Przekop Mierzei Wiślanej – szansa i niewiadoma

Marzący o przekopie Elbląg ma znaczenie symboliczne, albowiem tam rozpoczął karierę polityczną pewien spadochroniarz z Warszawy.

Ustanowienie przez rząd programu wieloletniego „Budowa drogi wodnej łączącej Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską” było jednym z priorytetów PiS. Marzący o przekopie Elbląg ma wielkie znaczenie symboliczne, albowiem tam rozpoczął 4 czerwca 1989 r. karierę polityczną spadochroniarz z Warszawy, startujący do Senatu w barwach Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie — Jarosław Kaczyński. Poza tym w 2013 r. sukces kandydata PiS w przedterminowych wyborach prezydenckich był pierwszą jaskółką tzw. dobrej zmiany. W planowych wyborach w 2014 r. owa jaskółka okazała się jednak tak niskich lotów, że… przegrała z kandydatem PO-PSL.

Mimo takiej niewdzięczności mieszkańców Elbląga władca kraju im darował i program nakazał. O przekopaniu Mierzei Wiślanej i otwarciu dla elbląskiego portu drogi na Bałtyk miejscowe władze oraz mieszkańcy marzyli praktycznie przez cały okres powojenny. Jedyne wyjście z Zalewu Wiślanego przez rosyjską Cieśninę Pilawską jest dla polskich statków zablokowane, zwłaszcza że znajduje się tam wojskowa baza Bałtijsk. Notabene oprócz faktycznego odcięcia od morza dawny hanzeatycki Elbląg ciężko przeżywa od 1999 r. nie tyle degradację z siedziby województwa do poziomu powiatu, ile odcięcie także administracyjne — zamiast naturalnie znaleźć się w województwie pomorskim, został sztucznie wrzucony do warmińsko-mazurskiego.

Zaplanowany na lata 2016–22 program ma kosztować 880 mln zł. Jeśli w trakcie realizacji inwestycji jej koszty wzrosną, program będzie musiał być urealniony. Pomysł kanału o długości 1,3 km i głębokości 5 m jest negowany przez ekologów, ponieważ Mierzeja Wiślana ma wielkie znaczenie dla dzikiego ptactwa. Dlatego projekt wymaga uzyskania zgody Komisji Europejskiej, nawet jeśli sfinansowany zostanie w całości z budżetu krajowego. Na tę zgodę będziemy czekali naprawdę z dużym zainteresowaniem…

Jacek Zalewski
Jacek Zalewski