Głowa państwa stawia pieczęć

PLAN MORAWIECKIEGO

Mateusz Morawiecki Fot. Marek Wiśniewski

Mateusz Morawiecki Fot. Marek Wiśniewski

Firmowany przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego „Plan na rzecz odpowiedzialnego rozwoju” otrzymał pieczęć prezydenta Andrzeja Dudy — co było oczywistością. Sztandarowy projekt ekipy PiS w obecnej formie ma 47 stron, pełnych diagramów i mapek. Autor podkreśla, że plan ma charakter kierunkowy i opisuje pewną filozofię. Więcej szczegółów znajdzie się w strategii, nad którą Ministerstwo Rozwoju pracuje.

Hasłowość planu na razie jest główną przeszkodą w merytorycznym odnoszeniu się do niego. Na jego ostatniej stronie umieszczone zostało zdanie: „Trudnych wyzwań jest wiele, np. budowanie oszczędności krajowych, mądre inwestycje i uproszczenia dla firm”. Ale to zaledwie wierzchołek góry lodowej, główną jej masę stanowi problem pokrycia bilionowych kosztów planu. Nowi władcy kraju już się przekonali, że przełożenie haseł na konkrety ustawowe jest trudne. Kapitalnym przykładem stał się podatek handlowy, którego sensowne skonstruowanie na razie przerasta umiejętności rządu Beaty Szydło. A przecież to drobiazg wobec skali zmian, których będzie wymagało rozpisanie idei Morawieckiego.

Prezentacja planu wobec prezydenta niewątpliwe wzmocniła pozycję polityczną autora. Trzeba pamiętać, że wicepremier Morawiecki nie jest posłem ani nawet członkiem PiS. Tylko pozornie nie ma to znaczenia. W historii III RP znane są przykłady, że fachowcy ściągani spoza partii na kluczowe stanowiska — myślę przede wszystkim o ministrach finansów, czasem z tytułem wicepremiera — długo nie trwali. W interesie kraju leży, żeby tym razem się to nie powtórzyło… © Ⓟ

Jacek Zalewski
Jacek Zalewski