Czy stać nas na życie kulturalne?

Czy stać nas na życie kulturalne z legalnego źródła? Ile kosztuje udział w kulturze wysokiej? Bywa, że naprawdę niewiele albo zgoła nic.

Scena z filmu "Czarny łabędź" materiały prasowe

 

 

Bilety do teatru są za drogie, a organizowane promocje wymagają wykorzystania urlopu na spędzenie całego dnia w kolejce do kasy? Można łatwiej i prościej. Teatr Wielki w Warszawie stworzył platformę, na której można oglądać niektóre spektakle. Na stronie www.vod.teatrwielki.pl jak dotąd można obejrzeć Straszny Dwór. Operę Stanisława Moniuszki w 4 aktach, Balet Krzysztofa Pastora wg Burzy Williama Szekspira, baśń muzyczną Bajko, gdzie jesteś oraz Konkurs Moniuszkowski.

Za mały wybór? To koniecznie zajrzyjcie do Ninateki (ninateka.pl). Tu można stracić poczucie czasu. Jest wszystko – polskie animacje, polskie filmy fabularne, polskie dokumenty, spektakle teatralne, opera, balet, słuchowiska, audycje radiowe, wywiady, koncerty – ponad 6 tysięcy filmów i audycji, a 98 proc. tego materiału jest dostępnych za darmo, bez reklam. Te dwa procent, które jest płatne, wymaga od widza 3,60 zł za film, po 30 zł miesięcznego karnetu.

Czujemy przesyt polskiej sztuki i pragniemy zagranicznego repertuaru, ale nie stać nas na bilet lotniczy? Nie widzę problemu. British Council i Multikino połączyły siły i już od kilku lat przybliżają polskim widzom brytyjskie życie teatralne. Transmisje i retransmisje spektakli wystawianych na londyńskich scenach można obejrzeć w Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Bydgoszczy, Gdyni, Katowice, Lublinie, Łodzi, Olsztynie, Poznaniu, Rzeszowie, Sopocie, Szczecinie, Włocławku, Wrocławiu czy w Zabrzu. Pokazy są też odstępne w stołecznym kinie Praha. Transmisje są dla tych, którym angielski nie sprawia kłopotu, retransmisje opatrzone są w polskie napisy.

A może chcielibyśmy coś mniej poważnego? Warto pokochać poniedziałki, bo niektóre kina właśnie na początku tygodnia sprzedają bilety w bardzo niskich cenach, jak warszawski Muranów czy Luna. Multipleksy zachęcają nas do polubienia środka tygodnia, właśnie w środy oferując zniżki. Dla kinomaniaków Cinema City wprowadziło abonament – kartę unlimited. Za cenę niespełna dwóch biletów miesięcznie, można oglądać wszystko, ogranicza nas tylko czas, jaki możemy spędzić w kinie.

Cytując Janusza Kondratiuka i jego Dziewczyny do wzięcia (1972), „jest wiele możliwości”. A jakie Państwo mają patenty na tanie życie kulturalne?

Izabela Matjasik
Izabela Matjasik