Rynki przed trudnymi decyzjami

Czekanie na pomoc Banku Japonii (posiedzenie 14-15.03) i ECB (posiedzenie 10.03) oraz Fed (16.03) oraz reakcje na wyniki posiedzeń pomagały obozowi byków. Indeksy rosły jak na drożdżach. Rosły nawet w Polsce. Dzięki temu luty, a szczególne marzec należał do byków, a bardzo trudny kwartał indeksy na większości giełd zakończyły wzrostami.

Rekord wizyt w Japonii | Dyskusja.biz

W USA były to wzrosty tak znaczne, że doprowadziły indeksy w pobliże szczytów z końca zeszłego roku. Był to też bardzo dobry okres dla rynku surowcowego. Od minimum z połowy lutego ropa zyskała blisko 60%. Zyskiwały też waluty krajów rozwijających się. Od końcówki stycznia złoty do dolara zyskał około 10%, a do euro i franka blisko 5%.

Spójrzmy na decyzje poszczególnych banków centralnych. ECB nieoczekiwanie obniżył stopę podstawową z 0,05% do 0% (ruch zdecydowanie symboliczny), a depozytową z minus 0,3% do minus 0,4%. Zwiększył też wolumen skupu aktywów z 60 do 80 mld euro miesięcznie oraz poszerzył asortyment, który będzie skupował. Zaanonsował również kolejne cztery serie pożyczek dla banków (oprocentowanie 0,25%). Zrobił więc wszystko, co mógł w danym momencie zrobić. Pierwsze reakcja była dramatyczna – indeksy straciły ponad 2,5%. Potem było dużo lepiej, ale nadal wpływ decyzji ECB był słaby.

Pięć dni później o swoich decyzjach poinformował Bank Japonii (BoJ). Okazało się, że nie tylko nie zmienił parametrów polityki monetarnej, ale usunął ze swojego komunikatu zdanie mówiące o tym, że może głębiej w negatywne terytorium przesunąć stopy depozytowe. Ocenił też, że sytuacja gospodarcza się pogorszyła. Dziwne to były decyzje (a raczej ich brak) i spotkały się z negatywnym przyjęciem. W protokole z posiedzenia Bank Japonii jednak mrugnął okiem i dał nadzieję na zwiększenie QE.

Dzień później decyzję podejmował Komitet Otwartego Rynku w USA. Stopy procentowe się nie zmieniły i tego większość rynku oczekiwała. Zachowanie rynku zależało więc od prognoz Fed, słownictwa komunikatu i od tego, co będzie mówiła Janet Yellen, szefowa Fed. Z prognoz członków FOMC wynikało, że w tym roku Fed podniesie stopy jeden lub dwa razy (w grudniu prognozowano cztery podwyżki). Stwierdzono też, że rozwój globalnej sytuacji stwarza ryzyko dla gospodarki USA.

Jak widać Fed brzmiał gołębio, ale nadal zapowiadał podwyżki stóp, czyli uważał, że gospodarka amerykańska jest silna. Było to więc najlepsze możliwe przesłanie, które Fed mógł dostarczyć rynkowi. Niczego nie zmieniły wypowiedzi Janet Yellen, szefowej Fed z 29. marca. Potwierdziła jedynie to, co mówiła po posiedzeniu FOMC: Fed musi postępować ostrożnie, bo wzrost inflacji nie jest pewien, a gospodarce USA mogą zagrozić globalne czynniki ryzyka. Nic nowego, ale obóz byków oczywiście wykorzystał ten pretekst (kończył się kwartał, co uruchomiło „windows dressing”) – indeksy zakończyły dzień sporymi zwyżkami.

Teraz wchodzimy w bardzo trudny okres. Sprawdzimy, czy Bank for International Settlements (BIS) miał rację twierdząc, że banki centralne wyczerpały już obecnie stosowane środki i dalsze luzowania i obniżania stóp depozytowych już nie pomoże ani giełdom ani gospodarce. Oczywiście banki mogą użyć innych, kompletnie niestandardowych, środków, czyli prawdziwych „pieniędzy z helikoptera”, o czym pisałem w poprzednim tekście (mówił o tym niedawno nawet Mario Draghi, prezes ECB), ale zmusić je do takich działań mógłby jedynie potężny kryzys.

Zauważyć trzeba, że bardzo dziwnie zachowywał się po decyzjach banków rynek walutowy. Skoro europejski bank centralny obniża stopy i żąda coraz więcej za przechowywania pieniędzy oraz o 1/3 zwiększa skalę poluzowania ilościowego, a amerykański Fed nadal mówi o podwyżkach stóp (chociaż w mniejszej niż poprzednio oczekiwano skali) to oczywiste jest, że euro powinno gwałtownie tracić – tymczasem gwałtownie się umacniało. Nikt mi nie wmówi, że dolar tracił dlatego, że Fed nieco zmiękczył swoje stanowisko.

Coraz bardziej wydaje mi się, że rzeczywiście (tak twierdzi wielu analityków) w Szanghaju 26. lutego G-20 (ministrowie finansów i banki centralne) zawarli nieformalne porozumienie mające na celu osłabienie dolara. Słabszy dolar pomaga w podniesieniu cen surowców, a to pomaga gospodarkom krajów rozwijających się zmniejszając jednocześnie ich spłaty zadłużenie dolarowego. Goldman Sachs, najbardziej chyba wpływowa firma inwestycyjna, twierdzi, że do takiego porozumienia nie doszło, ale kto wie? Gdyby nie doszło to powinno było dojść.

Ok, jeden bank centralny powiedział pas (ECB) i nie ma zamiaru mocniej obniżać stopy depozytowej i więcej „drukować”, BoJ dał nadzieję na większy druk, a Fed może stawać się jeszcze bardziej łagodny – może nawet wrócić do „drukowania” (QE). Czy to wystarczy do kontynuowania hossy? Z góry powiem, że nie wiem, ale tego nie wykluczam. Powiedziałbym, że nie wystarczy, gdyby BoJ i Fed poszły na całość. Skoro jednak mają amunicję to jest pod co grać.

Poszukamy odpowiedzi w analizie technicznej. Doszliśmy na NYSE (w końcu to Wall Street nadaje kierunek) do bardzo ważnego obszaru. Coraz trudniej przebijać się przez opory z końca zeszłego roku oraz przez linię trendu spadkowego (w przypadku S&P 500, bo DJIA już swoją linię przełamał). Jeśli uda się za pomocą sezonu wyników kwartalnych (Alcoa publikuje 11.04, a prognozy odnośnie wyników spółek są bardzo pesymistyczne, co powinno pomóc … bykom) doprowadzić od przebicia oporów to hossa do maja będzie kontynuowana.

Interesująca jest sytuacja GPW. Między 1 kwietnia a 31 lipca 2016 roku będziemy mogli zmienić decyzję w sprawie przekazywania części składki emerytalnej do Otwartego Funduszu Emerytalnego (OFE) lub do ZUS, gdzie zostanie zapisana na naszym subkoncie. Decyzja dotyczyć będzie mniej niż 1/7 płaconej przez nas całej składki. Z tego wynika, że bez względu na to, co postanowimy jej wpływ na emeryturę będzie bardzo mały. Dlatego też większość Polaków po prostu nic nie zrobi.

Fundusze będą jednak walczyć o to, żeby nie uciekli z nich ci Polacy (2,5 miliona), którzy postanowili w nich inwestować. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że zakaz reklamy jest niezgodny z Konstytucją, ale nie należy zakładać, że OFE zatrzymają obecnych swoich klientów i przyciągną garstkę nowych jedynie za pomocą akcji reklamowej. Jeśli koniunktura globalna na to pozwoli to najlepszą reklamą będzie kontynuowania lutowo-marcowych wzrostów indeksów na naszej giełdzie…

 

Przejdź do najnowszego ↓ Komentarze:

  1. No cóż, ni ma kogo wciągać już do gry a drukowanie nic nie daje. Odpowiedz jest oczywista zaczynamy trend spadkowy. To czy to będzie za tydzień czy za miesiąc nie ma znaczenia. Ten rok to rok odwrotu i nie ma od tego odwrotu.:)

  2. Szanowny Panie Piotrze!

    Pisze Pan:

    „Jeśli uda się za pomocą sezonu wyników kwartalnych (Alcoa publikuje 11.04, a prognozy odnośnie wyników spółek są bardzo pesymistyczne, co powinno pomóc … bykom) doprowadzić od przebicia oporów to hossa do maja będzie kontynuowana.”

    Zakladam, ze nastapi to przebicie oporow i hossa bedzie kontynuowana…. tym bardziej, ze amerykanskie wykresy znajduja sie obecnie w poblizu tych oporow…. jednak indeksom europejskim do oporow jest b. b. daleko…. dlatego zabraklo mi w Szanownego Pana felietonie oceny ew. zachowania sie tych indeksow tzn czy ew. przebicie oporow amerykanskich indeksow bedzie moglo miec wplyw na zachowanie indeksow europejskich i czy na europejskim rynku taka hossa moze wystapic tez………

    porownanie wykresow obecnych europejskich i amerykanskich indeksow pozwala przypuszczac, ze takiej zaleznosci brak.

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Europa świecie światłem odbitym, jak Księżyc – Słońcem jest Wall Street. Jeśli byki w USA wgrają to rynki europejskie będą nadal słabsze niż Wall Street, ale pójdą w tym samym kierunku. PK]

  3. Jezeli swieci swiatlem odbitym, to w ostatnim czasie musialo byc jakies zacmienie slonca…. 😉 , ktore w tej niedalekiej przyszlosci juz nie wystapi….

    Warszawiak.

    [Światło odbite w przypadku Księżyca jest w sposób oczywisty słabsze od źródła. PK]

  4. @_dorota #548
    „Mądrze” to robi to UE… Za jednego odesłanego imigranta ma przyjąć jednego z Turcji. To przecież jakaś kompletna paranoja. Czym się różni jeden imigrant od drugiego?? Jest w Turcji 100 imigrantów. 50 puszczamy pontonem, po czym przyjmujemy ich w ramach odesłania i samolotem wysyłamy drugą pięćdziesiątkę. To ma sens…
    Faszyzm to dopiero może się pojawić, a będzie R-E-Z-U-L-T-A-T-E-M tego, że rządzący idioci w Europie Zachodniej nie potrafili obronić swoich obywateli przed inwazją.

    „Byłabym ostrożna w piętnowaniu wszelkiej odmienności (…)”
    (facepalm). Przedawkowałaś Wyborczą.

    „Jest różnica między szacunkiem dla Kościoła a naruszaniem zasady świeckości państwa. ”
    Miejsce jednej religii zajmie inna religia, zwana ateizmem. Wojującym ateizmem.

    „I mamy wyklętych żołnierzy stadionowych :)”
    Dzięki Bogu.

    „Suwerenność już mamy od ponad dwudziestu lat, (…)”
    Straciliśmy ją, podporządkowując się czemuś co nazywa się Unią Europejską. Musimy przyjmować narzucone przez UE przepisy (nie z każdego obszaru, ale z wielu), mogą być na nas nakładane kary pieniężne. To czysty wasalizm (najdelikatniej mówiąc).

    „Wiesz, jak to wszystko piszę, to uświadamiam sobie, jak absurdalnie wiele zależy teraz w Polsce od pokręconej psychiki jednego człowieka.”
    Nie jednego człowieka tylko od większości głosujących obywateli, którzy ten kierunek zmian popierają.
    Chcieliście demokrację to ją macie 😉

    „Szkoda kraju.”
    Szkoda to mi było w trakcie 8 lat rządów PO.
    O rządach PIS na razie nic takiego nie można powiedzieć.

    @ogif #545
    http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/930749,ustawa-antybiurokratyczna-dzialalnosc-gospodarcza.html
    „Do końca roku przygotowane zostaną dwa pakiety ustaw ułatwiających działalność gospodarczą i zmniejszających biurokrację – poinformował wicepremier, minister rozwoju Mateusz Morawiecki.
    W tym roku planujemy zaproponować dwa pakiety – przed wakacjami zdążymy z jednym, a na jesieni z drugim. Chcemy wprowadzić uproszczenia i ułatwienia dla przedsiębiorstw (…). Plus ułatwienia sektorowe dotyczące licencji, koncesji czy rejestracji działalności”.

    Pożyjemy, zobaczymy.

  5. 4
    „Szkoda to mi było w trakcie 8 lat rządów PO.
    O rządach PIS na razie nic takiego nie można powiedzieć.”
    :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

  6. 5
    „W pakiecie powinno byc zobowiązanie, ze środki zostaną zainwestowane w akcje ”
    To są bzdury żeby wciągnąć ostatnich naiwnych. Koniec bliski.

  7. Panie Piotrze!

    Ponownie porownalem wykresy indeksow… tym razem tylko DAX i S&P500 od ok 2001 roku…. faktycznie jest tak jak Szanowny Pan twierdzi… te indeksy zachowywaly sie jak sloneczko z ksiezycem…. jednak koncowka tych wykresow znacznie sie rozni…

    oba te indeksy zanotowaly dolek w listopadzie, grudniu i styczniu…. jednak od lutego S&P500 ponownie wystrzelil na polnoc a DAX tylko lekko drgnal…

    istotnym pytaniem jest… dlaczego tak…? uchodzcy moim zdaniem na to wplywu tak znacznego nie mieli, tym b. ze „porozumienie” z Turcja dawalo i daje nadzieje…..

    Pytam sie Szanownego Pana, poniewaz ta reszta zainteresowana jest b. dyskusja o dupie Maryni…. szczegolnie ten mlody korwinowiec…. dorabiajacy na pol etatu w Glosie Niedzielnym…. 😉 a ew. znajomosc tej przyczyny pozwolilaby przygotowac sie na zniwa gdy to zacmienie minie…. 😉

    Serdecznie pozdrawiam, warszawiak.

  8. @Magnavox #5

    Technicznie nie da się rozdać po 1300 Euro bez powiększenia „długu” publicznego w każdym z państw strefy, w sumie o wspomniane 440 miliardów Euro. Kto z obecnych panikarzy „długu” dzisiaj się na to zgodzi, bez robienia z siebie wała i żałosnego tłumaczenia się dlaczego przez tyle lat wbijał ludziom do głowy, że „to absolutnie niemożliwe”, że austeritry, że Jezu ale rośnie „dług”, że „życie ponad stan”, itd?? Kto się podejmie wytłumaczyć wściekłym masom dlaczego nie zrobił tego już w 2013? Na co było to zaciskanie pasa, po co wyrzeczenia, po co cierpienia od lat?

    Elity są już niewolnikami histerii, którą same stworzyły. Ta iluzja już żyje własnym życiem.

    Wyobraźmy sobie inne rozwiązanie – jakiś niby-bank, gdzie nie obowiązuje księgowość, nie ma ograniczeń prawnych, a w bilansie są tylko pasywa (po 1300 euro dla każdego) ale bez aktywów (bo tu NIC – one nie są niczyim długiem ??!!). Coś jak z epoki PRL – takie nowe „Bilety Europejskiego Banku Centralnego”, zamiast pieniądza. Pieniądz bez długu. Skoro NIE jest niczyim IOU, to CZYM JEST?? Nieeee… Nonsens, nikt na to nie pójdzie.

    Moim zdaniem panika RF na temat rzekomego „braku amunicji” banków centralnych ma swoje źródło nie tyle w obawie o SKUTECZNOŚĆ polityki (bo ja wierzę, że doskonale wiedzieli i nadal wiedzą co robią, a efekty są dokładnie takie, jakie miały być), ale raczej w spostrzeżeniu, że ciemne masy w końcu TAKŻE się kiedyś połapią, co naprawdę jest grane.

    To może być rozpaczliwa próba rzucenia jakiegoś ochłapu, byle zachować status quo i przyzwolenie na kontynuowanie tej samej polityki.

    Tej polityki:
    http://www.counterpunch.org/2016/03/30/is-this-class-warfare/

    Czyli kolejny, rozpaczliwy unik od tematu tabu: PŁACE + BEZROBOCIE

  9. @marcin
    Chorobe neoliberalizmu leczy sie coraz silniejszymi dawkami zdegenerowanego dodruku.
    Wiwat Kuroda! Wiwat zdegenerowani neoliberalowie: Greenspann, BB, Meggi T, Roni R.
    @PK
    Nie oczekiwalbym Wielkiej Konferencji Oddluzeniowej: to bylby niebezpieczny precedens informujacy, ze DLUGOW nie trzeba splacac! Wystarczy poczekac na nastepna konferencje umorzeniowa:-)
    Niedlugo sytuacja zadluzeniowa Grecja nie bedzie wyjatkiem a regula. Juz za rok USA przekrocza poziom 130% dlugu do PKB!
    Cwani neoliberalowie operujacy sterem systemow finansowych upowszechnia dodrukowa pomoc……rozreklamuja ja jako nowy i duzo wiekszy PLAN MARSCHALA dla ratowania calego globu!!!
    Oczywiscie w dolarach USA.

  10. #10 jacek
    ……….”Wyobraźmy sobie inne rozwiązanie – jakiś niby-bank, gdzie nie obowiązuje księgowość, nie ma ograniczeń prawnych, a w bilansie są tylko pasywa (po 1300 euro dla każdego) ale bez aktywów (bo tu NIC – one nie są niczyim długiem ??!!). Coś jak z epoki PRL – takie nowe „Bilety Europejskiego Banku Centralnego”, zamiast pieniądza. Pieniądz bez długu. Skoro NIE jest niczyim IOU, to CZYM JEST??”…………

    Pamiętasz publikację BoE….. rys.2….?
    http://www.bankofengland.co.uk/publications/Documents/quarterlybulletin/2014/qb14q1prereleasemoneyintro.pdf

    Na tym rysunku w bilansie BC pieniądze (waluta krajowa, gotówka +rezerwy) figurują WYŁĄCZNIE w zobowiązaniach BC…….
    A co jest po stronie aktywów BC?
    W dawnym systemie opartym o złoto Bank Centralny kupował złoto płacąc za nie pieniędzmi drukowanymi (banknoty, bilon)…… czy to była pożyczka?…… złoto kupione niegdyś przez FED za banknoty dolarowe w dalszym ciągu znajduje się w aktywach FEDu ( w Forcie Knox)….. FED tego złota nie zwraca….. czy to jest dług?

    Obecnie emisja dolarów przez FED odbywa się na dwa sposoby:
    – Pożyczki dla banków komercyjnych (rezerwy)….. w aktywach FEDu powstaje zobowiązanie banku komercyjnego do zwrotu pożyczki….. a więc to jest dług.
    – Skup obligacji rządowych (QE)…. FED płaci za nie „drukowanymi” pieniędzmi a obligacje lądują w aktywach FEDu…… FED staje się wierzycielem rządu USA……. czy to jest dług?

    Jeżeli FED zażąda od rządu USA wykupienia obligacji, to mamy do czynienia z długiem…. ale FEDowi, jako emitentowi dolarów, pieniądze z wykupienia obligacji nie są do niczego potrzebne….. mało tego, te pieniądze powinny pozostać w obrocie…… są niezbędne aby utrzymać równowagę finansową w rosnącej gospodarce (wzór Fishera)…. więc nie powinny być oddawane…… a KUPIONE przez FED obligacje mogą leżeć w aktywach FEDu w nieskończoność…. podobnie jak złoto w Forcie Knox….. tu nie mamy do czynienia z długiem…. i bilans księgowy się zgadza…..

    Ten mechanizm emisji pieniądza przez BC….. wprowadzanego do gospodarki przez deficyt rządowy jest zaproponowany wprost (bez „owijania w bawełnę”) w propozycji Islandzkiej Reformy Monetarnej (Sovereign Money).

    https://s3.amazonaws.com/s3.documentcloud.org/documents/1698915/monetary-reform.pdf
    str.81.
    ………”Using conventional accounting, an increase in electronic sovereign
    money is credited to the governments Transaction Account. To
    balance the transaction, the government issues a perpetual, zerocoupon
    (interest free) bond of identical amount that becomes an asset
    of the CBI. The government bond will not count as a part of the
    national debt, as it has no servicing cost and no repayment obligation.
    This method of accounting for new sovereign money provides a way
    to adhere to the traditional accounting conventions while
    acknowledging the fact that money issued by a sovereign state is not a
    debt of that state, or an obligation to repay anything other than
    identical money.

    Formalnie (dla spełnienia wymogów księgowych) jest to dług…. a faktycznie tych pieniędzy nikt nigdy by nie oddawał, ani nie płacił odsetek…… więc de facto to nie jest dług, tylko bezzwrotna darowizna BC dla rządu, który poprzez deficyt rządowy wprowadzałby te pieniądze do gospodarki i generował popyt pobudzający gospodarkę.

    P.S.
    Dla neoliberałów zaniepokojonych zgubnym wpływem „drukowania” pieniądza „bez pokrycia”…. informacja, że ilość tak wprowadzanego pieniądza ma być taka, aby utrzymać inflację w widełkach wokół celu inflacyjnego (np. 2%)…… co zgodnie z równaniem Fishera oznacza, że te dodatkowe pieniądze miałyby pokrycie w dodatkowej produkcji towarów i usług w rosnącej gospodarce.

  11. @ogif
    W sprawie stos. z USA częściowo się z tobą zgodziłem a w sprawie ustawy o TK w ogóle się nie wypowiadałem. Ogarnij się.
    Z kotem najczęściej się nie zgadzam. Ale w jednym ma rację: sposób prowadzenia dyskusji, trzymanie się tematu zamiast okładania się cepami (co ty uprawiasz) jest tu poważnym problemem.

  12. Gołębi szczebiot przedstawicieli FED jest próbą podtrzymania słabnących perspektyw na podtrzymanie wzrostów na amerykańskich giełdach. Wzrost stóp procentowych wywołałby odpływ kapitału z giełdy, spadki kursów akcji i zakup obligacji. Słabszy dolar jest korzystny dla amerykańskich eksporterów, którzy nieco mniej ale zarabiają.
    ECB próbuje zwiększyć popyt poprzez tani pieniądz z dodruku i skup obligacji skarbowych i korporacyjnych denominowanych w euro. Silniejsze euro wobec dolara może sugerować większy popyt wewnętrzny we wspólnocie niż za Atlantykiem.
    Japończycy konsekwentnie od lat osłabiają jena celem wspierania własnego eksportu. Obniżka ratingu Chin była motywowana wsparciem dla tamtejszej gospodarki do powrotu wysokiej dynamiki wzrostu gospodarczego i przywrócenia rentowności chińskiego eksportu oraz wzrostu importu surowców przez Pekin. Analogiczna sytuacja była w przypadku Polski. Chcieli nas ukarać a dali nam prezent w postaci dodatniego bilansu obrotów bieżących pierwszy raz od szesnastu lat.

  13. Podobno 80% kontraktów na infrastrukturę w Polsce przejmują firmy z zagranicy (głównie Niemcy ale nie tylko). 70% mediów jest w rękach niemieckich. Miasto po mieście tracimy kontrolę nad usługami komunalnymi na rzecz firm niemieckich i francuskich, często państwowych. Kontrakty na usługi medyczne, co ostatnio zaobserwowałem, też przejmują spółki spoza Polski.
    Obojętnie czy się myjemy, ogrzewamy, leczymy, czytamy prasę lub główne portale informacyjne, robimy zakupy, zamawiamy wywózkę śmieci (o kupnie samochodu już nie mówię) – wzbogacamy najczęsciej zagraniczne firmy, zagraniczne budżety. I nie są to przecież wyłącznie jakieś skomplikowane technologie, których nie możemy (jeszcze) sami opanować.
    Jednak gdy pojawia się jakaś szansa, że to nasze firmy w jakiejś dziedzinie zdobędą przewagę na ich rynkach to pojawia się od razu reakcja.

    http://www.cargonews.pl/nowe-przepisy-unijne-zagrozonych-kilkanascie-tysiecy-polskich-firm-transportowych/

    Co wolno im, tego nie wolno nam.
    Ciekawe co by się działo np. we Francji gdyby francuskie firmy budowlane poplajtowały a ich miejsce na rynku zajęły polskie. Ciekawe co by się działo w Niemczech gdyby w ciągu kilku lat 70% mediów przejęły firmy np. brytyjskie.
    Wiadomo co by się działo… Komisja europejska coś by wymyśliła. Zawczasu.

  14. Kuczyński ? Podstępny żyd i naganiacz – mówię o żydowskim pochodzeniu „eksperta” a nie o potocznym pejoratywnym określeniu – a to wszystko tłumaczy.

    [Puszczę ten „zabawny” post. Byłem jakoś pewien, że po tekściku w „Polityce” (do drugiej tury wyborów prezydenckich w Peru najprawdopodobniej stanie Pedro Padro Kuczynski potomek żydowskiej rodziny, która wyemigrowała z Polski dawno temu) coś takiego musi się wydarzyć. Kilkadziesiąt lat temu (pewnie ze 30) nawet wymieniłem z PPK, który był wtedy ministrem w rządzie Peru, telegramy (były takie) – niestety nie jest z mojej rodziny 😉

    Szukałem dawno temu korzeni rodziny Kuczyńskich i niestety (nie miałbym naprawdę nic przeciwko temu) nie znalazłem żydowskich antenatów. Kuczyńskich jest od groma (jest też odnoga żydowska), ale akurat mój ojciec pochodził z chłopskiej rodziny z Białorusi nie mającej żydowskiego pochodzenia. Raczej chodziło o baaaardzo zubożałą w dawnych wiekach szlachtę. Tak więc jeśli ktoś musi mi wchodzić na pochodzenie to może mnie próbować obrażać pisząc „ten białoruski chłop” ;-))

    A jeśli chodzi o bardzie poważny temat tzn. „naganiacz” to ostrzegam tego s.o.b., że w Internecie nie jest się anonimem. Jeszcze raz taki zarzut padnie i kodeks karny wjedzie w grę. Kto mnie czyta/słucha wie dobrze, że jest to zarzut, delikatnie mówiąc, nieuczciwy. PK]

  15. @ Daras # 14

    Ty się ogarnij i nie udawaj kulturalniejszego dyskutanta ode mnie bo nim nie jesteś.

    Jest faktem że popierasz szkodnika który osłabia nasze relacje z USA oraz niszczy polską demokrację samodzielnie przyznając sobie większość konstytucyjną, której wyborcy mu nie dali. Wstyd!

    P.S. Nadal wolę opcję pisowską niż lemingi, ale mam rozum i konieczne jest odsunięcie zbyt wojowniczego i zupełnie niepolitycznego Jarozbawa. Może i lepszy od Kopacz, która by nam tu nazwoziła Syryjczyków i zmierzała do wspólnej waluty. Ale niewiele lepszy. Właściwie wcale nie lepszy. Inaczej zły.

  16. 9
    „Ktos zaszalal na serii wrzesniowej generujac 50pkt spadku:”
    Czy zaszalał? A może realnie ocenił przyszłość. Neokeynesizm przestaje działać. Drukowanie nic nie daje. Ogłupianie ludzi pracujące pełną parą nic nie daje. Długi rosną a gospodarki buksują w miejscu. Jak ciemny lud zrozumie, że wałki pseudoekonomistów nie działają nastąpi to co musi nastąpić. A wtedy nic nie będzie już takie samo. Swoją drogą to zabawne, że w postach od 10 do 13 raz neoliberałowie są po jednej stronie raz po drugiej. Raz liberałowie odpowiadają (!!!) za druk pieniądza a raz są zaniepokojeni zgubnym wpływem drukowania. Pomieszanie z poplątaniem. Prawdziwi liberałowi szybko pozwolili by na realną wycenę wszystkich aktywów bez oszukiwania (drukowania). I wtedy zobaczylibyśmy jak odziany jest król.

  17. 15
    Generalnie piszesz o faktach, które zaistniały. Pytanie podstawowe to jaki to miało sens. Jaki jest sens utrzymywania na siłę wysokich cen akcji. Jaki jest sens blokowania tego co jest istotą kapitalizmu czyli realnej wyceny aktywów i dóbr wszelakich. Po co stwarzać fikcję? Co to ma wspólnego z liberalizmem gospodarczym, który zapewnił wieloletni i rozwój i dobrobyt.

  18. 13
    „Wychodzi na to że +500 to pionierski ruch w dodatku lepiej skierowany. ”
    Nie ma głupszego i kompletnie nieefektywnego programu niż „pincet dla ciemngo luda”

  19. 16
    „Podobno 80% kontraktów na infrastrukturę w Polsce przejmują firmy z zagranicy (głównie Niemcy ale nie tylko). ..Co wolno im, tego nie wolno nam.”
    Czy sugerujesz, że ktoś blokuje nas w tych kontraktach? Niemcy są uprzywilejowani? Masz jakąś wiedzę na ten temat czy tylko powtarzasz głupoty jak cały pis.

  20. @ _marcin,4
    „„Szkoda kraju.”
    Szkoda to mi było w trakcie 8 lat rządów PO.
    O rządach PIS na razie nic takiego nie można powiedzieć.”

    Faktycznie nie sposób dyskutować z takim poglądem. Jeśli jeszcze Ci za mało, to niestety, będzie jeszcze lepiej.

    Zrobię jednak pewną uwagę na temat „utraty suwerenności”. Właśnie tak można postrzegać chrzest Polski 1050 lat temu. Mieszko I zdecydował się na to, żeby móc występować na arenie europejskiej jak równorzędny partner dla innych krajów. Inaczej Polanie podzieliliby los Prusów, po których została tylko nazwa geograficzna.
    Mieszko I wprowadził Polskę do swoistej chrześcijańskiej Unii Europejskiej. Oddając część suwerenności – Kościół zaczął wtrącać się do polityki wewnętrznej. Ta podległość (wobec Watykanu) w części spraw trwa przecież do dziś.
    Mieszko zrezygnował też z niektórych wygód osobistych, podobno oddalił nałożnice 🙂

    Jak rozumiem ani Kościołowi katolickiemu ani PiSowi utrata suwerenności Polski na rzecz Watykanu nie przeszkadza.

    @ Wszyscy
    Mały appendix do dyskusji o stadninach:
    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/stadniny-koni-arabskich-czlonek-zarzadu,251,0,2050299.html

    Byłoby to śmieszne, gdyby nie zniszczono kilku ludzi i ich dorobku. Poza tym cały sens hodowli konia arabskiego w Polsce staje pod znakiem zapytania. Jeśli wypadamy z organizacji międzynarodowych, to przestajemy istnieć w branży.

    [ciach. Rozumiem ideę, ale puścić nie mogę. Jednak reszta zdania i tak pokazuje, co miała Pani na myśli. 😉 PK] zniszczą wszystko, czego się dotkną. Vide „Folwark zwierzęcy”.

  21. [ciach. Nie interesuje mnie Pana tłumaczenie. Jest Pan nie tylko chamem, ale i rasistą. Pana nick jest dożywotnio zbanowany. Może mi pan nie ufać, może mnie Pan nie cenić, ale nie ma Pan prawa mnie obrażać. PK]

  22. Dorota!

    „Mały appendix do dyskusji o stadninach…”

    Jezeli chcesz odgrzewac tego kotleta…. to badz tak dobra i napisz nam jak my na tej hodowli konia arabskiego wychodzilismy pod wzgledem finansowym w ostatnich 10 czy 20 latach…. narazie sprawiasz wrazenie jakbys tego temtu unikala…..jezeli takich danych nie posiadasz, to wiesz… no wiesz…. 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  23. @PK #18
    Czy Waldemar Kuczynski ([ciach. Ma Pan czasem takie chamskie odpały. Toleruję to, ale proszę nie przeginać, bo będzie Pan szukał innego pastwiska. PK]) to takze panski krewny 😉
    PS. Probuje dorownac naszemu marynarzowi:-)

    [Nie. Nie to nie jest mój krewny. Jak już powiedziałem – Kuczyńskich jest mnóstwo. I nie żadne „także”… PK]

  24. @Olek
    Po prostu poplatalo Ci sie w glowce:-) hmm ..moze chciales wejsc na blog Waldemara Kuczynskiego?
    Nastepnym razem czytaj dokladnie.
    Zabawnie byloby, gdybys chociaz raz podal przyklad interwencji na rynku GIELDOWYM w socjalizmie. np: kiedy gieldy zaistnialy w ZSRR i czy trzeba bylo im pomagac w jedynie slusznych wzrostach na wzor Keynes’a? hmm taki radziecki WOLNY RYNEK? z rublem transferowym rownym USD.
    Interwencjonizm panstw grupy G10, nie jest przejawem socjalizmu. Oni ratuja system przed spadkami.

    Banksterzy sami siebie ratuja, twoim kosztem. Taki Tchatcheryzm do kwadratu:-)
    Megi T. i jej kumpel Roni R. popchneli spoleczenstwa w wir dlugow….bo wlasciwie po co placic pracownikom, producentom realnie? Niech ida po pozyczki do bankierow, jesli nie starcza im na potrzeby.

  25. @ Gospodarz # pogadanka

    Likwidacja resztek OFE oczywiście jest całkiem prawdopodobna. Jednak wcale bym tego nie przesądzał. Po pierwsze zmieniły się zasady w Eurostacie i korzyści uzyskanych z demontażu rezerw emerytalnych nie można zaliczyć do zmniejszenia długu lub deficytu. Czyli nie jest to sposób na uniknięcie kar z KE za zbyt duży deficyt. Po drugie tym razem pozyskanie pieniędzy nie jest tak proste jak poprzednio. Raczej nie spieniężą nagle wszystkich akcji. Tym bardziej że już bardzo by potaniały podczas uchwalania likwidacji OFE. Więc większość pieniędzy mogłaby przypaść anty-pisowskiemu rządowi 2019-2023.

    [Jak Pan zapewne zauważył mówiłem o sytuacji, kiedy naprawdę bardzo będą potrzebowali kasy. Wtedy (wg mnie) się nie cofną. PK]

  26. @ Gospodarz # 30

    Będą bardzo potrzebowali kasy w 2017 żeby nie wejść w procedurę nadmiernego deficytu. Jednak w tej sprawie kasa z OFE by się nie liczyła. Tusk w ostatnim momencie zrobił skok. Rok później już były inne zasady w Eurostacie.

    [Nie wiem, co ma Pan na myśli pisząc: „zmieniły się zasady w Eurostacie i korzyści uzyskanych z demontażu rezerw emerytalnych nie można zaliczyć do zmniejszenia długu lub deficytu”. Nie znam tematu, więc proszę o dokładny link do źródła. OFE to nie są „rezerwy”. Rezerwy to FRD. PK]

  27. @PK #28
    Prima Aprilis.
    PS.
    Wobec Waldemara zawsze bede chamski, bo lubi sie wtracac w sprawy o ktorych nie ma pojecia.

  28. Gospodarz # 31

    Googlnąłem i niestety nie mam nic fajnego na wierzchu. Jedynie poszlaki że od 2015 obowiązuje pełna implementacja ESA2010. To zgodne z tym co zapamiętałem przy skoku Tuska na OFE. Zasady ESA2010 nie są całkiem jasne, ale na pewno są ostrzejsze niż poprzednie reguły. Więc na 110% byłyby zinterpretowane przez Brukselę na niekorzyść Jarozbawa. Po prostu nikt by nam nie uznał takiego sztucznego zmniejszenia deficytu 2017. Więc w 2018 i tak weszlibyśmy w procedurę zbyt dużego deficytu. Nawet gdyby deficyt 2017 cudownie zniknął wskutek likwidacji OFE.

    Z kolei likwidacja OFE po roku 2017 już nie miałaby sensu politycznego. Pieniądze przypadłyby przeciwnikom PiS.

  29. @PK
    Na razie RF-y zartuja tymi spadkami, wiadomo: globalny „prima aprilis”.
    Gdy SP500 przebije 2000 a ropa 34 nastapi panika, zmuszajaca Banki Spekulacyjne najbogatszych panstw swiata do „kolejnych dzialan” ratunkowych np: 1000euro na rachunku kazdego Niemca.

  30. 29
    „Zabawnie byloby, gdybys chociaz raz podal przyklad interwencji na rynku GIELDOWYM w socjalizmie. np: kiedy gieldy zaistnialy w ZSRR i czy trzeba bylo im pomagac w jedynie slusznych wzrostach na wzor Keynes’a? hmm taki radziecki WOLNY RYNEK? z rublem transferowym rownym USD.”
    Dla ciebie obecny bezsensowny druk to przejaw liberalizmu. Gratuluję ale chyba ekonomii w szkole to nie miałeś albo zmniejsz dawki tego co bierzesz bo za silne.

  31. @ _marcin, 25
    „Porównujesz przyjęcie chrześcijaństwa z formalną i prawną utratą suwerenności na rzecz UE”

    Akurat w tych dniach zdarzają się dwie rzeczy, które jak znalazł wspierają tezę, że coraz więcej suwerenności oddajemy Kościołowi katolickiemu.
    Po pierwsze: wyłączenie go z nowej ustawy rolnej. Tylko państwo (czytaj: PiS) i Kościół będą mogły akumulować ziemię. Mamy więc dwóch potężnych latyfundystów. Reszta nawet nie zapisze małego gospodarstwa dziecku – nierolnikowi.
    Po drugie: prawdopodobnie upadnie wypracowany z trudem kompromis w kwestii dopuszczalności aborcji. Dołączamy do Ameryki Łacińskiej i Afryki.

    Kościół katolicki wystawia właśnie Kaczyńskiemu rachunek za kampanię z ambony. Jeśli to nie jest ograniczenie suwerenności narodu, to co nim jest?

    PS. Dalej już pójdzie łatwiej: matura z religii. Strach pomyśleć, co jeszcze dalej. Czego jeszcze NIE mają?

    Tak mi się jakoś skojarzyło – kury wrzeszczą, świnie kwiczą, na ołtarzu jajca liczą:
    https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/krotka-rozprawa-miedzy-trzemi-osobami.html

  32. @ _dorota

    ” Reszta nawet nie zapisze małego gospodarstwa dziecku – nierolnikowi.”

    To nie prawda.
    ANR będzie miała prawo pierwokupu ziemi, ale nie będzie to dotyczyło dziedziczenia gospodarstwa przez osoby bliskie.

    Pozdr M

  33. @Olek vel Maxio
    Historii sie nie uczyles? Poczytaj troszeczke a moze ulozy sie chronologicznie.
    Liberalizm kupcow powolal do zycia Bank Centralny Anglii 1694:
    „w parlamencie przyjęto propozycję szkockiego kupca Williama Petersona. Londyńczyków poproszono o pożyczenie 1 200 000 funtów. W zamian za to rząd miał wypłacić udziałowcom ośmioprocentowe odsetki i stworzyć spółkę o nazwie The Governor and Company of the Bank of England.”
    Liberalizm pokonal konkurenta: francuski Merkantylizm wraz z upadkiem Napoleona Bonaparte.
    Potem pojawilo sie wiele nowych trendow w ekonomii: teorie neoklasyczne, (popierane przez Bismarcka z doza interwencjonizmu panstwowego) zakonczone Wielkim Kryzysem lat 30-tych, (konfiskata zlota w USA, dojscie do wladzy Adolfa H. wspieranego przez niemieckich przemyslowcow).
    Na jakiej teorii opierala sie ekonomia III Rzeszy? Albert Speer byl geniuszem czego?
    Dopiero w latach 80-tych neoliberalizm Megi T. i Roniego R. zastapil Keynesism panujacy od lat 30-tych do 70-tych XX wieku.

    Czy do dzisiaj nic sie nie wydarzylo i nadal panuje prymitywny Liberalizm? Pierwsza Wojna Swiatowa to tryumf szalenstwa dodrukowego na niespotykana skale! Kto zadrukowal wydatki wojenne?
    Czy ta wojna byla socjalistyczna czy kapitalistyczna?

  34. @ Magnavox, 38
    OK, sprawdziłam – masz rację. PiS wycofał się z tego. Dzięki Bogu. Ale pozostałe przepisy o nabywaniu ziemi (inną drogą niż spadkobranie) pozostają.

    Czyli – jest jednak możliwość przyciśnięcia PiS. Bez reakcji oni się nie cofną.

  35. 38
    „To nie prawda.
    ANR będzie miała prawo pierwokupu ziemi, ale nie będzie to dotyczyło dziedziczenia gospodarstwa przez osoby bliskie.”
    A kto będzie miał pierwszeństwo w przypadku gdy dziedziczyć będzie 3 synów-jeden pracuje w ANR drugi jest rolnikiem a trzeci księdzem?

  36. @_dorota #37
    Naprawdę nie jesteś w stanie pogodzić się z tym, że wszystko wskazuje na to, że większość chce tych zmian? Powtórzę: chcieliście demokracji to ją macie 🙂
    A tak, zapomniałem. Demokracja kwitnie tylko wtedy, gdy rządzący realizują linię środowiska gazety wyborczej 😉

    Tak w ramach weekendowej odtrutki intelektualnej polecam:

    [ciach. Może Pan się codziennie odtruwać. Ale i tak nie pomoże. Przypadek beznadziejny 😉 PK]

    ps. ustawa o obrocie ziemią jest oczywiście absurdalna. Prawie tak samo jak ustawa śmieciowa uchwalona przez PO.

  37. 43
    Myślę, że wtedy ziemię otrzyma wujek matki żony syna lub jego konkubina pod warunkiem, że są członkami pisu.

  38. @ Gospodarz,

    Czy mógłby Pan sprawdzić czy jakieś moje posty trafiły do folderu SPAM? 3 razy próbowałem.

    Pozdr M

    [Niestety, wszystkie 3 tam trafiły :-(. Zatwierdziłem, ale oczywiście tylko jeden. PK]

  39. @PK #42
    A wolność słowa jest wtedy, gdy linkowane materiały są zgodne z poglądami Gospodarza 🙂

    Szkoda Doroty 😉
    [Da sobie radę. A ja Panu i tak za dużo swobody dałem. Gdzieś jednak jest granica dla ideologicznego oszołomstwa. PK]

  40. @ 12 krak15

    „A co jest po stronie aktywów BC?”

    Polecam wyklad w Andrzeja Sławińskiego O BANKOWOSCI CENTRALNEJ – latwy do wyguglania. W trzynastej minucie na ekranie pojawia sie bilans banku centralnego z tylko trzema pozycjami. W aktywach sa Rezerwy Walutowe i Pozyczki Plynnosciowe, a w pasywach Plynne Rezerwy (oczywiscie aktywa rowne sa pasywom…). Czyli szeleszczace dolary sa dla NBP aktywami, ale szeleszczace zlotowki to juz pasywo.

  41. @krak15 #12

    „[…] W dawnym systemie opartym o złoto Bank Centralny kupował złoto płacąc za nie pieniędzmi drukowanymi (banknoty, bilon).. czy to była pożyczka?”

    .
    Racja, ale nie żyjemy w dawnym systemie. Istotą obecnego systemu jest ścisłe powiązanie emisji pieniądza z zaciąganiem długu, bądź to prywatnego, bądź to publicznego. Świadomie wywoływana histeria „długu” służy klasie rentierów i 1%-owi, jako narzędzie do BLOKOWANIA emisji nowego pieniądza (na wydatki w realną gospodarkę, płace, świadczenia, inwestycje), która mogłaby naruszyć ich interesy (spekulację, rentę, wzrost wartości aktywów).

    Nie twierdzę, że nie można systemu zmienić, bo można. W końcu prawo ustanowili ludzie, więc i ludzie mogą je znieść.

    Na razie jednak na rewolucyjne zmiany się jeszcze nie zanosi, więc dla mnie propozycja rozdawania 1300 Euro każdemu, jako „pieniądz z helikoptera”, to propagandowa zagrywka bez szans na realizację w OBECNYCH warunkach.

    Aby to rozdawnictwo kasy zrealizować trzeba by:
    a) zgodzić się na niebotyczny wzrost „długu”, co politycznie wydaje się nierealne, lub
    b) dokonać rewolucyjnych zmian w prawie, np. dopuścić do finansowania wydatków publicznych wprost przez BC (zezwolić na kreację pieniądza bez długu, a istniejący dług publiczny po prostu anulować, lub zamienić na obligacje 1000-letnie oprocentowane na 0%), albo,
    c) zrobić jakieś cwane oszustwo, polegające na skonstruowaniu tak skomplikowanego i niezrozumiałego instrumentu finansowego, że w praktyce oznaczało by to bezpośrednie finansowanie rządu bez zaciągania długu, a jednocześnie prawie nikt by się nie połapał co to naprawdę jest.

    Cały czas jednak pozostaje pytanie: WŁAŚCIWIE PO CO, elity miały by sobie tą krzywdę zrobić? Nie lepiej dalej trzymać prekariat pod butem?

  42. @krzys #29

    „Po prostu poplatalo Ci sie w glowce”

    Nie karm trolla. Nie przekonasz, a tylko nakręcisz więcej hejtów.
    Nie widzisz, tam że wszyscy to komuchy i jedna wielka katastrofa dookoła? 🙂

  43. @Naiwne pytania #48
    „A co jest po stronie aktywów BC?”

    .
    Rezerwy banków komercyjnych, które są ich aktywami, są w BC po stronie pasywów, co jest oczywiste.
    BC może dostarczyć bankom komercyjnym nowe aktywa, natomiast KTO może dostarczyć NOWE aktywa bankowi centralnemu??? Sam Bóg?

    Przecież NIKT poza BC nie może dostarczyć mu aktywów w PLN! Nie da się ich dostać ani od BIS ani od FED!

    Realnie po stronie aktywów jest majątek państwa. A formalnie można sobie tam wpisać aktywa finansowe w obcej walucie, dlaczego by nie, to ma jakiś abstrakcyjny sens.

    Pasywa BC to rezerwy banków komercyjnych, a to NIE JEST pieniądz w obrocie który Ty używasz. Tamten pieniądz nie krąży w realnej gospodarce, a jedynie pomiędzy bankami komercyjnymi i BC. Nasz pieniądz pochodzi z banków komercyjnych, a nie z BC i jest pasywami banków komercyjnych.

    Należy rozróżniać pieniądz (kredytowy), będący w obrocie w realnej gospodarce, w całości pochodzący z banków komercyjnych, od pieniądza bazy monetarnej, w obrocie międzybankowym, pochodzącego z BC. Wszystko staje się wtedy zrozumiałe.

    Polecam wyklad w Andrzeja Sławińskiego O BANKOWOSCI CENTRALNEJ – latwy do wyguglania. W trzynastej minucie na ekranie pojawia sie bilans banku centralnego z tylko trzema pozycjami. W aktywach sa Rezerwy Walutowe i Pozyczki Plynnosciowe, a w pasywach Plynne Rezerwy (oczywiscie aktywa rowne sa pasywom…). Czyli szeleszczace dolary sa dla NBP aktywami, ale szeleszczace zlotowki to juz pasywo.

  44. @jacek
    Amerykanie to prawdziwi jajcarze. Gdy reszta swiata i rynek towarow spada oni kreca sobie wysoka tygodniowa swieczke! Takie Prima Aprilis Day!

  45. #49 jacek
    Zgadzam się z Tobą, że lobby 1% nie jest zainteresowane bezpośrednim finansowaniem rządu przez BC….. odpadły by im zyski z oprocentowania obligacji….. i dlatego jestem pesymistą, co do losów projektu Islandzkiej Reformy Monetarnej (Sovereign Money)…. tym bardziej, że w tym projekcie banki komercyjne nie mogłyby kreować pieniądza depozytowego poprzez udzielanie kredytów…. mogłyby pożyczać tylko posiadany przez nie pieniądz, tworzony wyłącznie przez BC…. a to również ograniczyłoby ich zyski.

    Należy obserwować z uwagą tworzący się oddolnie międzynarodowy ruch w kierunku wprowadzenia systemu Sovereign Money na całym świecie (Positive Money)…. może kiedyś to wymusi zmiany:
    http://positivemoney.org/
    http://internationalmoneyreform.org/

    Osobiście liczę na to, że rzeczywistość ekonomiczna (równanie Fishera) i tak wymusi wprowadzenie pieniądza bez zadłużania…. i za taki fakt traktuję rozpoczcie przez FED programów QE…. które jest de facto zdjęciem z budżetu rządowego obowiązku spłacania rządowego zadłużenia… i okrężnym sposobem finansowania rządu przez BC.
    QE na dłuższą metę jest nieuchronne, bo jak pokazuje przykład kryzysu 2008r. nie da się w nieskończoność funkcjonować spłacając poprzednie długi zaciąganiem nowych długów (zarówno publicznych, jak i prywatnych)…….

    Rząd uwolniony za pomocą QE ze spłacania części poprzednich długów może zaciągnąć nowe długi (emisja nowych obligacji), które w przyszłości będą również spłacane przez QE….. uzyskane w ten sposób pieniądze może przeznaczyć na wydatki, które pobudzą popyt (między innymi JG, zasiłki, pomoc socjalna itp)…. i tak może się to kręcić w nieskończoność.

  46. mała Jordania
    „Zapominamy, że mała Jordania już od kilkudziesięciu lat przyjmuje uchodźców z Palestyny, od kilkunastu – z Iraku, a dziś 20 procent jej populacji to uciekinierzy z Syrii; ponad 1,5 miliona Syryjczyków na 6,4 miliona obywateli. Irytujemy się, że król Abdullah prosi Unię Europejską o pomoc, nieświadomi, że czekał z tym bardzo długo, aż do chwili, kiedy utrzymanie przybyszów zaczęło pochłaniać 25 procent jordańskiego budżetu.

    Niewielka Jordania sprawnie zorganizowała obozy, znalazła nauczycieli dla dzieci, dostarcza żywność, zapewnia opiekę medyczną. Przypomnę: dla setek tysięcy ludzi. Jeszcze mniejszy, bo niespełna 4-milionowy Liban utrzymuje ponad milion Syryjczyków. Turcja, jako duża, silna i stosunkowo zamożna – 2,5 miliona. Tymczasem Europa, kolebka praw człowieka, odwraca się do ofiar wojny plecami. W prawie 40-milionowej Polsce debatujemy o tysiącu uciekinierów i podgrzewamy atmosferę, strasząc najazdem barbarzyńskich plemion.
    Przypomnę jeszcze niezorientowanym, że to właśnie Kurdowie wzorują się na polskim modelu transformacji, na „Solidarności” i Lechu Wałęsie, o którym w Kurdystanie słyszał każdy. Podobnie jak w Iraku, Libii, na Kubie, Birmie czy w Tunezji. My jednak zabijamy tę legendę i już niedługo Polska może być postrzegana nie jako przystań dla prześladowanych, ale jako kraj, który wyrzekł się solidarności i ukochał egoizm oraz zaściankowość.” -*Kamil Wyszkowski

  47. Na wolną chwilę w weekend polecam zaglądnąć na:

    http://www.ateconomics.com/

    Można przeczytać ciekawe felietony, na przykład dlaczego ujemne oprocentowanie nadmiernych rezerw banków komercyjnych nie ma na celu stymulowania akcji kredytowej banków, ale ma odnieść efekt wprost przeciwny, to znaczy jest formą opodatkowania banków i musi przynieść w gospodarce efekt deflacyjny.

    Jest także felieton o ograniczeniach wynikających z obowiązującej zasady, że każde aktywa finansowe powstają poprzez powstanie odpowiadającego im długu, prywatnego lub publicznego, jak znalazł nawiązujący do dyskusji z forum.

    I wiele innych ciekawych felietonów.

  48. @krak15 #53

    Moim zdaniem, przypisywanie obecnemu systemowi finansowemu, a w szczególności współczesnej metodzie kreacji pieniądza fiat, poprzez dług prywatny (ludzi i firm) i publiczny (rządów), winy za kryzys, jest BŁĘDNĄ diagnozą.

    Uważam, że takie stawianie sprawy jest efektem celowej akcji dezinformacyjnej, świadomie wywołanej i nadal podsycanej histerii długu, w szczególności histerii niby „długu” publicznego. Cele tej akcji są oczywiste i naturalnie już ZOSTAŁY OSIĄGNIĘTE. Pieniądze i władza płyną strumieniem szerokim jak nigdy w historii do garstki wybranych.

    Ta dezinformacja ma na celu ukrycie właściwego źródła problemów – rozejścia się wzrostu płac i wzrostu produktywności, zastąpienia przychodów z płac kredytem prywatnym (który w przeciwieństwie do publicznego prowadzi do niestabilności makroekonomicznej), a przede wszystkim celowego utrzymywania wysokiego bezrobocia w celu obniżenia presji płacowej, rozbicia ruchów społecznych, solidarności ekonomicznej i likwidacji państwa socjalnego.

    To neoliberalna krucjata przeciwko społeczeństwom zdestabilizowała RF, doprowadziła do ich wynaturzenia. Bańki kredytowe były EFEKTEM zdławienia przychodów z płac (były substytutem przychodu), a nie odwrotnie. Nadmierne „długi” publiczne to jedynie SKUTEK wymuszonego ratowania gospodarki, a nie pierwotna przyczyna ich problemów.

    Jednym słowem PRAWDZIWE problemy leżą całkowicie POZA NATURĄ pieniądza, funkcjonowaniem bankowości centralnej, poza możliwością naprawy jakąkolwiek polityką prowadzona przez same banki.

    Dlatego, chociaż pomysły w rodzaju Positive Money budzą moja ciekawość i sympatię, to nie daję im ani szans na realizację, ani nie widzę POTRZEBY ich wprowadzania. Moim zdaniem nic dobrego by takie zmiany nie dały. Mam także opory przed akceptacją koncepcji pieniądza „bez długu”. Dla mnie „brak długu” jest organicznie sprzeczny z istotą koncepcji pieniądza jako takiego – pieniądz dla mnie po prostu taki JEST. Ma spłacać dług. Gdyby pieniądz nie odpowiadał długowi, nie miał właściwości jego spłaty, to właściwie czym by był?? Zadrukowanym papierkiem, gdzie po stronie jego emitenta jest NIC?

    Świat potrzebuje definitywnego zniszczenia neoliberalnych koncepcji anty-rozwoju ekonomicznego i powrotu do zwykłego rozwoju – sprawiedliwego podziału, malejących nierówności, niskiego bezrobocia. Wszystko to są decyzje polityczne, nie potrzeba do tego wcale zmieniać rynków finansowych. One sobie dadzą radę zawsze. 🙂

  49. @Ryszard @Doris
    „Z badania przeprowadzonego przez Urząd Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF) wśród krajowych domów maklerskich oferujących klientom możliwość inwestowania na rynku forex poprzez elektroniczne platformy transakcyjne wynika, że w 2012 roku 81% aktywnych inwestorów osiągnęło stratę zaś 19% zrealizowało zyski. Dodatkowo w przypadku 93% wszystkich kont klienckich ich posiadacze nie osiągnęli dodatniego wyniku. (https://www.knf.gov.pl/Images/KNF_forex_2_07_2013_tcm75-35006.pdf). Jednym z głównych powodów niepowodzeń jest otwieranie zbyt dużych pozycji.”
    PS.
    „Nasz marynarz” wiecznie wygrywa czyli plasuje się w top 7%. Żadnych niepowodzeń! Cudowny mundurowy umysł podejmuje jedynie słuszne DECYZJE!
    Dodatkowo pilnuje Dorotę na każdym kroku i bezlitośnie piętnuje jej potknięcia.
    Jakiej pomocy można spodziewać się ze strony mundurowego? Takie indywiduum nie potrafi wziąć się do pracy tylko zagląda.

  50. @kot #56
    Biedny kraj bez możliwości „zadrukowania” wydatków, likwidujący własny niekonkurencyjny przemysł chcesz porównać do 2 razy większej Turcji?
    Czy Jordania należy do EU? Król Jordanii jest bogaty ale czy na tyle aby utrzymywać 1,5mln uchodźców?
    Pomijasz w działaniach pomocowych szyicki Iran, którego PKB per capita jest porównywalne z PKB per capita Polski Wschodniej!
    Saudowie jakoś nie garną się do pomocy, choć pośrednio uczestniczą w wojnie w Syrii. Wiem święci Saudowie z Mekką i Medyną na utrzymaniu.:-)
    Dlaczego 400 milionowe USA z własną prawdziwą walutą $ nie pomagają? DEMO-kracja czy promocja Kleptokracji? Cena ropy nie pozwala?
    Czy aby amerykańscy gracze nie sterują ceną ropy?? Na początku roku naftowe potęgi: Angola i Nigeria, zwróciły się o pomoc do usiackiego Banku Światowego. Odnoszę wrażenie, że Kleptokracja w wydaniu afrykańskim jest bardzo bliska „wzorcowej demokracji” Ukrainy:
    http://stooq.com/n/?f=1031525

  51. #58 jacek
    Biorąc pod uwagę pełny cykl: udzielenie kredytu (kreacja pieniądza) – spłata kredytu (anihilacja pieniądza) bilans powinien wyjść na zero…… to skąd się biorą pieniądze na odsetki?………… z pieniędzy, które musiały istnieć wcześniej…… (np. pozostałość po standardzie złota… lub….. finansowanie rządów przez BC (darowizna) przed nastaniem neoliberalnego Konsensusu Waszyngtońskiego, który tego zabronił…… to były pieniądze bez długu).

    I właśnie ten proces brania odsetek doprowadził do zgromadzenia dużej części pieniądza w 1% najbogatszych podmiotów KOSZTEM drenażu pozostałej części społeczeństwa…..

    Jeżeli nie ma kreacji pieniądza bez długu, to w dłuższym okresie, obejmującym udzielenie i spłatę kredytów (wraz z odsetkami) ilość pieniądza nie wzrasta (podobnie jak prawo zachowania energii w fizyce….. matematyka).
    Tak więc, bez kreacji pieniądza bezdłużnego jest to gra o sumie zerowej….. bogacący się 1% wysysa pieniądze od pozostałych 99%……. i dlatego, aby w rosnącej gospodarce mogła W SPOSÓB TRWAŁY rosnąć ilość pieniądza tworzącego popyt, konieczna jest kreacja przez BC pieniądza, który nie będzie zwracany…. a więc bezdłużny.

    I dlatego potrzebne jest albo bezpośrednie finansowanie rządu przez BC (darowizna)…. lub QE: skup obligacji rządowych, które lądują w „czarnej dziurze” aktywów Banków Centralnych na wieczność.

  52. @ Krak15 # 61

    Zatem już jest to co potrzebne bo chyba nie sądzisz że QE będzie zwracane do banków centralnych. Koncentracja kapitału nie jest zjawiskiem pieniężnym. Bogacze mają firmy, a nie gotówkę. Przyszłość należy do właścicieli robotów i systemów sztucznej inteligencji. Ludzka praca będzie traciła na znaczeniu dzięki czemu koncentracja bogactwa będzie w przyszłości silniejsza niż obecnie. Wygrają właściciele technologii. Za to nie będzie trzeba chodzić do pracy. Jakaś forma dochodu podstawowego będzie podstawowym utrzymaniem dla większości ludzi. Relatywnie skromnym. Kokosy dla nielicznych.

  53. @krak15 #61
    „[…] bilans powinien wyjść na zero…… to skąd się biorą pieniądze na odsetki?”

    .
    Przecież NIE MA żadnego problemu „pieniądza na odsetki”, to mit albo wynikający z niezrozumienia mechanizmów kreacji pieniądza, albo propagowany przez neolibów naiwny mem, mający zamieszać ciemnym masom w głowach i nakręcić histerię „długu”.

    Z punktu widzenia kredytobiorcy nie ma żadnego znaczenia, czy zapłaci pieniędzmi za prąd, kupi sobie coś, czy zapłaci bankowi odsetki od kredytu! W KAŻDYM z tych przypadków pieniądz przecież POZOSTAJE w obrocie i w żadnym sensie nie znika z obiegu. TYLKO spłata kapitału kredytu usuwa pieniądz z obiegu (i odpowiadający mu dług).

    Natomiast odsetki są przychodem banku, które są wydawane na płace, albo cokolwiek innego. One pozostają dalej w obrocie, a jeżeli bank wypłaci swojemu pracownikowi pensję, a ten pracownik akurat spłaca jakiś kredyt, to dosłownie odsetki jednego klienta banku posłużą do spłacania kredytu innej osoby.

    W obiegu zawsze pozostaje tyle pieniądza, ile trzeba, by spłacać wszystkie kredyty, bez znaczenia, czy banki pobierają odsetki czy nie. Więc ostatecznie bilans (przynajmniej w tym względzie) wychodzi na zero.

    Jedynym problemem jest to, czy pieniądz jest akurat w rękach tych, którzy powinni nimi spłacić swój kredyt. Ale to inna bajka. 🙂 🙂

    .
    Masz rację, że systematyczny deficyt jest NIEZBĘDNY zawsze, nawet tylko po to, aby utrzymać gospodarkę na zero, nie wspominając o wzroście. Konieczność ta wynika jednak nie z powodu istnienia odsetek (które, jak słusznie napisałeś, służą transferowi bogactwa z dołu do góry) ale z powodu nieuchronnej tendencji do OSZCZĘDZANIA. Stan wydawania 100% przychodów jest po prostu nieosiągalny w kapitalizmie.

    Jeżeli w jakimś roku w gospodarce zostanie wydane np. 100 zł, to w następnym roku statystycznie wróci w wydatkach jedynie 98 zł, a 2 zł zostanie zaoszczędzone. To jest nieusuwalny powód, przez który deficyt i (niby) „dług” publiczny MUSI nam w kapitalizmie towarzyszyć już na zawsze, aby niwelować tą NIEUCHRONNĄ utratę podaży pieniądza.

    Jest to przystępnie opisane tutaj:
    http://www.notesonthenextbust.com/2015/06/the-government-must-run-deficits-even.html

    Na podstawie danych statystycznych można szacować sumaryczną skłonność do oszczędzania. W GB wynosi ona 1,3%.
    Cytat z teksu powyżej: „The average net savings rate from income over the time period of 1996-2013 was 1.3%.”
    (Średnia stopa oszczędności netto z dochodu w okresie 1996-2013 wynosiła 1,3%.)

    Ciekawe ile wynosi ona w Polsce? Ciekawe ile powinien wynosić deficyt w Polsce by wyrwać się z deflacji? Będę zgadywał, deficyt około 5%?

  54. @ krak15 #61

    „to skąd się biorą pieniądze na odsetki?………… z pieniędzy, które musiały istnieć wcześniej”

    Po tysiackroc nieprawda. Do splaty kazdego dlugu – niezaleznie od oprocentowania – wystarczy jeden wydrukowany banknot stuzlotowy, nie ma potrzeby udzielania nowych kredytow by splacic stare.

    Jezeli wezme kredyt w wysokosci 100 PLN na 100% dziennie, to drugiego dnia bede musial oddac bankowi 200 PLN. Jak splace 200 PLN zobowiazania jednym banknotem stuzlotowym? Mam w reku ta stuwe, wiec zanosze ja do banku i splacam. Do splacenia zostaje mi jeszcze drugie 100 PLN, a banknot stuzlotowy jest w banku. Wiec musze go stamtad wydostac i wtedy splacic reszte dlugu. Jak wejsc w posiadanie banknotu bedacego w posiadaniu banku? Bank musi mi nim za cos zaplacic, np. za umycie podlogi w gabinecie prezesa banku. Wtedy stuwa (ta ktora zaplacilem pierwsza polowe mojego kredytu na 100%) trafi z powrotem do mnie i splace druga polowe kredytu. Ta stuwa moge splacic kazdy swoj dlug wobec banku, wystarczy odpowiednio czesto myc podloge w gabinecie prezesa banku. Nie ma potrzeby brania nowego kredytu i mnozenia banknotow.

    Teraz rozumiem dlaczego islandzki pomysl suvereign money wydaje sie Tobie tak atrakcyjny. Ale kredytowe odsetki nie zamieniaja ilosci pieniadza kredytowego w sniezna kule. To dosc popularny mit: banki kreuja pieniadze i naliczaja odstetki i dlatego wszyscy toniemy w niesplacalnych dlugach.

  55. @ jacek #63

    „z powodu nieuchronnej tendencji do OSZCZĘDZANIA. Stan wydawania 100% przychodów jest po prostu nieosiągalny w kapitalizmie.”

    Wydaje mi sie, ze oszczednosci sa nieuchronna konsekwencja nierownosci miedzy graczami rynkowymi. Gdyby bajeczka o rynku doskonalym byla prawdziwa, to zadnych oszczednosci by nie bylo. Oszczednosci to kwit (Ty to nazywasz aktywami finansowymi) potwierdzajacy przekazania mojej nadwyzki temu, kto akurat ma niedobor. Ergo ja produkuje wiecej, ktos mniej, i dlatego moga powstac aktywa finasowe/oszczednosci.

    @ jacek #51
    „Realnie po stronie aktywów jest majątek państwa. A formalnie można sobie tam wpisać aktywa finansowe w obcej walucie, dlaczego by nie, to ma jakiś abstrakcyjny sens.”

    Te aktywa finansowe w obcej walucie maja wg mnie kluczowe znaczenie. Bo jezeli NBP ma u siebie w aktywach CHF, to oznacza w uproszceniu (pomijajac chwilowe/permanentne nierownowagi), ze bank szwajcarski BNS ma u siebie w aktywach PLN! Co umozliwia wymienialnosc PLN na CHF! Cala sztuka ustanowienia krajowej waluty polega na uczynieniu jej wymienialna.

    „Pasywa BC to rezerwy banków komercyjnych, a to NIE JEST pieniądz w obrocie”

    I dlatego QE nie powoduje inflacji.

  56. @ krak15 #53

    „i za taki fakt traktuję rozpoczcie przez FED programów QE…. które jest de facto zdjęciem z budżetu rządowego obowiązku spłacania rządowego zadłużenia”

    Program QE jest przesunieciem trupa z szafy bankow w rodzaju Goldman Sachs do szafy FED. Gdyby nie QE, to mnostwo bankow by poplajtowalo, bo ich papiery wartosciowe w rodzaju CDO (vide Big Short…) ze statusu „as good as gold” zeszly do statusu „as good as garbage”. I FED zastosowal salomonowe rozwiazanie. Wzial od bankow CDO, a dal im w zamian plynne rezerwy, czyli kase ktorej banki nie moga wydac na premie prezesow, tylko na udzielanie kredytow. Czyli wilk syty (banki nie plajtuja) i owca cala (nie ma inflacji).

  57. #63 jacek
    ………….”Masz rację, że systematyczny deficyt jest NIEZBĘDNY zawsze, nawet tylko po to, aby utrzymać gospodarkę na zero, nie wspominając o wzroście.”………..

    Pełna zgoda…… tylko jeżeli deficyt rządowy jest finansowany emisją obligacji to sumarycznie nie zwiększa to ilości pieniądza……. kupowanie obligacji przesuwa pieniądze z sektora pozarządowego do rządu… a wydatki rządu przesuwają pieniądze (otrzymane z emisji obligacji) z budżetu rządowego do sektora pozarządowego…. bilans wychodzi na zero….. nie ma wzrostu ilości pieniądza, ani zwiększenia sumarycznego popytu (zwiększeniu popytu rządu towarzyszy zmniejszenie popytu sektora pozarządowego).

    Deficyt rządowy tylko wtedy powoduje wzrost ilości pieniadza, jeżeli deficyt jest finansowany (przynajmniej w części) bezpośrednio przez BC pieniędzmi „drukowanymi” (postulat MMT)…… a obecnie nie ma to miejsca.

    Dlatego, zamiast bezpośredniego finansowania przez BC uruchomiono QE, które jest pośrednim, dwuetapowym procesem finansowania rządu przez BC…… najpierw jest emisja obligacji rządowych, kupowanych przez sektor pozarządowy a następnie BC odkupuje te obligacje od sektora pozarządowego.

    I dopiero obydwa etapy zwiększają ilość pieniądza w gospodarce. A to, że odbywa się to poprzez budżet rządowy zwiększa jednocześnie popyt w gospodarce, powodując jej wzrost.

    Oczywiście ten wzrost popytu i ilości pieniądza ma miejsce tylko wtedy, gdy rząd te pieniądze wydaje a nie „oszczędza” (austerity)…. co ma miejsce obecnie głównie w Europie (i być może w Japonii)….. i dlatego panuje opinia, że QE nie działa……

    Jeżeli rządy nie zwiększają wydatków, pokrywając je emisją następnych obligacji…… to samo QE nie może powodować wzrostów, ani inflacji…. a liczenie, że QE lub ujemne stopy procentowe skłonią do zwiększenia akcji kredytowej, to kompletne niezrozumienie ekonomii…… do brania kredytów musi być uzasadniony popyt….. czyli głównie perspektywa zarobienia pieniędzy na spłatę kredytu…..
    Samo powiększenie bazy monetarnej, czyli głównie rezerw w bankach komercyjnych nie zwiększy akcji kredytowej….. bo przecież banki nie udzielają kredytów poprzez pożyczanie rezerw…. o czym wielu „ekonomistów” piszących o ekonomii jeszcze nie wie. 😉

  58. @Naiwne pytania #65

    „Wydaje mi sie, ze oszczednosci sa nieuchronna konsekwencja nierownosci miedzy graczami rynkowymi.”

    .
    Nawet jeżeli tak właśnie jest, to niewiele zmienia dociekanie źródła takiego zachowania. Istotne jest naprawdę to, że skłonność do oszczędzania obiektywnie i realnie występuje w prawdziwej gospodarce, a więc musimy się pogodzić z konsekwencjami, że systematyczny deficyt budżetu państwa jest bezwzględnie konieczny, by gospodarkę utrzymać na ścieżce wzrostu.

    Neoliberalne bajki i doktrynerskie chciejstwo wyznawców zrównoważonego budżetu tego nie zmienią. Deficyt jest ROZWIĄZANIEM, a nie fikcyjnym „problemem”.

  59. @Naiwne pytania #65

    „[…] Bo jezeli NBP ma u siebie w aktywach CHF, to oznacza w uproszceniu (pomijajac chwilowe/permanentne nierownowagi), ze bank szwajcarski BNS ma u siebie w aktywach PLN! Co umozliwia wymienialnosc PLN na CHF! Cala sztuka ustanowienia krajowej waluty polega na uczynieniu jej wymienialna.”

    .
    Hola! 1 kwietnia był wczoraj! Jeżeli NBP posiada w swoich aktywach 100 mld Euro, to tylko znaczy, że w na koncie NBP w EBC saldo wynosi 100 mld Euro. Nic więcej, żadnych PLN w tym nie ma.

    W dostępnym sprawozdaniu NBP na stronie 37:
    http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/statystyka/rachunkowosc/sprawozdanie2013.html
    wynika, że inne banki centralne mają w NBP pomijalne środki trzymane w PLN. Przypuszczam, że i obecnie BNS nie ma prawie żadnych środków w PLN. Bo i po co?

    Do „ustanowienia krajowej waluty” w żadnym względzie warunkiem NIE JEST jej wymienialność. Błędnie sugerujesz się bilansem NBP – w pasywach są rezerwy (baza monetarna), a w aktywach złoto i waluty. NBP jest emitentem PLN, ponieważ Polska ma WŁASNĄ walutę i tyle. Do jej (bazy monetarnej) emitowania dosłownie NIC nie jest potrzebne, wyłącznie wola polityczna, a dokładniej jet to wola nakładania PODATKÓW i możliwość ich egzekwowania. Już to napisałem, rzeczywistymi aktywami NBP jest szeroko rozumiany majątek państwa.

    Z drugiej strony PLN powinno być oczywiście walutą wymienialną. Do tego konieczne jest posiadanie rezerw walutowych i to jest prawdziwym powodem ich posiadania przez NBP. Chcemy jako kraj prowadzić handel z zagranicą, chcemy wymieniać walutę, chcemy być uczestnikami światowego rynku. Właśnie po to w aktywach NBP są waluty obce, a nie po to, by emitować PLN.

    W państwie niepodległym, mającym własny bank centralny, czynnikiem tworzącym własny pieniądz fiat, o płynnym kursie wymiany do innych walut, jest polityczna wola nakładania i zbierania PODATKÓW, ponieważ to właśnie one, oraz prawo (monopol pieniądza lokalnego), nadają temu pieniądzu WARTOŚĆ.

    A nie jakiś obcy pieniądz. 🙂

  60. @Naiwne pytania #64
    Naiwne rozważania.
    Równie dobrze można stwierdzić, że do takich transakcji nie ma potrzeby istnienia BANKÓW w ogóle!!!
    Większość transakcji odbywała się poza systemem bankowym, najczęściej za pomocą banknotów bez udziału pieniądza elektronicznego. Już wtedy nie było możliwe spłacić kredytu wraz z odsetkami bez zwiększonej akcji kredytowej. Jak sobie wyobrażasz tysiące czy miliony dłużników nieustannie czyszczących pomieszczenia bankowe? Jak ich pomieściłbyś w tak małej przestrzeni? hmm….Dziecinne rozważania.
    Banki nie potrzebują usług całego społeczeństwa, bo nie są podmiotem równym reszcie gospodarki! Takie wynaturzenie panuje tylko w USA, gdzie 40% PKB pochodzi z usług finansowych….jeśli państwo zadłuża się w tempie QE= 6% PKB (uzyskując efekt wzrostu zaledwie 3%PKB) a usługi finansowe stanowią 30% to nie ma nad czym prowadzic jakichkolwiek rozważań. Po prostu panuje WIARA w DOLARA.

    Lata 90-te to był koszmar. Spróbowałbyś wtedy wziąć gdziekolwiek jakikolwiek grosz. Praktycznie zerowe możliwości pożyczenia pomimo szalejącej inflacji. Inflację rozpędzał ówczesny rząd. Poza nią szalała inflacja dostosowawcza: podnosiła ceny polskich produktów mimo ograniczeń NBP umowami stowarzyszeniowymi z EU. Typowe zjawisko: w krajach biednych ceny rosną ścigając te obowiązujące w centrum Merkellandu.

  61. @ krzys #70

    „że do takich transakcji nie ma potrzeby istnienia BANKÓW w ogóle”
    „jak ich pomieściłbyś w tak małej przestrzeni? hmm….Dziecinne rozważania.”

    Przeciez moj przyklad z mopem w gabinecie prezesa to tylko model, fakrycznie nie tylko dla bankow. Chodzi mi o pokazanie, ze kredyt i pieniedze to dwie rozne rzeczy. Akcja kredytowa raz wpuszczona w ruch nie napedza sie w nieskonczonosc. Ilosc pieniadza nie musi rosnac, by splacic rosnace dlugi.

    @ jacek #69

    „Hola! 1 kwietnia był wczoraj! Jeżeli NBP posiada w swoich aktywach 100 mld Euro, to tylko znaczy, że w na koncie NBP w EBC saldo wynosi 100 mld Euro. Nic więcej, żadnych PLN w tym nie ma.”

    NBP trzyma swoje rezerwy walutowe w obcych bankach? Wyobrazalem sobie raczej duzy sejf ze zlotem i kupkami banknotow, gdzies w poblizu Palacu Kultury i Nauki.

    Skoro NBP ma obce waluty, a obce kraje nie maja zadnych PLN (niestety), to albo nasz kraj nabral kredytow w walutach obcych (pewnie troche tak), albo jestesmy super eksporterem (na pewno nie), albo otrzymalismy fure EURO z dotacji unijnych (na pewno tak).

    Wg mnie miedzy krajami o zbilansowanej wymianie handlowej kazdy BC ma po troche innych walut. No i kazdy ma dolary…

  62. @ krzys #70

    „Po prostu panuje WIARA w DOLARA.”

    Wg Varoufakisa ta wiara skonczyla sie w 2008. Strumien inwestycji przestal przynac na Wall Street i podobno wylania sie nowy World Order. Podobno.

  63. Wszystko było już wiadomo w 2007. A jednak naród dał się nabrać ponownie, i to dużo dotkliwiej.

    Wywiad z A. Lepperem opublikowany w Polityce, 7 sierpnia 2007. Wiele o sposobie sprawowania władzy i celach Kaczyńskiego.Także o zamiarach wobec TK:

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/225840,1,wywiad-zakowskiego-z-lepperem—sierpien-2007.read

    @ _marcin, 42
    „wszystko wskazuje na to, że większość chce tych zmian?”
    Absolutnie nie. Sondaże wskazują znaczny sprzeciw wobec całkowitego zakazu aborcji – od ponad 50 do ponad 80 % w różnych przypadkach (najwięcej w sytuacji zagrożenia życia matki).

    Tak generalnie – po tej wymianie zdań – zastanawiam się, Marcinie, jak to jest możliwe, że liberał może popierać władzę, która w żadnej sprawie liberalna NIE jest.
    Ja to się stało, że ludzie uważający się za liberałów mocno popierają autorytarny styl sprawowania władzy. Myślę, że negatywne piętno odcisnął na tym JKM.

    W rezultacie nie mamy w Polsce liberalizmu, tylko korwinizm 🙂 Ze wszystkimi swoimi urokami, hm, jakby to powiedzieć, mocnej nietypowości psychicznej.

  64. @Naiwne pytania #71
    „NBP trzyma swoje rezerwy walutowe w obcych bankach? Wyobrazalem sobie raczej duzy sejf ze zlotem i kupkami banknotow, gdzies w poblizu Palacu Kultury i Nauki.”

    .
    🙂 Dobre.

    .
    „Wg mnie miedzy krajami o zbilansowanej wymianie handlowej kazdy BC ma po troche innych walut. No i kazdy ma dolary…”

    .
    Raczej każdy kraj posiada te waluty, w których rozliczana jest wymiana. A więc głównie dolary i Euro.

    Szwajcaria ma swoją ambasadę w Polsce, może finansuje także jakieś organizacje, więc jest całkiem prawdopodobne, że szwajcarski bank centralny posiada w NBP konto ze środkami w PLN, służącymi do opłacania rachunków, wypłacania pensji dla lokalnych urzędników, itd. Te środki są jednak tak małe w porównaniu do innych, że nie ma sensu nazywać tego „posiadaniem złotówek”. Zapewne w ten sam sposób wszystkie BC „mają po trochę innych walut”, jednak NIE w tym sensie, że prowadzą w nich wzajemne rozliczenia, ale raczej dosłownie bardzo małe, nieistotne „trochę”.

  65. @Naiwne pytania #71
    „[…] albo jestesmy super eksporterem (na pewno nie),”

    .
    Ostatnio mamy nadwyżki eksportowe. Nie zauważyłeś?
    http://stooq.com/n/?f=1023160

    Duszenie popytu wewnętrznego niskim deficytem (ograniczanie podaży pieniądza), oraz słaby złoty zaczyna się przekładać na konkretne rezultaty. W zamian za rosnące zapisy w komputerach EBC, ten biedny kraj świadczy usługi i wysyła swoje realne, fizyczne dobra, do już i tak bogatego sąsiada.

    Gratuluję. Tylko patrzeć jak ciężką pracą i wyrzeczeniami, uskładamy sporą kupkę rezerw walutowych, a ciemne masy, które za to zapłacą własną biedą, potraktują to jak przedmiot dumy narodowej. 🙂

  66. „Absolutnie nie. Sondaże wskazują znaczny sprzeciw wobec całkowitego zakazu aborcji………”

    Chciałbym jednak dopytać…… czy ktokolwiek na blogu jest za tym, żeby zostało prawo w Polsce zmienione tak, żeby tak barbarzński przepis o całkowictym zakazie aborcji został wprowadzony tzn. że między innymi kobiety zgwałcone były zmuszane do urodzenia potomka gwałciciela…..?

    Zakładam, że nikt….. w tym Marcinek z Darasem jest też temu przeciwny a to Droga Doroto stwarza nadzieję, że tak jak falandyzacja i kaczynizacja zostanie zmieciona przy następnych wyborach…… i wtedy dopiero będzie problem, ponieważ po czwartkowym spotkaniu ja osobiście nie widzę nikogo z polityków kto do pięt Jarkowi chociaż dorasta….

    W.

    [Puszczam, ale po pierwsze proszę, żeby wymienieni Forumowicze nie dali się sprowokować, a po drugie proszę też o niekontynuowanie dyskusji na ten temat. To naprawdę nie jest Forum do światopoglądowych dyskusji. Zastrzegamy sobie prawo usuwania postów w tej sprawie bez dalszych ostrzeżeń. PK]

  67. @ jacek #75

    „Tylko patrzeć jak ciężką pracą i wyrzeczeniami, uskładamy sporą kupkę rezerw walutowych”

    Ja raczej obstawiam dotacje unijne jako zrodlo rezerw. Ktorych konsekwecja bedzie scenariusz grecki. Ciezkiej pracy oczywiscie nie kwestionuje. Niemcy nas pompuja i ostrza sobie zeby na lasy i sieci energetyczne?

    „Duszenie popytu wewnętrznego niskim deficytem”

    Aby prowadzic polityke duzego deficytu i hodowania krajowego kapitalu (w znaczeniu sily wytworczej) konieczne by byly jakies ograniczenia ‚przeplywow kapitalowych’ przez polska granice. Inaczej ludzie odwroca sie od PLN, rezerwy odplynal i wrocimy ‚back to USSR’.

  68. @Naiwne pytania #77

    „Ja raczej obstawiam dotacje unijne jako zrodlo rezerw. Ktorych konsekwecja bedzie scenariusz grecki.”

    Grecja nie posiada włąsnej waluty. Aby zrealizować „scenariusz grecki”, należałoby NAJPIERW zrezygnować z własnego pieniądza, czyli złotego. Snucie scenariuszy, które z definicji nie pasują, to fantazjowanie oderwane od realnego świata.

    .
    „[…] konieczne by byly jakies ograniczenia ‚przeplywow kapitalowych’ przez polska granice. Inaczej ludzie odwroca sie od PLN, rezerwy odplynal i wrocimy ‚back to USSR’.”

    Czy Brytyjczycy odwrócili się od funta gdy nie tak dawno mieli deficyt 12%? Nie? 🙂 🙂

    Prezentujesz jakieś zbitki mitów i strachów z różnych epok. PRL się dawno skończył, teraz mamy walutę o płynym kursie wymiany i zdrową gospodarkę zintegrowaną ze światem. Przychodzą ci jakieś realne i logiczne powody, by twierdzić, że w dzisiejszych czasach, nawet drastycznie podwojony deficyt, np. 6% spowodował by ucieczkę od złotego???

    Dlaczego więc to się NIE STAŁO w 2010 roku, gdy deficyt wynosił prawie 6% ????

    (http://econpapers.repec.org/paper/ibtppaper/pp032016.htm)

    Jestem pewien, że nie potrafisz podać żadnego sensownego powodu, a jedyne co znajdziesz, to wzięte z sufitu, arbitralne ograniczenie narzucone przez biurokratów UE, umotywowane neoliberalnym vodoo.

  69. @ jacek #78

    „PRL się dawno skończył, teraz mamy walutę o płynym kursie wymiany i zdrową gospodarkę zintegrowaną ze światem.”

    Wreszcie powialo optymizmem. Morawiecki powinien to zdanie wykuc na blache i cytowac do mikrofonu.

    Mi deficyt kojarzy sie z ‚throwing money at the problem’ i ‚skokiem na kase’. Byly juz czlonek RPP Andrzej Kazmierczak tez nie uwaza, by wystarczylo po prostu sprzedac wiecej obligacji.

    http://www.naszdziennik.pl/wpis/2805,ofe-a-industrializacja.html

  70. @_dorota #73
    To smutne, że znowu opowiadasz brednie przeczytane we wiadomej gazecie. Czytałaś projekt i jego uzasadnienie czy opierasz się tylko na wiadomym anty-źródle? O ile autorzy projektu chcą pełnej ochrony życia dziecka poczętego (ochonę analogiczną do prawnej ochrony życie osób urodzonych) to przywołują kontratyp „obrony koniecznej” będący podstawą do odstąpienie od karania osoby, która zabije inną osobę w obronie swojego życia mimo, że zabijanie jest co do zasady zabronione. Podobnie w przypadku zagrożenia życia kobiety, aborcja będzie dopuszczalna na podobnej podstawie (co jest logiczne, jakkolwiek brutalne by się to nie mogło wydawać).
    Władza „liberalna” ma chronić życie ludzkie. To „anarchnia” czy inny lewicowy pomysł może nie dbać o życie, ba – pozwalać na jego odbieranie. Dochodzę do wniosku, że zupełnie nie rozumiesz czym jest konserwatywny-liberalizm 🙁

    Niestety, Gospodarz dba o to, abyś pozostawała w błogiej wyborczej nieświadomości 🙁
    Ale jak tam „fiasko” wizyty Prezydenta i utrata ważnego sojusznika? Tak pytam w kontekście pewnej brygady.

    @jacek
    Wciąż nieśmiało dajesz do zrozumienia, że rządy powinny przestać finansować swoje potrzeby wydatkowe pożyczkami, a zamiast tego po prostu brać z BC świeżo drukowane albo tworzone na elektronicznym koncie potrzebne pieniążki. Tak?
    Jeżeli tak to wytłumacz mi (krótko) co w PRL poszło nie tak, że w takim właśnie systemie, inflacja była regularnie kilkudziesięcio procentowa (a nierzadko kilkaset procentowa), a w sklepach niewiele było?

  71. Panie Piotrze

    Jak Pan ocenia ostatnie zachowanie złota? Z jednej strony jak spada to widac ze nie chce przebic ceny 1200-1220$. Czy to jest ucieczka do bezpiecznej przystani czy poczatku inflacji? Czy moze jednego i drugiego…

    [Już Pan o to pytał, a ja odpowiadałem – na tym etapie ani jedno ani drugie – resztki po początku roku. PK]

  72. Drukowanie przez rządy pieniedzy bez pokrycia to od setek lat przepis na katastrofę. Przy czym wcale nie zawsze oznacza katastrofe drukującego – można przecież drukować ( bić ) tak jak Fryderyk Wilhelm na koszt sąsiada – i to jest tajemnica wielu sukcesów zachodniego modelu gospodarczego …

    @_marcin – drukowanie w PRL zaczeło się na wiekszą skale dopiero w jego drugiej połowie (co nie znaczy że przedtem było mądrze ). Wielu kocha Gierka nadal ale już wtedy przećwiczyliśmy model szybkiego skoku kosztem zadłużenia. A ponieważ nie jesteśmy US to skutek był słaby. Warto jednak o tym memento pamiętać – a długi zaciągać tylko w walucie w jakiej się sciąga podatki. Przynajmniej pod tym względem warto być drugą Japonią

  73. Panie Piotrze Drogi!

    „….proszę też o niekontynuowanie dyskusji na ten temat. To naprawdę nie jest Forum do światopoglądowych dyskusji. Zastrzegamy sobie prawo usuwania postów w tej sprawie bez dalszych ostrzeżeń. PK]”

    W #80 temat jest kontynuowany…. zakładam, że przez przeoczenie nie został wyrzucony do kosza….

    W.

    [Tak. PK]

  74. A tak przy okazji – w TV leci właśnie film o zakupocholizmie.
    Czy ktoś się jeszcze dziwi że są chętni do wysadzania się wśród tych 1,2 mld ludzi żyjących za mniej niż 1.25$ ? Wystarczy że jeden ma milion z nich się nieco wkurzy i uzna że to jednak nie jest fair.

  75. @_marcin #80
    „[…] Wciąż nieśmiało dajesz do zrozumienia, że rządy powinny przestać finansować swoje potrzeby wydatkowe pożyczkami, a zamiast tego po prostu brać z BC świeżo drukowane albo tworzone na elektronicznym koncie potrzebne pieniążki. Tak?”

    .
    Nie wciskaj tu kitu.

    Wystarczy sięgnąć do mojego wpisu #58 i pozostałych, by przekonać się, że jesteś w błędzie. Mam też wrażenie, że kompletnie nie rozumiesz po co sektor publiczny musi mieć deficyt w normalnej, rozwijającej się gospodarce kapitalistycznej.

    Zamiast stosować tanie chwyty na poziomie korwinistycznej erystyki, sięgnij może do linkowanych materiałów i wysil się na jakąś merytoryczną krytykę w temacie deficytów.

  76. @Marcin
    „ustawa o obrocie ziemią jest oczywiście absurdalna”
    Bardzo możliwe, że tak jest ale pod warunkiem, że problem „słupów” nie istniał lub był wyolbrzymiony. Ja jednak się zastanawiam dlaczego we Francji (i w Niemczech chyba też choć nie wiem w jakim zakresie) podobne regulacje istnieją i nikt tego nie kwestionuje.

    „Władza „liberalna” ma chronić życie ludzkie.”
    Zgadzam się z Twoim wywodem w wiadomej sprawie ale powiem szczerze, że liczę tu na „gowinopodobnych”. Polityk musi kierować się chłodną kalkulacją i umieć przewidzieć skutki własnych działań. „Chcieć dobrze” – to za mało.

  77. A wydawało się, że do kierowania przedsiębiorstwem wystarczy pracować w podobnych na jakimkolwiek stanowisku, np. sprzątaczki. Wygląda na to jednak, że dobrze jest cokolwiek chociaż rozumieć materię, z którą ma się do czynienia. Stadnina w Janowie nie ma ostatnio szczęścia. Tak samo możnaby w końcu dawać dyplomy lekarskie – na podstawie… czy ja wiem…… umiejętności ordynowania tabletki z krzyżykiem, bo Goździkowej pomogła. Uważam, że najlepiej stadninie przysłużą się teraz prokuratorzy i rzesze nowych pracowników, choćby z wykształceniem średnim ślusarz-mechanik, bo w końcu każdy żołnierz w chlebaku nosi buławę. I w tej sytuacji już żaden koń przez tych panów nie straci życia. Na miejscu pozostałych właścicieli koni natychmiast zabrałbym swoje jak najdalej od owych ślusarzy (to nie jest insynuacja, lecz rodzaj paraleli mówiącej o tym, że każde stanowisko wymaga nadania kompetencji /czyli uprawnień/ adekwatnej do kwalifikacji), którzy przy najszczerszych chęciach moje zasoby zaprzepaszczą. Nie zdziwię się więc, jeśli nie tylko Shirley Watts zabierze swoje konie stamtąd.

  78. Internet zmienia oblicze świata
    http://www.bbc.com/news/world-35918844

    Swoje files ma 72 byłych lub obecnych szefów państw, w tym:
    – ojciec Davida Camerona
    – król Arabii Saudyjskiej
    – premier Islandii
    – syn Kofi Annana (ex sekretarza generalnego ONZ)
    – premier Pakistanu
    – najbliźsi przyjaciele Putina
    – obecny prezydent Argentyny Macri
    – Petro Poroszenko
    nastepni w kolejce …

  79. @_marcin #80
    Jacek zapatrzył się w skuteczność działań BoE i FED. PRL drukował bez wiary, bez błogosławieństwa „palestry BIS” = państw grupy G10 (illuminati), którzy wiedzą kto i ile ma prawo drukować sobie tzw bazy monetarnej:-)
    http://www.bis.org/about/

  80. Panie Piotrze!

    W jednej z ostatnich rozmów z Szanownym Panem Piechocińskim sugerował Pan, że pomimo obniźenia Polsce ratingu rentowność obligacji po chwilowym wzroście ponownie maleje…. i to jest prawda… jednak duży popyt na polskie obligacje w lutym i marcu prawdopodobnie nie był spowodowany przez inwestorów zagranicznych tylko przez polskie banki a jeżeli tak, to spadek rentowności może być tylko chwilowy….. tzn do chwili kiedy polskim bankom zabraknie paliwa….. a jak zabraknie, to wtedy będzie piękna katastrofa…..

    http://m.money.pl/wiadomosci/artykul/inwestorzy-zagraniczni-sprzedaja-polskie,224,0,2032608.html

    http://www.finanse.mf.gov.pl/dlug-publiczny/bony-i-obligacje-hurtowe/kalendarze-przetargow

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  81. 90
    krzys, marcin
    Nie karmcie trolii, wystarczy, że raz się wciągniecie to zarzucą was tak jak teraz dziesiątkami linków o wyższości gospodarki drukowanej nad realną. Wypiszą takie bzdury jak to, że deficyt jest potrzebny gospodarce kapitalistycznej lub to, że deflacja jest po to żeby trzymać prekariat pod butem i jest w interesie najbogatszych. No naprawdę litości tylko szerzą ferment dla ciemnego luda tak typowy dla laików bez samouków.

  82. Uprzejmie informuje i donosze, ze w niemieckich schroniskach przeznaczonych dla uchodzcow, w ktorych jest miejsce dla 348tys. osob, obecnie znajduje sie tam tylko 157tys. , liczba uchodzcow, ktorzy docieraja do Niemiec z miesiaca na miesiac maleje:

    w styczniu dotarlo tam 64566, w lutym 38909, w marcu 5557……

    „Eine BILD-Umfrage in allen Bundesländern zeigt, dass derzeit von den bundesweit gut 348 000 Plätzen in der Erstaufnahme nur rund 157 000 Plätze belegt sind.”

    „Die Leerstände gehen auf den Rückgang der Flüchtlingszahlen zurück: Im Januar zählte die Bundespolizei 64 566 Migranten, im Februar waren es 38 909, im März waren es 5557 Flüchtlinge.”

    http://www.bild.de/bild-plus/politik/inland/fluechtlingskrise/erstaufnahmelager-stehen-leer-45174728,var=a.bild.html

    Kazdy rozsadny i przyzwoity Europejczyk woli miec za sasiada syryjska rodzine niz przykladowo polskiego kibola czy nawiedzonego probujacego uszczesliwiac innych prowincjonalnego neoliberala…. Kropka.

    W.

  83. Olek
    Rzeczywiście prowadzenie dyskusji z kimś kto z faktu kreacji pieniądza przez banki wyciąga wnioski, że dla dobrobytu wystarczy wydrukować każdemu według potrzeb mija się z celem. Tego nawet komuniści nie wymyślili. Jak ktoś powiedział z socjalistami jest jak z alkoholikami (lub politycznym oszołomami) nikt ich nie przekona, że białe jest białe.

  84. @jacek #85
    Czyli jesteś przeciw, a nawet za?

    „powrotu do zwykłego rozwoju – sprawiedliwego podziału, malejących nierówności, niskiego bezrobocia. ”
    Jaki podział jest „sprawiedliwy” i kto będzie o tym decydował?
    O „niskim bezrobociu” już kiedyś dyskutowaliśmy 🙂 Wyszło na to, że 50% bezrobotnych ma kopać doły, a drugie 50% je zakopywać (albo wykonywać inną, niepotrzebną nikomu pracę). W innym wypadku, taka państwowa interwencja będzie zaburzać rynek.

  85. @Warszawiak #93
    Ja już będziesz miał takich sąsiadów to dobrze pilnuj córek.

  86. Marcinku, przywaliłbym Ci tak na odlew….. ale i tak by to nie przeszło….. dlatego ograniczę tylko do tego, że ew. atakujmy siebie nawzajem a nie nasze Rodziny….

    Zaproś Marcinku w najbliźszą sobotę pobliskich kiboli na grila….. z potańcówką włącznie….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  87. @ Warszawiak # 93

    Nie każdy przyzwoity Europejczyk chce mieć we własnym kraju najpierw 10% muzułmanów, potem 20% itd. Z pewnością nie chce tego żaden rozsądny Europejczyk.

  88. Drogi Ogifie!

    W #93 najwazniejsza informacja, z ktora chcialem sie podzielic bylo to, ze pierwszy etap dot. uchodzcow jest w Niemczech opanowany…… tzn pustostan jest zapelniony… tzn banka na nieruchomosciach moze dalej rosnac…. obecnie zapewne wiekszosc uchodzcow jest na kursie jezyka niemieckiego a po ukonczeniu tego kursu Niemcy beda mieli na miejscu tania sile robocza a jezeli tak, to istnieje realna grozba, ze polski eksport zmaleje a jezeli tak, to plany samodzielnego Jarka stana pod wielkim znakiem zapytania a wtedy… dupa blada moj Drogi….

    „… najpierw 10% muzułmanów, potem 20% itd.”

    Niemcy maja i beda mialy tyle muzulmanow ile gospodarka niemiecka ich potrzebuje tzn tyle ile Nowa Europa z ta wieksza predkoscia rozwoju bedzie mogla ich zagospodarowac i „wykorzystac”….

    W.

  89. Drogi Warszawiaku!

    Dzisiejsze zapotrzebowanie niemieckiej gospodarki na siłę roboczą jest przejściowe. Natomiast muzułmańscy przybysze zostaną na stałe, skutecznie się rozmnożą i zupełnie zmienią wasz kraj.
    Po co komu będzie siła robocza w latach trzydziestych gdy prawie wszystkie prace będą wykonywały roboty i sztuczna inteligencja?

  90. „Po co komu będzie siła robocza w latach trzydziestych gdy prawie wszystkie prace będą wykonywały roboty i sztuczna inteligencja?”

    No dobra….. to czekajta sobie na ta stuczna inteligencje…. moze to ta inteligencja wam pomoze…….

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    W.

    PS. Ide na rower……

  91. Białoruski rubel obcina cztery zera. Oni chyba nie czytali wpisów Jacka. Zamiast jakiejś głupiej denominacji powinni niezwłocznie dodrukować pieniędzy i zwiększyć deficyt.

  92. 102
    Proszę nie znęcajcie się nad geniuszem samoukiem. Codziennie chłop jest w stresie, że nikt nie zauważa jego genialnych rad głoszących raj dla wszystkich. I pomyśleć, że wystarczy jedna dobra drukarka i pełnia szczęścia.

  93. @Warszawiak #97
    Chyba się nie zrozumieliśmy. Nie życzyłem za sąsiada „kibola” czy „neoliberała”…

  94. Kurcze Ogif dlaczego nie rozumiesz.
    My wszyscy powiniśmy z całego serce popierać imigrację islamską do DE !!!
    Z niezrozumiałych dla mnie przyczyn nasza (słowiańska) imigracja na zachód wolała przejmować ich zwyczaje i się wynaradawiać. A islamiścu na szczęscie są mniej podatni – korzystają z niektórych uroków ale nie zapominają o korzeniach… 😉
    A to dla Polski druga historyczna szansa – należy tylko zadbać o to aby niemcy imigrujący do Polski nie osiedlali się w dużych skupiskach …

  95. Wzruszająca jest troska Warszawiaka o to że nasze obligacje kupują polskie banki. Można powiedzieć że że jak Warszawiak się martwi to Polak się cieszyć może 😉

  96. @_marcin #95
    „Jaki podział jest ‚sprawiedliwy’ i kto będzie o tym decydował? […] W innym wypadku, taka państwowa interwencja będzie zaburzać rynek.”

    .
    RYNEK powinien decydować !!

    Nie udawaj ćwierćinteligenta, bo Ci z tym nie do twarzy. Obecnie mamy do czynienia z ewidentnym BRAKIEM rynkowych relacji. Rynkowe relacje pomiędzy pracodawcą, a pracobiorcą skończyły się wraz z nadejściem epoki neoliberalnej krucjaty antyspołecznej i eksplozją bezrobocia.

    Jedynie PAŃSTWOWA interwencja może jeszcze nas uratować i przywrócić prawdziwy rynek pracy, który został CAŁKOWICIE ZAWŁASZCZONY przez jedną stronę. Mam nadzieję, że nie jest jeszcze za późno i korpo razem z 1% nie są wystarczająco silne, by móc już zawsze zdusić w zarodku wszelki opór. Udajesz ślepego i głuchego bo masz w tym osobisty interes, czy tylko masz monstrualne ideologiczne klapki na oczach?

    Najbardziej antyliberalnymi poglądami, które wyrządziły największą szkodę idei Wolnego Rynku i generalnie wolności gospodarczej, jest neoliberalizm ekonomiczny, który chyba jest Ci tak bliski.

    Neoliberalizm to koń trojański garstki uprzywilejowanych, który podstępem niszczy wolność gospodarczą, wykorzystując ludzką naiwność. Celem neoliberalizmu jest na przykład ograniczenie roli państwa tak bardzo, by ta uprzywilejowana garstka mogła bez przeszkód utrzymywać całkowicie nierynkowe warunki tylko DLA SIEBIE. Socjalizm dla bogatych i turbo-kapitalizm dla ogłupionych mas!

    Tobie się wydaje, że jesteś za wolnością? 🙂 🙂

    Podcinaj dalej gałąź na której siedzisz, a obudzisz się pięknego dnia z ręką w nocniku. A my wszyscy razem z tobą. Niestety.

  97. Panie Piotrze

    Jak Pan ocenia ostatnie zachowanie złota? Z jednej strony jak spada to widac ze nie chce przebic ceny 1200-1220$. Czy to jest ucieczka do bezpiecznej przystani czy poczatku inflacji? Czy moze jednego i drugiego…

    [Już Pan o to pytał, a ja odpowiadałem – na tym etapie ani jedno ani drugie – resztki po początku roku. PK]

    W gruncie rzeczy mialem na mysli piatkową obrone w okolicach 1218$ patrzac przez pryzmat wiekszych spadkow na ropie.
    Pozdrawiam

  98. @_marcin

    „Wolny rynek” według neoliberalnej ekonomi głównego nurtu ma tyle wspólnego z Wolnym Rynkiem, co „demokracja socjalistyczna” z Demokracją zwykłą. Pora zabrać się za fałszywych proroków odbierających nam wolność ekonomiczną.

    https://finnforallseasons.wordpress.com/2016/03/24/forced-unemployment-is-a-human-rights-issue/

    „[…]
    Conclusion: Forced Unemployment Is a Human Rights Issue

    Which is why I’ll make the following argument: Adherence to the NAIRU concept ensures a significant portion of people who want to work remain involuntarily unemployed. This amounts to forced unemployment.

    The Universal Declaration of Human Rights, Article 23 states:

    ‚Everyone has the right to work, to free choice of employment, to just and favourable conditions of work and to protection against unemployment.’ ”

    (Wniosek: Przymusowe bezrobocie jest naruszeniem Praw Człowieka

    Dlatego właśnie postawię następującą tezę: Przestrzeganie koncepcji NAIRU powoduje, że znaczna część ludzi, którzy chcą pracować, pozostaje przymusowo bezrobotnymi. Sprowadza się to więc do przymusowego bezrobocia.

    Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, Artykuł 23 stanowi:

    ‚Każdy człowiek ma prawo do pracy, do swobodnego wyboru pracy, do odpowiednich i zadowalających warunków pracy oraz do ochrony przed bezrobociem.’ ”

    .
    Amen.

  99. IPN. Patriotyzm.Prof. Friszke śladowo kotem zredagowany
    -„Patriotyzm to pojęcie, które ludzie z natury rzeczy rozumieją różnie.
    Żeby dać przykłady: patriotyczną postawą jest kultywowanie tradycji powstań narodowych,
    ale
    aktem patriotycznym jest również krytycyzm wobec powstań narodowych

    W ustawie zapisano, że IPN ma „przeciwdziałać” publikacjom
    o nieprawdziwych faktach historycznych …..”zniesławiających Rzeczpospolitą i Naród”.
    Ma wspierać działania służące „kreowaniu patriotyzmu”.
    Za tymi słowami, które brzmią podniośle, kryją się niebezpieczne skłonności.
    Proszę sobie wyobrazić, że bada pan niszczenie cerkwi na Ukrainie przez polskie wojsko w latach 30. albo antysemicką prasę polską przed wojną. Czy to już zniesławia naród, czy nie zniesławia?

    Będą wykorzystywane bardzo wątłe półślady i ćwierćślady,
    które posłużą do budowania narracji
    służącej delegitymizowaniu zasłużonych ludzi i pokazywaniu ich jako zdrajców.
    Sprawa Wałęsy dobrze ilustruje ten mechanizm.
    Są dokumenty, że utrzymywał kontakty z SB do 1976 r.
    Wtedy insynuuje się: „W takim razie musiał też utrzymywać je w 1986,
    tylko jeszcze o tym nie wiemy”. To jest właśnie ich sposób rozumowania!
    Za nim będzie teraz stała potężna, monopolistyczna instytucja. Będzie ona
    mogła np. wytaczać proces o oszczerstwo wobec narodu polskiego.

    Pierwszorzędne będą ekshumacje oraz propaganda historyczna i
    walka z krytycznymi opiniami na temat polskiej przeszłości.

    IPN będzie dążył do wyłączenia
    poza nawias świadomości historycznej tego, co powinno być dyskusyjne,
    co często niedobrze o nas świadczy, np. różnych bolesnych spraw
    związanych z relacjami z mniejszościami narodowymi
    czy kwestii zapóźnień cywilizacyjnych i pytania, dlaczego one były.

    To są ogromne, ważne problemy,
    również przy okazji wychowania patriotycznego,
    ale nie ma na nie miejsca. Zostaje prostacka tromtadracja.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,19861842,prof-friszke-nadchodzi-ipn-szmaciakow.html#ixzz44qMqTari

  100. #karroryfer #105
    Problem w tym, że jak już (o czym JKM mówi od lat) Niemcy, Francja, Belgia będą republikami islamskimi to następna na celowniku może być Polska. Jak bardzo byśmy nie byli waleczni to nie obronimy się przed ICH liczbą… :/

    @jacek #108
    Zrobiło się czerwono 😉 Ale ściągnij ten sztandar i oswój się z prostą myślą. Istnieją zawody prestiżowe, cenione, rzadkie, dobrze płatne i… słabo płatne, które nie wymagają wielkich kwalifikacji, których wykonywania można się nauczyć po jednodniowym przysposobieniu. Ta druga grupa zawodów nigdy nie będzie opłacana na podobnym poziomie jak pierwsza. No, chyba, że zaczniesz regulować płace tym pierwszym. W dół.

    Nigdy mi nie odpowiedziałeś na proste pytanie: dlaczego KTOKOLWIEK (poza właścicielami firm) na wolnym rynku zarabia więcej niż wynosi płaca minimalna?? Dlaczego jakikolwiek krwiożerczy kapitalisa-wyzyskiwacz-właściciel płaci jakiemukolwiek swojemu pracownikowi więcej?? Przecież skoro jest tak jak twierdzisz, że jest…
    Żeby było jeszcze trudniej to wyjaśnij fenomen tego, że prywatni właściciele potrafią „w kopercie” płacić pracownikom więcej, niż pracownicy zarabiają oficjalnie na umowie! Przecież skoro jest tak jak twierdzisz, że jest… 😉

    Nie wyjaśniłeś też w jaki sposób państwo „przywróci” wspomnianą równowagę na rynku pracy inżynierów, lekarzy, architektów, programistów itd itp. Dla nich możliwość kopania dołu (albo jego zasypywania) nie będzie alternatywą.

  101. @Kordian #109
    Nie martw się złotem, to bezpieczna przystań ….na razie rozgrywana. Zobacz jak spadają 10 latki USbonds. Odbicie z 11 lutego w połowie marca umarło:
    http://stooq.com/q/?s=10usy.b&d=20160401&c=5m&t=l&a=lg&b=0
    Rynek obligacyjny przed krachem? Na ropie nie widać RGR raczej odwrót spekuli po bezmyślnym rajdzie…..cichutko liczę że zatrzymają się przed 34 i wyrysują prawe ramię do 37-38 usd z celem 27usd. Niestety ponowny test tego poziomu wywoła panikę z przesileniem poniżej 20 usd przy rekordach słabości na 10 latek!

  102. @ kot, 111, polityka historyczna PiS. Silni, zwarci i podtarci.

    Ciekawy temat zajawiłeś.
    1. Kto kontroluje przeszłość, to samo może z przyszłością robić. Historia – napisana skrajnie wybiórczo – stworzy zręby ideologiczne IV RP.
    2. PiS bardzo inteligentnie wykorzysta zainteresowanie społeczne niedaleką historią Polski (grupy rekonstrukcyjne etc.). Nada temu pożądany kierunek.
    3. Prawda historyczna rzeczywiście będzie pierwszą ofiarą. W budowaniu obrazu narodu polskiego jako szwadronu archaniołów nie ma miejsca na fakty. Cholernie szkoda, bo rzeczywistość II RP i II wojny była wielowymiarowa – i przez to tak porywająca.
    4. Ktoś zwrócił uwagę, że coraz mniej słychać o AK, a coraz więcej o „żołnierzach wyklętych”. To na tym micie skupi się ideologia IV RP. Mimo, że prawdziwe historie wyklętych są nieraz czysto bandyckie (takie były czasy).

    W państwie totalitarnym nie ma miejsca na prawdę a historia służy konkretnym celom – z tym trzeba się pogodzić. Kiedyś trzeba będzie przekłamania poodkręcać.

  103. Marcin!

    Piszesz:

    „Istnieją zawody prestiżowe, cenione, rzadkie, dobrze płatne i… słabo płatne, które nie wymagają wielkich kwalifikacji, których wykonywania można się nauczyć po jednodniowym przysposobieniu.”

    Słuchaj Marcin, do kogo piszesz takie oczywistości…. żeby nie napisać pierdoły…?
    Kto na blogu pisze…. co sugerujesz, że wszyscy mają jednakowe żołądki….?
    Pisząc o nierównościach piszesz o nierównościach danego kraju czy tak ogólnie sobie gaworzysz….?
    Pisząc o konieczności zachowania nierówności, jakie twoim zdaniem te nierówności są dopuszczalne….?
    Jeźeli występują rażące nierówności, to jakiego decyla, centyla czy promila dotyczą…?
    Z jakich danych korzystasz ośmielając się w tak dziecinny… żeby nie powiedzieć gówniarski sposób wypowiwdać się na temat tych nierówności…. szczególnie dot. polskiego rynku pracy…?
    Dlaczego odwracasz kota ogonem za przeproszenie Kota… i twierdzisz, że ktoś uważa, że przysłowiowy lekarz zbyt dużo zarabia…?

    Najważniejszą przyczyną ew. występowania nierówności lub tylko odczuwania takiego wrażenia…..są zbyt niskie płace pracowników po jednodniowym kursie…. a to można zmienić tylko wprowadzając lub podwyższając znacznie płace minimalne….. co zostało udowodnione przez Pana Thomasa Piketty….. ale żeby to wiedzieć trzeba czytać… czytać ze zrozumieniem zresztą.

    W.

    PS.Prosiłbym, żebyś nie powtarzał tych swoich prostackich twierdzeń, że zwiększona płaca minimalna z powoduje płacenie pod stołem…. jeżeli tak będzie, to jest teraz pewność, że to nie będzie tolerowane i tak jak w cywilizowanym świecie… przykładowo tak jak w Niemczech…. Szanowny Pan Ziobro wsadzi takich typków do pierdla.Koniec. Kropka.

  104. Za oknem pada deszcz tzn z roweru nici… dlatego przy drugiej kawce i w między czasie oprócz zaglądania na wykresy, żeby wiedzieć i widzieć jak mi rośnie…. 😉 , patrzę sobie na Dzień dobry TVN a tam Szanowny Pan Prof. Waldemar Dziak zapalił tak:

    „Pokaź mi swoją Kobietę a powiem Ci kim jesteś.”

    Kropka. (ta kropka to moja).

    Serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

  105. @Gospodarz
    Nie rozumiem dlaczego Pan widzi jakąś różnicę jakościową między skupem obligacji przy pomocy pośredników jak to się teraz odbywa a skupem bez pośredników, prosto od rządu?

    [???? Przykro mi, ale to jest tak oczywiste, że z braku czasu nie będę tłumaczył. Może ktoś w Forum się tym zajmie. PK]

  106. Co…..? neoliberalne aroganckie ciapciaki… przytkało Was….?

    Nie dziwi mnie to……. ponieważ dopóki nie dysponujecie danymi dot udziału różnych grup w Polsce w całości dochodów z pracy tzn dochodów klasy:

    wyższej, dominującej, zamożnej, średniej i ludowej

    to uzasadnione wydaje sie trzymanie …….. w kuble.

    Ponownie b. serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

    PS. Przetarło się… idę na rower….

  107. „Uprzejmie informuje i donosze, ze w niemieckich schroniskach przeznaczonych dla uchodzcow, w ktorych jest miejsce dla 348tys. osob, obecnie znajduje sie tam tylko 157tys. , liczba uchodzcow, ktorzy docieraja do Niemiec z miesiaca na miesiac maleje:

    w styczniu dotarlo tam 64566, w lutym 38909, w marcu 5557……”

    Boze, Warszawiak, oni sie tylko przegrupowuja. W Libii juz czeka 800tys na przeprawe:
    http://www.breitbart.com/london/2016/03/31/800000-migrants-lie-in-wait-in-libya-ready-to-break-for-europe/

    Kazdy z Nich marzy o ………………………………………………GERMANY. [ciach. Proszę nie przesadzać. PK]

  108. Świat staje się coraz bardziej podminowany
    http://biznes.onet.pl/wiadomosci/swiat/byli-naftowa-potega-dzis-desperacko-poszukuja-oszczednosci/3wstbk
    Pytanie : jak długo monarchia taka jak Arabia Saudyjska może przetrwać bez wystarczającej gotówki. A tu jeszcze jest jedna sprawa o być może dramatycznym wymiarze dla Europy. Otóż Egipt finansuje konieczny import zboża dzięki dotacjom od Saudów. Gdy ich zabraknie możemy mieć krwawe rozruchy a w konsekwencji nową gigantyczną falę uchodźców , to 90 milinów ludzi. Do tego w przyszłym roku można się spodziewać napięcia a może nawet wojny pomiędzy Egiptem a Etiopią o wody Nilu. Czyli o przeżycie.
    Cały rozwój wypadków jest gigantycznym strategicznym sukcesem Izraela. Wszystkie państwa , które stanowiły dla niego śmiertelną groźbę znajdują się albo w stanie całkowitego upadku albo stoją przed olbrzymimi problemami wewnętrznymi i nie wiadomo czy przetrwają. Arabska wiosna i rozwój wydarzeń na rynku ropy odmieniły całkowicie rejon Morza Śródziemnego. I to bez jakiegokolwiek oficjalnego zaangażowania militarnego ze strony Izraela. To naprawdę mistrzostwo świata.

  109. @jacek #110
    Znasz jakiś akt prawny (poza koncesjami), który zabrania komuś pracować?

    @_dorota #116

    [Tego tutaj już nie puszczę. Mam tak odmienne zdanie na ten temat, że po prostu nie mogę. PK]

    @Warszawiak #117
    „Pisząc o konieczności zachowania nierówności, jakie twoim zdaniem te nierówności są dopuszczalne….?”
    Nikt tego nie wie. Na tym polega ten subtelny problem. Właściciel musi myśleć długofalowo i w dobrych czasach akumulować zysk po to, aby za pół roku przetrwać okres gorszy i nie być zmuszonym zwolnić ludzi.
    I ja nie mam zamiaru nic „zachowywać”. Jeżeli właściciel firmy chce, aby jego pracownicy zarabiali tyle samo co on to ma przecież pełne prawo płacić im właśnie tyle.

    Możesz oczywiście patrzeć na obraz przez pryzmat np. Google’a czy Apple’a, ale to naprawdę jest głupie. Trzeba myśleć o małych i średnich firmach.

    Zniesienie CITu i wprowadzenie podatku obrotowego rzędu 0,5% byłoby dobrym początkiem.

  110. http://ndie.pl/bajki-o-wyksztalconych-uchodzcach-austrii/
    „W roku 2015 roku w Austrii 88.151 osób złożyło podanie o azyl, azyl lub prawo pobytu przyznano 22.875 osobom, łącznie z tych 111.026 tzw. uchodźców 72% to mężczyźni, ponad 50% zamieszkuje w aglomeracji wiedeńskiej.(…)
    Bilans wypadł dosyć trzeźwo: na uczelniach wiedeńskich studiuje tylko 100 „uchodźców”, a 13 lekarzy nostryfikuje swoje dyplomy w szpitalach. Większość tzw. uchodźców to analfabeci, którzy przez długie lata będą na utrzymaniu państwa.”

    http://www.tvp.info/24760011/bruksela-chce-decydowac-o-przyznawaniu-azylu
    „„Stworzyłoby to jednolity i scentralizowany mechanizm decyzyjny i zapewniłoby całkowitą harmonizację postępowania, a także spójny system oceny prawa imigrantów do ochrony w UE” – czytamy w komunikacie KE, który ma zostać ogłoszony w środę. (…)
    Jak pisze „Die Welt”, alternatywą wobec obecnego systemu miałby być automatyczny podział azylantów pomiędzy kraje UE według ustalonego klucza uwzględniającego ich „wielkość, bogactwo i zdolność do przyjęcia”
    Oni są kompletnie obłąkani i doprowadzą do wojny 🙁
    Ten mechanizm lewicowego obłędu i szaleństwa jest bardzo dobrze pokazany w książce „Obóz świętych” Jean’a Raspail’a – warto przeczytać.

  111. Gwarancja mocnego euro jest utrzymujacy sie podzial w EuroZone na zadluzone poludnie i eksportowa polnoc. Poludnie jest odkurzaczem zasysajacym kazde euro z obiegu, a niewiele jest tych euro na poludniu dlatego, ze FIAT przegrywa konkurencje z BMW. Dopoki nie nastapi jakas zmiana w architekturze EZ, jakis mechanizm lagodzacy obecne „kazdy gra dla siebie”, euro bedzie mocne.

  112. @kot#111
    Jakoś nie jestem zdziwiony że akurat ten problem cię interesuje.
    Mam nadzieje że napiszesz że w Rosji są tak wysokie standardy polityki historycznej że powinniśmy je zastosować w
    Polsce.
    I pierwszy raz się z tobą zgodzę.

  113. Marcin!

    W #123 nie podałeś źadnych danych dot udziału różnych grup w Polsce w całości dochodów z pracy tzn dochodów klasy:

    wyższej, dominującej, zamożnej, średniej i ludowej

    a tzn, że dyskusja na temat występujących nierówności w dochodach z pracy lub ich braku… traci sens!

    „Właściciel musi myśleć długofalowo i w dobrych czasach akumulować zysk po to, aby za pół roku przetrwać okres gorszy i nie być zmuszonym zwolnić ludzi.”

    W taki sposób moźna każdy wyzysk i złodziejstwo uuzasadnić….. a problemem….. szczególnie polskim problemem jest to, że każdy za przeproszeniem właściciel…. szczególnie ten, który zainwestował wszystkie swoje oszczędności… kupując dwie łopaty…. chcialby po roku mercedesem jeździć a w następnych latach odłożyć taki kapitał, żeby z tego kapitału on i jego dzieci mogły żyć….

    🙂 🙂 🙂 🙂

    i właśnie tu moim zdaniem jest problem….

    dlatego chciałbym ciebie przetestować zadawając pytanie:

    Jaka była i jaka jest w cywilizowanym świecie roczna średnia stopa z kapitału… i jak ta średnia ma się do polskiej rocznej średniej stopy z kapitału….. dopiero wtedy na tej bazie można będzie ew. przejść do dalszej dyskusji…..

    a w następnym ew. wpisie proszę mi tu nie opowiadać banialuków czy pierdoł o konieczności długofalowym myśleniu właściciela…..

    W.

    PS. Mam wrażenie straty czasu pisząc o tych podstawach i wymagając od Ciebie konkretów, których w ostatnich Twoich wpisach brak….
    Celowo nie zamieszczam danych z „Kapitału XXI wieku” ponieważ nie ma.zamiaru dyskutować z kimkolwiek kto niejednokrotnie na blogu pisał tak:

    „Ksiązki tej… czy innej nie czytałem ale…..” 🙂

  114. A tak apropo Arabi S – to ten kraj jest bezpośrednio przed nami ( na chwilę zapomnijmy o zbuntowanej prowincji) w drodze do G20. Podobno ich dochód ropny znaczy narodowy to było ~650 mld $. Skoro ropa przez rok spadła o 2/3 to ciekaw jestem jaki dochód zaprezentują teraz ?
    i czy świat zna ( nie wojenne ) przypadki większego spadku PKB ?

  115. @kot #111
    Cytowany przez Ciebie profesor dokonuje zadziwiającej manipulacji. Myślę, że jest to z jego strony zwyczajne samooszukiwanie się, jakaś próba racjonalizacji własnych poglądów. A może, jak mawiał kiedyś Pietrzak o komuchach, on „uwierzył we własną propagandę”.
    Wątpliwości co do intencji Wałęsy, stworzył sam Wałęsa kłamiąc w żywe oczy przez kilkadziesiąt lat w sprawie kontaktów z sb. Wsparty w tym kłamstwie został przez całą elitę trzeciej erpe. Ludzie, którzy mówili prawdę, byli niszczeni, odmawiano im prawa do głoszenia wyników badań naukowych (słynne groźby premiera Tuska)!!! Gdy w końcu pojawiły się dowody, którym już nie tylko nie sposób zaprzeczyć (takie dowody istniały już właściwie wcześniej), ale takie, których nie sposób przemilczeć, to zmienia się narracja. Kolejne głupie insynuacje. Kolejne wyssane z palca brednie.
    Nigdy nie było w Polsce tabu dot. narodowych ran, win itp. Problem polegał i polega raczej na tym, że nasi sąsiedzi nie podzielają takich masochistycznych ciągot. I tak doszło do sytuacji, że my wciąż rozczulamy się nad każdą zamkniętą grekokatolicką cerkwią w latach ’20, a Ukraińcy budują Banderze pomniki w każdej miescinie, Litwini czczą pamięć o szaulisach a my czujemy się niezręcznie wspominając o wileńskej brygadzie AK, Niemcy bredzą o „matkach i ojcach” i biją się w nasze antysemickie piersi, a my znowu rozczulamy się nad wypędzonymi. I jakakolwiek próba zmiany tej polityki budzi opór „profesorów”! Czy Ty nie widzisz tego szaleństwa?
    My tu gadu gadu a szefem muzeum górnośląskiego został członek mniejszości niemieckiej, który zasłynął z jakichś antypolskich projektów w muzeum śląskim w katowicach. Szefową muzeum śląskiego została zresztą jakaś ws[ółpracowniczka raś’istów. Za pieniądze z naszych podatków uprawiana jest na polskim śląsku antypolska polityka historyczna. Wszystko przy wsparciu odpadów z platformu, peeselu i lokalnych pożytecznych idiotów. Czy Ty to widzisz?

  116. -daras niełatwo Ci odpowiedzieć. -Ciągnąc w ten sposób,
    można się przerzucać faktami i argumentami i dalej
    stać w miejscu , które nikomu nie odpowiada. Pozostając w zaklętym kręgu, goniąc „własny puszysty ogon”.
    Myślę,że po to aby twardo stać na ziemi i nie pogubić się w tym coraz bardziej trudnym do objęcia świecie trzeba:
    1. Patrzeć do przodu. Resetować przeszłość.
    Wszystko zmienia się tak szybko, problemy narastają tak lawinowo,
    – historia stała się nie nauczycielką ale oszustką, bo przyszłość ma się już nijak do przeszłości.
    2. Coraz bliżej nam do sytuacji…… połączonych losem rozbitków,
    których łączy tylko to , że znaleźli się przypadkowo na dryfującej łodzi pośród wzburzonego oceanu
    i ze wszystkich społecznych skomplikowanych dotychczasowych relacji pozostała jedna:
    trzeba się uratować.
    3. Tylko na gruncie racjonalnym możemy dochodzić do porozumienia, jeżeli damy się ponieść
    emocjom to się pozabijamy. I nie ważne będzie kto tu jest winien.

  117. -Dorota fajnie ostatnio piszesz. Mam dla ciebie temat pracy doktorskiej.
    ” Litera prawa, a intencja ustawodawcy”
    Temat, który wyłonił się na tym blogu, według mnie byłby to pasjonujący i bardzo aktualny w Polsce.
    Podejrzewam, że wiele przekrętów sankcjonowanych przez sady gospodarcze miało miejsce w wyniku oparcia się na literze prawa, a nie na próbie zrozumienia intencji ustawodawcy.
    Możliwe sytuacje są zbyt liczne i różnorodne aby litera prawa mogła je skodyfikować.
    I po to są sędziowie, których nigdy nie będą w stanie zastąpić inteligentne komputery.

  118. @_marcin #123
    „Znasz jakiś akt prawny (poza koncesjami), który zabrania komuś pracować?”

    .
    Prawo nie zabrania ludziom pracować. A mimo to 20 milonów ludzi nie ma pracy w EU.

    Prawo nie zabrania ludziom jeść. A mimo na świecie jest miliard głodujących.

    Prawo nie zabrania ludziom pić. A mimo to całe regiony świata cierpią na brak wody do picia.

    I tak dalej.

    .
    Zdradzisz nam, jaka to głęboka myśl filozoficzna stoi za tym twoim „odkrywczym” spostrzeżeniem??? 🙂

  119. @_marcin #123
    ” ‚Pisząc o konieczności zachowania nierówności, jakie twoim zdaniem te nierówności są dopuszczalne….’
    Nikt tego nie wie. Na tym polega ten subtelny problem ”

    .
    Nie, tego tylko Ty nie wiesz, a nie „nikt”. A problem w żadnym razie nie jest także „subtelny”. Jest dostępnych pierdylion opracowań naukowych na temat nierówności dochodowych i majątkowych, oraz ich wpływu pomiędzy stopniem tych nierówności i wzrostem PKB. Google is your friend i zabieraj się do czytania.

    To, że TY nie wiesz o istnieniu czegoś, (albo raczej udajesz, że nie wiesz, aby „subtelnie” manipulować, pisząc nieprawdę) to nie znaczy, że ten temat nie jest analizowany naukowo.

  120. @ kot, 131
    ” Litera prawa, a intencja ustawodawcy”
    Ujmując to w języku prawnym chodziłoby o relację wykładni językowej i celowościowej przepisów prawa. Cały temat już spenetrowany (bo fundamentalny).
    O wykładni celowościowej (teleologicznej) mówiliśmy nawet tutaj niedawno dyskutując o „intencjach prawodawcy”.

  121. -Oczywiście Dorota .
    Jasne,że jest spenetrowany ale ciekawe by było zobaczyć jak to wygląda w polskiej praktyce sadowniczej na konkretnych przykładach.
    Wydawałoby się ,ze trójpodział władz odkryty w osiemnastym wieku to oczywistość.
    Podejrzewam, ze w Polsce jest to oczywistość rzadka i rozumiana przez nielicznych.

  122. Marcin pisałem żebyś nie karmił trolla trockisty bo zarzuci cię stekiem bzdur i będzie udowadniał, że białe jest czarne.

  123. @PK #123
    Pluralizm, demokracja, wolność słowa itp. powinny zobowiązywać do tego, aby swój komentarz wyraził Pan nad albo pod moim komentarzem, a nie zamiast niego.
    Ale czego innego można się było spodziewać 😉

    [Można się jeszcze spodziewać,. że będę miał dosyć głupot, które Pan tutaj prezentuje i po prstu Pana zbanuję. Proszę się cieszyć, że jest jak jest ;-). PK]

    @Warszawiak #127
    „szczególnie ten, który zainwestował wszystkie swoje oszczędności… kupując dwie łopaty…. chcialby po roku mercedesem jeździć a w następnych latach odłożyć taki kapitał, żeby z tego kapitału on i jego dzieci mogły żyć…”
    Jeżeli człowiek zaryzykował całe swoje oszczędności to ma prawo do zysku. Dwie zatrudnione przez niego osoby (do obsługi łopat) mogły również tak zrobić – w końcu łopaty nie są drogie.
    Polacy wciąż są jeszcze na dorobku – mieliśmy 50 lat systemu sprawiedliwości społecznej i wciąż jeszcze niecałkiem udało nam się wygrzebać z jego osiągnięć.

    @daras #129
    100% zgody.
    Dobrze to ujął Bogusław Linda, odmawiając gry w paszkwilu „Pokłosie”: „Ja mu powiedziałem tak: „Władku, zanim Amerykanie zrobili „Pluton” o tym, że przegrali wojnę w Wietnamie, zrobili pięćset pięćdziesiąt filmów o tym, że byli niezwyciężeni, że wygrywali, byli bohaterscy, natomiast my robimy pierwszy film o naszych relacjach z Żydami i on od razu jest o tym, że ich mordujemy.”

    @jacek #132
    Może tym ludziom nie chce się zdobyć/zmienić swoich kwalifikacji? Dając im rybę, w postaci państwowego zatrudnienia na całkowicie zbędnej posadzie (wspomnianego kopacza i zasypywacza dołów) utwierdzasz ich w przekonaniu, że nie muszą nic umieć i pożytecznego robić, a 2tys. i tak im się będzie należeć.

    @jacek #135
    Lewicowe analizy naukowe często przynoszą tak genialne wnioski jak ten, że po wyrwaniu wszystkich nóg mucha głuchnie.

    [Nie mówiąc już o korwinowo-kukizowych analizach, bo to dopiero jest kuriozum ;-))))))) PK]

    @kot #131
    Jeżeli prawo jest tak niejasne i sprzeczne, że trzeba je w wydumany sposób interpretować to znaczy, że jak najszybciej trzeba je napisać od początku.
    Na najwyższym poziomie (ustawy o TK) jednak nie ma na to miejsca i trzeba się trzymać litery prawa. Ustawa uchwalona obowiązuje i TK ma się do niej stosować. Jeżeli większość sejmowa nagle się połapała, że w przypadku takim jaki zaistniał jest to lekko bez sensu to niech się opozycja z większością rządzącą w jednej sprawie porozumie i wprowadzi odpowiednią poprawkę. A jak nie to prawo jest takie jakie jest i koniec.

    [Ustawa „naprawcza” nie obowiązuje i nawet kukizowcy to przyznają. Pan Marcin jako wybitny prawnik ;-)))))))))) wie lepiej od gremiów prawniczych co jest zgodne z prawem. Dla niego zgodne z prawem jest to, co uznaje za zgodne z prawem prezes Kaczyński. Ok, może tak uważać, ale niech już tutaj głowy Forum tym falandyzowaniu prawa nie zawraca. PK]

    @Olek #138
    Wiem. Powiedzmy, że dyskusje z marksistami i lewakami to moje hobby 😉

    [Niestety, Pan wydaje się pozostać na zawsze na poziomie kilkunastolatków. Zazwyczaj z korwinizmu się wyrasta. U Pana to chyba stan trwały. PK]

  124. „Marcin pisałem żebyś nie karmił trolla trockisty bo zarzuci cię stekiem bzdur i będzie udowadniał, że białe jest czarne.”

    Pomimo, źe ten bełkot nie jest do mnie, to bądź tak dobry Drogi Olku i napisz nam coś konkretnego, coś na czym Marcin się wyłożył a nawet nie bójmy się tego słowa ośmieszył… nie znając danych dot. udziału różnych grup w Polsce w całości dochodów z pracy tzn dochodów klasy:

    wyższej, dominującej, zamożnej, średniej i ludowej

    podaj te dane przykładowo z 1995 roku i 2015……

    Odpowiedz równieź na pytanie zadane Marcinowi:

    Jaka była i jaka jest przykładowo w ostatnich 100 latach w cywilizowanym świecie roczna średnia stopa zwrotu z kapitału… i jak ta średnia ma się do polskiej rocznej średniej stopy zwrotu z kapitału….. ?

    po którym to pytaniu Marcina ponownie przytkało….

    🙂 🙂 🙂

    W.

    PS. Doceń proszę moją delikatność…. na którą nie zaslużyłes mój drogi…..

  125. 140
    „bądź tak dobry Drogi Olku i napisz nam coś konkretnego, coś na czym Marcin się wyłożył a nawet nie bójmy się tego słowa ośmieszył… ”
    Taaak. No cóż ciekawe. W którym to miejscu ja pisałem o wyłożeniu się Marcina…. Zdaje się, że pisałem zupełnie o czymś innym, ale widzę, że nikt tobie nie udowodni, że białe jest białe.
    Gdybyś jednak był zainteresowany to nie zgadzam się z nim w kwestii jego zachwytu nad najbardziej socjalistyczną w historii 3 rp partią u steru obecnie oraz w sprawie TK. Nie ma tu racji i jest oczywista oczywistość.

  126. _marcin, 139
    „Powiedzmy, że dyskusje z marksistami i lewakami to moje hobby”

    Kiedy Ty właśnie mocno popierasz marksistów (i więcej nawet – leninistów).
    Walka Kaczyńskiego z władzą sądowniczą, sterowanie mediami, wymiana aparatu urzędniczego na bezwzględnie lojalny (niekoniecznie kompetentny), wreszcie: powszechna inwigilacja – to czysty leninizm.
    Dzisiejsze pouczenia i groźby ministra sprawiedliwości wobec TK są jak rodem ze Związku Radzieckiego.

    Szerokie, populistyczne rozdawnictwo socjalne natomiast to implementacja marksistowskiej idei sprawiedliwości społecznej. Przecież 500+ to najczystsze lewactwo.

    Marcinie, jesteś marksistą i lewakiem 🙂 W tym, co głosisz, nie ma niczego z liberalizmu (jest, owszem, ordynarny korwinizm społeczny).

  127. „Jeżeli człowiek zaryzykował całe swoje oszczędności to ma prawo do zysku. Dwie zatrudnione przez niego osoby (do obsługi łopat) mogły również tak zrobić – w końcu łopaty nie są drogie.”

    Prostacka logika…. a odpowiedzi w dalszym ciągu brak…… może Oleś Ci pomoże…… a jak nie, to spadajta na drzewo i tam sobie pajacujcie….

    W.

  128. Marcin, Olek, Max!

    Zachowujecie się jak Smarkacze.
    Neoliberalizm po polsku….. dwa pytania i po neoliberalnym Chłopie…..

    🙂 🙂 🙂 🙂

    W.

  129. @_marcin

    „Może tym ludziom nie chce się zdobyć/zmienić swoich kwalifikacji? Dając im rybę, w postaci państwowego zatrudnienia na całkowicie zbędnej posadzie (wspomnianego kopacza i zasypywacza dołów) utwierdzasz ich w przekonaniu, że nie muszą nic umieć i pożytecznego robić, a 2tys. i tak im się będzie należeć.

    @jacek #135
    Lewicowe analizy naukowe często przynoszą tak genialne wnioski jak ten, że po wyrwaniu wszystkich nóg mucha głuchnie.”

    .
    Bądź tak łaskaw NIE adresować do mnie dyskusji, którą prowadzisz SAM Z SOBĄ. Wypisuj sobie elaboraty o czymkolwiek chcesz, może nawet PK puści Ci te bzdety, czego życzę Ci z całego serca. Jeżeli nie masz nic do powiedzenia w temacie (#80, #85 #108, #110) deficytu oraz jego wpływu na funkcjonowanie gospodarki, a w tym w szczególności na dostępność miejsc pracy (kreowanych przez sektor prywatny oczywiście), to się zamknij.

    Nic mnie nie obchodzą TWOJE bezużyteczne pomysły o kopaniu dołów. Jeżeli uważasz, że właśnie tym powinno zajmować się państwo, to rozwijaj sobie ten pomysł SAM. Mnie to nie interesuje, więc proszę nie adresuj do mnie tych głupot.

    Jałowym dywagowaniem, czy 20 milionów bezrobotnych może, czy nie może, przekwalifikować się na coś tam, by zdobyć parę akurat wolnych w danej chwili wakatów, także nie będę się zajmował. Jak wiadomo, zrozumienie różnicy pomiędzy możliwościami dostępnymi dla jednej osoby, a dostępnymi dla wszystkich osób jako całości, jest znacznie ponad poziom pojmowania korwinisty, więc zapewne tego jeszcze długo nie ogarniesz.

    Bardzo podoba mi się twoja uwaga z dowcipu o „lewicowej analizie”. Jest wyjątkowo trafna i celna samoocena. To idealne i trafiające w sedno podsumowanie twojej uwagi z #123. Idealnie puentujesz sam siebie. Brawo, zrobiłeś to nawet lepiej, niż ja odpowiadając na „mądrości”, które napisałeś w #123.

  130. @_dorota #142

    „Marcinie, jesteś marksistą i lewakiem 🙂 W tym, co głosisz, nie ma niczego z liberalizmu (jest, owszem, ordynarny korwinizm społeczny).”

    .
    Właśnie tak. Korwinizm jest koniem trojańskim, to jest ideologia tylko podszywająca się pod liberalizm, a w rzeczywistości atakująca instytucje niezbędne do zapewnienia prawdziwej wolności gospodarczej.

  131. 145
    „Neoliberalizm po polsku….. dwa pytania i po neoliberalnym Chłopie…..”
    Nie podniecaj się lewicowymi dyrdymałami. Odpowiedz sobie na pytanie: czy właściciel ma płacić tyle ile chce lub go stać czy ma płacić tyle ile mu lewicowy rząd lub związki każą.

    [Zdaje się, że z braku czasu straciłem panowanie nad Forum. Ale tylko na chwilę. „Lewicowe dyrdymały” są równie mądre jak prawicowa głupota… Radzę zejść z tego toru. A właściciel ma płacić tyle, żeby płace nadążały za wydajnością pracy. Na straży tego stoi państwo ustalając zasady (nie płace) zatrudnienia i płace minimalne. Pod wodzą koalicji PO+PSL doszło do wykoślawienia tych zasad. Chciano do nich wrócić, ale zabrano się za to za późno. PK]

  132. „. A właściciel ma płacić tyle, żeby płace nadążały za wydajnością pracy. Na straży tego stoi państwo ustalając zasady (nie płace) zatrudnienia i płace minimalne. ”
    :)))))))))))))))))))
    Płace minimalne działają kontrproduktywnie. To banał. Wolność gospodarcza polega na tym, że to właściciel ustala pensje i można u niego pracować bądz nie. A im więcej państwo przykręci śrubę tym szybciej właściciel pójdzie z torbami a pracownicy na bruk. Właśnie ten proces się u nas rozpoczął.

    [Śmiać to się Pan może ze swoich poglądów. Wolność gospodarcza ma różne oblicza i różna jest rola państwa w tych różnych jej obliczach. A płace minimalne oczywiście NIE działają kontrproduktywnie – amerykańskie (tak, amerykańskie) ostatnie doświadczenia to pokazują. Ale trzeba trochę wiedzieć o świecie, a nie zastygać w reaganowsko-thatcherowskim myśleniu. PK].

  133. ” Wolność gospodarcza ma różne oblicza i różna jest rola państwa w tych różnych jej obliczach. … Ale trzeba trochę wiedzieć o świecie, a nie zastygać w reaganowsko-thatcherowskim myśleniu. PK].”
    Tak różne są oblicza i rola państw. Tu przykład bliskiego sąsiada jak sobie dzielnie radzi w zapewnianiu dobrobytu obywatelom żeby żyli dostatnio ale trzeba coś wiedzieć o świecie a nie zastygać w prlowsko-koreańskim myśleniu.
    http://next.gazeta.pl/next/7,151003,19875624,koniec-bialoruskich-milionerow-jest-bliski-lukaszenka-przegrywa.html#MTstream

    [Tak podejrzewałem, że mam do czynienia z zapiekłym „wolnościowym” Forumowiczem ;-). Mało wiedzy, dużo zapiekłości. Tacy właśnie zamiast polemiki dają przykład Białorusi. I myślą, że to jest dyskusja. Życzę powodzenia. PK]

  134. 150
    „Tacy właśnie zamiast polemiki dają przykład Białorusi. ”
    To jest wprawdzie jaskrawy ale nie skrajnie jaskrawy przykład działania państwa. Ja mam do pana jedno pytanie. Czy prowadził Pan kiedyś firmę i zatrudniał ludzi, a jeżeli tak to ile im Pan płacił?

    [Zatrudniałem i płaciłem bardzo godziwie. A co to za pytania? Jakie to ma znaczenie? Chce Pan pewnie powiedzieć, że Pan prowadził/prowadzi i ledwo przędzie i musi mało płacić? To znaczy, że nie powinien Pan działać w biznesie albo, że wybrał Pan złą dziedzinę. Takie, jednostkowe przykłady o niczym nie świadczą. Ale oczywiście wolno Panu być skrajnym wolnorynkowcem. Proszę jedynie pamiętać, że jeśli drugą stronę się obraża to zachęca się do takiego samego traktowania. Z mojej strony to tyle. PK]

  135. 151
    Po co się obrażać? Przecież to Pan pisał: „prawicowa głupota… trzeba trochę wiedzieć o świecie, a nie zastygać…Mało wiedzy, dużo zapiekłości. ”
    Rozumiem, że prowadził dobrze prosperującą firmę, płacił Pan godziwie ale wolał Pan przejść na etat i zostać pracownikiem niż właścicielem. Taki sukces.

    [Ja się nie obrażam. Pan rzeczywiście usiłuje mnie obrazić, ale to się Panu nie uda. To takie trochę podszczypywanie, może podgryzanie ;-), co mnie nie rusza, a odpowiadam Panu bo mnie to bawi. A co do tego, co ja wolałem i czy odniosłem sukces to prosiłbym się nie wypowiadać. W trakcie 66 lat życia niejeden zakręt przejechałem i jest mi dobrze tam gdzie jestem. Czego i Panu życzę. PK]

  136. @ Gospodarz

    W dyskusji z Olkiem tak średnio Pan argumentował. Racje są podzielone.

    [Argumentował??? Gdzie Pan widział jakieś argumenty? Nie miałem zamiaru dyskutować – chwilowa zabawa, nic więcej. Nie interesuje mnie dyskusja z człowiekiem przekonanym, że wolny rynek jest panaceum na wszelkie bolączki gospodarcze. Takie osoby muszą się mocno sparzyć, żeby zmienić zdanie. Dyskusja jest stratą czasu. PK]

  137. @ Gospodarz # 153

    Parę argumentów tam jednak padło jak np. powołanie się na amerykański rynek pracy.

    [Tego Pan chyba nie zrozumiał. Chodziło mi o stany, które wprowadziły wysoką płacę minimalną i o skutki tego pociągnięcia, a nie o rynek pracy ogółem. PK]

    Nie wiem czy Olek uważa wolny rynek za panaceum na wszystko.

    [Tautologia. Panaceum to jest właśnie lek na wszystko ;-))) PK]

    Moim zdaniem liberalizm gospodarczy miał swoją rolę do odegrania i jeszcze trochę pogra gdyż pomimo ewidentnej niedoskonałości alternatywy bywają jeszcze gorsze.

    Dopóki ludzie mogą zostawać fachowcami i zarabiać na życie własną pracą będę UMIARKOWANYM liberałem. Potem, gdy decydującym będzie to kto jest właścicielem robotów i sztucznej inteligencji a pracy dla ludzi prawie w ogóle nie będzie, przejdę do socjalistów 😉

  138. @_dorota #142
    To nie z kancelarii Kaczyńskiego sędziowie byli przyzwyczajeni przyjmować telefony i ustalać sprawy procesowe.
    Wiadomości w TVP dopiero teraz można oglądać, nie rzucając wulgaryzmami co 2 minuty. W końcu nie ma seansów nienawiści 3 na 1 w miarę umiarkowanego prawicowca. Sorry – jest to dobra zmiana.

    [Ta Pana prorządowa ślepota staje się naprawdę nie do zniesienia. Ale ok. Jest lepiej i dlatego odeszło 650k widzów ;-)PK]

    Jaka powszechna inwigilacja? Mówisz o tym co było??
    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/ujawnianie-billingow-wzrasta-liczba-pytan,27,0,1740571.html
    „Według danych pozyskanych przez fundację z Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE), w 2014 r. służby, sądy i prokuratury złożyły łącznie około 2 mln 178 tys. zapytań. Z kolei według informacji uzyskanych przez Panoptykon w policji, ABW, CBA, Straży Granicznej, Żandarmerii Wojskowej i kontroli skarbowej takich zapytań – skierowanych przez te sześć podmiotów – było w sumie 2 mln 351 tys.”

    Mam wrażenie, że masz jakieś „przesunięte w czasie” informacje. Mówisz, że teraz się stało coś co było już od dawna! 🙂

    Program 500+ to oczywiście patologia, której nigdy nie popierałem. Skąd taki pomysł?

    „Dzisiejsze pouczenia i groźby ministra sprawiedliwości wobec TK są jak rodem ze Związku Radzieckiego.”
    Jeżeli w opinii Ministra TK działa niezgodnie z prawem to zwrócenie na to uwagi jest zasadne.
    Nadal mi nie odpowiedziałaś co powinien zrobić rząd, gdyby TK wydał wyrok w pełnym, jednoosobowym składzie. Czy powinien go opublikować, bo wyroki TK są ostateczne?

    @PK #149
    Zdecydowanie amerykańskie doświadczenia bardzo dobrze pokazują skutki podwyżki płacy minimalnej.
    http://lastresistance.com/seattles-minimum-wage-cost-city-1000-restaurant-jobs-in-one-month/
    „In June of last year, the city of Seattle decided to raise the city’s minimum wage to $15 an hour, gradually over the course of a few years. The first increase came in January of this year at $9.47 an hour. In April, the minimum wage shot up to $11 an hour.
    From January to June, the city lost about 1,300 restaurant jobs. In June alone, right after April’s $11-an-hour minimum wage took effect, the city lost 1,000 restaurant jobs. That was the highest one-month job loss since the Great Recession in 2009.”

    [Przeczytał Pan jakiś tekścik i jest Pan już mądry? Proszę bardzo ma Pan kolejny i wytłumaczenie tego, dlaczego pojawił się problem – nie miało to nic wspólnego z minimalna płacą: http://www.business.com/entrepreneurship/the-potential-impact-of-a-15-dollar-minimum-wage/ PK]

    http://www.dziennik.com/publicystyka/artykul/pulapki-placy-minimalnej
    „Innym argumentem za administracyjnym niepodnoszeniem płacy minimalnej do niebezpiecznie wysokiego poziomu jest słynna „niewidzialna ręka rynku”. To właśnie mechanizmy wolnej konkurencji powinny decydować o wysokości wynagrodzeń. Podwyżki wymuszają nie tylko protesty pracownicze. Kilka przykładów mieliśmy w tym roku. W lutym Walmart podniósł minimalne stawki dla pół miliona najniżej opłacanych pracowników. Zapowiedziano, że początkujący pracownicy będą zarabiać od kwietnia co najmniej 9 dolarów na godzinę, a w przyszłym roku – 10 dolarów na godz. Śladem handlowego kolosa podążyły także inne wielkie firmy, m.in. McDonald’s, Target oraz TJX.”

    Trzeba czytać o tym co się dzieje w realnej gospodarce, a nie neomarksistowskie kapitały 🙂

  139. @Warszawiak #127 i @jacek #135
    Nie jest mi to do niczego potrzebne. Nie wiem też ile chleba zjada statystyczny Polak. Wiem jedynie tyle, że zjada tyle ile chce i jest mu to potrzebne do życia. To wystarczy.

    @PK #139
    Dziękuję za komplement 😉

    @jacek #146
    Odnoszę się również do tego co pisałeś szmat czasu temu na temat zatrudnienia. Było to tak absurdalne i sprzeczne, że nie dziw się iż nawiązania do tych myśli wydają Ci się też absurdalne :))

    Deficyt ma bardzo konkretną rolę. Umożliwia politykom kupowanie przychylności wyborców. W zdecydowanej większości tych mało zaradnych, którzy dadzą się kupić za kilkaset „srebrników”, ale również urzędników, którzy wykonują pracę na wolnym rynku w zdecydowanej większości będącej uznanej za zbędną. PO przed pierwszą kadencją obiecywała coś zgoła innego i dlatego wygrała wybory. Po czym ludzi wierutnie oszukała.

    „Jałowym dywagowaniem, czy 20 milionów bezrobotnych może, czy nie może, przekwalifikować się na coś tam, by zdobyć parę akurat wolnych w danej chwili wakatów, ”
    Dokładnie tak. Naturalną rzeczą jest to, że na świecie żyją ludzie, którym się nie chce uzyskiwać kwalifikacji, nie tylko tych najwyższych, ale nawet średnich. Naturalnym jest też to, że będą ludzie słabo zarabiający. Możesz się na to oburzać podobnie jak na istnienie grawitacji, ale to już Twój problem.

    @jacek #147
    Jakbym słyszał Szumlewicza :))
    „Żyjemy w demokratycznym państwie, w którym to my powinniśmy decydować, kto ile ma zarabiać, a nie bezosobowy rynek”
    „Żeby istniał wolny rynek to muszą być bardzo surowe regulacje”
    :)))

    @PK #148
    „A właściciel ma płacić tyle, żeby płace nadążały za wydajnością pracy.”
    I tak właśnie się dzieje. I biedronki i wallmarty regularnie podwyższają pracownikom płace oraz oferują benefity pozapłacowe.

  140. @ Gospodarz # 154

    Aż tyle ma Pan frajdy z „panaceum na wszystko”? Więc proszę spojrzeć na własne „panaceum na wszelkie bolączki”.

    [Ja to napisałem całkiem świadomie, a Pan nieświadomie 😉 Ale ma Pan rację – tautologie i mnie się trafiają. PK]

  141. @kot
    „1. Patrzeć do przodu. Resetować przeszłość.
    Wszystko zmienia się tak szybko, problemy narastają tak lawinowo,
    – historia stała się nie nauczycielką ale oszustką, bo przyszłość ma się już nijak do przeszłości.”
    Boże, jakie to naiwne! Tylko jeśli spojrzysz na nasze sprawy z perspektywy historycznej zobaczysz coś więcej. Myślenie naiwne i dla kraju niebezpieczne. W żadnym państwie takiej naiwnej polityki się nie uprawia.
    Niektórzy wierzą, że „tym razem będzie inaczej” i dlatego nie warto patrzeć wstecz. Złudzenie.

    „2. Coraz bliżej nam do sytuacji…… połączonych losem rozbitków,
    których łączy tylko to , że znaleźli się przypadkowo na dryfującej łodzi pośród wzburzonego oceanu
    i ze wszystkich społecznych skomplikowanych dotychczasowych relacji pozostała jedna:
    trzeba się uratować.”
    Ładnie powiedziane. Prawie jak Piotr Skarga. Tylko wnioski błędne.

    „3. Tylko na gruncie racjonalnym możemy dochodzić do porozumienia, jeżeli damy się ponieść
    emocjom to się pozabijamy. I nie ważne będzie kto tu jest winien.”
    Też pięknie. I właśnie dlatego należy porzucić wishful thinking. Musimy grać w tę samą grę co inni.

    ——
    „Szef BND przyznał, że za pośrednictwem Deutsche Telekom do spółki z amerykańską Agencją Bezpieczeństwa Narodowego (NSA), jego służba podsłuchiwała rozmowy telefoniczne polskich obywateli. Jego zdaniem tego rodzaju działania były jak najbardziej legalne. Szef niemieckiego wywiadu wcale nie kłamał. Podczas konferencji prasowej Pilz przedstawił m.in. kopię umowy z 2004 r. zawartej pomiędzy BND a Deutsche Telekom, która właśnie umożliwiała takie działania. Austriacki poseł stwierdził również, że „we Frankfurcie mieści się największy europejski węzeł telekomunikacyjny i przez ten węzeł przebiega bardzo dużo łączy polskich, austriackich oraz francuskich. Niemieckie BND otrzymało tam biuro zatrudniające 15 pracowników, którzy przez wiele lat zajmowali się nasłuchem. W tym celu Deutsche Telekom przekazał BND listę ze wszystkimi łączami tranzytowymi. To właśnie jest ta lista”.
    http://gf24.pl/polska-na-celowniku-niemieckich-sluzb/

  142. @ogif
    Kiedy „robociki” będą tańsze od skośnookich z CHRLD? Za twojego życia?
    Najważniejsze jest zachować trzeźwość jak mawia El Presidente (Jose Pepe Munica):
    https://www.youtube.com/watch?v=4GX6a2WEA1Q
    Widoki i wypowiedzi zwykłych ludzi: „HUMAN Extended version VOL.1”
    https://www.youtube.com/watch?v=vdb4XGVTHkE&nohtml5=False
    Olek jest pijany po zaaplikowaniu tez „łatwych rozwiązań”.
    @W-wiak
    Podobnie mundurowy umysł. Wolny Rynek nigdy nie dotyczył mundurowych i urzędników. Nie rozumie czegokolwiek trudniejszego. Nie wiem po co czyta, jeśli nie rozumie przesłania!? Czytałeś koleś „Historia …………” tom 1 Pierre Dufour’a?? A jak nie? To wiesz co!:)))))

  143. Thorbjorn Jagland – sekretarz generalny Rady Europy. Wieloletni polityk norweskiej Partii Pracy.

    „- Zaskoczyło nas, że wszystkie te inicjatywy zostały wprowadzone w tak błyskawicznym czasie.
    Zwykle, gdy wprowadza się nowe ustawy, które naruszają równowagę pomiędzy wpływami i kompetencjami organów państwa i ingerują w działalność instytucji,
    które z założenia powinny być niezależne od rządu,
    to najpierw trzeba poświęcić dużo czasu,
    by przekonać do tego społeczeństwo, a także opozycję.
    Jeśli się tego nie uczyni, nawet mając większość parlamentarną,
    to wywołuje to silny opór.
    Trzeba być bardzo ostrożnym i próbować budować szeroką koalicję
    w tak delikatnych kwestiach.
    Rządząca większość nie może robić wszystkiego, co chce.
    Jest przecież ograniczona konstytucją
    i europejską konwencją o prawach człowieka.”

  144. Marcin, 139
    „Jeżeli prawo jest tak niejasne i sprzeczne, że trzeba je w wydumany sposób interpretować to znaczy, że jak najszybciej trzeba je napisać od początku.”
    -Jeżeli ktoś nie rozumie lub nie chce zrozumieć lub
    z jakichkolwiek powodów ….. według niego najsłuszniejszych …. nie uznaje trójpodziału
    za nienaruszalny fundament ustroju politycznego ,
    to żadne najbardziej łopatologiczne zapisane przepisy prawa…będzie można obejść na tysiąc sposobów.

  145. @ogif #154
    „gdy decydującym będzie to kto jest właścicielem robotów”
    Jak to kto bedzie? Najbardziej wolnorynkowa partia KPCh z prezydentem Xi!!!
    @PK
    Czy na ropie mala formacja RGR zarysowala sie? (38-41,5-38,3)
    Jesli 38,3 pozostanie oporem to niedlugo mozemy emocjonowac sie walka na lini szyi 35,25
    Jesli dealing-roomy nie beda mialy pary to zaliczymy 30.
    Czyli przez 2 dni rozgrywamy schemat podbicie-euforia…….tutaj jestesmy……rozprowadzanie i wyczerpanie konczace sie zarysem prawego ramienia?

    [Może się rysować prawe ramię, ale skoro czekamy na Doha 17.04 to chyba jednak nie powstanie. Jej uformowanie dawałoby przełamanie okolic 35$. PK]

  146. daras, 158
    a jeśli to nie jest poetycka przenośnia ? lecz opis zbliżającej się,
    niezauważalnie, rzeczywistości.
    Oswoiliśmy się ze słowem globalizm, ale
    nie zdajemy sobie sprawy z tego, że ona jak powódź zagarnia coraz
    nowe sfery i aspekty rzeczywistości.
    Że wszystko staje się powiązane ze wszystkim , a wszyscy ze wszystkimi.
    Dojdzie do tego,
    że, jak w pogodzie, poczujesz jak wystrzał armatni, ciche pierdnięcie na drugiej półkuli

  147. @ Krzys

    Przypuszczam że robociki całkiem szybko będą DUŻO tańsze od skośnookich. Już w przyszłej dekadzie zacznie gwałtownie maleć zapotrzebowanie na ludzką pracę. Także na tą intelektualnie zaawansowaną.
    Przyszłość nie należy do Chin. Dla nich dobry czas się kończy. Wzmocnili się dzięki zapotrzebowaniu na ludzką pracę. Teraz nadchodzi era technologii. Czyli zdecydowane umocnienie hegemonii USA.

  148. @PK #163
    Pozostaje tygodniowa rozgrywka pod Doha. Moga zdolowac indeksy aby wywrzec nacisk na politykierow rzadzacych swiatowa gospodarka (nowoczesna forma FEUDALIZMU).
    Pojawila sie teza: japonczycy wycofuja sie z usiackich bondow, kapital wraca do Kraju Kwitnacej Wisni, generujac silnego yena. Do czego potrzebne im jest to przegrupowanie sil? Boja sie o utrate wartosci dolarowych inwestycji przed Doha? Czyzby nadchodzilo jakies nieopisane zagrozenie?

  149. @ _marcin, 155
    „To nie z kancelarii Kaczyńskiego sędziowie byli przyzwyczajeni przyjmować telefony i ustalać sprawy procesowe.”
    Nie przypominam sobie takiej sprawy, ale – oczywiście – za rządów PO mogło dochodzić do nieprawidłowości.
    Tyle, że to ma się zupełnie nijak do zamachu stanu przeprowadzanego przez PiS. Używasz ciągle tego samego argumentu: „a u was Murzynów bili”.

    „Wiadomości w TVP dopiero teraz można oglądać, nie rzucając wulgaryzmami co 2 minuty. W końcu nie ma seansów nienawiści 3 na 1 w miarę umiarkowanego prawicowca. Sorry – jest to dobra zmiana.”
    Zaskoczona jestem taką oceną. Bo ja widzę w publicznej TV (widziałam, przestałam oglądać) tak żenująco głupią propagandę, że to trudne do uwierzenia. Do jak prostych ludzi jest skierowany ten przekaz…

    „Jaka powszechna inwigilacja? Mówisz o tym co było??”
    Może być znacznie, znacznie gorzej. Takie rozwiązania jak następcza zgoda sądu są naprawdę groźne.

    „Jeżeli w opinii Ministra TK działa niezgodnie z prawem to zwrócenie na to uwagi jest zasadne.”
    Minister (żaden) nie ma podstawy prawnej do oceniania legalności działania TK. A już szczególnie do formułowania gróźb wobec organu władzy sądowniczej. Atak na niezawisłość sądownictwa wchodzi w nową fazę.

    „Nadal mi nie odpowiedziałaś co powinien zrobić rząd, gdyby TK wydał wyrok w pełnym, jednoosobowym składzie.”
    Takie dywagacje naprawdę nie mają sensu. Równie dobrze moglibyśmy się zastanawiać, co by było, gdyby któryś z sędziów TK przyszedł na rozprawę w różowym body i z uszami króliczka. Wymyślisz tyle wariantów „co powinien zrobić rząd, gdyby” ile Ci podpowie Twoja fantazja.
    Rząd powinien opublikować wyrok TK. Tyle ma do zrobienia w tej sprawie (to ustawowy obowiązek).

    Marcinie, ja się cały czas zastanawiam, jak zdeklarowany „liberał” może popierać władzę autorytarną. I to z takim przekonaniem. Prosty z tego wniosek, że panuje całkowite zamieszanie pojęciowe. Nazwano w Polsce liberalizmem coś, co nim nigdy nie było.

    [Tez o tym myślałem. Przecież PiS jest w sprawach istotnych dla naszego korwinisty bardzo lewicowy, a jednak jak widać ważniejsze są dla niego inne sprawy 😉 PK]

    PS. Dobra zmiana dosięgła Biebrzańskiego Parku Narodowego. Dobrze wam tak, łosie. Trzeba było pójść na wybory.

  150. 153 ogif
    Pełna zgoda.
    155 marcin
    Zgoda co do programu 500+, czysta patologia.
    Nie ma zgody co do pisu, w żadnej kwestii. Za co się wezmą to sp…..lą. Konie są tego jaskrawym przykładem. Daj 1 słownie jeden przykład dobrej zmiany. TVPIS to przykład patologii. Jedyna szansa, ze rozpoczęli wojnę ze wszystkimi (aborcja) jak w 2006 roku i tak samo szybko w niej polegną.

  151. Coś o „nieliberalnej demokracji”, która tak rześko hula po naszym kraju. Sporo do przemyślenia (powinien przeczytać Kornel Morawiecki):
    http://kulturaliberalna.pl/2016/04/05/pierre-rosanvallon-demokracja-nieliberalna/

    A to ze specjalną dedykacją dla Marcina. Najlepsze syntetyczne podsumowanie rządów Kaczyńskiego:
    http://www.demoty.pl/demokracja-jest-wtedy-gdy-dwa-wilki-i-owca-glosuja-co-zjesc-na-obiad-wolnosc-jest-wtedy-gdy-uzbrojon-58212

    Marcinie, jesteś w tej chwili po stronie wilków. Które demolują kraj, bo wygrały wybory i mają „mandat społeczny” do robienia wszystkiego, co uznają za stosowne. Tak, o to chodzi w liberalnej demokracji, żeby owca też mogła pożyć.

  152. @PK #155
    A czy Pan przeczytał do końca artykuł, który prezentuje jako głos poparcia dla podniesienia płacy minimalnej?? Owszem, przytaczają słowa kilku restauratorów, że w ich przypadku zamknięcie jednej restauracji było związane z otwarciem innej, w innej lokalizacji, jednakże taka zmiana nie powinna per saldo powodować „highest one-month job loss since the Great Recession in 2009” spadku ilości miejsc pracy. Jeżeli ilość miejsc pracy w restauracjach per saldo spadła to znaczy, że zwolnienia musiały mieć miejsce.

    A co dalej jest napisane w przytoczonym przez Pana artykule? Same perełki:
    „According to a recent piece published in the The Seattle Times, recent restaurant closures in the area are not due to the impending wage hike, though experts do expect that restaurants WILL HAVE TO RAISE THEIR PRICES by 4 or 5 percent to absorb the new labor costs.”
    Nie trzeba być geniuszem logiki aby z tego zdania wywnioskować, że do czasu administracyjnego podwyższenia płacy minimalnej, właściciele restauracji płacili pracownikom tyle ile mogli! Aby zapłacić więcej, nie mogą zejść ze swojego krwiożerczo kapitalistycznego zarobku tylko podnieść ceny. Minimum o 4-5%. Ale są też tacy, którzy mówią o 40%!:
    “As a business owner, my biggest expense is labor,” says Brett Bastian, CEO of Blast Moba in Salt Lake City, Utah. “Increasing minimum wage from $7.25 to $15 is doubling it. This is a huge burden to businesses but the cost will get pasted on to consumers. I have a business partner who said he will have to increase his prices by 40 percent if it happens.””

    [40% to oczywista bzdura. A to, że pracodawcy zawsze płaczą mnie nie dziwi. Zarówno oni jak i Pan zapominacie o tym, ze wydatek jest zyskiem innych firm, a to z kolei prowadzi do poprawy koniunktury i poprawy sytuacji samego (w tym przypadku restauratora). Podniesienie cen w restauracjach o 4-5% to warta zapłaty cena. Poza tym, co Pan się tak uparł na te restauracje? Lekki bezsens.

    Oczywiste jest, ze znajdzie Pan różne przykłady i będzie Pan wybierał te podpierające Pana tezy. Wszędzie są ludzie o Pana ideologii (wg mnie błędnej). Trzeba po prostu szukać ocen nie skrzywionych ideologicznie. Na przykład takich: http://www.seattletimes.com/business/economy/a-year-in-the-sky-is-not-falling-from-seattles-minimum-wage-hike/ . A płacze biznesu należy wyrzucić do kosza. Nie mogą sensownie płacić? Niech upadają. PK]

    To oczywiście nie koniec. Część pracowników straci pracę, a część będzie zmuszona do przejścia na umowy-zlecenia:
    „Aselstine is certain that higher minimum wages affect the way companies hire for some jobs and leads to more of the “gig” economy built not around full time jobs but freelance opportunities and contract work.”

    Co więcej, ucierpią (oczywiście) nie tylko pracownicy restauracji:
    „Trierweiler explains that if the minimum wage were raised, the cost of day care would go up. She estimates the wage expenses, which represent the majority of the day care expenses, would increase more than 20 percent.”

    Podsumowując:
    Artykuł, który Pan przytoczył, potwierdza wszystkie tezy na temat skutków podnoszenia płacy minimalnej: wzrost cen oraz bezrobocia.
    Dziękuję 😉

    [Podaje Pan jak wyżej napisałem wybrane przykłady odpowiadające Pana, według mnie prowadzącej do katastrofy, ideologii. Im szybciej opuści Pan koriwnowską gimbazę tym będzie dla pana lepiej. Ale jak już napisałem straciłem nadzieję, że to się kiedyś stanie. PK]

  153. @_marcin #156

    Powtarzam Ci już po raz drugi – RYNEK POWINIEN DECYDOWAĆ, ILE KTO ZARABIA.

    Obecnie tego rynku w zasadzie NIE MA !!!!!
    (Za wyjątkiem wąskiej grupy specjalistów, wynajmowanych po cenie równowagi popytu i podaży, WSZYSCY pozostali maj nierynkową cenę pracy, ponieważ zarządzający ustalają swoje płace sami sobie, a pracownicy szeregowi mają płacę narzuconą, nie podlegającą negocjacji – typu albo pracuj za grosze albo zdychaj z głodu. Aby jakikolwiek rynek istniał, MUSI istnieć możliwość NEGOCJACJI na tym rynku, czyli alternatywą odrzucenia niekorzystnej oferty nie może być „kara” w postaci bezrobocia.)

    Oczywiście są grupy żywotnie zainteresowane zrujnowaniem „rynku” pracy (powiedzmy to wprost: UTRZYMANIEM wysokiego bezrobocia), ponieważ ich zyski pochodzą z WYMUSZENIA nierynkowych (nie negocjowalnych – czyli OCZYWIŚCIE uzyskanych PONIŻEJ rynkowej ceny, OBOJĘTNIE JAKA ONA JEST) cen pracy, czyli osiągania zysku, pochodzącego z szantażu brakiem środków do życia.

    Do utrzymania BRAKU rynku pracy przyczyniają się propagatorzy fałszywych mitów i kłamstw, jak na przykład twoje wpisy na ten temat. Propagowanie kłamstw służy fałszowaniu rzeczywistości. Nazywanie „rynkiem pracy” tego czegoś, co nie spełnia elementarnych warunków rynkowych, to jawna kpina. Powinieneś się tego wstydzić.

    Nie wiem tylko czego naprawdę powinieneś się wstydzić, własnej naiwności (mam nadzieję, że to przejściowe zaćmienie umysłu, z którego, jak napisał PK, się wyrasta), czy też z celowego wciskania kitu w interesie antyrynkowego lobby.

  154. @_dorota #169
    Masz rację. Dlatego grupa posłów PIS i Kukiza’15 zainteresowała się projektem nowej ustawy o dostępie do broni palnej autorstwa stowarzyszenia ROMB, która to ustawa bardzo mocno owy dostęp zliberalizuje.
    http://trybun.org.pl/2016/03/20/6213/
    Oby ta rewolucja została przegłosowana jak najszybciej.

    „Zło” władzy nie polega na jej sile (jak to nazywasz „autorytarności”), ale na decyzjach, które podejmuje. PISowi na razie daleko do „nagrabienia” sobie do poziomu poprzedniej władzy.
    A jeżeli będą podtrzymywać sprzeciw wobec przyjmowania islamskich imigrantów, poszerzą dostęp do broni i będą pielęgnować narodową dumę – to i bzdury typu ustawę o zakazie obrotu ziemią rolną czy 500+ będzie można przełknąć. O reformie TK nie wspominając.

    [Narodowa duma? ;-))))))) zastępstwo realnych osiągnięć dla biednych ludzi. Dostęp do broni palnej? „Road rage” będzie się kończył ofiarami. Miałem okazję widzieć takie przypadki. Włosy stają dęba. PK]

  155. @_dorota #167
    „za rządów PO mogło dochodzić do nieprawidłowości.”
    To jest właśnie ta semantyka. „Nieprawidłowości” kontra „zamach stanu”, „kaczyzm” itp. :))

    „Bo ja widzę w publicznej TV (widziałam, przestałam oglądać) tak żenująco głupią propagandę, że to trudne do uwierzenia.”
    No widzisz. Ja miałem identyczną opinię o TVP pół roku temu. Widać, byłaś do poprzedniej propagandy tak przyzwyczajona, że nie zauważałaś jak bardzo agresywna i jednostronna była.

    „Takie rozwiązania jak następcza zgoda sądu są naprawdę groźne.”
    Projekt został „odziedziczony” po PO (nie wiedziałaś o tym???). Nie było czasu, aby pisać go od początku. Gdyby władza nie została zmieniona to uchwalona nowelizacja byłaby zapewne w 99% tożsama z tą przegłosowaną.

    „Takie dywagacje naprawdę nie mają sensu. ”
    Mają. Sytuacja opisana przeze mnie pokazuje dobitnie niedociągnięcia w obowiązującym prawie. Dla Ciebie dylemat rządu „czy publikować czy nie” jest niejasny więc pokazuję Ci sytuację już nawet dla Ciebie jasną (czyli hipotetyczne złamanie prawa przez TK poprzez wydania orzeczenia w „pełnym”, jednoosobowym składzie). Można ją sobie wyobrazić i stąd pytanie: czy rząd ma w takiej sytuacji obowiązek opublikować orzeczenie TK czy może „z nim polemizować/oceniać je”?
    Odpowiedz na to pytanie i wtedy zrozumiesz obecną sytuację w jakiej jest kancelaria Premiera.

    [Brednie. Chyba tego wylewu bzdur nie dam rady wytrzymać 🙁 PK]

  156. @_dorota #169
    „[…] Tak, o to chodzi w liberalnej demokracji, żeby owca też mogła pożyć.”

    Święte słowa.

    Dzięki uprzejmości Ronalda & Margaret wilki spasły się na owcach i tak skończyła się liberalna demokracja.

    Zostałaś z kacem i tęsknotą, za starym, dobrym systemem? Lepiej zapomnij, będzie lżej się przyzwyczaić.

  157. @PK #170
    „Podniesienie cen w restauracjach o 4-5% to warta zapłaty cena.”
    Ulega Pan iluzji, którą już Bastiat opisał w „Tym co widać i czego nie widać”: http://coin.wne.uw.edu.pl/lhardt/BastiatCoWidac.pdf
    Jest to tzw. mit zbitej szyby. Wiem, że nie czytał Pan więc po krótce przypomnę, że chuligan wybija szybę w oknie Kowalskiego przez co Kowalski musi kupić nową od szklarza plus zapłacić za jej wstawienie. Lewica pieje z zachwytu 😉 bo ta szkoda „rozruszała gospodarkę”, szklarz i monter się cieszą. Niestety, to czego wielu ludzi nie rozumie (bo tego na pierwszy rzut oka nie widać) to to, że – z powodu konieczności kupna nowej szyby – Kowalski nie mógł kupić sobie nowego płaszcza czy butów.
    Kowalski nic nie zyskał (szybę już miał wcześniej), nie zarobił ani producent płaszcza ani butów. Gospodarka na tym straciła.

    Podobnie jest z mieszkańcami Seattle. Muszą zapłacić więcej w restauracji więc nie pójdą do kina albo nie kupią ulubionej gazety.
    Zrozumienie tego nie jest przecież aż tak trudne…

    „Nie mogą sensownie płacić? Niech upadają”
    I czerwony sztandar wbić w grunt po zaoranym kapitalistycznym „interesie”!

  158. 171 marcin
    „to i bzdury typu ustawę o zakazie obrotu ziemią rolną czy 500+ będzie można przełknąć. O reformie TK nie wspominając.”
    Te jak to nazywasz bzdury to kwintesencja programu gospodarczego tego socjalistycznego rządu. 500+ rozwali budżet w przyszłym roku góra 18 zakaz obrotu ziemią doprowadzi do bankructwa rolników.

  159. 173
    Widzę nową definicję liberalnej demokracji. GB i USA ją zniszczyły a kraje takie jak Rosja, Białoruś, Turcja, Węgry, Polska ja restaurują. Buhaha.

  160. To trzeba przeczytać , a czytając pamiętać, ze Spiegel jest pismem raczej lewicowym, pro emigranckim i zdecydowanie poprawnym politycznie.
    http://wiadomosci.onet.pl/prasa/gleboka-wasn/78t0f4
    Na sprawy polskie przekłada się to w tak: elektorat myślący podobnie jak nasi wyborcy PiS może wynieść do władzy w Niemczech swoją partie.
    Wybory we Francji i Niemczech już w 2017. Może się okazać, że PiS który idzie na kłótnie z Unią w dwu bardzo istotnych kwestiach przestanie się w Unią spierać nie dlatego , że zmieni zdanie a dlatego że główne siły w Unii je zmienią.
    Myślę oczywiście o muzułmańskich „uchodźcach” oraz o polityce energetycznej.
    Co to tej ostatniej sprawy, kto nie wierzy niech przeczyta drobny, ale moim zdaniem symptomatyczny fragment artykułu. Otóż opisując na początku powody dla których zamożny konserwatysta przestał głosować na CDU a zaczął na AfD dziennikarz przytacza: „rezygnacja z energii atomowej”. Moim zdaniem w poprawnej politycznie części niemieckiej prasy taka opinia jeszcze niedawno by nie przeszła. Niemiecka polityka rozwiązywania zagrożenia klimatycznego poprzez lansowanie wiatraków i paneli i jednoczesna rezygnacja z energii atomowej doszła do granicy absurdu i niedługo nastąpi otrzeźwienie.

  161. @ Gospodarz # 170 „nie mogą sensownie płacić? niech upadają”

    Na korwinowskie zaślepienie reaguje Pan lewicowym zaślepieniem i jeszcze myśli o sobie że nie jest zaślepionym.
    Nie stać nas na to żeby spora część biznesu zniknęła. Więc firmy o niskiej rentowności też są potrzebne. Lepiej niech płacą mało sensownie niż nie płacą w ogóle.

    [Czepia się Pan, bo wyraźnie się Pan nudzi. Oczywiście, że płaca minimalna nie powinna być nadmierna. Powiem nawet, że popieram Nowoczesną w tym, że powinna być różna dla różnych regionów. 12 zł./h na mojej rodzimej Warmii to prawdziwe Eldorado. Ale jeśli ktoś nie jest w stanie płacić takiej stawki to powinien zamknąć biznes. „Pracujący biedni” to nie jest rozwiązanie – to jest powiększanie problemu. PK]

  162. To że płaca minimalna powinna być różna dla róznych regionów to jasne – ale jasne jest też że płace na poziomie 5-6 pln ( a podobno są i niższe ) to jest rodzaj nowoczesnego niewolnictwa czy pańszczyzny.
    Nie wiem jaka powinna byc forma uregulowania tego – być może najlepsze było by wprowadzenie takich płac minimalnych przy WSZELKICH kontraktach ( także spółek zaleznych , holdingów ora PODWYKONAWCÓW ) ze SP i samorzadami. Być może by to wystarczyło. Ale jwymagało by to dobrej kontroli – więc jedyną radą na szybką zmianę jasne uregulowanie ustawowe.
    TRZY (3) Euro za godzine to nie powinno chyba załamać takiej zielonej wyspy jak nasza prawda ?

  163. @Olek – Orlen to takie bagno ( znam osobiście kilku) że wszelkie zmiany są tam raczej na lepsze. Zwłaszcza te opisywane przez TVN24 jako dramat 🙂

    PS. A że warto WSZYSTKIM politycznym nominatom patrzeć nie tylko na ręce ale i w kieszenie to jasne – szkoda tylko że zwolenicy PO problem widzą tylko w PiS

  164. „Zakaz handlu ziemią doprowadzi do bankructwa ROLNIKÓW” – niezły pokaz zdolności intelektualnych niektórych dyskutantów …

  165. @ _marcin, 172, 173
    „projektem nowej ustawy o dostępie do broni palnej”
    No to teraz kibole-wyklęci będą w swoich ustawkach posługiwać się czymś bardziej spektakularnym niż maczety. Gorzej, że za pomocą broni palnej mogą chcieć zrobić porządek z tymi zdradzieckimi łajdakami z KOD.

    „„Zło” władzy nie polega na jej sile (jak to nazywasz „autorytarności”), ale na decyzjach, które podejmuje.”
    Im mniej kontroli (np. sądowej) nad egzekutywą, tym bardziej drastyczne decyzje może podejmować. Mordowanie TK nie jest sztuką dla sztuki, ma bardzo konkretne cele – w postaci ewidentnie niekonstytucyjnych ustaw, których już nikt nie będzie mógł zablokować.

    „pielęgnować narodową dumę”
    Jej rozumienie jest zaskakująco zbieżne z poglądami tzw. „narodowców” – mętnych popłuczyn po przedwojennym ONR. Wielkość narodu nie polegała na istnieniu w nim elementów faszyzujących.

    „bzdury typu ustawę o zakazie obrotu ziemią rolną”
    Państwo i Kościół jako jedyni wielcy posiadacze ziemscy? Przywiązanie rolnika do konkretnej gminy? Toż to czysty feudalizm.

    „To jest właśnie ta semantyka. „Nieprawidłowości” kontra „zamach stanu”’, „Projekt został „odziedziczony” po PO”.
    Każda władza ma pokusę nadużycia. PO próbowała – i kiedy dostawała po łapkach, to na tym się kończyło. PiS na naszych oczach buduje państwo totalitarne. porównania nie ma.

    Marcinie – na tym kończę wymianę zdań. Ponieważ jesteś intelektualnym dziecięciem Korwina 🙂 , to obawiam się, że dyskusję można by prowadzić ad infinitum, bez konkluzji.

    Na koniec zagadka – kto napisał: „Jest spadkobiercą ONR-u Partia”?

  166. 181
    „Orlen to takie bagno”
    Tak dlatego pasuje tam jasinski.
    182
    „niezły pokaz zdolności intelektualnych niektórych dyskutantów …”
    Właśnie. Trzeba mieć choć odrobinę pojęcia żeby przewidzieć następny krok pa zakazie obrotu ziemią. Co się stanie z cenami? Kto kupi ziemię od rolnika gdy będzie chciał sprzedać? Co z osobami, które kupiły ziemię za kredyt (spada wycena, spada zabezpieczenie, wymuszona sprzedaż po zaniżonej cenie – bankructwo)?
    Zadałeś sobie takie pytania? Czy tylko powtarzasz bajki dla ciemnego luda, że niemce czyhają na nasz skarb narodowy i chcą odebrać nam naszą ojcowiznę.

  167. @PK
    Czy slabnacy dolar USA nie bedzie przyczyna do realokacji na RF?
    Yellen wycofala sie z polityki pompowania $, wiec pompy tlocza konkurentow zza oceanu:
    w ramach paktu polnocnoatlantyckiego: EUR i GBP, CHF
    w ramach grupy transpacyficznej: JPY

    Podkreslam: Yellen powstrzymala zasysanie pieniadza poprzez zaprzestanie podnoszenia stop.

    [Zmniejszenie oczekiwania na skale podwyżki nie oznacza jej braku. PK]

  168. „…….wszystkie tezy na temat skutków podnoszenia płacy minimalnej: wzrost cen oraz bezrobocia.”

    Słuchaj nawiedzona neoliberalna dziecino…. przeczytaj sobie to:

    „Der Mindestlohn gefährdet keine Arbeitsplätze – die herbeiphantasierten Prognosen von Arbeitgebern und einigen Wirtschaftsforschungsinsituten sind nicht wahr geworden. Im Gegenteil: Die sozialversicherungspflichtige Beschäftigung nahm um fast 688.000 Stellen zu – ein Plus von 2,2 Prozent. Ein Teil davon geht auf die Umwandlung von Minijobs in reguläre (Teilzeit)-Stellen zurück. Bis September sank die Zahl derjenigen, die ausschließlich geringfügig beschäftigt sind, um 3,9 Prozent (Ostdeutschland: 7%). Auch das ist ein gutes Signal für den Arbeitsmarkt. DerMindestlohn trägt zum Aufbau regulärer Beschäftigung bei, statt die Zahl der Minijobs weiter steigen zu lassen.”

    http://www.dgb.de/presse/++co++d5b5f188-afd6-11e5-9df6-52540023ef1a

    Po wprowadzeniu w Niemczech minimalnej płacy…. po roku od jej wprowadzenia zatrudnienie w Niemczech zwrosło a bezrobocie zmalało…

    A więc delikatnie mówiąc……. „morda w kubeł neoliberalne ciapciaki”

    🙂 🙂 🙂 🙂

    Bardzo serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

  169. @Olek nie brnij dalej. Rolnik kupuje na kredy ? Chyba ten z agencji ( PSL – pewnie o niego się tak martwisz )
    Ceny GRUNTÓW rolnych nie spadną znacząco – spadną ewentualnie ceny gruntów przygotowanych na działki budowlane.
    Ale to nie ma nic wspólnego z rolnictwem – bo spekulacja gruntami to NIE jest rolnictwo.

    Ponownie – nie jestem za tego typu rozwiązaniami na stałe. Ale w sytuacji kiedy okres przejściowy jest za krótki a nasze państwo nie radzi sobie z wykupen na słupy – to lepsze to niż bierne przyglądanie się
    procesowi który jest w oczywisty sposób wbrew interesowi PAŃSTWA.

  170. 187
    „Ceny GRUNTÓW rolnych nie spadną znacząco ”
    Zobaczymy…

    [Dlaczego mają nie spaść? Popyt od mieszczuchów i z zza granicy zniknie, a to oni podbijali ceny. Rolnicy tez nie będą mieli swobody zakupu. Ceny muszą znacznie spaść. Znacznie to znaczy 20-30% w ciągu 2 lat. PK]

    188
    „Wyjechało już 2 mln a kolejne młodych 40% zamierza:”
    Jeszcze z rok tych rządów i wyjadą wszyscy.
    Amen

  171. I jeszcze ten kwiatek
    „bierne przyglądanie się procesowi który jest w oczywisty sposób wbrew interesowi PAŃSTWA.”
    Czy rozumiesz co piszesz?

  172. 189 PK
    „Dlaczego mają nie spaść?”
    Ten komentarz powinien być piętro wyżej, chyba, że tak bardzo lubi Pan ze mną polemizować.

    [To, że dopisałem w Pana odpowiedzi nie znaczy, że polemizowałem z Panem – dla każdego oczywiste jest, że polemizowałem z autorem twierdzenia o małym spadku cen na skutek ustawy o obrocie ziemią rolną. PK]

  173. @ Ogif # 178,

    Zgadzam się z Gospodarzem. 12/h to 1920 brutto, to tylko 1400 do ręki. To żadne El Dorado. Kwota wolna powinna być wyższa, co najmniej połowa rocznego minimalnego wynagrodzenia.
    Przedsiębiorcy, którym się wydaje, ze wiecznie można konkurować tylko dzięki taniej sile roboczej zaniedbują innowacje, jakość i inne przewagi rynkowe i po pewnym czasie jest kiepsko.
    Problemem jest też to, ze głodowe wynagrodzenie oferują nie tylko mali polscy przedsiębiorcy balansujący na krawędzi opłacalności, ale również duże, bogate koncerny, które stać na wypłacanie godnych wynagrodzeń, korzystają one jedynie z wysokiego bezrobocia i rynku pracodawcy.

    Firmy ochroniarskie są pięknym przykładem – klienci udają, ze płacą płacąc firmie 5 PLN za godzinę obecności ochroniarza a ochroniarze (w większości, inwalidzi, renciści) udają, ze pracują. Do tego patologiczne dofinansowania z PFRON, które de facto sponsorują „przedsiębiorców”.

    Pozdr M

  174. 192
    OK
    Ale to zadziwiające jak krótkowzroczni są wyznawcy pisu. Co ustawa to bubel, co nominacja to katastrofa.

  175. 193
    „Firmy ochroniarskie są pięknym przykładem – klienci udają, ze płacą płacąc firmie 5 PLN za godzinę obecności ochroniarza a ochroniarze (w większości, inwalidzi, renciści) udają, ze pracują. ”
    Był ostatnio ciekawy wywiad z szefem Impela, który powiedział, że chętnie zapłaci więcej tylko, że duża część jego klientów to budżetówka i to oni proponują stawkę za ochronę lub sprzątanie po 5 zł za godzinę. Zwiększenie tego do 12 oznacza większe wydatki budżetu czyli większe podatki dla ludu pracującego miast i wsi. I kółko się zamyka. Skąd na to brać?

    [W uzupełnieniu tej dyskusji (nie do Pana ;-)) – właśnie dzisiaj RDS zatwierdziła 12 zł/h. Zgodzili się zarówno związkowcy (to było pewne) jak i przedsiębiorcy. PK]

  176. 196
    „właśnie dzisiaj RDS zatwierdziła 12 zł/h. Zgodzili się zarówno związkowcy (to było pewne) jak i przedsiębiorcy. PK]”
    Czyli krótko mówiąc kilkaset tysięcy ludzi pójdzie na bruk, część dostanie pod stołem, a ci co zostaną będą pracować za dwóch. I tak płace nadążą za wydajnością.

    [Skoro PRZEDSIĘBIORCY powiedzieli „tak” to znaczy, że nie ma Pan racji. PK]

  177. 197
    „Skoro PRZEDSIĘBIORCY powiedzieli „tak”
    A skoro tak to zmienia postać rzeczy. Czyli wyjmą z kieszeni i dołożą 100% więcej pracownikom. I wszyscy będą szczęśliwi….:))))
    Ci paskudni przedsiębiorcy po prostu nie wiedzieli ile mają płacić i dopiero teraz rząd im to uświadomił.

    [Idiotyczne żarciki niczego nie uzasadniają/dowodzą oprócz tego, że obnażają sposób myślenia autora. PK]

  178. 198
    „[Idiotyczne żarciki niczego nie uzasadniają/dowodzą oprócz tego, że obnażają sposób myślenia autora. PK]”
    Te żarciki są reakcją na absurdalność sytuacji. Ale spokojnie poczekajmy. Rok 2017 będzie rokiem prawdy, zobaczymy kto miał rację czy socjalistyczny rząd i jego zwolennicy czy wolnorynkowiec z brakiem wiedzy, zapiekłością i idiotycznymi żarcikami.

    [2017 niczego nie udowodni. 500+ jest złym pomysłem i co do tego zarówno Pan (według Pana: wolnorynkowiec z brakiem wiedzy, zapiekłością i idiotycznymi żarcikami) i ja mamy podobne zdanie. W wielu sprawach mamy też zdanie podobne, a w sprawie płacy minimalnej i w wielu innych różne.

    Czy sukces rządu w 2017 da asumpt do twierdzenia, że Pan nie miał racji, a ja miałem? Nie. Czy klęska da asumpt do odwrotnego twierdzenia? Też nie. Rok 2017 nie powie NICZEGO na temat tego jak działa minimalna płaca godzinowa. PK]

  179. 199
    ” (według Pana: wolnorynkowiec z brakiem wiedzy, zapiekłością i idiotycznymi żarcikami) ”
    To nie według mnie tylko cytaty z epitetów, którymi mnie Pan obdarował w ciągu 24 godzin.

    [Tak jakbym nie wiedział ;-)))) Ale nie wiedziałem, że „wolnorynkowiec” to dla Pana epitet. Człowiek się uczy całe życie 😉 PK]

    Żadnemu przedsiębiorcy państwo nie musi mówić ile ma płacić. On to najlepiej wie. Dziś pomocnik majstra ma 6-8 zł za godzinę, majster od 12 do 20.

    [Sam Pan sobie w stopę strzela i nawet tego nie widzi. Przecież w RDS właśnie przedsiębiorcy powiedzieli, że od 2017 chcą płacić 12 zł/h. Na dzisiaj dosyć żartów 😉 PK]

    Zadanie: Ile będzie chciał majster za godzinę? Jaki to będzie miało wpływ na ceny? Ile zapłacimy fachowcowi za naprawę kranu, pieca, samochodu itd? Kto zatrudni kelnerów za 12 zł? Kto da pracę studentom w wakacje za 12? Dziś te stawki to około 6-8 zł. Kto za to zapłaci pracodawca czy klienci czyli my wszyscy? Czy rząd który podnosi drastycznie stawkę godzinową, rozdaje pieniądze na prawo i lewo łamie konstytucję przetrwa 4 lata? Czy jak upadnie za 2 lata to przyczyną będzie pogoda czy te wszystkie zdarzenia?

  180. @ Magnavox # 193

    Nie napisałem nic przeciwko płacy minimalnej 12zł. Nie uważam jej za sensowne płacenie. Więc komu innemu tłumacz te oczywistości.

  181. „500+ jest złym pomysłem…..PK.”

    No no……. w całej cywilizowanej Europie i nie tylko taki dodatek na dziecko istnieje ale oni napewno się mylą….. twierdzi nowo zawiązana przyjaźń z Olesiem…… i jacy Oni w tej swojej przyjaźni i piciu sobie z dziubków są orginalni….

    🙂 🙂 🙂 🙂

    [Nie mam zamiaru znowu na ten temat dyskutować. Wypowiadałem się dziesiątki razy. Ale dla porządku: tak w 22 lub 23 krajach UE są takie dodatki. Jednak w większości siatka bezpieczeństwa pod rodzinami jest rozpięta dość szczelnie. U nas nie.

    Gdybym miał pod ręka 23 mld zł. to wydałbym na darmowe żłobki, przedszkola, opiekę zdrowotną w szkołach, ułatwienia powrotu kobiet do pracy po urlopie macierzyńskim itd. itp. Nie zaczynałbym od 500+. A tych pieniędzy pod ręką po 2016 nie ma…

    I jeszcze – nie ma dowodów, że te dodatki zwiększą dzietność (śmiem twierdzić, że nie zwiększą). Znalazłem jeden raport – z Hiszpanii- gdzie zwiększyła… bo spadła liczba aborcji. A u nas aborcji nie ma (LOL, ale ponury) i nie płaci się za pierwsze dziecko. PK]

    O nie drodzy Panowie, ośmielam się z całą stanowczością twierdzić, że 500+ jest najlepszym z najlepszych powojennych decyzji, która nareszcie wyrówna straty finansowe poniesione w ostatnich latach szczególnie przez Klasę Robotniczą…. tzn klasę ludową ale średnią zapewne też….

    Dodatek ten wprowadzony został na zawsze i każda licząca się partia będzie zobowiązana przed wyborami zapewnić wyborców, że tego dodatku nie zlikwiduje….. i proszę mi tu nie marudzić, że nie ma czy nie będzie na to pieniędzy……. pieniądze muszą na to sìę znaleść w podobny sposób jak to robią w innych krajach… trochę bardziej cywilizowanych….

    To Matka danego dziecka wie najlepiej na co te 500 przeznaczy….. ta która chce i moźe robić „karierę” czy po prostu dalej pracować, ponieważ jej „poświęcenia” i tak nikt nie doceni….. może przeznaczyć przykładowo na opiekunkę a jeżeli takich Matek będzie 10 czy 100 w okolicy, to powstaną jak grzyby po deszczu mniejsze czy większe przedszkola…….. itd itp dlatego radziłbym tym doradcom co wiedzą lepiej bardziej uważać…. żeby się po prostu nie błaźnić…. 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  182. @PK #185
    Zmniejszenie oczekiwania przeradza sie w ODWROT od dolara. Zbliza sie koniec WIARY w DOLARA!
    Beda parkowac w pozostale niedowartosciowane silne waluty (EUR, GBP, CHF, JPY,) a waluty egzotyczne beda tracic (PLN, lira, rubel) dodatkowo towarowe waluty (CAD, AUD, BLR ) beda rozgrywane na CBOT.
    Gieldy spadna przed Doha. Spekula wysiada z kasa w reku po rozprowadzeniu jakie obserwujemy.
    Beda wyczekiwac obiecanek poprawy sytuacji przez WIELMOZNYCH NOWYCH FEUDALOW.
    Mozliwe ze zobaczymy „wyczerpanie” konczace sie duza panika przed Doha.

  183. „[Przedsiębiorcy] wyjmą z kieszeni i dołożą 100% więcej pracownikom. I wszyscy będą szczęśliwi […] Ci paskudni przedsiębiorcy po prostu nie wiedzieli ile mają płacić i dopiero teraz rząd im to uświadomił.”

    .
    Widać, że autor tego komentarza sam nie prowadził nigdy własnego biznesu, a miłości do przedsiębiorców uczył się z podręczników neoliberalnej propagandy. 🙂

    Gdyby to był mój interes, to oczywiście byłbym także ZA podniesieniem urzędowej płacy minimalnej. Reakcja biznesu na propozycje rządu wcale mnie nie dziwi. Przecież wyższa stawka godzinowa oznacza także WYŻSZY zysk, ponieważ rośnie istotnie kwota każdego kontraktu! Kto by nie chciał podwoić swojego obrotu, jednocześnie z gwarancją, że konkurencja nie podyktuje NIŻSZEJ CENY, bo państwo nas przed tym ochroni?

    Płaca minimalna UMOŻLIWI przedsiębiorcom podniesienie ceny usługi, która jest obecnie SZTUCZNIE ZANIŻONA poprzez nieuczciwą konkurencję, która to konkurencja zatrudniania pracowników po zniżonych stawkach, bez skrupułów wykorzystując brak rynku pracy i wynikającą z tego braku możliwość dumpingu.

    Bezrobocie i nadpodaż pracowników zapewnia automatycznie równanie ceny w dół, a to blokuje TAKŻE pracodawców i jest ich PROBLEMEM. Wkroczenie interwenci państwa i wymuszenie wyższej ceny za pracę jest więc ROZWIĄZANIEM problemu pracodawców, a nie tylko pracowników.

    Czasem pracodawcy uczą się czegoś od Kaleckiego. „Wolnorynkowcy z brakiem wiedzy, zapiekłością i idiotycznymi żarcikami”, raczej niczego się nie nauczą. Klapki na oczętach zbytnio przeszkadzają. 🙂

    .
    p.s.
    Oczywiście znacznie lepsze było by przywrócenie RYNKOWYCH zasad na „rynku pracy”, niż odwoływanie się do wymuszonej interwencji państwa w ochronie interesu PRACODAWCÓW, pod pozorem robienia prekariatowi „ustępstwa”. Sprowadzenie bezrobocia do poziomu 1%-2% i silne zabezpieczenia dla wszystkich zwalnianych pracowników (zwalnianie i zatrudnianie powinno być bardzo łatwe, bo nie stanowiska trzeba chronić, ale bezpieczeństwo socjalne!) spowodowałoby, że narzucanie urzędowej minimalnej płacy byłoby zbędne, a płaca za proste usługi ochrony, odpowiednia do rzeczywistej wartości tej usługi.

    I niech się dzieje to, co jest istotą kapitalizmu – nierentowne interesy MUSZĄ upadać. Nie ma się co bać, że pracodawców nie będzie stać na płacenie ochroniarzom odpowiednich stawek, a zleceniodawcom kupować za drogie usługi. Jeżeli tak by się faktycznie stało w warunkach RYNKOWYCH cen za pracę, to bardzo dobrze. Nie każdy biznes ma rację bytu. Kapitalizm ma racjonalnie alokować zasoby, a to oznacza, że biznesy oparte na oszustwie (wyzysku pracowników) nie powinny mieć racji bytu.

    Skończmy z socjalizmem dla pracodawców, przywróćmy im kapitalizm, nie oglądając się na to, czy im się to podoba. 🙂

  184. „Ceny muszą znacznie spaść. Znacznie to znaczy 20-30% w ciągu 2 lat.”

    A co w tym zlego? Przeciez tej tanszej ziemi zagraniczne korpo nie wykupi. Po prostu ziemia bedzie krazyc w krajowych rekach, za nizsza cene. Wlasnie przeciwko wysokim cenom odcinajacym ich od ziemi rolnicy urzadzali blokady. Placza rentierzy.

    Wiele pieknych rzeczy jest w ogole za darmo 🙂

    [Widać jak to jest, kiedy nie przemyśli się tematu. Ziemia jest często zastawem pod kredyty dla rolników. Niższa cena rodzi żądanie banków do zwiększenia zabezpieczenia. Poza tym wielu rolników uważa ziemię za swój fundusz emerytalny. Są też inne powody, dla których niska cena to zło. Trzeba tylko czytać…. PK]

  185. @PK – odeszło 650k widzów.
    Nie sądzi Pan że nieco za wczesnie aby to osądzac po liczbie widzów ? Może być tak jak z kursem PLN po głęboko przemyslanej decyzji S&P ;P

    Ja tam widzę że w TVP wreszcie pojawiają się reprezentancji prawie wszystkich opcji politycznych a że prowadzący są stronniczy – to tylko lustrzane odbicie takiego TVN którego nie daje się oglądać od dawna ( swoją drogą dziwię się że prywatny właściciel z US na taką jednostronnośc pozwala – to się na dłuższą metę na pewo nie oplaca )
    W sumie to w publicystyce często wygrywa Polsat – zdawało by sie najbardziej tabloidowa tv.

    A co do TVP – to niewątpliwie ta część która z utęsknieniem czekała na Lisa ( ile od niego odeszło ?- taka zagadka 😉 i parę innych nie wartych mojej pamięci kreatur ( nie wliczam Kraski który był mocno stronniczy ale dał się czasem lubic 😉 mogła odejść – z mojej strony bez żalu 🙂
    Natomiast ta część która nie mogła patrzeć na poprzedną TVP po prostu odzwyczaiła się od jej oglądania – i przyciągnięcie jej zajmie sporo czasu.
    Zresztą faktycznie w grupie wiekowej 25-49 ( a taka jest badana ) jest widoczna przewaga „lemingów” – spora część z nich nie ma własnego zdania ale płyneła za tymi którzy dają prace …

    [Pana opinia, Pana sprawa. Moja opinia jest inna i nie dziwie się, że ludzie przestają oglądać. PK]

  186. @Gospodarz – jestem gotów założyć się o duże pieniądze że nie spadną o 30%.
    Ceny mieszkań nawet po bańce spadły coś koło tego a tam bańka była znacznie większa i klientela rózna. Zziemia rolna to inna bajka – max spadku to 20% a raczej bliżej 10 ( z wielu powodów ) tego typu zmianę ciężko nazwać szczególnie znaczącym ( przy taki istotnym ograniczeniu swobody jej sprzedaży )
    Oczywiście mowa o średnich a nie o jakichś 10 h przy Lazurowej.

    Ceny gruntów ( i nie tylko ) mogą spaść znacząco tylko w jednym wypadku – jak zostanie wprowadzony podatek katastralny …

    [Widzi Pan założyłbym się z chęcią (okres 2 lata), ale już raz tutaj się założyłem. Wygrałem. I Forumowicz wpierw zniknął, a teraz mam wrażenie, że się pojawił z innym nickiem (mogę się mylić). Pożałował kilku złotych na butelkę wina (a mógł przesłać nawet „sikacza”, bo nie mówiliśmy o wartości).

    Dlatego też nie założę się, ale może Pan zapamiętać – spadnie o przynajmniej 20% jeśli ustawa przejdzie w kształcie przyjętym przez Sejm (Senat chyba coś tam jeszcze dłubie).PK]

  187. Podniesienie akcyzy na paliwa to – niestety – oczywisty ruch przy takim spadku cen ropy.
    I dziwne że dopiero teraz się o tym mówi – PO się bało przed wyborami a PiS zwleka z tego samego powodu.

  188. „Jednak w większości siatka bezpieczeństwa pod rodzinami jest rozpięta dość szczelnie. U nas nie.”

    Może pod wieczór nie jestem juź zbyt bystry ale niestety nie kojarzę co Szanowny Pan, Panie Piotrze ma na myśli pod zwrotem:

    siatka bezpieczeństwa?

    Warszawiak.

    [Proszę wysilić umysł albo poczekać do rana ;-). A serio to wykładu robił nie będę., Ja z tym tematem skończyłem. PK]

  189. Panie Szanowny……. jeżeli Szanowny Pan chciałby również następnemu rządowi doradzać… 😉 , to radziłbym być b. precyzyjny i nie zapalać o jakiejś siatce…. tylko pisać wprost o systemie bezpieczeństwa socjalnego……

    W.

    [Już Pan najwyraźniej chlapnął 😉 Ale widać to rozjaśnia umysł. PK]

  190. @jacek #171
    „Ucz się, aby potem znaleźć dobrze płatną pracę” – to jest zdanie, które powinno słyszeć każde dziecko. Proste prace muszą być gorzej płatne niż zawody specjalistów. Jest to i oczywiste i sprawiedliwe.

    „WYMUSZENIA nierynkowych (nie negocjowalnych – czyli OCZYWIŚCIE uzyskanych PONIŻEJ rynkowej ceny,”
    :)))))

    „a pracownicy szeregowi mają płacę narzuconą, nie podlegającą negocjacji – typu albo pracuj za grosze albo zdychaj z głodu.”
    To niech popracują 3 miesiące, w tym czasie pokażą, że są sumienni i sprawni, a na pewno wynegocjują podwyżkę. Znam dziewczynę, która sprząta po domach. Nie narzeka, zarabia ~200 zł dziennie. I nie jest to nic wyjątkowego. Ale jest solidna, uczciwa i sumienna. Nikt nie pozwoli sobie na utratę dobrego pracownika – nawet, jeżeli chodzi „tylko” o sprzątanie.
    Oczywiście, że są też głupi pracodawcy, ale to margines. Badania pokazują, że ok 80% pracowników jest zadowolonych ze swojej pracy. Gdyby przymierali głodem to na pewno by tacy nie byli.

    @PK #172
    Tak, duma z tego, że jest się Polakiem. Najlepiej porozmawiać na ten temat z Amerykanami. Na przykład 4 lipca.

    [Amerykanie? Większość z nich jest tak „inteligentna”. że uważają, ze „Star Wars” przedstawiają prawdziwe wydarzenia. Ale wybrał Pan sobie odniesienie ;-). PK]

    „zastępstwo realnych osiągnięć dla biednych ludzi.”
    Kwintesencja pogardy kawiorowej lewicy.

    [Realne spojrzenie na durnowatą prawicę, żyjącą dawnymi klęskami. PK]

    „„Road rage” będzie się kończył ofiarami. Miałem okazję widzieć takie przypadki.”
    Widział Pan jak kierowcy się ostrzeliwują z wnętrz swoich samochodów? :)))
    Znowu wypowiada się Pan na temat sprawy, o której nie ma pojęcia. Przypadki przestępczego użycia legalnie posiadanej broni w Polsce nie istnieją, w Europie są absolutnie wyjątkowe. Projekt ROMBu nie przewiduje dostępu do broni na wzór Amerykański tylko z zachowaniem wymogu badań lekarskich, psychologicznych, niekaralności i wywiadu środowiskowego. Jedno co robi to do końca likwiduje uznaniowość policji (obecnie policja ma szeroką dowolność w kwestii ilości przyznawanej broni).

    [Czy Pan już naprawdę na głowę upadł??? Nawet korwinowiec musi mieć na tyle oleju w głowie, żeby zrozumieć, że nie mówię o użyciu broni w Polsce. Mówię o tym, co by się działo zamiast mordobicia, gdyby przygłupy dostawały broń. PK]

    @Olek #175
    Z 500+ jest o tyle „dobrze”, że większość z tych pieniędzy wróci do budżetu w postaci VATu i akcyzy. Przy dwukrotnym przekazaniu tych pieniędzy z rąk do rąk już ok 40% wróci do budżetu.

    @ogif #178
    Nie wytłumaczysz 😉

    @_dorota #183

    [ciach. Tego typu idiotycznych kłamstw nie puszczę. PK]

    „Im mniej kontroli (np. sądowej) ”
    Sęk w tym, że w Polsce nikt nie rozlicza sędziów nawet z jawnie absurdalnych wyroków. Nawet w głośnych medialnie sprawach, sędzia jest co najwyżej przenoszony do innego sądu :))

    „Każda władza ma pokusę nadużycia. PO próbowała – i kiedy dostawała po łapkach, to na tym się kończyło”
    :))))))

    „PiS na naszych oczach buduje państwo totalitarne. porównania nie ma.”
    Jak już zbuduje to daj znać.

    Jurij Bezmienow, „nawrócony” agent KGB, swego czasu wygłosił szereg wykładów na temat dywersji ideologicznej i propagandy. Poszukaj na YT: Jak napaść na państwo (1983) [Dywersja ideologiczna]
    Jesteś jakby żywcem wyjęta z opisu ofiar tych mechanizmów. Masz po prostu wyprany umysł. Opamiętaj się!!

    @Warszawiak #186
    kajne szprechen, nich szisen 🙂

    @Magnavox #193
    „Kwota wolna powinna być wyższa, co najmniej połowa rocznego minimalnego wynagrodzenia.”
    Kwota wolna powinna być wyższa i wynosić 100% zarobków. Opodatkowanie pracy jest najgłupszym i najbardziej nieefektywnym podatkiem.

    @Olek #198
    Dokładnie tak działa administracyjne podwyższanie płacy minimalnej. Wzrasta bezrobocie (pracownicy tracą etaty) i podnoszone są ceny usług/towarów.

    @jacek #205
    „Płaca minimalna UMOŻLIWI przedsiębiorcom podniesienie ceny usługi, ”
    Jak to by było pięknie, gdyby zamiast o „sukcesie w postaci podniesienia płacy minimalnej do 12 zł” media mówiły o tym, że ceny w takich i takich branżach wzrosną o 5 do 10%…

    Bezrobocie na nienaturalnym poziomie 1% jest możliwe tylko w komunizmie albo na Białorusi, gdzie bezrobotny nie dostaje zasiłku tylko płaci karny podatek. Albo na gorących, egzotycznych wyspach 🙂

    @karroryfer #207
    Pełna zgoda. Aczkolwiek niemiałbym nic przeciwko, aby w TVP „kordonem sanitarnym” objąć (niech będzie…) dziennikarzy gazety z czerwonym sztandarem na okładce, dokładnie tak samo jak nim objęto polityków „korwinowych” i „narodowych”. Ale z drugiej strony… oni sami się kompromitują, gdy tylko pozwoli im się mówić 🙂

    @Warszawiak
    Tak w temacie dyskusji o konieczności uważania na córki:

    [ciach. Za chwilę Pan wyleci i nie będzie musiał Pan już tracić czasu na zapisywanie hektarów. PK]

    A od czasu zebrania danych do książki „postęp” w Europie zachodniej poszedł jeszcze dalej. więc – czuwaj!

    @PK
    Mam wrażenie, że nie pojawił się mój jeden obszerny komentarz. Czyżby sławetny filtr spamowy? 😉

    [Sprawdzę. I nic nie jest tutaj „sławetne”. W tej chwili w filtrze jest 91 spamowych postów. PK]

  191. Nie wiem o jak drogie wino poszło ale ja bym odżałował – chyba że
    https://www.youtube.com/watch?v=lKLiIocg-C0
    😉
    Przed zakładem rato było by ustalić jednak o jakim spadku mówimy – czy gruntów rolnych czy też gruntów pod Warszawą i paroma aglomeracjami które ze średnia robią to samo co ze średnią płacą ( w stosunku do mediany )
    I można się spierać o ten spadek – ale please nie mówmy że stracą ROLNICY

    [Gruntów rolnych. I stracą rolnicy. Nie czytał Pan mojego dopisku tłumaczącego dlaczego. PK]

  192. @_marcin #215
    Drogi Marcinie!
    Wypisujesz: „z zachowaniem wymogu badań lekarskich, psychologicznych, niekaralności i wywiadu środowiskowego”. Muszę sprostować twoje wynaturzone wyobrażenie: Polska norma to brak badań, brak wywiadu liczy się tylko niekaralność!!!

    Przygłupy bardzo często zostają funkcjonariuszami publicznymi, bo do innej pracy się zwyczajnie nie nadają z wielu powodów: braków w wykształceniu, lenistwa wyniesionego z domu rodzinnego, z dzieciństwa, szkoły (gimbaza), ogólnie nieprawidłowo ukształtowanego profilu psychologicznego. Właściwie są to w większości osoby psychopatyczne, charakteryzujące się brakiem krytycyzmu, brakiem wyobraźni, brakiem empatii, brakiem odpowiedzialności za swoje czyny, nie odczuwające wyrzutów sumienia, które trafiają do służb a czasem „okładają zawzięcie” pijanego posła W.:))) Zapomniałeś??

  193. dot. #187

    „Po wprowadzeniu w Niemczech minimalnej płacy…. po roku od jej wprowadzenia zatrudnienie w Niemczech zwrosło a bezrobocie zmalało…”

    Czy do Olesia i Marcinka to dotarlo…..?

  194. @ Warszawiak

    Łączysz głupotę z chamską retoryką. Złe połączenie. W ekonomii wiele rzeczy dzieje się na raz. Zatem wbrew własnemu przekonaniu wcale nie przedstawiłeś dowodu jakoby podniesienie płacy minimalnej zmniejszało bezrobocie. Zauważ że płacę minimalną podnosi się niemal wyłącznie wtedy gdy jest koniunktura.

  195. @_marcin #215

    „Bezrobocie na nienaturalnym poziomie 1% jest możliwe tylko w komunizmie albo na Białorusi, gdzie bezrobotny nie dostaje zasiłku tylko płaci karny podatek. Albo na gorących, egzotycznych wyspach”

    .
    Marcin, sprawdź sobie ile wynosiło bezrobocie w US na przestrzeni lat zanim napiszesz na forum takie bzdury. Nie wiesz, że we wzorcowym kapitalizmie bezrobocie nie może się utrzymywać na poziomie np. 2% całymi latami?

    Albo to jest beznadziejny przypadek ideologicznego zaćmienia, albo to jest twoja praca, karmić forum bzdurami.

  196. @_marcin #215

    „Badania pokazują, że ok 80% pracowników jest zadowolonych ze swojej pracy.”

    .
    A może aż 20% jest na tyle zdesperowanych, że chce się zwolnić, a pozostali nie widzą szans na zmianę, co „badacze” nazwali „zadowoleniem”? : )

    Obecnie obowiązujące modele ekonomiczne głównego nurtu, czyli DSGE, wcale nie uwzględniają PRAWDZIWEGO bezrobocia. W tych modelach racjonalny reprezentatywny agent optymalizuje użyteczność przychodu z pracy w stosunku do pozostawania bezrobotnym, co oznacza, że dla ekonomistów głównego nurtu, reprezentatywny pracownik z WŁASNEJ WOLI podejmuje decyzję pozostawania nie pracującym, gdy mu się to BARDZIEJ opłaca, niż wysiłek pracy i zarabiania na życie.

    Ujmując to inaczej, zdaniem obecnych autorytetów ekonomicznych (co zawierają jest w używanych przez siebie modelach), 100% pracowników jest zadowolonych ze swojej pracy (bo pracują!), oraz 100% bezrobotnych jest zadowolonych z pozostawania na bezrobociu (bo podjęli własną DECYZJĘ o nie pracowaniu!).

    Czy „dorobek” neoliberalnej ekonomii głównego nurtu jest czymkolwiek więcej niż stekiem bzdur? Swą przydatność i adekwatność do opisywania realnego świata, oraz przewidywania rozwoju sytuacji wykazał w 2008 r 🙂 🙂

    Wnioski wyciągnij sobie sam.

  197. @ Jacek # 221

    Jak zwykle przesadzasz. Poziom 4% w praktyce jest bezrobociem zerowym. Po prostu ludzie zmieniają pracę i nie zawsze dzieje się to w trybie błyskawicznym.
    Ale mniejsza o to. Za kilkanaście lat bezrobocie wyniesie 40% z dalszą szybka tendencją rosnącą aż do przynajmniej 90%. Nie ma sensu udawać że w nadchodzącej erze technologii ludzka praca będzie do czegoś potrzebna. Trochę poudajemy, a potem będziemy wszyscy mieli fajrant.

  198. @PK #215
    „Mówię o tym, co by się działo zamiast mordobicia, gdyby przygłupy dostawały broń.”
    Popełnia Pan jeden z podstawowych błędów logicznych. W tej chwili „przygłupy” mają dostęp do np. noży, a się nimi nie dźgają. Nie dlatego, że ich nie mają, ale dlatego, że nikt nie ma zamiaru spędzić reszty życia w więzieniu. Co innego nawrzeszczenie na siebie albo przepychanka czy nawet danie sobie po mordzie, a co innego zadźganie drugiego kierowcy czy jego zastrzelenie.

    [Opowiada Pan banialuki. Proszę spojrzeć na dane z USA o ofiarach „road rage”. PK]

    „Realne spojrzenie na durnowatą prawicę, żyjącą dawnymi klęskami.”
    Naród bez pamięci o przeszłości nie ma przed sobą przyszłości.

    [Slogan. Co innego pamięć, a co innego durnowata polityka historyczna. PK]

    @Warszawiak
    Nie znam szczegółów niemieckiej podwyżki więc się nie będę wypowiadał na temat tej konkretnej sytuacji. Zwracam tylko uwagę, że w gospodarce tyle się dzieje, że być może inne czynniki sprawiły, że bezrobocie spadło, a gdyby nie podwyżka płacy minimalnej to spadło by jeszcze bardziej.

    [LOL ;-))))))))))) jeśli bezrobocia spada to „być może inne czynniki sprawiły”, jeśli rośnie to winna płaca minimalna. przezabawne. PK]

    @krzys #218
    „Polska norma to brak badań, brak wywiadu liczy się tylko niekaralność!!!”
    Jesteś w błędzie i akurat na ten temat nie prowadź ze mną dyskusji…

    Polecam bardzo ciekawą rozmowę z Tok FM: „Za i przeciw nowelizacji ustawy o dostępie do broni. Dyskutują Paweł Sulik, Jarosław Lewandowski i mec. dr Łukasz Urbański”
    http://audycje.tokfm.pl/odcinek/Bron-w-kazdym-polskim-domu-Za-i-przeciw-nowelizacji-ustawy-o-dostepie-do-broni-Dyskutuja-Pawel-Sulik-Jaroslaw-Lewandowski-i-mec-dr-Lukasz-Urbanski/36060

    @jacek #221
    Powinieneś wiedzieć, że w USA za statystycznie bezrobotnego uważa się tych, którzy nie mają pracy i jej aktywnie szukają więc ich wskaźnika nie można porównywać z naszym.

    [Znowu błąd. W USA jest wiele kategorii bezrobocia: http://www.bls.gov/news.release/empsit.t15.htm PK]

    Dodatkowo, w dawnych czasach, kobiety co do zasady nie musiały pracować więc wskaźnik – z punktu widzenia naszej dyskusji – był niemiarodajny.

  199. @jacek #222
    „pracownik z WŁASNEJ WOLI podejmuje decyzję pozostawania nie pracującym, gdy mu się to BARDZIEJ opłaca, ”
    Ale o co chodzi? Przecież takie sytuacje są na porządku dziennym. Osoba leniwa i niewykwalifikowana nigdzie nie zarobi tyle co dostanie socjalu.

    „Ujmując to inaczej, zdaniem obecnych autorytetów ekonomicznych (co zawierają jest w używanych przez siebie modelach), 100% pracowników jest zadowolonych ze swojej pracy (bo pracują!), ”
    Wkładasz w usta „autorytetów ekonomicznych” swoje fobie i fantazje. Konkluzja badań jest taka, że ok 80% pracujących jest zadowolonych ze swojej pracy. Nie 100%.
    Nie jesteś w stanie się pogodzić z tym, że ktoś kto coś umie i chce pracować to pracę znajduje i to płatną lepiej niż pensja minimalna. Zaakceptowanie prawdy zniszczyłoby Twój neomarksistowski obraz świata.

  200. W imieniu bankierów. …….Jeffrey Franke.
    „Dodatkowe przychody, potrzebne na reagowanie na nierówności,
    … zachowując odpowiedzialność za stan budżetu.
    Zniesione powinny być ulgi podatkowe wobec „dodatkowych wynagrodzeń”
    [ang. carried interest]. Dzięki tym ulgom dochody menedżerów funduszy hedgingowych opodatkowane są według niskich stawek, stosowanych wobec zysków kapitałowych (opowiada się za tym kandydatka demokratów na prezydenta, Hilary Clinton).
    Powinno się także ograniczyć (rozszerzone przez George W. Busha)
    zwolnienia z podatku od nieruchomości. Jednocześnie
    w odniesieniu do pracowników o wysokich dochodach
    należałoby podnieść górny pułap,
    do którego są one objęte podatkiem od wynagrodzeń, a
    w przypadku gospodarstw domowych o wysokich dochodach
    należałoby także zaostrzyć zasady deformujące system odliczeń od podatku,
    takich jak odsetki od kredytów mieszkaniowych.
    zwiększenie zakresu ubezpieczenia płac.
    Obecnie system ten pomaga pracownikom tracącym zatrudnienie
    z przyczyn dotyczących danej branży.
    Można by go jednak rozszerzyć także na tych,
    którzy tracą je na skutek zmian technicznych.
    W przypadku pracowników o niskich dochodach
    powinno się również zlikwidować podatek od plac.
    Również po stronie wydatkowej jest wiele do zrobienia.
    Przykładowe działania to wprowadzenie powszechnych przedszkoli na wysokim poziomie,
    ubezpieczenia zdrowotne dla wszystkich oraz wydatki na infrastrukturę.

    …głosowanie na kandydatów,
    którzy wprowadzą odpowiednie rozwiązania to strategia,
    która może mieć o wiele bardziej bezpośredni
    – a także znacznie mocniejszy – wpływ na zakres nierówności
    aniżeli oddanie głosu na tych, którzy chcą rozbić banki „[!]

  201. @ogif #223
    „Poziom 4% w praktyce jest bezrobociem zerowym. Po prostu ludzie zmieniają pracę i nie zawsze dzieje się to w trybie błyskawicznym.”

    .
    Poziom „zerowy” w US wynosił historycznie około 2%. To fakty. Były okresy, że schodził nawet poniżej 2%.

    Jeżeli uważasz, że problemem może być brak POTRZEBY pracowania, jako takiej, to ewidentnie należy SKRACAĆ czas pracy, a nie tworzyć bezrobocie.

    Nie sądzisz, że prawdziwy liberał właśnie takie rozwiązanie powinien preferować?

  202. @ Jacek # 227

    Czy rozumiesz że praca ludzka dobiega końca? Za kilkanaście lat mało kto będzie miał pracę. W tym kontekście rozważania kto jest prawdziwym liberałem, jaką ludzie mają potrzebę pracowania oraz jakie były historyczne poziomy bezrobocia sensu ma niewiele.

    Cieszę się że Gospodarz w pogadance był tego samego zdania. Też nie rozumiem skąd się biorą kretyni wzywający do ściągania milionów imigrantów żeby nie zabrakło rąk do pracy. Jak oni to robią że nie rozumieją tak oczywistych i silnych argumentów jakich dostarcza rozwój technologii????

    [„Od zawsze” byłem tego zdania w mowie i w piśmie. PK]

  203. Ogif!

    „Zatem wbrew własnemu przekonaniu wcale nie przedstawiłeś dowodu jakoby podniesienie płacy minimalnej zmniejszało bezrobocie.”

    Nie mój Drogi…. ja tylko udowodniłem, źe wprowadzenie płacy minimalnej w Niemczech nie spowodowało zwiększenia bezrobocia i to jest najbardziej przekonywujący dowód na bezpodstawne marudzenie Olesia, Marcinka a i Ty mięśniaku jak widzę dołączasz do nich też… tym b. że identyczne smędzenie jak wasze można było zauważyć w Niemczech w tv i gazetach niemieckich tuż przed wprowadzeniem tej minimalnej płacy…..

    🙂 🙂 🙂 🙂

    A chamstwem i głupotą niereformowalną jest to jak ktoś nie przyjmuje do wiadomości faktów…. Chłopcze.
    Koniec. Kropka.

    W.

  204. @ Gospodarz # 228

    Tym bardziej chapeaux bas dla Gospodarza. Można tylko pogratulować otwartej głowy. Na pewno większość Pańskich rówieśników leci Maltusem. Nawet młodzi przeważnie nie rozumieją jak wielka zmiana nadchodzi.

    [Taka prawda, niestety. PK]

    @ Warszawiak # 229

    Ty nawet nie wiesz czego nie rozumiesz. W sensie intelektualnym nie istniejesz. Chamstwo w czystej postaci.

  205. Po kropce juz nic nie moge w tym temacie napisac….. chociaz…. ten co dyskutuje z faktami wystawia sam o sobie swiadectwo… no to pa.

    W.

  206. @Ogif #223
    Proszę… Tak już mówiono przy okazji wynalezienia maszyny parowej. Potem po wynalezieniu komputera. Teraz też się mówi… 😉

    @PK #224
    Nikt nie mówi o dostępie do broni na wzór amerykański (przynajmniej w obecnej chwili). Nowelizacja przewiduje pozostawienie systemu pozwoleń na broń (a nie wprowadzenia zakazu posiadania broni), natomiast m.in. na strzelbę gładkolufową i długą broń palną bocznego zapłonu będzie dostępna na tzw. Obywatelską Kartę Broni (czysta formalność).
    Dopiero na broń krótką i karabin centralnego zapłonu będzie wymagane uzyskanie pozwolenia.

    „jeśli bezrobocia spada to „być może inne czynniki sprawiły”, jeśli rośnie to winna płaca minimalna.”
    Życie jest skomplikowane 🙂 Ale idzie to zrozumieć 😉

    [Obawiam się, że nie „idzie” w Pana przypadku 😉 PK]

    „W USA jest wiele kategorii bezrobocia”
    Odnosiłem się do jedno- dwuprocentowego bezrobocia, którym zachwyca się Jacek.

  207. @ Gospodarz,

    Mnie brak reklam OFE wcale nie dziwi, przede wszystkim dlatego, ze one nie maja sie czym chwalić.
    Cisza im słuzy bo część, która mogłaby uciec nie jest może świadoma tego, ze mozna właśnie teraz.

    [Może i tak. Ale planowali reklamę i czytałem, że z niej zrezygnowali. PK]

    W rozsyłanych listach zazwyczaj kombinują i podają wynik np za 3 lata a nie ostatni rok jesli to choc troche poprawia ich obraz…

    Niestety Wig20 spadł w ciagu roku o 21% a w ciągu 5 lat o 34%.
    mWig spadł w rok o 6%, jako jedyny w okresie 5 lat wygląda powiedzmy jakoś przyzwoicie.
    sWig rok temu był na tym samym poziomie, w ciagu pieciu lat wzrosł o całe 5%.

    Jak oni mają sie reklamować? Wyniki mają beznadziejne. „Stracilismy mniej niz inni”? Obrazków z palmami juz nikt nie łyknie.

    „Porównanie OFE według stopy zwrotu w okresie ostatnich 12 miesięcy na dzień 6-04-2016.”

    ING OFE -9,67%
    AEGON OFE -9,07%
    PZU Złota Jesień OFE -8,76%
    Nordea OFE -8,75%
    AXA OFE -8,61%
    PKO BP Bankowy OFE -8,56%
    Allianz Polska OFE -8,47%
    Pocztylion OFE -8,46%
    Metlife OFE -8,20%
    Generali OFE -11,96%
    Pekao OFE -10,58%
    Aviva (d. CU) OFE -10,14%
    Warta OFE 0,00%

    Pozdr M

  208. @ Marcin # 232

    Nie zrozumiałeś zasadniczej różnicy. Dawniej wprowadzanie maszyn likwidowało proste miejsca pracy, ludzie się dokształcali i wykonywali mądrzejszą pracę. Rozwój sztucznej inteligencji zlikwiduje mądre miejsca pracy.

  209. „EBC nie może kupować od rządów obligacji. Pewnie znaleźliby jakieś obejście. Musieliby zostać zmuszeni tzn. indeksy musiałyby spaść o 30%-40% a gospodarki europejskie musiałyby popaść w stagnację. Jestem głęboko przekonany, że zobaczymy „helicopter money” – stwierdza Kuczyński. Analityk obawia się, że wówczas nastąpiłaby utrata zaufania do pieniądza papierowego.”

    PK pozwoli ze sie wtrace.

    Kupowanie obligacji przez bank centralny od rzadu to cos zupelnie innego od kupowania tych samych obligacji od bankow komercyjnych. Bankom komercyjnym BC placi na konto rezerwowe, z ktorych pieniadze nie moga wyplynac do realnej gospodarki. Ergo w takim wypadku zwieksza sie tylko baza monetarna. Jest to wymiana obligacji za srodki na kontach rezerwowych, sluzacych do rozrachunkow z BC i bankami miedzy soba.

    Kupowanie obligacji od rzadu albo Kowalskiego (czyli placenie nie na konto rezerwowe) skutkuje zwiekszeniem nie tylko bazy monetarnej, ale rownierz pojawieniem sie dodatkowych pieniedzy w realnej gospodarce. Jest to wymiana obligacje za srodki na normalnym (nie rezerwowym) koncie w banku komercyjnym. Inflacja gwarantowana.

    Czyli calkowicie uzasadniona jest wyrazona powyzej obawa o utrate zaufania do FIAT money.

    [Nie wiem komu i co Pan tłumaczy. Z pewnością nie mnie, bo w ostatnich wielu tekstach znajdzie Pan dokładnie to, co Pan napisał. I jak myślę wszyscy wiedzą co to są prawdziwe „pieniądze z helikoptera”. I wszyscy też wiedzą, że to grozi utratą wiary w fiat money. Ale dziękuję za powtórzenie, bo może jednak ktoś z Czytelników (nie z Forumowiczów) nie wiedział o co chodzi. PK]

  210. @_marcin #225
    „[…] Osoba leniwa i niewykwalifikowana nigdzie nie zarobi tyle co dostanie socjalu.[…] ktoś kto coś umie i chce pracować to pracę znajduje i to płatną lepiej niż pensja minimalna. Zaakceptowanie prawdy zniszczyłoby Twój neomarksistowski obraz świata.”

    .
    Odwoływanie się do braku wykształcenia, lenistwa czy korzyści z życia na zasiłku, jako wytłumaczenia występowania masowego bezrobocia, utrzymującego się obecnie w bogatych przecież krajach na poziomie rzędu 10%, jest objawem intelektualnej bezradności. Świadczy o desperackiej próbie wyparcia z własnej świadomości prostych do ogarnięcia faktów. (A już z tym Marksem, to dotarłeś do dna … 🙂 )

    Te naiwne memy były już tyle razy wyśmiewane, że szkoda czasu na polemikę z nimi. Kto jest tak głupi, by na serio traktować takie wytłumaczenia zjawiska masowego bezrobocia, niech sobie dalej w to wierzy. W sumie to musi być szczęśliwe, nieświadome złożoności tego świata dziecko.

    Bezrobocie jako zjawisko w skali globalnej nie jest niczym skomplikowanym. To prosta nadpodaż siły roboczej występująca na skutek braku popytu na pracowników ze strony pracodawców. Bezrobocie występuje wtedy, gdy FIZYCZNIE BRAKUJE miejsc pracy, które mogą być obsadzone przez rezerwową armię chętnych.

    Nie ma specjalnego znaczenia, czy 1%, a może 3% populacji z jakiegoś powodu PRZEJŚCIOWO pozostaje poza grupą zatrudnionych. Ile by nie wynosił ten poziom (a wiemy z historii że <2% jest MOŻLIWE do utrzymania w normalnej gospodarce rynkowej), to przecież mamy obecnie do czynienia z realnym bezrobociem o rząd wielkości większym, istotnie większym niż poziom oczekiwany przez społeczeństwa.

    Od 100 lat wiemy od czego zależy poziom bezrobocia i możemy nim sterować w skali makro. Bezrobocie jest BEZPOŚREDNIO wynikiem ograniczenia podaży pieniądza w gospodarce, a dokładniej konsekwencją spadku agregowanego popytu. W skali makro jest więc zjawiskiem monetarnym.

    Nie ma w tym absolutnie żadnej tajemnicy. Gdy spada popyt na towary i usługi, to nieunikniony jest także spadek popytu na pracę. Kropka. A ponieważ podaż pieniądza składa się z kreacji przez dług prywatny i kreacji przez niby "dług" publiczny, to nie jest zaskakujące, że właśnie głównie ze zmianą wielkości długu prywatnego (zmianą podaży pieniądza, która wpływa na agregowany popyt) jest najlepiej skorelowany poziom bezrobocia.

    (wyjaśnia to np. Keen: http://blogs.lse.ac.uk/politicsandpolicy/ignoring-the-role-of-private-debt-in-an-economy-is-like-driving-without-accounting-for-your-blind-spot/)

    To są zwykłe fakty.

    Politycy decydują o podaży pieniądza. Decydując się na politykę auisterity czy zmniejszając deficyt, w pełni świadomi konsekwencji, skazują miliony na bezrobocie.

    Te działania polityków przynoszą wymierne KORZYŚCI:
    a) likwidują presję placową, co obniża cenę pracy, a podnosi zyski,
    b) podcinają korzenie organizacjom związkowym i rozbijają solidarność społeczną,
    c) pozwalają zbić kapitał polityczny na pozornej "walce" z bezrobociem,
    d) zwiększają konkurencyjność gospodarki na globalnym rynku, dają przewagę w "równaniu w dół".

    Jest oczywiste, że klasa polityczna w bogatym państwie, w którym akurat będzie rosła podaż pieniądza, gdzie nadwyżka eksportowa nie pozwala łatwo zbić podaży pieniądza zwykłym ograniczeniem deficytu, prędzej zaimportuje miliony pracowników z zagranicy by UTRZYMAĆ POZIOM bezrobocia, niż zaryzykuje wzrost kosztów pracy na lokalnym rynku. Czy to nie jest oczywiste?

  211. @ PK
    „Nie wiem komu i co Pan tłumaczy.”

    Zamiast ‚PK pozwoli ze sie wtrace.’ powinienem byl napisac ‚PK pozwoli ze Go popre.’ 🙂

    [;-))))))))))) tak byłoby lepiej. PK]

  212. @Naiwne pytania #236
    „[…] Kupowanie obligacji od rzadu albo Kowalskiego […] skutkuje zwiekszeniem nie tylko bazy monetarnej, ale rownierz pojawieniem sie dodatkowych pieniedzy w realnej gospodarce. […] Inflacja gwarantowana.”

    .
    Nie tak szybko z tą inflacją. W pierwszej kolejności sprzedający towary i usług zrealizują zyski zwiększając sprzedaż, a nie podnosząc ceny. Obecnie mają wolne moce i początkowe zwiększenie produkcji nie wymaga generalnie inwestowania w nowe fabryki. Na inflację trzeba będzie nieco poczekać, aż wyczerpią się zasoby rezerw bezrobotnej siły roboczej i wolnych mocy produkcyjnych.

    Ważna jest również polityka państwa. Mogę sobie wyobrazić scenariusz, gdy z jednej strony z hukiem i z pompą rozdaje się pieniądze obywatelom, a z drugiej strony bez rozgłosu i po cichu podnosi się podatki, likwiduje ulgi i dopłaty, generalnie zmniejszając podaż pieniądza nawet o więcej niż wynosi ten „obywatelski” zastrzyk.

    W efekcie po roku czy dwóch gospodarka dołuje zamiast przyspieszyć, program „pieniędzy z helikoptera” zostaje ogłoszony totalną klęską i głupiemu prekariatowi wybijamy z głowy na zawsze takie głupie pomysły. 🙂

    Takie triki w Japonii już widzieliśmy, z jednej strony QE, a z drugiej podnosimy podatki, aby pismaki mogły do woli pisać o „klęsce” luzowania.

  213. Główny blogowy intelektualista pisze:

    „Dawniej wprowadzanie maszyn likwidowało proste miejsca pracy, ludzie się dokształcali i wykonywali mądrzejszą pracę. Rozwój sztucznej inteligencji zlikwiduje mądre miejsca pracy.”

    No i co z tego……. przecież ty się błaźnisz… mądrzy ludzie w mądrych książkach twierdzą, że zatrudnienie w usługach rosło i będzie rosło a jeżeli tak, to

    ludzie tych zlikwidowanych miejsc pracy dokształcą się w innym kierunku i będą wykonywali inną raczej lżejszą i wierzę bezstresową pracę…..

    „„jeśli bezrobocia spada to „być może inne czynniki sprawiły”, jeśli rośnie to winna płaca minimalna.”
    Życie jest skomplikowane  Ale idzie to zrozumieć ?

    [Obawiam się, że nie „idzie” w Pana przypadku ? PK]”

    Te cytaty dowodzą, że w sprawie płacy minimalnej , to ja miałem rację a jeżeli tak, to twoje zachowanie w stosunku do mnie było blogowym szczytem bezczelności.Kropka.

    W.

    PS.Czuję niesmak… nawet lekko mnie mdli…. idę na tygodniowy blogowy urlop.

  214. @ Jacek # 237

    Tak długie wpisy w ogóle nie mają sensu.
    Bezrobocie nie jest zjawiskiem monetarnym. Sam siebie wprowadzasz w błąd. Ile pieniędzy trzeba wydrukować żeby wśród brukselskich muzułmanów wskaźnik bezrobocia spadł z 50% na 2%? 😉

    @ Warszawiak # 240

    To nie są ludzie mądrzy, lecz mentalnie starzy. Myślą Maltusem. Sztuczna inteligencja zabierze miejsca pracy w usługach. Także w tych wysoko wykwalifikowanych usługach. Każdy rozumie że liczba miejsc pracy w przemyśle i rolnictwie radykalnie spadnie. Wielu wciąż nie łapie że tym razem nie będzie ucieczki do pracy w usługach.

  215. @ogif #228
    „Czy rozumiesz że praca ludzka dobiega końca? Za kilkanaście lat mało kto będzie miał pracę. W tym kontekście rozważania kto jest prawdziwym liberałem, jaką ludzie mają potrzebę pracowania oraz jakie były historyczne poziomy bezrobocia sensu ma niewiele.”

    .
    To nie jest kwestia wiedzy co się wydarzy, ale WIARY. Ty wierzysz, że każdy będzie miał w domu małe nuklearne słoneczko, nauka rozwiąże wszelkie problemy, a ludzie będą żyć w zgodzie i harmonii. Taka wiara nie jest niczym nowym, ale niczym nowym jest także pesymizm, że i tym razem może być tak, jak to zwykle bywało, że znowu takie przepowiednie się nie spełnią. Zamiast latających samochodów, kolonizacji Marsa i szczęśliwej zjednoczonej Ludzkości dostaniemy co najwyżej kolejnego twittera, jeszcze bardziej elastyczny czas pracy i emeryturę 50zł w wieku 230 lat.

    Nie będę cię przekonywał, bo WIARY nie zmieni się za pomocą żadnych argumentów.

    Zresztą twoje marzenia przecież MOGĄ sie spełnić! Rewolucja technologiczna hipotetycznie jest możliwa, nawet skrajny sceptyk nie może temu zaprzeczyć.

    .
    Pozwolę sobie jedynie na uwagę, że PRAWDOPODOBIEŃSTWO spełnienia się wizji, że ludzka praca będzie zbędna, wprost zależy od tego, jak oceniamy możliwość wynalezienia i zastosowania na masową skalę NOWYCH źródeł energii, obecnie jeszcze niedostępnych.

    Jeżeli – napiszę to wyraźnie, JEŻELI nie nastąpi radykalny przełom technologiczny w dziedzinie możliwości pozyskiwania energii, to bardziej prawdopodobny jest scenariusz w którym zużycie energii na głowę mieszkańca planety będzie systematycznie spadać, nie rosnąć, a zapotrzebowanie na pracę nie będzie maleć, ale ROSNĄĆ.

    Parę faktów, jeżeli chodzi o energię.

    Okres wzrostu zużycia energii na głowę mieszkańca to ostatnie 100-150 lat. Okres radykalnych wzrostów zaczął się po II Wojnie Światowej i SKOŃCZYŁ SIĘ definitywnie na początku lat 80-tych. Jakieś 30-40 lat temu. Dawno temu.

    Od tego czasu, przyrost zużycia energii na głowę mieszkańca jest ZEROWY, pomijając Chiny i Indie. Cały statystyczny przyrost zużycia energii od 30 lat to industrializacja biednych krajów, a sprowadza się w istocie do zwiększenia wydobycia węgla w Chinach i Indiach.

    Wzrost zużycia energii polegał na DODAWANIU kolejnych źródeł. Do użycia węgla dodano ropę, potem dodano gaz itd. Ani rola węgla, ani innych źródeł, NIE spadła po dodaniu nowych. Pamiętajmy, że jest to energia nieodnawialna. Gdyby nie Chiny, to zużycie węgla by może spadało. Wydobycie ropy ma już pik za sobą. Wydobycie gazu zapewne będzie miało pik za 20 lat. Potem zacznie spadać.

    Energia nuklearna po 50 latach NADAL ma niewielkie znaczenie w CAŁYM bilansie pozyskiwanej energii. Generalnie proces włączenia wszystkich nowych źródeł energii przebiegał dotychczas BARDZO POWOLI. Fanom nuklearnych słoneczek przypominam, że produkcja prądu elektrycznego to jedynie ułamek potrzebnej światu energii.

    „Zielone” energie w zasadzie można pominąć w bilansie, wszystkie razem to 5%-7%.

    Elastyczność cenowa źródeł energii jest w zasadzie zerowa. Pomijając spekulantów i zabawy w liczenie PKB, to cena węgla czy ropy nie ma wpływu ani na ich wydobycie ani na zużycie, po prostu liczy się wyłącznie ilość pozyskiwanej energii, zależna od FIZYCZNYCH MOŻLIWOŚCI – dostępnych zasobów, technologi, itp. sama energia, jako taka, jest darmowa (nie wytwarzamy jej, tylko pozyskujemy darmo już istniejącą w naszym środowisku).

    Industrializacja biednych krajów musi się kiedyś skończyć, a wraz z nią zatrzyma się przyrost pozyskiwania energi i jej zużycie NIEUCHRONNIE zacznie spadać.

    .
    Jedyne co może ten proces zmienić, to odkrycie i zastosowanie całkowicie nowego źródła energii. Źródło to musiało by zastąpić nie tylko produkcję elektryczności, ale transport, ogrzewanie i pozostałe zastosowania energii. Na dokładkę ta rewolucja musiała by się dokonać w nieskończenie krótkim (w porównaniu z dotychczasową praktyką) czasie, w przeciwnym razie prędzej doczekamy się totalnego globalnego załamania, niż korzyści z tej rewolucji.

    Czy to prawdopodobne, czy mamy już taka technologię?

    .
    Dla fanów ekonomii – czy może kogoś dziwić, że porównanie PKB i zużycia energii wskazuje na BEZPOŚREDNIĄ zależność tych wielkości (korelacja jest prawie 1)? Chyba nikogo to nie dziwi. W końcu Chińczyków sprawdzamy licząc im zużycie energii. Oczywistość, nieprawdaż?

    .
    W kontekście nieprzekraczalnych ograniczeń naszego środowiska i dyktatu prawdziwych PRAW fizyki, nie podlegających negocjacji i naszej woli, kwestie społeczne, czy ludzie zechcą, czy nie zechcą pracować krócej, czy będą się dzielić mniej czy bardziej sprawiedliwie ograniczoną pulą zasobów, nabierają innego znaczenia.

    Nie neguję KONIECZNOŚCI dokonywania rozwoju technologicznego. Z całą pewnością potrzebujemy prawdziwej rewolucji technologicznej, a nie nowych instrumentów spekulacji finansowej i nowych pseudo-naukowych ideologi w rodzaju neoliberalizmu ekonomicznego. Jednak rzut oka na typowe dochody inżyniera po studiach i byle kopacza dmuchanego balona daje mi do myślenia, co jako mieszkańcy tego świata naprawdę cenimy.

    To zaś powoduje, że jak na razie jestem bardzo sceptyczny.

    .
    http://www.financialsense.com/contributors/gail-tverberg/world-energy-consumption-since-1820-in-charts
    https://www.youtube.com/watch?v=Fb_GNIa2joE&feature=youtu.be (to jest zapis z konferencji)

    .
    p.s.
    Miłośnik spiskowych teorii mógłby powiedzieć, że roztaczanie wizji nieograniczonych zasobów energii i robotów, które nas zastąpią w pracy jest tylko psychologiczną zagrywką, mającą osłodzić prekariatowi jego doczesny marny żywot i mamić go fałszywą wizją przyszłej szczęśliwości. Taka nowa forma religii dla plebsu. Nihil novi.

  216. -” Jego poglądy są o wiele szerzej akceptowane niż moje”
    „Uważam za całkowicie nieracjonalne obawy, że Rosja jest tym samym co Związek Radziecki.
    Obwiniacie Rosję o ten konflikt? Ja nie.
    „Ogólnie Rosja dzisiaj nie jest Związkiem Sowieckim.
    Na uwagę, że opozycjoniści, jak Borys Niemcow, padają ofiarą zabójstw, odpowiedział, że to jeden z bardzo niepokojących przypadków, ale takie rzeczy zdarzają się i w innych krajach.
    Są ludzie, którzy sprzeciwiają się rządowi i nie zostali zamordowani, inaczej niż w czasach ZSRR”.
    Według niego nie było zagrożenia interwencją wojskową wobec krajów bałtyckich.
    Powołał się na przykłady Gruzji i Ukrainy.
    – Saakaszwili, … złamał zawieszenie broni, po rozmowach z nami o wstąpieniu do NATO.
    Janukowycz był wybranym prezydentem.
    Za namową UE został obalony demokratycznie wybrany rząd
    Powinniśmy teraz zachęcać
    Rosję i rząd w Kijowie,
    by podjęły niezbędne kroki do wprowadzenia w życie porozumienia mińskiego, dodając, że
    na Krymie powinny się odbyć wybory pod nadzorem OBWE.”
    -Kto to mówi?
    -Dana Rohrabacher, Republikanin z Kalifornii,
    przewodniczący podkomisji ds. Europy, Azji i rosnących zagrożeń.
    – „Pracowałem dla Reagana, przez siedem lat pisałem jego przemówienia.” -Nieźle z uwagi na umocowanie w głównym nurcie światowej polityki nurcie polityki,rozeznanie i
    prawicowe, republikańskie poglądy.
    -Dla ogfa i Borowskiego takie słowa może wygłaszać tylko współpracownik „Russia Today”
    Dla Sławomira Sierakowskiego
    -„to pożyteczny idiota”.

  217. @ jacek #240

    „Nie tak szybko z tą inflacją.”

    Pisalem ‚inflacja gwarantowana’ w znaczeniu ze jezeli BC sie uprze, to placac na konta w bankach komercyjnych inflacje wywola.

    W odroznieniu od placenia na konta rezerwowe bankow (np. QE), ktore inflacje wywoluje slabo. Analogicznie wystawianie wiekszej ilosci towaru na polkach slabo wplywa na sprzedaz.

  218. @Naiwne pytania #244
    „Pisalem ‚inflacja gwarantowana’ w znaczeniu ze jezeli BC sie uprze, to placac na konta w bankach komercyjnych inflacje wywola.”

    .
    Mam uczulenie na histerię inflacji. Stąd uwaga, mówiąc precyzyjnie, jest całkiem prawdopodobne, że interweniując w podaż pieniądza w realnym obiegu gospodarczym (w przeciwieństwie do pompowania rezerw), uda się zwiększyć inflację do zamierzonego poziomu 2%.

    O ile do takiej interwencji dojdzie, bo możemy też dostać jakąś atrapę, a kasa popłynie do 1%. 🙂

    Wydaje Ci się, że w EBC są same durnie, że nie wiedzieli tego w 2010? Czy NAPRAWDĘ nie da się ciemnej masy jeszcze trochę przycisnąć, że muszą grozić sięgnięciem po takie rozwiązanie?

  219. @ jacek

    Jezeli BC zacznie kupowac obligacje bezposrednio od rzadu, to powstanie pieniadz oparty nie na dlugu, ale na obligacjach rzadowych. Taki pieniadz znikalby po wykupieniu od banku centralnego obligacji przez rzad albo kogokolwiek innego. Do takiej operacji system bankowy w zasadzie nie jest potrzebny. To co teraz jest kredytem w banku komercyjnym zastapione by bylo obligacjami skarbowymi w BC. Swiat bez dlugu!

    Wg mnie bezposrednie zakupy obligacji od rzadu oznaczaja pozbawienie systemu bankowego jego monopolu na kreacje pieniadza poprzez kredyt komercyjny.

    Jeden trick, a takie pokazne konsekwencje dla systemu monetarnego!

  220. @ogif #241
    „[…] Ile pieniędzy trzeba wydrukować żeby wśród brukselskich muzułmanów wskaźnik bezrobocia spadł z 50% na 2%? ”

    .
    Durnowatość tego komentarza powoduje, że szkoda czasu na odpowiedź.
    Jak nie podobają Ci się moje wpisy, to ich nie czytaj.

    Wiesz chyba jak nazywa się sposób komentowania, który zaprezentowałeś ostatnio, zero merytorycznych uwag, żałosne ideologiczne epitety oraz głupawe pytania nie na temat?

  221. #236 Naiwne pytania
    ……….”Kupowanie obligacji przez bank centralny od rzadu to coś zupelnie innego od kupowania tych samych obligacji od bankow komercyjnych.”………..

    #1. BC kupuje bezpośrednio od rządu obligację 1000$.
    W aktywach BC pojawia się obligacja 1000$…… BC płaci pieniądzem elektronicznym bazy monetarnej wykreowanym podczas przeprowadzania tej transakcji w ten sposób, że powiększa konto rządu w BC o 1000$…… (rząd operuje pieniądzem elektroniczym bazy monetarnej….. posiada konto w BC…… to konto ma dokładnie taki sam charakter jak konto banku komercyjnego w BC, które nazywamy rezerwą).

    #2a. Bank komercyjny kupuje obligację 1000$ od rządu.
    W aktywach banku komercyjnego pojawia się obligacja 1000$.
    Bank komercyjny płaci za obligację w ten sposób, że dokonuje przelewu ze swego konta w BC (rezerwy) na konto rządu w BC…. konto rządu zwiększa się o 1000$….. konto banku w BC (rezerwa) zmniejsza się o 1000$.

    #2b. BC kupuje obligację 1000$ od banku komercyjnego (QE).
    W aktywach BC pojawia się obligacja 1000$…… BC płaci pieniądzem elektronicznym bazy monetarnej wykreowanym podczas przeprowadzania tej transakcji w ten sposób, że powiększa konto banku komercyjnego w BC (rezerwę) o 1000$…… wielkość rezerwy banku komercyjnego zostaje przywrócona do stanu sprzed operacji #2a.

    Sumaryczny skutek sumy operacji #2a i #2b jest taki sam jak w przypadku operacji #1….. dla wszystkich podmiotów…… a więc w operacjach #2a łącznie z #2b bank komercyjny jest tylko pośrednikiem pomiędzy rządem i BC.

    #4. Dygresja….. jak rząd płaci firmie X za zakup komputera za 1000$……
    Musi do tego użyć pośrednictwa banku komercyjnego A, w którym firma X ma konto (a vista)….
    Rząd przelewa 1000$ ze swego konta w BC na konto banku A w BC (rezerwa)….. przelew pieniądza bazy monetarnej.
    Bank A zwiększa depozyt firmy X o 1000$….. to oznacza wzrost podaży pieniądza (agregat M1)….. powodujący wzrost popytu w gospodarce…..
    Bilans banku A nie ulega zmianie (wzrost aktywów o 1000$ i wzrost pasywów (zobowiązań) o 1000$).

    Tak więc suma wszystkich operacji (#1 + #4)…… lub (#2a +#2b + #4)……. powoduje wzrost popytu…… i QE (operacja #2b) jest w tym niezbędne……. jeżeli (jak dotychczas) operacja #1 jest zabroniona przez prawo (bezpośrednie finansowanie rządu przez BC).

    Trudność zrozumienia tych mechanizmów finansowych wynika z tego, że powyższe operacje dokonują się z reguły w różnym czasie.

  222. @Jacek
    „Miłośnik spiskowych teorii mógłby powiedzieć, że roztaczanie wizji nieograniczonych zasobów energii i robotów, które nas zastąpią w pracy jest tylko psychologiczną zagrywką, mającą osłodzić prekariatowi jego doczesny marny żywot i mamić go fałszywą wizją przyszłej szczęśliwości. Taka nowa forma religii dla plebsu. Nihil novi.”

    Wot, i cala kwintesencja. Ogif ma ewidentne braki, tutaj bardziej niezbedny jest dobry lekarz tak psycholog jak i psychiatra. Roztacza wizje, ktrore diametralnie mijaja sie z rzeczywistoscia. Ma to juz we krwi, nic nie zmienimy. Mozna powiedziec, jest ciut, ciut wysprzeglony.

  223. 242 jacek
    -Też wcale nie jestem przekonany, że ilość pracy się zmniejszy.
    Z wzrostem ilości maszyn, które za nas pracują wzrastają nowe wyzwania.
    Trzeba zagospodarować nowe odsłaniające się tereny arktyczne, sprostać migracjom powodowanych także czynnikami klimatycznymi , a nie tylko ekonomicznymi, i
    – budowie nowych miast werykalnych od nowa i
    -przenieść do nich ludzi z miast dotychczas zamieszkałych,
    a kolonizacja Księżyca i Marsa i
    -dużo innych wyzwań które się dopiero wyłonią.
    Ogif liznął wiedzy i wydaje mu się, że złapał źródło wiedzy za nogi, bo jak wiadomo wiedza ma nogi.
    -T co pisze jacek w temacie energia jest pierwszorzędne.
    – A synteza termojądrowa ciągle w lesie.

    ps. I to
    książki Lee Smolina, którą trawię od sześciu miesięcy:
    -” Na skutek przepływu energii przez układ mogą powstawać złożone formy i struktury”
    – Wszystko od niej zaczyna się i …….na jej braku…… kończy.

  224. @Jacek
    @Prekariat
    „Miłośnik spiskowych teorii mógłby powiedzieć, że roztaczanie wizji nieograniczonych zasobów energii i robotów, które nas zastąpią w pracy jest tylko psychologiczną zagrywką, mającą osłodzić prekariatowi jego doczesny marny żywot i mamić go fałszywą wizją przyszłej szczęśliwości:”

    Prekariat dzis, zamienia ploletiariat wczoraj. Nic nie mozemy zrobic poza trzepaniem na nim kasy.
    precariat ma swoje potrzeby, ktore trzeba zaspokoic. Jedna z nich jest iluzja zycia w luksusie. Wpadlem niedawno na genialny bizness, wynajmuje pokoje w swoich rezydencjach na okres krotko terminowy (do 1 Roku). Za pokoj z kuchnia biore $1000-$1400/ miesiac. W rezydencji ma 20 pokoi, wiec rezydencje na pokoje mozna wynajac z 4-6 razy drozej dla 20 lokatorow, niz jednemy lokatorowi.
    Prekariat to przewaznie to warstwa przegranych, cechuja sie takimi kategoriami jak:
    -rozwodnicy
    -alimentarzysci
    -bankruci
    -bez histori kredytowej
    -brak stabilnego zatrudnienia
    -wysoka mobilnosc
    -itd
    Jednakze maja dobre zarobki, maja potrzebe zycia w luksusie, potrzebe bezpieczenstwa, itd. Jednym slowem, przyrost prekariatu jest wprost proporcjonalny do sytosci stolu Jokera.
    Oczywiscie istnieje obawa rewolucji, dlatego zawsze musi byc zakopane zloto, oraz cieply silnik w awionetce. W kazdej chwili precariat moze zarzadac wolnosci, rownosci i braterstwa, a to juz nie moja dzialka.

  225. @ krak15 #248

    „Rząd przelewa 1000$ ze swego konta w BC na konto banku A w BC (rezerwa)….. przelew pieniądza bazy monetarnej.
    Bank A zwiększa depozyt firmy X o 1000$….. to oznacza wzrost podaży pieniądza (agregat M1)….. powodujący wzrost popytu w gospodarce”

    Co to za tajemnicza operacja zwiekszenia depozytu przez bank? Darowizna? Banki nie zwiekszaja depozytow, banki udzielaja kredytow. W Twoim przykladzie brakuje strony zadluzonej.

    Bank centralny nie pozwala przelewac pieniedzy z konta rezerwowego na a’vista. Twoj przyklad lamie ta regule. W nim rzad mowi bankowi ‚ja Ci przeleje pieniadze na konto rezerwowe, a Ty taka sama kwote dopiszesz do konta a’vista firmy komputerowej.’ To dla bankow zaden interes, banki zyja z odsetek od udzielanych kredytow, a nie z przelewow miedzy kontami rezerwowymi i a’vista. Dopisujac depozyt na koncie a’vista bank podcinalby galaz na ktorej siedzi. Bank utworzy depozyt na koncie a’vista, ale pod warunkiem wziecia kredytu od ktorego naliczane sa odsedki.

    Dlatego wlasnie tworzenie pieniadza w sposob opisany przez Ciebie – jak rowniez kupowanie obligacji skarbowych bezposrednio od rzadu – jest dla bankow wielkim zagrozeniem.

  226. @ jacek 245#

    „Wydaje Ci się, że w EBC są same durnie, że nie wiedzieli tego w 2010? Czy NAPRAWDĘ nie da się ciemnej masy jeszcze trochę przycisnąć”

    Mi sie wydaje, ze w ECB nikt sie nie przejmuje ciemna masa. Kazdy bank centralny to kwoczka dbajaca przede wszystkim o swoje kurczaczki, czyli banki. Varoufakis skarzyl sie, ze grecki BC byl calkowicie w opozycji do rzadu.

  227. @Naiwne pytania #246
    „[…] Swiat bez dlugu!”

    .
    To świat bez pieniądza. Potrzebne jest nam to do czegoś?

    http://neweconomicperspectives.org/2015/12/debt-free-money-banana-republics.html

    DŁUG to nie jest problem, tylko ROZWIĄZANIE.

    Rozpętana histeria „złego długu” także jest rozwiązaniem, tyle że zupełnie innego problemu: jak trzymać ciemne masy w nieświadomości i strachu, by nie upomniały się o swoją cześć przy podziale wytworzonej wartości dodanej. Apostołom urojonego „problemu deficytu” nie chodzi przecież ani o zdrowy system bankowy, ani o monopol kreacji pieniądza, a jedynie o społeczne i polityczne przyzwolenie na banalną redystrybucję od ciemnych mas do uprzywilejowanych elit, na GLOBALNĄ skalę. Absolutnie nic więcej.

  228. Wszyscy

    Panowie, problemem nie jest sposób wytwarzania energi lub jej brak. Energii potrafimy wytworzyć albo pozyskać mnóstwo. Największym problemem jest brak możliwości jej MAGAZYNOWANIA.
    Jeśli w końcu znajdziemy (a może ją mamy tylko jest ukrywana) to zupełnie zmieni się cała ludzkość. Czekamy na TEN przełom, gdzie każdy będzie miał energię, głównie elektryczną bo tylko taka ma przyszłość, w każdym domu, samochodzie za darmo tzn za cenę urządzenia do jej magazynowania i wytwarzania. W końcu zaczną latać samoloty elektryczne bez smug i hałasu, samochody bez spalin i domy ogrzewane prądem (co nawiasem mówiąc powinien promować teraz rząd a nie kłaść kłody pod nogi ludziom którzy wybierają ten sposób ogrzewania).

    I jeszcze jedno z tego co mi wiadomo niejaki Tesla już dawno wymyślił sposób na darmową energię (nawet prezentował samochód napędzany energią magnetyczną ziemi) tylko jakoś dziwnym trafem jego wszelkie wynalazki po jego śmierci przejeło CIA i zdechło.

  229. @jacek #237
    „Odwoływanie się do braku wykształcenia, lenistwa czy korzyści z życia na zasiłku, jako wytłumaczenia występowania masowego bezrobocia, utrzymującego się obecnie w bogatych przecież krajach na poziomie rzędu 10%ę
    10% bezrobocie to nie jest masowe bezrobocie. I na tym można zakończyć komentarz do Twojego wywodu :))

    „Bezrobocie występuje wtedy, gdy FIZYCZNIE BRAKUJE miejsc pracy, które mogą być obsadzone przez rezerwową armię chętnych.”
    Miejsca pracy są tylko trzeba coś umieć poza przychodzeniem (albo nie) do pracy.

    @ogif #235
    „Rozwój sztucznej inteligencji zlikwiduje mądre miejsca pracy.”
    Nie sądzę, aby powstała „sztuczna inteligencja”. Będą powstawać coraz to lepsze algorytmy i systemy eksperckie, które co najwyżej podpowiedzą odpowiedź na już wcześniej postawione pytanie. Raczej nic nie zastąpi inwencji i nieprzewidywalności ludzkiej. Maszyna jest jak urzędnik – może bardzo dobrze wykonywać jakieś zadanie, ale nie wymyśli nic nowego, przełomowego.

    @PK
    Dziękuję za odnalezienie #175.

  230. @jacek #254
    „„[…] Swiat bez dlugu!”
    .
    To świat bez pieniądza. Potrzebne jest nam to do czegoś?”
    Acha. Przed erą permanentnych deficytów pieniądz nie istniał :))) Dobrze… Czy jest na sali lekarz? :))

  231. @ogif #241
    „Ile pieniędzy trzeba wydrukować żeby wśród brukselskich muzułmanów wskaźnik bezrobocia spadł z 50% na 2%?”
    Brawo. Zgodnie ze sztuką logiki obaliłeś jackową teorię 🙂

  232. #252 Naiwne pytania
    Banki komercyjne, oprócz udzielania kredytów zajmują się także wykonywaniem przelewów bezgotówkowych…. np:

    Y mający konto w banku B płaci 1000$ dla X mającego konto w banku A przelewem bezgotówkowym…..

    Odbywa się to w ten sposób:
    1. Bank B obniża depozyt Y o 1000$.
    2. Bank B przelewa 1000$ ze swojego konta w BC (rezerwy) na konto banku A w BC (rezerwa)
    3. Bank A podwyższa depozyt Y o 1000$…. to podwyższenie depozytu nie odbywa się kosztem rezerwy banku A.

    Opisany wcześniej w #248 procedura #4 płatności rządu dla X to ani darowizna, ani kredyt tylko przelew bezgotówkowy.
    Jest on podobny do opisanego powyżej mechanizmu przelewu od Y do X, z jedną różnicą……
    Rząd nie ma konta w banku komercyjnym (jak Y), tylko konto w BC (tak jak banki komercyjne)…… w związku z tym przelew wygląda tak:

    2. Rząd przelewa 1000$ ze swojego konta w BC na konto banku A w BC (rezerwa)
    3. Bank A podwyższa depozyt X o 1000$…. to podwyższenie depozytu nie odbywa się kosztem rezerwy banku A.

    Różnica polega na tym, że nie ma pkt 1….. gdyż rząd, mający konto w BC występuje w systemie finansowym w takim samym charakterze jak bank B w poprzednim przykładzie….. operuje na poziomie bazy monetarnej zdeponowanej w BC.

  233. # Naiwne pytania
    Dodatek:
    Wszystkie operacje na pieniędzu bezgotówkowym odbywają się poprzez podwyższanie lub obniżanie wielkości depozytów na kontach przez właściwe podmioty….. np operacja:
    „2. Bank B przelewa 1000$ ze swojego konta w BC (rezerwy) na konto banku A w BC (rezerwa)”
    wykonywana jest w ten sposób, że BC obniża zapis na koncie B (rezerwie) o 1000$ i podwyższa zapis na koncie A (rezerwie) o 1000$.

    Podobnie, przelew wewnętrzny Y dla Z, mających konta w tym samym banku B…. to obniżenie przez bank B zapisu na koncie Y i podwyższenie zapisu na koncie Z.

    Depozyty na kontach to tylko zapisy w pasywach (zobowiązaniach) banków komercyjnych i w BC….. tam nie ma „pieniędzy”. 😉

    http://www.bankofengland.co.uk/publications/Documents/quarterlybulletin/2014/qb14q1prereleasemoneyintro.pdf …… Figure 2.
    http://www.bankofengland.co.uk/publications/Documents/quarterlybulletin/2014/qb14q1prereleasemoneycreation.pdf ……Figure 2….. i dodatkowo Figure 3. (QE)

  234. @ jacek #245 banana money

    Dwie uwagi.

    „Imagine a sovereign that issues “debt-free” coins. They look like normal coins, but when you take them back to the exchequer, your taxes are not paid. The exchequer does not recognize them as a debt—as a promise to redeem yourself in tax payment–but rather as a bit of base metal.”

    Prosci ludzie (jak ja) rozumuja, ze debt-free money dalej mialyby zwalniac ze zobowiazan – takich jak podatki – ale nie trzeba by ich bylo zwracac do banku. Nie bylyby pozyczone od banku, ale po prostu byly. Jak pieniadz towarowy. Wg mnie autor niezrozumiale miesza zobowiazanie podatkowe ze zobowiazaniem kredytowym (akt kreacji…).

    Teraz powazniejszy zgryz.

    „Government cannot spend “bank money”; it can only write checks on its deposit account at its central bank. What it spends is central bank reserves.”

    Pelne zaskoczenie. Powyzej wyraznie stoi, ze rzad ma konto rezerwowe w centralnym banku! Do tej pory myslalem, ze tylko banki udzielajace kredytu maja taki przywilej, a rzad jest takim samym posiadaczem konta jak ja. Czyli placac podatki ze swojego konta przelewam rzadowi pieniadze na jego konto w innym banku. Jezeli jednak rzad ma pieniadze w BC, to jak wyglada moj przelew z podatkami? Jak przelac pieniadze z konta a’vista na konto rezerwowe? Jak wyglada rozliczenie rezerw mojego banku?

  235. @anonim #255
    „Panowie, problemem nie jest sposób wytwarzania energi lub jej brak. Energii potrafimy wytworzyć albo pozyskać mnóstwo. Największym problemem jest brak możliwości jej MAGAZYNOWANIA.”

    .
    Energii nie można ani wytworzyć ani zniszczyć. Jedyne co można zrobić, to ją przetworzyć z jednej postaci do innej postaci. Na dokładkę, samo przetwarzanie energii ZAWSZE, ale to bezwzględnie zawsze, wiąże się ze stratami (głównie na ciepło). Dlatego nie będzie istnieć sprawność 100% przetwarzania energii z jednej postaci do drugiej. A tym bardziej bezstratne jej magazynowanie.

    Aby było jeszcze ciekawiej, starty z przetwarzania energii (np. otrzymywanie energii elektrycznej z ciepła reakcji rozbicia wiązań atomów) muszą być uwolnione do środowiska. Nasze środowisko ma średnią temperaturę ok 300 Kelvinów, podniesienie tej temperatury o np. 50 K zabije życie na planecie, a o 100 K (czyli wzrost tylko o 30%) definitywnie wygotuje oceany. To do wzięcia pod uwagę, gdy będziesz marzył o naprawdę NIEOGRANICZONYM źródle do pozyskiwania energii, i zastanowienia się gdzie, np 40% tej nieograniczonej ilości energii się pozbyć.

    To jest, rzecz jasna, sf w kontekście naszych obecnych skromnych możliwości przetwarzania energii w porównaniu do skali całej planety, ale wybiegając w przyszłość z marzeniami, nie należy się radośnie odrywać od praw fizyki.

    Masz rację, wcale nie potrafimy magazynować SAMEJ energii elektrycznej, jako takiej. Suszone gówno krowie ma o rząd wielkości większą zdolność magazynowania energii w kilogramie masy, niż najlepsze akumulatory. Dlatego właśnie paliwa płynne są najlepszym rozwiązaniem dla napędzania transportu, a elektryczne samochody to jak na razie tylko zabawki.

    Jakaś nowa technologia akumulatorów, ale nie 2x, ale 20x albo 100x pojemniejszych (na jednostkę masy) niż obecnie, na pewno była by BARDZO użyteczna. Spowodowała by rewolucję w wielu dziedzinach, z jednym wyjątkiem – nie zmieniła by bilansu energetycznego Ziemi! – a nawet ilość dostępnej energii na głowę mogła by z tego powodu SPAŚĆ, ze względu na straty przetwarzania i magazynowania.

    Tak naprawdę, patrząc na Ziemię i jej globalny bilans energetyczny, to lepsze akumulatory NIE SĄ rozwiązaniem, jeżeli nie powstanie zupełnie NOWE źródło produkcji energii elektrycznej, do ładowania tych akumulatorów.

    .
    p.s.
    Bądź poważny z tym Teslą. Jak już chcesz dawać wiarę bajkom, to przynajmniej wybieraj takie, które nie łamią praw fizyki. 🙂

  236. @_marcin #256
    „Miejsca pracy są tylko trzeba coś umieć poza przychodzeniem (albo nie) do pracy.”

    .
    Oooo…, to powinniśmy popierać masową imigrację z Afryki. Według Ciebie, w takiej EU jest zapewne z 20 milionów wakatów czekających na chętnych do pracy, byle znalazł się ktoś potrafiący pracować, bo jak rozumiem, te 20 obecnych milionów bezrobotnych to tylko nie chce, albo nie potrafi.

    Biedna ta Europa, taka tu klęska braku pracowników dookoła, może zgłosisz to do KE? 🙂 🙂

    .
    _marcin, daj już spokój, mam wyrzuty sumienia, bo ciągnąc to, tylko prowokuję Cię do kompromitowania się. W tym temacie nie masz żadnych szans, ponieważ korwinizm całkowicie oderwał się w tej kwestii od realiów.

  237. @ Marcin # 258

    Niestety Jacek tego nie zrozumiał 😉 Nawet mu się wydaje że to był hejt.
    Poczytaj o potencjale coraz lepszych sieci neuronowych. To nie są żarty. To wszystko zmieni. Dosyć szybko.

  238. @_marcin @257
    „Acha. Przed erą permanentnych deficytów pieniądz nie istniał :))) Dobrze… Czy jest na sali lekarz? :))”

    .
    Błaznujesz.

    Dam Ci naprawdę szczerą radę, płynącą z sympatii, bo w końcu znamy się z forum już parę lat. Nikt poważny nie przyznaje się już do austriackiej wizji pieniądza. To jest całkowicie passe. Wyjdź poza klapki i poczytaj fora ekonomiczne, blogi. Publikacje BoE na temat bankowości wywołały śnieżną kulę. Nastawienie do tych problemów naprawdę powoli się zmienia. To wszędzie widać w publikacjach. Już nie jest tak, jak 5 lat temu. Teraz to ekonomista przyznający się do koncepcji „loanable funds”, kwestionujący rolę długu prywatnego i publicznego, naraża się na wyśmianie przez kolegów po fachu, nawet jak nazywa się Krugman. Przemyśl to, piszę z dobrego serca, bo zostaniesz w obozie konserwy, jak jacyś wyznawcy kreacjonizmu. A kopanie leżącego to żadna przyjemność.

  239. @ krak15 #259

    „Rząd przelewa 1000$ ze swojego konta w BC na konto banku A w BC (rezerwa)
    3. Bank A podwyższa depozyt X o 1000$…. to podwyższenie depozytu nie odbywa się kosztem rezerwy banku A.”

    Placenie rzadu ze swojego konta rezerwowego na konto a’vista Kowalskiego to dziwna operacja. Na razie pozwolisz, ze nie dam temu wiary. Przeciez w ten sposob powstaja pieniadze zupelnie bez osoby zadluzonej. Poza kredytem komercyjnym. A przeciez banki maja monopol na kreacje pieniadza.

  240. #261 Naiwne pytania
    ………..”Jezeli jednak rzad ma pieniadze w BC, to jak wyglada moj przelew z podatkami? Jak przelac pieniadze z konta a’vista na konto rezerwowe? Jak wyglada rozliczenie rezerw mojego banku?”……..

    Dokładnie odwrotnie jak płacenie przez rząd obywatelowi X. (patrz #259)

    X płaci podatek 1000$ za pośrednictwem banku A w którym ma konto:
    1. Bank A obniża depozyt na koncie X o 1000$
    2. Bank A dokonuje przelewu pieniądza bazy monetarnej 1000$ ze swojego konta w BC na konto rządu w BC….. (BC obniża depozyt na koncie banku A (rezerwę) o 1000$ i jednocześnie podwyższa depozyt na koncie rządu w BC)…… bilans banku A pozostaje w równowadze (obniżenie aktywów o 1000$ i obniżenie pasywów (zobowiązań) o 1000$).

  241. @ Naiwne pytania #236
    „Bankom komercyjnym BC placi na konto rezerwowe, z ktorych pieniadze nie moga wyplynac do realnej gospodarki”

    Proszę o źródła tych informacji.

  242. @jacek #263
    Znajomi 😉 szukali pomocy domowej. Dopiero +- 10 osoba okazała się być solidna i nie urwana z choinki.
    Ktoś inny szukał niani – to samo. Jeszcze ktoś inny szukał do pracy biurowej – dostał ~100 CV z czego 9x osób nie umiało obsłużyć faksu, nie mówiąc o zrobieniu prostego pisma czy arkusza w pakiecie biurowym. Są od roku poszukiwani programiści, informatycy, ludzie od niskoprądówki, a nawet zwykli operatorzy wiertarki. Nie ma chętnych albo przychodzą oszołomy. Taka jest prawda.

    @ogif #264
    Mimo wszystko nie sądzę 😉

    @jacek #265
    Ty błaznujesz. Jesteś ciekawym folklorem, ale jak ewidentnie bredzisz to trzeba na to zwrócić uwagę. Napisałeś wyraźnie, że „świat bez długu to świat bez pieniądza” negując w ten sposób kilka tysięcy lat tego świata istnienia (plus podstawową logikę).
    Wiem, że wynika to z tego, że nie rozumiesz istoty tego czegoś co jest określane słowem „pieniądz”. Masz do tego prawo, ale nie wypisuj oczywistych bzdur, bo to tylko Cię kompromituje.

  243. @Naiwne pytania #261
    „[…] Nie bylyby pozyczone od banku, ale po prostu byly. Jak pieniadz towarowy.”

    .
    Moim zdaniem autor artykułu chce nam pokazać, że pieniądz zawsze jest długiem, albo nie jest pieniądzem. Nie może on, tak „po prostu być”, bez istnienia swojej drugiej strony – dłużnika.

    Dla przykładu. Jeżeli mam kurę i zapłacę nią za koszyk ryb, to dokonałem wymiany towarowej i to nie jest „płaceniem” za ryby. Moja kura nie jest „pieniądzem”, tylko towarem na wymianę. Jako towar, ta moja kura, ona MOŻE „tak po prostu być”. Ona tak, PONIEWAŻ jest towarem, nie pieniądzem.

    Skąd w obiegu mogą się pojawić np. metalowe monety? Ktoś musiałby je wybić i po raz pierwszy wydać na „zapłacenie” za coś, nieprawdaż? Czym w istocie byłby taki akt, gdybym oddał moją kurę w zamian za monetę? Czy nie jest to zaciągnięciem długu przez kupującego (emituje monety – daje „nic” – a dostaje realny towar – czyli „coś”)?

    Przecież oddałem kurę w zamian za OBIETNICĘ, że w przyszłości, za tą monetę ktoś da mi coś innego. Moneta to tylko symbol, że coś mi się należy, czego jeszcze nie mam. Przecież nie zjem złota, tylko ryby.

    Jeżeli moneta reprezentuje „wartość” (face value) w wymianie towarowej, to jest pieniądzem i z natury rzeczy JEST DŁUGIEM (dokładniej IOU). Jeżeli ktoś widzi w niej użyteczność metalu, to traktuje monetę jako zwykły towar, pomijając jej funkcję jako pieniądz.

    Pieniądz „towarowy” jest z natury rzeczy tak samo „dłużny” jak współczesny pieniądz fiat. Jedyna różnica jest taka, że sam nośnik, czyli blaszka ma potencjalnie zastosowania TAKŻE jako towar, prosty materiał (biżuteria? guzik? przycisk do papieru?). Pieniądz fiat nie ma natomiast żadnego zastosowania jako towar (albo prawie nie ma, tapeta na ścianę? pamiątka? podpałka?)

    Pieniądz bez długu, czyli taki, który sobie tak „po prostu jest”, to czyta iluzja i utopia.

    To chce nam przekazać autor artykułu. Albo mamy pieniądz (czyli IOU oparte dług), albo towar (bez długu).

  244. @Naiwne pytania #261
    „[…] Teraz powazniejszy zgryz.”

    .
    Nie o to chodzi w tym fragmencie autorowi. Rząd wydaje pieniądze z kont w bankach komercyjnych, a kwestią jest to, skąd one się tam wezmą. Rząd ich nie pożycza od banków, tylko kreuje. Skarb (Treasury) po prostu wypisuje czek powiększając stan swojego konta w BC (FED). Powiększając saldo na rządowym koncie w BC (w pasywach FED) umożliwia tym samym zasilenie docelowych kont w bankach komercyjnych realizujących wydatki rządowe w NOWY pieniądz. Do rozliczeń między bankami a BC służy pieniądz bankowy. Rząd jest w tej szczególnej sytuacji, że sam sobie kreuje pieniądz bankowy na koncie, może więc realizować płatności co najmniej do wysokości salda, które sam sobie dopisał. Autor zwraca uwagę, że cały tak wykreowany pieniądz jest oczywiście długiem.

    Autor pisząc „rząd” ma na myśli sektor rządowy, czyli Skarb (Treasury) i BC (FED) jako całość. Pieniądz rezerw (bank money) służy do rozliczeń pomiędzy bankami komercyjnymi i BC, dla banków komercyjnych są to aktywa, natomiast dla BC są to pasywa (liability).

    Reszta fragmentu dotyczy wyjaśnienia po co rząd sprzedaje obligacje, skoro nie potrzebuje pożyczać od banków.

    Trzeba przeczytać całość:

    „Government cannot spend ‚bank money’; it can only write checks on its deposit account at its central bank. What it spends is central bank reserves. Central bank reserves are the liability of the central bank—which is a branch of government.

    When Treasury sells bonds to banks, it is not borrowing bank money. Again, it cannot spend bank money so there would be no purpose in borrowing it. Banks that buy bonds must use central bank reserves to purchase them; the central bank debits bank reserves and credits the Treasury’s deposit at the central bank. The Treasury spends central bank money, the liability of the central bank. As the central bank is a branch of government, it is the government’s own IOU that the Treasury is spending.

    Indeed, the only way the Treasury can spend is by writing a check on its account at its central bank. All Treasury spending takes the form of spending central bank IOUs. It is always “debt-financed” spending, using government debt.

    Telling the Treasury to stop selling bonds will not stop the government from going into debt.”

    Rzecz jasna, że rząd jest w szczególnej sytuacji, innej niż zwykły użytkownik pieniądza.

  245. Nie ma co prowadzić jałowych sporów o kreacje pieniądza, dług czy kredyt. Przyszłość gospodarki wytyczają Japończycy. Geriatryczne społeczeństwo nie chce zaciągać długów, nie chce kupować poza minimum potrzeb, a obecnie znowu pokazało środkowy palec systemowi finansowemu bo zamiast zanosić oszczędności do banków trzyma je pod materacem i to w takiej ilości że co roku trzeba drukować ponad miliard dodatkowych banknotów o najwyższym w Japonii nominale 10000 jenów.
    http://next.gazeta.pl/next/7,151003,19886795,japonczycy-trzymaja-w-domach-taka-fortune-ze-az-zabraklo-banknotow.html#BoxBizImg

    Żadne rozpaczliwe sztuczki BoJ nie działają . Ekonomia oparta na wzroście i długu odeszła w przeszłość. Pytanie co zrobią Japończycy jak utraca wiarę w to że zadrukowany papier jest w stanie przechowywać jakieś wartości.

  246. @ Marcin # 269

    Bo ekscytujesz się zbzikowanym staruszkiem żonatym z cztery razy młodszą od niego psycho-fanką zamiast interesować się rozwojem nauki.
    Poczytaj chociażby o Blue Brain Project lub o amerykańskich badaniach nad ludzkim mózgiem. Także o udanych eksperymentach łączenia biologicznego mózgu szczura z elektronicznymi dostawkami.

    Realia są takie że w latach trzydziestych sztuczna inteligencja wywróci świat do góry nogami. Gatunek homo sapiens ma przed sobą tylko kilkadziesiąt lat. Albo wyginie albo ulegnie daleko idącej cyborgizacji, fuzji ze sztuczną inteligencją. To już nie będą ludzie w dzisiejszym tego słowa znaczeniu.

    Toczenie HISTORYCZNYCH sporów w czasach dynamicznej przemiany w coś zupełnie nowego jest pozbawione znaczenia.

  247. @ damian #268

    „Proszę o źródła tych informacji.”

    Sluze uprzejmie. Lopatologicznie wyklada rzecz Varoufakis w swojej ksiazce Global Minotaur w rozdziale 9:

    „Jezeli FED kupi od banku X MBS warte 1000 dolarow, kwota ta zostanie usunieta z rubryki ‚aktywa’ w bilansie banku X i zostanie zastapiona 1000 dolarow przeznaczonych na wydatki, przechowywanym na ‚koncie rezerwowym’, ktore bank X posiada w FED. Owo konto jest nazywane ‚rezerwowym’ ze wzgledu na warunki, jakie FED stawia jego uzytkownikom. Zastrzega bowiem, ze nasze 1000 dolarow mozna wylacznie pozyczyc innemu bankowi albo wykorzystac na kupno innych papierow wartosciowych od pozostalych bankow”

    Moze ktos inny poda jakis skrot do wiarygodnego opisu QE w ‚necie’

    [Skoro FED wpłaca na konto rezerwy obowiązkowej (o ile o to konto chodzi) to bank nie musi wpłacać na to konto 1k$, więc je de facto zyskuje. Jeśli nie mówimy o koncie rezerwy obowiązkowej to i tak zgodnie z tym, co Pan napisał, bank może pożyczyć innemu bankowi a ten może użyć dowolnie. Nie wiem, po co jest ta cała dyskusja. Ideą stojącą za QE jest dostawa do systemu bankowego płynności w zamian za aktywa i to się tylko liczy. PK]

  248. @ jacek #271

    „They want to avoid sending government to banks to borrow bank money, for which banks charge interest. Government then supposedly spends the bank deposits created through the bank loans, and then has to either tax or borrow more bank money to pay the interest.”

    Tak wyglada zycie Kowalskiego (AKA they), wiec nic dziwnego, ze Kowalski mysli, ze wladza panstwowa zyje tak samo. Zwlaszcza slyszac codzienne zapewnienia o zakazie finansowania rzadu przez bank centralny.

    „Powiększając saldo na rządowym koncie w BC (w pasywach FED) umożliwia tym samym zasilenie docelowych kont w bankach komercyjnych realizujących wydatki rządowe w NOWY pieniądz.”

    Jak to zasilenie wyglada? W naszych realiach rzad ma konto w NBP, Kowalski w NBP konta miec nie moze, ma w banku komercyjnym. Wiec konieczny jest przelew z NBP do banku komercyjnego. Ale konto w NBP to baza monetarna, a konto w banku komercyjnym to ‚bank money’. Wiec? Taki przelew zmniejszy baze monetarna? Wykreuje nowy pieniadz komercyjny?

  249. #274 Jeśli o mnie chodzi to chcę zrozumieć czemu tu się twierdzi, że QE nie jest tworzeniem pieniędzy dla realnej gospodarki. I ciągle się tego nie dowiedziałem. Jeśli nawet te pieniądze są obwarowane tym, że „mozna wylacznie pozyczyc innemu bankowi albo wykorzystac na kupno innych papierow wartosciowych od pozostalych bankow” to i tak te pieniądze trafiają do realnej gospodarki. Jeśli bank Y i X mogą sobie pożyczać nawzajem, to jest to przeniesienie pieniędzy z obwarowanego konta na nieobwarowane, i można z nimi robić co się żywnie podoba, no może bez finansowania terroryzmu i takich tam podobnych obwarowań które dotyczą zwykłego pieniądza. W ogóle idea, że przez QE banki zamiast obligacji czy MBSów miałyby „posiadać” pieniądze których nie mogą wydać jest absurdalna. W takim wypadku to całe QE to byłby jakieś dobrowolne zrzeczenie się aktywów, choćby bardzo mało wartościowych ale jednak ciągle aktywów.

  250. Co to za absurdalne teksty o płacy minimalnej i bezrobociu niejakiego jacka? Czy to jakiś potomek lenina czy tylko zwykle popłuczyny po prlu?

  251. @ Damian #274

    „I ciągle się tego nie dowiedziałem.”

    Na tym blogu o temacie traktuje wpis #51 jacka, w #260 sa dobre linki do BoE.

  252. #275 Naiwne pytania
    Jest oczywistością, że pieniadze bazy monetarnej z rezerwy banku nie mogą „przepłynąć” na konto bankowe, stając się podczas tego „bank money”……
    Dlatego podczas pośredniczenia banku w transakcji zakupu przez rząd czegoś od Kowalskiego takiego przepływu nie ma….. ale….

    Bank komercyjny ma prawo kreować „z powietrza” depozyt (znajdujący się w pasywach banku, zobowiązaniach) podczas udzielania kredytu….. warunkiem jest zrównoważenie bilansu banku przez powstanie w aktywach banku zobowiązania kredytobiorcy do spłaty kredytu (identyczny wzrost wartości aktywów i zobowiązań).

    Podczas realizacji zapłaty przez rząd Kowalskiemu bank również kreuje „z powietrza” depozyt na koncie Kowalskiego (bank money)……. zrównoważenie bilansu banku następuje poprzez przepłynięcie pieniędzy bazy monetarnej z konta rządowego do rezerwy banku i te pieniądze POZOSTAJĄ w aktywach banku równoważąc wzrost zobowiązań (kreację depozytu „z powietrza”).

    Dlatego uważa się, że wydatki rządowe tworząc „z powietrza” pieniądz bankowy…… podobnie jak udzielanie kredytów….. zwiększają ilość pieniądza w obiegu (podaż pieniądza M1, bank money)…..
    Podobnie, ściąganie podatków powoduje „anihilację” bank money……

    Z powyższego wynika, że, aby trwale rosła podaż pieniądza w gospodarce potrzebny jest deficyt rządowy……. wydatki rządu powinny być większe niż ściągane podatki.

    Przesłanie środków pieniądza bazy monetarnej z rezerwy banku wysyłającego do rezerwy banku odbierającego ma na celu zrównoważenie bilansów obu banków, aby żaden nie poniósł straty ani nie miał zysku….. te przesyłane pieniądze cały czas pozostają w aktywach banków (na kontach w BC)….. nie mają żadnej styczności z depozytami (bank money), które są w pasywach (zobowiązaniach) banków.

    Podczas dokonywania przelewów pomiędzu kontami znajdującymi się w różnych bankach bank wysyłający przelew dokonuje zmniejszenia depozytu płatnika („anihilacja” bank money)….. a bank odbierający przelew dokonuje zwiększenia depozytu odbiorcy przelewu („kreacja” bank money)……
    ponieważ kreacja równa się anihilacji, nie powoduje to zmian całkowitej podaży pieniądza M1.

    Przeanalizuj jeszcze raz #259, #260, #267 i na dodatek #248

  253. @Damian #268. #276

    Kwestie związane QE i „drukowaniem pieniądza” wydają się niezrozumiałe z jednego powodu, ponieważ nagminnie pomija się kluczowy dla ich zrozumienia szczegół. Mianowicie, są dwa obiegi pieniądza, nie jeden. Pieniądz który „jest w obiegu”, czyli ten pieniądz którym płacimy i który zarabiamy, który używają firmy, w którym np. instytucje publiczne wypłacają świadczenia, ten pieniądz znajduje się w bankach komercyjnych jako nasze środki na kontach, czyli jest w pasywach banków komercyjnych.

    Natomiast w tym DRUGIM, innym obiegu, krąży pieniądz bankowy, który służy tylko do rozliczeń wewnętrznych pomiędzy bankami komercyjnymi i BC. Ten pieniądz bankowy to np. pieniądz rezerwy banków komercyjnych. Są to środki banków komercyjnych posiadane przez nie na koncie w BC i są one zapisane po stronie pasywów BC. Z kolei te środki stanowią AKTYWA banków komercyjnych. Są one w bankach komercyjnych w aktywach, niejako „po drugiej stronie”, w stosunku do „pieniądza w obiegu”.

    Rzecz jasna bank komercyjny nie może przenieść, ot tak sobie, zapisów (środków) ze swoich aktywów do swoich pasywów. W tym sensie te dwa obiegi pieniądza (pieniądz bankowy i pieniądz kredytowy – „w obiegu”) są ROZŁĄCZNE.

    Pieniądz bankowy państwo kreuje z niczego, ponieważ inna możliwość FIZYCZNIE nie istnieje. Niezależnie jak bardzo byłaby zagmatwana i niezrozumiała procedura tej kreacji w danym państwie, to w istocie rzeczy nie istnieje nikt, kto mógłby nowy pieniądz „dać” niepodległemu państwu z własną walutą (nikt fizycznie nie może dać nowych złotówek NBP, NBP może je tylko stworzyć). Do tego właśnie odnoszą się zapisy, że „państwo jest emitentem pieniądza”, niezależnie od tego jak konkretnie to w danym państwie wygląda, sprowadza się to ostatecznie do stworzenia nowego pieniądza bankowego w BC danego państwa. (przykład US: Treasury is writing a check on its account)

    Pieniądz wykreowany w BC przez państwo, znajdzie się TYLKO w obiegu międzybankowym. Może jedynie powiększyć rezerwy banków komercyjnych, ale nie wolumen pieniądza „w obiegu” (dokładniej – nie może bezpośrednio).

    Banki nie pożyczają swoich rezerw klientom. To technicznie niemożliwe. Rezerwy to aktywa, a pożyczone (wykreowane kredytem) pieniądze są w pasywach.

    Aby „w obiegu”, czyli w realnej gospodarce, pojawił się pieniądz, banki komercyjne MUSZĄ udzielić kredytu. Zwykle 2/3, albo co najmniej połowa całego pieniądza (właściwego, czyli tego „w obiegu”) pochodzi wprost z kredytu udzielonego firmom i ludziom (sektorowi niepublicznemu).

    Tak samo, aby w obiegu pojawił się jakikolwiek pieniądz wykreowany przez państwo, to musi się on znaleźć we WŁAŚCIWYM obiegu – po stronie pasywów banków komercyjnych, a nie po stronie ich aktywów, czyli w rezerwach, jako pieniądz bankowy.

    Współcześnie, co do zasady, każdym nowym stworzonym środkom MUSI odpowiadać równe mu zobowiązanie (dług). Dlatego państwo, kreując nowy pieniądz zaciąga niby „dług” (zwany publicznym, w odróżnieniu od prywatnego). Oczywiście jest to dług realnie u nikogo, albo jak kto woli względem nas wszystkich, względem państwa jako takiego, wobec historii, przyszłych pokoleń, itp. Zaciąganie „długu” należy traktować formalnie, chodzi o jawność kreacji pieniądza, aby uniknąć sytuacji gdy politycy wprowadzają do obiegu pieniądz bez pokrycia i bez kontroli.

    I tutaj zaczyna się dyskusja o metodach „drukowania”. Dotychczas powszechnie respektowaną zasadą jest, że BC (a więc państwo) kreuje tylko pieniądz bankowy i nie wolno mu wprost finansować wydatków sektora publicznego. Dyskusja o „pieniądzach z helikoptera” dotyczy w istocie kwestii pominięcia roli banków komercyjnych, ponieważ, co jest zresztą łatwe do przewidzenia, powiększanie rezerw banków komercyjnych NIE powoduje automatycznie zwiększenia akcji kredytowej.

    Cała dyskusja i szum na temat „pieniędzy z helikoptera” to także efekt uboczny rozpętanej histerii niby „długu” publicznego. Rzecz jasna nie ma żadnego technicznego problemu w OBECNYM systemie wypłacić obywatelom dowolne kwoty, jeżeli jednocześnie akceptujemy powiększenie o te kwoty wielkości „długu” publicznego! Ale właśnie na to zwiększanie „długu” politycy nie chcą się zgodzić, mimo, że nie jest on przecież prawdziwy. (Prawdziwym długiem jest np. zobowiązanie w walucie obcej, której dłużnik nie może stworzyć tak, jak emituje własny pieniądz.)

    Boimy się konsekwencji utraty wiary w wartość pieniądza. Ograniczenia na deficyt i „dług” są sztuczne i sami je sobie nałożyliśmy. Jednocześnie zastanawiamy się, jak je obejść, i udawać, że dalej obowiązują, ze strachu przed histerią długu, którą także sami stworzyliśmy. 🙂

    .
    Podsumowując:

    Jeżeli popatrzysz na banki komercyjne i zauważysz, że są DWIE STRONY bilansu, po jednej pasywa (depozyty, pieniądz „w obiegu”, ten w realnej gospodarce), a po drugiej aktywa (rezerwy w BC, pieniądz bankowy służący do WEWNĘTRZNYCH rozliczeń między bankami i BC), to wszystko staje się zrozumiałe.

  254. @_marcin #277

    „Co to za absurdalne teksty o płacy minimalnej i bezrobociu niejakiego jacka? Czy to jakiś potomek lenina czy tylko zwykle popłuczyny po prlu?”

    .
    Daj spokój, przecież wiesz, że na mnie to nie działa. 🙂 🙂

  255. #278 #51 Obejrzałem ten wykład Andrzeja Sławińskiego „O bankowości centralnej”. Prelegent w 20 minucie stwierdza „Jeśli bank nawet te płynne rezerwy wprowadza do gospodarki” mimo, że przez większość czasu twierdzi, że to nie jest tak, że QE to „drukowanie pieniędzy”. Ja się jedynie utwierdziłem w swoim przekonaniu. QE to „druk” pieniędzy które trafiają do realnej gospodarki, a ta gadka, że nie jest, to dla zmyłki albo z niezrozumienia albo z brnięcia w zaparte.

  256. @ Damian #274

    „QE nie jest tworzeniem pieniędzy dla realnej gospodarki.”

    Wg mnie zadne pieniadze w posiadaniu bankow nie sa dla realnej gospodarki. Banki swoje pieniadze wykorzystuja do udzielania kredytow. Bank majac pieniadze nie wyda ich w centrum handlowym, ale bedzie je probowal pozyczyc na procent. Jezeli nikt nie wezmie kredytu, to pieniadze banku niczego w realnej gospodarce nie kupia.

  257. @Panie Piotrze…. w tym komentarzu nastąpiła pomyłka (zamiana kolejności przedostatnich akapitów podczas edycji tekstu)…… proszę o zastąpienie poprzedniego tekstu obecnie wysłanym… dziękuję 🙂

    #275 Naiwne pytania
    Jest oczywistością, że pieniadze bazy monetarnej z rezerwy banku nie mogą „przepłynąć” na konto bankowe, stając się podczas tego „bank money”……
    Dlatego podczas pośredniczenia banku w transakcji zakupu przez rząd czegoś od Kowalskiego takiego przepływu nie ma….. ale….

    Bank komercyjny ma prawo kreować „z powietrza” depozyt (znajdujący się w pasywach banku, zobowiązaniach) podczas udzielania kredytu….. warunkiem jest zrównoważenie bilansu banku przez powstanie w aktywach banku zobowiązania kredytobiorcy do spłaty kredytu (identyczny wzrost wartości aktywów i zobowiązań).

    Podczas realizacji zapłaty przez rząd Kowalskiemu bank również kreuje „z powietrza” depozyt na koncie Kowalskiego (bank money)……. zrównoważenie bilansu banku następuje poprzez przepłynięcie pieniędzy bazy monetarnej z konta rządowego do rezerwy banku i te pieniądze POZOSTAJĄ w aktywach banku równoważąc wzrost zobowiązań (kreację depozytu „z powietrza”).

    Dlatego uważa się, że wydatki rządowe tworząc „z powietrza” pieniądz bankowy…… podobnie jak udzielanie kredytów….. zwiększają ilość pieniądza w obiegu (podaż pieniądza M1, bank money)…..
    Podobnie, ściąganie podatków powoduje „anihilację” bank money……

    Z powyższego wynika, że, aby trwale rosła podaż pieniądza w gospodarce potrzebny jest deficyt rządowy……. wydatki rządu powinny być większe niż ściągane podatki.

    Podczas dokonywania przelewów pomiędzu kontami znajdującymi się w różnych bankach bank wysyłający przelew dokonuje zmniejszenia depozytu płatnika („anihilacja” bank money)….. a bank odbierający przelew dokonuje zwiększenia depozytu odbiorcy przelewu („kreacja” bank money)……
    ponieważ kreacja równa się anihilacji, nie powoduje to zmian całkowitej podaży pieniądza M1.

    Przesłanie środków pieniądza bazy monetarnej z rezerwy banku wysyłającego do rezerwy banku odbierającego ma na celu zrównoważenie bilansów obu banków, aby żaden nie poniósł straty ani nie miał zysku….. te przesyłane pieniądze cały czas pozostają w aktywach banków (na kontach w BC)….. nie mają żadnej styczności z depozytami (bank money), które są w pasywach (zobowiązaniach) banków.

    Przeanalizuj jeszcze raz #259, #260, #267 i na dodatek #248

  258. #283 Naiwne pytania
    Banki nie używają ŻADNYCH swoich pieniędzy do udzielania kredytów (ani rezerw ani gotówki)…..

    Depozyty, które powstają na kontach kredytobiorców banki kreują „z powietrza”…… w zamian za zobowiązania kredytobiorcy do spłaty kredytu….. które powstaje w aktywach banku i jest wartością finansową (należnością), która równoważy w bilansie banku depozyt powstały w procesie udzielania kredytów……. (depozyt znajduje się w bilansie banku w zobowiązaniach (pasywach))……

    Ten temat był długo „wałkowany” na tym Forum w oparciu o publikacje BoE (Figure 1. wraz z opisem):
    http://www.bankofengland.co.uk/publications/Documents/quarterlybulletin/2014/qb14q1prereleasemoneycreation.pdf

    P.S.
    Jeżeli kredytobiorca zechce otrzymać kredyt w gotówce musi po prostu wypłacić gotówkę z depozytu powstałego w sposób opisany powyżej.

  259. @ krak #275

    „Jest oczywistością, że pieniadze bazy monetarnej z rezerwy banku nie mogą „przepłynąć” na konto bankowe, stając się podczas tego „bank money””

    Nie jestem tego taki pewny. Wyobrazilem sobie przeplyw przy pomocy gotowki. Stan kazdego konta to obietnica zarzadzajacego do wyplaty gotowki. Rzad ma konto w NBP, wiec NBP wyplaci gotowke na żądanie. Urzednik zaniesie gotowke do banku i wplaci na konto Kowalskiego. Bank zwiekszy stan konta Kowalskiego i przekaze gotowke na swoje konto w NBP. Gotowka zatoczywszy kolo wraca do NBP. Baza monetarna sie nie zmienia, kasa rzadowa trafia do Kowalskiego.

    Czyzby podzial na pieniadz bankowy/rezerwowy byl bzdura? I byla tylko obietnica wyplaty gotowki?

    PS: Mysle ze watek kreacji pieniadza wychodzi na wiekszych czubkow niz watek o sztucznej inteligencji…

  260. @jacek #280

    Doceniam Twój czas włożony w próbę wytłumaczenia mi, że QE nie jest „dodrukiem” dla realnej gospodarki. Rzecz w tym, że ja rozumiałem ten tok myślowy i bez Twojego wpisu. Kwestia dotyczy się tego czy jest tak jak to przedstawiasz czyli czy pieniądze z QE są tylko do „wewnętrznych rozliczeń między bankami i BC” Dlatego w #268 prosiłem o źródła. Prof. Andrzej Sławiński z NBPu w 20 minucie wykładu twierdzi, że nie. Ale też przeczy tym samym reszcie tego wykładu. Moim zdaniem takie QE jak to przedstawiacie byłoby bez sensu ekonomicznego. Sektor bankowy nawet jeśli potrzebował pieniędzy do „wewnętrznych rozliczeń między bankami i BC” to nie aż tylu i nie za cenę utraty aktywów które skupywały BC.

  261. @Damian

    Zastanawiam się, co rozumiesz przez zwrot „drukowanie pieniędzy” albo „QE”, co zaliczasz do „realnej gospodarki” i co masz na myśli pisząc, że bank „posiada” pieniądze.

    Może problem wzajemnego zrozumienia jest tylko w terminologii?

  262. @Naiwne pytania #283

    „Wg mnie zadne pieniadze w posiadaniu bankow nie sa dla realnej gospodarki. Banki swoje pieniadze wykorzystuja do udzielania kredytow. Bank majac pieniadze nie wyda ich w centrum handlowym, ale bedzie je probowal pozyczyc na procent. Jezeli nikt nie wezmie kredytu, to pieniadze banku niczego w realnej gospodarce nie kupia.”

    .
    No to ładnie zamieszałeś w głowie czytającemu. 🙂 🙂

    Wiem co to znaczy, gdy ja mam pieniądze w portfelu, ale czy bank komercyjny „ma pieniądze”?? W jakim sensie je „MA”?

    .
    Bank posiada system komputerowy, a w nim elektroniczne zapisy, dokumenty, informacje o kontach. Do tego posiada fizyczne banknoty i bilon w skarbcach. Co więc właściwie bank „ma”?

    Wszystko co naprawdę bank ma, to aktywa (to, co ktoś jest bankowi winien) oraz pasywa (wszystko to, co bank jest winien komuś). Depozyty, na których znajdują się nasze lokaty oraz pożyczone nam (czyli wykreowane) pieniądze, to pasywa banku (to jest ten pieniądz „w obiegu”). Rezerwy banku, gotówka i nasze zobowiązania do spłaty kredytu (przyszłe przychody banku) to aktywa banku (tu jest także pieniądz bankowy).

    Bank nie może „pożyczyć” czyli zabrać środków z jednego konta i przelać ich na inne, aby „udzielić” kredytu. To przecież NIEDOZWOLONE. Nie wolno zabierać CUDZYCH pieniędzy, bo to jest kradzież. Banki mogą JEDYNIE stworzyć całkowicie NOWY pieniądz udzielając kredytu.

    Banki nie pożyczają rezerw ani nie pożyczają środków swoich klientów, udzielając kredytu. Banki są KREATORAMI pieniądza. Pieniądz, który krąży w realnej gospodarce powstał przez udzielenie kredytu, a nie drogą „pożyczenia na procent czyjegoś pieniądza”.

    Swoje płynne aktywa bank trzyma na swoim koncie w BC. Te aktywa NIE służą do udzielenia kredytu. Bank ich NIGDY nie pożycza swoim klientom w żadnym sensie. One służą mu do zapewnienie płynności, czyli do wykonywania operacji rozliczeń międzybankowych i rozliczeń z BC, a czasem do wypłacenia gotówki w okienku.

    Ich związek z udzielaniem kredytu i kreacją pieniądza jest taki, że bank który utraci płynność zbankrutuje, więc nie będzie TAKŻE ani udzielał kredytów, ani obsługiwał już udzielonych.

    .
    Pomieszanie pojęć „pieniądza bankowego” i właściwego „pieniądza” (kredytowego, w obiegu) pod jednym wspólnym słowem PIENIĄDZ prowadzi do kompletnego mętliku w głowie.

    Oba rodzaje bank „posiada”, ale każdy w inny sposób i w innym sensie, a na dokładkę one się nie mieszają ze sobą!

  263. @ewa 277
    Czy ty jesteś blond? ….
    Bardzo ryzykujesz!….bo jacek w odwecie może polecieć Hubercikiem Piskorskim a to baaaardzo zamula.
    Wychyl się chociaż z jakimś pytaniem i nie przedstawiaj się jako odsądzająca „od czci i wiary” berecikowa „tabula rasa” z dodatkowym zabezpieczeniem przed zapisem.

  264. @jacek #281
    Ty chyba już nawet konserwę otwierasz z niepokojem, że mnie tam zobaczysz… ;))

    http://www.rp.pl/Spoleczenstwo/304079850-Czeka-nas-30-lat-dominacji-prawicy.html
    „Jak pan widzi przyszłość tego pokolenia?
    Z wiekiem podobne nastroje wzrastają; im starszy jest człowiek, tym bardziej konserwatywny. To pokolenie nigdy więc nie będzie podatne na ideały lewicowe. Przez najbliższe 20–30 lat prawicowe podejście ugruntuje się zatem we wszystkich społeczeństwach europejskich. Nie ma żadnych podstaw, by twierdzić, że te nastroje w najbliższym czasie ulegną osłabieniu czy że nastąpi zwrot w drugą stronę.”
    Amen.

  265. @Naiwne pytania #275
    „[…] Jak to zasilenie wyglada? ”

    Opiszę za pomocą fikcyjnego przykładu.

    Skarb Państwa postanawia sprzedać do DSPW (dealerom skarbowych papierów wartościowych) lub do BGK, obligacje za 100 milionów PLN. Skąd SP ma te obligacje? Znikąd. SP je emituje, bo taka jest wola rządu.
    (http://www.finanse.mf.gov.pl/dlug-publiczny/bony-i-obligacje-hurtowe/informacje-podstawowe)

    Wybrany bank komercyjny „kupuje” (tj. ma obowiązek kupna) na aukcji oferowane obligacje.

    Po tej operacji sytuacja wygląda następująco:
    a) w pasywach NBP, na koncie banku nabywcy, zmalała o 100M kwota rezerw (zapłacone za obligacje)
    b) w pasywach NBP, na koncie Skarbu Państwa pojawiło się o 100M więcej płynnych środków w PLN (zapłata za obligacje od nabywcy).

    (http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/statystyka/rachunkowosc/sprawozdanie.html str.36
    http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/publikacje/sopp/sopp.html)

    Kupione obligacje są w Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych, nabywca jest ich właścicielem.

    Dług publiczny formalnie wzrasta o 100M. (Wyemitowane obligacje zostaną zrolowane przez następną emisję. Deficyt budżetowy sfinansowany zostanie nadwyżką emisji nad wykupem.)

    Środki posiadane przez bank komercyjny na koncie w NBP (w pasywach NBP) są dla ich właściciela jego aktywami finansowymi trzymanymi w banku centralnym. Z punktu widzenia banku komercyjnego całkowita ilość posiadanych aktywów po zakupie papierów wartościowych nie zmieniła się, zmienił się tylko rodzaj posiadanych przez niego aktywów (ich płynność, rentowność).

    Ten pieniądz za sprzedane obligacje, na koncie budżetu państwa w NBP, jeszcze nie jest w obiegu. To jest pieniądz bankowy. Jeszcze nic za niego nie można kupić. Firmy i obywatele nie maja kont w NBP, więc nie mają się jak do niego dobrać.

    Rząd postanawia wybudować drogę. Wybiera np. BGK do zapłacenia wykonawcom. W BGK ma swoje konto rządowa instytucja budująca drogę. Na tym koncie z kolei nie ma środków. Jak one tam trafią?

    MF wydaje dyspozycję i NBP przelewa środki z konta Skarbu Państwa na konto BGK, w którym ma swoje konto agencja budująca drogę.

    Po tej operacji sytuacja wygląda następująco:
    a) w pasywach NBP na koncie Skarbu Państwa ubyło 100M środków w PLN.
    b) w pasywach NBP na koncie BGK przybyło 100M nowych środków.

    Jak bank BGK, do którego trafiają środki, zaksięguje tą operację?

    a) w aktywach banku BGK wielkość posiadanych rezerw wzrasta o 100M
    b) w pasywach banku BGK stan konta (depozyt) agencji budującej drogę wzrasta o 100M.
    c) bilans banku wzrasta o 100M (wzrosły równo pasywa i aktywa)

    Gdy tylko operacja zostanie zaksięgowana, to w realnej gospodarce, czyli „w obiegu” gospodarczym pojawia się 100M nowego pieniądza. Agencja może już wykonywać przelewy, płacić wykonawcom itd. mającym konta w BGK lub w dowolnym innym banku komercyjnym.

    .
    Gdzie tu jest zakaz bezpośredniego finansowania wydatków budżetowych?

    Proste. Skarb Państwa MUSI korzystać z pośrednika – banku komercyjnego (dealera albo BGK). Za to pośrednictwo w kreacji pieniądza (zaciągania „długu” publicznego) banki biorą dla siebie odsetki.

    (Uwaga. W realnym świecie nigdy nie występuje taka JEDNOSTKOWA operacja, jak w tym przykładzie. To tylko ilustracja koncepcji, jak to działa. Naprawdę, to ZAWSZE rozliczane są wyłącznie salda wielu operacji wzajemnie się kompensujących. System trzeba postrzegać jako całość, a nie jednostkową operację w jednym banku.)

    .
    A teraz, jak wyglądałaby ta sama operacja za pomocą „pieniądza z helikoptera”. Puszczam oczywiście wodze fantazji:

    Skarb Państwa postanawia wydać dodatkowe 100 milionów PLN. Pożycza w NBP 100M.

    Po tej operacji sytuacja wygląda następująco:
    a) w pasywach NBP, na koncie Skarbu Państwa pojawia się o 100M więcej płynnych środków w PLN.
    b) w aktywach NBP, księgowane jest zobowiązanie Skarbu Państwa na 100M

    Ilość aktywów i pasywów NBP wzrosła o 100M. Dług publiczny formalnie wzrasta o 100M. NBP nigdy nie zażąda zwrotu „długu” ani odsetek. Bo i po co, rząd sam sobie będzie oddawał?

    Ten pieniądz jeszcze nie jest w obiegu. Rząd postanawia wybudować drogę. Wybiera np. BGK do zapłacenia wykonawcom. W BGK ma swoje konto rządowa instytucja budująca drogę. MF wydaje dyspozycję i tak dalej, tyle, że NBP finansuje wydatki z deficytu budżetowego BEZ POŚREDNICTWA banków komercyjnych.

    Dług publiczny jak był, tak zostaje. Tyle że nie płacimy bankom odsetek za jego „obsługę”. 🙂

  266. @_marcin #291
    „Ty chyba już nawet konserwę otwierasz z niepokojem, że mnie tam zobaczysz… ”

    .
    No popatrz, to nie Ty ???
    Patrząc na poziom byłem pewien, że to taki twój niewinny żarcik. 🙂 🙂 🙂

  267. Popieram jacka, ale
    to też trzeba brać pod uwagę:
    „Europa Południowa uzależniła się od narkotyku taniego kredytu
    Ale kiedy nastąpił zastój na rynku kredytów prywatnych i zaczęły się pojawiać symptomy odstawienia, EBC dostarczył leki zastępcze. Zamiast leczyć uzależnienie,
    stworzył narkogospodarki, które nie są w stanie działać bez interwencji.

    … im więcej podamy keynesistowskiego i monetarystycznego leku,
    tym bardziej osłabiamy zdolność rynków do samonaprawy
    i tym bardziej osłabiamy chęć polityków do
    zaaplikowania gospodarce i obywatelom bolesnych terapii oczyszczających. ”
    -Hans-Werner Sinn

  268. #286 Naiwne pytania
    ………..”Czyzby podzial na pieniadz bankowy/rezerwowy byl bzdura? I byla tylko obietnica wyplaty gotowki?”………..

    Rzecz jest nieco bardziej skomplikowana….. i jest zawarta w definicji pieniądza w obiegu….. którym wszyscy płacimy…….
    Ta definicja określa coś, co się nazywa podażą pieniądza
    M1 = C + D
    C – pieniądz gotówkowy (monety i banknoty w obiegu poza sektorem bankowym),
    D – wkłady w bankach i podobnych instytucjach płatne na żądanie (depozyty bieżące).

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Agregaty_pieni%C4%99%C5%BCne

    Gotówką płacimy bezpośrednio…. za pomocą depozytów płacimy przelewani bezgotówkowymi z konta na konto.

    To, czy posiadaną gotówkę wpłacamy na swoje konto w banku, czy wypłacamy gotówkę ze swojego konta nie zmienia naszego majątku finansowego……. więc nie powinno zmieniać całkowitej ilości pieniądza w obiegu M1…… co oznacza, że we wzorze M1 = C + D …….. wzrostowi D (depozyt na koncie) o 100$ powinno towarzyszyć zmniejszenie C o 100$ (gotówka w portfelu)…….
    Banknoty trafiające do kasy banku podczas wpłaty na konto, opuszczają agregat M1 i stają się składnikiem bazy monetarnej M0 (gotówka w bankach + depozyty banków w BC)

    Stąd bierze się określenie w definicji M1:
    C – pieniądz gotówkowy (monety i banknoty w obiegu POZA SEKTOREM BANKOWYM).

    Operacje wpłaty lub wypłaty gotówki na konto bankowe są łącznikiem pomiędzy agregatem M0 i M1….. podczas tych operacji gotówka przechodzi z jednego agregatu do drugiego……

    ……. i czymś takim była operacja wpłacenia gotówki na konto w Twoim przykładzie :-).

  269. @Damian #287
    „[…] Moim zdaniem takie QE jak to przedstawiacie byłoby bez sensu ekonomicznego. Sektor bankowy nawet jeśli potrzebował pieniędzy do „wewnętrznych rozliczeń między bankami i BC” to nie aż tylu i nie za cenę utraty aktywów które skupywały BC.”

    .
    Po pierwsze QE jest jedynie operacją ZAMIANY jednych aktywów na inne aktywa. W efekcie rosną rezerwy banków, a maleje ilość innych aktywów. W ZAMIERZENIU ma to wpłynąć na płynność sektora bankowego, NIE na ilość pieniądza w obiegu. Ewentualny wzrost ilości pieniądza w obiegu ma być efektem WTÓRNYM. Ponadto, żadne aktywa nikt tu nie „traci”, co najwyżej sprzedaje i dostaje za nie środki na swoje konto.

    Nie można nazywać tej operacji „bez sensu ekonomicznego”, tylko dlatego, że propaganda przedstawiała zupełnie inny obraz, sugerowała inne cele, a niezorientowani naiwnie wyobrażali sobie QE jako rozdawanie nowych, świeżych dolarów na ulicy. QE jak najbardziej działa, gdy patrzy się NA TO, CO QE MA ROBIĆ, nic więcej.

  270. @Naiwne pytania #286
    „[…] Rzad ma konto w NBP, wiec NBP wyplaci gotowke na żądanie. Urzednik zaniesie gotowke do banku i wplaci na konto Kowalskiego. Bank zwiekszy stan konta Kowalskiego i przekaze gotowke na swoje konto w NBP. Gotowka zatoczywszy kolo wraca do NBP. Baza monetarna sie nie zmienia, kasa rzadowa trafia do Kowalskiego.”

    .
    Nie.

    Gotówkę wypłaca się w banku komercyjnym, nie w NBP. Urzędnik państwowy TAKŻE wypłaca ją w banku komercyjnym, w którym dana instytucja ma konto, a nie w NBP. Oznacza to, że wypłacający gotówkę tylko zamienia swoje JUŻ POSIADANE środki (depozyt, pasywa banku) na gotówkę. Ilość pieniądza w obiegu nie zmienia się po wypłacie (o tą samą kwotę zmaleje całkowita ilość depozytów, co wzrośnie ilość gotówki poza bankami).

    Analogicznie, gotówka wraca do banku komercyjnego, nie do NBP.

  271. @kot #249
    „… im więcej podamy keynesistowskiego i monetarystycznego leku, tym bardziej osłabiamy zdolność rynków do samonaprawy i tym bardziej osłabiamy chęć polityków do zaaplikowania gospodarce i obywatelom bolesnych terapii oczyszczających. ”

    .
    A nie przychodzi Ci do głowy banalne wyjaśnienie, że tylko dlatego, że rynki NIE mają zdolności do samonaprawy, jesteśmy ZMUSZENI je ratować?

    http://www.bbc.com/news/magazine-26680993

  272. Temat QE
    Obligacje rządowe mogą kupować banki komercyjne…… ale mogą też kupować podmioty pozabankowe…… firmy, obywatele, fundusze.

    Jeżeli, podczas QE, BC kupuje obligację od podmiotu pozabankowego, to wzrasta ilość pieniądza bazy monetarnej (rezerwy bankowe)….. i JEDNOCZEŚNIE wzrasta ilość pieniądza w obiegu (depozyty bankowe)…… tworząc popyt… (pod warunkiem, że tak otrzymane pieniądze przeznaczy się na zakupy na rynku…. a nie „zamrozi”, kupując następne obligacje rządowe).

    Patrz przykład z funduszem emerytalnym w publikacji BoE…. str.11, Figure 3.
    http://www.bankofengland.co.uk/publications/Documents/quarterlybulletin/2014/qb14q1prereleasemoneycreation.pdf

    Ciekawe, ile obligacji rządowych mają pozabankowe podmioty w USA, Japonii i w UE ?…… i czy to ma wpływ na skuteczność QE w pobudzaniu popytu w tych państwach?

  273. @ _marcin, 291
    Trochę głupio pisać ciągle to samo, do kogoś, kto najwyraźniej nie rozumie: w Polsce wcale nie dominuje prawica.

    Rządzą nami w tej chwili narodowi socjaliści, i to było bardzo, ale to bardzo widoczne wczoraj. BTW – przerażający dzień ten 10 kwietnia, czysta nienawiść.

  274. @_dorota #300

    „Trochę głupio pisać ciągle to samo, do kogoś, kto najwyraźniej nie rozumie: w Polsce wcale nie dominuje prawica.”

    .
    W krajach przeoranych przez neoliberalizm, naturalną reakcją wściekłych mas jest PRAWICOWY nacjonalizm. Nazywanie tego „lewicą” jest nieco komiczne, zważywszy jak zwykle prawdziwi faszyści traktowali lewicę. 🙂 🙂

    Coś mi się zdaje, że jedynym powodem, przez którego nie chcesz nazywać rzeczy po imieniu, jest twój sentyment do prawicy, nie pozwalający uznać, że prawica ma różne oblicza.

    Bez wątpienia w Polsce dominuje prawica, zarówno w polityce, jak i w poglądach społeczeństwa. To obiektywny fakt.

  275. @jacek #296 „Po pierwsze QE jest jedynie operacją ZAMIANY jednych aktywów na inne aktywa. W efekcie rosną rezerwy banków, a maleje ilość innych aktywów.”

    No teraz to mi namieszałeś. Jakie aktywa maleją, jakie rosną? Myślałem, że twierdzicie, że w ramach QE dopisuje się na konta środki pieniężne których nie było, kreuje się je, czyli „drukuje’. Potem BC za wykreowane środki skupuje np.obligacje. BK sprzedają BC obligacje w zamian za środki na rachunku w BC. Ale te środki mogą być jedynie do wewnętrznych rozliczeń między BK i BC. Czyli BK zamieniają obligacje na środki na rachunku w BC. A BC zaczyna posiadać obligacje, choć na początku nic nie posiadał. Natomiast BK posiadały obligacje a teraz posiadają pieniądz bankowy.

    OK. Właśnie sobie uświadomiłem, że zapomniałem, że istnieje podział na banki inwestycyjne i inne. Silly me. Ale jakie aktywa maleją a jakie rosną to dalej nie wiem? Skąd biorą się pieniądze na skup obligacji?

    Umiesz wytłumaczyć dlaczego Prof. Andrzej Sławiński twierdzi, że pieniądze wykreowane w BC trafiają do realnej gospodarki?

  276. @jacek #296

    Jeszcze jedno piszesz, że QE to zamiana jednych aktywów na inne. Ale z tego co pamiętam takie QE nazywa się sterylizowanym.

  277. @dorota
    „Tusk mentalnie winny” – zaczynam od tego bo zdaje się dla niektórych tu Tusk to jakiś Mojżesz bez skazy.
    A dla mnie to jest jeden z OCZYWISCE gorszych premierów ( choć byli gorsi byli gorsi ) ostatniego 20lecia.
    Jego główne osiągnięcie to zakupienie dużych ilości betonu ( od niemieckich cementowni ) oraz asfaltu i położenie tego po zawyżonych kosztach – a efektem ( mimo dotacji UE ) jest wzrost o prawie 500MLD deficytu ( praktycznie 2 razy ).
    Oczywiście ubocznym skutkiem takiej polityki wydawania przez PAŃSTWOWE agendy ( z absurdalnym zatrudnieniem) MUSIAŁ być wzrost PKB ( jak wysoki to najlepiej przeliczyć na USD).

    Przy tym wszystkim jego przepychanki z prezydentem wyglądały by na nie znaczący epizod gdyby nie katastrofa – przypominam że NIKT z jego rządu nie poniósł konsekwencji politycznych DWU katastrof !.
    Jak bardzo to nienormalne pokazują ostatnie wydarzenia ( PanamaPapers)

  278. Mówiąc trochę Smithem, i Schumpeterem kapitalizm jest dobry do momentu gdy jest konkurencyjny,

    I jak
    pieniądz w obrocie bankowym
    to nie ten sam pieniądz….. co pieniądz kredytowy w gospodarce

    tak rynek
    na którym dominują monopoliści nie jest rynkiem
    tylko atrapą rynku,
    -nazwą, ……..za którą kryją się zupełnie inna treść.

    -Rynek konkurencyjny to świetny regulator,
    ba
    rzecz w tym, że takich rynków w realu nie jest wiele. Pozostawione bez nadzoru tracą swój
    walor regulatora, a przepływy
    zostają skierowane do monopolistów.

    Kapitalizm
    to także interesy i monopole i
    psucie rynku przez niego samego,
    gdy
    któryś z graczy zdobywa pozycje monopolistyczną
    i wtedy
    gdy państwo zostaje zawłaszczone przez korporacje.
    Zmieniając się z bezstronnego sędziego pilnującego
    aby na rynku panowała konkurencja -w gracza,
    po stronie monopoli.

    Więc masz racje
    państwo powinno czynić swoja powinność.
    -Nie zawsze jest dobrym regulatorem,
    ale koniecznym, bo innego nie ma.
    Kapitalizm pozostawiony sam sobie staje się kapitalizmem niekonkurencyjnie zwyrodniałym.

  279. @jacek #289
    „Wszystko co naprawdę bank ma, to aktywa (to, co ktoś jest bankowi winien) oraz pasywa (wszystko to, co bank jest winien komuś). ”
    Fajnie 🙂 Skoro nic nie potrzeba do otwarcia banku to może otworzymy własny? 🙂

    @jacek #292
    „Gdzie tu jest zakaz bezpośredniego finansowania wydatków budżetowych?
    Proste. Skarb Państwa MUSI korzystać z pośrednika – banku komercyjnego (dealera albo BGK). Za to pośrednictwo w kreacji pieniądza (zaciągania „długu” publicznego) banki biorą dla siebie odsetki.”
    Skarb Państwa nie korzysta z „pośrednika w kreacji pieniądza” tylko pożycza pieniądze na konsumpcję/inwestycję dziś, zamiast zebrać przez 2-3 lata zbierać w podatkach pieniądze na przeprowadzenie inwestycji. Tak działa każdy pożyczkobiorca. Zaciągnięcie kredytu to konsumpcja „dziś” tego co się wypracuje przez N-lat w przyszłości. Następnie przez kilka lat od wzięcia kredytu się go spłaca. Skarb Państwa robi tak samo – co roku spłaca zaciągnięte pożyczki wydając na to 40 mld zł. Problem tylko w tym, że ilość zaciągniętych pożyczek (na finansowanie deficytu) co roku się nie zmniejsza, ale zwiększa (a wraz z tym ilość spłacanych odsetek).

    „A teraz, jak wyglądałaby ta sama operacja za pomocą „pieniądza z helikoptera”. Puszczam oczywiście wodze fantazji:
    Skarb Państwa postanawia wydać dodatkowe 100 milionów PLN. Pożycza w NBP 100M.”
    SP nic by nie pożyczał. Po prostu NBP by przelewał na konto SP potrzebne pieniądze, stworzone kliknięciem na koncie. Co roku nie wydawalibyśmy 40 mld na spłatę zadłużenia (bajka, nie? 😉

    Tylko kto akceptowałby polskie złotówki wiedząc, że nasz Skarb Państwa może ich sobie stworzyć tyle ile będzie potrzebował :))

    @_dorota #300 – 301
    Dokładnie tak. Wyraźnie jest napisane (i ja też to twierdzę), że jest to już zapoczątkowany proces. Musimy tylko poczekać, aż obecna młodzież poniżej – powiedzmy – 25-30 r.ż. będzie się starzeć, a dorastać będą kolejne roczniki (równie prawicowe) i w końcu będziemy mieć koalicję rządową „narodowców” z „korwinowcami” (w tym drugim przypadku nazwa pewnie będzie już inna, bo JKM pewnie nie pożyje jeszcze 10-20 lat..).

    Wymieniona przez Ciebie dziennikarka i jej kolega po fachu (też na „S”) to wg mnie. takie „lisy” z drugiej strony… I to i to jest nie do przyjęcia – w tym się z Tobą zgadzam.

    @karroryfer #305
    +1.

  280. @jacek
    Terminologia
    Zauważyłem różnicę pomiędzy nami w stosowaniu określenia pieniądz bankowy (bank money)…..
    Według Ciebie są to pieniądze znajdujące się w aktywach banków komercyjnych…..

    Ja używam w komentarzach „bank money” do określenia pieniędzy znajdujących się w pasywach banków komercyjnych (depozyty)….. w większości tworzonych przez banki komercyjne……. w odróżnieniu od „base money” tworzonych przez BC (rezerwy + gotówka)……

    Tak to jest definiowane w Wikipedii:

    …..”The money supply of a country consists of currency (banknotes and coins) and, depending on the particular definition used, one or more types of bank money (the balances held in checking accounts, savings accounts, and other types of bank accounts). Bank money, which consists only of records (mostly computerized in modern banking), forms by far the largest part of broad money in developed countries.”…….

    https://en.wikipedia.org/wiki/Money

    P.S. Dyskusja jest interesująca….. i widzę, że praktycznie we wszystkim się zgadzamy….. Pozdrawiam 🙂

  281. W mediach jest bardzo dużo pisowskiej świrowni. Tu niestety również. Oczy bolą od czytania bzdur czysto politycznych bredni Darasa, Karroryfera i paru innych gości. Z mojej strony na razie pas. Jakoś nie mam przyjemności ani czytać ani dyskutować o moralnej winie Tuska itd.

    Nie dość że z Polski zrobili dom wariatów z takimi szajbusami jak Antoni na eksponowanych stanowiskach to jeszcze blog osrali pisiorską propagandą. Ewakuacja.

    [Proszę przestać marudzić. Już n-ty raz podczas wieloletniej obecności doprasza się Pan cenzury, co mnie zaczyna wkurzać. Niestety, nie mam ostatnio czasu na śledzenie hektarowych postów, więc bzdur nie wycinam, ale jak Pan widzi Pana też nie wyciąłem. Za to N-ty (z dużej litery) raz proszę o informowanie, gdzie ktoś nadużywa Forum. Panu się jakoś nie chce. PK]

  282. Platforma i Tusk jacy by nie byli… dali to co najważniejsze, spokój i spory zakres wolności,
    a to są warunki dla rozwoju.

  283. Sprzeciw europejskich przywódców wobec podzielenia się odpowiedzialnością i

    brak wspólnego rozwiązania kryzysu migracyjnego szkodzą nie tylko uchodźcom.
    Niszczą też przyszłość UE, bo
    zniechęcają Niemców do zaangażowania w kwestie dotyczące reszty Europy.
    Zapamiętajmy:
    jeśli sprawy potoczą się dalej tak jak teraz,
    samolubny nacjonalizm, który narasta dziś w Niemczech,
    powróci
    i dopadnie każdy kraj członkowski UE.

    Marcel Fratzscher

  284. @ jacek # 289

    „Wiem co to znaczy, gdy ja mam pieniądze w portfelu, ale czy bank komercyjny „ma pieniądze”?? W jakim sensie je „MA”?”

    Wyobrazam sobie jak Kramer przynosi do NBP walizke pieniedzy i mowi ‚otwieram bank, prosze mi zalozyc konto, w walizce jest moj kapital, bede udzielal kredyty i tworzyl depozyty. Czyli zrecznie obracal pieniedzmi w walizce. Ze wzgledu na odsetki ludzie beda mi zwracali wiecej niz ja im wyplacam. Jezeli nie wtopie, pomnoze walizke wielokrotnie’. Wlasnie przez walizke Kramera rozumiem pieniadze banku, jego kapital.

    „Pomieszanie pojęć „pieniądza bankowego” i właściwego „pieniądza” (kredytowego, w obiegu) pod jednym wspólnym słowem PIENIĄDZ prowadzi do kompletnego mętliku w głowie.”

    Niestety, wiara w podzial pieniadza na dwia niezalezne obiegi wlasnie we mnie umarla… Przeciez kiedy wyplacam wieksza gotowke z mojego a’vista, to bank musi wyslac pracownika do NBP po banknoty. Ten pracownik bedac prostym ochroniarzem (przepraszam wyksztalconych ochroniarzy) nie zorientuje sie, ze wyplaca specjalne pieniadze ‚rezerwowe’. Po prostu stwierdzi, ze byl w banku (NBP) i wyplacil kase z konta swojego pracodawcy. Wychodzac z NBP ochroniarz moze podebrac dyche (przepraszam niepodbierajacych ochroniarzy) i w kiosku kupic sobie fajki. Przeciez kioskarz nie odpowie ‚prosze pana, te banknoty sa z NBP i nie przenikaja do realnej gospodarki. Prosze przyjsc z banknotami z banku komercyjnego’.

    Zaczalem sobie wyobrazac wszystkie konta bankowe w postaci drzewa z pniem NBP. Wszystkie konta sa rownowazne, z kazdego mozna wyplacic gotowke. Ja mam konto w xBanku, xBank ma konto w NBP, ZUS ma konto w NBP, Provident ma konto w yBanku, Kwinto ma kredyt w Providencie, etc.

  285. @Damian #303

    Niech BC (np. FED) prowadzi akcję skupu aktywów zwaną QE. Kupuje różne instrumenty finansowe – obligacje (np. T-bond), MBS (hipoteczne listy zastawne), czy cokolwiek innego, co BC zechce skupować.

    Te aktywa finansowe są w posiadaniu instytucji finansowych – banków, funduszy, ubezpieczycieli. Dla ich właścicieli, te papiery wartościowe są CZĘŚCIĄ ich aktywów.

    Jeżeli BC skupi te aktywa i zapłaci za nie, to właściciel zamiast aktywów ewidentnie mniej płynnych niż gotówka, bardziej ryzykownych, ale potencjalnie bardziej zyskownych, dostanie aktywa najbardziej płynne i najbezpieczniejsze jakie istnieją, czyli gotówkę (rzecz jasna nie dosłownie, ale środki na konto).

    To tak, jak gdyby twój bank zaproponował Ci rozwiązanie lokaty terminowej. Twoje środki zostaną przeniesione z konta lokaty na konto obrotowe. Nie staniesz się ani bogatszy, ani biedniejszy.

    Albo to jest tak, jak gdybyś zamiast trzymać pieniądze na koncie, wypłacił je w postaci żywej gotówki i trzymał w szafie. Ilość twojego pieniądza się nie zmieni, co najwyżej będzie w innym miejscu trzymana.

    Weź pod uwagę, że posiadacze tych wszystkich instrumentów finansowych, tak naprawdę, nie potrzebują ich sprzedawać, aby COKOLWIEK kupić. Przecież, gdyby chcieli za posiadane zainwestowane środki coś kupić, to nie potrzebują do tego wcale QE! Mogli to zrobić wcześniej, gdyby chcieli.

    Jest naprawdę bardzo mało prawdopodobne, że AKURAT PRZYPADKIEM prowadzenie QE przez BC zbiegnie się z decyzją jakiegoś inwestora, by swoje aktywa, właśnie z okazji QE, przeznaczyć na jakiekolwiek zakupy/inwestycje w realnej gospodarce.

    W zasadzie jest pewne, że skupując aktywa inwestorów, co najwyżej skłoni się ich do zainwestowania tych środków w jeszcze inne, alternatywne aktywa (giełda oszaleje z radości 🙂 ), albo ostatecznie zachęci się ich do trzymania tych środków w gotówce (dziwne? przecież w kryzysie lepiej mieć aktywa BEZPIECZNE – firmy siedzą teraz na miliardach gotówki).

    Dlatego QE naprawdę jest TYLKO ZAMIANĄ AKTYWÓW.

    Efekt w realnej gospodarce, PRZEWIDZIANY I ZAPLANOWANY, miał być wtórny. Więcej płynnych środków na koncie MOŻE (ale przecież nie musi) inwestorów skłonić do zmiany zachowania. Więcej rezerw w bankach MOŻE (ale przecież nie musi) zachęcić do rozkręcenia akcji kredytowej. Przecież QE jakieś efekty jednak przyniosło, marne, bo marne, ale nie można ich negować.

    http://positivemoney.org/how-money-works/advanced/how-quantitative-easing-works/
    http://modernmoneytheory.blox.pl/2013/08/29-Luzowanie-Ilosciowe-QE-Fakty-i-Mity.html

    .
    „Skąd biorą się pieniądze na skup obligacji?”

    Państwo kreuje pieniądze, za które wykupuje swoje obligacje! Niby SKĄD ostatecznie miałyby się wziąć?? Ze zwiększenia deficytu, jak zawsze. Państwo jest przecież EMITENTEM pieniądza.

    .
    „[…] Ale z tego co pamiętam takie QE nazywa się sterylizowanym.”
    Ale QE ładnie brzmi i lepiej się kojarzy. Więc dlaczego nie nazywać tego właśnie tak? 🙂

  286. @_marcin #307
    „Fajnie 🙂 Skoro nic nie potrzeba do otwarcia banku to może otworzymy własny? :)”

    .
    Wybacz. Odpowiedzi i komentarza z mojej strony nie będzie.
    Nie będę zamulał na takim poziomie.

    Już Ci napisałem – nie podoba się? To nie czytaj.
    Chcesz dyskutować? To ad rem i merytorycznie.

  287. @krak15 #308
    „Terminologia”

    .
    Masz absolutnie rację. Jest taki mętlik, że gubię się, co sam, albo co ktoś inny rozumie przez dane słowo.

    Powinienem właściwie pisać:
    a) „baza monetarna” – pieniądz rezerw banków komercyjnych + gotówkę w obiegu (czyli M0) – czyli to, co kreuje NBP, (base money),
    b) „pieniądz” – pieniądz w obiegu gospodarczym, czyli to, co kreują banki komercyjne, (bank money)

  288. #313 @jacek @gospodarz

    „Skąd biorą się pieniądze na skup obligacji?”
    „Państwo kreuje pieniądze, za które wykupuje swoje obligacje! Niby SKĄD ostatecznie miałyby się wziąć?? Ze zwiększenia deficytu, jak zawsze. Państwo jest przecież EMITENTEM pieniądza.”

    Lol. No przecież cały czas twierdziłem, że QE jest „dodrukiem” dla realnej gospodarki.

    Czy gospodarz może wtrącić jakieś uwagi?

    [Dla mnie ta przydługa, akademicka dyskusja nie prowadzi do niczego, więc się nie wtrącam. PK]

  289. @Naiwne pytania #312
    „[…] Niestety, wiara w podzial pieniadza na dwia niezalezne obiegi wlasnie we mnie umarla… Przeciez kiedy wyplacam wieksza gotowke z mojego a’vista, to bank musi […]”

    .
    Nie zgadzam się z tym co napisałeś.

    Banknoty są jedynie inną formą środków, które posiadasz na koncie. To tylko inny rodzaj posiadanych przez Ciebie aktywów finansowych. Wypłacając gotówkę ZAMIENIASZ swoje środki z konta na banknoty. Wypłata w kasie banku nie zmienia ani ilości pieniądza w obrocie, ani ilości aktywów finansowych w realnej gospodarce.

    Ty, ja, czy ktokolwiek inny w gospodarce może dostać NOWE BANKNOTY tylko z banku komercyjnego, nigdy z NBP.

    .
    Analogicznie jest po stronie banku komercyjnego. To czy bank komercyjny posiada więcej, czy mniej banknotów w swoim skarbcu nie zmienia wielkości jego rezerw w NBP. Bank w każdej chwili może ZAMIENIĆ swoje zapisy na koncie rezerwy na gotówkę. Zmienia się tylko rodzaj aktywów danego banku komercyjnego, nie ich ilość. Baza monetarna się także nie zmienia, maleje ilość rezerw, a rośnie ilość gotówki.

    .
    Twój przykład z konwojentem jest mylący. On ukradł pieniądz z rezerw banku (z aktywów, z obiegu międzybankowego) a używa go jak pieniądz zwykły (z pasywów, z obiegu gospodarki). Tego NIE DA się zrobić legalnie. Przecież właśnie dlatego twierdzę, że są dwa obiegi pieniądza, ponieważ normalnie taka operacja jest ZABRONIONA!

    Tak samo nie wolno LEGALNIE wydrukować sobie samemu banknotów w domu. To także jest oszustwo.

    Pytanie: czy banknoty w mennicy są pieniądzem? Przecież to tylko zadrukowany papier. Formalnie go jeszcze NIE MA w bilansie NBP, on jest tylko na stanie magazynu jako TOWAR w paczkach! Przecież ten zadrukowany papierek staje się pieniądzem dopiero wtedy, gdy NBP wyśle go do banku komercyjnego i JEDNOCZEŚNIE zmniejszy stan konta rezerwy tego banku.

    Cały czas jest to TEN SAM zadrukowany papierek, ale przed operacja pieniądza gotówkowego „nie ma”, a po operacji NBP pieniądz „jest”. Cud?

    Jeszcze raz: Wydrukowanie banknotów w mennicy nie tworzy pieniądza. To są TYLKO papierki w paczkach. Ten papierek staje się banknotem dopiero wtedy, gdy NBP go wyda bankowi komercyjnemu!! Wcześniej to tylko gotowy zapas papierków do właściwego „emitowania” banknotów.

    .
    Dlatego nie można myśleć kategoriami „mam walizkę banknotów” i cośtam, gdzieśtam. Bez perspektywy bilansu, przepływów, operacji, nie zrozumiesz systemu.

  290. @ Gospodarz # 309

    Przepraszam, ale po wczorajszym show Jarozbawa rzygam tym PiS. Te wszystkie koszmarne [ciach. Mimo że wzburzenie rozumiem. PKP] opowiadające o tym że im się samolot przed brzozą rozerwał. Trudno mi uwierzyć że to się dzieje naprawdę. Z tym samym „zdrowym rozsądkiem” demontują nasze relacje z Zachodem, obniżą wiek emerytalny itd.

    Po prostu nie chcę ich już czytać.

    Oczywiście mamy tu na pokładzie żołnierzy PiS. To nie są dyskutanci przychylnie nastawieni do Jarozbawa. To są żołnierze. Walczą o prawdę i takie tam szajby 😉

    Do zobaczenia w lepszych czasach. Teraz się nie da.

    Przenigdy nie byłem zwolennikiem cenzury W TEMACIE BLOGA. Niech MMT-boys piszą swoje bzdury bez żadnych ograniczeń. Natomiast okresy tolerancji dla wpisów politycznych okazały się bez sensu.

  291. @jacek #311
    „Dlatego QE naprawdę jest TYLKO ZAMIANĄ AKTYWÓW.”
    Co się stanie gdy FED wykupi wszystkie aktywa?
    Teoretycznie jest to możliwe obecnie już posiada 5,5T z 19T USBonds (Chiny 2 razy mniej) + radioaktywne śmieci MBA (z nieokreślonym czasem rozpadu) spoczywające na „zabezpieczonym dnie basenu”. Kolejny wstrząs na RF-ach większość śmiercionośnych dla systemu MBA wraz US Bonds uniesie się w atmosferę RF zatruwając wolnorynkowe relacje! Konsekwencje będą miały szerszy zasięg niż skażenie Pu-239 niewielkiej okolicy Fukushimy!

  292. @krak15 #295

    O gotówce – odarcie z mitu.

    Sporo zamieszania w dyskutowaniu o pieniądzu (obojętne – bazie monetarnej czy pieniądzu w obiegu gospodarczym) robi sam fakt istnienia gotówki. Jednak jest to problem całkowicie POZORNY i zupełnie dobrze można CAŁKOWICIE pominąć gotówkę w rozważaniach. I to z dwóch powodów.

    .
    Po pierwsze.

    Z punktu widzenia NBP baza monetarna (M0) to depozyty banków komercyjnych PLUS gotówka w bankach. Ta „gotówka w bankach” to dokładnie ten pieniądz, NA KTÓRY bank komercyjny zamienił część swoich rezerw. Tak więc „gotówka w bankach” jest tylko INNĄ FORMĄ rezerw banków. Technicznie nie ma znaczenia czy bank trzyma całe rezerwy w postaci zapisu na koncie, czy jakąś ich część zamienił na gotówkę. To po prostu są jego rezerwy. Jest ich tyle samo, niezależnie od formy. Na dokładkę „gotówka w bankach” znajduje się fizycznie w skarbcu. Jest częścią aktywów. Nie jest oczywiście w tym realnym obiegu gospodarczym, gdzie za coś się płaci.

    Pieniądz znajdujący się w obiegu gospodarczym to depozyty w bankach komercyjnych PLUS gotówka, ale uwaga – gotówka POZA BANKAMI. ta gotówka „poza bankami” to tylko część depozytów klientów ZAMIENIONA na inną formę, klient zamiast zapisu w banku – ma gotówkę w ręce. Nie ma znaczenia, czy jest więcej, czy mniej tej gotówki – CAŁKOWITA ilość pieniądza nie zmienia się, ponieważ suma depozytów + gotówki poza bankami = pieniądz.

    Jak widać w obu obiegach pieniądza, gotówka jest TYLKO formą istnienia pieniądza, a NIE czymś osobno istniejącym.

    .
    Po drugie.

    Gotówka to jedynie 10% ilości pieniądza w obiegu. Jedynie w przypadku drobnych płatności, jej praktyczne użycie ma istotne znaczenie. Jej rola systematycznie maleje i spadnie kiedyś nieuchronnie DO ZERA. Z punktu widzenia agregatów pieniężnych, bilansów, rynku finansowego itd. nie ma ona znaczenia. Jedyne realne znaczenie tej FORMY posiadania pieniądza to anonimowość jego użycia. Drugim aspektem są techniczne koszty (drukowanie, wypłacanie, wymiana, zniszczenie, itp.) utrzymania tej FORMY pieniądza, w porównaniu z zapisem elektronicznym (o wiele tańszym).

    .
    Wniosek.

    Dyskutując o pieniądzu można całkowicie pominąć istnienie gotówki w sensie banknotów i bilonu. Zaciemnia to jedynie ogólny obraz i utrudnia zrozumienie mechanizmów RF. Gotówka to NIE JEST problem w skali makro, jedynie w skali mikro, sentyment, anonimowość użycia, itp. Odejście od jej użycia, gdy juz do tego dojdzie, oczywiście nie zmieni ILOŚCI pieniądza. Tak samo, jak wydrukowanie nowych banknotów w drukarni NIE ZMIENIA ani ilości bazy monetarnej, ani ilości pieniądza w obiegu gospodarczym – dopiero ich formalne WPROWADZENIE DO OBIEGU przez NBP czyni z kolorowych papierków – pieniądz.

  293. Jeszcze raz:
    „Europa Południowa uzależniła się od narkotyku taniego kredytu
    Ale kiedy nastąpił zastój na rynku kredytów prywatnych i zaczęły się pojawiać symptomy odstawienia, EBC dostarczył leki zastępcze. Zamiast leczyć uzależnienie,
    stworzył narkogospodarki, które nie są w stanie działać bez interwencji.
    … im więcej podamy keynesistowskiego i monetarystycznego leku,
    tym bardziej osłabiamy zdolność rynków do samonaprawy
    i tym bardziej osłabiamy chęć polityków do
    zaaplikowania gospodarce i obywatelom bolesnych terapii oczyszczających. ”
    -Hans-Werner Sinn

    Myśląc keynesem o gospodarce nie można zapominać o jego ograniczeniach.
    Każde lekarstwo ma swoje ograniczania. Nie ma w realu systemów i teorii idealnych.
    Zawsze trzeba widzieć także negatywne ograniczenie tego co ma pozytywne zastosowanie.

  294. Słuchaj Ty zamulony szwagrowym pershingiem!

    Piszesz:

    ” Oczy bolą od czytania bzdur czysto politycznych bredni Darasa, Karroryfera…..”

    Przygadał kocioł garnkowi……. i to kto….. ten wstrętny wyborczy pisior, który dla tych paru groszy zdradził „swoje ideały” głosując na nich… a teraz najgłośniej drze r…….

    WF-ista, który na blogu zgrywał i zgrywa „autoryteta” pisze tak:

    „Za kilkanaście lat bezrobocie wyniesie 40% z dalszą szybka tendencją rosnącą aż do przynajmniej 90%.”

    a za chwilę tak:

    „Z tym samym „zdrowym rozsądkiem” demontują nasze relacje z Zachodem, obniżą wiek emerytalny.”

    Czy ktoś kto na jednym wdechu tak zapala dysponuje zdrowym rozsądkiem…? Niestety nie… powiem więcej, to jest intelektualne dno….. a jeżeli tak, to proszę nie zachowywać się jak jakaś prowincjonalna zawiedziona panienka tylko pracować nad sobą…. i nie mam tu na myśli sali gimnastycznej….

    Bez pozdrowień, Warszawiak

  295. @krzys #319

    „Co się stanie gdy FED wykupi wszystkie aktywa?”

    .
    Wszystkie aktywa będą wykupione. 🙂
    I co?
    I nic.
    Co za różnica (pomijając rentowność, formę, płynność tych aktywów, itd. ewidentne rzeczy) w jakiej FORMIE sektor niepubliczny posiada te swoje $19T aktywów finansowych?

    Czy kury przestaną nieść jajka? Czy fabryki przestaną robić samochody? Ludzie zaczną, albo przestaną coś kupować? Co się do k….. zmieni w REALNEJ gospodarce????

  296. @Damian #316

    „Lol. No przecież cały czas twierdziłem, że QE jest „dodrukiem” dla realnej gospodarki. ”

    .
    Niech ci będzie, bo jak stwierdził PK dyskusja robi się nudnie akademicka.

    Skoro ewidentnie uważasz, że zapisy komputerowe w BC (rezerwy banków komercyjnych) stanowią część REALNEJ GOSPODARKI, to niech Ci będzie. Pompowanie w kosmos tych zapisów komputerowych, za które nikt nic nie kupuje, JEST przy takiej terminologii „dodrukiem do realnej gospodarki”. 🙂

    Ty zostań przy swoim, a ja zostanę przy swoim rozumieniu, co jest „realną” gospodarką.

  297. @jacek #314
    Mój komentarz był bardzo merytoryczny. Ale rozumiem powody, dla których skoncentrowałeś się jedynie na humorystycznym wstępie.

  298. „Przenigdy nie byłem zwolennikiem cenzury W TEMACIE BLOGA.”

    …ale taka cenzura blogowa istnieje… Drogi Ogifie… a może to tylko jednak automatyczny spam kasujący…. 😉

    Serdcznie pozdrawiam, Warszawiak. 

  299. 3107 marcin
    „Proste. Skarb Państwa MUSI korzystać z pośrednika – banku komercyjnego (dealera albo BGK). Za to pośrednictwo w kreacji pieniądza (zaciągania „długu” publicznego) banki biorą dla siebie odsetki.”
    Skarb Państwa nie korzysta z „pośrednika w kreacji pieniądza” tylko pożycza pieniądze na konsumpcję/inwestycję dziś, zamiast zebrać przez 2-3 lata zbierać w podatkach pieniądze na przeprowadzenie inwestycji. ”
    Dotknąłeś istoty problemu. Spór z lewakami nie dotyczy samej kreacji, bo ona jest zrozumiała. Poza oczywistymi nadużyciami z ich strony dotyczącymi kreacji w bankach komercyjnych, które korzystają z dzwigni i kreują pieniądz w inny sposób niż banki centralne. Istota sporu jest kto i ile i w jakim celu może lub powinien kreować pieniądze. Lewacy błędnie twierdzą, że BC może to robić bez ograniczeń (jedynym ograniczeniem jest wyobraznia rządzących). Otóż jest jak napisałeś SP może pożyczać tyle ile może w przyszłości spłacić. Nawet USA mają ograniczenia mimo, że dysponują walutą światową. Rosja, Ukraina, Białoruś pokazują co się dzieje z walutami krajów, które tego nie rozumieją. Polska zaczęła się zachowywać jakby jej te ograniczenia nie dotyczyły. Rozdaje pieniądze na prawo i lewo, których tak naprawdę jeszcze nie ma. Za mniej więcej rok może trochę szybciej zobaczą jakie to skutki niesie.

  300. 318 ogif
    „Niech MMT-boys piszą swoje bzdury bez żadnych ograniczeń.”
    Nie zgadzam się.
    „Natomiast okresy tolerancji dla wpisów politycznych okazały się bez sensu.”
    Zgadzam się.

  301. #320 jacek
    Dokładnie tak!
    Gotówka w banku należy do M0….. gotówka poza bankiem należy do M1……
    Dlatego, jeżeli wypłacam gotówkę ze swojego konta ( w kasie banku lub w bankomacie) ta gotówka przechodzi z M0 do M1….. nie zmieniając wielkości M1 ( zamiana depozytu na gotówkę)…… i nie naruszając równowagi bilansu banku (zmniejsznie ilości gotówki w aktywach jest rekompensowane adekwatnym zmniejszeniem wartości depozytu w pasywach).

    P.S.
    Często spotykam się z niekonsekwencją, która prowadzi do sprzeczności logicznych, w określaniu miejsca gotówki……. np w:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Agregaty_pieni%C4%99%C5%BCne
    określenie:
    ………”C – pieniądz gotówkowy (monety i banknoty w obiegu poza sektorem bankowym)”………
    znajduje się zarówno w definicji M1 (co jest prawdą), jak i w definicji M0 ( co jest bzdurą).

    W odróżnieniu od tego, w poblikacji BoE… str.8, Chart 1…… gotówka w bankach należy do „base money”… a gotówka poza bankami należy do „broad money”.
    http://www.bankofengland.co.uk/publications/Documents/quarterlybulletin/2014/qb14q1prereleasemoneyintro.pdf

  302. Panie Piotrze
    Czy najblizsze posiedzenie FED na ktorym wiekszosc zaklada ze do podwyzki nie dojdzie moze niesc pewien niepokoj? Im blizej posiedzenia moga pojawiac sie rozne glosy ze strony czlonkow a to moze oddzialywac na nasza gieldę? I drugie pytanie: w tamtym tygodniu pojawila sie informacja odnosnie agencji Moody’s a dokladniej ratingu Polski, pojawiaja sie coraz czesciej opinie i czy to tez w tym czasie moze niepokoic nasza gieldę? Zapewne moze byc mniejsza sila rażenia niz w styczniu ale jezeli załóżmy połączyc te dwa czynniki moze ( nie musi) byc niespokojnie dla naszego parkietu powiedzmy do 13 maja? To są takie moje wewnetrzne przypuszczenia co do niepewnosci dla Naszej giełdy.
    Pozdrawiam

    [Po raz n-ty mówię: proszę czytać moje komentarze. Tutaj nie jest miejsce na porady. PK]

  303. @kot #321

    „[…] Każde lekarstwo ma swoje ograniczania.”

    .
    Jeżeli się coś LECZY, to znaczy, że istnieje CHOROBA.
    Pomyśl, DLACZEGO nie zlikwidujemy choroby?

    Nie można JEDNOCZEŚNIE pozwalać ludziom gromadzić aktywa ( = kapitalizm), a jednocześnie uważać, że to choroba. Chcesz mieć kapitalizm czy komunizm? Bo jeżeli wybierasz kapitalizm, to już do końca świata (albo kapitalizmu) MUSISZ pogodzić się z procesem gromadzeniem aktywów i „leczeniem” nieuniknionych skutków tego procesu gromadzenia.

  304. [Po raz n-ty mówię: proszę czytać moje komentarze. Tutaj nie jest miejsce na porady. PK]

    Ok. Rozumiem

  305. @jacek #324

    Lol^2

    Jesteś jak prof. Andrzej Sławiński. Przeczysz sam sobie. Raz piszesz jedno, potem drugie a potem wracasz do pierwszego. Masz rację, rozmowa nie ma sensu, ale nie dlatego, że jest akademicka. I nie, nie twierdzę, że pompowanie w kosmos zapisów komputerowych, za które nikt nic nie kupuje, jest „dodrukiem” do realnej gospodarki. Chyba, że nie kupuje z własnej nieprzymuszonej woli. Twierdze, że zamiana obligacji na takie zapisy komputerowe z których nie można korzystać jest ekonomicznym bezsensem. Ale po co ja się po raz kolejny powtarzam, przecież i tak niczego to nie zmieni. Z mojej strony EOT.

  306. @Damian #332
    Zauwaz, ze jacek emituje nie dokonczone opisy takie pol-TEZY nie zwazajac na atrybuty roznych podmiotow, ktore czesto sa sobie nierowne. Idealizacja BoE prowadzi na manowce.
    Zmienia sie ilosc pieniadza na rachunkach LOMBARDU ( BC) prowadzacego skup szajsu, ktorego nikt nie jest w stanie kupic bo:
    A – nie ma tyle kasy w realu aby pompowac dalej MBS czy BONDY wyciskajac stopy do zera!
    B – nie chce, bo uznal MBS-y czy US-bondy za smieci i jak najszybciej pozbedzie sie nie rokujacej nadziei inwestycji
    C – najsilniejszym podmiotem na RF sa Banki Centralne (grupa emitentow „prawdziwej” waluty G10) i ich interwencje beda najskuteczniejsze.
    D – nikt na Ziemii nie moze z nimi konkurowac!

  307. @ jacek #317

    „Nie zgadzam się z tym co napisałeś […] Ty, ja, czy ktokolwiek inny w gospodarce może dostać NOWE BANKNOTY tylko z banku komercyjnego, nigdy z NBP.”

    „Tego NIE DA się zrobić legalnie. Przecież właśnie dlatego twierdzę, że są dwa obiegi pieniądza, ponieważ normalnie taka operacja jest ZABRONIONA!”

    Jednak jestem przekonany ze wlasciciel/prezes/akcjonariusz banku komercyjnego moze wyplacic banknoty z konta swojego banku w NBP i kupic za nie gazete w kiosku. Tego samego konta, ktore zalicza sie do M0. To samo moze uczynic jakas jednostka budzetowa ktorej konto prowadzi NBP.

    Niestety za cienki ze mnie bolek, by podac dowody (np. jakas ustawe) za/przeciw powyzszym twierdzeniom.

    Musze przyznac, ze zakaz prowadzenia kont przez NBP zwyklym ludziom jest poszlaka na Twoja korzysc. Bo wg Twojej logiki „banknoty […] nigdy z NBP”. Wiec ludziom konto w NBP i tak jest na nic.

    „Jeszcze raz: Wydrukowanie banknotów w mennicy nie tworzy pieniądza. To są TYLKO papierki w paczkach. Ten papierek staje się banknotem dopiero wtedy, gdy NBP go wyda bankowi komercyjnemu!!”

    No wlasnie. Wyda NBP wyda bankowi komercyjnemu banknoty, a ten zrobi z nimi co chce. Np. zaplaci za pomalowanie siedziby banku. Albo kupi akcje na gieldzie. Albo pozyczy na procent.

  308. @Naiwne pytania #335

    „[…] Jednak jestem przekonany ze wlasciciel/prezes/akcjonariusz banku komercyjnego moze wyplacic banknoty z konta swojego banku w NBP i kupic za nie gazete w kiosku. Tego samego konta, ktore zalicza sie do M0. To samo moze uczynic jakas jednostka budzetowa ktorej konto prowadzi NBP.
    Niestety za cienki ze mnie bolek, by podac dowody (np. jakas ustawe) za/przeciw powyzszym twierdzeniom.”

    .
    Nie musisz szukać ustawy ani zbytnio się wysilać. Wystarczy sobie uświadomić, że bank obowiązują zasady księgowości. Jeżeli właściciel banku (niech będzie prezes czy udziałowiec) chce sobie wypłacić dowolna kwotę, to nie może tego zrobić z rezerw banku. To NIEMOŻLIWE do przeprowadzenia, przynajmniej z powodów księgowych.

    Przecież rezerwy banku fizycznie NIE znajdują się DOSŁOWNIE W BANKU, ale w systemie komputerowym NBP. Bank je „posiada” w tym samym sensie, w jakim Ty „posiadasz” swoje pieniądze na koncie. Jak więc może je sobie zabrać prezes? Włamie się do NBP jak hacker, czy co?

    Banknotów ze skarbca też nie może sobie po prostu zabrać. To jest zwykła KRADZIEŻ. Gdyby je chciał sobie oficjalnie wypłacić, to przecież taka wypłata zostanie oczywiście zaksięgowana jako pomniejszenie JEGO środków, z jego depozytu (w pasywach, a nie w aktywach). Najpierw zresztą prezes musiałby mieć CO wypłacić ze swojego konta, ponieważ nie da się wydać prezesowi w kasie banknotów BEZPODSTAWNIE. Wypłata w kasie jest robiona Z KONTA. Prezes może wypłacić banknoty równe posiadanym już wcześniej środkom na swoim koncie, a to JUŻ jest pieniądz w obrocie, a NIE pieniądz z agregatu M0 !!

    Nie da się zabrać z banku „samych” banknotów.

    Elementarna wiedza o bilansie banku – kapitał właściciela jest w PASYWACH banku. Wypłaty personelu, prowizje dla zarządu, wszystko jest w PASYWACH. Bez znajomości detali, tylko na podstawie respektowania ogólnych zasad księgowości, gdy się zastanowisz, to powinieneś sam zobaczyć, że „wyplacic banknoty z konta swojego banku w NBP i kupic za nie gazete w kiosku” to fantazja. Belka pękł by ze śmiechu.

    Możesz wierzyć albo nie. Rezerwy banków komercyjnych służą do rozliczeń banków między sobą i rozliczeń z BC. I służą TYLKO do tego. Tak ma być, tak jest OK i taki jest system.

    I uwaga na koniec: banki komercyjne NIE POŻYCZAJĄ SWOICH REZERW klientom na procent. Mogą je ewentualnie pożyczyć TYLKO innemu BANKOWI lub NBP.

  309. @Damian #333

    Jak chcesz, w końcu dyskutujesz dla własnej satysfakcji i przyjemności.

    .
    p.s.
    Twierdzisz, że widzisz sprzeczności w moich wypowiedziach, ale ich konkretnie nie wskazałeś. Albo nie potrafiłem ich zrozumiale wytłumaczyć (a i tak pisałem przydługie elaboraty …).

    „Twierdze, że zamiana obligacji na takie zapisy komputerowe z których nie można korzystać jest ekonomicznym bezsensem.”

    Gdzie ja napisałem, że zamiana jednych aktywów na inne aktywa (QE) powoduje, że „nie można z nich korzystać”????
    Gdzie to jest napisane, w #313? Coraz mniej rozumiem, co do mnie piszesz.

  310. @Olek & @_marcin

    „Istota sporu jest kto i ile i w jakim celu może lub powinien kreować pieniądze.
    Lewacy błędnie twierdzą, że BC może to robić bez ograniczeń (jedynym ograniczeniem jest wyobraznia rządzących).”

    .
    Istota sporu ????

    Wypraszam sobie cytowanie fragmentów moich wypowiedzi jako ilustracji do prezentowania wydumanych i bzdurnych sporów z jakimiś „lewakami”. Nie interesuje mnie „kto i ile i w jakim celu może lub powinien kreować”.

    Nic a nic, mnie także nie interesują cudze fobie i strachy związane z fantazjami na temat „drukowania bez ograniczeń”. Idźcie sobie toczyć religijne boje z waszymi „lewakami”, ale mnie proszę do tego NIE MIESZAĆ.

    Wypraszam sobie przypisywanie mi jakiegoś „sporu”, bo ja się z żadnymi „lewakami” o nic nie spieram, a przynajmniej nic o tym nie wiem.

  311. 338 jacek
    „Wypraszam sobie przypisywanie mi jakiegoś „sporu”, bo ja się z żadnymi „lewakami” o nic nie spieram, a przynajmniej nic o tym nie wiem.”
    No właśnie, kompletnie nie rozumiesz co się do ciebie pisze. Ty nie spierasz się z lewakami, ty jesteś
    lewakiem!!! Przecież całe te tasiemce o drukowaniu służą tylko i wyłącznie temu żeby mieszać ludziom w głowach, że jest inny system (Kalecki) od obecnego znacznie lepszy. Tylko, że my go znamy i nazywa się socjalizm (komunizm) i za niego serdecznie dziękujemy.

  312. @kot #340
    „Jacek Rzeczywistość nigdy nie będzie doskonała.”

    I zawsze znajdą się ludzie złej woli, którzy będą kłamstwem (czasem siłą) naginać system, by pracował tylko dla nich, oczywiście kosztem nas wszystkich. Najważniejsza jest władza nad pieniądzem, a utrzymywanie mas w ignorancji, a nawet celowe budowanie mitów, właśnie temu służy. Stąd paroksyzmy wściekłości, gdy ktoś pokazuje ich oszustwa. To są śmiertelni wrogowie liberalizmu i prawdziwego rynku, w istocie są oni tacy sami i mają te same cele, co komuniści. Atakowanie liberalizmu pod hasłem „tępienia lewactwa” to wyjątkowo obłudna strategia, żerująca na ignorancji.

    Obrona liberalizmu i demokracji przed ekstremą nigdy się nie kończy. Państwo musi być wystarczająco silne, by nas obronić przed każdym, kto chce go zawłaszczyć tylko dla siebie. Nie jest więc dziwne, że wrogowie liberalizmu tak żarliwie dążą do osłabienia państwa.

  313. daras jak Ci się podobało przesłuchanie kandydata do TK.
    Po co w ogóle robi się takie przesłuchania?

  314. @Ryszard @Doris
    Przed Doha nikt nie zatrzyma ATAKU Wielkiej Spekuli. MSCI zdobywa nowe szczyty, ropa zegna sie z poziomem 40. Zapewne piatkowe fajerwerki zakoncza dymanko i rozpocznie sie rozprowadzanie na szczytach z opcja poniedzialkowego otwarcia luka. Dlatego BIG SHORT w piatek, gdy RSI>70
    http://stockcharts.com/h-sc/ui?s=EEM
    Wystudzony SP500 walczy z oporem 2076:
    http://stockcharts.com/h-sc/ui?s=SP500
    Zapomniany przez Boga WIG20 rosnie tylko dlatego, ze EPOL pompowany jest jankeskimi dolarami:
    http://stockcharts.com/h-sc/ui?s=EPOL

  315. Wszystkim twardogłowym monetarystom oraz zwolennikom Balcerowicza ( dr. hab – nawet w PL jego dorobek naukowy nie zrobił wrażenia 😉 dedykuje myśl zasłyszną dziś w EKG
    „wszystkie znane i szanowane teorie ekonomiczne pochodzą z lat 70tych w których jedynym poważnym zagrożeniem była wysoka inflacja”
    Proces długotrwałej deflacji który zaczął się ( widocznie ) w latach 90tych na rynku PC teraz wraz ze wzrostem udziału technologi w PKB i jednocześnym zwiększaniem średniej wieku nie został jeszcze opracowany teoretycznie.
    Ergo – spory o to jaką politykę piniężną prowadzić w takim otoczeniu wcale są absurdalne.

  316. Dorota!

    Czy Polsce grożą w przyszłości sankcje w tym sankcje finansowe ze strony UE?

    NIE! a jeżeli tak, to tylko teoretycznie:

    „Na to muszą zgodzić się wszystkie kraje członkowskie jednomyślnie na szczycie unijnym.”

    a jeżeli tak, to należy podkulić ogonek i usiąść do stolu z PIS-em i wypracować kompromis. Kropka albo kropki dwie.

    Serdecznie wszystkich pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

  317. No proszę nawet Warszawiak awołuje do rozmów 🙂
    Choć mi się ten ostry kurs PO i .N całkiem podoba. Po 4 latach łaszeina się do zagranicznych potęg dla wszystkich stanie się jasne że obrona status quo ante w stylu Branickiego nie działa bo ( na szczęscie) tym razem na zachodzie nie ma Fryderyka II a na wschodzie jest co prawda „Katarzyna” ale tym razem ma kozaków przeciwko sobie.
    Więc PiS pewnie przegra za 4 lata – ale już nie z nimi 🙂

  318. W przeciwieństwie do emisji własnego pieniądza zwanej dla zmyłki „długiem” publicznym, ten kraj zaciąga także prawdziwe długi:

    http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/finanse-publiczne/lska-wyemitowala-20-letnie-obligacje-nominowane-w-euro-za-750-mln-euro/

    Lepiej by było dla nas, obywateli, aby piewcy histerii urojonego „długu” zajęli się długiem PRAWDZIWYM. Nie przypominam sobie bowiem, by Ci, którzy wylewają krokodyle łzy nad deficytem, czy kosztem obsługi „długu”, z równą gorliwością martwili się wysokością naszego prawdziwego zadłużenia.

    Może ktoś z fanatyków tępienia długu pochyli się nad tematem i wyjaśni nam na forum, po co rolujemy obligacje w EUR na 1,5 miliarda, mając duże rezerwy walutowe i nadwyżkę eksportową? Czy oferowane oprocentowanie jest korzystne, zważywszy deflację i sporą (2/3) nadwyżkę popytu nad ofertą?

  319. „Ministerstwo Rozwoju chce, by spółki Skarbu Państwa ubiegały się o wsparcie z Europejskiego Funduszu Inwestycji Strategicznych w ramach planu Junckera.” (przy okazji – na de facto konsumpcję, czyli np. drogi, nie fabryki)

    http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/ministerstwo-rozwoju-chce-by-spolki-skarbu-panstwa-siegnely-po-wsparcie-z-planu-junckera/

    „[…] wsparcie EBI w ramach planu Junckera to udzielane na preferencyjnych warunkach kredyty, pożyczki, dług podporządkowany czy wykup udziałów.”

    Jednym słowem zaciąganie PRAWDZIWEGO długu (już nie bezzwrotnych dotacji z UE 🙂 ). Uwaga: równowartość kolejnych 100 miliardów PLN!

    Oczekuję solidnej krytyki działań rządu ze strony histeryków długu „publicznego”. Ja się nie doczekam, zacznę Was podejrzewać o coś baaaardzo niemiłego. 🙂

  320. Karroryfer!

    „Więc PiS pewnie przegra za 4 lata…..”

    A niby z kim Jarek miałby przegrać mając poparcie Klasy Robotniczej….? chyba, że z partią „Razem”….. reszta czy to komuś się podoba czy nie, to się obecnie na politycznym rynku już nieliczy….

    Uważam, że na arenie międzynarodowej w tym UE opozycja wszystko już uzyskała co mogła uzyskać a dalsza wojna polsko-polska jest ze szkodą dla Polski…. jak to ten blogowy Pershing mawia…… tej Najjaśniejszej zresztą…..

    Ja wiem, że to boli…. ale przez 8 lat Szanownych PIS-owców też bolało a dalsze poszczekiwanie i tarmoszenie pisowskiej nogawki nic nie da…. PIS jako zwyciężca i tak będzie robił co będzie chciał…. w ramach prawa, które będzie ustalał……

    Każda partia, która chce w obecnej sytuacji coś zmienìć musi nadchodzące lata przekonać Klasę Ronotniczą, że to oni w nadchodzących wyborach przez tą Klasę Robotniczą powinna być wybrana….

    Czy ew. ponowne i następne obniżenie ratingu i z tego wynikające załamanie gospodarcze Polski z powoduje, że Klasa Robotnicza odwróci się od PIS-u….

    Nie! dlatego „pojednanie” i ew. kompromis na warunkach zwycięźcy jest konieczny….. czy to się przykładowo niedoszłym ukraińskim sanitariuszkom podoba czy nie….. 😉

    Bardzo serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

    [Na szczęście opowiada Pan, jak to się często Panu zdarza, dyrdymały. Przynajmniej za to jasno i bez zmiany nicku jak to się też Panu (według mnie) zdarzało, kiedy wychwalał Pan swoją ulubioną partię 😉

    Ale prawdą jest, że PiS robi wiele, żeby zdobyć serca mniej zamożnych Polaków. Czy strawią ewidentne łamanie prawa w zamian za te różne decyzje? Jakoś wątpię. Przekanamy się za 4 lata. PK]

  321. @ Warszawiak
    Nie bierz tego do siebie, ale rzuć okiem na to – doskonały opis, jak umiejętnie wyprano mózgi obywatelom Niemiec:
    http://euroislam.pl/powitajmy-uchodzcow-z-europy-zachodniej/

    A co do Twojego postu: kompromis z kimś łamiącym prawo jest po prostu niewykonalny. Jak miałby wyglądać kompromis ze złodziejem Twojego samochodu? Da Ci się przejechać czasem?

    @ karroryfer
    Gdybyś jeszcze chciał zauważyć, że wektory znaczeń układają się całkiem przeciwnie do tego, co sugerujesz.

    Kaczyński swoimi działaniami oddala nas od Europy. Być może nawet aż do wyjścia z Unii Europejskiej (względy ekonomiczne prawdopodobnie go powstrzymają). Niemniej: PiS jest antyeuropejski już bardzo, bardzo wyraźnie.

    Jedyną realną alternatywą dla UE jest (w naszej części świata) Rosja. Kaczyński – choć to stwierdzenie wywoła sprzeciw wyznawcy sekty smoleńskiej – faktycznie wpycha Polskę w objęcia Putina. Orban już w nich jest, więc nie wydaje się to tak obrzydliwe, prawda? 🙂
    Jeśli ktoś we współczesnej Polsce jest Branickim to jest to właśnie Jarosław Kaczyński. Motywację mają identyczną: osobista władza ponad wszystko.

  322. „Oczekuję solidnej krytyki działań rządu”
    Ty akurat powinieneś się cieszyć. Bardziej lewicowego rządu nie było i już mam nadzieję nie będzie.

  323. Dorota!

    „Jak miałby wyglądać kompromis ze złodziejem Twojego samochodu? Da Ci się przejechać czasem?”

    Tak, wlaśnie tak…… to złodziej byłby tak dobry i przez najbliźsze lata dał mi się czasami przejechać… a po niespełna 4 latach ten samochód mógłbym ew. odzyskać i dopiero wtedy złodziejowi lekko dokopać…..

    Warszawiak.

    „Przynajmniej za to jasno i bez zmiany nicku jak to się też Panu (według mnie) zdarzało…..”

    Nicki mam dwa…. Warszawiak i Zły….. no i sporadycznie z dyplomatycznych względów (pozdrowienia dla Krzysia) trzeci też… Zosia….. 😉 i to wszystko mój Drogi Panie Piotrze….!

  324. [(…) PiS robi wiele, żeby zdobyć serca mniej zamożnych Polaków. Czy strawią ewidentne łamanie prawa w zamian za te różne decyzje? Jakoś wątpię.]

    Mniej zamożni bardzo łatwo to strawią. Widzę to po biedniejszych sąsiadach (np trwale bezrobotnych z niepracującymi żonami). Dla nich to 500 spada jak z nieba i dyskusji o TK nie podjęłabym się z nimi 🙂
    Czy nam się to podoba, czy nie, biedni myślą żołądkiem. Demokracji im nie trzeba – a skutków braku demokracji nie ogarniają.

    To nie podklasa zdetronizuje Kaczyńskiego. Jest kilka przeszkód, które trudno mu będzie ominąć, przynajmniej w średnim terminie. Np. taka (mało się ostatnio o tym mówi, temat jakby przyschnął):
    http://stooq.pl/n/?f=1034681

  325. Wyznawcy religii długu!

    Kraj się zadłuża!! Rząd wzywa do zwiększenia długu państwa o 100 miliardów.

    Gdzie Wasze utyskiwania? Gdzie piętnowanie zadłużania „przyszłych pokoleń”??? Gdzie potępienie rosnących kosztów obsługi długu, nie wspominając o proroctwach bankructwa?

    Jeszcze macie szansę coś KRYTYCZNEGO na ten temat napisać.

    .
    Czekam cierpliwie, zanim zacznę się zastanawiać, czy Wasze milczenie nie wynika z tego, że ten planowany, nowy dług ma być w EUR, a nie w PLN….

  326. @ jacek #347

    „po co rolujemy obligacje w EUR na 1,5 miliarda, mając duże rezerwy walutowe i nadwyżkę eksportową?”

    Mi sie wszystko z Grecja kojarzy

  327. @_dorota #353

    „[…] Czy nam się to podoba, czy nie, biedni myślą żołądkiem. Demokracji im nie trzeba – a skutków braku demokracji nie ogarniają.”

    .
    Napiszę TO SAMO, tylko innymi słowami:

    Bogatym nie podoba się to, że biedni muszą dbać o swoją możliwość przetrwania. Demokracja dla biednych nie działa – a fatalne skutki tolerowania niesprawiedliwej demokracji, niestety, biedni już ogarniają.

    .
    Zawsze uważałem, że neoliberałowie maja z prekariatem tylko jeden problem – nikt z nich nie wie, ile jeszcze można ciemnej masie dokręcić śruby, zanim gówno wybuchnie im w twarz. 🙂

    Ty niestety zachowujesz się tak, jakbyś należała do grupy osób uważających, że ten wstrętny, niewdzięczny motłoch, powinien był jeszcze dużo więcej ścierpieć i nie podskakiwać. A tymczasem trzeba było ludziom coś dać, kiedy jeszcze był na to czas! Nie musiałbym się dzisiaj wstydzić za PiS ani ja, ani Ty. Ale Ty zawsze wolałaś z głosu rozsądku robić lewacka propagandę.

    Teraz, kiedy mleko się rozlało, zachowujesz się jak rozkapryszona panienka, tupiącą nóżka, bo ktoś zabrał jej zabawki.

    Zresztą bez powodu tak się martwisz. Nie da się prowadząc neoliberalną politykę ekonomiczną (liczą się fakty! fakty! nie propaganda) kupić prekariatu, bo nie ma mowy, by neoliberałowie z PiS NAPRAWDĘ coś im dali! Spadek popularności i wyparowanie mitu o dobrym państwie, to tylko kwestia czasu.

    PiS straci twarz. Oczywiście! Ale naiwnością jest wiara, że przegra przyszłe wybory. O ile jakieś będą. 🙂 🙂

  328. autorytaryzm prowadzi do izolacji i zawsze do podobnych objawów .
    Taki nadałem tytuł własny tekstowi:
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/obama-castro-odwilz-i-polska-cegielka-wywiad/z2k3xf
    Potem zmieniłem go dodając dwa słowa: „nie zawsze”.
    Dyktatorzy Korei PŁD. i Singapuru doprowadzili swoje kraje do rozkwitu,
    dotyczy to także kapitalistycznych Chin Ludowych.
    A więc jeśli dyktatura jest nakierowana na rozwój gospodarczy to odnosi sukces.
    Gdyby Stalinowi udała się gospodarka, to zapomniano by mu jego zbrodnie.
    Czy dotyczy to Kaczyńskiego?

  329. @Naiwne pytania #355

    „Mi sie wszystko z Grecja kojarzy”

    .
    Grecja NIE ma własnej waluty. W ich przypadku WSZYSTKIE zobowiązania są zewnętrznym, prawdziwym długiem.

    Natomiast my, sami emitujemy WŁASNY pieniądz. Wielkość długu w walutach OBCYCH jest kwestią wyboru polityki (rzecz jasna, nie może on być zerowy w otwartej gospodarce z płynnym kursem wymiany PLN). Polemizowanie co do optymalnej wielkości rezerw walutowych, oprocentowania czy terminów zapadalności obligacji jest jak najbardziej sensowne. Chciałem sprowokować do wyrażenia opinii na ten temat.

  330. „[Na szczęście opowiada Pan, jak to się często Panu zdarza, dyrdymały. PK

    Przepraszam, że się dopytam ale czyje szczęście…….. tych, którzy nie mogą się pogodzić z przegraną lub tych co się obawiają odwetu…..? jeżeli o tych chodzi, to w obecnej sytuacji należy ich poświęcić wybierając mniejsze zło, jakim jest dogadanie się z PIS-em na pisowskich warunkach….. i niedopuszczenie do interwencji rynków finansowych i całkowitego załamania gospodarczego Polski….. kto twierdzi innaczej opowiada moim zdaniem dyrdymały….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Nie będę tego komentował. Wystarczy, że Pan to napisał. To wiele o Panu mówi – oczywiście jeśli ktoś miał wątpliwości 😉 PK]

  331. @353 dorota
    „To nie podklasa zdetronizuje Kaczyńskiego. Jest kilka przeszkód, które trudno mu będzie ominąć, przynajmniej w średnim terminie. Np. taka (mało się ostatnio o tym mówi, temat jakby przyschnął):”
    Zauważyć trzeba, ze tam nikt nie zastanawia się jak doprowadzić do rentowności kopalń co jest warunkiem ich przetrwania (miejsc pracy dla górników), tylko ile % obciąć 14-tkę?!??!? To jest dla mnie gwarancja upadku kopalń lub rządu gdy będzie pakował nasze pieniądze w nierentowne firmy w nieskończoność.

  332. @354 jacek
    „Kraj się zadłuża!! Rząd wzywa do zwiększenia długu państwa o 100 miliardów.”
    To powinieneś chłopie się cieszyć. Robią dokładnie to czego oczekujesz od rządzących. Lewak doczekał się swojego rządu. Ta polityka prowadzi wprost do politycznego i gospodarczego piekła. Cieszyłbym się gdyby nie chodziło o mój kraj i o to ile trzeba będzie zapłacić za to w przyszłości.

  333. Drodzy neoliberalni koledzy z forum, korwiniści i ty, ulubiony trollu.

    Macie wspaniałą okazję do potępienia zwiększania PRAWDZIWEGO zadłużenia przez rząd.
    (#347, #348) Więc do dzieła !!

    .
    Głupawe komentarze się nie liczą (aczkolwiek są oczywiście DOWODEM, że dana osoba potępić wzrostu zadłużenia NIE CHCE 🙂 ).

    Czekam na głosy (słusznego?) potępienia, najlepiej od razu z wyjaśnieniem dlaczego, a z Waszego koledzy milczenia wyciągnę wnioski i nie zawaham się wyrazić mojej opinii dlaczego jesteście zwolennikami zwiększania zadłużenia.

  334. w tym samym czasie, kiedy AlphaGo wygrał z człowiekiem, należący do Microsoftu chatbot o imieniu Taylor, zaprojektowany, by rozmawiać z ludźmi w wieku 18-24 lata,
    przeżył bolesne doświadczenie. „Tay”, jak nazywała sama siebie,
    miała się uczyć na podstawie otrzymywanych pytań i stopniowo poprawiać swe zdolności konwersacyjne. Niestety,
    w ciągu 24 godzin ludzie nauczyli Tay, jak być rasistką i seksistką. Kiedy zaczęła chwalić Hitlera, Microsoft wyłączył ją i wykasował najbardziej obraźliwe komentarze.

  335. 363 jacek

    „Czekam na głosy (słusznego?) potępienia, najlepiej od razu z wyjaśnieniem dlaczego, a z Waszego koledzy milczenia wyciągnę wnioski i nie zawaham się wyrazić mojej opinii dlaczego jesteście zwolennikami zwiększania zadłużenia.”
    Całkowicie pomieszało ci się w głowie. Jakbym słuchał pisowskich ujadaczy co nikt im nie wmówi, ze białe jest białe. To nie liberałowie ani korwinisći są zwolennikami długów tylko lewackie trolle takie jak ty, którzy co chwilę mieszają pojęcia żeby nie wypowiedzieć sie konkretnie czego są zwolennikami. Zaciąganie długów bez opamiętania jest ZŁE. Zapamiętaj sobie raz na zawsze.
    Albo poczytaj to:
    http://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/nie-brexit-jest-grozny-dla-unii-ale-wloskie,162,0,2059682.html

  336. Przypisywanie inteligentniejszym od nas maszynom cech ludzkich jest błędem.
    Taka maszyna mogłaby ludzi zdominować tylko , że nie wykazywałby na to ani ochoty, ani potrzeby.
    -Inteligentne maszyny projektowane na potrzeby wojny
    miałyby w programie użycie swojej inteligencji do uniemożliwienia ich wyłączenia lub zniszczenia
    ale byłyby projektowane do niszczenia ich, a nie nas.

  337. @_dorota #350
    „Kaczyński swoimi działaniami oddala nas od Europy. Być może nawet aż do wyjścia z Unii Europejskiej (względy ekonomiczne prawdopodobnie go powstrzymają). Niemniej: PiS jest antyeuropejski już bardzo, bardzo wyraźnie.”
    Niestety, to PIS wciągnął Polskę w to bagno, podpisując Traktat Lizboński.
    Teraz trzeba uważnie monitorować sytuację w UE, aby nie być ostatnimi, którzy tam zgaszą światło. Zaraz decyzję o wyjściu z Unii podejmą Brytyjczycy (i polepszy im się), następni będą Francuzi (po miażdzącej wygranej Frontu Narodowego). O wyjściu z Unii poważnie mówi się również w Finlandii (http://www.polskieradio.pl/9/1595/Artykul/1575382,Finlandia-gotowa-do-wyjscia-z-UE ) oraz w Szwecji (http://www.polishexpress.co.uk/najpierw-brexit-potem-swexit-szwedzi-takze-chca-opuscic-unie/ ).
    W tzw. międzyczasie wyjść z UE mogą Grecy.
    Kolejny socjalistyczny twór upada i Polska powinna wyjść z niego równocześnie z Francją i utworzyć nową, chrześcijańską wspólnotę z krajami Grupy Wyszehradzkiej.

    @jacek #363
    Potępiam PIS za zadłużanie Polaków tak samo jak potępiałem PO 🙂

  338. dobra zmiana :)))))))
    To jest moja umowa z obywatelami, to są projekty ustaw,
    które w ciągu pierwszych dni zrealizujemy. Tutaj jest ustawa dla
    przedsiębiorców –15% CIT. Tutaj jest ustawa dająca 500 zł na każde
    dziecko. Tutaj też jest ustawa: darmowe leki dla ludzi po 75 roku życia.
    Mamy program Bilion na Rozwój. Mamy też zmiany podatku VAT-u.
    Kwota wolna od podatku conajmniej 8 tys. Przewalutowanie kredytów
    frankowych.To są gotowe projekty ustaw. Wystarczy przeprowadzić je
    przez Sejm, przyjąć, wprowadzić w życie, i to jest możliwe.
    Polacy zasługują na to. Z prezydentem, z rządem, wspólnie damy radę!
    Ja tylko powiem, że zaraz na konferencji te projekty pokażę.
    Słowa „nie da się”, „nie można”, „nie zrobimy tego” powinny
    zniknąć z języka polskiej polityki. My mówimy: damy radę!
    Prezydent w tvn24 18.10.2015 program ‚kawa na ławę’:

  339. 367 marcin
    „Kolejny socjalistyczny twór upada i Polska powinna wyjść z niego równocześnie z Francją i utworzyć nową, chrześcijańską wspólnotę z krajami Grupy Wyszehradzkiej.”
    Ty tak na poważnie? Czy tylko opóżniłeś prima aprilis trochę?

  340. @_marcin #367
    „Potępiam PIS za zadłużanie Polaków tak samo jak potępiałem PO”

    .
    Ja także potępiam za to, tamto, sio i owo.

    Wprawdzie twoja odpowiedz to tylko unik od zajęcia stanowiska w sprawie zadłużenia w walutach OBCYCH, ale dziękuję nawet za ten mizerny wysiłek, który absolutnie nic nie mówi o twoim zdaniu.

  341. @Olek #365
    „Zaciąganie długów bez opamiętania jest ZŁE. Zapamiętaj sobie raz na zawsze.”

    .
    Oczywiście, że jest złe. Pisałem o tym wielokrotnie. Robienie czegokolwiek „bez opamiętania” jest zawsze złe. To truizm. W szczególności zaciąganie zobowiązań „bez opamiętania”, czy nawet emitowanie pieniądza „bez opamiętania”, jest złe, a już w szczególności pompowanie akcji kredytowej banków „bez opamiętania” jest szczególnie złe.

    Nawet nie chcę wspominać o bezproduktywnym tropieniu urojonego lewactwa „bez opamiętania”, poświeceniu się „bez opamiętania” ideologicznemu fanatyzmowi, czy czymkolwiek innym, robionym „bez opamiętania”, to dopiero jest katastrofa. 🙂

    A jaka strata czasu.

    .
    Ale wracając do rzeczy normalnych. To JAKIE masz w końcu zdanie na temat zaciągania zobowiązań w walutach OBCYCH? Uważasz, że są duże, za małe, czy może w sam raz, na obecne warunki?

    Wciąż czekam na twoje zdanie i argumenty którymi zechcesz je poprzeć.

  342. @Ryszard @Doris
    No to ruszamy w glebiny……..po 3 dniowym rozprowadzeniu!
    @jacek
    Kiedy rynki straca WIARE w DOLARA? 28 maja? „Bancor” zastapi dolara? Wtedy dlugi denominowane w dolarze straca na wartosci a kraje zadluzone w USD beda mogly przyspieszyc proces zadluzania!
    https://www.youtube.com/watch?v=9Z5py1098RA

  343. @dorota
    „kompromis z kimś łamiącym prawo jest po prostu niewykonalny”
    Zapewne mówisz o ostatnich 6 miesiacach ?
    Tylko czy nie przeszkadzało ci łamanie prawa ( własności ! ) przez PO i zatwierdzone przez chyba trzeba powiedzeć ich kolegę z TK ?
    O innych oczywistych ( dla mnie – jak widzę nie dla wszystkich ) mniej lub bardziej naginajacych prawo działaniach PO, PiS, SLD, UW, UD,KLD ( to moi ulubieńcy …) nie chce mi się rozpisywać a było tego od groma.

    PS. Co do meritum – TK pod dowództwem Rzeplińskiego sam PIERWSZY nagiął ( a trzymając się twoich kategori złamał prawo ) oceniając wewnętrzne procedury sejmu co w OCZYWISTY sposób wykracza poza jego konstytucyjny mandat.

    [To nie jest prawda Panie znakomity prawniku ;-), a kategorii jest przez dwa i. PK]

    Być może odwoływanie uchwał poprzedniego sejmu ( które nie weszły w życie ) jest nieeleganckie i zł wbrew obyczajom ale skoro one nie stały się prawem ( bo zabrakło podpisu ) to TK nic do tego !

  344. A co do Kaczyńskiego ( którego fanem nie jestem i przez ostatnie 5 lat był głównym powodem utrzymywania się rządów PO co mam mu mocno za złe ) jednak porównianie go do Branickiego jest – delikatnie mówiąc nietrafione.
    Natomiast histeryczne reakcje Schetyny o spółki na pewno nie są czymś co zrobił by którykolwiek z wyobrażalnych mężów stanu.
    Od drużyny piłkarskiej aż po państwa obowiązuje zasada – nie idze się do konkurencyjnego teamu po to żeby osłabiać swój.

  345. @PK – Panie Piotrze nie jestem prawnikiem i nigdy nie chciałem nim być – dlatego mi że oni się tam uczą logiki. Ja uczyłem się raczje tej bardziej 2 wartościowej – choć 3 wartościową też znam 🙂

    Proszę więc o jasną wykładnie gdzie tu jest o regulaminach sejmu:

    Trybunał Konstytucyjny orzeka w sprawach:

    zgodności ustaw i umów międzynarodowych z Konstytucją,
    zgodności ustaw z ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi, których ratyfikacja wymagała uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie,
    zgodności przepisów prawa, wydawanych przez centralne organy państwowe, z Konstytucją, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi i ustawami,
    zgodności z Konstytucją celów lub działalności partii politycznych,
    skargi konstytucyjnej, o której mowa w art. 79 ust. 1.

    Ja OCZYWIŚCIE znam argumenty .nowoczesne – ale jest to po prostu podobne przyznawanie sobie przez TK kompetancji których w Konstytucji nie ma ( a przynajmniej nie wprost) .

    Nie znaczy to wcale że PiS ma lepsze argumenty ( miałby gdyby ruszył d. i zwołał pierwsze posiedzenie przed 6 listopada). Teraz ma on SŁABSZE karty – ale nie można twierdzić że ich nie ma w ogóle.

    PS
    Przy okazji art 4 Konstytucji nie jest wcale gorszy od art 2 a ten ciągle czeka na to aby TK łaskawie zajął się art 68 czego nie zrobił przez 19 lat !!!)

    [Naprawdę nie chce mi się już toczyć sporu na ten temat. Dla mnie to, że ustawa sejmowa („naprawcza” 😉 była bez vacatio legis, przez co uniemożliwiła sprawdzenia jej konstytucyjności przez TK spowodowała, że TK orzekał w oparciu o Konstytucję. I ja uważam, że mógł, a prawnicy w większości też tak uważają, ale są też tacy, którzy uważają inaczej. Jeśli orzekał w oparciu o Konstytucje to dalej już wszystko jest z pewnością zgodne z prawem. I tyle. To jest mój punkt widzenia i nikt go nie zmieni, więc proszę Forumowiczów o niewytaczanie dział ;-), bo to i tak już nic nie da. PK]

  346. A cały ten wywód jest tylko po to aby poprzeć zdanie Warszawiaka – można być twardą opozycją ale pewnych granic nie wolno przekraczać.

  347. Witam Pana

    Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin i jeszcze wielu wywiadów w Bankierze!

    [Dziękuję. PK]

    Wczoraj w rozmowie z p. Piechowiakiem na pytanie jednego z widzów stwierdził Pan, że dolar powinien się umacniać. Tymczasem jeszcze 2 tygodnie temu, także w Bankierze, mówił Pan,ze analiza techniczna może zepchnąć USD przynajmniej na 3,63 dodając nawet „Why not?”. Wówczas twierdził Pan, że po komunikacie Jannet Yellen dolar stracił poparcie jedynej siły, która windowała jego notowania, gdyż podwyżki stóp zostały odłożone w czasie. Co się więc zmieniło, że dziś obstawia Pan umocnienie USD?

    [To tylko pozorna sprzeczność. W piątkowej rozmowie mówiłem o umocnieniu dolara na globalnych rynkach, czyli praktycznie do EUR i JPY. Kurs USD/PLN nadal z technicznego punktu widzenia wskazuje na 3,63 PLN. Jak wiadomo AT ma rację w 55-60%, więc żadnej pewności nie ma. A to, że USD/PLN spada, a EUR/USD też spada nie jest sytuacją niemożliwą. I jakoś nie wydaje mi się, żebym powiedział, że „dolar stracił poparcie jedynej siły, która windowała jego notowania, gdyż podwyżki stóp zostały odłożone w czasie”. Uważałem i uważam, że po decyzji ECB z 10.03 to, że będą w USA dwie, a nie cztery podwyżki nadal foruje dolara. PK]

  348. @ karroryfer, 378
    „A co do Kaczyńskiego ( …) jednak porównianie go do Branickiego jest – delikatnie mówiąc nietrafione.”
    Jeżeli jednym z celów Kaczyńskiego jest wyprowadzenie Polski ze struktur UE, to jest to porównanie całkowicie trafne.
    Jeżeli tylko rozluźnienie więzów z Europą przy pozostaniu w strukturach (coś jak Węgry), to częściowo trafne.
    Awantura, jaką PiS wywołuje w Europie jest czymś wymarzonym dla Putina.

    Co do oceny nihilistycznego demolowania prawa przez PiS – nie chce mi się już dyskutować, to strata czasu.
    Miałeś przykłady w czasie czwartkowego posiedzenia Sejmu. 1. Marszałek poinformowany o naruszeniu prawa w czasie głosowania z głupim uśmiechem zamyka tą część posiedzenia ignorując wnioski o reasumpcję. Widać, że sytuacja go przerosła: gdyby zarządził powtórne głosowanie, wszystko byłoby OK. A tak spotka (kiedyś) prokuratora.
    2. Przemawia posłanka Nowoczesnej, Jarosław Kaczyński pokazuje gestem, żeby się uciszyła. Kilka sekund później Kuchciński wyłącza jej mikrofon, bez regulaminowego powodu.
    3. Ataku upiornej pisowskiej megiery na posłankę Nowoczesnej na posiedzeniu komisji sprawiedliwości nawet nie opisuję. Zastanawiam się nad zmianą nicku na „myszka-agresorka” 🙂

    Pisowskie parszywe, aroganckie dziadostwo.

    @ Gospodarz
    Wszystkiego najlepszego. Co dobrego Pan pije z okazji urodzin?

    [Po przekroczeniu 60 lat przestałem obchodzić urodziny – tym bardziej nie obchodzę, kiedy są dwie szóstki ;-), ale życzenia przyjmuję, więc za nie dziękuję. Do obiadu będzie dzisiaj czerwone a jutro białe wino – dolna półka wyższej półki ;-), a potem może własna nalewka (pigwówka lub malinówka). Koniaku nie lubię – wolę 12.letnią Metaxę lub dobrą whisky. Cała monopolowa spowiedź się z tego zrobiła ;-). PK]

  349. Panie Piotrze!

    Chciałem uściślić że jedynie stwierdzenie” Why not” dotyczące spadku dolara na 3,63 było cytatem z Pana. Przekonanie, że skoro p. Yellen opóźnia podwyżki to dolar będzie na razie tracił a nie zyskiwał (co jest też zgodne z AT) to rzeczywiście nie były dokładne Pańskie słowa i dlatego nie ująłem ich w cudzysłowie. Tak zrozumiałem jednak przekaz rozmowy Pana z p.Piechowiakiem, zwłaszcza że w pewnym momencie zastanawialiście się Panowie, czy nie będzie to jedna podwyżka skoro oficjalnie zapowiada się już tylko dwie. To chyba właśnie na bazie obawy o jedną podwyżkę dolar zaczął mocno tracić. Pozdrawiam i jeszcze raz 100 lat życzę.

  350. @dorota – gdyby większośc PiS była bardziej subtelna to rządziła by nie od listopada 2015 ale od 2011 a prawdopodobnie nawet bez przerwy od 2005. Niestety nie jest – też żałuję 😉

    Oczywiśceie przyłączam się do życzeń dla pana Piotra. Statystycznie to ma Pan jeszcze przynajmniej 13 lat 😉
    [Statystyka… Oczywiście nic nie mówi o losie jednostki. Można umrzeć w wieku 40 lat. Czego Panu nie życzę. PK]

  351. @Olek #369
    O którą część mojego zdania pytasz?
    O to czy UE to socjalistyczny twór?
    O to czy Polska powinna wyjść z UE równocześnie z Francją?
    Czy o to czy nowa wspólnota powinna ograniczać się jedynie do państw Grupy Wyszehradzkiej?

    Przy ostatnim twierdzeniu się nie upieram, przy drugim też nie, ale wyjście zaraz po Wielkiej Brytanii może nie być jeszcze takie łatwe – no chyba, że zrobi to z nami od razu cała Grupa Wyszehradzka.

    To nawet nie byłby głupi interes. Pierwszy raz w historii wykorzystalibyśmy (chociaż trochę) tzw. zachód. Wzięliśmy co dawali, możemy nawet podziękować i – służyć im dobrą radą gdy już wybuchnie u nich wojna domowa z islamem.

    @jacek #374
    A co mam więcej powiedzieć? To jest takie samo zadłużanie, no – gorsze o tyle, że – poza wszystkim innym – dochodzi jeszcze ryzyko kursu walutowego.

  352. Kraje, które zdołały wykorzystać globalizację, takie jak Chiny czy Wietnam, zastosowały mieszaną strategię promocji eksportu i rozmaitych polityk, które naruszają obecne reguły handlowe. Dotacje, wymogi dla udziału krajowego, regulacje inwestycyjne i często bariery importowe pomogły stworzyć nowe branże o wyższej wartości dodanej. Kraje opierające się wyłącznie na wolnym handlu (natychmiast przychodzi mi do głowy przykład Meksyku) wloką się w ogonie.” Dani Rodrik

  353. Tak na marginesie to po cichutku Polskie Inwestycje Rozwojowe sobie zdechły. Pamiętam entuzjazm Pana Piotra, a ja to uważałem za wyborcza ściemę. Chyba nie powstało nic przez te 3 lata poza peplaniem tuskomatołków o sukcesie.

    [Zostały włączone do PFR. Rozumiem, że to też uważa Pan za skazane na porażkę? Bo różnica jest nieduża. Tusk wg mnie miał rację i ma ją Morawiecki – problem jest inny – z moich informacji wynika, że kasa na projekty była tylko nie było godnych tej kasy projektów. Być może PFR będzie kopał tunele i przekopywał Mierzeję, ale to niezbyt ambitne przedsięwzięcia.PK]

  354. „Statystyka… Oczywiście nic nie mówi o losie jednostki. Można umrzeć w wieku 40 lat. Czego Panu nie życzę. PK]”

    Z pierwszej chwili wydawało mi się, że dając dwa dni w palnik…. 😉 za przeproszeniem Geburstag Szanownego Pana moźna było przyrównać do radosnego dwudniowego wesela… a tu pachnie mi stypą….rezygnacją i brakiem wyznaczenia sobie najważnieszego celu w życiu jakim jest nie zaniżanie średniej krajowej……ale żeby to osiągnąć trzeba o siebie dbać tzn w wieku emerytalnym z lekka się wyciszyć….. więcej korzystać z wolnego czasu na świeżym powietrzu w ruchu….. tyraniem przy biurku do końca… faktycznie ma się mniejsze szanse na początek dociągnąć do średniej krajowej……

    Polecam książeczkę Pani Kempisty-Jeznach pt. „Książka tylko dla mężczyzn” , w której Pani Ewa podpowiada mężczyznom w jaki sposób mają szansę długo i szcęśliwie żyć…… oczywiście na podstawie danych, uzyskanych z przeprowadzonych badań, które każdy dbający o siebie chłop powinien dokonać….

    Bardzo serdecznie pozdrawiam, Warszawiak

    PS. Idę na rower…. ;-)))

    [Chyba nie do końca zrozumiał Pan tę niezbyt elegancką wymianę „myśli” 😉 PK]

  355. @ Gospodarz
    Nie liczyłam na tak wyczerpujące zeznania 🙂 (też robiłam kiedyś pigwówkę, ale mi rodzina podstępnie wychlała). W zasadzie chodziło mi o jakąś podpowiedź.

    @ Wszyscy
    Gdyby pogoda popsuła się w waszej okolicy, to mocno polecam jako niedzielną czytankę ten artykuł:
    http://wyborcza.pl/duzyformat/1,151490,19838321,jak-hitler-podnosil-niemcow-z-kolan.html?disableRedirects=true

    Nie, NIE jesteśmy w identycznej sytuacji. Jednak warto zobaczyć, jakie były okoliczności przejmowania władzy przez Hitlera i jak to przebiegało.

    [Wiem, że nie chodziło o zeznania ;-). W weekendowe GW też mocno polecam „Rzeźnik na horyzoncie”. Konkluzja mrozie krew w żyłach. PK]

  356. Dobre projekty można kupić w każdym sklepie z dobrymi projektami. Przykład? OZE. Tylko PiS wybrał węgielek. Myślę , że znowu nici wyjdą z tego nowego tworka inwestycyjnego. Jest to trudne zrobić coś za pieniądze publiczne w taki sposób , aby nie powstała jakaś patologia typu: rolnik ma 500 hektarów i 700tys dopłat, a uprawia skoszenie trawy raz do roku. Taka inwestycja. Tak o pomysłach PO przerabianych na pomysły PiSowate to kwota wolna 8 tys powoli chyba zamienia się w ,,algorytm – wszystko w jednym ( PIT, ZUS,NFZ)
    „.

  357. Władza, która nie respektuje autonomii w dążeniu do prawdy, musi w końcu oprzeć się na lęku. Który skąd-inąd też jest rodzajem więzi.
    faszyzm
    rozumiany wcale nie jako obelga,
    tylko pojęcie analityczne, opisujące specyficzny typ rządzenia masami.

    Charakteryzuje go autorytaryzm,
    walka z trójpodziałem władzy, dążenie do podporządkowania sobie opozycji i
    stworzenia bezwzględnej dominacji ideowej.

    Zasadniczą rolę w debacie,
    odgrywa polityczne naginanie faktów,
    które dominuje nad wszelką merytoryczną dyskusją.
    Argumentem ostatecznym w ustalaniu prawdy o faktach jest
    twierdzenie o narodzie jako
    ostatecznym źródle porządku politycznego.

    system ten powołuje się na specyficznie sformatowany patriotyzm
    piętnujący jako zdradę wszelką krytykę państwa, szczególnie za granicą.

    Do kompletu brakuje tylko przemocy
    Ten typ władzy gra na tęsknocie za doczesnym wybawicielem,
    z którym ludzie utożsamiają się tym bardziej, im bardziej czują się bezwartościowi.

    – Może nie chcemy wierzyć, że to wszystko dzieje się naprawdę?”
    Joanna Tokarska-Bakir

  358. @_dorota
    Równość i wolny handel po amerykańsku:
    „przeciw Kanadzie międzynarodowe koncerny wszczęły 37 pozwów; to najwięcej sporów w arbitrażu międzynarodowym, wytoczonych przeciw państwu rozwiniętemu.” „NAFTA), zawarty w latach 90. między Kanadą, Meksykiem i USA, przyniósł stronie kanadyjskiej niewiele korzyści i zakonserwował kraj w roli dostawcy surowców, a nie twórcy innowacji ”
    http://stooq.com/n/?f=1035625&c=1
    Wszelkie umowy o tzw „wolnym handlu” także TTIP promują amerykańskie koncerny, dodatkowo dostarczając im broni prawnej!!
    a potem ……. Imperium zjada przystawki.

  359. @kot #382
    „[…] Może nie chcemy wierzyć, że to wszystko dzieje się naprawdę?”

    Trzeba było ciemnym masom dać pożyć, kiedy jeszcze był na to czas, a nie wywalać 2 mln na bezrobocie, a drugie tyle won na zmywak. Zamiast tego neoliberałowie latami hodowali sobie pod własnym bokiem klasę wykluczonych, a gdy ktoś zwracał im uwagę, że wolność nie polega na wolności do wyzysku, to zamiast się opamiętać, wygodniej im było walić w głos rozsądku pałą lewactwa.

    Jak już wiele razy w historii, chciwość wzięła górę nad rozsądkiem. Niby co? Nikt nie wiedział jak to się skończy? 🙂

    .
    Te intelektualne analizy mnie rozczulają. Ple, ple, ple, a tu zwyczajnie trzeba było się sprawiedliwie dzielić, jeść małą łyżeczką, a nie wyrosłoby nam pokolenie wkurwionych, którego pierwszy lepszy może sobie wykorzystać do zdobycia władzy.

    NIC się nie zmieniło na tej ścieżce, bo PiS nie ma zamiaru NIC zmienić w gospodarce. Zapewne zanim się motłoch w tym połapie, że także tym razem, jak poprzednio, NIC nie dostanie, to już im władzy odebrać nie będzie mógł. A wtedy, kto wyciągnie na nową władzę rękę, to mu tą rękę władza odrąbie. 🙂 🙂

  360. „NIC się nie zmieniło na tej ścieżce, bo PiS nie ma zamiaru NIC zmienić w gospodarce. Zapewne zanim się motłoch w tym połapie, że także tym razem, jak poprzednio, NIC nie dostanie……..”

    Czy to Ty Drogi Jacku przypadkiem nie marudzisz…..?

    A co niby Twoim zdaniem dodatkowo Klasa Robotnicza miałaby jeszcze dostać…..? a twierdzenie , że jak to byłeś łaskaw napisać, że motłoch nic nie dostał i nic nie dostanie jest kłamstwem lub prowokacją szytą grubymi nićmi……

    dodatek na dzieci jest najwyźszy lub jeden z najwyższych w Europie w stosunku do płacy minimalnej…
    płaca minimalna jest jedną z najwyższych w Europie w stosunku do średnich zarobków i zbliża się do 50%
    prawdopodobnie wolna kwota od podatków zostanie znacznie podwyższona……

    jeżeli to dla Ciebie jest mało lub nic, to oddaj połowe swojej pensji potrzebującemu sąsiadowi… mój Drogi…. i proszę mi tutaj Jarkiem nie pomiatać, ponieważ Jarka słowo jest droższe od pieniędzy….. jak to mawiał Pan Hipolit na m/s Garnuszewskim….

    Serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

  361. @PK – Przepraszam jeśli odebrał Pan że to jako złe życznia. Oczywiście życzę Panu 100lat jak inni.

    Na swoje usprawiedliwienie powiem że sam nie lubię standardowych życzeń – a już wszystkiego najlepszego to podobno się wrogom życzy 🙂

  362. @_dorota – wszelkie analogie PiS z Hitlerem automatycznie powinny kończyć dyskusję ( z wyznawcami pewnych poglądów nie warto dyskutować )

    Jednak ponieważ tu takich czytelników jest więcej to przypomnę tylko że Hitler wcale nie był pierwszy od przywracania godności A nawet w samym ruchu faszystówskim ( a to szeroki ruch – niektórzy tak nazywają również Franco ) Musolini zrobił to 11 la t wczesniej.
    Pod godnościowe przewroty podciągnąc można znacznie więcej – choćby szlacheckie rokosze ( np Zebrzydowskiego) albo wojnę 100 letnią.

  363. @Warszawiak #395

    „[…] jeżeli to dla Ciebie jest mało lub nic, to”

    .
    Deficyt finansów publicznych maleje. Mniejszy deficyt to oczywiście mniejsze wydatki, a najłatwiej ciąć cele społeczne:
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/finanse-publiczne/gus-deficyt-sektora-finansow-publicznych-wyniosl-w-2015-r-467-mld-zl-wobec-570-mld-zl-w-2014/?k=dispatches

    Nadwyżka w handlu zagranicznym, czyli realne dobra eksportowane w zamian za przyrost zapisów na koncie rezerwy walutowej kraju:
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/gus-nadwyzka-w-handlu-zagranicznym-w-okresie-styczniu-lutym-wyniosla-1317-mld-euro/?k=dispatches

    Rząd planuje deficyt <3%. Oznacza to, że ważniejszy jest interes RF, sztywne ograniczenia z UE, niż deficyt adekwatny do optymalnego zatrudnienia i wzrostu PKB.
    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/luka-w-vat-wiceminister-finansow-zapowiada,226,0,2053090.html

    Rząd chce ściągać więcej podatków. Wzrost wolumenu ściąganych podatków to oczywiście ograniczenie podaży pieniądza w sektorze niepublicznym:
    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/luka-w-vat-wiceminister-finansow-zapowiada,226,0,2053090.html

    Deflacja utrzymuje się już ponad 2 lata i jest planowane, że będzie utrzymywać się dalej. Deflacja jest zawsze OBJAWEM za małej podaży pieniądza:
    http://finanse.gazetaprawna.pl/artykuly/935274,deflacja-w-polsce-gus.html

    Podaż pieniądza z akcji kredytowej sektora prywatnego w kontekście działań rządu zacznie spadać, a przynajmniej nie powinna wzrosnąć:
    http://wiadomosci.stockwatch.pl/raport-perspektywy-na-2016-r-dla-akcji-deweloperow-mieszkaniowych,akcje,154430

    Politykę makro kształtują ewidentnie neoliberalni w swoich poglądach ministrowie. Możemy liczyć na kontynuację linii PO.

    .
    Ty przecież lubisz konkrety, więc dodaj sobie proszę dwa do dwóch i sam wyciągnij wnioski.

    Albo zamknij oczy, zasłoń uszy i zaciśnij usta, jeżeli "Jarka słowo jest droższe od pieniędzy…". Może stanie się ekonomiczny CUD? Kto wie?

  364. @Warszawiak #395

    „dodatek na dzieci jest najwyźszy lub jeden z najwyższych w Europie w stosunku do płacy minimalnej… […]
    płaca minimalna jest jedną z najwyższych w Europie w stosunku do średnich zarobków i zbliża się do 50%
    prawdopodobnie wolna kwota od podatków zostanie znacznie podwyższona……”

    .
    Nie ściemniaj. Może poddasz te „sukcesy” w % PPP? A o kwocie wolnej zapomnij. Będzie zwiększona w dłuższej perspektywie, jak obiecuje rząd. A jak wiadomo, w dłuższej perspektywie to wszyscy będziemy martwi.

    Rząd nie pomaga samotnej matce wychowującej jedno dziecko, a jednocześnie pomaga rodzinom niezależnie jak duże byłyby ich dochody. Coś lepiej świadczy o rzeczywistych intencjach??

  365. @ „Rzeźnik na horyzoncie”
    Świetny ten wywiad. Dużo do przemyślenia.
    Jednak była Jugosławia jest zbyt daleko od nas mentalnie, żeby mogło się zdarzyć u nas. Nie mamy (na szczęście!) tak koszmarnego zapętlenia wrogości narodowych i religijnych w ramach jednego państwa. I nie mamy (na szczęście!) tak krwawych zaszłości historycznych w obrębie wspólnoty narodowej. Jesteśmy zbyt homogeniczni żeby się mordować nawzajem.

    Budujące się autorytarne państwo pisowskie jest chyba jednak bardziej farsą niż zamordyzmem (obym nie usiała zmienić zdania).
    Wierzę , że jesteśmy jako naród po tej jasnej stronie mocy 🙂 Że nie ma wśród nas sfory, która spuszczona z łańcucha mogłaby narobić większych szkód.

    @ karroryfer, 397
    „wszelkie analogie PiS z Hitlerem automatycznie powinny kończyć dyskusję”
    Piękny przykład myślenia sekciarskiego. Nasza cywilizacja powstała dzięki wolności słowa – właśnie dzięki temu, że można rzeczywistość poddawać intelektualnej obróbce, porównywać, szukać analogii, dyskutować najlepsze rozwiązania. Na drugim krańcu masz islam, gdzie nie dyskutuje się od prawie tysiąca lat.

    „Pod godnościowe przewroty podciągnąc można znacznie więcej”
    Bardzo trafna uwaga, ponieważ retoryka „przywracania godności” jest najlepszą możliwą dla przyciągnięcia ludzi do każdego projektu politycznego, w każdych czasach. To jest taki evergreen piarowy. Spartakus twierdził, że przywraca godność, Juraj Janosik też i Lenin też („wyklęty powstań ludu ziemi”) i „wkurzeni” też.
    Wszyscy, którzy kontestują zastany porządek.

    @ jacek, 394
    „Zamiast tego neoliberałowie latami hodowali sobie pod własnym bokiem klasę wykluczonych”
    Tak, zabrakło refleksji o nastrojach społecznych.

    Bo nie wystarczy coś zrobić/zbudować, trzeba to umiejętnie opakować medialnie. Tym PO się nie zajmowała i to zaniedbanie pozwoliło PiSowi na zbudowanie narracji „Polska w ruinie”, mimo ewidentnego jej fałszu.

    Tyle, że budowanie poparcia politycznego z frustracji społecznej (co robi PiS) ma bardzo krótkie nogi. Szybko zabraknie pieniędzy na podsypywanie poszczególnym grupom. A droga grecka przed nami zamknięta (dzięki Bogu) – nie możemy zadłużać się po niskich, eurowych stopach procentowych. Rynki szybko nas otrzeźwią – już to robią, Polska pożycza już drożej niż Węgry.

  366. Jacek!

    „Nie ściemniaj. Może poddasz te „sukcesy” w % PPP?”

    W ostatnich latach sukcesy są i to znaczne i mógłbym wkleić dane udawadniając to…. tylko tak się składa, że to Ty masz obowiązek udawodnienia tego, że w #394 nie „kłamałeś”……

    „Rząd nie pomaga samotnej matce wychowującej jedno dziecko….”

    Rząd nie ma obowiązku pomagać każdej samotnej matce wychowującej jedno dziecko ale ma obowiązek dopilnować…. jak trzeba to pod przymusem, żeby każdy za przeproszeniem Kundel zwany Tatusiem unikający płacenia alimentów na swoje dziecko….. swoje podstawowe obowiązki wypełniał płacąc na utrzymanie swojego dziecka….. i jestem przekonany, że Jarek i tego dopilnuje teź…..

  367. Jak wysoka powinna być płaca minimalna?

    Podobno powinna stanowić ok. 50% średnich zarobków…. jednak w Polsce, w której średnie zarobki są zbyt niskie w stosunku do cywilizowanego świata, płaca minimalna powinna wynosić jednak powyżej 50% i wymuszać w ten sposób zwrost średniej płacy co spowoduje, że po pewnym czasie płaca minimalna będzie stanowiła mniej niż 50%…………… a wtedy……….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  368. „Rząd zaproponuje rozwiązanie sytuacji związanej z kredytami frankowymi, angażując w to m.in. Narodowy Bank Polski (NBP), zapowiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Jarosław Kaczyński. Również sprawa dotycząca polisolokat ma być rozwiązana.
    (…)
    „Ludzi nie można oszukiwać, a państwo ma obowiązek ludzi przed lichwą i takim wyzyskiem bronić. I obiecuję, że bez względu na różne opory i płacze, zapewne także w naszym obozie, uwolnimy Polaków z tej niewoli” – dodał Jarosław Kaczyński.”

    http://stooq.pl/n/?f=1035827

    Pozytywne sondaże KOD-u skłoniły prezesa do wszczęcia kampanii medialnej (w kolejnym miejscu zapowiada zdecydowane działania). Ciekawe byłyby szczegóły (bo chyba nie chodzi o rozgromienie wrażego sektora finansowego).

    Władza przyspiesza, jak jej się sytuacja wymyka z rąk. To dobrze wróży.

  369. @Warszawiak #401
    „[…] to Ty masz obowiązek udawodnienia tego, że w #394 nie ‚kłamałeś’……”
    .
    Konkrety proszę! Co w #394 jest twoim zdaniem ‚kłamstwem’ – 2 miliony bezrobotnych czy 2 miliony emigracji? A może wyniki wyborów? I nie nie licz, że będę się angażował w moralne spory, co powinny robić samotne matki.

  370. @_dorota #400
    „[…] Tak, zabrakło refleksji o nastrojach społecznych.
    Bo nie wystarczy coś zrobić/zbudować, trzeba to umiejętnie opakować medialnie.”

    .
    Oczywiście, że Polska NIE jest w ruinie! To tylko chwytliwy, fałszywy slogan wyborczy, mający zmobilizować rozczarowany elektorat. Masz 100% racji w TEJ kwestii.

    Mimo to, jak widzę, niestety brniesz uparcie w ten sam, błędny tok myślenia. Wydaje Ci się, że błąd polegał tylko na tym, że zabrakło wystarczającej propagandy sukcesu. Sądzisz, że gdyby nie błędy medialne, to dało by się ten prekariat jeszcze dalej, jak cytrynkę wyciskać.

    Miłych snów. Prekariat ma pierdylion powodów do nienawiści, na PRZYKŁAD to:
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/wp-content/uploads/2016/04/Udzia%C5%82-pracownik%C3%B3w-zatrudnionych-na-czas-okre%C5%9Blony-550-duzy.jpg

    Życzę powodzenia w „umiejętnym opakowywaniu medialnym”. 🙂
    Ty widzisz tylko jak statystyki rosną, aby „Polska rosła w siłę a ludzie żyli dostatniej”. Generałowie także zapewne myśleli, że wystarczy „umiejętnie opakowywać medialnie” i to załatwi problem.

    Obudź się wreszcie. Jak obywatel uważa, że żyje w państwie, które jest po JEGO stronie, to nie da się zawłaszczyć żadnym hochsztaplerom. Szukasz winy i przyczyny wszędzie, tylko nie tam, gdzie ona leży.

  371. @Warszawiak #402
    „Jak wysoka powinna być płaca minimalna?
    Podobno powinna stanowić ok. 50% średnich zarobków…[…]”

    .
    Płaca minimalna, ustalana urzędowo, to metoda zaleczenia problemów wywołanych przez brak rynku pracy. Lepsze już są takie działania, niż nic nierobienie. Przywrócenie rynku pracy (dowolnymi metodami – może być np. program gwarancji pracy) czyni dyskusję o płacy minimalnej bezużyteczną, ponieważ rynek sam eliminuje oszustów żerujących na pracobiorcach. Nie przypominam sobie, by w Niemczech, gdy bezrobocie było niskie, była w ogóle potrzeba urzędowej płacy minimalnej.

  372. @jacek #406
    „Przywrócenie rynku pracy (dowolnymi metodami – może być np. program gwarancji pracy)”
    🙂 🙂
    Czy z gwarantowanej pracy będzie można delikwenta zwolnić? Kto będzie o tym decydował i wg jakich kryteriów? :))) Co w „gwarantowanej pracy” ludzie będą robić, aby nie konkurować z prywatnymi firmami? I ile będzie wynosić pensja w pracy gwarantowanej? Mniej niż pensja minimalna? O ile więcej niż zasiłek dla bezrobotnych?
    To takich kilka podstawowych pytań…

  373. Jacek!

    „Konkrety proszę! Co w #394 jest twoim zdaniem ‚kłamstwem’….”

    to:

    „NIC się nie zmieniło……
    NIC nie dostanie….”

    „I nie nie licz, że będę się angażował w moralne spory, co powinny robić samotne matki……”

    A w domu wszyscy zdrowi…..?

    Koniec tematu. Kropka.

    W.

  374. @_marcin #407

    „Czy z gwarantowanej pracy będzie można delikwenta zwolnić?”
    Oczywiście, w każdej chwili.

    „Kto będzie o tym decydował i wg jakich kryteriów?”
    Rynek. Popyt na pracowników ze strony sektora prywatnego będzie bez trudu zabierał ludzi do innej pracy, ponieważ płace oferowane w programie gwarancji pracy MUSZĄ być NIŻSZE niż płace rynkowe oferowane przez sektor prywatny. Program gwarancji pracy ma zabezpieczyć DOSTĘP do pracy, a nie dobrze płatne posady.

    „Co w ‚gwarantowanej pracy’ ludzie będą robić, aby nie konkurować z prywatnymi firmami?”
    Wszystko, czego obecnie NIE ROBIĄ firmy prywatne.

    „I ile będzie wynosić pensja w pracy gwarantowanej?”
    Co do zasady mniej niż w danej chwili oferuje SEKTOR PRYWATNY.

    „Mniej niż pensja minimalna?”
    Obojętne, płaca ma być ustalana przez rynek. Przy gwarancji pracy, ustalanie płacy minimalnej jest zbędne (ponieważ zatrudnienie na nierynkowych warunkach staje w praktyce się niemożliwe).

    „O ile więcej niż zasiłek dla bezrobotnych?”
    To zasiłek (o ile będzie potrzebny) ma być ustalany w odniesieniu do RYNKOWYCH płac, nie odwrotnie.

    .
    Ja także mam do Ciebie podstawowe pytania:

    W jakim CELU chcesz utrzymywać bezrobocie?
    Czy pozbawiając pracy ludzi, którzy CHCĄ pracować, kierujesz się względami moralnymi? (zemsta, kara, wymuszenie uległości strachem, odwet, kij na leniwych pracowników, itp.)
    Jakie ekonomiczne korzyści przynosi gospodarce 10%-20% bezużytecznie marnowanego zasobu kapitału ludzkiego?

  375. @ jacek, 405, Wszyscy
    Jak znalazł – sensowny głos w dyskusji o wykluczonych w Polsce:

    http://studioopinii.pl/andrzej-koraszewski-czy-politycy-byli-glusi-czy-zagubieni/

    Zgadzam się z Autorem, że większym problemem jest zatrudnienie na czarno niż cywilnoprawne formy. Fakt, że PO udawała twardo, że cała kwestia nie istnieje (i za to między innymi teraz wszyscy płacimy).

    Jednak:
    1. Lewicowe recepty (podwyższanie podatków, żeby sfinansować programy „promocji zatrudnienia” czy próby „wymuszania” umów o pracę) są kompletnie nieskuteczne lub wręcz przeciwskuteczne.
    2. PiS nie ma żadnego pomysłu na problem z wyjątkiem opakowywania go medialnego, w czym jest najbardziej aktywny.

  376. @jacek 409
    ” ponieważ płace oferowane w programie gwarancji pracy MUSZĄ być NIŻSZE niż płace rynkowe oferowane przez sektor prywatny.”
    =======
    Nie jestem pewien, czy dobrze Cię rozumiem w tym fragmencie. Chyba zdajemy sobie sprawę, że obecne „rynkowe” (czy rynkowe bez „”, w zależności jak kto rozumie pojęcie) stawki (tzn. takie, które umożliwia aktualnie leseferyzm ukryty za fasadowymi regulacjami, którymi mało kto się za bardzo przejmuje) oscylują w wielu przypadkach w granicach 5-6 pln/h (w ekstremalnych jeszcze mniej – np. biznes „ochrony”). Inaczej: za tyle cwaniako-kapitaliści są w stanie kupić czas życia podstawowego prola bez większych problemów (+daniny, których jednak hipotetyczna likwidacja miałaby zerowy wpływ na punkt „równowagi”- w środowisku laissez faire nie ma potrzeby „dzielenia” się z prolem czymkolwiek, o czym paradoksalnie często zapominają mizesolodzy).
    Ustanowienie stawki gwarancji zatrudnienia [JG] jeszcze poniżej tego będzie miało tę „zaletę”, że do Programu nie przystąpiłby praktycznie nikt, ku satysfakcji mizesologów.
    Moim zdaniem pewien „szok podażowy” siły roboczej jest niezbędnym elementem JG, jeśli chcemy osiągnąć wymierne rezultaty. Może temu towarzyszyć pewien, stosunkowo mniejszy, szok cenowy – w pewnych branżach, w czym nie widzę zresztą nic złego.

  377. @_dorota #410

    Zgadzam się w całości z twoim komentarzem.

    Podnoszenie podatków w deflacyjnym środowisku jest nonsensem i działa policykliczne poprzez obniżenie podaży pieniądza. „Promowanie” zatrudnienia to nonsens. Miejsca pracy tworzą przedsiębiorcy, gdy widzą albo przewidują wzrost popytu. Żadna „promocja” niczego nie zmieni, co najwyżej stworzy okazję do przekrętów.

    Wymuszanie umów o pracę ma bardzo ograniczoną skuteczność, gdy nagroda za łamanie prawa jest zachęcająca. Lepiej zrównać obciążenia wszystkich form zatrudnienia, a fikcyjne umowy śmieciowe zwyczajnie zlikwidować. Nie ma okazji – to nie ma kombinowania.

    W kwestii gospodarki PiS nie oferuje NICZEGO innego niż PO, powtarzam to już do znudzenia. Cała reszta jest, jak napisałaś „opakowaniem medialnym” w istocie tego samego programu ekonomicznego.

  378. @dorota – to co linkujesz to kolejny pseudo aby nie powiedzieć „łże” autorytet. Podnosić podatki trzeba,
    od najbogatszych – zwłaszcza. Tylko odwalcie się wreszcie ( wszyscy zafiksowani z PiS na czele) od PIT.
    PIT to podatek który drenuje klasę średnią. A prawdziwe rezewry są gdzie indziej. Polsce potrzebny jest wreszcie podatek katastralny ZAMIAST PIT ( który nie powinien być w żadnym razie wyższy od CIT )

  379. I jeszcze jedno – ale dobrze charakteryzuje nasz piekny kraj – najcelniejszy komentarz pod dzisiejszym sondażem – kto pierwszy dobrze odpowie stawiam piwo 🙂

    „Dlaczego wyników sondaży w tzw. gazetach nie podaje się jako informacji tylko jako sensację? Pytam bo nie wiem.”

  380. @sh #412
    ” ponieważ płace oferowane w programie gwarancji pracy MUSZĄ być NIŻSZE niż płace rynkowe oferowane przez sektor prywatny.”

    .
    Miałem na myśli raczej odniesienie do przeciętnych wynagrodzeń w danym regionie, aby stworzyć zabezpieczenie przed pokusą porzucenia pracy dla wyższych zarobków w programie JG. Moim zdaniem oferowane stawki powinny być nieco niższe niż stawki typowych prostych prac, ale nie należy przesadzać i przejmować się patologiami, bo gdzieś złodziej płaci jakieś grosze.

    Moim zdaniem w programie gwarancji pracy już samo zatrudnienie i jego bezwarunkowa dostępność wywierałoby presję na wzrost płac. Nawet jeżeli na początku ceny pracy programu JG będą niskie, to sam fakt ISTNIENIA alternatywy powinien zadziałać pozytywnie na rynek pracy. Potem powinno wystarczyć systematyczne podnoszenie stawek (nadążanie za wzrostem płac w sektorze prywatnym) by doprowadzić do oczyszczenia z patologii i urealnienia ceny pracy.

    Poza tym zastosowanie ceny z definicji poniżej aktualnych stawek, wytrąca z ręki argumenty przeciwnikom programu gwarancji pracy. Taki plan jest bardziej politycznie prawdopodobny do zaakceptowania.

    Problem bezrobocia to NIE TYLKO kwestia płacy. To ogromny problem wykluczenia, strachu przed utratą tej pracy, którą się posiada, to potencjalna utrata kontaktu z rynkiem pracy, spadek kompetencji, depresja i cała gama tym podobnych problemów. To także kwestia dostępu do ubezpieczenia zdrowotnego i naliczania świadczeń emerytalnych, także udzielenia czy spłaty kredytu.

    Jestem głeboko przekonany, że efekt dostępności pracy „od ręki” dla każdego chętnego, jaka by to nie była praca, nawet za niskie stawki, podziałałby orzeźwiająco na „rynek”. Już ten efekt, sam w sobie, byłby niewątpliwie „szokiem podażowym”, ponieważ KAŻDY potencjalny pracodawca musiałby OFEROWAĆ na tyle atrakcyjne stawki by zachęcić do ZMIANY pracy, a nie tylko łaskawie dopuszczać do pracy wybranych z rezerwowej armii bezrobotnych, jak to często ma miejsce dzisiaj.

    Ja także nie widzę niczego złego w tym, że praca stała by się za droga dla pewnych biznesów opartych na złodziejskich stawkach. Rynek powinien optymalnie alokować ograniczone zasoby, więc to normalne, że taka nierentowna działalność MUSI upaść. Skoro społeczeństwo nie zechce płacić za te „usługi” więcej, to znaczy, że są mu one niepotrzebne.

    Podoba mi się sytuacja, „że do Programu nie przystąpiłby praktycznie nikt”. W końcu to optymalna sytuacja – gdy program JEST, a nie ma chętnych, bo wszyscy chętni już MAJĄ lepszą pracę. Czy nie właśnie TO powinno być ostatecznym celem? 🙂 🙂

    A poza tym – skoro „nie będzie chętnych”, to dlaczego mamy być przeciw?

  381. „Podnoszenie podatków w deflacyjnym środowisku jest nonsensem i działa policykliczne poprzez obniżenie podaży pieniądza.”

    Korekta wbudowana w edytor mnie irytuje. Ze w słowa procyklicznie zrobiła sobie „policykliczne”. 🙂

  382. Chyba będziemy mieli teraz pasjonujący wyścig – co nastąpi szybciej? Czy PIS zdoła tak dokładnie spacyfikować całe życie społeczne i polityczne aby przetrwać szybko zbliżający się krach finansowy.
    Obok otwierającego się coraz szerzej worka bez dna z dopłatami do kopalń mamy zbliżający się krach przemysłu około górniczego.
    http://biznes.onet.pl/wiadomosci/energetyka/kooperanci-gornictwa-czekaja-na-zaplate-kilka-miesiecy-apeluja-o-wsparcie/2kryyy
    Sama KW ma długi 3.5 mld wobec firm zatrudniających oko 300 tys osób. Czyli 12 tys na zatrudnionego. . Pewnie pozostałe firmy górnicze drugie tyle. I mamy kolejne żądania: ulgi podatkowe i gwarancje kredytowe do kwoty wierzytelności i spółkach górniczych.
    Tymczasem finanse państwa nie maja żadnych rezerw bo program 500+ zjadł wszystko ze sporą górką.
    Do tego Jarek ogłosił konkurs na następcę Belki w NBP. Prezesem zostanie ten, kto zdoła zrekompensować bankom komercyjnym przewalutowanie kredytów frankowych z korzyścią dla kredytobiorców.
    No i za 2-4 miesiące trzeba będzie uruchomić system dopłat do działania gazo portu bo inaczej nikt katarskiego gazu , ze względu na cenę, nie kupi a odbiór przymusowy. Zadarliśmy z Brukselą więc mogą nam nie podarować deficytu >3%.

  383. @wszyscy
    Srebro i zloto po korekcie przelamuja wieloletni TREND spadkowy:
    http://stooq.com/chart.html?id=2892&nr=01
    Na dodatek usiaki chca szczytowac, wiec dadza pewnie rade napompowac Wall Street na nowe szczyty, bo blogoslawiony dodruk (ten z JPN, UK, EU) musi znalezc gdzies ujscie.
    Napewno nie trafi do kieszeni biednych-pracujacych jak sugeruja marcin czy jacek. Nieboraczki!

  384. Panie Piotrze Drogi!

    Wczoraj w godzinach wieczornych wysluchałem sobie EKG na TOK FM z godz. 9.00 rano gdzie Pan, Panie Piotrze podzielił się ze słuchaczami informacją o swoim zagubieniu i niedoinformowaniu dot. ceny ropy o tak wczesnej porze….. nie wiem na jakich wykresach Szanowny Pan pracuje ale ja takich problemów nie mam i takie aktualne ceny przez całe 24 godz. na dobę zawsze posiadam…. np. na tym wykresie takie wiarygodne informacje są:

    https://dwq4do82y8xi7.cloudfront.net/widgetembed/?symbol=FX%3AUSOIL&interval=3&hidesidetoolbar=1&symboledit=1&saveimage=0&toolbarbg=f1f3f6&watchlist=UKOIL%1FUSOIL%1FNGAS&details=1&calendar=1&news=1&newsvendors=stocktwits%1Fheadlines&studies=&hideideas=1&theme=White&style=1&timezone=exchange&studies_overrides=%7B%7D&overrides=%7B%7D&enabled_features=%5B%5D&disabled_features=%5B%5D&utmsource=www.smartestfinance.com&utmmedium=www.smartestfinance.com/realtime-boerse/realtime-chart/oil-gas-spot/rohoel-wti-crude-oil/

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak

    [Banialuki drogi Panie, banialuki Pan opowiada. Nie ja byłem zagubiony tylko mówiłem, że ludzie mogą być zagubieni. Na najczęściej oglądanej stronie w Polsce (Stooq.pl) była już cena kontraktów czerwcowych, a agencje podawały ceny majowych. Stąd na majowych rano były spadki nawet siedmioprocentowe a na Stooq.pl jedynie dwuprocentowe. Tak się dzieje zawsze przy zmianie linii najbardziej płynnych kontraktów. Dzisiaj już wszyscy podają to samo. Naprawdę nie musi mnie Pan pouczać, gdzie mam znaleźć notowania… PK]

  385. @kartownik #419
    „[…] Tymczasem finanse państwa nie maja żadnych rezerw bo program 500+ zjadł wszystko ze sporą górką.”

    .
    Rezerw?? Rezerw CZEGO??

    Rzeczywiste rezerwy, czy też ograniczenia mają charakter realnych ograniczeń, to są niewykorzystane moce produkcyjne, to jest rezerwowa armia bezrobotnych, to są potencjalne ograniczenia w pozyskiwaniu energii (np. wydobycia węgla, produkcji prądu), w dostępie do surowców, itp. TYLKO w tym sensie rezerwy mogą być „nie wykorzystane” albo „wyczerpane”.

    Czy w Polsce brakuje ludzi do pracy? Czy moce w przemyśle nie są przypadkiem wykorzystane w 70%? Brakuje nam prądu, czy co? Jakim cudem jakiś program „zjadł wszystko ze sporą górką”???

    A może podaż pieniądza jest za duża w porównaniu z potencjałem gospodarki? Chyba nie, skoro od dwóch lat jesteśmy w deflacji i NIE PLANUJEMY na razie jej opuścić. Nie żartuj sobie.

    Co więc takiego REALNEGO nam brakuje, cyferek w komputerze NBP?

    Zapamiętaj: pieniądza fiat NIGDY nie brakuje, ani NIE MOŻE go zabraknąć. Może zabraknąć jedynie towarów i usług, które się za niego kupuje. Mówienie o „braku rezerw” w państwie, które ewidentnie nie wykorzystuje całego swojego potencjału, to ponury żart i kpina ze zdrowego rozsądku. To polityka austerity.

  386. „Dzisiaj już wszyscy podają to samo.”

    Żeby nie reklamować….celowo nie podalem adresu platformy CFD, na której pracuję…. ale i na tym wykresie, który podałem jeszcze dzisiaj można zobaczyć na zakresie 30-to minutowym jakie były spadki i o której godzinie…. i to nie były jakieś wirtualne informacje, tylko konkretne. tzn kto miał otwartą pozycję na ropie ten w nocy z niedzieli na poniedziałek nie powinien spać tylko odpowiednio do tej pozycji reagować…. i tyle…..

    Warszawiak.

    PS. „Banialuki drogi Panie, banialuki Pan opowiada.”

    Czyżby….? 😉

    [Widzę, że nic Pan nie zrozumiał z tego, co napisałem. Nawet się nie dziwię, chociaż zachęcam do powtórnego przeczytania ze zrozumieniem mojej poprzedniej odpowiedzi.

    Dla chętnych (bo na Pana specjalnie nie liczę 😉 – można spojrzeć na http://stooq.pl/q/?s=cl.f i zobaczyć pod wykresem, kiedy zmieniają się serie najbardziej płynnych kontraktów. Ważne jest „najbardziej płynnych”. PK]

  387. 424 PK
    „Ktoś tu chyba pisał, że ceny nie spadną :-)”
    Tyle ktoś mało sprawnie intelektualnie mógł zaproponować takie „dobre zmiany”.

    [Do kogo ta uwaga? Bo wygląda, że do mnie co byłoby po prostu niemądre. PK]

  388. @425 PK
    „[Do kogo ta uwaga?”:))
    W sposób oczywisty do tych gamoni co twierdzili, że ceny nie spadną a ustawa jest dobra i chroni kogokolwiek. Jedynym uprzywilejowanym jest kościół.

  389. @jacek #409
    To zdumiewające, że nie widzisz absurdu swoich odpowiedzi…

    „„Czy z gwarantowanej pracy będzie można delikwenta zwolnić?”
    Oczywiście, w każdej chwili.”
    Na jakiej podstawie? Wg jakich kryteriów? Co z głosem tysięcy zwolnionych „oburzonych”, którzy będą na demonstracjach wyrażać to jak bardzo niesłusznie zostali zwolnieni i teraz nie mają z czego żyć?

    „ponieważ płace oferowane w programie gwarancji pracy MUSZĄ być NIŻSZE niż płace rynkowe oferowane przez sektor prywatny.”
    Czy płaca w pracy gwarantowanej będzie identyczna dla wszystkich „gwarantowanych” zawodów czy będzie różna?
    Praca w jakich zawodach będzie gwarantowana?

    „Wszystko, czego obecnie NIE ROBIĄ firmy prywatne.”
    O, znasz jakąś niszę niezagospodarowaną przez rynek? Podziel się nią z nami o ile właśnie nie otwierasz własnej działalności, która mogłaby tę niszę zagospodarować…

    „To zasiłek (o ile będzie potrzebny) ma być ustalany w odniesieniu do RYNKOWYCH płac, nie odwrotnie.”
    Ile powinien wynosić zasiłek dla bezrobotnych? Podaj kwotę w relacji o obecnych płac – będziemy rozumieć Twój zamysł systemowy. Czy taki zasiłek będzie dostępny bez ograniczeń czasowych czy tak jak obecnie? Czy w ogóle będzie moralnie uzasadnionych w dobie istnienia pracy gwarantowanej? A może ma być przeznaczony dla osób zwolnionych z pracy gwarantowanej?

    Jaka będzie procentowa różnica między wysokością zasiłku dla bezrobotnych, a najniższą płacą za pracę gwarantowaną?

    „Ja także mam do Ciebie podstawowe pytania:
    W jakim CELU chcesz utrzymywać bezrobocie?”
    Nie mam zamiaru nikomu zabraniać pracować – nie wiem skąd ten pomysł.

  390. @427 marcin
    Że też chce ci się polemizować z oczywistymi bzdurami pisanymi przez kogoś kompletnie ignorującego historię i podstawy ekonomii. Naprawdę ciągnięcie tego ma tylko jeden cel dowartościowanie kogoś kto nic nie rozumie z otaczającej rzeczywistości.

  391. ad 427-marcin to dobrze,ze szukasz słabych punktów w rozumowaniu jacka w przeciwieństwie do olka, który trolluje informacje zerowe.
    ale gdy piszesz:
    „Wszystko, czego obecnie NIE ROBIĄ firmy prywatne.”
    Czy znasz jakąś niszę niezagospodarowaną przez rynek? Podziel się nią z nami o ile właśnie nie otwierasz własnej działalności, która mogłaby tę niszę zagospodarować…”
    -to masz dość oczywistą odpowiedz: ” jest dużo sfer nierentownych W SFERZE USŁUG ( nie- produkcji)
    istotnych społecznie ,
    które znajdują się poza……. zainteresowaniem rynku.

  392. @429 kot
    jest dużo sfer nierentownych W SFERZE USŁUG ( nie- produkcji)
    istotnych społecznie ,
    które znajdują się poza……. zainteresowaniem rynku.”
    Czasami jest lepiej milczeć udając inteligentnego niż odpowiedzieć i rozwiać wszelkie wątpliwości…

  393. To jest naprawdę niepokojące; możemy mieć skrajny populizm w zastosowaniu praktycznym:

    „Frankowców i ustawę frankową wspiera prof. Witold Modzelewski, który pracuje nad zaawansowaną wersją tego prawa i twierdzi, że potencjalne straty banków są wyssane z palca. Modzelewski wskazuje że KNF wcale ich nawet nie policzył, lecz wysłał ankietę do banków wierząc, że ich obliczenia będą całkowicie wiarygodne. Banki – jego zdaniem – „wpisały tam jakieś dziesiątki miliardów złotych nie oszczędzając na swoich stratach”. I dodaje, że Polacy nie mogą być terroryzowani opinią, że ważniejsza jest stabilność finansowa banków od stabilności obywateli.”

    http://next.gazeta.pl/next/7,151003,19937376,kaczynski-proponuje-zaangazowanie-nbp-w-przewalutowanie-kredytow.html#BoxBizCzA

    Na czym miałoby polegać zaangażowanie NBP w rozwiązanie problemu frankowiczów (coś mi chyba umknęło)?

    [Niestety profesor lekko na tym punkcie odleciał… Rolę NBP określij dzisiaj w Parkiecie i Rzepie Kluza. Ma kupić obligacje od banków. PK]

    @ kartownik, 419
    „Chyba będziemy mieli teraz pasjonujący wyścig – co nastąpi szybciej? Czy PIS zdoła tak dokładnie spacyfikować całe życie społeczne i polityczne aby przetrwać szybko zbliżający się krach finansowy.”

    W rzeczy samej. Dlatego Kaczyńskiego tak rozwściecza budzenie się społeczeństwa obywatelskiego. Czekam na pojawienie się pretekstu, pod którym KOD zostanie rozgromiony.

  394. Drogi Olku!

    „U nas” na takich Typów, to się mówi:

    Klugscheisser…. 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  395. „Modzelewski wskazuje że KNF wcale ich nawet nie policzył, lecz wysłał ankietę do banków wierząc, że ich obliczenia będą całkowicie wiarygodne.”

    Jeźeli jest prawdą twierdzenie Pana prof. Modzelewskiego, że faktycznie KNF tego wcale nie policzył, to nie On odleciał tylko ci co w to uwierzyli i na tej podstawie wyciągali wnioski…. w tym niedtety i Pan, Szanowny Panie Piotrze….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Żeby móc coś komentować trzeba coś wiedzieć, a nie walić głową w płot… Tak KNF wysłał do banków ankiety i na ich podstawie obliczył to, co podał. Ankiety były jednak z założenia wypełniane tak, żeby wyrywkowa kontrola KNF (taką zapowiedział) nie znalazła uchybień. Skutki kłamstwa byłyby opłakane. Gdyby KNF wszedł d każdego banku i liczył to nie doliczyłby jeszcze z rok 😉

    Tak wiec profesor niby ma rację, ale tylko niby i bardzo nikłe jest to niby. PK]

  396. @PK Tylko że wyliczenie strat ( także banków ) z jakiejś decyzji jest rzeczą względną! Czy liczyły tylko bezpośrednie koszty, czy także koszty utraconych korzyści a możę także koszty awaryjnych pożyczek na pokrycie strat ?

    [Zakładam że KNF określił, co mają liczyć. Nie wierzę, żeby liczyli utracone korzyści. PK]

  397. @PK 424 – to że biura nieruchomości będą płakać to oczywiste. Ale do 30% to jeszcze daleko – w każdym razie jak rzeczywiście spadnie o 30% to proszę o informacje 🙂

    [Szansę ma Pan tylko jeśli zmienią/znowelizują ustawę;-) PK]

  398. @marcin #427

    „Czy z gwarantowanej pracy będzie można delikwenta zwolnić? Oczywiście, w każdej chwili.”

    Nie masz żadnych podstaw do kwestionowania możliwości zwolnienia pracownika z programu gwarancji pracy, na tych samych zasadach, jak dla każdego innego pracownika – za uchylanie się od pracy, niesolidność, czy cokolwiek innego. Zapominasz jednocześnie, że także obecny system przewiduje dla osób pozbawionych wszelkich świadczeń pomoc ze strony opieki społecznej.

    Nie widzę żadnego powodu do odmawiania wsparcia ze strony opieki społecznej dla osób które nie chcą korzystać z systemu gwarancji pracy, dokładnie tak samo, jak obecnie. W końcu ma to być system gwarancji pracy, a nie przymusu pracy, albo obowiązku jej oferowania tym, którzy jej NIE CHCĄ.

    Argumenty o demonstracjach osób wyrzuconych z programu za odmowę pracowania są idiotyczne. Szkoda nawet czasu na kpiny z takiego argumentu. Nawet gdyby protestowali, to co z tego??

    .
    „płace oferowane w programie gwarancji pracy MUSZĄ być NIŻSZE niż płace rynkowe oferowane przez sektor prywatny.”

    Odnosisz się do własnych fantazji, nie do moich odpowiedzi, program gwarancji pracy NIE ma na celu zagwarantowania jakiejś określonej, dobrze płatnej posady. Ten program ma TYLKO zlikwidować bezrobocie WYMUSZONE przez nierynkowe relacje pracodawców i pracobiorców. Z definicji ma oferować proste prace, za niskie płace. O ochronie konkretnych zawodów czy wysokich płac nie ma mowy.

    Beneficjenci programu mają brać to, co jest oferowane, albo szukać sobie sami nowej, lepszej pracy w sektorze prywatnym. Płaca powinna być dostosowana do danego regionu, to znaczy inna w mieście wojewódzkim, a inna w małym mieście na prowincji.

    .
    „Wszystko, czego obecnie NIE ROBIĄ firmy prywatne.”

    Co do zasady, aby uniknąć KONKURENCJI z sektorem prywatnym, powinny być oferowane wyłącznie takie prace, które NIE są wykonywane przez sektor prywatny. Jest więc oczywiste, że będą to wyłącznie prace NIERENTOWNE. Nie ma mowy, by stanowiły jakąkolwiek niszę do zagospodarowania przez sektor prywatny. Gdyby tak jednak było, należałoby niezwłocznie ten rodzaj prac wykluczyć z programu gwarancji pracy, PONIEWAŻ skoro jest on rentowny, to powinien funkcjonować samodzielnie na rynku.

    Widzę, że kompletnie nie pojmujesz CELÓW tego programu. Jednym z celów jest OCHRONA sektora prywatnego przed nieuczciwą konkurencją! Beneficjenci programu mają stanowić wolne ZASOBY siły roboczej DLA sektora prywatnego, tak samo jak stanowią je obecnie. Różnica byłaby taka, że obecnie ta rezerwa nic nie robi, a w programie gwarancji zatrudnienia rezerwa zachowywałaby swą aktywność na rynku pracy, minimalne dochody, należne świadczenia, płaciła składki.

    .
    „To zasiłek (o ile będzie potrzebny) ma być ustalany w odniesieniu do RYNKOWYCH płac, nie odwrotnie.”

    Podanie dokładnej kwoty nie jest potrzebne do zrozumienia zasady funkcjonowania systemu. Obecnie zasiłki są adaptowane do sytuacji gospodarczej, więc z góry wiadomo, że także w przyszłości nie będą niezmienne. Żądanie deklaracji jakiejś konkretnej kwoty to dziecinada.

    Zwracam Ci uwagę, że system gwarancji pracy, podobnie jak obecny system zasiłków, jest trzystopniowy, nie dwustopniowy. Masz relacje: płace – zasiłki dla bezrobotnych – zasiłki opieki społecznej. Można ustalić odpowiednie dla nich relacje w obecnych warunkach, to można będzie to zrobić także w przyszłości.

    .
    Szkoda, że nie poddałeś programu gwarancji pracy jakiejś konstruktywnej krytyce. Ograniczasz się do marudzenia i jałowego zamulania, pomimo, że ja odpowiadam konkretnie na twoje pytania. Nie traktujesz tej wymiany opinii na serio.

    Narzekasz i narzekasz, a ja nadal nie wiem KONKRETNIE co Ci się w proponowanym programie nie podoba. Jak na razie jesteś po prostu tak na NIE, bo NIE. Podejrzewam, że nie przychodzą Ci do głowy żadne sensowne argumenty przemawiające przeciw programowi, poza czysto idiologicznym nastawieniem na nie.

    Z kolei na moje pytania nie odpowiedziałeś wcale. Zwykła uprzejmość nakazywała by napisanie czegokolwiek. Wypisywanie truizmów, że „nie masz zamiaru nikomu zabraniać pracować” jest z twojej strony zwyczajnie nieuprzejme. Ja, tak samo jak Ty, nie mam zamiaru nikomu zabraniać pracować, a wolność w dostępie do pracy jest zresztą jednym z gwarantowanych podstawowych praw człowieka w cywilizowanym świecie.

    Wypisywanie takich truizmów zamiast udzielania odpowiedzi, świadczy dobitnie, ze albo traktujesz mnie jak idiotę (co wolę zakładać, przez szacunek dla osób z którymi polemizuję), albo tylko wystawiasz sobie świadectwo.

  399. @PK

    „Zakładam że KNF określił, co mają liczyć. Nie wierzę, żeby liczyli utracone korzyści. PK”

    .
    Hmmm…

    A ja nie wierzę, że ich NIE policzyli. 🙂
    Nie sposób zakładać, że nie wycenili „korzystnie”, zmiany wartości swoich aktywów i przyszłych przychodów.

    I dlatego wątpię, czy kiedykolwiek przeczytam dokument opisujący, jak i co konkretnie policzyli.

  400. „[Zakładam że KNF określił, co mają liczyć. Nie wierzę, żeby liczyli utracone korzyści. PK]”

    Tak zakładać i liczyć, to można wypełniając ankietę Szanowny Panie Piotrze a wierzyć lub nie, to może tylko ktoś kto nie wie.
    Pan nie wie! Kropka.

    Warszawiaka, Karroryfera czy Pershinga, to można na swoim blogu lekceważyć i ew. ignoronować……. z prof. Modzelewskim już tak łatwo nie jest Szanowny Panie magistrze…. dlatego proponuję wysłuchać rozmowy Pana Modzelewskiego na TVN24BiS gdzie Pan profesor rozjechał prowadzącego redaktora za przeproszeniem czołgiem…..

    http://tvn24bis.pl/pieniadze,79/ustawa-frankowa-prof-modzelewski-krytykuje-raport-knf,628070.html

    Nie chciałbym Szanownemu Panu źle życzyć ale istnieje duże prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że ew. Pana, Panie Piotrze telewizyjna rozmowa z Panem Modzelewskim skończy się podobnie jak dla w/w redaktora…..

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Gwarantuję Panu, że tak się nie skończy. A profesor bardzo spuszcza z tonu, kiedy ma do czynienia z profesjonalistami. Modzelewski w tej sprawie po prostu nie ma racji co powie Panu tłum lepszych od niego. PK]

    [Odsłuchałem tą rozmowę. Red. Stanilewicz starał się bardzo być uprzejmy i dlatego na jego tle demagogia profesora robiła na Warszawiaku, czyli wrażenie. Profesor udaje, że nie wie co to są swapy i jak działają. nie wie, co to są instrumenty pozabilansowe (raczej udaje, chyba…). Uderza w KNF z wiadomych sobie powodów i tyle. Machanie rękami i żądanie likwidacji KNF to nie są argumenty – to teatr. PK]

  401. Panie Piotrze . Pamiętam że podkreślał Pan że zaangażowanie w złoto nie powinno przekraczać 10% kapitału .

    [Nie tak. Pisałem, że roztropnie jest posiadać 10% w fizycznym złocie. Nie mówiłem, że to ma być nieprzekraczalna granica. Nie można mieć oczywiście 100%, a nawet 50%, ale dlaczego nie 20%? Kwestia posiadanego płynnego majątku. PK]

    Jednak czy w obecnych warunkach panujących w kraju to zaangażowanie nie może i nie powinno być zdecydowanie wyższe ?.
    Piszę to w świetle dzisiejszych danych z Polski oraz obaw że w Polsce materializuje się negatywny scenariusz i jest on na dodatek nieuchronny .

    [Na razie nic się nie materializuje. Jeden miesiąc słabych danych nie ma znaczenia. Na razie gospodarka jest na ścieżce wzrostu. PK]

    Czy w świetle tych danych długoterminowa inwestycja również w dolara nie powinna być scenariuszem bazowym mającym przede wszystkim chronić kapitał?. Spadek cen ziemi który Pan przywołuje nie dotyczy tylko War-Maz ale również Mazowsza gdzie dziś można od ręki kupić np. 3 ha za 70 tyś .Tym samym ta sytuacja jasno pokazuje że wszystkie inwestycje na które wpływ mają rządzący są dalece niepewne . Dziś pytanie „co robić” wydaje mi się jak najbardziej zasadne .

    [Jeśli chodzi o waluty to się nie wypowiadam. To rynek nieobliczalny jak widać było na przykładzie „frankowiczów”. PK]

  402. „Rezerwy to
    .niewykorzystane moce produkcyjne,…. …………….rezerwowa armia bezrobotnych”
    -Jacek powiedział coś oczywistego
    -co dla ekonomistów tak wybitnych jak olek oczywistym nie jest.

  403. @jacek 417
    „Moim zdaniem oferowane stawki powinny być nieco niższe niż stawki typowych prostych prac, ale nie należy przesadzać i przejmować się patologiami, bo gdzieś złodziej płaci jakieś grosze.”
    ============
    Pomimo deficytu sympatii dla wyzyskobiorców, zwanych pracodawcami, nie sądzę, że określenie „złodziej” oddaje naturę januszów galtów biznesu – w systemie, który z zasady nagradza socjopatów, bardziej adekwatnym określeniem wydaje się być „oportuniści”.
    „Typowe” stawki dla bazowego prola, tak czy owak, przy milczącym przyzwoleniu ze strony impotentnych organów państwa, zaprojektowanych przez leseferystów od początku w klimacie ChDiKK , dryfują w kierunku modelu maltuzjańsko/ricardiańskiego (subsitence) – czyli nic więcej niż tylko fizycznego podtrzymania „zasobu”proli (ale tym razem chyba już nie reprodukcji – nie ma potrzeby: automatyzacja!).
    Jeśli przyjmiemy te „typowe” stawki za dobrą monetę jako rynkowe, i złożymy ofertę gwarantowanej pracy poniżej tego, konkurujemy na poziomie dochodów osiągalnych ze zbieractwa/łowiectwa (nie trzeba się rejestrować, dojeżdżać, być dyspozycyjnym, trzeźwym itp. = wolność!). Jeśli do JG za 5 zł/h nikt się nie zgłosi – czy to będzie oznaczać sukces?

  404. Z pola widzenia ekonomii pokeynsowskiej zniknęło to co było oczywistym dla Keynesa :
    ujęte w tytule jego pracy: „Ogólna teoria zatrudnienia, procentu i pieniądza ”
    -związek………… miedzy zatrudnieniem i pieniądzem.
    Ekonomia która eliminuje ze swojego pola widzenia,……. nie stawia centralnie, problemu zatrudnienia
    to dziadowska ekonomia, a dokładniej to ekonomia dobra….. dla bogatych.

  405. Jacek czy maja to być tylko prace proste?
    Niezatrudnienie dotyka rożnych zawodów, o rożnych stopniach trudności i kwalifikacji
    Chciałbym posłuchać sensownej krytyki takiego pomysłu.

    Każdy , kto nie ma pracy zgłasza się….. do banku pracy.
    Deklarując swoje umiejętności i możliwości preferowanego .zatrudnienia .
    Jest sporo pracy nierentownej, a więc pozarynkowej, zarówno dla bezrobotnego, rolnika, hydraulika jak prawnika , czy księgowego.

  406. @sh #442

    „[…] Jeśli do JG za 5 zł/h nikt się nie zgłosi – czy to będzie oznaczać sukces?”

    .
    Moim zdaniem, zdecydowanie, nawet wtedy, TAK.

    Tak niskiej płacy, która nie pozwala na minimum egzystencji, nie dało by się utrzymać i oferowane w programie świadczenia musiałyby być urealnione na skutek presji politycznej. Raz wprowadzony w życie program gwarancji pracy zmienił by postrzeganie przez społeczeństwo problemu bezrobocia i niskich płac. Obecnie bezrobotni są „niewidzialni”. Program gwarancji pracy przesunąłby centrum dyskusji na płace, bo skoro ludzie już pracują, to politycy MUSIELIBY jawnie deklarować swoje stanowisko w kwestii ile za tą pracę powinniśmy płacić. Nie trzeba moim zdaniem od razu wygrywać kwestii sprawiedliwych (NAPRAWDĘ rynkowych!) płac dla wszystkich, wystarczy doprowadzić do sytuacji, w której niemożliwym jest unikanie problemu i temat wymaga jawnego deklarowania zajmowanego stanowiska.

    Moim zdaniem dla polityków zupełnie czym innym jest spychanie problemu bezrobotnych w niebyt (do sfery zasiłków i pomocy społecznej), a czym innym konieczność wytłumaczenia społeczeństwu dlaczego cześć ich wyborców ma żyć za konkretne kwoty, które WŁAŚNIE ONI ustalają. Poza tym, nie da się nazywać pracujących za grosze ludzi leniami, nieukami, pasożytami, sugerować, ze pracują za karę, albo, że „nie chcą” podjąć pracy, itd.

  407. @kot #444
    „[…] Każdy , kto nie ma pracy zgłasza się….. do banku pracy.”

    .
    Bez ZROZUMIENIA problemu skąd się bierze bezrobocie na MASOWĄ skalę, nie ma mowy o rozwiązaniu tego problemu.

    Żaden bank informacji, żaden program aktywizacji, żadne podnoszenie kwalifikacji NIE TWORZY brakujących miejsc pracy. To przecież oczywistość. Jedynym skutkiem tych działań może być zastąpienie jednych pracujących przez innych, tych lepiej poinformowanych czy lepiej wykształconych, a wszystko w ramach TEJ SAMEJ, ograniczonej puli miejsc pracy.

    Bezrobocie to zjawisko monetarne, skorelowane WPROST z niedoborem popytu.

  408. Dzień dobry, Panie Piotrze niech Pan zrobi nowy wpis o książkach, jakie Pan ostatnio przeczytał. A tak swoją drogą czy może Pan wymienić swoje ulubione pozycje, top10 wszechczasow?

    [27.04 wyjeżdżam na 2. tygodniowy urlop i dlatego planuję w tym tygodniu opublikować Bibliotekę nr 9). Za dużo czytam, żeby robić takie zestawienia ;-). PK]

  409. Demagogia:

    „Współcześnie oznacza to kłamanie na rzecz wygranej w wyborach lub schlebianie wyborcom, np. rozdawanie kiełbasek. Za demagogię uważane są kłamstwa, składanie popularnych i efektownych, ale niedających się spełnić obietnic (populizm), albo składanie obietnic bez intencji ich realizacji, schlebianie masom, szukanie kozła ofiarnego, stosowanie nielogicznych, ale przekonujących argumentów.”

    a jeżeli tak, to Pan Szanowny kolejny raz bezpodstawnie obraża swoich ew. przyszłych dyskutantów… profesorów zresztą….

    [Daj Pan spokój – traci Pan swój czas (to nie problem jak widać) i mój. Demagogia przejawia się nie tylko podczas wyborów, o czym Pan raczył wyżej napisać. Powinien Pan o tym wiedzieć. PK]

    Odsłuchając tej rozmowy miał Pan, Panie Piotrze możliwość merytorycznie odnieść się do pytań lub twierdzeń Pana profesora…. jednak wybrał Pan swój stary i wyświechtany sposób:

    „Przecież Pan, Panie profesorze nawet nie potrafi liczyć…” 🙂 🙂 🙂 🙂

    [Odniosłem się do tej rozmowy tak jak na to zasługiwała zarówno ona jak i pańskie „tezy” na jej temat 😉 . Cytat, który Pan przytoczył nie pochodzi ode mnie. Uważam, że przekroczył Pan granicę, której przekraczać nie wolno. Jeśli raz będzie Pan tak kłamał i rzucał oszczerstwa to wywalę Pana zbity pysk!PK]

    A co do red. Stanilewicza, to uprzejma powinna być Pani Krysia z warzywniaka…. a redaktor musi być kompotentny…. dysponujący wiedzą zbliżoną do dyskutanta……. marny lekarz też nadrabia uprzejmością….

    ” W gruncie rzeczy jednak instrumenty pozabilansowe to przede wszystkim instrumenty krótkoterminowe…..”

    wielokrotnie na blogu zasłaniał się Szanowny Pan nieumiejętnością obl. kosztu zabezpieczenia kredytu instrumentami pochodnymi i jak to się ma do innych zabezpieczeń…… a tzn źe jednak tego profesjonalizmu, o którym Pan pisze i Panu zabrakło też… niestety… 😉

    [A Panu nie zabrakło bezpodstawnewj chęci czepiania się. Od dawna nie dziwię się, że dosłownie NIKT z Panem nie chce wchodzić w dyskurs. Tylko ja Panu pozostałem. Proszę mnie nie zrażać 😉 PK]

    Tak krótko, jeżeli Szanownego Pana nie razi sposób pracy KNF….. pracy w stylu ankietera…… to Pan….. właśnie Pan eliminuje się z dalszej dyskusji na ten temat…..

    [Nie, nie razi mnie i uważam, że zrobili to, co zrobić mogli. A Pan na pracy KNF zna się tak jak na matematyce (co już raz udowodniliśmy). PK]

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  410. „„Przecież Pan, Panie profesorze nawet nie potrafi liczyć…”

    To była przenośnia… a tego zwrotu uźywał Szanowny Pan często i żeby nie szukać zbyt długo…. przykładowo w rozmowach z Panem profesorem Krzysztofem Rybińskim też….
    A tak na marginesie… ja nigdy 😉 nie kłamię….

    Warszawiak.

    PS. Idę na rower….

    [Kłamie Pan jak… I opowiada głupoty co ważniejsze. Trzeba być naprawdę pozbawionym rozumu, żeby pisać cos w cudzysłowie komentując czyjeś wypowiedzi i potem z miną niewiniątka twierdzić, że „to była przenośnia”. Bezczelność rzadkiej klasy. A z Rybińskim nigdy nie rozmawiałem. Coś Panu na mózg padło? PK]

  411. @PK – [Zakładam że KNF określił, co mają liczyć. Nie wierzę, żeby liczyli utracone korzyści. PK]

    Jeśli te 60mld PLN to jest „czysta” strata to ile wynosi ta pełna ? 180mld ? Mamy uwierzyć że 200 tyś frankowiczów wygenerowało stratę w wysokości ponad 1/2 budżetu PL ?

    Ja tam wcale jakoś szczególnie nie boleję nad lostem frankowiczów – uważam że nadzywczajna pomoc dla nich była by po prostu nie fair ( sam brałem w PLN – co pewnie czyni mnie nieco stronniczym 😉
    Uważam jednak że banki były nadzwyczajnie uprzywilejowane w stosunku do klientów czego nie ma w żadnym innym sektorze gospodarki
    Dlaczego klient może reklamować każdy towar w ciągu 2 lat za niezgodność z umową – a nie może tego zrobić z kredytem ?

  412. @ Gospodarz,

    Nie dziwie się, ze przy publikacjach KNF stawiany jest znak zapytania, bo wyniki różnią się znacznie od tego, co podał NBP.
    KNF podaje koszt 66,9 mld–15,2 mld (spread) = 51,7 mld (koszt restrukturyzacji/przewalutowania po kursie sprawidliwym)

    KNF podała również, ze na koniec 2014 mieliśmy:
    542,5 tys kredytów
    Przeciętna wartość kredytu 244,3 tys PLN czyli (244,3 / 3,54) czyli 69.000 CHF
    51,7 mld / 542,5 tys = 95.299 PLN (przeciętny koszt przewalutowania)
    95.299 PLN / 69.000 (CHF) = 1.38 (przeciętny koszt przewalutowania 1 franka)
    3,91 – kurs odniesienia 01.2015 w kalkulatorze kursów sprawiedliwych
    3,91 – 1,38 = 2,53 (przeciętny kurs sprawiedliwy)

    Moim zdaniem z symulacji kalkulatorem wynika, ze przeciętny kurs sprawiedliwy jest istotnie wyższy.
    Kurs sprawiedliwy niższy niż 2,52 pojawia się tylko dla kilku miesięcy 2008 roku, w pozostałych okresach jest wyższy (czasami wyższy niż rynkowy 3,91 :-)).
    Oczywiście to są tylko szacunki/symulacje i średnie (nieważone), ale nawet biorąc pod uwagę to, ze wartość udzielonych kredytów w 2008 była najwyższa to rozkład pozostałej znacznej większości wartości całego portfela w innych okresach sugeruje, ze to matematycznie się nie zgadza.

    Szkoda, ze KNF nie podał trochę więcej danych / wyliczeń, byłoby transparentnie.
    Prosze zerknąć tez na to ponizej.

    @ Wszyscy

    Ciekawostka z pozwu indywidualnego:

    „Natomiast drugi pełnomocnik powódki powoływał się na dane finansowe ze sprawozdania banku za 2014 roku dotyczące transakcji CIRS, z których bank korzystał w związku z udzielaniem kredytów indeksowanych do CHF, wskazując, że z noty nr 1 do tego sprawozdania wynika, że zysk banku z transakcji CIRS za 2014 rok wyniósł około 333 mln zł, tj. 40% rocznego zysku banku za 2014 (!). To wyjaśnia jaki banki miały interes w udzielaniu tego typu kredytów oraz dlaczego obawiają się na przyszłość utraty tego źródła dochodów.
    Pełnomocnik wskazywał, że ta kwota, która bank uzyskuje w związku z kredytami indeksowanymi do waluty CHF w żaden sposób nie może być poczytana jako wynagrodzenie banku w rozumieniu art. 69 Prawa Bankowego określającym wynagrodzenie banku za udzielenie kredytu, bo są nim odsetki oraz prowizja.
    Zachęcam do lektury sprawozdania banku millennium, z którego wynika, że bank w związku z udzieleniem kredytów indeksowanych do waluty CHF zarabia nie tylko na odsetkach płaconych przez kredytobiorców ale także na przychodach z tytułu transakcji CIRS (nota 1 plus nota 17 do sprawozdania banku za 2014 rok).
    Jednocześnie noty do sprawozdania finansowego banku obrazujące powyższe zyski pełnomocnik wniósł jako dowód w sprawie”

    Całość dość interesująca:
    http://millennium.arkis.pl/2015/10/27/pozew-indywidualny-przeciwko-millennium-pozew-oraz-przebieg-rozprawy/

    Wyjaśnienie Samcika odnośnie CIRS:

    „BANKI NIE MIAŁY FRANKÓW, WIĘC NIE STRACĄ NA PRZEWALUTOWANIU? Żeby zmierzyć się z tą tezą musimy zrozumieć na czym polega transakcja CIRS, która jest źródłem „niemania” franków przez polski bank. Otóż – jak pisałem wyżej – nie wszystkie banki mogły mieć franki (lub pożyczyć je skądś tanio), bo ich wiarygodność w oczach zagranicznych banków nie była wystarczająco wysoka, żeby „zaganiczni” chcieli tak na piękne oczy pożyczyć im dużo franków. Skoro tak, to polskie banki, w ramach swoistego „zastawu”, przekazywały bankom-pożyczkodawcom franków swoje depozyty złotowe. Bank zagraniczny pożyczał więc polskiemu franki, a bank w Polsce w zamian oddawał jakąś kwotę w złotych. Wartość „zastawu” zależała od kursu franka i zmieniała się wraz ze zmianą tego kursu (ale polskiego banku to nie bolało, bo koszty wzrostu kursu i tak przerzucane były na jego klientów frankowych). Ponieważ polski bank jest jednak ciut wiarygodniejszy, niż klient lombardu, do którego przynosi się klejnoty rodowe w zastaw, to mógł liczyć na to, że dostanie od banku zagranicznego oprocentowanie wynikające z depozytów wstawionych do zagranicznego „lombardu”. I tak polski bank płacił zagranicznemu za pożyczkę we frankach, a w zamian dostawał oprocentowanie wynikające z własnych depozytów „przechowywanych” jako „zastaw w lombardzie”.
    Biznes się wszystkim opłacał, bo bank zagraniczny dostawał za pożyczone do Polski franki godziwe oprocentowanie, np. stawkę LIBOR plus 0,5-1,5% (czyli znacznie wyższą od tej, po której pozyskiwał u siebie depozyty), zaś polski bank miał franki i jeszcze czerpał korzyści ze swojego „zastawu” z depozytów złotowych. Czas przeszły jest tu w zasadzie nieuzasadniony, bo te transakcje wciąż trwają. Co by się stało, gdyby polski bank nagle powiedział do zagranicznego: „misiu-jasiu, zrywamy deal, oddaję twoje franki, a ty wyskakuj z mojego zastawu w depozytach złotowych”? W zasadzie nic, poza tym, że polski bank musiałby pokryć różnicę kursową między ceną franka z dnia podpisania umowy o CIRS, a ceną obecną. Bo w tej transakcji kurs też się liczy, a wartość „zastawu” musi się zgadzać z wartością pożyczki we frankach (inaczej jedna ze stron traciłaby na wymianie strumieni odsetek). Jeśli pożyczyłem od banku w Szwajcarii miliard franków przy kursie 3 zł za franka, to oddałem mu w „zastaw” 3 mld zł. Jeśli kurs franka skoczy do 4 zł, to muszę dorzucić do „zastawu” miliard (ale też kredytobiorcy refundują mi to w wyższych ratach). Jeśli umarzam polskim klientom np. połowę długu (przeliczam ich raty po kursie 2 zł), to moje zobowiązania wobec banku w Szwajcarii nie spadają, wciąż muszę zapewnić „zastaw” o wartości 4 mld zł, mimo że od kredytobiorców dostanę znacznie mniej. Z faktu, że zamiast „żywych” franków polski bank finansował się CIRS-em (a więc pośrednio depozytem złotowym, który jest zabezpieczeniem pożyczki frankowej udzielonej przez zagraniczny bank) nie wynika raczej, że polski bank nie straci na przewalutowaniu po kursie historycznym.

    Całość tutaj:
    http://samcik.blox.pl/2016/02/Tajemnica-CIRS-czyli-kredyt-frankowy-bez-franka.html

  413. @ Wszyscy

    Jest już „Biblioteka nr 9”, czyli przedurlopowy wpis. Zapraszam do kontynuowania dyskusji.

  414. Czytałem wypowiedź Hasnera, a wcześniej Kołodki. Są 3 lata stracone w sprawie Narodowych Inwestycji czy Funduszy i każdy mówi iż Morawiecki tak naprawdę nic nie ma. Gada o inwestycjach , innowacjach i takie tam ogólniki , ale w środku żadnego programu ze środkami , celami, terminami, kto co ma robić itp. To zdechnie bo Morawiecki będzie sie tłukł politycznie i tracił czas i energię

  415. bezglebowa uprawa roślin – hydroponika –
    wertykalna uprawa pochłania bardzo mało energii.
    Koszty uzyskania świeżych roślin są niskie
    -potrzebują niewiele miejsca

    Ray Kurzwella, head future engineer z Google, powiedział, że rok 2020 rozpocznie dekadę rewolucji pod znakiem upraw wertykalnych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

(komentarz pojawi się po zatwierdzeniu)

Piotr Kuczyński
Piotr Kuczyński