Poważne utrudnienia w sprzedaży działek

Od ponad miesiąca obowiązuje nowa ustawa, która zakazuje sprzedaży ziemi nie tylko z zasobów państwowych, ale też ogranicza prawa sprzedaży ziemi rolników indywidualnych. Nowe przepisy już hamują inwestorom dostęp do gruntów.

FOT. MW

Od końca kwietnia tego roku ziemię rolną w Polsce może kupić tylko rolnik, ale pod warunkiem, że co najmniej od 5 lat mieszka w gminie, w której jest grunt, i przynajmniej przez 10 lat osobiście będzie ją uprawiał. O tej ustawie pisałem już na Dyskusja.biz.

Surowe warunki ustawy nie dotyczą gruntów rolnych, których zabudowę przewiduje gminny plan zagospodarowania przestrzennego. Takich działek na rynku jest stosunkowo niewiele. Te, które nie posiadają planu zagospodarowania podlegają nowej ustawie. Podlegają jej również tereny z wydanymi warunkami zabudowy. Już zauważamy, że obrót działkami z decyzjami o warunkach zabudowy bardzo spowolnił. W przypadku takich gruntów jest największa niepewność co do ich sytuacji prawnej. Dotyczy to nawet działek, które otrzymały tzw. „wuzetki” (warunki zabudowy) przed wejściem ustawy w życie. Transakcji na takich gruntach obawiają się nie tylko potencjalni inwestorzy, ale również notariusze, którzy mieliby w nich uczestniczyć. Dopóki ktoś się nie odważy, nie kupi takiego gruntu i nie wystąpi o wpis do księgi wieczystej jako nowy właściciel, nie będziemy wiedzieć na czym stoimy. Nie oznacza to, że obrót tymi działkami już nigdy nie wróci, ale na pewno nie nastąpi to szybko.

Nowa ustawa spowodowała również – to co było do przewidzenia – spadek cen gruntów rolnych. Liczba osób uprawnionych do ich kupna zmalała minimum o 80 procent. Jednocześnie, na rynku pojawia się coraz więcej ofert sprzedaży działek teoretycznie rolnych, ale w praktyce przeznaczonych na cele inwestycyjne, które były nabywane przed laty, a których właściciele nie zdążyli przekwalifikować na grunty budowlane przed wejściem w życie ustawy. Mimo pojawiających się coraz liczniej ogłoszeń, w praktyce takie osoby mają znikome szanse na ich sprzedaż.

Tomasz Olszewski
Tomasz Olszewski