Nowe rozdanie relacji z EURO 2016

Telewizja Polska aż przerwała program, by herold tzw. dobrej zmiany Jacek Kurski miał okazję obwieścić kolejny triumf zakupowy.

FOT. Wikipedia

FOT. Wikipedia

W wigilię pierwszego sejmowego czytania wniesionych ekspresową ścieżką przez klub Prawa i Sprawiedliwości trzech projektów ustaw, tworzących tzw. duży pakiet medialny (o mediach narodowych, o składce audiowizualnej oraz przepisy wprowadzające obie ustawy), Telewizja Polska aż przerwała program, by herold tzw. dobrej zmiany Jacek Kurski miał okazję obwieścić kolejny triumf zakupowy.

Publiczna stacja sfinalizowała w środę zapowiadaną od dawna, kosztowną sublicencję na transmisje jedenastu spotkań czerwcowo-lipcowego turnieju EURO 2016 we Francji. Odcedzając propagandową wodę, wypada sprecyzować, czym owa cząstkowa oferta będzie się różniła w stosunku do kompletu meczów pokazywanych (większości w kanale płatnym) przez Polsat.

W obu stacjach jednakowo dostępne będą otwarte przekazy meczu otwarcia, wszystkich spotkań Polaków, półfinałów oraz finału. Różnica w ofertach ogólnodostępnych wystąpi na poziomie dwóch spotkań 1/8 finału i dwóch ćwierćfinałów. Dużo zależy od tego, czy drużyna Adama Nawałki wyjdzie z grupy eliminacyjnej i jakie będą zestawy innych par. W każdym razie decyzja TVP o wyborze konkretnego meczu 1/8 i 1/4 automatycznie zmarginalizuje takie spotkanie w ofercie płatnej Polsatu.

Cały pakiet transmisji Telewizji Polskiej znajdzie się w Jedynce. To decyzja porządkująca program, ale mająca także specyficzny kontekst propagandowo-polityczny. Przez lata TVP1 była liderem oglądalności w polskiej wielkiej czwórce, w której oba kanały publiczne traktowane są przez firmy pomiarowe oraz reklamodawców odrębnie.

Ostatnie dane Nielsen Audience Measurement, cieszące się wysoką wiarygodnością rynków (czego nie można powiedzieć o wietrzących wszędzie zmowę PiSowskich władcach kraju), wskazują jednak na detronizację sztandarowej Jedynki. W końcu kwietnia przoduje Polsat z udziałem 11,69 proc. o włos przed TVN z wynikiem 11,52 proc.

TVP1 zjechała pierwszy raz do poziomu jednocyfrowego 9,58 proc., a czwarte miejsce standardowo zajmuje TVP2 z wynikiem 9,02 proc. Zdecydowanie gorzej dla telewizji publicznej, a szczególnie dla Jedynki, wyglądają udziały w grupie komercyjnej, którą reklamodawcy utożsamiają z przedziałem wiekowym 16–49. Górna granica jest bardzo dyskusyjna, ale biznes się jej trzyma.

Wiadomość o sublicencji TVP ma dla reklamodawców duże znaczenie. Będą musieli zaktualizować plany kampanii podczas EURO 2016, dotychczas skierowane tylko do Polsatu. Zwłaszcza że oglądalność tych samych meczów otwartych na ekranie TVP1 oraz Polsatu zapewne wyjdzie na korzyść stacji publicznej. Takie jest po prostu wieloletnie przyzwyczajenie telewidowni.

Absolutnie to jednak nie oznacza, że gole strzelane/tracone przez Polaków widziane na ekranie narodowym mają jakąś dodaną wartość patriotyczną w stosunku do tych samych goli z ekranu komercyjnego. A taka niedorzeczność znowu przebijała się z TVP przy okazji informowania o sublicencji.

Jacek Zalewski
Jacek Zalewski