Nowe OFE a bezpieczeństwo emerytalne

Z okazji 80-lecia ZUS-u zostałem zaproszony do napisania artykułu nt. OFE. Zachęcam do pobrania i przeczytania powstałej monografii, do której artykuły napisało wielu wybitnych specjalistów i naukowców. Na blogu zamieszczam mój artykuł pt.: „Nowe OFE a bezpieczeństwo emerytalne”.

Mono­grafia jest rezul­tatem współpracy Zakładu Ubez­pieczeń Społecznych i Insty­tutu Pracy i Spraw Soc­jal­nych.

Streszczenie

Artykuł poświęcony otwartym funduszom emerytalnym oraz Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych i ich przyszłej roli w kształtowaniu systemu emerytalnego w Polsce. Zawiera statystyki liczby ubezpieczonych, analizę przyczyn i możliwych skutków podjętej reformy. Wyjaśnia motywy reformy emerytalnej oraz wskazuje przyszłe szanse i zagrożenia dla systemu emerytalnego. Ponadto porusza kwestie finansowania, wielkości dochodów, wydatków oraz kształtowania tych strumieni na przestrzeni ostatnich lat.

 

Wprowadzenie

W następstwie długiej debaty publicznej w grudniu 2013 r. Sejm zadecydował o uchwaleniu ustawy o zmianach w działaniu i konstrukcji otwartych funduszy emerytalnych. W lutym 2014 r. przetransferowano łącznie ponad 154 mld zł zgromadzonych w aktywach na subkonta w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych oraz do Funduszu Rezerwy Demograficznej (FRD). Do ZUS-u trafi 135 mld zł zgromadzonych głównie w obligacjach państwowych. Do FRD przelano równowartość 19 mld zł – powodem zasilenia tego funduszu było uzupełnienie wcześniej wykorzystanych środków. W ten sposób obniżono relację długu publicznego do PKB o około 8 pkt. proc. do poziomu 47%, a koszt jego obsługi do 4–6 mld zł (MF 2013).

Po nowej reformie emerytalnej ciężar ryzyka zachowania płynności systemu ostatecznie przeniesiono na barki Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Z kolei otwartym funduszom emerytalnym wyznaczono nową rolę w tym systemie. Mniej kosztowną, ale nie mniej ważną – mają one stanowić uzupełnienie do państwowej emerytury. Tym samym wpłynąć na lepsze zabezpieczenie finansowe przyszłych emerytów.

Państwowy system ubezpieczeń społecznych oraz otwarte fundusze emerytalne mają wielu krytyków. Zarzuca im się nieefektywność, duże koszty działania oraz brak perspektyw na utrzymanie ciągłości wypłat w przyszłości. Równocześnie zapomina się o tym, że zreformowany po 1998 r. polski system emerytalny jest przede wszystkim dobrem społecznym. Jego krytyka jest częścią kontroli publicznej, której głównym zadaniem jest wskazywanie tych obszarów, które wymagają naprawy właśnie po to, by zapewnić ciągłość działania wszystkim składowym polskiego systemu emerytalnego w możliwe efektywny i perspektywiczny sposób.

Kontrowersje wokół reformy

Otwarte fundusze emerytalne w ostatnich latach wywoływały wiele kontrowersji w debacie publicznej. Polska scena ekonomiczna podzieliła się na dwa obozy. Jeden z nich stał na stanowisku ochrony status quo, czyli zaprzestania prac nad ewentualnymi zmianami w II filarze. Główne argumenty sprowadzały się do istoty umowy społecznej, zawartej w 1998 r. z obywatelami, której jednym z filarów jest istnienie niezagrożonej ingerencją państwa tej części systemu emerytalnego, którego celem są inwestycje na rynku kapitałowym. Autorzy reformy z 1999 r. żywili i żywią przekonanie, że odpowiednio sterowane inwestycje na rynkach finansowych istotnie wpłyną na zwiększenie świadczeń przyszłych emerytów.

Z kolei zwolennicy zmian w otwartych funduszach emerytalnych zwracali uwagę na skomplikowane i kosztowne procesy transferu środków do OFE, które nie przynosiły adekwatnej stopy zwrotu do poniesionych przez podatnika kosztów funkcjonowania tego systemu. Zasadniczym celem reformy emerytalnej jest zabezpieczenie interesów obecnych i przyszłych emerytów. Zmiany przyjęte przez rząd i zaakceptowane przez Sejm mają na celu obniżenie kosztów systemu emerytalnego, a także usunięcie z procesu oszczędzania na emeryturę tych elementów, które w największym stopniu obciążały budżet państwa, a co za tym idzie podatnika. Kolejnym krokiem jest uczynienie z otwartych funduszy emerytalnych instytucji, które byłyby skutecznym i efektywnym uzupełnieniem ZUS-u. Pomocna w tym może być wdrożona przez rząd zmiana w sposobie finansowania tych funduszy oraz zasad inwestowania zgromadzonych środków.

Paradoks działania otwartych funduszy emerytalnych, a dokładnie II filaru polegał na tym, że za przekazywane z ZUS składki fundusze te w znakomitej większości kupowały obligacje i papiery wartościowe gwarantowane przez Skarb Państwa.

Napięta kondycja budżetowa oraz dosyć trudna sytuacja sektora finansów publicznych zmuszała rząd do planowania deficytu, który finansowany jest właśnie poprzez emisję obligacji skupowanych m.in. przez OFE. Zatem przyczyną zwiększania zadłużenia był prawny obowiązek przekazania odpowiedniej puli środków do otwartych Funduszy emerytalnych, które równocześnie miały prawny obowiązek inwestowania części pieniędzy w bezpieczne aktywa gwarantowane przez Skarb Państwa emitowane po to, by dostarczyć OFE kapitał do ich zakupu. Zasadniczym celem reformy emerytalnej jest wyeliminowanie zbędnych i kosztownych procesów obiegu składki pomiędzy OFE, ZUS i budżetem państwa.

Zasady finansowania OFE i wartość zgromadzonego kapitału

Otwarte fundusze emerytalne od początku swojego działania łącznie zgromadziły 299 mld zł (IGTE 2013), w tym 126 mld zł w skarbowych papierach wartościowych. Od 1999 r. łączna suma składek przekazanych z ZUS-u do OFE wyniosła 195,2 mld zł – jest to równowartość do około 60% zaplanowanych na 2014 r. wydatków budżetowych. Z kolei liczba członków OFE wyniosła 16 377 tys. osób.

Zasada działania OFE jest stosunkowo prosta. Ubezpieczony płaci ustaloną składkę do ZUS, a instytucja ta przekazuje jej część do wybranego przez płatnika składek otwartego funduszu emerytalnego. Następnie OFE inwestują te środki w określone papiery wartościowe. Jeśli przynoszą one zysk, powiększa się kapitał emerytalny ubezpieczonego. Gdy ponoszą stratę, kapitał ten maleje. Na rynkach finansowych nie da się wyeliminować ryzyka inwestycyjnego, stąd ustawodawca określił normy i limity, z których wynikało, że akcje mogą stanowić maksymalnie 40% portfeli OFE. W związku z tym za ponad połowę środków OFE kupowało stosunkowo bezpieczne papiery wartościowe, czyli obligacje i inne papiery wartościowe gwarantowane przez Skarb Państwa. Pomimo tych ograniczeń, w latach 2010–2013 średnia trzyletnia stopa zwrotu OFE wyniosła ponad 19,7%.

Do maja 2011 r. do OFE trafiała składka w wysokości 7,3% wynagrodzenia brutto, czyli 37% składki na ubezpieczenia społeczne w ogóle. Po nowelizacji ustawy o OFE składkę zmniejszono do 2,3% wynagrodzenia brutto, co w sumie stanowi 11% składki na ubezpieczenia społeczne. Celem tej zmiany było ograniczenie tempa przyrostu państwowego długu publicznego (MF, MPiPS 2013). W następstwie tych zmian zmniejszyły się również koszty refundacji składek przekazywanych do OFE, która w 2010 r. wynosiły 22 mld zł, a w 2013 r. – 11 mld zł. W ustawie budżetowej na 2014 r. zapisana wysokość refundacji zawarta w planie finansowym Funduszu Ubezpieczeń Społecznych to 8 mld zł, ale w następstwie reformy planowane wpływy od OFE określono w wysokości 16 mld zł. Od 2010 r. zmniejszyła się także dotacja do ZUS-u z budżetu państwa, która 4 lata temu wynosiła blisko 38 mld zł . W 2014 r. przewiduje się, że wyniesie ona około 30 mld zł . Tak istotne zmniejszenie zakresu finansowania ZUS-u z budżetu państwa ma niebagatelne znaczenie, gdyż oznacza obniżenie wartości wydatków sztywnych w planie finansowym państwa.

Z planu finansowego na 2013 r. wynika, że koszty realizacji zadań Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wyniosły 180,9 mld zł. Jest to o 9,5 mld zł więcej niż w 2012 r. Najsilniej wzrosły wydatki na emerytury – z blisko 113 mld zł do 119,5 mld zł. Pozostałe wydatki związane są wypłatami rent i zasiłków chorobowych itp. Dochody do FUS z tytułu składek w 2013 r. wyniosły 128,7 mld zł – to o 5,3 mld zł więcej niż rok wcześniej. W ramach składki emerytalnej ubezpieczeni łącznie odprowadzili do FUS ponad 74,9 mld zł. Tymczasem na całkowite pokrycie świadczeń emerytalnych potrzebne było 119,5 mld zł. Deficyt w tym zakresie wyniósł 44,9 mld zł, który musiał zostać pokryty z budżetu państwa oraz środków zgromadzonych w Funduszu Rezerwy Demograficznej .

Z prognoz ZUS wynika, że rezygnując z reformy deficyt funduszu emerytalnego wyniósłby około 100 mld zł (ZUS 2013a) już w 2030 r. W 2014 r. dochody FUS z tytułu składek emerytalnych zwiększą się do 77,6 mld zł. Równocześnie na emerytury trzeba będzie przeznaczyć 124 mld zł. Oznacza to, że deficyt w tym obszarze zwiększył się o 2 mld zł w stosunku do 2013 r. W sumie o 2 mld zł zmniejszy się dotacja z budżetu państwa i refundacja składek przekazywanych do OFE, ale niedobory zostaną pokryte środkami pochodzącymi z reformy OFE. Z planu na 2014 r. wynika, że będzie to 15,3 mld zł .

System emerytalny w liczbach

Liczba ubezpieczonych w ZUS przekracza 14,5 mln (ZUS 2013b). Są to płatnicy składek, którzy w 2012 r. odprowadzili 121 mld zł w postaci składek do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych – przeciętnie około 8,3 tys. zł rocznie. Przeciętna miesięczna liczba osób pobierających emeryturę lub rentę w 2012 r. wynosiła 7,3 mln osób; emeryturę otrzymywało 4,9 mln osób. Około 34% emerytów nie miało ukończonych 65 lat. Oznacza to, że 1,6 mln emerytów w Polsce w zasadzie nie osiągnęła wieku emerytalnego według nowych zasad. Z liczby tej około 350 tys. osób nie ukończyło 60. życia. Przeciętny wiek osoby pobierającej świadczenie emerytalne wynosi 69 lat.

Z danych Eurostatu wynika, że jeszcze w 2005 r. przeciętny wiek zakończenia aktywności zawodowej w Polsce wynosił 56,6 lat (Romans 2007). Było to zdecydowanie mniej niż w Norwegii, gdzie wiek ten wynosił 63,6 lat, czy Niemczech, gdzie wynosił on 60,4 lat. Dane Eurostatu za 2012 r. informują, że sytuacja poprawiła się, ale wciąż średni staż pracy osób przechodzących na emeryturę w 2012 r. wynosił 33,7 lat. Ponadto mniej niż 24 lata stażu pracy miała, co dziesiąta osoba przechodząca w 2012 r. na emeryturę. W 2012 r. przeciętna emerytura i renta wypłacana z ZUS wynosiła 1872 zł.

Na koniec grudnia 2013 r. do wypłat emerytur z OFE uprawnionych było 4,3 tys. osób. Średnie świadczenie z II filara wyniosło 86 zł. Media błędnie zinterpretowały te informacje, gdyż wypłata z OFE nie jest jedynym świadczeniem, które otrzymuje emeryt; jest ono doliczane do emerytury z ZUS. Tak niskie świadczenia z OFE spowodowane były krótkim okresem oszczędzania. Świadczeniobiorcom, którzy w grudniu 2013 r. pobierali emerytury z OFE, udało się odłożyć na kontach w tych funduszach przeciętnie tylko 22 tys. zł .

Czynniki przemawiające za reformą OFE

Główne przyczyny reformy otwartych funduszy emerytalnych nie są często poruszanym tematem w mediach. Zasadniczo praktycznie nie wspomina się o tym, skąd wynikają problemy polskiego systemu ubezpieczeń społecznych. Wdrożony w 1999 r. II filar opierał się na modelu, który zakładał, że liczba płatników składek będzie rosnąć. W tych warunkach dotacja z budżetu państwa związana z koniecznością pokrycia składek refundowanych do OFE nie stanowiłaby poważnego obciążenia dla finansów publicznych. Niestety, struktura demograficzna w Polsce uległa niekorzystnym przemianom, co pod koniec XX wieku było niemożliwe do przewidzenia. Kłopoty systemowe pogłębił kryzys finansowy, z którego skutkami zmagamy się do dzisiaj.

Po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej w 2004 r. otworzyły się dla Polaków granice, a w szczególności rynki pracy w dużo zamożniejszych państwach. W tym czasie stopa bezrobocia w Polsce wynosiła ponad 20% (w niektórych powiatach, np. żnińskim i lidzbarskim, nawet ponad 35% ), a liczba zarejestrowanych bezrobotnych przekraczała 3,2 mln osób. Wówczas szacowana stopa bezrobocia NAIRU, czyli stopa bezrobocia równoważąca docelową płacę realną pracowników z wydajnością pracy wynosiła około 17% (w 2013 r. około 8%; Roszkowska 2013).

Dane te obrazują, z jak wielkim bezrobociem strukturalnym musieliśmy się wtedy zmagać i jaki ponieśliśmy olbrzymi koszt alternatywny w postaci zmniejszonych wpływów dochodów do ZUS od potencjalnych pracowników. System emerytalny zależny jest od liczby pracujących, czyli płatników składek oraz liczby biorców składek, czyli emerytów. Im gorsza sytuacja na rynku pracy, tym mniejsza liczba płatników składek, którzy z wiekiem nabywają praw emerytalnych. Gdy występuje wysokie bezrobocie, następuje zachwianie równowagi pomiędzy dochodami a wydatkami ZUS-u. Fatalna sytuacja na rynku pracy była jednym z powodów emigracji ponad 2 mln obywateli – według danych spisu powszechnego z 2011 r. 1,94 mln Polaków przebywa za granicą ponad trzy miesiące. Istotne jest zwrócenie uwagi na to, że za granicę wyjeżdżali głównie ludzie młodzi, będący fundamentem systemu emerytalnego. Z szacunków wynika, że do 2007 r. z kraju na stałe wyjechało mniej niż 5 tys. osób w wieku 60 lat i więcej (Nowak 2011).

Gdyby sytuacja ekonomiczna w kraju nie pogorszyła się w następstwie kryzysu finansowego w 2008 r., to, ostrożnie przyjmując, na rynku pracy mielibyśmy obecnie około 1 mln więcej zatrudnionych i płacących składki. Przy tym hipotetycznym założeniu, dochody do ZUS-u byłyby przynajmniej o około 10 mld zł wyższe niż obecnie. Niestety, zarówno wielka emigracja zarobkowa, która zachwiała strukturą demograficzną w kraju, została utrwalona przez przedłużający się kryzys finansowy, którego skutkiem jest m.in. ciągłe utrzymywanie się wyraźnej różnicy w płacach w poszczególnych krajach UE. Obydwa te czynniki w 1999 r. były nie do przewidzenia, ale, niestety, miały katastrofalny wpływ na sytuację finansową Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i podważyły sens istnienia OFE w pierwotnej formie.

Dodatkowym czynnikiem, który ma negatywny wpływ na system emerytalny, jest zmiana struktury demograficznej spowodowana zmniejszonym współczynnikiem urodzeń, czyli tzw. niżem demograficznym. Z prognoz Eurostatu wynika, że liczba ludności Polski w latach 2013–2035 zmniejszy się z 38,4 mln do 36,6 mln i do 32,4 mln w 2060 r. (ZUS 2013). W tym czasie zmniejszy się liczba osób w wieku produkcyjnym o około 7 mln, a liczba świadczeniobiorców zwiększy o około 3,5 mln. Innymi słowy, na jednego biorcę składek przypadać będzie mniej niż dwóch płatników. Starzenie się społeczeństwa stanowi poważne wyzwanie dla rządzących. Jest jedną z przyczyn podniesienia wieku emerytalnego. Niemniej nie jest to ostateczne lekarstwo.

Przeciwdziałanie niekorzystnym zmianom w strukturze demograficznej odbywać się ma również za pośrednictwem zintensyfikowania działań w ramach prowadzonej polityki prorodzinnej. Jej realizacja byłaby utrudniona w sytuacji pogłębiających się problemów budżetowych. Jest to pochodny czynnik przemawiający za zmianami w OFE, gdyż przejęcie aktywów umożliwi przeznaczenie większych środków na wsparcie rodziny, a co za tym idzie – przeciwdziałanie niżowi demograficznemu. Naturalnie otwarte fundusze emerytalne nie są przyczyną tych problemów i nie należny ich tak traktować. Przyczyny mają charakter systemowy i wielowarstwowy. Składają się na nie efekty uboczne transformacji ustroju, kryzys finansowy, efektywność systemu podatkowego, a także obecny w polityce populizm.

System emerytalny jako dobro społeczne

System emerytalny często definiowany jest jako rodzaj przymusowego, wzajemnego ubezpieczenia osobowego, których podstawowymi wyznacznikami jest przymus i cel społeczny (Bogacka-Kisiel 2012: 245). Jednak równocześnie państwowy system emerytalny jest też dobrem społecznym. To stwierdzenie budzi wiele kontrowersji przede wszystkim dlatego, że opiera się na tzw. umowie międzypokoleniowej. Zabezpieczenie społeczne jest ideą, zgodnie z którą zorganizowane społeczeństwo zobowiązuje się do zapewnienia warunków godnego bytu tym obywatelom, którzy nie ze swej winy nie mogą zapewnić sobie środków na utrzymanie – czy to w wyniku niemożliwości podjęcia pracy, czy z powodu braku oszczędności (Muszalski 2007: 95).

Podstawowym problemem jest stwierdzenie, które kryteria obywatel musi spełnić, by stać się stroną tej umowy. Z jednej strony przyjmuje się, że rolą państwa jest dbanie o obywateli, z drugiej zaś należy wyraźnie zaznaczyć, że obywatel ma nie tylko prawa, ale także obowiązki. Jednym z tych obowiązków jest właśnie podejmowanie działań, umożliwiających samodzielne utrzymanie się obywatela. W tym sensie podstawowym i wspólnym kryterium otrzymania emerytury w ramach obowiązującej umowy pokoleniowej jest dożycie do określonego wieku. Jednak to tylko jedna składowa. Druga sprowadza się do działań podejmowanych w międzyczasie, czyli pracy i innej działalności umożliwiającej odprowadzanie składek na ubezpieczenia społeczne.

System emerytalny jako dobro społeczne jest trudny do zdefiniowania z dwóch powodów. Przede wszystkim nie wszystkie strony umowy są równe – część społeczeństwa wyraźnie dokłada do utrzymania tego dobra, co może budzić poczucie niesprawiedliwości. Równocześnie zauważa się faworyzowanie przez państwo określonych grup społecznych, które często z przyczyn politycznych zwolnione są z równej partycypacji w utrzymywaniu systemu emerytalnego przy jednoczesny uprzywilejowaniu w kwestii poboru świadczeń.

Drugi powód to status umowy społecznej, której istnienie może być negowane przez młodszych uczestników systemu emerytalnego, niekoniecznie chcących być zobowiązanymi do przestrzegania jej warunków. Powodem mogą być koszty, niechęć do finansowania niektórych grup zawodowych, brak możliwości podjęcia pracy za godną płacę itp. Obecnie, gdy granice są otwarte, zerwanie tej umowy przez obywatela sprowadza się do decyzji o emigracji. W przypadku ubezpieczeń społecznych w największym stopniu obowiązuje kryterium terytorialne i o ile państwo docelowej emigracji na to zezwoli – nowy członek społeczności zaczyna respektować i czerpać korzyści z systemu obowiązującego na jego terytorium. Tymczasem pierwotnie obowiązująca go „umowa” przestaje obowiązywać. Nikt nie ma prawa zmuszać obywateli do pozostania w kraju w celu zapewnienia ciągłości finansowania systemu emerytalnego.

Niemniej konstrukcja umowy społecznej nie zawierała możliwości masowego odstąpienia od niej przez emigrantów, co wyraźnie wpłynęło na sytuację finansową ZUS-u i zmusiło państwo do niestandardowych działań. W odróżnieniu od doktryny liberalnej, gdzie w największym stopniu stawia się na samodzielność jednostek i wsparcie rodziny, w przypadku systemu emerytalnego opartego na umowie społecznej dowartościowuje się przede wszystkim pracę, rolę państwa jako opiekuna oraz społeczeństwa jako całości w rozumieniu zachowania przez nie postawy obowiązku wobec słabszych jednostek (Muszalski 2007: 95).

Do realizacji tej idei potrzebne było wprowadzenie odpowiednich środków prawnych – w Polsce jest to Konstytucja i inne akty prawne, m.in. ustawa o ubezpieczeniu społecznym. Dla wielu osób idea systemu emerytalnego jako dobra społecznego nie jest usprawiedliwieniem do kontynuowania umowy międzypokoleniowej, której celem jest finansowanie tego dobra. W tym jednak wypadku należy odróżnić tych, którzy popierają dążenie państwa do zapewnienia obywatelom bezpieczeństwa socjalnego, od tych uczestników debaty publicznej, którzy sprzeciwiają się jedynie mechanizmom jego finansowania. W mojej opinii właśnie możliwość prowadzenia tego sporu wyczerpuje definicję systemu emerytalnego jako dobra społecznego, gdyż z natury rzeczy wymaga się od społeczeństwa konieczności dbania o nie. Obywatele dbają o dobro społeczne poprzez jego kontrolę, a także proponując rozwiązania i naciskając na władze na przeprowadzenie reform usprawniających system emerytalny.

Nie można tu nie wspomnieć o przeciwnikach państwowego systemu zabezpieczenia emerytalnego, którzy postulują jego całkowitą likwidację. Negując potrzebę jego istnienia, w najdobitniejszy sposób wskazują obszary, które należy usprawniać. W większości przypadków argumenty ograniczają się do zbyt wielkich kosztów. Nie da się obok nich przejść obojętnie, gdyż w wielu aspektach są one również powodem załamania systemu, który został pozbawiony równowagi między chętnymi i zdolnymi do jego utrzymania a świadczeniobiorcami, z których spory odsetek w opinii części społeczeństwa nie zasłużył na uczestniczenie w tym systemie (osoby z krótkim stażem pracy, byli pracownicy służb bezpieczeństwa itp.). Obecnie jest to jedno z największych wyzwań, przed którym stoi państwo – pogodzenie uczestników tego sporu i znalezienie punktów równowagi, umożliwiających przetrwanie państwowego systemu emerytalnego, nie prowadząc jednocześnie do katastrofy finansowej i demograficznej lub użycia siły.

Główną przyczyną sprzeczności ekonomicznych są antagonizmy polityczne, które znajdują wyraz w programach naprawy wadliwych stosunków społecznych, obietnicach bardziej sprawiedliwego podziału dochodów. Często sprzeczności próbuje się rozwiązać poprzez wprowadzenie doktryny negującej istniejący porządek, ideologię usprawiedliwiającą przemoc w zachowaniu status quo lub nawołującą pokrzywdzonych do użycia siły w dochodzeniu swoich praw (Ancyparowicz 2010: 6).

Zakończenie

Otwarte fundusze emerytalne mogą być potrzebnym uzupełnieniem, które uwarunkuje przetrwanie państwowego systemu emerytalnego. W tym momencie ważne jest wyznaczenie odpowiednich kierunków rozwoju tego, co pozostaje z dawnego II filaru. Państwo jawnie przyznało, że zastosowane 15 lat temu mechanizmy nie zdały egzaminu i z różnych powodów konieczne było przeniesienie do sektora finansów publicznych tych aktywów, których wykup stanowiłby zagrożenie dla kontynuowania systemu emerytalnego, z którego w pośredni sposób aktywa te pochodziły.

Reformy OFE nie można postrzegać jako wybór między dobrem a złem. Był to wybór tylko pomiędzy mniejszym a większym złem.Jednak teraz stajemy przed nowym wyzwaniem – co zrobić z tym, co pozostało z II filaru? Rozsądne wydaje się pozostawienie ubezpieczonym prawa do przekazywania części ich oszczędności emerytalnych do OFE. Inwestycje na rynku finansowym obarczone są ryzykiem, ale OFE przez lata udowodniły, że potrafią zapewnić członkom funduszy relatywnie wysoką stopę zwrotu z inwestycji. Przyszłość zależy od umiejętnego konstruowania portfela aktywów, co na ten moment jest utrudnione poprzez zakaz zakupu obligacji państwowych. Jednak i dla tych papierów wartościowych istnieją alternatywy, np. bezpieczne lokaty bankowe. OFE powinny działać tak, by zachęcić obywateli do dywersyfikacji ryzyka emerytalnego również poprzez obniżenie kosztów swojej działalności.

Należy przy tym pamiętać, że ryzyko inwestycji zależy od wielu elementów. Wpływ każdego z nich jest różny (Sopoćko 2010: 154). W przypadku OFE decydujący znaczenie miało ryzyko polityczne. Niemniej obniżka kosztów – do 1,75% w 2014 r. (MF 2013) – nowych OFE może stanowić ten element konkurencji na rynku. Może on w istotny sposób wpłynąć na powstanie różnic pomiędzy najlepszymi a najgorszymi funduszami, które z uwagi na poprzednio obowiązującą konstrukcję prawną nie były znaczące.

Sprawdź moje komentarze na Blogbank.pl i Facebooku.

Średnia trzyletnia stopa zwrotu za okres od września 2010 r. do września 2013 r. wyniosła 19,76%, a różnica pomiędzy najlepszym a najgorszym funduszem mniej niż 6 pkt. proc. . Zatem nowa rola OFE sprowadza się do udowodnienia przyszłym emerytom, że inwestycje na rynkach finansowych nie muszą być obowiązkowe, tak jak miało to miejsce dotychczas. Dobrowolne uczestniczenie nie może być spowodowane tylko chęcią dywersyfikacji ryzyka emerytalnego, które jest iluzoryczne. Przede wszystkim dlatego, że w sytuacji zagrożenia bankructwem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych pociągnie ono za sobą bankructwo państwa, a to nie pozostanie bez wpływu na rynki finansowe, tym samym powodując straty OFE. Być może nawet większe niż emerytów ubezpieczonych tylko w ZUS, bo w przeciwieństwie do prywatnych firm zobowiązania w ZUS zawsze będą gwarantowane przez państwo, które posiada mechanizmy do zdobywania środków na te pokrycie np. ze źródeł podatkowych, nacjonalizacji, pożyczek itp.

OFE nie mają tego komfortu, dlatego dużym nieporozumieniem w debacie publicznej było przedstawianie ich jako tego bezpieczniejszego filaru emerytalnego. Między innymi z tego powodu stworzenie „suwaka bezpieczeństwa”, czyli stopniowego przenoszenia środków z rynków finansowych do FUS-u na około 10 lat przed przejściem ubezpieczonego na emeryturę, to dobry element zabezpieczenia „inwestorów” przed następstwem wystąpienia kryzysu finansowego podobnego do tego z lat ubiegłych.

Niemniej warunkiem rozwoju gospodarczego państwa jest też rozwój rynków finansowych, które umożliwiają racjonalną i efektywną alokację kapitału. OFE, inwestując środki emerytów, przyczyniają się do rozwoju gospodarczego, a co za tym idzie – pośrednio wpływają też na komfort i jakość życia ubezpieczonych zanim jeszcze przejdą na emeryturę. Sytuacja zawodowa i ogólna aktywność rynkowa pozytywnie wpływa na aktywność na rynku finansowym (Bogacka-Kisiel 2012: 45). W tym sensie jest to główny argument za wsparciem OFE do dalszego pozyskiwania nowych uczestników, którzy w ten sposób pośrednio przyczyniają się do rozwoju kraju, a co za tym idzie – zwiększenia zabezpieczenia państwowego systemu emerytalnego.

Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl

Literatura

  1. Ancyparowicz G. (2010), Otwarte Fundusze Emerytalne w systemie zabezpieczenia społecznego 1999–2010, GUS, Warszawa.
  2. Bogacka-Kisiel E. (2012), Finanse osobiste, PWN, Warszawa.
  3. IGTE (2013), Rynek OFE w liczbach, Warszawa.
  4. MF (2013), Reforma emerytalna. Co zrobimy?, Warszawa.
  5. MF, MPiPS (2013), Przegląd funkcjonowania systemu emerytalnego. Bezpieczeństwo dzięki zrównoważeniu, Warszawa.
  6. Muszalski W. (2007), Prawo Socjalne, PWN, Warszawa.
  7. Nowak L. (2011), Współczesne migracje zagraniczne Polaków w kontekście systemów emerytalnych, GUS, III cykl seminariów w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, Warszawa.
  8. Romans F. (2007), The transition of women and men from work to retirement. Statistic in focus. Population and social conditions, Eurostat.
  9. Roszkowska S. (2013), Ceny, płace i sytuacja na rynku pracy w Polsce – analizy oparte na modelu wektorowej korekty błędem, NBP, Zeszyt 290, Warszawa.
  10. Sopoćko A. (2010), Rynkowe instrumenty finansowe, PWN, Warszawa.
  11. ZUS (2013a), Prognoza wpływów i wydatków funduszu emerytalnego do 2060 r., Departament Statystyki i Prognoz Aktuarialnych, Warszawa.
  12. ZUS (2013b), Ważniejsze informacje z zakresu ubezpieczeń społecznych 2012 r., Departament Statystyki i Prognoz Aktuarialnych, Warszawa.
  13. Komisja Nadzoru Finansowego, Dane miesięczne OFE – grudzień 2013 r., https://www.knf.gov.pl/opracowania/rynek_emerytalny/dane_o_rynku/rynek_ofe/Dane_miesieczne/dane_miesieczne_ofe.html
  14. Główny Urząd StatystycznyUS: Bezrobotni stopa wg. powiatów 01-08-2004, http://www.stat.gov.pl/gus/5840_1487_PLK_HTML.htm?action=show_archive
  15. Komunikat KNF: Stopy zwrotu OFE za okres od 30-09-2010 do 30-09-2013 r. https://www.knf.gov.pl/opracowania/rynek_emerytalny/dane_o_rynku/rynek_ofe/Stopy_zwrotu_OFE/stopy_zwrotu_ofe.html

Akty prawne

  1. Ustawa z dnia 6 grudnia 2013 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z określeniem zasad wypłaty emerytur ze środków zgromadzonych w otwartych funduszach emerytalnych (DzU 2013, poz. 1717).
    Ustawa budżetowa na rok 2011 z 20 stycznia 2011 r. – podpisana przez Prezydenta RP w dniu 01.02.2011 r. (Dz. U. z 9 lutego 2011 r. Nr 29 poz. 150)
  2. Ustawa budżetowa na rok 2012 z dnia 2 marca 2012 r. – podpisana przez Prezydenta RP 7 marca 2012 r. (Dz. U. z 15 marca 2012 r. poz. 273)
  3. Ustawa budżetowa na rok 2014 z dnia 24 stycznia 2014 r. – podpisana przez Prezydenta RP 29 stycznia 2014 r. (Dz. U. z 2014 r., poz. 162)
Łukasz Piechowiak
Łukasz Piechowiak