Mieszkanie plus dla klasy średniej PiS

Rząd Prawa i Sprawiedliwości ogłosił pierwsze konkretne informacje dotyczące programu Mieszkanie+ — na 67 ha powstaną mieszkania na wynajem z opcją zakupu. Na początek w: Białej Podlaskiej, Chorzowie, Dębicy, Gliwicach, Katowicach, Kobyłce, Nowej Dębie, Pelplinie, Poznaniu, Radomiu, Skawinie, Stalowej Woli, Starogardzie Gdańskim, Trzebini, Tychach, Wałbrzychu i Wrześni.

Fot. P.Tracz/KPRM

„Program jest pomyślany tak, żeby współpracować z samorządami przy wsparciu Banku Gospodarstwa Krajowego, realizować w bardzo krótkim czasie, bardzo szybko budowę mieszkań dla przeciętnej polskiej rodziny” — komentowała premier Beata Szydło.

Jej zdaniem, program skierowany jest do tych, których nie stać na własne mieszkanie – nie spełniają wymagań finansowych stawianych przez kredytujące inwestycję banki.

– Budowa prawdziwej, szerokiej polskiej klasy średniej poprzez program Mieszkanie+ ma dla nas najwyższą wartość i będzie jednym z kluczowych priorytetów, również dla mnie – dodał wicepremier Morawiecki.

Wypowiedziane w odstępie kilku minut słowa obu polityków znakomicie się uzupełniają. I nie dotyczą rynku mieszkaniowego. Krok po kroku rząd realizuje wizję prezesa Kaczyńskiego, który mówił: „W Polsce musi nastąpić wymiana elit” — w przypadku programu mieszkaniowego w długoterminowym wymiarze polityki społecznej. Wymiana elit oznacza także budowanie nowej klasy średniej (przy całej trudności ze zdefiniowaniem tej grupy).

Jednak to nie Mieszkanie+ będzie kluczowym punktem tego planu. Największe znaczenie będzie miało wprowadzenie jednolitego podatku. Już dziś, bez szczegółów, można przyjąć, że osoby kwalifikowane przez panią premier do programu Mieszkanie+ na tej reformie zyskają. Stracą te, które zadłużyły się w bankach w czasie ośmiu latach rządów PO.

Marcin Goralewski
Marcin Goralewski