Plan bilionowy, ale wątpliwości wiele

Bilionowy plan wicepremiera Morawieckiego ujrzał światło dzienne. Wywołał duże poruszenie i wiele komentarzy. Muszę przyznać, że i w mojej głowie pojawiło się sporo pytań. Szczególnie do pierwszych czterech filarów. Oto one.

1. Reindustrializacja

Czy naprawdę wierzą Państwo w to, że powinniśmy koncentrować się na przemyśle? W XXI wieku? W dobie internetu, mobilności, robotyki?

Nawet jeśli tak, to jak chcemy reindustrializować polską gospodarkę, gdy cena energii w naszym pięknym kraju jest kilkadziesiąt procent wyższa niż w Niemczech?

Czy w pierwszej kolejności nie należałoby zrestrukturyzować narodowych sektorów, takich jak górnictwo czy energetyka?

2. Rozwój innowacyjnych firm

Czy znają Państwo jakieś wielkie innowacje polskich firm, szczególnie państwowych, z ostatniego 10-lecia? Jakie jest prawdopodobieństwo, że sytuacja ta zmieni się w najbliższej przyszłości?

Jak kończyły się projekty-typu-wielkie-uniesienia, jak na przykład poszukiwanie gazu łupkowego? Czy narodowe „championy” nie przepaliły na życzenie naszych polityków miliardów złotych?

3. Kapitał dla rozwoju

Jak chcemy namówić zagraniczny kapitał do współfinansowania bilionowego planu w kontekście repolonizacji naszych banków, wprowadzania podatków sektorowych itp.?

Jak się mają do tego wcześniejsze wypowiedzi wicepremiera, że polskie pasywa wynoszą już 2 bln zł, co kosztuje nas 95 mld zł rocznie (trafiają one do inwestorów zagranicznych)?

4. Ekspansja zagraniczna

Jak się dotychczas kończyły wielkie zagraniczne projekty inwestycyjne realizowane przez polskie „championy”? Przypomnę kilka: PKO BP na Ukrainie, PKN na Litwie, Lotos w Norwegii, KGHM w Afryce, a później dalekich Amerykach. Czy czasami nie kończyło się to gigantycznymi rezerwami, które musiały tworzyć spółki Skarbu Państwa?

Może należałoby zacząć od początku. To znaczy od rozpoczęcia dialogu między politykami a przedsiębiorcami. Ci drudzy naprawdę wiedzą, co trzeba zrobić, aby przyspieszyć rozwój naszej gospodarki. I wcale nie potrzeba setek miliardów złotych, by Polakom zaczęło się żyć lepiej.

 

Sebastian Buczek
Sebastian Buczek