Rynkowe konsekwencje wyborów w USA

Donald Trump vs. Hillary Clinton – kto wygra wybory w USA? Nadal wszystko jest możliwe, dlatego rozważmy dwa możliwe scenariusze.

REUTERS/Mike Blake/FORUM

Na początku zaznaczam, że nie wiem, kto wygra te wybory, a ten tekst piszę na 5 dni przed nimi. Nie czekam na same wyniki, bo od 9. listopada przez tydzień będę na urlopie i nie będę mógł niczego napisać. Omówię więc dwa możliwe przypadki.

Owszem, sondaże sprzyjają Hillary Clinton, ale ostatnio sondaże (vide referendum w Wlk. Brytanii) bardzo się mylą. W wielu krajach głosują ci obywatele, którzy nigdy wcześniej nie głosowali. Poza tym, różnica między kandydatami jest niewielka. Znający system wyborczy w USA komentatorzy twierdzą, że gra idzie o kilka tzw. swing states (chodzi o kilka amerykańskich stanów, gdzie zazwyczaj trudno jest przewidzieć polityczne sympatie wyborców – przyp. red.), ale ja mam duże wątpliwości co do tego, czy dawne podziały nadal w tych wyborach będą obowiązywały.

Uważam, że wszystko jest nadal możliwe. Wyniki poznamy dopiero w środę 9. listopada, a i to nie wiadomo, bo jeśli różnice między rywalami będą niewielkie, to można oczekiwać odwołań, a nawet wyroku Sądu Najwyższego za kilka tygodni. Poza tym, nawet jeśli wygra Clinton to nie wiadomo, czy zwolennicy Trumpa się z tym wynikiem wyborów pogodzą i czy nie doprowadzą do rozruchów graniczących z mini-rewoltą.

Jakie mogą być konsekwencje wyborów dla rynków finansowych? Dużo łatwiej jest stawiać prognozę w przypadku wygranej Hillary Clinton, mimo tego, że jest określana mianem „ulubionego wroga Wall Street”. W dłuższym terminie może być różnie, bo prezydent Clinton będzie miała bardzo „pod górkę”, ale nam chodzi o krótki termin, czyli to, co będzie się działo do końca roku.

Co prawda w takiej sytuacji Fed z pewnością podniesie w grudniu stopy procentowe, ale to już jest dawno przez rynki zdyskontowane. Wygrana Clinton otwierałaby drogę do tzw. „rajdu św. Mikołaja”, czyli prawdę mówiąc po prostu do kończącego rok windows dressing (strojenia okien wystawowych). Indeksy na giełdach powinny w końcu roku zyskiwać a niemiłe niespodzianki (na przykład problemy banków europejskich) zostałyby przełożone na kolejny rok.

Jakiś problem mam z GPW. Do 31.10 zachowywała się nieźle, a indeksy analizowane przez analizę techniczną dawały sygnał kupna. Blisko trzyprocentowe spadki 2. listopada trudno uzasadnić tylko i wyłącznie tym, że Hillary Clinton zaczęła tracić w sondażach. Spadki naszych indeksów były zdecydowanie za duże.

Widoczna słabość polskiego rynku mogła sygnalizować, że wpływ miały również plany polityków opodatkowania funduszy typu FIZ mogły zniechęcać do kupna akcji. Opisywać problemu nie będę, bo można sobie o tym przeczytać np. tutaj: http://www.pb.pl/4644918,38684,pis-strzela-z-armaty-do-tfi, a jeśli spojrzy się na tabelkę (http://tiny.pl/gc782) to gołym okiem widać, jaki byłby to problem dla naszych TFI. Zakładam, że dojdzie tylko do opodatkowania FIZAN, ale jeśli się mylę i opodatkowane zostaną wszystkie FIZ-y to giełda dostanie znowu potężne uderzenie.

Rząd szuka dodatkowych dochodów, więc do końca z opodatkowania FIZ się nie wycofa. To poszukiwanie dochodów widać wyraźnie w planach zmian akcyzy na samochody. Teoretycznie będzie to prezent dla bogatych i uderzenie w lektorat PIS, czyli uboższych Polaków, ale przyniesie budżetowi ponad pół miliarda złotych. Mało, ale jak widać i to się liczy (bo nie wierzę w powody ekologiczne planowanych zmian).

A co się stanie jeśli wygra Donald Trump? Widziałem nawet prognozę 10. wariantową. Takiej nie zrobię, ale dwa warianty opiszę. Pierwszy jest przeze mnie preferowany. Na początku należy liczyć się z bardzo negatywnymi, pierwszymi reakcjami rynków. Podobnie było po referendum w sprawie Brexitu.

Potem bardzo wiele zależałoby od tego, kim obsadzone zostaną stanowiska w administracji i kto wygra wybory do Kongresu USA. W końcu zapewne górę weźmie oczekiwanie na działanie amerykańskiego systemu „checks and balances”, który powinien dać sobie radę nawet z tak dziwnym prezydentem. Dlatego też zakładam, że w przypadku przeceny dość szybko (znowu tak jak w przypadku referendum w UK dwa, trzy dni) należałoby akcje i dolara kupować, a sprzedawać drożejące złoto. Ten wariant zakłada więc też rajd końca roku, z małą przerwą tuż po wyborach.

Potem jednak zaczną się schody. Wszystko będzie zależało od tego, czy Trump będzie chciał i mógł zrealizować swoje (w wielu aspektach katastrofalne dla świata) obietnice przedwyborcze. O tych konsekwencjach pisałem już w swoich poprzednich tekstach, więc zachęcam do ich przeczytania.

Są komentatorzy polityczni, którzy uważają, że system amerykańskie z Trumpem sobie rady nie da, a jego działania (choćby nawet tylko jego wypowiedzi jako prezydenta USA), będą niezwykle szkodliwe dla świata. Inaczej mówiąc negują moją tezę zgodnie z którą amerykański system „checks and balances” da sobie radę z pomysłami Trumpa – po prostu je zablokuje.

Jeśli ci „negacjoniści” mają rację to po wyborze Trumpa i po początkowych spadkach należałoby zagrać na wzrosty indeksów, a od nowego roku szykować się na dużą bessę i w końcu na użycie „helicopter money”. Problem w tym, że dopóki nie spróbujemy to nie będziemy wiedzieli, czy rację mają „negacjoniści”, czy wierzący w system amerykański…

 

 

Przejdź do najnowszego ↓ Komentarze:

  1. „Gdyby te wybory wygrali sympatycy Tea Party (w ramach Partii Republikańskiej) i Donald Trump został prezydentem to podłoże do globalnej katastrofy zostałoby zbudowane i byłoby bardzo solidne……PK”

    „A co się stanie jeśli wygra Donald Trump?…….
    Potem bardzo wiele zależałoby od tego, kim obsadzone zostaną stanowiska w administracji i kto wygra wybory do Kongresu USA. W końcu zapewne górę weźmie oczekiwanie na działanie amerykańskiego systemu „checks and balances”, który powinien dać sobie radę nawet z tak dziwnym prezydentem…..PK ”

    ……a może szanowny pan zdecydowałby się, którą wersję jakiś nierozgarnięty Spekulant powinien brać pod uwagę inwestując czy spekulując w najbliższym czasie…….

    🙂 🙂 🙂 🙂

    Szczególnie serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [Wiem, że ma pan kłopoty z liczeniem i czytaniem, ale nie ma pan kłopotów z wybiórczym cytowaniem. Nie ma pan też najmniejszych problemów z wyszukiwaniem i donoszeniem. Taki wstrętny charakter…

    „Jeśli ci „negacjoniści” mają rację to po wyborze Trumpa i po początkowych spadkach należałoby zagrać na wzrosty indeksów, a od nowego roku szykować się na dużą bessę i w końcu na użycie „helicopter money”. Problem w tym, że dopóki nie spróbujemy to nie będziemy wiedzieli, czy rację mają „negacjoniści”, czy wierzący w system amerykański…”.

    A ja nie wiem, co będzie. Podłoże do kryzysu byłoby zbudowane, ale nie wiadomo, czy nie zostałoby rozmyte. PK]

  2. Moim zdaniem naszą giełdą nikt oprócz biur maklerskich się nie interesuje. Obroty w granicach 300-400mln to „śmiech na sali”. Sam nie kupuje akcji od dobrych 3-4 lat bowiem inwestowanie w akcje spółek na GPW nie ma nic wspólnego z inwestowaniem tylko z grą. Wybory wygra Trump (niestety) i to nic w gospodarce USA nie zmieni – nie rozumiem dlaczego miałoby zmienić wykres GPW, ale pewnie zmieni bowiem któreś biura maklerskie będą grały na spadki a inne na wzrosty, cóż taka gra.

  3. Trumpa nie ma obchodzić świat. Ma go obchodzić Ameryka. A światu krzywda Ameryki(katastrofalne zadłużenie spowodowane tzw wolnym globalnym handlem) do niczego nie jest potrzebna.

  4. To jeszcze wytłumacz rozziew między inflacją mierzoną wg dawniejszych norm, a dzisiejszą
    http://www.shadowstats.com/alternate_data/inflation-charts

    Bo fakty to sa takie że wg dawnych norm to mamy obecnie powolne zsuwanie się w ekonomiczną degrengoladę. Albo inaczej – wg dzisiejszych norm liczenia inflacji, wzrostu gospodarczego itp itd w latach 60tych (czyli nie ma WTO a za to sa cła ochronne i kontyngenty) mielismy deflację połączona z wysokim wzrostem gospodarczym.

    NIE MA DRUKOWANIA PIENIĘDZY BEZ KONSEKWENCJI

  5. @ Gospodarz,

    Tradycji musi stać się zadość – prosze podać strefę czasową.

    M

    [Plus 3 h 😉 PK]

  6. „Taki wstrętny charakter…” PK.

    Oj tam oj tam zaraz wstrętny…….

    A tak na poważnie…… proponuję żeby na blogu wprowadzić grubą kreskę tzn tzw „reset”…… bo tak naprawdę to nie Ogif, Marcin i Ci pozostali Pana obrazili czy sponiewierali, tylko….. a jeżeli tak, to wykorzystując Pana urlop można byłoby powrócić do tych dawnych lepszych blogowych czasów gdzie Forumowicze byli szanowani i doceniani…… szczególnie Ci co mieli odmienne zdanie….

    Jednak, to nie jest mój blog…. i decyzja należy do Pana…….

    Warszawiak.

    PS.I jeszcze jedno, to nie jest wpis dyskusyjny….. to jest tylko wpis z moją propozycją. Kropka

    [Nadal są szanowani Forumowicze z własnym zdaniem, ale nie donosiciele i zwolennicy Trumpa czy innych szaleńców. Nawet oni zresztą są wpuszczani – zazwyczaj bez zmian, czasem z moimi dopisywaniami. To na początek.

    A dalej – Ogif i Marcin odeszli sami – nikt ich nie wyrzucał. I nie przypominam sobie, żeby ostatnio ktoś oprócz pana mnie obrażał.

    Tak więc jak widać pana propozycja jest totalnie bezsensowna i służy tylko i wyłącznie do rzucania potwarzy – że to niby ja kogoś usnąłem. Kłamstwo to druga pana natura jak widzę. PK]

  7. @ Gospodarz,

    UAE wykluczam. Seszele?

    M

    [Nie, ale dlaczego wyklucza Pan UAE (też zresztą nie)? PK]

  8. @ Gospodarz,

    Dubaj był, Abu Zabi tez.

    Oman, Armenia, Gruzja?

    [Jeśli wyjeżdżam bez zamiaru zwiedzania to często jadę w to samo lub zbliżone miejsce. Po Japonii w tym roku stwierdziłem, że niestety zwiedzania za bardzo mi się już daje we znaki, więc postanowiłem jeździć tylko wypoczynkowo, niestety :-(. Tak, Oman. Otworzył się na Polskę, a raczej Polska na Oman. Dobre hotele i dużo taniej niż w UAE. PK]

  9. „I nie przypominam sobie, żeby ostatnio ktoś oprócz pana mnie obrażał.
    Tak więc jak widać pana propozycja jest totalnie bezsensowna i służy tylko i wyłącznie do rzucania potwarzy – że to niby ja kogoś usnąłem. Kłamstwo to druga pana natura jak widzę. PK]”

    Wszystko co napisałem podtrzymuję….. nikogo nie obraziłem…… a ostatnio, to właśnie pan „bezkarnie” obrażał Forumowiczów w tym Marcina i mnie też…. i szanowny pan zachowuje się jak trafiony i lekko podtopiony….. dlatego niektórzy Forumowicze odeszli lub zawiesili swoją działalnośc na blogu….. taka jest prawda…. jak to mawia blogowy klasyk….. i proszę nie zarzucać mi jakiegoś kłamstwa a jeżeli juź to proszę te konkretne kłamstwo wskazać.Kropka.

    Warszawiak.

    [Nie mam zamiaru toczyć idiotycznej dyskusji. Jest pan wredną osobą i obrażał mnie pan niezwykle często. Nawet zdarzało się panu przepraszać po czym znowu robił pan to samo. Tyle ma na ten temat do powiedzenia.

    A co do Marcina i Ogifa – tak nie wytrzymali moich w stosunku do ich poglądów komentarzy. Nie moja wina, że mają delikatną skórę. Odeszli sami. Nikt ich nie wyganiał.

    Tak samo jak pana nikt nie wygania, mimo tego, że nie wnosi pan żadnych swoich pomysłów (oprócz kibicowania rządzącym) a pana racją bytu jest dopiekania innym – najczęściej bezpodstawne. PK]

  10. Na zwycięstwo Trumpa wskazuje analiza biblijna. Według niej w niedalekiej przyszłości należy spodziewać się m.in. rozpadu NATO, co utoruje drogę do spektakularnego powrotu, występującej w roli „króla północy” – Rosji (Daniela 11:29a). Chyba nietrudno domyślić się, kto teraz pasuje do realizacji tego scenariusza. Należy się przygotować także na panikę na rynkach finansowych i rozpad UE.

  11. @kosmita #5

    „[…] NIE MA DRUKOWANIA PIENIĘDZY BEZ KONSEKWENCJI”

    .
    Czyli reasumując, z jednej strony epatujesz wizją „katastrofalnego zadłużenia” (typowe hasło wyznawców histerii długu), a z drugiej strony nawet nie podejmujesz próby obrony swojego stanowiska.

    Zapytam ponownie, czy US jest zadłużone, czy nie jest? A jeżeli jest, to u kogo i dlaczego twoim zdaniem „katastrofalnie”?

    .
    A co do „konsekwencji” drukowania (ciekawe co dokładniej masz na myśli), to jakie są te „konsekwencje” twoim zdaniem – pozytywne czy negatywne dla gospodarki? Oraz podstawowe pytanie – kto i jak według Ciebie „drukuje” (jak rozumiem masz na myśli „wprowadza do obiegu’) pieniądz który my używamy (nie mam na myśli rzecz jasna rezerw BC)?

  12. @PK
    Po wyborze DT pojawi się Archanioł Gabriel ….albo jeszcze coś gorszego….Jeźdźcy Apokalipsy!
    https://www.youtube.com/watch?v=8UXszgGWvkc
    Jak korpo, ludzie finansjery, żerują na niewiedzy ludzi. Zaczęło się od czasów Roniego Reagana:
    1. zachłanny system finansowy
    2. eskalacja przemocy-mass terrorism
    3. skrajna nędza
    4. degradacja środowiska naturalnego
    wojna, głód, podbój, w imię mahometa! sławiąc dolara…itd\?
    Nie wiedziałem że jest Pan Fanatykiem.
    Proszę trochę luzu wrzucić i z dystansem spojrzeć na możliwe ruchy na bazarach i gieldach.

    [To do mnie było??? Jeśli tak to nieco kuriozalne… Coś się Panu pokićkało ;-)) PK]

  13. Jednak nagła poprawa notowań Trumpa – wywołana powracającymi aferami e-mailowymi Clinton i niespodziewanie wznowionym śledztwem FBI w tej kwestii – sprawiła, że możliwy jest zupełnie szalony scenariusz. Jeśli oboje kandydaci wygrają te stany, które „powinni” wygrać według sondaży, a dodatkowo Trump weźmie Florydę, Karolinę Północną, Ohio i Nevadę (w tych czterech stanach jest sondażowy remis), to Clinton będzie miała 269 elektorów, a Trump – 265. I wtedy czterej elektorzy z New Hampshire okażą się na wagę złota. Jeśli weźmie ich kandydat Republikanów, to w głosach elektorskich będzie remis i prezydenta wybierze Izba Reprezentantów (co zdarzyło się już w 1800 r.). W której większość mają, i najpewniej zachowają po wyborach, Republikanie.

    http://wyborcza.pl/7,75399,20929907,wszystkie-drogi-prowadza-do-new-hampshire.html

  14. Ja powiem jedno – w świetle obrzydliwych krętactw, jakie ostatnio wypłynęły, żaden porządny człowiek nie głosowałby na Clinton. Ja na szczęście nie mam tego dylematu, bo nie mam amerykańskiego paszportu.

  15. Informuję uprzejmie i donoszę

    🙂 🙂 🙂

    że w tym tygodniu w środę w Polskim Radiu w Jedynce zresztą Szanowny Pan Edmund Lewandowski dyrektor krajowy oddziału kalifornijskiego Kongresu Polonii, powiedział tak:

    „- Dla Polaków i dla osób pochodzenia polskiego w mojej opinii, najważniejszy jest fakt, że Hillary Clinton napiera na Polskę, żądając zapłacenia 65mld dolarów odszkodowanń organizacjom żydowskim.”

    a jeżeli tak, to jak mawiał nasz blogowy klasyk:

    „Uważam jedynie, że wyłącznie amerykański głupiec i/lub polski imbecyl może tego chcieć. Ale Pan tego nie jest w stanie zrozumieć. PK]”

    to analogicznie tylko polski imbecyl może chcieć żeby wygrała Pani Clintonowa…..

    chociaź ja ze swojej strony byłbym ostrożny w takim ocenianiu zaistniałej sytuacji, ponieważ uważam, że b. odszkodowania należą się organizacjom żydowskim niż osobom działającym na zasadzie na tzw kuratora. Kropka.

    Serdecznie pozdrawiam…. pana, panie Gospodarzu szczególnie serdecznie, Warszawiak.

    [Tylko … powiedzmy, że tylko Warszawiak 😉 uważa, że lobby żydowskie nie naciska od dawna na takie rozwiązanie. I tylko … powiedzmy, ze Warszawiak 😉 uważa, że przed wyborami kandydaci nie musza kłaniać się temu lobby (zarówno Trump jak i Clinton). I tylko osoby typu „Warszawiak” uważają, że Trump były dobry dla Polski. ;-))))))))))))) PK]

  16. @ Gospodarz # 12

    Proszę nie pisać takich rzeczy.
    OGIF MIAŁBY NIE WYTRZYMAĆ KOMENTARZA??? ;-))
    Sam Pan w to nie wierzy.
    Powody podałem w #232 i #246, są jasne.
    Niezwłocznie wybaczam wszelkie złośliwe komentarze pojawiające się w emocjonalnej dyskusji, ale gdy gospodarz bloga na spokojnie, „obiektywnie” pisze to co pisze wtedy dalszy udział w jego blogu traci sens.

    Pan mnie nie wyrzucił. Pan mnie opluł i wyrzucił. Dlatego dalej jedziecie bez ogifa.
    Twarda skóra to jedno, a zakwestionowanie wieloletniego wkładu uczestnika to drugie.
    Nie wrócę. Ten foch jest bezterminowy ;-))

    [O powrocie lub nie sam Pan zadecyduję. Ja nawet nie pamiętam o co poszło. Strzelił Pan focha i tyle. A ja nikogo nie opluwałem tylko wyraziłem swoją opinię na temat o którym wtedy mówiliśmy (jak mówię nie pamiętam nawet o co chodziło. Zrobiła się Panu baaaardzo cienka skóra. PPK]

  17. [A co do Marcina i Ogifa – tak nie wytrzymali moich w stosunku do ich poglądów komentarzy.]

    To niezupełnie tak było, pozwolę sobie zauważyć. Nie chodziło o ich poglądy i nie były to tylko komentarze, ale np. nieuzasadnione wycinanie, nie podyktowane żadnymi regułami.
    Mam zresztą nadzieję, że kiedyś jednak wrócą.

    [Reguły są zawsze – chamstwo i obraza innych nie przechodzą. A co do wycinania to zawsze było według mnie (a ja tu decyduję). Nie zawsze jak widzę powinienem to robić, kiedy np. Ogif obrażał Warszawiaka. PK]

  18. @ Gospodarz,
    Moim skromnym zdaniem to jednak Warszawiak najczęściej zaczepiał Ogifa a pomijając zupełnie „treść” tych zaczepek to najgorsze, ze robił to notorycznie, z upodobaniem, ot tak w nd od rana zeby rozkręcić zadymke na forum.
    Kiedys teksty jakie obecnie serwuje Warszawiak nie przechodziły tutaj wcale a teraz nawet ordynarne chamstwo w czystej postaci często przechodzi. Mnie (i chyba innym też) to przeszkadza nawet jesli nie dotyczy bezposrednio.
    Trudno sie dziwic, ze w końcu nerwy puszczaja i Ogif coś odparował.

  19. „To niezupełnie tak było, pozwolę sobie zauważyć.”

    Ty Magnavox nie kombinuj….. jak było jest podane tu:

    „Powody podałem w #232 i #246, są jasne.”

    Dodatkowo polecam wpisy Kota….. szczególnie te, w których pisze o grze w „pomidor”…..

    W.

    PS . Mój wpis #18 proszę potraktować jako reważyk lub źarcik….. chociaż do śmiechu to chyba nie jest….. szczególnie tym, którzy tak liczyli na polsko-amerykańską przyjaźń….
    W związku z wyjazdem Gospodarza na urlop zawieszam swoją blogową działalność do Jego powrotu albo jeszcze dłużej….

    [Chmury się zbierają nad panem to i w nogi… ;-). Urlop jest bez znaczenia – będę moderował. PK]

  20. @ PK
    „……a od nowego roku szykować się na dużą bessę i w końcu na użycie „helicopter money”. PK.
    „Duża bessa” to:
    1. Zmiana trendu wzrostowego trwającego już ponad 7 lat i rozpoczęcie globalnej bessy jak w 2000 czy w 2007r?
    2. Czy tylko większa zwała jak np. po wyjściu UK z EU i potem powrót do wzrostów i ustanowienie nowych rekordów na S&P 500?
    Moim zdaniem jeszcze za wcześnie na odwrócenie trendu i rozpoczęcie globalnej bessy na rynkach
    akcyjnych. Trzeba poczekać do następnych podwyżek stóp procentowych w USA, wzrost surowców a dopiero potem czas na „wielką bessę”, globalną bessę z jej rozpoczęciem 2017-2018r.

    [Problem z niektórymi Formowaczami jest taki, że z upodobaniem wykrawają ćwierć zdania i na tym budują swoje teorie. Pełany cytat to:

    Jeśli ci „negacjoniści” mają rację to po wyborze Trumpa i po początkowych spadkach należałoby zagrać na wzrosty indeksów, a od nowego roku szykować się na dużą bessę i w końcu na użycie „helicopter money”. Problem w tym, że dopóki nie spróbujemy to nie będziemy wiedzieli, czy rację mają „negacjoniści”, czy wierzący w system amerykański…

    I jeszcze należałoby spojrzeć na to, co to znaczy „negacjoniści” (ci którzy wierzą, że Trump zrealizuje swój program). Proszę się tak nie bawić. PK]

  21. #25
    Dokonałem skrótu zdania, bo interesowało mnie TYLKO użyte określenie „duża bessa”. Straszenie Trumpem jest już nudne;-)

    [A kto straszy? Przecież nie ja. Ja przedstawiam w miarę obiektywnie to, czego można oczekiwać. Poza tym straszenie PIS-em tez było nudne, a jak GPW się zachowuje to każdy widzi…

    Może Pana nudzić pisanie o tym, co stanie się po wyborach w USA, mimo że to Pana tez dotknie (widać należy Pan do ludzi, którzy lubią jak im się coś nieocze4kiwanego wydarza ;-), ale nie musi Pan tego czytać. Proszę na przyszłość używać całych cytatów, a nie wybranych fragmencików. PK]

  22. negacjoniści = ci którzy wierzą, że Trump zrealizuje swój program ?
    [Byłem pewien, że znajdzie się ktoś, kto nie zrozumie, bo nie czytał mojego tekstu 😉 Radzę po prostu przeczytać. Choćby 2 ostatnie akapity. PK]

  23. #26
    „A kto straszy? Przecież nie ja. Ja przedstawiam w miarę obiektywnie to, czego można oczekiwać. Poza tym straszenie PIS-em tez było nudne, a jak GPW się zachowuje to każdy widzi… ”
    KAŻDY też wie, że śmiertelny cios w naszą giełdę wyprowadziła koalicja PO-PSL rozwalając OFE, po
    wyprowadzeniu z OFE ok. 150 mld zł.–oszczędności polskich emerytów.

    [Ten KAŻDY to tylko Pan. Wystarczy cokolwiek rozumieć z giełdy i spojrzeć na wykres, żeby stwierdzić, że umorzenie obligacji niczego nie zmieniło. Zmieniło zmniejszenie wpłat do OFE i suwak. A i to wprowadziło WIG20 jedynie w trend boczny. Potem akcje z WIG20 traciły wyłącznie z powodu pomysłów obecnie rządzących. Trzeba być ślepcem żeby tego nie dostrzec. Albo fanatykiem;-)PK]

  24. @Ogif
    Ukraina jest biednym 45 mln wyludniajacym sie krajem. Dlaczego wyludnia sie, skoro gadajace glowy twierdza, ze bieda doprowadza do wiekszej dzietnosci(sic!).
    Wietnam, Nikaragua, Syria i Ukrania reprezentuja podobny poziom GDP per capita = 2100usd.
    Na jakim poziomie zyliby Syryjczycy, gdyby nie zaczeto wprowadzac DEMOKRACJI?
    PS
    Czaje sie z 5L na 1757.

  25. # 28
    czego niby nie zrozumiałem?
    to było pytanie,
    chciałem się upewnić czy świadomie określił Pan komentatorów wierzących, że Trump zrealizuje swój program: „negacjonistami”

    wie Pan co to jest nagacjonizm?

    [Wiem że nie pisze się tego słowa tak jak Pan napisał. I wiem kogo zazwyczaj się tak określa. Wiem też czego najwyraźniej Pan nie wie, że tego słowa można używać w różnych kontekstach. PK]

  26. @ krzys,
    LB i Zegarmistrz jeszcze sie nie rozkrecili i dlatego. Pozostalo okolo 1.500 przedsiebiorstw do sprywatyzowania. To bedzie (U)kraina mlekiem i miodem płynaca.

  27. ” I tylko … powiedzmy, ze Warszawiak ? uważa, że przed wyborami kandydaci nie musza kłaniać się temu lobby (zarówno Trump jak i Clinton)……PK”

    Drogi panie, Warszawiak wie, że przed wyborami kandydaci muszą się kłaniać temu lobby, tylko że Warszawiak podał informację, że to tylko jeden z tych kandydatów temu lobby się kłania i tym kandydatem jest Pani Clintonowa….. także uprzejmie proszę nie opowiadać głodnych kawałków tylko jak już to obalić moją informację lub przyznać, że istnieje nie spotykana po II Wojnie Światowej groźba finansowa dla Polski z chwilą wyboru Pani Clintonowej…. większa niż Szanownego Pana Trumpa.

    [Może mi pan znaleźć jakąś wypowiedź Trumpa, który sprzeciwił się temu, co podobno (podobno, bo źródła nie znam)powiedziała Clinton. Choćby na spotkaniu z Polonią? A jeśli pan tego nie znajdzie to niech pan przestanie chrzanić głupoty. Może też pan się ze mną założyć: stawiam 1000 zł. wobec pana 100 zł., że jeśli zostanie wybrana to żadnych 65 mld$ Polska nie wypłaci. Liczę się z tym oczywiście, że zakład pan może przyjąć, a potem ucieknie pan w krzaki jak już jeden z Forumowiczów zrobił, kiedy przegrał. Byłoby to w pana stylu 😉 PK]

    A tak właściwie to pomimo to, że ta informacja była przeznaczona do wszystkich Forumowiczów, to najbardziej była kierowana do tej delikatnej

    🙂 🙂 🙂

    panienki od szwagra i tej Najjaśniejszej, poniewaź ponownie rozsypał mu się domek z kart i ta jego przyjaźń polsko-amerykańska wisi na włosku po ew. wyborze Pani Clintonowej….. a jeżeli tak, to Polska jak nigdy pozostanie osamotniona…….

    oczywiście można byłoby tego uniknąć żeby czytało się wpisy Warszawiaka ze zrozumieniem dot. solidarności europejskiej a tak to:

    „Miałeś, chamie, złoty róg,
    miałeś, chamie, czapkę z piór:
    czapkę wicher niesie,
    róg huka po lesie,
    ostał ci się ino sznur,
    ostał ci się ino sznur.”

    🙂 🙂 🙂 🙂

    Serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak

  28. „Poco Wam te swary głupie przecież i tak zginiecie w ……”
    Wprawdzie zachowujecie się jak typowi Polacy ale tu miało być inaczej,mieliśmy wspólnie dyskutować
    o rynkach finansowych a zeszło na politykę. Czy lepszy PIS czy PO? Wystarczy przeciągnąć krzywą przez lata działalności GPW i widzimy kiedy było lepiej a kiedy gorzej.
    Proponuję wrócić do meritum bo dyskusje mimo wszystko dawały pewien obraz rynków finansowych.
    Pozdrawiam wszystkich.

  29. @PK
    Trzeba być ślepcem lub fanatykiem zdegenerowanej i skompromitowanej koalicji PO-PSL, aby patrząc na wykres WIG20 nie widzieć jego spadku o ponad 50 % za rządów PO-PSL i udawać infantylnie, że cios
    w OFE nie miał wielkiego wpływu na spadki na naszej giełdzie. Nie wszystko można zwalić na kryzys
    w 2008r. Trzeba być też ślepcem lub fanatykiem, aby nie dostrzegać zwiększenia długu publicznego o ponad 50% za rządów PO-PSL mimo zabrania z OFE ok. 150 mld zł. i podnoszenia ponad 20 razy podatków. Gdyby nie skok na OFE to dług publiczny przekroczyłby poziom 60%, Polska byłaby „Grecją” a Tusk stanąłby przed Trybunałem Stanu. Polacy zareagowali prawidłowo w wyborach 2015r na przemysł pogardy i nienawiści („Dorżnąć watahę”, zbrodnię członka PO Cyby na działaczu PIS Rosiaku zaczadzonego rudo-czerwoną nienawiścią) czy medialne manipulacje faktami i prawdą przez resortowe dzieci i dzieci komunistycznych aparatczyków z WSI24 i GW. Fanatycy zdegenerowanych, skorumpowanych i skompromitowanych elit modlą się codziennie „Ojczyznę dojną racz nam zwrócić Panie”. Należy im współczuć. Nie należałem i nie należę do żadnej partii politycznej i po ostatnich wyborach czuję się wspaniale;-))) Oderwane od koryta zdegenerowane „elity” śmierdzą strachem przed narodem, przed rozliczeniem i osadzeniem jak w przypadku opisanego w linku #22 skazanego za aferę SKOK oficera WSI. Dzisiejsi żałośni fanatycy zdegenerowanych elit wydają się dla młodych ludzi śmiesznymi dinozaurami;-))

    [No tak, widać już wyraźnie, oblicze odsłonięte. Mamy do czynienia z fanatycznym wyznawcą PiS powtarzającym slogany z przekazów dnia tej partii. Ja nie mam nic przeciwko zwolennikom PiS (znam kilku i całkiem dobrze mi się z nimi dyskutuje), ale niestety, jest też część fanatyków, których wypowiedzi są kompletnie bezsensowne i rażące.

    Biedny człowiek wylewa tutaj swoje frustracje (naprawdę współczuję) – trudno pozwolę mu to TEN JEDEN RAZ zrobić, mimo tego, że na Forum miejsca dla fanatyków nie ma. Z nienawiścią i głupotą polemizować nie zamierzam. Sam Pan sobie wystawia świadectwo. I proszę nie próbować więcej tej politycznej nienawistnej „dyskusji”, bo to nie jest miejsce na tego typu żale i opluwanie. Ma Pan mnóstwo miejsc w necie, gdzie może Pan pluć na rodaków.

    Odpowiem tylko na część giełdowo-gospodarczą.

    1. WIG20 stracił 2/3 podczas kryzysu w latach 2007-2009. W latach 2009-2011 (za kadencji PO-PSL – nie bronię tej koalicji, bo to nie moja bajka, ale staram się być obiektywny) ZYSKAŁ blisko 130%.
    2. Podczas kryzysu zadłużeniowego UE w latach 2011-2012 stracił 1/3 (wtedy 1/3 stracił też XETRA DAX).
    3. Winą zmian w OFE było to, że w latach 2011-2015 (PO-PSL) WIG20 rysował TREND BOCZNY, a nie spadał.
    4. Od wyborów prezydenckich WIG20 stracił 1/3 podczas gdy XETRA DAX co prawda też stracił ale tylko 10%, a węgierski BUX ZYSKAŁ 30%. Na WIG20 ważyły „genialne” pomysły polityków dotyczące sektora bankowego i energetycznego. Trzeba być kompletnym dyletantem, żeby tego nie wiedzieć.
    5. Dług za czasów PO-PSL rzeczywiście wzrósł, ale mniej w stosunku do PKB niż w innych krajach EU (bez uwzględnienie umorzenia obligacji), a połowa tego wzrostu czyli 200 mld zł. to był transfer do OFE, czyli realizacja niemądrej reformy z sprzed 27 lat. Decyzja o umorzeniu obligacji była w 100% słuszna.
    6. Nie byłoby przekroczenia 60% PKB za rządów PO-PSL, bo w latach pokryzysowych rząd ograniczał deficyt. Za to teraz prawie na pewno za 2-3 lata uderzymy w ten próg. Tylko trudno będzie odpowiedzialnych postawić przed Trybunałem Stanu.

    Poświęcam Panu tyle czasu, mimo że zaślepionego nienawiścią trzeba lekceważy, żeby pokazać innym Formowiczom, że jest Pan właśnie fanatykiem, a na giełdzie i gospodarce Pan się nie zna. I proszę nie podpierać się „młodymi Ludźmi”. Nie wszyscy są idiotami.
    PK]

  30. Panie Piotrze! Mam pytanie w zwiazku z Panskim artykulem. Odnoszac sie do scenariusza wygranej Trumpa pisze Pan,ze po kilkudniowej przecenie warto bedzie kupowac dolara a jednoczesnie wczoraj w rozmowie z p. Krynskim przyznal Pan ze wygrana Trumpa prawdopodobnie odsunie podwyzke stop w USA. Skoro wizja podwyzek ma sie oddalic, dlaczego warto bedzie kupowac dolara?

    [Dlatego, że po przecenie rozpocznie się gra na podwyżkę w 2017 ;-). PK]

  31. rzeczywiście nie wiedziałem, że można użyć tego słowa w kontekście komentatorów

    Sugerowana przez Pana strategia łapania noża w przypadku wygranej Trumpa jest bardzo ryzykowna, widzę wielu rannych wśród tych, którzy z tej prognozy skorzystają:)

    W przypadku wygranej Clinton, pewnie dojdzie do krótkotrwałych wzrostów,
    ale rajd św. Mikołaja po podniesieniu stóp tylko po to żeby wystroić okienka?

    [Podwyżka stóp wg mnie jest zdyskontowana. PK]

  32. @micza #35

    „[…] Trzeba być też ślepcem lub fanatykiem, aby nie dostrzegać zwiększenia długu publicznego o ponad 50% za rządów PO-PSL mimo zabrania z OFE ok. 150 mld zł. i podnoszenia ponad 20 razy podatków. Gdyby nie skok na OFE to dług publiczny przekroczyłby poziom 60%, Polska byłaby „Grecją” a Tusk stanąłby przed Trybunałem Stanu.”

    .
    Polska nie może „być Grecją”, ponieważ w przeciwieństwie do Grecji, nie posiadającej własnej waluty, Polska posiada własny pieniądz fiat – Złotego. Dlatego Grecja, zaciągając swoje zobowiązania w CUDZEJ walucie (tj. dług publiczny w Euro), której NIE JEST emitentem, jest na łasce obcej finansjery, która decyduje czy pieniądz dać, czy nie. Natomiast Polska jest EMITENTEM swojej WŁASNEJ waluty i zobowiązania w TEJ walucie nie są niczym ograniczone – tj. dokładniej ta część naszego niby „długu” publicznego (obligacje w Złotych – 2/3 całości) jest po prostu emisją pieniądza.

    Jeżeli jest to za trudne do zrozumienia, to zakuj sobie na pamięć:
    Emitent własnej waluty fiat (tu Złotego) jest ZAWSZE BEZWZGLĘDNIE I BEZWARUNKOWO WYPŁACALNY w SWOJEJ WALUCIE.

    I zapamiętaj, że ten niby „dług” publiczny” to TYLKO FORMA państwowej emisji pieniądza do obiegu. Są tylko dwa źródła pieniądza będącego w obiegu:
    a) kreacja poprzez udzielenie kredytu przez bank komercyjny
    b) niby „dług” publiczny”

    Suma zadłużenia prywatnego (firm i ludzi) oraz niby „zadłużenia” publicznego (w PLN) to po prostu są AKTYWA FINANSOWE w gospodarce. To pieniądz który Ty używasz, nic innego !!

    Nie ma innej możliwości, gdy rośnie gospodarka, kraj się rozwija a ludzie się bogacą, niż KONIECZNY WZROST ilości pieniądza (aktywów finansowych) w obiegu. Dlatego ten niby „dług” publiczny MUSI ROSNĄĆ. to jest konieczne, chyba że uważasz, że w gospodarce jest za dużo pieniądza i trzeba nadmiar pieniądza likwidować! 🙂

    Ograniczenie na ten niby „dług” publiczny do 60% to doskonały ogranicznik ilości pieniądza w gospodarce, jeżeli oczywiście komuś zależy by ludzie się nie wzbogacili, wydatki publiczne były obcinane, gospodarka dławiona, a cała para poszła w kreację pieniądza przez rozdmuchanie akcji kredytowej PRYWATNYCH banków, np. na bańkę na hipotekach.

    Poskładało Ci się to już w głowie?

  33. # 36 PK
    prawdopodobieństwo podwyżki stóp w ostatnim tygodniu wzrosło z 68% podwyżki w grudniu do 78 %
    http://www.pb.pl/4644931,78160,80-proc-prawdopodobienstwo-podwyzki-stop-w-usa

    efekt widać na wykresach indeksów giełdowych

    rynek nie zdyskontował jeszcze (przed wyborami) 100% prawdopodobieństwa podwyżki w grudniu a tym bardziej zwiększonego prawdopodobieństwa podwyżek w 2017

    [Czytał Pan co powiedział w piątek Lockhart? Najwyraźniej nie. Przeczyta Pan w poniedziałek w moim porannym komentarzu. PK]

  34. # 36 PK
    [Dlatego, że po przecenie rozpocznie się gra na podwyżkę w 2017 ;-). PK]

    wygrana Trumpa zwiększy prawdopodobieństwo podwyżek (większa ilość i wysokość) stóp w 2017?
    podobnie jak w przypadku wygranej Clinton?

  35. jacek napisał:
    Nie ma innej możliwości, gdy rośnie gospodarka, kraj się rozwija a ludzie się bogacą, niż KONIECZNY WZROST ilości pieniądza (aktywów finansowych) w obiegu. Dlatego ten niby „dług” publiczny MUSI ROSNĄĆ. to jest konieczne

    Zwróć uwagę, że wzrost ilości pieniądza(kredytu) jest kilkukrotnie większy niż wzrost PKB. W efekcie rosną różne bańki kredytowe, zadłużenie konsumentów, obietnice socjalne itp..
    Prędzej czy później doprowadzi to do wybuchu inflacji, wzrostu stóp%, bankructw itd.
    Oczywiście rząd wtedy jeszcze szybciej będzie psuł wartość pieniądza, ograbiając społeczeństwo z jego oszczędności.
    Czym większe te papierowe bogactwo tym słabszy wzrost, większe nierówności i większa nierównowaga. Abecadło ekonomi. Wiem, wiem to jest teraz nie modne myślenie …

  36. @Magnavox #32
    Aha… powstaje „ziemia obiecana” …..już niedługo, już za momencik, gospodarka Ukrainy zacznie się kręcić a kręcić się będzie pies razem z Panem…. czy wszystkie buzie już są roześmiane???
    LB jest zdolny niesłychanie, gdy przemawia to roztropnie, w szkole miał najlepsze stopnie!!!
    =oczywiście wystawione za czasów Bieruta i Gomułki(sic!)
    „Nie ma innej drogi = NO WAY”. Na pewno powstanie Arkadia – decyzją administracyjną Leszka Bee.
    Niedługo doczekamy się sytuacji, gdy powracający z U.K. Polacy będą migrować na Ukrainę!! :()))

    Marek Belka „naprawił” finanse Iraku a teraz LB liberalizuje/wyprzedaje Ukrainę.
    Jeśli „das eksperyment” się nie uda, to po wyprzedaży wszystkiego co można sprzedać i latach zaciskania pasa na kręgosłupie: Czciciele Bandery będą mieli prawdziwy powód aby wyrzynać Lachów.
    PS.
    Węgry po wypędzeniu przedstawicieli MFW w 2013 (realizacja obietnic wyborczych Orbana z 2010) odzyskali inwestycyjny rating od Fitch’a 04-2016, S&P 09-2016. Dzisiaj Moody’s podniósł do Baa3.

  37. #38.

    „Przeciez Warszawiak inwestuje tylko z lewarem 500 : 1. 🙂 ”

    Magnavox…. marny żart, ponieważ, to właśnie ja udowodniłem na blogu, że tylko idiota stawia daną sumę z lewarem przykładowo 500 : 1 a całkowicie jest innym przypadkiem wykorzystanie tej dźwigni do całkowitej sumy przeznaczonej do obsługi tej pozycji….. myślę, że byłeś w stanie to pojąć….. a jak nie, to zapisz sie na jakiś kursik….

    W.

  38. „Może też pan się ze mną założyć: stawiam 1000 zł. wobec pana 100 zł., że jeśli zostanie wybrana to żadnych 65 mld$ Polska nie wypłaci.”

    Przy tak postawionym pytaniu, to chyba pan chce i na blogu dorobić do tej swojej stosunkowo niewysokiej emerytury…. 😉

    to nie ja mam obawy przed wyborem Pani Clinton tylko Kongres Polonii, którego jednego z dyr. wypowiedź na ten temat przytoczyłem…. i tu stawiam kropkę……ponieważ z logicznego punktu widzenia gdyby Pan Trump podobnie twierdził jak Pani Clinton, to Pan Lewandowski musiałby o tym wiedzieć….. dlatego propozycja pana, żebym to ja szukal takiej wypowiedzi jest to właśnie z pana strony chrzaniem głupot. Kropka.

    „Liczę się z tym oczywiście, że zakład pan może przyjąć, a potem ucieknie pan w krzaki jak już jeden z Forumowiczów zrobił, kiedy przegrał. Byłoby to w pana stylu ? PK]”

    Proszę już tak nie biadolić, nie rozpamiętywac i nie rozpaczać nad sobą i tą utratą tego jabola…. ponieważ nie wiemy czym Piotr się kierował a tak nawiasem mówiąc pan od niego lepszy nie jest…. zapominajac swoje zakłady też….

    Warszawiak.

    [Mniej więcej takiej odpowiedzi oczekiwałem 😉 Ogon pod siebie i w nogi. Zakład był o wino. Mógł być i jabol. Niektórzy jednak nie mają honoru. Może więc 1000 do 10 zł. skoro stówa dla pana to za dużo ;-)? Ja ZAWSZE reguluje swoje zakłady jeśli ktoś poda adres/numer rachunku. A tak nawiasem mówiąc- co by pan zrobił Beze mnie? Do lustra musiałby pan … „dyskutować”;-)))) PK]

  39. @ Wszyscy,

    Czy ktos wie jak bedzie przebiegala publikacja wynikow wyborow we wtorek? Zobaczymy prawie pewne wyniki juz w nocy po polnocy naszego czasu czy trzeba bedzie czekac do srody rano? Exit poll beda publikowane zaraz po zamknieciu lokali w kolejnych stanach?
    M

  40. @wolny-wybor #42

    „Zwróć uwagę, że wzrost ilości pieniądza(kredytu) jest kilkukrotnie większy niż wzrost PKB.”

    Demagogia. Dług publiczny i dług prywatny jest w Polsce nadal mały w porównaniu z innymi krajami, czy średnią europejską. Nawet neoliberalny beton teoretyków uważa, że dopiero powyżej 90% PKB przerost długu publicznego ZACZYNA negatywnie oddziaływać na gospodarkę (patrz: Reinhart-Rogoff).

    „W efekcie rosną różne bańki kredytowe, zadłużenie konsumentów, obietnice socjalne itp..”

    Nonsens. Bańki kredytowe są normalnością w gospodarce kapitalistycznej, a szczególnie przy niskiej interwencji państwa w przerośnięty sektor finansowy (patrz: Minsky). Wzrost „długu” publicznego NIE napędza wzrostu długu PRYWATNEGO!

    Zadłużenie konsumentów (dług prywatny) jako efekt wzrostu „długu” publicznego?? Coś Ci się kompletnie pomieszało. Związek, jeżeli już jest, to raczej odwrotny – prekariat jest „wpychany” w PRYWATNY dług na skutek za małej podaży pieniądza przez państwo – ponieważ za niski „dług” PUBLICZNY powoduje wysokie bezrobocie, a to prowadzi do stagnacji płac! Wtedy wkraczają banki oferując łatwe kredyty, jako „lekarstwo” na niskie dochody. Popatrz sobie jaki jest efekt 500+ na akcję kredytową, a nie opowiadaj tu bzdur.

    Obietnice socjalne – o czym ty piszesz? Co ma piernik do wiatraka? Neoliberalna propaganda histerii długu, oderwana od rzeczywistości, jest najlepszym straszakiem zniechęcającym plebs do upominania się o swoje prawa. Nie ma lepszej metody na usprawiedliwianie cięć i 30 lat systematycznego likwidowania państwa socjalnego, skutecznie uprawianego na całym świecie, niż te bzdury o „zadłużaniu dzieci”, „zrównoważenia budżetu”, „państwa jak duże gospodarstwo domowe” i podobnych temu rozpowszechnianych KŁAMSTW.

    „Prędzej czy później doprowadzi to do wybuchu inflacji, wzrostu stóp%, bankructw itd.”

    Ani jeszcze NIE DOPROWADZIŁO w innych krajach, ani NIE doprowadzi tutaj. Podaż pieniądza, owszem MOŻE spowodować inflację, ale dopiero wtedy, gdy radykalnie spadnie BEZROBOCIE i istotnie wzrosną płace. W gospodarce w której istnieje NIEDOBÓR popytu i stagnacja płac (niewykorzystane zasoby: bezrobotni i wolne moce produkcyjne), dodatkowy pieniądz NIE MOŻE napędzić inflacji. Masz pierdylion dowodów, wystarczy się rozejrzeć dookoła.

    Straszenie ludzi inflacją w OBECNYCH warunkach przypomina odmawianiu spragnionemu wody, argumentując, że w dużej ilości wody może się on utopić. Jasne, że może, tylko co z tego? 🙂

    „Oczywiście rząd wtedy jeszcze szybciej będzie psuł wartość pieniądza, ograbiając społeczeństwo z jego oszczędności.”

    Same bzdury. „Rząd psuje pieniądz” i „ograbia z oszczędności”. Na dokładkę „jeszcze szybciej”, to znaczy już TERAZ PSUJE?? A ty zauważyłeś, że od trzech lat mamy deflację? I kto to jest to „społeczeństwo”, bo większość Polaków albo nie ma oszczędności WCALE (za to ma długi), albo ma je w śmieciowej wysokości. Więc jak rozumiem bronisz tutaj garstki rentierów przed inflacją?

    „Czym większe te papierowe bogactwo tym słabszy wzrost, większe nierówności i większa nierównowaga.”

    Co to jest – złota myśl z misesowego bryku propagandzisty? Fuj. Sięgnij może do materiałów naukowych zamiast klepać propagandowe memy (a mówiąc brutalnie: kłamstwa). Czy wiesz przykładowo jaka jest korelacja między zmianą wielkości długu (prywatny+publiczny) z np. wielkością bezrobocia? -0.6-0.8 (patrz: Keen). Bardzo wysoka, wyciągniesz wniosek sam?

    Prezentujesz w tym „podsumowaniu” typową dezinformację. Bierzesz jakieś negatywne SKUTKI faktycznej prowadzonej, antyspołecznej, neoliberalnej polityki gospodarczej (np. debilnego austerity), czyli dajmy na to bierzesz: osłabienie wzrostu (zmniejszenie podaży pieniądza, które ogranicza popyt), wzrost nierówności (wysokie bezrobocie prowadzi do stagnacji płac), czy nierównowagę (cokolwiek by to miało być) i BEZZASADNIE straszysz tym ludzi, wmawiając im, że tak by było, gdyby zaprzestać TEJ OBECNEJ polityki, która ich rujnuje! W rzeczywistości jest dokładnie ODWROTNIE. 🙂 🙂

    „Abecadło ekonomi. Wiem, wiem to jest teraz nie modne myślenie …”

    Znowu mijasz się z prawdą, nawet dwa razy w jednym zdaniu. Po pierwsze, To Twoje poglądy są sprzeczne z wiedzą ekonomiczną. Propaganda histerii „długu” publicznego, to NIE JEST ekonomia! Nie ma z nią nic wspólnego, wykorzystuje ludzką NIEWIEDZĘ o tym jak naprawdę funkcjonują finanse PAŃSTWA. Po drugie, od 30 lat mamy powszechną DOMINACJĘ neoliberalnej propagandy ekonomicznej. To fakt. To Kalecki i Keynes są dzisiaj „niemodni”. Otwórz oczy, zobacz kto nadal dostaje nagrody, czyje publikacje i poglądy są promowane.

    Nie wiem tylko, czy jesteś OFIARĄ neoliberalnego prania mózgu, czy sam aktywnie popierasz to krzewienie „słusznych” poglądów ekonomicznych, oczywiście w jakże żywotnym interesie najlepszego 1%. W końcu mamy wolność, każdy ma wolny wybór czy wierzy w bajki, czy sam szuka wiedzy.

  41. 47@Magnavox
    No dokładnie . Ta paszcza jakiej powstanie rozpoczęło się w połowie 2015 roku wygląda przerażająco, mam wrażenie że nas zeżre .
    Co więcej patrząc na te wykresy jasno widać że demontaż OFE nie miał żadnego lub miał szczątkowy wpływ na naszą giełdę .

  42. @PK – zabawne jak upodabnia się Pan do swojego bardziej sławnego ( kiedyś ) imiennika

    „6. Nie byłoby przekroczenia 60% PKB za rządów PO-PSL, bo w latach pokryzysowych rząd ograniczał deficyt. Za to teraz prawie na pewno za 2-3 lata uderzymy w ten próg. Tylko trudno będzie odpowiedzialnych postawić przed Trybunałem Stanu.”

    Tak PO-PSL – NA PEWNO ( !) nie zadłużyło nas by bardziej. To wyznanie wiary zaiste wzruszające zwłaszcza że zupełnie nie poparte żadnym konkretem.

    [Znalazł się obrońca fanatyka, sam chyba zakochany 😉 Czytać Pan nie potrafi? Gdzie napisałem, że poprzednia koalicja nas nie zadłużyła??? Napisałem tylko, ze 200 mld zł. z tego zadłużenia to nie była wina tej koalicji, bo wynikało z przelewów do OFE. Najłatwiej coś wyciąć, ominąć i wtedy swoje mądrości prezentować. A każdy w miarę rozumny człowiek wie, że liczy się stosunek długu do PKB i możliwości jego spłaty. A ona się nie pogorszyła. Poza tym ja (w odróżnieniu zapewne do Pana) nie traktuję umiarkowanego zadłużenia jako tragedii – pod warunkiem, że służy rozwojowi kraju. PK]

    No chyba że dziwnym trafem oprócz oczywistego przykładu OFE ( ciekawe że skoro było to tak bardzo oczywiste i sprawiedliwe to wpadli na to dopiero po 6 latach )
    to jeszcze jest
    23% VAT
    Fundusz Drogowy ,
    Fundusz Rezerwy Demograficznej,
    Zadłużenie samorządów – i w konsekwencji wyprzedaż ( absurdalna ) spółek miejskich będacych naturalnymi monopolistami
    i wreszcie wisienka na torcie to reforma emerytalna – czyli odebranie PRAW NABYTYCH bez zastrzeżeń klepnięta przez ostoję demokracji w postacji Trybunału Kon coś tam

    [Może Pan wysili rozum i wpadnie na to, z czego wynikło zadłużenie samorządów? Środki unijne i sposób ich wydatkowania coś Panu mówią? Oj chyba nie ;-)))))) PK]

    I cały ten wysiłek „ace” żeby obrzydzić rząd którego jedyną realną „winą” jest nieuznawanie TK za najwyższy autorytet. ( tak jak zdecydowana większość Polaków ) Oczywiście można dyskutować o potrzebie reformy edukacji ( moim zdaniem wyrzucenie kilku tyś fikcyjnych dyrektorów i zastępców może być tego warte ) itp .
    Ale żadnej istotnej tragedii nie widać – co potwierdzają paradoksalnie także notowania agencji ratingowych.

    [Ostatnie zdanie a nawet ostatni akapit jest prześmieszny 😉 Widział Pan może co zrobiły ostatnio agencje w sprawie Węgier? A pamięta Pan co robią (i dalej zrobią) w sprawie Polskie? Oj, chyba nie. A tak nawiasem mówiąc to dziwna u Pana wiara w nieomylność agencji ratingowych ;-))).

    Ta „jedyna wina” (jest ich dużo więcej, ale to nie miejsce na takie dyskusje) wystarczy, bo bez TK (a za chwilę będzie wydmuszką) nie będzie przestrzegania Konstytucji, a w demokratycznym państwie to jest podstawa prawna. Proszę nie próbować podejmować dyskusji w tej sprawie, bo nie pozwolę na kontynuację.

    PS. Tak nawiasem mówiąc płacze Pan nad zadłużeniem Polski, a „zapomina” Pan o COROCZNYM dokładaniu do zadłużenia przez program 500+ 23 mld. zł. Bardzo zabawne są te Pana przemyślenia ;-).

    PK]

    PS. Nie jestem socjalistą więc popieram ten rząd warunkowo – tylko dlatego że wole takich socjalistów niż „HGW socjalizm”

  43. Panie Piotrze uwielbiam Pana czytać (nie jestem lizusem:)) i proszę robić dalej to co Pan robi. Nie rozumiem warszawiaków, ogifów i całej reszty która stara się Pana „łapać” za słówka. Z tego zakładu 1000zł do 10zł to po prostu leżę:))))))
    pozdrawiam i udanych wakacji życzę!!!!

    [Dzięki :-). PK]

  44. @karroryfer #51

    Widzę, że „zadłużanie” bardzo Ci leży na sercu. Przeczytaj więc proszę i skomentuj poniższe opracowanie na ten temat.

    „The government must run deficits, even in good times. ”
    (Rzad musi robić deficyt budżetowy nawet w okresie prosperity)
    http://www.notesonthenextbust.com/2015/06/the-government-must-run-deficits-even.html

    Co Ty na to?

    Przy okazji, czy Twoim zdaniem BC danego kraju, mającego własny pieniądz fiat, może/powinien wprost finansować deficyt budżetowy?

    Pomoc do rozważań:
    http://bilbo.economicoutlook.net/blog/wp-content/uploads/2016/11/UK_BoE_share_debt_2008_June_2016.jpg
    (The following graph shows the Bank of England’s share in total British bonds outstanding since December-quarter 2008 (when it held zero central government liabilities). By the June-quarter it had accumulated £429,323 million. Between the December-quarter 2008 and the June-quarter 2016, the Bank of England purchased 34 per cent of the total change in British central government bonds issued. It now holds 23 per cent of the total debt outstanding. Źródło: http://bilbo.economicoutlook.net/blog/?p=34714)

    I jak będzie, dalej dzielnie walczymy z niby „długiem” publicznym? Nie boisz się, że ta walka może się kiedyś zakończyć SUKCESEM? i co się wtedy z nami nieszczęsnymi stanie… ? 🙂

    p.s.
    Osobiście doceniam ewidentne zalety utrzymywania plebsu w niewiedzy i strachu przed „długiem”. Przy ludzkiej nieracjonalności i chciwości, to znając prawdę, ludzie mogliby łatwo zrujnować sami siebie. Tak naprawdę, obawiam się dwóch rzeczy:
    a) do władzy dojdą politycy, którzy szczerze wierzą w te bzdury i SKUTECZNIE zaczną NAPRAWDĘ „walczyć” o spłacenie długu, zrównoważenie budżetu, itp. pociągając ekonomię i wszystkich nas razem na dno,
    b) sprytna elita władzy wykorzysta histerię długu do bogacenia się kosztem społeczeństwa i całego kraju (jako pretekst do wprowadzania bez oporu rożnych rozwiązań transferujących profity do górnego 1%).

  45. Drogi Łukaszku!

    „Z tego zakładu 1000zł do 10zł to po prostu leżę:))))))”

    A co Ciebie Drogi Łukaszku tak powaliło na glebę….? , to że poważny analityk…. były guru analityków a obecnie dorabiajaacy do emerytury…. zadaje pytanie

    – twierdzę, że 2 + 2 = 4 i mogę się o to załoyć nawet w proporcji , lewarem czy dźwignią 100 : 1

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    to jest pytanie czy zaklad w stylu wlaściciela stoliku z grą w trzy karty na bazarze Rożyckiego czy na pchlim targu w Olsztynie a nie pytanie godne poważnego bloga o zacięciu finansowo-gospodarczym.Kropka.

    W waszym interesie drogi Gospodarzu i Twoim Łukaszku jest podwinąć ogonek i ew. zmienić temat…

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak

    [Cykor nad cykorami ;-)))) Tylko na to pana stać? Szkoda gadać.

    W stosunku do początku pana komentarza – wypisuje pan głupoty atakując z zamkniętymi oczami: nie byłem nigdy żadnym guru, a jeśli byłem to i jestem. I nie dorabiam do emerytury – normalnie pracuję tak jak pracowałem, a emerytura to 25% mojego wynagrodzenia w firmie i jest jedynie miłym i zasłużonym dodatkiem 😉 Jak widać niemiecki emeryt uważa, że można jedynie dorabiać – w jego przypadku (podobno byłego marynarza) przy pilnowaniu przystani… PK]

  46. # 41 PK
    Przecież wypowiedź Lokharta potwierdza, że nie można być pewnym co podwyżki stóp.
    Poziom zdyskontowania pewnych przyszłych zdarzeń zależy od prawdopodobieństwa ich wystąpienia.
    Po wyborach to prawdopodobieństwo znacząco się zmniejszy lub zwiększy.
    Dlatego za wcześnie mówić o zdyskontowaniu podwyżki stóp przy takiej niepewności jej wystąpienia.

    [Jeszcze raz. Ostatni. Przed tygodniem, kiedy Clinton miała solidną przewagę, podwyżka stóp była już zdyskontowana. Teraz indeksy są niżej a BRAK podwyżki nie jest zdyskontowany. Jeśli więc podwyżka będzie miała miejsce to rynki nie zareaguje, a jeśli jej nie będzie to się ucieszą. Uff…. PK]

  47. Poziom zdyskontowania zależy od stopnia prawdopodobieństwa.
    To nie jest tak, że coś jest w pełni zdyskontowane lub wcale (1 lub 0).
    Gdyby rynki było na 100% przekonane, że wygra Clinton i na 100% dojdzie do podwyżki stóp to dolar byłby wyżej wyceniany niż obecnie, gdy prawdopodobieństwo rynek ocenia na ok.70%.

    [Truizm. PK]

  48. Panie Piotrze, drodzy Forumowicze! Czy możecie mi wytłumaczyć jakie sens, z punktu widzenia Polski, ma opowiadanie się za którąkolwiek z pretendujących do prezydentury stron? W naszym przypadku nie ma to znaczenia, która wygra, bo musimy mieć plan ułożenia dobrych stosunków z każdym wygranym. Wygrana jednego lub drugiego kandydata, powinna mieć wpływ jedynie na modyfikację miejsc i akcentów lobbingu zaplecza przyszłego Prezydenta US.
    Po resecie z Rosją i wystawieniu 17 września Polski przez demokratę Prezydenta Obawę nie pozostawia chyba złudzeń co do wartości „sympatii” w polityce międzynarodowej.

    Przyznaję, że walka polityczna w USA jest wyjątkowa. Proszę puścić ten materiał, nawet jeśli to fake i to z dziwnego źródła:
    https://www.youtube.com/watch?v=L1vJ3GRz5Jg

    Bardzo dobrze oddaje nastój kampanii. Myślałem, że po zdarzeniach w Turcji i wyeliminowaniu stronnictwo Gulena nic mnie nie zdziwi. 😉

    G.F.

  49. @jacek #49
    Przecież ja nic nie pisałem o długu publicznym. Mówiłem o wzroście podaży pieniądza/kredytu np. M3
    http://pl.tradingeconomics.com/poland/money-supply-m3

    Bańki kredytowe są normalnością gdy politycy kontrolują podaż pieniądza. Jest to w ich żywotnym interesie wpędzać społeczeństwo w długi. Dzięki temu rosną wpływy podatkowe do roztrwonienia.

    Cięcia? Ktoś gdzieś je widział?
    Chyba rozumiesz jakie skutki wywołują wysokie podatki na rozwój gospodarki?

    Słyszałeś o QE? O ekplozji drukowania przez FED, BOJ, ECB, BoE?
    Słyszałeś o szwedzkim zrównoważonym budżecie i spłacie długów?
    A skutki japońskich machinacji coś Ci mówią?

    Krzywą Philipsa podniecano się w latach 70-tych, czas na nadrobienie zaległości.

    Jak Ci tak brakuje pieniędzy to dopiszmy po dwa zera do wszystkich rachunków!

    Sytuacja bardziej przypomina narkomana, który potrzebuje ciągle większych dawek do zaspokojenia.

    Neoliberalizm, monetaryzm to przecież odmiany keynesizmu. Stymulować, drukować i manipulować.

    Dawno nie widziałem takiego religijnego zacietrzewienia dyskusji o finansach.

  50. @wolny-wybor #59

    „Przecież ja nic nie pisałem o długu publicznym. ”

    .
    Ejże kłamczuszku! Komentowałeś i CYTOWAŁEŚ moją wypowiedź o wzroście długu publicznego i teraz twierdzisz, że to NIE BYŁO o długu publicznym???? Kpisz sobie czy robisz z czytelników durnia?

    Zdecydowanie robisz z czytelników DURNIA. ponieważ jak ktoś twierdzi, że „Neoliberalizm, monetaryzm to przecież odmiany keynesizmu”, to nie wiadomo czy się z tego śmiać, czy płakać. Albo kompletnie nie masz pojęcia co znaczą słowa, które używasz, albo zwyczajnie prowokujesz, albo (co moim zdaniem jest najbardziej prawdopodobne) to do Twoich wypowiedzi idealnie pasuje zdanie „Dawno nie widziałem takiego religijnego zacietrzewienia dyskusji o finansach.”

    p.s.
    O „religijnym zacietrzewieniu” w wypowiedzi świadczy częstość używania emocjonalnych zwrotów, w rodzaju:
    – wpływy podatkowe są „do roztrwonienia”
    – społeczeństwo w długi się „wpędza”
    – japońska polityka makroekonomiczna to „machinacje”
    – QE to jest „eksplozja drukowania”
    – inflacja oczywiście „wybucha”
    – rządy pieniądz „psują”
    – społeczeństwo się „ograbia”
    To są Twoje własne zwroty.

  51. Zdaniem Gospodarza, jak i wielu analityków zajmujących się geopolityką małe są szanse na to, że Trump będzie realizował obietnice wyborcze.
    Zresztą to samo dotyczy Clinton, która stwierdziła, że „Politics is like sausage being made. It is unsavory, and it always has been that way, but we usually end upwhere we need to be. But if everybody’s watching, you know, all of the back room discussions and the deals, you know, then people get a little nervous, to say the least. So, you need both a public and private position.” (Clinton speeach for National Multi-Housing Council, 4/23/13).
    Oboje będą się kierować interesem narodowym, ale wydaje mi się, że Clinton jest bardziej militarnie jastrzębia i elity ją wspierające mają dużą ochotę na konfrontację z Rosją. Do tego nadają się tylko Polacy. Pytanie, czy na naszej ziemi, czy gdzieś bardziej na wschód uda się przesunąć pole rozgrywki.
    Rosja jest, jak to mówią amerykańscy geostratedzy „in decline”, więc ekspansja NATO na wschód nabiera rozpędu.
    Ciekawy wywiad w Plus-Minus, warto przeczytać: http://www.rp.pl/Plus-Minus/311039924-Jacek-Bartosiak-Czy-Polsce-grozi-wojna.html?

  52. Ludwik Dorn:
    powinniśmy zmienić melodię na taką:
    „Mój przeciwniku, mimo że nie masz racji, to jednak twoje zdanie jest dla mnie ważne. Bo dowiaduję się czegoś o wspólnocie, której duża część podziela twój pogląd. A skoro dowiaduję się czegoś o wspólnocie, to dowiaduję się też czegoś o sobie, bo jestem częścią tej wspólnoty”.
    -Nadzwyczajne!

  53. I jeszcze to:
    Dorn .„Plujecie to plujecie, trudno. I tak jesteście dla nas ważni”.

  54. Krzysztof Kolany:

    „I dlatego analitycy z banku HSBC uważają, że zwycięzca listopadowej elekcji będzie tylko jeden: złoto. Złoto wystąpi w potencjalnej roli „ochrony przed protekcjonizmem” niezależnie od tego, kto wygra wybory – uważa James Steel z HSBC. Jego zdaniem, jeśli wygra Trump, cena złota może skoczyć do 1500 dolarów za uncję. Jeśli Clinton – do 1400 USD/oz.”

    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Zloto-drozeje-przed-wyborami-7482920.html

    Jeśli ma skoczyć to chyba zaraz po ogłoszeniu wyników a skoro rynek konsekwentnie utrzymuje cene poniżej 1.300 to chyba dyskontuje wygraną Franka Underwooda.

    M

  55. Krzysztof Kolany:

    „I dlatego analitycy z banku HSBC uważają, że zwycięzca listopadowej elekcji będzie tylko jeden: złoto. Złoto wystąpi w potencjalnej roli „ochrony przed protekcjonizmem” niezależnie od tego, kto wygra wybory – uważa James Steel z HSBC. Jego zdaniem, jeśli wygra Trump, cena złota może skoczyć do 1500 dolarów za uncję. Jeśli Clinton – do 1400 USD/oz.”

    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Zloto-drozeje-przed-wyborami-7482920.html

    Interesujące. Jeśli ma skoczyć to chyba zaraz po ogłoszeniu wyników a skoro rynek konsekwentnie utrzymuje cene poniżej 1.300 to chyba dyskontuje wygraną Franka Underwooda.

    M

  56. ” Nawet neoliberalny beton teoretyków uważa, że dopiero powyżej 90% PKB przerost długu publicznego ZACZYNA negatywnie oddziaływać na gospodarkę (patrz: Reinhart-Rogoff). ”

    W życiu prywatnym stosujemy intuicyjnie inne miary niż w rachunkach narodowych.
    Nie ten jest uważany za bogatego, kto dużo pracuje, lecz raczej ten, kto posiada dużo. Nie ten, kto zmienia szałas co tydzień, lecz ten, kto ma trwały dom. Jest to bliższe wizji fizjokratów. Bogactwo kraju, mierzone PKB, jest zatem rozumiane zupełnie inaczej niż bogactwo obywateli.

    Fetyszyzowanie PKB czy jego wzrostu jest błędem, bo po pierwsze samo to pojęcie jest zdefiniowane niezbyt spójnie i chyba nietrafnie, a po drugie metody pomiaru są ewidentnie ułomne i często prowadzą do absurdów. Co najmniej tak samo ważnym parametrem, który powinien być równolegle badany, jest majątek narodowy, choć i on jest dość podatny na sztuczki finansistów i statystyków.

    Najważniejsze wskaźniki dobrobytu, jeśliby przywrócić właściwe znaczenie temu pojęciu, okazują się całkiem łatwo i jednoznacznie mierzalne: zdrowie przez długość życia, dobrostan przez bilans migracji, optymizm, a może i szczęście, przez dzietność.
    Ale to byłoby zbyt łatwe… A może zbyt prawdziwe?

  57. @goldfinger – to racja tyle że akurat w tym zakątku internetu zdecydowana większość „głosuje” na Clinton z całego serca ( jakby je miała 😛 )
    Najbardziej śmieszne jest jak media ( na szczęscie już nie TVP 😉 wycierające sobie gębę bezstronnościa nie zachowują nawet ich pozorów w tej sprawie.
    A naszym zadaniem powinno być raczej dyskutowanie co oba wybory oznaczają dla nas ( póki US ma około 20% PKB ) i co złego i dobrego możę z tego wyniknąć.

  58. Będzie pro domo sua.
    Pytanie: jaka jest rola analityka? Tego, który zajmuje się przewidywaniem przyszłych zdarzeń
    w konkretnym obszarze rzeczywistości: gospodarki, lub, stosunków międzynarodowych.
    Chodzi oczywiscie o sytuacje niebanalne. Rzeczywistość, różną od codziennej, zmieniającą się
    – nieprzewidywalną.
    -Stąd,….. nie można wymagać
    od analityka nieomylności. ….- Dlatego, że nawet nieprawdziwy scenariusz przyszłości
    jest lepszy od braku scenariusza (mój kolega szachista mówił, że nawet zły plan gry jest lepszy niż żaden)
    -Czego należny wymagać?
    -Przedstawienia spójnego logicznie scenariusza opartego na sprawdzalnych (?) założeniach.
    -Warunek powyższy będzie spełniony
    jeśli analityk (zasługujacy na to miano)
    nie będzie stosował ograniczeń w postaci „martwych pól”,
    które nie podlegają ocenie, -jako oczywiste,
    (nawet te zaliczane do powszechnie uznanych imponderabiliów).

  59. @ 67
    Ciekawy post, ale nie całkiem trafny:
    „Najważniejsze wskaźniki dobrobytu, jeśliby przywrócić właściwe znaczenie temu pojęciu, okazują się całkiem łatwo i jednoznacznie mierzalne: zdrowie przez długość życia, dobrostan przez bilans migracji, optymizm, a może i szczęście, przez dzietność.”

    Z jednym można się zgodzić: długość życia jest bardzo istotnym wskaźnikiem – i to nie tylko zdrowia, ale bardzo szeroko pojętego poziomu życia. Bo wpływa na nią i stan środowiska naturalnego i jakość opieki zdrowotnej i wiele innych czynników, cała infrastruktura materialna i społeczna.

    Co do bilansu migracji – nie trzeba głodować, czy uciekać spod bomb, żeby chcieć wyjechać. To raczej kwestia otwierających się możliwości. Czy w Polsce po 2004 tak gwałtownie spadł poziom dobrostanu, że gwałtownie przyspieszyła migracja? Wręcz przeciwnie.
    Natomiast mierzenie optymizmu i szczęścia przez dzietność jest kompletnym nieporozumieniem: najwyższą dzietność mają najbiedniejsze regiony Azji i Afryki (gdzie zresztą część dzieci umiera z głodu). To ma być miernik „szczęścia”?

    @ Wszyscy
    Po gwałtownym ostrzale medialnym dotyczącym wyborów w Stanach jestem… coraz bardziej krytyczna wobec kandydatury Hillary Clinton. Ona jest kandydatem gorszym niż Donald Trump tak naprawdę. Te wszystkie lewe deale, fundacje, ułaskawienia przestępców, zastraszanie byłych kochanek męża… Szambo.
    Plus poparcie Blankfeina i Sorosa.

    Jak się zastanowić, to małżeństwo Clintonów przypomina małżeństwo Makbetów 🙂 Tylko na tle nieprzewidywalnego Trumpa to szambo udało się opakować medialnie i sprzedać wyborcom.

    TVN24BiŚ dwukrotnie emitowało długi film dokumentalny o obojgu kandydatach. Piękna dawka wiedzy o Ameryce, ale i fascynująca psychodrama. W trakcie kampanii prezydenckiej Clintona (afera z Jennifer Flowers) Hillary występuje z nim w programie telewizyjnym, gdzie bardzo przekonująco mówi o jego niewinności i swojej wierze w niego.
    A przecież łgała jak bura suka – musiała wiedzieć, że oskarżenia są prawdziwe (i wiele, wiele więcej musiała wiedzieć).

    Jak się zastanowić, to żądza władzy u Trumpa wydaje mi się niewinna w porównaniu z tym, co robią Clintonowie 🙂

  60. „Natomiast mierzenie optymizmu i szczęścia przez dzietność jest kompletnym nieporozumieniem….”

    „….a może i szczęście, przez dzietność.”

    A gdzie Pan Michał napisał, że im większy wskaźnik dzietności tym jest więcej szczęścia…? wydaje mi się, że użycie slowa dzietność oznacza w tym zdaniu szczęście wynikające z faktu posiadania dzieci….. ale to mogą wiedzieć tylko Ci co je posiadają….

    Gdybym pokopał, to bym znalazł cytat z przeczytanej książki gdzie autor przez duże A twierdzi, że gdy chcesz iść szybciej do nieba , to wypełniaj większość swojego czasu na emeryturze na grę w tenisa lub inne pierdoły……. „szczęście” i „długowieczność” może zapewnić Rodzina tzn dzieci, wnuki i radość spędzania z nimi czasu…… oczywiście nie mam tu na myśli tego, gdy Babcia na emeryturze jest na dwóch domowych etatach….

    Warszawiak.

  61. @Dorota

    Kraj, w którym wojna zniszczyła wszystkie domy, zubożał, ale kraj, w którym wszystkie domy zburzyła specjalistyczna firma, jakoby się wzbogacił, bo przychód tej firmy zwiększył PKB.

    Korupcja władz, zawyżająca koszty urządzeń społecznych, też zwiększa PKB, bo wystawiane faktury są większe.
    Władze uczciwe, minimalizujące koszty, działają zatem na szkodę PKB, zmniejszając go. Praca księgowego wypełniającego bezwartościowe deklaracje negatywne (bez skutków podatkowych), zwiększa PKB, produkcja kasy fiskalnej dla taksówkarza – również, a przecież ani jedna, ani druga nikomu nie służą, w gruncie rzeczy nawet nie fiskusowi.
    W rozumieniu PKB, i kraj monogamicznych małżeństw, i kraj swobodnego seksu – są biedniejsze od kraju pełnego domów publicznych. Mają mniejsze PKB, gdyż tylko ten ostatni szczyci się przychodami z seksu.

    Kraj, gdzie manna spada z nieba jest uboższy od kraju pozbawionego żywności, który musi ją importować, gdyż żywienie nie wchodzi do jego PKB.

    Kraj słoneczny jest uboższy od kraju ciemnego, bo produkuje i sprzedaje mniej energii na oświetlenie. Podobnie kraj ciepły byłby uważany za biedniejszy od zimnego, w którym do PKB dochodzą koszty ogrzewania.

    Kraj o dobrej jakości budownictwa, w którym domy są trwałe, wznosi je rzadziej niż kraj, gdzie budują źle. Przy tej samej liczbie zamieszkanych domów to ten drugi jest jednak bogatszy, gdyż ma większe PKB.

  62. Możemy bardzo łatwo zwiększyc PKB Polski o 100% i dołączyc do krajów najbogatszych. Wystarczy że wszyscy założą firmę zajmująca się …. masażem. Każdy będzie świadczył jedną usługę dziennie (po godzinach) i z jednej korzystał. Firmy będzą zwolnione z podatków. Jesli usługa bedzie kosztować 100zł to PKB zwiększy sie o ….?

  63. @Doris
    Steen Jakobsen przewidział zwycięstwo DT i późniejsze 3 sesyjne gorące fluktuacje w tokamakach RF.
    Znowu 1666 będzie w grze czy tylko przetestują 1711 jako twarde dno uformowane w październiku?
    Ustawiam 5L na 1711, drugie na 1666. Jak powtórka z rozrywki to powtórka!:)

  64. No i co clintonowe głupcy i imbecyle…… trzeba ogonek podwinąć i milczeć……

    Szczególnie serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

    PS. No i co drogi panie Gospodarzu….. jeżeli ma się chociaż odrobinę honoru, to należałoby Marcina przeprosić…..

    [Drogi głupcze i kłamco (zabrałem już wiele dowodów)- pan twierdził, że wygra Clinton tak Pan obstawiał. Ja od zawsze twierdziłem, że nie wiadomo, kto wygra. Marcin nie ma nic do tego. Będąc Polakiem głupotą było popierać głosowanie na Trumpa i nadal tak uważam. PK]

  65. Tak z okazji pięknego dnia – gościnny komentarz 🙂
    Amerykanie się przebudzili, wygrana Trumpa jest miażdżąca. Na nic zdały się tradycyjne kłamstwa sondażowe mainstreamu. Niejeden Amerykanin pisze, że oczy mu się otworzyły dzięki mailom ujawnionym przez wikileaks.
    Lewactwo dostało prawym sierpowym i jest zamroczone. Na CNN – żałoba. Lis napisał, że to jak jakby w Polsce wygrało połączenie Kukiza i Korwina (trudno o większy komplement). Teraz jeszcze tylko trzeba zmienić albo rozbić UE.

    Sąd Najwyższy zostanie obroniony przez prawicę. Prawo do posiadania broni nie zostanie ograniczone. Homoterror zostanie ograniczony. Być może uda się coś zrobić z precedensem Roe vs Wade. Towarzystwo stojące za Clinton nie rozpęta III wojny światowej na terenie Europy Wschodniej.

    Słońce znowu zaświeciło nad światem 🙂

    [Rzeczywiście. Głupota i debilizm tryumfuje. PK]

  66. No i przegrała pani, która wg znanych mi znakomitych jasnowidzów jest opętana. Podobnie jak kierownictwo UE. [nie przez diabły jak głosi Kościół, a przez różne męty zamieszkujące światy duchowe w tym duchy kiedyś tam zmarłych ludzi]
    I całe szczęście, że przegrała. Za dużo krwi ma na rękach ten babsztyl.

  67. Panie Piotrze!
    Tak jak Pan przewidział, Trump wygrał a dolar spadł ale korekta była krótsza niż można było zakładać. Ruchy po 10 gr w tę i z powrotem na USD/PLN w ciągu zaledwie kilku godzin zdarzają się naprawdę rzadko. Myśli Pan, że w związku ze zwycięstwem Trumpa nie dojdzie do podwyżki stóp w grudniu? Dolar już straty odrobił…A może to już gra pod podwyżki w 2017?

  68. Dorota jest widze jak mityczne rynki – zaczela przystosoanie wraz z nieoficjalnymi informacjami.
    Jako wrodzony optymista z nadzieja czekam na to z tego sie urodzi a jako urodzony pesymista wiem ze lepiej to juz bylo. Jakby. ktos dostrzegl tuvsprzecznosc to informuje ze moj znak zodjaku mnie tlumaczy 😉

  69. Czytam sobie powolutku i po cichutku książkę Pana Zugmunta Baumana „Żyjąc wczasie pożyczonym” a tam Pan Bauman pisze tak:

    „Żadne państwo nawet najsprawniej zoorganizowane, najlepiej uzbrojone, najbardzej stanowcze i bezkompromisowe – działając w pojedynkę nie jest w stanie obronić wyznawanych swoich wartości, jeżeli ignoruje marzenia i pragnienia ludzi żyjących poza jego granicami. A to właśnie , jak się wydaje, robimy my mieszkańcy Europy i innych szczęśliwych zakątków ziemi, kiedy gromadzimy nasze bogactwa i pomnażamy je kosztem ubogich, nie naleących do naszego świata.”

    Cytat ten dedykuję blogowej Marysi a i wielu na tym blogu też.

    Serdecznie pozdrawiam, Wasz Warszawiak.

  70. no cóż, żadnych komentarzy na blogu. A zapowiedzi były szumne Panie Piotrze, że będzie Pan zatwierdzał i moderował. Ważny dzień dla świata – wybory w USA, a tutaj spanie. Chyba, że nikt nic nie pisze:(
    [Trudno modelować z samolotu ;-)PK]

  71. Zwycięstwo Trumpa jest logicznym , a zapewne nieuchronnym, następstwem reguł ekonomicznych wprowadzonych przez Regana. U nas skutki reformy Balcerowicza, a raczej tych którzy mu ją podyktowali, też przynoszą po latach gorzkie owoce.

  72. Niewielu przewidywalo zwyciestwo DT a nikt nie przewidzial reakcji rynku na wynik wyborow nie slyszalem zadnego glosu wieszczacego silne wzrosty po zwyciestwie DT czyli jak zwykle wiekszosc sie myli ciekawe jak to dlugo potrwa czy otrzezwienie przyjdzie szybko i bedzie bolesne czy znowu zaspiewamy Polacy nic sie nie stalo jestem ciekaw opini na ten temat

    [Ja spodziewałem się 2-3 dniowej reakcji i potem wzrostów, ale półdniową a potem euforią jestem szczerze zaskoczony. PK]

  73. @PK #76
    Lewica słodko wygląda zalana żółcią.

    @PK #81
    Do Kanady? Na stałe?

    Aby dalej od Panu podobnych. PK]

  74. „- pan twierdził, że wygra Clinton tak Pan obstawiał.”

    Bedę delikatniejszy i napiszę, że mija się szanowny pan z prawdą…. ponieważ tak nie obstawiałem a o kandydatach pisałem tak:

    „NIe jestem zwolennikiem Szanownego Pana Trumpa….. ale tym b. nie jestem zwolennikiem Pani Clintonowej….. tym b. że czytałem jej biografię……. a Pana Trumpa biografia dopiero czeka w kolejce do przeczytania.”

    Z mojej strony to koniec wyborczego tematu a wpis #75 był przypomieniem stylu jaki pan stosował w „dyskusji” dot. amerykańskich wyborów…

    Warszawiak.

    [Szanowny kłamco/oszczerco (jak już pisałem mam niepodważalne dowody) – w sprawie Clinton i zakładu 1000:10 nie chciał pan go przyjąć, co wyraźnie pokazywało, co pan obstawiał. A tak nawiasem mówiąc to na przystani, na której pan dorabiać ma pan jakichś przyjaciół? Jakoś wątpię, bo z taką wredotą trudno się przyjaźnić.

  75. @Warszawiak – bardzo celne.
    Tylko że te uwagi to należy propagować w Niemczech ( ciągle – mimo ostatniego niezbyt udanego importu siły roboczej z innego niż przez wieki kierunku )
    a zwłaszcza w Luksemburgu, Szwajcarii i USA itp
    Do warunków Polskich ma się to bardzo średnio – a sama róznica wskaźnika PKB zupełnie nie oddaje całości zagadnienia ( jak naprzykład ilość m2 mieszkania na obywatela – w czym duzy udział mieli pana (?) rodacy.

  76. @jacek #53 – obie te obawy już przecież ( częsciowo ) się realizują . Co do reszty to przekonujesz przekonanego

  77. @PK – „[Może Pan wysili rozum i wpadnie na to, z czego wynikło zadłużenie samorządów? Środki unijne i sposób ich wydatkowania coś Panu mówią? Oj chyba nie ;-)))))) PK]

    Zdaje sobie doskonale sprawę z tego że samorządy zadłużały się na realizację projektów unijnych. Tyle że zadłużanie się na 30mln aby tylko móc wydać 70mln wcale nie gwarantuje wzrostu jakości życia mieszkańców a jedynie konieczność spłaty odsetek od tych 30 baniek
    Tak się składa niestety że lekko licząc 1/3 tzn „projektów” unijnych to kasa
    a) całkowicie wyrzucona w błoto – może najrzadziej ale opzykładów są dziesiątki::
    http://warszawa.naszemiasto.pl/artykul/droga-rowerowa-pod-wroclawiem-11-km-barierek-w-szczerym,3110044,artgal,t,id,tm.html
    http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,miazdzaca-opinia-drogowcow-sciezka-absurd-do-poprawki,190301.html
    b) projekty potrzebne ale przepłacone o miliony $
    http://natemat.pl/68407,rozrzutny-jak-polak-nasze-autostrady-sa-drozsze-niz-w-niemczech-hiszpanii-czy-grecji
    http://wpolityce.pl/polityka/164741-blizniacze-obiekty-a-jakze-inne-koszty-stadion-narodowy-w-bukareszcie-kosztowal-ponad-dwa-razy-mniej-niz-jego-polski-odpowiednik

    c) Projekty niby „ładne” – ale stanowiące szczyt absurdalnej pogoni za betonowaniem naszych miast
    co za parenaście lat trzeba będzie – kosztownie – odkęcać
    https://bp2016warszawa.zetwibo.pl/taskPropose/3777
    http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:http://www.transport-publiczny.pl/mobile/miasta-drogowe-czyli-dlaczego-w-polsce-wciaz-kroluje-samochod-51008.html&gws_rd=cr&ei=hp0jWMTFJsWlsgH0hKbwAg

    itd

  78. Pokładałem nadzieję w pragmatyzmie amerykanów i deklaracjach znajomych z USA. Dziś oni są w szoku . Nie zamierzam więcej zakładać się o wynik jakichkolwiek wyborów . Trump będzie musiał coś dać swoim wyborcom i to szybko . Co zostanie złożone w ofierze (wolny handel , emigracja , podatki, NATO) to jest zasadnicze pytanie . Amerykanie nie chcą już być mocarstwem globalnym bo to kosztuje, przynajmniej ja tak to odbieram. Ameryka jest wystarczająco dużym krajem , można żyć bez świadomości że poza jej granicami jest jeszcze jakiś świat .Ale to fatalna perspektywa .

  79. Prawdopodobnie w tym afrykańskim internecie zawieruszył się mój delikatny i uprzejmy wpis z sprostowaniem dot. #75…….

    [Afrykańskim???? Z matematyki lufą ale jak widać z geografii też. PK]

    „Ja spodziewałem się 2-3 dniowej reakcji i potem wzrostów, ale półdniową a potem euforią jestem szczerze zaskoczony. PK]”

    Takiej reakcji, to szanowny pan spodziewał się tuż przed dniem wyborów a przez całą kampanię aktualne było to:

    „Gdyby te wybory wygrali sympatycy Tea Party (w ramach Partii Republikańskiej) i Donald Trump został prezydentem to podłoże do globalnej katastrofy zostałoby zbudowane i byłoby bardzo solidne……PK”

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [I dalej, kłamco, to podtrzymuję. Jeśli zrealizuje swoje obietnice to czeka nas za rok-dwa najpóźniej krach i globalna depresja. A wcześniej niektórzy się jeszcze obłowią. PK]

  80. @krzys
    Ja miałam wystawione wczoraj rano zlecenia na L po 1730 i 1711-niestety brak realizacji. Po południu kupno L po 1778 .Co dalej ? Odpowiedź da rynek. Pozdrawiam:)

  81. Ja w sprawie reformy edukacji.

    Najważniejszym celem reformy edukacji ma być moim zdaniem umoźliwienie wprowadzenia nowych podręczników…… szczególnie tych do historii….. czy to dobrze….? chyba tak, jednak proponowałbym wprowadzenie również obowiązkowej nauki tańca wojennego…. a dlaczego….?
    ponieważ tu wyraźnke widać, że Warszawiak ponownie miał rację pisząc o miękkości obecnych naszych młodziaków…..

    http://www.nnn.de/deutschland-welt/der-letzte-haka-schueler-verabschieden-lehrer-mit-tanz-id15288761.html

    lub do google wprowadzić:

    PNBHS HAKA

    Warszawiak.

  82. @ _marcin, 76
    „wygrana Trumpa jest miażdżąca”
    Nie jest. Trump uzyskał mniej głosów wyborców niż Clinton. Wygrał specyficznym rozłożeniem głosów elektorskich.

    „Lewactwo dostało prawym sierpowym i jest zamroczone. (…) Homoterror zostanie ograniczony. (…) Towarzystwo stojące za Clinton nie rozpęta III wojny światowej na terenie Europy Wschodniej. (…) Słońce znowu zaświeciło nad światem.”

    Wybrałam bardziej smakowite zdanka 🙂 Oj, Marcinie…
    Smutno się robi, gdy popatrzeć, do czego doprowadza ludzi korwinowskie pojmowanie „liberalizmu”. Środowiska liberalne w Polsce zostały w dużo mniejszym stopniu ukształtowane przez myśl szkoły wiedeńskiej, a w dużo większym przez toksyczny wpływ histeryka i clowna Korwina. To naprawdę jest smutne – jeszcze przez kilkadziesiąt lat słowo „liberalizm” będzie się w Polsce kojarzyć z gębą JKM. Zamordował ideę – i to widać po Twoich wypowiedziach. Szkoda, szkoda, szkoda.

    PS. Jeśli terroryzuje Cię jakiś gej, to jako duży chłopiec powinieneś sobie z tym poradzić.

    @ karroryfer, 79
    „Dorota jest widze jak mityczne rynki – zaczela przystosoanie wraz z nieoficjalnymi informacjami”

    Mój post był reakcją na ostatnie dni kampanii Clintom, która zrobiła się wręcz histeryczna – i miejscami komiczna. Jennifer Lopez z amerykańską flagą na pupce była jak krzyk rozpaczy.
    Właściwie więcej dało mi do myślenia zamieszanie medialne niż reszta argumentów. Pytanie brzmi: przed czym broniła się Clinton (i większość establishmentu) tak naprawdę.

    @ Gospodarz
    Pan już w Omanie? Skąd pewność, że to Oman? 😉

    @ Wszyscy
    A tu ulubiony noblista Gospodarza w trenie żałobnym:

    http://www.nytimes.com/interactive/projects/cp/opinion/election-night-2016/paul-krugman-the-economic-fallout

  83. @Jarek #86

    „[…] Trump będzie musiał coś dać swoim wyborcom i to szybko .”

    .
    Da obniżkę podatku dla najbogatszych i obietnicę „skapywania” bogactwa od bogatych do biednych. 🙂 🙂

    Bez obawy, plebs to, jak zwykle, kupi.

  84. Nie rozumiem tej podniety na temat tego kto został prezydentem w USA. Przecież prezydent tam nie ma mocy ustawodawczej. Może tylko zawetować ustawę. Jedyne co może się stać to to że wygada jakieś tajemnice rządowe, ale powinien się liczyć, że jego dalsze życie może nie należeć do miłych.

  85. @Andrzej #83
    Analitycy Saxo Banku od wiosny 2016 prognozowali zwyciestwo Donalda Trumpa.
    Przez ten okres nie zmienili zdania. Brexit potwierdzil przewidywania Steena Jakobsena.
    Wybory w USA takze. Jedna jedyna amerykanska prognoza dotyczaca wyborow sprawdzila sie.

    Patrz #74
    godz 6:00 statystycznie przesadzone zwyciestwo DT :
    Nie spodziewalem sie tak krotkotrwalych i malych spadkow. Niestety posiadam tylko 5L na FW20Z16.
    Nie.!!!!….. juz skasowali pozycje po 1825.
    Trzeba okreslic zakres kanalu wzrostowego, tzw „rajdu Donalda Trumpa”

  86. @Jarek #86
    Twoje obawy sa na wyrost. Wall Street ulozy sobie Donalda.
    Oni trzymaja kase i towarzystwo serwisantow DOLARA zwana FED.

  87. Z Wikipedii:

    na zdjęciu ( Nowy Jork, 1988 rok)
    radośni:
    Ronald Reagan, George H.W. Bush i…… Michaił Gorbaczow.
    -człowiek roku 1987 i 1989 z okładki magazynu Time, laureat pokojowej Nagrody Nobla 1990 roku.

    – 9 SIERPNIA 1991 r.
    na wniosek Borysa Jelcyna PARLAMENT ROSYJSKI ZAKAZAŁ działalności KPZR
    i skonfiskował jej majątek.
    podobne uchwały podjęły parlamenty innych republik.

    Delegalizacja KPZR oznaczała przyznanie się……. do klęski realizacji ideologii marksistowsko -leninowskiej.
    Nie było przegranej
    na skutek klęski wojennej. Siła militarna ZSRR nie została naruszona.

    -Byt państwowy ZSRR stracił swoje ideologiczne spoiwo i atrakcyjność.
    Nieprzypadkowo w tym samym miesiącu, w którym ogłoszono zakaz działalności (delegalizacje?) KPZR zadeklarowały niepodległość Ukraina i Białoruś
    Kilka miesięcy później Borys Jelcyn (prezydent Federacji Rosyjskiej)
    zawarł z prezydentami Ukrainy i Białorusi porozumienie o rozwiązaniu ZSRR.
    Zdecydowano o przebiegu granic ……..nowo tworzonych państw
    w dotychczasowych granicach administracyjnych republik związkowych.
    Powracająca do a narodowych korzeni Rosja nie próbowała kwestionować ani negocjować granic administracyjnych
    ustanowionych w czasie trwania ZSRR.
    Nie były prowadzone żadne negocjacje korygujące przebieg granic
    nie uwzględniano przy ich ustanawianiu ani aspektów historycznych, ani narodowościowych.

    -Mimo, że rozpad ZSRR dokonał się na przestrzeni całego 1991 r.
    Zachód uznawał prezydenturę Michaiła Gorbaczowa ( laureata pokojowej nagrody Nobla)
    do momentu jego samo-ustąpienia 25 grudnia 1991 r.

  88. @Doris
    Mini cel 1860 ze wsparciem 1785.
    Hm…przedluzajac rajd Donalda Trumpa i laczac go z zangazowaniem w zblizajacy sie rajd Santa Clowna otrzymamy patrzac od minimow pazdziernika zakres 1830-1937 tam powinni rozliczyc sie.
    Przebili rysujacy sie od styczniowo-marcowych wzrostow TROJKAT gora!
    Nie trzeba tlumaczyc technikom co oznacza trwale utrzymanie sie powyzej! Jakies watpliwosci?
    Zachowanie finansjery USA inwestujacej w EPOL takze potwierdza zakladany kierunek:
    http://stockcharts.com/h-sc/ui?s=EPOL
    zobacz na weekly widac uspokojenie po spadkach i kroczek na MA50.

  89. @Jarek #89
    cd rozczarowania:
    Jest nam taaaak dobrze (o jezuuuuu!)………..i dobrze nam tak!
    Szkola chikagowska Miltona Friedmana nadal zaklada „nic nie robienie, bo samo sie zrobi” za pomoca niewidzialnej reki rynku!

    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Czarne-labedzie-2016-7294683,6.html
    20 styczen 2016 przewidywania Michała Żuławińskiego:
    „- Najpierw cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Później z tobą walczą. Później wygrywasz – powiedział Mahatma Gandhi.”
    Nie jest pewne, czy Donald Trump wpuściłby autora tych słów do USA, ale pewne jest jedno – mijają  miesiące, a kontrowersyjny miliarder (z jeszcze bardziej kontrowersyjną grzywką) na przekór wielu wciąż nie odpadł z wyścigu prezydenckiego. Perspektywa tego, że nowym adresem Trumpa będzie nie 66. piętro nowojorskiej Trump Tower, ale Biały Dom, wciąż jest realna. A zatem – w ramach kolejnego czarnego łabędzia 2016 r. – załóżmy, że Donald Trump zostaje prezydentem USA.

    Czarne labedzie wg Adama Michnika (styczen 2015) specjalisty od image’u (blamazu?):
    https://www.youtube.com/watch?v=VgQQKbqF56M
    Mielismy doskonalego „el presidente”. Nie przejechal zakonnicy w ciazy na pasach (sic!) lecz przespal cale wybory 2015….Po prostu nic nie robil, nie zabiegal o elektorat.
    PS
    Czekam na korekcyjny spadek w rejon 1770-80

  90. Uprzejmie informuję i donoszę, że istnieje duźe prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że Niemcy przegonią w 2016 roku Chiny i zostaną mistrzami świata pod względem eksportu…. jednocześnie dodatkowo informuję, że eksport ten wzrośnie w stosunku do zeszłego roku o ok. 9% a nadwyżka będzie wynosiła ok 160mld euro…… no ale dla europejskiej prowincji, to nie ma znaczenia, ponieważ oni znaleźly sobie nowego „przyjaciela” UK I Węgry….

    🙂 🙂 🙂

    http://www.handelsblatt.com/politik/konjunktur/konjunktur-daten/stimmungsindikatoren/schaetzung-des-ifo-instituts-deutschland-wird-2016-wieder-exportweltmeister/14508544.html

    Informacje te przekazuję szczególnie temu blogowemu marudzie, który co roku na początku roku głosi tego eksportu załamanie…… niestety nie przypominam sobie jego nicku…. nie przypominam sobie niestety wypowiedzi na ten temat naszego Gospodarza a prawdopodobnie teź na ten temat były……. 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  91. @Doris
    Efektowna czerwien na NASDAQ: dotcomy (amazon, facebook, netflix, alphabet, apple itd) zaliczyly zwale 6% dla rownowagi wielka 5-tka bankow w gore.
    Zobaczymy zwykla przebudowe portfela czy cos na ksztalt pekniecia banki dotcomow?

  92. @_dorota #93
    Po starej znajomości jeszcze odpowiem, aczkolwiek stan emocjonalno-psychiczny, w jakim jest Gospodarz, od dawna zniechęca mnie do wypowiadania się tutaj (aczkolwiek czuję się zaszczycony tym, że Gospodarz ma na kim wyładować swoją frustrację wywołaną upadającym lewicowym porządkiem świata 😉 A co to będzie, gdy (zaprawdę powiadam Wam) we Francji prezydentem zostanie Marine Le Pen a wybory wygra Front Narodowy, a w Niemczech na drugim miejscu znajdzie sie AfD (Merkel jest już znienawidzona) 😉

    „To naprawdę jest smutne – jeszcze przez kilkadziesiąt lat słowo „liberalizm” będzie się w Polsce kojarzyć z gębą JKM. Zamordował ideę – i to widać po Twoich wypowiedziach. Szkoda, szkoda, szkoda.”
    Rozumiem, ze pojmujesz „liberalizm” w znaczeniu amerykańskim. Problem tylko w tym, że tamtejszy „liberal” to po naszemu „socjalista”. A to właśnie m.in. dzięki JKMowi wstydem w Polsce jest mówienie o podnoszeniu podatków, a młodzież niczego tak nie pragnie jak wolności i obniżania podatków (w przeciwieństwie do tzw. Europy zachodniej, gdzie główny nurt to dyskusje między socjalistami a komunistami). I historia to odda JKMowi (łącznie z tym, że geniusze bywają ekscentrykami).

    „Jeśli terroryzuje Cię jakiś gej, to jako duży chłopiec powinieneś sobie z tym poradzić.”
    Przecież dobrze wiesz o co chodzi. W Ameryce niejedna firma została doprowadzona do bankructwa, bo prawnicy wynajęci przez „tęczowych” bojowników zarzucili ich pozwami o „dyskryminacje”. U nas też już miało się to zacząć (vide sprawa z drukarzem), ale na szczęście zdaje się to być zdławione w zarodku.
    Oby Trump (z pomocą Kongresu i odpowiednich nominacji do Sadu Najwyższego) odwrócił ten proces w USA.

    Gospodarz pewnie znowu wyrzuci z siebie potok żółci albo mnie zbanuje wiec od razu się pożegnam 🙂
    [Na temat Pana idiotyzmów nie będę się wypowiadać. Powiem tylko: widzi Pan złotego i obligacje?]

  93. „Gdyby Donald Trump był tak konsekwentny w pierwszych dwóch debatach kandydatów na prezydenta, jak był w trzeciej i ostatniej w Las Vegas, to kto wie, może nawet wygrałby wybory.”

  94. @Dorota
    „To naprawdę jest smutne – jeszcze przez kilkadziesiąt lat słowo „liberalizm” będzie się w Polsce kojarzyć z gębą JKM.”

    A powinno, z byłym premierem, co emigrował „niespełniony” na sam szczyt UE, cynizm poczucia władzy jest wkalkulowany w to dobrodziejstwo, myślę, że Wilczek był liberałem a Balcerowicz bęcwałem 😉

  95. Pan Grzegorz Kostrzewa-Zorbas pisał tak:

    „Trump zamierza zniszczyć wiarygodność finansową USA i rezerwy walutowe świata, w tym Polski”

    Przeczytałem cały artykuł:

    http://wpolityce.pl/m/swiat/292051-trump-zamierza-zniszczyc-wiarygodnosc-finansowa-usa-i-rezerwy-walutowe-swiata-w-tym-polski

    i z podwiniętym ogonkiem będę obserwował tą tabelę i wykresy:

    http://stooq.com/t/?i=536

    Warszawiak.

    PS. Jednak „afrykański” internet….. co drugi wpis zawierusza się….

  96. @102
    3,35 rentowność 10 latek i dolar powyżej 4 zł . To nie wygląda dobrze i lepiej zachować umiar w chocholim tańcu bo już widać po dzisiejszym dniu kto będzie płacił za amerykański wybór .

  97. @ _marcin, 103

    „upadającym lewicowym porządkiem świata”
    To jest rzecz dużo bardziej złożona. W dzień wyborów miałam mocną dyskusję (straciłam głos i spuchło mi gardło), w której dowodziłam, że to, co się dzieje w Stanach jest kolejną odsłoną swoistej rewolucji ludowej; porównałam ją do Wielkiej Rewolucji Francuskiej (kolejne analogie: Żyronda, jakobini, bunt wandejski).
    Tyle, że teraz przeciwnikiem jest establishment z konotacjami lewicowymi, stąd panujące zamieszanie pojęciowe. Określenia „lewica” i „prawica” trzeba teraz definiować na nowo, inaczej upowszechniamy fałsz.

    Zauważ, że ta rewolucja ludowa (pozostanę przy tym określeniu) ma duże oczekiwania socjalne, Stąd np. sukces programu 500+ w Polsce (gdyby nie on, PiS już nie miałby władzy). Tej ludowej rewolucji można zresztą nadać charakter narodowy, żeby nie powiedzieć: nacjonalistyczny. To się właśnie dzieje w Europie (Orban, Kaczyński, Le Pen, AfD). Co zresztą jest absolutnie zrozumiałe i nieuniknione w obliczu muzułmańskiej inwazji.

    Tak więc mamy spory zamęt ideologiczny i pojęć pomieszanie 🙂 Ulegają mu także „liberałowie”.

    Ja liberalizm rozumiem całkowicie kanonicznie: to dla mnie szkoła wiedeńska. Natomiast JKM idee liberalne tak mocno obudował wulgarnym, prostackim darwinizmem społecznym, że wyszła z tego jakaś hydra. Może geniusze bywają ekscentryczni, ale Korwin to tylko sprawny manipulator z problemami psychicznymi (po jaką cholerę prać po mordzie malutkiego Boniego 🙂 ). W takim wykonaniu każda idea staje się tylko pretekstem do histerycznego spektaklu, w którym (i tylko w tym) JKM jest mistrzem.
    A mało inteligentni wyznawcy (faktycznie chyba głównie gimbaza lubi takie środki wyrazu) doceniają spektakl. Idea liberalna otrzymała parszywą, histeryczną gębę na wieki.

    O tyle to nieistotne, że rewolucja ludowa nie poprowadzi nas w kierunku szkoły wiedeńskiej, a w kierunku mniej lub bardziej narodowym. Narodowo-socjalistycznym.

    Będziemy teraz widzieć w Stanach i Europie jak się naparzają dawne elity socjalistyczne (vide dramatyczna reakcja prasy francuskiej) i rewolucja narodowo-socjalistyczna. Liberalizm utonął być może na zawsze.

  98. Warszawiak #107

    Ten link do bondów to miał pokazać jak polskie papiery tracą czy, że na tle europy nasze tracą chyba najmniej? Tak z grubsza przejrzałem 3 letnie wykresy i od niedawnych dołków my nie mamy nawet 100 % , niemcy, włosi podobnie jak my brytyjczycy i chyba belgowie (tak zajrzałem z ciekawości) mają grubo ponad 100 % wzrost rentowności.

  99. @Jarek #108
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Co-zastapi-dolara-po-bankructwie-Ameryki-2954197.html
    10 Paz 2013…..wtedy rozpoczynalo sie kasowanie OFE czyli tzw dekapitacja wierzyciela (sposob Filipa Pieknego)
    Protekcjonizm TRUMPA staje sie ostatnim ratunkiem dla gospodarki USA i takie posuniecie wygeneruje mocnego dolara, nawet ZBYT MOCNEGO co przelozy sie na problemy zadluzonych w usd oraz amerykanskich eksporterow (zbyt drogich produktow).
    Wady mocnej waluty rezerwowej swiata spowoduja kontrposuniecia ze strony pozostalych Centralnych Bankow Spekulacyjnych, ktore zastopuja luzowanie w obliczu ucieczki kapitalu do USA.

  100. #110 @bond

    „Ten link do bondów to miał pokazać……”

    Pan Piotr pisał do Marcinka tak:

    „Powiem tylko: widzi Pan złotego i obligacje?]PK”

    Mój link podałem dlatego, żeby każdy inwestor czy za przeproszeniem spekulant miał możliwośc na bieżąco kontrolować rentowność obligacji…. wszystkich obligacji…. nie tylko polskich……. ponieważ muszę przyznać, że nasz Gospodarz ma rację….. dlatego podwinąłem swój ogonek……. niezależnie od dalszego postępowania Trumpa…… spekulanci przez b. duże P mogą już sam fakt, że Trump planował majstrować przy obligacjach….. mogą doprowadzic do niespotykanego wzrostu obligacji a jeżeli tak, to katastrofa gotowa!!

    Warszawiak.

  101. @Warszawiak

    Wzrost cen obligacji nie jest żadną katastrofą ;))) w podatkach się ściągnie… Jacek pewnie ma podobne zdanie 😉 jak podatki wzrosną to za nimi podaż 😉
    Dług nie jest problemem, a wzrost PKB jest ważny :)))))))))))))))))

  102. @_dorota #109
    „establishment z konotacjami lewicowymi”… hmm… przy takim stawiamiu sprawy na glowie, moge stwierdzic, ze wywody JKM sa bardziej racjonalne, np: „gdy sie drukuje, to polowe mozna ukrasc”
    „gdy sie drukuje tryliony, to mozna ukrasc tryliony” i nikt nie zapyta skad sie wziely!
    W USA nie ma lewicy. W zamian jest oligarchia dzielaca sie na DEMO (demonow demokracji wg islamistow) i REPUBLIKANOW.

  103. Ciekawy wpis, który wiele wyjaśnia (przedruk).
    To miał być tydzień pełen emocji i był. Jednak konia z rzędem temu, kto przewidział taką reakcję na wynik wyborów w USA. Już przedwyborcze przygotowania cen różnych aktywów do ewentualnego zwycięstwa Donalda Trumpa zapowiadały, że w razie realizacji tego scenariusza należałoby oczekiwać spadków na Wall Street i osłabiania się amerykańskiego dolara. Jakoś trudno było doszukać się w tym spadku wartości USD logiki, jeśli tylko zagłębiło się dokładniej w wypowiedzi tego kandydata na prezydenta. Ale uczestnicy rynku też czasem błądzą.
    Tymczasem wstępny wynik wyborów tylko przez kilka pierwsze godzin po ogłoszeniu wstępnych wyników wpisywał się w przewidywany przebieg wydarzeń. Już wkrótce zaowocował zupełnie przeciwnymi tendencjami. Ceny akcji ruszyły ostro w górę, przynosząc już w czwartek powyborczy rekord wszechczasów dla Dow Jones Industrial i wynosząc indeks Russel 2000 do rocznych maksimów. Cóż spowodowało tak gwałtowny i niespodziewany zwrot sytuacji? Wyjaśnień już teraz jest wiele, a zapewne pojawi się jeszcze więcej.
    Wiele wskazuje na to, że nie skupiamy się na kluczowym – dla rynków finansowych – zwycięscy listopadowych wyborów w USA. To nie Donald Trump, a Republikanie są chyba kluczem dla zrozumienia reakcji rynków. Groziła tej partii utrata większości w obu izbach Kongresu. A tymczasem utrzymali ją i na dodatek ich kandydat zostanie nowym prezydentem mimo, że otrzymał mniej głosów Amerykanów niż Hillary Clinton. Rynki finansowe zazwyczaj preferowały tę partię ze względu na jej prorynkowy program, zapowiedzi obniżki podatków i ograniczenie roli państwa w gospodarce. Teraz po raz pierwszy od dekady republikańskie pomysły na uwolnienie przedsiębiorczości Amerykanów mogą zostać wprowadzone w życie.

    Z pewnością osobowość prezydenta elekta generuje istotne rodzaje ryzyka dla różnych instrumentów finansowych. Jednak należałoby zaznaczyć, iż jest on osobą o dosyć ograniczonym poparciu w elicie republikańskich kongresmenów. Będzie więc musiał szukać niezbędnych kompromisów z doświadczonymi tuzami waszyngtońskiej polityki, aby móc wcielić w życie jakiekolwiek ze swych obietnic wyborczych. Być może Trump otoczy się koniunkturalistami i karierowiczami, ale to nie wystarczy dla zdobycia poparcia na Kapitolu. To zdecydowanie odmienna sytuacja od tej, gdy w legislaturze dominuje mieszanka karierowiczów i grupy o cechach sekty ślepo zapatrzonej w swego wodza i bezkrytycznie wykonującej wszelkie jego polecania. Prezydent elekt chyba doskonale rozumie swoje ograniczenia polityczne i bardzo prawdopodobne, że mocno wyważony ton pierwszego przemówienia Donalda Trumpa jako zwycięzcy wyborów (który natchnął nadzieją rynki finansowe) był wyrazem pojednawczego gestu w stosunku do republikańskich elit politycznych.

    A na marginesie, znów doniesienia z rynków zostały zdeterminowane przez wydarzenia polityczne. Tak, jak ten komentarz – skupiający się na politycznych rozgrywkach zamiast na twardych danych ekonomicznych. O tempora, o mores!

    Private Wealth Consulting

  104. [A krętaczy, którzy nie mówią przepraszam, kiedy udowodni się im złą wolę i nieuctwo trzeba tępić. Szczególnie, kiedy wysyłają kłamliwe i oszczercze info. Do kosza. PK]

  105. PK

    [Dożywotni ban. Przy tym hejterze z gimbazy p. Marcin jest arbitrem elegancji. Może nawet sam wypisuje te ohydztwa, żeby się pięknie różnić
    😉 PK]

  106. Drogi Marcinku!

    „….wiec od razu się pożegnam :)”

    Bądź tak dobry Drogi Marcinku i przed tym pożegnaniem :-)))))) napisz proszę czy Twoim zdaniem planowane majstrowanie lub rzeczywiste grzebanie przez Pana Trampa przy obligacjach, może doprowadzić do globalnej katastrofy i które dzialania czy realizacja jego obietnic może również do tej katastrofy doprowadzić? Tak cieszyć się z wygranej może tylko dziecko…. natomiast Ty musisz sobie zdawać sprawę z zagrożeń….. dlatego wymień je proszę….. Twoje obecne milczenie po tak beztroskim merdaniem ogonkiem lub unik będzie świadczył o… no wiesz…… 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  107. Krzys, nie ma co się podniecać tymi „wzrostami” u nas.
    Pobujać lekko muszą, aby frajerów nałapać, a potem oni sami przebiją ostatnie dołki w panice wyprzedając to, co kupili na górce.
    Cel jest jeden dla naszego grajdoła – mocne zejście poniżej 1000 pkt. na w20 i cel ten zostanie osiągnięty, czy się to komuś podoba, czy nie.
    Piszę o tym od dawna i nikt w to nie wierzy..
    Ślepców na forach giełdowych/finansowych nie brakuje.
    Dlaczego nikt na to szerzej nie potrafi spojrzeć?

  108. Joker – jako obecny lub przyszły amarykański emeryt!
    Kot – j.w. tylko prawdopodobnie kanadyjski!
    Oraz pozostali mający ew wiedzę na temat polsko-amerykańskiej umowy dot. emerytur!

    Szanowny Pan Pospieszalski….. frontowy redaktor i pierwsza pisowska szabla dziennikarska w Polskim Radiu i Polskiej Telewizji w swoich ostatnich programach zajmuje się Polonią, ambasadami, konsulatami…… między innymi w dniu 09.11.2016 ruku o godzinie 23.05 przeprowadził rozmowę z Panem Witoldem Rossowskim… przewodniczącym nowojorskiego oddziału Stowarzyszenia Solidarnosci 2010 a tam Pan Witold zasadzil tak:

    Ok. 22min 45s audycji w archiwum PR1.

    „…… i tutaj chciałem dotknąć b. poważnej sprawy, opieki państwa polskiego nad Polakami zamieszkałymi za granicą, mamy do czynienia bowiem często…. podam tylko strasznie rażący przykład, raźącej niesprawiedliwości społecznej kiedy polskim emerytom, którzy mieszkają w USA, rząd amerykański na podstawie umowy polsko-amerykańskiej podpisanej jeszcze przez poprzedni rząd, odbiera polskim emerytom połowę emerytury….”

    Z dalszej wypowiedzi Pana Witka wynika, żs ta rażąca niesprawiedliwośc polega na tym , że w chwili podpisania tej w/w umowy kurs dolara wynosil ok. 2zl a teraz ok. 4zl a jeżeli tak to zdaniem Pana Witka przelicznik polskiej emerytury wypłacanej w USA powinien być chyba obecnie naliczany po kursie z dnia podpisania tej umowy…..

    Panowie…… piszę w formie pytania – czy to jest bełkot czy to jest juź bezczelna próba naciągania rządu amerykanskiego lub nie daj Boże polskiego.

    Serdecznie pozdrawiam, Wrszawiak.

  109. warszawiaczku pożyczyć Ci dyszkę? 🙂 czyta ktoś oprócz Pana Piotra Twoje głupoty? ja nie.
    Ludzie mają dosyć dotychczasowego życia i szukają radykalnych zmian, codziennie oglądacie (na facebooku, twiterze i innych „wynalazków” – choć sam konta nie mam i nie zamierzam założyć) szybkie samochody, wielkie jachty, egzotyczne wycieczki, piękne kobiety… kto by nie chciał tak żyć? stąd wybór trumpa bo będzie lepiej:) Niestety Pan trump jachtu nikomu nie kupi a podejrzewam że zarobi kolejne miliardy dolarów „budując” amerykę od nowa. Żyjemy w trudnych czasach, szkoda tylko moich dzieci ponieważ nie wiem jaka przyszłość przed nami a zwłaszcza przed nimi.

  110. De Barbero. „„unikanie niepewności”:
    tu mamy aż 93 proc., podobnie
    jak Rosjanie – 95 proc. Francuzi – 86 proc.,

    Słowacy – 51 proc., Amerykanie – 46 proc.,
    najmniej Szwedzi – 29 proc.
    jak się czujemy z nowym, niepewnym
    – bo jeśli źle, to będziemy próbowali tę niepewność szybko zredukować,
    na przykład przez stereotyp, który daje iluzję pewności.
    aby szybko co „uporządkuje” sytuację.

  111. @ Dorota

    Pojechała pani z tą „rewolucją ludową”. Wujek Google twierdzi, że niema czegoś takiego. Na początku myślałem, że to prowokacyjny trigger-litrówka, niestety forumowicze się wycwanili i na takie coś ostatnio nabiera się tylko Rafał Hirsz. ( na marginesie zazdroszczę mu tego domowego think-tanka.) A pani odwagi tworzenia własnych standardów definiowania rzeczywistości. 😉

    G.F.

  112. #122 @Łukasz

    Słuchaj chłopcze…. jeżeli Gospodarz czasami błądzi…. to takie prawo Gospodarza….. jeżeli stary Forumowicz sobie dowcipkuje w tym samym temacie…. to też można przymrużyć oko…. jednak jak jakiś Forumowicz zgrywa idiotę, to naleźy mu się pewne wyjaśnienie….

    ” ….też pan się ze mną założyć: stawiam 1000 zł. wobec pana 100 zł., że jeśli zostanie wybrana to żadnych 65 mld$ Polska nie wypłaci.”

    a tzn że jeźeli Polska wypłaciłaby przykładowo 64 czy 66mld$ lub każdą sumę nie równą 65mld$, to zawsze Gospodarz wygrałby a tzn że prawdopodobieństwo wygranej Gospodarza zbliżone było do 100% a tzn że tylko Wariat mógłby wejść w ten zakład…… Kropka albo kropki dwie.

    W.

  113. Dzień dobry Panie Piotrze. Czy domyśla się Pan skąd od 3 dni tak nagłe przeceny w Ameryce Południowej. Czy to ma związek z wyborem DT czy jakieś inne przyczyny?

    [O ile wiem (jestem na urlopie) to tylko wybory. PK]

  114. @ Warszawiak,

    Jesli wypłacono by 66 mld to nie mozna byłoby powiedzieć, ze „żadnych 65 mld$ Polska nie wypłaci” bo jakieś 65 mld wypłaciłaby, a konkretnie 65 zawarte w wypłaconych 66 mld 🙂 Logiczne?

    Ale meritum jest zupełnie inne. Nie ma żadnych podstaw prawnych do tego by jakaś luźno zdefiniowana zbiorowośc domagała sie odszkodowania na jakichs ogólnych nie okreslonych w żaden sposób zasadach.
    Nawet Grzegorz Braun zapraszał spadkobierców do podjecia próby odzyskania mienia lub uzyskania odszkodowania. Szanse wszyscy maja równe, ale trzeba być spadkobierca. Jesli udaje się oszustom to uda się odzyskac również prawowitym spadkobiercom. Zapraszamy. Do ogólnego odszkodowania nikt nas nie przekona. Chyba, ze Niemcy zapłacą za zbombardowany Wieluń, Warszawę i wiele innych miast to moze się podzielimy z domniemanymi ‚reprezentantami’ ówczesnych właścicieli.
    M

  115. @126 No tak… ale reszta świata zareagowała zaledwie jednodniową huśtawką a tam już 3 dni pogrom. Czy wybór DT może mieć na południowoamerykańskie gospodarki ( i giełdy) większy wpływ niż na resztę świata?
    [Tak.Radzę spojrzeć na to, co piszą agencje info. Takie zachowanie jest oczywistością. Może ktoś z Forumowiczów to Panu wytłumaczy? PK]

  116. Drogi Łukaszu!

    „Logiczne?” – Twoja logika podobnie jak logika naszego Gospodarza jest interesująca…. 😉

    Jednak proponowałbym z tym tematem ew. poczekać do powrotu naszego Gospodarza z urlopu…. ponieważ na moje oko logika jaką reprezentował ostatnio Gospodarz wymagała spokoju i urlopowego relaksu…..

    „Ale meritum jest inne.”

    Oczywiście, że jest inne:

    „SENATOR CLINTON Z KOLEGAMI POPIERA PODSTĘPNE WYŁUDZENIE “ODSZKODOWAŃ” DLA ŻYDÓW USA W WIELKOŚCI $65 MILIARDÓW OD POLSKI ORAZ AŻ DO 140 MILIARDÓW RAZEM OD 20 KRAJÓW EUROPY WSCHODNIEJ.”

    „DO:
    SĄD NAJWYŻSZY USA SĄD APELACYJNY
    SĘDZIOWIE : KEARNE, CABRANES, and STRAUB
    KONGRES AMERYKAŃSKI
    SENAT AMERYKAŃSKI
    SĄD TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO W POLSCE
    EUROPEJSKI TRYBUNAŁ
    BIURO KOMISARZA PRAW CZŁOWIEKA
    1211 Geneva 10, Switzerland
    DOT.: PODSTĘPNE WYŁUDZENIE “ODSZKODOWA�” DLA ŻYDÓW USA W WIELKOŚCI $65 MILIARDÓW OD POLSKI ORAZ AŻ DO 140 MILIARDÓW RAZEM OD 20 KRAJÓW EUROPY WSCHODNIEJ”

    „Więcej niż 3 mln Żydów zginęło w Polsce i Polacy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. Nigdy na to nie zezwolimy.”

    Ostatni cytat b. stanowczy……. a jeżeli tak, to jak ma się do tego obrzydliwa, ohydna metoda na kuratora…. oczywiście wszystko w ramach prawa, które jak twierdzi Gospodarz naleźy bezwzględnie przestrzegać….

    http://www.aferyprawa.eu/index2.php?p=teksty/show&dzial=artykuly&id=1532

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  117. A w Azji dzisiaj w dalszym ciągu rentowność obligacji znacznie rośnie… a Marcinek w krzakach…..

    Warszawiak.

  118. Takie zachowanie jest oczywistością. Może ktoś z Forumowiczów to Panu wytłumaczy? PK]

    „……was Trump im Weißen Haus für den Nachbarn und engen Partner bedeuten kann: Währungsturbulenzen, Annullierung oder Neuverhandlung der Nordamerikanischen Freihandelszone, Besteuerung oder Blockade der Auslandsüberweisungen, Deportation von Millionen Mexikanern ohne Papiere.”

    http://m.spiegel.de/politik/ausland/a-1120629.html#spRedirectedFrom=www&referrrer=http://www.google.pl/search?ei=mmopWJqdHMabsgHD95bIDw&q=Trump+mexicanische+geld&oq=Trump+mexicanische+geld&gs_l=mobile-gws-serp.3..30i10k1.19249.22753.0.22797.7.5.2.0.0.0.751.1393.0j3j1j6-1.5.0….0…1.1j4.64.mobile-gws-serp..0.7.1430.sA7d7LD4LDk

    Wpływ może mieć:

    ew. anulowanie lub renegocjacja Północnoamerykańskiej Strefy Wolnego Handlu,
    ew. Opodatkowanie lub blokada przelewów zagranicznych,
    ew. deportacja milionów Meksykanów bez dokumentów.

    Warszawiak.

  119. A w Europie i Ameryce rentowność obligacji w dniu dzisiejszym w dalszym ciagu również znacznie rośnie……

    Warszawiak.

    PS.Idę na rower.

  120. @ 124
    „Pojechała pani z tą „rewolucją ludową”. Wujek Google twierdzi, że niema czegoś takiego. ”

    Naprawdę aż tak bardzo ludzie już pogłupieli?

  121. @Doris
    Rosnie pula na FW20Z16 LOP=65tys jeszcze 5tys i bedzie komplet.
    Wsparcie z poczatku listopada 1757 powinno zatrzymac spadki. Nastepne 1733…. jesli zostanie przerwane to moje stopy eksploduja.

    Czy DT razem ze swoimi kumplami z Wall Street wyda wojne reszcie swiata czy sie opanuje???
    Protekcjonizm amerykanskiej gospodarki (wszelkie trudnienia w wolnym handlu) spowoduje zatory w splacie dlugow w usd!!! Wtedy sztucznie napompowany przez drukarzy z FED rynek obligacyjny posypie sie. Czy jedynym lekarstwem sa kolejne dawki usd, za ktore tym razem beda skupowane obligacje reszty swiata???

  122. @Doris
    Powinni przetestowac 1762, bo zblizamy sie do linii trendu spadkowego. Jesli obronia, mozemy liczyc w ramach przebicia gornej lini spadku na 20pkt podbicie nawet do 1790. Jesli przebija…to 1757 bedzie w grze, a jesli ta linia obrony padnie to 1733 bedzie poziomem wyprzedania.
    http://stockcharts.com/h-sc/ui?s=EPOL
    WYPRZEDAZ rynku obligacyjnego spowodowalo opuszczenie dolem wsparcia na MA50.
    Ustawiam 5L 1766 z celem 1790.

  123. @ Gospodarz
    Czy to, co obserwujemy, to jest faktyczna odpowiedź na zwycięstwo Trumpa? (myślę o obligacjach i walutach) Czy to „już”? 🙂
    [To jest reakcja na te wybory, ale zbyt marny dostęp, żeby szerzej pisać. W czwartek umieszczę tekst w blogu. PK]

  124. @ Gospodarz
    OK, dzięki, proszę wypoczywać, nie przeszkadzam. Czy tam jest bardzo ciepło? 🙂
    [Dzięki. Listopad to najlepszy miesiąc – zero deszczu, ok 28 st. w dzień i około 24 w nocy. Ideał. I do tego relatywnie niedrogi – dlatego mnóstwo Polaków. PK]

  125. 10 latki – 3,51 , US -4,12. Jeżeli stanie się tak że dolar będzie dalej drożał a EU będzie tanieć, Bond-y drożeć to na początku przyszłego roku znajdziemy się w ciężkiej d… . Eksportujemy głównie za Eu , kupujemy potrzebne komponenty i surowce w UsD i pożyczamy w USD to jasnym jest że natychmiast pogorszy się opłacalność eksportu i wzrosną koszty obsługi zadłużenia .
    Co to oznacza dla budżetu ? – poważne kłopoty . Trzeba zatem zaklinać aby ten niekorzystny trend przynajmniej się zatrzymał . Przeciwko pozytywnemu scenariuszowi zagra ewentualne fiasko referendum we Włoszech . Zatrzymać dekompozycję europy mogą dopiero wybory we Francji i wygrana kandydata centroprawicy. Jeżeli tak się nie stanie to trudno być optymistą .

  126. @krzys
    Scenariusz .Jak u mnie coś się wyklaruje to napiszę. Nie będę pisała na forum o wyjściach z pozycji. Ostatnio przez 2 sesji zamykałam L :”ja lub stopy „po 1825,1811,1798.Jeżeli chodzi o stopy to obecnie max. 10pkt akceptuje straty. Powodzenia.

  127. „W czwartek umieszczę tekst w blogu. PK]”

    Z wielkim zainteresowaniem czekamy na ten tekst…. tym bardziej, że w dniu dzisiejszym tabelka 10-cio letnich europejskich i amarykańskich obligacji zmieniła kolor…. i jest na czerwono…. 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.
    [??? Mimo pana oczywistych deficytach myślała, że jest pan ociupinkę mądrzejszy… Naprawdę nie słyszał pan o korektach??? I uważa pan, że trend to nieprzerwany ruch do doł/góry??? Takiej pana kompromitacji nie oczekiwałem ;-))))za to teraz spodziewam sie odwracania kota ogonem. PK]

  128. Drogi panie!

    A co ja takiego napisałem…. to, że pomimo wszystko okazuję zainteresowanie co pan obecnie myśli na temat Trumpa i jego ew wpływu na obligacje….. to, że tabelka jest na czerwono moźe być korektą lub nie….. i proszę mi tu nie pisać o kompromitacji, poniewaź z uwagi na to, że pada deszcz i nie moģę iść na rower…. mogę przykładowo przesłuchać ponownie z ostatnich tygodni pana rozmowy na bankier.pl i to tu wkleić…. wtedy to będzie dopiero kompromitacja i odwracanie kota ogonem…. z szanownego pana strony oczywiście…… 😉

    Pomimo wszystko pozdrawiam serdecznie, Warszawiak.

    [Klasyczne warszawiakowe odwracania kota ogonem, na które (śmiem twierdzić) NIKT się już na Forum nie nabierze
    Radzę wpierw myśleć (wiem, wiem to nie pana specjalność), potem pisać. PK]

  129. Panie Piotrze Gospodarzu!

    Myślę, że przesadził Pan ze swoją agresją wobec Warszawiaka
    [Proszę nie wtykać nosa w nieswoje sprawy. PK]

  130. Czyżby DT przez swoją wygraną miał się przyczynić do obalenia mitu o „koniecznej niezależności” BC od rządu?

    https://www.ft.com/content/8d52615e-a82a-11e6-8898-79a99e2a4de6

    Ma to sens. Prawica ma talent do opowiadania plebsowi bajek, ale przynajmniej nie ma skrupułów w ich porzucaniu, gdy trzymanie się fałszywych idei w praktyce szkodzi zyskom elit. 🙂

    Być może kryzys i rozczarowujące, trwające lata wychodzenie z niego, będzie w końcu impulsem do zmiany polityki. Na Demokratów, stanowiących solidny, neoliberalny beton, nie ma co liczyć. Może więc Republikanie są szansą, a nie zagrożeniem dla gospodarki?

    http://bilbo.economicoutlook.net/blog/?p=34770

  131. Polemika
    (http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/stany-zjednoczone/20161114/sierakowski-trump-sie-nie-da-oswoic)
    1. Trump będzie zachowywał się jak Kaczyński?!
    2. Rosja czeka na okazje aby okupować kraje Bałtów!?
    3. PIS może w Polsce rządzić ….i dwadzieścia lat!?

    Marek Belka powiedział o sobie skromnie, że
    potrafi odróżniać ziarno od plew.
    -ogif przeczytał książkę „Przyszłość umysłu” M. Kaku
    i nie odróżnił tego co mówi autor książki od tego o czym wprawdzie pisze ale poglądu nie podziela, tylko go sygnalizuje.

    ad.1 Polska -ze swoją młodą, kruchą
    strukturą polityczno-instytucjonalną
    -to Nie Ameryka, które ćwiczy demokracje dwieście lat.
    Trumpowi stare struktury pozwolą na kilka spektakularnych sukcesów, które odtrąbi jako naj- naj-wspanialsze, nadzwyczajne.
    Ze wszystkich pozostałych obietnic, które nie leżą w ewidentnym interesie USA Trump się z właściwą mu łatwością wycofa.
    -Chyba, że dla Sierakowskiego końcem świata jest polepszenie stosunków Ameryki z Rosją.
    I to, że
    dobre stosunki USA-Rosja
    automatycznie oznaczają koniec „agresywnej Rosji”.
    ad.2
    Konia z rzędem temu kto potrafi wyjaśnić dlaczego na okrągło leci w mediach i wypowiedziach polityków (Sierakowski w chórze), że Rosja ma mieć zakusy wobec Bałtów, którzy dla niej są nic nie znaczącym pryszczem na dupie,
    a nikt nie mówi o możliwości aneksji np. Kazachstanu(!?),
    Terytorium pokaźne, geopolityczne położenie nie bez znaczenia, korzyści z jej bogatych pól roponośnych nie byle jakie.
    ad. 3
    Dwadzieścia lat rządu PIS?
    Żeby tak myśleć trzeba nie rozumieć jak funkcjonują państwa.
    Oni popełniają tyle państwowych grzechów głównych, że istnieje
    mała szansa, że dotrwają do wyborów, a jeśli nawet by je wygrali przy pomocy manipulacji i przekupstwa, to na krótko.
    Dyktatura? Nie mają poparcia ani elit, ani świata kultury,
    budzą niechęć i sprzeciw w sądownictwie, wojsku, policji -kibole ich nie obronią,
    a pieniędzy do rozdawania zabraknie.

  132. @ Kot # 150

    Po co mnie prowokujesz? W dodatku tak głupio?
    Nie zrozumiałeś tej książki. Dowód: inne książki tego samego autora oraz jego najświeższe wypowiedzi w programach na Discovery Science. W ostatni czwartek był światowy dzień nauki i z tej okazji stacja pokazała kilka nowości gdzie M.Kaku całkiem jasno się wypowiadał.

    W ogóle trzeba być bardzo bardzo bardzo niekumatym lub nieoczytanym żeby nie rozumieć iż w niezbyt odległej przyszłości tzn. za kilkadziesiąt lat transfer umysłu na nośnik niebiologiczny będzie dostępną opcją.

    Nie zaczepiaj. Oszczędź sobie wstydu.

  133. @Doris
    Za szybkie wejscie. Od wczoraj zagladam z niepokojem czy odpala stopy. Dzisiaj probowali: zeszli na 1748. Wybronione wczorajsze dno 1746. Stajemy sie relatywnie silniejsi od daxa i cac40.
    Jesli jutro poprawi sie DAX bedziemy wyzej szybowac z mozliwym testem okraglego 1800.

  134. -ogif nie kwestionuję możliwości przeniesienia konektomu na nośnik niebiologiczny.
    Od zawsze i teraz mówię tylko, że gdybyś się na coś takiego zdecydował , to zrobiłbyś sobie krzywdę.

  135. @150
    Sierakowskiego od pewnego czasu trudno się słucha i czyta . Ta jego postawa stojącego z boku komentatora i cenzora wydarzeń dziś już nie ma racji bytu . Poza tym wpada w histeryczne tony a to działa na mnie drażniąco . Prawdą jest że coś się kończy tylko jeszcze nie wiadomo co . Na dziś populistyczna fala wydaje się wzbierać ale trzeba pamiętać że każda fala kończy na brzegu jako kałuża wody . Sytuacja Trumpa jest o tyle lepsza od innych populistów że może sobie drukować dolary prawie bezkarnie . W końcu jest właścicielem głównej waluty światowej . Piszę prawie bo może się znaleźć ktoś kto da światu walutę lepsza , opartą na złocie . I co wtedy ? . Inni populiści nie mają takiego komfortu ich budżety są skromne i oparte na otwartych rynkach . Gdy te zaczęły by zamierać, popadną w błyskawiczne kłopoty . Gdyby okazało się że Ameryka Trumpa nie chce być supermocarstwem to czeka nas przebudowa istniejącego porządku . Idea superpaństwa europejskiego jest tu jak najbardziej na miejscu . Zgadzam się że ta idea może odrzucić tak kłopotliwe peryferia jak dzisiejsza Polska . Gdyby do tego doszło to przyczyn możemy poszukiwać tylko u siebie . Nie u Trumpa i Putina .
    Poza tym populiści u władzy AD 2016 to 70 latkowie , wiek ich nie wspomaga .

  136. Szukamy winnego spowolnienia wzrostu PKB …czyli ja znowu o psychice Prezesa (niestety).

    Coś się zaczęło zacinać w genialnej w swojej prostocie maszynerii gospodarczej #dobrejzmiany. Budżet skalibrowany jest w oparciu o założenie średniorocznego wzrostu PKB o 3,4%, a już widać, że tyle nie będzie. Już od 2Q2016 mocno siadły inwestycje, w 3Q ten spadek jest dramatyczny. To nie mogło nie odbić się na wzroście PKB – w 3Q zamiast konsensusu 2,8% (też niższy od zakładanego w budżecie) – jedynie 2,5%.

    Przynajmniej jednak wiemy, kto sypie piasek w tryby – w każdym razie prezes to wie:
    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/kaczynski-przedsiebiorcy-tvp,197,0,2198725.html

    To jest w pewien sposób fascynujące. Faktyczną jednoosobową władzę w Polsce (kraju 38 mln luda) dzierży całkowicie odrealniony pierdoła. On przebywa mentalnie w głębokim PRL-u. Nie zna się na gospodarce i nie rozumie nic z jej mechanizmów. Nie robi nawet samodzielnie zakupów w sklepie. Ale ma na temat gospodarki swoje teorie.

    No dobrze, skoro wskazał kułaków, którzy podstępnie chowają ziarno przed klasą pracującą miast i wsi, to logiczną konsekwencją będą jakieś kroki przeciw tym kułakom.
    Wodzu, prowadź.

    @ 155
    „Ta jego postawa stojącego z boku komentatora i cenzora wydarzeń dziś już nie ma racji bytu ”
    Trafna analiza zawsze ma rację bytu. Dlatego np. zdarza mi się z przyjemnością czytać nie tylko Sierakowskiego, ale i Żakowskiego (choć kiedyś uważałam, że mają tylko ścianę na lewo od siebie) 🙂

  137. @_dorota
    Jak skomentujesz wystepy w TV Magdaleny Ogorek? Dla mnie to zaskoczenie. Wdziera sie w media zastepujac czas antenowy okupowany dotychczas przez Olejnik (stokrotka, corka majora SB).
    Wypowiedzi JK i dziennikarzy sa nudne. Bardziej fascynujace jest przegladanie zyciorysow z wikipedii: Anna Komorowska – corka funkcjonariuszy bezpieki….pomagala Bronkowi w dzialalnosci opozycyjnej…jakze szlachetna postawa! Nie dziwie sie, ze „nic mu sie nie przydazylo”, nawet CHULIGANA z niego nie zrobiono…. co dzisiejszej policji nadal zbyt czesto zdarza sie/fabrykowanie falszywek na prywatne zlecenie! Obserwujemy swoisty Wolny Rynek uslug dla potrzebujacych?!
    Ile szkody wyrzadzaja aparatczycy funkcjonujacy w swoistej niszy rynkowej?
    Ile warte jest w Wa-wie zgnojenie czlowieka przez skorumpowanego sledczego??
    O ile wzrosloby PKB, gdyby rejestrowac tego typu uslugi?
    PS.
    Przypominam na WIG20 walka toczy sie o utrzymanie minimow z pazdziernika (1711-1747).
    LOP rosnie czyli LONGOWCOW przybywa, to jest przygotowanie do wzrostow…byc moze efemerycznych.

  138. @ 158
    Apelowałabym do Gospodarza, żeby nie dopuszczać do dyskusji pt. resortowe dzieci, czyli kto miał ubeka w rodzinie – post 158 taką dyskusję może sprowokować.

    Tylko trzy zdania, żeby nie pozostawić bez odpowiedzi. Temat jest generalnie śliski dla większej części obecnie czynnych polityków. Np. brat Jadwigi Kaczyńskiej był oficerem UB, a Rajmund Kaczyński (ojciec Lecha i Jarosława) jako były akowiec otrzymał w najciemniejszym okresie przełomu lat 40. i 50. willę od ówczesnych władz. Można tylko zapytać: kim był człowiek tak dopieszczony przez umocowany w ZSRR reżim dokładnie w tym samym czasie, w którym kilkadziesiąt tysięcy akowców zabito lub zniszczono.

    Myślę, że prawda o rodzinie Kaczyńskich mogłaby wywrócić polską scenę polityczną, ale to NIE jest temat na to Forum.

    [Ma Pani całkowitą rację. Forumowiczowi czasem odbija. I niech się nie zdziwi jak posty zaczną znikać. Ostrzegam. PK]

  139. „Tylko trzy zdania, żeby nie pozostawić bez odpowiedzi. Temat jest generalnie śliski……..”

    [ciach.Pani Dorota miała rację. Już rozpoczyna się dyskusja, która nie jest przeznaczona dla tego Forum. PK]

  140. @PK
    Czy jutro dograja dolek konczacy 5-tke na EURUSD? …… i zaczna boczniaka wyczekujac konkretow z obozu prezydenta elekta Donalda Trumpa?
    Czy rynki EM rozpoczna od poniedzialku coroczny rajd Santa?

  141. @ Gospodarz,

    Czy bedzie obiecany na czwartek tekst?

    Chetnie poczytamy, ostatni tydzien zaskoczył chyba wszystkich.
    Pozd M

    [Miałem dzisiaj istne urwanie głowy… Tekst prawie gotowy – powinien się pojawić około 20:30. PK]

  142. @155
    Nie odmawiam Sierakowskiemu inteligencji, ale moim zdaniem minął czas na stawianie pasjansa . Dziś już wszystko wiadomo i oczekuję od niego podjęcia realnych działań w kierunku budowy jednolitego lewicowego bloku . Oczywiście wszytko to jeżeli nadal chce pozostać osobą mającą przyciągać uwagę tych, którzy mającą co najmniej lewicową wrażliwość . Co do Żakowskiego to przez pewien czas uważałem go za demiurga usiłującego porządkować chaos i uwiąd jaki zapanował na lewicy . Niestety przed wyborami 2015 zaprzągł do swego wózka kuce populizmu i smagał je batem na równi z kandydatami prawicy . Trudno mi było dostrzec różnicę .

  143. eksperci uważali, że dolar pójdzie w dół, a złoto w górę po wyborach Trumpa.
    Przestańcie się już wypowiadać, pożal się Boże, eksperci.

  144. @krzys
    L zamknięte na otwarciu sesji. Czekam na korektę i ponowne LLL.
    Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

(komentarz pojawi się po zatwierdzeniu)

Piotr Kuczyński
Piotr Kuczyński