Oszczędności emerytów w USA są za małe?

Instytut Gallupa opublikował dane na temat stopnia zabezpieczenia emerytalnego Amerykanów. Okazało się, że 65% badanych obawia się, że mają niewystarczające oszczędności na ten cel. W marcu amerykański instytut zajmujący się badaniem świadczeń pracowniczych (EBRI) opublikował raport, według którego w USA ponad 60% pracowników ma oszczędności emerytalne poniżej 25 tys. dolarów. Kolejne badania Boston College pokazują z kolei, że średnie oszczędności osób w wieku 55-65 lat wynoszą ok. 100 tys. dolarów. Eksperci Boston College wyliczają, że z takiego kapitału można liczyć na emeryturę rzędu 333 dolarów miesięcznie. Wszystko to za mało i dlatego trzeba będzie poszukiwań nowych, dodatkowych źródeł poprawiania budżetu domowego na emeryturze, wśród których bardzo często wymienia się odwróconą hipotekę.

W Ameryce 100 tysięcy dolarów oszczędności to mało. W Polsce odpowiednio 300 tysięcy złotych oszczędności to marzenie większości. Niestety jako naród po prostu nie oszczędzamy na swoją emeryturę. Według CBOS – 55% z nas nie myśli i nie zamierza oszczędzać na ten cel. Może kampania edukacyjna Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej oraz zawirowania wokół zmian w systemie emerytalnym to zmienią. Kto jeszcze nie widział spotu Ministerstwa zachęcam do obejrzenia: http://www.youtube.com/watch?v=DBLgRy4AGks.

Mam nadzieję, że ta kampania to nie chwilowa akcja, a że jest to początek działań, dzięki którym zwiększy się świadomość Polaków, iż oszczędzanie na emeryturę to konieczność. Średni stan konta w OFE to ok. 30 tys. złotych, suma wszystkich oszczędności przypadających na Polaka to ok. 25 tysięcy złotych. Zastanawia mnie skąd ta nasza beztroska w podejściu do przyszłości, dlaczego Polacy nie myślą o swojej emeryturze? Musimy się nauczyć, że Skarb Państwa i ZUS to nie worek z pieniędzmi bez dna, a o swoją emeryturę musimy zadbać sami.

Robert Majkowski
Robert Majkowski