Macierewicz lepszy od gospodarki

Pewnie to tylko przypadek, ale dobrze pokazuje trudną sytuację parlamentarnej opozycji. W dniu, w którym Główny Urząd Statystyczny upublicznił bardzo dobre dane dotyczące gospodarki, Grzegorz Schetyna zapowiedział złożenie kolejnego wotum nieufności wobec Antoniego Macierewicza, ministra obrony.

fot. Witold Rozbicki/REPORTER

Opozycja mogłaby przekonywać Polaków, że pod rządami PiS źle im się żyje. Problem w tym, że żyje im się dobrze. Ekonomiczne dobrze, statystycznie. Pensje rosną, fabryki pracują, bezrobocie spada, wskaźniki obrazujące jakość życia biją rekordy. W takich okolicznościach nie przebiją się odpowiedzialni komentatorzy mądrze podpowiadający, że czas prosperity dobrze wykorzystać na zaciskanie pasa. Nikt pasa zaciskać nie chce. Komentarze o tym, że PiS demoluje gospodarkę, bawią już nie tylko elektorat PiS. Tym bardziej że w tym samym czasie lider opozycji mówi o rozszerzeniu programu 500+ na każde dziecko (choć nie mówi całej prawdy, czyli pomija wprowadzenie kryterium dochodowego, a więc pozbawienie części osób świadczenia) i 13. emeryturze. Kto chce zdemolować finansowe publiczne?

Uznając, że gospodarka jest dziś polem przegranym, opozycja musi sięgnąć do politycznych sporów w innych obszarach. Nie ma lepszego kandydata niż minister obrony. Wotum nieufności, oczywiście nieskuteczne, wobec polityka, który wygrywa w rankingach nieufności, jest oczywiste i zrozumiałe. Drugiego takiego w rządzie nie ma. Pozwoli skoncentrować uwagę na słowach: bezpieczeństwo i odpowiedzialność. Teoretycznie nie mniej ważnych od: pensja i portfel.

Wszystkie te rozważania opozycji mogą być warte funta kłaków, jeśli przypomnimy sobie niedawną diagnozę społeczną prof. Czapińskiego. W skrócie – Polacy mają się dobrze i coraz lepiej, nie wierzą, że ten czy inny polityk jest w stanie wpłynąć na ich życie, dbają o nie sami. A to, że wygrał PiS? Trzeba było nie irytować obciachem elektoratu.

Marcin Goralewski
Marcin Goralewski