Deepwater Horizon: koszty oszczędzania

Na kwestiach bezpieczeństwa nie można oszczędzać, a skąpstwo na początku inwestycji okazuje się bardzo kosztowne pod jej koniec. Wydawać by się mogło, że te prawdy są oczywiste i takich błędów nikt nie powinien już popełniać. „Żywioł. Deepwater Horizon” przypomina, że świat finansów nie lubi uczyć się na błędach.

Deepwater Horizon - materiały prasowe

Deepwater Horizon - materiały prasowe

 

 

To wydarzyło się naprawdę, a do tego nie tak dawno temu – w 2010 roku. Na platformie wiertniczej „Deepwater Horizon” doszło do niekontrolowanego wycieku ropy, a następnie pożaru. W katastrofie zginęło 11 osób, platforma została doszczętnie zniszczona, a do Zatoki Meksykańskiej dostało się 698 milionów litrów ropy.
Film opowiada szczegółowo, co stało się krytycznego dnia, jak wyglądała akcja ratunkowa i wskazuje palcem winnych. W pierwszej części poznajemy główne postaci i procedury, jakie obowiązują na platformach wiertniczych, zanim dojdzie do wydobycia ropy, by móc zrozumieć co zostało pominięte i jakie te podyktowane chciwością zaniedbania miały konsekwencje.

Po tym, jak dochodzi do wycieku, akcja przyśpiesza i „Żywioł” okazuje się niezwykle efektownym i emocjonującym kinem katastroficznym. Reżyser Peter Berg, który ma na swoim koncie fatalny tytuł „Battleship: Bitwa o Ziemię”, za który nominowano go do Złotej Maliny, pokazał, że to był raczej wypadek przy pracy i potrafi wyreżyserować przyzwoity film.

Świetne są efekty specjalne – pozwalają utrzymać widza w iluzji, że znalazł się w środku szalejącego pożaru na platformie, która nie stała na palach, lecz unosiła się na powierzchni, sterowana czterema śrubami. To, czego w samym filmie nie ma, a czego dowiadujemy się podczas napisów końcowych, to skutki ekologiczne katastrofy. Reżyser skupił się na na losie pracowników, pokazał ich heroiczną walkę z żywiołem, a potem o życie. I to, z jakim oddaniem pomagali sobie wzajemnie.

Wielkim plusem filmu jest też znakomita obsada. Oprócz Marka Wahlberga, jest John Malkovich w roli czarnego charakteru, Kurt Russel, Kate Hudson, a z młodego pokolenia Dylan O’Brien (za występ w tym filmie otrzymał nagrodę, przyznawaną przez nastolatków „Teen Choise”).

W ostatnich tygodniach na ekrany weszło kilka głośnych tytułów. W urodzaju świetnych filmów szkoda by było przegapić bardzo dobre kino katastroficzne.

„Żywioł. Deepwater Horizon”, reż. Peter Berg, USA 2016.

Izabela Matjasik
Izabela Matjasik