Dziś WYJĄTKOWO opłaca się zagrać w Lotto

60 milionów złotych działa na wyobraźnię. I o ile zazwyczaj gry liczbowe są zupełnie nieopłacalne dla grającego (będąc jednocześnie żyłą złota dla organizatorów), tym razem jest inaczej – z punktu widzenia matematyki i statystyki wysłanie kuponu ma sens.

Fot: Krystian Maj/FORUM

Fot: Krystian Maj/FORUM

Totalizator Sportowy realizuje monopol państwa w zakresie gier liczbowych na podstawie ustawy o grach hazardowych. Na czym polegają gry liczbowe, tłumaczyć chyba nie trzeba – kto z nas nigdy nie zagrał w Lotto? Wystarczy powiedzieć, że są jedną z gier hazardowych i należą… do tych najbardziej nieopłacalnych.

Prawdopodobieństwo trafienia „szóstki” wynosi 1:13 983 816. Przy cenie kuponu wynoszącej 3 złote możemy łatwo policzyć, że by zakład miał dodatnią wartość oczekiwaną, nasza wygrana musi wynieść około 42 mln złotych.

Skąd takie liczby? Możemy to wyjaśnić na przykładzie rzutu kostką. Szansa na to, że wypadnie określona liczba, wynosi 1:6. Dlatego zakładając, że możliwa wygrana wyniesie 6 złotych, opłacalny jest dla nas taki zakład, który nie kosztuje więcej niż 1 zł. W przeciwnym razie już na starcie jesteśmy „na minusie”.

W jaki sposób Totalizator Sportowy oblicza nagrody? Odeślijmy do strony internetowej:

Na wygrane, zgodnie z regulaminem, przeznacza się co najmniej 51% stawek wpłaconych za udział w grze. W Lotto na „szóstki” przeznaczamy 44% puli na wygrane. Jeżeli nikt nie trafi „szóstki”, występuje kumulacja, czyli pula na główne wygrane przechodzi na następne losowanie. Na wygrane za trafienie „piątki” przeznaczamy 8% puli, pozostałą kwotę dzielimy między osoby, które trafiły „czwórki” i „trójki”.

Zazwyczaj gra jest zupełnie nieopłacalna – gwarantowana pula na wygrane 1. stopnia wynosi 2 miliony złotych. Żeby w tym przypadku zakład był opłacalny, kupon musiałby kosztować… niecałe 15 groszy. Warto jeszcze zaznaczyć, że prawdopodobieństwo, że nasz kupon nie przyniesie żadnej wygranej (czyli trafimy „dwójkę”, „jedynkę” lub nie trafimy nic) wynosi… 97 procent.

Oczywiście warto jeszcze pamiętać o tym, że jest to pula na wygrane 1. stopnia, a my przy naszym założeniu trafiamy „szóstkę” jako jedyni. Najciekawsze jest natomiast to, że dotychczasowa najwyższa wygrana wyniosła 35 234 116,2 zł. To oznacza, że był to zakład… o ujemnej wartości oczekiwanej. Nawet, jeśli gracz zapłacił za niego tylko 3 złote.

Totalizator Sportowy w 2014 roku zarobił 217 872 494,32 zł.

Mateusz Szymański
Mateusz Szymański