lat 2007-2009 i 2011-2012 (bo były dwa) udało się przejść suchą nogą. Mówiąc na zewnątrz o oszczędnościach (czym robiono dobrą opinię wśród finansistów zagranicznych) mocno podnoszono wydatki sprytnie omijając rafy. To olbrzymi plus. Gdyby polityka była mniej rozsądna to do tej pory byśmy to odchorowywali.
    3. Owszem, duży wpływ w tym jest środków unijnych, ale jednak gospodarka rozwijała się szybko i nie jest tak, że Polska była w ruinie… Wystarczy pojeździć po Polsce, żeby stwierdzić jak bardzo na plus podczas tych 8 lat się zmieniła. I nie mówię tutaj o dużych miastach.
    4. Zmieniono procedurę postepowanie sądowego. To bardzo przyśpieszyłoby działania sądów. Niestety, ta koalicja szybko wróciła do starego systemu.

    Dla mnie te cztery punkty są na tyle ważne, że nie mogę negatywnie tamtej koalicji oceniać. Jak powiedziałem – dla mnie plusy przeważają nad minusami, którymi jest zaniedbanie troski o ludzi mniej zamożnych, czy wręcz ubogich. I nie było też tak, że tej troski w ogóle nie było. Była, ale niewystarczająca.

    PK]

  46. Prezesowi PiS-u udało się obudzić w wielu Polakach irracjonalny lęk przed zalewem muzułmańskich imigrantów, pobudzić zawiść wobec elit – ostatnio sędziów, w tym najwybitniejszych polskich prawników. Udało mu się także wywołać narodowe kompleksy kryjące się za retoryką „wstawania z kolan”. ” Aleksander Hall

    [Ale również udało mu się obudzić młodzież i zjednoczyć opozycję. Zdolny człowiek 😉 PK]

  47. „….zjednoczyć opozycję. Zdolny człowiek 😉 PK]”
    Zjednoczyć opozycję – z prawie wygwizdanym Schetyną i poza nawiasem PSL-em a JK zdolny jest, ponieważ wzbudził lęk i strach wśród tych, którzy byli chronieni i czuli się bezkarni 😉 .

    [Widzieliśmy inne obrazki (pewnie inna TV;-). Ale skoro to Panu poprawia humor na weekend to proszę wierzyć w swoją bajkę. PK]

  48. Ameryka potrzebuje teraz Polski do balansowania przeciwko Niemcom i Rosji, więc mamy przyzwolenie „seniora” na te zmiany ustrojowe, które wzmacniają państwo i przygotują nas do wyznaczonej roli (pionka).

    [Czyżby? https://wiadomosci.wp.pl/departament-stanu-usa-wydal-oswiadczenie-ws-sytuacji-w-polsce-6146450156042369a PK]

    Konsolidacja władzy, jaka zachodzi obecnie w Polsce, ma w najnowszej historii charakter bezprecedensowy i jest szansą, ponieważ skutkuje rozmontowywaniem znienawidzonej plutokracji i kontrolowanego z zewnątrz chaosu, który tu nam zafundowano w III RP: http://xportal.pl/?p=29912

    [Brednie. PK]

  49. @ Gospodarz,

    Nic na siłę nie pisałem, ale fakt, ze część jest zdublowana/powiązana a część to drobniejsze sprawy.

    Zapomniałem o ustawie o reprywatyzacji blokującej dziką reprywatyzacje.
    Stawki notarialne są z kosmosu, dochodzą do 10.000 (nie ma związku miedzy wartością przedmiotu zakupu a pracą asystentki notariusza), to jest haracz na rzecz osób trzecich. Tymczasem PIP wystawia korporacji mandat 2.000. Dla kogo takie prawo?

    Samoloty to problem od czasu, kiedy spadł śmigłowiec Millera, likwidacja pułku lotnictwa niczego nie naprawiła.

    Krajowa energetyka to będzie problem w dłuższym terminie, bez inwestycji w infrastrukturę grozi na blackout, zapłacimy później wszyscy za inwestycje robione w pospiechu na ostatnia chwile (tak jak z drogami).

    „22) Ułatwienia / uproszczenia wycinki własnych drzew. Dziś, po pół roku „walki” w urzedach wycinam 1 topole.
    [??? Niby dlaczego? PK]”

    Dlatego, ze z powodu bezsensownego prawa wielu ludzi nie sadzi prawie wcale drzew w mieście (i nie tylko) tylko, dlatego żeby w przyszłości nie mieć problemu z wycięciem. Działki są gołe (drzewka owocowe albo krzewy), bo kiedy zachodzi potrzeba to koszmar urzędniczy i „papierologia” trwa ponad pół roku i dużo kosztuje.

    „18) Systemowego rozwiązania problemu kredytów frankowych – nawet nie zwrócili spreadów, nie kiwnęli palcem. Sześciopak był śmieszny.
    [Tutaj mamy kompletnie inne zdanie. Wg mnie trzeba pomagać tylko tym, którzy mają niezależne od nich problemy. PK]”

    Kompletnie inne? Pan wyraźnie pisał ze pozwy zbiorowe to tylko profit dla kancelarii i będzie trwał lata a bombę trzeba rozbroić systemowo i przekonywał Pan niedawno do przymusowego przewalutowania z podziałem kosztów.

    [? Do niczego nie przekonywałem. Oceniałem jedynie pojawiające się propozycje. Te z podziałem kosztów, które proponowała PO były niezłe. I nadal tak uważam. Generalnie – uważałem i uważam, że kto chciał wziąć kredyt walutowy to go brał (w rodzinie mam nawet takich) i nie powinien teraz niczego żądać. Na początku frankowicze nazywali złotówkowiczów frajerami. I ZAWSZE byłem przeciwko braniu kredytów w walutach. PK]

    Nawet nielegalnie pobieranych spreadów nie oddali. Nie chodzi o pomoc, ale o sprawiedliwość, o która nawet w sadzie trudno (po ponad 3 latach od złożenia pozwu nie było nawet jednego merytorycznego posiedzenia dotyczącego przedmiotu sporu – 3 lata formalności i zwłoki wokół instytucji pozwu zbiorowego – żenada) ponad 5.000 osób niech sobie poczeka jeszcze dodatkowo ze 3 lata.

    „9) Dystansowania się od wchodzenia do strefy euro, co najmniej w najbliższych kilkunastu latach. Prezydent Komorowski straszył, ze trzeba przyjmować.
    [Nie rozumiem. PK]”

    Nie byłem zwolennikiem przyjmowania euro (z wiadomych względów), a Komorowski twierdził, ze powinniśmy, bo to same plusy dodatnie.

    [Też nie byłem, ale teraz jestem. Poglądy się zmieniają. To, co chciał Komorowski nie jest wadą koalicji PO -PSL. PK]

    „[Tak, to ciało niezależne, a w nagraniach (nie żadnych „taśmach”) niczego nie mieliśmy. Chyba słuchaliśmy innych nagrań. Konflikt międzye MF i RPP był od lat stały i wbudowany w system. PK]”

    Mieliśmy interesująca rozmowę Belki i Sienkiewicza, w której Belka nie odciął się / nie przerwał dyskusji, której teoretycznie być nie powinno wcale. Szkoda, ze nie było więcej takiego zrozumienia i współpracy/kompromisu skutkującego pozytywnie na gospodarkę. Stopy były zbyt wysokie.

    [Przecież wiem o jaką rozmowę chodzi. Twierdzenie, że jest ona przejawem porozumienia rząd – NBP jest przejawem uprzedzenia. Nic takiego nie miało miejsca. PK]

    „1. Poprzednia koalicja nie łamała praworządności i demokratycznych reguł, a jeśli tworzyła niekonstytucyjne prawo (zdarzało się) to respektowała wyroki TK. Mogę się dowiedzieć, że wiele z nich nie było wykonywanych, ale i na to mam (oczywistą) odpowiedź.. Ludzie mogli nie obawiać się tego, co działo się w PRL, a co ja przeżyłem mocno doświadczając tego na swojej skórze. Dla mnie już tylko ten punkt powoduje, że więcej było plusów niż minusów. Że to jest oczywista oczywistość i żaden plus? Czy TERAZ też można tak powiedzieć?”

    Czyli zaletą PO-PSL jest głównie brak wad, które ma PiS.
    Przecież ja się z Panem zgodziłem, że na tle PiS to PO-PSL ma wiele zalet (nie rąbali prawa siekiera i wieeeelu innych absurdów nie forsowali), ale rozumiałem, że mieliśmy rozmawiać o obiektywnych zaletach, bez odnoszenia do PiS. O reformach, o dokonaniach, o sukcesach. Nie więzili opozycji – to tez zaleta. Kto wie do czego posunie się PiS.

    [To Pan ciągle odnosi się do PiS. Ja tylko napisałem, że teraz jest inaczej, ale naprawdę bardzo doceniałem porządek prawny za czasów PO-PSL. Bez odniesienie do PiS. PK]

    Koalicja PO-PSL nie wykonała wyroku wybranego w większości przez siebie TK o podwyższeniu kwoty wolnej dla najbiedniejszych, ale wytłumaczeniem jest to, ze nie było tak źle jak wPRL? Nic nie rozumiem z tego. Ile kosztowałoby to podniesienie kwoty najuboższym? Co to ma wspólnego z tym co funduje nam dziś PiS i PRL?

    [Nie rozumiem tego passusu. Może po prostu nie zdążyli wykonać? PK]

    „2. Przez kryzysy lat 2007-2009 i 2011-2012 (bo były dwa) udało się przejść suchą nogą. Mówiąc na zewnątrz o oszczędnościach (czym robiono dobrą opinię wśród finansistów zagranicznych) mocno podnoszono wydatki sprytnie omijając rafy. To olbrzymi plus. Gdyby polityka była mniej rozsądna to do tej pory byśmy to odchorowywali.”

    Zgadzam się, ale oczekiwałem więcej aktywnych działań (napisałem wcześniej) zwiększających wpływy do budżetu. Marketingowy majstersztyk JVR i relatywnie niski koszt kredytu to jednak trochę mało.

    „3. Owszem, duży wpływ w tym jest środków unijnych, ale jednak gospodarka rozwijała się szybko i nie jest tak, że Polska była w ruinie… Wystarczy pojeździć po Polsce, żeby stwierdzić jak bardzo na plus podczas tych 8 lat się zmieniła. I nie mówię tutaj o dużych miastach.”

    Zgadzam się. Polska nie była zrujnowana. Czy to jest zaleta/zasługa ówczesnego rządu? Teraz mamy jeszcze szybszy wzrost PKB i na GPW, b. dobre wskaźniki, ale czy to zasługa PiS? Nie!

    [Teraz mamy dwa lata rządów, bez kryzysu, z szybko rozwijającą się gospodarką światową. Wtedy było 8 lat i DWA kryzysy. Naprawdę… proszę o odrobine obiektywizmu. PK]

    „4. Zmieniono procedurę postepowanie sądowego. To bardzo przyśpieszyłoby działania sądów. Niestety, ta koalicja szybko wróciła do starego systemu.”

    Nie będę się rozpisywał (niestety brałem i biorę udział w postępowaniach różnego typu) i niestety nie mogę podać ani jednego pozytywnego przypadku, albo procedury zawodzą albo ludzie (sędzia potrafi być skrajnie niekompetentny, nie przygotowany do sprawy, nie zna akt, a nawet potrafi być bezczelny (żeby nie powiedzieć chamski) i często zainteresowany nie rozstrzygnięciem a odroczeniem/przedawnieniem lub umorzeniem.
    Wiem, wiem, to tylko przykłady, miałem może zawsze pecha …

    Oczywiście powyższe to dla Ziobry piękny pretekst, który sporo osób niestety kupuje, do tego żeby rozwalić totalnie system, upolitycznić w pełni sądy i absolutnie nic dobrego z tych jego ustaw nie wynika.

    Jutro pewnie też będę protestował, ale nie dlatego, że kiedyś było dobrze (nie widzę tych zalet), a dlatego, ze obecnie realnie grozi nam już zamordyzm!

    Pozdr M

    [Z tym ostatnim, niestety, w pełni się zgadzam. Po 1989 roku myślałem, że nie będę już widział elementów poprzedniego ustroju, a jednak…

    Kończmy tę wymianę, bo do niczego nowego już nie dojdziemy, a ja jadę pod sosnę.

    PK]

  50. „Wg mnie wszystko było ok, ale za krótko trwała dyskusja i tak jak w Niemczech 60+ powinni być z wydłużenia wieku zwolnieni. PK] – wyrzuciło sę z bloga Warszawiaka w tym wypadku za niewinnośc i teraz można wypisywać bzdury.

    [Nie żałuję. Warszawiak już tutaj miejsca nie znajdzie. Z chęcią się dowiem jakie to są bzdury. Wg mnie w chwili uchwalania, bardzo rozciągniętego w czasie, wydłużenia wieku emerytalnego nie objęto tym osób, które miały ponad 60 lat. Tak informowały nasze media. PK]
    „zaniedbanie troski o ludzi mniej zamożnych, czy wręcz ubogich. I nie było też tak, że tej troski w ogóle nie było. Była, ale niewystarczająca. PK]” z szczególnie ta troska objawiała sie tym, że gdy personel przychodni z dwudziestoletnim stażem zwracał się o podwyżkę swoich głodowych zarobków i słyszal odpowiedż – niepodoba się? to wont a na wasze miejsce przyjdą Ukrainki.

  51. Słucham wystąpienia Stanisława Zabłockiego, prezesa Izby Karnej Sądu Najwyższego, w Senacie RP. Miażdży projekt zmian w ustawie o SN w doskonałym stylu.

    I jest to wystąpienie porażająco smutne. Z jednej strony mamy precyzyjną, doskonale uzasadnioną argumentację, a z drugiej kibolski projekt pełen elementarnych błędów.

    Faktycznie, nie ma już o czym rozmawiać. Polecam ponowną lekturę wstrząsająco pięknej i zarazem smutnej książki „Doktor Żywago” Borysa Pasternaka. Zniszczenie inteligencji jest proste, ale narodowi na zdrowie nie wyjdzie.

  52. @PK
    Kto rozdaje karty?
    DAX nurkuje, Trump poprzestal na obiecankach-cacankach ws „fenomenalnego podatku”
    Wakacyjny sezon (ogorkowy) wynikow kwartalnych w rozkwicie to najlepszy czas do wysiadki z tego Trumpobusu i pora wypoczac w poczekalni.
    PS
    „objawiciel” sie pojawil? hmmm maglowanie takze typowe dla pewnego siebie volks…..
    Taka finezja sformulowan hehe… semantyka pochodzi wprost z biblioteki mozliwosci Warszawiaka vel Adama lub Zosi!
    Testu Turinga pewnie by nie przeszedl 🙂

  53. @ Gospodarz „Też nie byłem [zwolennikiem przyjmowania euro] , ale teraz jestem. Poglądy się zmieniają.”

    Kiedy nastapila zmiana? Just asking, bo ja znielubilem euro wskutek argumentacji bylego juz ministra finansow Grecji. A w druga strone?

    [Była na ten temat dyskusja. PK]

  54. Rozmawiałem z osobą, która rok temu wraz z córką wyjeżdżała do Irlandii, aby dołączyć do małżonki, już tam pracującej od kilku miesìecy. Ten pan pracował w rozlewni oleju spożywczego amerykańskiej firmy, gdzieś pod Poznaniem jako mistrz zmiany. Powiedział, że bodajże w 2014 została wprowadzona zmiana dotycząca możliwości elastycznego regulowania czasu pracy, która sprawiła, że jego firma, aby uniknąć płacenia nadgodzin w okresie dużej produkcji tj. w miesiącach letnich, oddawała im te przepracowany godziny jako wolne do odebrania w styczniu i lutym. Znacząco to wpłynęło na jego zarobki i przyczyniło się do jego decyzji o wyjeździe. Podejrzewam, że nie był to jedyny powód, ale on to zaakcentował.

  55. „wydłużenia wieku emerytalnego nie objęto tym osób, które miały ponad 60 lat. Tak informowały nasze media. PK]” – podwyższenie wieku emerytalnego w Niemczech zostało wprowadzone w 2012 roku i objęto także rocznik 1947 i już ten rocznik przechodził na emeryturę o miesiąc póżniej tzn po osiagnięciu 65 lat i jeden miesiąc, natomiast następne roczniki przechodziły i przechodzą na emeryturę jeszcze później.

    [Jeśli ma Pan rację to polskie media się myliły, a ja wraz z nimi. Poproszę jednak o źródło. PK]

  56. ÄNDERUNGEN BEIM RENTENEINTRITTSALTER
    Wegen des demografischen Wandels beschloss die Bundesregierung 2006, das Renteneintrittsalter von 65 auf 67 Jahre zu erhöhen. Die schrittweise Anhebung beginnt mit dem Geburtsjahrgang 1947. Ab 2012 wird das Rentenalter in monatlichen Schritten erhöht, ab 2024 in zweimonatlichen Schritten.

    Die volle Regelaltersrente bekommt nur, wer das 67. Lebensjahr vollendet hat. Wer 65 Jahre alt ist und mindestens 45 Jahre lang Beiträge entrichtet hat, kann im Rahmen der „Altersrente für langjährig Versicherte” schon vor dem 67. Geburtstag in Rente gehen. Alle ab 1964 Geborenen, die früher verrentet werden möchten, müssen pro Jahr mit Abschlägen rechnen.

    https://www.rente.com/gesetzliche-rentenversicherung/renteneintrittsalter/

    Decyzję podjęto w 2006 roku, natomiast wprowadzono tą reformę w 2012 roku a tzn że w chwili wprowadzenia reforma objęła 65-cio+ latków też, jednak w chwili podjęcia decyzji 60+ latki mogli spać spokojnie a tzn że licząc ten poślizg można twierdzić, że roczniki starsze niż 1947 zostały oszczędzone ale pozostałe roczniki też.

    [I pewnie o to chodziło polskim mediom – w chwili podjęcia decyzji 60. latkowie wiedzieli, że ich wiek emerytalny się nie wydłuży. U nas było inaczej. PK]

  57. @PK
    Ucieczka z pln nabiera tempa. PLN traci najwiecej do CHF ale takze wzgledem forinta ponad 1%
    Czy regulacyjne ustawy tak znacząco by zmieniły sentyment zagranicznych spekulantów?

  58. @ „Przeciez prawo jest wymyslone przez prawnikow. Sami sobie dokladaja roboty?”

    Oczywiście trzeba odpowiednio (s)komplikować prawo aby potem móc dobrze na nim zarobić (vide min/prof/doradca modzelewski )
    To zresztą nie tylko Polski przykład ale generalnie dotyczy całej zachodniej cywilizacji w dojrzałym stadium ( rozkładu) – gdzie PKB budują takie „usługi” a jak nie starsza to dolicza się zyski z najstarszego zawodu świata. Jednak ponieważ śladem Korei i Chin podąża coraz więcej państw to zmierzch (coraz mniej „murzynów” ) takiej „cywilizacji” zbliża się coraz szybciej

  59. @PK @Warszawiak #58
    Przezabawne jest zgadywanie czy 60+ wiedzieli czy nie o wydłużaniu wieku przejścia na emeryturę w sytuacji rosnącego powszechnie bezrobocia z powodu braku popytu na pracownika!
    Jałowe pogadanki o niczym. Kuglowanie wiekiem nic nie zmieni a pracy z tego powodu nie przybędzie.
    Pozorne oszczędności z manipulowania wiekiem przejścia na emeryturę są jedynie ułudą poprawy funkcjonowania gospodarki kraju dla spekulanta, który w przypadku takich politycznych zagrywek próbuje przez ograniczony okres czasu wyłuskać zysk poprzez rozhuśtanie pary walutowej, rynku obligacyjnego i akcyjnego, by w ostateczności opuścić go.

  60. @Gospodarz „Nie miel „swojego” TK. Trybunał często odrzucał pomysły koalicji. PK]

    A jakie to NIEWYGODNE dla PO/PSL propozycje odrzucił TK ??? TK wywalał do kosza tylko parę ustaw ważnych które jakimś cudem przeszły w IIIRP. Z tego co pamiętam żadnej która była kosztowna dla podatników.
    To była ( i jest ) instytucja fasadowa która nie chroniła interesów większości – natomiast chętnie broniła mniejszości zwykle już i tak dobrze usytuowanej.

    [Nie zasługujące na komentarze brednie. PK]

  61. Realfragles #56

    Elastyczny czas pracy – 2 uwagi:
    1) został raczej wprowadzony jako forma zapobiegania zwolnieniom w kryzysie w reakcji na kryzys 2012, w tym jako szansa dla pracowników zatrudnianych w firmach bardziej sezonowych (produkcja lodów, czy coś) lub firmach przechodzących przejściowe trudności i zmuszone do zwolnień (aby właśnie nie zwalniały)
    2) jako prawo pozwalające dostosowywać pracę do warunków życiowych, szczególnie młodych matek

    Przytoczyłeś jakiś przykład i uogólniłeś na wszystkie firmy i wszystkich pracowników. Nie ma to jak logiczne myślenie. A potem się dziwić, że ludzie nie rozumieją skutków zmian w prawie np. w SN, KRS, itp. i wystarczy im jak wikary powie na mszy co jest dobre dla Polski, kto zaś jest wrogiem ludu pracującego miast i wsi

  62. Czy stosunek do Konstytucji wsrod prawnikow nie przypomina zachwytow finansistow nad zlotem? Zloto jest wyjatkowe, jedyne i prawdziwe. Analogicznie fundamentem wszystkiego w panstwie prawa jest Konstytucja.

    A dwa miliony Polakow przenioslo sie ostatnio do kraju, w ktorym w ogole Konstytucji nie ma.

  63. Mamy Eurostrefe Dwoch Predkosci, ze swietnymi fabrykami w Niemczech i bajzlem na Poludniu. Mamy tez Prawo Dwoch Predkosci. Jest spojna i logiczna Konstrytucja z ktora wszystko jest zgodne, oraz cala metna reszta praw, w ktorych ciezko sie polapac, a do oceny np. wysokosci kwoty wolnej od podatku potrzeba Trybunalu.

  64. @krzys „Ucieczka z pln nabiera tempa. PLN traci najwiecej do CHF ale takze wzgledem forinta ponad 1%
    Czy regulacyjne ustawy tak znacząco by zmieniły sentyment zagranicznych spekulantów?”

    Wczoraj polskie protesty dostały się na okładkę Wall Street Journal, to pewnie ma jakis wpływ na sentyment inwestorów

  65. Manifest Dobrej Zmiany, czyli historia kolem sie toczy

    „Przeraża was to, że chcemy znieść niezależność sądów. Ale w waszym dzisiejszym społeczeństwie niezależność sądów jest zniesiona dla dziewięciu dziesiątych jego członków; istnieje ona właśnie dzięki temu, że nie istnieje dla dziewięciu dziesiątych.[…] Słowem, zarzucacie nam, że chcemy znieść waszą niezależnosc sądow. Tego istotnie chcemy.”

  66. #63 kamil
    w podanym przeze mnie przykładzie nie mamy do czynienia z młodą matką, ani z firmą o przejściowych problemach, człowiek pracował w firmie kilkanaście lat, doszedł do pozycji mistrza zmiany i okazało się,
    że wcześniej miał trochę pieniążków z nadgodzin w okresie letnim, a po zmianach, zamiast tych nadgodzin ma wolne dni w styczniu , lutym i marcu, chyba w miarę logiczne

    być może zamysł ustawodawcy był inny, ale to raczej źle świadczy o uchwalonym prawie,
    problemem jest jak się je później stosuje

    poszukałem w necie i prawdopodobnie chodzi tu o okres rozliczeniowy
    http://kadry.infor.pl/kadry/indywidualne_prawo_pracy/czas_pracy/674377,Zmiany-w-czasie-pracy.html

    Zdecydowanie uważam, że wielu wikarych ma dużo lepsze rozeznanie niż niektórzy politycy, na temat rzeczywistych problemów ludu pracującego miast i wsi.

  67. @ Gospodarz,

    „Z kolei w Norwegii w 2001 roku zdecydowano się opublikować w internecie zarobki wszystkich obywateli. Efekt? Najmniej zarabiający – nawet jak na ich branże – zaczęli wypowiadać umowy o pracę i zmieniać miejsce zatrudnienia na takie, gdzie oferowana płaca zbliżała się do średniej w ich sektorze. Zgodnie z wyliczeniami Mari Rege i Ingeborg Solli, norweskich ekonomistek, płace najniżej opłacanych wzrosły wówczas o 4,8 proc. W Szwecji od 2006 roku serwis ratsit.se pozwala sprawdzić zarobki wszystkich obywateli.”

    http://wyborcza.pl/7,155287,22109600,jawnosc-plac-zmniejsza-nierownosci-i-zapobiega-naduzyciom.html

  68. Jaś Kapela: „wolałbym już nie słuchać profesora Balcerowicza, ani Andrzeja Celińskiego,
    powtarzającego, że trzeba dokończyć prywatyzację. Czy naprawdę nie ma nikogo, kto mógłby przedstawić jakiś sensowniejszy program dla Polski, niż ten, który się nie udał trzydzieści lat temu?
    Osobiście znam co najmniej kilka takich osób. Więc może jednak rację ma Jarosław Kaczyński, że elity tak bardzo boją się utraty władzy, że na scenę nie wpuszczą nikogo”

  69. A. Leszczyński…….. autorytaryzm bardzo dużej części Polaków nigdy nie przeszkadzał,
    pod warunkiem, że w domu było co jeść. Nie ma demokratycznych „kłótni”, w ojczyźnie jest „porządek”, naród dziarsko pracuje, Polska rośnie w siłę, a ludziom żyje się dostatnio — w tych obrazkach, które dziś wpycha nam TVP, a które starszym wydają się znajome, w ogóle nie ma nic przypadkowego. One po prostu trafiają w ważną część narodowego ducha.

  70. Leder:
    „Orban po roku rządów uzyskał 70 procent poparcia. Putin ma w sondażach mniej więcej 80 procent. Nawet Erdogan, po wsadzeniu do więzień tysięcy ludzi, a wyrzuceniu z pracy jeszcze większej liczby – w referendum uzyskał ponad pięćdziesięcioprocentowy rezultat.
    Kaczyński, po dwóch latach, nie może przebić 40 procent. Powtórzmy, po dwóch latach korzystania z owoców światowej koniunktury gospodarczej, po dwóch latach uprawiania rozdawnictwa socjalnego, obniżeniu wieku emerytalnego, podwyższeniu płacy minimalnej i wreszcie przypominaniu wszystkim Polakom, że są jedną rodziną, najfajniejszą oczywiście… A „szklany sufit” 40 procent nie do przebicia.”

  71. Leder:” Ponieważ wie, że za jakiś czas zacznie przegrywać wolne wybory, tworzy warunki do tego, żeby wolnych wyborów nie było. Ponieważ wie, że reżimowej telewizji będzie „spadać”, a mediom prywatnym, opozycyjnym, rosnąć, będzie dążył do zniszczenia niezależnych mediów. Ponieważ wie, że inteligencja uniwersytecka już jest przeciw niemu, będzie starał się założyć ideologiczny i administracyjny kaganiec uczelniom. Ponieważ wie, że kobiety przyzwyczaiły się już do – co najmniej deklarowanej – równości, będzie je chciał zastraszyć ustawami dotyczącymi praw prokreacyjnych. Ponieważ wie, że prawa pracownicze są groźne dla każdej władzy oligarchicznej, a taką buduje, będzie ograniczał prawa pracownicze.

  72. Od kilku lat uważałem PiS za mniejsze zło niż lemingi. Zmieniają się fakty więc zmieniam zdanie. Teraz PiS jest najgorszym złem, ponieważ dąży do dyktatury.

    Betonowi pisowcy wyją że teraz dopiero będzie prawdziwa demokracja, ale to tylko kłamstwo i głupota zacietrzewionych. Gdyby cele były inne niż dyktatura to uderzenie w „kastę sądowniczą” wyglądałoby zupełnie inaczej. Nie wprowadzaliby rozwiązań typu – aktualna większość wybiera wszystkich istotnych sędziów, ponieważ w demokracji władza się zmienia i tym samym w przyszłości całą władzę nad sądami daliby swoim śmiertelnym wrogom tzw. zdradzieckim mordom.

    Rozumiem że w warunkach ostrego konfliktu wybieranie większością 2/3 mogłoby oznaczać pat, ale przecież znane są metody wyborów z poszanowaniem praw istotnych mniejszości. Przykład – wybory do Rad Nadzorczych w spółkach. Gdy grupa akcjonariuszy ma 20% to może głosować tzw. grupami i wybierać własnych przedstawicieli do których ma zaufanie. Więc dałoby się „wprowadzić demokratyczny nadzór nad sądownictwem” tak żeby aktualna większość nie brała wszystkiego.

    Jeśli Jarozbaw planuje uczciwe wybory w przyszłości i wprowadza takie rozwiązania prawne to jest idiotą. Myślę że nie jest. Czyli planuje dyktaturę. Tak czy siak – albo debil albo pretendent do dyktatury. Trzeciej opcji nie ma.

  73. @ Ogif
    Leming – w takim znaczeniu, jakie mu nadajesz – jest bytem tak mniej więcej realnym jak jednorożec. Ale ten drugi jest ładniejszy.
    Twoje zaskoczenie możliwościami Kaczyńskiego pozostaje mocno naiwne.

    @ Gospodarz
    Odroczono nam tylko wyrok, czy jakaś realna zmiana nastąpiła dzisiaj? Jak Pan myśli? Przedterminowe wybory?

    [Wybory? Z pewnością nie. Sejm się nie samo-rozwiąże. Doświadczenia z 2007 są zbyt bolesne. Będą się starali zrobić nieco lepiej ustawy o KRS i SN dając PAD więcej kompetencji, a zmniejszając kompetencję ministra sprawiedliwości. Nie liczę na znaczną poprawę. Z pewnością jest to początek szorstkiej przyjaźni na linii PiS-PAD, ale nie prawdziwy rozłam. PK]

  74. # 76

    Jednak dzisiejsze wydarzenia mają przełomowy charakter. Jarozbaw dążył do dyktatury i został powstrzymany. Kabareciarz Górski uratował polską demokrację. Tak skutecznie drwił z Adriana że nawet ta, starannie dobrana przez Jarozbawa, ciućma nie wytrzymała i postawiła się Prezesowi.
    Teraz Jarozbaw przegra z własną psychiką. Wmówił sobie że jest rycerzem światłości który walczy z niemoralnymi wrogami. Więc uzna PADa za wyjątkowo zdradziecką mordę. Czyli nici z dyktatury. Szorstka przyjaźń prezydenta z naczelnikiem to uniemożliwi. Będą prawdziwe wybory.

    @ Dorota

    Powtarzam, że lemingami nazywam ludzi którzy godzą się na tak ścisłe zjednoczenie z UE że Polska realnie przestałaby istnieć. Niestety są tacy i mają duże wpływy. Nawet niedługo uzyskają większe! Praktycznie każdy kto godzi się na wspólną walutę jest lemingiem. Czy mało takich w polityce? Chyba jednak więcej niż jednorożców.

  75. Boję się że te dwa veta to tylko wybieg mający na celu zdetonowanie narastającego oporu społecznego w którym prym wiodą młodzi . Obym się mylił, ale gdyby prezydent zawetował wszystkie trzy, jego intencje byłyby jasne .

  76. #77@Ogif
    Jaka dyktatura ?
    Mówiłem ci że w Polsce jest niemożliwa .
    Za to prezydent okazał się gówniażem politycznym .
    Myślał że ocalił spokój społeczny a będzie miał nasilenie protestów.
    Jeśli myślisz że nas konserwatystów przerosła tą sytuacją to się mylisz.
    Nawet nie zdajesz sobie sprawę jak nas korci wyjazd do Warszawy .
    Tylko że właśnie o to chodzi tym rzekomo spontanicznym demonstrantom .

    Ps .Zastanów się czy jesteś za rozdmuchaną wolnością szlachetną czy za silną władzą centralną.
    Nasi odwieczni „przyjaciele ” już na tym korzystają .

  77. Już na chłodno patrząc po wczorajszym dniu (nikt nie przewidział, co się stanie), PAD jednak zmienił krajobraz polityczny Polski. Nie z własnej woli: zmusiły go do tego masowe demonstracje.

    1. Mieliśmy w dniach 19-22 lipca atmosferę zamachu stanu. Ofensywa pisowska była – nawet jak na brutalne standardy tego ugrupowania – wyjątkowo butna i arogancka. Procedowanie fundamentalnych ustrojowo ustaw po nocach, bez dyskusji, bez możliwości zadawania pytań. Projekty z błędami merytorycznymi.

    Jarosław Kaczyński popełnił przy tym autentyczny, niewybaczalny błąd: ujawnił swoje prawdziwe intencje. W sławnym wystąpieniu spadła maska odsłaniając coś paskudnego.
    Jak bardzo PiS czuł się w tych dniach bezkarny świadczy fakt, że ten bezprzykładnie chamski wybryk skopiowała dzień później posłanka Pawłowicz krzycząc do posłów na posiedzeniu komisji sejmowej. Zachowanie, które powinno być ukarane, zostało przemilczane. Po prostu: PiS miał świadomość, że jest całkowicie bezkarny, a opozycja czuła się bezsilna.

    2. Mamy zupełnie nową sytuację w kraju: zamiast 2 graczy politycznych (PiS kontra bezsilna opozycja parlamentarna) – mamy teraz 4. Nową siłą, która się pojawiła jest masowy ruch społeczny. Myślę, że nie pozostanie ujęty – przynajmniej szeroko – w jakieś ramy organizacyjne.
    No i wszedł na scenę Prezydent. Być może próba oszukania go w pracach nad ustawą o SN była tą kroplą przepełniająca kielich goryczy z powodu poniżenia.

    3. PiS nie zrezygnuje z próby zmian w sądownictwie w formie ostatnio proponowanej (czyli bardzo głębokich, dewastujących).
    Macierewicz: „Bez zmian w wymiarze sprawiedliwości wszystkie reformy, które przeprowadziliśmy, mogą zostać zakwestionowane i obrócone w pył.”

    Inicjatywa ustawowa PAD pewnie będzie zawierać elementy podporządkowania sądownictwa większości parlamentarnej. Jak dużego podporządkowania: to będzie przedmiotem targu między Dudą a Kaczyńskim. Adrian wszedł do gabinetu prezesa.

    4. Działanie PAD doraźnie wygasza kryzys polityczny w kraju. Demonstracje ustaną, a przynajmniej będą mniej nasilone. PiS uzyskuje czas do ogarnięcia nowej sytuacji, ale bezpowrotnie traci impet.

    Znacznie spadło prawdopodobieństwo, że PiS zmieni skład Państwowej Komisji Wyborczej. A to oznacza, że zamach stanu się nie powiódł. Zamiast szybkiego podboju Kaczyński będzie musiał mozolnie zdobywać teren. To całkowicie zmienia obraz tej wojny – i choćby za to podziękujmy Adrianowi.

    @ 79
    „Nawet nie zdajesz sobie sprawę jak nas korci wyjazd do Warszawy”.
    Już przegraliście, pisowscy [ciach. I po co to było? Czy warto stosować poetykę JK?. PK]. Demonstracje przeciw PiS były modelowo spokojne.

    [Nawiasem mówiąc panie Borowski, kogo miał Pan na myśli mówiąc „nas”? Bardzo jestem tego ciekaw. I co to znaczy, że demonstracje były „rzekomo spontaniczne”? Bo według mnie były, ale może Pan ma jakieś dowody na działanie wrażych sił? I co byście robili (ci, których określa Pan mianem „nas”), po przyjeździe do Warszawy? To mnie też interesuje. Wdzięczny będę za obszerną odpowiedź. PK]

  78. Oprócz błędów PO i właściwie nieuchronnej reakcji społecznej na transformacje ustrojową, PIS miał co najmniej trzy niezwykle dla siebie sprzyjające wydarzenia, które z punktu widzenia rozwoju sytuacji wewnętrznej w Polsce można uznać za incydentalne i z czasem przemijające.
    Katastrofa smoleńska.
    Chyba w PIS rozumieją, że temat się kompletnie wypalił. Jeżeli przez kolejny rok Macierewicz nie przedstawi wiarygodnych dowodów na zamach to tylko garstka nawiedzonych będzie trwała przy religii smoleńskiej.
    Zużycie się władzy PSL po kilkudziesięciu latach niepodzielnych rządów na polskiej prowincji.
    Moim zdaniem obecna walka o sądownictwo ma głownie na celu uzyskanie możliwości szybkiego i sprawnego rozliczenia PSL ze wszystkich prawdziwych i nadmuchanych afer . Po takiej kampanii PIS stanie się niepodzielnym władcą polskiej prowincji, a to przełoży się na zdecydowana większość w sejmie. W jakieś bardzo efektowne rozliczenie PO z rzekomych powszechnych afer chyba w PISie przestano już wierzyć. Przed rozprawą z PSL na prowincji przedterminowych wyborów nie będzie. To byłoby dla PIS zbyt ryzykowne.

    Sprawa uchodźców.
    Wydaje mi się, choć mogę się oczywiście mylić, że za 6-12 miesięcy zmieni się polityka krajów Unii wobec uchodźców. Już chyba wszyscy rozumieją, że przyjęcie 10 milionów ludzi nie rozwiąże w najmniejszym stopniu problemów krajów producentów dzieci a zdemoluje dokładnie sytuacje polityczną i społeczną w Europie. Odejście od obecnej poprawności politycznej jest kwestią czasu. Wtedy nie będzie potrzeby by PIS chronił nas przed inwazją, bo wszystkie partie będą miały podobne programy. Już teraz V4+Austria oficjalnie wydają oświadczenia, które rok temu wywołałyby w starej Unii ryk oburzenia.

    Do tego dwa wielkie , dewastujące finanse państwa, programy socjalne czyli 500+ i obniżenie wieku emerytalnego.
    Nie widać możliwości powtórzenia takich obietnic.
    No i oczywisty efekt zużycia się PO po dwu kadencjach sprawowania władzy właśnie powoli przemija.
    Jednym słowem źródła siły politycznej PIS mogą zacząć szybko wysychać. Mogą nie dotrwać do wyborów 2019. Mimo pozorów PIS jest kruchy. No i jeszcze sprawność psychofizyczna Kaczyńskiego.
    Podstawowym problemem jest brak liderów odpowiedniego formatu po stronie opozycji.

  79. @ „Nawet nie zdajesz sobie sprawę jak nas korci wyjazd do Warszawy .”

    Czuje cos podobnego. I chociaz ateista odkrylem ze dwie godziny Maciarewicza w TV Trwam „to je ono”. I wiem na kogo bede glosowal przez najblizsza co najmniej dekade. Na 1000%.

    PS: Coz, tak jest czlowiek zbudowany, tak reaguje…

  80. @ _dorota,

    Nie sadzisz, ze Duda uratował im skórę i dzięki temu, ze będą wprowadzać zmiany mniej ostrą siekiera (będzie bardziej pełzająco) to nadal maja szanse na 2-ga kadencje?

    Gdyby poszli na całość i doszłoby to eskalacji to być może legitymacje poselskie musieliby oddać tłumowi protestujących albo przegraliby w najbliższych wyborach (może wymuszonych).

    Zastanawiałem się czy PiS nie uzgodni takiego rozwiązania z PAD żeby rozładować napięcie i przepchnąć akceptowalne zmiany później, ale obecna otoczka świadczy chyba o tym, ze raczej to nie jest teatr.

    M.

  81. @ Magnavox
    To wszystko co piszesz ma sens tylko przy założeniu, że jedynymi czynnikami sprawczymi w Polsce są Kaczyński i Duda. Wtedy rzeczywiście mogliby ułożyć scenariusz i rozegrać go między sobą. Jednak w ostatnich dniach pojawił się nowy gracz: obywatele gotowi protestować.

    Z tego powodu „wprowadzanie zmiany mniej ostrą siekierą” może poskutkować znowu protestami. Zresztą: zmiany w systemie sądownictwa proponowane przez PiS polegają na obcięciu głowy sądom: myślisz, że robienie tego stopniowe i powolne będzie bardziej estetyczne? 🙂

    Też myślę, że to nie teatr. Przy czym nie mam złudzeń co do motywacji Dudy: on sobie uświadomił, że może być kolejną ofiarą i że jest tak pogardzany w PiS, że nikt nie będzie go bronił.

  82. Tym którzy noszą kartki z napisem: KONSTYTUCJA
    Art.32. 1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.

    Czy sędzia skazany za fałszerstwo dokumentów i oszustwo, któremu Sąd Najwyższy zmienił wyrok w ten sposób, że jedyną karą dla niego było pozbawienie go podwyżek pensji przez trzy lata jest równy wobec prawa?

    Art 178.3. Sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów.
    Jak to się ma wystąpień publicznych Rzeplińskiego i Stępnia? Złożyli mandat czy konstytucje mają gdzieś, w przeciwieństwie do sędziowskich pensji?

  83. @kartownik
    „Wydaje mi się, choć mogę się oczywiście mylić, że za 6-12 miesięcy zmieni się polityka krajów Unii wobec uchodźców. Już chyba wszyscy rozumieją, że przyjęcie 10 milionów ludzi nie rozwiąże w najmniejszym stopniu problemów krajów producentów dzieci a zdemoluje dokładnie sytuacje polityczną i społeczną w Europie.”
    Chyba żartujesz. To sprawa ideologii. A ci którzy są już nie wyjadą. Przejedź się do Włoch, Francji czy nawet na Ibizę czy do Berlina. Zapytaj miejscowych jak sie czują, jak ich poczucie bezpieczeństwa. Rozmawiałem z wieloma turystami w Krakowie, którzy mówili jak u nas jest inaczej i bezpiecznie. To polityków na zachodzie doprowadza do szału. A mieli już zgodę na uchodźców tylko ten wstrętny PIS.

  84. #80#PK
    Panie Piotrze słyszał Pan kiedyś wypowiedzi przewodniczącego „solidarności” ?
    Wie Pan że większość elektoratu konserwatywnego to tzw.nie bogata prowincja
    Więc co mamy indywidualne kombinować nocleg w Warszawie ?
    A jak wspomniałem żadna partia konserwatywna nie weźmie sobie na głowę konsekwencji bijatyki.
    Tym bardziej że druga strona na nie oczekuje.
    Organizacja tych spontanicznych demonstracji przypomina ten dialog z filmu „Miś” Barei „o przyjściu przypadkiem z tragarzami”

    [Ten bełkot nazywa Pan odpowiedzią na moje pytania? Żarty Pan sobie robi albo po używkach Pan to pisał. A ostateczne zdanie przesuwa Pana do grupy wypatrującej zielonych ludzików 😉 Jak widać ktoś Panu nieźle w głowie namieszał. PK]

    DO KASANDRY :
    Szkoda że gospodarz wyciął twoje wypowiedzi na pewno były odzwierciedleniem twojego wysokiego intelektu a w zasadzie mniemania o nim.
    Osobiście wolę gdy z pogardy udajesz że nie widzisz moich wpisów.
    Wyobrażam sobie wtedy że jako dobra ślązaczka
    świetnie mówisz w waszej gwarze i poprawia mi się wtedy humor .😂
    Gwara tą w wykonaniu młodej kobiety jest 😂.

    [Tak, te dwa ostatnie zdania sygnalizują, że był Pan baaaaardzo „zmęczony” ;-)))))))) PK]

  85. „checks and balances” Nic tak dobrze nie tłumaczy idei trójpodziału władz jak ten angielski zwrot

    -Demokracja to w niewielkim uproszczeniu wynalazek Anglików,

    którzy nad jej teoretycznym kształtem pracowali przez trzysta lat
    i jeszcze dłużej , już w średniowieczu, ćwiczyli ograniczanie jedynowładztwa.
    Ważne odgałęzienie francuskie (Monteskiusza),
    -Rozwijana także przez anglojęzycznych Amerykanów.
    (Polska, efemerydą Konstytucji Trzeciego Maja,
    i Rosja , na ile sięga moja wiedza, nie wniosły do zrozumienia i praktykowania demokracji nic ważnego.)
    Anglicy teoretycznie rozwijali idee demokracji poczynając od
    Thomasa Hobbesa, Johna Locka (XVII wiek),
    ostateczny i jakże współczesny kształt
    u J. S. Millu ( XIX wiek).

  86. Premierowa jest nieco niedokształcona ( ale to rzeczywiście wina może nie tyle wina Tuska co systemu kształcenia w Polsce) dedykuję przeczytanie i chwile na myślenie po przeczytaniu tych słów filozofa J.S .MILLA
    „Zagrożenia demokracji (i ogólnie wolności obywatelskiej) ze strony jej samej.
    Systemy demokratyczne mają często tendencję do przekształcania się w „dyktaturę większości”
    John Mill, studiując historię rewolucji francuskiej, a także historię funkcjonowania demokracji w USA, dostrzegł że systemy demokratyczne mają często tendencję do
    przekształcania się w „dyktaturę większości”. „Dyktatura” taka powoduje blokowanie zmian oraz krystalizowania się i wyrażania odmiennych od większościowych poglądów. Proces ten może następować na dwa sposoby:
    Na drodze politycznej: w sytuacji, gdy w kraju demokratycznym pewna partia zdobywa trwałą i długotrwałą przewagę, ma ona tendencję do monopolizowania władzy przez przejmowanie kontroli nad informacją i obsadzanie kluczowych stanowisk swoimi zwolennikami.
    Na drodze ekonomicznej: przez powstawanie monopolistycznych przedsiębiorstw, które poprzez korupcję i lobbing przejmują „po cichu” faktyczną władzę i zamieniają instytucje przedstawicielskie oraz rząd w struktury fasadowe.
    Oba te mechanizmy mogą mieć miejsce jednocześnie.
    Widząc te zagrożenia Mill postulował, aby do konstytucji pisanej w duchu Locke’a wprowadzić dodatkowe zapisy gwarantujące podstawowe wolności obywatelskie oraz uniemożliwiające monopolizację władzy. Do tych podstawowych wolności John Stuart Mill zaliczał:
    wolność zgromadzeń, zrzeszania się i tworzenia grup nacisku;
    wolność wygłaszania publicznie swoich poglądów – czyli zakaz cenzury;
    gwarantowanie prawa do bycia „mniejszością” – czyli zakaz prześladowania w jakikolwiek sposób osób o innych niż większość poglądach.
    Z kolei jako zabezpieczenia prawne przed monopolizacją władzy Mill proponował:
    proporcjonalne, a nie większościowe wybory do ciał przedstawicielskich;
    stworzenie „niezależnego korpusu urzędniczego” – czyli apolitycznych stanowisk w administracji rządowej, które nie podlegałyby wpływom politycznym; członkowie tego korpusu powinni być wybierani przez konkursy i wykonywać tylko takie polecenia polityków, które są zgodne z prawem oraz alarmować opinię publiczną bądź odmawiać ich wykonywania, jeśli są sprzeczne z prawem;
    prawo antymonopolowe – czyli udzielenie rządowi prawa do rozbijania niebezpiecznych monopoli w gospodarce.

    J.S. Mill zauważa, że stosowanie zasady laissez-faire w ścisłym tego słowa znaczeniu prowadzi, bądź może prowadzić do zachwiania swobodnej konkurencji

  87. „PIS nie ma kwalifikowanej większości, więc będzie rządził przy pomocy sztuczek,
    a to powoduje narastającą demoralizacje społeczeństwa” Wiesia

  88. #87@PK
    „[Ten bełkot nazywa Pan odpowiedzią na moje pytania? Żarty Pan sobie robi albo po używkach Pan to pisał. A ostateczne zdanie przesuwa Pana do grupy wypatrującej zielonych ludzików 😉 Jak widać ktoś Panu nieźle w głowie namieszał. PK]”

    Widzę że brakuje Panu Warszawiaka .😕

    [Daleko Panu do Warszawiaka. PK]

    A co do mojego uchylenia się od odpowiedzi na pytanie to zrobiłem to celowo .
    Zdaje sobie sprawę że oświecenii socjaliści i liberałowie umieją kożystać z Internetu i portali
    społecznościowych a my konserwatyści to tylko
    na spotkaniach oazowych ☺.
    Ale ja Pana rozumiem, nasze (konserwatystów)
    ewętualne protesty były by zorganizowanym bojuwkami a wasze to spontaniczne protesty ze sceną nagłośnieniem i sprytnie wymyślonymi medialnymi gadżetami .
    Setki białych róż i podobnych transparentów to z składek ulicznych .😏
    Ale co tam nową szlachtę stać na to .

    Ps.jestem Panu wdzięczny że pośredniczy Pan w dialogu między mną a Kasandrą bo o ile mnie bawi ta płytka pogardą do mojej osoby od leminga to widzę że nienawiść do konserwatystów tej pani jest szczera 😂.

    [Podszywa się Pan pod „konserwatystów”, a tak naprawdę nie jest Pan w tym szacownym gronie nawet jedną nogą. Pisanie nieortograficznych bzdur (tak, tak, wiem … biedny robotnik 😉 nie czyni Pana konserwatystą. Za to z pewnością lokuje Pana w gronie zwolenników spiskowych teorii dziejów. I tam niech Pan pozostanie. PK]

  89. Zastał Polskę zalesioną a zostawi wytrzebioną:
    https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/mieszkanie-prywatyzacja-lasow,208,0,2348496.html
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/gazeta-wyborcza-rzadowy-program-zagrozi-polskim-lasom/jj9kep2

    @ 92
    Można posłuchać Gowina albo poczytać Dorna:
    http://www.rp.pl/Rzecz-o-polityce/307259903-Dorn-Relacje-palacu-z-PiS-to-splyw-rzeka-bez-powrotu.html#ap-1

    W ciągu ostatniej doby wiele napisano o nowym obliczu Polski; głos Dorna jest jednym z ciekawszych moim zdaniem.

  90. Za pomocą Doroty
    Jakże się pomyliłem wobec Inna sprawa,ze ludziom Kaczyńskiego rozum powraca do głowy , gdy się z nim rozstają .
    Dorn ;”Najlepsze wyjście dla głowy państwa? Wycofanie się z zapowiedzi inicjatyw ustawodawczych w sierpniu.
    Przez trzy dni prasa będzie robić sobie żarty z prezydenta, ale to wakacje i żarty szybko zostaną zapomniane. Prezydent wie, że
    jego jedyną bronią jest weto.
    Rozsądnie byłoby przerzucić ciężar złożenia projektów ustaw na rząd, na ministra Ziobrę i premier Szydło, i samemu sformułować warunki brzegowe dla poparcia zmian w sądownictwie. Bo jak one nie będą spełnione to będzie kolejne veto. To jest jedyne wyjście dla prezydenta. Inaczej przegra, bo nad własna inicjatywą ustawodawczą straci w parlamencie kontrolę. Tylko wycofanie się z własnych projektów ustaw może uratować prezydenta i postawić prezesa w trudnej sytuacji.”
    -A Dorna zawsze trzeba uważnie słuchać, to polski Charles-Maurice de Talleyrand

  91. Intencje Prezydenta pozostają niejasne z powodu podpisania przez Niego ustawy o zmianie ustroju sądów . Nie ulegam nastrojowi, z troską śledzę wydarzenia . Nie jestem optymistą .

  92. Dziennikarz Belgijski
    ” Duda prezentuje rządy prawa i rolę prokuratora generalnego nie jako podstawowe zasady demokracji, ale jako dobrą, polską tradycję konstytucyjną. Z jego perspektywy reforma nie wymagała weta, bo była zła co do zasady, ale dlatego, że była wbrew “polskiej tradycji konstytucyjnej””Teraz w Polsce albo sie nie wie albo sie kłamie licząc na dramatyczny brak wiedzy, a la poseł Suski.

  93. #93@PK
    „Podszywa się Pan pod „konserwatystów”, a tak naprawdę nie jest Pan w tym szacownym gronie nawet jedną nogą. Pisanie nieortograficznych bzdur”

    Proszę wybaczyć mi ortografię .
    Piszę pierwszy raz ze smartfona , ma on dziwny system automatycznego poprawiania błędów.
    Co do reszty to widzę że nie chce Pan merytorycznie dyskutować i już zapisał mnie do oszołomów .
    A przecież wystarczy obejrzeć TVP i TV Republika i uzupełnić o teorie związane z panem Soroszem lub o internautach z egzotycznych krajów zainteresowanych reformami sądownictwa w Polsce , czyli „astroturfing „☺ .
    Robienie wariatów z przeciwników politycznych ma długą tradycję .😉

    [Przykro mi, ale robienie z ludzi, którzy bronią systemu sądowego kukiełek opętanych przez Sorosa i innych „wrogów” obecnego rządu świadczy o totalnym splątaniu umysłowym. I w niczym nie pomaga to, że kieruje się Pan sugestiami wymienionych telewizji. Jeśli one tak plotą to cóż… ludzie im to zapamiętają. PK]

  94. #97@PK
    Mój wpis miał na celu pokazanie Panu, że nie wszystko łykam co mówią media.

    [Otóż łyka Pan wszystko, co mówią słuchane/oglądane przez Pana media. PK]

    Dla mnie faktem jest, że dawną szlachtę zastąpiła inna i ja, jak Pan zauważył, do tej nowej nie należę i nie aspiruje, jak niektórzy na tym forum.

    [Bidny robotnik ;-))) Daj Pan spokój z tą maskaradą. PK]

    Ci, co popierają w większości PIS, są w podobnej sytuacji .
    Problemy szczytów władzy sądownictwa polskiego są dla mnie równie ważne, jak problemy
    akcelerator cząstek w Szwajcarii.
    A szansę na trafienie jakiejkolwiek sprawy zwykłego obywatela do SN oceniam na mniejsze niż 6 w totolotka.
    Za to już dziś szansę w sporze sądowym zwykły obywatel z władzą są nikłe.

    Co do manipulacji faktami  to jest już norma .
    Ja po prostu wolę te nasze , bo stronniczo uważam, że są mniej łajdackie.😉
    Takie czasy !😕

    [I takie odpowiedzi. Pisze Pan różne dziwne rzeczy, a na pytania odpowiada Pan unikami. Klasyka. PK]

  95. Panie Piotrze, jak Pan się odniesie do zarzutów KE wyartykułowanych ustami p. Timmermansa, któremu chyba nie powiedziano, że jednak 2 ustawy zostały zawetowane? Czy nie wygląda to może jak z góry ustawiona sekwencja działań (kolejna już, mając na uwadze niedawną walkę o „wolne media”) mających na celu destabilizację rządu? A wbrew pozorom 2 weta nieco skomplikowały sztorcowanie Polski przez KE, bo spuściły nieco powietrza z niesionych uniesieniem żarliwej opozycji pożytecznych obywateli? Obawiam się, że p. FT ujawnia niestety prawdziwe intencje stojące za „obrońcami demokracji, praworządności itp. itd.” (pomijam „pożytecznych obywateli”), a mianowicie takie, że chodzi o doprowadzenie do zmiany władzy na taką opcję, która będzie powiedzmy taka jak PO-PSL. Można PiS-u nie lubić za jechanie po bandzie, ale znowu „mają fart” (w gospodarce) – a lepiej chyba mieć generała co ma szczęście niż trefnego „geniusza”. I proszę mnie nie zaliczać z góry do splątanych umysłowo, tylko (w miarę;)) obiektywnie pomyśleć. 2x to już nie przypadek

    [Nie podzielam Pana tez. PK]

  96. @Marcin #99
    „[…] któremu chyba nie powiedziano, że jednak 2 ustawy zostały zawetowane?”

    .
    Gwoli ścisłości, to one NIE zostały zawetowane. Jak na razie, to nie zostały podpisane. Jeszcze. Mamy jedynie obiecankę veta, która, oby się zrealizowała. 😉

  97. Z przyjemnością i radością wchodzę pod stół i solennie odszczekuję swoje słowa: „Psia wasza mać, Polacy, psia wasza mać” 🙂
    Skala i determinacja protestów robi wrażenie. Także z bliska.

  98. @Borowski #98

    Wyjątkowo delikatne uwagi Gospodarza. Panie Borowski, albo Pan nic nie rozumie – i tego Gospodarz nie nazwał, albo Pan rozumie zjawiska, które Pan komentuje – i tak to nazwał Gospodarz jako uniki.

    Jeśli Pan rozumie, to jest to manipulacja lub propaganda („Problemy szczytów władzy sądownictwa polskiego są dla mnie równie ważne, jak problemy akcelerator cząstek w Szwajcarii”; nazwanie tego unikami to jest delikatność. Jeśli Pan nie rozumie – to należałoby Pana nazwać inaczej, czego Gospodarz nie zrobił.

    A od siebie mogę dodać do tego co Pan napisał „Dla mnie faktem jest, że dawną szlachtę zastąpiła inna i ja, jak Pan zauważył, do tej nowej nie należę i nie aspiruje, jak niektórzy na tym forum.” – wzrusza mnie los Pana jako chłopa pańszczyźnianego (adekwatnie do pojęcia szlachty), a świadomie piszę o swoim wzruszeniu używając tego określenia w sensie nieco ironicznym, bo jednak uważam, że Pan ma świadomość swoich komentarzy.

  99. [ciach. Proszę wyrazy uwielbienie dla wybranych polityków i telewizji formułować po polsku. PK]

  100. #102@kamil
    Słyszałeś może o rzemieślnikach ?.
    Kiedyś była szlachta ze swoimi przywilejami .
    Socjaliści ich przepchnęli i zajęli ich miejsce.
    A teraz konserwatyści chcą przepchnąć lewicowców i ich pociotków.
    Młyńskie koła historii mielą.

    [Borowski = konserwatysta? Biedni konserwatyści 🙁 Cudownie jest, kiedy ktoś pisze, że jest w jakiejś grupie kompletnie nie rozumiejąc tego., co pisze – cudownie, bo można się uśmiać ;-). Panie Borowski, Pan nie jesteś żadnym „konserwatystą” – Pan jest w gronie zwolenników narodowego socjalizmu. Nie mylić z faszyzmem! PK]

  101. @100
    Nie bądźmy małostkowi;) Wiadomo, że „tych” 2 ustaw PAD nie podpisze. Ja ze swojej strony chciałbym serdecznie podziękować KE, za to, że tak pięknie i wzruszająco dba o „demokrację, praworządność, przestrzeganie praw człowieka, wolność słowa, itp.” w naszym kraju. Wiadomo, że jak sąsiad chwali moje władze, to znaczy, że są one dobre (pytanie dla kogo, bo raczej nie dla mnie:)). Dziennikarze, znani z żarliwego obiektywizmu i politycy uniesionej histerycznym nadymaniem opozycji powinni powiedzieć swoim zagranicznym sprzymierzeńcom, że psują im interes w ten sposób. Bo odruchem naturalnym każdego zdrowego społeczeństwa, że jednoczy się wobec władzy, którą atakuje zagranica.

    [Uwielbiam jak o „histerycznej” opozycji pisze koncesjonowana opozycja lub obóz władzy. Tylko tak dalej. PK]

  102. @ „..formułować po polsku.”

    Doceniam poczucie humoru.

    Skoro Bonnier Business Polska sp. z o.o. należąca do szwedzkiej Grupy Bonnier nie toleruje kanału ze skromnymi prezenterkami, pozostaje mi oglądać to:

    http://www.filmweb.pl/Potop

    [Ostatnio pisze Pan to, co Panu ślina na język przyniesie, ale przez to staje się Pan bardzo hermetyczny… PK]

  103. @ Gospodarz,

    Czy przygotował się Pan do programu? Cena masła osełkowego 300g w moim małym osiedlowym 10,99 PLN, wzrost o 1 lub 2 PLN od ostatniego programu.

    Pozdr 🙂 M

    [Dzięki za briefing. 😉 PK]

  104. @108

    Dla odmiany:

    Z badań czeskich i niemieckich naukowców wynikają następujące wnioski (w dużej mierze zbieżne z wnioskami badań profesorów: Wesołowskiego, Gutowskiego, Falińskiego i Walankiewicza):
    – kornik nie może być gatunkiem zwalczanym i kontrolowanym;
    – kornik jest gatunkiem kluczowym („key species”) w naturalnych cyklach drzewostanów iglastych, pełni podobną funkcję jak ogień na północy;
    – Lasy Bohemii są zasiedlone przez kornika znacznie dłużej niż przez człowieka;
    – kornik warunkuje utrzymanie bioróżnorodności lasów Szumawy i Bawarii, zwłaszcza gatunków priorytetowych;
    – gradacje kornika przyczyniły się do wzrostu udziału w drzewostanie innych niż świerk gatunków – buk, jodła.

    http://puszcza-bialowieska.blogspot.com/2013/03/co-ma-las-bawarski-do-puszczy.html

  105. Marcin #99

    Trafiłeś w sedno sprawy, to nie szczęście PiSu tylko jego zasługa. Można mieć ciepła wodę w kranie albo zacząć coś robić dla Polski. Wyborcy PiSu się cieszą bo w końcu ich partia robi to co obecała i mam nadzieję, że dalej będzie o robiła. Sądy nigdy do tej pory nie były niezależne i nie są do teraz. Kasta prawników powinna być rozbita a najważniejsze aby zmienić ten idiotyczny zapis o przejściu w stan spoczynku. Prawnik powinien móc przejść na emeryturę takąjak inni obywatele czyli 30 % obecnej pensji. Dodatkowo należy wprowadzić maksymalną wysokość emerytury w kraju nie większą niż średnia krajowa. Jeśli ktoś dużo zarabiał to nie potrzebuje emerytury, sam Pan Piotr kiedyś pisał że emerytura to przywilej a nie obowiązek i sam wyżył by bez niej.

    [??? Kiedy tak napisałem? Cytat proszę. Co do meritum Pana wypowiedzi się nie odnoszę. Podnosi mi ona jedynie brwi do góry. PK]

    Szkoda, że świetny kiedyś blog ekonomiczny zamienił się w fatalny blog polityczny i to dziwnym trafem od czasu gdy władzę zaczęła przejmować opcja prawicowa PiS. Ciekawe czy Pan Piotr zmienił charakter bloga tak z własnej woli czy jest przez kogoś inspirowany?

    [Człowieku, puknij się w głowę, a przede wszystkim CZYTAJ. Moje wpisy do bloga są nadal takie, jak zawsze były – przede wszystkim gospodarcze. To Forumowicze, w tym przecież Pan, nadają to Forum. PK]

    Dziwi się Pan zwolennikom PiSu a to samo jako 40 latek robił Pan w latach 90 razem z balcerowiczem i wałęsą [Pisanie nazwisk z małych liter to nie jest ortografia – to jest chamstwo. PK] zmieniał Pan ustrój w Polsce, musi Pan przyjąć do wiadomości że teraz kolejni 40 latkowie robią zmiany które tym razem nie podobają sie Panu. Wówczas robiono rewolucję i teraz też mam nadzieję ją zrobią ale taką która miała wydarzyć się 25 lat temu a która zostala przerwana przez Pana obóz nocnej zmiany.

    [Co to za „mój” obóz może mi Pan go wskaże? Pana jest widoczny gołym okiem – mój śmiem twierdzić, że nie jest. Uderzanie ad personam zamiast ad meritum to jest klasyka tych, którzy nie potrafią rozmawiać. A co do rewolucji – zawsze byłem i jestem przeciwko rewolucji. Może za wyjątkiem początku lat 80. tych, kiedy w niej uczestniczyłem. PK]

  106. @105
    Chciałbym należeć do obozu władzy lub do koncesjonowanej opozycji:) Co do histerycznej opozycji to pozwolę sobie tylko zacytować pewną wypowiedź: „NAS TEŻ WYBRAŁ SUWEREN!!!”:), więc jak to inaczej nazwać? A zarzuty p. Timmermansa (że zapis o wieku emerytalnym jest wbrew równouprawnieniu) świadczą tylko o degrengoladzie jaka panuje w UE. Władza powinna dać na mszę za takich krzewicieli „wartości unijnych”, bo dzięki nim będzie rządzić jeszcze długo, ku nieukrywanym zniesmaczeniu uprzedzonych „postępowców”…

  107. @ Yankee, 110
    „Lasy Bohemii”
    Czy chodzi o lasy Czech? 🙂

    @Wszyscy
    Jarosław Kaczyński buduje swoje państwo bazując na konflikcie, jaki istniał gdzieś podskórnie w społeczeństwie polskim. On go postawił jako pierwszorzędny i mocno podkręcił werbalnie i działaniami faktycznymi.

    To jest konflikt między tworząca się klasą średnią a sporą częścią Polaków, którzy są mentalnie chłopami pańszczyźnianymi. Widać to w obszarze wartości – wolny rynek, demokracja, wolności obywatelskie kontra: silna władza, konserwatyzm obyczajowy, oparcie na rozdawnictwie socjalnym. Po prostu: znaczna część Polaków chce mieć opiekę ze strony dobrego jaśnie pana (a także wójta i plebana), nie myśląc o tym, że ta opieka będzie opresją, a socjal sami sobie zafundują z podatków. To widać nawet w warstwie kulturowej: rewolucja pisowska jest zaskakująco prymitywna.

    W najbliższych kilkunastu miesiącach zdecyduje się kształt Polski na kilka dekad: czy folwark pańszczyźniany czy państwo europejskie.

    Te uwagi przyszły mi na myśl po lekturze wypowiedzi Marcina i Michała. Myślenie odwetowe i prymitywne. Dziś niczym, jutro wszystkim my 😉

  108. @ 114
    „częścią Polaków, którzy są mentalnie chłopami pańszczyźnianymi. ”
    „rewolucja pisowska jest zaskakująco prymitywna.”
    Język elit …
    🙂

  109. Dorota
    Chce pani leczyć skutki feudalizmu wprowadzeniem systemu, który jak wiadomo z historii nieuchronnie ewoluuje w feudalizm ? To się chyba mieści w kategorii „dyskretny urok poglądów i działań na własną szkodę” 🙁

  110. @114
    Trochę zostałem wrzucony nie do tego worka co trzeba. Jaki folwark pańszczyźniany i jakie państwo europejskie??? Pozbądźmy się kompleksów, że Polak konserwatysta, tradycjonalista, patriota, czy katolik to od razu folwark pańszczyźniany, a dlaczego nie miałby być wolnorynkowcem? i czym miałoby być to państwo europejskie (i w czym miałoby być lepsze?), bo jeśli chodzi o socjal, to chyba Polsce jeszcze daleko do poziomu krajów Zachodu pod tym względem? A tak w ogóle, to spór o sądy dowodzi, że ani opozycja, ani PiS w żadną niezawisłość sądów nie wierzą, za to jak to mawiał Lenin – Najważniejsze są kadry:) Jakby powiedział Stuhr – dosyć mazgajstwa, dzisiaj rządzi PiS z całym dobrodziejstwem swojego inwentarza – trzeba uszanować wolę Suwerena.

  111. Nie akceptuję tego jak Gospodarz „dyskutuje” z Borowskim. W ogóle uważam że Pan Piotr przez wiele lat dobrze to prowadził, ale od jakiegoś czasu bardzo się pogorszył. Dlatego ostatnio przeważnie milczę.

    [Może Pan nie akceptować. Pana prawo. Marudzenie o złym prowadzeniu słyszę od lat z Pana ust. A co do tego jak z kim dyskutuję – cóż, tak jak ktoś wg mnie na to zasługuje. Na zgodne z moimi zasadami (zasadami – nie chodzi o poglądy) wypowiedzi p. Borowskiego albo nie reaguję albo reaguję normalnie. Na kłamliwe bzdury reaguję tak jak każdy uczciwy Polak powinien (wg mnie) reagować.

    Ja przynajmniej mam stałe poglądy. Pan zaś raz obrażony odchodzi z Forum dlatego, ze dopuszczam za wielu ludzi o poglądach pisowskich (tak, tak, Internet pamięta…), a raz ich Pan broni (po spacerku z imigrantami we Francji ? ;-). To najlepszy dowód na to, że prowadzę Forum prawidłowo – zgodnie z własnymi poglądami. Nie uzurpuję sobie prawa do bycia obiektywnym. PK]

    Borowski przynajmniej jest uczciwym pisiorem, nie ukrywa autorytarnego celu. Zupełnie się z nim nie zgadzam. Niepodległość tracą zarówno państwa demokratyczne (Pierwsza Rzeczypospolita) jak i państwa autorytarne (Druga Rzeczypospolita). Wcale nie jest powiedziane że autokracja uchroni nas przed zakusami Rosji lub Niemiec. Tym bardziej że nasz kandydat na dyktatora ma nieduże poparcie społeczne, mniejsze niż jego własna partia. Poza tym autokracja też jest formą utraty niepodległości. Nie chcę być zależny od tego co przyjdzie do głowy zidiociałemu staruszkowi nawet wtedy gdy ten staruszek jest Polakiem. Chcę uczciwych wyborów co cztery lata, wolnych mediów i sądów patrzących władzy na ręce.

  112. @ Gospodarz # 119

    W szybko zmieniającym się świecie stałość poglądów nie jest zaletą, lecz mankamentem. Więc niepotrzebnie chwali się Pan „przynajmniej mam stałe poglądy”.

    [Czyżby? Wg mnie tak krańcowe zmiany poglądów (Forum złe, bo są ludzie jakichś poglądów, Forum dobre, bo są ludzie tych samych poglądów ;-))) i należy ich głaskać po główkach nawet jeśli posługują się oszczerstwami i kłamstwem) świadczą o braku stabilności. No, ale oczywiście możemy mieć różne zdanie na ten temat. Tylko proszę nie pouczać mnie jak traktuję tego czy innego Forumowicza. PK]

    Ja mam tylko stałe cele – dobrostan Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. W zależności od sytuacji ten lub inny garnitur polityków może być najlepszy lub najmniej zły. Gdy dominującym problemem jest narzucanie nam obcej waluty euro lub muzułmańskich imigrantów to najmniej zły może być Jarozbaw.
    Ale gdy mu odbiło i zamarzył o pozycji dyktatora to najmniej źli są przeciwnicy Kaczyńskiego.

  113. @ Gospodarz # 120

    Nie zmieniam poglądów krańcowo.
    Od zawsze traktuje Pan Forumowiczów nieuprzejmie, blisko bandy. Czasem oceniam to jako jeszcze dopuszczalne, a czasem jako już poza bandą.

    [Traktuję uprzejmie tych, którzy zachowują się zgodnie z moim wyobrażeniem o dyskusji z poszanowaniem partnera. Zachowuję się ostrzej (aczkolwiek BARDZO się staram nie używać inwektyw), co i w rozmowach z Panem widać, w stosunku do tych, którzy używają kłamstw i oszczerstw, a na które inni Forumowicze nie odpowiadają.

    Gdyby (to przykład) Pan odpowiadał na miejscami niemądre wypowiedzi p. Borowskiego to ja bym milczał. Najlepiej stanąć z boku, a potem narzekać, prawda? To taka Pana taktyka. Pani Dorota też p. Borowskiego nie dostrzega, ale przynajmniej nie marudzi, ze ja go dostrzegam. PK]

  114. @ Gospodarz # 121

    Proszę wskazać chociaż jednego Forumowicza, który wszedł z Panem w polemikę i był traktowany uprzejmie. Chociaż jednego!
    Pan nie posiada zdolności trzeźwej samooceny.

    [Pan jest traktowany uprzejmie. Stanowczo zbyt uprzejmie. A co do trzeźwości oceny własnej osoby to można powiedzieć, że przyganiał kocioł garnkowi ;-))).

    Nie mam zamiaru poddawać się Pańskim testom mojej uprzejmości. Jeśli ktoś kto ze mną rozmawiał będzie chciał (i nie będzie na wakacjach) to sam się odezwie. Dla mnie to koniec tej wymiany (bo nie dyskusji) z Panem na ten temat. Nie mam już czasu na zabawę 😉 PK]

  115. @ artur17, 116
    Tęsknota za silną władzą, która hojnie rozdaje socjal – tak, to są marzenia człowieka ukształtowanego mentalnie jak chłop pańszczyźniany.

    „Język elit …”
    Zwróć uwagę na to, co się wydarza w Sejmie RP z okazji kolejnych posiedzeń. Na atmosferę kompletnej buty i arogancji ze strony partii rządzącej.
    Szczytowym (mam nadzieję) wykwitem tego nastawienia było zachowanie posłanki Pawłowicz w czasie posiedzenia jednej z komisji sejmowych. Zaczęła krzyczeć do innych posłów: „zamknijcie mordy, tak, macie zdradzieckie mordy, jak powiedział prezes”.

    Niestety, ten bezprzykładnie chamski wybryk ujdzie jej płazem. A teraz wyobraź sobie, jakie byłyby konsekwencje, gdyby zachowała się tak na uczelni czy w jakimś innym miejscu pracy.

    PiS zastępuje istniejące elity swoimi ludźmi. Z wynikiem takim, jak widać powyżej.

    @ Marcin, 118
    „Pozbądźmy się kompleksów, że Polak konserwatysta, tradycjonalista, patriota, czy katolik to od razu folwark pańszczyźniany, a dlaczego nie miałby być wolnorynkowcem?”

    Rozbawiłeś mnie. Przeczytaj powyższe zdanie Twojego autorstwa i spróbuj sobie wyobrazić taką osobę, jaką opisujesz 🙂 Nie ma takiego zwierza w przyrodzie.

    Generalnie widzę, że ulegasz złudzeniom, że da się pożenić narodowy socjalizm z wolnym rynkiem. I ulegasz mimo zapowiedzi nacjonalizacji i „repolonizacji” wszystkiego, co się da. Czy to naiwność czy już jej mocniejsza forma, głupota?

  116. @dorota, 123
    >Rozbawiłeś mnie. Przeczytaj powyższe zdanie Twojego autorstwa i spróbuj sobie wyobrazić taką osobę, jaką opisujesz 🙂 Nie ma takiego zwierza w przyrodzie.
    Przykladem takiego „zwierza w przyrodzie” jest Gowin.

  117. @123
    Z błędnych założeń zawsze wychodzą błędne wnioski, to po pierwsze – a propos trudnej rozmowy z p. Dorotą. Po drugie – Stany Zjednoczone właśnie na takich wartościach, o których wspomniałem zbudowały swoją potęgę. I wcale nie jestem za wprowadzaniem narodowego socjalizmu. PiS to nie jest partia, która wiele różni się od PO, bo jedni i drudzy walczą o swoje „kadry”. Taka smutna prawda. A że nam też się coś od życia należy, to jedni lubują się w nowej nadziei młodych – p. K. Gasiuk-Pihowicz i dają się unieść uniesieniom żarliwych redaktorów odciętych od konfitur, a innym serce rośnie na widok p. Prezesa wskazującego na „zdradzieckie mordy i kanalie” :))

  118. @ Norcal # 124

    Teoretycznie masz rację. Praktycznie prywatne poglądy Gowina w realnym świecie są bez znaczenia. Liczą się wyłącznie poglądy Jarozbawa. Reszta grzecznie podnosi rączki podczas głosowań.

    @ Marcin # 126

    Korwin okłamał swoich zwolenników co do przyczyn potęgi USA. Podobno to tylko dzięki liberalizmowi i niskim podatkom. Prawda jest zupełnie inna. Silny wzrost gospodarczy per capita odnotowują dopiero od czasów wprowadzenia socjalnego interwencjonizmu. Także zbrojeniowe zamówienia rządu i aktywna polityka pieniężna władz są poważnym driverami wzrostu.

    Zweryfikuj swoją wiedzę. Sprawdź jakie były wzrosty PKB per capita gdy państwo się nie mieszało do gospodarki i porównaj je z wielokrotnie dynamiczniejszym wzrostem gdy się mieszało i podnosiło podatki. Korwin kłamie. Nie bądź ofiarą kłamczucha, który bredzi o wspaniałym wzroście gospodarczym USA sprzed czasów tzw. państwa dobrobytu.
    Był wspaniały tylko dlatego że kraj dopiero się zaludniał. Per capita wyglądało to bardzo mizernie, w porywach 1% wzrostu rocznie, przeważnie mniej.

  119. @ norcal, 124
    Nie, Gowin nie jest przykładem zwierza wolnorynkowca. Przez udział w rządzie PiS firmuje swoim nazwiskiem narodowo – socjalistyczną rewolucję, jakiej PiS dokonuje. A ta rewolucja upaństwawia co się da i upartyjnia co się da. Całkowite zaprzeczenie ideałów wolnego rynku.

    @ Marcin, 126
    „Stany Zjednoczone właśnie na takich wartościach, o których wspomniałem zbudowały swoją potęgę.”

    Tak, ale czasy gdy konserwatyzm współistniał z liberalizmem gospodarczym raczej minęły i zauważ, że był to konserwatyzm protestancki, nie katolicki.
    Jeśli popierasz PiS jako liberał, to chyba trudniej bardziej się mylić.

  120. @Marcin #126

    Tworzenie faktów poprzez powtarzanie kłamstw to dobra metoda – ale niezwykle nieuczciwa. Obserwujemy ją od dawna. Nie można porównać sposobu działania PO do PIS (tzn. można, ale tylko na sposób Korwina-Mikke: „wolny człowiek może porównać wszystko ze wszystkim” (cytat zbliżony, cytuję z pamięci). Po wielokrotnym powtórzeniu, że PIS zachowuje się jak PO takie przekonanie zaczyna funkcjonować w przestrzeni publicznej nawet jeśli to kłamstwo, bo realnie to tak samo jakby porównać krzesło elektryczne do krzesła.

  121. @ 127
    Tak, tak znam te statystyki, najlepszy okres pod kątem wzrostu PKB per capita w USA to lata 1950-73, i o ile w wartościach nominalnych to najwyższy wynik w historii USA, to już w odniesieniu relatywnym do rozwoju całego świata niekoniecznie, bo w XIX ten niższy procentowy wskaźnik był ok. dwukrotnie wyższym tempem niż średnia dynamika dla całego świata. A liczy się siła relatywna w budowaniu pozycji państwa na świecie, bo gdyby to było takie proste, to tam gdzie coraz więcej państwa w gospodarce (interwencjonizm) kraje by kwitły, a zwykle bankrutują.
    @128
    Użyłem sformułowania „katolik”, nie jako stricte osoba wyznania rzymsko-katolickiego, ale bardziej jako osoba, która w coś wierzy (i nie jest to kult świętego spokoju:)). Równie dobrze mogło to być wyznanie protestanckie, greko-katolickie itp. itd. Chodziło mi bardziej o opozycję względem forowania laicyzmu. Nie rozumiem dlaczego połączenie wolnego rynku z konserwatyzmem jest sprzeczne w dzisiejszych czasach. I kto mówi, że PiS jest moim ideałem? Mówię tylko, że są wcale nie gorsi od PO, ale to świadczy słabo o tych drugich…
    @129
    W wielu kwestiach nie można (np. w tym, że jedni podlizują się Berlinowi i Brukseli, a inni Waszyngtonowi, co lepsze dla Polski to kwestia oceny). Ale w tym, że jednym i drugim chodzi o jak najszersze obsadzenie instytucji swoimi ludźmi to akurat się nie różnią i to napisałem. Jeśli ktoś uważa, że jest inaczej to nie można mu tego zabronić.

  122. @ Marcin # 131

    Słabiutko się wykręcasz. Dziewiętnastowieczny relatywny wzrost USA jest prostą konsekwencją zaludniania pustawego kraju. Kto niby rozwijał się lepiej w latach 1950-73? Na przykład przesiąknięta interwencjonizmem i czebolami Korea Płd, chroniąca wewnętrzny rynek dualna gospodarka Japonii.

    Wiara w coś wcale nie jest zaletą. Rozsądni ludzie wymagają potwierdzających eksperymentów lub chociaż mocnych argumentów. Korwinizm jest głupią i zupełnie fałszywą wiarą. Naczelny kapłan robi sobie z was jaja, świetnie zarabia na swojej popularności i bzyka trzy razy młodsze psycho-fanki.

    Empiria już dano dowiodła że za mało państwa w gospodarce to słabiutki rozwój. Podobnie zbyt dużo państwa w gospodarce daje słaby wzrost. Złoty środek to tyle państwa ile się opłaca. Oczywiście mniej niż w dzisiejszej Europie, ale jednak DUŻO więcej niż w głupiutkim, prostackim korwinizmie.

    Zgoda że PO jest równie złe jak PiS. Jednak Twoje relatywne poparcie dla PiS jest kolejnym błędem logicznym z Twojej strony, ponieważ PiS jest niewątpliwie bardziej socjalistyczne od PO.

  123. „I kto mówi, że PiS jest moim ideałem? Mówię tylko, że są wcale nie gorsi od PO”
    „Zgoda że PO jest równie złe jak PiS.”

    To bzdury. I to jest podstawa obecnie uprawianej propagandy pisowskiej. Przy całym moim krytycyzmie w stosunku do PO: NIE DA SIE porównać obu partii.

    To coś jakby zrównać narodowych socjalistów z socjalistami działającymi w Republice Weimarskiej. Cele, a przede wszystkim: metody – zupełnie inne. Tak brutalnego dewastowania państwa Polska nie widziała od 1989 roku.

    [Najgorsi są hamletyzujący symetryści…. PK]

  124. @ Gospodarz # 133

    Najgorsze są lemingi, które z Polski chcą zrobić europejskie województwo zarządzane z Berlina. Naprawdę nie dostrzegacie że głównym zagrożeniem nie jest Rosja, która po kilku latach taniej ropy całkiem klapnie, lecz miękka agresja Niemiec? Pod legendą zjednoczonej Europy Berlin realizuje własne, neokolonialne interesy narodowe, przyznaje sobie coraz to nowe uprawnienia do rozstrzygania spraw polskich, greckich lub węgierskich, narzuca niewolniczą politykę pieniężną uczestnikom wspólnej waluty i wciąż chce więcej uprawnień. Przecież trzeba harmonizować, ujednolicać, „wspólnie” nadzorować itd. „żeby był pokój w Europie”.

    [Najgorsze według mnie są właśnie takie poglądy. Nie jest Pan symetrystą. Przepraszam. Ma Pan bardzo jasne poglądy lokujące Pana tylko po jednej stronie. PK]

  125. @ Gospodarz # 134

    Niemieckie dążenie do podporządkowania sobie tzw. Zjednoczonej Europy nie jest poglądem, lecz faktem. Czy nie dostrzega Pan że wspólna waluta jest kontrolowana przez Niemcy w taki sposób aby korzyści odnosił Berlin, a szkody były po stronie pozostałych krajów kreowanych na odbiorców niemieckiego eksportu?

    [Nie dostrzegam. Sensu polemiki z ewidentnymi bredniami nie widzę. PK]

    Moim poglądem jest to że nie opłaca nam się podporządkowanie Berlinowi.
    Ale rozumiem też pogląd przeciwny. Zwłaszcza gdy widzę autorytarne zapędy zidiociałego Jarozbawa.
    Generalnie Polska jest w trudnym położeniu i pilnie potrzebujemy trzeciej opcji politycznej, której nie mamy. Wybór pomiędzy dyktatorkiem a zwolennikami głębokiej „integracji” to zupełne nieszczęście.

    [Odcinanie się od swojego głównego nurtu przez obrzucania człowieka inwektywami uważam za dość ohydne… PK]

    Czy moje pragnienie aby Polska była demokratyczna i suwerenna to jakaś egzotyka? Oczywiście wszystko z umiarem. Ani warcholstwo ani autarchia, lecz sprawne państwo współpracujące z sąsiadami i nawet oddające część suwerenności na rzecz organizacji regionalnej. Ale tylko część, a nie prawie całość suwerenności.

    [Oddawanie suwerenności? Brednie. PK]

  126. @Gospodarz

    „[…] Czy nie dostrzega Pan że wspólna waluta jest kontrolowana przez Niemcy w taki sposób aby korzyści odnosił Berlin, a szkody były po stronie pozostałych krajów kreowanych na odbiorców niemieckiego eksportu?
    [Nie dostrzegam. Sensu polemiki z ewidentnymi bredniami nie widzę. PK]”

    .
    Bredniami nazywa Pan dobrze udokumentowane fakty, czy ja Pana źle zrozumiałem?

    [Bredniami nazywam stwierdzenie „…że wspólna waluta jest kontrolowana przez Niemcy”. I wiem co mówię. A „dobrze udokumentowane fakty” są mi nieznane. A dużo czytam. Są mi znane dziwne opowieści laików. PK]

  127. @ Gospodarz # 135

    1.Czyli zamyka Pan oczy na to że waluta euro rozwija Niemcy równocześnie relatywnie zubażając Włochy, Hiszpanię, Grecję, Portugalię i nawet Francję.

    [Oczywiście nie zamykam. Euro pomaga Niemcom, ale nie jest prawdziwe Pana stwierdzenie, że jak Pan błędnie twierdzi „wspólna waluta jest kontrolowana przez Niemcy w taki sposób aby korzyści odnosił Berlin”. PK]

    2.Reprezentuje Pan bardzo rozpowszechnioną obecnie chorobę. Jeśli ktoś nie jest lemingiem to koniecznie trzeba go zakwalifikować jako pisowca lub kryptopisowca. Druga strona postępuje tak samo i dzięki temu mamy tylko dwa obozy i tylko dwie ZŁE opcje do wyboru.

    [A jednak symetrystą ;-))) PK]

    3.Pan raczy żartować. Uczestnictwo w UE z definicji oddaje część suwerenności. To jest akceptowalne, a nawet pozytywne w zglobalizowanym świecie aby scedować część suwerenności na rzecz silnej organizacji regionalnej. Jednak gdy część oznacza coraz większą część to zaczyna być kontrowersyjne. Tym bardziej gdy organizacja zmienia charakter ze zrównoważonej kilkoma silnymi uczestnikami na zdominowaną przez jedno państwo. Brytania odeszła, Francja i Włochy osłabły. To zmienia sytuację czyniąc Niemcy starszym bratem.

    [Chodziło mi o Pana stwierdzenie o oddawaniu „prawie całej suwerenności”. To nazywam bredniami. PK]

  128. @Gospodarz

    Państwo, które oddaje kontrolę nad własną polityką finansową obcemu, nie podlegającemu politycznej kontroli organowi, oraz dobrowolnie zrzeka się jednej z kluczowych ról państwa, jakim jest emisja WŁASNEGO pieniądza, w żadnym razie nie może być nazwane „niepodległym”. Dokładnie z tego samego powodu, z jakiego nie nazywamy województwa mazowieckiego „niepodległym państwem”.

    Nie jest możliwa zwykła wolność, gdy jednocześnie nie jest się wolnym EKONOMICZNIE. To truizm.

    Nie jestem zwolennikiem niepodległości za wszelką cenę. Ale nie mogę się zgodzić na zakłamywanie rzeczywistości. Jak dla mnie, to możemy być jednym ze stanów w państwie europejskim, może nawet byłoby lepiej pozbyć się polskości na rzecz europejskiej wspólnoty. Byle tylko nazywać rzeczy po imieniu i stawiać sprawy zgodnie z PRAWDĄ.

    [Co ma piernik do wiatraka??? Co ma ta wypowiedź z błędnym kontestowaniem mojego twierdzenia, że Niemcy nie kontrolują euro? PK]

  129. @Gospodarz

    „Bredniami nazywam stwierdzenie „…że wspólna waluta jest kontrolowana przez Niemcy”. I wiem co mówię. A „dobrze udokumentowane fakty” są mi nieznane. A dużo czytam. Są mi znane dziwne opowieści laików. PK”

    OK. Grecja!
    Przykład od ręki:
    http://bilbo.economicoutlook.net/blog/?p=36522

    [Co „Grecja”? Gdzie jest dowód, że „wspólna waluta jest kontrolowana przez Niemcy”? Gdyby Pan napisał, że jest korzystana dla Niemiec to powiedziałbym ok, ale „kontrolowana”? To brednie. PK]

  130. @Gospodarz #138

    „Co ma piernik do wiatraka??? […]”

    .
    Jak to co?? Pana własna wypowiedz z #135:
    „[Oddawanie suwerenności? Brednie. PK]”

    Kwestionuje Pan opinię ogifa o „prawie całej suwerenności”, nazywając ją „bredniami”. Tego dotyczy moja wypowiedź i swoje zdanie podtrzymuję.

    [Kwestionuję, w stosunku do Polski, nie do Grecji.

    Poza tym odwraca Pan kota ogonem, bo Pana „Bredniami nazywa Pan dobrze udokumentowane fakty, czy ja Pana źle zrozumiałem?” padło w nawiązaniu do tego jak napisałem, że „Sensu polemiki z ewidentnymi bredniami nie widzę”, a to z kolei dotyczyło stwierdzenia Ogifa, że „wspólna waluta jest kontrolowana przez Niemcy w taki sposób aby korzyści odnosił Berlin”.

    Nie miało to nic wspólnego z suwerennością do której Pan się odnosi. Proszę się tak nie bawić.

  131. @ Gospodarz # 137 i # 138

    Gdy Niemcy „nie kontrolują waluty euro” w taki sposób że gospodarka Niemiec kwitnie kosztem gospodarek pozostałych państw eurozony to śmiem twierdzić że jednak kontrolują 😉

    [Sam Pan wie, że wykręca się Pan pisząc bzdury. PK]

    Za eksportowe korzyści wynikłe ze sztucznie niskiego kursu „deutsche mark” wypadałoby płacić uwspólnieniem długu i poważnymi transferami na rzecz tych którym kurs się zawyża osłabiając ich rozwój. Berlin tego nie robi. Wszystkie korzyści bierze dla siebie, koszty pozostawia „partnerom”.

    [Owszem, sam pisałem, że euro pomaga Niemcom, ale uwspólnotowienie długu byłoby prostą drogą do bezmyślnego zadłużania się na koszt Niemiec. Gdyby był Pan Niemcem to NIGDY by się Pan na to nie zgodził. A to, że słabe euro pomaga doskonałym niemieckim eksporterom? Cóż, kto zabroni innym państwom tworzyć znane marki i konkurować również z Niemcami? To są takie płacze nieudaczników. PK

    W każdym razie EMPIRIA DOWIODŁA że zbyt mocne przytulanie się do Niemiec jest bardzo nieopłacalne. Więc nie chcę tego. Nawet jeśli pan będzie łaskaw nazywać do bredniami lub kryptopisiorstwem.

    [„kryptopisiorstwo” to Pana określenie. Ja po prostu uważam, że jest Pan tak naprawdę zwolennikiem PiS. Nic w tym złego, proszę się nie wstydzić. Mamy jeszcze demokrację. PK]

  132. @Gospodarz
    „[…] Gdzie jest dowód, że „wspólna waluta jest kontrolowana przez Niemcy”? Gdyby Pan napisał, że jest korzystana dla Niemiec to powiedziałbym ok, ale „kontrolowana”? To brednie. PK”

    .
    Jak widzę, to dla Pana użycie słowa „kontrolowana” byłoby uzasadnione, tylko wtedy, gdyby wspólną walutą była Marka, a strefa nazywałaby się „strefą niemieckiej waluty”. 😉 😉

    [Po prostu dla mnie słowa mają znaczenie. Kontrolowana to znaczy kontrolowana. Kropka. A nie jest. PK]

    Jak dalece EBC musi działać w interesie Niemiec i w zgodzie z ICH polityką, aby eufemizm „korzystne dla” zamienił się na „w czyimś interesie”? Czy porównanie wpływu rządu Grecji i Niemiec na decyzje EBC już Panu wystarczy do przełknięcia słowa „kontrolują”, czy będzie się Pan bawił w słowne gierki i czepiał wypowiedzi? Mam wrażenie, że się jednak rozumiemy, jaki był sens wpisu ogifa.

    [W słowne gierki to Pan się wdaje, co wyżej, pod poprzednią wymianą, bardzo dokładnie udowodniłem. Proszę nie przeginać… Ostrzegam.

    EBC działa w interesie dużych państw strefy euro. I z tym i TYLKO z tym się można zgodzić. PK]

    Zdecydowanie za często używa Pan moim zdaniem określenia „brednie”. Często nie zgadzam się z ogifem, ale od razu walić obuchem w cudzą opinię „bredniami”?? To chyba jest raczej poziom ogifa, gdy tokuje o MMT, ale nie Pana?

    [Proszę mnie nie pouczać. Bredniami nazywam to, co bredniami wg mnie jest. A „kontrolowanie euro przez Niemcy” to są klasyczne brednie. PK]

  133. @Gospodarz #140
    „[…] Nie miało to nic wspólnego z suwerennością do której Pan się odnosi. Proszę się tak nie bawić.”

    .
    Chwileczkę, proszę zauważyć, że do wypowiedzi ogifa zrobiłem dwa, OSOBNE wpisy, ponieważ odnosiły się do ROŻNYCH kwestii poruczonych przez ogifa (jedna do roli Niemiec w kontrolowaniu Euro, druga do kwestii niepodległości). To Pan wrzuca moje uwagi do jednego worka.

    [Bo są w jednym worku. PK]

  134. Pytanie do zwolenników tezy o bezwzględnej supremacji niemieckiej w eurozonie: jak się ma do tego nierównowaga w systemie Target2?

  135. @ Gospodarz,

    Powstrzymywanie zastrzykami Grecji przed oficjalnym bankructwem i wystąpieniem ze strefy Euro jest wystarczające by wnioskować o manipulowaniu kursem waluty. Dowodzić nie ma sensu, bo manipulacja, co do zasady ma być trudna do udowodnienia. Niemcy tylko wspaniałomyślnie wspierają Grecję. Brak możliwości przedstawienia dowodu nie świadczy o tym, ze czegoś nie ma lub jest nieprawdziwe. Poszlaki mamy 😉

    [? W jaki sposób manipuluje się walutą powstrzymując Grecję przed wystąpieniem? Z tego wniosek, że jeśli by wystąpiła to euro gwałtownie by się umocniło? Wg mnie wniosek co najmniej wątpliwy, a z pewnością nie do sprawdzenia. A gdyby nawet to znaczy, że przed greckim kryzysem Niemcy nie manipulowali euro. Zresztą temat grecki jest od wielu lat zupełnie pomijalny dla rynku walutowego. Wniosek – temat grecki jest jedynie pretekstem do zarzucania Niemcom „kontrolowania” waluty. Dziwi mnie, że Pan tego nie dostrzega. PK]

    Przecież również Pan kiedyś pisał o tym, ze Grecja i tak ostatecznie zawsze dostanie pomoc, bo nie może wyjść, bo byłaby zbyt dobrym przykładem dla kolejnych chętnych do zwiększenia konkurencyjności.

    [Oczywiście. I co z tego w kontekście Niemców kontrolujących walutę? Nic. PK]

    Manipulacja walutą nadal będzie się odbywała poprzez utrzymywanie w strefie euro słabych krajów południa, które swoim kosztem zapewnią odpowiednio niski kurs euro.

    [To żadna manipulacja – to błąd konstrukcji. A jeśli już manipulacja to powtarzam: DUŻYCH KRAJÓW strefy euro nie NIEMIEC. PK]

    Nawet, jeśli jest to tylko wcześniej nieplanowy skutek uboczny to będzie utrzymywany przez zainteresowane państwo tak długo jak się da, dlatego PIGS są upupione na b. długo…

    [Znowu błąd „utrzymywane przez państwo”. To antyniemieckie nastawienie naprawdę zaburza myślenie. Jeśli już to „przez państwa”. PK]

    Jeśli spełnią się przewidywania o masowym bezrobociu wywołanym AI to słabsze kraje jeszcze bardziej dostaną w kość. My, bez kapitału narodowego nie możemy zyskać na przyjęciu euro a PiS wcześniej lub później przeminie jak każda władza (nawet w pełni autorytarne rządy upadają) i nie jest powodem do wstępowania już do strefy. Choć warto opowiadać na Zachodzie, ze bardzo chcemy do strefy.

    [Z tym w zasadzie zgoda, ale co do ma do „kontrolowanego przez Niemcy euro”? Nic. PK]

    „A to, że słabe euro pomaga doskonałym niemieckim eksporterom? Cóż, kto zabroni innym państwom tworzyć znane marki i konkurować również z Niemcami? To są takie płacze nieudaczników. PK”

    Różnica potencjałów, kapitałów narodowych i wypracowana przez lata, głównie dzięki nienaturalnie osłabionej walucie, przewaga konkurencyjna (i technologia) sa tak o duże, że „kto zabroni …” nie można traktować jak poważny argument w tej dyskusji.

    [Raczy Pan żartować… Francja, UK (tak, bez euro, ale nie o tym mówimy a o eksporterach), a nawet Hiszpania czy Włochy miały i mają szansę pokonać Niemcy, które po wojnie (tak, tak z pomocą) mocno stanęły na nogach i poniosły OLBRZYMIE koszty połączenie z NRD. Powtarzam „To są takie płacze nieudaczników”. PK]

    [A tak przy okazji może zmierzycie się przeciwnicy Niemiec z pytaniem p. Doroty? Jakoś chętnych nie widzę. PK]

    M

  136. @ Gospodarz # 141

    Niemcy kontrolują euro kosztem „partnerów”. Naprawdę tak uważam, wręcz jestem o tym przekonany. Proszę nie przypisywać mi fałszywie że niby „wiem że piszę bzdury”. Moim zdaniem jest Pan w zupełnym błędzie, ma Pan słabiutkie argumenty i dlatego podpiera się Pan wytrychami w stylu „brednie” i „bzdura”. Dawniej, gdy był Pan w lepszej formie retorycznej niż obecnie, sam nazywał Pan takie wytrychy bezradnością.

    W skali makro decyduje makro. Włosi nie mogą odnieść sukcesu gospodarczego. To niemożliwe gdy prowadzą szkodliwą dla nich politykę pieniężną. Mają słynne marki, nie są nieudacznikami. Po prostu są przystawką do Niemiec bez możliwości wyrwania się z tej zależności. To właśnie oznacza euro i to chce nam zgotować niemała część klasy politycznej.

    Nie poznaję Pana. Niech Pan doradzi polskim kasjerkom żeby nie płakały nad swoim nieudacznictwem i zarabiały tyle co Niemki.

    Podstawową cechą zwolennika PiS jest głosowanie na PiS. Zatem Pańskie próby szufladkowania mojej osoby jako zwolennika PiS są kiepską prowokacją.

    [Pana argumenty ad personam „ma Pan słabiutkie argumenty”, „podpiera się Pan wytrychami”, „Nie poznaję Pana.” potwierdzają jedynie, że to, co napisałem o bredniach odpowiadając na Pana twierdzenie o „kontrolujących euro Niemcach” trafiło w punkt.

    Nawiasem mówiąc usiłuje mi Pan dopiec takimi ocenami już od wielu dni. Ja to przyjmuję na klatę, ale wszystko ma swój kres… Radzę zaprzestać ataków ad personam.

    Ale odwinę się twierdząc, że zaślepia Pana antyniemieckość i dlatego w tym zaślepieniu pisze Pan takie BZDURY jak te o kontrolujących euro Niemcach.

    Koniec dyskusji, bo sprowadza ją Pan na bardzo niski poziom, a mnie to nudzi. Radzę zmierzyć się z pytaniem p. Doroty. PK]

  137. @ „Pytanie do zwolenników tezy o bezwzględnej supremacji niemieckiej w eurozonie: jak się ma do tego nierównowaga w systemie Target2?”

    http://www.eurocrisismonitor.com/

    Grecja byla na minusie najbardziej w lipcu 2015 (-107 235 mld euro), potem ich dlug zaczal malec, by obecnie osiagnac poziom -77 394 mld euro. Niemcy oczywiscie nie maczali w tym palcow, bo oni przeciez niczego nie kontroluja. Co wiec zmniejszylo nierownowage Grecji? Na moim od niedawna ulubionym kanale sa ludzie, ktorzy wierza w cuda.

  138. @ Euro versus Deutche Mark

    Zanim nastalo euro Niemcy sprzedawali swoje pralki i samochody m.in. w Paryzu. Francuzi niewiele sprzedawali nad Renem, dlatego Bundesbank musial drukowac marki i wymieniac je na franki. Bundesbank dostawal szalu widzac, jak te marki wracaja nad Ren i groza inflacja. Nastalo euro. I nad Ren wracaja nie marki, ale euro. A na co sa wydawane? Np. na wykupienie panstwowych firm wystawionych przez grecki rzad do prywatyzacji. Po co mialyby byc greckie? Przeciez greckie znaczy beznadziejne. Niemieckie bedzie duzo lepsze. A najlepsze, ze greccy politycy opowiadaja, ze nie maja zadnych planow opuszczenia strefy euro.

  139. @ Gospodarz,

    [Oczywiście. I co z tego w kontekście Niemców kontrolujących walutę? Nic. PK]

    To, ze gdyby Grecja a następnie inne kraje PIGS opuściły strefę euro to po pewnym czasie kurs euro byłby bardziej rynkowy – umacniany wyższym eksportem z małej eurozony, tak jak kiedyś w przypadku DM. Nie twierdze, że mechanizm nienaturalnie słabego euro był zamierzony, napisałem, ze nawet, jeśli jest tylko skutkiem ubocznym to faktem jest, ze obecnie kraje PIGS ponoszą koszty wspólnej waluty a Niemcy jako eksporter korzystają najbardziej z niskiego kursu i śmiało możemy przypuszczać, ze będą dążyć do utrzymywania takiej sytuacji jak najdłużej, korzystając też z krótkich kadencji polityków w PIGS, którzy nie odważa się na opuszczenie strefy i poczatkowy dramat.

    [To żadna manipulacja – to błąd konstrukcji. A jeśli już manipulacja to powtarzam: DUŻYCH KRAJÓW strefy euro nie NIEMIEC. PK]

    Jeśli błąd konstrukcji to wyjście ze strefy byłoby jego naprawą a jeśli wspiera się za wszelka cenę pozostanie Grecji w strefie, (czyli przeciwdziała naprawie), łamiąc przy tym pośrednio unijne zasady zakazu finansowego wspierania upadających przedsiębiorstw prywatnych, to jest to manipulacja. Manipulacja również, dlatego, ze głosi się przy tym w mediach historie o dopłacaniu przez niemieckiego podatnika do greckich długów.
    Niech będzie, ze nie tylko Niemcy, nie będę się upierał, ale w przypadku Grecji wiedli prym.

    Doceniam niemiecki ‘ordnung’ i organizacje/pracowitość, ale przede wszystkim słabe euro daje im olbrzymią przewagę. Lidl testuje sklep internetowy w Japonii, otwiera ‘agresywnie’ sklepy w USA – czyżby tylko dlatego, ze te kraje nie potrafią tak dobrze handlować jak Niemcy? Bardzo wątpię.

    [Znowu błąd „utrzymywane przez państwo”. To antyniemieckie nastawienie naprawdę zaburza myślenie. Jeśli już to „przez państwa”. PK]

    Skoro Niemcy są największym eksporterem to najbardziej korzystają na wspólnej walucie i w naturalny sposób najbardziej będą zainteresowani utrzymaniem niezmiennego statusu. To raczej logika a nie żadne antyniemieckie nastawienie, ale może lepiej być również precyzyjnym – tak, chodzi o największe państwa eksportujące, w tym głównie o Niemcy 😉

    [Raczy Pan żartować… Francja, UK (tak, bez euro, ale nie o tym mówimy a o eksporterach), a nawet Hiszpania czy Włochy miały i mają szansę pokonać Niemcy, które po wojnie (tak, tak z pomocą) mocno stanęły na nogach i poniosły OLBRZYMIE koszty połączenie z NRD. Powtarzam „To są takie płacze nieudaczników”. PK]

    Cała dyskusja zaczęła się od „oddania prawie całej suwerenności” i potencjalnego przyjęcia przez Polskę euro, więc patrzyłem tu raczej na relacje Polska – Niemcy, ale innych państw tez to dotyczy. Jasne, ze teoretycznie to każdy ma szanse pokonać konkurencję, nawet, jeśli euro najbardziej sprzyja Niemcom, ale rzecz w tym, ze te szanse nie są obecnie równe w strefie euro, a mała przewaga na początku rośnie z czasem (nadwyżka jest reinwestowana i buduje przewagę technologiczną) i tyle. Przepraszam, ale mnie argument „Cóż, kto zabroni …” przypomina znane „Zmień prace, weź kredyt”

    Te olbrzymie koszty połączenia z NRD są tylko dowodem mojej tezy, dotyczącej tego jak bardzo ważny jest kapitał początkowy. Mimo wpompowanych miliardów euro skutki integracji były mało zadowalające, a w byłym NRD nie powstały wielkie nowe, znane marki doskonałych eksporterów. Poziom po integracji się jeszcze nie wyrównał.

    [A tak przy okazji może zmierzycie się przeciwnicy Niemiec z pytaniem p. Doroty? Jakoś chętnych nie widzę. PK]

    Nie jestem żadnym przeciwnikiem Niemiec, to przecież przyjazny kraj (bardzo toleruję Niemcy, Niemców nawet prawie codziennie, swego czasu nasłuchałem się dużo od nich o tym ile dopłacili do Grecji) raczej zwolennikiem chłodnej oceny tego, co czekałoby nas po przystąpieniu do strefy.

    @ dorota, TARGET2 nie obejmuje wszystkich płatności i dlatego jest krzywym zwierciadłem 😉
    M

    [Wygrał Pan… długością wypowiedzi ;-))) Nie stać mnie na takie poświeceni czasu temu problemowi. Powiem tylko, że podtrzymuję wszystko to, co napisałem. PK]

  140. @ „nawet Hiszpania czy Włochy miały i mają szansę pokonać Niemcy”

    Po co stawac z Niemcami na ubitej ziemi? W przyrodzie taka strategie stosuja wylacznie samce tego samego gatunku rywalizujace o samice. Reszta salwuje sie ucieczka albo sie chowa.

    W Mera-Elwro pracowali umyslowi i fizyczni. Mera-Elwro „przegralo” z Siemensem (nie ta kategoria wagowa), i teraz w tym samym zakladzie zatrudnienie znajduja juz tylko fizyczni.

    [A moje „Mera-Błonie” przegrało z Leszkiem Balcerowiczem i zakładu nie ma… PK]

  141. Twierdzenie: „Niemcy mocno zyskały na walucie euro, ale też zdecydowały się silnie skredytować istnienie eurozony przez system Target2” wydaje mi się bliższe prawdy od zdania: „Eurozona pod niemieckim butem”.

    Pozycje Niemiec oraz Włoch i Hiszpanii na wykresie zlinkowanym #149 są niemal symetryczne.

  142. @ 153 „Niemcy mocno zyskały na walucie euro, ale też zdecydowały się silnie skredytować istnienie eurozony przez system Target2” wydaje mi się bliższe prawdy

    Toz to sama prawda. Ale nie cala. Bo kredyt to nie darowizna (wie o tym np. Provident), a Grecja to nie NRD (o tym wie Angela).

    Gdyby Grecji nie udzielano kredytow, pralki Siemensa w Atenach by sie nie sprzedawaly. Z punktu widzenia Deutschland AG takiego panstwa jak Grecja by nie bylo.

    Ale za to teraz jak sie zrobilo przyjemnie! Handel na gieldzie w Atenach kwitnie, chociaz nie mozna placic za akcje z rachunkow prowadzonych w greckich bankach. Kto kupuje?

  143. @ Target2

    I jeszcze ciekawostka. Grecki dlug zmalal o 30 mld euro w ciagu dwoch lat. Za ta kwote mozna by finansowac nasze 500+ przez 28 lat. Albo na biezaco co roku pokrywac caly deficyt naszego ZUS (15 mld euro = 60 mld PLN).

    A to sie Grecy pracowici zrobili. Ciekawe co nas czeka po 2020. Jak to powiedzial Glapinski „nawet nie bede wymienial rzeczy, ktore nam te fundusze unijne stabilizuja”.

  144. @ 132 – średnia dynamika dla świata była wyższa w tym czasie. Oczywiście, że pewna ingerencja państwa musi być. Kolega Ogif padł widzę ofiarą własnej broni:) (szufladkowanie – „ślepa wiara w kapłana Korwina”, zbijanie argumentów epitetami – „słabiutkim wykręcaniem”:))
    @ 133 – w kwestii obsadzania stołków swoimi ludźmi się da. A tak już zupełnie żeby nie było, że staram się być super-obiektywny, to powiem, że zdecydowanie mniej działa mi na nerwy p. Prezes niż np. „zjednoczona opozycja” wiodą pożytecznych obywateli na barykady ze świeczkami w ręku:). Ciekawe jak się teraz czują obrońcy SN po nieoczekiwanym zwrocie akcji w sprawie, zawieszenia postępowania kasacyjnego wobec p. MK? (Można to łatwo wywnioskować po twittach najgorliwszych obrońców demokracji w naszym kraju:)).

  145. Gospodarz ma rację pisząc, że to są bzdury i brednie a dyskusja na niskim poziomie….. z tym tylko, że po obu stronach. Dyskusja nie poparta ani jedną liczbą, ani jednym diagramem czy wykresem. Blog zbliża się do dna.
    [Zapomniał Pan o tym, że jeśli nawet to odpowiedzialnie są Forumowicze. Również ci którzy zmieniają nicki ;-)) PK]

  146. Michal #112 odp.

    Cytatu Panu nie przytoczę bo było to kilka ładnych lat temu a nie bardzo mam czas aby szukać, nie wiem czy na bankierze czy na stooq ale pamiętam sens tej wypowiedzi, w której w odpowiedzi do jakiegoś forumowicza napisał Pan, że jest na tyle majętny, że emerytura nie byłaby Panu potrzebna.

    Co do małych liter nazwisk to było to niezamierzone ale też nie zwracam na to jakiejś wielkiej uwagi.

    Co do kasty prawników to oczywiście podtrzymuje wszystko co napisałem. Zmienię zdanie jak zobaczę jak cała ekipa warszawska wyłudzająca kamienice będzie siedzieć, wszyscy prawnicy, sędziowie, prokuratorzy i urzędnicy odpowiedzialni za ten proceder będą skazani, zostaną im odebrane majątki przywłaszczone w nielegalny sposób, wówczas może uwierzę, że jakieś sądy są niezawisłe i sprawiedliwe.
    Pan ma prawo nie popierać rewolucji a ja i wszyscy młodzi mamy prawo się jej domagać a PiS odpowiada na nasze zapotrzebowanie. Jeszcze tylko będziemy czekać na zdrajcę Tuska aby posadzić go za działanie na szkodę Polski. Jak dla mnie to PiS jest zbyt łągodny w swoim działaniu.

    Na koniec gratulacje dla kibiców Legii Warszawa, to było genialne, a baner 1 klasa.

    [Baner przedstawiał historię, ale jego umieszczenie było głupotą, która klub słono zakosztuje. Nawiasem mówiąc jakoś dziwnie to współgra z podnoszeniem kwestii reparacji wojennych. PK]

  147. -Darasowi……
    Ciężkie błędy zostały popełnione podczas Transformacji.
    Jednym z nich było doprowadzenie do upadku, bezsensownie, całych gałęzi przemysłu w Polsce.
    I to, że
    znaczna jego cześć w taki czy inny sposób znalazła się w rękach zagranicznych.
    -Ale
    od tamtego czasu minęło już ponad ćwierć wieku,
    to jest okres wstrząsająco długi
    aby np. Korea Płd. stała się potęgą gospodarczą.
    Polska też w ćwierć wieku zbudowała niezła a pozycje gospodarczą.
    -Ale
    To co było ciężkim błędem kiedyś okazało się mim zdaniem
    znaczącym walorem rozwojowym.
    Polska uniknęła oligarchizacji gospodarki na kształt tej ukraińskiej
    Została najpierw skolonizowana przez Zachód,
    aby po wstąpieniu do Unii zacząć korzystać z Zachodniej kultury i korzyści wynikających ze stowarzyszenia.

  148. Applebaum…..[połowa użytkowników Twittera to boty ]
    „……stworzyliśmy trzęsawisko nierzeczywistości, świat, w którym nie wiemy, czy emocje, jakie odczuwamy, są manipulowane przez ludzi czy przez maszyny. Świat, w którym – kiedy wszystkie wiadomości znajdą się online, co się stanie na pewno – wkrótce
    nie będziemy mogli rozróżnić tego, co jest rzeczywiste, od tego, co………”

  149. Jak takie rzeczy robia Rosjanie to robi sie wielki krzyk na cały świat , jak Amerykanie, to w Polsce nikt na takie duperele nawet nie zwróci uwagi poza jedną Amerykanką

    Applebaum…..”Amerykanie z alternatywy prawicowej – wylansowali na Twitterze z hashtagiem „#astroturfing” (co niezbyt przypomina polskie słowo) skoordynowaną kampanię botów usiłujących przekonać Polaków, że demonstracje przeciw rządowi to spisek i mistyfikacja, a demonstrujący są obcymi albo w ogóle cudzoziemcami opłacanymi za udział w protestach. Dochodzenie przeprowadzone przez Laboratorium Ekspertyz Cyfrowych Rady Atlantyckiej ujawniło perfidię tego przedsięwzięcia: zaprogramowano sztuczną kampanię na Twitterze, by obsmarować prawdziwy ruch społeczny przez nazywanie go… sztucznym.

  150. Turing wymyślił test dla maszyny,
    której nie da się odróżnić od człowieka.
    Ponieważ wkroczyliśmy, nieświadomi, w epokę botów,
    kot proponuje
    test na odróżnienie………. człowieka od bota.
    Jeżeli „to coś”,a wiec nieelegancko , każdy z nas, jak odróżnić bota od człowieka……. test kota
    Turing wymyślił test dla maszyny, której
    nie da się odróżnić od człowieka.
    Ponieważ wkroczyliśmy, nieświadomi, w epokę botów,
    kot proponuje test
    na odróżnienie………. człowieka od bota.
    Jeżeli „to coś”,a wiec nieelegancko , każdy z nas,
    jest w stanie przyjąć i zanalizować „życzliwie’
    argumentacje strony przeciwnej
    wówczas nie jest jak bot.
    jest w stanie przyjąć i zanalizować „życzliwie’
    argumentacje strony przeciwnej wówczas nie jest jak bot.

  151. Może lepiej tak …jak odróżnić bota od człowieka……. test kota
    Turing wymyślił test dla maszyny, której
    nie da się odróżnić od człowieka.
    Ponieważ wkroczyliśmy, nieświadomi, w epokę botów,
    kot proponuje test
    na odróżnienie………. człowieka od bota.
    Jeżeli „to coś”,a wiec nieelegancko , każdy z nas,
    jest w stanie przyjąć i zanalizować „życzliwie’
    argumentacje strony przeciwnej
    wówczas nie jest -jak bot.

  152. Dorn polski Talleyrand
    „Unia Europejska jest rozwiązaniem problemu Bismarcka, który po wojnie prusko-francuskiej bardzo się bał stworzonej przez siebie siły. Jego największym koszmarem była antyniemiecka koalicja europejska – wszyscy przeciwko Niemcom, bo Niemcy stały się zbyt silne i wszystkim zagrażają. Dlatego już po zjednoczeniu żonglował coraz większą liczbą piłeczek, żeby ten koszmar oddalić, zawierał różne „traktaty reasekuracyjne”… Jak zabrakło Bismarcka, to zaczęło być niedobrze. Po dwóch wojnach światowych dopiero UE rozwiązała ten problem – tzn. Niemcy mogą być potężne, ale jednocześnie są otoczone różnymi amortyzatorami. Dzięki nim sąsiedzi nie muszą się obawiać, że Niemcy wyprowadzą jakiś miażdżący cios…”

  153. Borowskiemu
    -Napisałeś, że jesteś konserwatystą .
    Bronisław Łagowski ….Jeden z najpotężniejszych umysłów w Polsce, filozof polityki, który ma za złe Jaruzelskiemu, że dopuścił do władzy nieprzygotowana do niej Solidarność i do zerwania ciągłości państwowej.
    Ten który uważa, że polityka polska wobec Rosji jest oparta na fobiach
    -też uważa się za konserwatystę.
    Lepiej daj sobie spokój z określeniami, których do końca nie rozumiesz.

  154. p.Piotrze czy moze Pan wskazac zrodlo informacji badz odniesc sie do kwestii efektow podatkowych umorzenia przez spolke kupionych akcji celem umorzenia czy oprocz efektu mniejszej ilosci akcji korzystnego dla akcjonariuszy pojawiaja sie rowniez jakies korzysci finansowe dla samej spolki. Andrzej

    [Wydaje mi się, że efektów podatkowych nie ma, ale to „wiedza” intuicyjna. Trzeba pytać ludzi zajmującej się prawem podatkowym. PK]

  155. Oczywiste jest że to nie SAMI Niemcy kontrolują EURO – jednak ewidentne jest kto na ( takim kursie) euro korzystał. Oprócz Niemców ewidentnie są to Austria, Benelux oraz najważniejsza i kontrowersyja rola Francji. Ciekawy jest przypadek Włoch o którym pisał także gospodarz jakiś czas temu.
    W każdym razie widać że większości strefy euro taka polityka pasowała – ale to Niemcy PROPORCJONALNIE zyskali najwięcej.

  156. Trzeba dodać że na hossie u zachodniech ząsiada zyskujemy także my – tyle że Polska już w historii zyskiwała i traciła koniunkturze lub zapaści tam wielokrotnie ( mi 1923).
    Nauka powinna być taka że nie jest w naszym interesie jakakolwiek zapaść tam – ale jeszcze grożniejsze może być nadmierna ich potęga.

  157. @ karroryfer,

    To bez znaczenia ktory lub które kraje mają najwiekszy wpływ na euro. Działają w swoim interesie i jest to zupełnie normalne i zrozumiałe. Istotne jest to, ze Polska po wstapieniu do strefy nie bedzie miała realnych szans na to by stac sie dominujacym lub chociaz zblizyc sie do dominujących eksporterów ciągu kilkudziesięciu lat. Mając pozycje Niemiec czy Francji też oczywiście zależałoby nam na niskim kursie euro i polityka nasza powinna byc z tym spojna, ale my jestesmy peryferiami, z duzo słabszą gospodarka i eksportem generowanym przez „miedzynarodowy” kapitał.

    Nie ma sensu pchać się do strefy, opowiadanie o dążeniach zawsze miało sens, ale tylko opowiadanie.

    Poniższe pokazuje jak słabość PIGS po kryzysie wpłyneła na kurs euro. Wielkim zależy na utrzymaniu PIGS w strefie.

    EUR/USD:

    2008 1,47
    2009 1,39 / -12%
    2010 1,32 / -10%
    2011 1,39 / 9%
    2012 1,29 / -14%
    2013 1,33 / 5%
    2014 1,32 / -1%
    2015 1,1 / -29%
    2016 1,1 / 0%
    2017 1,08 / -2%

    M

  158. @ slabe euro

    Konstrukcja strefy euro nadaje jej taka sama dynamike jaka mialy kredyty frankowe, czyli przyplyw-odplyw. Zadluzanie sie Poludnia oslabialo kurs euro, ale teraz kiedy zadluzenie zaczyna spadac, strefa euro eksportuje deflacje na caly swiat. W 2008 za dolara mozna bylo dostac ponad poltorej euro, teraz jest mniej wiecej jeden do jednego.

    Umacniajace sie euro powoduje bol zebow Deutschland AG. Jakie jest rozwiazanie tego dylematu? Rozszezenie strefy o nowe, jeszcze niezadluzone kraje.

  159. Dzień dobry, Panie Piotrze może jakiś wpis o książkach które Pan poleca na urlop? Dawno nie było?

    [Są wtedy, kiedy jestem na urlopie. Najbliższy w listopadzie. PK]

  160. @ banki i euro

    Za sprawa kredytow frankowych pewien polski bank jest zadluzony za granica w twardej walucie. Gdyby frankowicze przestali splacac swoje raty i ten bank popadlby w klopoty, to jedynym zmartwieniem naszego rzadu byliby depozytariusze owego banku. Trzeba by im bylo zwrocic zlotowki, co dzieki NBP nie jest trudnym zadaniem. Zagraniczniakow wystarczyloby pouczyc wskazujac na podpisane klauzule o swiadomosci ryzyka pisane drobnym druczkiem. Tak zrobila Islandia w 2008.

    [Depozytariusze banku??? Radzę sprawdzić termin 😉 Cała reszta zresztą tez nie ma sensu. PK]

    Po wprowadzeniu euro wszystkie banki w Polsce stalyby sie „frankowe”. I rzad musialby liczyc na dobra wole ECB. A ECB uzaleznia swoja pomoc od programow oszczednosciowych. Czyli ratujemy banki, ale golimy podatnika.

  161. @ euro i „Cała reszta zresztą tez nie ma sensu.”

    Chodzi zapewne o fakt zadluzenia bankow frankowych za granica? Mialem na mysli „otwarte pozycje walutowe”. Oto cytat z odpowiedniej interpelacji:

    Ponadto trzeba stwierdzić, że wbrew obiegowym opiniom banki nie są beneficjentami osłabienia złotego względem franka szwajcarskiego. Wraz z osłabieniem złotego rosły bowiem nie tylko należności banków […] ale również ich zobowiązania wobec […] kontrahentów transakcji zawartych w celu zamknięcia otwartej pozycji walutowej wynikającej z udzielenia kredytów w CHF. Gdyby zatem dokonać przewalutowania kredytów […] banki musiałyby odnotować bardzo wysokie straty finansowe.

    http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=71769811

    [Nie wnikam w to, czy składający interpelację ma rację. Powinien się wypowiedzieć bankowiec. Ale mam nadziję, że termin „depozytariusz” Pan sprawdził 😉 PK]

  162. Banki pozyskiwaly franki i udzielaly kredytow hipotecznych. Coraz wiecej kredytow bylo frankowych, az w koncu Rzad i NBP widzac zagrozenie postawili zjawisku tame. A przeciez mogli pojsc na calosc i popierac franki. Niech wszystkie banki pozyskuja kapital z zagranicy, a zlotowke i NBP sie zaora. Wprowadzmy franka nad Wisla! Brzmi fantastycznie? Jednak cos takiego sie wydarzylo np. w Irlandii. Z ta roznica ze rzad najpierw wprowadzil euro, a potem banki pozyczajac na Kontynencie rozkrecily deweloperskie Eldorado, az zadluzenie bankowow stalo sie 11 razy wiekszy od PKB. Irlandzcy politycy patrzyli z zalozonymi rekami, a polscy tokowali o „drugiej Irlandii”, ktora potem przeszla w „zielona wyspe”.

    Co zrobil ECB gdy banki irlandzkie znalazly sie w klopotach, ktore zagrazaly rowniez bankom na Kontynencie? Zmusil rzad irlandzki do wziecia dlugu bankowego na swoje barki. Inaczej sie rozmawia z NBP, a inaczej z ECB. NBP raczej nie zarzada sprzedania np. KGHM w zamian za uratowanie np. SKOK’ow.

    PS: polska język trudna język. Depozyty składa depozytariusz? Nie, deponent…

    [No właśnie 😉 Deponent. Ale na pocieszenie – sam parę lat temu ten błąd popełniłem i ktoś z Forum mnie skorygował. PK]

  163. Panie Piotrze,

    Czy to juz korekta na która tak wszyscy czekają ?
    Wg mnie do końca hossy jeszcze daleko , bo preteksow żeby pompować indeksy jeszcze troche zostało , a jak ich zabraknie to Fed pomoże 😀

    [Nie bardzo wierzę w to, że powodem jest Korea. Raczej pretekstem do zgarnięcia części zysków.PK]

  164. A czy wrześniowa podwyżka stop wg Pana jest juz w cenach?

    [Na walutowym nie, na akcjach tak. PK]

  165. Tak sobie myślę, że może się pojawić ciekawy trend w światowych finansach. Dług Japonii to jakieś 12500 mld dolarów. Sporą część tego długu posiadają japońscy emeryci w postaci banknotów trzymanych pod materacem. Niech to będzie równowartość 2500 mld dolarów (20% długu). Dopóki w Japonii panowała deflacja trzymanie majątku w papierowych banknotach było sensownym rozwiązaniem. Pieniądz zyskiwał a nie ma nic poręczniejszego niż żywa gotówka, którą można natychmiast zamienić na co się chce. Ale podobno rząd japoński odniósł sukces i inflacja zaczęła rosnąć. . Nie jest wykluczone, że Japończycy zechcą teraz zamienić swój kapitał na coś co nie traci na wartości. I niech 10% z nich wybierze złoto. Czyli pojawi się popyt na złoto w kwocie 250 mld dolarów. Przy obecnych cenach złota jego tona kosztuje około 43 milionów dolarów. Skąd rynki światowe wezmą 6 tys. ton złota? A jeżeli ceny złota pójdą szybko w gorę to kolejne np. 500 mld dolarów oszczędności japońskich emerytów będzie się chciało zamienić na żółty metal. . No i co się wtedy może stać? Czyli ogłoszony sukces rządu japońskiego może się zamienić na niezły huragan w światowej ekonomii. Czarny Łabędź pływa po złotym jeziorze. Nie wiadomo tylko jak jest duży. Gwałtowny wzrost cen złota zadziałałby na korzyść Azji, bo społeczeństwa Indii i Chin mają zgromadzone jako oszczędności olbrzymie jego ilości. Społeczeństwa Europy i Ameryki tego nie mają. Masowy wypływ jenów spowoduje spadek ich wartości co znowu wzmoże poszukiwanie sposobów zabezpieczenia kapitału przed utratą wartości , ale też pobudzi gospodarkę Japonii. Żyjemy w naprawdę ciekawych czasach.

  166. A mnie jeszczo silnieje choczetsa

    Kolejny sondaż preferencji wyborczych suwerena i mam znowu silny dysonans poznawczy. Nie mogę zrozumieć, jak przy tym wszystkim co się dzieje, suweren jednak chce w 40-to procentowej swojej masie głosować na obecną władzę.

    Ale po to właśnie sztuka jest (i kultura, ogólnie) żeby tą niewytłumaczalną rzeczywistość tłumaczyć. No i ktoś mi to wyjaśnił: (dzięki, Wołodia):

    „W jednej z piosenek Wysockiego bohater śpiewa, że ma dziś ochotę na pewną Ninkę. Koledzy starają się go odwieść, tłumaczą że jest brzydka, że brudas, że spał z nią każdy kto chciał, że jest donosicielką itd. Wszystko to nie odnosi skutku – bohater śpiewa „A mnie jeszczo silnieje choczetsa”.”

    http://studioopinii.pl/telewizja-pokazala-363/
    Ze ślepymi instynktami dyskutować nie ma co.

    PS. Pamiętacie dyskusję o tym, co dzieje się w przejętych przez dobrą zmianę stadninach koni? Mamy już skutki:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,22230827,pride-of-poland-przestala-byc-duma-polski-te-slupki-mowia-wszystko.html

  167. „na pocieszenie mamy tańsze araby”

    O, widzisz. Trzeba by częściej kupować konie, to w koszyku zrównoważy się wpływ drożejącego masła 🙂
    Za komuny podobno rolę arabów w koszyku konsumenta odgrywały lokomotywy.

  168. Ponieważ temat aukcji ciągle wraca to proponuję tym których on tak wzrusza zajrzeć na bloga Trystero
    (linkować nie wolno więc nie wrzucam )
    – o wam ( tzn tym bez zakutych łbów – niestety nie wszyscy są otwarci na argumenty )
    wyjaśni jak istotny jest to temacik.

  169. @ karroryfer
    Temat aukcji został poruszony, ponieważ widzę w nim kwintesencję rządów PiS.

    Dobra zmiana personalna na wypróbowanych towarzyszy partyjnych (którzy w nowej branży są debiutantami, ale chętnie się nauczą). Jakieś pomrukiwania o skandalicznych rządach poprzedników (prokuratura nic nie znajduje). Dużo arogancji w komentowaniu skutków dobrej zmiany (no i co z tego, że dwie klacze Shirley Watts padły? Konie padają). Zaklinanie rzeczywistości (nieistotne zaufanie, my to zrobimy lepiej). Braki elementarnej wiedzy o branży (powtarzanie licytacji, kompletny chaos). No i na koniec absurdalny przekaz medialny – podobno w TVP tegoroczna aukcja Pride of Poland została pokazana jako sukces 🙂

    To jest właśnie to, co PiS robi z całym krajem, stadniny są tylko wyrazistym przykładem – na nich widać syntetycznie, jak PiS demoluje kraj.

  170. Gospodarzu można kilka słów na temat złota i ropy?

    [Proszę przypomnieć w poniedziałek. PK]

  171. Przyczyny wzrostu – Piotr Kuczyński:
    „To jest dwadzieścia kilka miliardów złotych, które poszło do kieszeni ludzi plus spory wzrost płacy minimalnej, spory wzrost emerytury minimalnej i stawki godzinowej. To wszystko spowodowało, że taka fala, ja tu mówię wręcz o tsunami pieniądza, która poszła do kieszeni konsumenta i spowodowała wzrost gospodarczy.
    Jego zdaniem na taki stan wpływa kilka czynników:

    Wykorzystanie środków unijnych plus dobry układ od strony politycznej, bo w przyszłym roku mamy wybory samorządowe, za dwa lata parlamentarne, to wszystko będzie powodowało nakręcenie koniunktury, bo wiadomo, samorządy będą chciały pokazać, że coś robią, więc zaczną inwestować, rząd będzie chciał pokazać, że dużo zrobił, też będzie inwestował i to wszystko będzie powodowało wzrost inwestycji i wzrost koniunktury gospodarczej przynajmniej przez najbliższe dwa lata.”
    [Nie bez wpływu na ta interesującą analizę miała blogowa dyskusja o pieniądzu]

  172. W temacie nakręcania koniunktury chyba zabrakło wpływu
    1. Niskich cen importowanych węglowodorów – ropy i gazu. Oszczędzamy na tym po kilkadziesiąt mld złotych rocznie(chyba około 40 mld). To 2.5% naszego PKB liczonego w $ per capita. A sumy te z roku na rok się kumulują. Znaczy sie po 10 latach zmniejszonych wypływów waluty za granicę o 40mld rocznie mielibyśmy w kraju zaoszczędzone 400 mld zł minus to co z tego i tak wypłynęło za granicę z innych powodów. Być może to dzięki temu nagle zaczęliśmy mieć dodatni bilnas płatniczy lub handlowy (już nie pamiętam który)

    2. OK 2 miliony ukraińców w wieku produkcyjnym w Polsce też chyba nakręcają koniunkturę ?

  173. Kłopoty z ekonomią…….narzędziem do przewidywania wzrostu.
    Te same czynniki powodujące wzrost mogą powodować kryzys w zmienionym środowisku gospodarczo -społecznym.
    To co w Polsce wywołało rozwój ……w Grecji wywołało kryzys.
    Kolonizacja(co nie było dobre) polskiej gospodarki przez kapitalizm zachodni podczas transformacji, ustrzegła nas przed jej oligarchizacją na wzór ukraiński i umożliwiała powstanie konkurencji np. miedzy zagranicznymi bankami lub operatorami sieci komórkowych, wprowadzając zdrowy (konkurencja), a nie zdegenerowany (zmonopolizowany ) kapitalizm.
    Gospodarka współczesna jest na tyle złożonym i trudno sterowalnym układem wzajemnych związków i oddziaływań, że
    ludzki mózg nie jest w stanie przewidzieć skutków poszczególnych działań polityczno-ekonomicznych.
    Co nie znaczy, że pewne wskazania sprawdzają się lepiej niż inne.
    Jeszcze bardziej rzecz komplikuje to, że .. równowaga układu, umożliwiająca rozwój zależy w równym stopniu od czynników fikcyjnych, jak realnych.
    Bo układ w dążeniu do równowagi jest wrażliwy na wielkość oddziaływań ,
    a nie na ich racjonalny sens.

  174. Korea Płd., ….. Singapur, Tajwan, Chiny, Etiopia kraje, które weszły na drogę przyspieszonego rozwoju dzięki dyktatorom których napędzała ambicja wprowadzenia swojego kraju na tory gospodarczego rozwoju. Także powojenny rozwój Japonii i Niemiec zaczynały pod opresja reżymów okupacyjnych.
    Kraje, które nie przeszły przyspieszonego rozwoju pod rządami autorytarnymi (Ukraina, Rosja, Egipt) nieudanie kończyły
    próby zrywu demokratycznego.

  175. Polska sadząc po praktyce krajów szybko rozwijających się i tych, którym się nie bardzo udało prawdopodobnie byłaby dzisiaj efektywniej rozwinięta gdyby kapitalizm wprowadzała komuna, a nie POPIS.

    Korea Płd., ….. Singapur, Tajwan, Chiny, Etiopia kraje, które weszły na drogę przyspieszonego rozwoju dzięki dyktatorom których napędzała ambicja wprowadzenia swojego kraju na tory gospodarczego rozwoju. Także powojenny rozwój Japonii i Niemiec
    ….zaczynały pod opresja reżymów okupacyjnych.
    Kraje, które nie przeszły przyspieszonego rozwoju pod rządami autorytarnymi (Ukraina, Rosja, Egipt) nieudanie kończyły
    próby zrywu demokratyczny.

  176. @Mario #197
    2mln ukraincow nakrecaloby koniunkture gdyby brakowalo rak do pracy w Polsce.
    Gdyby placili na miejscu wszystkie podatki i wydawali je w Polsce takze by nakrecali.
    Pozostalo „chyba” z ktorym sie zgadzam, bo tak naprawde na optymalizacji podatko-skladek na ukraicach zyskuja pracodawcy wciaz wyciskajac zysk z tanszego pracownika.
    Pytaniem otwartym pozostaje co by bylo gdyby musieli za kazdego pracownika bez wzgledu na kraj zamieszkania odprowadzac skladko-podatki bez uciekania w szara strefe?
    PS
    Zbliza sie „bad september” na SP500. Bac sie czy uwierzyc w dalsza pompe generowana przez „inteligentne” systemy transakcyjne?

  177. Z ostatniego wywiadu z Głowackim:
    „…..prezydent Stanów Zjednoczonych Thomas Jefferson uważał, że „w sprawach dotyczących władzy nie wolno ufać ludziom i trzeba im związać ręce konstytucją”. ? propos konstytucji – Polska jest demokratycznym państwem prawa i chuj.

    „UBU: Naprzód zreformujemy sprawiedliwość, a potem weźmiemy się do fynansów.

    – Himilsbach miał receptę, jak żyć. Mówił, że trzeba dużo pić i jebać, żeby się z nędzy wygrzebać.
    A w „Rejsie” Stanisław Tym, jako kaowiec, mówi: „Najpierw musimy sformułować zarzuty, jakie mamy, i po sformułowaniu tych zarzutów dopasować do tych zarzutów osobę, która by nam odpowiadała”. Całkiem obco to nie brzmi”

  178. I jeszcze ta jego wypowiedź:
    ” na Trumpa – poza czującymi, że są niedoceniani, białymi Amerykanami
    – głosowali też Kubańczycy, Portorykańczycy i Polacy.
    Wszyscy byli przeciwni przyjmowaniu emigrantów
    – bo jak oni już tu przyjechali, to nie chcą, żeby im się ktoś dodatkowo wpieprzał. Zresztą Polacy w USA zawsze głosują na Republikanów, uważają, że Demokraci to komuniści.

  179. @ 202
    „Polska jest demokratycznym państwem prawa i chuj.”

    W zasadzie trudno się nie zgodzić 🙂 ale jednak proponowałabym unikanie tego rodzaju retoryki. Gospodarz może (i ma prawo) nie życzyć sobie takich ozdobników u siebie. Można powiedzieć to samo choćby wykropkowując (jak już koniecznie trzeba to powiedzieć).

    [Przepuściłem to. Sorry. Następnym razem będę całość usuwał. PK]

  180. Przypomnienie w sprawie złota i ropy. Dziękuje

    [Cena złota pokonała linię trendu spadkowego rozpoczynającą się w 2011 roku, więc teoretycznie jest sygnał kupna. Jednak po pierwsze nie udało się pokonać 1.300 $, a to jest ważny opór, a po drugie sytuacja, w której banki chcą zacieśniać politykę monetarną nie sprzyja złotu. Sprzyjać może 1. Korea 2. zawirowania polityczne w USA. Jednak zdecydowanie ważniejsze są czynniki fundamentalne. Podsumowując: na razie trend boczny 1100 – 1300 $. Ropa jest w bardzo szerokim trendzie bocznym 40+ do 54$ za baryłkę i na razie nie widzę szans żeby z niego wyszła. PK]

  181. @ Gospodarz
    Nie ma powodów do „sorry”, to Kot powinien przeprosić. I może powstrzymać się na przyszłość?

  182. @ 207
    Głupio mi się zajmować sprawami porządkowymi (i czasu szkoda), ale to właśnie Ty, Kocie, powinieneś się odnieść. Skoro jesteś u kogoś w gościach (a jesteś), to nie smarkaj w obrus. Tak przynajmniej na przyszłość.

    PS. Trollowskie zachowanie, BTW.

  183. Są takie małe rybki, które gdy do akwarium wrzuci się czerwone papierki usiłują z papierkami ………-bo wabi je kolor, a inteligencja nie pozwala odróżnić czerwonego papierka od czerwonej samiczki
    Reagowanie na słowa bez uwzględnienia kontekstu jest zachowaniem podobnym.
    Mimo kilkakrotnych zmian ustrojowych wojny, okupacji i sztucznej inteligencji dulszczyzna trzyma się mocno.
    19 sierpnia 2017 roku zmarł Janusz Głowacki jeden z najbardziej znaczących dla Polski współczesnych pisarzy.
    Wpisujący się w pewien charakterystyczny nurt pisarstwa: Alfreda Jarrego, Gombrowicza, Mrożka; cytatologia rozpięta między Thomasem Jeffersonem i Janem Himilsbachem.

    Dla tych, którzy nie wiedzą lub nie chcą widzieć co maja przed nosem:
    -Decydujący jest kontekst, a nie poszczególne słowa jakie by nie były.
    Do zrozumienia kontekstu potrzebna jest pewna doza wiedzy i inteligencji.
    -Bulwersujący post składał się WYŁĄCZNIE ze słów użytych przez zmarłego pisarza w wywiadzie zamieszczonym w „Gazecie Wyborczej”, a kontekstem było przypomnienie,
    że nie ma już wśród nas kogoś nietuzinkowego.

  184. @ Gospodarz # 146,

    W kontekście mojego „antyniemieckiego nastawienia” chciałbym zauważyc, ze Stiglitz w „Euro. W jaki sposób wspólna waluta zagraża przyszłości Europy” tez nie owija w bawełne pisząc zawsze o „dużych krajach”, zazwyczaj pisze wprost. Zdecydowanie podkreśla widąca i sprawczą rolę Niemiec w polityce gospodarczej eurogrupy.

    „Widać więc, ze najpilniejsze reformy powinny dotyczyć samej struktury eurogrupy, a nie poszczególnych krajów. Jednak kroki wykonywane w tę stronę są rzadkie i niepewne. Jest ich tez zdecydowanie za mało, a działania są zbyt powolne. Zamiast tego Niemcy i inne dominujące kraje wola zrzucać winę na ofiary, które ucierpiały w skutek błędnej polityki i złej organizacji strefy euro.”

    „Jednak w Niemczech , najsilniejszym państwie eurogrupy, poglądy wolnorynkowych fundamentalistów maja się bardzo dobrze. Można nawet powiedzieć, że kwitną … „

    „Widać jednak wyraźnie, że wizja europejska (w szczególności niemiecka) – w której dostatecznym warunkiem zbliżenia miała być dyscyplina fiskalna, niskie deficyty i małe zadłużenie – okazała się niewystarczająca, a być może w ogóle niepotrzebna.”

    „To, że Grecja stała się pierwszą ofiara kryzysu, okazało się bardzo niefortunne. Pozwoliło to bowiem Niemcom (i innym krajom) skupić się nadmiernie na rzekomych greckich niedociągnięciach – mam tu szczególnie na myśli pewną rozrzutność fiskalną – ignorując jednocześnie problemy innych krajów …”

    „Gdyby niemieckie zalecenia były trafne, Hiszpania i Irlandia nigdy nie powinny popaść w kryzys.”

    „Inaczej niż w przypadku normalnych kredytów, kiedy to warunki maja ułatwić spłacenie zadłużenia, wymogi narzucone przez eurogrupę dotyczyły sfer niezwiązanych bezpośrednio ze spłatą pożyczki Wymagania te maja inny cel: chodzi o uzyskanie pewności, ze polityka gospodarcza danego kraju będzie zgodna z wyobrażeniami ministrów strefy euro (zdominowanej przez Niemcy).”

    „Gdyby niemieckie płace i ceny wzrosły, spadłaby wartość euro, a w efekcie państwa dotknięte kryzysem – patrząc globalnie – stałyby się bardziej konkurencyjne. Taka polityka przystosowywania się byłaby dalece bardziej efektywna – koszt, który musiałyby ponieść Niemcy, byłby relatywnie niski w porównaniu z kosztami, które zostały narzucone krajom znajdującym się w kryzysie. Ale to oznaczałoby, ze brzemię dostosowywania się musiałyby też dźwigać Niemcy – a jaki miały w tym interes? Dopóki są one dominująca siłą w strefie euro, pewnym jest, ze cały ciężar przystosowań będzie spoczywał na biedniejszych „partnerach” – czyli na państwach, których dotknął kryzys.”

    „Szukanie kozła ofiarnego i nadmierne skupienie na deficytach budżetowych nie pozwoliło Niemcom (i pozostałym państwom eurogrupy) dobrze zdiagnozować źródła problemu.”

    „Dziś nie ma takiego porozumienia, nie ma poczucia prawdziwej solidarności. Niemcy cały czas powtarzają, ze strefa euro nie jest „unią transferów” – nie jest zgrupowaniem gospodarek, w których jedno państwo dzieli się zasobami z innymi, nawet jeśli te chwilowo znajdują się w potrzebie.”

    „Problem tkwi także w tym, że Niemcy wykorzystały swoja dominację gospodarczą, aby narzucić innym swoje poglądy – poglądy, które zostały odrzucone nie tylko przez dużą część krajów strefy euro, ale także przez większość ekonomistek i ekonomistów.”

    „Można powiedzieć, ze jest to działanie, w którym cały czas balansuje się na krawędzi: dajemy krajom tylko tyle wsparcia, by utrzymać ich nadzieję, ale zbyt mało, by przywrócić je do dobrej formy. Takie ryzykanctwo niesie ze sobą oczywiste niebezpieczeństwo – z każdej krawędzi można się przecież ześlizgnąć” [Moim zdaniem długo się nie ześlizgną – smycz jest solidna i będzie spełniać swoją rolę. M.]

    „Grecja pozostanie w depresji. Wciąż nie będzie w stanie spłacić swoich należności. Niemcy mogą oczywiście powtarzać co innego: że wystarczy tylko „restrukturyzować” dług – czyli de facto rozciągać go w czasie. Ale taka maskarada, jak każda hipokryzja, nie może przynieść niczego dobrego.”

    „Dobrze widać to na przykładzie Niemiec, których postanowienia maja ogromne konsekwencje dla mniejszych krajów. Jak przekonamy się w późniejszych rozdziałach, decyzja Berlina o ograniczeniu płac była forma dewaluacji konkurencyjnej, która osłabiła państwa strefy euro, szczególnie te o mniej elastycznej sile roboczej.”

    „Rozbieżności, o których tu mowa, nie tylko utrudniły stworzenie odpowiednich programów pomocowych, ale doprowadziły wręcz do sytuacji, w której rozwiązania zaprojektowane i odpowiadające Niemcom (dominującej sile wewnątrz eurogrupy) były innym krajom po prostu narzucane.”

    „Z początku Angela Merkel sugerowała, aby odebrać Atenom prawo głosu w obrębie eurogrupy do momentu, w którym Grecja się zrehabilituje, czyli przejdzie przez narzucony „program”. Przypominało to trochę politykę stanów zjednoczonych wobec więźniów (dość nietypową wobec państw demokratycznych): przebywającym w więzieniu odbiera się prawo głosu aż do momentu opuszczenia zakładu, a w niektórych stanach skazani za przestępstwa tracą swoje prawa wyborcze dożywotnio.”

    M

    [W wielu sprawach zgadzam się ze Stiglitzem. W tej sprawie po części. Oczywiste jest, że Niemcy będą strefy euro bronili i to, że jest ona dla ich gospodarki w tej formie korzystna. Oczywiste jest też, że jako największy i najbogatszy kraj UE mają najwięcej do powiedzenia również w strefie euro. Jednak w dalszym ciągu nie zgadzam się z twierdzeniem, że Niemcy sterują i kontrolują euro, a o tym była dyskusja. Jeśli Stiglitz tak myśli (wątpię, pisze o dużym wpływie, co jest oczywiste) to popełniałby błąd. PK]

  185. @ 209
    Zakładałam (jak widać pochopnie), że Twoja inteligencja podpowie Ci, że nie jesteś Głowackim, Gombrowiczem, Mrożkiem, Jeffersonem ani Himilsbachem (interesujące zestawienie, nawiasem mówiąc). A co u wielkich jest urokiem stylu, u małych jest żenująco nietrafnym małpowaniem.
    Wpada zresztą w te sidła wielu prawicowców cytując co bardziej soczyste wypowiedzi Piłsudskiego (bez zrozumienia, co to kontekst właśnie).

    No i rzecz cała przypomina podskoki kucyka usiłującego opanować rosłą klacz perszerona.
    Możesz tę rzecz czynić oczywiście, ale raczej u siebie, na co zwróciłam uwagę.

  186. Powszechnie wiadomo ze Putin zakreca kurek z gazem. Wielu sie tego boi. Mniej powszechna jest wiedza o zakrecaniu kurka z euro. Niewielu wie, ze odbywa sie to w nowowybudowanym kosztem ponad miliarda euro wiezowcu ECB we Frankfurt am Main. A kto decyduje o zakreceniu? Tego nie wie nawet duch niejakiego Cecila von R., ktory wspolnie z niejakim Joachimem von R. proponowal wiele lat temu „wspolna europejska walute zarzadzana przez bank centralny w Berlinie”.

    https://en.wikipedia.org/wiki/C%C3%A9cil_von_Renthe-Fink

  187. -Piszesz od rzeczy usiłując wypowiedzi Janusza Głowackiego przypisać akurat mnie.
    Gdybyś była nieco uważniejsza to powinnaś wiedzieć, że rzadko
    używam słów uznanych za wulgarne. A jeśli je używam to kropkuję. Nie jestem zatem ani jak Piłsudski , jak Himilsbach, ani tym bardziej jak Głowacki.
    Natomiast nie tylko nie próbowałbym wykropkowywać słów artystów, jakie by nie były,
    ale uważam taki zabieg za naganny.
    Nie dałem powodu do przypuszczenia , że porównuję siebie do
    „.. nie jesteś Głowackim, Gombrowiczem, Mrożkiem, Jeffersonem ani Himilsbachem (interesujące zestawienie, nawiasem mówiąc)”. Moje ambicje literackie są niewielkie (są- zgoła inne) Mam ucho na dobry styl ale to nie znaczy, że sam go posiadłem. To czym się kieruję to formułowanie myśli przy pomocy najmniejszej ilości słów, a jaki to daje skutek nie mnie oceniać.
    Mogłaś zakwestionować umieszczenie JG w tradycji Gombrowicza i Mrożka. Ale Ty unikasz merytorycznej dyskusji.
    a samodzielne myślenie uważasz za czynność wstydliwą. Pozostaje kwesta czy właściwym było przypomnienie i umieszczenie na blogu PK wypowiedzi zmarłego JG. Moim zdaniem było właściwe.
    Ps. Mam jeszcze jedną a zasadę: publiczne wyrażanie poglądów powszechnie znanych powinno być karane śmiercią.

  188. @krzys #201
    „2mln ukraincow nakrecaloby koniunkture gdyby brakowalo rak do pracy w Polsce. Gdyby placili na miejscu wszystkie podatki i wydawali je w Polsce takze by nakrecali. […]”

    .
    Nie należy zapominać, że większość pracowników napływowych transferuje część swoich zarobków do rodzinnego kraju. W skali lat są to MILIARDY Euro (średnio, wg ostatnich badań, przesyłane jest ok 100-150 Euro miesięcznie na głowę pracującego). Na szczęście ten niekorzystny odpływ jest kompensowany przez transfer od naszych emigrantów. 😉

  189. Witam serdecznie pana Piotra i wszystkich forumowiczów. Czytam tego bloga od dłuższego czasu i chętnie wezmę udział w dyskusji, jeśli Gospodarz nie ma nic przeciwko temu. Jestem graczem na fw20 od dziesięciu lat, poza tym interesują mnie wszystkie tematy związane z gospodarką, geopolityką a i zwykłej bieżączki politycznej też dziś trudno uniknąć.
    Po tym krótkim wstępie chciałbym odnieść się do poruszanej tutaj kwestii pracy sędziów. Ponieważ bliska mi osoba wykonuje ten zawód, przedstawię jak wygląda to w praktyce. Otóż sędzia sądu rejonowego sądzi trzy razy w tygodniu a ilość spraw wynosi między 15 a 20. Dwa pozostałe dni sędzia wykorzystuje na pisanie nakazów, rozprawy zaoczne oraz pisanie uzasadnień do wyroków. Przykładowy tydzień pracy wygląda następująco:
    Niedziela – czytanie akt spraw, które mają być sądzone w poniedziałek.
    Poniedziałek – 5-6 rozpraw, wieczorem czytanie akt na wtorkowe rozprawy.
    Wtorek – 5-6 rozpraw, wieczorem pisanie uzasadnienia/uzasadnień.
    Środa – sesja nakazowa, robota papierkowa, uzasadnienia, wieczorem czytanie akt na czwartkowe rozprawy.
    Czwartek – 5-6 rozpraw, wieczorem pisanie uzasadnień.
    Piątek – robota papierkowa, wyznaczanie rozpraw, wieczorem pisanie uzasadnień.
    Sobota – czasem wolna ale nie zawsBrunoze.
    Co czwarty tydzień dodatkowo weekendowy dyżur w sądzie więc nie można się oddalać od miejsca zamieszkania i trzeba być pod telefonem.

  190. I druga kwestia: skąd się biorą takie opóźnienia i dlaczego sprawy w sądach tak długo trwają?
    Otóż 85% opóźnień jest z winy którejś ze stron postępowania a kolejne 10% z winy biegłych sądowych.
    Wszystko wynika z tego, że każdy sędzia ma wyznaczone rozprawy na około trzy miesiące naprzód. Jeśli np. w poniedziałek ma być sprawa X a ktoś dostarczy np. zwolnienie lekarskie lub z innego powodu nie pojawi się na rozprawie to rozprawa automatycznie jest przesuwana na trzy miesiące do przodu, bo wcześniej nie ma jej gdzie wcisnąć. Tak samo, jeśli biegły nie dostarczy opinii na czas(co też się często zdarza) to rozprawa także musi zostać przesunięta w przyszłość. Strony także bardzo często nie wywiązują się z różnych innych powinności itd. To wszystko powoduje, że sprawa, którą sędzia by rozstrzygnął w 30 minut trwa niekiedy np. 9 miesięcy.
    Sędziowie, jak już pokazałem w moim pierwszym poście, są ponadto przeciążeni pracą ponad miarę i żadne reformy idące w kierunku zmiany prezesów nic tutaj nie pomogą. Przede wszystkim każdy sędzia powinien mieć przynajmniej jednego asystenta do własnej dyspozycji, żeby ten wykonywał żmudną i monotonną robotę papierkową. Podobno na zachodzie każdy sędzia ma kilku asystentów a w polskich sądach często jest jeden asystent na pięciu sęd

  191. @Bruno #217
    Sprawy w sadach powszechnych w Polsce trwaja dlugo, bo w 70% winna jest Prokuratura:

    NUMER1 : niekompetencja, niedouczenie, zaniechania czynnosci, niedopelnianie obowiazkow a nawet zwykle lenistwo i klamstwa policjantow / sledczych do tego doprowadzaja!

    NUMER2 : Konflikt interesow pomiedzy ofiara wystepku a Prokuratura (urzednicy nie chca pracowac => oddalaja od siebie problem) czyli powszechny proceder zbywania strony, nieudostepnianie dokumentacji procesowej, ukrywanie niewygodnych faktow, usuwanie/podmienianie dokumentacji, pomijanie prawomocnych wyrokow Sadow RP przez Prokurature!
    Wprowadzanie „trzeciej strony procesowej” czyli podmiana osoby jako strony postepowania!!!
    Brak logiki w wywodach Prokuratury wynikajacy z „zapracowania” czyli podpisywanie decyzji bez czytania! Opor Prokuratury powoduje kilkumiesieczne lub nawet kilkuletnie opoznienia, wtedy sprawy poprzez tryb zazaleniowy trafiaja na wokande z kilkumiesiecznym lub kilkuletnim opoznieniem!

    NUMER 3 : Zalaczanie zeznan na tzw „slupa” od osob nie bedacych swiadkami a jedynie „potrzebnymi idiotami” w celu wyludzenia „trzech krzyzykow” w procederze WYLICZANKI.
    Proceder WYLICZANKI sluzy do bezpodstawnego, bezsensownego umarzania spraw, ktore powinny trafic na wokande. SLUP najczesciej zeznaje: „nic nie widzialem, nic nie slyszalem” rownoczesnie nie podajac, gdzie przebywal podczas zdarzenia przestepczego dajac rzekome alibi podejrzanemu.
    Do WYLICZANKI wystarczy wpisac nazwisko delikwenta za jego wiedza jak rowniez bez jego wiedzy jako rzekomego, urojonego swiadka. Potem umowic „slupa” ze sledczym. Dziecinnie PROSTE i nadzwyczaj SKUTECZNE!

    Powszechnie praktykowane w pewnych srodowiskach kryminogennych jest kupowanie zeznan za korzysc materialna: za wino, za butelke wodki, za kolezenska przysluge od znajomych podejrzanego w celu wprowadzanie w blad organow scigania (wygodne dla PROKURATORA, ktory nie chce sie zajac!).
    Wina lezy po stronie sledczych i nadzorujacych ich prace Prokuratorow za brak WERYFIKACJI wytworzonej przez sledczych dokumentacji, bo odpowiedzialni urzednicy powinni sobie zdawac sprawe z tego, ze podejrzany bedzie bronil sie takimi metodami!

    NUMER 4 : Problemy z odpowiednim zaadresowaniem korespondencji ze strony Prokuratury i Sadow RP. Najglupsze przewinienie urzednikow! ….a czas sobie plynie… czas wakacji dla przestepcow!

    NUMER 5 : Wyznaczanie terminow czyli monotonia pracy sekretarskiej to najmniej powazny problem.

  192. @krzys #218

    Po pierwsze, prokuratura dotyczy tylko wydziałów karnych a my, zdaje się, mówimy o sądownictwie w ogóle, tj. wydziały karne, cywilne, rodzinne, księgi wieczyste.
    Jeśli chodzi o prokuraturę, to rzeczywiście zamula ona pracę sędziów ale polega to przede wszystkim na składanie wniosków o uzasadnienie wyroku, z którymi to uzasadnieniami potem nic dalej nie robią. Takie uzasadnienie ma od jednej po kilkanaście stron A4 (zależy od sprawy) i zajmuje sędziemu od kilku do kilkunastu godzin pracy. Na temat teorii spiskowych o których piszesz nie chcę się wypowiadać, bo nic o tym nie wiem.

  193. @Bruno #219
    Jakich teorii spiskowych doszukales sie?
    Ja przytaczam codzienne, zwykle infantylne masowo stosowane oszukiwanie!
    Przytaczam takie przypadki, ktore wzbudzaja drwiny i usmiechy szyderstwa ze strony mataczacego „wyuczonego” menelstwa, ktore ugruntowane jest wieloletnia praktyka stykania sie z polskim wymiarem sprawiedliwosci (smiesznosci) lub wzbudzajacego gniew i bezsilnosc wsrod pokrzywdzonych swoista bezmyslnoscia, bezsensownoscia i nieporadnoscia.

    Wnioski o uzasadnienia wyrokow sa skladane przez Prokuratorow i adwokatow po to aby pozyskac czas! Wnioski nie sa skladane po to aby przysporzyc pracy sedziom!
    W watpliwych sprawach nalezy oddalic pozew a nie bawic sie w wielogodzinna eurystyke, ktora jezy wlos na glowie! Takie podejscie zaoszczedzi czas!

    Drogi Panie! Glownym problemem w pracy prawnikow jest totalny brak inteligencji, co latwo mozna wywnioskowac z ewidentnych szkolnych bledow i bezsensownych wywodow Prokuratorow!
    Oni przeszkadzaja w prawidlowym procesie dochodzeniowo-sledczym i opozniaja rozpoznanie sprawy poprzez posilkowanie sie niedouczonymi absolwentami szkol srednich dla doroslych, ktorzy znalezli ostateczne zatrudnienie w Policji jako sledczy! To jest prawdziwa przyczyna tragicznej sytuacji.
    Ich nieprzeczytane wypociny transferuja do sadow powszechnych, by potem byc przez sedziow poddane pierwszej krytycznej ocenie a po oddaleniu probuja ostatniej deski ratunku czyli uzasadnienia, ktore bedzie zawieralo blad sedziego aby skierowac do wyzszej instancji i miec kolejna przypadkowa szanse na sukces.

    PS.
    Uzasadnienia wyrokow sedziowskich czesto nie maja nic wspolnego z trybem postepowan i z przedlozonymi wnioskami dowodowymi a raczej sa przykladem zwyklego chciejstwa ukarania, ktore charakteryzuje sie dlugim opracowaniem, gdzie sedzia seria wywodow podrozuje do swiata fantazji.
    Ja wole czytac podroze w bablu przestrzennym dr Mishio Kaku lub ogladac teoretyzowanie:
    https://www.youtube.com/watch?v=hdTccSaNpxw
    Takie podejscie mniej szkodzi poczuciu bezpieczenstwa.

  194. @krzys #221
    Sędzia ma obowiązek napisania uzasadnienia jeśli wpłynie wniosek czy to ze strony prokuratora, adwokata czy którejś ze stron postępowania i nie może sobie niczego oddalać. Zaznaczam też, że wciąż nawiązujesz do prokuratury oraz śledczych – a to dotyczy tylko wydziału karnego.
    Po tym co piszesz odnoszę wrażenie, że bardzo mało orientujesz się w pracy sędziów i prokuratorów w związku z czym zalecam trochę pokory zanim wszystkich poobrażasz i potępisz. Polska to nie jest, jak twierdzą niektórzy, dziki kraj a w każdym razie nie był nim do ostatnich wyborów.

  195. @Krzys
    I jeszcze jedno – znam prywatnie kilku sędziów, kilku prokuratorów oraz adwokatów. To są bardzo inteligentni ludzie i czy Ci się to podoba czy nie, stanowią elitę naszego społeczeństwa.

  196. @Bruno #222
    Wbrew pozorom prokuratorzy sa leniwi i malo inteligentni o czym swiadcza ich wypociny; tzw pseudo sledztwa czy chcesz przyjac to do wiadomosci czy nie.
    Zwykle sprawy tak wygladaja i mozesz sobie przykladowe wyroki przeczytac wraz z uzasadnieniem sedziego na stronach www polskich sadow. Potwierdzaja patologie sledcza.
    Dlatego aby pracowac jako sedzia najpierw nalezaloby zaliczyc 5-letnia praktyke adwokacka.
    Koniecznie nalezy poznac warsztat pracy z drugiej strony. Doswiadczenia nie osiagniesz jedynie czytajac felietony 🙂 🙂 🙂 a potem bedziesz krzywdzil niewinne osoby bezpodstawnymi wyrokami i niewazne jak dlugo bazgrolonymi.
    PS.
    Ja znam takze osobiscie prokuratorow, adwokatow, sedziow, ich rodziny a sprawy znam lepiej od nich: bo znam je od podszewki, wiem jak je tworzono i kto je tworzyl. Dlatego znam funkcjonowanie polskiego wymiaru sprawiedliwosci. Troche pokory do rzeczywistosci i mniej wyglupow poprosze!

  197. @Krzys #223
    „Ja znam także osobiscie prokuratorow, adwokatow, sedziow, ich rodziny a sprawy znam lepiej od nich: bo znam je od podszewki, wiem jak je tworzono…”

    – Acha, sprawy znasz od podszewki i wiesz jak je tworzono? Wszystkie sprawy, kilkaset, kilkanaście czy kilka? Wybacz ale to już zupełna egzotyka. Proponuję zakończenie naszej wymiany zdań bo do niczego dobrego to nie doprowadzi, niestety.
    Może na gruncie fw20 pójdzie nam lepiej? Pozdrawiam.

  198. @ 222
    Sędziowie są rzeczywiście elitą: mało wśród nich jest takich, którzy „dziedziczą” zawód (choć znam podobne przypadki). Prokuratorzy zbyt lotni nie są, adwokaci natomiast to w większości miernoty (inteligentnych adwokatów znam dwóch 🙂 , może to się zmieni wraz z nowymi zasadami naboru na aplikację).

    Tak więc trudno mówić o przedstawicielach wszystkich zawodów prawniczych jako jednolitej grupie (tym bardziej: elicie). Ich poziom zależy od tego, jak wygląda system kształcenia do konkretnego zawodu.

    @ Gospodarz
    Dzisiejsza niezwykła moc WIG20 wygląda mi na próbę wyciągnięcia indeksu w celu lepszej sprzedaży. Czy się bardzo mylę?

  199. @Bruno #224
    Znam kilkanaście spraw lepiej niż prokuratorzy i sędziowie je badający, bo je inicjowałem i dostarczałem materiały dowodowe (niektóre tajemniczo poznikały z akt, i co gorsza dołączano bzdurne notatki policyjne) to wystarczy do wyciągnięcia wniosków statystycznych. Skargi na działanie prokuratorów ignorujących prawomocne wyroki sądowe w tych kilkunastu sprawach wysłałem do PK. Niech się tłumaczą zapracowaniem, podstawianiem świni przez śledczych itp wymówkami!

    W poważnej instytucji takie wpadki NIGDY nie powinny się wydarzyć!
    Niestety w wielu polskich prokuraturach rejonowych panuje bałagan i bylejakość co sprawia, że stają się swoistymi portalami plotkarskimi gorszymi od http://www.pudelek.pl i oczywiście przedmiotem żartów żulisiów, którzy nie bez racji twierdzą, że decyzję prokuratora można kupić za flaszkę!
    Co gorsza są zgrozą dla spokojnych, normalnych ludzi nie posiadających znajomości => niezaradnych

  200. Kiedy kostka masła osiagnie cene araba bedziemy musieli wystapic z UE!

    http://wroclaw.dlawas.info/wiadomosci/czy-maslo-osiagnie-cene-10-zl-za-kostke/cid,11692,a

    „Czy masło osiągnie cenę 10 zł za kostkę? Ceny masła rosną w zawrotnym tempie, a na europejskim rynku hurtowym nie widać oznak stabilizacji. Tona produktu na giełdzie Eurex w ciągu tygodnia podrożała o 7 proc. i kosztuje rekordowe 6600 euro (28 tys. zł). W stosunku rocznym ceny masła podskoczyły aż o 95 proc.

    Polacy wciąż jednak używają masła o wiele tańszego niż np. Niemcy, ale niestety, wkrótce może się zmienić – uważa analityk Marcin Lipka. To oczywiste, że podwyżki cen masła na giełdzie Eurex przekładają się proporcjonalnie na podwyżki cen hurtowych na głównych rynkach w Unii Europejskiej, czyli w Niemczech, Holandii czy we Francji. Polsce na razie udaje się przed tym bronić. Ale znaczy to tylko tyle, że u nas nie ma tak wielkich podwyżek, jak na zachodzie kontynentu, mimo że od wejścia do UE ceny producentów masła tu i tam były zbliżone.
    Ceny hurtowe, a ceny sklepowe

    Według Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej (ZSRIR) w notowaniach z okresu 31 lipca – 6 sierpnia br. cena 100 kg masła w Polsce wynosiła 2 320 zł i w porównaniu do wartości z poprzedniego tygodnia była wyższa o 4 proc. Oznacza to, że za 200-gramową kostkę – bez marży hurtowej oraz detalicznej, kosztów transportu, przechowywania czy podatku – trzeba liczyć ok. 4,6 zł, a więc ponad dwa razy więcej niż w lipcu 2016 r.
    Pytanie więc, jak ceny producentów powinny przekładać na ceny masła, które zdejmujemy ze sklepowej półki. Według badania Departamentu Polityki Strukturalnej i Polityki Spójności Parlamentu Europejskiego z 2007 r. w latach 2003-2005 ceny producentów stanowiły 65 proc. finalnego kosztu zakupu masła dla polskiego konsumenta. Ta relacja nie zmieniła się istotnie również w ostatnich latach. Porównując przeciętny koszt ceny masła w Polsce w latach 2012-2015 (dane Eurostatu) z uśrednionymi miesięcznymi cenami masła według raportów ZSRIR, otrzymujemy wynik, który pokazuje, że wartości na rynku hurtowym stanowią 61 proc. ceny detalicznej.
    Jeśli na początku sierpnia w polskim skupie masło kosztowało 23,2 tys. zł za tonę i 23,2 zł za kilogram, to zgodnie z historycznymi zależnościami cena w detalu nie powinna być wyższa niż ok. 38 zł za 1 kg, czyli mniej więcej 7,6 zł za 200-gramową kostkę. Tyle że tona masła wciąż kosztuje u nas ok. 5000 tys. zł mniej niż w Niemczech czy Holandii. Dlatego jest duże ryzyko, że krajowe ceny niedługo zbliżą się do obowiązujących w innych unijnych krajach. Tak się działo przez 13 lat, od czasu wejścia do UE. Kiedy zaś hurtowe ceny w Polsce osiągną wartości zza naszej zachodniej granicy, 28 tys. zł za tonę, to średnia cena detaliczna 200-gramowej kostki prawdopodobnie wzrośnie do ok. 9,2 zł.

    Warto przy tym pamiętać, że wyliczenia odnoszą się do aktualnej sytuacji w UE na rynku hurtowym, gdzie niemal z dnia na dzień następują podwyżki. I jeśli kilogram masła zdrożeje tam jeszcze o 10 proc., przekraczając granicę 30 zł, to za kilka miesięcy na sklepowych półkach ceny już prawdopodobnie zetkną się z symboliczną barierą 10 zł za kostkę.”

    M

  201. @dorota #225
    „Tak więc trudno mówić o przedstawicielach wszystkich zawodów prawniczych jako jednolitej grupie (tym bardziej: elicie). Ich poziom zależy od tego, jak
    wygląda system kształcenia do konkretnego zawodu.”

    – Być może masz rację. Ja znam przede wszystkim ludzi po aplikacji sądowej, którzy wybrali inne zawody prawnicze, ponieważ nie mogli się doczekać przez 2, 3 lata etatów w sądach. Trzeba też pamiętać, że taki Ryszard Czarnecki jest adwokatem a Piotrowicz prokuratorem 😉
    Ale chciałem przede wszystkim uświadomić publiczności jak wygląda tydzień pracy szeregowego sędziego w SR i z czego wynikają poślizgi w rozprawach.

    @Krzys #226
    Ty wciąż o tej prokuraturze – nie mój temat. Współczuję tych wszystkich rozczarowań, których doświadczyłeś ale kilkanaście spraw to kropla w morzu a wydziały karne to tylko część sądownictwa.

  202. @_dorota #225
    Patrzac na zachowanie eurpln mozna wysnuc wniosek, ze to nie koniec ruchu, gdyz zagranica jeszcze sie pakuje w wig20. Czy celem jest podniesienie wrzesniowej poprzeczki dla wracajacych z wakacji?
    PS
    Pakuje szorta po 2470 pod mini korekte…do 2435 a potem zapewne jeszcze raz pojda na polnoc z celem 2500.

  203. @Magnavox #227

    Masło po 10 zł to bardzo dobra informacja. Rządowi spadnie parę procent poparcia a Polakom kilka centymetrów w pasie.
    Orientujesz się może skąd takie wzrosty cen masła na giełdach?

  204. „jak wygląda tydzień pracy szeregowego sędziego w SR i z czego wynikają poślizgi w rozprawach.”
    Obiecywano sędziom mocne wsparcie asystentów: z tego co wiem, rzeczywiście go nie ma.

    Kampania przeciw sędziom jest zresztą klasycznym przykładem manipulacji. Wydolność systemu nie jest tak niska, jak rząd to przedstawia i jeśli mógłby być bardziej wydolny to nie w pracy samych sędziów tkwią rezerwy (a już szczególnie nie w ich „lenistwie” czy braku kompetencji).

    Załamanie w tym względzie dopiero przed nami.

  205. @_dorota #232
    Kiedy prokuratorzy beda respektowac decyzje sedziow?
    Trzeba ich wymienic czy przymusic by respektowali polskie prawo?

  206. prof. Joanna Tokarska-Bakir:
    „Mamy do czynienia z umysłową ociężałością, która w ogóle nie analizuje argumentów…

    Żyjemy w kraju, który nie przeznacza
    dużych sum na programy edukacyjne
    obejmujące propagowanie postaw antyksenofobicznych,
    a
    poziom świadomości społecznej jest zawsze
    proporcjonalny do nakładów na ten cel.”
    -Ktoś wyciągnął niegdysiejszy wpis…… z „gazety kota”

  207. Operacja Walkiria
    Obóz władzy zawłaszczył już wiele – i jakkolwiek Prezes miałby ochotę na wszystko, to część jego współpracowników może być zainteresowana głównie podtrzymaniem stanu posiadania. Kosztem przerwania pisowskiej rewolucji.

    Wymagałoby to jednak wystąpienia przeciw Kaczyńskiemu.

    Taką tezę stawia w Newsweeku Cezary Michalski:
    „Obóz prawicowej operacji Walkiria jest bardzo szeroki. Rozpoczyna się od znaczącej części polskiego episkopatu. To już nie tylko dość umiarkowany biskup Stanisław Gądecki, ale nawet bardzo prawicowy biskup Sławoj Leszek Głódź. Na grupę tę składają się: kształtujący się po cichu obóz prezydencki, ostrożny Gowin czy prawicowe sieroty po Marku Jurku. Wiarę w polityczny geniusz Jarosława Kaczyńskiego podważają tez czołowi prawicowi publicyści” – wylicza Michalski w najnowszym wydaniu „Newsweeka”.

    Dla członków „obozu prawicowej operacji Walkiria” oczywiste stało się, że choć Kaczyński dał prawicy pełnię władzy i pieniądze, to teraz „jego osoba, charakter, metoda politycznego stają się największym ryzykiem dla dalszej bezpiecznej konsumpcji”.

    Bo z łatwością widać, że prezes PiS nie ma zamiaru zrezygnować z tego, co stało się znakiem rozpoznawczym jego polityki: radykalizowania konfliktu, budowania coraz szerszego frontu wrogów.”

    http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,102433,22257843,michalski-o-prawicowej-operacji-walkiria.html

    Może to tłumaczyłoby nagłą chęć wyemancypowania się przez dotąd całkowicie bezwolnego Prezydenta RP.

    Całość w Newsweeku:
    http://www.newsweek.pl/plus/polska/prawica-chce-obalic-kaczynskiego-spisek-przeciwko-prezesowi,artykuly,414821,1,z.html

  208. @Dorota #238

    Trudno oceniać wiarygodność tych informacji, bo mogą być cokolwiek życzeniowe. Na razie faktem jest wojna Dudy z Macierewiczem, co niestety i bez względu na poglądy rujnuje wszystkie plany wzmocnienia naszej obronności. Bardzo dobry merytorycznie dokument SPO został właśnie zdegradowany do rangi dokumentu wewnątrzresortowego:
    http://www.defence24.pl/641979,wiceszef-bbn-dla-defence24pl-spo-to-jedynie-wstep-do-dyskusji

    Z pewnością ani Duda ani Macierewicz jako rasowi pisowcy nie cofną się ani o krok. Jest chaos a za chwilę zaczynają się rosyjskie manewry Zapad 2017.

  209. @_dorota #238
    Czy autor przypadkiem nie inspirowal sie utworem „Zdrajca Metalu”
    ten urywek „Jaroslaw zdradzony o swicie” pasuje znakomicie
    https://www.youtube.com/watch?v=KhGNOJg-1s4
    Sensacja goni sensacje. Zastanow sie czy dajesz sie manipulowa?
    PS.
    MANIPULACJA nie jest na wakacjach i poprzeczka wedruje wysoko wycinajac spokojnych szortowcow takich jak ja 🙁 🙁
    Teraz trzeba wyczekac na rzez tych twardszych co sie nie dali zlamac! (he he znowy nawiazanie do…)
    Dodatkowo trzeba wyczekac i przywitac (na wrzesniowej serii na dwa tygodnie przed wygasnieciem) REFUGEES powracajacych z wakacji czyli dokladnie 1 wrzesnia!

  210. @Krzys

    Do końca roku mamy hossę – przebicie oporu 2420 pkt W20 na dużym obrocie tylko to potwierdziło. S w takich warunkach i wbrew trendowi jest obarczone dużym ryzykiem.

  211. @ 240
    „wycinajac spokojnych szortowcow takich jak ja”
    Ciągle mam wrażenie, że jesteś teoretykiem. Żaden człowiek nie ma tylu pieniędzy, żeby być notorycznie po niewłaściwej stronie rynku.

    „ten urywek „Jaroslaw zdradzony o swicie” pasuje znakomicie”
    Ciekawa uwaga, ale nie tam dzwonią. Herbertowska fraza „zdradzeni o świcie” – to jest dokładny opis zwolenników PiS. Myślę o rosyjskich powiązaniach Antoniego M.

  212. @_dorota #240
    Dlaczego uwazasz, ze jestem po niewlasciwej stronie?
    Zawsze bylem? Po ktorej bylem w 2015- 2016 roku? Moze 2011, 2012….kiedy? W 2010 roku? Czy 2008?

    Ulegasz dziwnym wplywom: niedawno ustrzelilas rejony poligonowe III Rzeszy jako „dobrze zagospodarowane” he, he. Nie zbieraj plotek i ich nie rozsiewaj, bo nie pracujesz w Prokuraturze Glogowskiej! Chyba, ze sie myle?

    Ogladnij klip a zauwazysz osoby z zielonogorskiej szkoly kabaretowej: fragment z tworzeniem tekstu piosenki jest wymowny 🙂 🙂 🙂 podobnie tworzy sie teksty godne nagrody Pulitzera 🙂

  213. @Bruno #241
    Nadal uwazam, ze jest to coroczne zagranie zagranicy, kurs eurpln potwierdza skad ida posilki!
    Grubszym problemem jest nadymanie baniek, gdy Banki Centralne przymierzaja sie do zakonczenia interwencji. Logicznym nastepstwem jest delewarowanie, ktore sprowadzi niebezpieczenstwo ataku typu SPRAWDZAM ze strony WIELKICH SPEKULANTOW => tzw PRIMARY DEALERS wobec swoich klientow => podrzednych bankow i zapozyczonych wehikulow finansowych.

  214. „Ciągle mam wrażenie, że jesteś teoretykiem. Żaden człowiek nie ma tylu pieniędzy, żeby być notorycznie po niewłaściwej stronie rynku.”

    Moja Droga, czy Ty wiesz jaki procent całości kapitału w poszczególnych przypadkach był po niewłaściwej stronie…. oraz jaki procent bycia po niewłaściwej stronie był w stosunku do wszystkich pozycji? Nie wiesz! A jak nie wiesz, to wiesz ……. 😉 (wiaderko)

  215. „Dlaczego uwazasz, ze jestem po niewlasciwej stronie?”
    Ciągle piszesz o krótkich pozycjach oraz (najoględniej mówiąc) wyrażasz sceptycyzm co do możliwości kontynuacji trendu. Dla praktyka to byłaby strata czasu.

    „(wiaderko)”
    Hm, wiaderko.

  216. @_dorota #246
    Ciagle piszesz o wiadomosciach zaczerpnietych z pudelek.pl 🙂 🙂
    Czy ja w 2016 pisalem o krotkich czy o LONGACH?? Czy 24 czerwca nabralem garsc LONGOW po 1666?
    Wiem, wystarczylo trzymac przez rok a zysk sam sobie by wyrosl osiagajac ponad 800pkt.
    Tak sie nie stalo, bo Mikolaj 5 grudnia zakosil czesc zysku…. bo nigdy nie wiesz, kiedy przyjdzie zlodziej!

  217. @Bruno
    Kapital rzedu $500mln moze wykreowac dowolna strukture wzrostowa na WIG20.
    Korekta trwajaca od maja skonczyla sie podbiciem/podniesieniem poprzeczki…
    pod wrzesniowy WODOSPAD???

    Poszukujace okazji Wampiry Finansowe / (systemy transakcyjne) dokonuja bezustannie rzezi na drobnicy rzezbiac podrecznikowe struktury aby na koniec szybkim cieciem je zanegowac.
    Dokladnie tak samo wyglada czyszczenie na EM, gdy zamierzaja wyjsc z SP500 to kilka sesji wczesniej podbijaja grajdolki EM. Krotki wzrotowy sabotaz zaczal sie 24 sierpnia:
    http://stockcharts.com/h-sc/ui?s=EPOL

  218. @Krzys

    „Korekta trwajaca od maja skonczyla sie podbiciem/podniesieniem poprzeczki…
    pod wrzesniowy WODOSPAD???”

    – Dla mnie to była w nomenklaturze elliottowskiej „czwórka” w trwającej od stycznia 2016 r. hossy. Wybicie 2420 pkt. na W20 to początek fali V, która klasycznie powinna zakończyć się gdzieś na przełomie 2017/18 r. W swojej metodzie gry preferuję podejście cykliczne (szkoła Wojciecha Białka) i metoda ta jak dotąd raczej mnie nie zawodzi. We wrześniu może być jakaś tam korekta ale chyba tylko niższego rzędu w ramach fluktuacji wspomnianej fali V – wodospadu raczej się nie spodziewam.

    „”Poszukujace okazji Wampiry Finansowe / (systemy transakcyjne) dokonuja bezustannie rzezi na drobnicy rzezbiac podrecznikowe struktury aby na koniec szybkim
    cieciem je zanegowac.”

    – Z tego też powodu nie stosuję klasycznej AT – nawet zamiast SL używam jako zabezpieczenia przeciwstawnych do kontraktów opcji. Dzięki temu nie wyrzuca mnie z rynku podczas machlojek rekinów.

  219. [ciach. Jeśli myśli Pan, że zmieniając nick z Warszawiaka trafi Pan ponownie na Forum to się Pan myli. Musiałby Pan zmienić nie tylko nick, ale i charakter, a tego Pan nie zmieni. Nie bawi mnie „dyskusja” z szantażystą i szukającym na siłę dziury w całym. Tak więc jak na początku: ciach.PK]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

(komentarz pojawi się po zatwierdzeniu)

Piotr Kuczyński
Piotr Kuczyński