Dialog społeczny wasalem władzy

Przyjętą z wielkimi nadziejami ustawę o RDS sfinalizował jeszcze prezydent Bronisław Komorowski, ale pierwszy skład powołał już Andrzej Duda.

Minister Elżbieta Rafalska (z prawej) o niektórych propozycjach Henryki Bochniarz, obecnie kierującej RDS, nie chce słyszeć. Prezydent Andrzej Duda naturalnie trzyma stronę rządu.

O tym, że 21 czerwca jest jednym z kilku najdłuższych dni roku, wiedzą wszyscy. Na szerokości Warszawy słońce wschodzi o godzinie 4.14, a zachodzi o 21. Poza powitaniem lata obchodzimy również… święto, o którym mało kto pamięta nawet w środowisku honorowanym. Ponad rok temu tę nową świecką tradycję zapoczątkowała uchwała: „Uznając znaczenie działalności przedsiębiorców na rzecz rozwoju gospodarczego i społecznego kraju, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustanawia dzień 21 czerwca Dniem Przedsiębiorcy. Dzień ten przyczyni się do wzmacniania świadomości i wiedzy społeczeństwa o procesach gospodarczych oraz o przedsiębiorczości”. W uzasadnieniu projektu posłowie PiS wpisali m.in. wzmacnianie etosu przedsiębiorcy, promowanie jego pozytywnego wizerunku oraz zachęcanie młodych ludzi do podejmowania działalności gospodarczej. Po skróceniu wersji wyjściowej Sejm przyjął niekonfliktową uchwałę stosunkiem głosów 432:3, przy 6 wstrzymujących się i 19 nieobecnych.

Szczytność idei biznesowego święta współgra z jego sztucznością. Skoro jednak w kalendarzu zaistniało, to władcy kraju, a także bliskie im media starają się podpiąć pod 21 czerwca różne inicjatywy. Wręczanie biznesowych błyskotek czy nominacji to nic oryginalnego, trwa przecież cały rok. Na pewno znaczące było natomiast poprzedzające Dzień Przedsiębiorcy plenarne posiedzenie Rady Dialogu Społecznego (RDS) w gościnie u prezydenta RP. Przypomnę, że przyjętą z wielkimi nadziejami ustawę sfinalizował jeszcze Bronisław Komorowski, ale pierwszy skład RDS powołał już Andrzej Duda. Po dwóch latach następuje planowy przegląd ustawy i właśnie wypracowanie nowelizacji było celem posiedzenia. Rotacyjne przewodnictwo RDS rozpoczęli związkowcy (personalnie — Piotr Duda, przewodniczący Solidarności), a obecnie sprawuje strona pracodawców (Henryka Bochniarz, prezydent Konfederacji Lewiatan). Sama RDS oczywiście nie ma inicjatywy ustawodawczej, zatem jej rola ogranicza się do rekomendacji, które do Sejmu w formie projektu może wnieść rząd, ewentualnie prezydent.

Część propozycji partnerów została przez władzę zaakceptowana, ale niektóre od razu trafiły do kosza. Do uzgodnionych pozytywów usprawniających RDS należy np. wprowadzenie elektronicznego głosowania uchwał, rozszerzenie uprawnień konsultacyjnych o projekty strategii i programów, występowanie do ministra finansów o wydawanie ogólnych interpretacji podatkowych. Rząd wykluczył natomiast organizowanie wysłuchań publicznych przy procedowaniu wszystkich — poza rządowymi — projektów ustaw, czyli również poselskich, prezydenckich i senackich. Oznacza to, że ważne ustawy nadal będą całkowicie omijały RDS. Nie ma również mowy o przyjęciu innego ważnego postulatu, zwłaszcza pracodawców — przywrócenia usytuowania wojewódzkich rad dialogu społecznego (WRDS) przy urzędach marszałkowskich, zamiast poddania ich nadzorowi rządowych wojewodów. Dobrze sprawdzający się samorząd chętnie przyjąłby dialog społeczny jako ustawowe zadanie własne, łącznie z pełnym finansowaniem WRDS. Ale to wykluczone, ponieważ starcie o owe rady to tylko fragment większej kampanii PiS przejmowania wojewódzkich służb i instytucji od obcych politycznie marszałków w ręce swojskich wojewodów.

Jacek Zalewski
Jacek Zalewski