Nie chcemy stać na unijnej bocznicy

Poziom wsparcia dla Unii Europejskiej w oczach jej obywateli wrócił do poziomu sprzed wybuchu w 2008 r. kryzysu finansowego.

Emmanuel Macron razem z Angelą Merkel zamierza tchnąć nowego ducha we francusko-niemiecką inicjatywność w UE.

Prezydenckie zwycięstwo euroentuzjasty Emmanuela Macrona nadaje szczególną symbolikę obchodom Dnia Europy, który jest oficjalnym unijnym świętem upamiętniającym deklarację Roberta Schumana. 9 maja 1950 r. francuski minister spraw zagranicznych ogłosił plan utworzenia Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali (EWWiS). Pięć lat po zakończeniu II wojny światowej rządy Francji oraz istniejącej dopiero kilka miesięcy Niemieckiej Republiki Federalnej uznały, że tylko wzajemny nadzór nad ich wydobyciem węgla oraz produkcją stali zapobiegnie powtarzaniu się w przyszłości konfliktów, przynajmniej na granicy nad Renem. EWWiS szybko objęła także państwa Beneluksu oraz Włochy. Obecnie prezydent elekt Emmanuel Macron wcale nie ukrywa, że razem z kanclerz Angelą Merkel zamierza tchnąć nowego ducha we francusko-niemiecką inicjatywność w Unii Europejskiej.

Święto jest okazją do spojrzenia na wyniki badania Eurobarometru, przeprowadzanego corocznie na zlecenie Parlamentu Europejskiego. Najbliższe wybory odbędą się na przełomie maja/czerwca 2019 r., notabene już bez obsadzania 73 euromandatów należnych Zjednoczonemu Królestwu, jako że brexit ma się dopełnić prawnie do 30 marca 2019 r. Badanie zostało przeprowadzone metodą wywiadów kwestionariuszowych w dniach 18–27 marca. Akurat 25 marca UE galą na rzymskim Kapitolu obchodziła 60. rocznicę traktatów powołujących Europejską Wspólnotę Gospodarczą oraz Europejską Wspólnotę Energii Atomowej, które były rozwinięciem EWWiS. Badaniem zostali objęci także respondenci brytyjscy, mający rzecz jasna różny stosunek do brexitu…

Ankieta była wielowątkowa, poniższy diagram obrazuje rozkład odpowiedzi na dwa kluczowe pytania. Ogólny poziom wsparcia dla UE w oczach jej obywateli nareszcie wrócił do poziomu sprzed wybuchu w 2008 r. kryzysu finansowego, który uderzył zwłaszcza w strefę euro. Charakterystyczne są różnice w opiniach ogólnounijnych oraz polskich. Z lewej części diagramu wynika, że członkostwo w UE nam podoba się znacznie powyżej średniej — 71 proc. wobec 57. Notabene porównanie lat 2017/2016 dowodzi, że w Polsce nastąpił ogromny skok na plus — aż o 10 pkt. proc. Prawa część diagramu potwierdza natomiast, że wyrażamy mniejszą od średniej akceptację dla wyodrębniania się w UE dwóch prędkości — 42 proc. wobec 49. Porównanie lat 2017/2016 potwierdza wzrost polskich obaw o 5 pkt. proc. Zobiektywizowane i oderwane od bieżącego zgiełku partyjnego dane Eurobarometru polecam zarówno obecnemu rządowi, jak i opozycji.

Jacek Zalewski
Jacek Zalewski