Pozorne zwycięstwo nad smogiem

Od kilku tygodni media donoszą o dramatycznej kondycji powietrza w południowej Polsce, gdzie dopuszczalne normy zanieczyszczeń stałych, zostały przekroczone o 400 proc. np. w Tychach, a nawet 500 proc. w samym Krakowie. Smog właściwie stał się wizytówką Krakowa. Zgodnie z przepisami liczba dni w których dopuszczalne normy mogą być przekroczone, nie powinna być większa niż 35 dni, a tam takich dni w 2015 roku było 213.

fot. Grzegorz Kozakiewicz / FORUM

Władze Krakowa przyjęły doraźne rozwiązanie, którym miedzy innymi było ograniczenie ruchu pojazdów powyżej 3,5 tony i wprowadzenie darmowych przejazdów komunikacją miejską dla kierowców, którzy zostawią swoje samochody w garażu. Uspokajać miały doraźne spadki wskaźników zanieczyszczeń i inne „starania” władz o poprawę katastroficznej sytuacji. Uruchomiony w Krakowie Program Ograniczania Niskiej Emisji, w ramach którego miasto miało dopłacać mieszkańcom do wymiany palenisk węglowych, też nie do końca się sprawdził. Ci którzy wcześniej nie pozbyli się pieca węglowego, bo nie było ich na to stać, teraz rezygnują z wymiany, bo nie stać ich na dopłacenie swoich 60 proc. do dotacji. Niestety wszystko jest zgodne z przepisami, które rada miasta zmieniła jeszcze 5 listopada 2014 roku, a co z kolei zmieniło sposoby realizacji PONE, m.in. przy obliczaniu dotacji (900 zł x kW). Skutek jest więc taki, że ludzie chcąc mieć ciepło nadal  niestety palą w piecach domowych węglem i tym co mają. Palą także – i tu z trudem przechodzi mi wymawianie tej koszmarnej nazwy – ekogroszkiem.

Na marginesie niezrozumiałym jest dla mnie dlaczego pozwolono na taką nazwę w stosunku do tak szkodliwego materiału. „Ekologiczność” eko-groszku polega na tym, że jest mniej szkodliwy od pozostałych rzeczy jakimi pali się w piecach.  Uważam, że to skrajnie nieuczciwe nadawać nazwę substancji mniej szkodliwej od bardzo szkodliwych z kategorią „eko”. Ktoś powie – a co to za różnica, czy pali całe miasto w piecykach czy jedna elektrociepłownia. Duże elektrociepłownie mają różnego rodzaju filtry, które w znacznej mierze zdejmują tego typu zanieczyszczenie, a przynajmniej bardzo je ograniczają. Paląc drewnem, węglem, „ekogroszkiem”, biomasą wysyłamy do powietrza takie szkodliwe drobinki.

W strefach gęstej zabudowy mieszkaniowej szczególnie na obszarach aglomeracji województwa śląskiego, a także w kotlinach i dolinach górskich jak w Małopolsce, będą nadal występowały znaczne przekroczenia wartości dobowych dopuszczalnych stężeń pyłu PM10. Duży mróz nie sprzyja zmianie tej sytuacji, bo ani nie ma widoku na wiatr, który by atmosferę nieco oczyścił, ani tym bardziej szans na to, aby ograniczyć spalanie w piecach pojedynczych gospodarstw domowych. W dużej mierze, problem smogu w takich ośrodkach miejskich jak Kraków, Bielsko- Biała, Sosnowiec czy Częstochowa, wynika z winy wadliwości indywidualnych systemów grzewczych, wykorzystywanych jeszcze w wielu kamienicach i budynkach prywatnych tych miast. Paradoksalnie sami robimy sobie na złość i jeszcze na to narzekamy.

Czym jest PM10? To skrót od particulate matter 10 i oznacza skrót od nazwy cząstek stałych unoszących się w powietrzu o rozmiarze poniżej 10 mikrometrów czyli o wymiarze jednej setnej milimetra. PM10 są drobinkami, które charakteryzuje możliwość przedostawania przez nasz układ oddechowy do układu krwionośnego – do krwioobiegu i właśnie ta ich umiejętność powoduje, że są dla nas naprawdę groźne. Nie chodzi o to, że to jakaś jedna substancja. PM10 to wszystko co jest mniejsze od 10 mikrometrów. Zazwyczaj są to związki jakie pochodzą ze spalania paliw kopalnych głównie węgla, drewna ewentualnie biomasy, ale tak naprawdę może to być wszystko. Związki, które są na powierzchni tych drobinek, po ich wniknięciu do organizmu, wchodzą w reakcje z naszym organizmem. Trudno wskazać przy tym takie reakcje, które byłyby pożądane.

Co tworzy smog?

Zazwyczaj są to związki mineralne związane z węglem, ale co gorsza są to związki aromatyczne, które bynajmniej nie zawdzięczają swej nazwy ładnej woni, ale są pierścieniowymi związkami węgla o wyjątkowo kancerogennych właściwościach. Sama kategoria PM10 jest uznawana za kategorie najbardziej rakotwórczych materiałów jakie mogą się dostawać do krwioobiegu człowieka. Jeśli dodatkowo tam są węglowodory aromatyczne – to jest szczególnie źle. Związki pierścieniowe przenikając do naszego krwiobiegu i destrukcyjnie działają na ludzkie DNA.

Kiedy warunki atmosferyczne i pogodowe są korzystne, a w szczególności dotyczy to okolicy otoczonej wzgórzami – np. jak to się dzieje w Krakowie, który leży w dolinie,  a dodatkowo zachodzi zjawisko inwersji powietrza czyli ciepłe powietrze unosi się nad zimnym, które nie przenika przez ciepłe – to mamy poważny kłopot. Dym jaki normalnie unosi się wysoko w górę, wtedy  pozostaje przy ziemi. Rodzi się smog wobec którego w takiej sytuacji jesteśmy bezbronni, a on powoli nas zabija.

Co można robić?

Mamy najgorsze powietrze w Europie. W 2014 roku na 46 stref monitoringu jakości powietrza w jedynie 4 strefach normy te zostały dotrzymane.  Jako główne źródło zanieczyszczenia KE podaje niską emisję, czyli emisję z domowych kotłów i pieców na węgiel i drewno. Dlatego jeśli naprawdę poważnie nie zmienimy standardów domowych instalacji spalania, jedynym ratunkiem przed smogiem dla mieszkańców miast, będzie pozostawanie w domach. I praktycznie to będzie jedyne wyjście. Możemy oczywiście zakładać maseczki, ale to redukcja o kilka – kilkanaście procent procesu wdychania tych pyłów. To jest wszystko mało. A substancje jakie tworzą smog są naprawdę szkodliwe.

Zaskarżenie Polski przez Komisje Europejską do Trybunału z powodu niewdrożenia europejskiego prawa dotyczącego norm dla trujących pyłów zawieszonych PM10 jest bardzo ostrym sygnałem ostrzegawczym. Chcąc uniknąć niekorzystnego wyroku oraz wiążącej się z nim dotkliwej kary finansowej, Polska będzie musiała wykazać teraz, że podejmuje realne działania. W Krakowie taką zmianą było wprowadzenie zakazu palenia paliwami stałymi na obszarze miasta, ale żeby przyniosło to odczuwalny efekt, szereg działań musi tu być ze sobą zsynchronizowanych. Spójne musi być działanie w obrębie sensownych regulacji prawnych, jak i realnego wsparcia dla tych którzy chcą zastosować nowoczesne rozwiązania wykorzystania węgla i po prostu innego jego użycia np. w  instalacjach naziemnego zgazowania węgla.

Michał Paca
Michał Paca