„Nie tak słaby” PKB może postawić kropkę nad „i”

Piątkowe dane o PKB Stanów Zjednoczonych oraz konferencja prezes Fed, Janet Yellen mogą przesądzić o rychłej podwyżce stóp procentowych w USA. Co ciekawe, również Narodowy Bank Polski od dłuższego czasu bardziej wierzy w gospodarkę amerykańską niż europejską. Z opublikowanego raportu z działalności za 2015 r. wynika, iż zarząd ograniczył udział euro w rezerwach o 3 p.p. do 29%, a zwiększył zaangażowanie w dolara do 39%.

Komentarz video.

Wczorajsze święto w Polsce było jednak bardzo intensywne na rynkach finansowych i obfitowało w odczyty makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych. Słabsze dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku uderzyły w amerykańską walutę i napędziły spadek jej notowań zarówno względem euro, jak i japońskiego jena. Co prawda raport wykazał wzrost głównego wskaźnika o 3,4% w kwietniu, spowodowany większym popytem na samochody, ciężarówki i samoloty. Jednak zamówienia bez środków transportu, uważane za wartość reprezentatywną dla inwestycji przedsiębiorstw, zmniejszyły się o 0,8%. I był to 5-ty spadek na przestrzeni ostatnich 6 miesięcy.

Pozostałe czwartkowe dane miały bardziej pozytywny wydźwięk. Liczba nowozarejestrowanych bezrobotnych spadła o 10 tys. do poziomu 268 tys. i jest do najniższa wartość od miesiąca. Natomiast, indeks podpisanych umów kupna domów osiągnął w kwietniu 10-letnie maksimum, pomnażając argumenty przemawiające za tym, iż sektor mieszkaniowy w USA ponownie rozkwita.

Dziś rynek oczekuje na wstępne dane odnośnie amerykańskiego PKB za I kwartał oraz wystąpienie prezes Fed, Janet Yellen. Spodziewany jest słaby odczyt z racji spowolnienia gospodarki Stanów Zjednoczonych na początku roku. Każda zatem niespodzianka w postaci „nie tak złego” komunikatu z pewnością doda paliwa dolarowi i pobudzi kolejne głosy, wzywające do szybkiej podwyżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną. Popołudniowa konferencja szefowej Fed i wolny w poniedziałek w USA oraz Wielkiej Brytanii mogą spowodować, iż będziemy dziś świadkami emocjonującej końcówki sesji.

Póki co handel toczy się w sennej atmosferze. W ślad za nudnymi sesjami w Azji, podążają również parkiety europejskie. Indeks Szanghaj Composite stracił dziś 0,05%, a japoński Nikkei wzrósł o 0,37%. Waluty wyceniane są następująco (godz. 11:45):

CHF/PLN – do franku doszło jednak do przebicia linii trendu wzrostowego z 17.05.2016 i testowania wsparcia na poziomie 4 zł. Atak okazał się nieudany i obecnie szwajcarska waluta zmierza w kierunku górnego ograniczenia kanału spadkowego i oporu w rejonie 4,02.

Analiza techniczna CHF/PLN

EUR/PLN – wczorajszy wolny dzień w Polsce przyniósł stabilizację notowań euro i wyłamanie z 2-dniowego kanału spadkowego. Wspólna waluta przeszła w fazę konsolidacji między 4,41 a 4,4260. Przebicie dolnego w powyższych poziomów dałoby szansę na umocnienie złotego do 4,37. Spadający dziś eurodolar jednak na to nie wskazuje. Być może okazja do ataku nadarzy się w poniedziałek, kiedy to amerykanie będą mieli wolne.

Analiza techniczna EUR/PLN
USD/PLN – korekta na eurodolarze, wzmocniona przez wczorajsze słabsze dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku w USA, przełożyła się na delikatny spadek notowań amerykańskiej waluty również względem złotego. Dziś jednak dolar ponownie znajduje się na fali wznoszącej i zmierza w stronę górnego ograniczenia kanału spadkowego.

Analiza techniczna USD/PLN

GBP/PLN – również na funcie doszło do niewielkiej korekty ostatnich wzrostów. Dopiero jednak przebicie wsparcia na 5,7652 mogłoby przynieść większe zyski złotemu.

Analiza techniczna GBP/PLN

Najbliższe wydarzenia na rynkach finansowych:

  1. maja:
14:30USAPKB
16:00USAIndeks zaufania konsumentów Uniwersytetu Michigan
16:30USAWystąpienie Janet Yellen, prezes Fed, na Uniwersytecie Harvarda

 

Michał Sikora – Dealer walutowy inkantor.pl

Michał Sikora