Jak szybko wsiąść na pokład samolotu [Antyporadnik]

Na przejście sprzed lotniskowych drzwi na pokład samolotu tanich linii lotniczych można patrzeć albo jak na nużący proces, który trzeba odbębnić, albo jak na walkę, która może udowodnić naszą wyższość nad resztą świata i okolic. Jeżeli jesteś wyznawcą tego drugiego podejścia, ten poradnik sprawi, że będziesz umiał dopiąć swego.

Twoim celem powinno być wejście na pokład samolotu możliwie jak najszybciej, jeszcze przed innymi pasażerami. Nie daj się zwieść faktowi, że podczas odprawy przydzielono Ci miejsce, jak bowiem mawia stare przysłowie – kto pierwszy, ten lepszy.

Walka rozpoczyna się jeszcze przed bramkami, bowiem nie mając pole position nie ma co liczyć na zwycięstwo. Dlatego też zaraz po przejściu kontroli bezpieczeństwa i kupieniu alkoholu należy udać się pod bramki i stanąć przed nimi. Nie licz jednak, że inni pasażerowie są amatorami. O nie, oni również dobrze znają tę zasadę i jeżeli na lotnisku nie pojawisz się wystarczająco wcześnie, najprawdopodobniej bramka będzie już okupowana przez kilka osób. Nie dysponując bonusem pierwszego uderzenia musisz spróbować pokręciś się trochę w okolicy bramki i spróbować zająć jak najlepsze miejsce w powoli formującej się kolejce. Jeżeli podróżujesz z małego lotniska, to pojawia się ryzyko, iż w ten sposób możesz przyblokować przejście w poczekalni. Nie przejmuj się tym jednak – Twój samolot odlatuje przecież za półtorej godziny, masz chyba prawo czekać na niego przed bramką, czyż nie?

Przez kolejne minuty możesz rozkoszować się swoim miejscem. Popatrz z dumą po twarzach osób siedzących w poczekalni, którzy mogą Ci tylko i wyłącznie zazdrościć świetnego miejsca. Bądź jednak czujny, by przypadkiem nie utracić pozycji. Każdy przechodzący może być potencjalnym zazdrośnikiem, który chce zając Twoje miejsce. Pracuj więc ciałem, by ruch w przejściu które blokujesz odbywał się przede wszystkim za Twoimi plecami. Technika ta przydaje się również przy wsiadaniu do innych środków masowego transportu oraz np. na koncertach.

W końcu nadchodzi długo wyczekiwana chwila, czyli otwarcie bramek. Jeszcze tylko kontrola dokumentów i możesz ruszyć w kierunku samolotu. Samych dokumentów nie ma sensu przygotowywać za wczasu. Póki nikt o nie nie pyta, trzymaj je ukryte głęboko w kieszeni bądź bagażu. Po co niepotrzebnie zajmować sobie ręce? W ten sposób raczej wiele nie ryzykujesz, wszyscy bowiem, którzy stoją za Tobą i tak muszą poczekać aż Ty przejdziesz. Nikt Cię nie wyprzedzi. A że potrwa to chwilę dłużej…? Ty stałeś w kolejce ponad godzinę, masz więc swoje prawa.

Udało się, jesteś na płycie lotniska. Zazwyczaj oczekujący na przyjęcie pasażerów samolot ustawiony jest w ten sposób, że dużo bliżej jest do drzwi przednich, niż tylnych. Niezależnie więc od rzędu, który widnieje na Twoim bilecie, wsiadaj przednimi drzwiami. W końcu o to chodzi, by na pokładzie samolotu być jak najszybciej, czyż nie? A to, że może czekać Cię przepychanie się na drugi koniec samolotu? Cóż, trudno. Wygrana wymaga ofiar.

Inaczej wygląda sytuacja, gdy masz szczęście siedzieć z przodu. Wtedy spokojnie możesz podejść do swojego rzędu i zacząć ładować bagaż. Blokujesz w ten sposób przejście pasażerom, którzy siedzą w dalszych rzędach? Przecież to nie Twoja wina, że system przydzielił Ci trzeci rząd. Jakoś musisz się usadowić, a przecież przepuszczenie innych – ani w samolocie, ani w poczekalni – nie wchodzi w grę. Podobnie zresztą jest z miejscami zewnętrznymi. Niech litery „C” i „D” przy oznaczeniu miejsca nie zniechęcają Cię do walki o jak najszybsze wejście na pokład. To, że będziesz musiał znów wychodzić i blokować przejście, by wpuścić kogoś do okna, to przecież jego wina, a nie Twoja.

Podobne zasady są podstawą sprawnego opuszczania pokładu. Siedzisz blisko drzwi? Spróbuj możliwie najszybciej wepchnąć się w przejście. Najlepiej wstać jeszcze zanim samolot się zatrzyma, bądź w mniej sprzyjających okolicznościach po prostu wykorzystać lukę pomiędzy przechodzącymi w stronę wyjścia ludźmi. Gdy już przyblokowałeś wszystkich z tyłu możesz spokojnie zająć się zakładaniem bluzy, czy innej kurtki i wyjmowaniem swojego bagażu ze schowka. Co z tego, że osoby, które przyblokowałeś mogłyby już dawno wyjść? Tobie przecież się śpieszy, innym pewnie nie.

I najważniejsze – po wylądowaniu nie zapomnij o oklaskach!

Adam Torchała
Adam Torchała