Poważne konsekwencje zmian w przepisach dotyczących branży pożyczkowej

Rządowe Centrum Legislacji w grudniu 2016 roku opublikowało projekt zmiany ustawy dotyczący branży pożyczek pozabankowych. Ta interwencja prawna mająca chronić konsumentów może całkowicie wyeliminować z rynku tzw. chwilówki, czego konsekwencje mogą być poważniejsze niż nam się zdaje. Nie tylko dla całej polskiej gospodarki, ale również dla przeciętnego Kowalskiego.

Autorem projektu o nazwie „Projekt Ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (projekt z dnia 7 grudnia 2016 r.)” jest Ministerstwo Sprawiedliwości. Jego zasadność często tłumaczy się lichwiarskimi praktykami firm pożyczkowych. W istocie, tego typu przypadki się zdarzają, natomiast czy słuszna jest ingerencja państwa czy raczej wolny rynek sam powinien zweryfikować nieuczciwych przedsiębiorców?

Chwilówki to szybki i prosty sposób na zasilenie portfela bez skomplikowanych wymogów jakie nakładają banki. Co więcej, znaczna część klientów tych instytucji nie posiada zdolności kredytowej. Nowe zaostrzone przepisy mają obniżyć limity pozaodsektowych kosztów tego typu kredytów konsumenckich. Limity te mają się zmniejszyć o blisko 2/3 w stosunku do obecnie obowiązującej wartości. Co więcej, projekt przewiduje zaostrzone kary za żądanie od klientów opłaty całkowitych kosztów udzielenia świadczenia w wysokości przekraczającej wartość odsetek maksymalnych oraz odsetek maksymalnych za opóźnienie. Za niestosowanie się do przepisów pożyczkodawcy będą podlegać karze pozbawienia wolności nawet do pięciu lat!

Warto nadmienić, że nie jest to pierwsza zmiana w przepisach dotyczących branży pożyczkowej. Na przełomie ostatnich paru lat prawo podlegało licznym poprawkom i nowelizacjom. Według Związku Firm Pożyczkowych, poprzednie zmiany wprowadzające limity kosztów nakładanych na kredytobiorców wyeliminowały z rynku 30% firm z branży. Związek Firm Pożyczkowych ocenia, ze po wprowadzeniu nowych przepisów cała branża zostanie zagrożona, a strata dla budżetu państwa może wynieść nawet 2,2 mld zł w skali roku. Co więcej, w branży zatrudnionych jest około 25 tys. osób które mogą stracić pracę. Każda zmiana przepisów prawnych powinna zostać dokładnie przeanalizowana pod względem możliwych skutków jakie za sobą niesie. W tym przypadku, kolejne nowelizacje następują zbyt szybko i uniemożliwiają rzetelną ocenę rezultatów poprzedniej zmiany.

Branża pożyczek pozabankowych w Polsce staje się coraz bardziej konkurencyjna. Firmy w walce o klienta coraz częściej prowadzą działalność przez Internet. Firmom udzielającym szybkich pożyczek zarzuca się, że przedstawiają nierzetelne informacje, a pracownicy wykorzystują niewiedzę klientów przekonując ich do niekorzystnej oferty. To zagrożenie zostaje praktycznie wyeliminowane zaciągając pożyczkę przez Internet. Klient ma dostęp do szerokich informacji i sam może porównać, ocenić i wybrać najlepszą firmę. W środowisku konkurencyjnym nieatrakcyjne lub nieuczciwe oferty zostaną po prostu wyeliminowane. Tak działa wolny rynek i nie potrzebuję on interwencji państwa.

Kolejnym, bardzo poważnym zagrożeniem jest rozwój szarej strefy. Co się bowiem stanie z osobami, którym odbierze się możliwość zaciągnięcia szybkich kredytów gotówkowych, a które wciąż nie będą miały zdolności kredytowej w bankach? Ci ludzie zostaną zmuszone do zaciągania pożyczek w instytucjach nierejestrowanych, działających nielegalnie i niepodlegających żadnej kontroli. Wówczas osoby te zostaną pozostawione zupełnie bez ochrony państwa i skutek wprowadzenie zmian w ustawie będzie dokładnie odwrotny do zamierzonego.

Nie wszyscy obywatele świadomie podejmują decyzje gospodarcze, czytają umowy, analizują możliwe konsekwencje. Dlatego państwo powinno w pewnym stopniu kontrolować działające na rynku firmy i chronić obywateli przed nieuczciwymi przedsiębiorstwami. Jednak musi się to ograniczać to minimalnego, podstawowego nadzoru mającego na celu wyeliminowanie patologii w branży. Obecnie obowiązujące przepisy są wystarczające i powinniśmy się wstrzymać z wprowadzaniem kolejnych istotnych zmian w tak krótkim czasie, ponieważ konsekwencje mogą być bardzo poważne.

Iwona Szewczyk