Instytucjonalne rozszczelnienie

Na pierwszym plenarnym posiedzeniu Rady Dialogu Społecznego (RDS) po przejęciu na rok jej przewodnictwa przez pracodawców — a konkretnie przez Henrykę Bochniarz, prezydent Konfederacji Lewiatan — stronę rządową reprezentował wicepremier Mateusz Morawiecki.

Fot. Ryszard Hołubowicz (Lublin.com.pl) [CC BY-SA 3.0], via Wikimedia Commons

W naturalny sposób punktem najbardziej interesującym reprezentatywne organizacje biznesowe stał się projekt ustawy Prawo dla przedsiębiorców, przedstawiony 18 listopada podczas Kongresu 590 w Rzeszowie-Jasionce. Zwłaszcza że na kongres wręcz demonstracyjnie nie został zaproszony żaden wielki podmiot biznesowy, uczestniczący ustawowo w pracach RDS.

Są takie cztery: Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej, Konfederacja Lewiatan, Business Centre Club i Związek Rzemiosła Polskiego. W projekcie, stanowiącym element większego prawnego pakietu, pojawia się nieznana Komisja Wspólna Rządu i Przedsiębiorców (KWRiP). Otwiera się także furtka dla nieokreślonych „organizacji społecznych wspierających rozwój przedsiębiorczości”, bez choćby wzmianki o ich liczebności, reprezentatywności etc. Dlatego dość naturalne jest pytanie o relacje owej dwustronnej KWRiP z istniejącą trójstronną (z udziałem także związkowców) RDS. Uczestnicy wznowionego z tak wielkim trudem instytucjonalnego dialogu społecznego poczuli zrozumiałe zagrożenie marginalizacją.

Wicepremier Mateusz Morawiecki starał się rozwiać obawy, podkreślając, że oba organy miałyby różne zadania. RDS zajęłaby się problemami bardziej generalnymi, mającymi rzeczywiście znaczenie ogólnospołeczne. W pakiecie konstytucji dla biznesu chodzi zaś o rozszczelnienie świata urzędniczego, stojącego między pracodawcami a pracownikami. Dlatego KWRiP miałaby zająć się bardziej przyziemnym i konkretnym usprawnianiem otoczenia biznesowego. Generalnie jednak stwierdził, że za utrzymanie nowego tworu w ustawie — którą Rada Ministrów zajmie się w styczniu — „umierał nie będzie”.

Jacek Zalewski
Jacek Zalewski